-->

poniedziałek, 27 maja 2013

Korablew

Zajączkowski:
Korablew -pow. pajęczański
1) 1340 kop. w MK XV w., MK 14 f. 395: Corablowo - na dok. sprzedaży sołectwa wsi Dubie (v.), wśród śwd. występuje Michael de C. 2) 1364 kop. w MK 1501-1506 r., MK 33 f. 272, por. W. MRPS III, 38 s. 190: Corablow - Kazimierz Wielki sprzedaje wójtostwo w Szczercowie (v.) Nicolao quondam de C. cmetoni. 3) 1370 kop. XIX w., TP 3344 f. 144, por. W. MRPS IV/3, 258 s. 358: Korablowo - Zemma, starosta sieradzki, zezwala Petro cmetoni de K. lokować Chrząstawę i sprzedaje mu jej sołectwo za 6 grz.
4) XVI w. Ł. I, 464-465: Corablow - villa, par. Restarzew, dek. szadkowski, arch. uniejowski. 5) 1496 P. 170: Corablyow - par. jw., pow. i woj. sieradzkie. 1511- 1518 P. 178: Corablow - jw. 1553-1576 P. 216: Korablow - jw. 6) XIX w. SG IV, 391: Korablew - kol. u zbiegu Widawki i Krasówki, par. jw., gm. Dzbanki, pow. łaski. 

Taryfa Podymnego 1775 r.
Korablów, wieś, woj. sieradzkie, powiat sieradzki, własność szlachecka, 19 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Koroblow, parafia restarzow (restarzew), dekanat szadkowski, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat szadkowski, własność: Domaniewski, podczasy.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Korablew, województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Sieradzki, parafia Restarzew, własność prywatna. Ilość domów 19, ludność 112, odległość od miasta obwodowego 4.

Słownik Geograficzny:  
Korablew,  kol. włośc. u zbiegu rz. Widawki z Krasówką, pow. łaski, gm. Dzbanki, par. Restarzew, zamieszkała po większej części przez niemców sekty anabaptystów; od Widawy 11 w. W 1827 r. było tu 19 dm., 112 mk.; obecnie ma 33 dm., 426 mk. (Łaski, Lib. ben. II, 464). Folw. K. podług wiadomości z r. 1866 rozległy mr. 38; młyn na prawach wieczysto-czynszowych. Wś K. os. 36, z grun. mr. 991; wś Krzyżówka os. 9, z grun. mr. 67.

Spis 1925:
Korablew, wś, pow. łaski, gm. Dzbanki. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 57. Ludność ogółem: 415. Mężczyzn 215, kobiet 200. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 320, ewangelickiego 88, mojżeszowego 7. Podało narodowość: polską 408, żydowską 7.

Wikipedia:
Korablew -wieś sołecka w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie bełchatowskim, w gminie Rusiec. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego

Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
KORABLEW par. Restarzew, p. bełchatowski, gm. Rusiec, osada u zbiegu rzek Widawki i Krasówki. wieś w 1866 roku miała 36 osad i 991 mg, folwark 38 mg, młyn wodny i wieś Krzyżówka 9 osad 67 mg. Dwór o 4 pokojach i dwu garderobach, młyn o dwu kołach. W 1824 własność Domaniewskich wraz z Sarnowem. (Pstrokoński 1816 II k.61, 1824 k. 252-60, SGKP t.4, s.391)

1992 r.

Gazeta Warszawska 1829 nr 211

Z powodu dnia 18 Czerwca 1829 roku nastąpioney śmierci Teodora Mniewskiego, właściciela różnych wierzytelności hypotecznych, iako to: 30,100 zł: Pol: na Dobrach Wodzieradach w Dziale IV. pod Nrem 2 pod lit: a. b. d. e; — 12,000 zł: Pol: i 1000 na Dobrach Mikołaiewicach w Dziale IV. pod Nrm 3 i 4 z prawem dzierżawy tychże Dóbr; — 10,000 zł: Pol: na Dobrach Krobanowie i przyległościach w Dziale IV. pod Nrm 12 z prawem zastawy wsi Osmolina; (...) — 1800 zł: Pol: na Dobrach Sarnowie i Korablewie w Działe IV. pod Nrm 3 lit: f;(...) otworzyło się postępowanie spadkowe, o którem po raz pierwszy donosząc podpisany, zawiadomia kogo to tyczec może, iż do przeniesienia własności tychże summ i praw, termin roczny, a w szczególe na dzień 9 Sierpnia 1830 roku w Kancellaryi Ziemiańskiey Województwa Kaliskiego iest przeznaczony. — Kalisz dnia 1 Sierpnia 1829 roku.
Rejent Kancel: Ziem: Woiew: Kaliskiego:
Franciszek Nowosielski.


Dziennik Powszechny 1833 nr 106

Ogłasza się wiadomość otwarcia spadku po niegdy Mikołaiu Domaniewskim, właścicielu dóbr Sarnowa i Korablewa, w Powiecie Sieradzkim położonych, na dniu 7 Lutego 1824 r. zmarłym, z wyznaczeniem półrocznego terminu na dzień 1 Października 1833 r. w Kancellaryi Ziemiańskiey podpisanego Reienta, celem zgłoszenia się osób prawo do spadku po tymże maiących, a w szczególności co do tytułu własności rzeczonych dóbr Sarnowa i Korablewa. w Kaliszu d. 5 Marca 1833 r. Mikołay Basiński R. K. Z. W. K.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1848 nr 269

(Ν. D. 4467) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Ogłasza się wiadomość otwarcia spadku po Salomonie Seelig Kara*, (…) co do kapitałów:           
20, złp. 2.000 z większéj summу 9,400 złp. w dziale IV. pod Nr. 8 na dobrach Korablewie Okręgu Sieradzkiego pochodzącej: 
(...) z wyznaczeniem półrocznego terminu na dzień 3 (15) Marca 1849 r. o godzinie 10 z rana tu w Kaliszu w méj Kancellaryi dla zgłoszenia się osób do spadku tego interessowanych pod prekluzyą dla niestawających.  
Kalisz dnia 12 (24) Sierpnia 1848 r.
M. Basiński.

*nieczytelne

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1850 nr 217

(N. D. 2822) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Ogłasza postępowanie spadkowe toczące się po osobach zmarłych:
1, po Korduli z Jadzewskich Maćkiewiczowéj jako wierzycielce summy rs. 1050 z procentem na dobrach Korablewie z Okręgu Sieradzkiego zahypotekowanéj;  
(...) Do ukończenia tych postępowań spadkowych termin w Kaliszu w Kancellaryi Ziemiańskiéj na dzień 19 (31) Grudnia r. b się wyznacza.  
Kalisz dnia 10 (22) Czerwca 1850 roku.
Nep. Wojciechowski.


Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1850 nr 285

(N. D. 5548) Pisarz Trybunału Cywilnego I. Instancyi Gubernii Warszawskiéj w Kaliszu.
Dobra ziemskie Korablew składające się z wsi i folwarku Korablew z pustkowia Krzyżówka, stanowiące jedne całość i gminę pod nazwiskiem gmina
KORABLEW
w Okręgu i Powiecie Sieradzkim Gubernii Warszawskiéj położone, Antoniego Masłowskiego w wsi Korablewie mieszkającego własne, na rzecz Adama Badowskiego byłego Lekarza Powiatu Sieradzkiego w M. Powiatowem Sieradzu zamieszkałego, zamieszkanie prawne u Franciszka Modrzejewskiego Patrona Trybunału w Kaliszu obrane mającego, protokułem Józefa Sikorskiego Komornika Trybunału w dniach 21 i 23 Sierpnia (2 i 4 Września) 1850 r., zdziałanym, na satysfakcyą summy rs. 1200, z procentem, i kary konwencyonalnéj rs. 200, na sprzedaż publiczną w drodze przymuszonego wywłaszczenia odbyć się mającą, zostały zajęte.
Uważając sposobem przybliżonym, rozległość dóbr tych Korablewa z przyległościami być może następna:
1. Płace pod zabudowaniami dworskiemi i podwórzem około morg 4.
2. Ogród owocowy dworski i ogrody warzywne morg 2.
3. Place pod zabudowaniami włościańskiemi i podwurza morg 10.
4. Grunta orne przez dwór obsiewane około morg 120.
5. Pastwiska morg 20. 6
6. Bór po większej części sosnowy morgów 60
7. Łąki dworskie morg 40.
8. Grunta orne i pastwiska w pustkowiu Krzyżówka przez czynszowników niestałych obsiewane morg 60.
9. Drogi, rowy, wygony oraz piaszczyste nieużytki morg 72.
10. Grunt i części boru przez dziedzica Masłowskiego na częściową kolonistom sprzedaż oddzielony i odznaczony morg 105.
11. Grunta, łąki i bór przez okupników czynszowych posiadane, obejmują włók 18 morg 15, razem rozległość ta wynosić może około włók 34 morg 28, miary Warszawskiéj którą redukując na miarę Rossyjską czyni dziesiatym 537, (z pominięciem dziesiętnych ułamkowych części).
Grunta orne należą do kl. III. IV. i V.
Czynszownicy okupni stali w Korablewie:
1, Ludwik Funtner; 2, Sebastyan Woźniak; 3, Kasper Makliński; 4,Kasper i Rozalia Pokorscy; 5, Bartłomiej Sukiennik; 6, Karol Vieross; 7. Tomosz Węgrzyński; 8, Bogumił Henke; 9, Michał Szindel; 10. Fryderyk Klingbeil: 11, Michał Mont; 12, Krysztof Szpringel; 13; Józef Madaliński; 14, Michał Zygler; 15, Andrzej Zygler; 16, Józef Dawid; 17, Jan Balcerzak,—i 18, Ludwik Vieross posiadający prawem wieczystej dzierżawy młyn wodny i grunt. Wszyscy czynszownicy ci płacą rocznie czynszu rs. 165.
Czynszownicy niestali w Korablewie:
Michał Schindel karczmarz.
W pustkowiu Krzyżówka:
1, Jan Sieciarek karczmarz; 2, Ludwik Hollenderek; 3, Fabian Gajdziński; 4, Maciej Mazurowski; 5, Maciej Skoczylas; 6, Maciéj Kucik; 7, Maciej Gajdziński; 8, Tomasz Skweres; 9, Dominik Moszyński, każdy z tych płaci czynszu rocznie po rs. 5 k. 35.
W dobrach tych żadnych fabryk ani zakładów niemasz. Znajdują się w dzierżawnem posiadaniu Andrzeja Masłowskiego, aż do czasu zapłacenia mu summy rs. 3900, hypotecznie ubezpieczonéj.
Inwentarze i porządki gospodarskie na gruncie znajdujące się są własne dzierżawcy Andrzeja Masłowskiego, i nie są do gruntu przywiązane.
Zabudowania dworskie w Korablewie:
1, Dwór drewniany o czterech pokojach. 2. Dom kuchnią zwany. 3, Dom na gorzelnią pobudowany. 4, Stodoła razem z spichrzem nowo przestawiona. 5. Stodoła druga stara. 6. Stajnia z wozownią. 7. Owczarnia zrujnowana. 8, Kurniki zarazem chlewy. Chałup włościańskich z należącemi do nich zabudowaniami jest razem 14, Czynszownicy okupni stali rozpoczęli budowę domów z których już jest sześć postawionych. Zabudowania w pustkowiu Krzyżówka; karczma o dwóch izbach z stajnią zajezdną i cztery chałupy włościańskie z zabudowaniami.
Szczegółowe opisanie dóbr tych, ilość wysiewów, opłacanych podatków, obejmuje powołany protokół zajęcia Komornika Sikorskiego, który w dniu 23 Sierpnia (4Września) 1850 r. Andrzejowi Masłowskiemu jako Wójtowi Gminy Korablewa i ustanowionemu Dozorcy w dniu 24 Sierpnia (5 Września) tegoż roku Karolowi Kleszczyńskiemu Pisarzowi Sądu Pokoju Okręgu Sieradzkiego doręczony, w dniu 15 (27) Września tegoż roku do księgi wieczystéj dóbr Korablewa wniesiony, w dniu 18 (30) Września tegoż samego roku w księdze zaregestrowań Pisarza Trybunału w Kaliszu wpisany został.
Sprzedaż dóbr tych Korablewa z przyległościami odbędzie się na publicznéj audyencyi Trybunału Cywilnego Pierwszej Instancyi Gubernii Warszawskiej w Kaliszu, w miejscu zwykłych posiedzeń tegoż Trybunału.
Warunki pod jakiemi sprzedaż ta odbytą zostanie, tudzież zbiór objaśnień, przejrzane być mogą w biurze Pisarza Trybunału w Kaliszu, i u Franciszka Modrzejewskiego Patrona sprzedaż popierającego.
Pierwsze ogłoszenie warunków przedaży i zbiór objaśnień na audyencyi Publicznej Trybunału Cywilnego Pierwszej Instancyi Gubernii Warszawskiej w Kaliszu w dniu 31 Października (12 Listopada) 1850 roku. o godzinie 10 z rana nastąpiło, drugie dnia 14 (26) Listopada t. r. a trzecie w dniu 28 Listopada (10 Grudnia) r. b odbyło się росzem termin do temczasowego tych dóbr przysądzenia na dzień 10 (22) Stycznia 1851 r. godzinę 10 z rana wyznaczony został. Extrahent Badoski podaje za dobra Korablew rs. 7660.
Wojciech Śliwiński, Pisarz.

Dziennik Warszawski 1865 nr 156

(N. D. 3090) Dyrekcja Szczegółowa Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Gubernji Warszawskiej w Kaliszu.
Podaje do powszechnej wiadomości, iż na zasadzie art. 7 postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego, z d. 28 Czerwca (10 Lipca) 1860 r. i upoważnień przez Dyrekcją Główną Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego udzielonych, następujące dobra ziemskie za zaległość w ratach Towarzystwu należnych, wystawione są na pierwszą sprzedaż przymusową przez licytacją publiczną w mieście Kaliszu w pałacu Sądowym przy ulicy Józefiny w Kancelarjach hypotecznych poniżej wymienionych.
Termin przedaży dnia 4 (16) Marca 1856 roku.
15. Korablew, z wszystkiemi przyległościami i przynależytościami w Okręgu Sieradzkim położone, raty zaległe w chwili zarządzenia przedaży wynoszą sr. 166 k. 1, vadjum do licytacji rs. 750, licytacja rozpocznie się od sumy rs. 4,166 k. 25, przed Rejentem Kanc. Ziem. Emiljanem Ordon. Termin przedaży dnia 5 (17) Marca 1865 roku.
Sprzedaże wzmiankowane odbędą się w terminach powyżej oznaczonych poczynając od godziny 10 z rana w obec delegowanego Radcy Dyrekcji Szczegółowej, gdyby zaś Rejent przed którym sprzedaż ma się odbywać był przeszkodzony, licytacja odbędzie się w jego Kancelarji przed innym Rejentem który go zastąpi, wreszcie uprzedza Dyrekcja Szczegółowa, iż gdyby w terminie do sprzedaży oznaczonym przypadła bądź uroczystość galowa, bądź święto kościelne, sprzedaż przez odroczenie odbędzie się w dniu następnym.
Warunki licytacyjne są do przejrzenia w właściwych księgach wieczystych i w biurze Dyrekcji Szczegółowej.
Kalisz dnia 11 (23) Maja 1865 roku.
Prezes Chełmski
Pisarz, Roman Bierzyński.

Dziennik Warszawski 1868 nr 237

N. D. 6991. Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Po śmierci:
2. Antoniego Masłowskiego właściciela dóbr Korablewa z Okręgu Sieradzkiego.
(...)  otworzyły się spadki; do uregulowania których termin na dzień 29 Kwietnia (11 Maja) 1869 roku przed sobą w Kaliszu wyznaczam.  
Kalisz d. 15 (27) Października 1868 r.
Zenon Łopuski.

Gazeta Sądowa Warszawska 1874 nr 41

KRONIKA KRYMINALNA. Czy legitymujący się do spadku na skutek ogłoszenia postępowania spadkowego dopuszcza się oszustwa, jeśli posiada wiadomość, że kto inny ma lepsze do nieruchomości spadkowej prawa? (Cechy oszustwa kryminalnego, art. 1173 K. K.) W r. 1850 dobra Korablew w okręgu Sieradzkim, stanowiące własność Antoniego Masłowskiego, zajęte zostały przez Towarzystwo Kredytowe Ziemskie na subhastacyę, i o tém w wykazie hipotecznym uczyniono zastrzeżenie. Następnie w r. 1865 dobra te zostały powtórnie zajęte; lecz zajęcie to równie jak i poprzednie nie miało żadnego skutku, i ostrzeżenie o zajęciu zostało z wykazu wykreślone. W dniu 24 Września (6 Października) 1868 roku uczyniono w wykazie wzmiankę o toczącém się postępowaniu spadkowém z powodu śmierci jawnego w wykazie właściciela, wzmiankowanego Masłowskiego, w r. 1852 nastąpionej. Na skutek ogłoszenia takiego postępowania Władysław Biestrzykowski, szlachcic, b. kancelista sądu Popraw. Kaliskiego, stawił się w d. 1 (13) Maja ]869 r. przed rejentem Lopuskim, i udowodniwszy swe prawa do spadku, jako wnuk Masłowskiego, domagał się przepisania tytułu własności rzeczonych dóbr na jego imię. Wydział hipoteczny, znajdując żądanie Biestrzykowskiego uzasadnioném, przychylił się do jego wniosku. Na téj podstawie B. zezwolił w d. 18 (30) Lipca t. r. na podniesienie przez Towarzystwo Kredytowe, z przyznanego wynagrodzenia likwidacyjnego, przypadającéj temuż Towarzystwu summy 2,500 rs. Wkrótce potem B. podniósł pozostałe po zaspokojeniu wierzycieli dwie summy w listach likwidacyjnych, 904 rs. 18 i pół kop. i 600 rs. Po upływie niejakiego czasu obrońca Rajmund Masłowski stawił się w kancellaryi hipotecznéj, i w imieniu Emanuela Myszkowskiego, przedstawiając wyrok adjudykacyjny Trybunału Kaliskiego z d. 19 Czerwca (1 Lipca) 1857 r., przysądzający Myszkowskiemu własność Korablewa, domagał się uznania Myszkowskiego za właściciela tych dóbr. Zarazem obrońca objaśnił, że B. niewłaściwie wszedł do wykazu jako właściciel. Z tego powodu Prezydujący w wydziale hipotecznym, donosząc o stanie rzeczy Prezesowi Trybunału pod d. 14 (26) Marca 1871 r. oświadczył iż należy przypuszczać, że czyn B. jest przestępstwem i że kwestya co do własności dóbr jest wątpliwą, tembardziej, że wyrok adjudykacyjny nie wręczony komu należy i nie uprawomocniony. Powodowany takim raportem Trybunał wywołał pociągnięcie B. do odpowiedzialności karnéj w zarzucie oszustwa. *)
*) W uzupełnieniu treści sprawy niezbytecznem będzie nadmienić, że z księgi wieczystej dóbr Korablew i złożonych do niéj dowodów okazuje się, że Myszkowski, pozyskawszy wyrok adjudykacyjny w r. 1857, wyjął takowy dopiero w d. 1 (13) Kwietnia 1860 r„ a objawił go w hipotece dopiero w d. 27 Stycznia (8 Lutego) 1871. Jeszcze przed podniesieniem wynagrodzenia likwidacyjnego przez Biestrzykowskiego, lecz już po wylegitymowaniu się tegoż do spadku, M. doręczył ów wyrok nie B., lecz poprzedniemu właścicielowi od 17 lat zmarłemu, a następnie Andrzejowi Masłowskiemu, który nie był sukcesorem, lecz tylko wierzycielem. Aż do daty objawienia praw swych do własności M. przez lat 12 ukrywał te prawa i występował ciągle w charakterze wierzyciela, jako to: w r. 1801 czyni ostrzeżenie, iż aktem z d. 22 Sierpnia (3 Września) 1861 r. dobra pociągnięte zostały do Towarzystwa Kredytowego; w d. 14 (26) Czerwca 1867 r. nabywa wierzytelności hipoteczne Jakubsona; aktem z d. 8 (20) Marca 1868 r. nabywa wierzytelność Grykosińskiego; wnioskiem z d. 26 Marca 7 Kwietnia) 1868 r., zgadza się na wykreślenie służących mu ewikcyi na Korablewie; aktem z d. 15 (27) Kwietnia t. r. żąda wypłacenia swéj wierzytelności listami likwidacyjnemi po cenie nominalnéj, i wyraźnie oświadcza, że wpływ właściciela przy téj czynności nie jest potrzebny. Widocznie więc M. wolał występować jako wierzyciel i w tym charakterze podnieść summę 5,100 rs. nie wiele niższą od szacunku za dobra te w ilości 5,600 rs. postąpionego, w którym mieściła się pożyczka Tow. Kred. 2,435 rs. Prócz tego okazuje się, że, wbrew poniżéj zamieszczonemu twierdzeniu M., nieopłacał rat Towarz. Kred., ani też korzyści z propinacyi nie ciągnął, gdyż wedle umowy na d. 31 Maja (12 Czer.) 1852 r:, przez ówczasowego właściciela Korablewa, Masłowskiego z czynszownikami zawartej, pierwszy ustąpił ostatnim całkowicie propinacyę za summę rs. 2490, która przekazaną została Towarzystwu Kredytowemu; z oświadczenia zaś delegowanego Radcy Tow. Kred. przy akcie w r. 1861 zeznanym, należało się Towarzystwu tylko 77 rs. 19 kop. zaległości. W końcu nadmienić wypada, że twierdzenie M., jakoby objął w posiadanie Korablew po wyroku adjudyk. niezgodne jest z istotą rzeczy, gdyż objęcie mogło nastąpić prawnie tylko przeciw wiadomemu z wykazu właścicielowi lub kuratorowi. (Red.) Prokurator Sądu kryminalnego domagał się skazania B. z mocy art. 1186 i 1160 ust. 3 K. K . na zesłanie na mieszkanie do gubernii Tomskiej z zamknięciem na rok jeden, opierając się na tém: że ojciec obwinionego i siostra tegoż Stefania Mikołajewska oświadczyli, że upoważnili B. do podania siebie za wyłącznego spadkobiercę, i że wiedzieli o nabyciu Korablewa przez Myszkowskiego; że Andrzej Masłowski, zeznał, iż podsądny, jako 12 letni chłopiec w 1857 r. mógł słyszeć o nabyciu dóbr tych przez Myszkowskiego, a później prawdopodobnie dowiedział się o tém dokładniej; że nawet obwiniony sam przyznaje, iż słyszał od swéj matki o wystawieniu Korablewa na sprzedaż przez wierzyciela Badowskiego; że wiedząc o nabyciu dóbr przez Myszkowskiego, w złym zamiarze pozyskał przepisanie na siebie tytułu własności i zdołał ze szkodą M. podnieść część wynagrodzenia likwidacyjnego; że dowodem złéj wiary B. jest to, iż pozyskawszy tytuł własności, do dóbr nie zajrzał, nie ustanowił zarządu, nie dopytywał się o dochody i nie troszczył się o uiszczanie rat Towarzystwu Kredytowemu, a musiał wiedzieć z wykazu o konieczności takiego uiszczania; że po wykryciu takiego postępowania, czując 1 swą winę, z obawy odpowiedzialności uciekł za granicę. Sąd Kryminalny, stawiając zarzut oszustwa B., uwolnił go z § 409 O. K. P. z tych zasad: że poczytanie przestępstwa B. zależy od rozwiązania pytania, czyli B. istotnie wiedział o nabyciu dóbr przez M.; że okoliczności śledztwa wspierają do pewnego stopnia tłómaczenie obwinionego, iż on działał w dobréj wierze, i że M., pomimo ogłoszenia postępowania spadkowego, nie postarał się o wręczenie wyroku adjudykacyjnego i przepisanie na siebie tytułu własności; że i twierdzenie obwinionego,-iż nie miał potrzeby zjeżdżać na grunt Korablewa i ustanawiać zarząd, gdyż dobra te przeszły całkowicie do włościan, i że jedyną korzyść dla właściciela przedstawiało wynagrodzenie likwidacyjne,—jest prawdopodobném; że gdyby obwiniony wydalił się za granicę dla uniknienia odpowiedzialności w sprawie niniejszej, toby dobrowolnie do kraju nie wrócił. Na skutek apellacyi Prokuratora, Sąd Appellacyjny wyrokiem z d. 19 Lutego (3 Marca) 1S73 r. wyrok I Instancyi uchylił, i wnioski prokuratora podzielając, skazał B. z powołanych przepisów prawa na mieszkanie w gubernii Tomskiej z zamknięciem na rok 1. Przy rozstrząsnieniu sprawy w Senacie, z odwołania się B., Pomocnik Naczel. Prokuratora Budziński przedstawił co następuje: Dla należytego wyjaśnienia natury dochodzonego czynu, przedewszystkiem wypada zwrócić uwagę na istotne cechy i granice oszustwa wedle zasad obowiązującego kodeksu. Podług określenia art. 1173 K. K. oszustwem jest zagarnięcie cudzéj ruchomej własności za pomocą podstępu. Z takiego określenia wypływa, że sądy niższych instancyj nielegalnie i dowolnie podciągnęły pod oszustwo czyn, bezpośrednio zwrócony przeciw nieruchomości, którą wyraźnie prawodawca wyłączył z rzędu przedmiotów oszustwa. Przyczyną takiego wyłączenia było to, że redaktorowie znajdowali bardziéj odpowiedniém wskazać osobno podstępne działania względem nieruchomości jako przestępstwo sui generis. Ztąd w rozdziale o przestępstwach przeciwko umowom w art. 1208 prawo przewiduje podstępną sprzedaż nieruchomości, sprzedacéj już komu innemu; daléj art. 1212 przepisuje karę aa wydzierżawienie cudzéj nieruchomości przez osobę, nie mającą do tego prawa. Art. zaś 1680 K. K. Cesarstwa przewiduje podstępne przywłaszczenie cudzéj nieruchomości przez czasowego jéj posiadacza. Lecz wedle wyjaśnienia, zamieszczonego w tablicy porównawczej projektu K. K, dla Królestwa z K. K. Cesarstwa, art. ten nie został zamieszczony w pierwszym z tych kodeksów z powodu, że takie przestępstwo, obok istniejącego w tutajszym kraju porządku hipotecznego i jawności hipotecznéj, nie może mieć miejsca. Jednakże, gdyby nawet, wbrew duchowi powołanego art. 1173 i zamiarowi prawodawcy, można było rozszerzyć pojęcie oszustwa i na podstępne czyny względem nieruchomości; to pytamy się, czyli w czynie obwinionego istnieją konieczne warunki oszustwa? Do takich warunków, wedle określenia tego przestępstwa, należą: osiągnięcie nieprawnej korzyści, wyrządzenie drugiemu szkody i użycie w tym celu podstępu. Ten ostatni warunek stanowi, jak słusznie uważają redaktorowie kodeksu (motywa do art. 2107, zgodnego zupełnie z art. 1173 K. K. dla Król.), cechę wyłącznie właściwą oszustwu, takie określenie podstępu w oszustwie daje możność odróżnić z łatwością to przestępstwo od wszystkich innych sposobów zagarnięcia lub przywłaszczenia cudzéj własności. Tym sposobem z samego określenia art. 1173 i z motywów prawa okazuje się, że dla bytu oszustwa konieczném jest czynne działanie w przeistoczeniu lub ukryciu prawdy, zmierzające do wywołania w poszkodowanym, lub w osobie, znajdującej się w czasowém, legalném posiadaniu cudzéj rzeczy, mylnego wyobrażenia, które skłania osoby te do spełnienia lub zgodzenia się na czynność, naruszającą ich prawa majątkowe. Ztąd wynika, że między czynem oszukującego i błędném wyobrażeniem oszukanego, powinien istnieć związek przyczynowy, i źe następstwem takowego jest korzyść po stronie pierwszego, i strata po stronie drugiego. Takiem pojęciem podstępu, stanowiącego główną wyróżniającą cechę oszustwa, należy się kierować przy ocenieniu zarzutu oszustwa w każdym danym przypadku. Lecz przed przystąpieniem do zastosowania takiego poglądu do obecnéj sprawy, może nie będzie zbyteczném zwrócić uwagę na konsekwentne przeprowadzenie takiego zapatrywania przez departament kassacyjny Cesarstwa, zwłaszcza, że jurisprudencya X departamentu nie mogła w materyi téj należycie ustalić się z powodu, że sprawy o oszustwo, ze względu na grożące za takowe kary przychodzą pod rozpoznanie tegoż departamentu bardzo rzadko, i zwykle tylko wówczas, gdy o czyn taki są obwinione osoby klas uprzywilejowanych. Departament kassacyjny, trzymając się ściśle definicyi prawnej oszustwa, za istotną jego cechę uważa użycie podstępu dla zagarnięcia cudzéj ruchomej własności,—podstępu, skutkiem którego prawny posiadacz zgadza się na wydanie takiej własności oszukującemu, sądząc, że ten ma do otrzymania jéj prawo, lub też, uważając takie wydanie za korzystne, w skutek fałszywie udzielonych przez oszukującego wiadomości (N. 67 z r. 1869). Dla istoty zaś oszustwa nie dosyć uznania, źe oskarżony jest winien jakiegokolwiek podstępu; lecz konieczném jest nadto, żeby podstęp był użyty przez obwinionego, jako środek zagarnięcia cudzych rzeczy, pieniędzy lub innéj ruchoméj własności (N. 885 z r. 1868). Jeżeli zaś otrzymanie takiéj własności nie było poprzedzone przez podstęp; to, chociażby takowa nieprawnie przywłaszczoną została; pomimo to to czynie tego rodzaju nie można upatrywać cech jakiegokolwiek przestępstwa (N. 852 z r. 1871). Również i bezzasadna akcya cywilna, chociażby i w złéj wierze wytoczona, stanowi tylko powód wywołania sporu sądowego, ale nie posiada cech oszustwa kryminalnego (N. 609 z r. 1869). Dla tego, uznając czyją akcyę za bezzasadną, sąd nie może na téj zasadzie uważać powoda za winnego zamiaru otrzymania powtórnéj zapłaty z pomocą podstępu kryminalnego (N. 146 z roku 1870).—Obecnie, gdyby nawet przypuścić to, co jak wyżéj nadmieniono, wedle poglądu prawodawcy jest niemożliwém, a mianowicie, że przedmiotem oszustwa może być i nieruchomość, pytamy się: czyli można upatrywać w czynie obwinionego najistotniejszą cechę oszustwa, a mianowicie podstęp, lub też wykrętne zabiegi względem Myszkowskiego, z którym, jak to on sam przyznaje, obwiniony nie miał bezwarunkowo żadnych, ani bezpośrednich, ani za pośrednictwem innych osób, stosunków? Czy obwiniony przedsiębrał jakiekolwiek czyny, zmierzające ku wzbudzeniu w Myszkowskim mylnych wyobrażeń dla skłonienia go do czynności, zrządzającej mu szkodę? Czy istnieje jakikolwiek związek między dochodzeniem, przypuśćmy, w złéj wierze spadku przez obwinionego, a niedbalstwem, łub innemi okolicznościami, które skłoniły M. do nieobjawienia swych praw w wykazie hipotecznym stosownie do art. 128 Ust. Hip. w czasie postępowania spadkowego, lub też niemożnością M. zrobienia użytku z wyroku adjudykacyjnego z powodu niewykonania w ciągu 12 lat wymaganych tymże formalności? O takim przyczynowym związku nawet mowy być nie może: gdyż żaden podstęp względem M. nie poprzedził czynności B., mających na celu wyjednanie przepisania na niego tytułu własności. Obwiniony pod względem formalnym działał zupełnie legalnie stawił się na skutek dwukrotnych w ciągu 6 miesięcy ogłoszeń w pismach publicznych, wzywających sukcessorów; dowiódł praw swoich do spadku, i uznany został w myśl art. 129 Ust. Hip. za wyłącznego właściciela dóbr Korablew. Obwiniony działał zgodnie z zasadami jawności hipotecznej. A chociażby nawet wiedział o nabyciu Korablewa przed 12 laty przez Myszkowskiego, pomimo to czyn B. świadczyłby tylko o jego złéj wierze w pozyskaniu wpisu w dziale II wykazu, skutkiem przychylnej dla niego decyzyi wydziału hipotecznego; lecz czyn taki nie mógłby posiadać cech przestępstwa, a tylko znaczyłby to samo co akcya w złéj wierze wytoczona i ulegałby jedynie sankcyi, art. 21 Ust. Hip. wskazanej. Nie można także utrzymywać, że obwiniony użył podstępu względem wydziału hipotecznego: gdyż wydział nie działał jako wyobraziciel praw Myszkowskiego; przytem obwiniony nie używał żadnych wykrętnych zabiegów względem tegoż wydziału. Nakoniec nie można uważać, że wydział hipoteczny, zezwalając na przepisanie własności Korablewa na B., znajdował się w błędzie: gdyż zadanie wydziału tego nie polega na wykryciu z urzędu, kto ma najlepsze do nieruchomości prawo, lecz tylko na rozstrzygnieniu, kto ze zgłaszających się w terminie na skutek ogłoszenia postępowania spadkowego powinien być uznany za właściciela, témbardziéj że mający lepsze prawa mogą z takowemi wystąpić i po upływie tego terminu stosownie do art. 131 Ust. Hip. Jeśli nawet obwiniony działał w złéj wierze, przyczyniło się do tego niewłaściwe postąpienie wydziału hipotecznego, który nakazał wykreślić z wykazu ostrzeżenie o zajęciu, nie przekonawszy się, czyli zajęcie to miało skutek i jaki, mianowicie też, nie zażądawszy od strony interessowanéj świadectwa Pisarza Trybunału, wyjaśniającego tę okolliczność. *) 

*) Z powodu takiego postąpienia wydziału hipotecznego, Kommissya Sprawiedliwości w reskrypcie z d. 27 Listopada (9 Grudnia) 1872 r. N. 4198, de wszystkich Trybunałów wydanym, uznała, że B. nie zostałby zapisany w wykazie, jako właściciel, gdyby wydział hipoteczny ściśle zastosował się do przepisu art. 692 K. P. S., wedle którego dłużnik od dnia doręczenia zawiadomienia o zajęciu nie może zbywać nieruchomości: a zatém B. nie był mocen podnieść wynagrodzenia likwidacyjnego, wyobrażającego szacunek za uwłaszczone grunta włościańskie, dopóki wzmianka o zawiadomieniu właściciela o zajęciu, sposobem zastrzeżenia lub ostrzeżenia ujawniona, nie została wykreśloną. (Red.)

Sądy niższych instancyj, odnosząc czyn podsądnego do oszustwa, widocznie pomięszały pojęcie złéj wiary w czynnościach cywilnych z oszustwem kryminalném, i tym sposobem dowolnie granice ostatniego rozszerzyły, pomijając z uwagi, że zarzuty należy oceniać nie z punktu widzenia życia społecznego, a na zasadzie rozporządzeń prawa, témbardziéj, że poglądy życia i prawa nie zawsze są zgodne, i że istnieją czyny, nie tylko świadczące o złéj wierze, lecz nawet w wysokim stopniu niemoralne, których jednak skarcenie prawodawca z rozmaitych pobudek uważał za niemożliwe lub za nie odpowiednie. Na tém, zdaje się, należałoby skończyć rozstrząśnienie obecnej sprawy. Lecz na przypadek, gdyby Senat powyższego zapatrywania nie podzieli'', wypada rozwiązać pytanie: przypuszczając, że przypisywany B. zarzut stanowi przestępstwo, i może być uważany za oszustwo, czyli istnieją dowody winy podsądnego? Jednakże przed rozwiązaniem tego pytania nastręcza się kwestyą przesądzająca, a mianowicie: czy w danym razie nie należy postąpić wedle przepisu ustępu 2 art. 43 Ust. Przech. i wstrzymać się z rozpoznaniem sprawy karnéj do ostatecznego wyrzeczenia przez sądy cywilne co do tego, kto ma być uważany za właściciela Korablewa, co właśnie stanowi kwestyę przesądzającą sprawę karną. W saméj rzeczy obecnie obwiniony musi być uważany za prawnego właściciela Korablewa, dopóki Myszkowski nie udowodni, że ma lepsze prawa i nie postara się o przepisanie na siebie tytułu własności. Gdy zaś M. nie dopełnił formalności, prawem wymaganych po zapadnięciu wyroku adjudykacyjnego, i gdy wyrok ten 1 nie został uprawomocniony; słusznie więc wydział hipoteczny znajdował, że kwestyą własności Korablewa jest wątpliwą. Można zatém powątpiewać i o tém, czy M. zdoła w drodze sporu z B. udowodnić, że ma lepsze od B. prawa. Jeżeli zaś M. nie potrafi tego dopiąć, to B. pozostanie prawnym właścicielem Korablewa, co stanowiłoby uderzającą sprzeczność ze skazaniem B. na drodze karnéj przed ostatecznem rozstrzygnięciem sprawy cywilnej. Tym sposobem, przypuszczając nawet możliwość pociągnięcia obwinionego do odpowiedzialności za oszustwo, niepodobna wbrew wskazanemu przepisowi Ustawy Przechodniej przystępować do wydania wyroku, zanim spór o własność w drodze cywilnej stanowczo rozstrzygnięty nie zostanie. Jednakże, usuwając na chwilę tę uwagę, powróćmy do postawionego powyżéj pytania: przypuszczając możliwość stawienia zarzutu oszustwa, czy możemy w danym razie upatrywać istnienie dowodu spełnienia takiego czynu przez B.? Pytanie to ze względu na okoliczności sprawy redukuje się do tego: czy śledztwo wykryło, że obwiniony działał w złéj wierze? Obwiniony oświadcza, że działał jawnie, nie wiedząc o prawach przez M. nabytych; że w dobrej wierze zgłosił się ze swemi prawami do spadku na skutek wezwań urzędowych i ogłoszenia w Dzienniku Warsz. o przyznaném jego dziadowi wynagrodzeniu likwidacyjném. Zdaniem B. Myszkowski sam winien, że nie wręczył wyroku adjudykacyjnego jego matce lub jemuł jako prawym następcom jawnego z wykazu właściciela. Obwiniony nie szukał dochodów z majątku, ho wiedział, że wszystkie grunta przeszły do włościan i mógł liczyć tylko na wynagrodzenie likwidacyjne. Szwagier matki obwinionego Myszkowski, jak wiadomo podsądnemu, zarządzał tym majątkiem i przysyłał dochody matce, aż do jéj śmierci, w r. 1863 nastąpionéj. Po ogłoszeniu obwinionemu wyroku I instancyi, tenże przywiódł, że M., nabywszy wierzytelność hipoteczną Badowskiego, stał się zarazem dzierżawcą, i prawa jego jako dzierżawcy, objawione w dziale III, były wykreślone na żądanie obwinionego przy otrzymaniu wynagrodzenia likwidacyjnego. Rozbierzmy teraz pobudki wyroku Sądu Appellacyjnego, jakoby obalające tłómaczenie obwinionego: 1-a poszlaka: Obwiniony dowiódł prawa swoje do nieruchomości, chociaż takowe służyły i jego ojcu, dwóm siostrom i bratu. Jednakże takie działanie nie zawiera w sobie nic bezprawnego, w szczególności w obec powołanego wyżéj art. 131 Ust. Hip. i nie ma żadnego związku z uczynionym obwinionemu zarzutem. Obok tego ojciec i siostra podsądnego oświadczyli, że zgodzili się na to, aby on jeden wystąpił, jako wyłączny sukcesor. 2-a poszlaka: Dwaj ci świadkowie podali, że wiedzieli o nabyciu Korablewa przez Myszkowskiego jeszcze za życia podsądnego; wuj zaś tegoż, obrońca Andrzej Masłowski podał, że obwiniony, mając wówczas lat 12, mógł wiedzieć o tém, a następnie niewątpliwie o tém się dowiedział. Z zeznań tych, zdaniem Sądu Appell., okazuje się, że obwiniony, legitymując się do spadku, wiedział o nabyciu Korablewa przez Myszkowskiego, zwłaszcza, że sam przyznaje, że wiedział o zajęciu, dopełnioném przez Badowskiego i o poprzednim zarządzie Korablewa przez Myszkowskiego. Tu widocznie Sąd Appell. pomieszał dwa różne pojęcia, możliwości i rzeczywistości. Zapewne, że z powyższych okoliczności można wyprowadzić przypuszczenie, ale nie stanowczą pewność, iż obwiniony mógł wiedzieć o nabyciu Korablewa przez Myszkowskiego. 3-a poszlaka: Obwiniony nie żądał zdania rachunku z zarządu Korablewa, a wiedział przecież, że ktoś spłaca raty Towarzystwa Kredytowego, gdyż inaczéj majątek byłby wystawiony na sprzedaż; a zatém obwiniony działał świadomie na szkodę Myszkowskiego, i twierdzenie* obwinionego, iż on nie zajrzał do majątku, jaka nie przynoszącego dochodu, widocznie jest kłamliwe. Okoliczności te nie wymagają rozbioru, jako stanowiące tylko część składową poprzedniéj poszlaki. 4-a poszlaka: Obwiniony uznał swą winę, skore po wykryciu jego przestępstwa, unikał stosunków z Myszkowskim i uciekł za granicę: dowodem tego jest list do ostatniego pisany. Lecz wątpliwa, czy można wydalenie się obwinionego za granicę poczytywać mu za poszlakę, skoro z raportu Prezesa wojennej śledczej kommissyi okazuje się, że obwiniony powrócił z zagranicy dobrowolnie. Prócz tego dochodzony zarzut uczyniony został B. przez wydział hipoteczny w d. 14 (26) Marca 1871 r.; obwiniony zaś wydalił się dopiero w d. 5 (17) Maja t. r. Nakoniec wzmiankowany list, w którym B. pisze do Myszkowskiego, że nie ma zamiaru wchodzić z nim w układy, skoro Myszkowski wystąpił na drogę sądową, list ten służy tylko na poparcie twierdzenia B., iż M. żądał od niego 600 rs.; lecz nie dowodzi bynajmniéj, aby B. wydalił się za granicę dla uniknienia odpowiedzialności. 5-o poszlaka: Wzmiankowane oświadczenie obwinionego przy ogłoszeniu mu wyroku I instancyi widocznie jest kłamliwe i sprzeczna z poprzedniem tłómaczeniem się tegoż. Pytamy się: na jakiéj zasadzie Sąd Appell. uważa to oświadczenie za kłamliwe, skoro po zasiągnięciu wiadomości z wydziału hipotecznego, byé może okazałoby się, że M. figurował w wykazie jako dzierżawca. Zresztą to motywum wyroku trudno zrozumieć, gdyż z drugiej strony Sąd Appel. takie, zdaniem jego, kłamliwe oświadczenie jednocześnie uważa za dowód, iż obwiniony wiedział o nabyciu Korablewa przez Myszkowskiego. 6-a poszlaka-. Obwiniony, pracując w Trybunale i u rejentów, miał sposobność należytego obeznania się ze stanem interesu spadkowego. To domniemanie możliwości otrzymania wiadomości o okolicznościach, dotyczących Korablewa, a nie znajdujących się w wykazie, oparte zostało jedynie na tém, że, wedle oświadczenia prezydującego w wydziale hipotecznym, obwiniony poprzednio pracował u rejentów i był aplikantem w Trybunale Kaliskim. Trudno takie domniemanie uważać za poszlakę, tém bardziej, że o istotném położeniu rzeczy można było dowiedzieć się tylko na gruncie, dokąd obwiniony uważał za zbyteczne się udać, licząc tylko na wynagrodzenie likwidacyjne. Takie oświadczenie^ obwinionego może być rzetelném, zwłaszcza, że z uwagi na sprzeczne zeznania Myszkowskiego, trudno przywiązywać wiarę do jego słów i uważać, że on ciągnął jakie korzyści z majątku. Tak M. w pierwszém swojém zeznaniu utrzymuje, że prowadził w Korablewie gospodarstwo;— w drugiém, że dochód z Korablewa ograniczał się do czynszów, które od r. 1864 on przestał pobierać;—nareszcie w trzeciém, że ciągnął dochód z propinacyi i pobierał czynsz od młynarza, lecz z praw tych korzystał po za obrębem majątku, a przytém ujawniał swe prawo własności tém, że spłacał raty Towarzystwa Kredytowego. Rozebrawszy w ten sposób znaczenie wszystkich okoliczności, z mocy których Sąd Appell. skazał B. na karę art. 1186 i ust. 3 art. 1160 K. K. przepisaną; wypada nadmienić, że Sąd ten nie mógłby uznać, że zarzut jest udowodniony, gdyby dopełnił swego obowiązku, a mianowicie, gdyby zamiast gołosłownego oświadczenia, iż istnieje dowód ze zbiegu poszlak, wskazał przepisy, określające doniosłość każdej z powyższych poszlak, oraz wzajemny ich stosunek. Dopełniając tego, co pominął Sąd TI instancyi, przekonywamy się: że 1-a poszlaka nie ma żadnego prawnego znaczenia; że 2-a i 3-a, razem wzięte, w myśl § 401 O, K. P. stanowi bezpośrednią poszlakę; że 4-ą poszlakę osłabia przeciwna jéj okoliczność odpowiednio do § 406 t. p .; że 5-ą zbija sam Sąd w témże samém motywum; i że 6-a poszlaka w duchu §§ 398—401 t. p. nie stanowi bezpośredniej poszlaki. Tym sposobem śledztwo wykryło tylko jedną taką poszlakę; tymczasem § 401 t. p. wymaga dla dowodu ze zbiegu okoliczności, aby istniało kilka zgodnych bezpośrednich poszlak, a nadto poszlaka posiłkowa, polegajaca na złej konduicie podsądnego, o któréj nie ma żadnego w aktach dowodu. A ponieważ prawodawca w art. 8 Najwyż. Ukazu z d. 30 Sierpnia (11 Września) 1864 r. opatrzył sędziego tak rozległą władzą, iż tenże może wedle swego uznania uwolnić od kary nawet i wówczas, gdyby w myśl §§ 405 i 406 O. K. P. istniał dowód ze zbiegu poszlak; widoczna więc, że prawodawca pragnął, aby odtąd sędzia z większą, jak pierwej oględnością materyały takiego dowodu oceniał. Z powyższego okazuje się, że gdyby można .stanąć na punkcie zapatrywania się sądów na naturę zarzutu; to wypadałoby przełożyć wyrok I inątancyi' nad wyrzeczenie Sądu Appell. Lecz z powodu nie możności podzielenia takiego zapatrywania, wypada powrócić do wypowiedzianego na początku zdania, że czyn obwinionego, chociażby nawet dopełniony był w złéj wierze, miałby tylko znaczenia, równe nie sumiennemu wystąpieniu z akcyą cywilną. Z tych powodów wnioskodawca znajdował, iż obwiniony winien być uwolniony od odpowiedzialności z art. 97 K. K. dla niebytu przestępstwa. Senat, wyrokiem z d. 7 (19) Maja 1874 r., wyrok Sądu Appellacyjnego uchylił i B. w zarzucie oszustwa z § 409 O. K. P. od kary uwolnił z tych zasad co do stawienia zarzutu oszustwa: że wedle określenia art. 1173 K. K. oszustwem jest zagarnięcie cudzej ruchomej własności za pomocą podstępu; że B. użył wszelkich możliwych dla niego środków w celu pozyskania wynagrodzenia likwidacyjnego; że B., nie będąc właścicielem Korablewa, otrzymał takie wynagrodzenie, a tém samém zagarnął cudze pieniądze; że i środki, przez B. przedsięwzięte w tym celu, choć same przez się nie stanowią oszustwa w ścisłém znaczeniu, lecz,—jako zmierzające do wprowadzenia w błąd wydziału hipotecznego, który przepisał na B. tytuł własności, oraz Bank Polski, który dopełnił wypłaty wynagrodzenia likwidacyjnego,—winny nie wątpliwie być uważane za przeciwne prawu; 1 że jawność hipoteczna bynajmniéj nie osłania B., gdyż art. 21 Ust. Hip. stanowczo wskazuje, iż nikt nie może korzystać z praw, hipotecznie w złéj wierze nabytych; że tym sposobem w czynach podsądnego jawnie dopatrywać się dają wszystkie cechy przestępstwa, art. 1173 K. K. określonego. Co się zaś tyczy uznania braku dowodów w zarzucie oszustwa Senat podzielił zapatrywanie, we wnioskach wyłożone.


Dziennik Warszawski 1873 nr 109

KRONIKA SĄDOWA WARSZAWSKA.
Sprawa przeciwko Władysławowi Biestrzykowskiemu, obwinionemu o oszustwo.
Sprawa ta sądzona była w dniu 19 lutego (3 marca) r. b. na posiedzeniu III wydziału Sądu Apelacyjnego, pod prezydencją sędziego Szabrańskiego, a ze względu na swą szczególność, zasługuje na wzmiankę. Osnowa tej sprawy jest następująca:
W roku 1850 dobra Korablew w powiecie sieradzkim położone, własnością Antoniego Masłowskiego będące, wystawione zostały na sprzedaż w drodze przymusowego wywłaszczenia, o czem w hypotece było objawione sposobem zastrzeżenia, ponieważ już poprzednio było w hypotece wniesione zajęcie na sprzedaż na rzecz Towarzystwa Kredytowego, która to ostatnia sprzedaż jednak do skutku nie doszła, a natomiast popierana była subhastacja przez wierzyciela Badowskiego, w prawa którego wszedł następnie Emanuel Myszkowski. Ten ostatni nabył dobra Korablew na licytacji publicznej, i nabycie to Trybunał Cywilny wyrokiem adjudykacyjnym w 1857 r. zatwierdził; Myszkowski objąwszy dobra Korablew w posiadanie, wyroku adjudykacyjnego do hypoteki nie złożył. Skoro w 1863 r. grunta tych dóbr, jako całkowicie poprzednio rozkolonizowane, nadane zostały włościanom, Myszkowski przedstawił tabelę likwidacyjną, a Komisja Likwidacyjna indemnizację przyznała, przyczem część przyznanej sumy, w listach likwidacyjnych złożona została do depozytu Towarzystwa Kredytowego, część przekazana została wierzycielom na dobrach zahypotekowanym, a reszta złożona została do depozytu Banku Polskiego.
W 1868 r. zameldowane zostało w hypotece otwarcie spadku po Antonim Masłowskim, który w niej jako właściciel dóbr Korablew figurował, a w 1869 r. Władysław Biestrzykowski, aplikant przy Trybunale w Kaliszu, a zarazem pracujący przy rejentach, wnuk Antoniego Masłowskiego, wylegitymowawszy się jako jedyny sukcesor tego ostatniego, na mocy decyzji zwierzchności hypotecznej przepisał na siebie tytuł własności dóbr Korablew, i w charakterze ich właściciela podniósł z Banku pozostałość indemnizacji, oraz resztę z deponowanego w Tow. Kre. w ilości rub. 900 funduszu, po obrachowaniu się z takowem, w ilości 600 rubli i w ogóle działał jako prawy ich właściciel, sprzedawał je odkupował, wcale nie udając się na grunt, gdzie znów istotny właściciel Myszkowski, pobierał dochody z czynszów i propinacji, procesował się z młynarzem, opłacał raty Towarzystwu Kredytowemu, jednem słowem działał jako właściciel na gruncie, kiedy Biestrzykowski działał jako właściciel hypoteczny. W takim stanie rzeczy, w 1871 roku Myszkowski wniósł wyrok adjudykacyjny do hypoteki i wyjaśnił nieprawne działanie Biestrzykowskiego, który podniósł nienależącą mu resztę indemnizacij. Biestrzykowski będący natenczas kancelistą Sądu Policji Poprawczej wydalił się za granicę bez paszportu i z Sosnowca napisał list do Myszkowskiego, w którym oświadcza że miał zamiar dobrze z nim skończyć, ale dowiedziawszy się że Myszkowski przed sądy wystąpił, oznajmia, że układy na nic się zdadzą. W kilka miesięcy Bierstrzykowski stawił się dobrowolnie na granicy przed władze i zeznał, że w r. 1863 r. należał do band powstańczych, potem wyszedł za granicę, tajemnie powrócił do Warszawy, powtórnie wyszedł i służył w w wojskach komuny w Paryżu. Następnie jednak zeznanie swe cofnął tłumacząc się, że mniemał iż na mocy wydanych Ukazów Najwyższych do żadnej odpowiedzialności pociągnięty nie będzie, tylko odesłany zostanie do miejsca zamieszkania, a skoro przeświadczono się że pierwotne jego zeznanie było w istocie zmyślone i że zaledwie pół roku bawił za granicą, z decyzji Namiestnika odesłany został sądom karnym, w których prowadzone było przeciwko niemu śledztwo.
Biestrzykowski tłumaczył się że wyczytawszy w gazetach ogłoszenie o przyznanej na dobra Koroblew indemnizacji, za upoważnieniem innych współsukcesorów po Antonim Masłowskim, wylegitymował się jako jedyny jego sukcesor i dopełniwszy wszystkich formalności, działał w dobrej wierze jako właściciel tych dóbr, a z podniesionych 1,500 rub. dał ojcu i siostrom po 300 rubli. Poprzednio dla tego się do spadku po Antonim Masłowskim nie zgłaszał, że słyszał od zmarłej swej matki, iż dobra te taksą przeciążone długami, iż nic na nich niema. Myszkowskiego uważał za uproszonego przez matkę swą administratora, mającego obowiązek opłacania ciężarów na dobrach będących i odsyłania matce reszty, którą też do 1864 r. to jest do czasu nadania włościanom na własność rozkolonizowanych gruntów zawsze odsyłał. W hypotece dóbr Koroblew był nawet wniesiony dawny kontrakt dzierżawny Myszkowskiego, który dopiero przy regulacji spadku z księgi hypotecznej Biestrzykowski wykreślił. Nie ukazywanie się na gruncie objaśnił tem, iż było mu wiadomem, że całe dobra są rozkolonizowane i przeszły na własność włościan. Swoje zaś wydalenie się za granicę objaśnił tem, że będąc chory, a napotkawszy trudności w uzyskaniu paszportu, udał się do Wiednia po poradę lekarską i tam na ulicy tak zachorował, że był odwieziony do szpitala publicznego, gdzie parę miesięcy był leczony.
Ojciec i jedna z sióstr Biestrzykowskiego zeznali że udzielili mu upoważnienie do wylegitymowania się za jedynego sukcesora Antoniego Masłowskiego, ale nie upoważniali go do podniesienia indemnizacji ż dóbr Korablewa i o podniesieniu jej wcale nie wiedzieli; dodali też iż wiedzieli że dobra Korablew przeszły na własność Myszkowskiego podobno drogą subhastacji. Inni świadkowie zeznali że Biestrzykowski miał już lat 12 i chodził do szkół, kiedy odbyła się sprzedaż dóbr Korablew, przez publiczną licytację, zatem musiał o niej wiedzieć.
Myszkowski utrzymywał że Biestrzykowski wiedział o nabyciu przezeń dóbr Korablewa, zatem działał w złej wierze i dopuścił się oszustwa.
Sąd Kryminalny Warszawski, roztrząsał te sprawę na posiedzeniu 15 (27) sierpnia 1872 roku. Podprokurator Lutostański, ze względu że Biestrzykowski wylegitymował się jako edyny sukcesor, po Antonim Masłowskim, kiedy dobrze wiedział, że był przy życiu syn tego ostatniego, a brat jego matki Andrzej Masłowski, ojciec jego i troje rodzeństwa; że nie wykonywał prawa własności od czasu dojścia do pełnoletności aż do 1868 roku; że nie zgłaszał się do wykonywania praw właściciela dóbr na gruncie; że działał z zupełnem pominięciem Myszkowskiego, chociaż, jak sam przyznał, wiedział że ten ostatni ma w swem posiadaniu dobra; że po wydaniu się przestępstwa wydalił się za granicę—upatrywał w czynie Biestrzykowskiego podstępne nadużycie form prawnych, w celu ciągnięcia nieprawnej korzyści ze szkodą Myszkowskiego, i wnosił o skazanie go za oszustwo z art. 1,186 K. K. G. i P. na zesłanie na mieszkanie do gubernji Tomskiej, z zamknięciem przez rok i miesiąc, z utratą szlachectwa i praw 46 K. K. G. i P. wyszczególnionych, oraz na zwrot szkody Emanuelowi Myszkowskiemu.
Sąd Kryminalny nie podzielił zdania prokuratora, a nie upatrując dostatecznych dowodów złej wiary, Biestrzykowskiego w zarzucie oszustwa w myśl § 409 O. K. P. tymczasowo od kary uwolnił. Od tego wyroku założyli apelację, z jednej strony, prokurator, żądając ukarania Biestrzykowskiego, z drugiej—podsądny, żądając zupełnego uniewinnienia.
W dniu na początku wzmiankowanym, sprawa ta była roztrząsana na posiedzeniu III wydziału Sądu Apelacyjnego, a dodany Biestrzykowskiemu obrońca z urzędu, adwokat Borzeski, opierając się na motywach wyroku Sądu Kryminalnego wnosił o zupełne uwolnienie podsądnego w myśl § 409 О. K. P.
Podprokurator Łokcikowaki upatrywał poszlakowanie złej wiary Biestrzykowskiego w następujących okolicznościach: że się sam wylegitymował do spadku po Antonim Masłowskim, że na gruncie się nie stawił i z Myszkowskim unikał porozumienia, i dowodził że jego tłomaczenia się, iż miał upoważnienie od swego ojca i sióstr, którzy do wiadomości o nabyciu dóbr Korablewa przez Myszkowskiego przyznali się, iż sądził, że dobra te żadnego dochodu nie przynoszą, wcale nie osłabiają poszlak o złą wiarę, tembardziej, że choćby dla dowiedzenia się o opłacie podatków i rat Towarzystwu Kredytowemu przypadających, powinien był zgłosić się do Myszkowskiego na grunt—wnosił o zastosowanie do niego art. 1,186 К. K. G. i P. i skazanie go na karę, jaką prokurator przy Sądzie Kryminalnym wnosił.
Sąd Apelacyjny, uchylając wyrok Sądu Kryminalnego, Władysława Biestrzykowskiego z art. 1186 i 1160 K. K. G. i P. na zesłanie do gubernji Tomskiej, z zamknięciem przez rok jeden, z utratą szlachectwa i praw w art. 46 t. p. wyszczególnionych, z obowiązkiem zwrotu szkody Emanuelowi Myszkowskiemu, a nadto za przejście granicy manowcem, na rubli 9 kary pieniężnej, skazał.

Tydzień Piotrkowski 1875 nr. 22

WYPADKI Znaczniejsze pożary w ostatnich dniach maja i w m-cu czerwcu r. b. w obrębie naszej gubernji były następujące:
9) W Korablewie w p-cie łaskowskim dwa domy włościjańskie war. 1200 rs., w ruch. strac. 680 rs.

Dziennik Warszawski 1875 nr 135

DZIAŁ WEWNĘTRZNY.
WIADOMOŚCI KRAJOWE.
Tegoż dnia*, w powiecie łaskim, gminie Dzbanki, we wsi Korablewie, spaliły się dwa domy włościańskie wraz z wszystkiemi budynkami gospodarskiemi, ubezpieczone w sumie 1,200 rsr. Ruchomości spaliło się za 680 rs.

* 29 maja (10 czerwca)


Tydzień Piotrkowski 1878 nr. 5(2)

W tymże samym powiecie, we wsi Korablewie, w d. 29 czerwca, spalił się dom i dwie stajnie własnością włościanina Gintera będące, na summę rs. 80 zaasekurowane; ruchomości spaliło się za rs. 100.

Tydzień Piotrkowski 1881 nr. 1

Dniu 27 listop. spalił się dom i stodoła we wsi Korablew pow. łaskiego, zaasekurowane na 300 rs., oraz ruchomości na 200 rs.

Dziennik Łódzki 1891 nr. 154

Tegoż dnia (20 z. m.), we wsi Krablew gm. Dzbanki, spalił się dom i stodoła Augusta Szwebsa, ubezpieczone na rs. 500.

Gazeta Świąteczna 1893 nr. 655

(...). Za rzeką znajduje się piękna osada folwarczna Korablew. Grunta są tam po większéj części pszenne, pastwiska dobre, lasu młodocianego sporo. Jak w wielu miejscach u nas, gdzie tylko dogodniej dla gospodarza, tak i w tym folwarku osiedlili się niemcy na sześćdziesięciu osadach. Co do religji, dzielą się oni aż na trzy wyznania: lutrów, kalwinów i nowochrzczeńców. Pracowici to i oszczędni ludzie, służbie płacą dobrze, ale żaden katolik nie przyjmuje u nich obowiązku, bo wyśmiewają posty i nabożeństwa katolickie, a namawiają do przejścia na swoją wiarę.(...). 


Goniec Łódzki 1903 nr 194


— Skutki powodzi. „Słowo" rozesłało kwestyonaryusz w sprawie klęski rolnictwa z powodu powodzi, a w odpowiedzi otrzymało szereg sprawozdań, malujących położenie. Wyjmujemy z tych sprawozdań list ks. Kempfa z Rostarzewa w pow. łaskim nad Widawką: „Do d. 6 lipca okolica cieszyła się pięknym urodzajem. Tymczasem deszcze ulewne padające do 12 lipca, oraz wezbranie rzeki i rzeczułek nader ciężkie sprawiły klęski, a mianowicie: 1) w większej połowie kartofle, kapusty, buraki i inne ogrodowizny—przepadły; 2) siano na pokosach lub kopkach będące woda zupełnie zabrała, szczególnie na folwarkach Sarnów i Chociw, koniczyny formalnie pogniły; 3) żyta, jęczmiona i owsy oraz lny — pokiereszowane leżą na wilgotnej ziemi, jakby stada owiec przeszły, słoma zmulona i czarna od wody; 4) na Widawce most w Chociwiu zabrany. Młyny w Dzbankach, Korabiewie i Sarnowie nader uszkodzone, mostki na rzeczułkach znikły, do chat przy rzece woda weszła. Wogóle powódź i deszcze narobiły, jak liczą w parafii mojej Rostarzewskiej, do 20,000 rubli szkody. Najwięcej ucierpi inwentarz, który wskutek zatrutej ze zmulenia paszy może zdychać. Brak też kartofli da się uczuć ludziom. W wyższych miejscowościach ulewy mniej uszkodziły i oziminy niezłe".

Tydzień Piotrkowski 1905 nr. 38

We wsi Korablewie (pod Szczercowem) włościanin Michał Pomikły w przeciągu 2 tygodni pochował 5 dzieci i żonę, zmarłe na choroby zaraźliwe. Dla komisyj sanitarnych w podobnych wypadkach byłoby rzeczą arcypożyteczną delegować swych członków w celu zbadania źródła choroby i zapobiegnięcia takowej.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1928 nr 14

WYKAZ STOWARZYSZEŃ I ZWIĄZKÓW, ZAREJESTROWANYCH PRZEZ WOJEWODĘ ŁÓDZKIEGO.
L. p.
29. 7. 1928 L. B. P. 5175 Kółko Rolnicze w Korablewie, powiat Łaski.

Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 61


Wydział cywilny sądu okręgowego w Łodzi, na zasadzie art. 1777-3 U. P. C., oraz zgodnie z decyzją z dnia 29 kwietnia 1932 roku, obwieszcza, że na skutek podania Anny Olczak, zamieszkałej we wsi Korablew, gm. Szczerców, pow. łaskiego, wdrożone zostało postępowanie celem uznania Piotra Olczaka, za zmarłego i z mocy art. 1777-8 U. P. C., wzywa tegoż Piotra Olczaka, męża petentki, a syna Ludwika i Katarzyny z Jarosów, urodzonego we wsi Korablew, gm. Szczerców, w dniu 3 maja 1892 roku, ostatnio zamieszkałego we wsi Korablew, gm. Szczerców, obecnie, po­wołanego w 1913 roku do wojska rosyjskiego, niewiadomego z miejsca pobytu, aby w terminie 6-miesięcznym, od daty opublikowania niniej­szego stawił się w kancelarji wydziału cywilnego sądu okręgowego w Ło­dzi przy PI. Dąbrowskiego Nr. 5, albowiem po tym czasie nastąpi uzna­nie go za zmarłego.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 20

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 28 września 1933 r. L. SA. II. 12/13/33.
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu łaskiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XII. Obszar gminy wiejskiej Szczerców dzieli się na gromady:
9. Korablew, obejmującą: wieś Korablew, osadę młyńską Korablew, wieś Zagrodniki.


§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Łaskiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(—) Hauke-Nowak
Wojewoda.

 Orędownik 1937 nr. 166

Nagły zgon żebraczki. Dnia 19 bm. w godzinach popołudniowych we wsi Korable gm. Szczerców, idąca przez wieś 80-letnia żebraczka Katarzyna Drzazgowa pochodząca z Kurowa gm. Dąbrowa - Rusiecka, nagle zasłabła i po chwili krótkiej zmarła. Przyczyną śmierci staruszki prawdopodobnie było wycieńczenie.

Dziennik Łódzki 1970 nr 46

W Korablewie pow. Pajęczno, na skutek poślizgu, wpadł do rowu samochód, prowadzony przez Z. Krynickiego. Pomocnik kierowcy doznał obrażeń, a samochód uszkodzony został na sumę 10 tys. zł.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza