-->

sobota, 4 maja 2013

Olewin

Rosin:
OLEWIN -(1294 Olevyn, Olewino, Olemno, Olyewino) 5 km na E od Wielunia. 1. 1511 pow. wiel. (ŹD 211); 1520 par. Ruda (Ł 2, 95, 111).3. 1511, 1518 – 3 1/2 ł.; 1552- 16 kmieci i 2 ł.; 1553 cz. M.Jaśka – 3 ł. (ŹD 211, 290); 1520 – 4 1/2 ł. os. (Ł 2, 95).4. 1294 Przemysł II skonfiskował dział Gerarda w O. na rzecz abpstwa za udział w złupieniu dóbr kośc. (Wp 722); 1350 Stranko z O. burgr. wiel. (Man. 285, 58); 1388 Paweł z O. (BC 3344, 188); 1419 Jan Borgilo z O. (Wp 309); ok. 1425 Bern. h. Wierusz i Piotr, obaj z O. (MK 24, 196, o dacie ? Cieszęcin); 1459 szl. Mik. z Rychłowic zastawił 1/2 ł. w O. za 2 grz. Stanisławowi ze Starzenic (GW 1, 26); Katarzyna i Jan z O.; 1461 Jan Helman z O.; 1466 Jan Borgil z O. (K 6, 309); 1496 Jan Jasiek z O. sprzedał za 20 fl. dział w Kraszkowicach i Pychowe Kąty Janowi s. 125i Grzegorzowi, br. z O. (GW 2, 30); 1520 prep. wiel. brał dzies. z 4 1/2 ł. os. po 1 wiard. oraz ćw. żyta i owsa, a z łanów kmiec. opust. – raz dzies. snop., raz pien. według arbitrażu świeckich. Plebanowi w Rudzie dzies. snop. z dworów szlach. wartości 7 wiard., 1 kmieć dawał plebanowi w Osjakowie 20 gr czynszu, 2 kapłony i 15 jaj (Ł 2, 95, 111, 131); 1552 – 9 właśc. (ŹD 290).5. 1407 sołectwo (BJ 8032).

Taryfa Podymnego 1775 r.
Olewin, wieś, woj. sieradzkie, ziemia wieluńska, własność szlachecka, 31 dymów.

Taryfa Podymnego 1775 r.
Olewina Częźi, wieś, woj. sieradzkie, ziemia wieluńska, własność kościelna, 8 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Olewin, parafia ruda, dekanat rudzki, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, ziemia wieluńska, własność: 4 części, pierwsza Taczanowski, druga Mianowski, trzecia Wierzbicki, czwarta szkoły piarskie.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Olewin, województwo Kaliskie, obwód Wieluński, powiat Wieluński, parafia Ruda, własność prywatna. Ilość domów 34, ludność 325, odległość od miasta obwodowego 1/2.

Słownik Geograficzny:  
Olewin, w dok. Olyewino, wś i fol., pow. wieluński, gm. Starzenice, par. Ruda, odl. od Wielunia 5 w.; wś ma 35 dm., 445 mk., fol., 3 dm., 30 mk. Fol. roz. mr. 672: gr. or. i ogr. mr. 490, łąk mr. 83, pastw. mr. 69, nieuż. mr. 30; bud. mur. 8, z drzewa 10; płodozmian 5 i 10 polowy. Wś O. os. 43, z gr. mr. 375. Wieś ta znaną już była w r. 1204. W tym bowiem czasie Przemysław II karcąc najezdników posiadłości arcybiskupich, zabrał dobra ich i przekazał kościołowi gnieźnieńskiemu, a między innemi także część O., należącą do jakiegoś Gerarda. Według regestr. pobor. z 1552 r. wś O., w pow. wieluńskim, należała do kilku właścicieli. Mikołoj Jassek szlachcic miał tu 11 łana. Feliks i Jarosław Kowalscy 4 osadn., Jan Kowalski 2 osadn., Piotr Masłowski, sędzia wieluński, 8 osadn., Jan Piorunowski 1 osadn., Jan i Feliks Urbańscy 1 osadn., Stobrawińska 1 łan (Pawiński, Wielk., II, 290). Ta drobna szlachta płaciła według Lib Ben. Łask. (II, 95, 111) 7 fertonów dziesięciny plebanowi w Rudzie ze swych folwarków, a kmiecie tylko meszne po miarce żyta i owsa, zaś dla kollegiaty w Wieluniu (z Rudy przeniesionej) z każdego łanu po fertonie i mierze owsa lub żyta. Łanów kmiecych osiadłych było cztery i pół a prócz tego i puste, czasami tylko obsiewane.

Spis 1925:
Olewin, wś i folw., pow. wieluń, gm. Starzenice. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 63, folw. 7. Ludność ogółem: wś 367, folw. 122. Mężczyzn wś 190, folw. 60, kobiet wś 177, folw. 62. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 362, folw. 121, innego chrześc. folw. 1, mojżeszowego wś 5. Podało narodowość: polską wś 362, folw. 121, żydowską wś 5, rosyjską folw. 1.

Wikipedia:
Olewin-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie wieluńskim, w gminie Wieluń, przy drodze krajowej nr z Wielunia do Piotrkowa Trybunalskiego. Do 1953 roku miejscowość była siedzibą gminy Starzenice, a w latach 1953-1954 gminy Olewin. W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie sieradzkim. Odkryto tu przypadkowo w 1958 r. ślady osady z okresu wędrówek ludów i wczesnego średniowiecza, nad którą prowadzili badania archeolodzy z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi.

Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
OLEWIN par. Ruda, p. wieluński, W 1912 r. wieś i folwark mają 586 mg własność uwłaszczonych włościan i Ignacego Grodzickiego. W 1927 r. należy również do Ignacego Grodzickiego i ma 284 ha. (SGKP t. 7, s. 480, PGkal.)


 1992 r. 

Akta metrykalne (Parafia Chotów) 1697

 23 maja
ochrzczony Adam Antoni syn Urodzonego Pana Aleksandra Ostrowskiego i Teofili.

Rodzice chrzestni Konstanty Iwański z Olewina i Zofia Ostrowska.

Akta metrykalne (Parafia Chotów) 1734

 9 lutego
ochrzczona Konstancja Julianna Hiacynta córka Urodzonego Pana Stanisława Ostrowski[ego] i Agnieszki Pstrokońskiej małżeństwa z Chotowa.
Rodzice chrzestni Urodzony Pan Jan Bartoszewicz rotmistrz [wojska?] i Urodzona Iwańska z Olewina.

Akta metrykalne (Parafia Chotów) 1736

 25 lipca
... ochrzczony Bonawentura Jakub Joachim syn Urodzonego i Wielmożnego Pana Franciszka Ostrowskiego i Agnieszki Pstrokońskiej małżeństwa z Chotowa.
Rodzice chrzestni z jednej strony Znakomity i Przewielebny Pan Andrzej Drochwieski? kustosz katedry przemyskiej, kanonik warszawski z Wielmożną Panią Ludwiką Karśnicką stolnikową wieluńską. Z drugiej strony Znakomity i Wielmożńy Pan Jerzy Karśnicki stolnik ziemi wieluńskiej z Mierzyc z Urodzoną Panią Marianną Iwańską z Olewina.

Gazeta Warszawska 1828 nr 199

Po śmierci Maryanny z Sczytowskich Zegrzdziney dnia 13 Lutego 1825 roku natąpioney, otworzyło się postępowanie spadkowe, które pierwszy raz ogłaszaiąc zawiadomia się ninieyszem, iż do przeniesienia własności połowy summy 100,000 złotych Polskich i z procentem na dobrach Rudzie w Dziale IV. pod Nem 14 i na dobrach Olewinie A. B. C. w Dziale IV. Nro 7, obudwóch w Powiecie Wieluńskim Woiewództwie Kaliskim położonych, dla namienioney Maryanny Zegrzdziney zahypotekowaney, termin roczny a mianowicie na dzień 29 Lipca 1829 roku o godzinie dziewiątey zrana w Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewództwa Kaliskiego wyznaczonym został.— Kalisz d. 18 Lipca 1828 roku.
Ignacy Główczewski Rejent Kan: Ziem: Woiew: Kaliskiego.


Powszechny Dziennik Krajowy 1831 nr 142

Dyrekcya Szczegółowa Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Woiewództwa Kaliskiego. Uwiadamia publiczność, iż dobra ziemskie. Olewin część litera A. C. powiecie Wieluńskim parafii Ruda, w woiewództwie Kaliskiem położone, Towarzystwu Kredytowewemu Ziemskiemu zastawione, na satysfakcyą zaległych procentów Towarzystwu Kredytowemu przypadaiących, z mocy art. 86 i 87 prawa seymowego w dniu 1f13 czerwca 1825 roku zapadłego, w trzechletnią dzierzawę poczynaiąc od dnia 24 czerwca r. b. 1831 do tegoż dnia 1834 r. przez publiczną licytacyą w dniu 22 czerwca r. b. o godzinie 9 z rana w Kaliszu w mieście posiedzeń Dyrekcyi Szczegółowey Woiewództwa Kaliskiego odbyć się maiącą, więcey daiącemu i przybicie otrzymuiącemu, wypuszczone zostaną pod następuiącemi głównemi warunkami. 1. Dzierzawca obowiązany będzie opłacać corocznie ciężary gruntowe i podatki publiczne, iako to: ofiary złp. 367 gr. 25. Kontyngensu łącznie z dóbr Ruda złp. 356 gr. 12 niemniey złp. 50 dziesięciny kościołowi w Rudzie. 2. Winien będzie przed obięciem dzierzawy złożyć monetą srebrną kurs w kraiu maiącą całkowitą zaległość Towarzystwu Kredytowemu Ziemskiemu od udzieloney pożyczki należącą, łącznie z karami za miesięcy 6 na złp, 899 gr. 13 obrachowaną i ratę czerwcową r. b. złp. 852 gr. 15 wynoszącą. 3. Przyiąć obowiązek dalszego regularnego przez czas dzierzawy wnoszenia opłat z dóbr tych Towarzystwu Kredytowemu należnych, w dwóch ratach, a mianowicie: od dnia 1 do 12 czerwca i od 1 do 12 grudnia każdego roku, które to wypłaty półrocznie wynoszą złp. 852 gr. 15. 4. Oddać dobra po wyyściu kontraktu w takim stanie, w iakim ie obeymuie. 5. Zrzecze się wszelkich pretensyy przez czas dzierzawy za iakie bądź nakłady gruntowe. 6. Wreszcie dzierzawca za wszelkie uchybienia opłat, poddać się winien exekucyi administracyyney a co do wątpliwości i sporów z tytułu dzierzawy wyniknąć mogących, ulegać będzie decyzyom władz Towarzystwa Kredytowego ziemskiego. Reszta warunków licytacyynych przez chęć dzierżawienia maiących, w każdym czasie w kancellaryi Dyrekcyi Szczegółowey przeyrzaną bydź może. Kalisz dnia 9 maia 1831. roku. Prezes Biernacki. Pisarz Chrystowski.

Dziennik Powszechny 1833 nr 310

Przez śmierć Maryanny z Odolińskich Laskowskiey wdowy, dnia 19 Października 1832 roku nastąpioną, otworzonem zostało postępowanie spadkowe, o którem donosząc podpisany Reient, zawiadamia ninieyszem, iż celem przeniesienia na rzecz iey sukcessorów summy 5000 złp. z większego kapitału 20,000 złp. wypływaiącey, a na dobrach Rudzie z przyległościami w Powiecie Wieluńskim położonych, w dziale IV, pod Nr. 13 ad b, ad a a, lit. a a a, oraz na dobrach Olewinie częściach A, B, C, w tymże Powiecie sytuowanych, w dziale IV, ad b,ad b,ad aa, lit. aaa, hypotecznie dla zmarłey (którey prócz tego, na pozostałych 15,000 złp. prawo dożywocia służyło) zabezpieczoney, termin sześcio-miesięczny naydaley na dzień 23 Kwietnia 1834 r. w Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewództwa tuteyszego przed podpisanym Reientem iest wyznaczony. w Kaliszu d. 23 Października 1833 r. Reient Kancellaryi Ziemiańskiey Wdztwa Kaliskiego, Fr. Nowosielski.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1838 nr 178

Pisarz Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Kaliskiej.
Po śmierci.
1. Tekli Laskowskiej wierzycielki summy 3334 złp. 17 gr. z większego kapitału 20,000 złp. na dobrach Rudzie w powiecie Wieluńskim pod Nr. 13 i na dobrach Olewinie А. В. C. w tymże powiecie położonych pod Nr. 6 w dziale IV hipotekowanego pochodzącej.  
(...) Ogłasza się wiadomość otwarcia spadków z wyznaczeniem terminu do regulacyi tychże spadków na dzień 2 (14) Lutego 1839 r. przed podpisanym Pisarzem i z wezwaniem na tenże termin stron interessowanych.  
Kalisz d. 23 Lip. (4 Sierp) 1838 r.
F. Korzeniewski

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1841 nr 69

(N. D. 1478.) Dobra ziemskie Ruda składające się z wsi i folwarku tegoż nazwiska, z folwarku Wideradz, Brzeziny, Taczanów, karczmy Przycłapy z przyległościami i dobra Olewin lit: А. В. С i część Olewina lit: D. Medynszczyzna zwana, w Powiecie i Obwodzie Wieluńskim Gubernii Kaliskiej położone, wydzierżawione zostaną na lat trzy poczynając od dnia 12 (24) Czerwca 1841 do tegoż dnia 1841 r. Wydzierżawienie to nastąpi w dwóch oddziałach, to jest dóbr Rudy w jednym a dóbr Olewina w drugim oddziale. Termin do odbycia licytacyi oznaczony jest na dzień 25 Kwietnia (7 Maja) r. b. o godzinie 10tej z rana przed Antonim Kowalskim Rejentem w Wieluniu, u którego to Rejenta warunki przejrzane być mogą. Cena dzierżawna z dóbr Rudy wynosić może rocznie złp. 12,000, a z dóbr Olewina z przyległościami zł. 10,000.
w Kaliszu dnia 11 (23) Marca 1841 r.
Józef Sikorski.

Kurjer Warszawski 1843 nr 235

Z Wielunia.— Wd. 28 Sierp: r. b. w dobrach dziedzicznych Olewin, Powiecie Wieluńs: żyć przestała ś. p. Domicella z Taczanowskich Taczanowska, wdowa po ś. p . Franciszku Taczanowskim Radcy Stanu za czasów X. Warszaw:, Córka Pelagji z Szczytnickich i Mikołaia Taczanowskiego niegdy Chorążego Ziemi Wieluńskiej. Zgon tej Pani w najdotkliwszym pogrążył smutku pozostałe Dzieci i Wnuki, Rodzinę i Przyiaciół. W cichem ustroniu wiejskiem, oddana z wrodzoną sobie dobrocią serca, uszczęśliwianiu Włościan, tkliwa Matka i Przyiaciołka, Opiekunka sierot; Pani ta niezgasłą zostawiła pamięć cnót swoich. Znakomite grono Obywateli i Włościanie przeięte głębokim żalem, w licznym orszaku pogrzebowym, oddało zmarłej ostatnią chrześcjańską posługę. Pokój Jej cieniom.

Pamiętnik Religijno-Moralny 1854 tom 26 nr. 1


(…) Kościół w Rudzie jest zbudowany, po największej części z kamienia ciosanego, piaskowca połączonego z rudą żelazną, (czerwonego koloru). Kamień ten pochodzi zapewnie z kopalni wsi Olewina, o pół mili przeszło ztąd odległej. (...)

(…) Probostwa Rudzkiego uposażeniem są grunta, dziesięciny, meszne, i procenta. Grunta, posiada morgów 351, prętów 165, miary Rheinlandzkiej. Dziesięciny za wytyczną z wsi rządowej, (dawniej z dóbr kapituły gnieźnieńskiej) Kamionka, pobiera żyta w snopie kóp dziesięć, z odwiezieniem na miejsce; nadto kompozyty:
z dworu wsi Rudy złp. 120
» » Olewina » 74
» » Masłowa » 60
» » Kraszkowic » 70
» » Urbanic » 40
» » Starzenic » 24
» » Rychłowic » 20
razem złp. 408. (...)

(…) Do parafii i rudzkiej należy dziesięć wsi, jako to: Ruda, Olewin, (Taczanowskiego), Kamionka rządowa, Rychłowice, (sukcessorów Rubachów) Kraszkowice, sukcessorów Frydrycha. Urbanice, (Kobierzyckiego) Starzenice, i Sienice, (Łubieńskiego) Masłowice, (Kręskiego) Małyszyn (Tegoż). W roku 1850 parafia rudzka liczyła dusz 2,630. (...)

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1861 nr 122

(N. D. 2430) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Zawiadamiam, iż otwartem zostało postępowanie spadkowe po zmarłych:
2. Majerze Laskier, jako wierzycielu niżej wyszczególnionych summ, z procentem i kosztami processu sposobem ostrzeżenia w dziale IV. wykazu hyp. lokowanych, a mianowicie: b) summy rs. 750 lokowanej na dobrach Ruda pod Nr. 24, na dobrach Olewin А. В. C. pod Nrem 16 na dobrach Jaworzno pod Nr. 37 (...) które to wszystkie dobra są w Okręgu Wieluńskim położone. Zawiadamiam oraz, że do regulacyi takowych spadków oznaczony został termin na dzień 1 (13) Grudnia 1861 roku w mojej Kancellaryi Urzędowej w mieście Kaliszu.  
Kalisz d. 3 (15) Maja 1861 r.
Edward Milewski.

Dziennik Warszawski 1864 nr 253

(N. D. 5540) Pisarz Trybunału Cywilnego I. Instancji Gubernji Warszawskiej w Kaliszu.
Podaje do wiadomości, iż na żądanie Emanuela Taczanowskiego właściciela dóbr Rudy w tychże dobrach Okręgu Wieluńskim zamieszkałego, zamieszkanie prawne co do tego interesu u Franciszka Nowickiego Patrona Trybunału w Kaliszu zamieszkałego, do popierania tej subhastacji ustanowionego Obrońcy obrane mającego, aktem zajęcia przez Franciszka Roweckiego Komornika przy Trybunale Kaliskim w dniu 13 (25) Lipca 1864 roku rozpoczętym, a w dniu 14 (26) tegoż miesiąca i roku zakończonym, sporządzonym, zajętą została na sprzedaż w drodze przymuszonego wywłaszczenia:
Część wsi Olewina Lit. D.
Medyńszczyzna zwana
składająca się z gruntu ornego i łąki bez żadnych zabudowań dworskich i wiejskich, we wsi Olewinie częściów A. B. C. położona, rozległości mórg 65 pręt. kwadr. 100 miary nowopolskiej, czyli dziesiatyn 33 sażeni 1488 obejmująca, należąca do gminy Ruda i parafji Ruda w Okręgu i Powiecie Wieluńskim, graniczy od wschodu słońca z dobrami Wierzchlasem, od południa z dobrami Ruda, od zachodu z dobrami Niedzielsko i Urbanice, od północy z dobrami Masłowice, w posiadaniu Emanuela Taczanowskiego właściciela dóbr Olewina części lit. A. B. C. we wsi Rudzie Okręgu Wieluńskim zamieszkałego będąca.
Inwentarzy żywych, martwych do gruntu przywiązanych, oraz fabryk i zakładów żadnych nie masz. Z resztą szczegółowe opisanie, podatki i ciężary w akcie zajęcia są zamieszczone.
Akt zajęcia wyż z daty powołany Aleksandrowi Bogusławskiemu Patronowi Trybunału, jako Kuratorowi spadku Franciszka Tarło, Feliksowi Kołdowskiemu Prezydentowi m. Kalisza w d. 2 (14) Września 1864 r., Pisarzowi Sądu Pokoju Okręgu Wieluńskiego Piotrowi Dębskiemu, Grzegorzowi Nowak Wójtowi gminy Ruda, Franciszkowi Majewskiemu ustanowionemu Dozorcy w d. 16 (28) tegoż miesiąca i roku doręczony, następnie do księgi wieczystej dóbr Olewina lit. D. w Kancelarji Ziemiańskiej Gubernji Warszawskiej w Kaliszu pod dniem 26 Września (8 Października) 1864 r. wniesiony, a do księgi zaaresztowań Trybunału tutejszego w d. 9 (21) Października tegoż roku wpisany i zaregestrowany został.
Sprzedaż dóbr tych odbywać się będzie na audjencji Trybunału Cywilnego I. Instancji Gubernji Warszawskiej w Kaliszu w miejscu zwykłych posiedzeń.
Warunki licytacji i sprzedaży, oraz zbiór objaśnień w biurze Pisarza Trybunału i u popierającego sprzedaż Franciszka Nowickiego Patrona, każden z interesentów przejrzeć sobie może.
Pierwsze ogłoszenie warunków licytacji i sprzedaży na audjencji Trybunału tutejszego w d. 24 Listopada (6 Grudnia) 1864 roku nastąpi.
Kalisz d. 10 (22) Października 1864 r.
Asesor Kolegjalny, J. Migórski. (N. 1801)

Dziennik Warszawski 1865 nr 271

(N. D. 7197.) Rejent Kancelarji Ziemiańskiej Gubernji Warszawskiej w Kaliszu.
Zawiadamiam, że toczy się postępowanie spadkowe:
1) po Emanuelu Taczanowskim, jako właścicielu dóbr Rudy i dóbr Olewina części А. В. C. oraz współwłaścicielu dóbr Jaworzna, wszystkich w Okręgu Wieluńskim położonych, tudzież jako właścicielu następujących kapitałów: a) sumy rs. 31,805 k. 26 1/4 na wzmiankowanych dobrach Rudzie pod Nr. 13bb, a na dobrach Olewinie А. В. C. pod Nr. 6b. w dziale IV. wykazu hypotecznego ubezpieczonej; b) sum rs. 600 i rs. 1,500 pod Nr. 1a, b, tegoż działu na rzeczonych dobrach Olewinie części lit. D. lokowanych, wreszcie c) sumy rs. 1,500 pod N. 18, ostrzeżenia względem sumy rs. 318 z procentami kosztami pod Nr. 20, sumy rs. 1,800 i rs. 30 pod Nr. 22 i 24, ostrzeżenia co do sumy rs. 450 z procentem i kosztami pod Nr. 23: sum rs. 1,470 pod Nr. 25 a, c, rs. 120 pod Nr. 25b, i rs.1,905 pod Nr. 27 na dobrach Lututowie z Okręgu Wieluńskiego w dziale czwartym wykazu zabezpieczonych;
(...) oraz że do regulacji obu tych spadków, oznaczony został termin na dzień 6(18) Czerwca 1866 roku w mej kancelarji urzędowej w mieście Kaliszu.
Kalisz, d. 16 (28) Listopada 1865 r.
Edward Milewski.

Kaliszanin 1872 nr 17


W dniu 13 b. m. i r., umarł we wsi Olewinie, pow. Wieluńskim, Leopold Szymanowski, w wieku lat 47. Był on synem czcigodnych właścicieli dóbr Niemojowa Seweryna Szymanow­skiego, b. prezesa Dyrekcji Szczegółowej T. K. Z w Kaliszu, i niedawno temu zmarłej Benigny z Tar­nowskich matrony cnót starodawnych. Śp. Leo­pold pozostawił dwoje dziatek i wdowę Wandę z Taczanowskich, córkę ng. Emanuela Taczanowskiego, dziedzica dóbr Rudy i Sędziego Pokoju Wieluńskiego.

Kurjer Warszawski 1872 nr 51

W d. 13 b. m. i r. umarł we wsi Olewinie, pow. Wieluńskim, Leopold Szymanowski, w wieku lat 47.
Był on synem właścicieli dóbr Niemojowa Seweryna Szymanowskiego, p. prezesa Dyrekcji Szczegółowej T. K. Z. w Kaliszu, i niedawno temu zmarłej Benigny z Tarnowskich matrony cnót starodawnych. Śp. Leopold pozostawił dwoje dziatek i wdowę Wandę z Taczanowskich, córkę ng. Emauela Taczanowskiego, dziedzica dóbr Rudy i Sędziego Pokoju Wieluńskiego.  
_________________________________________________________________________________

Kaliszanin 1886 nr. 79
_________________________________________________________________________________

_________________________________________________________________________________

Kaliszanin 1887 nr. 32
_________________________________________________________________________________


Gazeta Świąteczna 1895 nr. 768

Z pod Wielunia w guberńji kaliskiéj. - Pisząc ze stron naszych mimowoli trzeba zacząć od tego, co nam boleśnie i najmocniéj obecnie cięży na sercu i pamięci. Oto w dniu 20-ym sierpnia we wsi Olewinie pożar zniszczył 12 chałup, w których mieściło się 17 rodzin. Nieszczęście każde to dopust Boży na człowieka, godny współczucia i pomocy bliźnich; ale często w nieszczęściu dopatrzeć można winy tego, kto został niém dotknięty, a mianowicie złéj woli, niedbalstwa, lub nieprzezorności. Chociaż pogorzelcom naszym szczerze współczuję, muszę dla przestrogi innym powiedzieć słów parę potępiających naszych gospodarzy. Otóż przedewszystkiém główną przyczyną pożaru była podobno nieostrożność pewnéj gospodyni suszącéj len za piecem; daléj, do rozszerzenia się pożaru przyczyniła się nieobecność kilku gospodarzy, którzy powędrowali w świat za zarobkiem, a gospodarstwa z całym nawałem zajęć pozosta wili kobiétom; gdy więc ogień zagrażał ich mieniu, nie było komu z nim walczyć. Tu miejsce wspomnieć i o innych złych skutkach wydalania się gospodarzy za zarobkiem. Naj pierw marnują przez to własne gospodarstwo, bo kobiéta sama nie może mu podołać; powtóre, gdy gospodyni odda się pracy polnéj, to musi zaniedbywać pieczę nad domem i drobnemi dziatkami, a ileż z tego powodu bywa nieszczęść: kalectwa, śmierci dzieci, wypadków ognia i t. p. Wracając jeszcze do pożaru, muszę dodać, że sąsiedzi pogorzelców okazali oburzającą obojętność i opieszałość, bo widząc rozpoczynający się ogień nie ratowali mienia nieobecnych. Niewielka tylko garstka uczynnych krzątała się około ugaszenia pożaru, tłumy zaś mężczyzn, wyrostków i kobiét stały bezczynnie patrząc na straszny widok cudzego nieszczęścia; nawet naczyń do noszenia wody nie chcieli użyczyć. O ileż by się lepiéj działo, gdyby więcéj rozwinięte i silniéj zakorzenione było w ludziach poczucie bratniéj pomocy, jednomyślnego działania! Pogorzelcy widząc, że ich mienie już stracone, nie śpieszyli nawzajem z pomocą tym, którzy mogli jeszcze nieszczęście od siebie odwrócić. Wielu, jakby dla wynagrodzenia so bie straty cudzą krzywdą, pasło krowy w sąsiedniej dworskiéj koniczynie. Dziś, zdobywszy schronienie u uczynniejszych sąsiadów, rozeszli się prawie wszyscy po okolicy po proszoném, opowiadając dla obudzenia współczucia nietylko o prawdziwych, ale i o zmyślonych stratach. Do zarobków i pracy nikt się żywo nie garnie. We dworach okolicznych roboty opóźnione zalegają dla braku rąk do pracy. Ze smutkiem piszę o tém, co wypadałoby jak bolesną ranę kryć i osłaniać; ale chcę tym przykładem pobudzić innych do rachunku ze sobą, czy nieszczęść własnych, klęsk i kary Bożéj nie ściągnęli na siebie złą wolą, niezgodą i opieszałością? Są wprawdzie i w naszéj okolicy ludzie lepsi, ale takich, o jakich tu mowa, jest na nieszczęście więcéj. Chociaż okolica nasza jest dość bogata, bo mamy pod Wieluniem znaczne pokłady wapna, glinę zdatną na wyrób dobréj cegły, torf, rudę żelazną, ba, nawet pod skałą w Olewinie ma być pono węgiel kamienny,-przemysł mało tu jest rozwinięty. Handel prawie wyłącznie spoczywa w ręku żydów, tylko kupnem gęsi trudni się wielu naszych, którzy jako dostawcy kupców niemieckich znaczne w okolicy czynią zakupy. Oświata też u nas niewielka; naprzykład we wsi Olewinie żaden gospodarz nie trzyma gazet, ani nawet pożyczonych czytać nie chce. Nie w całéj jednak okolicy taka ciemnota; w sąsiedniéj wsi Kadłubie kilku gospodarzy dostarczane im numery Gazety skwapliwie odczytuje, rozważając i zachowując w pamięci jéj rady i wskazówki, które z korzyścią potém u siebie stosują. Gdyby u nas więcéj rozumiano pożytek z czytania, niewątpliwie lepiéj by nam było; zniknęłoby wiele błędnych i dziwacznych przekonań; jaśniejsze byłoby pojęcie o różnicy złego i dobrego; każdy wiedziałby, jak postępować, aby ludziom przynieść pożytek, a sobie zapewnić doczesne powodzenie i wieczne błogosławieństwo Boże. Z. Sz.

Zorza 1901 nr 44

Między Kaliszem a Częstochową.
O dziewięć mil. od Kalisza, o dziewięć także od Częstochowy, leży miasto Wieluń, w żyznej, obfitej w źródła dolinie.
Miasteczko to okoliczni wieśniacy zowią Jeleniem; podobno dawniej powszechnie je tak nazywano, dopiero z biegiem wieków Jeleń zamieniono na Wieluń.
O początkach tego miasta takie krąży podanie: książę Władysław Odonicz, Plwaczem zwany, w uroczyste święto Matki Boskiej polował w tutejszych kniejach w porze przeznaczonej na nabożeństwo.
Nie szczęściło się myśliwcom. Ogromny jeleń umykał przed nimi z gęstwiny w gęstwinę, aż w końcu znikł zupełnie. W tej chwili książę, podniosłszy oczy ku niebu, ujrzał na błękicie nieba kielich opromieniony jasnością, a pod nim baranka z chorągiewką i krzyżem. Zrozumiał myśliwy ten znak niebieski, zaprzestał łowów, a na przebłaganie Boga za lekkomyślność wystawił w miejscu, gdzie miał owo widzenie, kaplicę poświęconą Najświętszej Marji Pannie, później zaś nieco kościół Bożego Ciała i klasztor księży Augustjanów.
Stąd pochodzi dawna nazwa miasta Jeleń i herb ziemi Wieluńskiej, przedstawiający kielich z barankiem.
Ze starożytnego zamku i murów, niegdyś okalających miasto, pozostały tylko ślady. Przechowała się również brama, krakowską zwana, z wysoką wieżą, do której teraz ratusz przybudowano.
W wiosce Wideradzu pod Wieluniem opowiadają taką baśń: Wśród bagien i błot żył niegdyś djabeł psotnik, zwany Rokitą. Przybierał on rozmaite postacie, a najczęściej konia skrzydlatego, straszył też ludzi po nocy, to jest, jak tam mówią, <<tumanił>>.
Dokuczał jednak Rokita zawsze tylko takim, którzy na dokuczanie zasługiwali, a szczególniej pijakom, zarozumialcom, albo tchórzom, udającym śmiałków.
Pewien bogaty szlachcic, tytułujący się panem na Olewinie, Wideradzu i tam dalej, słynący z pychy i samolubstwa, został przez Rokitę srodze poturbowany. Wracał sobie jednego wieczora ów panek do domu, gdy usłyszał głos:
Także to pan z Olewina
Co wysuszył garniec wina,
Za to na wieki z hołotą
Żłopać będzie samo błoto.
Uderzenie piorunu nie byłoby straszniejsze dla szlachcica, nad owe słowa niewiadomo przez kogo wymówione; włosy najeżyły mu się na głowie, język dębem stanął. Chciał zwrócic konia i uciekać, ale daremne życzenia! Przy świetle oślepiającej błyskawicy ujrzał dwu strasznych murzynów, którzy go z konia ściągnęli i podrzucając do góry, zanurzyli w błocie po uszy, a trzeci murzyn tak samo uczęstował jego konia.
W pół żywy, umazany błotem, potłuczony wrócił pan Olewiński do domu pieszo, nie mogąc złapać oszalałego ze strachu konia.
Zapewne uczernieni sadzą figlarze urządzili taką sztukę pysznemu panu, ale ludzie zabobonni przypisali to djabłowi Rokicie.
Na południu od Wielunia leży miasteczko Działoszyn. Po lasach i polach okolicznych znajdują się tam ślady okopów. Są to pozostałości po dawnem jeszcze pogańskiem cmentarzysku; wyorują tam ludzie jeszcze dotąd starożytne urny, czyli dzbany gliniane, w które pogańscy nasi przodkowie składali popioły zmarłych, których ciała palono przedtem na stosie.
Mimo dość ubogiej gleby, w stronach Wielunia rolnictwo stoi wysoko, bo staranna uprawa poprawiła ziemię, to też miejscami, szczególnie w powiecie kolskim pszenica dobrze rodzi, a około Łęczycy znajdują się plantacje buraków cukrowych. Po łąkach trawy w bród, inwentarz śliczny, więc też gospodarstwo mleczne ciągle się wzmaga. Brak lasów nagradzają bogate pokłady torfu, którego używają na opał i nawóz.
Od południa ku północy gubernię kaliską przecina rzeka Warta, a na samej granicy pruskiej płynie rzeka Prosną, która pod miasteczkiem Pyzdry wpada do Warty.
„ Z biegiem Wisły.”


Gazeta Świąteczna 1907 nr 1387

Listy do Gazety Świątecznej. Ze Świątkowic w powiecie wieluńskim, guberńji kaliskiej. Ciężkie są obecne czasy dla wszystkich, a tak smutne, że każdy pomyślniejszy objaw należałoby podawać niezwłocznie do wiadomości ogółu, aby w ludziach słabszych ducha podtrzymać. Bawiąc w tutejszej okolicy od kilku tygodni, miałam sposobność zauważyć właśnie taki pocieszający objaw i mam sobie za obowiązek podzielić się miłóm wrażeniem z czytelnikami Gazety. Podaję tu ścisłą prawdę, bez żadnych dodatków ani upiększń. Świątkowice leżą w Wieluńskióm, a Wieluńskie, jak wiadomo, blizko granicy pruskiej. Kto żyw, wychodzi ztąd na robotę za granicę; trudniej przeto o robotnika tutaj, niż gdzieindziej. Nic dziwnego zatem, że w czerwcu właściciel Świątkowic p. Juljan C. był w kłopocie, bo sianokosy nadeszły, a ludzi do roboty brakło. Najprzód wypadło kosić łąki położone najdalej od samej wsi Świątkowic, a blizko sąsiedniego, rozkupionego działkami Dobrosławia. Za pośrednictwem borowego zwrócił się tedy p. Juljan C. do gospodarzy dobrosławskich; ale nawet za dobrą zapłatą nie chcieli wyjść do roboty (widać nie chodzi im o zarobek). Postanowił wtedy pójść do nich osobiście. Jednego dnia, w drugiej połowie czerwca wybrał się p. J. C. raniutko z domu i koło godziny 4-ej zrana już był na podwórku jednego gospodarza w Dobrosławiu. Zastał go klepiącego kosę. — Niech będzie pochwalony!—rzecze p. Juljan. — Na wieki wieków, amen,—odpowiedział gospodarz, nie przerywając roboty. — Ej gospodarzu, widzi mi się, że to dla mnie klepiecie tę kosę? — A jakżeby to?—pyta zdziwiony gospodarz. — Bo widzicie, jam w wielkim kłopocie. Jeździłem po ludzi aż w Kieleckie, przywiozłem sporą gromadkę, bo zamiast co mieli iść na poniewierkę do Prusaków, to do mnie przystali, choć już dla nich paszporty zagraniczne były gotowe. Ale za mało ich; wypadły mi sianokosy blizko was, a niema kto kosić. Czybyście mi, gospodarzu, nie wygodzili? Przecież chętniebym zapłacił, ile zechcecie. — Ja tam i za rubla bym nie wyszdł; ale kiedyś pan sam do mnie przyszedł, to wyślę syna, bo ja już za stary, syn mię wyręcza,—odpowiedział gospodarz. — Bóg wam zapłać, gospodarzu! Ale kiedy zapłaty przyjąć nie chcecie, to chociaż pozwólcie, że się kawałkiem chleba podzielimy tego dnia. — A no dobrze, niech tak będzie! — rzekł gospodarz. Pan Juljan udał się zaraz jeszcze do kilkunastu gospodarzy dobrosławskich, i wszyscy przyrzekli mu pomoc, ale tylko "z grzeczności", żaden zapłaty przyjąć nie chciał. Stanęło ich dwudziestu na łące, a jak się uwijali! Żeby kto im płacił po 3 ruble, toby prędzej robota iść nie mogła. Poczciwi, dzielni ludzie! Wszelkie pożywienie i obiad przywieziono im na łąki, bo do dworu daleko— 5 wiorst. O tym postępku dobrosławian dowiedzieli się gospodarze ze Świątkowic i zgłosili się przez włodarza, oświadczając, że wyszliby do sianokosów, ale także "z grzeczności". Jakoż dnia 1 lipca stawiło się dwudziestu gospodarzy, zachęconych przez rządcę, Antoniego Maraszaka. Pracowali rzetelnie, przy obiedzie zaś towarzyszył im p. Juljan C. częstując i usługując osobiście, a bawiąc przytem rozmową. Zachęcony takiem powodzeniem, w połowie lipca znów p. Juljan w taki sam sposób postąpił, gdy we wsi Olewinie, świeżo nabytej do spółki z krewnym żony, rąk mu do pracy w polu zbrakło, a rządca, wysłany po robotników w Kieleckie, spóźniał się z powrotem. Tu dopomogli mu gospodarze z sąsiedniego Wierzchlasa, których również osobiście o pomoc prosił. Pomimo deszczu, stawiło się ich osiemnastu, dotrzymując wiernie danego słowa. W końcu lipca znów ofiarowali się z pomocą gospodarze ze Świątkowic: raz gromadnie się stawili, ale prócz tego pojedyńczo to ten, to ów ręki do pracy przykłada, kiedy mu dogodniej, dwór zaś tylko łamiąc się chlebem może im wdzięczność swą okazać, bo na zapłatę przystać nie chcą. A jednak... wszystkie wspomniane wioski mają duże serwituty, każdy zaś wie, jakim powodem zatargów bywają te nieszczęsne służebności. To też w serce wstępuje otucha i nadzeieja, że przyjdzie nareszcie ta chwila upragniona, kiedy wszyscy a wszyscy zjednoczymy się po bratersku, nabrawszy przekonania, że "W jedności siła". J. Szanserówna.

Obwieszczenia Publiczne 1922 nr 51


Wydział hipoteczny w Wieluniu, z. Kaliskiej, obwieszcza, że na d. 7 października 1922 r. wyznaczony został termin pierwiastkowego zaprowadzenia hipoteki dla nieruch., należącej do Józefa Musiała, syna Marcina, położonej we wsi Olewinie, gm. Starzenice, składającej się: 1) z osady włościańskiej, zapis. w tab. likw. pod Nr. 15, obszaru 10 mórg 146 pręt. z zabudowaniami i serwitutami, i b) tamże, składającej się z osady włość, zapis. w tab. likw. pod Nr. 18, obszaru 5 mórg 235 pręt. z serwitutami.
Osoby interesowane winny w oznaczonym terminie zgłosić swoje prawa, pod skutkami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1924 nr 72

Wydział hipoteczny w Wieluniu, pow. Wieluńskiego, niniejszem ob­wieszcza, że po niżej wymienionych zmarłych toczą się postępowania spad­kowe:
5) Wojciechu Płucienniku, zmarłym we wsi Sieniec 26 kwietnia 1924 r., Współwłaśc. osady włośc. we wsi Olewin, gm. Starzenice, zapisanej w tab. nadaw. pod Nr 18, przestrzeni 5 mórg 235 prętów, oznaczonej rep. hip. Nr 1081.

Termin zamknięcia wymienionych postępowań wyznaczony został na dzień 15 lutego 1925 r., o godzinie 10 rano, w kancelarji wydziału hipotecz­nego w Wieluniu, gdzie osoby interesowane winny zgłosić prawa swoje, pod skutkami prekluzji.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1925 nr 9

Z. S. P.
Państwowe Stado Ogierów BOGUSŁAWICE.
WYKAZ
stacji kopulacyjnych i dzierżaw w obrębie Województwa Łódzkiego utworzonych przez Zarząd Państwowego Stada Ogierów w Bogusławicach w okresie kopulacyjnym 1925 r.

L. p.
Powiat
Miejscowość
Imię i nazwisko utrzymującego ogiery
Stacja kopulacyjna
Dzierżawa
Nr Ks. Gł.
Nazwa ogierów
Kategoria
40
Wieluński
Olewin
Ignacy Grodzicki
/
467
Przedświt
I
Bogusławice, dnia 4 lutego 1925 r. Kierownik Państw. Stada Ogier w Bogusławicach: (—) podpis.

Obwieszczenia Publiczne 1926 nr 89

Notarjusz przy wydziale hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu, Feliks Bruśnicki, niniejszem obwieszcza o otwarciu postępowania spadkowe­go po zmarłym Ignacym-Prokopie-Józefie Grodzickim, właścicielu majątku Olewin, pow. wieluńskiego.

Termin zamknięcia powyższego postępowania spadkowego został wy­znaczony na dz. 14 maja 1927 r., w którym to terminie osoby interesowane winny zgłosić się do kancelarji wyżej wymienionego notarjusza, celem ujaw­nienia swoich praw, pod skutkami prekluzji.
______________________________________________________________________________

Ziemia Sieradzka 1926 marzec
______________________________________________________________________________


Obwieszczenia Publiczne 1927 nr 66

Wydział hipoteczny w Wieluniu obwieszcza, że na dzień 16 listo­pada 1927 r. wyznaczony został termin pierwiastkowych regulacyj hipo­tek dla niżej wymienionych nieruchomości:
4) połowy osady włośc. we wsi Olewin, gm. Starzenice, o prze­strzeni 6 morg. 208 pręt. ziemi, zapisanej w tab. nadaw. wsi Olewin pod Nr. 7, wraz z zabudowaniami gospodarczemi, należącej do Józefa Antosika, syna Józefa;
W wyżej oznaczonym terminie osoby interesowane winny się zgło­sić do kancelarji wydziału hipotecznego w Wieluniu dla udowodnienia swych praw, pod skutkami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 19a

Wpisy do rejestru handlowego.


Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:

28 grudnia 1927 roku.
8594 „Ludwik Starniewski", sklep kolonjalny i wyroby masarskie w Olewinie, gm. Starzenice, pow. wieluńskiego. Istnieje od 1922 roku. Właśc. Ludwik Starniewski, zam. w Olewinie.

Echo Łódzkie 1930 maj

_________________________________________________________________________________

 Echo Sieradzkie 1931 lipiec
_________________________________________________________________________________


Echo Sieradzkie 1931 30 grudzień

Nr. spr. E. 1461/31 r.
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu rewiru 1-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu, na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Piotra Krzymianowskiego w dn. 5 stycznia 1932 r. od godziny 10 rano w Olewinie gm. Starzenice u Józefa Józali będzie sprzedawany z licytacji ruchomy majątek należący do Józefa Józali, składający się z 2 jałówek, 2 świń, kieratu 40-obrotowego i 20 metrów kartofli oszacowanych do sprzedaży na sumę 580 (pięćset osiemdziesiąt) złotych, którego spis i szacunek przejrzany być może na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Wieluń, dn. 4 grudnia 1931 r.
Komornik Mieczysław Paszkowski.

Łowiec Polski 1932 nr 8

Dnia 5 stycznia b. r. w Masłowicach p. Edwarda Kręskiego i Olewinie pp. Grodzickich polowano w 16 strzelb. Przy zmiennej pogodzie, w 4 godzinach ubito 82 zające i 1 bażanta. Królem polowania został p. dr. Wojciech Kurnatowski.


Echo Sieradzkie 1932 27 marzec

Z Olewina.
UROCZYSTY OBCHÓD IM. MARSZ.
PIŁSUDSKIEGO.
Staraniem Związku Strzeleckiego w Olewinie, a w szczególności prezesa oddziału ob. Józefa Wypycha, został zorganizowany obchód imieninowy ku czci Marszałka Piłsudskiego. Uroczystość poprzedził capstrzyk przy udziale ludności wsi i oddz. Z. S. Olewin z orkiestrą. O godzinie 9-ej rano zostało odprawione nabożeństwo w kościele parafjalnym w Rudzie, w którem wzięły udział Z. S Olewin, Ruda, dzieci ze szkół powszechnych z nauczycielstwem, Straż Ogniowi Ochotnicza z Rudy i Masłowic oraz Związek Młodzieży Ludowej „WICI" z Rychłowic.

Wieczorem odegrali przy przepełnionej sali członkowie Oddziału Z. S. Olewin w Wierzchlesie 3-y aktówkę p. t. "Jego kapralska mość'" reżyserowana przez ref. wych. obywatelskiego Wł. Piotrowicza. Amatorzy z zadania wywiązali się bardzo dobrze. Na wyróżnienie zasługuje p. Zygmunt Szczawiński który swoim humorem i piosenkami bawił publiczność w czasie antraktów.

Echo Sieradzkie 1932 6 maj

ZMIANY NA STANOWISKACH SEKRETARZY GMINNYCH
W celu usprawnienia pracy pięciu sekretarzy pełniących służbę po kilka lat w jednej gminie, z dniem 1 czerwca nastąpią tranzlokacje.
Tranzlokacje mają otrzymać pp. Wypych z Olewina. Zaczyński z Czastar, Kuśmierak z Galewic. Kil z Chotynina i Baranowski z Dzietrzkowic.
Z pomocników sekretarzy tranzlokowany zostanie p. Kral z gm. Skrzynki do gm. Naramice zaś n. Podemski z Naramic do Skrzynek.

Echo Sieradzkie 1932 10 wrzesień

Profanacja cmentarza kościelnego.
Morderstwo na odpuście pod Wieluniem.
Wieluń, 9. 9 — Wieluń wstrząśnięty [był] w dniu wczorajszym wiadomością o morderstwie popełnionem z zemsty [.....] tuż przy cmentarzu koś[cioła] we wsi Ruda, odległej od Wielunia [o trzy] kilometry. Odpust odbywał się w tej miejscowości okazji święta lokalnego Najświętszej Marji Panny. Tło zabójstwa [ma] następujące podłoże: Dwaj rolnicy w ubiegłą niedzielę w [...] pobili się do krwi. Pobity [...] swego wroga Władysława Zawiei, lat 30, ze wsi Olewin, wziąwszy z sobą siekierę udał się na odpust, gdzie znalazł Zawieję i przed cmentarzem zarąbał go kilkoma uderzeniami, tak, że zalany krwią Zawieja, nie odzyskawszy przytomności zmarł w drodze do szpitala wieluńskiego.
Policja, która niezwłocznie przybyła na miejsce zbrodni aresztowała Kudrasa i osadziła w więzieniu wieluńskiem.


Echo Sieradzkie 1932 12 wrzesień

Dalsze szczegóły popełnionego morderstwa i krwawych bójek w Rudzie pod Wieluniem.
Moderstwo w Rudzie, popełnione przez Fr. Kudrasa, lat 23, zam. we wsi Olewin na osobie Wł. Zawieji lat 30, zam. w Kraszkowicach dokonane zostało z następujących przyczyn:
Na jednej z ostatnio urządzonych zabaw we wsi Wierzchlas gm. Starzenice doszło do zatargu między dwoma rywalami ubiegającymi się o względy urodziwej wieśniaczki, która większemi względami obdarzała Zawieję.
Dotknięty tem Kudras zapałał nienawiścią do swego rywala. Z powstałej na ten temat sprzeczki przyszło do krwawej bójki w której słabszy Kudras został pobity. Pobity Kudras nie dając za wygraną postanowił zemścić się.
Sposobność wkrótce się nadarzyła.
We wsi Ruda oddalonej o 3 klm. od Wielunia w dniu Nar. N. M. P. odbywał się jak co roku duży odpust. Kudras zaopatrzywszy się w siekierę oczekiwał odpowiedniej chwili.
Po skończonym nabożeństwie Zawieja nie przeczuwając nic złego wyszedł ze świątyni, i w chwili gdy znajdował się kilkadziesiąt kroków od kościoła zauważył go Kudras, który też wraz z trzema kompanami; Legenzą J. lat 20, Dura J. lat 24,
i Karczyńskim lat 26 podszedł do niego i wydobywszy siekierę kilku ciosem powalił go na ziemię. Zawieja zmarł w drodze do szpitala.

Echo Sieradzkie 1932 17 wrzesień

DALSZE SZCZEGÓŁY dokonanego morderstwa w Rudzie.
Jak zostaliśmy poinformowani przez Jana Zawieje, brata zabitego Wł. Zawieje z Olewina tło dokonanego morderstwa z zemsty przedstawia się następująco: Rywalem Kudrasa Fr. z Kraszkowic nie był żaden z braci Zawiejów, lecz kuzyn ich Pustkowski Józef cieszący się większemi względami u M. Napierajówny stał się przedmiotem zemsty u Kudrasa.
Wspomniany Kudras Fr. wraz z pięcioma innymi kompanami przybył na odpust już z góry powziętem zamiarem zemsty na Pustkowskim lecz będąc w towarzystwie Zawieji zdążył zbiec w chwili gdy Zawieja usiłując stanąć w jego obronie padł pod ciosami siekiery Kudrasa.

Echo Sieradzkie 1933 5 luty

Zgubiony

Dowód osobisty wydany przez Urząd Gminy Skrzynno na nazwisko Rzepeckiej Anieli, urodzonej w roku 1901 w wsi Olewin gm. Starzenice- unieważnia się.

Echo Sieradzkie 1933 1 kwiecień

OBCHÓD IMIENIN MARSZAŁKA JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO W GMINIE STARZENICE.
Dnia 18 m. 33 r. o godz. 19.30 we wszystkich miejscowościach gm. Starzenice, w których znajdują się pododdziały Z. S. L. j. w Rudzie, Olewinie, Wierzchlasie, Siencu i Starzenicach odbył się uroczysty capstrzyk, w którym przy światłach pochodni brały udział wszystkie pododdziały Z. S., [o]ddziały miejscowych Straży Pożarnych i orkiestry. Capstrzykowi przyglądała się licznie zgromadzona ludność.
Dnia 19. III. 33 r. po nabożeństwie w kościele parafialnym w Rudzie wszystkie pododdziały Z. S., miejscowy oddział Straży Pożarnej i szkoły z Rudy i Rychłowic ustawiły się w czworobok na boisku szkolnem gdzie dzieci szkolne wypowiedziały okolicznościowe wiersze odśpiewały kilka pieśni i orkiestra odegrała „Pierwszą Brygadę".
Po przemówieniu wniesiono krzyk na cześć p. Marszałka, a orkiestra odegrała "Jeszcze Polska nie zginęła", poczem prezes Zarządu Gminnego Z S. w obecności d-cy oddz. Z. S. gm. Starzenice i wszystkich członków Zarządu odebrał od strzelców przyrzeczenie.
Po przyrzeczeniu odbyła się defilada w której wzięły udział wszystkie organizacje w. w.
Wieczorem tegoż dnia w sali Straży Pożarnej w Rudzie odbyło się staraniem miejscowego pododdziału Z. S. przedstawienie.
Zaznaczyć należy, że cała uroczystość odbyła się w bardzo podniosłym nastroju i przy udziale licznie zgromadzonej ludności.
_________________________________________________________________________________

Echo Łódzkie 1933 lipiec
_________________________________________________________________________________

__________________________________________________________________________

Echo Kaliskie Ilustrowane 1933 r.
__________________________________________________________________________


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 19

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 16 września 1933 r. L. SA. II. 12/15/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu Wieluńskiego na gromady.
Po zasiągnięciu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego z dnia 23. III. 1933 r. (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XXIV. Obszar gminy wiejskiej Starzenice dzieli się na gromady:
8. Olewin, obejmującą: wieś Olewin, folw. Olewin.
§2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Wieluńskiemu.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(-) Hauke - Nowak
Wojewoda.
_________________________________________________________________________________

Echo Łódzkie 1933 listopad
_________________________________________________________________________________


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 21 styczeń

ZWIĄZEK REZERWISTÓW W. P.
POMNAŻA SWE KOŁA.
W tych dniach zorganizowane zostało we wsi Olewin gm. Starzenice nowe Koło Związku Rezerwistów, liczące 50 członków, Prezesem Koła wybrany został Piotrowicz Wł., sekretarzem — Preś J.


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 17 marzec

PORZUCONE DZIECKO W GMACHU
STAROSTWA.
W tych dniach korytarz gmachu Starostwa w Wieluniu rozbrzmiewał dziecięcym płaczem. Zainteresowani tą nie zwykłością - woźni, stwierdzili, że na ławce w korytarzu porzucił ktoś około 2-letnią dziewczynkę.
Powiadomiona o powyższem policja po przeprowadzonem dochodzeniu ustaliła, że czynu tego dopuściła się matka dziecka, Julia Ciszewska, panna, zamieszkała we wsi Olewin gm. Starzenice.

Dziecko oddane zostało do Sierocińca w Wieluniu, prowadzonego przez Zw. Pracy Ob. Kobiet, gdzie prawdopodobnie pozostanie do czasu ukończenia dochodzenia.


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 3 czerwiec

OTWARCIE I POŚWIĘCENIE BOISKA I STRZELNICY W OLEWINIE.
Staraniem Zarządu Gminnego Zw. Strzeleckiego gm. Starzenice odbędzie się w niedzielę dnia 3 czerwca r. b. Gminne Święto Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego.
Program święta przedstawia się następująco:
Dnia 2 czerwca o godzinie 20ej we wszystkich miejscowościach gm. Starzenice, gdzie znajdują się oddziały Związku Strzeleckiego odbędzie się uroczysty capstrzyk.
Dnia 3 czerwca o godzinie 10-ej zbiórka organizacyj na boisku szkolnem w Rudzie.
Godz 10.30 — Raport i przegląd od działów.
Godz. 11.00 — Nabożeństwo w kościele parafjalnym w Rudzie.
Godz. 12.20 — Odmarsz organizacyj do Olewina.
Godz. 13.15 — Zbiórka organizacyj w Olewinie.
Godz. 14.00 — Poświęcenie boiska i strzelnicy.
Godz. 14.30 — Podniesienie flagi.
Godz. 14.45 — Zawody sportowe:
a) strzelanie w odznakę sportową.
b) skok wzwyż i wdal
c) rzut granatem,
d) biegi 100 metrów.
Godz 19.00 — Zakończenie zawodów i rozdanie nagród.
Godz. 20.00 — Wieczór towarzyski.
W czasie wieczoru przygrywać będzie doborowa orkiestra.

Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 9 czerwiec

ŚWIĘTO P. W. I W. F. W GM. STARZENICE W OLEWINIE.
W dniu 3 czerwca 1934 roku Oddział Związku Strzeleckiego gm. Starzenice obchodził swoje Święto Przysposobienia Wojskowego. —
Uroczystość rozpoczęła się w przed dzień święta 2-go czerwca, capstrzykiem, we wszystkich pododdziałach ZS na terenie gm. Starzenice: w Rudzie, w Olewinie, w Wierzchlesie i Starzenicach.
W dniu 3-go czerwca odegrany hejnał zgromadził wszystkie pododdziały Z. S. wraz z organizacjami społecznemi na boisku w Rudzie, gdzie przy dźwiękach orkiestry odebrał raport delegat Zarządu Powiatowego w osobie p. Nowaka.
Następnie całość pochodem ruszyła do miejscowego kościoła na nabożeństwo.
Po nabożeństwie wszystkie organizacje ruszyły do Olewina, gdzie ustawiły się frontem do boiska szkolnego. — Widok boiska był imponujący: wokół przybrane zielenią i z triumfalną bramą, na której powiewał cały rząd chorągiewek o barwach narodowych.
Na boisku wzorowo urządzona skocznia, plac do biegów, a w pięknej perspektywie widnieje również pięknie przystrojona „Strzelnica".
Wszystkie organizacje w wielkiem skupieniu oczekują na przybycie przedstawicieli powiatu. Za chwilę trąbka daje znać, podjeżdża auto, z którego wysiada Powiatowy Komendant P. W. i W. F. - p. Ogrodnik i Oddziały prezentują broń, orkiestra gra i następuje odebranie raportu i przywitanie oddziałów.
Skolei do zebranych przemówił wice prezes Oddziału Z. S. ob. Walenty Zadworny — kierownik szkoły w Wierzchlesie. — Powitał przybyłych przedstawicieli.
W pięknych słowach wskazał, że Oddział Z. S. na terenie gm. Starzenice dokonał wielkiego dzieła, oddając z dniem dzisiejszym do użytku "Strzelnicę" wzorowo urządzoną. — wyraził, że strzelnica ta spełni swoje zadanie, dostarczając krajowi dzielnych żołnierzy. — Strzelectwo bowiem ma stać się sportem narodowym — szczególnie w dzisiejszych czasach, w których państwa ościenne przyśpieszyły tempo zbrojeń. —
Przemówienie zostało zakończone okrzykiem: "Niech żyje Rzeczpospolita Polska. Prof. Dr. Ignacy Mościcki i Marszałek J. Piłsudski".
Skolei przemówił również delegat powiatu Z. S. obywatel Nowak Józef; dziękując Z. S. za wielkie dzieło.
Następnie Powiatowy Komendant ob. Ogrodnik dokonał otwarcia boiska i strzelnicy, przecinając wstęgę o barwach narodowo - strzeleckich.
Ksiądz wikariusz z Rudy dokonał poświęcenia, po której to ceremonji nastąpiło podniesienie flagi przy dźwiękach. Pierwszej Brygady i prezentowaniu broni.
Następnie zaproszeni goście przejrzeli strzelnicę, nie mając słów do wyrażenia uznania dla inicjatorów tak pięknego dzieła.
Wyczerpując program uroczystości, ob. Jangas, komendant Oddziału Z. S.
gm. Starzenice przeprowadził zawody sportowe i strzelanie o odznakę sportową. Trzeba zaznaczyć, że przed przystąpieniem do zawodów, zostały oddane strzały honorowe.
Niestrudzona w pracy społecznej ob. Jangasowi Stanisławowi, komendantowi Oddziału za jego piękną inicjatywę i dokonane dzisiejsze dzieło, należy się od społeczeństwa miejscowego uznanie.
On to bowiem z zaparciem siebie, zagrzewa młodzież strzelecką do czynów obywatelskich, jako oficer rezerwy na posterunku komendanta, mimo przeszkód, ze strony pewnej grupy ludzi, trwa wytrwale i swoje obowiązki pełni nad podziw. —
I ze swej pracy dumny może być dziś, bo praca ta jego i przy poparciu prezesa ob. Piotrowicza i ob. W. Zadwornego przyniosło to wspaniałe nad podziw dzieło. Na apel ob. prezesa Piotrowicza, który cieszy się na tut. terenie wielkim autorytetem społeczeństwa pospieszyło z datkami pieniężnemi lub dostarczając pracę ręczną. — Lecz z przykrością trzeba stwierdzić, że jest pewna grupa ludzi na tut. terenie i to ludzi zajmujących wysokie stanowiska, która odmówiła wszelkiego poparcia. Im bardziej jest to przykry wypadek, że jednostki te roszczą sobie prawo do zajmowania naczelnych miejsc, jak życiu społecznem tak w życiu samorządowem. — Ale tut. Związek Strzelecki żywi niezłomną nadzieję, że to dzisiejsze dzieło pobudzi ich uczucia obywatelskie na zmianę swojego stosunku, co z wielką radością organizacja powita. Ze swej strony zapraszamy do wspólnej pracy dla dobra państwa polskiego.

Uczestnik.

Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 26 czerwiec

ZAKOŃCZENIE ZAWODÓW Z. S W GM. STARZENICE W OLEWINIE
W dniu 10 czerwca b. r. pod kierunkiem D-cy komp. pp. rez. Jangasa zostały zakończone na nowem boisku w Olewinie zawody między pododdziałami Z. S. gm.— Starzenice: Olewin, Ruda, Wierzchlas i Starzenice.
Zawody te zaszczycił swoją obecnością prezes Z. S. na powiat wieluński starosta mgr. Niżankowski w asyście inspektora Straży Granicznej Łubieńskiego i Komisarza Gizińskiego.
Nagrodę wędrowną na rok 1933-34 zdobył pododdział Z. S. Starzenice.
W zawodach indywidualnych w pięcioboju pierwsze miejsca zdobyli: w strzelaniu mł. junak Fuchs Stanisław z pododdziału Wierzchlas uzyskując 19 pkt.
w rzucie granatem: starszy junak Nowak Antoni pododdział Z. S. Ruda uzyskując 100. 5 mtr.
W skoku wzwyż: st. junak Górny Józef z Rudy, uzyskując 1.40 mtr.
w skoku wdal: St. junak Kucharczyk Władysław z Olewina, uzyskując 5.20 mtr.
w biegu 100 mtr. St. junak Ciach Jan ze Starzenic, uzyskując 13.6 sek.
Po zakończeniu zawodów zostały rozdane dyplomy, żetony i nagrody w postaci ubioru sportowego. Po zawodach komendant komp. Z. S ob. Jangas ppr. rez. przeprowadził próby P. O. S. i O. S ; oznaki te otrzyma 75 proc. startujących.
Obserwator.
_________________________________________________________________________________

Echo Łódzkie 1935 styczeń
_________________________________________________________________________________

_________________________________________________________________________________

Echo Łódzkie 1937 kwiecień
_________________________________________________________________________________


Dziennik Łódzki 1957 nr 289

Dziennik" rozmawia z prof. dr K. Jażdżewskim
 — Niedźwiedzie w „Jaskini Nietoperzowej"
—W Lutomiersku przed 2 tysiącami lat
—Co odkrył ksiądz przy pomocy swej różdżki...
Pisana" historia Polski rozpoczyna się w końcu IX wieku, czyli obejmuje około 1000 lat. Rzecz jasna, że źródła pisane (dokumenty, kroniki, żywoty) nie dają pełnego obrazu naszych dziejów i stąd sięganie do zabytków przedhistorycznych — do wszystkiego, co było wykonane i służyło człowiekowi przedhistorycznemu. Te zabytki są skrzętnie zbierane i badane przez naukowców-archeologów. W tym dziele niepoślednią rolę spełnia i łódzki ośrodek archeologiczny, którym kieruje prof. dr Konrad Jażdżewski. Z prof. Jażdżewskim rozmawiamy na temat ostatnich badań łódzkich archeologów.
—W jakich miejscowościach pracowali nasi uczeni latem br?
—Odpowiedź pozwolę sobie sformułować chronologicznie, a więc rozpoczynając od badań nad najstarszymi kulturami. (...) Prowadziliśmy badania w Okopach pow. sieradzki, gdzie mniej więcej w XII wieku istniał gród warowny, (...) —Oceniając znaczenie zabytków przedhistorycznych, nie można pominąć roli, jaką odgrywają w obalaniu tendencyjnych poglądów nacjonalistycznych czy zgoła szowinistycznych reprezentantów nauki niemieckiej na naszą przeszłość. I dziś jeszcze rewizjoniści zachodnio-niemieccy dla uzasadnienia swych urojonych pretensji do ziem w dorzeczu Odry i Wisły, powołują się na rzekomo wyłącznie germańskie ich zasiedlanie w czasach wyprzedzających pojawienie się tu Słowian. Czy i jakie materiały w tej kwestii zebrali łódzcy archeolodzy?
—Każdy z ośrodków archeologicznych ma wyznaczony rejon, na którym prowadzi badania. Łodzi przypadł w udziale Gdańsk i Polska środkowa, a więc do pewnego stopnia peryferie. jeśli chodzi o kształtowanie się państwa polskiego. Największe znaczenie mają w tym względzie badania prowadzone w Poznaniu, Gnieźnie, Krakowie i Wiślicy. Ale i nasze odkrycia rzucają sporo światła na zagadnienie tubylczości Słowian w dorzeczach Odry i Wisły. (...) Dowodem długowiecznej ciągłości osadnictwa słowiańskiego na obszarach między Wisłą a Odrą, są m. in. odkrycia w Lutomiersku, gdzie warstwa na warstwie, w nieprzerwanym — jak się zdaje — ciągu leżą zabytki z poszczególnych okresów od I w. przed n. e. aż do XI — XII w. naszej ery. (...)
A propos siarki i w ogóle wszelkich poszukiwań geologicznych... Na pewno przy tych pracach natrafia się na ciekawe zabytki?
A jakże. I dlatego poza planowanymi zadaniami naukowcy naszego ośrodka stale wyjeżdżają w teren wzywani do odkrytych przypadkowo cmentarzysk, osad itd. M. in. w tym roku zbadaliśmy wstępnie cmentarzysko z V wieku n. e. w Olewinie, groby kultury łużyckiej z późniejszej epoki brązu w Kolumnie koło Łodzi i Mastkach, duże cmentarzysko tej samej kultury w Stobnicy koło Sulejowa i inne.
—A plany na najbliższą przyszłość? Gdzie archeolodzy będą kontynuować swe "wykopki" w roku przyszłym?
—Przede wszystkim w Jerzmanowicach, Witowie, Lutomiersku, Węsiorach, Gdańsku i Tumie. (...)
Rozmawiał: JOT

Dziennik Łódzki 1959 nr 145

Stare skarby. Cmentarzyska. Przedhistoryczne osady mówią o przeszłości narodu.
Prace łódzkiego Ośrodka Archeologicznego.
Społeczeństwo polskie postanowiło uczcić Tysiąclecie Państwa Polskiego przez wybudowanie tysiąca szkół.
Pomysł arcywspaniały i — dodajmy z dumą — realizowany już z ogromnym zapałem. Ale ograniczenie się wyłącznie do tej jednej akcji społecznej, byłoby zawężeniem uczczenia owego wielkiego,. historycznego wydarzenia.
Pamiętają o tym przede wszystkim nasi naukowcy — historycy, którzy w zaciszu swoich gabinetów kontynuują rozliczne prace, ażeby zbliżyć historie narodu do społeczeństwa i wzbogacić ją nowymi szczegółami.
Szerokie plany nakreślili sobie m. in. także i polscy archeologowie, którzy na różnych zjazdach i naradach (kwietniowa sesja w Opolu) ustalili generalną linię działalności.
Nawiązując do tematyki Tysiąclecia przewidują oni badania na około 300 stanowiskach archeologicznych, z których połowa dostarczyć może cennego materiału wykopaliskowego z doby wczesnego średniowiecza.
Niezwykłe ruchliwy ośrodek archeologiczny w Łodzi nie pozostaje w tyle.
Ukazała się już — bodaj jako pierwsza publikacja tego typu — wydana przez ŁTN praca Andrzeja Nadolskiego, Andrzeja Abramowicza i Tadeusza Poklewskiego pt. "Cmentarzysko z XI wieku w Lutomiersku pod Łodzią".
Autorzy sumują tu wyniki swoich prac w Lutomiersku, gdzie odkryto i przebadano około 130* grobów.
(...)
Trwają nadal badania w osadzie z V wieku w Olewinie, pow. wieluński. Osada ta, złożona z kilku obiektów mieszkalnych, stanowi wielką rzadkość archeologiczną. Badania kontynuuje tu mgr H. Wiklak, publikacje zaś na ten ciekawy temat opracuje prof. dr Konrad Jażdżewski.
Przedstawiciele Muzeum Archeologicznego w Łodzi dokonują prac wykopaliskowych na terenie Praszki (Wieluńskie), gdzie znajduje się stare cmentarzysko sprzed 2.500 lat oraz prowadzą roboty konserwacyjne na cmentarzysku z okresu kultury łużyckiej we wsi Rychłowice.
Kontynuowane są również prace wykopaliskowe we wsi Witów na terenie odkrytej w latach ubiegłych osady wydmowo-bagiennej z epoki mezolitu (od 10 tys. do 2.500 lat przed nasza erą).
Mgr R. Gupieniec. kustosz działu numizmatycznego, opracowuje skarb z pierwszej połowy XI w. znaleziony w Oleśnicy w pow. poddębickim. Składa się on z wielkich ozdób srebrnych oraz monet (w tym wiele czeskich księcia Bolesława).
Docent dr Janina Kamińska badać będzie średniowieczny Sieradz, a stacja archeologiczna w Łęczycy stare grodzisko w Szydłowie nad Nerem pochodzące z IX w.
(...)
Dyrektor Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi prof. dr Konrad Jażdżewski zapytany o dalsze jeszcze szczegóły informuje nas:
W roku 1962 odbędzie się w Łódzkim Muzeum Archeologicznym i Etnograficznym wielka sesja naukowa pod hasłem: „Udział ziemi łęczyckiej i sieradzkiej w powstaniu i rozwoju Państwa Polskiego" oraz poszerzona wystawa pod tym samym tytułem.
W sesji wezmą udział archeologowie, historycy, etnografowie i geografowie, zarówno polscy, jak i zagraniczni. Impreza naprawdę wielka i wymagająca właściwych ram: stąd piekąca troska, ażeby zaplanowana obecnie rozbudowa naszego muzeum zrealizowana została we właściwym czasie!

Muszę dorzucić tu jeszcze, że łódzki ośrodek archeologiczny weźmie również udział w ogólnopolskich wystawach i sesjach w Warszawie i Poznaniu oraz, że wspierać będzie pomocą i radą pomniejsze ośrodki regionalne, więc: Piotrków, Łęczycę, Sieradz i Radomsko". (...)

Dziennik Łódzki 1971 nr 134


(...) Także z nie ustalonych przyczyn spaliły się obora i stodoła wartości ok. 20 tys. zł w Olewinie. pow. Wieluń. Poszkodowany jest Stanisław D.

Dziennik Łódzki 1975 nr 96

Godz. 20 Olewin pow. Wieluń. Będący w stanie nietrzeźwym motocyklista Wiesław J. potrącił idącego jezdnią Mieczysława S. Doznał on obrażeń ciała i przewieziony został do szpitala w Wieluniu.
(m)



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza