-->

poniedziałek, 27 maja 2013

Kuśnie

Zajączkowski:
Kuśnie -pow. sieradzki
1) 1370 trans. 1370 r., KDW 1641: Cusnew - na dok. Jana, starosty łęczyckiego, wydanym w Grzegorzewie (v.), dotyczącym zamiany wsi Słupeczki (v.) na Ladorudz (v.), wśród śwd. występuje Stanisław, dziedzic C., brat Łukasza, podczaszego sieradzkiego.
2) XVI w. Ł. I, 429-430: Kusnye - villa, par. Sieradz, dek. warcki, arch. uniejowski. 3) 1496 P. 169: Cussien - par. jw., pow. i woj. sieradzkie. 1511-1518 P. 177: Kussien-jw. 1553-1576 P. 214: Kuszno - jw. 4) XIX w. SG IV, 950: Kuśnio, Kuśnie, Kuśnia - wś i folw., par. Chojne, gm. Barczew, pow. jw.
Uwagi: Koz. (I, 220) określa C., którego pierwotne brzmienie przyjmuje: Kuśniew, jako os. nie znaną w Sieradzkiem i nie odnosi tej nazwy do miejscowości Kuśnie w par. Chojne pod Sieradzem, która jest jedyną występującą u Ł. i P.; z tego zaś względu należy sądzić, że C. dok. to dzisiejsze Kuśnie. 

Taryfa Podymnego 1775 r.
Kusno, wieś, woj. sieradzkie, powiat sieradzki, własność szlachecka, 20 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Kusnio, parafia sieradz, dekanat warcki, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat sieradzki, własność: Niemojewska.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Kuśnio, województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Sieradzki, parafia Sieradz, własność prywatna. Ilość domów 17, ludność 144, odległość od miasta obwodowego 1.

Słownik Geograficzny:
Kuśnio, Kuśnie, Kuźnie, Kuśnia, wś i fol w., pow. sieradzki, gm. Barczew, par. Chojne (Łaski, Lib. ben. I, 420 wymienia K. w par. Brzeźnio), odl. od Sieradza 8 w. Wś K. wraz z pust. Zazdrosną mają dm. 20, mk. 145; folw. dm. 6, mk. 52. Obszar ogólny 736 mr., w tem 680 mr. dworsk. (537 mr. ornej, 100 mr. lasu i 43 mr. łąk). Według Tow. Kred. Ziems. folw. K., podług wiadomości z r. 1866 rozległy mr. 520, grunta orne i ogr. mr. 180, łąk mr. 39, pastw. mr. 30, lasu mr. 150, zarośli mr. 31, nieuż. i place mr. 90. Wś K. osad 21, z grun. mr. 139; wś Zazdrosna osad 2, z grun. mr. 3. K. należy do Strzeleckich, daw. Walewskich. Ok. r. 1610 dziedziczył na K. X. Swiętosław Sarnowski kanclerz gnieźn., prob. sieradzki. J. K.

Spis 1925 r.
Kuśnie, wś i kol., pow. sieradzki, gm. Barczew. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 31, kol. 18. Ludność ogółem: wś 194, kol. 126. Mężczyzn wś 102, kol. 62, kobiet wś 92, kol. 64. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 194, kol. 126.Podało narodowość: polską wś 194, kol. 126.

Wikipedia:
Kuśnie-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie sieradzkim, w gminie Sieradz. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego. Wieś wspomniana w 1370 r. jako Cusnew (wspomniany Stanisław, dziedzic miejscowy, brat Łukasza, podczaszego sieradzkiego); przynależna do parafii w Sieradzu. Po dawnym założeniu dworskim pozostała, na skraju wsi, jedynie barokowa kaplica dworska z XVIII w. pw. Jana Chrzciciela, na planie wieloboku, z figurą św. Jana Nepomucena, w której odbywają się niedzielne nabożeństwa. Według rejestru zabytków KOBiDZ na listę zabytków wpisany jest obiekt: kaplica dworska, XVIII w., nr rej.: 825 z 28.12.1967

Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
KUŚNIE v. Kuśnio, par. Chojne, p. sieradzki, W 1816 r. dobra kupił Damazy Zygler od Alojzego Niemojowskiego W 1866 r. z wsią Zazdrosna f-k miał 520 mg, w tym lasu 150 mg. i należał do Strzeleckich. W roku 1912 wieś i folwark miały 546 mg i należały do uwłaszczonych włościan i Szmula Glicensteina. (SGKP t.4, s.950, Pstrokoński 1840 k.63, PGkal.)

1992 r.


Dziennik Urzędowy Województwa Mazowieckiego 1822 nr 308

NRO. 67,220. WYDZIAŁ WOYSKOWY.
KOMMISSYA WOJEWODZTWA MAZOWIECKIEGO.
Listę imienną spisowych którzy nieuzyskawszy przesiedlenia prawem przepisanego, z mieysca pobytu z Woiewództwa Kaliskiego zbiegli, poniżey zamieszczaiąc, poleca władzom Administracyino-policyinym, aby tychże w swych gminach śledziły, a wyśledziwszy, Kommissarzowi właściwego Obwodu odstawiły.
Wóyci Gmin i Burmistrze ściśle ninieyszemu poleceniu zadość uczynią, a Kommissarze skutku dopilnuią.
w Warszawie dnia 20. Grudnia 1821. roku.
Radca Stanu, Prezes Kommissyi
R. REMBIELINSKI. Filipecki Sekr: Jener:
Lista Imienna zbiegłych popisowych z Woiewództwa Kaliskiego w Miesiącu Sierpniu roku 1821.
(...) Penirzen Bartłomiey z wsi Kuśnie. (...)

Akta metrykalne (Parafia Dąbrowa Wielka) 1840 

Kusznio
Działo się w wsi Dąbrowa Wielka dnia 6/18 marca 1840 r. o godz. dziesiątej przed południem. Stawili się Wojciech Dawidski majster profesji szewskiej lat 49 i Franciszek Zakrzewski pisarz dworski lat 38 liczący obydwa w wsi Kuszniu zamieszkali i oświadczyli, iż w Kuszniu we Dworze dnia wczorajszego o godzinie drugiej po południu umarła Urodzona Franciszka z Psarskich Zyglerowa, dziedziczka włości Kusznia lat 71 mająca wdowa małżonka niegdy Damazego Zyglera, która urodziła się w wsi Parcicach, córka niegdy Urodzonych Jana i Teresy z Pstrokońskich Psarskich małżonków. Po przekonaniu się naocznie i zejściu Franciszki Zyglerowej akt ten stawającym przeczytany został, który wraz z nami podpisali.

Dziennik Urzędowy Gubernii Kaliskiej 1840 nr 19

Na żądanie sukcessorów ś. p. Damazego i Franciszki z Psarskich małżonków Zyglerów, obwieszcza publiczność, iż Jnwentarze, meble i wszelkie ruchomości przedawane będą dnia 2 Czerwca r. b. z rana o godzinie 10 i dni następnych w wsi Kuśnia Powiatu Sieradzkiego więcej daiącemu za gotowe pieniądze.
Sieradz dnia 15/27 Kwietnia 1840 roku.
Pstrokoński Rei. Powiatu Sieradzkiego.

Dziennik Urzędowy Gubernii Kaliskiej 1840 nr 19

Na żądanie sukcessorów ś. p. Damazego i Franciszki z Psarskich małżonków Zyglerów, obwieszcza publiczność, iż dobra Kuśnia w Pow. Sieradz. leżące będą wypuszczone na lat 3 lub 6 w dzierżawę w dniu 1 Czerwca r. b. w Sieradzu w Kancellaryi Reienta, gdzie można przejrzeć każdego czasu warunki, licytacya zaczynać się będzie od summy 5000 złtp. .
Sieradz dnia 15/27 Kwietnia 1840 roku.

Pstrokoński Rei. Powiatu Sieradzkiego.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1853 nr 285

(N. D. 5892) Regent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Radomskiéj w Kaliszu.
Po śmierci:
1. Marcina Skorzewskiego wierzyciela summy złp. 1342 gr. 1 albo rs. 201 kop. 30 i pół na dobrach Kuśnie z Ogu Sieradzkiego w dz. IV pod Nr. 5 sposobem ostrzeżenia zapisanej.  
(…) Otworzyły się spadki do regulacyi których wyznacza się termin na d. 26 Czerwca (8 Lipca) 1854 r. w kancellaryi hypotecznej w Kaliszu.
Kalisz d. 7 (19) Grudnia 1853 r.
J. Niwiński.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1856 nr 96

(N. D. 508) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Po śmierci:
1. Szabsi Ejzner współwłaściciela ewikcyi, względem dotrzymania warunków kontraktu sprzedaży boru w dobrach Kuśnie z Okręgu Sieradzkiego, w dziale IV. pod Nr. 7 wykazu tychże dóbr zapisanej; (…) otworzyły się spadki do regulacyi których wyznacza się termin na dzień 16 (28) Lipca 1856 r. w Kancellaryi hypotecznej w Kaliszu.
Kalisz d. 2 (14) Stycznia 1856 r.
Jan Niwiński.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1857 nr 139

(N. D. 1479) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Po śmierci:
1. Anny z Zyglerów Walewskiej co do tytułu współwłasności dóbr Kuśnie z Ogu Sieradzkiego.
(...) otworzyły się spadki do regulacyi których wyznacza się termin na d. 18 (30) Września 1857 r. w Kancellaryi hypotecznej w Kaliszu.
Kalisz d. 6 (18) Marca 1857 r.
Jan Niwiński.
Dziennik Powszechny 1862 nr 64

Małgorzata Kępińska, lat 58 licząca, żona gospodarza rolnego ze wsi Kuśnia, gminy Dębrowa wielka, powiatu Sieradzkiego, powracając w dniu 24 Lutego r. b. wieczorem z mężem swoim i innymi towarzyszami z wesela, wpadła przypadkowo w smugę, która podówczas mocno wezbrała, i pomimo natychmiast czynionych poszukiwań, dopiero następnego dnia znalezioną została bez życia.

Dziennik Warszawski 1873 nr 176

N. D. 4979. Poszukiwanie męża.
Gdy Wojciech Wojciechow Dawicki z gminy Barczew wsi Kuśno powiatu Sieradzkiego gubernji Kaliskiej w roku 1854 wzięty do wojska i zaliczony w 7-my zapaśny bataljon Moskiewskiego piechotnego pułku, pomimo wszelkich poszukiwań jeszcze w roku 1865 cyrkularzem głównego Sztabu zarządzonych, bez wszelkich wieści zaginął odszukanym być nie może, przeto żona jego Marjanna z Tomalów Dawicka sądząc że wyżej wspomniony już nieżyje а mając zamiar wstąpienia powtórnie w stan małżeński, wzywa poraz ostatni Wojciecha Dawickiego swego męża, gdziekolwiek by on się znajdował aby bez straty czasu doniósł o sobie, przy tem uprasza pokornie wysokie władze tak wojskowe jak Cywilne i prywatne osoby, o łaskawe w razie danym zawiadomienie.
Marjanna z Tomalów Dawicka, mieszkanka wsi Kuśno, parafii Chojnę.

Dziennik Warszawski 1874 nr 101

N. D. 3014. Magistrat Miasta Sieradza.
Mieszkanka wsi Kusnio gminy Barczew p-tu Sieradzkiego gubernji Kaliskiej Joanna Winklewicz żona Jana syna Antonego Winklewicz, powołanego do wojska Cesarsko Rosyjskiego, w miesiącu Marcu 1855 r. z gminy Harłupi Wielkiej, p-tu Sieradzkiego, gubernji Warszawskiej, dotąd z pobytu niewiadomego, pomimo poszukiwania przez Cyrkularz Inspektorskiego Departamentu Ministerstwa Wojny z d. 19 Czerwca 1864 r. za Nr. 130, ma zamiar wstąpienia w powtórne związki małżeńskie; wzywa przeto, ktoby posiadał o życiu lub śmierci powyższego Jana Winklewicz wiadomość raczy udzielić takową Wójtowi gminy Barczew.
Sieradz d. 7 (19) Maja 1874 r.
Joanna Winklewicz.

Dziennik Warszawski 1876 nr 32

N. D. 964. Podpisany Patron przy Trybunale Cywilnym w Kaliszu, podaje do publicznej wiadomości, iż na zasadzie wyroku Trybunału Cywilnego w Kaliszu dnia 11 (23) Września 1875 r. pomiędzy Marją-Sylwestrą-Ewą trzech imion z Walewskich i Konstantym małżonkami Strzeleckiemi, właścicielami dóbr we wsi Łochyńsku okręgu Petrokowskim, od których staje Patron Walerjan Oborski, a opieką bezwłasnowolnego Józefa-Adama-Wiktoryna Walewskiego we wsi Kuśnia, o-gu Sieradzkim zamieszkałego, to jest Leopoldem Sapińskim opiekunem głównym, w mieście Petrokowie i Emilem Węgierskim opiekunem przydanym, w Warszawie pod Nr. 1254/47 zamieszkałymi, współwłaścicielami dóbr Kuśnia zapadłym, sprzedane będą przez publiczną licytację w drodze działów przed delegowanym Asesorem Trybunału Kaliskiego W-ym Kucharskim,
DОВRA
Kuśnia, w okręgu i powiecie Sieradzkim, gubernji Kaliskiej położone, odległe od miasta Sieradza wiorst 6, od Złoczewa wiorst 14, które wraz z folwarkiem Zazdrośnia mają rozległości mórg trzysto-prętnych 520 gruntu wyłącznie dworskiego obciążonego służebnościami, z którego jest gruntów pszennych mórg 17, żytnich 163, łąk 39, lasu 150, zarośli 31, nieużytków 90, resztę pod zabudowaniami. Budynki: dwór drewniany, dwie piwnice, drwalniki, ogrody: owocowy i warzywny, 9 sztuk uli z pszczołami, owczarnia, obora, spichrz, szopa, 2 stodoły, 2 studnie, 3 domy zwane czworaki dla ludzi z zabudowaniami, karczma ze stajnią drewniane, kaplica murowana, dochód z krestencji i z owiec których można trzymać około 600. Podatku gruntowego opłaca się rs. 108 kop. 37. Dobra to mające oddzielną księgę hypoteczną w Kaliszu sprzedają się bez inwentarza.
Pierwsze ogłoszenie zbioru objaśnień i warunków, które przejrzane być mogą u podpisanego Patrona i u Pisarza Trybunału w Kaliszu Wydziału II odbyło się dnia 2 (14) Lutego 1876 r., a drugie ogłoszenie i przygotowawcze przysądzenie odbędzie się dnia 15 (27) Marca o godzinie 12 w południe.
Licytacja rozpocznie się od sumy rs. 20,800 jaka przez biegłych wynaleziona została.
Kalisz d. 3 (15) Lutego 1876 r.
Oborski.


Kaliszanin 1886 nr. 39

We wsi Kuśno, pow. sieradzkim, powstały od uderzenia pioruna ogień zniszczył dom mieszkalny ubezpieczony na 50 rs.

Kaliszanin 1886 nr. 39

We wsi Kuśno, pow. sieradzkim, piorun zabił 15-to letnią włościańską dziewczynkę Agnieszkę Szymczak.

Kaliszanin 1886 nr. 96

Zabójstwo. We wsi Kuśno, powiecie sieradzkim, włościanie: Franciszek Kozioł i Jan Sobiraj, będąc pijanymi rozpoczęli z sobą bójkę, w czasie której Kozioł tak silnie uderzył w głowę Sobiraja, iż ten natychmiast padł trupem.

Kurjer Warszawski 1886 nr 140

— Wypadki na prowincji.
W pow. sieradzkim piorun zabił 15-letnią, dziewczynę Agnieszkę Szymczak, mieszkankę wsi Kuśno i Marcina Pawłowskiego, ze wsi Sokołowa.

Gazeta Świąteczna 1897 nr. 854

NOWINY. Kto na swą korzyść, a kto na swą stratę. Od jednego gospodarza we wsi Kuśni w powiecie sieradzkim, guberńji kaliskiéj, otrzymaliśmy słowa następujące: „Pisano w Gazecie, jak żyją ludzie we wsi Klukach. Nie wiem, jak tam jest gdzieindziéj, ale u nas w Kuśni to pono jeszcze gorzéj, bo wieś ludna, ale gruntu mało. Choć niby gospodarze mają prawo korzystać z lasu i ugorów dworskich, ale pożal się Boże takiéj korzyści! Każdy gospodarz, co prawda, ma prawo wywieźć z lasu 52 fury zbieraniny co rok; ale cóż, kiedy las wysoki i téj zbiórki niéma, tak, że niejeden nawet wcale się w boru nie pokaże. Bydlęcia też niéma gdzie popaść, bo ugory chude, a i dworskie owce na nich się pasą, w lesie zaś pasać niewolno. Więc też i jeść niéma czego. Gospodarze muszą swoje dzieci oddawać na służbę i naukę do żydów i Niemców w Zduńskiéj-Woli; a czego one tam oprócz tkactwa się nauczą, to Bóg jeden wie! To tylko pewno, że stracą zamiłowanie do roli, przywiązanie do ziemi, jak już stracili do swojego ubioru i obyczajów. Kilku gospodarzy ułożyło się z dziedzicem o zamianę owych służebności leśnych i ugorowych, i dostali drugie tyle ziemi, co mieli. Tym gospodarzom już lepiéj się wiedzie. Teraz znać u nich byt lepszy i dostatek w gospodarstwie. Ale inni gospodarze nie chcą jakoś układać się o zamianę, bo słuchają złych, fałszywych doradców. Jacyś źli ludzie chcą, żebyśmy zawsze byli ciemni, głupi, żebyśmy żyli w biedzie, nędzy i w nienawiści między sobą. Otóż tacy niegodziwi zmyślają i plotą różne bajki, żeby tylko nas włościan od zamiany serwitutów powstrzymać. Rozgadują oni, że kto ugodził się o zamianę i dostał za to grunt, to mu ten grunt niby będzie odebrany, bo niby ma wyjść jakiś nowy ukaz. Jedném słowem, tacy fałszywi doradcy plotą dla swéj korzyści Bóg wie co, a im który powie co bardziéj niepodobnego do prawdy, tém więcéj mu głupi ludzie wierzą. Za przyczyną tych fałszywych doradców ludziska do reszty rozum tracą i ciężko Boga obrażają. Doszło do tego, że jedna gospodyni uklękła w polu na ugorze i prosiła Boga, żeby owce dworskie wyzdychały. A już tym, co się ułożyli i wzamian za służebności leśne i pastwiskowe dostali po kawałku ziemi, ogłupieni i kuszeni przez złego ducha ludziska na każdym kroku tak dokuczają, że człowiek tylko się wystrzega, aby pomsty i większéj jeszcze obrazy Boskiéj nie wywołać. Niech nam pisarz Gazety powie, czy dobrze zrobili ci gospodarze, co ułożyli się o zamianę? czy grunt dany wzamian za serwitut może im kto odebrać? Nam się zdaje, że nikt go już nie odbierze. Pan komisarz zapewnił, że prędzéj świat się do góry nogami przewróci, niż by kto mógł odebrać tę ziemię, którą gospodarz dostał za serwitut. Ale są tacy, co inaczej mówią. T. M." Co pisarz Gazety o tém powie, to już wiadomo z tego, co powiedział niedawno kończąc pisanie o żywieniu się ludu w Gazecie 846 i 847.I nietylko pisarz Gazety, ale wszyscy ludzie rozumni i uczeni na całym świecie rozumieją, że ze służebności leśnych i pastewnych bywa tylko nędza, niezgoda między sąsiadami i obraza Boska. Ale jest na świecie dużo złodziejów i krętaczy, co z kradzieży, z głupoty i niezgody ludzkiéj szukają zysków. Złodziejowi chodzi o to, żeby mógł kraść, a krętaczowi, - żeby ludzie żyli w niezgodzie, w nienawiści, bo wtedy będą u niego rady szukali i będą mu płacili. Więc złodzieje i krętacze boją się, żeby ludzie nie nabrali rozumu i nie godzili się o zamianę owych serwitutów czyli służebności. Dlatego obełgują oni ludzi bajkami. Jednych straszą, że im ziemia będzie odebrana, a drugich pocieszają fałszywą obiecanką, że darmo grunta dostaną. Ale jakaż to jeszcze po wioskach naszych ciemnota i głupota, kiedy ludzie takim bajkom wierzą i kiedy pozwalają lada jakiemu łotrzykowi tak haniebnie kpić ze siebie. Kiedy przed laty trzydziestu zgórą układano ukaz Najwyższy, żeby włościan uwłaszczyć, rząd spodziewał się, że włościanie zczasem sami zrozumieją, co dla nich złe, a co dobre, i chętnie będą się układali o zamianę służebności leśnych i pastwiskowych. Dlatego w ukazie już napisano, że wolno włościanom godzić się z dziedzicami o zamianę tych służebności czyli serwitutów. Kiedy zaś ugoda nastąpi i włościanie nie będą już opału z lasu dworskiego brać, ani bydła i drobiu na gruntach dworskich pasać, a za to dostaną od dworu po kawale ziemi na własność, to już téj ziemi nikt im nie będzie mógł wydrzeć. Tymczasem bez takiéj dobrowolnéj ugody z dziedzicem włościanom wolno tylko tyle z lasu brać i tylko tyle dobytku na dworskiem pasać, ile w tabeli było zapisano; a wszystek ten las i wszystko pastwisko jest i będzie własnością dziedzica. Takie jest prawo i tak jest w ukazie raz na zawsze napisano. Przed tymi zaś krętaczami i złodziejami, co obełgują włościan obiecanką jakichś niby przeciwnych ukazów, ostrzegali z wysokości swego tronu sami Monarchowie. Najjaśniejszy Pan na Koronacji w zeszłym roku odbytéj, przyjmując przedstawicieli włościan, sam przemawiał do nich i przypominał im słowa swojego Ojca, Cesarza Aleksandra Trzeciego. „Pragnę, żeby „te słowa były dla was na zawsze trwałą „wskazówką"-rzekł Monarcha. A słowa te, na koronacji w roku 1883 ustami Cesarza Aleksandra Trzeciego wypowiedziane, są: „Nie wierzcie żadnym nierozumnym gawędom i fałszywym wiadomościom o „jakiémś nowém nadawaniu gruntów, o „tém, że niby to będą rozdawane włościanom nowe kawałki ziemi, albo coś podobnego. Takie fałszywe i nierozumne wiado„mości rozpuszczają nasi wrogowie. Wszel„ka własność, tak samo jak własność wa„sza, powinna być nietykalna i zachowana „w ręku tych osób, do których według pra„wa należy. Włościanie niech pracują „na tem, co mają i co sami prawą drogą „nabędą, a niech nie myślą o jakichś no„wych nadaniach i działach z cudzych majątków".


Gazeta Kaliska 1900 nr. 43


Z komitetu ochrony leśnej. Na posiedzeniu komitetu ochrony leśnej gub. kaliskiej w dniu 16 b. m. postanowiono: 5) odmówić prośbie właścicieli 4/5 części dóbr Kuśnia gminy Barczew, pow. sieradzkiego Czajczyńskiego, Popowskiego i Lachmana o pozwolenie im wyrąbania 17-tu dziesięcin 1784 sążni kw., aż do przedstawienia zatwierdzonego przez komitet ochrony leśnej planu.


Kurjer Warszawski (dodatek poranny) 1900 nr 58

Ochrona lasów.
Na posiedzeniu kaliskiego komitetu ochrony lasów w dniu 16 b. m. postanowiono:
4) odmówić właścicielowi 4/5 części dóbr Kuśnia, w pow. sieradzkim, pp. Czajczyńskiemu, Popowskiemu i Lachmanowi pozwolenia na wyrąbanie 17 dzies. lasu, aż do złożenia zatwierdzonego przez komitet planu gospodarstwa;




Gazeta Kaliska 1902 nr. 146

Oszustwo. Pomysłowe oszustwo ujawniono w tych dniach w pow. Sieradzkim. Niejaki Popowski do spółki z Lasmanem nabywszy majątek Kuśnia w tym powiecie, posiadali 20 mórg zagajniku w sąsiedztwie ogromnych lasów, należących do dóbr Grzymyszew i Barczew. Korzystając z tego, przyjmowali leśniczych do tych lasów, które pokazywali jako swoją własność, i brali od nich kaucje, dochodzące nieraz do 800 rb. Lasman udawał zwykle faktora, który sprowadzał leśniczych, Popowski zaś uchodził za „hrabiego", właściciela tych lasów. Owa spółka dopuszczała się i innych oszustw, jak kilkakrotne sprzedawanie jednej i tej samej wełny, i niewiadomo, jak długo jeszcze prowadziłaby swe operacje, gdyby nie wpadła w ręce sprawiedliwości na skutek skargi sieradzkiego urzędu monopolowego, któremu Popowski sprzedał tort, pobrawszy z góry należność, a gdy przyszło do odstawy, starszemu rewizorowi powiedział: „Tort jest, proszę przysłać maszyny i ludzi, niech go sobie kopią”. Wobec tego wytoczono Popowskiemu sprawę, przy której ujawniły  się inne nadużycia wspólników. Lasmana aresztowano, Popowski zaś usiłował  otruć się, lecz go uratowano i osadzono w więzieniu.


Gazeta Kaliska 1902 nr. 156

(Nadesłane). „Kusnia, powiatu Sieradzkiego. Na umieszczoną w „Gazecie Kaliskiej" z dnia 3-go b. m. wiadomość pod tytułem „Oszustwo", mam honor zakomunikować mieszkańcom okolicy kaliskiej, że jako właściciel majątku Kuśnia posiadam lasu budulcowego morgów 100 i 50 zagajników; z Lasmanem w spółce nie jestem; żadnych leśniczych, ani po swoich, ani po czyich lasach nie woziłem i lasów nie pokazywałem, z żadnym majątkiem Grzemyszew nie graniczę; wełny w swoim majątku wcale nie posiadam i takowej nikomu nie sprzedawałem; torfu zaś do Monopolu sieradzkiego również nie sprzedawałem i z tego powodu żadnego procesu nie miałem i nie mam, na co załączam niżej pomieszczoną treść zaświadczenia sieradzkiego zarządu monopolowego, a przezemnie złożonego w redakcji. Przy tem nadmieniam, że aresztowanym nigdy nie byłem i nie jestem, a truć się wcale nie myślałem. W. Popowski". „Zarząd skarbowego składu rektyfikacyjnego w Sieradzu niniejszem zaświadcza, że od właściciela majątku Kuśnia, Władysława Popowskiego, żadnego torfu nie nabywał i sprawy sądowej przeciwko niemu nie wytaczał."

Gazeta Kaliska 1903 nr 3

Zawiadamiam, że Wieś Kuśnia powiatu Sieradzkiego, sprzedaną zostanie przez Towarzystwo Kredytowe w drodze publicznej licytacji w kaliskim Sądzie okręgowym w d. 1/14 lutego 1903 roku. Wieś ta ma rozległości 18 włók 15 morgów, w tem lasu budowlanego 100 morg., zagajnika 45 morg., łąki 30 (nieczytelne) morg., torfu 10 morg., ziemi pszennej 10 włók, reszta grunt żytni. Inwentarz żywy i martwy w dobrym stanie.

Gazeta Kaliska 1903 nr 100

Zmiany własności. W tych dniach w sądzie okręgowym kaliskim odbyły się następujące licytacje nieruchomości: 3) wieś Kuśnię w pow. sieradzkim, około 2 włók, nabył Mendel Glicenstein za 33720 rb.

Zorza 1905 nr 26

Wieści z Sieradza. W zaprzeszłym tygodniu okradziono w Sieradziu kościół po-dominikański; łupem złodziejów stała się srebrna sukienka z obrazu Matki Boskiej oraz korale, wota i inne kosztowności. Gdy wieść o tem rozeszła się po mieście, zebrała się gromada ludzi, zarówno żydów jak i chrześcjan i rozpoczęła wśród podejrzanych osób w mieście rewizję; po kilku godzinach znaleziono u jednego ze złodziejów część łupu. Wtedy zaczęto szukać wszystkich w mieście złodziejów, wyciągnięto ich z mieszkań i obito tak silnie, iż niektórzy z nich walczyło ze śmiercią. W następną niedzielę kilkudziesięciu młodzieńców udało się furmankami do wsi Krośna*, gm. barczewskiej, do znanego złodzieja Szkudlarka. Było tam zgromadzonych siedmiu złodziejów; z nich pięciu uciekło, Szkudlarczyka zaś i drugiego złodzieja zabrano na brykę i przywieziono do Sieradza, jakoby do wytłumaczenia w powiecie. Na przedmieściu jednak przed sądem gminnym ściągnięto ich z wozu i zaczęto strasznie bić. Złodzieje usiłowali uciekać, tłum (około tysiąca ludzi) doganiał ich i bił bez litości, i tak dopędzono ich przed powiat, gdzie policja wniosła pół żywych złodziejów do biura powiatu. Tutaj opatrzono poranionych i w nocy pod konwojem 50-u kozaków odwieziono, przy silnym nacisku wciąż obecnych tłumów, do szpitala więziennego. U Szkudlarka znaleziono w komorze cały skład skradzionych przedmiotów, jako to: futer, sreber i innych kosztowności. Szkudlarek od dawien dawna uprawiał ten proceder i bezkarnie mu to uchodziło. Po ulicach miasta ciągle krążyły patrole. Usiłowano zniszczyć i spalić dom niejakiego Kamińskiego, także złodzieja i utrzymującego tu dom rozpusty, ale patrol zapobiegł temu. Położenie takie odstraszyło złodziejów łódzkich, których 14-tu przybyło na stałe do Sieradza, jako gniazda bezkarności; dowiedziawszy się jednak na kolei o wypadkach, rozbiegli się po okolicy. Kilku z nich uciekło do miasta Warty, gdzie z Sieradza posłano ostrzegającą wiadomość przed najazdem niepożądanych gości.

*Kuśnie?, przyp. autora bloga


Start 1906 nr 6

Jarmark w Zduńskiej Woli. Z ziemiańskich koni na jarmarku było dwadzieścia kilka, a więc p. Białecki z Dębołęki — para wałachów gniadych rbl. 600 i ogier gniady rbl. 1,000; p. Kręski z Masłowic—ogier skarogniady Oldenburg rbl. 400; p. Sulimierski.— czwórka gniadych rbl. 1,000; p. Moraczewski z Woźnik—para klaczy Hanowerek rbl. 1,000; p. Dzierzbicki z Biernacic—3 konie; p. Siemiątkowski z Wojsławic — para siwych arabów; p. Siemiątkowski z Męckiej Woli — para pół-arabskiej krwi; p. Glicenstejn z Kusiń — 6 koni, pomiędzy któremi ogier folblut kasztanowaty, Podróżny, urodzony w Pietrzykowie, po ogierze The Bantherer, chowu książąt Lubomirskich, i klaczy Normandce, pochodzącej ze stadniny dóbr Kruszyna, w cenie rbl. 800. — Z handlujących mieli z Łodzi: K. Kozaczewski—9 koni, z nich para kasztanów rbl. 800 i klacz skarogniada angielska rbl. 500; Goldman—12 koni, Feldau—4 konie; Jedwab z Błaszek — 9 koni i parę kuców. — Koni roboczych wybór mały i liche. — Z rasowego bydła zauważyliśmy dwie sztuki p. Czarnowskiego z Prusinowic. —Trzoda była nadzwyczaj droga, gdyż za parę starszych prosiąt płacono rbl. 30 . — Nastrój na jarmarku był ospały i tranzakcji dokonywano niechętnie, ku czemu przyczyniła się w niemałej mierze zadymka śnieżna po krótkotrwałej pogodzie, podczas której zaczęto się ruszać trochę raźniej. Dzięki niepogodzie, p. Patzer z Kik stracił 150 rbl., bo, sprzedawszy klacz za 180 rbl., kładł pieniądze do kieszeni, nie odpinając palta, i w rezultacie miał tylko 30 rbl.


Wieś Ilustrowana 1911 maj

Ku zachodowi z Dąbrową graniczy wieś Kuśnia, dzisiaj sparcelowana, prócz 8-miu włók nabytych przez p. Białeckiego z Dębołęki wraz z dworem, ongi Pomianów-Kobierzyckich, Walewskich i Strzeleckich.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1919 nr 49

List gończy.
Sąd Pokoju w Kuśni, powiatu Sieradzkiego poszukuje Władysława Krystka i Józefa Czastka, ostatnio zamieszkałych we wsi Ligocie, gminy Majaczewicze, urodzonych: Krystek — wm. Pabjanicach i Czastek — ze wsi Osmolina, gm. Zduńska-Wola, oskarżonych o kradzież.
Ktoby wiedział o miejscu ich pobytu, winien zakomunikować o tem sądowi do akt Nr. 28 1919.
Sędzia Pokoju:
(podpis nieczytelny.)
Sekretarz:
(podpis nieczytelny.)

Obwieszczenia Publiczne 1921 nr 57


Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego działu C/sądu okręgowego w Kaliszu została wciągnięta dn. 11 lutego 1921 r. pod Nr. 15 następująca firma:

Kooperatywa Dąbrowianka", stowarzyszenie spółdzielcze z siedzibą we wsi Dąbrowie Wielkiej, gm. Barczew, pow. Sieradzkiego. Celem kooperatywy jest prowadzenie sklepu spożywczo-kolonjalnego. Wysokość udziału wynosi 50 mk., a wpisowego 5 mk. Zarząd kooperatywy należy do: Tadeusza Puławskiego, Wojciecha Skoczny, Zygmunta Osowskiego, zamieszkałych we wsi Dąbrowa-Wielka, Andrzeja Adamskiego, Norberta Sobieraja i Wiktora Sobieraja, zamieszkałych we wsi Kuśnia, gm. Barczew. Korespondencja kooperatywy winna być prowadzona w imieniu zarządu i podpisywana przez przewodniczącego lub jednego z członków zarządu. Weksle, pełnomocnictwa, umowy, warunki, akty kupna i inne dokumenty oraz asygnaty na sumy koooperatywy, podnoszone z instytucji kredytowych, muszą być zaopatrzone w podpisy conajmniej 3 członkow zarządu. Statut stowarzyszenia został zatwierdzony przez województwo Łódzkie dn. 21 lipca. 1920 r. I., P. 2260/III. Kooperatywa czynna od dn. 15 grudnia 1919 r. Czas trwania stowarzyszenia nieograniczony. 

Łódzki Dziennik Urzędowy 1922 nr 26


Na zasadzie postanowienia Województwa z dnia 5. V. 1922 r. L. Pr. 2227 (1) III wciągnięto do rejestru Stowarzyszeń i Związków Nr. 551 Towarzystwo Straży Ogniowej Ochotniczej we wsi Kusina, pow. Sieradzkiego.

 Ziemia Sieradzka 1924 czerwiec



Wszystkim, którzy oddali ostatnią posługę ś. p. Michałowi Białeckiemu właścicielowi dóbr Dębołęka i Kuśnie a w szczególności Szanownemu i Wielebnemu Duchowieństwu, Szanownemu Sądownictwu, Radzie Szkolnej, Panu Inspektorowi Szkolnemu, okolicznemu Nauczycielstwu, Panu Komendantowi i Policji Państwowej, Strażom Ogniowym Ochotniczym, Radzie Banku Spółdzielczego, sąsiadom i przyjaciołom składają serdeczne "Bóg zapłać" Żona, córka, zięć i wnuczki.

Ziemia Sieradzka 1924 wrzesień

Zabójstwo 


Dnia 7 września r. b. około godziny 23-ej na zabawie w majątku Dąbrówka, gm. Bogumiłów, powiatu Sieradzkiego tak zwanej "Wyżynce" wynikła kłótnia pomiędzy Józefem Pytlem, lat 24, zamieszkałym w tymże majątku i Władysławem Mędrkiem, lat 27, zamieszkałym w kolonji Kuśnie, gminy Barczew, powiatu Sieradzkiego, w czasie której Władysław Mędrek uderzył Józefa Pytla w. głowę prawdopodobnie nożem, tak silnie, że Pytel w kilka minut życie zakończył. Mędrek po dokonaniu zabójstwa zbiegł, lecz po natychmiastowych energicznych poszukiwaniach, został w dniu 8 września r. b. ujęty i wraz z dochodzeniem przekazany panu Sędziemu Śledczemu w Sieradzu w dniu 9 września r. b. w trybie art. 250 U. P. K.


Obwieszczenia Publiczne 1925 nr 100

Sąd okręgowy w Kaliszu, na mocy art. 275, 293, 301, 3091 U. P. C., wzywa Walentynę Niewiadomską, ostatnio zamieszkałą we wsi Kuśnia, gm. Barczew, pow. sieradzkiego, obecnie z miejsca pobytu niewiadomą, aby w terminie 4-miesięcznym, od daty niniejszego obwieszczenia, sta­wił się w tymże sądzie okręgowym, wydział cywilny (Aleja Józefiny 11), w sprawie Nr. I. C. 479/25, z powództwa Walentego Mielczarka i in. prze­ciwko Wojciechowi i Antoninie małż. Mielczarek i in. o unieważnienie aktu, oraz aby złożyła wymagane przez art. 3091 U. P. C. oświadczenie, pod skutkami w art. 311, 718 i 722 tejże ustawy przewidzianemi.
Powództwo wnosi w imieniu powodów adw. Iwanowski z żądaniem:
1) wydania odpisu niniejszego powództwa z zaznaczeniem kiedy ta­kowe zostało podane;
2) ewentualnie, wezwać i zbadać na wskazane okoliczności wskaza­nych świadków;
3) uznać, iż akt sieradzkiego notarjusza Tymienieckiego z d. 22 ma­ja, 4 czerwca 1912.r., Nr. 1047, nie jest aktem kupna-sprzedaży 15 mórg 74 pręt. ziemi z tabelowej osady Nr. 8 we wsi Kuśnia, gm. Barczew, pow. sieradzkiego, a aktem działów za życia, dokonanych przez Tomasza Miel­czarka, syna Ignacego, swego majątku nie pomiędzy wszystkiemi swemi dziećmi, a przeto na zasadzie art. 1078 K. C. nieważnym w całości, a w każdym razie nieszkodzącym prawom powodów do spadku po To­maszu Mielczarku, synu Ignacego;
4) zasądzić od pozwanych na rzecz powodów niepodzielnie koszta sądowe i za prowadzenie sprawy.



Rozwój 1931 nr 171

Katastrofalny pożar wsi
26 zagród włościańskich spłonęło
Nocy onegdajszej około godziny 23-ej, wybuch, w stodole Andrzeja Adamskiego, we wsi Kuśnie gminy Barczew powiatu sieradzkiego pożar. Ogień, podsycany wiatrem przerzucił się na inne drewniane zabudowania. Mimo energicznej akcji ratunkowej w ciągu kilku godzin stanęły w płomieniach niemal wszystkie zabudowania wsi rozrzucone na 26 obejściach.
Olbrzymia łuna nad płonącą wioską zwabiła na miejsce pożaru mieszkańców okolicznych wsi, jak również okoliczne straże. Mimo energicznej akcji ratunkowej przeprowadzonej zarówno przez strażaków jak i przez pomagającą straż ludność miejscową i okoliczną, 26 zagród włościańskich poszło z dymem.
Spaliły się 24 domy mieszkalne, 26 stodół, 24 obory; w płomieniach zginęły 2 jedno roczne źrebięta, oraz mnóstwo drobiu. Ogień
zniszczył nadto większą liczbę szop, sprzęty domowe włościan, narzędzia rolnicze nieznaczne już w związku z przednówkiem zapasy żywności i t.d.
Według prowizorycznych obliczeń pożar wsi Kuśnie spowodował straty w wysokości 240.000 zł. Okolicznością pocieszającą jest fakt iż w związku z nałożonym na włościaństwo obowiązkiem ubezpieczenia domostw dobytek pogorzelców był ubezpieczony.
Podczas gaszenia ognia doznał poparzeń właściciel zagrody która była źródłem pożaru Andrzej Adamski. Pozatem ofiar w ludziach nie było.
Przeprowadzone dochodzenie nie ujawniło przyczyny wybuchu pożaru. Dalsze dochodzenia prowadzone są przez władze śledcze.

 Echo Sieradzkie 1931 czerwiec

Groźny pożar wsi
W nocy z dnia 22 na 23 bm. we wsi Kuśnie gm. Barczew prawdopodobnie wskutek podpalenia zapaliła się stodoła jednego z bogatszych wieśniaków, która błyskawicznie stanęła w płomieniach.
W niespełna pół godziny straszny żywioł objął całą wieś.
Na miejsce pożaru przybyło cały szereg okolicznych straży, przybyła również i Sieradzka straż z motorówką.
Mieszkańcy wioski zbudzeni ze snu potracili głowy, nie wiedząc co wpierw ratować.
Ogółem spaliło się 25 domów mieszkalnych, a wszystkich zabudowań około 80. Straty wynoszą przeszło 100.000 zł.
Spaliło się dużo inwentarza martwego i żywego.


 Echo Sieradzkie 1931 lipiec

Pomoc dla pogorzelców.
Po wielkim pożarze, jaki nawiedził wieś Kuśnie gm. Bogumiłów, ludzie dobrego serca pośpieszyli z pomocą pogorzelcom.
W pierwszym rzędzie wielką pomoc dla nieszczęśliwych okazał się p. Puławski, właściciel Dąbrowy, któy chętnie pośpieszył z najpotrzebniejszemi produktami, jak mąka, słoma, i siano dla nieszczęśliwych ofiar. W ślad za p. Puławskim poszli i inni właściciele większych posiadłości, a mianowicie: p. Streszewski z Dąbrówki, p. Ziembrzuski z Dębołęki ora p. Białecka.
Nieocenioną pomoc i moralną i materjalną dla pogorzelców okazała miejscowa nauczycielka p. H. Czyżewska, która z narażeniem zdrowia i życia ratowała nieszczęśliwych w czasie pożaru, a i obecnie jest dla całej wsi prawdziwą matką i opiekunką w nieszczęściu.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 19 październ. 1933 r. L. SA. II. 12/14/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu sieradzkiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 18 października 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
I. Obszar gminy wiejskiej Barczew dzieli się na gromady:
5. Kuśnie, obejmującą: wieś Kuśnie, kolonję Kuśnie, folwark Kuśnie, osadę I. Kuśnie, osadę II. Kuśnie, osadę III. Kuśnie, osadę IV. Kuśnie, osadę V. Kuśnie, wieś Zazdrosna.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:
wz. (—) A. Potocki

Wicewojewoda

 Orędownik 1935 nr. 151


P. Białecka z Dębołęki kupowała u Żyda Waldmana, nie pomnąc o tem, że ś. p. jej mąż wykupił z rąk żydowskich folwark Kuśnie, gdyż nie mógł znieść sąsiada Żyda i wogóle z Żydami nie chciał nawet rozmawiać.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza