-->

poniedziałek, 13 maja 2013

Rembieszów

Zajączkowski:
Rembieszów-pow. łaski
1) 1391 T. Sir. I f. 29: Rambessow - Przeclaus de R. 2) 1403 T. Sir. III f. 79, por. Koz. II, 69: Rambyczky - Nicolaus R.
3) XVI w. Ł. I, 476-477: Rabyeschowo - villa, par. Strońsko, dek. szadkowski, arch. uniejowski. 4) 1511-1518 P. 194: Rambiesow - par. jw., pow. szadkowski, woj. sieradzkie. 1552-1553 P. 243: Rembyesschow - jw. 5) XIXw. SG IX, 610: Rembieszów - wś, folw. i os. nad rz. Widawką, par. jw., gm. Wola Wężykowa, pow. łaski. 

Taryfa Podymnego 1775 r.
Rembieszów, wieś, woj. sieradzkie, powiat szadkowski, własność szlachecka, 24 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Rębieszow, parafia stronsko (strońsko), dekanat szadkowski, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat szadkowski, własność: Walewska, kasztel.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Rembiszów, województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Szadkowski, parafia Strońsko, własność prywatna. Ilość domów 52, ludność 337, odległość od miasta obwodowego 2.

Słownik Geograficzny:  
Rembieszów, w XVI w. Rabyeschowo, wś, folw. i osada nad rz. Widawką, pow. łaski, gm. Wola Wężykowa, par. Strońsko, leży na prawo od drogi z Widawy do Sieradza, odl. 14 w. od Sieradza, 10 w. od Widawy, posiada sąd gm. III okr. Wieś ma 52 dm., 405 mk.; folw. 6 dm., 61 mk.; os. 1 dm., 5 mk. W XVI w. łany folw. dają dziesięcinę pleb. w Strońsku, kmiece zaś na stół arcybiskupi (Łaski, L. B., 477). W 1552 r. R., w par. Strońsko, miał 6 osad, 11 łan. (Pawiński, Wielkop., II, 243). Br. Ch.

Spis 1925:
Rembieszów, wś i folw., pow. łaski, gm. Wola Wężykowa. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 91, folw. 6. Ludność ogółem: wś 477, folw. 103. Mężczyzn wś 234, folw. 51, kobiet wś 243, folw. 52. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 477, folw. 103. Podało narodowość: polską wś 477, folw. 103.

Wikipedia:
Rembieszów-Kolonia-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie zduńskowolskim, w gminie Zapolice. W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie sieradzkim.

Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
REMBIESZÓW par. Strońsko, p. zduńskowolski, oraz Branica i folwark Gawory w 1783 roku właścicielką była Walewska-kasztelanowa, w 1792 r. Anny z Walewskich wniesione w rodzinę Budzisz Pstrokońskich. W 1789 r. połowa dóbr sprzedana została przez Psarskich Bogumiłowi Pstrokońskiemu za 80 tys. zł. Wieś, osada i folwark nad Widawką. Ma 52 domy, 405 mieszkańców, a na folwarku w 6 domach mieszka 61 osób. (SGKP t.9, s.609), W 1843 roku dwór drewniany z bali rżniętych w zamki, pod gontami, z frontem, pokoi dwa, malowanych. Ściany w kliniki gliną z wapnem obrzucane, okna dubeltowe, oprócz kuchni, sieni spiżarni i gabinetu. Piecy kaflowych dwa. Lamus murowany obrzucany wapnem, pod gontami kraty żelazne w okienkach. Gorzelnia murowana z cegły na wapno i glinę. Chlewy z drzewa starego w słupy pod gontami. Stajnie z wozownia masiv budowane, dach słoma kryty, spichrz drewniany z drzewa rzniętego w słupy pod gontami. Stodoła masiv z dwoma klepiskami, dach słomą, obora z przodu murowana, z tyłu drewniana. Sklep masiv, rynna do spuszczania kartofli. Karczma drewniana ze stajnia wjezdną pod gontami, kuźnia z bali w węgły, pod gontami, młyn z bali rżniętych o dwu kolach. Na folwarku Branica owczarnia masiv, studnia kamieniami ocembrowana, koczor z wiadrem okutym, stodoła w słupy. Folwark Gawory, dom folwarczny murowany pod gontami, stodół dwie, obory, chlewy, dziedziniec wkoło ogrodzony żerdziami w słupy wołów7, 21 krów, 24 jałowizny, owiec 132, konie fornalskie 7. Wozów szybowanych dwa z drabinami, skrzyń do kartofli 5, pługi 2, bron 8, redła 2, smyk dębowy do wożenia beczek. W całych dobrach 24 gospodarzy każdy robi bydłem dni 2, ręczno 1. W 1937 r. Eugeniusza Zielińskiego 350 ha, ma nowa założony ogród i gospodarstwo rybackie. (Szczawiński1843 a.226, AT 101 k.869, WI 1911 nr 6).


1992 r.

  Wieś Ilustrowana 1911 czerwiec
_______________________________________________________________________________
Kaplica podworska Najświętszej MP z pocz. XIX w. w Rembieszowie 

Fot. Janusz Marszałkowski
_______________________________________________________________________________
Brama wjazdowa

Fot. Janusz Marszałkowski
_______________________________________________________________________________
Kamień na święconą wodę

Fot. Janusz Marszałkowski

SZKOŁA



ZABYTKOWY BUDYNEK (?)




KAPLICA PODWORSKA


Akta metrykalne (Parafia Szadek) 1695

23 stycznia Przewielebny Józef Wilczyński zarzadca, mansjonarz i Promotor Towarzystwa św. Różańca kościoła szadkowskiego, ochrzcił dziecko Wielmożnych i Urodzonych Pana Jana Zaleskiego i Katarzyny Walewskiej, prawowitych małżonków, posesorów wsi Przatów, których dziecku nadałem imię Marianna. Rodzicami chrzestnymi byli Wielmożny i Urodzony Pan Stanisław Walewski posesor wsi Rębieszów i Wielmożna i Urodzona Pani Małgorzata Sarnowska.


Akta metrykalne (Parafia Jeziorsko) 1813

 Akt 48.
06.01.1813
Józefa Wilhelmina Genowefa Pstrokońska ur. 03.01.1813
Ojciec: Wielmożny Ignacy Pstrokoński, lat 34, dziedzic Ustkowa
Matka: Wielmożna Kunegunda Ostrowska, lat 30
Świadkowie: Wielmożny Wincenty Czartkowski, podprefekt pow. wartskiego, lat 44 i Wielmożny Feliks Pstrokoński, lat 32, dziedzic wsi Rembieszów, stryj dziecka

Akta metrykalne (Parafia Jeziorsko) 1819


 Akt 91.
23 .06.1819
Świadkowie: Urodzony Feliks Pstrokoński, dziedzic Rembieszowa, lat 40 i Urodzony Marcin Wolski, dziedzic Zakrzewa, lat 40

Kurjer Warszawski 1824 nr 223

Słychać że w Obwodzie Sieradzkim w rzece Widawce ukazały się ryby Minogi, poławiaią się pod wsią Rembieszowo; te nowo zjawione istoty maią mieć wszystkie cechy zwyczajnych Minogow. Takowe odkrycie może być nader korzystne.


Akta metrykalne (Parafia Jeziorsko) 1827


 Akt 17.
27.11.1827
Wielmożny Ferdynand Józef Cielecki, kawaler, lat 28, zam. przy ojcu w Poznaniu, urodzony w Byczkowicach w Galicji, syn Jaśnie Wielmożnych Józefa Zaremby Cieleckiego, starosty borszowskiego, kawalera orderu św. Stanisława, dziedzica Byczkowic i zmarłej Anny z Mycielskich i Wielmożna panna Honorata Bogumiła Pstrokońska, lat 20, ur. w Rembieszowie, córka Wielmożnych Ignacego i Kunegundy z Ostrowskich Pstrokońskich, dziedziców dóbr Ustkowa i innych
Świadkowie: Wielmożni Adam Pstrokoński, lat 24 i Ferdynand Pstrokoński lat 21, w Głuchowie zamieszkali, bracia panny młodej

Akta metrykalne (Parafia Kliczków Mały) 1828

 Akta małżeństw 1828
Akt 1, Bukowiec
Działo się w wsi Kliczkowie Małym dnia 23 stycznia 1828 roku o godz. dziesiatej przed południem. Wiadomo czynimy, że w przytomności świadków Wielmożnego Szczepana Karwowskiego dziedzica wsi Kliczkowa Małego z przyległościami tamże zamieszkałego lat 58 mającego i Józefa Wolskiego ekonoma w Brudzowie zamieszkałego lat 48 mającego, na dniu dzisiejszym zawarte zostało religijne małżeństwo między Wielmożnym Feliksem Pstrokońskim wdowcem dziedzicem wsi Rembieszewa w Łękińsku zamieszkałym, urodzonym w wsi Kotłów, z Wielmożnych Bogumiła i Anny z Walewskich, małżonków Pstrokońskich dziedziców tamże zamieszkałych i już zmarłych, wdowiec po zmarłej Wilhelminie Pstrokońskiej w dniu 26 kwietnia 1822 roku z Lepellów, lat 50 mającym, a panną Teklą Tarnowską córką Antoniego i Honoraty małżonków Tarnowskich dziedziców Bukowca i w Bukowcu zamieszkałych lat 24 liczącą tu w Bukowcu urodzoną i przy rodzicach zostającą. Małżeństwo to poprzedziły trzy zapowiedzi w dniach 6, 13 i 20 stycznia roku bieżącego w parafiach łękińskiej i kliczkowskiej jako też zezwolenie ustne obecnych aktowi małżeństwa rodziców nowo zaślubionej, tamowanie małżeństwa nie zaszło. Małżonkowie nowi oświadczają iż nie zawarli żadnej urzędownie umowy przedślubnej.
Akt ten stawającym i świadkom przeczytany, został podpisany.

Dziennik Urzędowy Województwa Kaliskiego 1831 nr 10

Rada Obywatelska Woiewództwa Kaliskiego.
Ogłosić publicznie czyn chwalebny, noszący na sobie cechę prawdziwego zamiłowania Oyczyzny i swobód Narodowych, iest to oddanie należnego hołdu cnocie, i pobudką do naśladowania wzorowego postępku. Temi uczuciami przeięta Rada Obywatelska Woiewództwa Kaliskiego, składa Wam naymocnieysze dzięki Szan. Damy Woiewództwa Kaliskiego, któreście nie szczędziły starań i trudów w zbieraniu różnych naczyń srebrnych i gotowych pieniędzy, iakie Rada Obywatelska pod zarząd swóy w ofierze od Was przez ręce JWW. Karoliny z Chłapowskich Siemiątkowskiey i Maryanny z Wolskich Rembowskiey odebrała, w ilości srebra funtów 105 łótów 2 1/2, iw gotowiźnie pieniędzy złtp. 269. — Ofiara ta przez Was cnotliwe Obywatelki na ołtarz Ojczyzny złożona, przewa­ żnie niezawodnie przyczyni się, do iak nayrychleyszego uzbroicnia formuiących się Obrońców Oyczyzny w Woiewództwie naszym, a pałaiących naygorętszą chęcią żwawego starcia się z nieprzyjacielem. — Oby postępek wasz znalazł spiesznie iak naywięcey godnych w kraiu naszym naśladowców. — Damy, które do tey zaszczytney ofiary przyczyniły się, są a mianowicie:
W. W. Dłuska z Miłkowic, Zakrzewska z Kuczey Woli, z Chłapowskich Siemiątkowska, Niemojowska z Marchwacza, Rembowska z Szczytnik, Morawska z Mikołaiewic, Mieszkowska z Świnic, Zbiiewska z Tubądzina, Parczewska z Dą­brówki, Niemojowska z Radoszewic, Pstrokońska z Ustkowa, Gątkiewiczowa z Orzerzyna, Pstrokońska z Rembieszyna, Jabłkowska z Cichów, Biernacka z Sikucina, Kossowska z Pięczniewa, Olszewska z Niechmierowa, Augustowa Trepczyna, Leopoldowa Trepka, z Morzkowskich Myszkowska, Stolnikowa Karsznicka, z Głębockich Kiślańska, z Kempińskich Nieszkowska, z Kożuchowskich Karsznicka, Emilia i Aniela Panny Niemoiowskie, z Bogatków Mączyńska, z Radolińskich Wa­lewska, z Kiełczewskich Walewska, z Cieleckich Tarnowska, Prądzyńska z Ła­szkowa, z Otockich Mielęcka, z Zbijewskich Tarnowska, Piątkowska z Smardzewa, z Bukowieckich Zychlińska, z Karsznickich Kręska, z Kręskich Walewska, z Wę­gierskich Wstowska, z Wyganowskich Strzeszewska, z Potworowskieh Mielęcka, Gierałdowska, z Pstrokońskich Siemianowska, Gątkiewiczowa z Kwaskowa, z Skorzewskich Młoszowska, z Czyżewskich Zbierzchowska, Kellerowa, z Topolskich Łączkowska, z Podczaskich Biernawska, Czartkowska z Krąkowa, Świniarska z Kobylnik, Gołębowska z Gorzuch, Anna i Rozalia Mielęckie, z Kossobuckich Kiiańska, z Psarskich Kaczkowska, Kłosowa, z Wstowskich Cielecka, Żeromska, Taczanowska, Goiczowa z Dzierlina, Zaborowska z Korzenicy, Załuskowska z Wróblewa, Domaniewska z Borowa, Franciszka Heydysz, Bogumił Pągowski, Łubieńska z Kamionki, Radolińska z Kalisza, Zielińska z Kalisza, Nieszkowskie z Kalisza, Jenerałowa Lipińska, Dwernicki Prezes z Kalisza, Jankowska z Kali­sza, Miczke z Kalisza, Schönfeld z Kalisza, Gross z Kalisza, Locci z Kalisza, Plucińska z Kalisza, Łojewska z Kalisza, Glotzowa z Kalisza, Michalska z Kalisza, Szulcowa z Kalisza, Flainowa z Kalisza, Langowska z Kalisza, i Obywatel bezimienny.
w Kaliszu dnia 18 Lutego 1831. Młoszowski Prezyduiący.

Sekr. R. Stoppel.

Dziennik Powszechny 1832 nr 223

Z powodu nastąpioney śmierci w dniu 26 Kwietnia 1822 r. Wilhelminy z Leppelów Pstrokońskiey, właścicielki summy 60,000 złp. na dobrach Rembiszewie, tudzież na dobrach Branicy, w Powiecie Szadkowskim Woiewództwic Kaliskim sytuowanych, w Dziale IV. pod Nr. 5, i 1 hypotecznie zabezpieczoney, postępowanie spadkowe otworzonem zostało, które ogłaszaiąc, zawiadamia się osoby interessowane, iż do przepisania summy powyższey na rzecz spadkobierców w myśl ustawy seymowey z r. 1830 o hypotekach, termin sześciomiesięczny na dzień 20 Lutego 1833 r. w Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewództwa Kaliskiego wyznaczonym został. Kalisz d. 24 Lipca 1832 r. Hilczyński P. K. Z. W. K .


Kurjer Warszawski 1833 nr 39

(Art. nad.) Po krótkiej słabości zszedł z tego świata w dobrach swoich dziedzicznych Rębieszowie ś. p. JW . Felix Pstrokoński b. Marszałek Ptu Szadkoskiego. Zgon iego pogrążył w żalu familją i przyiacioł. Czuły mąż przywiązany ojciec, zyskał przytem szacunek i miłość współobywateli. Był to ieden z tych zacnych ludzi, co poświęcaią maiątek a nawet siebie dla dobrze czynienia innym. W stosunkach towarzyskich szanował iedynie cnotę i zasługi. Iego szlachetna dusza iaśniała w całym blasku w postępowaniu z swemi włościanami. Poiął on i umiał korzystać ze sposobności, iaka się nastręcza Panom wsi, uszczęśliwiania włościan, tej najuboższej a najpracowitszej klassy ludzkiego społeczeństwa. I to samo iest najczystszą iego pochwałą. Nie wiele dni przed zgonem ( pomimo znacznych zatrudnień majątkowych) odwiedzał skromne rolników lepianki, gdzie grassowała nerwowa gorączka; zanosił sam pociechę i wsparcie, iad tej samej choroby ogarnął iego ciało, a wszelkie starania lekarzy były bezskuteczne, a tak sam zgon iego był skutkiem poświęceń się zbytecznych. Spoczywaj szanowny przyiacielu ludzkości w pośród tych istot które były przedmiotem twoiego przywiązania i twoiej opieki. Nieraz łza czucia, łza wdzięczności skropi twój grobowiec, a żal iakim nas twoia strata napełnia, koi to wspomnienie, że ty w krainie szczęścia i chwały otrzymałeś cnot twoich nagrodę. A. P.

Gazeta Codzienna 1833 nr 482 

Rejent powiatu Szadkowskiego. — Zawiadamia szanowną publiczność, iż na żądanie dobrowolnej chęci sukcessorów doletnich po ś. p. Felksie Pstrokońskim pozostałych, i w skutek uchwały rady familijnej, dobra Rembieszew z przyległościami w powiecie Szadkowskim leżące, w dniu 11 czerwca r. b . o godzinie 3 z po-
łudnia, przedemną rejentem w Szadku, drogą publicznej licytacji poczynając od dnia 24 czerwca r. b . w trzechletnią dzierżawę, wedle warunków w kancellarji rejenta złożonych, wypuszczone będą. — Szadek dnia 1 maja 1833 r. — Kajetan Szczawiński.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1838 nr 99

Zawiadamia publiczność iż dobra Rembieszew, składające się z wsi Rembieszewa A. i Β. z przyległościami Branica A. Β. z folwarku Gawory, w Powiecie Szadkowskim Obwodzie Sieradzkim Gubernii Kaliskiej położone, zajęte zostały na 3ch letnie wydzierzawienie od Świętego Jana Chrzciciela r. b. poczynając, od tegoż samego dnia w r. 1841 kończące się, i termin do licytacyi wyznaczony jest na dzień 18 (30) Maja r. b. w mieście Szadku przed Kajetanem Szczawińskim Rejentem Powiatu Szadkowskiego z rana o godzinie 10. Warunki do licytacyi u tegoż Rejenta przejrzane być mogą, roczna dzierzawa dóbr Rembieszewa wynosi złotych 6501.
w Szadku d. 30 Mar. (11 Kwiet.) 1838.
Stanisław Jackowski K.P. S.

Dziennik Urzędowy Gubernii Kaliskiej 1839 nr 1

Podaie do publiczney wiadomości iż Dobra Ziemskie Rembieszew z przyległościami Gawory, Branica i Borzysko w Powiecie Szadkowskim Gubernii Kaliskiey położone, obeymuiące rozległości Morg. 1625 kwp. 242 odległe od miast: Powiatowego Szadku mil 2, od Sieradza Obwodowego mil 2, od Kalisza miasta Gubernialnego mil 8, należące prawem własności do Sukcessorów Felixa Pstrokońskiego, to iest: a. Kaietana Pstrokońskiego, b. Anieli z Pstrokońskich Stawiskiey, c. nieletniego Juliana Pstrokońskiego przez Kaietana Pstrokońskiego dzierżawcę dóbr Łękińska tamże zamieszkałego iako głównego Opiekuna i Adama Pstrokońskiego w wsi dziedziczney Woli Powiecie Radomskim zamieszkałego przydanego Opieku­ na działaiącego, nakoniec, d. Honoraty Antoniny Stanisławy Magdaleny 4ch imion nieletniey Pstrokońskiey działaiącey przez główną Opiekunkę Teklę z Tarnowskich Pstrokońską wdowę w wsi Rembieszewie Powiecie Szadkowskim mieszkaiącą i przy­ danego Opiekuna Jgnacego Pstrokońskiego w dobrach dziedzicznych Ustkowie Po­ wiecie Wartskim zamieszkałego, wszystkich z własnych funduszów utrzymuiących się, sprzedane zostaną w drodze Działów przez wspomnioną Anielę z Pstrokońskich Stawiską popieranych, przed W. Mateuszem Zielińskim Sędzią Trybunału Cywilnego Gubernii Kaliskiey delegowanym, podług warunków które u Pisarza rze­ czonego Trybunału każdocześnie przeyrzane bydź mogą, i które na Audyencyi te­ goż Trybunału ogłoszone były, przy czem termin do temczasowego przysądzenia na dzień 13/25 Stycznia 1839 r. godzinę 3 z południa w mieyscu posiedzeń Trybunału oznaczonym został.
w Kaliszu d. 23 Listopada (5 Grudnia) 1838 r.
Franc. Bielski.

Patron Trybunału.


Kurjer Warszawski 1842 nr 45

Zapis 1413 rubli sr: na fundusz wieczysty, przez niegdy Macieia Woiewódzkiego Dziedzica dóbr Delechowice, dla włościan tych dóbr, z warunkiem, iżby z procentu od tej summy opłacane były podatki tychże włościan ciążące; Tudzież Zapis rub: sr: 330, czyli złp. 2,200, przez Annę z Walewskich Tarnowską,, na wystawienie Kaplicy w Rembieszowie, i rub: s: 450, czyli zł.3,000, na Msze ś. dla Kościoła paraf: w Rososzycy, Rada Admi: zatwierdziła.

Akta metrykalne (Parafia Kliczków Mały) 1849

Akta zgonów 1849
Akt 14, Kliczków Wielki
Działo się w wsi Kliczkowie Małym dnia 17 listopada 1849 roku o godz. jedenastej przed południem. Stawili się Wielmożny Maciej Stawiski dziedzic dóbr Bukowca tamże

zamieszkały lat 50 liczący i Jaśnie Wielmożny Seweryn Szymanowski preses Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Dyrekcji Szczegółowej w Kaliszu tamże zamieszkały, dziedzic dóbr Ch? i Niemojewa i oświadczyli, że w dniu 13 bieżącego miesiąca i godz. 6 z rana w Kliczkowie Wielkim umarła Tekla Pstrokońska wdowa po Feliksie Pstrokońskim zmarłym dziedzicu w Rembieszowie ? mającą z własnych funduszów się utrzymująca współdziedziczka z Rembieszewa, zamieszkała w Kliczkowie Wielkim córka Antoniego i Honoraty z Cieleckich małżonków Tarnowskich dziedziców Bukowca i Chajowa w Bukowcu zmarłych, urodzona także w Bukowcu. Po przekonaniu się naocznie o zejściu Tekli akt ten stawającym przeczytany obydwóch powinowatym zmarłej przez nich i przez nas podpisany został.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1850 nr 140

(N. D. 2798) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Po śmierci:
1. Tekli z Tarnowskich Pstrokońskiéj wierzycielki summ: a) złp. 5000 czyli rs. 750 w dziale IV pod Nr. 20 wykazu dóbr Rembieszew lit. Α. Β. i w dziale IV. pod Nr. 13 wykazu dóbr Branica lit A. B. obojga z Okręgu Szadkowskiego; b) złp. 18,225 gr.16* czyli rs. 2733 kop. 83 w dziale IV. pod Nr. 6 wykazu dóbr Chajów z Okręgu Sieradzkiego, hypotecznie zabespieczonych.
(...) otworzyły się spadki, do regulacyi których wyznacza się termin na dzień 18(30) Grudnia 1850 r. w Kancellaryi hypotecznej w Kaliszu.  
Kalisz dnia 6 (18) Czerwca 1850 roku.
Jan Niwiński.

*nieczytelne

Kurjer Warszawski 1853 nr 42

Przekazywać potomności pamięć ludzi, którzy z całą szlachetnością spełnili trudną missję człowieka na tej ziemi, jest obowiązkiem następnych pokoleń. Grobowce są niemałą w tym względzie pomocą, które i na wsiach coraz się więcej upowszechniają. W r. z. 1852, w Kościele wsi Łękińska w Powiecie Piotrkowskim, wzniesiony został po lewej stronie Wielkiego Ołtarza, grobowiec z następnym napisem: "Anna z Walewskich pierwszego ślubu Pstrokońska Chorążyna Piotrkowska, powtórnego Tarnowska, Fundatorka tej Świątyni, Właścicielka dóbr Łękińska i innych majętności, Pani dla swych cnot i pobożności powszechnie wielbiona, zgasła w r. 1824, w wieku życia 67; zwłoki Jej spoczywają w grobach tego Kościoła. Ten Grobowiec, wdzięczny Wnuk i Wychowaniec Adam Pstrokoński, w roku 1852 wykonać kazał." Grobowiec ten, dzieło rzeźbiarza Warszawskiego, Pana Czarneckiego, zrobiony jest z marmuru czarnego Krakowskiego. Draperje i ornamenta zdobią go do koła, na wierzchu KRZYŻ, godło Wiary, opasany wieńcem z marmuru białego karraryjskiego, u spodu herby zgasłej i jej dwóch mężów. Ś. p. Anna, była to Pani wielce pobożna, własnym kosztem wzniosła obszerną murowaną ŚWIĄTYNIĘ W Łękińsku, do której obrazy malować kazała w Dreźnie, przez słynnego malarza Krögera, (w ołtarzach umieszczone). Kilka Kościołów uposażyła, a we wsi Rębieszowie Powiecie Sieradzkim, przed kilką laty wymurowano Kaplicę, na której postawienie, ś. p. Anna legat zostawiła. Nie przepomniała i o Kościele w Rossoczycy. Pierwszy Mąż zmarłej, był synem Maxymy z Szembeków i Franciszka Pstrokońskiego, Starosty Szadkowskiego, któren wart jest wspomnienia. Był to Mąż oddany naukom, znał dobrze dzieje powszechne, a szczególniej historję wieków średnich; pozostawił w rękopismie dzieło: O przetworzeniu się Ludów po upadku Państwa Rzymskiego. Przedmiot ważny i w języku polskim dotąd oddzielnie nie tknięty.

Dziennik Powszechny 1861 nr 22

(N. D. 3375) Rejent Kancelarji Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu. Zawiadamia, iż
2. po Adamie Pstrokońskim, jako wierzycielu sumy rs. 750 z procentem na debrach Rembieszewie z Okręgu Szadkowskiego w dziale IV. pod N. 20 zahypotekowanej, toczy się postępowanie spadkowe, oraz że do regulacji tychże spadków oznaczony jest termin na dzień 1 (13) Lutego 1862 r. w kancelarji podpisanego Rejenta. Kalisz d. 5 (17) Lipca 1861 r. Edward Milewski.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1861 nr 166

(N. D. 3375) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Zawiadamia: iż 2. Po Adamie Pstrokońskim jako wierzycielu summy rs. 750 z procentem na dobrach Rembieszewie z Okręgu Szadkowskiego w dziale IV pod Nr. 20 zahypotekowanej. (…) toczy się postępowanie spadkowe, оrаz, że do regulacyi tychże spadków oznaczony jest termin na dzień 1 (13) Lutego 1862 r. w kancellaryi podpisanego Rejenta.
Kalisz dnia 5 (17) Lipca 1861 r.
Edward Milewski.

Dziennik Powszechny 1863 nr 154

(N. D. 3126) Pisarz Kancelarji Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu. Po śmierci:    
4. Józefa Zakrzewskiego wierzyciela sumy rs. 1650, na dobrach Rembieszew w Okręgu Szadkowskim pod Nr. 35 Działu IV. hypotekowanej.
Otworzyły się spadki, do regulacji których, wyznaczam termin ostateczny, na dzień 6 (18) stycznia 1864 r. w tutejszej Kancelarji Ziemiańskiej, pod prekluzją. Kalisz d. 22 Czerwca (4 Lipca) 1863 r. J. Ziemięcki.

Dziennik Warszawski 1864 nr 266

(N. D. 5659) Dyrekcja Szczegółowa Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Gubernji Warszawskiej w Kaliszu.
Podaje do powszechnej wiadomości, iż na zasadzie art. 7 Postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego z dnia 28 Czerwca (10 Lipca) 1860 r. i upoważnień przez Dyrekcją Główną Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego udzielonych, następujące dobra ziemskie za zaległość w ratach Towarzystwu należnych wystawione są na 1-szą sprzedaż przymusową przez licytacją publiczną, w mieście Kaliszu w pałacu Sądowym przy ulicy Józefiny w Kancelarjach hypotecznych poniżej wymienionych.
Termin sprzedaży dnia 28 Maja (9 Czerwca) 1865 r.
6. Rembieszew część lit. A B z folwarkiem Anielów czyli Borzysko z wszystkiemi przyległościami i przynależ. w Ogu Szadkowskim położone, raty zaległe w chwili zarządzenia sprzedaży wynoszą rs. 402 kop. 61 i pół, vadjum do licytacji rs. 1350, licytacja rozpocznie się od sumy rs. 9215, przed Rejentem Kanc. Ziem Emiljanem Ordon.  
Sprzedaże wzmiankowane odbędą się w terminach powyżej oznaczonych, poczynając od godziny 10 z rana w obec delegowanego Radcy Dyrekcji Szczegółowej; gdyby zaś Rejent, przed którym sprzedaż ma się odbywać, był przeszkodzony, licytacja odbędzie się w jego Kancelarji przed innym Rejentem, który go zastąpi.
Warunki licytacyjne są do przejrzenia w właściwych księgach wieczystych i w biurze Dyrekcji Szczegółowej.
Kalisz d. 24 Paźdz. (5 Listop.) 1864 r.
Prezes, Chełmski.
Pisarz, Janczewski.

Dziennik Warszawski 1864 nr 289

(N. D. 6151) Dyrekcja Szczegółowa Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Gubernji Warszawskiej w Kaliszu.
Do niewiadomych z imion, nazwisk i pobytu SSrów Józefa Zakrzewskiego właściciela kapitału rs. 1650 w dziale IV pod Nr. 35 wykazu hypotecznego dóbr Rembieszewa zabezpieczonych.
Na zasadzie art. 7 Postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego z d. 28 Czerwca (10 Lipca) 1860 r. zawiadamia wszystkich interesowanych, a głównie powyżej wymienionych, iż dobra Ziemskie Rembieszew z wszystkiemi przyległościami i przynależ. w Ogu Szadkowskim Powiecie Sieradzkim, Gubernji Warszawskiej położone, jako zalegające w ratach Towarzystwu Kredytowemu Ziemskiemu należnych w sumie rsr. 402 kop. 61 1/2, z mocy upoważnienia Dyrekcji Głównej z dnia 8 (20) Sierpnia 1864 roku N. 13563 są wystawiono na przymusową sprzedaż przez licytację publiczną, która odbywać się będzie w obec delegowanego Radcy Dyrekcji Szczegółowej Kaliskiej w d. 28 Maja (9 Czerwca) 1865 r. poczynając od godziny 10 z rana w Kancelarji Hypotecznej przed Emiljanem Ordonem Rejentem miejscowej Kancelarji Ziemiańskiej lub jego prawnym zastępcą, w m. Kaliszu przy ulicy Józefiny w gmachu sądowym.
Vadium do licytacji oznaczone jest w kwocie rs. 1350, w gotowiźnie lub listach zastawnych z właściwemi kuponami.
Licytacja rozpocznie się od sumy rs. 9215.
Warunki tej przedaży są do przejrzenia w właściwej księdze wieczystej i w biórze Dyrekcji Szczegółowej Kaliskiej.
Ostrzeżenie. W razie niedojścia do skutku powyższej przedaży dla braku licytantów, druga i ostateczna przedaż od zniżonego szacunku odbytą będzie bez dalszych nowych doręczeń w terminie jaki Dyrekcja Szczegółowa oznaczy i w pismach publicznych raz jeden ogłosi, wedle art. 25 powołanego na początku Postanowienia Rady Administracyjnej.
Kalisz d. 12 (24) Listopada 1864 r.
Prezes, Chełmski.
Pisarz Janczewski.

Dziennik Warszawski 1865 nr 267

(N. D. 7093) Pisarz Trybunału Cywilnego Gubernji Warszawskiej w Kaliszu.
W myśl art. 682 K. P. S. wiadomo czyni, iż na żądanie Stanisława Rościszewskiego Rejenta Kancelarji Ziemiańskiej Gubernji Warszawskiej w Warszawie, tudzież Pauliny z Augstejnów tegoż małżonki w asystencji i za upoważnieniem męża czyniącej, obojga w Warszawie pod Nr 1,416 zamieszkałych, a zamieszkanie prawne do tego interesu u Teodora Rościszewskiego Obrońcy przy Radzie Stanu Królestwa Polskiego urzędującego w Kaliszu sprzedażą dyrygującego obrane mających, w poszukiwaniu sum rsr. 400 i rsr. 600, oraz rsr. 800, wszystkich z procentem od dnia 1 Stycznia nowego stylu 1865 r. i kosztami, protokółem Komornika przy tutejszym Trybunale Eugeniusza Wojterskiego dnia 28 29 i 30 Września (10 11 i 12 Października) r. b., zajęte zostały na przymusowe w drodze Sądowej wywłaszczenie
Dobra Ziemskie Rembieszów
do których należy folwark Anielów czyli Borzysko z przyległościami i przynależytościami, położone w Okręgu Szadkowskim Powiecie Sieradzkim Gubernji Warszawskiej, prawem własności do egzekwowanego dłużnika Feliksa Stawiskiego, tamże we wsi Rembieszewie zamieszkałego należące i przez niego posiadane, w granicach: na wschód słońca z dobrami Branica, na zachód z dobrami Woźniki, na południe z dobrami Wielka wieś, a na północ z dobrami Jelno. Dobra te mają ogólnej rozległości włók około 89 morg 6 prętów kwadr. 198 miary nowopolskiej. Z przestrzeni tej odłączywszy:
Grunta folwarku Anielowa z łąkami włók 5 morg 3 pr. 190.
Grunta kolonistów Rembieszowskich włók 12 morg 11 pr. 98.
Oprócz tego ciż sami koloniści mają w pastwisku i zaroślach o których się nadmienia morg 25. Grunta włościan wsi Rembieszowa włók 2 morg 3 pr. 260.
Razem włók 20 mórg 13 pr. 278.
Pozostaje więc przy dominium Rembieszew ogółem włók 18 morg 22 pr. 250.
A w szczególe:
Gruntu ornego około włók 11 mórg 6 pr. 100.
Łąk około włók 3 mórg 9.
Pastwisk około włók 2 mórg 12.
Ogrodów około mórg 5 pr. 150.
Dróg i nieużytków mórg 28.
Pod zabudowaniami około mórg 2.
W wodach i stawach około mórg 20.
Razem włók 18 mórg 22 pr. 250.
Włościanie i koloniści na skutek Ukazu Najwyższego z dnia 19 Lutego (2 Marca) 1864 r. zostali uwłaszczeni i od płacenia czynszu, robocizny i wszelkich danin są wolni.
Budynki dworskie na folwarku Rembieszew są:
Dwór, oficyna, kaplica z wieżyczką, sklep czyli lamus, sklep do kapusty, kloaka, chlewy, śpichrz, stodoła o trzech klepiskach, wozownia, stajnie, studnia cembrowana, przytem drzew owocowych rodzących około sztuk 120.
Budynki wiejskie we wsi Rembieszów obejmują 11 chałup mieszkalnych, z tych jedna czworaki i jedna karczma, kuźnia, stodół 12, chlewiki, obory i studnia drzewem cembrowana, w tych mieszkają Grzegorz Szczepocki szynkarz za wynagrodzeniem 25 baryłki, kowal dworski i komornicy oraz ludzie dworscy z imion i nazwisk w akcie zajęcia wyszczególnieni.
Budynki na koloniu Rembieszów są: chałup 23, stodół 23, chlewiki, obory i studnie, w tych mieszkają uwłaszczeni osadnicy podług aktu zajęcia i tabel prestacyjnych następujący: Józef Owczarek, Kacper Owczarek, Tomasz Michalczak, Wojciech Skotnicki, Paweł Kupisiak, Wojciech Florczak, Wojciech Ladziak, Franciszek Rosiak, Wawrzeniec Owczarek, Andrzej Bzęczak, Anastazy Gładysiak, Jan Ratajczyk, Stanisław Michalczak, Franciszek Dionisiak, Józef Rosiak, Feliks Kacalak, Mateusz Kucharski, Felix Woźniczka, Jan Slusarek, Mateusz Florczak, Mateusz Dionisiak, Wojciech Cieślak, Marjanna Ladziak, Michał Guz i Bartłomiej Kaźmierczak. Szczegółowy opis stanu tych dóbr, z wykazem wysiewów, inwentarza i opłacanych podatków skarbowych i ciężarów gruntowych, obejmuje wspomniony tu protokół zajęcia tych dóbr daty 28 29 i 30 Września (10 11 i 12 Październiku) r. b., który doręczony został przez woźnego Jana Piłacińskiego, Wójtowi Gminy Rembieszew Pawłowi Kobiera dnia 7(19) Października 1865 r. i Pisarzowi Sądu Pokoju Okręgu Szadkowskiego Juljanowi Otockiemu dnia 8 (20) Października t. r., do rąk ich własnych.
Wpisanie protokółu zajęcia do księgi hypotecznej nastąpiło w dniu 22 Października (3 Listopada) 1865 r., do księgi zaś zaregestrowań w Kancelarji Pisarza Trybunału tutejszego nastąpiło dnia 25 Października (6 Listopada) t. r.
Pierwsze ogłoszenie zbioru objaśnień i warunków sprzedaży, odbędzie się w dniu 8 (20) Grudnia 1865 r. o godzinie 10 ej z rana na audjencje publicznej Trybunału tutejszego w miejscu zwykłych posiedzeń przy ulicy Józefina w pałacu Sądowym.
Kalisz d. 26 Paźdz. (7 Listop.) 1865 r.
Asesor Kolegjalny, J. Migórski.

Dziennik Warszawski 1868 nr 31

N. D. 937. Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Po śmierci: Kiwe Lipmanowicza, co do współwłasności: a. rsr. 487 kop 80 i b. rsr 45 z procentem i kosztami, z pod Nr. 47 działu IV wykazu dóbr Rembieszów z Okręgu Szadkowskiego, toczy się postępowanie spadkowe, do uregulowania którego, oznaczam przed sobą termin na dzień 12 (24) Sierpnia 1868 r. w Kaliszu.
Kalisz d. 2 (14) Lutego 1868 r.
Zenon Łopuski.

Dziennik Warszawski 1872 nr 58

N. D. 1609. Sąd Pokoju w Sieradzu Wydział Hypoteczny.
Z powodu żądania nowej regulacji hypoteki dwóch łąk, dawniej do klasztoru Ks. Bernardynów w Widawie należących, obecnie na rzecz Skarbu zajętych, a mianowicie: jednej między granicami wsiów Swierczewa i Podgórza, a drugiej w granicach wsi Rembieszewa położonych.
Uwiadamia interesantów, że takowa nastąpi przed podpisanym Pisarzem w dniu 19 Czerwca (1 Lipca) 1872 r.
Wzywa ich przeto, aby do takowej osobiście lub przez pełnomocnika urzędownie i szczególnie na to umocowanego zgłosili się, żądania swe i wnioski do protokółu regulacji podali i w dokumenta prawa ich udawadniające opatrzyli się.
Ostrzega się oraz że niezgłaszający się w terminie podpadną skutkom prekluzji w art. 154 i 160 prawa o hypotekach z roku 1818 przepisanej.
Ogłoszenie decyzji jaka w skutek aktu regulacji wydaną będzie nastąpi w dniu 20 Czerwca (2 Lipca) 1872 r. na posiedzeniu publicznem Sądu tutejszego i od tegoż dnia czas do odwołania się od niej upływać zacznie.
Interesanci przeto bez dalszego wezwania w tymże dniu ogłoszenia jej przytomnemi być winni.
Sieradz d. 18 Lutego (1 Marca) 1872 r.
Smoleński.
_________________________________________________________________________________

Tydzień Piotrkowski 1874 nr. 6
_________________________________________________________________________________


  

Kaliszanin 1874 nr 17

Doszło do naszej wiadomości, że obywatele ziemscy z okolicy Sieradza, Widawy i Łaska w celu poprawienia rassy koni roboczych, zamie­rzają sprowadzić w znacznej ilości znaną rassę koni rossyjskicb bitiugów, i w tym celu dwóch z grona tychże obywateli, a mianowicie p. Juljusz Romocki z Woli Marzyńskiej i p. Feliks Stawiski z Rembiszewa wyjeżdżają w tych dniach do Cesarstwa. Ciekawą jest rzeczą, czy rassa tych ko­ni okaże się praktyczną; w każdym razie, radzi­my sprowadzającym aby przedewszystkiem strzegli się krzyżowania z naszemi hetkami; wiemy bowiem z doświadczenia, iż z takowej mieszaniny rodzą się niekształtne i niepraktyczne dziwolągi.

Dziennik Warszawski 1874 nr 49

Konie robocze. Kaliszanin pisze: Obywatele ziemscy z okolic Sieradza, Widawy i Łaska, w celu poprawienia rasy koni roboczych, zamierzają sprowadzić w znacznej ilości znaną rassę koni „bitiugów,” i w tym celu dwóch z grona tychże obywateli, a mianowicie p. Juliusz Romocki z Woli Marzyńskiej i pan Stawiski z Rembiszewa wyjeżdżają w tych dniach do Cesarstwa. Ciekawą jest rzeczą, czy rassa tych koni okaże się praktyczną; w każdym razie radzimy sprowadzającym, aby przedewszystkiem strzegli się krzyżowania z tutejszemi hetkami; wiemy bowiem z doświadczenia, iż z takowej mieszaniny rodzą się niekształtne i niepraktyczne dziwolągi.

Dziennik Warszawski 1875 nr 209

N. D. 6334. Sąd Poprawczy w Petrokowie wyzywa Józefa Wajrych stałego mieszkańca wsi Rembieszew gminy Wola Wężykowa p-tu Łaskiego obecnie z pobytu niewiadomego, aby w ciągu dni 30 licząc od daty niniejszej stawił się w Sądzie tutejszym do wysłuchania wyroku w jego sprawie wydanego, w przeciwnym bowiem razie Sąd postąpi podług prawa.
Petroków d. 18 (30) Września 1875 r.
_________________________________________________________________________________

Tydzień Piotrkowski 1876 nr. 8
_________________________________________________________________________________


Gazeta Sądowa Warszawska 1876 nr 39

Sąd gminny. W dniu 17 sierpnia r. b . nastąpiło otwarcie Sądu gminnego Okręgu IV-go w pow. Łaskim we wsi Rembieszewie. Po odbytem nabożeństwie w miejscowej kaplicy, Sędzia gminny, zaprosiwszy skład sądowy, wójtów gmin i zebraną ludność miejscową do tymczasowego lokalu, na ten cel przygotowanego,—oświadczył urzędownie, że z dniem dzisiajszym Sąd Gminny zostaje otwartym i rozpoczyna swe czynności. Następnie w krótkich, a treściwych wyrazach, wykazał ważność sądów gminnych, ich cel—zwrócił uwagę jak trudne jest ich zadanie, zachęcał członków do sumiennej pracy dla społeczeństwa—nadto nadmienił, że głównym zadaniem Sądu Gminnego jako instytucyi pojednawczej będzie godzenie stron powaśnionych—dalej upraszał pp. Ławników jako prezydujących w przyszłych radach familijnych, aby jak największą zwracali uwagę na interesa małoletnich, które do obecnej chwili były tak po macoszemu traktowane przez większą część byłych Sądów gminnych—niemniej Wójtów gmin, aby o każdym zejściu, gdzie pozostają małoletni, niezwłocznie sąd zawiadamiali i starali się być pomocą temuż sądowi jako władza wykonawcza w egzekwowaniu wyroków. Skład sądu następujący: sędzia gminny: Stawiński Feliks, ławnik i zastępca sędziego Jan de Tilly, ławnicy: Wilhelm Neuman i Teofil Głowacki; zastępcy ławników: Marcelli Myszkowski, Józef Rubach i Wojciech Chachurski.

_________________________________________________________________________________

Tydzień Piotrkowski 1879 nr. 5
_________________________________________________________________________________


Kurjer Warszawski 1880 nr 182

Echa z prowincji.
Przed kilku dniami, we wsi Rembieszewie, w powiecie łaskim, przy młóceniu pszenicy za pomocą lokomobili, wybuchł pożar, który prawie w okamgnieniu zajął pszenicę i spalił 140 kóp tejże.  
_________________________________________________________________________________

Tydzień Piotrkowski 1883 nr. 26
_________________________________________________________________________________

_________________________________________________________________________________

Tydzień Piotrkowski 1883 nr. 27
_________________________________________________________________________________


Zorza 1883 nr 33

Dobry przykład i jego skutki. W okolicy Widawy i Burzenina, nad rzeką Widawką i Wartą, w powiecie łaskim i sieradzkim obfitującej od dawnych czasów w lasy, raptownie okazał się brak drzewa nietylko budulcowego, ale i opałowego. Potrzeba, a za nią zapewniony zbyt, wywołały w tej okolicy potrzebę wydobywaia torfu na większą skalę. Jakoż właściciel Rembieszowa p. Feliks Stawiski, wyuczywszy się torfiarstwa, od lat kilku co rok na szerszą skalę wyrabia torf ręcznie i maszynami, na torfowiskach zadzierżawionych w okolicy; nadto w roku bieżącym zawiązała się w dobrach Siemiechów, własności Władysława Brzezińskiego, spółka pomiędzy tymże Brzezińskim a Stawiskim na lat 9.
Odtąd przemysł ten pomyślnie rozwijać się zaczął, dotychczasowe trzęsawiska zostały osuszone, a do miejsc, do których niegdyś ani dojść było niepodobna, dziś otwarty został najdogodniejszy, suchy zupełnie przystęp; pola zaś i łąki sąsiednich majątków, cierpiące od zbytku wilgoci, przez podobne odprowadzenie wody i przekopanie masy rowów, również osuszone, wykazują teraz znacznie większą wydajność ziarna i paszy. O dobroczynnym wreszcie wpływie takiego przykładu — mówić tym razem nie będziemy.
I tak, jeden z włościan wsi Rembieszów, Paweł Kupis, zachęcony przykładem p. Stawiskiego, zadzierżawił także od kolonistów wsi Patoki część torfowisk i rozpoczął wyzysk torfu, z początku na własny rachunek. Następnie przybył do p. Stawiskiego z notaryalnym kontraktem zadzierżawienia tychże torfowisk i zasięgając różnych informacyj i wskazówek co do sposobu wyrabiania torfu, zaprojektował panu S. współkę z połową kapitału nakładowego i obrotowego, podejmując się pod kierunkiem tegoż pana S. prowadzić wyrób torfu na wspólny zysk.
Jest to jeden z wyjątkowych u nas przejawów pod względem społecznym i ekonomicznym, i jako taki z gotowością został w zasadzie przyjęty przez pana Stawiskiego. Niezadługo téż ta wyjątkowa spółka prawdopodobnie wejdzie w wykonanie.


Gazeta Świąteczna 1883 nr. 136

RÓŻNE WIEŚCI. Jeszcze o karczmach. W numerze 133 Gazety pisaliśmy o nieszczęściu w Kromołowie, które spowodowało pijaństwo-karczma. Są trudności z karczmami, nie zaprzeczamy temu; żeby oddalić z nich rozpajanie ludzi, korzystanie z ciemnoty i wszelkie te bezeceństwa, jakie się wiążą z kieliszkiem i przebieraniem miary z gorzałką, zależy wszystko od człowieka osadzonego w karczmie i od dozoru nad nim. Opiszemy taką karczmę, w któréj tego wszystkiego niéma. Tą wsią szczęśliwą, gdzie się umieli co do tego ludzie urządzić, jest wieś Rembieszewo pod Szadkiem-w guberńji Piotrkowskiéj. W domu karczemnym w téj wsi jest wszystko to, czego potrzebuje dla pokrzepienia podróżny i każdy inny człowiek oddany pracy,-więc najpierw dla tych, którzy chcą wypić kieliszek wódki, jest izba szynkowa, do któréj przez okienko podają wódkę z izby sąsiedniéj. Kto jednak jéj potrzebuje nie dla rozpusty, nie dla hulanki, ale dla zdrowia czy dla rozgrzewki w zimie lub przy dniu słotnym, przesiadywanie w izbie szynkowéj nie jest koniecznością dla niego. To też niéma tu ani stołu, ani stołka, ani żadnego innego sprzętu, żeby mógł usiąść i zostać dłużéj. Cztery ściany, okienko-i więcéj nic: wypił, zapłacił, interes zatém skończony-wychodzi. Wyjść musi, bo po odebraniu zapłaty zamykają nawet okienko zaraz. Nie jeden z was powie: „Co mi po takiéj karczmie, kiedy w niéj wypoczynku niéma." Otóż to właśnie było na uwadze przy urządzeniu. Podróżny i każdy inny człowiek, który wstępuje do karczmy dla wypoczynku, niéma wygody tam, gdzie się ludzie zabawiają kieliszkiem, tłoczą i krzyczą, jéno -chciałby znaleźć wolny do tego kącik,-szukają zatém przesiadywania w izbie szynkowéj jedni tylko ludzie nałogowi, których kieliszek do wrzawy i w tłok ten ciągnie. Tych tu nie trzeba, bo karczmai rembieszewski nie szuka zysków na kieliszku i pijatyce, a zaś dla utrudzonych podróżą czy pracą jest inna izba, zaraz przez ścianę. Wchodzisz do téj drugiéj izby, i masz tu stół, stołki, ławę, a potrzebujesz jedzenia czy gorącéj herbaty, kawy lub parzonego mleka, choćby nawet taniego wina,-jest to wszystko na zawołanie. Siadaj, posilaj się i rozmawiaj z ludźmi, kiedy to się tobie podoba,-ale wódki ani kropelki tu nie dostaniesz. Patent skarbowy taki, dozór taki i takiego na karczmie osadzono człowieka, że za żadne pieniądze nie naruszy tego zakazu. Tu więc i hałasu szynkownianego niéma, ani też zwady, ani tłoku pijanych, jéno ludzie statecznie rozmawiają ze sobą jedni o gospodarstwie, inni znów o przygodach swojich albo sąsiedzkich-jak co który opowiedzieć potrafi i co zajmuje jego i innych. Na stole znowu leży gazeta, książka, więc możesz cóś ciekawego przeczytać albo czytania posłuchać. Oto i rozrywka, i wypoczynek. Niech człowiek nałogowy tu wejdzie, to i ten także zamiesza się do ogólnéj rozmowy; przy stateczności innych-on także statkować będzie, bo dokazywać po swojemu nie może, bo kieliszek nie zamąci mu w głowie, bota głowa trzeźwa, przytomna. Raz, drugi i trzeci tak się spotkają ze sobą znajomi, sąsiedzi i któś z przejezdnych lub z okolicy,-potém wejdzie to w zwyczaj, stanie się nawyknieniem, naturą-oto i masz ludzi porządnych. Nie koniec na tém. Przy urządzonej tak karczmie w Rembieszewie jest kramik jeszcze, a w tym kramiku sól, mydło, nafta, garnki, postronki, aż do chustek, płótna, obówia i kożuchów w jesieni,-słowem to wszystko, czego gospodarz albo niewiasta wiejska potrzebują wedle swojego stanu. Do miasta także nie mają potrzeby chodzić i czasu na to nic nie marnują sami, ani zaprzęgu od pracy nie odrywają. W kieszeni zostanie cóś tam ochronionego grosza od zbytkowania, a i z dorobku przyrośnie, bo inaczéj pracuje i oszczędza człowiek stateczny, a znów inaczéj rządzi się pijak. Z obyczajami tak samo: swary i niezgoda sąsiedzka ustaną, gdyż to przy kieliszku i od kieliszka bierze zwykle początek, a z obcowania statecznego przybywa zastanowienia, rozumu. Powiedzcie teraz: czy z taką karczmąi nie karczmą już w takim razie, ale domem wypoczynku i przykładnéj rozrywki, zatém z gospodą, nie jest lepiéj i dogodniéj dla wsi i podróżnego? Toż to i porównania niéma! W Rembieszewie dziedzic tamtejszy tak zmienił karczmę do niepoznania. Trzeba dobréj woli, zastanowienia, a wszędzie zrobić tak samo można. Rzecz prosta: w Rembieszewie jak i gdzieindziej zależy bardzo wiele utrzymanie porządku od przyjętego na gospodę człowieka. Jak ją obejmie zły, wyzyskiwacz i zdzierca, to znajdzie taki swoje sposoby, że i najlepsze zaprowadzenie wykrzywi. Otóż w tym razie wójt przyjść Eowinien z pomocą, jako gospodarz gminy i jao taki, którego przez zaufanie wyniesiono na urząd. Temu zaufaniu uczciwie odpowiedzieć należy, bo jest już to wysoką godnością człowieka, kiedy z wyborów zagłosowano na niego być pierwszym w gminie,-pierwszym, a więc najzacniejszym, najgorliwszym, najrozumniejszym. Czemu mówimy, że od wójta zależy wybór takiego albo innego karczmarza, kiedy go nie wójt przyjmuje lecz ten, kto trzyma prawo propinacji od rządu-więc dwór najczęściéj? Oto dlatego, że karczmarz nie dostanie inaczéj patentu, jak tylko za poświadczeniem wójta,-niech wójt zatém nie wydaje byle komu świadectwa, jéno niech téj pewności szuka, żeby poświadczać za takim, który nie będzie dla wsi szkodliwy. Cośmy powiedzieli w numerze 133 Gazety, niech to panowie wójci wezmą za przypomnienie sobie téj zacności urzędu, jaka z osobą każdego z nich jest nierozdzielnie związana. My szanujemy urząd wójtowski, i właśnie dlatego liczymy na nich, że spełnią swoją powinność co do dozoru nad karczmami i karczmarzami, jak i nad resztą porządków gminnych, co wszystko razem zaleciła im do spełnienia ustawa gminna. Od nich to samych, od panów wójtów zależy, żebyśmy mieli prawo powiedzieć: „oto są gospodarze i protektorzy wyborców swojich-pierwsze z urzędu osoby w gminie!-m.

Kurjer Warszawski 1883 nr 164

= Do naśladowania!
Ile korzystną może być rozumna eksploatacja torfu, przekonywa okolica Widawy i Buszenina nad Wartą i Widawką położona.
Od lat kilku właściciel Rembieszowa p. Feliks Stawiski uprawia tu na szeroką skalę przemysł torfowy na własnych i wydzierżawionych torfowiskach.
Od lat kilku dopiero,... a jednak jakże do niepoznania zmieniła się już powierzchowność tej miejscowości.
Trzęsawiska-pisze Tydz.—zostały osuszone; do miejsc dotąd niedostępnych otwarto wstęp jaknajdogodniejszy, pola i łąki sąsiednich majątków również osuszono, pola zyskały na urodzajności i t. d.
Zachęceni takiemi pomyślnemi rezultatami włościanie poszli śladem p. S. i również zaczęli już eksploatować torfy.
Doprawdy, godne naśladowania!  

Tydzień Piotrkowski 1888 nr. 16


Gazeta Świąteczna 1888 nr. 382

Feliks Stawiski. Dnia 3-go kwietnia umarł we wsi Rembieszowie, w powiecie Łaskim, guberńji Piotrkowskiéj, dziedzic tamtejszy, Feliks Stawiski, przeżywszy lat 52. Pracą i dobrym przykładem, jakim Świecił sąsiadom swojim, zasłużył na wdzięczną pamięć. Dzielny był z niego gospodarz, dobry i uczynny sąsiad, a przytém gorliwy pracownik w gminie. Wykształciwszy się zamłodu w naukach, gdy po śmierci ojca wziął się do gospodarki, doskonale ją przez całe życie prowadził. Uczyli się od niego gospodarować i właściciele większych dóbr, i włościanie, którym nieboszczyk chętnie doradzał, co i jak robić trzeba. Dbał on wielce o byt i oświatę ludu. Przed uwłaszczeniem włościan starał się o ich oczynszowanie, późniéj zaś, po zaprowadzeniu nowych praw gminnych, uczęszczał na zebrania i był ławnikiem przy wójcie. Należał też do wielu rad familijnych włościańskich, gdy jaki gospodarz umarł, a zostawił po sobie majątek i dzieci małoletnie, potrzebujące opieki. Gdy widział młodzież garnącą, się do oświaty, dopomagał jéj w nauce czytania i pisania. Po zamianie sądów wójtowskich na nowe, świętej pamięci Stawiski został obrany sędzią gminnym i przez lat dziesięć pełnił pracowicie ten obowiązek. Będąc członkiem Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, zgodził się szacować w swym powiecie majątki, na które miała być wydana pożyczka, i bardzo starannie tę czynność wykonywał. W domu dla sług swojich był, jak powiadają, więcéj ojcem niż panem. Jeśli który zachorował, dziedzic sprowadzał doktora i lekarstwa. Takąż pomoc miewali i włościanie, których wielu znajdywało zawsze zarobek we dworze rembieszowskim. Zarobki te wzmogły się szczególniéj od czasu, jak zmarły dziedzic odkrył w swych bagnach, uważanych za całkiem nieużyteczne, wielkie pokłady torfu i zaczął je wydobywać. Za tym przykładem poszli i włościanie, którzy podobne bagniska mają; dziś otrzymują oni znaczne zyski ze swego torfu. Dla dogodności włościan Stawiski założył sklep we wsi. Potém otworzył w mieście Zduńskiéj-Woli skład żelaza i innych towarów w gospodarstwie potrzebnych, który dotąd istnieje. Ludziom ubogim po wsiach i miastach, których ogień lub inne jakie nieszczęście nawiedziło, dopomagał. Jedném słowem był to człowiek zacny i dobroczynny. Zwłoki jego spoczęły na cmentarzu parafjalnym w Strońsku; zanieśli je z kościoła do grobu na swych barkach włościanie. Pamięć zmarłego uczcili przemowami pogrzebowemi dwaj kapłani: ksiądz proboszcz Paszkowski i dawniejszy proboszcz Strońska, ksiądz Wiśniewski.

Dziennik Łódzki 1891 nr. 9

Pożary. We wsi Rembieszów gminy Wola-Wążykowa powiatu łaskiego, w majątku spadkobierców Szczęsnego Ostawskiego spalił się spichrz murowany i obora ubezpieczone na sumę rs. 780. W inwentarzu i zbożu poszkodowani ponieśli strat rs. 650.

Kurjer Warszawski (dodatek poranny) 1896 nr 278

Informacje.
Jarmark kaliski.
(Korespondencja własna Kurjera Warszawskiego.)
Kalisz 5-go października.
Drugi jesienny jarmark na konie, inwentarz i chmiel, rozpoczął się dzisiaj przy warunkach mniej sprzyjających, aniżeli pierwszy jarmark wiosenny. Na skutek starań prezydenta miasta, p. Grąbczewskiego, przybyło kilkudziesięciu kupców zagranicznych (z Berlina, Drezna, Nordau, Szląska i t. d.), ogłaszano w bardzo nawet dalekich miejscowościach o jarmarku, tymczasem koni dostawiono bardzo mało bo zaledwie około trzystu sztuk (nie licząc w tem koni włociańskich). Dziś, jak zwykle w pierwszym dniu, kupcy zachowują się wyczekująco. Większych tranzakcyj należy oczekiwać jutro. Tymczasem ograniczamy się na wymienieniu dostawców koni: hr. Toll z Uniejowa przyprowadził 7 koni, Karczewski z Piekar — trzy, Gałczyński z Iwanowic 5, Białecki z Dębołęki 3, Mikorski ze Stobna 3 konie, Trepka z Długiej 5, Rogowski z Dąbrowy Rusieckiej 5, Taczanowski z Wilczyna 2, Siemiątkowski z Męckiej Woli 3, Wejgt z Morawina 4, Scholtz z Kaczek 5, Schner z Turka 2, Schner ze Słodkowa 3, Schepe z Tworkowic 2, N. Goliński z Kalisza 12, Rephan z Dębego 5, Nasiorowski z Wilkoszewic 3, Pieczyński z Czepowa 2, Taczanowska z Biskupic 4, Świniarski z Pstrokoń 6 (z których cztery już dziś rano sprzedał), Topiński z Goradzewa 4, Rastel z Olszówki 4, Fiszer z Suliszewic 3, Sokołowski z Brzeźna 3, Chrystowski z Tłokini 1, Charłupski z Warszawy 7 (dwa bulane dziś już sprzedane), Czaplick z Biskupic 4, Milke z Chojna 4, Jarociński z Zadzima 5, Witold Dąbrowski z Bronówka 6, Bolesław Morawski 6, Stawiska z Rembieszowa 11, Gr z Łodzi 5, Rychłowski z Białej 1, Stokfisz i Frydli z Warszawy 26, Tromann z Krośniewic 8, Kintze i Ciesielski z Łodzi 5 koni. Jarmarkowi sprzyja najpiękniejsza jesienna pogoda. Inwentarza dostarczono bardzo mało; za to chmielu przywieziono okoł 1,500 pudów.  

Gazeta Kaliska 1906 nr 49

Młodego, żon., bezdzietnego Rządcę, dobrego gospodarza polecić może S. Nowicki, Majątek Rembieszew, p. Zduńska-Wola.

Gazeta Kaliska 1906 nr 52

Maj. Rembieszew per Zduńska-Wola ma do sprzedania 4 miljony 1-rocznej sosny 2 mil. 1-2-letniej świerczyny. Cena: sosny do pół mil. 30 kopy wyżej 25 kop; świerczyny od 40 —60 kop. za tysiąc sztuk. Próbki na żądanie wysyła zarząd.


Rozwój 1906 nr 217


Ze Zduńskiej Woli. W niedzielę ubiegłą odbył się koncert amatorski na rzecz Macierzy Szkolnej, w którym wzięli udział panowie: Bonge - skrzypce, Kubusiewicz—śpiew i Garszyński—deklamacya oraz pani Zielińska z Rembiszewa— fortepian. Koncert odbył się z udziałem chórów. Osiągnięto z wejść kwiatów i programów około 400 rubli.

Rozwój 1906 nr 244

MACIERZ SZKOLNA.
Nowe Koła.
Ziemia piotrkowska. (...)
Koło w Rembiszowie. pow. łaski: pr. Wacław Zieliński, sekr. Stanisław Nowicki.
Koło w Bałuczu, pow. łaski: pr. ks. Stanisław Krulak, sekr. Prot. Załaczkiewicz.
Koło w Lutomiersku, pow. łaski: pr. Antoni Orzechowski, sekr. Jan Kłobukowski.
Koło w Dobroniu, pow. łaski: prezes ks. Marcyan Włostowski, sekr. Zdzisław Keller.

Rozwój 1907 nr 26

Polska Macierz Szkolna.
Ostatnio przez kuratora zatwierdzone zostały następująco szkoły Polskiej Macierzy Szkolnej.
W ziemi Piotrkowskiej: Rembiszowie, Wiewiórowie, Woznikach, Zapolicach, (...)
_________________________________________________________________________________

  Wieś Ilustrowana 1911 czerwiec
_________________________________________________________________________________


Łódzki Dziennik Urzędowy 1920 nr 133

Akcja propagandy w okręgu Łódzkim.
Sekcja Propagandy, zawiązana przy D. O. Gen. Łódzkiego rozesłała w dn. 18 b. m. cztery grupy prelegentów w celach agitacyjnych.
  1. Do Sieradza udał się p. Maj-Majewski. Odbył się przy udziale 4000 osób wiec w parku miejskim, na temat zaciągu do armji ochotniczej i zapisów na Pożyczkę Odrodzenia.
  2. W kierunku Lutomierska i Szadku wyjechali: red. K. Fiedler, radny Szymański i por. Kordasz. Po drodze rozrzucono plakaty i literaturę agitacyjną. Wiece odbyły się w Szadku, Lutomiersku i Łasku. W Lutomiersku bezpośrednio po wiecu zapisano przeszło 250,000 mk. na Pożyczkę Odrodzenia i przeszło 200 osób zapisało się na członków Tow. Czerw. Krzyża.
  3. W kierunku Widawy i Strońska wyjechali red. Dąbrowski, poseł Stępień i ppor. Rutkowski. Wiece odbyły się w Sędziejewicach, Widawie, Rembieszowie i Strońsku. Wszędzie przyjmowano mówców bardzo dobrze, w Rembieszowie wprost serdecznie.
  4. W kierunku Zgierza i Strykowa wyjechali prez. Rżewski, red. Wyrzykowski i ppor. Roth. Urządzono wiece w Strykowie, Bratoszewicach, Głownie, Niesułkowie i Dąbrówce. Prelegentów przyjmowano bardzo życzliwie.
Obwieszczenia Publiczne 1922 nr 102

Do rejestru handlowego, Działu B, sądu okręgowego w Kaliszu wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
d. 7 sierpnia 1922 r.
45 „Dom Handlowy Zjędnoczonych Młynarzy w Sieradzu, Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością" z siedzibą w Sieradzu, ul. Wartska 17, Oddział w Kaliszu róg Wrocławskiej i Kościuszki. Przedmiotem przedsiębiorstwa jest handel artykułami dla przemysłu młynarskiego. Wspólnikami są: 1) Stefan Tyliński; 2) Adam Lewandowski; 3) Eugenjusz Sypniewski, zamieszkali w Sieradz u; 4) Józef Majewski — Wygoda, gm. Wróblew; 5) Firma „Bułka i S-ka" w Sieradzu; 6) Nikodem Jaruga w Małyniu, gm. Krokocice; 7) Ignacy Pertkiewicz w Rembiszewie, pow. Łaskiego; 8) Nusen Dawidowicz w Złoczewie; 9) Władysław Kasprowicz; 10) Józef Modelski w Sieradzu; 11) Ignacy Tyliński w Boczkach, gm. Szadek; 12) Franciszek Arczykowski, w Kobyli-Chmiel., gm. Szadek; 13) Józef Trojak w Sadokrzycach, gm. Wróblew; 14) Konstanty Kisielewicz w Smardzewie, gm. Wróblew; 15) Józef Torzewski w Swiatłowiznie, gm. Majaczewice; 16) Juljan Torzewski w Swiatłowiznie, gm. Majaczewice; 17) Antoni Brzeziński w Dzierlinie; 18) Leonard Cieluch w Kuźnicy Zagrz., gm. Klonowa; 19) Leonard Grobelny w Niemojewie, gm. Klonowa; 20) Stanisław Powałka w Charłupi Małej. Kapitał zakładowy wynosi 3.600.000 mk., podzielony na 72 udziały do 50.000 mk. każdy, z których posiadają: 1) Stefan Tyliński 20 udziałów;2) Adam Lewandowski 10 udziałów; 3) Eugenjusz Sypniewski 8 udziałów; 4) Józef Majewski 4 udziały; 5) Firma „Bułka i S-ka" 4 udziały; 6) Nikodem Jaruga 2 udziały; 7) Ignacy Pertkiewicz 4 udziały; 8) Nusen Dawidowicz 2 udziały; 9) Władysław Kasprowicz 1 udział; 10) Józef Modelski 1 udział; 11) Ignacy Tyliński 1 udział; 12) Franciszek Arczykowski 2 udziały; 13) Józef Trojak 1 udział; 14) Konstanty Kisielewicz 1 udział; 15) Józef Torzewski 2 udziały; 16) Juljan Torzewski 1 udział; 17) Antoni Brzeziński 2 udziały; 18) Leonard Cieluch 1 udział; 19) Leonard Grobelny 1 udział; 20) Stanisław Powałka 4 udziały. Zarząd stanowią: a) Stefan Tyliński; b) Adam Lewandowski, zamieszkali w Sieradzu i Józef Majewski, zamieszkały na Wygodzia, gm. Wróblew, pow. Sieradzkiego. Wszelkie umowy, zobowiązania pieniężne spółki—weksle, żyra na wekslach, rewersy, udzielanie prokury i plenipotencje—winny być podpisywane przez dwóch członków zarządu pod stemplem firmy. Cesje na przekazach i zaliczeniach, czeki i korespondencje, kwity z odbioru pieniędzy, towarów, listów, przesyłek wszelkiego rodzaju z poczty, telegrafu, dróg żelaznych, przystani, urzędów celnych, kantorów ekspedycyjnych podpisywane będą przez jednego z zarządców pod stemplem firmy. W instytucjach komunalnych, rządowych, społecznych i w sądach zastępować spółkę będzie jeden z członków zarządu. Udzielono prokury Eugeniuszowi Sypniewskiemu, który podpisywać będzie pod stemplem firmy w razie nieobecności któregokolwiek członka zarządu. Firma jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, zawartą na czas nieograniczony na mocy aktu z d. 28 lutego 1922 r. za Nr. 163, sporządzonego przed notarjuszem Tymienieckim w Sieradzu.
_________________________________________________________________________________

 Ziemia Sieradzka 1923 wrzesień
_________________________________________________________________________________


Przegląd Leśniczy 1926 marzec

Spis wszystkich lasów prywatnych, komunalnych, kościeln. i fundacyjnych w województwie Śląskiem, Poznańskiem, Pomorskiem i Łódzkiem o powierzchni ponad 50 ha według stanu z 1924 r. Zestawił W. Przybylski.
192. Nazwa majątku leśnego: Korzeń, powiat Łask. Właściciel: Eugeniusz Zieliński w Rembiszewie. Obszar ha: 223, 94.

_________________________________________________________________________________

 Ziemia Sieradzka 1926 kwiecień
_________________________________________________________________________________


Łódzki Dziennik Urzędowy 1927 nr 21

WYKAZ
unieważnionych i wydanych odpisów kart ewidencyjnych w kwartale II. 1927 r. przez Starostwo
w Łasku.
9. Nr. karty ewidencyjnej 2992-IV, wyst. Kozłowskiemu Kaz. W. zam. we wsi Rembieszów, gm. Zapolice. — Duplikat wyst. dnia 2. 5. 1927 r.
Kierownik Starostwa w z. (—) Buliński, referent.

Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 51


Wydział hipoteczny sądu okręgowego w Piotrkowie obwieszcza, że po śmierci niżej wymienionych osób toczą się postępowania spad­kowe, a mianowicie, po zmarłych:
3) Eugenjuszu Zielińskim, synu Antoniego, właśc. dóbr Rembieszew, pow. łaskiego;
Termin do regulacyj powyższych postępowań spadkowych wy­znaczony został na dzień 31 grudnia 1928 roku, co do punktów 1, 2, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17; 18; 20; 21; 22; 23, 24 i 25 w kancelarji wydziału hipotecznego sądu okręgowego w Piotrkowie, co do punktu 3 w kancelarji F. T. Kokczyńskiego, zaś co do punktu 19 w kancelarji Wł. Piaszczyńskiego, notarjuszów przy tymże wydziale hipotecznym, w którym to dniu osoby zainteresowane winny się stawić, pod skutkami prekluzji.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1929 nr 4

WYKAZ STOWARZYSZEŃ I ZWIĄZKÓW zarejestrowanych przez Wojewodę Łódzkiego.
L. p. 2056 d. 12.XII. 1928 r. L. II Zw. 9037 Straż Pożarna w Rembieszowie, pow. Łaski.


Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 30

Dyrekcja Główna Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w War szawie na zasadzie artykułów 218 i 219 ustawy Towarzystwa zawiadamia
II. Okrąg Piotrkowski:
22.Właścicieli hipotecznych dóbr Rembieszew, powiatu łaskiego, a mianowicie: nieujawnionych spadkobierców Eugenjusza Zielińskiego, syna Antoniego;
jako mających wpisy hipoteczne, bez obranego miejsca zamieszka­nia z księgi hipotecznej wiadomego, że dobra poniżej wymienione, na zasadzie art. 221 tejże Ustawy obciążone pożyczkami Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, za zaległe raty będą sprzedawane w kancelar­iach niżej wymienionych notarjuszów: (...).
Warunki licytacyjne dołączone zostały do odnośnych ksiąg hipotecz­nych i mogą być przejrzane w odpowiednich kancelarjach hipotecznych, lub też w biurze Dyrekcji Głównej Towarzystwa Kredytowego Ziemskie­go w Warszawie.
Vadium licytacyjne winno być złożone w gotowiźnie lub w listach zastawnych Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, licząc po cenie ozna­czonej przez Dyrekcję Główną — wraz z bieżącemi kuponami, oraz z upoważnieniem do sprzedaży rzeczonych listów zastawnych.
W razie niedojścia do skutku sprzedaży dla braku licytantów, druga i ostateczna sprzedaż od zniżonego szacunku odbędzie się bez dalszych no­wych zawiadomień w terminie, jaki Dyrekcja Główna oznaczy i w pismach publicznych raz jeden ogłosi.
W razie niedojścia do skutku drugiej sprzedaży z powodu braku li­cytantów — dobra te na zasadzie art. 234 Ustawy przechodzą na własność Towarzystwa.


Gdyby w dniu do licytacji wyznaczonym przypadło święto kościelne, lub gdyby w dniu tym czynności w sądzie były zawieszone, sprzedaż odbę­dzie się w dniu następnym w kancelarji tego samego notarjusza.

Obwieszczenia Publiczne 1931 nr 33

Dyrekcja Główna Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie, na zasadzie art. 218 i 219 ustawy Towarzystwa zawiadamia:
I. Okrąg Piotrkowski.
56. Wierzycielki hipoteczne dóbr Rembieszew, powiatu łaskiego, a mianowicie: 1) Marję Krzyżewicz i 2) Bronisławę z Krzyżewiczów Zie­lińską;
Warunki licytacyjne dołączone zostały do odnośnych ksiąg hipo­tecznych i mogą być przejrzane w odpowiednich kancelarjach hipotecz­nych, lub też w biurze Dyrekcji Głównej Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie.
Wadjum licytacyjne winno być złożone w gotowiźnie lub w listach zastawnych Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, licząc po cenie ozna­czonej przez Dyrekcję Główną — wraz z bieżącemi kuponami, oraz z upoważnieniem do sprzedaży rzeczonych listów zastawnych.
W razie niedojścia do skutku sprzedaży dla braku licytantów, dru­ga i ostateczna sprzedaż od zniżonego szacunku odbędzie się bez dalszych nowych zawiadomień, w terminie, jaki Dyrekcja Główna oznaczy i w pismach publicznych raz jeden ogłosi.
W razie niedojścia do skutku drugiej sprzedaży z powodu braku li­cytantów — dobra te, na zasadzie art. 234 ustawy, przechodzą na wła­sność Towarzystwa.


Gdyby w dniu do licytacji wyznaczonym przypadło święto kościel­ne, lub gdyby w dniu tym czynności w sądzie były zawieszone, sprzedaż odbędzie się w dniu następnym w kancelarji tego samego notarjusza.

_________________________________________________________________________________

Echo Łódzkie 1931 styczeń
_________________________________________________________________________________

_________________________________________________________________________________

 Echo Sieradzkie 1931 marzec
_________________________________________________________________________________

_________________________________________________


Echo Sieradzkie 1932 6 wrzesień

ZABÓJSTWO I SAMOBÓJSTWO.
Zduńska Wola, 5 września. (Tel. wł.) — Wczoraj o godz. 17 po poł. w kolonji Rebieszów, gm. Zapolice, pow. łaskiego mieszkaniec Zduńskiej Woli Jan Gorajski czasowo w Rębieszowie przebywający 5 strzałami z rewolweru zabił Tomasza Ładziaka podczas pracy na polu. Gorajski po dokonaniu zabójstwa udał się do swego mieszkania, gdzie popełnił samobójstwo.

Echo Łódzkie 1932 październik

Wybuch granatu w rękach przygodnego rybaka. Sieradz, 14 października. W dniu wczorajszym do szpitala powiatowego w Sieradzu przywieziono poranionego w okropny sposób 36-letniego Kazimierza Kempińskiego, mieszkańca osady Burzenin. Nieszczęśliwy, cały zbroczony krwią miał poszarpane obie ręce, głowę, szereg ran na całem ciele oraz uszkodzone oczy. Kempińskiego poddano natychmiastowej operacji, w czasie której musiano mu amputować dłoń prawej ręki. Ponieważ rodzina Kempińskiego odmawiała wszelkich zeznań co do straszliwego okaleczenia wieśniaka, policja sieradzka przeprowadziła dochodzenie, które niebawem wyświetliło całą sprawę. Kazimierz Kempiński zawodowo trudnił się łowieniem ryb przy pomocy granatów ręcznych, za co był już kilkakrotnie karany. W krytycznym dniu Kempiński w towarzystwie dwóch kolegów udał się na połów ryb do wsi Rębieszów, gdzie rzeka Warta tworzy duży łuk wodny, w którym zazwyczaj odbywają się połowy ryb. Kempiński rzucał do wody granaty, zaś towarzyszący mu koledzy wyławiali ogłuszone eksplozją ryby. W pewnej chwili granat pękł w rękach Kempińskiego kalecząc go w okropny sposób. Koledzy przenieśli poranionego do domu, skąd następnie Kempińskiego przewieziono do szpitala. Stan poranionego Kempińskiego jest beznadziejny.


Gazeta Świąteczna 1932 nr 2700

Kto czem wojuje, od tego ginie. Kazimierz Kępiński ze wsi Rembiszowa pod Sieradzem poszedł z kolegami łowić ryby w rzece Warcie. Kępiński rzucał do rzeki ręczne granaty, a jego towarzysze wyławiali ogłuszone ryby. Nagle z niewiadomej przyczyny jeden granat pękł mu w ręku i tak go poranił, że nieszczęśliwy wnet zmarł w szpitalu. Ustawa o rybołówstwie z dnia 7-go marca 1932 r. zabrania używać do łowienia ryb granatów i wszelkich innych przyrządów wybuchowych. W tej ustawie powiedziano wyraźnie, że „kto do łowienia ryb używa przyrządów wybuchowych lub trucizny, ten będzie karany grzywną do 3-ech tysięcy złotych i aresztem do3-ech miesięcy”. Ustawa ta ogłoszona była w nr. 35 Dziennika Ustaw z r. 1932. (Pisano o niej w Gazecie 2677 z dnia 22 maja). s-a.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 20

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 28 września 1933 r. L. SA. II. 12/13/33.
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu łaskiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XVII. Obszar gminy wiejskiej Zapolice dzieli się na gromady:
16. Rembieszów, obejmującą: wieś Rembieszów, osadę młyńską Rembieszów, folwark Rembieszów rozparc., osadę Anielów.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Łaskiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(—) Hauke-Nowak
Wojewoda.

Obwieszczenia Publiczne 1934 nr 39

DYREKCJA GŁÓWNA TOWARZYSTWA ZIEMSKIEGO W WARSZAWIE
na zasadzie artykułów 218 i 219 Ustawy Towarzystwa zawiadamia właścicieli i wie­rzycieli hipotecznych dóbr następujących:
OKRĄG ŁÓDŹ.
55.REMBIESZÓW, powiatu łaskiego: 1) Marję Krzyżewicz, 2) Ogół gminy Za­police.

Obwieszczenia Publiczne 1934 nr 71

Wydział hipoteczny sądu okręgowego w Łodzi, sekcja ziemska, niniejszem obwieszcza, że po niżej wymienionych zmarłych toczą się postępowania spadkowe:
15) Wacławie-Eugenjuszu Zielińskim, zmarłym w dniu 23 maja 1932 roku w Rębieszowie, pow. łaskiego, właścicielu dóbr Strumiany B. Б część II, powiatu łaskiego, rep. hip. 169;
Termin zamknięcia powyższych postępowań spadkowych wyzna­czony został na dzień 12 marca 1935 roku w kancelarji wydziału hipo­tecznego w Łodzi.

We wskazanym terminie osoby interesowane osobiście lub przez pełnomocników winne zgłosić swoje prawa, pod skutkami prekluzji. Nr. 443/34.

Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 26 marzec

AWANTURNICY.
Na rynku w Zduńskiej-Woli został ciężko pobity młynarz Stefan Naparty z Rembieszowa przez Oluszczyka Piotra, zam. przy ul. Pomorskiej 21 i Jana Piotrowskiego, zam. przy tejże ulicy pod Nr. 20. Winni przekazani zostali do dyspozycji władz sądowych. Zajście to wynikło z tego powodu, iż pobity młynarz miał nie pozwolić im łowić ryb w jego stawie.

 Orędownik 1937 nr. 156


Obwieszczenia Publiczne 1938 nr 46

Sąd Okręgowy w Kaliszu, na mocy art. 1777-6 U. P. C., obwieszcza, iż na skutek postanowienia Sądu z dnia 30 kwietnia 1938 r., zostało wszczęte postępowanie o uznanie za zmarłą Annę Mikołajczyk, córkę Tomasza i Marianny z Polów, małż. Kupis, urodz. 11 lipca 1876 r. w Rembieszowie, pow. łaskiego.
Wobec czego Sąd wzywa ją, aby w terminie 6 miesięcznym od dnia wydrukowania niniejszego zgłosiła się do Sądu gdyż w przeciw­nym razie po upływie tego terminu, zostanie przez Sąd uznaną za zmarłą.
Wzywa się wszystkich, którzyby wiedzieli o życiu lub śmierci Anny z Kupisów Mikołajczyk, aby o znanych sobie faktach zawiadomili Sąd Okręgowy w Kaliszu w powyższym terminie, nadto Sąd nadmienia, że Anna Mikołajczyk była stałą mieszk. m. Zduńskiej Woli. nr sprawy Co. 954/37.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1939 nr 3

OGŁOSZENIE URZĘDU WOJEWÓDZKIEGO ŁÓDZKIEGO
z dnia 8 lutego 1939 roku Nr. OA. I. 8/13
o wszczęciu postępowania likwidacyjnego odnośnie mienia opuszczonego.
Na podstawie art. 9 ust. 1. ustawy z dnia 2 lipca 1937 roku o likwidacji mienia opuszczonego (Dz. U. R. P. Nr. 52, poz. 405) Urząd Wojewódzki Łódzki podaje do publicznej wiadomości, że Sąd Okręgowy w Łodzi postanowieniem z dnia 25 listopada 1938 r. Nr. Co. 4/38 wszczął postępowanie likwidacyjne odnośnie opuszczonego mienia, pozostałego po nieobecnym Piotrze Kupisie (Kupisiaku) składającego się z praw spadkowych do 1/12 części osady włościańskiej, zapisanej w tabeli likwidacyjnej wsi Rembiszów, gm. Zapolice, pow. Łaskiego, pod Nr. 5, o powierzchni 13 morgów 200 prętów wraz z zabudowaniami.
Urząd Wojewódzki wzywa osoby, roszczące sobie prawa do wspomnianego mienia opuszczonego oraz wierzycieli, by zgłosili swe roszczenia należycie uzasadnione do Sądu Okręgowego w Łodzi w terminie 6-miesięcznym od daty ogłoszenia w niniejszym Dzienniku Wojewódzkim.
Równocześnie zaznacza się, że jeżeli nieobecny, którego mienie ma być zlikwidowane, nie zgłosi się w powyżej wskazanym 6-miesięcznym terminie, może nastąpić uznanie go za zmarłego.
Za Wojewodę:
(—) Al. Tymianiecki
Naczelnik Wydziału.

Dziennik Łódzki 1946 nr 143

Kara dożywotniego więzienia
za rabunki i terror.
21-letni dezerter z wojska Józef Fice wraz z Michałem Stupskim dokonali napadu na młyn we wsi Rembieszów. Fice zażądał od dozorcy młyna Wojciecha Adamiaka wydania 100 kg. mąki żytniej i 100 kg. mąki pszennej „na rzecz AK". W braku mąki wziął 150 kg. żyta, oraz karabin, znajdujący się w młynie, na co dał pokwitowanie, w imieniu AK.
Tego samego wieczora Fice i Stupski napadli na sklep Józefa Kaźmierczaka we wsi Kalinowo, rabując papierosy, mydło, toaletowe, wódkę, cukier itp. potem dokonali napadu na gospodarza Rocha Kosiaka we wsi, Podole, któremu zabrali owcę, wreszcie usiłowali obrabować sołtysa Jędrychowskiego we wsi Kalinowo, jednak na skutek alarmu mieszkańców — zbiegli.
Następnie, wraz z Michałem Szczepanikiem, który się do nich przyłączył, we wsi Grabie zrabowali gospodarzowi Stanisławowi Kowalskiemu jedną świnie, zaś Marji Wisłowskiej, Eugeniuszowi Wisłowskiemu i Pawłowi Lubiatowskiemu — 1.000 zł., 200 kg. pszenicy, 50 kg. owsa, 2 świnie i jedno ciele.
Wydział Karny Sądu Okręgowego w Łodzi na rozprawie w trybie doraźnym wymierzył Józefowi Fice karę dożywotniego więzienia, Michałowi Stupskiemu — 10 lat więzienia, zaś Michała Szczepaniaka na wniosek biegłego psychiatry, który uznał go za niepoczytalnego — uniewinnił. (p).


Dziennik Łódzki 1961 nr 183

Nasz specjalny wysłannik donosi:
Alarm na Warcie trwa
Już z daleka słychać było potworny ryk wody. Wysoko skłębione jej masy pędziły wśród dudnienia kamieni, rwąc brzegi niby kartki zielonego papieru.
Na brzegu krzyk. Właśnie fala uderzyła w dom, wywróciła go i poniosła z sobą. Środkiem rzeki płynęły szczątki mostów, ogromne drzewa, połamane jak zapałki, snopy siana i zboża. Ze srebrnej kipieli wyłonił się na chwilę trup ogromnej krowy — zawirował przez kilka sekund i wartko popłynął dalej.
A oto nadpływa z daleka niby szary żagiel, cała stodoła. Na dachu siedzi zielono-żółty kogut i pieje...
Taki obraz pozostał mi w pamięci z czasu słynnej powodzi w roku 1934, kiedy wezbrany Dunajec i inne górskie rzeki zniszczyły olbrzymi szmat Podhala i ziemi krakowskiej.
* * *
Warta to nie Dunajec... Ale i ona — jak świadczy o tym samjej nazwa — płynie wartko. I umie ze zdradzieckim impetem występować z łożyska...
Wielodniowe deszcze podniosły — jak o tym donosiliśmy — jej normalny poziom. Onegdaj zarządzono stan alarmowy. Nad Wartą stanęła warta, ażeby, w miarę możliwości, uprzedzić ataki rzeki, ewentualnie zmniejszyć ogrom katastrofy.
W Prez. Narodowej w Sieradzu czuwano przez całą noc. Ostry dyżur trwał w Komitecie Partyjnym, MO, Komendzie Straży Pożarnej, w specjalnie powołanym do życia Komitecie Powodziowym. Sytuacja była niebezpieczna. Stan alarmowy ogłasza się tu przy poziomie 4.10 m, a w czwartek osiągnął on 4.46 m.
W zalanym wodą ośrodku sportowym czuwał m. in. stary strażnik wałowy Zygmunt Złobicki. Czuwał niespokojnie przez całą noc, bo...
— Bo, proszę pana — opowiadał mi — z wodą Warty to nie żarty! W roku 1940 pokazała ona co potrafi. Woda przelała się wtedy przez wały ochronne i zalała całe dzielnice, więc Olendry Duże i Małe, ul. Wierzbową, Porzecze itd. Pociągnęło to za sobą ogromne straty: w gruzy padły liczne domy, zniszczone zostały wielkie połacie ogrodów i gospodarstw rolnych. Stan wody podniósł się wczoraj jeszcze o 8 cm, ale myślę, że tym razem najgorsze już przeszło: że nie czeka nas katastrofa podobna do tej, jaka zniszczyła nas w roku 1940.
— A według pana, jakie należałoby przedsięwziąć środki, aby ewentualność tego rodzaju powodzi zmniejszyć do minimum? — zapytuję.
— Po prostu: poszerzyć tamy i wznieść przeciwpowodziowe wały wsteczne nad rzeką Żegliną.

* * *
Samochód redakcyjny zatrzymuje się w Dzierlinie.
Pola tamtejszej spółdzielni produkcyjnej, do której przytyka 8 ha stawów rybnych, przypominają w niektórych fragmentach Polesie w czasie roztopów.
Nad świeżo rozkopaną tamą wre praca. Migają łopaty i motyki. Walenty Król, przewodniczący spółdzielni ma strapiona minę:
— Spójrz pan, co się stało. Rzeka Myja wylała i zdewastowała tamy stawów. Ryby, nasze bogactwo, dosłownie rozpłynęły się po okolicznych polach i łąkach, zatopionych przez wodę. Straty wielkie! A dodajmy do tegzniszczenie pól ornych i łąk. Niestety, tego rodzaju wypadki przeżywamy tu raz wraz.
— A środki ochronne na przyszłość?
— Trzeba pomyśleć o lepszym zabezpieczeniu technicznym, a więc regulacji rzeki Warty oraz rzeki Myi na odcinku Dzierlin — Charłupia Małdo rzeki Warty.

* ★ *
Warta pod wsią Biskupice przypomina jezioro. Ofiarą powodzi padło 300 ha łąk. W gromadzie Włyń jeszcze gorzej. Przewodniczący tamtejszej Gromadzkiej Rady Narodowej Zygmunt Widelski bilansuje straty:
— Zalało około 500 ha łąk i, licząc pobieżnie, przeszło 100 ha ornego pola. Najwięcej ucierpiały wsie: Glinno, Dzierżązna, Włyń, Kamionacz, Grądy. Postawiliśmy na nogi straż pożarną, nad brzegiem czuwają stałe warty. Wczoraj odetchnęliśmy, ponieważ najwyższa fala minęła, niemniej czuwamy dalej. Trzeba by w przyszłości przeprowadzić regulację rzeki Niwki na odcinku Włyń — Kamionacz — Grądy. Wznieść wał od szosy Warta — Łódź do miejscowości Brodnica, co zabezpieczy dobrych kilkaset hektarów pól ornych i łąk...
* * *
...Warty czuwają również nad brzegami Widawki. Najwyższy poziom wody obserwowano tam w środę. Utonął wtedy w Zielęcicach 12-letni chłopak Siubczyński. Klęska powodzi dotknęła najbardziej wsie: Rębieszów, gdzie zatopiła ogromny szmat łąk i poligon, Restarzew Cmentarny, Szczerców i Podgórze przy ujściu Widawki do Warty, gdzie poziom wody podniósł się o 60 cm. ponad stan alarmowy.
W tej chwili — informują nas w Prez. RN w Łasku: katastrofę uważamy za zażegnaną, ale alarm trwa. A co trzeba zrobić w przyszłości, ażeby uniknąć podobnych niespodzianek? Uregulować rzekę na odcinku Widawa — Kalinowa — Ligota — Górki Grabieńskie.
* ★ *
...Wracamy do Łodzi. Nie jest tak źle, jak zapowiadało się! Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że kryzys minął. Ale te złe godziny wykazały dojrzałość władz społeczeństwa, które stanęło na poziomie, mobilizująwszystkie swoje siły do walki z powodzią. Okazuje się jednak, że aczkolwiek wiele bardzo wiele zrobiono już w tej dziedzinie, to jednak brzegi rzek woj. łódzkiego nie na wszystkich odcinkach zostały już należycie zabezpieczone. Tak więc dalsza ich regulacja staje się sprawą bardzo palącą.

M. JAGOSZEWSKI


Dziennik Łódzki 1968 nr 238


Dach na budynku spalił się również w Rembieszowie pow. Łask. Przyczyna — wady komina. Szkody ocenia się na ok. 5 tys. zł.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza