-->

środa, 1 maja 2013

Wylazłów

Taryfa Podymnego 1775 r.
Wylazłów, wieś, woj. sieradzkie, powiat szadkowski, własność szlachecka, 3 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Wylazłow, parafia bełdrzychow (bałdrzychów), dekanat lutomirski (lutomierski), diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat szadkowski, własność: Porczynski.

Słownik Geograficzny:
Wylazłów,   kol., pow. sieradzki, gm. Wierzchy, par. Bałdrzychów, odl.

Spis 1925:
Wylazłów, wś, pow. sieradzki, gm. Wierzchy. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 23. Ludność ogółem: 148. Mężczyzn 67, kobiet 81. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 148. Podało narodowość: polską 148. 

Wikipedia:
Wylazłów-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie poddębickim, w gminie Poddębice. W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie sieradzkim.

1992 r.

Akta metrykalne (Parafia Bałdrzychów) 1767

5. Roku Pańskiego 1767, dnia 1-go czerwca. Ja Placyd Ledecki prepozyt kościoła bałdrzychowskiego, ochrzciłem urodzone dnia 27 maja tego roku dziecko zrodzone z Urodzonych i szlachetnych Stanisława Otockiego i Urszuli Kozubskich, małżonków tej parafii, posesorów części Wylazłowa, któremu nadałem dwa imiona Feliks, Urban. Rodzicami chrzestnymi byli Urodzony Krzysztof Turczynowicz posesor i dzierżawca z Businy i Urodzona i Szlachetna Katarzyna Tylewiczowa posesorka z Porczyn.

Gazeta Warszawska 1821 nr 42

Podpisany Patron Trybunału Cywilnego I. Instan. Woiewódz. Kaliskiego, jako zastępuiący Ernesta Bogumiła Faltz Kuratora massy konkursowey Kaietana Milewskiego, stosownie do Uchwały JO. Xięcia Namiestnika Królewskiego z dnia 22 Stycznia 1819 r., mam honor wezwać ninieyszem wszystkich Wierzycieli do teyże massy ubiegających się, ażeby się osobiście lub przez Pełnomocników stawili w dniu 6 Kwietnia r. b. o godzinie 4tey z południa przed W. Garszyńskim Sędzią Referentem, w Kaliszu w mieyscu zwykłych posiedzeń Trybunału, w celu uchwalenia dalszey Administracyi massy i iey kontrolli, a z powodów, iż dobra do teyże massy należące, a mianowicie Borzewiska z przyległościami w Powiecie Szadkowskim leżące, lubo były wystawione na sprzedaż publiczną, dla braku licytantów sprzedanemi nie zostały, również dobra Borki i Lipki, Wyrębów, Dąbrówki, Charchow Pański, Nowa-Wieś, Wylazłów i Porczyn, chociaż sprzedanemi zostały, dla niedopełnienia atoli warunków przez pluslicytantów powtórnie na ich koszt i ryzyko sprzedanemi bydź muszą. — Kalisz dnia 1 Marca 1821 roku. Andrzey Frydrych.


Dziennik Urzędowy Województwa Kaliskiego 1831 nr 12

Sąd Policyi Prostey Powiatu Szadkowskiego. Nro. 356.
Wzywa naymocniey wszelkie Władze tak Cywilne iako i Woiskowe, ażeby zbiegłą z Holendrów Truszkowiec do Wsi Wylazłowa należących o kradzież ob­winioną Sta: Faygę zamężna Ebasekową, żonę Lewka Eliaszowicza Finkenszteina maiącą lat 20 skończonych, wyznania Moyżeszowego, rodem z wsi Porczyn, wzro­stu średniego, włosów na głowie czarnych, twarzy okrągłey rumianey, oczów ciemnych, czoła miernego, ubrana w koszule lnianą, z rękawami z płótna kolinskiego, w spódniczkę baścikową czerwoną, drugą sycową na czarnem tle, chustkę na głowie zieloną w kwiaty, czepek biały z falbanką, na nogach miała pończochy wełniane i trzewiki, bez tołubka, chodzi za świadectwem Woyta Gminy Wylazłowa do poszukania mieysca na 8 dni udzielonem, ścisle śledziły, i gdziekolwiek przytrzymaną z kim by się pokazała przyaresztowały i pod strażą pewną Sądowi tuteyszemu odstawić poleciły.

Szadek dnia 10 Marca 1831 roku. Hałaczkiewicz.

Dziennik Urzędowy Województwa Mazowieckiego 1831 nr 28

Sąd Policyi Poprawczéy Wydziału Kaliskiego.
Wzywa wszelkie Władze nad bezpieczeństwem publicznem czuwaiące, ażeby na Antoniego Janickiego v. Michalaka o kradzież obwinionego, wedle poniżey wyrażonego rysopisu, baczne oko dawały, w razie rozpoznania uięły i nam go pod ścisłą strażą odstawić zechciały.
Rysopis i odzież. Antoni Michalak, Owczarz, katolik, lat ma 26 rodem ze wsi Ciężkowa, ostatnie zamięszkanie miał we wsi Wylazłowie Powiecie Szadkowskim, wzrostu średniego, chuderlawy, włosów ciemno-blond długich, czoła średniego, twarzy pociągłej, oczu niebieskich, nosa miernego zadartego i szerokiego na końcu, brody okrągłéy, ust miernych, na lewey nodze ma trzy szwy czyli znaki od ustrzału, to iest: pod łytką na łytce i pod kolanem. Miał na sobie czapkę z białym barankiem starą, koszulę z płótna paczesnego, spodnie skórzane, westke ciemno-zieloną sukienną starą z guzikami tegoż sukna, kożuch barani przechodzony na wierzchu korman sukienny z sukna ciemno-zielonego przechodzony i pasek rzemienny na sprzączkę żelazną, zapinany, korman powyższy iest podszyty kuczbaią czerwoną, buty proste o dwóch podeszwach, czytać i pisać nieumie.
w Kaliszu dnia 30. Maia 1831 roku.
Prezyduiący, Przesmycki.  


Dziennik Powszechny 1832 nr 333

Sąd Policyi Poprawczey Wydziału Łęczyckiego. Wzywa wszelkie władze cywilne, iakoteż woyskowe, ażeby na ukrywającego się przed wymiarem sprawiedliwości, swego imienia Kobierskiego, o kradzieże obwinionego, baczne oko dawały, gdziekolwiek spostrzeżonego przytrzymały, i wprost Sądowi naszemu, pod ścisłą strażą dostawiły. Kobierski ukrywający się mógł mieć lat około 36, wzrostu wysokiego, twarzy ściągłey rumianey, włosów blond, w sobie szczupły, ubrany w płaszcz sukna ciemno-szaraczkowego z peleryną, surdut takiegoż sukna, kaszkiet granatowy z rydelkiem, buty pasowe dobre, i ostatnio zamieszkiwał wsi Wylazłowie w Powiecie Zgierskim, w Łęczycy d. 29 Listopada 1832 r. Skwarski.

Dziennik Powszechny 1836 nr 177

Sąd Policyi Prostej Powiatu Szadkowskiego. Wzywa wszelkie władze tak cywilne, jakoteż wojskowe, ażeby Michała Krysiaka, o kradzież obwinionego, z więzienia detencyjnego tultejszego zbiegłego, wedle poniższego rysopisu śledzić, i po ujęciu najbliższemu Sądowi pod mocną strażą transportem odesłać kazały; którego rysopis jest; ma lat około 24, katolik, miejsce urodzenia niewiadome, wzrostu dobrego, włosów ciemno-blond, twarzy okrągłej, oczu ciemnych, palec ma u prawej ręki przecięty, w skutku czego wykrzywiony; miał na sobie ubiór wiejski i płaszcz granatowy, pisać i czytać nie umie; mieszkał we wsi Wylazłowie. Szadek d. 26 Maja (7 Czerwca) 1836 r. Hałaczkiewicz, Pods.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1840 nr 252

(N. D. 5168) Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Piotrkowskiego.
Wzywa wszelkie władze nad bezpieczeństwem publicznem czuwające, ażeby na Stanisława Jankowskiego v. Ogrodowczyka za kradzież na lat trzy i miesięcy sześć więzienia ciężkiego skazanego i przed wymiarem tej kary ukryć usiłującego się, w boru Janowskim Powiecie Szadkowskim położonym zbiegłego, a stałe zamieszkanie w wsi Wylasłowie mającego, baczne oko zwracały, wrazie dostrzeżenia ujęły i Sądowi tutejszemu pod mocną strażą odstawić raczyły.
Rysopis: Stanisław Jankowski v. Ogrodowczyk, katolik, lat 33 liczący, w wsi Wylazłowie Powiecie Szadkowskim stałe zamieszkanie mającego, wzrostu małego, tuszy szczupłej, twarzy chuderlawej, nosa miernego, oczu niebieskich, brody proporcyonalnej, włosów ciemno-blond, znaków szczególnych niema żadnych, czyta tylko po polsku, pisać nieumie.
w Piotrkowie dnia 17 (29) Października 1840.
Sędzia Prezydujący, Łaguna.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1844 nr 217

(N. D. 4465) Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Piotrkowskiego.
Wzywa niniejszym Romualda Skrzyńskiego lat 26, katolika, b. Dzierżawcę wsi Wylazłowa w Okręgu Szadkowskim położonej, z teraźniejszego pobytu niewiadomego, aby wprzeciągu dni 30 do publikacyi wyroku w sprawie własnej o gwałt publiczny i obelgi na dniu 17 (29) Marca r. b. zapadłego, niezawodnie w Sądzie tutejszym stawił się, gdyż po upływie tego czasu stosownie do prawa postąpionym będzie.
Piotrków dnia 12 (24) Sierpnia 1844 r.
Sędzia Prezydujący, Wolanowski.

Gazeta Kaliska 1895 nr. 98

Jak chowają pieniądze. Czytamy w „Gaz. Świątecznej". „Pewien gospodarz we wsi Wylazłowie, w pow. sieradzkim, miał zwyczaj chować pieniądze w różnych niedostępnych skrytkach. Raz zaniósł paczkę pieniędzy papierowych na strych i wetknął za kozieł w dachu, uradowany, że ich tam nawet własna żona jego nie dopatrzy. Jakoż żona nie dopatrzyła, ale za to myszy znalazły i po swojemu zaczęły używać. Po jakimś czasie gospodarz poszedł przekonać się, czy pieniądze są na miejscu. Zagląda do skrytki—a tam, prawie połowa papierków pocięta na sieczkę. Dopieroż wyrzucał sobie swą nieostrożność i brak zaufania do żony. Szczęście jeszcze, że mu przyszło na myśl zajrzeć do pieniędzy, bo myszy, zasmakowawszy w nich, byłyby z pewnością i resztę pocięły.

Gazeta Świąteczna 1895 nr. 779

Jak chowają pieniądze. Pewien gospodarz we wsi Wylazłowie w powiecie sieradzkim, guberńji kaliskiej, miał zwyczaj chować pieniądze w różnych niedostępnych skrytkach. Raz zaniósł paczkę pieniędzy papierowych na strych i wetknął za kozieł w dachu, uradowany, że ich tam nawet własna żona jego nie dopatrzy. Jakoż żona nie dopatrzyła, ale za to myszy znalazły i po swojemu zaczęły używać. Po jakimś czasie gospodarz poszedł przekonać, się, czy pieniądze są na miejscu. Zagląda do skrytki-a tam, prawie połowa papierków pocięta na sieczkę. Dopieroż wyrzucał sobie swą nieostrożność i brak zaufania do żony. Szczęście jescze, że mu przysło na myśl zajrzeć do pieniędzy, bo myszy, zasmakowawszy w nich, byłyby z pewnością i resztę pocięły.

Gazeta Świąteczna 1899 nr. 959

W Wylazłowie, wsi w powiecie sieradzkim, guberńji kaliskiéj, jedna gospodyni widząc, że krowy sąsiadów więcéj mléka dają, niż jéj krówki, urojiła sobie, że sąsiedzi zapomocą czarów od jéj krów dla swoich mleko zabrali. Żaliła się na to przed ludźmi, aż znalazł się jakiś wydrwigrosz, który podjął się za 7 rubli mléko napowrót od sąsiadów odebrać. Kobieta zapłaciła mu, i okpisz poszedł „sprowadzać mléko", ale już więcéj oczu nie pokazał. Ciemna gospodyni i po téj szkodzie nie nabyła rozumu. Niedawno przyszła do niéj cyganka i prosi o trochę mleka, a ona nuż się skarżyć a błagać, żeby jéj krowom mléko przywróciła. Cyganka, rozumie się, nie odmówiła, ale kazała sobie zapłacić 5 rubli. Do pomocy w odczynianiu uroku wezwała jeszcze jedną ze swych towarzyszek, a potém we dwie wycyganiły od gospodyni sporo różnych rzeczy. Gdy wyszły, sąsiedzi słyszeli, jak śmiały się do rozpuku z głupoty gospodyni i ze swego zażegnywania. A krówki, licho karmione, jak przedtém, tak i teraz mało mléka dają. Lepiéj pono odzażegnywań pomogłaby im dobra pasa. M. G.

Gazeta Świąteczna 1899 nr. 963

Szydło z worka. Ze wsi Wylazłowa w powiecie sieradzkim, guberńji kaliskiej, otrzymaliśmy takie pisanie: W wiosce naszej, jak zapamiętamy, było cicho, spokojnie, że aż miło. Wszyscy sąsiedzi żyli w zgodzie i szanowali siebie wzajemnie. Aż tu raptem zaczęło się coś psuć. Sąsiedzi zaczęli się na siebie boczyć, ten z tym się pokłócił, ten tego pozwał do sądu. I cóż się okazało? Oto znalazł się między nami jeden człowiek niespokojny a mściwy. Nie umiał żyć ze wszystkimi zgodnie jak my, wylazłowiacy, więc pokłócił się z tym i owym, i zaczął innych przeciw tamtym buntować. Rozsiewał plotki, podburzał, podszczuwał jednych na drugich, aż przyszło na dobre do gniewu i kłótni. A nikt nie wiedział, gdzie początek tych niesnasek. Nareszcie dosięgła obmowa jednego, który jest stateczny i oddawna czytuje Gazetę Świąteczną. Ten, zamiast nawzajem obmawiać i powstawać na sąsiadów, postanowił wykryć, zkąd plotki pochodzą. Gdy więc dowiedział się, że go ten i ów obgaduje, poszedł do nich sam i w dobry sposób dowiedział się, za co do niego mają urazę. I tak doszedł, jak to mówią, po nitce do kłębka. Za jego przykładem poszli wszyscy sąsiedzi. Poprzepraszali się wzajemnie i podochodzili, kto ich podszczuwał jednych przeciw drugim. Teraz wszyscy żyją w zgodzie i żadnych plotek nie słuchają, a owym niegodziwym sąsiadem wszyscy wzgardzili. Widząc, że tu już nikogo nie przeciągnie na swą stronę, zaczął po innych wsiach plotki robić, aby choć tam ludzie się na nas gniewali. Ale i to mu się nie uda, bośmy wszyscy zmądrzeli i zaraz staramy się plotkę wykryć i prawdę wyświetlić. Dlatego też proszę o wydrukowanie tych słów w Gazecie, aby ludzie nie wierzyli plotkom i oszczerstwom na wieś naszą rzucanym. M. G.

Gazeta Świąteczna 1921 nr 2125

Poszukuję męża, Wojciecha Pipika, który był wzięty do wojska rossyjskiego w 1914 roku jako zapasowiec i dotychczas nie mam żadnej o nim wiadomości. Ktoby wiedział co o nim proszę mię zawiadomić za wynagrodzeniem. Marjanna Pipikowa w Wylazłowie, gm. Wierzchy w pow. sieradzkim, poczta Szadek.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 19 październ. 1933 r. L. SA. II. 12/14/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu sieradzkiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 18 października 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XIV. Obszar gminy wiejskiej Wierzchy dzieli się na gromady:
23. Wylazłów, obejmującą: wieś Nowa Wieś, folwark Nowa Wieś, folwark Nowa- Wieś-Las, wieś Truskawiec, wieś Wylazłów, osadę Wylazłów.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:
wz. (—) A. Potocki
Wicewojewoda


Dziennik Łódzki 1963 nr 92


W Wylazłowie pow. Poddębice spłonęły zabudowania należące do J. Pajora. Sprawcą pożaru był 8-letni syn gospodarza bawiący się zapałkami. Straty sięgają 30 tys. zł.

Dziennik Łódzki 1965 nr 206

W miejscowości Wylazłów pow. Poddębice spłonęły dwie stodoły ze zbiorami, dwie obory i częściowo budynek mieszkalny, należące do Antoniego Olczaka i Bronisława Konieckiego. Przyczyną pożaru była iskra z komina. Straty wynoszą około 150 tys. zł.




  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza