-->

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Niemierzyn

Rosin:
NIEMIERZYN -(a. 1414, 1444 Niemierzyn, Nyemyerzino) 10 km na N od Wielunia. 1380-1414 Niemierza ze Skrzynna (H 9; K 7, 114, zob. Ros. 177); 1444 Marcisz z N. (Wp 716); 1462 Jarosław, pstoli poznański i star. odolanowski ze Skrzynna i z N. (K 7, 114); 1465 Katarzyna wd. po Marciszu ze Skrzynna, zapisała c. Annie 4 kmieci na 2 ł. w N. (GW 1, 135); 1511 dzies. z 6 1/4 – 11 1/4 ł. po 6 gr. i mierze owsa abpowi (VG 390); 1511, 1518 pow. wiel., 5 ł. (ŹD 211); 1520 par. Rudlice, dzies. abpowi (Ł 2, 134); 1552 cz. U. Skrzyńskiego – 5 kmieci, pozostałe części – 6 kmieci; 1553 cz. U. Skrzyńskiego – 5 1/4 ł. (ŹD 295).

Taryfa Podymnego 1775 r.
Niemierzyn, wieś, woj. sieradzkie, ziemia wieluńska, własność szlachecka, 20 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Lemirzyn, parafia rudlice, dekanat rudzki, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, ziemia wieluńska, własność: Brzostowski, eks kas. pł.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Niemierzyn, województwo Kaliskie, obwód Wieluński, powiat Wieluński, parafia Rudlice, własność prywatna. Ilość domów 27, ludność 207, odległość od miasta obwodowego 1.

Słownik Geograficzny:  
Niemierzyn,  w dok. Nyemyerzyno, wś i fol., pow. wieluński, gm. Skrzynno, par. Rudlice, odl. od Wielunia 10 w. Fol. i wś N. ma 3 dm., 20 mk., 664 mórg: gr. or. i ogr. mr. 562, łąk mr. 61, past. mr. 25, nieuż. 17 mr.; bud. mr. 2, z drzewa 9; wiatrak. Wś N., os. 32, z gr. mr. 399. Według Lib. Ben. Łaskiego (II. 134) N. było wsią szlachecką (drobnych posiadaczy). Proboszcz pobierał z każdego łanu po 2 grosze a od karczmarzy i zagrodników po groszu. Według regestrów poborow. z 1552 r. N. należało w połowie do rodziny Skrzyńskich, w połowie zaś do innych szlacheckich właścicieli. Na części Skrzyńskich (z sąsiedniego Skrzynna) było 51 łanów i 5 kolonistów, na innych częściach 6 kolonistów (Pawiński, Wielkop., II, 295).

Spis 1925:
Niemierzyn, wś i kol., pow. wieluń, gm. Skrzynno. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 49, kol. 21. Ludność ogółem: wś 298, kol. 135. Mężczyzn wś 156, kol. 69, kobiet wś 142, kol. 66. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 298, kol. 117, ewangelickiego kol. 18. Podało narodowość: polską wś 298, kol. 135.

Wikipedia:
Niemierzyn-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie wieluńskim, w gminie Ostrówek. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego.

1915 r.

1992 r.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1848 nr 78

(Ν. D. 1262) Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Piotrkowskiego.
Zawiadamia osoby interessowane, iż rzeczy kościelne odebrane Tomaszowi Borowskiemu owczarzowi z Niemierzyc Powiatu i Okręgu Wieluńskiego znajdują się w depozycie Sądowym, mianowicie: stuła jedwabna koloru fioletowego, stuła kamforowa takiegoż koloru, stuła materyalna koloru ciemnego, stuła z materyi w kwiaty koloru srebrnego, oraz cztery manipularze stare, w różnych kolorach, a z tych jeden od żałobnego nabożeństwa, pół dzwonka i dwa kawałki woskowej świecy, wzywa zatem właściciela, iżby się po takowe w przeciągu dni 30 zgłosił, jak niemniej osoby posiadające wiadomość o ich właścicielu, aby najbliższemu Sądowi doniosły, po upływie bowiem zakreślonego czasu, wedle prawa postąpionem będzie.
Piotrków d. 26 Stycz. (7 Lutego) 1848.
Sędzia Prezydujący, Wolanowski.


Gazeta Codzienna 1848 nr 240

W następujących miejscach w Królestwie były pożary, w skutku których spaliły się: W gm. Niemierzyn pow. Wieluńskim, owczarnia i owiec sztuk 395 na rubli 1,490 ubezpieczone.

Warszawska Gazeta Policyjna 1849 nr 82

Ważniejsze zdarzeniu zaszłe w Królestwie.

W dniu 23 z. m. Piotr Rosicki, 12-sto letni syn gospodarza z gminy Niemierzyn, pow. Wieluńskiego, bawiąc się fuzją którą ojciec jego znalazłszy w lesie przyniósł do chałupy, przypadkowym wystrzałem z tejże zabił 12-letnią dziewczynę, która po żebraninie do domu jego ojca przyszła.

Kurjer Warszawski 1866 nr 212

Komisja Likwidacyjna w Królestwie Polskiem, podaje do powszechnej wiadomości, iż wynagrodzenia likwidacyjne: w ilości rs. 6,484 kop. 85, przypadające na mocy rozporządzenia Komisji z dnia 6 (16) Września r. b., Hr. Ludwice Brzostowskiej, właścicielce dóbr Niemierzyn-Gromotka, położonych w Gubernji Warszawskiej, Powiecie Wieluńskim, Gminie Rudlice, wysłane zostało do Kassy Powiatu Kaliskiego, celem wypłaty komu należy.

Dziennik Warszawski 1870 nr 44

N. D. 1629. Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Po śmierci: 1-o Ludwiki hr. Brzostowskiej właścicielki dóbr Bolkowa, Okalewa Nietuszyna i Niemierzyna, i 2-o Adama hr. Brzostowskiego, właściciela dóbr Czarnożyły, wszystkich z Powiatu Wieluńskiego, otworzyły się spadki, do regulacji których wyznaczony został termin na dzień 1 (13) Września 1870 r. przed czyniącym Rejentem i w jego kancelarji.
Kalisz d. 11 (23) Lutego 1870 r.
Wilchelm Grabowski.

Dziennik Warszawski 1872 nr 215

Dnia 14 (26) września, we wsi Niemierzyn, gminie Skrzynno, w pow. wieluńskim, włościanka Marjanna Rudek, mająca 43 lata wieku, chcąc otworzyć drzwi zasunięte z zewnątrz, chciała przedostać się przez otwór w dachu i wsunęła tam głowę, lecz nie mogła wydobyć jej ztamtąd i zadusiła się.

Kurjer Warszawski 1873 nr 143

Piszą z Włocławka.—Wyczytałem w „Kurjerze Warszawskim z dnia 9-go czerwca r. b., Nr 118, pytanie do Redaktora tegoż Kurjera. -„Czy grad pada w nocy?" Kurjer na to odpowiedział twierdząco. Otóż i ja najrzetelniej zapewnić mogę, że grad w nocy pada; kiedy objąłem Zarząd Wójta Gminy w Czarnożyłach u Hr. Brzostowskiego w roku 1847, od Św. Jana i byłem tam przez lat 3; za mojego tamże urzędowania, spadł grad w territorjum Czarnożyły, Nietuszyna i Niemieszyn w Miesiącu Czerwcu, czy to w Lipcu r. 1848 w nocy o godz. 11-ej, nie okrągły jak to piszą wielkości orzecha laskowego, włoskiego i t. p., ale w całem znaczeniu bryły lodu różnego kształtu, i ten grad zniszczył wszystko w polu. X

Gazeta Świąteczna 1916 nr 1838

Poszukiwanie. Dnia 26-go marca wyszedł z domu chłopiec 16-letni, Ludwik, syn Franciszka Grali, gospodarza z Niewierzyna w gminie Skrzynnie, w powiecie wieluńskim, i dotychczas nie wrócił. Ubrany był w jasno-granatowe sukienne palto, w nowe buty i czapkę granatową. Zdradzał cokolwiek brak rozumu. Pohukiwania robiono w okolicy, ale bez skutku. Rodzice proszą czytelników Gazety Świątecznej, o ile by cośkolwiek wiedzieli, żeby dali znać ojcu pod wyżej wymienionym adresem przez pocztę w Wieluniu.

Zorza 1917 nr 13

Z Niemierzyna.
(Powiat Wieluński ziemia Kaliska).
Chwała Bogu Najwyższemu i Królowej Korony Polskiej — coraz lepiej dziać się poczyna w Polsce naszej. Choć niestety są jeszcze ciemne wioski, jak to mówią „zabite deskami od świata”, gdzie nie ujrzysz gazety ni książki, gdzie oświata nie ma dostępu i gdzie szlachetne rady i ofiary dobrych ludzi odrzucają. Przykład takiej ciemnoty dała niedawno tutejsza wieś pewna, gdzie dziedzic miejscowy zwołał gospodarzy i, zachęcając ich do budowy szkoły, ofiarowywał pod nią sześć morgów ziemi i cegłę na budynek, byle tylko gospodarze zobowiązali się łożyć na utrzymanie nauczyciela.
I wiecie, kochani czytelnicy, co się stało?Oto gospodarze tej wsi zamiast podziękować za tę ofiarę, i wziąć się do pracy, by dzieci ich na ludzi światłych wyrosły, odpowiedzieli, że żadnych szkół nie potrzebują i że widocznie dziedzic ma w tem jakiś zły interes. I oto dzieci we wsi zbijają bąki i robią ludziom szkody, miast chodzić do szkoły i uczyć się na pożytek ojczyźnie.
Jest w tutejszych stronach i druga wieś, której mieszkańcy zrzucili napis z Białym Orłem, naszym herbem państwowym. Co tu się dziwić, kiedy te wioski jeszcze w dawniejszych czasach tak były ogłupiane przez kozaków, którzy tu długi czas stali załogą, że ludzie nie wiedzieli nawet, że są polakami, a pijaństwo przeraźliwie się tutaj szerzyło. Biedni są ci ludzie! Ale miejmy nadzieję, że się poprawią, gdy poznają, że takiemi czynami kopią grób dla Ojczyzny i dla swoich dzieci.
Dzięki Bogu wieś Niemierzyn pod względem oświaty stoi o wiele wyżej od tamtych: rozwija się tu czytelnictwo gazet, a dzięki staraniom gospodarzy, dbających o przyszłość swoich dzieci i dzięki dobrym radom, otwarto tu szkołę, która jest już ósmą w gminie Skrzynno, kiedy przed wojną było tylko trzy.
Przez rozwój szkolnictwa i czytelnictwa gazet po wojnie nastąpi w kraju naszym dobrobyt i bogactwo. Pracujmy więc dalej, a owocami pracy swojej dzielmy się z braćmi czytelnikami: chwalmy czyny dobre, gańmy złe. Pamiętajmy, że dawne czasy już nie wrócą, znikną z naszej ziemi wszystkie ciemne i nieczyste siły.
Przy szkole w Niemierzynie przydałaby się jeszcze biblioteka, z którejby dzieci, a i starsi, mogli brać książki do czytania. A łatwoby to zrobić, gdyż gospodarze tutejsi biorą co rok po stokilkadziesiąt rubli za prawo polowania na ich gruntach. Pieniądze te obecnie idą do podziału i niewiele co każdy otrzymuje: najwyżej rubla-dwa. A gdybyście tak, kochani gospodarze, oddali te pieniądze na dobro ogólne, miałyby dzieci wasze, a i wy sami, pożytek.
Nie żałujcie grosza na oświatę — na książki i gazety, wróci on wam się stokrotnie. Uczmy się młodzi i starzy,
„Bo dziś światła i nauki
Wszystkim nam potrzeba,
Tak jak w życiu i przy pracy
Powszedniego chleba”.
Czytelnik Zorzy—Wawrzyniec K.

Godzina Polski 1917 nr 128

Z Sieradzkiego.

Szkolnictwo. Dobroczynny wpływ ustąpienia Rosyan z kraju, a zwłaszcza w parafii Radlickiej zaznaczył się przedewszystkiem szybkim wzrostem szkół. Ostatnio obchodzono tu dwie uroczystości poświęcenia nowych placówek oświatowych, a mianowicie: we wsi Niemieszynie, do której zapisało się w dniu otwarcia 75 dziatwy, oraz w Okalewie; do tej ostatniej uczęszcza 100 dzieci. Mała liczba uczęszczających tłumaczy się tem, że obie szkoły nie posiadają własnych budynków szkolnych i mieszczą się w wynajętych.

Gazeta Świąteczna 1917 nr 1893

Listy do Gazety Świątecznej. Z parafji Ostrówka-Rudlic w ziemi Sieradzkiej. W górę serca! Nie traćmy nadzieji w lepszą przyszłość, gdyż lud polski poczyna spoglądać na życie coraz rozumniej i myśleć o tem, co jest potrzebne dla dobra narodu. Dowodem tego jest zwiększająca się wciąż liczba szkół, powstających na życzenie i za staraniem samych włościan. I nasza parafja Rudlicka pod względem oświaty chyżo postępuje naprzód. Nie tak dawno odbyło się poświęcenie nowootworzonej szkoły we wsi Niemieszynie. Już od dość dawna światlejsi gospodarze niemieszyńscy myśleli o szkole, gdyż wieś jest duża, a do najbliższej szkoły gminnej były 4 wiorsty; wskutek jednak oporu kilku nie rozumiejących dobra ogółu sprawa się przewlekła. Dziś, mając szkołę w swojej wsi, poznali wszyscy, jakiem dobrodziejstwem jest dobra szkoła, i nawet ci, którzy dawniej byli najoporniejsi, obecnie chętnie posyłają dzieci na naukę. Liczba dzieci odrazu dosięgła 75 i byłaby zapewne większa, gdyby mieszkanie na szkołę było obszerniejsze. Przed kilku zaś tygodniami odbyło się poświęcenie szkoły we wsi Okalewie, również w naszej parafji. Już od rana znać było większy ruch we wsi. Rodzice, jak mogli, powystrajali dzieci, aby im upamiętnić ten dzień. Koło południa przyjechał dla dopełnienia obrzędu proboszcz nasz, ksiądz St. Grzywak, który ustawicznie zachęca nas do oświaty. Ksiądz przemówił gorącemi słowy do licznie zgromadzonych mieszkańców wsi, wykazując, czem jest nauka i jak bardzo ona potrzebna każdemu. Następnie zwrócił się do dzieci z zachętą, żeby pilnie uczęszczały do szkoły i jak najwięcej korzystały z nauki, potem do rodziców, żeby spółdziałali z pracą nauczyciela i nie odrywali dzieci od nauki do gospodarstwa, a wreszcie i do samego nauczyciela, oddając mu w imieniu rodziców dziatwę, żeby pracował nad nią z całym zapałem młodzieńczych sił. Nauczycielem został Wawrzyniec Koźmiński, znany dobrze czytelnikom Gazety Świątecznej ze swych listów gorących, a zawsze owianych duchem wiary i miłości Ojczyzny. Ponieważ pochodzi z ludu przywiązanego mocno do wiary ojców, spodziewać się należy, że to, co czuł i przelewał dotychczas na papier, obecnie będzie wszczepiał w młode serduszka dzieci powierzonych mu z całem zaufaniem, że wyrosną na gorliwych synów i córy Kościoła katolickiego i dzielnych Polaków i Polki. Błogosław mu Boże w tej trudnej i nieraz lekceważonej pracy! Na zakończenie uroczystości poświęcenia szkoły odmówiono spólnie ku uproszeniu pomocy Bożej „Ojcze nas”, „Zdrowaś Maryja” i „Pod Twoją obronę”, a ksiądz proboszcz porobił zdjęcia fotograficzne (z których jedno znajduje się tu wyżej w Gazecie). Okalew jest to wieś duża, mająca zgórą 800 mieszkańców. Ziemia tu dobra i mogliby gospodarze dobrze się mieć, gdyby nie ta ogólna klęska naszych polskich wsi: drobne i rozrzucone działki. Oj, kiedyż to nareszcie ludzie i pod tym względem przejrzą i zrozumieją, jak to jest zgubne! Każdy, nawet małe dziecko chyba to rozumie, że o wiele łatwiej i z większym pożytkiem można gospodarzyć na roli w jednym kawałku i blizko domu, aniżeli na 15 czy 20 kawałkach, wąziutkich jak kiszki, nieraz o kilka wiorst jeden od drugiego oddalonych. Rozumiemy to wszyscy, a nie umiemy złemu zaradzić. A przecież nietrudno! Trzeba tylko zastanowić się nad pożytkiem całej wsi, sprowadzić miernika, któryby zrobił sprawiedliwy podział ziemi, a co najważniejsza, nie dawać posłuchu ludziom złej woli lub też ciemnym. Przez całą wieś ciągnie się bardzo ładna, drzewami wysadzona droga, choć trudno ją tak nazwać w porze słotnej, bo wtedy błoto na niej jest wprost nie do przebycia. Gospodarze w długich butach dają sobie radę, brnąc po kolana w kałużach błota; ale gorzej jest kobietom i dzieciom chodzącym do szkoły, gdyż marnują swe liche buciki i narażają się na różne choroby. Gdyby dołożyć trochę pracy i dobrych chęci całej gromady, to w krótkim czasie możnaby doprowadzić drogę do porządku. Gromada — to wielki człowiek, pamiętajmy o tem w każdej sprawie. Jak szkoła we wsi była potrzebna, najlepiej pokazuje to, że zapisano odrazu 100 dzieci, tak, iż nauczyciel pragnąc, żeby każde z nich mogło jak najwięcej korzystać, podzielił je na dwie zmiany. Szkoda tylko, że taka duża wieś nie ma własnego budynku na szkołę; ale chyba sami gospodarze zrozumieją, że opłacanie komornego za mieszkanie na szkołę i dla nauczyciela to niepotrzebny wydatek, i pomyślą o kupnie albo wybudowaniu domu szkolnego. Jak w każdej wsi, tak i tu znajdą się źli ludzie, którzy przeszkadzają innym w pracy i ciągną młodzież do pijaństwa, zepsucia i karciarstwa; jest ich tu jednak niewielu, naogół bowiem trzeba oddać mieszkańcom Okalewa sprawiedliwość, że są uczciwi i garną się do nauki. Starsi i młodzież chętnie biorą książkę do ręki i sprowadzają sobie gazety. Ze wszystkiego, co tu o parafji naszej powiedziano, widać, że chociaż wre już w niej praca społeczna, jednak jeszcze dużo jest do zrobienia. Nie opuszczajmy tedy rąk, nie zrażajmy się trudnościami i pozornemi przeszkodami, a da Bóg, że zczasem wszystko przemieni się na lepsze i doczekamy się lepszej doli w naszej ukochanej, a tak dotychczas prześladowanej Ojczyźnie. Jeden z obecnych.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1925 nr 31

Ogłoszenie.
Okręgowy Urząd Ziemski w Piotrkowie podaje do publicznej wiadomości, że decyzją Okręgowej Komisji Ziemskiej w Piotrkowie z dnia 29 stycznia 1925 roku (sprawa N. R. 275/25) postanowiono: „projekt komasacji gruntów wsi Niemierzyn, sporządzony przez Komisarza Ziemskiego na powiat Wieluński, a uwidoczniony na kalce i w rejestrach pomiarowo-klasyfikacyjnych, sporządzonych przez geometrę rządowego M. Sypniewskiego, zatwierdzić".
Powyższa decyzja, wskutek niezaskarżenia jej w przepisanym ustawowo terminie, uzyskała moc prawną, wobec czego postępowanie scaleniowe we wsi Niemierzyn, gminy Skrzynno, powiatu Wieluńskiego, zostało zamknięte.
Piotrków, dnia 15 lipca 1925 roku.
p. o. Prezesa: J. Chamiec.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1927 nr 18

Obwieszczenie.
Wydział Hipoteczny w Wieluniu obwieszcza, że na żądanie Okręgowej Komisji Ziemskiej w Piotrkowie, wyznaczony został na dzień 10 października 1927 r. termin pierwiastkowej regulacji hipoteki dla scalonych gruntów wsi Niemierzyn o przestrzeni 244 ha 3379 metrów i kolonji Niemierzyn o przestrzeni 3 ha 1121 metrów, położonych w gminie Skrzynno, powiecie Wieluńskim, które to grunty w myśl prawomocnej decyzji Komisji Ziemskiej Okręgowej w Piotrkowie z dnia 29-go stycznia 1925 r. w sprawie Nr. F. 275/22, planu rządowego geometry Mieczysława Sypniewskiego w Piotrkowie z 1925 r. i rejestru pomiarowego, ułożonego przez tegoż geometrę podzielone zostały na 56 działków przyznanych: Nr. 1 powierzchni 9 ha 9179 metrów Wojciechowi i Józefie małż. Wróbel, Nr. 2 przestrzeni 5 ha 3013 mtr, Franciszkowi Sikora, Nr. 3 przestrzeni 3 ha 5345 m. Józefie Sibera Nr. 4 przestrz. 8 ha 6458 m. Franciszkowi Szymanek i S-om Kazimierza Sibery: Katarzynie Sibera, Józefie Mordal, Antoninie Szymanek. Bronisławie Glińskiej i Ewie Sibera, Nr. 5 przestrzeni 8 ha 4864 mtr. Janowi i Mariannie mał. Dudek, Nr. 6 przestrzeni 7 ha 8875 m. Adamowi i Marjannie małż. Niezgoda, oraz Katarzynie Niezgoda i S-om Edwarda Niezgody Teofilowi, Janowi, Józefowi, Konstantemu, Franciszkowi, Stanisławie, Antoninie i Adamowi, Nr. 7 przestrzeni 7 ha 0066 mtr. Józefowi i Marjannie małż. Drewicz oraz Antoninie Zawada, Nr. 8 przestrzeni 6 ha 7107 mtr. Ignacemu i Petroneli małż. Majcher oraz Stanisławowi i Ewie małż. Walczak, Nr. 9 przestrzeni 6 ha 2978 mtr. Franciszkowi i Józefie małż. Mysiorek, Nr. 10 przestrzeni 7 ha 4831 mtr. Józefowi i Annie małż. Białaszczyk oraz S-om Jakóba Białaszczyka; Franciszkowi, Piotrowi, Marjannie, Janowi, Stanisławowi i Józefie, Nr. 11 przestrzeni 5 ha 0723 mtr. Bartłomiejowi i Józefie małż. Bąk, Nr. 12 przestrzeni 5 ha 0216 mtr. Franciszkowi Walaszczyk i S-om Marjannie Giełzak: Franciszkowi, Marjannie, Józefowi, Józefie Stępień i Katarzynie Walaszczyk, Nr. 13 przestrzeni 8 ha 5149 mtr. S-om Marjannie Kaźmierskiej: Franciszkowi, Antoniemu, Marjannie Ługowskiej i Józefie Witkowskiej, Nr. 14 przestrzeni 7 ha 4143 mtr. Wincentemu i Mariannie małż. Bęś, oraz Agnieszce Kwiatkowskiej i S-om Stanisławy Kwiatkowskiej: Józefowi, Bronisławowi i Władysławowi, Nr. 15 przestrzeni 6 ha 7510 mtr. Marjannie Krzemianowskiej, oraz S-om Piotra Krzemianowskiego: Bronisławie, Marjannie, Bolesławowi, Stefanowi, oraz Janowi i Urszuli małż. Włodarczyk i Antoniemu i Wiktorii małż. Dwornik, Nr. 16 przestrzeni 5 ha 6671 mtr. Piotrowi Mordal, Nr. 17 przestrzeni 6 ha 8286 mtr. Jadwidze Mordal, i S-om Franciszka Mordal: Józefowi, Adamowi, Stefanowi, Michałowi. Antoniemu i Franciszkowi, oraz Rochowi Mrożek i Józefie Kaźmierskiej, Nr. 18 przestrzeni 7 ha 9281 mtr. Kazimierzowi i Marjannie małż. Kaja, Nr. 19 przestrzeni 7 ha 4878 mtr. Wincentemu Drewicz, Nr. 20 przestrzeni 4 ha 9482 mtr. Antoniemu Niteckiemu i Józefie Strugała, Nr. 21 przestrzeni 3 ha 7150 mtr. Stanisławowi Niteckiemu, Nr. 22 przestrzeni 7 ha 3404 mtr. Michałowi i Józefie małż. Drewicz, Nr. 23 przestrzeni 8 ha 8988 mtr. Ludwikowi i Mariannie małż. Kaźmierskim, Nr. 24 przestrzeni 6 ha 4783 mtr. Józefowi i Józefie małż. Wolniak, oraz Piotrowi i Juljannie małż. Grala, Nr. 25 przestrzeni 6 ha 6836 mtr. Władysławowi Kośmider, oraz Antoniemu i Marjannie małż. Falis, Nr. 26 przestrzeni 6 ha 2201 mtr. Ignacemu i Mariannie małż. Mikołajczyk, Nr. 27 przestrzeni 7 ha 3930 mtr. Ludwikowi Mordali Marjannie Drewicz, Nr. 28 przestrzeni 9 ha 3310 mtr. Piotrowi Kośmider, Nr. 29 przestrzeni 9 ha 5405 mtr. S-om Marcina Mikołajczyka: Marjannie Mikołajczyk, Kazimierzowi, Władysławowi, Marjannie, Jadwidze, Ignacemu, Józefie i Franciszkowi, Nr. 30 przestrzeni 7 ha 2077 mtr. Franciszkowi Sibik, oraz Franciszkowi i Ewie małż. Giełzak, Nr. 31 przestrzeni 5 ha 5950 mtr. Szymonowi Pawlak, Nr. 32 przestrzeni 3 ha 7426 mtr. Michałowi i Albinie małż. Lisiak, Nr. 33 przestrzeni 3 ha 2739 mtr. Franciszkowi i Józefie małż. Grala i S-om Marjanny Stępień: Walentemu, Bronisławowi, Adamowi, Józefowi i Zofji, Nr. 34 przestrzeni 3 ha 2674 mtr. Józefowi i Franciszce małż. Jagodzińskim, Nr. 35 przestrzeni 4 ha 0509 mtr. Franciszkowi i Mariannie małż. Szczepańskim, Nr. 36 przestrzeni 1 ha 4567 mtr. Wojciechowi Kośmider, Nr. 37 przestrzeni 1 ha 1677 mtr. Janowi Skorupa, Nr. 38 przestrzeni 1 ha 2189 mtr. Tomaszowi Majela, Nr. 39 przestrzeni 1 ha 2365 mtr. Marcinowi Mordal, Nr. 40 przestrzeni 8366 mtr. Konstantemu Mordal. Nr. 41 przestrzeni 6895 mtr. parcele ogólne, Nr. 42 przestrzeni 1 ha 2919 mtr. parcele szkolne, 43 przestrzeni 7813 mtr. Michałowi i Antoninie małż. Wojewódka, Nr. 44 przestrzeni 6183 mtr. Mikołajowi i Antoninie małż. Lisiak, oraz Franciszkowi i Józefie małż. Szczepańskim, Nr. 45 przestrzeni 5916 mtr. S-om Franciszka Bednarka: Józefowi, Ksaweremu, Marjannie, Antoniemu, Piotrowi i Antoninie, Nr. 46 przestrzeni 6043 mtr. S-om Mateusza Banasia: Marjannie Sucheckiej i Józefie Łuczak, Nr. 47 przestrzeni 5980 mtr. S-om Feliksa Kiduli: Wojciechowi Kiduli, Michałowi Kiduli I, Michałowi Kiduli II, Antoninie Kuźniak, Bogumiłowi Szubert, Nr. 47 przestrzeni 5971 mtr. Stanisławowi i Marjannie małż. Szczecińskim i Franciszkowi i Petroneli małż. Szczecińskim, Nr. 49 przestrzeni 5287 mtr. Antoniemu i Zofji małż. Sikora, oraz Franciszkowi i Antoninie małż. Walęckim, Nr. 50 przestrzeni 5567 mtr. Piotrowi i Juzefie małż. Falis, Nr. 51 przestrzeni 4917 mtr. Antoninie Dudek, Józefie Białaszczyk i Józefowi Maksoń, Nr. 52 przestrzeni 4848 mtr. Józefie Walęckiej, Nr. 53 przestrzeni 4867 mtr. Rochowi i Katarzynie małż. Dudek, oraz Antoniemu i Marjannie małż. Dudek i Nr. 54 przestrzeni 4572 mtr. Janowi Falis.
W terminie powyższym osoby zainteresowane winny zgłosić prawa swoje w kancelarji wymienionego Wydziału Hipotecznego pod skutkami prekluzji.

(Podpis nieczytelny)

Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 24a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
dnia 16 października 1929 roku
10972. "Franciszek Łebkowski", sklep kolonjalno - spożywczy w Niemierzynie, gminy Skrzynno, powiatu wieluńskiego. Istnieje od 1928 roku. Właśc. Franciszek Łebkowski, zam. w Niemierzynie.

Obwieszczenia Publiczne 1931 nr 5a

Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:

dnia 5 listopada 1930 roku
11866. „Henoch Berkowicz", sklep kolonjalny w Niemierzynie, gm. Skrzynno, powiatu wieluńskiego. Istnieje od 1927 roku. Właśc. Henoch Berkowicz, zam. w Niemierzynie.

Obwieszczenia Publiczne 1931 nr 96

Wydział hipoteczny przy sądzie grodzkim w Wieluniu obwie­szcza. że po zmarłych Mateuszu i Stanisławie małż. Stępień, wierzy­cielach sumy 400 rb., zabezpieczonej w dziale IV pod Nr. 1, na nie­ruchomości Wojciecha i Józefy małż. Wróbel, położonej we wsi Niemierzyn, gminy Skrzynno, i oznaczonej Nr. 1165, rep. hip., toczy się postępowanie spadkowe.
Termin zamknięcia tego postępowania spadkowego, wyznaczony został na dzień 3 czerwca 1932 roku w kancelarji wydziału hipotecz­nego i w tym terminie osoby interesowane winny zgłaszać swoje prawa, pod skutkami prekluzji.

Rozwój 1931 nr 104

Nowe zadania automobilizmu w Polsce
Na szlaku Sieradz— Wieluń, autobus zdążający w kierunku Wielunia, a prowadzony przez szofera Jana Kosińskiego z Sieradza, zatrzymany został przez pasażerów, ze względu na zasłabnięcie jednej z niewiast jadącej w autobusie.
Młoda ta kobieta w wieku około lat 20— 24 czuła zbliżające się rozwiązanie, wobec czego szofer przyśpieszył biegu i dojechał do pobliskiej wsi Niemierzyn, gdzie na świat zjawił się obywatel płci męskiej.
Chora jednak, odzyskawszy przytomność i korzystając z zamieszania i zainteresowania skierowanego głównie ku noworodkowi, niespostrzeżenie wsiadła do drugiego autobusu, który akuratnie zatrzymał się chwilowo i odjechała w kierunku Sieradza z powrotem. Gdy spostrzeżono brak matki, upłynęło kilka minut, a zanim się zorjentowano w jaki sposób i w którym kierunku odjechała— niemal cała godzina.
To też mimo natychmiast wszczętych poszukiwań matki nie zdołano odnaleźć i nieznanym noworodkiem zmuszony jest zaopiekować się samorząd gminy, na terenie której urodził się.


Echo Sieradzkie 1931 1 grudzień

Z ŁAWY SĄDOWEJ.

Mieszkaniec wsi Niemierzyn gm. Skrzynno Wincenty Bęś, za bezprawne angażowanie robotników do robót za granicę i pobieranie od nich na swą korzyść opłat po 15 zł., skazany został przez Sąd Grodzki w Wieluniu na 2 tyg. więzienia i 100 zł. grzywny.


Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 18

Wydział hipoteczny przy sądzie grodzkim w Wieluniu obwie­szcza, że po zmarłych Mateuszu i Stanisławie małż. Stępień, wierzy­cielach sumy 400 rb., zabezpieczonej w dziale IV pod Nr. 1, na nie­ruchomości Wojciecha i Józefy małż. Wróbel, położonej we wsi Niemierzyn, gminy Skrzynno, i oznaczonej Nr. 1165, rep. hip., toczy się postępowanie spadkowe.

Termin zamknięcia tego postępowania spadkowego, wyznaczony został na dzień 3 czerwca 1932 roku w kancelarji wydziału hipotecz­nego i w tym terminie osoby interesowane winny zgłaszać swoje prawa, pod skutkami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 68

Wydział hipoteczny przy sądzie grodzkim w Wieluniu obwieszcza że na dzień 25 lutego 1933 roku, wyznaczony został termin regulacyj i zamknięć postępowań spadkowych, które otwarte zostały po niżej wymienionych zmarłych:
5) Marjannie Grzybowskiej, właścicielce 1/6 części nieruchomości położonej we wsi Niemierzyn, gm. Skrzynno, oznaczonej Nr. 1168 rep. hip.;
Osoby interesowane w oznaczonym wyżej terminie, winny zgłosić swoje prawa do spadków w kancelarji wydziału hipotecznego w Wielu­niu, pod skutkami prekluzji.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 19

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 16 września 1933 r. L. SA. II. 12/15/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu Wieluńskiego na gromady.
Po zasiągnięciu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego z dnia 23. III. 1933 r. (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XXIII. Obszar gminy wiejskiej Skrzynno dzieli się na gromady:
6. Niemierzyn, obejmującą: wieś Niemierzyn, kol. Niemierzyn A., kol. Niemierzyn BC., kop. tow. folw. Niemierzyn, folw. Niemierzyn, Ugodę Niemierzyn.
§2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Wieluńskiemu.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(-) Hauke - Nowak
Wojewoda.

Zorza (Zorza, Wieniec i Pszczółka) 1934 nr 51

Z Ostrówki w powiecie wieluńskim (woj. łódzkie)
Wieś Ostrówek, położona jest w powiecie wieluńskim, województwa łódzkiego; ma ona 7 kl. szkołę, urząd gminny, pocztę i kościół w budowie. Parafja tutejsza nazywa się Rudlice, ponieważ dawnemi czasy kościół stał we wsi Rudlice. Na tym miejscu jest ogrodzony i zadrzewiony cmentarz i na środku gdzie ongiś stał wielki ołtarz, obecnie stoi murowana figura z 4 a obrazami na cztery strony świata, na wzór słowiańskich figur, a na wierzchu jest żelazny krzyż. Parafja rudlicka sięga początku 14 wieku i różne koleje przechodziła. W kościele rudlickim były ciekawe zabytki z dawnych czasów w postaci malowanych obrazów olejnych i kronik starych, ale te w czasie pożaru kościoła w 1932 roku wszystkie się spaliły. Obecnie z zachęty ks. proboszcza, parafjanie swemi ciężko zapracowanemi groszami już wznieśli nową świątynię. Kupili dzwony, a w przyszłym roku świątynia Pańska, tak jak ongiś, będzie skupiała ludzi, z okolicznych wiosek przeszło 6 tysięcy, aby spólnie słać modły do Pana Zastępów, prosząc o błogosławieństwo dla siebie, swych dzieci i kochanej Ojczyzny Polski.
Oświata tu się rozwinęła znacznie. Przed wojną bywało rozmaicie. Brak było szkół, ludzie mało interesowali się sprawami społecznemi. Prawda, że były jednostki, którym dobro narodu leżało na sercu i boleli nad ludzką ciemnotą, ale ogół spał przez długie lata bojąc się rosyjskiego strażnika i żandarma. Tych odważnych i zasłużonych niewielu już dziś wśród siebie mamy. Jedni sterani mozolną pracą odeszli w zaświaty, a inni powyjeżdżali w inne strony kraju, a nawet i na kresy lub w poznańskie. Ze zmarłych muszę wspomnieć ś. p . ks. Stanisława Rutkiewicza, ks. Jana Górniaka, nauczyciela Pawła Nowickiego, Antoniego Koźmińskiego, Michała Kubackiego, Wincentego Witeckiego, Wojciecha Tyrę, Jana Idzikowskiogo, Stanisławę Idzikowską i wielu innych.
Pamiętam, choć byłem wtedy dzieckiem, jak zmarły przed 30 laty ks. S. Rutkiewicz nawoływał do wspólnej pracy, unikania pijaństwa, kradzieży i złych postępków. Ks. Jan Górniak zachęcał gospodarzy do czytania pożytecznych gazet i co niedzielę rozdawał gospodarzom po nabożeństwie „Zorzę", „Gazetę Świąteczną", „Dzwonek Częstochowski" i pożyteczne książki. Nawet w czasie spowiedzi wielkanocnej jako warunek poprawy polecał prenumerować „Zorzę" i „Gazetę Świąteczną", a było to w latach od 1896 do 1905 roku. Zmarli gospodarze i mieszkańcy, których w spomniałem pomagali kapłanom, w pracy, zachęcali do czytania gazet i prowadzili tajne wieczorowe zebrania w swych domach.
W roku 1906 nastał do parafji na proboszcza ks. Wacław Chrzanowski, bo ks. Jan Górniak sterany pracą był już chory, a w 1907 r. zmarł. Ks. Chrzanowski zajął się gorliwie nietylko odnowieniem kościoła, ale także rozbudzeniem dusz parafjan rudlickich. Sprowadzał „Gazetę Świąteczną" i inne pisma. Zorganizował kółko rolnicze i bibljotekę parafjalną. Z początku zbierał kółkowiczów na wspólne pogadanki i czytanie do kancelarji parafjalnej, a później do wynajętego domu, w którym się mieściła także kasa pożyczkowo-oszczędnościowa. Zarząd kółka stanowili właśnie wyżej wymienieni zmarli. Dzięki kółku rolniczemu podniosła się oświata narodowa i rolnicza.
Ks. Chrzanowski jako prezes kółka wspólnie z innymi członkami sprowadzał ulepszone narzędzia rolnicze, nasiona i nawozy sztuczne. Także zaczęli gospodarze we wsiach Niewierzynie, Okalewie i innych komasować ziemię, co znacznie wpłynęło na rozwój gospodarstwa rolnego. Ks. Chrzanowski zachęcał rodziców do posyłania synów i córek, do szkół rolniczych, a byli mu pomocą w tej robocie także i nauczyciele. Tak było do roku 1909.
Nadchodzą długie wieczory, więc zachęcamy was do prenumerowania „Zorzy" i innych pożytecznych gazet. Pożyteczna gazeta powinna się znaleźć w każdym domu polskim, bo z niej można oto dowiedzieć się różnych rzeczy.
Wawrzyniec Koźmiński.

Echo Łódzkie 1936 grudzień

Na wiejskiej „muzyce” 4-ch wyrostków zamordowało 16-letniego chłopca. Zabójców osadzono w więzieniu. WIELUŃ 30,12. Jeszcze nie rozpoczął się karnawał, a już mamy do zanotowania kilka krwawych bójek jakie miały miejsce w czasie zabaw tanecznych w wioskach w okolicach Wielunia. Między innymi więcej lub mniej „pokiereszowanymi” którzy powoli zapełniają szpital W. W. św. w Wieluniu miał już miejsce śmiertelny wypadek pobicia, który pociągnął za sobą młode, bo zaledwie 16 letnie życie. Wypadek ten, miał miejsce we wsi Gromadzice k. Wielunia, gdzie w czasie zabawy tanecznej na tle osobistych porachunków 4-ch kilkunastoletnich wyrostków wiejskich pobiło tępymi narzędziami 16-letniego Jana Grale ze wsi Niemierzyn. Grala na skutek otrzymanych obrażeń w kilka godzin zmarł. Zawiadomione władze bezpieczeństwa po przeprowadzeniu dochodzenia — przytrzymały sprawców bestialskiego pobicia. Gibka Stanisława lat 16, Pichlaka Franciszka lat 17, Borunia Stefana lat 17 i Pietrzaka Józefa lat 17 wszystkich zamieszkałych we wsi Gromadzice. Młodociani zabójcy rówieśnika osadzeni zostali w więzieniu wieluńskim do dyspozycji władz sądowych.


4 komentarze:

  1. tyle wyswietlen bez komentarzy? dziwne

    OdpowiedzUsuń
  2. Nazywam się Piotr Dudek. Mój ojciec Tadeusz Dudek urodził się Niemierzynie 1920r. Jego rodzice, a moi dziadkowie Franciszek i Marianna (zd. Grala) wyemigrowali w roku 1922 na kresy wschodnie skąd po wojnie na ziemie zachodnie. Przeglądając materiał natrafiłem na kilka rodzin i osób o nazwisku Dudek i Grala. Niestety nie znam imion moich pradziadków,ani ze strony dziadka, ani babci, a chciałbym ustalić moje pokrewieństwo z tymi dawnymi mieszkańcami Niemierzyna. Jeżeli ktoś, coś to proszę pisać w komentarzach. Z góry dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. NAZYWAM SIE ROMAN BĄK PODOBNO SZLACHTA TYLKO Z NIEMIERZYNA O TYM NAZWISKU.LZA MI SIE KRECI ZA KAZDYM RAZEM GDY JESTEM W OKOLICY.ZNAM PARE NAZWIK MIESZKANCOW Z MEGO DZIECINSTWA WIEC MORZE POMOGE

    OdpowiedzUsuń
  4. SORRY TROCHE INACZEJ NAPISALEM ,COINNEGO WYSWIETILO ,COZ ZY CIE . PROSZE O KONTAKT OSOB ZNAJACYCH LUB POCHODZACYCH Z NIEMIERZYNA

    OdpowiedzUsuń