-->

czwartek, 2 maja 2013

Janów

Spis 1925:
Janów, kol., pow. łaski, gm. Dąbrowa Rusiecka. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 10. Ludność ogółem: 95. Mężczyzn 48, kobiet 47. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 74, mojżeszowego 21. Podało narodowość: polską 95.

Janów, obecnie część wsi Wola Wiązowa w gminie Rusiec.

1992 r.

Tydzień Piotrkowski 1890 nr. 14

Sprzedaże przymusowe. Na odbytej w dniu 1 kwietnia r. b. licytacyi w sądzie okręgowym sprzedano następujące majątki:
6) Dobra Wola-Więzowa w powiecie łaskim, składające się z 6-iu oddzielnych folwarków, jako to: Wola-Więzowa, Janów, Annolesie, Dęby, Wincentów i Stanisławów, ogólnej przestrzeni mórg 2812 i 184 pręty—nabył Wincenty Maleszewski za rs. 58,260

Gazeta Kaliska 1900 nr. 146

Do sprzedania z powodu słabości właściciela Dobra WOLA WIĘZOWA z folwarkiem Janów położone przy szosie, w gub. Piotrkowskiej, powiecie Łaskim, składające się z 18 włók ziemi ornej, z inwentarzem żywym i martwym, kompletnemi budynkami, kilkoma budynkami niepotrzebnemi do rozebrania, i dwoma ogrodami owocowemi, dającemi 500 rubli rocznego dochodu. FOLWARK JANÓW składa się z 5-ciu włók ziemi, przeważnie pszennej, w tem łąk dwukośnych 82 morgi, bez nieużytków, oraz stawy zarybione, dające 2,000 rb. dochodu. Folwark Janów ma oddzielną hypotekę. Serwitutów niema żadnych na całym majątku. Towarzystwa Kred. Ziemskiego 17,000 rb. Cena za włókę 2,800 rb. Gotówki potrzeba 20,000 rb., resztująca suma może pozostać na hypotece; procent od umowy. Wszystkie budynki murowane. Bliższych informacji udzieli właściciel Hotelu Warszawskiego w Sieradzu.

Zaranie 1913 nr 39

Listy do „Zarania". Zpod Szczercowa. „Napiszesz zaraz list do redakcji „Zarania", żeby ci wstrzymali wysyłanie pisma, pomimo, że masz je opłacone do Nowego Roku. A gdyby dalej przysyłali, to przyniesiesz mi przysłane ci numery tego pisma do mnie, a ja będę już wiedział, jaki zrobić z tego użytek. Do tego niewolno ci mówić i pisać dlaczego zaprzestajesz czytać „Zaranie", boby oni tam w całym obozie bezwyznaniowym narobili wielkiego hałasu". Bez złożenia mi tego przyrzeczenia, niedostaniesz rozgrzeszenia, a także i ślubu". Taki usłyszałem wyrok w dniu 14-ym lipca r. b. od ks. Władysława Kochanowskiego w parafji mojej Wola-Wiązowa, gdy zajechałem z narzeczoną moją i zaproszonemi gośćmi do kościoła, do ślubu... Przy konfesjonale przeszło godzinę wytrzymał mnie ksiądz, a cały czas mordował, żebym nie czytał tego „bezbożnego" pisma; kazał mi palić przysłane numera w piecu i t. d ., aż w końcu wydał ostateczny taki wyrok jak go wyżej podałem, to jest: nie dostaniesz rozgrzeszenia i ślubu, jeżeli nie zgodzisz się na zaniechanie czytania „Zarania". Po długim bardzo namyśle, choć miałem już odejść od konfesjonału bez rozgrzeszenia i ślubu, tylko przez wzgląd na narzeczoną i jej ojców, a także i swoje położenie, wydatek bowiem po kilkadziesiąt rubli na zabawę weselną stanowi dla nas dużo, a do tego w gospodarce bez żony obejść się nie można, a trzymać gospodynie, jak księża, nie stać mnie, więc zgodziłem się w końcu na to, co żądał ksiądz. Dzisiaj po kilku tygodniach doszedłem do przekonania, że ksiądz nie miał prawa wtrącać się do tego, jakie ja pismo czytam, tylko wysłuchać moich grzechów i o grzechach jedynie mówić i upominać. A czytanie gazety, która szczerze, po Bożemu ludowi służy, nie może być grzechem, tymbardziej, że w „Zaraniu" niema żeby kraść, zabijać, pić, krzywdzić kogokolwiek, lub coś innego złego lub obłudnego czynić; ono to tylko uczy, żeby żyć uczciwie i żebyśmy my, chłopi, przez tyle wieków gnębieni i prześladowani przez rozmaitych panów i księży, dziś nareszcie zrzucili to jarzmo i pozbyli się dusz pańszczyźnianych i sami sobie byli gospodarzami w swoim kraju, tembardziej, że panowie i księża kiepsko krajem rządzili, bośmy dziś w niedoli. Niedość tego jeszcze, chcąc mi narobić wstydu i nauczyć posłuchu innych, moją narzeczony zaczął przeciw mnie burzyć przy spowiedzi, mówiąc do niej: „jakby ludzi na świecie nie było że idziesz za takiego... całe życie twoje będziesz płakać i żałować, żeś za niego wyszła"... Dodać muszę, że za czytanie „Zarania" już mnie niejedna spotkała przykrość od księdza, a ja nic sobie z tego nie robię i „Zaranie" czytać będę tak długo, jak długo będzie ono wiernie służyć ludowi a z takich zakazów nic sobie nie robię, i różnych opiekunów co to dziś tu, rok, najwyżej dwa posiedzi i już szuka więcej dusz i rubli—słuchać nie myślę. Proszę Szanowną Redakcję o umieszczenie tego listu w „Zaraniu". Niech wiedzą wszyscy, kto kogo prześladuje-czy „Zaranie" księży, czy też przeciwnie. Proszę zarazem o radę: po polach naszych ciągle się kręcą jakieś panki i urzędniki po polowaniu, a w tym roku z powodu opóżnionych żniw jeszcze są zboża na polu, oni nie zważają na nic, ale po zbożach tych chodzą. Proszę o radę, jak postąpić z nimi, bo nieraz się zdarza, gdy gospodarz zwróci uwagę, to zostanie od chamów zezwany, a czasem to i pogrożą strzelaniem. Zygmunt Jasiński, Janów, pocz. Szczerców, gub. Piotrk.

Zaranie 1914 nr 6

Z Woli-Wiązowej (list). W tych dniach, „sami sobie" zorganizowaliśmy kasę oszczędnościowo-pożyczkową; na założycieli zapisało się 22-u członków, udziały oznaczono na 20 rubli, wszelkie dowody i podpisy odesłaliśmy właściwym władzom do zatwierdzenia, druki i wskazówki otrzymaliśmy z Komisji Współdzielczej. O kasie tej dziwne rozpuszczane są pogłoski, że jest zaraniarska, staszicowska, że służyć będzie nie ludowi, a tylko popierać będzie „Zaranie" i tym podobne głupie brednie, co dowodzi wielkiej głupoty tych, co to głoszą. W ostatnim numerze „Gazety Świątecznej" z dnia 25-go stycznia tyd. 4 jakiś nibyto „parafjanin Adrjan" w liście pełnym krętactwa i łgarstwa, napada na mnie. Na to odpowiadam, że wszystko, co pisałem i pisać będę, jest prawdą (patrz Nr. 89 i 51 „Zarania"). Odpowiednie wyjaśnienie wysłałem do „Gazety Świątecznej" w dniu 29-ym stycznia w liście poleconym, wartoby abyście czytelnicy przeczytali list „Adrjana" no i moje wyjaśnienie, jeżeli je redakcja „Gazety Świątecznej" wydrukuje, a zapewne to uczyni w najbliższym numerze. Zygmunt Jasiński, Janów, poczta Szczerców, gub. Piotrkowska.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1932 nr 17

II OBWIESZCZENIE WYDZIAŁU HIPOTECZNEGO SĄDU OKRĘGOWEGO W PIOTRKOWIE
z dnia 18. V. 1932 r. Nr. 739 o postępowaniu spadkowem.
Wydział Hipoteczny Sądu Okręgowego w Piotrkowie obwieszcza, że po śmierci niżej wymienionych osób toczy się postępowanie spadkowe, a mianowicie po zmarłych:
7) Stanisławie Mielczarku, synu Grzegorza, właścicielu działków gruntu 1) 3 dziesięciny 2.024 sążni kw. w dobrach „Kolonja Wincentów Nr. II" i 2) trzech działków, po 2 dziesięciny 1.100 sążni kw. każdy działek w dobrach „Folwark Janów", pow. Łaskiego.
Termin do regulacji powyższych postępowań spadkowych wyznaczony został na dzień 12 grudnia 1932 roku co do punktów 1. 2, 3, 4 i 5 w kancelarji Wydziału Hipotecznego Sądu Okręgowego w Piotrkowie, co do punktu 6 w kancelarji Marjana Byczkowskiego, zaś co do punktu 7 w kancelarji Seweryna Żarskiego, notarjuszy przy tymże Wydziale Hipotecznym, w którym to dniu osoby zainteresowane winny się stawić osobiście lub przez swych pełnomocników i zgłosić swoje prawa pod skutkami prekluzji.
Pisarz Hipoteczny
(—) J. Moldenhauer.

Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 43

Wydział hipoteczny sądu okręgowego w Piotrkowie obwieszcza, że po śmierci niżej wymienionych osób toczą się postępowania spad­kowe, a mianowicie po zmarłych:
7) Stanisławie Mielczarku, synu Grzegorza, właścicielu działek gruntu: 1) 3 dzies. 2.024 sąż. kw. w dobrach „Kolonja Wincentów Nr. II" i 2) trzech działek po 2 dzies. 1.100 sąż. kw. każda działka w dobrach „Folwark Janów", pow. łaskiego.


Termin do regulacyj powyższych postępowań spadkowych wy­znaczony został na dzień 12 grudnia 1932 roku co do punktów 1, 2, 3, 4 i 5 w kancelarji wydziału hipotecznego sądu okręgowego w Piotrko­wie, co do punktu 6 w kancelarji Marjana Byczkowskiego, zaś co do punktu 7 w kancelarji Seweryna Żarskiego, notarjuszy przy tymże wy­dziale hipotecznym, w którym to dniu osoby zainteresowane winny się stawić osobiście lub przez swych pełnomocników i zgłosić swoje prawa pod skutkami prekluzji.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 20

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 28 września 1933 r. L. SA. II. 12/13/33.
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu łaskiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
IV. Obszar gminy wiejskiej Dąbrowa-Rusiecka dzieli się na gromady:
17. Wola - Wiązowa, obejmującą: wieś Wola Wiązowa, wieś Bolesławów, kolonję Janów.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Łaskiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(—) Hauke-Nowak









Wojewoda.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza