-->

wtorek, 14 maja 2013

Wrząca / Szadkówka

Zajączkowski:
Wrząca -pow. łódzki
1) 1274 kop. z 1615 r., C. Sir. inscr. 121 f. 159 (?): Wranenses - mansi. W dok. Leszka Czarnego dot. lokacji Lutomierska (v.) wzm., że książę nadaje zasadźcy triginta in agro mansos, qui vulgariter W. nuncupantur sub iure et censu novi fori. 2) 1296 kop. w MK XVI w., Malecz., Kilkanaście dok. nr 1; por. W. MRPS IV/3, 79 s. 344: Wrancza - villa. Władysław Łokietek z powodu zasług sołt. Ankina et ad maiorem restauracionem civitatis nostre que Luthomirsko nuncupatur villam nostram W. in vulgari dictam, sitam ante predictam civitatem, ipsam ad prenotatam nostram civitatem dictam Luthomyrsko adiungimus i zezwala sołt. Ankinowi wś W. lokować na prawie niemieckim tego rodzaju, jakie ma miasto Lutomiersk. 3) 1393 T. Sir. I f. 49: Wrzęcza - testes Margarethe de Zalewo (v.)... Nicolaus de Kanino (Konin, v.), Albertus de Poleschino (v.), Racibor de Janouicz (v.), Nicolaus de Poleschino, Mathias de Prusinouicze (v.), Adam de W.
4) XVI w. Ł. I, 376: Vroncza - villa, par. Lutomiersk, dek. i arch. uniejowski 5) 1552-1553 P. 239: Wrzącza-wł. szl., par. jw., pow. szadkowski, woj. sieradzkie. 6) XIX w. SG XIV, 57-58: Wrząca albo Szadkówka-wś, kol. i folw. nad rz. Ner, par. i gm. Lutomiersk, pow. piotrkowski (sic).
Uwagi: ad 1274. Przytoczony ustęp o 30 łanach W. można rozumieć jedynie w ten sposób, że chodzi tu o łany wykrojone z obszaru wsi Wrzącej, graniczącej z obszarem ówczesnej wsi Lutomierska, którą książę podnosił do rangi miasta, W ten sposób metryka historyczna Wrzącej ulega przesunięciu wstecz przed 1274 r. ad 1296. W Metryce Koronnej dok. ma datę 1292 r. (por. W. MRPS IV/2, 16134 oraz IV/3, 79 s. 344), którą wydawca poprawia na 1296 r. 

Taryfa Podymnego 1775 r.
Urząca, wieś, woj. sieradzkie, powiat szadkowski, własność szlachecka, 14 dymów.

Taryfa Podymnego 1775 r.
Częźi w Lęgiedzinie, wieś, woj. sieradzkie, powiat szadkowski, własność szlachecka, 2 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Wrząca, parafia lutomirsk (lutomiersk), dekanat lutomirski (lutomierski), diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat szadkowski, własność: Sanguszkowa księżna.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Wrząca, województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Szadkowski, parafia Lutomiersk, własność prywatna. Ilość domów 14, ludność 136, odległość od miasta obwodowego 3.

Słownik Geograficzny:
Wrząca  al. Szadkówka, wś, kol. i folw. nad rz. Ner, pow. piotrkowski, gm. i par. Lutomiersk, odl. 20 w. od Łasku, leży tuż pod Lutomierskim. Wś ma 11 dm., 251 mk., 283 mr. Folw. W. Szadkowska ma 6 dm., 135 mk. W r. 1827 było 14 dm., 136 mk. W r. 1882 fol. W., oddzielony od dóbr Lutomiersk, rozl mr. 501: gr. or. i ogr. mr. 420, łąk mr. 22, pastw. mr. 4, wody mr. 10, lasu mr. 11, nieuż. mr. 34; bud. mur. 10, drew. 8; płodozm. 5, 8 i 16 pol. Młyn wodny systemu amerykańskiego. Istniała już na początku XVI w. (Łaski, L. B., I, 376). W r. 1552 były dwa działy, mające 5 osad. Jeden należał do Michała Lutomierskiego (Pawiń., Wielk., II, 239). M.Witan.-Br. Ch.

Spis 1925:
Wrząca, wś i os. mł., folw., pow. łaski, gm. Lutomiersk. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 18, os. mł. 2, folw. 3, inne zamieszkałe os. mł. 1. Ludność ogółem: wś 152, os. mł. 36, folw. 61. Mężczyzn wś 78, os. młyń 19, folw. 28, kobiet wś 74, os. młyń 17, folw. 33. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 152, os. młyń 23, folw. 59, ewangelickiego os. mł. 7, folw. 2, mojżeszowego os. mł. 6. Podało narodowość: polską wś 152, os. młyń 32, folw. 61, żydowską os. mł. 4.

Wikipedia:
Wrząca-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie pabianickim, w gminie Lutomiersk. Miejscowość położona jest na Wysoczyźnie Łaskiej. W latach 1975-1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa sieradzkiego.

1992 r.

Gazeta Warszawska 1824 nr 49

Komornik Trybunału Cywilnego Woiewództwa Kaliskiego.
Podaie do publiczney wiadomości, iż w dniu 14 Maia roku 1824 o godzinie 9tey zrana przed W. Wincentym Kobyłeckim Notaryuszem Powiatu Szadkowskiego, w Szadku mieszkaiącym, odbywać się będzie publiczna licytacyia na trzechletnie wydzierżawienie dóbr Lutomierska z przyległościami: Czołczyn, Dziechtarzów, Wrząca, Dobruchów, Rzepiszew, Tarnówka, Górna Wola i Bugay, w Powiecie i Obwodzie Szadkowskim położonych, które w trzech następnie ułożonych pozycyiach wydzierżawione będą, i tak: 1. Miasto Lutomiersk z wsiami folwarcznemi Czołczyn, Dziechtarzów i Wrząca. — 2. Wieś folwarczna Dobruchów. — 3. Wsie folwarczne Rzepiszew, Tarnówka, Górna Wola i Bugay. Dobra te przynosiły roczney dzierżawy, iako to: Wsie folwarczne Rzepiszew, Tarnówka, oraz wieś zarobna Górna Wola i Bugay zł. Pol. 8000. — Wieś folwarczna Dobruchów zł. Pol. 5000. — Wieś folwarczna Czołczyn zł. Pol. 5000. — Miasto Lutomiersk z wsiami folwarcznemi Wrząca i Dziechtarzów, nie ruchuiąc w to czynszów, zł. Pol. 18,000. — Dzierżawa ta poczynać się będzie od Sgo Jana Chrzciciela roku 1824 i trwać będzie do tegoż czasu w roku 1827. — Kalisz dnia 23 Lutego 1824 roku.

Leon Nowierski.  

Powszechny Dziennik Krajowy 1831 nr 125

Dyrekcya Szczegółowa Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Woiewodztwa Kaliskiego Uwiadomia publiczność, iż dobra ziemskie miasto Lutomiersk z częścią Stokowizna, oraz z przyległościami, Wrząca, Czalczyn, Dziechtarzew, Dobruchów, Kwiatkowice, Górna wola, Rzepiszew, Bugay i Tarnówka A. B. w pow. Szadkowskim parafii Lutomierskiey woiew. Kaliskiem położone; Towarzystwu Kredytowemu Ziemskiemu zastawione, na satysfakcyą zaległych procentów Towarzystwu Kredytowemu przypadaiących, z mocy art. 86 i 87 prawa seymowego w d. 1f13 czerwca 1825 r. zapadłego, w trzechletnią dzierzawę, poczynaiąc od d. 24 czerwca r. b. do tegoż dnia. 1834 r. przez publiczną licytacyą w d. 16 czerwca r. b. o godzinie 3 z południa w Kaliszu w mieyscu posiedzeń Dyrekcyi Szczegółowey województwa Kaliskiego odbyć się maiącą, więcey daiącemu i przybicie otrzymującemu puszczone zostaną, pod następuiącymi głównemi warunkami. 1. Dzierzawca obowiązany będzie, opłacać, co rocznie ciężary gruntowe i podatki publiczne; iako to: podatku offary złp.4572 gr....19 kontyngensu liwerunkowego złp. 1117 gr. 10 2. Winien będzie przed obięciem dzierzawy złożyć monetą srebrną kurs wkraiu maiącą całkowitą zaległość Towarzystwu Kredytowemu Ziemskiemu od udzieloney pożyczki należącą, łącznie z karami za miesięcy 6, złp. 15,878 gr. 14 obrachowaną i ratę czerwcową łącznie z procentem amortyz. za upłynione półrocze złp. 15,050 gr. 10 wynoszącą. 3. Przyiąć obowiązek dalszego regularnego przez ciąg dzierzawy wnoszenia opłat z dóbr tych Towarzystwu Kredytowemu należnych, w dwóch półrocznych ratach, a mianowicie od 1 do 12 czerwca i od 1 do 12 grudnia każdego roku, które to wypłaty półrocznie wynoszą złp. 16,050 gr. l0. 4 Oddać dobra po wyiściu kontraktu w takim stanie, w iakim ie obeymuie. 5. Zrzec się wszelkich pretensyi przez czas dzierzawy za iakie bądź nakłady gruntowe, 6. Co do uchybień opłat, dzierżawca poddać się winien exekucyi administracyyney i ulegać będzie decyzyom władz Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Reszta warunków licytacyinych, przez chęć dzierżawienia maiących, w każdym czasie w kancellaryi Dyrekcyi Szczegółowey przeyrzaną bydź może. Kalisz d. 29 kwietnia 1831 r. Prezes Biernacki. Pisarz Chrystowski.

Kurjer Warszawski 1858 nr 168

Towarzystwo Rolnicze w Królestwie Polskiem. — Podaje do publicznej wiadomości, iż w następstwie ogłoszonych w miesiącu Marcu r. b. konkursów, wyznaczone przez Towarzystwo nagrody, przyznane zostały przez Okręgowe, Powiatowe i Oddziałowe Delegacje osobom, których lista według kategorji nagród poniżej zamieszcza się: a) List pochwalny z dodatkiem pieniężnym Rs: 15, dla czeladzi, sług i rzemieślników wiejskich: 22) W Okręgu Szadkowskim: Andrzej Kozielski, Karbowy z Wrzącej.

Dziennik Warszawski 1867 nr 173

Kronika prowincjonalna.
W dniu 20 czerwca (2 lipca) w powiecie łaskim, grad wielkości orzecha tureckiego zniszczył zasiewy jare i ozime we wsiach Czołczynie, Dziechtarzewie i Wrzoncy, zrządziwszy szkody na rs. 18,650.

Kurjer Warszawski 1896 nr 125

Ś. † p.
Bolesław Szołowski,
dziedzic dóbr Wrząca (Lutomiersk),
po długiey chorobie, opatrzony św. Sakramentami, zakończył życie dnia 3-go maja r. b ., przeżywszy lat 45. Nabożeństwo żałobne i przeniesienie zwłok na cmentarz miejscowy w Lutomiersku odbędzie się dnia 7-go maja, o godz. 11-ej przed poł., na które pozostała rodzina zaprasza krewnych, przyjaciół i znajomych. 


Tydzień Piotrkowski 1898 nr. 17


Z Lutomierska. Po zgonie proboszcza ś. p. ks. Jana Gerczyckiego, objął ster administratora wikaryjusz ks. Stefan Kuliński, który, jak donosi „Goniec łódzki" zwrócił na siebie ogólną uwagę tutejszych parafijan, jako gorliwy pasterz. Z samego początku swej pracy w parafii lutomierskiej zauważył ks. St. Kuliński konieczną potrzebę oparkanienia i rozszerzenia cmentarza grzebalnego czem zajął się gorliwie. Dzięki jego inicyjatywie, Lutomiersk, będzie miał cmentarz nietylko oparkaniony, lecz i powiększony, gdyż właściciel Wrzącej, p. Sokołowski ofiarował pod cmentarz blisko 2 morgi ziemi.

Goniec Łódzki 1898 nr 50

Z SĄSIEDZTWA.
Lutomiersk. Po zgonie proboszcza tutejszej parafii ś. p. ks. Jana Gerczyckiego, objął ster administratora wikaryjusz tejże parafii ks. Stefan Kuliński. Jeszcze podczas choroby zmarłego proboszcza ks. Kuliński zwrócił na siebie ogólną uwagę tutejszych parafijan, jako gorliwy pasterz. Z samego początku swej pracy w parafii lutomierskiej zauważył ks. St. Kuliński konieczną potrzebę oparkanienia i rozszerzenia cmentarza grzebalnego czem zajął się gorliwie. Dzięki zatem inicyatywie księdza Kulińskiego będziemy mieli cmentarz nietylko oparkaniony, lecz i powiększony, gdyż właściciel Wrzący, p. Sokołowski ofiarował pod cmentarz blizko 2 morgi ziemi. Za staraniem ks. Kulińskiego
kościół lutomierski upiększył się w Wielki Piątek wspaniałym grobem Zbawiciela. Grób ten sprawili za 300 rs. lutomierscy kupcy. Przy grobie kwestowały pp. Romockie i p. Sokołowska na zmiany. Ks. Kuliński, jako prefekt, poświęca też nie mało pracy dziatwie szkolnej w Lutomiersku. Odbywał on rekolekcye wielkanocne z dziatwą w przeciągu trzech dni. A.



Kurjer Warszawski (dodatek poranny) 1898 nr 125

WYBORY.
(Sprawozdanie specjalne Kurjera, Warszawskiego.)
Piotrków, 6 -go maja.
Z narad przedwyborczych.
Powracam do wczorajszych narad przedwyborczych, aby sprawozdanie z nich uzupełnić wypowiedzianemi przez p. Józefa Jeziorańskiego, właściciela dóbr Byki, poglądami na projekt pana Wyganowskiego w sprawie podzielności funduszu rezerwowego i p. Skarżyńskiego w sprawie hypotecznej.
Radca Jeziorański oświadczył, iż wnioski stowarzyszonych należy częstokroć uważać za projekty, wymagające czasu, aby w obec słusznej zachowawczości władz Towarzystwa i przywiązania ich do tradycji utorowały sobie drogę w pojęciach i w wykonaniu.
Z tego punktu widzenia mówca dopełnić pragnie dwa wnioski, żywo zajmujące stowarzyszonych od lat kilku. Pierwszy dotyczy podzielności funduszu rezerwowego. Radca Jeziorański mniema, iż podzielność tę można zastosować nie pierwej, aż po dojściu funduszu zapasowego do pełności i po osiągnięciu w nim przewyżki, wskazanej w art. 262-im ustawy. W chwili, kiedy podwyżka ta ma iść faktycznie do podziału pomiędzy stowarzyszonych, instytucja nie poniesie najmniejszego uszczerbku, przyznając niektórym ze stowarzyszonych pierwszeństwo przed innymi przy dokonywaniu podziału. Pierwszeństwo to powinno przysługiwać tym ze stowarzyszonych, których jednostka gospodarcza skutkiem rozprzedaży znika, bo u tych, oczywiście, fundusz rezerwowy, odpowiadający pożyczce hypotekowanej, wraz z wygaśnięciem tej pożyczki, staje się zbytecznym. Aby jednak postanowienie takie nie nadawało praw do podniesienia funduszu rezerwowego spekulantom, którzy na licytacjach Towarzystwa dobra dla rozparcelowania zakupują, należałoby przyznać prawo do wydzielenia części z funduszu rezerwowego tylko tym ze stowarzyszonych, w których rodzinie dobra przed rozparcelowaniem pozostawały przez lat kilka (3 do 5 lub 10, odpowiednio do uchwały władz Towarzystwa).
Drugi wniosek dotyczy pierwszeństwa stowarzyszonego przed wierzycielami prywatnemi do pożyczki odnowionej. Radca Jeziorański mniema, iż prawo to byłoby zupełnie słuszne, lecz nie może naruszać praw tych wierzycieli, którzy pod mocą dotychczasowych przepisów kapitały swoje na dobrach umieścili. Nic nie przeszkadzałoby jednak, aby w dobrach, nie mających żadnych innych wierzytelności, oprócz Towarzystwa, następnie zaś w dobrach, zakupionych na licytacjach Towarzystwa za samą tylko pożyczkę, Towarzystwo w miejsce czystego wpisu, zapisywało ewikcję dla sumy o kilkanaście procent wyższej od pożyczki—za wszelkiego rodzaju pożyczkami Towarzystwa. W takim razie pożyczki odnowione, nie naruszając praw niższych wierzycieli, z mocy samego wpisu, przypadałyby do wypłaty właścicielowi dóbr, lecz reforma ta dopiero z biegiem długiego szeregu lat mogłaby stać się ogólną. Wpis ewikcji, w miejsce czystego wpisu, o
tyle tylko byłby skutecznym, o ileby Towarzystwo uzyskało przywilej bezsporności dla rachunków swoich bieżących, oraz prawo do egzekucji administracyjnej.
Po zamknięciu właściwych obrad przedwyborczych, adw. Sokołowski zapoznał zebranych z projektem zawiązania spółki rolników piotrkowskich.
Wybory.
Po raz drugi z rzędu wyborom w Piotrkowie, z przyczyn, wskazanych w liście poprzednim, nie przewodniczy prezes, na poprzedniem zebraniu wybrany.
Z tego powodu przystąpiono dzisiaj przedewszystkiem do wyboru prezesa. Otworzył zebranie gubernator, r. t. Miller, powołując na asesorów pp.: Karola Podczaskiego z Gorzkowiczek i Michała Szwejcera z Rzeczycy. W głosowaniu wzięło udział 54 stowarzyszonych, którzy 49 głosami powołali na prezesa p. Juljusza Romockiego z Dziektarzewa i Czołczyna.
Przysięgę od p. Romockiego odebrał proboszcz tutejszy, ks. Sałaciński.
Prezes powołał na asesorów pp.: Władysława Bogusławskiego ze Stradomia i Wielkowiecka, oraz Aleksandra Sokołowskiego z Wrzący, na sekretarza p. Tomasza Buczyńskiego z Ciszkowic, a do komisji, sprawdzającej rachunki dyrekcji szczegółowej pp.: Karola Podczaskiego, Kazimierza Pruskiego z Łopatek i Michała Szwejcera.
Do wyborów przystąpiono pod hasłem powołania ponownego wszystkich ustępujących.
Ponieważ radca komitetu, p. Bolesław Skórzewski, zjawił się na sali, przeto skłoniono go, aby nie zważał „na względy zdrowotne”, któremi tłumaczył wczoraj swoją rezygnację i aby wybór ponowny przyjął.
Jakoż przy głosowaniu na radcę komitetu na 83 głosy p. Bolesław Skórzewski otrzymał 52 kreski, (p. Józef Jeziorański 26) i oświadczył, że mandat przyjmuje.
Na radcę dyrekcji głównej wybrany został ponownie p. Józef Wierzchlejski ze Stobiecka 81 gł.
Wybór pierwszego radcy dyrekcji szczegółowej był owacją dla prezesa Zygmunta Płonczyńskiego.
Chciano wybrać go ponownie przez aklamację, ale ponieważ ustawa na taką formę wyboru nie pozwala, więc powszechnie szanowanego i sympatycznego prezesa powołano ponownie na urząd radcy w jednomyślnem głosowaniu kartkami.
Również ponownie wybrani zostali trzej inni ustępujący radcy dyrekcji szczegółowej, a mianowicie pp.: Józef Fiszer z Szydłowa (70 głosów), Andrzej Biesiekierski z Woli Blakowej (70 gł.) i Tadeusz Walicki z Krześlowa i Roszkowej Woli (72 gł.)
Na zastępców wybrani zostali: do komitetu p. Józef Ostrowski 42 gł. na 75 kartek. (Drugi kandydat, p. Józef Jeziorański, otrzymał 24 głosy); do dyrekcji głównej p. Antoni Turski 44 gł. na 78 kartek (p. Michał Ordęga otrzymał 26 głosów); do dyrekcji szczegółowej: p. Stanisław Grzegorzewski z Kamocinka 40 głosami na 72 kartki i p. Tytus Wilski z Wilkowic 31 gł. na 69 kartek (p. Ignacy Balicki otrzymał 28 głosów).
Przy wyborze prezesa przyszłych wyborów znów ujawniła się jednomyślność. Wybrany został 64 głosami p. Seweryn Miniszewski z Rosochy.
Na zastępcę powołano 35 głosami (na 61 kartek) p. Michała Ostrowskiego z Mokrzeszy.
Wybory, rozpoczęte o godz. 10 3/4 przedpołudniem, zakończyły się o godz. 4 1/4 po południu uczczeniem pamięci zmarłych Augusta Ostrowskiego z Maluszyna, Augusta Kożuchowskiego i Edwarda Kłosowskiego.  
Wnioski.
Na wyborach dzisiejszych złożono następujące wnioski, zredagowane przez uproszonych o to pp. Karola Bronikowskiego, Józefa Jeziorańskiego i Michała Ordegę:
Stowarzyszeni piotrkowscy sądzą, że nie sprzeciwi się ustawie, jeżeli wnioski zebrań wyborczych roztrząsane będą przez połączone komplety zwyczajne dyrekcji głównej i komitetu. W nadziei więc, że porządek ten będzie na przyszłość przyjęty, stawiają wnioski następujące:
1. Z uwagi, że stowarzyszeni przypuszczeni będą do rzeczywistego udziału w funduszu rezerwowym dopiero z chwilą, w art. 262 ustawy przewidzianą, a w żadnym razie nie wcześniej, aż fundusz ten dosięgnie 6% od pożyczek zahypotekowanych, nader ważnem jest, aby chwila dosięgnięcia pełności funduszu rezerwowego nie została opóźnioną. Tymczasem ewentualność ta zagraża wobec możliwości przyznania pożyczek na lasy i drobne własności, tudzież wobec uchwalonego już zniesienia drugiego oddziału taryfowego, co niezawodnie przysporzy przyrost pożyczek, bez odpowiedniego powiększenia funduszu rezerwowego. Z tego powodu stowarzyszeni wnoszą, ażeby fundusz rezerwowy, do dziś dnia zebrany, przywiązany został do pożyczek, obecnie zahypotekowanych, wszelkie zaś pożyczki nowe i dodatkowe, w przyszłości wydać się mogące, ażeby zobowiązane były do wnoszenia zaliczki, tak unormowanej, ażeby usprawiedliwiała udział tych pożyczek w funduszu rezerwowym. Wniosek ten, wobec projektowanych nowych rozmaitego rodzaju pożyczek, stowarzyszeni za nagły poczytują.
2. Stowarzyszeni upraszają, aby władze naczelne Towarzystwa, po zasięgnięciu opinji dyrekcji szczegółowych, przeprowadziły dokładne badania nad tem, czy nie byłoby możliwem uprościć lub zupełnie usunąć niektóre dokumenty przy wyjednywaniu wszelkiego rodzaju pożyczek, przeprowadzeniu konwersji i zarządzaniu egzekucji. Stowarzyszonym zdaje się, że ściąganie powtórne wykazu hypotecznego przy odnawianiu pożyczek lub ponawianiu egzekucji jest poniekąd zbytecznem, i czynność tę można zastąpić łatwo przez poświadczenia, a ewentualnie dopełnienia już znajdującego się w aktach wykazu. Wogóle koszta, spadające na stowarzyszonych, z powodu żądanych dokumentów, są bardzo uciążliwe.
3. Stowarzyszeni upraszają, aby komitet, w porozumieniu z dyrekcją główną, ze względu, że rat z góry właściwie nie jest zaległością, na podstawie punktu 6-go art. 72, tudzież art. 240 ustawy, wydał w drodze interpretacji postanowienie, upoważniające dyrekcje szczegółowe do wykreślania z hypotek ostrzeżeń o sprzedaży, w razie, jeżeli zredukowana przez spłaty należność Towarzystwa ograniczy się do sumy jednej tylko bieżącej raty z góry, a to o tyle, o ile w stanie gospodarczym dóbr dyrekcje szczegółowe nie znajdą przeszkody, i z tem zastrzeżeniem, że komitet, rządząc się stanem funduszów Towarzystwa, upoważnienie to każdego czasu cofnąć będzie władnym.”
*
Wybory piotrkowskie poświęcone więc były wyłącznie sprawom Towarzystwa. O nich to rozprawiano wczoraj na zebraniu i na uczcie wspólnej, oraz na herbacie u prezesa Płonczyńskiego; one też były w niemałej cząstce przedmiotem rozmów w czasie śniadania, którem p. Płonczyński przyjmował dzisiaj stowarzyszonych.
W chwili, kiedy list ten kończę, kilkudziesięciu ziemian zasiadło do obiadu składkowego, wydanego na cześć gościnnego prezesa tutejszej dyrekcji szczegółowej.
Skoro o ziemianach mowa, wypada mi wspomnieć o tem, co ich najwięcej obchodzi: o urodzajach.
Zapowiedzi są nieszczególne. W całej niemal gub. piotrkowskiej żalą się na nadmiar wilgoci, która spowodowała opóźnienie zasiewów wiosennych, a tu i owdzie pociągnęła za sobą częściowe wygnicie ozimin. W wielu majątkach musiano siać dwa razy. Podwyżka cen zboża wywołuje uśmiech zadowolenia na twarzach wszystkich, ale niestety! zapasy w śpichrzach są nieduże.

B. Filipowicz.  


Rozwój 1907 nr 27

Zamknięcie biblioteki w Lutomiersku.
W nocy z dnia 26 na 27 z. m. do Lutomierska przyjechał naczelnik straży ziemskiej powiatu łódzkiego p. Mieczkow, który z polecenia władz żandarmskich dokonał wraz z policyą rewizyi w mieszkaniach pp.: Aleksandra Sokołowskiego, właściciela folwarku Wrząca i prezesa zarządu: straży ogniowej w Lutomiersku, Konstantego Badyńskiego, zarządzającego sklepem monopolowym i naczelnika tejże straży, Stanisława Bielińskiego, pisarza gminnego, oraz członków straży Stanisława Poszepczyńskiego i Antoniego Woskowicza.
Rewizya miała na celu wykrycie „tajnej" biblioteki. W mieszkaniach pierwszych 4-ch osób rewizja nie dała żadnego wyniku; natomiast u p. Woskowicza znaleziono skromne zaczątki biblioteki, która powstała przed paru miesiącami, dzięki ofiarności i staraniom ludzi dobrej woli.

Książek zakazanych biblioteka nie posiadała, że jednak na otwarcie jej nie było pozwolenia, przeto p. Mieczkow bibliotekę opieczętował do czasu uzyskania takowego.

Rozwój 1909 nr 15

Przedstawienie amatorskie. Dnia 17 stycznia, w pałacu pp. Sokołowskich, właścicieli majątku Wrząca, znajdującego się tuż przy miasteczku Lutomiersk pod przewodnictwem p. Plodowskiego odbyło się przedstawienie amatorskie, w którem brali udział przeważnie synowie i córki obywateli miasteczka. Odegrane były dwie komedyjki: „Stryj przyjechał" i „Posażna jedynaczka". Na przedstawienie to nie omieszkało przybyć wielu właścicieli sąsiednich majątków z rodzinami i wiele innych osób z Lutomierska i dalszych okolic, popierając w ten sposób cel szlachetny. Po przedstawieniu goście czas dłuższy bawili się przy odgłosie miejscowej strażackiej orkiestry.

Rozwój 1910 nr 82

Epizootya. W majątku Głuchów, gminy Dąbrowa Rusiecka, pow. łaskiego, śród bydła rogatego grasują tuberkuły, a we wsiach: Wygoda, Mikołajewice, Wrząca i Prusinowiczki ukazał się śród bydła i trzody chlewnej jaszczur. Zarządzono środki zaradcze.


Rozwój 1910 nr 279

Wodowstręt śród bydła. W tych dniach w majątku Wrzonca, pod Lutomierskiem, dwie krowy zachorowały na wodowstręt. Symptomaty strasznej choroby w porę spostrzeżono i chore krowy natychmiast usunięto, zdrowe sztuki zaś poddano nadzorowi weterynaryjnemu.


Godzina Polski 1916 nr 354

Ziemie polskie.
Z Lutomierska.
W ubiegłą niedzielę we wsi Wrząca pod Lutomierskiem napadnięto dom gospodarza Antoniego Magdziarza. O godz. 11 wieczorem, kiedy już było cicho w całym domu, nagle ktoś wyrwał okno drągiem żelaznym i wtargnął do mieszkania. Księżyc dość jasno oświetlał mieszkanie. Napastnik wszedłszy, stanął przed łóżkiem śpiącego gospodarza ze słowami: „Dawaj, chamie, pieniądze!" Gospodarz zaś, chłop tęgi, widząc co się święci, w jednej chwili wyskoczył z łóżka, schwycił napastnika za głowę i rzuciwszy go o ziemię, począł dusić kolanami. Na krzyk napastnika nadbiegł z pomocą drugi, lecz nim zdążył wleźć już go gospodarz za głowę do mieszkania wciągnął i rzucił na tamtego, gniotąc obydwóch kolanami.
Kiedy tych pokonał wskoczył naraz trzeci i tępem narzędziem uderzył gospodarza w głowę.
Oszołomiony chłop puścił napastników, zdołał jednak umknąć i ukrył się w sieni, zamykając za sobą drzwi.
Napastnicy wówczas zwrócili się do żony jego, domagając się pieniędzy. Tymczasem gospodarz, znalazłszy w sieni siekacz, wpadł znów do mieszkania i rzucił się na napastników.
Zawiązała się bójka, w której napadnięty odniósł kilka ran. jednakże napastnicy poturbowani więcej musieli w końcu ustąpić i uciekli w stronę lasu.
W stodole spał brat napadniętego, którego pilnowało dwóch pozostałych napastników, grożąc mu śmiercią, jeśli wyjdzie.

Wszyscy napastnicy mieli twarze podwiązane chustkami, jest więc podejrzenie, iż musieli być to miejscowi ludzie.

Godzina Polski 1917 nr 36

OBWlESZCZENIE
Prawomocnym wyrokiem sądu polowego przy cesarsko-niemieckiej łódzkiej gubernii wojennej, z dnia 3 lutego 1917 r. skazano na śmierć następujących poddanych polskich:
1) syna gospodarza wiejskiego, Władysława Darmosa z Wrzącej,
2) gospodarza wiejskiego, Stanisława Wardyńskiego, z Leśnic,
(...) ponieważ posiadali oni broń i używali jej w napadach rabunkowych na mieszkańców kraju.
Wyrok spełniono dziś rano, o godz. 7 1/2, przez rozstrzelanie.
Łódź, dnia 6 lutego 1917 r.
Gubernator wojenny.

Godzina Polski 1917 nr 38

Z Lutomierska.
(Korespondencja własna „Godz. Pol.").
Z powodu napadu bandyckiego, który wydarzył się we wsi Wrząca w listopadzie r. ub. aresztowano kilkoro podejrzanych osób. W tych dniach sąd przysłał rodzinom wyrok, mocą którego skazano na karę śmierci Darmosa, mieszkańca wsi Wrząca, a M. Pijanowskiego, mieszkańca Lutomierska, na 15 lat więzienia.(...)

Gazeta Świąteczna 1917 nr 1904

Z Lutomierska w powiecie łaskim, w guberńji piotrkowskiej, piszą do nas: Żadne bodaj miasto w djecezji Kujawsko-Kaliskiej, oprócz Kalisza, nie ucierpiało tyle od wojny, co Lutomiersk. Zawierucha wojenna szalała u nas w listopadzie i grudniu 1914 r. Z większej części miasta zostały tylko gruzy; kościół farny został poważnie uszkodzony i zrabowany, a klasztor pofranciszkański spłonął do szczętu tak, że nawet stopiły się dzwony na wieży. Majątek Wrząca pod Lutomierskiem też spalono. Wielu ludzi poszło na tułaczkę, zostawiając swój dobytek na łasce Opatrzności. — Teraz, kiedy bitwy toczą się dalej od nas, ludność wzięła się nietylko do odbudowy siedzib, ale i do pracy społeczno-oświatowej. W miasteczku są 4 szkoły i kilka towarzystw dobroczynnych. Młodzież zawiązała towarzystwo młodzieży lutomierskiej, założyła czytelnię i wznowiła śpiewy kościelne. Obecnie zaś własnemi siłami wystawiła pomnik Konstytucji 3-go maja, według pomysłu nauczyciela tutejszej szkoły 2-klasowej, p. Kowalewskiego. Pomnik ten jest 16 łokci wysoki, a na szczycie ma kopułę, na której umieszczono Orła Białego 2-łokciowej wielkości. U dołu pomnika mieści się tablica marmurowa z napisem: „W uznaniu wielkich zasług Twórcom Konstytucji 3-go Maja, w 125-tą rocznicę na wieczną rzeczy pamiątkę 1791 — 1916. — Młodzież Lutomierska.” — Dnia 17-go czerwca odbyła się uroczystość poświęcenia pomnika przez księdza Giebartowskiego. Pod pomnikiem przemawiali: ksiądz Giebartowski, porucznik legjonów polskich p. S., p. Kurek i nauczyciel p. Kowalewski. Na uroczystość przybyło wielu ludzi z Łodzi, Pabjanic, Rzgowa, Konstantynowa i innych miejscowości, oraz kilka drużyn gimnastycznych. X.

Godzina Polski 1918 nr 100

Z okolicy.
Lutomiersk.
(...) Zebranie parafjalne. W niedzielę, dnia 7 kwietnia, odbyło się zebranie parafjalne gminy lutomierskiej w obecności miejscowego proboszcza ks. Lucjana Nowickiego, na którem wybrany został dozór kościelny, w skład którego wchodzą pp. Teofil Urbankiewicz (prezes) obywatel ziemski z Józefowa, p. Woskowicz Antoni obywatel z Lutomierska, p. Antoni Magdziarz gospodarz ze wsi Wrząca i p. Andrzejczak gospodarz ze wsi Czołczyn.
Dozorowi zalecono podjąć pracę nad odbudową spalonego klasztoru, oraz przeprowadzić reparację parafjalnego kościoła i uporządkowanie cmentarza.

Gazeta Świąteczna 1923 nr 2206

Szczepan Kacprzak, 36-letni w r. 1914 wzięty jako zapasowiec na wojnę, dotychczas nie powrócił, ani też nie daje o sobie żadnej wiadomości czy żyje lub został zabity. Ktoby o nim coś wiedział, proszę powiadomić żonę, Anielę Kacprzakową, zamieszkałą we wsi Wrzący; gmina i poczta Lutomiersk.

Gazeta Świąteczna 1923 nr 2209

Stanisław Materowicz, wzięty jako żołnierz z poboru w r. 1913 do wojska rossyjskiego, dotychczas nie powrócił, ani też nie daje o sobie żadnej wiadomości. Ktoby o nim coś wiedział, proszę powiadomić żonę, Annę Materowiczową, zamieszkałą we wsi Wrzący; gmina i poczta Lutomiersk

Obwieszczenia Publiczne 1925 nr 45a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu, A, sądu okręgowego w Łodzi wniesio­no następujące wpisy pod NrNr:

9102. „Bracia Tursz i Trank", prowadzenie młyna wodnego. Firma istnieje od 10 października 1924 r. wieś Wrząca, gm. Lutomiersk, st. łaskie, Juljusz Tursz, Edward Tursz, we wsi Wrząca, gm. Lutomiersk, st. łaskie i Konstanty Frank, ul. Gdańska 3. Spółka firmowa. Termin trwania spółki 3-letni z automatycznym 3-letnim przedłużaniem. Do podpisywania kore­spondencji, pokwitowań z odbioru korespondencji i z odbioru sum upowa­żniony jest każdy ze wspólników samodzielnie. Intercyz nie zawarli.

Obwieszczenia Publiczne 1926 nr 27

Wydział cywilny sądu okręgowego w Łodzi, na zasadzie art. 1777-3 U. P. C., oraz zgodnie z decyzją z d. 2 marca 1926 r., niniejszem obwie­szcza, że na skutek podania Anieli Kacprzakowej, zam. we wsi Wrzący, gm. Lutomiersk, pow. łaskim, wdrożone zostało postępowanie celem uzna­nia Szczepana Kacprzaka, za zmarłego i z mocy art. 1777-8 U. P. C., wzy­wa tegoż Szczepana Kacprzaka, męża petentki, a syna Wojciecha i Fran­ciszki z Olejników, urodzonego w 1885 r., ostatnio zamieszkałego we wsi Wrzący, gm. Lutomiersk, obecnie, po zaciągnięciu w 1914 r. do wojska rosyjskiego, niewiadomego z miejsca pobytu, aby w terminie 6-miesięcznym, od daty opublikowania niniejszego obwieszczenia, stawił się w kancelarji wydziału cywilnego sądu okręgowego w Łodzi, przy ul. Stefana Żeromskiego (dawniej Pańskiej) 115, albowiem po tym czasie nastąpi uznanie go za zmarłego.
Nadto wydział cywilny sądu okręgowego wzywa wszystkich, któ­rzy o życiu lub śmierci pomienionego wyżej Szczepana Kacprzaka posia­dają wiadomości, aby o znanych sobie faktach zawiadomili sąd najpóźniej w oznaczonym wyżej terminie do sprawy Z. 98/26.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1928 nr 3

WYCIĄG ZE STATUTU SPÓŁKI WODNEJ DLA MELJORACJI GRUNTÓW WE WSI WRZĄCEJ.
Art. 1.
Nazwa spółki „Spółka Drenarska we Wrzącej".
Siedzibą spółki jest Wrząca, gm. Lutomiersk, powiatu Łaskiego.
Art 2.
Celem spółki jest: a) wykonanie meljoracji szczegółowej gruntów według projektu, sporządzonego przez Biuro Meljoracyj Rolnych Feliksa Rzymkowskiego w Łasku z dnia 4 czerwca 1927 roku i zatwierdzonego przez władzę nadzorczą oraz b) należyte utrzymanie wykonanych w tym celu urządzeń i budowli,
Art. 7.
Walne zgromadzenie członków tworzą obowiązani do opłacania składek właściciele gruntów włączonych do spółki. Członkom spółki przysługuje prawo występowania na walnem zgromadzeniu osobiście lub przez upełnomocnioną do tego na piśmie osobę; osobą tą może być członek najbliższej rodziny lub inny członek spółki, Członek spółki nie może na walnem zgromadzeniu zastępować więcej, niż jednego członka. Prawo udziału w walnem zgromadzeniu członków mają: w imieniu członków ograniczonych lub niezdolnych do załatwiania spraw swoich — ich prawni zastępcy, w imieniu osób prawnych, będących członkami — ich uprawnieni zastępcy. Przy głosowaniach na walnem zgromadzeniu członków spółki wartości głosów poszczególnych członków oblicza się w stosunku wielkości opłat przypadających na każdego członka z tytułu przynależności jego do spółki. Każdemu członkowi spółki przysługuje prawo przynajmniej jednego głosu. Na każde 2000,— złotych przypadającego na członka udziału w opłatach, przysługuje temu członkowi prawo jednego głosu; otrzymane przy takiem obliczeniu ułamki głosu odrzuca się, o ile są mniejsze od połowy i dopełnia się do jedności, o ile są od połowy większe. O ile spółka liczy więcej niż dwuch członków, to w myśl art. 144 ustawy wodnej, żaden członek nie może posiadać więcej, niż dwie piąte wszystkich głosów. Wykaz ilości głosów, przysługujących każdemu z członków, sporządza zarząd i wywiesza go na przeciąg czterech tygodni u przewodniczącego w miejscu przeznaczonem do ogłoszeń (par. 18), Wnioski o sprostowania w obliczeniach głosów mogą członkowie spółki każdego czasu wnosić do zarządu, który obowiązany jest rozpatrywać je na pierwszem zkolei posiedzeniu i w miarę możności załatwiać. Do ważności uchwał walnego zgromadzenia członków, zwołanego w sposób w art. 18 niniejszego statutu wskazany, potrzebną jest obecność nie mniej, niż połowy członków, którzy nadto muszą przedstawiać właścicieli przynajmniej połowy obszaru gruntów, włączonych do spółki. W razie niezebrania się ilości członków dostatecznej do prawomocności uchwał zgromadzenia, zostanie zwołane walne zgromadzenie z tym samym porządkiem obrad, w terminie od 7 do 14 dni po upływie terminu pierwotnie wyznaczonego. Uchwały tego zgromadzenia, zwołanego w drugim terminie, są Prawomocne bez względu na ilość obecnych na nim członków. Zwykłe uchwały walnego zgromadzenia członków zapadają większością głosów obecnych, do powzięcia uchwały rozwiązania spółki potrzebna jest większość 2/3 głosów obecnych. Protokuły obrad zgromadzenia członków wraz z uchwałami wpisuje się do osobnej księgi protokułów. Każdy protokuł podpisuje przewodniczący i członkowie zarządu.
Art 18.
Ogłoszenia zarządu, dotyczące członków spółki, wywieszane być mają u przewodniczącego zarządu, zastępcy przewodniczącego i u sołtysa wsi w miejscu do ogłoszeń przeznaczonem, widocznem i dla każdego dostępnem. Zwołanie walnego zgromadzenia członków wraz z podaniem terminu porządku obrad musi być ogłoszone przynajmniej na tydzień przed terminem zebrania; również na tydzień naprzód obowiązany jest powiadomić pisemnie przewodniczący zarządu władzę nadzorczą o zwołaniu zgromadzenia członków z podaniem terminu i porządku obrad. Ogłoszenia, dotyczące spółki, a mające na celu powiadomienie o danym przedmiocie szerszego ogółu, czynione są w miejscowym dzienniku wojewódzkim urzędowym i według uznania zarządu w innych pismach. Ogłoszenia podpisuje przewodniczący spółki.
Wiceprzewodniczący Spółki (—) Z. Sokołowski.
Zgodnie z postanowieniami Ustawy Wodnej z dnia 19.IX 1922 r. (Dz. Ust. R. P. Nr. 102, poz. 936) zatwierdzam niniejszy statut spółki wodnej p. n. Spółka Drenarska we Wrzącej, zawiązanej jednogłośną uchwałą zainteresowanych na rozprawie komisyjnej w dniu 4 czerwca 1927 roku przy udziale delegowanego przez Starostwo Łaskie, jako Władzę Nadzorczą spółek wodnych Komisarza z warunkiem, że:
1. Spółka zostanie wpisana do Księgi Wodnej art. 229 Ustawy Wodnej.
2. Przepisane pkt. 4 art. 222 Ustawy Wodnej postanowienia statutu spółki zostaną ogłoszone w Dz. Urz. Województwa Łódzkiego.
3. Spółka uzyska od właściwej władzy wodnej przewidziane postanowieniami Ustawy Wodnej konsens na wykonanie urządzeń spółki po przeprowadzeniu dochodzeń wodno-prawnych dla uregulowania odpływów.
4. Stanowiący załącznik do niniejszego statutu wykaz wcielonych do spółki gruntów z podaniem każdorazowo właścicieli tychże będzie stale uzupełniany.
Załącznik do niniejszego statutu stanowi szczegółowy projekt techniczny urządzeń meljoracyjnych spółki, sporządzony przez Biuro Meljoracyj Rolnych Feliksa Rzymkowskiego w Łasku oraz wykaz gruntów wcielonych do spółki.
Łask, dnia 7 czerwca 1927 roku.
STAROSTA (—) JAN WALLAS.


Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 47

Wydział cywilny sądu okręgowego w Łodzi, na zasadzie art. 1777-3 U. P. C., oraz zgodnie z decyzją z dnia 3 lutego 1928 roku, niniejszem obwieszcza, że na skutek podania Marji Urbańczyk, zamieszkałej w Łodzi, przy ul. 6-go Sierpnia Nr. 96, wdrożone zostało postępowa­nie celem uznania Andrzeja Urbańczyka za zmarłego i z mocy art. 1777-8 U. P. C., wzywa tegoż Andrzeja Urbańczyka, męża petentki, a sy­na Ignacego i Marjanny z Grzelaków, urodzonego we wsi Wrzący, gm. Lutomiersk, pow. łaskim, w dn. 15 września 1880 r., zapisanego do ksiąg ludności stałej, gm. Lutomiersk, pow. łaskiego, obecnie, po za­ciągnięciu w 1914 roku do wojska rosyjskiego, niewiadomego z miejsca pobytu, aby w terminie 6-miesięcznym, od daty opublikowania niniej­szego, stawił się w kancelarji wydziału cywilnego sądu okręgowego w Łodzi, przy ul. St. Żeromskiego 115, albowiem po tym czasie nastąpi uznanie go za zmarłego.

Nadto wydział cywilny sądu okręgowego w Łodzi wzywa wszyst­kich, którzy o życiu lub śmierci pomienionego Andrzeja Urbańczyka posiadają wiadomości, by o znanych sobie faktach zawiadomili sąd najpóźniej w oznaczonym wyżej terminie do sprawy Z. 1124/27.

Obwieszczenia Publiczne 1931 nr 33

Dyrekcja Główna Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie, na zasadzie art. 218 i 219 ustawy Towarzystwa zawiadamia:
I. Okrąg Piotrkowski.
79. Wierzycieli hipotecznych dóbr folwark Wrząca lit. A, powiatu łaskiego, a mianowicie: mieszczan miasta Lutomierska;
Warunki licytacyjne dołączone zostały do odnośnych ksiąg hipo­tecznych i mogą być przejrzane w odpowiednich kancelarjach hipotecz­nych, lub też w biurze Dyrekcji Głównej Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie.
Wadjum licytacyjne winno być złożone w gotowiźnie lub w listach zastawnych Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, licząc po cenie ozna­czonej przez Dyrekcję Główną — wraz z bieżącemi kuponami, oraz z upoważnieniem do sprzedaży rzeczonych listów zastawnych.
W razie niedojścia do skutku sprzedaży dla braku licytantów, dru­ga i ostateczna sprzedaż od zniżonego szacunku odbędzie się bez dalszych nowych zawiadomień, w terminie, jaki Dyrekcja Główna oznaczy i w pismach publicznych raz jeden ogłosi.
W razie niedojścia do skutku drugiej sprzedaży z powodu braku li­cytantów — dobra te, na zasadzie art. 234 ustawy, przechodzą na wła­sność Towarzystwa.


Gdyby w dniu do licytacji wyznaczonym przypadło święto kościel­ne, lub gdyby w dniu tym czynności w sądzie były zawieszone, sprzedaż odbędzie się w dniu następnym w kancelarji tego samego notarjusza.



Łódzki Dziennik Urzędowy 1932 nr 10

OGŁOSZENIE WYDZIAŁU POWIATOWEGO SEJMIKU
ŁASKIEGO
z dnia 27. IV. 32 r. L. VI 10/3/32/A.
o przystąpieniu do sporządzenia planu zabudowania maj. Wrząca B i C.
Na podstawie art. 25 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dn. 16. II. 1928 r. (Dz. U. R. P. Nr. 23, poz. 202) o prawie budowlanem i zabudowaniu osiedli, Wydział Powiatowy w Łasku ogłasza, że przystąpił do sporządzenia planu zabudowania całkowitych majątków Wrząca „B" i „C" gminy Lutomiersk, powiatu Łaskiego, Województwa Łódzkiego.
Projekt planu zabudowania został wyłożony w Wydziale Powiatowym w Łasku przy ul. Piłsudskiego Nr. 22 na widok publiczny do dnia 20 maja 1932 r., gdzie zainteresowani mogą zaznajamiać się z powyższym projektem.
Do dnia 25 maja 1932 r. zainteresowani mogą zgłaszać do Wydziału Powiatowego w Łasku wnioski dotyczące tegoż planu zabudowania.
Przewodniczący Wydziału
(—) Wallas Jan

Starosta Powiatowy.

Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 31


Dyrekcja Główna Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w War­szawie, na zasadzie art. 218 i 219 Ustawy Towarzystwa, zawiadamia:
III. Okrąg Piotrkowski
43. Wierzycieli hipotecznych dóbr folwark Wrząca lit. A, po­wiatu łaskiego, a mianowicie: Mieszczan miasta Lutomierska.

Rozwój 1932 nr 301 (Prąd)

Trup w stawidle
We wsi Wrząca, gminy Lutomiersk, powiatu Łaskiego znaleziono w stawidłach odgradzających wody stawu trupa 54 letniego Stanisława Bednarskiego, gospodarza ze wsi Mirosławice, powiatu Łódzkiego.
Wdrożone dochodzenie ustaliło, że Bednarski poniósł śmierć z powodu nieszczęśliwego wypadku.
Mianowicie jechał on rowerem po wąskiej kładce nad stawidłami i w pewnym momencie straciwszy równowagę wpadł do dołu, przyczem uderzył głową o belkę i stracił przytomność, a następnie utonął w wodzie.
Rower znaleziono na kładce nad stawidłem. Zwłoki przewieziono do kostnicy.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 8

OGŁOSZENIE WYDZIAŁU POWIATOWEGO SEJMIKU
ŁASKIEGO
z dnia 5. IV. 1933 r. L. Ar. VI-10/3. 32
o wystawieniu uchwalonego planu zabudowania do powszechnego przeglądu
(art. 30 rozp. z dn. 16. II. 1928 r.).
Na podstawie art. 30 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej o prawie budowlanem i zabudowaniu osiedli z dn. 16 lutego 1928 r. (Dz. U. R. Pr. Nr. 23, poz. 202) Wydział Powiatowy w Łasku podaje do publicznej wiadomości, że sporządzony w myśl ogłoszenia z dn. 27. IV. 1932 r. umieszczonego w numerze 101 „Monitora Polskiego" z dnia 2 maja 1932 r. szczegółowy plan zabudowania majątków Wrząca B i C, obejmujący cały obszar wymienionych osiedli został w dniu 29. III. 1933 r. uchwalony przez Wydział Powiatowy w Łasku i będzie wyłożony do publicznego przeglądu na okres czterech tygodni w Oddziale Budowlanym Wydziału Powiatowego w Łasku, ul. Piłsudskiego Nr. 22 od dnia 15. IV. 1933 r. do dnia 15. V. 1933 r. w godzinach od 10-ej do 14-ej codziennie, z wyjątkiem niedziel i dni świątecznych.
W powyższym okresie interesowani mogą przeglądać uchwalony plan zabudowania, po upływie zaś tego okresu, to znaczy od dnia 15 maja 1933 r. w terminie dalszych dwu tygodni mogą wnosić przeciw temu planowi zarzuty na ręce Przewodniczącego Wydziału Powiatowego w Łasku.
Przewodniczący Wydziału
Starosta Powiatowy
(—) Wallas Jan.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 20

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 28 września 1933 r. L. SA. II. 12/13/33.
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu łaskiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
VIII. Obszar gminy wiejskiej Lutomiersk dzieli się na gromady:
16. Wrząca, obejmującą: wieś Wrząca, folwark A. Wrząca, folwark B. Wrzącą, folwark C. Wrząca, młyn Wrząca.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Łaskiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(—) Hauke-Nowak



Wojewoda.



Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21

OGŁOSZENIE WYDZIAŁU POWIATOWEGO W ŁASKU
z dnia 10. X. 1933 r. Nr. B. VI-10/3. 32 o uprawomocnieniu się planu zabudowania.
Na podstawie art. 35 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 16. II. 1928 r. o prawie budowlanem i zabudowaniu osiedli (Dz. U. R. P. Nr. 23/28, poz. 202), Wydział Powiatowy w Łasku podaje do publicznej wiadomości, że szczegółowy plan zabudowania majątku Wrząca B i C obejmujący cały obszar wymienionych osiedli uchwalony przez Wydział Powiatowy w dniu 29. III. 1933 r. i wyłożony do publicznego przeglądu na okres czterech tygodni, zgodnie z art. 30 w. w. rozporządzenia, stał się prawomocnym wobec niezgłoszenia przez zainteresowanych zarzutów przeciw temu planowi.
Powyższy plan zabudowania przechowuje się w Oddziale Budowlanym Wydziału Powiatowego w Łasku, ul. Piłsudskiego. 22
i może być przeglądany przez zainteresowanych codziennie oprócz niedziel i świąt od godz. 10-ej do 13-ej.
Przewodniczący Wydziału
Starosta Powiatowy

(—) Wallas Jan.

Obwieszczenia Publiczne 1933 nr 36

Licytacje.
Komornik sądu grodzkiego w Łodzi, 21-go rewiru, Ignacy Hermanowski, urzędujący w m. Łodzi, przy ul. 11-go Listopada Nr. 37-a, ob­wieszcza, że w dniu 5 października 1933 roku, od godz. 10 rano, odbę­dzie się w sali posiedzeń sądu okręgowego w Łodzi, przy Placu Dą­browskiego Nr. 5, na żądanie adw. Jana Gajewskiego, pełn. Zbigniewa Sokołowskiego, Leszka Sokołowskiego i Anny-Danuty Sokołowskiej, sprzedaż z publicznej licytacji nieruchomego majątku, położonego w osadzie Młynarskiej Wrząca, gminy Lutomiersk, powiatu łaskiego, Nr. rep. hip. 45p, stanowiącego własność Szyi-Mordki Hirszberga, zgo­dnie z wykazem hipotecznym.
Według oświadczenia Juljusza Turscha, dłużnik Szyja-Mordka Hirszberg sprzedał niniejszą nieruchomość: jemu Juljuszowi Turschowi, żonie jego Marji Turschowej, po której obecnie toczy się postępowa­nie spadkowe, a spadkobiercami są dzieci jej: Florentyna, Leopold, Henryk, Teodor i Albert rodz. Tursch, oraz bratu jego Edwardowi Tur­schowi, co jednak nie zostało ujawnione w wykazie hipotecznym. Nowonabywcy zaś wydzierżawili tę nieruchomość Albinowi i Emmie małż. Meisner i dzierżawa trwać będzie jeszcze 1 1/2 roku.
Powyższa nieruchomość składa się z osady młynarskiej ogólnej powierzchni 28 morgów 48 pr. kw., wydzielonych z majątku „Wrząca", pow. łaskiego, oraz następujących budynków, szczegółowo wymienionych w opisie z dnia 23 marca 1933 r.: 1) domu mieszkalnego, drewnia­nego, parterowego, wraz z dobudówką-gankiem, 2) oficyny mieszkalnej, murowanej, jednopiętrowej, 3) domu mieszkalnego z bali, parterowego, z mieszkalnym tremplem, 4) młyna wodnego, turbinowego, murowane­go, jednopiętrowego, z wysokim tremplem, w którym znajdują się na­stępujące maszyny: 5 par walcy firmy „Pałaszewski" w Łodzi, 1 ma­szyna do wyrobu kaszy „Perlak", 1 maszyna do oczyszczania zboża „Szmerlówka" firmy „Pałaszewski" w Łodzi i 1 maszyna do cięcia ka­szy, 1 maszyna do odsiewania mąki „Planzichter", 1 maszyna do osu­szania walców „Aspirator" firmy „Pałaszewski", 1 kontroler-cylinder dla kontroli mąki, 1 maszyna do czyszczenia zboża „tryjer" firmy „Pa­łaszewski", 2 cylindry do czyszczenia zboża, 1 ręczny młynek, 2 taczki żelazne do wożenia mąki, komplet transmisyj częściowo skórzanych, częściowo parcianych do wszystkich maszyn. 5) przybudówki z drzewa, w której umieszczona jest turbina na 55 koni, oraz drugiej przybudów­ki murowanej, 6) obory z bali, 7) stodoły z desek. 8) ustępów drewnia­nych. Na nieruchomości tej znajduje się studnia-pompa o zrębie beto­nowym, rośnie 45 drzewek owocowych, 60 drzew dzikich i kilkadzie­siąt różnych krzaków, oraz znajduje się żywy i martwy inwentarz, sta­nowiący nieruchomość z przeznaczenia: 1 wałach, 2 krowy, 1 pług jednoskibowy, 2 brony drewniane, 1 drapak, 1 sieczkarnia, 1 maneż-kierat, 1 wóz w deskach.
Powyższa nieruchomość w zastawie nie znajduje się, posiada księgę hipoteczną w wydziale hipotecznym w Piotrkowie, zostanie sprzedana w całości, oraz obciążona jest: długiem w kwocie zł. 16.967 gr. 47 z % % i kosztami i zaległemi podatkami w kwocie zł. 219 gr. 49.
Licytacja rozpocznie się od ceny szacunkowej zł. 12.000, a zamie­rzający wziąć udział w licytacji obowiązany jest złożyć wadjum w kwo­cie zł. 1.200.

Akta sprawy licytacyjnej mogą być przejrzane w kancelarji ko­mornika do czasu złożenia akt do sądu (art. 248 Tymcz. Instr. Og. dla sądów — Dz. Ust. 2/17 r.), a od tej chwili w kancelarji II wydziału cy­wilnego sądu okręgowego w Łodzi. (Do akt Nr. 425/33).

Obwieszczenia Publiczne 1933 nr 92

DYREKCJA GŁÓWNA TOWARZYSTWA KREDYTOWEGO ZIEMSKIEGO
w WARSZAWIE
na zasadzie artykułów 218 i 219 Ustawy Towarzystwa zawiadamia:
43. Wierzycieli hipotecznych dóbr FOLWARK WRZĄCA, lit. A, powiatu łaskiego, a mianowicie: Mieszczan miasta Lutomierska.

Echo Tureckie 1934 nr 23

Z życia Związku Młodzieży Ludowej pow. łaskiego.
Nad Związkiem Młodzieży Ludowej pow. łaskiego zaczęły ostatniemi czasy zbierać się chmury tak że zdawałoby się, że praca na tym terenie osłabła. Chcąc przekonać się, czy te krążące pogłoski odpowiadają prawdzie, postanowił Wojewódzki Zarząd zwołać trzy Konferencje rejonowe prezydjów Kol. w poszczególnych Kołach.
Na tak zwołaną konferencję w Kwiatkowicach w dniu 17 maja zjechały się Koła: z Krzatowa, Mostek, Piorunowa, Magnusów Przyrownicy, Wrzący, Florentynowa, Józe­fowa i Wodzierad. Pod przewodnictwem członka Powiatowego Zarządu Z.M.L. kol. Bliźniewskiego omawiano sprawy organiza­cyjne, zastanawiano się nad programem prac w Kołach oraz omawiano bolączki wsi. Po wspólnym posiłku, przygotowanym przez kol. Kłysa, rozjechali się wszyscy, unosząc do swoich Kół energję i zapał do dalszej pracy nad podniesieniem kultury i dobro­bytu wsi polskiej.
Konferencja w Mogilnie, odbyta w dniu 18 maja przy obecności Kół z Gorczyna, Ślądkowic, Rokitnicy, Marzenina, Dąbro­wy, Gucina, Jesionny, Sięganowa, wywarła na wszystkich b. miłe wrażenie, pozostawiając w sercach uczestników na długi czas wspomnienia spędzonych pożytecznie wspól­nych chwil. Zebraniu temu przewodniczył v-prezes Pow. Zarządu kol. Zygmunt Wajs, który omówił sprawy organizacyjne; referat o celach i zadaniach Koła Młodzieży Ludowej wygłosił kol. Kania z Mogilna, a o wy­chowaniu obywatelskiem kol. Gaweł z Jesionny. Konferencję tę zaszczycił swoją obecnością ks. kanonik Brejtenwald Wacław z Dobronia oraz sekretarz gminy Dobroń p. Boniński. Po obradach zasiedli wszyscy do posiłku przygotowanego przez miejscowe Koło pod kierunkiem państwa Staniaków; w czasie posiłku w bardzo serdecznych sło­wach przemówił do młodzieży ks. kanonik Brejtenwald podkreślając doniosłą rolę, ja­ką odgrywają Koła Młodzieży Ludowej w wychowaniu pełnowartościowego obywatela —Polaka i dobrego katolika. Po wysłucha­niu śpiewów i inscenizacyj przygotowanych przez członków Koła w Mogilnie, udali się wszyscy na wieś oglądać prace wykonane wspólnym wysiłkiem przez miejscowe Ko­ło Z.M.L. na terenie wsi Mogilna, a mianowicie: wyrównaną wzdłuż całej wsi dro­gę okopaną rowami, przeprowadzony wzdłuż drogi chodnik, wyrównane płoty, zmeljorowaną łąkę, nadzwyczajną czystość w domu i całym obejściu gospodarskiem, robótki ko­biece i t.d.
Uczestnicy tej konferencji podziwiali te wyczyny młodzieży postanawiając sobie pójść śladem swoich kolegów z Mogilna i przystąpić do tej ciężkiej ale jakże przy­jemnej i owocnej pracy nad sobą samym i nad wsią swoją.
W dniu 19 maja odbyła się taka sama konferencja w Wygiełzowie przy udziale Kół z Korczysk, Rudziska, Dąbrowy Rusiec­kiej, Górek Grabińskich, Brzesk, Sobiepan, Kamostku, Pruszkowa, Dębów-Wolskich, Zelowa, Bujn Księżych, Buczku, Polowej, Chrząstawy i Rudy, której przewodniczył kol. Kazimierz Uniejewski, prezes Pow Zarządu Z.M.L.
Na konferencję tę przybył ks. proboszcz z Wygiełzowa i p. Bolesław Sawicki, właś­ciciel maj. Wygiełzów. Referaty wygłosili kol. Uniejewski o sprawach organizacyjnych, kol. Piotrowski o wychowaniu obywatelskiem i kol. z Koła Młodzieży w Wygiełzo­wie o pracach młodzieży Z.M.L. Zebranie to zakończono posiłkiem wspólnym, przygotowanym przez państwo Uzdrowskich, po którym urządzono wspólną zabawę. Na za­kończenie przybył z Zarządu Woj. kol. Mikołaj Borysławski i udekorował uczestników odznaką związkową, wskazując w krótkiem przemówieniu na rolę młodzieży i Związku w kulturalnym rozwoju wsi pols­kiej.
Na wszystkich tych odprawach był obec­ny z ramienia Zarządu Wojew. kol. inż. Tadeusz Kawczak, który w referacie swoim w mocnych słowach omówił rozwój organizacyj młodzieżowych na terenie wsi, ide­ologię Z.M.L. oraz sprawy przysposobienia rolniczego, gospodarstwa rolnego i gospo­darstwa kobiecego.

Wszystkim tym ze starszego społeczeńs­twa, którzy poparli inicjatywę urządzenia tych konferencyj przyczynili się do ich zor­ganizowania i zaszczycili je swą obecnoś­cią, Zarząd Woj. Z.M. L. składa serdeczne Bóg zapłać.

 Orędownik 1937 nr. 112

Zabawa — piękny cel. Komitet przy radzie parafialnej w Lutomiersku urządza w dniu 23 bm. (a w razie niepogody 30 bm.) w lasku majątku Wrząca — przy stawach wielką zabawę majową, z której dochód przeznacza się na remont kościoła parafialnego oraz ogrodzenie cmentarza. Na program zabawy złożą się: tańce, poczta francuska, strzelanie do tarczy itd. Przygrywać będzie orkiestra 31 płk. piechoty. Początek o godz. 14-tej. Dla wycieczek łódzkich powrót tramwajem zapewniony.


Dziennik Łódzki 1946 nr 214

Dr Konrad Jażdżewski prof. U. Ł.
Wykopaliska w woj. łódzkim.
Ślady osad prasłowiańskich w Lutomiersku i Wrzącej.
Podczas jednej z naszych zeszłorocznych wycieczek badawczych, odkryliśmy miejsce, po którym z pewnych danych spodziewaliśmy się, że dostarczy sporo ciekawych zabytków i obserwacyj.
Jest to piaszczyste wzgórze na wschód od Lutomierska i folwarku Wrząca, otoczone niemal zewsząd drobnymi, bezimiennymi dopływami Neru. Ludzie miejscowi zwą je „Koziówką". Na tym wzgórzu podczas ostatniej wojny pokopano rowy strzeleckie, które odsłoniły głębsze warstwy. W rowach i na ich zboczach znaleźliśmy sporo ułamków ręcznie lepionych naczyń, węgiel i przepalone kamienie z ognisk oraz tzw. polepę, tj. kawałki gliny wypalonej w pożarze, na której znać nieraz odciski słomy. Ponadto było tu sporo wielkich głazów.
Znalezione zabytki zdawały się wskazywać, że mamy tu do czynienia zarówno z osadą jak i z cmentarzyskiem z okresu halsztackiego, tzn. z czasu miedzy r. 700 a 400 przed Chr. Spodziewając się m. in. znalezienia cmentarzyska z tzw. grobami kloszowymi w tym roku rozpoczęliśmy tam prace wykopaliskowe. Przekopaliśmy na próbę przestrzeń o powierzchni 100 metrów kwadratowych. Wbrew naszym nadziejom nie natrafiliśmy zupełnie na groby. Odkryliśmy natomiast pozostałości dwóch osad, z których jedna, późniejsza, pochodziła z końca tzw. wczesnego okresu lateńskiego, tzn. z czasów około r. 300 — 250 przed Chr., druga zaś, wcześniejsza, głównie z II okresu epoki brązu, tj. z lat między r. 1500 a 1300 przed Chr. Młodsza osada, ta mianowicie, od której dzieli nas przestrzeń 2200 lat zbudowana była przez prasłowiańską ludność z tzw. kulturą łużycką z ostatniej fazy jej rozwoju.
Materiały zabytkowe spoczywały w głębokości przekraczającej niejednokrotnie 2 metry. Zauważyliśmy taki układ stratygraficzny, tj. układ warstw kolejno po sobie następujących: na samym wierzchu znajdowała się warstwa próchniczna grubości 23 cm, przez czas jakiś orana, przedzielona od niższej warstwy próchnicznej (grubości 23 cm) cieniutką warstewką piasku (grubość tej ostatniej wynosiła 4 cm). Pod nimi na głębokości od 50 do 90 cm spoczywała pierwsza warstwa tzw. kulturowa prasłowiańskiej kultury łużyckiej. Odznaczała się ona ciemniejszą (ciemno-brunatną) barwą i zawierała przede wszystkim ułamki naczyń,odlaną sztabkę brązu (surowca do wyrobu narzędzi lub ozdób) oraz niewielką ilość kości i zębów zwierzęcych. Powstanie takiej warstwy wiąże się z dłuższym pobytem człowieka na jednym miejscu. Śmieci i odpadki wszelkiego rodzaju, w dużej części pochodzenia organicznego, przyczyniają się w wyniku rozpadu do wytworzenia warstwy kulturowej.
W osadach archeolog znajduje stosunkowo rzadko całe przedmioty, bo te ludność zabiera z sobą, opuszczając osadę. Przedmioty całe rozbijały się lub niszczyły w inny sposób, gdy osada pustoszała wskutek jakiejś katastrofy (pożaru, powodzi, najazdu obcego) lub w wyniku dobrowolnej emigracji. Natomiast pełno w osadach ułamków naczyń, które rozbiły się prehistorycznym gosposiom przy gospodarowaniu w "kuchni", dużo tu popsutych i pogubionych narzędzi, kości zwierzęcych, połupanych i wyssanych z szpiku, węgli drzewnych z ogniska, kawałków polepy itp.
Pod warstwą z zabytkami kultury łużyckiej rozciągała się warstwa jałowego, jasnego piasku, grubości 40 cm., w której nie było wyrobów ręki ludzkiej z wyjątkiem tych miejsc, gdzie wkopy dokonane przez ludność kultury Łużyckiej (w postaci jam z odpadkami) przebijały się głębiej aż do poziomu warstwy drugiej. Powstanie tej jałowej warstwy piasku bez zabytków tłumaczy się zapewne panującym wówczas klimatem suchszym i cieplejszym niż obecny. Zmarniała wtedy uboga szata roślinna i pokrywająca to wzgórze, a obnażone piaski, wprawione w ruch przez wiatry, zakryły niżej leżącą warstwę kulturową starszą od górnej warstwy kulturowej o całe tysiąclecie. Spoczywające tu zabytki kultury trzcinieckiej znaleźliśmy średnio na poziomie 1,27 — 1,62 metra pod powierzchnią pola.
Osady w Lutomiersku dały nam więc prócz samego materiału zabytkowego także obserwacje stratygraficzne, potwierdzające zupełnie wyraźnie ustalone już dawniej następstwo kolejne kultury trzcineckiej i przedłużyckiej. Prace dotychczasowe miały tylko charakter próbny. W przyszłym roku, gdy Muzeum nasze będzie dysponowało może większymi środkami, należałoby poprowadzić tu prace wykopaliskowe na większą skalę. Pozwoliłyby one wtedy na lepsze poznanie charakteru i zasięgu wspomnianych osad.
Niedaleko od tego miejsca, na gruncie miejscowości Wrząca odkopaliśmy w tym samym mniej więcej czasie, tzn. w końcu czerwca i na początku lipca, ponad 20 grobów popielnicowych prasłowiańskiej kultury łużyckiej z IV okresu epoki brązu., czyli z czasu między r 1100 a 900 przed Chrystusem. Badania prowadziliśmy na małym wycinku wielkiego cmentarzyska rozciągającego się na dużej przestrzeni na terenie obecnego boiska sportowego, koło szkoły przy drogach z Lutomierska do Bechcic i Prusinowic.
Jak to zwykle bywa, groby znajdowały się tutaj niegłęboko, bo ok. pół metra pod powierzchnią.
Pod niewielką ilością kamieni polnych lubez wszelkiej osłony stały tu najczęściej pojedyncze gliniane naczynia, zawierające spalone kości ludzkie. Czasami znajdowały się obok nich puste (obecnie) naczynia, w których niegdyś było jadło i napój na drogę pośmiertną dla dusz pochowanych tu ludzi. Niekiedy natrafialiśmy na groby dziecięce. Kości były wtedy drobne i nieliczne, spoczywały zaś w małych naczyńkach. Niektóre z naczyń, znalezionych w grobach, miały kształt bardzo piękny i zdobione były ukośnymi żłobkami, na brzuścach. Trzeba zresztą dodać, że Prasłowianie celowali w ogóle w garncarstwie, a w tym właśnie czasie ceramika kultury łużyckiej na ziemiach Polski środkowej odznaczała się szczególną elegancją form i ornamentów.
Materiały zabytkowe, zdobyte przez nas w czasie badań wykopaliskowych, wzbogaciły zbiory Miejskiego Muzeum Prehistorycznego w Łodzi (Plac Wolności 14) i będzie je można tam oglądać zimą, gdy zabytki przejdą wszystkie stadia przygotowawcze, tzn. gdy poddane zostaną oczyszczeniu, konserwacji, rekonstrukcji, segregacji, określeniu czasowemu i kulturowemu, inwentaryzacji i skatalogowaniu i gdy wreszcie otrzymają właściwe objaśnienia.

Dziennik Łódzki 1948 nr 146

Zwiedzamy okolice Łodzi
Lutomiersk miasto z 13 wieku
Podhalański kościołek. Najstarszy dwór w wojłódzkim.
Wyjeżdżamy z Placu Wolności tramwajem podmiejskim, który co 40 minut odchodzi z Łodzi w kierunku Lutomierska. Mijamy Zdrowie, wjeżdżamy na równinę. Na tle pól uprawnych i ogrodów warzywnych zarysowują się kominy zrujnowanych w czasie wojny cegielni. Przejeżdżamy przez Konstantynów, miasteczko założone w 1828 r. tj. w okresie powstania przemysłowego okręgu łódzkiego. Poza nielicznymi zresztą w porównaniu z Łodzią fabrykami włókienniczymi, nic nie przykuwa tu naszej uwagi. Konstantynów jest jakby miniaturą Łodzi. Ciekawą przeszłość historyczną ma natomiast wieś Żabice, na terenie której on powstał. Żabice już w okresie średniowiecza musiały odgrywać w ówczesnych stosunkach ważniejszą role, o czym świadczy istnienie na ich gruntach (na północ od dzisiejszego Konstantynowa) wczesnohistorycznego grodziska.
Za Konstantynowem zmienia się krajobraz, na widnokręgu zarysowują się coraz częściej pagórki. Jedziemy wzdłuż doliny Neru, przyjeżdżamy rzekę i jesteśmy w Lutomiersku.
Jest to dziś niewielka osada, wznosząca się amfiteatralnie na stoku doliny Neru. Jedna z najstarszych osad w woj. łódzkim. Już w 1274 r. Leszek Czarny nadał jej prawa miejskie.
Z dawniejszych świetności Lutomierska nic nie ocalało. Z czasów nieco późniejszych zaś zachował się choć znacznie zniekształcony przy odbudowie w r. 1920 r. barokowy klasztor i kościół poreformacki zbudowany w 17 w., dwie piękne figury Matki Boskiej z 18 wieku oraz zabytkowy świątek z drzewa.
W Lutomiersku jesteśmy już poza granicami przemysłowego okręgu łódzkiego. Nie ma tu fabryk; miasteczko nosi raczej charakter centrum handlowego zaspakajającego skromne potrzeby okolicznych wsi. Stąd po 15 minutowym spacerze jesteśmy w Wrzącej. Mamy tu duży staw, pięknie położną plażę i łódki.
W pobliżu znajduje się również restauracja.
Pragnąc zapoznać się z zabytkami architektonicznymi województwa, udajemy się do odległej o niecałe 4 klm. od Lutomierska do wsi Mikołajewice. Oglądamy tu przepiękny kościółek modrzewiowy, wzniesiony w 1711 r. w stylu, zbliżonym do podhalańskiego.
Z Mikołajewic wysadzona drzewami droga prowadzi do Wodzierad. Wieś ta pamięta czasy średniowiecza.
Tuż w pobliżu wsi znajduje się stary park, a w nim najstarszy i najpiękniejszy w okolicach Łodzi dwór Wodzierady. Obecnie jest to resztówka Zw. S. Chł.
Dwór zbudowano w XVI wieku. Ma on oryginalny o dwu kondygnacjach dach (tzw. krakowski) i klasyczny fronton. Nie mniej ciekawym zabytkiem architektonicznym jest położony tuż w pobliżu dworu lamus z podziemiami.
Z Wodzierad udajemy się szosą do Lutomierska, gdzie wsiadamy w tramwaj i powracamy do Łodzi.
J. B-wicz.

Dziennik Łódzki (Panorama) 1951 nr 43

Wykopaliska „mówią".
Ciekawe odkrycia łódzkich archeologów.
We wrześniu i październiku br. ekipy naukowe z Muzeum Archeologicznego i Ośrodka Prehistorycznego Uniwersytetu Łódzkiego przeprowadzały pod kierownictwem prof. Jażdżewskiego szereg prac wykopaliskowych.
W Lutomiersku — Wrzącej kontynuowano badania starego cmentarza, znajdującego się na południowym brzegu rzeki Ner. Odkryto tu kilka grobów, pochodzących z IV okresu brązu (1100—900 lat przed naszą erą). Archeolodzy odnaleźli w nich piękną ceramikę, charakterystyczną dla kultury łużyckiej, spalone kości w urnach i rozmaite drobne przedmioty znajdujące się niezbyt głęboko, bo 1/4 do 1/2 metra pod ziemią.(...)
(wk)

Dziennik Łódzki 1961 nr 199

Harcerskie lato we Wrzącej
Ponad 30 dziewcząt i chłopców z Lutomierska, Aleksandrowa, Konstantynowa, okolicznych wsi spędza wakacje w stanicy harcerskiej we Wrzącej. W końcu ub. tygodnia powstał tu bowiem obóz harcerski, do którego przyjmowani są również dziewczęta i chłopcy nie zrzeszeni w szeregach ZHP.
W ramach akcji „Wiosna drużyn miejskich" i "Lato wiejskich drużyn" Hufiec ZHP Łódź-powiat zorganizował we Wrzącej koło Lutomierska stanicę ZHP. Do końca wakacji, na kilkudniowych turnusach młodzież z powiatu łódzkiego będzie miała możność zapoznać się z życiem obozowym. Powstało tu bowiem prawdziwe miasteczko harcerskie z namiotami, boiskami itp.
Nie trzeba chyba dodawać iż tego rodzaju wakacje pod namiotami są nie lada atrakcją dla chłopców i dziewcząt tutejszych okolic.

(Kr.)

Dziennik Łódzki 1964 nr 280

Ukradł 2 motocykle
Onegdaj skradziono w Łasku motocykl. Tego samego dnia pojazd, bez benzyny, znaleziono we wsi Anielin. Złodziej z powodu braku paliwa porzucił motor i... ukradł inny, którym odjechał w stronę Lutomierska. Natychmiast wszczęto pościg. Złodziejem okazał się Henryk K., zam. we Wrzącej pow. Łódź, ul. Świerczewskiego 6. W stosunku do zatrzymanego zastosowano areszt. (kl)

Dziennik Łódzki 1972 nr 163

Niedzielny relaks łodzian
Nareszcie pogodna, słoneczna niedziela. Pociągami, PKS i tramwajami łodzianie opuszczali miasto wcześnie rano, aby przed południem znaleźć się na łonie natury.
We Wrzącej przyjemnie
Postanowiliśmy tym razem odwiedzić ośrodek wypoczynkowy POSTiW we Wrzącej. Podróż tramwajem jest, niestety, długa, trwająca w sumie około 2 godzin: ,,Dziewiątką" na Zdrowie, tu przesiadka na ,,43", jadące co pół godziny w kierunku Lutomierska. Po 50 minutach dwa przystanki przed krańcówką wysiadamy, a razem z nami sporo łodzian. Do ośrodka stąd najwyżej kilometr sympatyczną zieloną dróżką. Trzeba przejść Ner, który tu naprawdę niczym nie przypomina rzeki, a brzydko pachnący kanał.
Na szczęście przy kąpielisku Nerem nie zalatuje. Już przed mostkiem sznur samochodów, za mostkiem drugi. Sporo osób przyjeżdża tu z Łodzi własnymi wehikułami. Wejście do ośrodka płatne. Normalne bilety zł 4, ulgowe — 2. Wypoczywających niewiele. Kasa do południa sprzedała tylko 300 biletów. Kierownik ośrodka — Franciszek Bujnowicz, tłumaczy, że ośrodek czynny był pierwszy dzień. Właśnie napełniono wodą kąpielisko po zreperowaniu jazu, uszkodzonego w maju podczas burzy. Ponieważ beton jeszcze na dobre się nie utwardził, można było na razie spiętrzyć wodę do głębokości 1.40 m, w przyszłości poziom będzie można podnieść do 1.80 m. Dwóch ratowników jest na posterunku. W budce ORMO nie widzieliśmy nikogo, ale mignął nam szary mundur milicjanta. Jak zapewniał zresztą kierownik, w ośrodku panuje wzorowy porządek i interwencja milicji niemal nigdy nie jest potrzebna. Miejscowa wypożyczalnia dysponuje 30 kajakami, leżakami, piłkami. Prawdę mówiąc, kajakiem nie bardzo jest gdzie pływać, bo woda nie tylko płytka, ale jej powierzchnia miniaturowa, ale chętnych jest jednak zawsze kilkunastu.
Czy można tu wypocząć? — pytamy Elżbietę Borowczyńską i jej koleżankę Bogusławę Zajewską. Odpowiedź licealistek jest twierdząca, chociaż panienki narzekają, że nie ma siatkówki, a i w kometkę trudno pograć, bo teren pagórkowaty.
Wiele osób chwaliło sobie tutejszą ciszę, zieleń, i dobre powietrze, które ośrodek zawdzięcza wspaniałym pobliskim lasom.
Duży minus — brak pryszniców. Niestety, nie dochodzi tu wodociąg, a własnej studni brak. Do bufetu wodę trzeba dowozić beczkowozami. Mimo tej trudności w bufecie oferują kawę i herbatę, a napoje orzeźwiające wprost z lodówki, podawane, w szklankach ze słomkami lub na żądanie w plastikowych kubeczkach. Bardzo nam się to podobało. Poza tym słodycze i keksy. Wnętrze bufetu mieszczącego się w baraku, miłe i czyste. Ajentka, emerytowana nauczycielka z Łodzi, pełni honory domu z dużą kulturą.
Ma mnóstwo pomysłów. Pragnie ożywić życie towarzyskie w ośrodku, przyciągnąć młodzież i zorganizować coś w rodzaju zespołu artystycznego. Wierzy, że pomogą jej w tym uczniowie, którzy już odnaleźli tu swoją nauczycielkę z Technikum Energetycznego. Pomogli jej nawet posadzić kwiatki przed bufetem.
Ustaliła z kierownictwem ośrodka, że w dni chłodniejsze będzie można do bufetu wchodzić bez wykupywania biletu. Wtedy zorganizuje brydża i jakieś gry towarzyskie przy kawie. Będzie na pewno miło — zapewnia. Dodaje, że w bufecie znajdą się w najbliższych dniach również ciepłe dania barowe. Marzy też o uruchomieniu rożna.
W. KASPRZAK

Dziennik Łódzki 1972 nr 169

Wrząca-będzie rozbudowana
Ośrodek wypoczynkowy POSTiW Łódź we Wrzącej — jak informuje nas kierownik B. Miśtalski, będzie rozbudowany. Przystąpiono do opracowania planu poszerzenia kąpieliska, które poszerzone będzie o sąsiednie tereny leśne i prawdopodobnie wodne, w przyszłym roku zbudowana zostanie studnia, co rozwiąże nareszcie problem wody pitnej w ośrodku, a także pozwoli zbudować, bardzo tu potrzebne, prysznice. Projekty dotyczą także urządzenia tu pola namiotowego oraz ustawienia domków campingowych. Będzie można wtedy spędzać weekendy kilku-czy kilkunastodniowe.
Niezależnie od projektu, który realizowany będzie w roku przyszłym dobrze byłoby jeszcze teraz uruchomić kiosk, prowadzony niegdyś przez GS Lutomiersk, a aktualnie zamknięty. W kiosku można by uruchomić kawiarenkę, tym bardziej potrzebną, że dostęp do niej byłby możliwy nie tylko od strony kąpieliska, ale i od strony lasu, w którym także odpoczywa wielu łodzian. Przy rozbudowie ośrodka trzeba koniecznie pomyśleć o utwardzeniu drogi, aby MPK mogło uruchomić do Wrzącej „zieloną linię", gdyż obecny dojazd do kąpieliska jest zbyt uciążliwy.
(Kas)  


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza