-->

niedziela, 26 maja 2013

Grzybki

Zajączkowski: 
Grzybki-pow. turecki
1) 1398 T. Sir. II f. 54: Grzibki - Jacussius scultetus de G. 2) 1401 T. Sir. II f. 250, por. Koz. I, 137: Grzibki - Jacussius de Voykowo et de G.
3) XVI w. Ł. I, 410, 412: Grzybky - villa, par. Warta, dek. warcki, arch. uniejowski. 4) 1496 P. 172: Grzybki - par. jw., pow. i woj. sieradzkie. 1511-1518 P. 182: Grzibky - jw. 1553-1576 P. 221: Grzibki - jw. 5) XIX w. SG II, 892: Grzybki - wś i folw., par. jw., gm. w m., pow. turecki. 

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Grzybki, województwo Kaliskie, obwód Kaliski, powiat Wartski, parafia Warta, własność rządowa. Ilość domów 29, ludność 191, odległość od miasta obwodowego 4.

Słownik Geograficzny:  
Grzybki, wś i folw., pow. turecki, gmina Grzybki, par. Warta. Jest tu szkoła początkowa. W 1827 r. było tu 29 dm., 191 mk. Folwark G. należy do dóbr Kościelna Wieś. Gmina G. należy do sądu gm. okr. VI w Ustkowie, stac. poczt. Warta. W gminie istnieją: szkoła początkowa, cukrownia (Cielce), gorzelnia (Ustków), kopalnia torfu (Głaniszew), 1 młyn, 7 wiatraków, 8 cegielni. Urząd gminny we wsi Wania, obszar wynosi 7078 mr. i 3321 mk. Br. Ch.

Spis 1925:
Grzybki, wś i kol., pow. turecki, gm. Grzybki. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 43, kol. 3. Ludność ogółem: wś 291, kol. 38. Mężczyzn wś 133, kol. 21, kobiet wś 158, kol. 17. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 291, kol. 38. Podało narodowość: polską wś 291, kol. 38.

Wikipedia:
Grzybki-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie sieradzkim, w gminie Warta. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego.

Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
GRZYBKI, Proboszczewice par. Warta, p. sieradzki, w 1783 roku należała do prymasa. W 1827 roku miała 29 domów i 191 mieszkańców. W 1912 r. własność uwłaszczonych włościan i Skarbu Państwa. (SGKP t.2, s.892, PGkal.)

1992 r.

Akta metrykalne (Parafia Warta) 1730

Grudzień
Grzybki
6-go. Ten sam, jak wyżej, ochrzciłem imionami Andrzej Józef, syna Wielmożnego Pana Tomasza Mileskiego i Konstancji, prawowitych małżonków. Rodzicami chrzestnymi byli Wielmożny Pan Stanisław Charchoski z Wielmożną Panią Anną Wolską.

Akta metrykalne (Parafia Warta) 1735

Grzybki.
Roku Pańskiego 1735, dnia 3. kwietnia. Ja, Wojciech Felicjan Łabęcki promotor św. Różańca NMP i mansjonarz kościoła parafialnego Warty, ochrzciłem imieniem Franciszek z Pauli, syna Szlachetnych Mikołaja Czarneckiego i Reginy Tomchowskiej?, prawowitych małżonków, administratorów dóbr wsi Grzybki, którego rodzicami chrzestnymi byli Szlachetni Jan Rzepkowski i Teresa Chwalęcka wdowa.

 Gazeta Poznańska 1813

OBWIESZCZENIE.
Radzca Stanu Dyrektor Generalny Dóbr i Lasow Narodowych.
Podaie ninieyszem do wiadomości publiczney, iż wskutek Dekretu N. Pana pod dniem 15 Lutego i 3go Kwietnia 1812. w Drezdnie wydanych, odbywać się będą tu w Warszawie w Biorze Dyrekcyi Generalney Dóbr i Lasów Narodowych w domu Zielińskich przy ulicy Rymarskiey sytuowanym, tamże posiedzenie swe maiący, układy względnie sześcioletniego zadzierzawienia Dóbr Narodowych w 6sciu dawnieyszych Departamentach Xięstwa Warszawskiego, w roku bieżącym 1813 z dniem I wszym Czerwca z dziarżawy dotychczasowey wychodzących, a to nie tylko zwykłym sposobem przez licytacyą, ale też i z wolney ręki. Termina rozpoczęcia licytacyi, tudzież układów, oznaczaią się następuiące:
c) Folwark Grzybki w teyże Ekonomii, pretium fisci Zlot. pols. 4,790.
Pomnieysze folwarki i realności w 6ściu dawnieyszych Departamentach Xięstwa Warszawskiego sytuowane, których pretium fisci Złot. pols. 3000 nieprzynosi, w miastach Powiatowych resp. Okręgu, w krórym są położone, przez publiczną licytacyą wydzierżawionemi będą. Termina licytacyi, jako i summy anszlagowe późniey przez dziennik Departamentowy do publiczney wiadomości podane zostaną. Ostrzegaią się przytem Pretendenci, iż tyko ci do licytacyi lub układów będą przypuszczeni, ktorzy swoią kwalifikacyą, mianowicie zaś fundusz pewny na kaucyą połowie summy dzierżawney wyrównywaiącą wskażą, i zaraz na wstępie do układów Vadium, czyli zakład równaiący się czwartey części summy na intratę podaney złożą. Warunki ogólne, pod któremi zadzierżawienie dóbr nastąpi, nie tylko przy Akcie licytacyi ogłoszone zostaną, ale nadto każdy też warunki, iako też i wyciągi intrat w każdym czasie w Biórze Dyrekcyi Generalney dla wiadomości okazane sobie mieć może.
w Warszawie dnia 24. Stycznia 1813.
Badeni.
Mazaraki, S. G.  

Gazeta Warszawska 1813 nr 10

Radca Stanu, Dyrektor generalny Dóbr i Lasów Narodowych, podaie ninieyszem dm wiadomości publiczney, iż w skutek Dekretu N. Pana pod dniem 15 Lutego i 3 Kwietnia 1812 r. w Dreznie wydanych , odbywać się będą ta w Warszawie w Biórze Dyrekcyi Jeneralney Dóbr i Lasów Narodowych w domu Zielińskich przy ulicy Rymarskiey pod N sytuowanym, tamże posiedzenie swe maiącey, układy względnie sześcioletniego Zadzierżawienia Dóbr Narodowych w sześciu dawnieyszych Departamentach Xięstwa Warszawskiege w r. b . 1813 z d 1 Czerwca z Dzierżawy dotychczasowey wychodzących , a to nie tylko zwykłym sposobem przez Licytacyią, ale też i z wolney ręki. Termina rozpoczęcia Licytacyi tudzież Układów oznaczaią się następuiące :
(...) Na d. 8 Marca 1813.— 3 z Departamentu Kaliskiego:  
(...) 2—b Ekonomiia Brodnia, z Folwarkami Brodnia , Brzeg , Dzierzązna , Glinno, Krzewica ; praetium fisci Z. P . 22588 g. 22 sz: 2 1/4 — c Folwark Grzybki w teyże Ekonomii praetium fisci 4790 Z. P (...)    
Pomnieysze Folwarki i realności w 6ciu dawnieyszych Departamentach Xięstwa Warszawskiego sytuowane, których praet: fisci zło: 3000 nieprzenosi , w miastach Powiatowych respective okręgu, w którym są położone , przez publiczną Licytacyią wydzierżawionemi będą Termina Licytacyi, iako i Summy anszlagowe, poźniey przez Dziennik Departamentowy do publiczney wiadomości podane zostaną, —Ostrzegaią się przy tem pretendenci iż tylko ci do Licytacyi lub układów będą przepuszczeni , którzy swoią kwalifikacyią, mianowicie zaś fundusz pewny na kaucyią połowie Summy dzierżawney wyrownywaiącą; wskażą, i zaraz na wstępie do układow wadium czyli zakład rownaiący się czwartey części Summy na intratę podaney złożą. Warunki ogólne , pod któremi zadzierżawienie Dóbr nastąpi , nietylko przy akcie licytacyi ogłoszone zostaną, ale nadto każdy też Warunki iako też i wyciągi Intrat w każdym czasie w Biórze Dyrekcyi Jeneralney dla wiadomości okazane mieć może. W Warszawie dnia 27 Stycznia 1813. Badini Mazaraki, Sekr:

Gazeta Warszawska 1826 nr 46

Trybunał Cywilny Pierwszey Instancyi Woiewództwą Kaliskiego.
Na skutek Postanowienia Nayiaśnieyszego Pana z daty 12/24 Stycznia r. b. Regulacyią Hypotek Dóbr Narodowych, z któremi Skarb Publiczny do Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego przystępuie, nakazuiącego, i na skutek Reskryptów Kommissyy Rządowych Sprawiedliwości i Przychodów i Skarbu d. d. 22 i 24 Lutego r. b. rozpoczynaiąc regulacyią takową hypotek, podaie do wiadomości publiczney, iż do przyymowania Aktów pierwiastkowego regulowania hypotek Dóbr i realności niżey wymienionych w Woiewództwie Kaliskiem położonych, wyznaczył termin na dzień 1wszy Maia 1826 roku, dla:
1. Dóbr Narodowych Ekonomii Brodni, składaiącey się z folwarku i wsi Brodni, Pustkowia i Młynika, z folwarku i wsi Brzega i wiatraka w Powiecie Wartskim Obwodzie Kaliskim, z folwarku i wsi Dzierzązny z prawem pobierania składowego z Warty, z folwarku i wsi Glinna i Pustkowie Bugay w Powiecie Szadkowskim Obwodzie Sieradzkim, z folwarku i wsi Grzybki, z wsi Proboszczowic w Powiecie Wartskim Obwodzie Kaliskim, z folwarku i wsi Rzeczycy i Młyna w Powiecie Szadkowskim Obwodzie Sieradzkim położonych.
(...) W moc Art: 3 postanowienia powyższego Nayiaśnieyszego Pana, oznaymia Trybunał, iż ktokolwiek sądziłby mieć prawo do własności Dóbr wyżey wymienionych, lub iakie prawo rzeczowe ściągaiące się do tychże Dóbr, może i powinien się zgłosić w terminach oznaczonych, a naypóźniey do dnia 14 Cztrwca r. b., który się w skutek Art: z tegoż postanowienia, ze względu na czas do obwieszczeń potrzebny, iako ostateczny i prekluzyyny oznacza.
Nadto dodaie Trybunał wskutek Art: 4 postanowienia Nayiaśnieyszego Pana, iż żadne reklamacyie przeciw Inkameracyi Dóbr na mocy urządzeń, iakie nastąpiły za Rządu Pruskiego, Austryiackiego, oraz na mocy Prawa na Seymie Xięztwa Warszawskiego dnia 23 Grudnia 1811 roku uchwalonego, ani też kompetencyie do Hypoteki przyiętemi nie będą, rozpoznawaniu Sądowemu nie ulegaią, niemniey żadne inne pretensyie prócz wymienionych powyżey w Artykule 3 do Hypoteki przyymowanemi bydź nie maią.
Regulacyia takowa odbywać się będzie w Kaliszu w pałacu Sądowym przy ulicy Józefiny położonym, przed delegowanemi przez Trybunał wyznaczonemi, o których w Kancellaryi Hypoteczney dowiedzieć się będzie można. — Kalisz d. 4 Marca 1826 r.
Rembowski Prezes.
Karnecki Sekretarz.

Powszechny Dziennik Krajowy 1829 nr 228

Kommissya Woiewdztwa Kaliskiego. W wykonaniu Reskryptów Kommissyi Rządowey Przychodów i Skarbu : a) trzech iedney i tey samey daty 15 Lipca r. b. Nr 82763/7566, 47872/9375, 46788/9212 b)z dnia 29 Lipca r. b. Nr. 51420/16066 c) z dnia 5 Sierpnia r. b. Nr. 53194/10409 zasadzaiących się na Dekrecie Nayiaśnieyszego Pana w Odessie pod dniem 19 Sierpnia 1828 r. zapadłym, Kommissya Woiewódzka do powszechney podaie wiadomości: iż 1. W dniu 16 Listopada r.b. 2. detto 18 detto. 3. detto 20 detto. 4 detto 23 detto. 5. detto 25 detto. poczynaiąc zawsze od godziny 3 z południa, odbywać się będzie w iey Biurze na sali zwykłych posiedzeń publiczna licytacya na sprzedaż następnych dóbr Rządowych, to iest: ad 1. Folwarku i wsi Charchowa Xiężego z propinacyą, w Ekonomii Unieiowskiey, i Obwodzie Sieradzkim położonych, ad 2. Folwarku i wsi Gusina z propinacyą, w teyże Ekonomii w Obwodzie Kaliskiem położonych, których przestrzeń wynosi włok 10, morgów 15, prętów 215 miary nowopolskiey. ad 3. Folwarku Kozanki Podleśne z wsiami Kozanki Podleśne tudzież Wielkie, z propinacyą, w teyże Ekonomii w Obwodzie Kaliskim położonych, ad 4. Folwarku i wsi Wydrzyna z propinacyą, w Ekonomii Wieluń w Obwodzie Wieluńskim położonych, których przestrzeń wynosi 27 włók, 25 morgów, 275 prętów miary nowopolskiey. ad 5. Folwarku Grzybki z wsiami Grzybki i Proboszczewice i z propinacyą, w Ekonomii Brodnia, i Obwodzie Kaliskim położonych. Licytacya zaczynać się będzie, a mianowicie : ad 1 od Summy złp. 17,343 gr. 2. ad 2 detto — 11,080 — 12. ad 3 detto — 10,501 — 12. ad 4 detto — 23,967 — 22. ad 5 detto —. 36,909 — 28. W srebrze albo w Listach Zastawnych koloru białego w nominalney wartości. Oprócz postąpioney na licytacyi summy, obowiązany będzie plus licytant, corocznie skarbowi opłacać w dwóch ratach kanon: ad 1 w Summie złp. 819 gr. 16. ad 2 detto — 506 — 12. ad 3 detto — 498 — 27. ad 4 detto — 1091 — 17. ad 5 detto — 1752 —25. z wolnością iednak spłacenia takowego monetą brzęczącą. Nadto przeymie pożyczkę od Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego: ad 1 w Summie złp. 11,100. ad 2 detto — 11,100. ad 3 detto — 6,100. ad 4 detto — 24,900. ad 5 detto — 21,600. zaciągnioną, od którey przez następne 24 lata wnosić będzie do Kassy tegoż Towarzystwa Prawem Seymowem z dnia 13 Czerwca 1825 r. ustanowioną opłatę. Oprócz podatków i ciężarów do tych dóbr przywiązanych, opłacać się będzie także nowo ustanowiony podatek ofiary, iako to: ad 1 w ilości złp. 181 gr. 21. ad 2 detto — 181 — 4, ad 3 detto — — 100 ad 4 detto — 353—6. ad 5 detto — 345 — 11. Każdy przystępuiący do licytacyi, winien złożyć vadium: ad 1 w Summie złp. 2,083 gr. ad 2 detto —1,456 —24. ad 3 detto — 1,241 — 24. ad 4 detto — 3,179 — 4 ad 5 detto — 4369 — — w srebrze lub w Listach Zastawnych, a nadto, utrzymuiący się przy licytacyi, obowiązany będzie zaraz złożyć drugą podobną ilość. O innych warunkach licytacyjnych, każdy chęć kupna maiący, poweźmie wiadomość w Biurze Kommissyi Woiewódzkiey, gdzie nawet warunki kupna wraz z tabellą źródła intraty wykazuiącą, na drzwiach są wywieszone. Wolno iest każdemu chęć licytowania maiącemu, o stanie obecnym dóbr na gruncie przekonać się, a w tey mierze zgłosić się zechce do właściwych Naddzierżawców, do których stosowna wyszła dyspozycya. Działo się w Kaliszu d. 28 Sierpnia 1829 r. Radca Stanu Prezes, Piwnicki. Sekretarz Jeneralny. Dziewulski.

Powszechny Dziennik Krajowy 1831 nr 39

Kommissya Woiewództwa Kaliskiego. Podaie do powszechnej wiadomości , iż następne dobra rządowe wydzierżawiać będzie w drodze publiczney licytacji od 1 czerwca 1831 r. a mianowicie:
1. W d. 1 maia 1831 naczelną dzierżawę ekonomii Brodnia w obwodzie Kaliskiem położoną, na lat sześć pro 1831f37 czyniącą dotąd rocznego dochodu złp. 14,125 gr. 22 do którey należą: a) folwarki Brodnia i Dzierzążna, b) wsie Brodnia, Brzeg i Dzierzążna, e) Propinacya, d) Rybołówstwo,
4. W d. 14 marca r. b. Folwark Bugay w ekonomii Wieluń obwodzie Wieluńskim położoney na lat sześć pro 1831f37 czyniący dotąd rocznego dochodu złp. 659.
5. W d. 8 Marca r. b. naczelną dzierżawę ekonomii Mokrska w Obwodzie Wieluńskim położoną na risico dotychczasowego naddzierżawcy pro 1831f33 czyniącą rocznego dochodu złp. 27,644 gr 27 do którey należą. a) folwarki Kowale. Krzyworzeka, Mokrska, i Wróblew, b) wsie Gana, Kowale, Krzyworzeka, Mokrska. Stroiec i Wróblew, c) Rybołówstwo,
7.W d. 10 marca r. b. Klucz Grzybki w ekonomii rządowey Brodnia obwodzie Kaliskim położony na lat sześć pro1831f37 czyniący dotąd rocznego dochodu złp. 4829 gr. 7 do którego należą. a) folwark Grzybki, b) wsie Grzybki i Proboszczowice, c) Propinacya:
8. W d. 11 marca r. b. klucz Dzietrzniki w ekonomii Wieluń w obwodzie Wieluńskim położony na lat sześć pro 1831f37 czyniący dotąd rocznego dochodu złp. 5827 gr. 10 do którego należą. a) folwarki Dzietrzniki i Wieluń, b) wieś Dzietrzniki, c) Młyn Kępa zwany d) Propinacya:
9. W d. 12 marca r. b. naczelną dzierżawę ekonomii Męka w obwodzie Sieradzkim położoną na resico dotychczasowey naddzierżawczyni na lat cztery pro 1831f35 czyniącą dotąd rocznego dochodu złp. 6901 gr. 3 do którey należą. a) folwarki Męka i Piaski, b) wsie Męka, Piaski i Ruda, c) Młyn Nagrobla, d) Propinacya, e) Rybołóstwo,
10. W d. 14 marca r. b. dobra Łobudzice i Wola Łobudzka w ekonomii Męka obwodzie Sieradzkim położone na lat sześć pro 1831f37 czyniące dotąd rocznego dochodu złp. 4300.
11. W d. 15 marca r. b. dobra wieś wójtostwo Dzigorzew w ekonomii Męka obwodzie Sieradzkim położone na lata sześć, pro 1831f37 czyniące dotąd rocznego dochodu złp. 2425 gr. 15 oprócz podatków kontyngensu furażowego, kanonu i kompencyi ofiary gruntowej i podymnego z tych dóbr uiszczanych a złp. 2634 gr. 11 wynoszących.
12. W d. 16 marca r. b. dobra Woźnik w ekonomii Męka, obwodzie Sieradzkim położone wraz z prawem pobierania cła mostowego od mostu w Woźnikach na rzece Warcie położonego, tudzież z propinacyą w Woźnikach Dzigorzewie Suchy i Mnichowie na lat sześć pro 1831f37 czyniące dotąd rocznego dochodu złp. 5250 oprócz podatków kantyngensu, kanonu i kompetencyi z tych dóbr opłaconych a złp. 6227 gr. 21 wynoszących.
13. W dniu 17 marca r. b. Dobra wieś zarobna Mnichów z folwarkiem Sucha w ekonomii Męka, w obwodzie Sieradzkiem położone na lat sześć pro 1831f37 czyniące dotąd rocznego dochodu złp. 2,000 oprocz kanonu i kompetencyi z tych dóbr opłacanych a złp. 1602 gr. 28 wynoszących.
Termina w tey mierze odbywać się będą na sali posiedzeń Kommissyi Woiewódzkiey po południu od godziny trzeciey, a o warunkach pod iakiemi wydzierżawienie dóbr wyżey wyrażonych do skutku doprowadzonem zostanie, konkurenci w biurze sekcyi dóbr w godzinach służbowych poinformować się mogą. Każdy pretendent w terminie stawaiący, winien przed przystąpieniem do licytacyi usprawiedliwić. a) Świadectwem Kommissarza Obwodu, w którym dotychczasowe ma zamieszkanie, że w tym Obwodzie iest znany, iako dobry zamożny gospodarz, że posiada dostateczny fundusz w gotowiznie, oraz inwentarz odpowiedni, który co do ilości i iakości wyszczególniony bydź winien, tudzież: b) Świadectwem dziedzica dóbr, kótóre dotąd dzierżawił, iż mu się w zupełności uiścił, że iest zamożnym gospodarzem i że się z Włościanami dobrze obchodził, nakoniec obowiązany zostaie. c) Złożyć vadium w gotowiznie monetą kurs kassowy w kraiu maiącą do wysokości jedney czwartej części summy dzierżawney z dóbr o których Possessyą ubiega się, które nieutrzymuiącemu się przy licytacyi natychmiast zwrócone będzie. Działo się w Kaliszu dnia 22 stycznia 1831 roku. Zastępco Prezesa podpis. Dodani z grona obywateli podpisy. Sekretarz Jlny

Kurjer Warszawski 1836 nr 268

Najjaśniejszy CESARZ i KRÓL Jmć, postanowieniem pod datą w Czembar 29 Sier: (10 Wrz:) r. b. raczył nadać: 9) Dowódzcy 5ej bry: artyl: Pułkownikowi Pleszczeiew, dobra Grzybki i Glinno, w obwo: Kaliskim i Sieradz: z należ: do nich f: w: i in: u-żył: i przyna: do wysokości dochodu złp. 5,000.

Gazeta Codzienna 1836 nr 1580

Postanowieniem z d. 29 sierpnia (10 września) r. b . J . C . K . Mość najłaskawiéj nadać raczył: 9) Dowódcy 5éj brygady artylleryi, pułkownikowi Pleszczejew, dobra Grzybki i Glinno z przyległościami w województwie kaliskiem położone, czyniące rocznej intraty złp. 5000.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1859 nr 43

(N. D. 828) Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Kaliskiego.
Wzywa wszelkie władze tak cywilne jako wojskowe, nad bezpieczeństwe, i porządkiem w kraju czuwające, aby Macieja Fatuch v Sobczyk, lat 26 wieku mieć mogącego, katolika, z Piotra, i Rozalii, we wsi Grzybkach urodzonego, wzrostu średniego, twarzy ściągłej pełnej, oczu ciemnych, nosa i ust miernych, włosów szatyn znaków szczególnych żadnych, nateraz z pobytu niewiadomego, wszędzie ścigały, a wrazie ujęcia, Sądowi tutejszemu, lub też najbliższemu dostawić rozporządziły.
Tyniec pod Kaliszem d. 3 (15) Lutego 1859 r.
Sędzia Prezydujący, Ruprecht.

Dziennik Warszawski 1870 nr 248

(Kronika pożarów). Podług otrzymanych z10 gubernij kraju tutejszego wiadomości, w pierwszej połowie października r. b. miały miejsce znaczniejsze pożary w następujących miejscach:
3) W gubernji kaliszskiej: W dniu 24 września (6 października), we wsi Grzybkach (w pow. turekskim), spaliła się stodoła napełniona zbożem.

Kaliszanin 1874 nr 71

Rozporządzenia Władz miejscowych.

Z rozporządzenia Naczelnika Kaliskiej Dyrekcji Naukowej. (...) Przeniesieni: nauczyciel szkoły początkowej katolickiej we wsi Przybyłowie, w pow. kolskim Wojciech Drążkiewicz, na nauczyciela takiejże szkoły do wsi Grzybki pow. turekskiego; (...). 

Dziennik Warszawski 1874 nr 195

DZIAŁ WEWNĘTRZNY.
WIADOMOŚCI KRAJOWI.
Otwarte zostały szkoły elementarne w dyrekcjach:
b) kaliskiej: szkoły elementarne katolickie we wsiach: Grzybkach, w powiecie turekskim, z uposażeniem po 185 rs. 
(Okóln. do Okr. Nauk. Warsz.)

Kaliszanin 1878 nr 17

W d. 29 t. m. we wsi Grzybki, pow. turekskim włościanin Michał Rachucki, lat 20, pracując w cukrowni, skutkiem nieostrożności został schwytany przez maszynę parową i zabity na miejscu.

Kurjer Warszawski 1884 nr 192

Kiedyż wreszcie nastąpi stan normalny?
— Wylew Warty.
Kal. donosi, iż wylew Warty zrządził strat w sianie, zbożu i ziemniakach w powiecie sieradzkim na sumę 15,380 rs.
W Biskupicach, Żerosławicach i Kowalach straty wynoszą .2,000 rs., w Glinnem 3,000 rs., w Dzierżąznie 1,880 rs., w Włyniu 7,000 rs.; w Kamionach 1,000 rs.
W powiecie tureckim woda zalała łąki w gminach Grzybki, Ostrów wartski i Bartochów przyczyniając szkodę w sumie 10,000 rs.  

Kaliszanin 1886 nr. 14

Mieszkaniec wsi Grzybki, w powiecie tureckim, 41-letni Tomasz Sieradzki, udławił się kawałkiem mięsa.

Gazeta Kaliska 1894 nr. 77

Dnia 17/29 sierpnia we wsi Grzybki, pow. tureckiego, z niewiadomej przyczyny, spaliły się zabudowania włościanina Andrzeja  Smuś, mianowicie: dom i obora, zaasekurowane na 200 rs., i niezaasekurowana stodoła wartości 100 rs. Straty w ruchomościach wynoszą 600 rs.


Gazeta Kaliska 1896 nr. 76


Echo z lasu. Kilka dni temu, włościaninowi wsi Grzybki pod Wartą, zachorowała sztuka nierogacizny. Jak przypuszczać należy, zwierzę prawdopodobnie, będąc pokąsane przez psa wściekłego, dostało symptomatów tej samej choroby; gdyż biegało po podwórzu, jak szalone, aż nareszcie, wpadłszy do nisko ocembrowanej studni, tam śmierć znalazło. Właściciel, wydobywszy utopione zwierzę, uznał za stosowne uraczyć mięsem siebie i sąsiadów, którym, rozumie się, tanio zaczął je sprzedawać, a sobie lwią część zatrzymawszy, urządził w beczce pekeflejsz. Dowiedziawszy się o tem, władza gminna przybyła na miejsce, wziąwszy do pomocy strażnika i dwóch włościan. Do mieszkania wejść, z powodu odrażającej woni, jakie wydawało podległe już rozkładowi mięso, prawie było nie podobna, lecz pomimo protestów właściciela, grożąc wójtowi akcją cywilną; zabrano przemocą mięso i zakopano w polu. L. Ż...


Kurjer Warszawski (dodatek poranny) 1898 nr 250

Ochrona lasów.
Jak już donosiliśmy, w d. 5-ym b. m., w Kaliszu odbyło się pierwsze posiedzenie organizacyjne komitetu gubernjalnego ochrony leśnej. Przewodniczył gubernator, r. t. Daragan, obecni byli pp.: wiceprezes sądu okręgowego, rz. r. st. N. Naumow, wicegubernator Stremouchow, prezes komisji włościańskiej, rz. r. st. Bazia, starszy rewizor leśny Antonikowski i obywatel ziemski, Emil Repphan.
Po odczytaniu okólnika J. E. Głównego Naczelnika kraju, p. gubernator zawiadomił, że na stałych członków komitetu ze strony właścicieli lasów przedstawił pp. Romockiego i Repphana.
Komitet zatwierdził podział gmin pomiędzy naczelników straży ziemskiej, zaś starszy rewizor leśny przedstawił spis lasów, w których w gub. kaliskiej prowadzony jest wyrąb pustoszący. Komitet postanowił przedsięwziąć kroki, celem wstrzymania wyrębu w tych lasach.
Komitet rozesłał do właścicieli lasów okólnik, w którym zawiadamia, że na zasadzie nowego prawa zabrania się: 1) prowadzenia pustoszących cięć lasu, niezgodnych z planem gospodarstwa leśnego;
2) karczowania samowolnego gruntów podleśnych i zmiany ich przeznaczenia; 3) pasania bydła w porębach i zagajnikach, nieistniejących lat co najmniej piętnaście.
Nadzór nad lasami, nieobciążonemi serwitutami leśnemi, ustanowiono, jak następuje:


W pow. tureckim w gminach: Wichertów, Kowale Pańskie, Niewiesz, Pęcherzew, Piekary i Piętno pomocnika leśniczego Borowieckiego; w gminach: Biernacice, Wola Swiniecka, Goszczanów, Grzybki, Wielgoszcz, Lubola, Malanów, Ostrów Wartski, Skotniki, Skarżyn, Strzałków i Tokary naczelnika straży ziemskiej. 


Gazeta Świąteczna 1902 nr. 1142

Koniec złodzieja. We wsi Grzybkach pod miastem Wartą, w guberńji kaliskiej, mieszkał oddawna niejaki Piotr Michalak, zwany też Zawiasą. Miał grunt i osadę, ale zamiast uczciwie pracować na roli, zajmował się kradzieżą. Nikt w téj okolicy nie był pewien swego mienia. Choć czasem widywano złodzieja na gorącym uczynku, ale bojąc się jego łotrowstwa, a więc i zemsty, nikt go nie wydawał. Michalak zaś Boga się nie bał. Kradł konie, świnie, gęsi, pościel, i co się tylko dało. Nieraz ubogiéj rodzinie zabierał ostatnią krowę, która była jedyném jéj utrzymaniem, Poszkodowani szukali swéj własności, ale zawsze prawie napróżno, bo wspólnicy Michalaka umieli dobrze chować rzeczy kradzione. Michalak siedział kilka razy w więzieniu, ale wracał niepoprawiony i znowu kradł. Aż wkońcu przebrała się miarka. Dnia 4 listopada w Sieradzu odbywał się jarmark doroczny. Mi chalak pojechał tam, chodził po mieście myszkując, wypatrując sobie jakiéj dobréj zdobyczy, aż nakoniec upatrzył konie jednego gospodarza ze wsi Zgorza pod Złoczewem i postanowił nabyć je po swojemu, bez pieniędzy. Nie udało mu się to jednak podczas jarmarku, więc pojechał za owym gospodarzem do wsi. I dobrawszy się nocą do stajni, chciał już ucieszony z końmi uciekać. Lecz wtém słyszy: „Stój!". Michalak w mgnieniu oka wydobył nóż i rzuca się na tego, kto go śmiał zatrzymać. Ale sam został pierwéj tak poczęstowany widłami, że po niedługim czasie, wywleczony na drogę, ducha wyzionął. Pozostał tam do rana, a nim go zabrano, psy twarz mu zeszpeciły, jakby mszcząc się na nim za to, że je zwykle truł, aby mu nie przeszkadzały w kradzieży. I tak marnie zginął ów herszt bandy złodziejskiéj, i został zakopany jak bydlę w rowie przy cmentarzu we wsi kościelnéj Brzeźniu. Pozostawił dzieci, które powinny życiem uczciwém zmazać w pamięci ludzkiéj wspomnienie niecnych uczynków ojca. Gdy wieść o śmierci Michalaka się rozeszła, ludzie zamiast zmówić wieczny odpoczynek za jego duszę, cieszyli się, że krzywdzić już ich nie będzie. Niech to będzie przykładem dla wszystkich, którzy ośmielają się -wyciągać ręce po cudzą własność, nie pamiętając na to, że lepszy jest własny kawałek suchego chleba uczciwie zapracowany, niż największe choćby przysmaki zdobyto z krzywdą ludzką, która zawsze sprowadza karę Bożą. Jan Regulus.

Gazeta Świąteczna 1903 nr. 1151

(...) Miasteczko nasze jest jakby przytuliskiem złodziejów, bo gdzie w okolicy co ukradną, to zawsze ślad prowadzi do Warty. Złodziejów w okolicy niebrak, choć niedawno zabito ich herszta głównego, Michalaka. Nocą 6 stycznia jacyś niewykryci dotąd złodzieje okradli kasę gminną w Grzybkach pod Wartą. Zabrali szafkę żelazną, w któréj było 135 rubli i papiery. Ale papiery zostawili na łęgu, bo nie miały dla nich wartości. (...)


Rozwój 1905 nr 61

Lista osób poległych, zmarłych wskutek ran, rannych i okaleczonych w m. Łodzi oraz w powiatach łódzkim i łaskim, w czasie zawieszenia pracy przez robotników od dnia 27 stycznia do dnia 7 marca 1905 r.
(Komunikat urzędowy).
W dniu 1 lutego w podmiejskiej osadzie Łodzi—Widzewie, w powiecie łódzkim, w fabryce Heinzla i Kunitzera odbywała się wypłata robotników. Otrzymawszy pieniądze, robotnicy nie rozeszli się do domów, lecz zatrzymali się na szosie, gdzie wkrótce po przyłączeniu się do nich robotników innych fabryk, utworzył się tłum kilka tysięcy ludzi, żądający, aby wyszedł do nich majster Jeziorkowski. Otrzymawszy zapewnienie, że majstra tego w fabryce niema, nie zwracając uwagi na żądanie, aby się rozeszli, robotnicy wdarli się do fabryki i nie znalazłszy tam majstra, wyszli ponownie na szosę, gdzie wzburzeni zaczęli hałasować. Nadbiegłe wojsko przedsięwzięło środki w celu rozpędzenia tłumu, który jednakże nie rozchodził się lecz zaczął rzucać na wojsko kamieniami i kijami i dano nawet kilka wystrzałów, przyczem jeden kozak został ciężko raniony kulą w głowę a drugi skaleczony kamieniem także w głowę. Wskutek tego, rota piechoty zmuszoną była strzelać po podaniu przepisanych ostrzegawczych sygnałów; przytem ucierpiało 25 ludzi, z liczby których 23 raniono a dwoje znaleziono zaraz potem w mieszkaniach prywatnych zmarłych od ran zadanych przez broń palną. Wszyscy ranni umieszczeni zostali w szpitalu fabrycznym, gdzie w dniach 4, 5 i 6 oraz 15 lutego umarło jeszcze szcześciu ludzi.
Lista tych, którzy ucierpieli przy tem starciu.
1) Józef Skrzydlak, lat 39, mieszkaniec gm. Grzybki, powiatu tureckiego, gub. kaliskiej, pracował w fabryce Kunitzera, zmarł we własnem mieszkaniu z rany, zadanej przez broń palną.
Zmarli w szpitalu fabrycznym.
8) Józef Woźniak, lat 28, z gminy Niemysłów, w powiecie tureckim, gub. kaliska, pracował w fabryce Kunitzera, zmarł 15 lutego.
Tegoż dnia w powiecie łódzkim dla rozproszenia tłumów zdarzyły się pojedyncze wystrzały, które zabiły 1 kobietę i raniły 8 ludzi, umieszczonych w szpitalu św. Aleksandra; z nich troje zmarłe.
Spis osób, które przytem ucierpiały.
1) Rozalia, córka Stanisława Wota, 40 lat, mieszkanka gminy Wymysłów, powiatu łaskiego, mieszkała we wsi Nowe Rokicie, gminy Bruss, przy mężu, robotniku fabryki Millera; zabita koło fabryki Leonhardta.

4) Antoni syn Walentego Jaszczak, 20 lat z gminy Pruszków powiatu łaskiego, robotnik fabryki Tow. akc. L. Geyer, mieszkał na Dąbrówce. Ranny na szosie Rżgowskiej; zmarł w szpitalu św. Aleksandra 13 lutego, pochowany 15 lutego.


Zorza (Przegląd Polski) 1906 nr 10

WYBORY DO DUMY.
W tygodniu ubiegłym i bieżycym w fabrykach w Warszawie i w gub. warszawskiej wyznaczone zostały wybory pełnomocników od robotników. Ogół robotników guberni warszawskiej (prócz Warszawy) w 65 fabrykach stanowi liczbę 29,284 osoby, oraz pól trzecia tysiąca robotników kolejowych. Mieli oni razem wybrać 87-u pełnomocników. Jednakże do wyborów nigdzie nie doszło. W warsztatach kolei Nadwiślańskich i Wiedeńskiej, robotnicy również do wyborów nie przystąpili. W samej Warszawie na 114 fabryk robotnicy wybrali tylko z czterech. (...)
W POWIATACH:
W gub. kaliskiej.
W pow. tureckim, gub. kaliskiej, wybrani zostali na pełnomocników z mniejszej własności do powiatu:
(...) w gm. Goszczanów-Walenty Waliś z Janówka i Tomasz Filipczak z Sulmowa, w gm. Zelgoszcz-Walenty Szewczyk ze Świnic i Andrzej Maciejewski z Chwalborzyc, w gm. Biernacice-Józef Mizera z Czekaja i Walenty Papierkowski z Konopnicy; w gm. Ostrów Warcki Józef Sobczak z Czerniakowa i Andrzej Swierczyński ze Strachowic, w gm. Niewiesz-Antoni Miłosz z Borzewiska i Wawrzyniec Binkowski z Łęgu, w gm. Przytki*-Walenty Krakowiak z Proboszczowic i Walenty Kowalczyk z Cielc; w gm. Niemysłów-Władysław Mejer z Siedlątkowa i Michał Piaseczny z Niemysłowa, (...).

*Grzybki, przyp. autora bloga

Gazeta Kaliska 1906 nr 350

Podpalenie. We wsi Grzybki, w pow. tureckim spaliły się od podpalenia dwie drewniane obory i stodoła Filipa Smusa, ubezpieczone na 430 rubli; straty wynoszą 2,100 rubli.  


Gazeta Kaliska 1907 nr 90

We wsi Grzybki, w pow. tureckim, z powodu uderzenia kopytem konia, zmarł włościanin Tomasz Łuczak, lat 46.  
Gazeta Kaliska 1907 nr 247

Podpalenia. We wsi Grzybki pow. tureckiego, wskutek podpalenia, dokonanego przez dwóch małoletnich chłopców włościańskich: Rocha Stempla, lat 9 i Stefana Smusa, lat 8, spłonęła stodoła ze zbożem i obora, kryte słomą, będące własnością Piotra Stempla, ubezpieczone na 270 rb.; straty w spalonych nieubezpieczonych ruchomościach wynoszą około 2,000 rb.


Gazeta Świąteczna 1907 nr 1369

Niesłuszny zarzut. Z okolicy miasta Warty w guberńji kaliskiej otrzymaliśmy następujące pisanie: W liście z Warty drukowanym w Gazecie 1367 wyczytałam, że „nauczycielka, jako matka pięciorga małych dzieci, zajęta ich wychowaniem, nie może się należycie oddawać obowiązkom nauczycielki". Słowa te mogą ludziom zacnym i poszanowania godnym uczynić jeszcze przykrzejszym ich kawałek chleba, dość już i tak gorzki i ciężki. Bo zarzut, że nie mogą oddać się należycie obowiązkom nauczycielskim, jest niesprawiedliwy. Prawda, że oboje są dobrymi rodzicami, ale przytem wiernie, z całem poświęceniem i gorliwością spełniają swe obowiązki nauczycielskie. Nie piszę tego dla pochlebstwa lub przez przyjaźń dla tych ludzi, ale z głębokiego przekonania i uznania dla ich ciężkiej i nadzwyczaj w tych czasach utrudnionej pracy. Sama będąc nauczycielką wiem, jak niewdzięczność smakuje. Znane nam przekleństwo: "bodajeś cudze dzieci uczył" głęboko mamy w mózgach i sercach odbite. Na wsi niewdzięczność nie daje się tak uczuć, jak właśnie w małych miasteczkach, gdzie byle plotka, byle obmowa niesprawdzona do ogromnych rozmiarów się rozrastają. Proszę zatem serdecznie o zamieszczenie tych kilku słów w Gazecie Świątecznej. Niech one świadczą, że są jednak ludzie, którzy mozolną pracę cenić umieją. W. Nowicka, nauczycielka szkoły w Grzybkach.

Rozwój 1908 nr 97

Kary administracyjne. Na mocy postanowienia czasowego generał-gubernatora wojennego (...)— Mieszkaniec gminy Grzybki w pow. tureckim, Franciszek Rybicki, za ucieczkę z aresztu skazany został z rozporządzenia czasowego generał-gubernatora wojennego na 3 miesiące więzienia i wysłanie z granic Królestwa.

Gazeta Świąteczna 1909 nr 1460

Człowiek młody, znający język rossyjski, polski i cokolwiek niemieckiego, obeznany z prowadzeniem gospodarstwa i kancelarji gminnej, poszukuje jakiegokolwiek zajęcia. Adres: E. Krupczyński w Grzybkach, poczta Warta.

Gazeta Świąteczna 1909 nr 1460

Chłopiec lat 16, który chlubnie ukończył szkołę początkową, poszukuje zajęcia. Adres: Jan Tomczyk w Grzybkach, poczta Warta.

Zorza 1917 nr 9

Kary za ociąganie się z dostawą i za mielenie zboża. Za ociąganie się z dostawą zboża z rozporządzenia władz niemieckich przestano za karę wydawać cukier i skóry 8 gminom w pow. tureckim. Gminy te są: Goszczanów, Grzybki, Ostrów Warcki, Wichertów, Nieśwież, Niemysłów, Zelgoszcz i Wola Świnecka.
Także z rozporządzenia władz okupacyjnych zamknięto wszystkie młyny w powiatach kaliskim i tureckim.
Prezydent policyi niemieckiej w Lodzi skazał młynarza, Wacława Dratwickiego w Grodzisku, w gminie Wiskitno na 500 marek kary, albo 50 dni aresztu, ponieważ wbrew zakazowi meł w swym młynie nocami zboże.
Ukarano także 4 tygodniowem więzieniem gospodarza Augusta Asmusa ze wsi Dobrzan, w gminie Puczniew za to, że nie dostawił zboża.

Godzina Polski 1917 nr 50

Ukaranie gmin.
Z powodu ociągania się z dostawą zboża, z rozporządzenia władz przy obecnym podziale cukru i skóry wstrzymano wydawanie tych artykułów następującym 8 gminom powiatu tureckiego: Goszczanów, Grzybki, Ostrów-Wartski, Wichertów, Niewież, Niemysłów, Zelgoszcz i Wola Świniecka.


Ziemia Sieradzka 1920 marzec

Godne naśladownictwa.
Tuż obok Warty znajduje się gmina Grzybki, należąca do starostwa Tureckiego. Przed dwoma tygodniami bawił tam inspektor samorządowy z Turku. Odbyły się w jego obecności trzy zebrania: dozoru szkolnego, rady gminnej oraz ogólne zebranie gminne. Miały one za zadanie ustanowienie i uchwalenie budżetu gminnego. Nie będę szczegółów opisywał wszystkich sum, jakie, prawie że jednogłośnie uchwalono, ale przytoczę cyfry, odnoszące się do szkolnictwa i bytu nauczycielstwa. Na opał dla każdego nauczyciela przyznano po 1500 mk., na światło po 350, na obsługę po 350, na wydatki kancelaryjne po 100 mk., na pomoce naukowe dla każdej klasy po 500 mk., na wydatki nieprzewidziane po 300 mk. Ponieważ równoważnik za 2 morgi ziemi uznano za zbyt mały, zdwojono go i przyznano każdemu nauczycielowi po 720 mk., zamiast 360.
Za rzecz godną do naśladowania należy przytoczyć uchwałę 45 tysięcy marek na budowę jednej szkoły. Szkoła ma stanąć w Zielęcinie, a jej budowa ma być rozpoczętą na wiosnę. Powzięto myśl wzniesienia własnych budynków dla wszystkich szkół w gminie, ma się rozumieć kolejno. Gmina ma już 2 budynki własne murowane i na ich remont przyznano po 3000 marek.
Otóż tak rozumieją potrzebę oświaty gospodarze gminy Grzybki. Gdyby wszędzie na szkolnictwo nie żałowano grosza, byłoby na wsi więcej dobrych nauczycieli, chętnych do pracy, a co za tem idzie — więcej oświaty.
Wreszcie nie mogę pominąć i takiej uchwały, jak obowiązkowe stopniowe obsadzanie wszystkich dróg całej gminy drzewami owocowemi. W tym roku na wiosnę, a więc już teraz ma być wysadzona droga, prowadząca od kancelarji do szkoły Grzybieckiej. Opiekę nad drzewkami powierzono dzieciom szkoły w Grzybkach.
Członek Dozoru Szkolnego w Grzybkach.

Ziemia Sieradzka 1920 sierpień

Grzybki pod Wartą.
Członkowie i członkinie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej w Grzybkach zakupili pożyczki państwowej za 5,300 mk. oraz wspólnie z Kołem Młodzieży w Proboszczewicach zebrali na Czerwony Krzyż 21 kawałków płótna, 1 ręcznik i 109 mk.
S. Tomczyk.

Obwieszczenia Publiczne 1922 nr 102


Komornik przy sądzie okr. w Kaliszu, K. Karkowski, zam. w m. Turku, obwieszcza, że w d. 9 kwietnia 1923 r., o godz. 11 rano, odbędzie się w sali posiedzeń sądu pokoju w Turku publiczna sprzedaż przez licytację wschodniej połowy osady włośc. we wsi Grzybki, gm. Grzybki, pow. Tureckiego, zapisanej do tab. likw. pod Nr. 14, przestrzeni 7 mórg 108 pręt. z budynkami, jako to: nową stodołą i nową oborą oraz przynależnościami, szczegółowo wskazanemi w opisie z d. 9 października 1922 r.
Majątek ten urządzonej hipoteki nie posiada, w zastawie lub dzierżawie nie znajduje się, podlega sprzedaży w drodze działów majątkowych po zmarłym Piotrze Stępniu.
Licytacja rozpocznie się od sumy szacunkowej 5.000.000 mk.
Zamierzający wziąć udział w licytacji obowiązany jest złożyć vadium 50.000 mk. oraz świadectwo o jego pochodzeniu włościańskiem.
Warunki licytacyjne mogą być przejrzane w kancelarji sprzedaż prowadzącego komornika, a w dzień licytacji — w sądzie pokoju w Turku.

Echo Tureckie 1924 nr 8

Komisje Szacunkowe do podatku majątkowego na pow. turecki.
W okręgu wymiarowym pow. tureckie­go będą czynne dwie Komisje Szacunko­we do podatku majątkowego, a mia­nowicie:
Komisja l., obejmująca obszar miasta Turka i gm.: Pęcherzew, Piętno i Skar­żyn.— W skład komisji wchodzą członkowie: (...)
Komisja II., obejmująca obszar miast: Dobry i Uniejowa, oraz gm. Biernacice, Goszczanów, Grzybki, Kościelnica, Kowale Pańskie, Lubola, Malanów, Niewiesz, Niemysłów, Ostrów-Wartski, Piekary, Skotniki, Tokary, Wichertów, Wola-Świniecka i Zelgoszcz. W skład komisji wchodzą CZŁONKOWIE:
1. Rutka Andrzej z wsi i gminy Pieka­ry 2. Moszczyński Józef z Dobry, 3. Szy­mański Bolesław z Uniejowa, 4. Boczek Ignacy z Dobry, 5. Skrzyński Ignacy z Krask gm. Zelgoszcz, 6. Golcz Marjusz z Głaniszewa gm. Grzybki, 7. Zgoda Stanis­ław z Kobylnik gm. Biernacice, 8. Mazur Michał z Grzybek, 9. Czyżo Ignacy z Ost­roska gm. Kościelnica, 10. Jóźwiak Fran­ciszek z Luboli, 11. Szafarz Wojciech z Wielenina gm. Kościelnica 12. Pawiak Jan z Goszczanowa 13. Doniak Józef z Drozdowa gm. Wola-Świniecka, 14. Adamczyk Władysław z Feliksowa gm. Malanów, 15. Zdrojewski Adam z Lipnicy gm. Niewiesz.
Zastępcy członków.
1.Bednarek Stanisław z Piekar 2. Sera­fin Piotr z Klonowa gm. Ostrów Wartski, 3. Płóciennik Jan z Malanowa 4. Olszew­ski Mikołaj z Pęgowa gm. Zelgoszcz, 5. Warych Tomasz z Orzeszkowa gm. Kościelnica 6. Napieraj Piotr z Popowa gm. Niemysłów 7. Kociurski Stanisław z Kik gm. Wola-Świniecka 8. Miniszewski Ignacy z Kozanek Podleśnych gm, Zelgoszcz 9. Szkop Sine z Dobry, Szklarek Wawrzyniec z Ziemięcina gm. Tokary, 11. Opas Mie­czysław z Chorzepinka gm. Zelgoszcz, 12 Ścibior Szczepan z Uniejowa, 13 Gaw­roński Henryk z Uniejowa, 14. Stefankiewicz Bolesław z Uniejowa, 15. Rutecki Jó­zef z Goszczanowa.

Obie powyższe Komisje Szacunkowe urzędować będą w siedzibie Urzędu Skar­bowego podatków i opłat skarbowych w Turku.

 Ziemia Sieradzka 1924 marzec

Nieszczęśliwy wypadek.
Dnia 3 marca w Grzybkach, parafji Warta, powiatu Tureckiego, stał się nieszczęśliwy wypadek. Franciszek Baraniecki, lat 18, służący u gospodarza Antoniego Tatuchy, zajęty był przy konnej sieczkarni. Dziewczyna popędzała konie, Baraniecki nakładał słomę, zasłonięty od koni i maneża bramą stodoły. Nagle zaprzestał kładzenia słomy. Zdziwiona dziewczyna zatrzymała konie i poszła zobaczyć, co się tam stało. Oczom jej przedstawił się straszny widok, bo Baraniecki leżał zalany krwią. Wezwany lekarz z Warty stwierdził bardzo ciężki stan, bo strzaskanie głowy, aż mózg wyszedł. W jaki sposób to się stało, gospodarz nie potrafił wytłomaczyć. Prawdopodobnie Baraniecki stał się ofiarą braku ostrożności. Nieprzytomny zmarł dopiero 6 marca.
Przez brak ostrożności mógł być wypadek u gospodarza Wyszkowskiego w tejże wsi na drugi dzień po nieszczęściu u Tatuchy. Chłopiec podczas ruchu sieczkarni widłami wygarniał sieczkę. Wtem koło od maszyny chwyciło widły. Szczęśliwie zakończyło się na tem, że drzewcem od wideł chłopiec został  uderzony w piersi.
Z.

Echo Tureckie 1925 nr 31

Jubileusz dwudziesto­pięcioletniej pracy.
W gminie Grzybki powiatu Tureckiego, obchodzono 14 czerwca r. b. rzadki jubile­usz 25-lecia nieprzerwanej pracy na stano­wisku sekretarza, pana Wacława Rusina.
Pozornie zdawało by się, iż nic takiego się nie stało, że w jakiejś tam gminie prze­pracował sekretarz dłuższy czas i niema po­trzeby tego faktu podnosić, wszak wielu urzędników przetrwało na służbie nieraz więcej niż 25 lat. Ale to tylko pozornie.
W rzeczywistości jednak jest inaczej. Dla tych, którzy znają dobrze stosunki gminne i patrzą bez uprzedzenia i bezstronnie na pracownika gminnego, którzy oceniają na­leżycie jego trudy i warunki w jakich pra­cuje, a zwłaszcza w jakich pracował do czasu odzyskania niepodległości wiadomość tę przyjmą z pewnem uznaniem, ci zaś którzy współpracowali z jubilatem, lub pat­rzyli na tę cichą, pożyteczną, a mozolną pracę, którzy znali uczciwość i zalety jego, dzielą niewątpliwie wraz z p. Rusinem ra­dość jaką on przeżywał i chlubią się swo­im jubilatem.
Sekretarz gminny za czasów niewoli rosyj­skiej był uważany za coś jakby niższego od innych. Na taką opinję złożyły się nies­tety, warunki, jakie stworzył rząd rosyjski z premedytacją specjalnie dla sekretarza gminnego. Bojąc się jego wpływów w kie­runku dodatnim na masy chłopskie, rząd rosyjski, nietylko nie zapewnił należytego uposażenia sekretarzom gminnym, ale ow­szem postawił tamę ogółowi gminiaków, określając w ukazie z 1864 r. maximum uposażenia 180 rubli rocznie. O ile suma ta mogła jeszcze jako tako wystarczyć ów­czesnemu sekretarzowi w 1864 r., o tyle nie mogła być już dostateczną w 1914 r., chciażby wskutek podrożenia wszystkiego, nie mówiąc już o postępie a z nim i ros­nących wymaganiach ludzi.
Rzecz prosta, przy takiem uposażeniu i coraz większych wymaganiach, zarówno kwalifikacji, jako też zwiększonej pracy, sek­retarze gminni musieli wyszukiwać na swoją egzystencję dodatkową pracę i uboczne źródła dochodu. Źródła te nie zawsze były odpowiednie, a czasami wprost nie licowały ze stanowiskiem, zresztą, jak wszędzie, tak i tutaj znaleźli się ludzie różni, słabego charakteru, lub mało dbający o swoją opijnę hołdując przedewszystkiem mamonie, skłonni do nadużyć, a mając aż nazbyt wiele pokus i sposobności, narażali nieraz swoją cześć. Co to wszystko mogło obchodzić rząd obcy i wrogi ?
Naczelnikom i wszelkiego rodzaju satra­pom było to właśnie na rękę, bowiem sa­mi mieli sposobność i podstawę do pobie­rania stałego haracza od tych narażających się ludności białych murzynów, a z drugiej strony, pod względem politycznym było bardzo pożądane, aby taki sekretarz jaknajwięcej się narażał społeczeństwu, wszystko, jedno jaką drogą, byleby niemieć na nie wpływu, który najczęściej nie szedł by po linji polityki rządu rosyjskiego, a naodwrót siał wśród ludu patryjotyzm polski.
To była najważniejsza przyczyna i po­wód do uprzedzeń względem sekretarzy gminnych. I dziwna rzecz, że w tych sa­mych czasach tyle innych dykasterji, dyg­nitarzy, urzędników i wolnych zawodów, których nie będę tutaj wymieniał, bo wszys­cy te czasy i zwyczaje dobrze pamiętamy, tak samo, a najczęściej w większym jaszcze stopniu żyło dostatnio z dochodów pobiera­nych od ludności i interesantów utartych zwyczajami a nie określonych żadnemi us­tawami, o nich jednakże nic nie mówiono, szanowano ich, przyjmowano i t. d.
Tylko sekretarz gminny był upośledzony jakby on te złe warunki sam dla siebie stworzył rozmyślnie. Nawet nasi znakomici pisarze kreślili w swoich dziełach sylwetki pisarza gminnego w bardzo ujemny sposób że wymienię tylko „Szkice węglem" Sien­kiewicza i „Czartowska ława" Anczyca.
Bolało nad tem wielu sekretarzy gmin­nych, a niektórzy, zaraźiwszy się ostatecz­nie, widząc, że za swoją ciężką zawodową pracę, a nierzadko i społeczną i za cier­pienia od rządu zaborczego, nie mają po­parcia nawet u swoich, nietylko u tych, którzy nie byli oświeceni i nie rozumieli należycie roli, jaką może odegrać w społe­czeństwie jednostka sekretarża gminnego, ale i od tych światlejszych i inteligentniej­szych choć nielicznych, mieszkańców wsi, opuszczali swoje posterunki, przenosząc się na inne pola pracy.
Nie lepiej się działo sekretarzom gmin­nym w okresie okupacji niemieckiej pod­czas wojny światowej.
Polityka grabieżcza naszego Kraju przez najeźdźcę, najwięcej dała się we znaki wła­śnie sekretarzom gminnym, nimi to bowiem wyręczały się władze okupacyjne przy wszelkiego rodzaju rekwizycjach i powinnościach, nakładanych na Naród Polsku
Bezkrytyczna i zrozpaczona ludność, nie szuka głębszych przyczyn swego krytyczne­go położenia w skutkach okropnej wojny, lecz widzi w bezpośrednim wykonawcy nieraz okrutnego i bezwzględnego prawa swoje nieszczęście, roszcząc do niego żal i pretensję, jakby od wykonawcy zarządzeń zależało samo prawo i zarządzenie. W okresie wojny najtrudniej było służyć, zwła­szcza przy częstych zmianach władz rosyj­skich i niemieckich z powodu zmiennego szczęścia na polu walki pomiędzy dwoma wrogami i przechodzenia terenów od jed­nych do drugich, ale zawsze obcych niemców, austryjaków, rosjan.
Skutkiem wypadków wojennych wielu sekretarzy gminnych ucierpiało: jedni wyjechali na tułaczkę do Rosji wraz z ludnością ewakuowanych terenów, inni zostali na miejscu zmuszeni wykonywać rozkazy władz wojskowych i cywilnych, jeszcze inni wreszcie, zostali internowani w Niemczech skąd najczęściej, nie powrócili do Ojczyzny, znalazłszy tam śmierć w obo­zach teutońskich,
A po tem wszystkiem powstało uprag­nione przez nas państwo Polskie a z nim, zwłaszcza w pierwszych latach, zrozumiały nieład i chaos ustawowy. Dekrety i zarzą­dzenia, zbijające jedne drugie, sypały się jak z rogu obfitości; nie wszystkie jednak szły po myśli obywateli; przeważnie zaś zarządzenia podatkowe i władz wojskowych denerwowały ludność.
Wszystko to znowuż odbiło się na skó­rze wykonawców na miejscach stykających się z natury rzeczy bezpośrednio z ludnoś­cią, a najwięcej na sekretarzach gminnych.
A uznanie jakie? Żadne. Przeciwnie, na wiecach i zebraniach agitatorzy i posłowie wszystkich ugrupowań, chcąc siebie oczyś­cić przed tłumami za uchwalenie niedogodnych dla ludności praw, zwalają z pasją winę na Bogu ducha winnych lojalnych wy­konawców ustaw, które sami uchwalili i rozporządzeń, wydanych przez władze wyższe.
W takich to warunkach przetrwał nie­przerwanie ćwierć wieku na jednem stanowi­sku p. Wacław Rusin, zdobywając sobie w dodatku sympatję całego społeczeństwa.
Sprawiedliwości stało się zadość. Jubile­usz pana Rusina wykazał, że społeczeństwo obecnie wynagrodziło go za trud ćwierćwiekowy.
Przede wszystkiem koledzy—sekretarze gminni z całego powiatu w liczbie 22-ch i kilku starszych pomocników podążyli z upominkiem na kraniec powiatu do gminy Grzybki, aby uczcić swego prezesa godnie piastującego mandat od samego założe­nia Związku Pracowników Administracji Gminnej; przybyli też pracownicy Powiato­wego Związku Komunalnego-lnspektor Sa­morządu Gminnego i Kierownik Oddziału Kasowo—Rachunkowego.
Z miejscowych przyjęli udział: rada gmin­na, sołtysi, delegaci sejmiku od gminy Grzybki, ziemiaństwo zamieszkałe w gminie, tamtejsza policja, wójt, straże ogniowe z Witowa i Cielc z orkiestrą, nauczycielstwo i inni. Uroczystość rozpoczęła się nabożeń­stwem w kościele parafjalnym w Warcie.
Po Mszy Św. odprawionej na intencję, jubilata, Ks. Dziekan Nowicki miał od oł­tarza przepiękną mowę, podnosząc zacny charakter i zasługi jubilata na różnych polach jego pracy, a zwłaszcza pracy naro­dowej i społecznej, opierającej się na pod­stawie głębokiej religji, którą gorliwie jubilat wyznaje.
Mowa ks. Dziekana była prawdziwą na­uką i wytyczną dla obecnych urzędników i sekretarzy w ich postępowaniu.
Zacny kapłan trafnie scharakteryzował ro­lę sekretarza gminnego; w społeczeństwie, która może być bardzo dodatnią, lub też nader ujemną i destrukcyjną, stawiając za wzór innym swego parafjanina jubilata.
Po uroczystościach kościelnych i powinszowaniach, składanych p. Rusinowi przez uczestników, cały orszak, złożony z dwu­dziestu kilku pojazdów wyruszył do miesz­kania jubilata, gdzie był podejmowany na­der gościnnie śniadaniem. Nastrój panował serdeczny i wionący duchem nowoczesnego demokratyzmu.
Ziemianie pp. Golcz, Kołodziejski z mał­żonkami, p. Karłowski, Dyrektor Cukrowni Cielce p. Pacuła; członkowie sejmiku, ra­dy gminnej, sołtysi, sekretarze, urzędnicy powiatowi, wójt, policja, naczelnicy straży pożarnych składali życzenia i upominki, ad­resy, laurki z chlubnymi napisami, tworząc, mimo różnic stanowych i klasowych, bardzo miłe gronko, ściśle zespolone ze sobą myś­lą w ocenie cichej, owocnej, skromnej i wytrwałej pracy jubilata wśród ludu wiejskiego. Kilka godzin mile spędzono w siedzibie ukochanego i cenionego przez wszys­tkich jubilata.
Po dokonaniu zdjęcia fotograficznego całej grupy obecnych, udano się do Warty na obiad, wydany przez kolegów na cześć p. Rusina. Oprócz kolegów sekretarzy, urzędników powiatowych, przedstawicieli instytucji społecznych, przyjęli udział w obiedzie: ks. Dziekan Nowicki, Prezes Związku Ziemian p. Marjusz Golcz i inni.
W czasie obiadu odczytano wiele życzeń i depesz, nadesłanych od Przewodniczące­go Wydziału Powiatowego Starosty p. L. Borysławskiego w imieniu własnym i Wy­działu, Komend. Policji Państwowej p. Wł. Folnera, Inspektora Szkolnego p. G. Bartla, Inspektora Ubezpieczeń Wzajemnych od ognia p. A. Łętowskiego, Sędziego Mazur­kiewicza, Komornika Sądowego p. Karkow­skiego, Koła Pracowników Pow. Zw. Ko­munalnego i innych. Mowę wygłosili: P. Kaczyński sekretarz gminy Kościelnica w imieniu kolegów, życząc jubilatowi zdrowia na długie lata w jego owocnej pracy, a ko­legom by szli w ślady swego prezesa, Ks. Dziekan Nowicki, Inspektor Samorządu Gminnego, P. Golcz, wójt Mazur, Komen­dant post. pol. pań. Pawełczyk i inni.
Wszyscy mówili ze wzruszeniem i zgod­nie a sprawiedliwie oceniali zacny charakter p. Rusina. Przyczem Inspektor samorządu Gminnego, wyłuszczywszy zasługi p. Rusi­na na polu pracy samorządowo—społecz­nej dla gminy i Kraju, która została nale­życie oceniona nietylko przez wszystkie warstwy społeczeństwa gminy, stykającego się bezpośrednio z tymi pracami czemu dał wyraz ten niekłamany entuzjazm podczas święta jubileuszowego ale i przez władze powiatowe administracyjne i samorządowe, a dowodem tego było chociażby odznacze­nie, jakie uzyskał jubilat w dniu święta 3-go Maja podczas uroczystości w pow. mieście Turku z rąk p. Starosty Borysławskiego, mianowicie medal pamiątkowy „3 maja" świeżo ustanowiony, jakie Rzeczpospolita udziela od 3 Maja 1925 r. zasłużonym swym synom.
W końcu przemówienia podniesiono tak­że dodatnią działalność p. Rusina jako Pre­zesa Oddziału Związku w kierunku uszla­chetnienia członków tego Zrzeszenia.
Życzenie doczekania 50-cio letniego ju­bileuszu, było zakończeniem przemówienia.
P. Golcz, jako stały mieszkaniec gminy Grzybki, dawniejszy pełnomocnik gm. obecny członek rady gm. sejmiku powiatowego i Samorządowej Rady Wojewódzkiej, patrzący stale na prace jubilata, stwierdził jego wysoki takt w postępowaniu z ludźmi, ucz­ciwość i umiłowanie dla ludu wśród które­go pracuje. Zawdzięczając tym zaletom p. R. w najcięższych nawet chwilach, nietylko że nie naraził się ludności, lecz nawet zas­łużył sobie na powszechny szacunek i uz­nanie we wszystkich jego sferach co tak wymownie dziś zaakcentowano.
P. Rusin, nie mogąc ze wzruszenia długo przemawiać, w kilku tylko słowach podzię­kował obecnym za słowa uznania za jego pracę, a kolegów sekretarzy wezwał, aby stanowiska swego nigdy nie plamili, niczem uchybiającym lecz godnie je piastowali dla dobra Kraju i Narodu.
Przed rozejściem się biesiadników, na wniosek jednego z sekretarzy, zebrano wśród uczestników znaczną sumkę, wręczając ją p. R. na cel jaki on uzna za właściwy. Zeb­rane pieniądze jubilat przeznaczył na Macierz Szkolną.
Na tem zakończono tę miłą uroczystość w jaknajlepszym nastroju. Rozjeżdżający się goście wynieśli sympatyczne wrażenie i głębokie przekonanie, że ceniąc wszelką pracę zdążamy do lepszej przyszłości, że pamiętamy, iż nie miejsce zdobi człowieka, lecz człowiek miejsce.
Wobec takiego zrozumienia w ocenie ludzi pracy, rzecz naturalna, zniknie raz na zawsze, bo zniknąć musi wśród sekretarzy gminnych typ Zołzikiewiczów, a zostaną na tych stanowiskach tylko typy dzielnych lu­dzi Rusinów i im podobnych, po przekonywują się że społeczeństwo doceniło ich trud­ną rolę. Tomasz Glądała.

Echo Tureckie 1925 nr 36

Obwieszczenie
W myśl Ustawy z dnia 23-1 1925 r. o nadzorze państwowym nad ogierami i rejest­racji klaczy zarodowych (Dz. U. R. P. Nr. 17 poz. 113) oraz rozporządzenia Ministra rolnictwa i D. P. z dnia 10-VII. 1925 r. o wykonywaniu nadzoru państwowego nad ogierami (Dz. U. R. P. Nr. 73 poz. 511) i rozporządzenia Urzędu Wojewódzkiego z dnia 18 sierpnia r. b. L. R. d. 1196 v|2 po­daję do wiadomości publicznej plan funkcjonowania Wojewódzkiej Komisji Kwalifika­cyjnej dla licencji ogierów na terenie powia­tu tureckiego przyczem zaznaczam, że obo­wiązkowemu przeglądowi podlegają wszyst­kie ogiery w wieku, poczynając od 2 lat ukończonych na wiosnę r. b.
Plan funkcjonowania W. K. K.

Termin przeglądów
Wykaz gmin i miast z których ogiery doprowadzić należy
Dnia
od godz.
w punkcie

6
paźdz. 1925 r.
10 rano
Uniejów
Z gminy Biernacice, Kościelnica, Skotni­ki, Wola Świniecka Zelgoszcz, Niemysłów, Niewiesz, Unie­jów.
7 - X.
10 rano
Turek
m. Turek, m. Dobra gm. Kowale Pańskie, Malanów, Skarżyn, Piętno, Pęcherzew, Wichertów.
14- X.
9 rano
Jeziorsko
Z gm. Ostrów Wartski, Piekary, Tokary Lubola, Goszczanów, Grzybki.

Właścicieli ogierów przestrzega się by
we własnym interesie przedstawiali Komisji ścisłe dane o pochodzeniu ogierów kwalifi­kowanych (rodowody i t. p.). W razie przy­prowadzenia ogierów spisem nie objętych posiadacz winien o tem zawiadomić przewodniczącego.
Wszystkie ogiery winny być doprowadzo­ne na godzinę przed rozpoczęciem przeglą­du, bez uprzęży lub siodeł, jedynie w trenzlach lub uździenicach z powodami (sznura­mi lub rzemieniami czyli łańcuchami).
Po zakończeniu przeglądu, wydane zos­taną dla ogierów zakwalifikowanych świa­dectwa uznania.
Turek, dnia 27 sierpnia 1925 r.
Starosta L. BORYSŁAWSKI.

Echo Tureckie 1925 nr 44

Ogłoszenia drobne.
Sobczyk Józef z gm. Grzybki rocznik 1898 zagubił książeczkę wojskową.
Unieważnia się.

Echo Tureckie 1925 nr 44

Ogłoszenia drobne
Kuczak Antoni rocz. 1901 z gm. Grzybki zagubił kartę zwolnienia.
Unieważnia się.


Echo Tureckie 1926 nr 6

Z okolic Warty.

Za inicjatywą p. Jana Karłowskiego i współudziałem p. Rusina, sekretarza gm. Grzybki wsie Witów, Augustynów i Grzybki uch­waliły założyć, spółki, w celu wydrenowania swych pól, obszar który te spółki objąłyby swoją działalnością wynosi przeszło 1000 mórg.


Echo Tureckie 1926 nr 10

Ogłoszenia drobne.
Roch Przywojski z gm. Grzybki rocznik 1885 za­gubił kartę zwolnienia.

Unieważnia się.

Echo Tureckie 1926 nr 22

Budowa domu dla urzędu gminy Grzybki.
Na posiedzeniu rady gminy Grzybki od­bytem 26 b. m. postanowiono ostatecznie zrealizować powzięte poprzednio uchwały przez radę i zgromadzenie gminne co do budowy domu dla urzędu gminnego na miej­sce spalonego częściowo w 1920 r. Uchwa­lono rozpocząć budowę jeszcze w roku bie­żącym nowego domu ogniotrwałego w sty­lu polskim. Koszt budowy domu ma wy­nieść około 15000 zł, na pokrycie których gmina posiada już przeszło 6 tysięcy zł.; reszta brakującej sumy będzie pokrytą z po­datków wynoszących na ten cel około jed­nego zł. z morga ziemi użytkownej, lub też narazie w drodze pożyczki, o którą rada gminna zwróciła się do P. D. U. w War­szawie.


Echo Tureckie 1926 nr 22

Uruchomienie w powiecie drugiej z rzędu Kasy Gminnej Pożyczkowo- Oszczędnościowej.
W gminie Grzybki otwarto w ubiegły czwartek już drugą w powiecie kasę gminną pożyczkowo—oszczędnościową. Do Zarządu Kasy wybrano na przewodniczącego sekretarza gminnego p. Wacława Rusina, który będzie także rachmistrzem. Skarbnikiem zo­stał wybrany p. Roch Wawrowski z Wito­wa i trzecim członkiem Kasy został p. Jó­zef Glinkowski z Cielc.
W pierwszym dniu czynności kasy wyda­no 28 pożyczek na ogólną sumę 2250 zł.
Pożyczki udzielano na 18 proc. w stosunku rocznym, w wysokości, 50 i 100 zł. je­dnej osobie. Zgłoszeń na pożyczki było 80 na sumę 15550 zł. Jednakże z braku kapi­tału można było, uwzględnić tylko najbiedniejszych gospodarzy w gminie i w kwotach niedostatecznych i tylko najniezbędniejsze wydatki. Rada gminna wystąpiła do Banku Rolnego w Warszawie o pożyczkę 5000 zł.

dla rozdania małorolnym za pośrednictwem kasy. Wszystkie powyższe czynności, a tak­że wybory były przeprowadzone przy udzia­le i pomocy p. Inspektora Samorządowego Glądały.


Echo Tureckie 1926 nr 22

Dalsza budowa telefonów w powiecie
W tych dniach nastąpiły dalsze połączenia telefoniczne gmin więcej oddalonych od po­wiatowego miasta, a mianowicie: Piekary, Tokary i Goszczanów. Obecnie jest prowa­dzona linja do gmin Ostrów—Wartski, Grzybki i Niemysłów.
Następnie kolumna budowy sieci telefo­nicznej udaje się za Uniejów, gdzie zapro­wadzi telefony w gminach: Biernacice, Niewiesz, Skotniki i Wola Świnecka, jakoteż na posterunkach policyj­nych a także w niektórych majątkach ziem­skich. Dotychczas połączenie otrzymało 12 urzędów gminnych, kilka posterunków policyjnych, wszystkie magistraty i przytułek w Wichertowie. Za kilka tygodni sieć telefoni­czna powiatowa zostanie ostatecznie ukoń­czona i oddana do użytku publicznego.
T. G.


Echo Tureckie 1926 nr 43

Podział subsydjum Sejmiko­wego na Straże pożarne w powiecie Tureckim.
Zarząd Okręgowego Związku Straży Po­żarnych pow. Tureckiego, na posiedzeniu odbytem 18 wszęśnia r. b., dokonał podzia­łu subsydjum uchwalonego przez Sejmik Powiatowy na cele pożarnictwa. Przyzna­no zasiłki następującym strażom; Tureckiej 1.000 zł., jako zaczątek kapitału na budowę remizy; Dobrskiej, Uniejowskiej, w Brodni, Orzeszkowskiej, Popowskiej, (przy szkole rolniczej) Szadowskiej i w Kowalach—Pańskich po 300 zł. z zaznaczeniem dla tej os­tatniej straży, że subsydjum ma być użyte wyłącznie na spłatę długu zaciągniętego na budową remizy; Jeziorskiej i Słodkowskiej po 250 zł., Cisewskiej, Chorzepińskiej, Milejewskiej, Psarskiej i w Rzymsku—Jelni po 200 zł. Lipnickiej; i Zielęcińskiej po 150 zł. oraz Czepowskiej takąż sumę specjalnie na kupno wozu rekwizytowego i węży. Niemysłowskiej, Wilamowskiej i Witowskiej po 100 zł.
Pozatem przyznano 15 strażom od 100 do 300 zł., z warunkiem wypłacenia subsydjum o ile straże te dopełnią formalności żą­danych okólnikiem Zarządu Związku Okrę­gowego z dn. 16 lipca r. b. za Nr. 2. Wykaz tych straży jest następujący: straż w Brodni i Luboli po 300 zł; w Grzybkach, Goszczanowie i Wieleninie po 200 zł.; w Piekarach i Tokarach po 150 zł.; Boleszczyńskiej Grodziskiej, Miłkowickiej, Mikulickiej, Niewieskiej, Pęczniewskiej, Ponia­towskiej, Świnickiej i w Sosze po 100 zł. Osobnie rozdzielono 7450 złotych.
Odmówiono zasiłku 6 strażom, a mianowicie: w Cielcach, Chwalborzycach, Mala­nowie, Sendowie i Wietchininie z powodu bądź bezczynności tych straży, bądź też z braku należytej organizacji.
Po odbiór zasiłków Zarządy Straży zgło­szą się do Pow. Kasy Komunalnej w mie­siącu grudniu 1926 r. z należytemi upo­ważnieniami.
Tomasz Glądała.


Echo Tureckie 1926 nr 47

Dwa Posiedzenia Wydziału Powiatowego w Turku.
Z dnia 31 sierpnia 1926 roku
(...) Jednocześnie postanowiono wystąpić pow­tórnie do Dyrekcji Poczt. i Telegrafów w Warszawie o zniesienie opłat za rozmowy telefoniczne prowadzone przez gminy Grzyb­ki, Lubola, Ostrów—Wartski i Niemysłów, uznając te rozmowy za lokalne gdyż połą­czenie tych miejscowości przez Wartę za­miast przez Dobrę dokonane zostało nie z winy Wydziału Pow. (...).

Echo Tureckie 1927 nr 4

Z pod Warty.
Od kilku lat na zebraniach rady i zebrania gminnych w gminie Grzybki, poruszona by­ła sprawa budowy nowego domu dla Urzę­du gminnego. W roku ubiegłym w obecno­ści inspektora Samorządu gminnego p. Glądały, Rada gminna na posiedzeniu swem 27 maja, postanowiła przystąpić do budowy nowego domu, po uprzedniem zaciągnięciu pożyczki w Polskiej Dyrekcji Ubezpieczeń Wzajemnych. Niestety pożyczki odmówiono, a nie mając pieniędzy, nie można było przy­stąpić do budowy. Po przedstawieniu tej sprawy jeszcze raz w grudniu miesiącu 1926 roku na Radzie gminnej i zebraniu uchwalono wnieść do budżetu gminnego sumę 8660 złotych t.j. po 1 złotym z morga użytkownej ziemi. Suma ta wprawdzie jest niewystarczająca, gdyż podobny kosztorys i plan sporządzony w czerwcu 1926 roku wynosi 19.585 zł., ale będzie to zaczątkiem na kupno materjałów, jak cegły i drzewa; wapno bowiem 109 korcy z resztek sum pozostałych z 1925 roku już zostało zaku­pione. i zlasowane. Przy dobrych chęciach gminiaków dom dla urzędu gminnego po­winien w przeciągu 2 lat być zupełnie wy­kończonym. Z chwilą wybudowania nowe­go domu dla Urzędu gminnego z pozosta­łej części domu po pożarze ma być urzą­dzony przytułek dla starców. Sądzę więc, że nietylko gmina, lecz i władze nadzorcze Powiatowe udzielą gminie Grzybki należy­tego poparcia w tak pięknem i pożytecznem dziele.

Uczestnik zebrania gminnego.


Echo Tureckie 1927 nr 12

Wypadki:
Pożar
W dniu 2 marca b. r. o godzinie 18 m. 30 wybuchnął pożar w zagrodzie Antoniego Sobczyka, mieszkańca wsi i gminy Grzybki tutejszego powiatu.
Pastwą płomieni padła stodoła oraz 4 szopy. Oprócz tego spaliło się zboże, siano i niektóre narzędzia rolnicze. Ogólna szko­da spalonych przedmiotów wynosi około 5000 zł. Zabudowania gospodarza były ubezpieczone w Towarzystwie Ubezpieczeń w Kaliszu na kwotę 202,540 marek polskich.
Pożar powstał w wewnątrz stodoły, z cze­go można wnioskować że wybuchł z powo­du nieostrożnego obchodzenia się z ogniem podczas wieczornego karmienia inwentarza.

Lokalizowaniem pożaru zajęła się ochot­nicza straż pożarna z Grzybek i Sochy i dzięki tejże niedopuszczono do rozszerzenia się pożaru.


Echo Tureckie 1927 nr 13

Z Sejmiku Powiatowego.
W dnia 21 marca r. b., w sali posiedzeń Sądu Pokoju w Turku, odbyło się budżeto­we posiedzenie Sejmiku Powiatowego, pod przewodnictwem Starosty p. Borysławskiego. Obecnych było około 70 osób, w tem Członków Sejmiku 40.
P. Starosta po zagajeniu posiedzenia po­dał do wiadomości, dla orjentacji, Człon­ków Sejmiku, wysokość budżetów sąsied­nich powiatów, a mianowicie: Kaliskiego 1,149000 zł., 2) Kolskiego 954,000 zł. 3) Konińskiego 832,000 zł.
Budżet powiatu Tureckiego sporządzony jest na 747,000 zł.
Z pośród wielu spraw rozpatrywanych więcej zainteresowania wzbudziła sprawa szosowa. W ożywionej dyskusji przyjmowa­li udział pp. Starosta, Poręczewski, Jabłoń­ski, Inż. Czerkaski, Kociurski, Golcz, Włodarski, Rutecki, Sękalski. Dużo czasu poświęcono dyskusji dwóm kierunkom szos, a mianowicie Czepów—Parski i Wartkowice- Łódż. Również Cielce—Warta—Cielce—Ko­ciołki. Jak wnioskować można najuboższą okolicą pod względem kamieni jest gmina Grzybki. Jak wywnioskowaliśmy z konkluzji Pana Starosty, wieś Goczczanów wiele zro­biła pod względem drogi we wsi. Najbo­gatsze pod względem obfitości kamienia są gminy: Niemysłów i Lubola.
W sprawie oświaty przyjmowali w dys­kusji udział: pp. Starosta, Poręczewski, In­spektor Bartel, Prałat Majewski i Cybocki. Mówiono o walce z analfabetyzmem, o oś­wiacie pozaszkolnej, o bibljotekach w szkołach powszechnych, o sieci latających bibljotek, o bibljotekach w gminach. Przeszedł wniosek 5 tys. złotych na bibljoteki przy gminach.
W sprawie popierania rolnictwa w dyskusji przyjmowali udział pp. Starosta, Porę­czewski, Kociurski, Sękalski, Rutkowski, Anczak, Cybocki, Wilk. Referat o szkołach rolniczych odczytał p. Rutkowski, o którym bliższe szczegóły podamy w „Kwartalniku Rolniczym" przy "Echu Tureckiem".
W sprawie zalesienia nieużytków, w dys­kusji przyjmował udział p. Komisarz Och­rony Lasów z Konina.
Lotne piaski nie tylko zajmują przestrze­nie zbytecznie, lecz przedostawszy się na pola urodzajne niszczą dochód.
W powiecie Tureckim takie lotne piaski znajdują się w gminach: Niemysłów, Kościelnica, Lubola, Tokary, Niewiesz.
Sejmik akceptował 4.000 zł. na zalesienie nieużytków. Przemawiał także kierownik Ogniska Kultury Rolnej z Kościelca p. Ba­raniecki, zapraszając członków Sejmiku Tu­reckiego o zwiedzenie Ogniska, przyczem p. Starosta Borysławski wspomniał o bro­szurce wydanej w języku francuskim to znaczy, że francuzi interesują się tą sprawą naszą tem bardziej i nasi rolnicy powinni interesować się.
Przemawiał także p. dyrektor Szkoły Rol­niczej w Popowie, wskazując, że w szkole jest obecnie 2 uczni z Pomorza i 9 ze Ślą­ska, iluż więc powinno być uczni z tutej­szego zakątka.
Do Komisji Drogowej powołano p. Czyźo. Do Komisji Rewizyjnej p. Kociurskiego. Po przedyskutowaniu jeszcze wolnych wnio­sków, do których stanęło szereg mówców pp: Cybocki, Czyźo, Rutkowski, Kupczyk, Jabłońsi, Klata, Gruchot, Wesołowski, Krotoski. Posiedzenie zakończono późnym wieczorem.
Budżet, po wniesionych poprawkach i do­pełnieniach powiatu Tureckiego wynosi su­mę 776,000 zł.
Protokułował p. Osiński, sekretarz Wy­działu Powiatowego.

Echo Tureckie 1927 nr 34

Kredyty na zasiewy rolne
Powiat Turecki uzyskał na zasiewy rolne 80000 złotych kredytu na warunkach ulgo­wych od Państwowego Banku Rolnego ce­lem rozdzielenia tej kwoty pomiędzy drob­nych rolników, którzy ucierpieli wskutek klęsk żywiołowych. Na dwuch posiedzeniach powiatowego komitetu pomocy rolnej przy udziale delegatów rad gminnych postano­wiono udzielić powyższy kredyt pomiędzy zakwalifikowanych przez komitet rolników za pośrednictwem istniejących w powiecie kas gminnych pożyczkowo—oszczędnościo­wych, a mianowicie:
1) Kasie Gminnej Pożyczkowo—Oszczędnościowej w Zelgoszczy łączną kwotę 24.000 zł. dla gmin:
a) gm. Zelgoszcz—8000 zł., b) gm. Wola Świniecka—8000 zł. i c) gm. Skotniki-8000 złotych.
2) Kasie Gminnej Poż. Oszczędnościowej w Niewieszu łączną kwotę 13.000 zł. dla gmin:
a) gm. Niewiesz—3000 zł. b) gm. Kościelnica—5000 zł. i c) gm. Biernacice—5000 zł.
3) Kasie Gminnej Poż. oszczędnościowej w Grzybkach łączną kwotę 6000 zł. dla gmin;
a) gm. Grzybki 3000 zł. b) gm. Niemysłów 3000 zł.
4) Kasie Gminnej Pożyczkowo—Oszczęd­nościowej w Ostrowie—Wartskim łączną kwotę 13000 zł. dla gmin:
a) Ostrów—Wartski—5000 zł., b) gm. Pie­kary—5000 zł. i c) gm. Lubola—3000 zł.
5) Kasie Gminnej Pożyczkowo Oszczęd­nościowej w Pęcherzewie łączną kwotą 9000 zł. dla gmin:
a) gm. Pęcherzew—3000 zł., b; gm. Ma­lanów—3000 zł. c) gm. Piętno—3000 zł.
6) Kasie Gminnej Pożyczkowo—Oszczęd­nościowej w Goszczanowie łączną kwotę 9000 zł. dla gmin:
a) gm. Goszczanów—3000 zł., b) gm.Skarżyn—3000 zł. i c) gm. Tokary—3000 zł. i
7) Kasie Pożyczkowo—Oszczędnościowej w Wichertowie łączną kwotę 6000 zł. dla gmin:
a) gm. Wichertów—3000 zł. i b) gm. Ko­wale Pańskie—3000 zł.
Kasy gminne pośredniczące w udziale kredytu mogą pobrać na swoją korzyść 2 i pół procent za operacje kasowe. Gminy nie posiadające kas nie tylko strącą te procenty, lecz mieszkańcy ich zmuszeni są udawać się do sąsiednich gmin często dość odległych od swoich siedzib, aby otrzymać pieniądze.
Te i tym podobne powody przemawiają bardzo za tem, aby kasy gminne pożycz­kowo oszczędnościowe powstały we wszyst­kich gminach i to w jaknajktótszym czasie gdyż trudności kredytowe w dalszym ciągu istnieją a to z kolei ujemnie się odbija na rolnictwie.
T. Glądała.

Echo Tureckie 1928 nr 13

Pożary.
W nocy 6 na 7 marca r.b. na szkodę Sobczyka Antoniego ze wsi Grzybki, tureckiego powiatu, spaliła się doszczętnie sto­doła wraz z zeszłorocznym sprzętem i na­rzędziami rolniczemi. Straty wynoszą oko­ło 6950 zł. W gaszeniu ognia brały udział straże pożarne ze wsi Grzybki i m. Warty. Przyczyną pożaru jest nieostrożne obcho­dzenie się z ogniem.

Echo Tureckie 1928 nr 15

Zakończenie posiedzeń bud­żetowych w gminach wiej­skich.
W tygodniu przedświątecznym zakończyły rady gminne czterech pozostałych gmin ob­rady nad preliminarzami budżetowymi, a mianowicie: dn. 2| IV w gm. Grzybki, 3-go w gm. Ostrów— Wartski, 4-go Skarżyn i 5 w dziewiętnastej z rzędu gminie Tokary.
Budżety gminne zwyczajne tak samo jak i w poprzednich gminach przechodzą ponad dwadzieścia tysięcy złotych. Oprócz tego dochodzą budżety nadzwyczajne po kilka­naście tysięcy złotych w gminach: Grzybki i Tokary, a to w związku z wykończeniem budowy domów gminnych. Nowe domy gminne rozpoczęto budować jeszcze w 1926 roku. W roku bieżącym mają być wykończone i zamieszkane. Rady obydwuch gmin postanowiły na wykończenie budowy, które bezwzględnie ma nastąpić niezwłocznie zebrać po 1 zł. z morga, co da w każdej gminie ponad 9000 zł., a brakującą sumę w gminie Grzybki w kwocie 10.000 zł., a w gm. Tokary 6500 zł. wypożyczyć na je­den rok i pożyczki spłacić w roku przyszłym z takiej samej składki gruntowej.
W gminach Skarżyn z inicjatywy Dozoru Szkolnego i radnego p. Bukowieckiego i w gm. Grzybki na skutek wniosku jednego z radnych długo się zastanawiano nad budową gmachów szkolnych. Zupełny brak środków stanął na przeszkodzie do prędkiego zrealizowania ze wszech miar koniecznych i pilnych zamierzeń gmin tem więcej w gm. Grzybki, która na najbliższe dwa lata jest obciążona dużemi wydatkami z powodu budowy domu gminnego. Nadzwyczaj zgod­ny zespół rady jest w gminie Grzybki, to też wszelkie omawiane na posiedzeniach Rady sprawy są załatwiane szybko rzeczo­wo i korzystnie dla gminy tutejszej. Radni p.p. Karłowski, Mar czak z poprzed­niej rady i inni wyrobieni samorządowcy, dużo się przyczyniają do rozwoju i pogłę­bienia idei samorządowej.
Obecna Rada w gminie Tokary wykazuje znaczne zrozumienie dla potrzeb gminy i bodaj członkowie tej nowej rady, przynajmniej w swojej więk­szości, są więcej uspołecznieni niż niektó­rzy ich poprzednicy. W tej gminie, pozosta­jącej częstokroć w tyle za innemi. Możnaby również wiele dobrego zrobić, gdyby nie wstecznictwo, ujawniające się często na zeb­raniach gminnych, które w posłuchu za nic nieznaczącemi hasłami demagogicznemi, naj­częściej jednostek chcących wyrobić sobie popularność tanim kosztem, z istotną stratą dla gmin nie tylko moralną ale i materjalną paraliżują wiele rzeczy przez swe uchwały negatywne, zniechęcając przez to szlachet­niejszych inicjatorów tak nielicznych w tej gminie. T. G.

Echo Tureckie 1928 nr 20

Z gminy GRZYBKI.
Dnia 20 kwietnia 1928 roku, odbyło się święto sadzenia drzewek, w gminie Grzybki. Zebrana dziatwa szkolna ze szkół: Grzybki, Socha, Witów, Ustków i Tomisławice na czele z nauczycielstwem tych szkół, jak rownież i wielu mieszkańców gminy naj­pierw udali się na nabożeństwo do kościo­ła w Warcie. Po nabożeństwie zebrani po­wrócili przed Urząd gminny w Proboszczewicach, dokąd także przybył Ksiądz Rorat, wikarjusz parafji Warta, który po wygłoszeniu okolicznościowego przemówienia do licznie zgromadzonych, poświęcił drzewka, a następnie każde dziecko, zabierając drzew­ko, przy udziale starszych osób przystąpili do sadzenia pod kierunkiem gospodarza Grędy Józefa, który z zamiłowaniem odda­je się tym czynnościom.
Mamy już obsadzoną drogę drzewkami owocowemi, czereśniami, prowadzącą do Urzędu gminnego w Proboszczowicach do szkoły we wsi Grzybki na przestrzeni pół­tora kilometra a za lat kilka dopiero gminniacy będą mieli możność naocznego prze­konania się o pożytku jaki gmina osiągnie z drzew owocowych, gdyby tylko ludzie złej woli nie niszczyli drzewek.
Wacław Rusin.

Echo Tureckie 1928 nr 26

Z posiedzeń Wydziału Powia­towego w Turku.
(...) Wydział dalej zatwierdził statut uchwalo­ny przez Zgromadzenie gminne Piętno dla mającej powstać kasy gm. poż. oszczędno­ściowej, oraz sprawozdanie roczne dawniej pozostałych 7-miu kas gminnych pożyczkowo oszczędnościowych za 1927, a mianowicie: Goszczanowskiej, gm. Grzybki, Niewiesz, Ostrów Wartski, Pęcherzew, Wichertów i Zelgoszcz.(...) 

T. G.

Echo Tureckie 1928 nr 26

Z Kółka Rolniczego w Grzybkach.
Ludność mieszkająca w granicach pań­stwa Polskiego, stanowi społeczeństwo pol­skie. Społeczeństwo to jest potężne, gdyż liczy 30 miljonów głów.
Ludność Polska złożona jest, podobnie jak każde społeczeństwo z różnych stanów, odróżniających się między sobą zajęciami i interesami zawodowymi. Mamy więc rol­ników bezrolnych, małorolnych i zamożnych, jest również ziemiaństwo, są robotni­cy fabryczni i górnicy, są urzędnicy, nau­czyciele i wiele innych.
Wszystkie stany w Polsce dążą do coraz to lepszej, intensywniejszej i korzystniejszej wytwórczości gospodarczej kraju, choć różnymi drogami, lecz do jednego i tego sa­mego celu zmierzającemi. Najważniejszą z gałęzi wytwórczości gospodarczej jest rol­nictwo. Polska od najdawniejszych czasów po dziś dzień jest krajem wyłącznie rolni­czym. Na ogólną liczbę mieszkańców wynoszącą 30 miljonów, trzy czwarte jest rol­ników to jest 22 i pół miljona. Z tego prostego wyliczenia widzimy, że Polska naprawdę jest krajem rolniczym, mimo to dzisiejsze rolnictwo nasze nie może wyży­wić całego społeczeństwa. Co jest powo­dem i jakie przyczyny na to się złożyły? Otóż przedewszystkiem gęste zaludnienie Polski, a następnie brak cywilizacji, kultury gospodarczej, a także niedbała i nieracjo­nalna uprawa roli, szczególnie na rubieżach wschodnich. Ponieważ od rozwoju rolnictwa zależy dobrobyt ludności i rozwój innych gałęzi produkcji, przeto świętym obowiąz­kiem jest każdej oświeconej jednostki przyjść z pomocą bądź teoretyczną, bądź praktyczną naszemu rolnikowi. Pomoc taka przejawiać się będzie w zakładaniu Kółek Rolniczych, odczytach pogadankach, refera­tach rolnych, oraz na stosowaniu pólek doświadczalnych.
Otóż, aby zadość uczynić powyższym wymaganiom i przyjść z pomocą w umie­jętnej uprawie roli gospodarzom naszej wsi zwołane zostało w dniu 20 kwietnia r. b. do 3 kl. szk. powsz. w Grzybkach zebranie organizacyjne celem założenia Kółka Rolniczego. Na powyższe zebranie przybył in­struktor Okręgowego Związku Kółek Rol­niczych w Turku P. Biełous Stanisław. Zebranie odbyło się przy licznie wypełnio­nej sali szkolnej, z czego można wniosko­wać, że ludność rolna budzi się z letargu niedbalstwa nad uprawą roli i zaczyna in­teresować się nowoczesną techniką rolną.
Jako wstępne słowo do zgromadzonych gospodarzy wypowiedział miejscowy kie­rownik szkoły.
Następnie sprawy gospodarcze referował Pan instruktor wykazując na dowodach fa­talne skutki dotychczasowej gospodarki, oraz przedstawił korzyści, jakie można osiągnąć przy stosowaniu nowoczesnych urządzeń rolniczych i nawozów sztucznych, wykazał także sposób nowoczesnej hodowli trzody chlewnej, rogacizny i drobiu. Po dość długiej i rzeczowej dyskusji przystąpiono do wyboru Zarząda przez aklamację. Pre­zesem został wybrany, miejscowy Sekretarz gminny P. Rusin Wacław. Wice-Prezesem gospodarz p. Hesse Antoni. Sekretarzem i skarbnikiem w jednej osobie kierownik szkoły Zaborowicz Ignacy. Do Komisji Re­wizyjnej wybrani zostali następujący gospodarze: P.P. Wyszkowski Józef, Tomczyk Tomasz i Smus Roch.
Nowopowstałe Kółko liczy obecnie 30 członków. O żywotności i ruchliwości Kół­ka świadczyć może 2-ie walne zebranie odbyte w obecności Pana Instruktora w dniu czerwca r. b., na którem wyłoniła się „sekcja maszynowa" Przystąpiono do kup­na 2 siewników „Ventzkiego" 15-to rzędo­wych, oraz 2 kompletów 4-ro polowych bron posiewnych.
Zaznaczyć należy, że mieszkańcy wsi Grzybki są naprawdę ludźmi postępowymi i chętnymi do wszelkich nowoczesnych po­czynań: Wzięli sobie za zasadę, „że kto nie idzie naprzód ten się cofa".
Życzę jaknajowocniejszej pracy nowej placówce rolniczej!
Ig. Zaborowicz.

Echo Tureckie 1928 nr 29

Nowy rewir sądowo— egzekucyjny.
Z dniem 1-go lipca r.b. został utworzony nowy rewir egzekucyjny z siedzibą w War­cie obejmujący gminy: Tokary, Ostrów— Wartski, Goszczanów, Grzybki, Lubolę i Niemysłów. Osoby zainteresowane, posiadające wyroki sądowe przeciwko dłużni­kom zamieszkałym w powyższych gminach powinny zgłaszać się do p. Dorabialskiego Komornika Sądowego w Warcie.


Echo Tureckie 1928 nr 31

Dodatnia działalność wójtów gmin nad uporządkowaniem dróg Gminnych.
Podczas inspekcji generalnych, przepro­wadzonych w czerwcu roku bieżącego przez powiatowego Inspektora Samorządu Gmin­nego, tu i ówdzie zauważono znaczny po­stęp w pracach nad uporządkowaniem za­niedbanych dróg gminnych. Pracę te podjęli energicznie niektórzy p. p. wójci, sekretarze gminni, oraz Komisje Drogowe.
W protokułach, inspekcyjnych w dziedzi­nie drogowej zaznaczono: O gminie Niemysłów.
Sprawdziwszy osobiście stan dróg gmin­nych, stwierdziłem intensywną prace wójta Wacława Włodarskiego w dziedzinie drogo­wej.
Droga Pęczniew - Kraczynki - Wólka - Nie­mysłów na przestrzeni 4 kilometry od Pę­czniewa do Kraczynek została doprowadzo­na do należytej kultury. Wyprostowano ją wykopano rowy, wyrównano i wyżwirowano, a także obsadzono z obydwuch stron drzewkami owocowemi w ilości 324 sztuk. Koszt doprowadzenia do tego poziomu dro­gi jest znaczny i nakład pracy duży.
W kierunku naprawy dróg widać duże zainteresowanie się wójta i sekretarza, oraz komisji drogowej.
Drogę wyżej opisaną należy wziąć za przy­kład dla licznych dróg będących jeszcze w stanie pierwotnym i zaniedbanym.
O gminie Lubola gdzie wójtem jest p. Ratajczyk, a sekretarzem p. Kaczyński:

Z działalności Wójta zasługuje na wyróż­nienie praca nad uporządkowaniem dróg gminnych i obsadzenie ich drzewkami owocowemi. Specjalnie podkreślić należy porzą­dek na drogach od Brodni do Luboli i od Brodni do Brzega, a także zapoczątkowanie traktu głównego od Pęczniewa do Luboli. Inne gminy, jak Ostrów - Wartski, Piekary, Grzybki i Goszczanów także posunęły się ostatniemi czasy znacznie naprzód w dziale drogowym, doprowadziły do stanu należy­tego wiele dróg gminnych tak bardzo do niedawna zaniedbanych, a dzisiaj nadają­cych się nawet do jazdy samochodowej. Gdy i w przyszłości Zarządy Gmin nie będą ustanawiać w tej dziedzinie obowiązków gminnych, to można mieć nadzieję, ze po kilku latach skończą się narzekania na złe drogi i pod tym względem nie będziemy wychwalać ustawicznie obcych, a siebie stale ganić jak dotychczas. Do ideału dobrych dróg gminnych dojdziemy ostatecznie wtenczas, gdy gminy otrzymują ustawową moc uchwalenia potrzebnych środków na utrzymanie i konserwowanie dróg mostów, bruków i t. d. T. G.

Echo Tureckie 1928 nr 35

Z GMINY GRZYBKI.
Budowa nowego gmachu dla Urzędu Gminnego.
Wskutek pożaru, wynikłego z niewiado­mej przyczyny spaliła się część domu Urzę­du gminnego jeszcze w lipcu 1920 r.
Rok rocznie była wznawiana sprawa na zebraniach gminnych odbudowy domu gmin­nego, lecz gminiacy stale odmawiali uchwa­lenia funduszy na ten cel.
Ostatecznie wskutek usilnych starań se­kretarza gminnego Wacława Rusina, sporzą­dzono plan budowy nowego domu w 1926 r. Plan został przyjęty na posiedzeniu Ra­dy gminnej dnia 6 sierpnia 1926 r.
Zebranie gminne po kilkuletnich zabie­gach uchwaliło wreszcie dn. 31 grudnia 1926 r. przystąpić do budowy nowego domu. Jed­nocześnie uchwalono zebrać dobrowolną składkę po 1 złotemu z morga ziemi użytkownej.
Do uchwalenia budowy domu dla Urzę­du gminy przyczynił się w dużej mierze właściciel majątku Krąków p. Michał Koło­dziejski, który właśnie na zebraniu gminnem zdołał przekonać gminiaków o potrze­bie budowy, jak również i członkowie b. Rady gminnej, a także b. Wójt gminy p. Michał Mazór.
Poświęcenie kamienia węgielnego pod bu­dowę nowego domu dokonał ks. Kan. No­wicki, proboszcz parafji Warta w dniu 16 lipca 1927 r., w obecności starosty p. Borysławskiego i pp.; zastępcy Starosty, Dra Pajdaka, inżyniera powiatowego Czerkaskiego, Komendanta Policji Państwowej p. Leszczyńskiego, Sekretarza Wydziału Pow. p. Osińskiego, Zarządu Gminnego, Rady gminnej i Członków Komitetu budowlanego, oraz licznie zebranych mieszkańców gminy.
P. Inspektor Samorządu gminnego z powodu wyjazdu do Warszawy, na poświęce­niu nie był obecny.
Skład Komitetu budowlanego stanowią: Wójt gminy Józef Kendzierski, właściciel majątku Cielce, Jan Karłowski i gospodarze: Antoni Walerych, Józef Michalak, Józef Wyszkowski, Roch Wawrowski i Władysław Dzieran.
Do dnia 1. IV. r. b. wydatkowano na budowę domu wraz z kupnem ilość obszer­nego placu, przestrzenią około 1 morga ziemi — 26.420 zł. 25 gr. Na wydatki te złożyły się następujące sumy: z remanentów gminnych 1926 r. 12.260 zł. 25 gr., z budżetu 1927|28 r. 766 zł. i z pożyczek 6.500z.
Na zgromadzeniu budżetowem tegorocznem uchwalono w dalszym ciągu dobrowol­ną składkę na wykończenie budowy po 2 zł. z morga, co uczyni 18.663 zł., a łącznie z poprzednią sumą wydatkową na budowę 45.383 zł. 25 gr. Taką sumę mniej więcej będzię kosztował gmach gminy, jaki widzi­my na ilustracji. W jesieni roku bieżącego dom ma być oddany dla użytku gminy.

Wacław Rusin

Echo Tureckie 1928 nr 35

Budowle gminne.
Komitet budowlany domu gminnego w gminie Grzybki powiatu Tureckiego.
W rzędzie siedzących, trzeci od lewej strony, sekretarz gminy, p. Wa­cław Rusin - zasłużony działacz na polu pracy społecznej obchodził w r. 1925 jubileusz 25-cio letniej pracy nieprzerwanie w tej gminie, w której obecnie przyczynił się wybitnie do budowy gmachu znajdującego się na rycinie. Za p. Rusinem siedzi młody ziemianin właściciel Cielc, i rad­ny p. Jan Karłowski, gorliwy rzecznik budowy. Dalej siedzi wójt Józef Kędzierski i inni członkowie Komitetu. W rzędzie stojących, oprócz majstrów budowlanych widzimy na czwartym miejscu p. inżyniera Ru­sina Tadeusza, syna sekretarza gminnego, wykonawcy planu oraz kierownika budowy.
Świeżo wzniesiony gmach Urzędu gminy Grzybki, we wsi Proboszczowice, kosztem około 50.000 złotych, będzie zamieszkany we wrześniu r.b.

Echo Tureckie 1928 nr 39

Nowe lokale gminne
Urząd gminny Grzybki zostaje przenie­siony w przyszłym tygodniu do nowego własnego domu, jak na stosunki wiejskie bardzo okazałego. Gminniacy tej gminy na dłuższy czas będą mieli spokój wygodne pomieszczenie swego urzędu i nie będą po­trzebowali wydawać pieniędzy na ciągłe re­peracje starej rudery.

Echo Tureckie 1928 nr 39

Z posiedzenia Wydziału Powiatowego w Turku.
W dniu 17 b. m. odbyło się posiedzenie Wydziału Powiatowego pod przewodnictwem Starosty p. L. Borysławskiego, przy udzia­le 5ciu członków Wydziału. Załatwiono 11 spraw, a mianowicie:
3) Kwestję utrzymania porządku i czystości w szkołach powszechnych, postanawiając wy­jaśnić Urzędom gminnym, iż dzieci szkolne nie mogą być używane do wykonywania funkcyj związanych z utrzymaniem porząd­ku w salach szkolnych i, że powinny być przez Gminy uchwalone na te cele niezbędne środki, zaś kwestja, czy nie należałoby włożyć te czynności na dzieci, powinna być usunięta z pod dyskusji zarówno na posiedzeniach Rady jak i zgromadzeń gmin­nych.
6) zatwierdzono budżet dodatkowy gminy Grzybki na 1928 | 29 rok na sumę 3000 zł.
Oprócz powyższych punktów rozpatrzono i załatwiono jeszcze 7 spraw bieżących mniejszej wagi.
T. G.

Echo Tureckie 1928 nr 41

Kronika powiatowa
Z gminy Grzybki.
Rada Gminna na posiedzeniu odbytem 16-go września r.b. w Grzybkach, m. in. w wolnych wnioskach na propozycję członka Rady Gminnej Józefa Marczaka postanowiono wystąpić do władz o przy­spieszenie przyłączenia gminy Grzybki do powiatu Sieradzkiego, motywujące tem, że gmina Grzybki od powiatowego miasta Sie­radza położona jest tylko 18 kilometrów, a od Turku jest oddalona 41 kilom. Mie­szkańcy gminy mając sprawy w Turku tra­cą dużo czasu i pieniędzy. Obecnie z reor­ganizacją sądownictwa, przyłączenie gminy Grzybki do powiatu Sieradzkiego przyczy­niło by się w dużej mierze do ulżenia mie­szkańcom gminy w wydatkach wyjazdu w sprawach sądowych, podatkowych i innych.

Echo Tureckie 1928 nr 42

Postanowienia Rad gmin­nych w sprawie wyjazdowych sesji sądowych.
Na skutek telefonogramu Wy­działu Powiatowego w Turku z dnia 13-go września 1928 r. w sprawie orzeczenia, czy gminy Grzybki i Ostrów Wartski i inne zgodzą się na poniesienie odpowiednich kosztów na oświetlenie, opał, wynajem mieszkań i przejazd 4-ch członków perso­nelu sądowego, w razie urządzenia wyjaz­dowych sesji sądowych w mieście Warcie, rady powyższych gmin powzięły uchwały negatywne, motywując to w następujący sposób. Rada Gminy Grzybki, mając na uwadzę starania gminy o przyłączenie w przyszłości gminy Grzybki do bliżej poło­żonego powiatu Sieradzkiego, odmawia przyznania jakichkolwiek środków na kosz­ty oświetlenia, opału, mieszkania, usługi i przejazdu personelu sądowego na sesje sądowe do Warty. Rada Gminy Ostrów— Wartski po przedyskutowaniu propozycji urządzenia sądowych sesji wyjazdowych kosztem gminy, nie godzi się na ponosze­nie kosztów związanych z urządzeniem wyjazdowych sesji sądowych w Warcie, gdyż ten nowy wydatek zbytnio by obciążył bud­żet gminy nie posiadający obecnie pokrycia, bez tej pozycji wydatków. Takie same uchwały odmowne powzięły Rady gmin—Niemysłów i Niewiesz. G.


Echo Tureckie 1928 nr 42

Kronika powiatowa
Z gm. Grzybki.
Zgromadzenie gminne odbyte dnia 26 sierpnia r.b. uchwaliło: 1) dodatkowy bud­żet na 1928 | 29 rok na sumę 6000 zł. Bud­żet ten uzyskał zatwierdzenie Wydziału Po­wiatowego w dniu 17-go września r.b. 2) przeznaczyło stary budynek w którym do tego czasu mieścił się urząd gminny, na szkołę powszechną, znajdującą się we wsi Proboszczowice; 3) ustanowiło godziny przyjęć dla interesantów od 8 ej, do 14-ej, z wyjątkiem dni świątycznych, które to dnie od zajęć służbowych mają być wolne i 4) przyjęło statut emerytalny dla pracow­ników samorządowych, uchwalony przez Sejmik, postanawiając przyłączyć się do fun­duszu emerytalnego powiatowego. G.
Rada gminna na posiedzeniu w dniu 7 października b.r. postanowiła;
Dla urządzenia uroczystości obchodu 10- lecia Niepodległości Państwa Polskiego przypadającej 11 Listopada 1928 r. zawią­zać Komitet gminny. Przewodniczącym Ko­mitetu powołano p. Jana Karłowskiego wła­ściciela majątku Cielce. Pierwsze posiedze­nie Komitetu wyznaczono na 12 Paździer­nika b.r. w Urzędzie gminnym, na które za­prosić P.p. Obywatelstwo Ziemskie w gmi­nie, Dyrektorstwo cukrowni Cielce, Nauczy­cielstwo i niektórych gospodarzy wiejskich. Wziąć udział w Powszechnej Wystawie Krajowej w Poznaniu w 1929 roku, na organizację dzieła samorządowego asygnować 50 złotych z sum przeznaczonych na nie­przewidziane wydatki, przesyłać żądane wiadomości Wydziałowi Powiatowemu tyczące się samorządu gminnego, a niezbędne do działu Samorządowego na Powszechnej Wystawie Krajowej.

WACŁAW RUSIN Sekretarz gm. Grzybki

Echo Tureckie 1928 nr 44

W sprawie projektowanych wyjaz­dowych sesji sądowych do Warty. Rada gminy Grzybki nie zgadza się na po­noszenie przez gminę jakichkolwiek kosztów związanych z reorganizacją sądownictwa i projektowanemi wyjazdami na posiedzenia Sądu Pokoju z Turku do Warty. G.


Echo Tureckie 1928 nr 50

Z gminy Grzybki.
Dla upamiętnienia 10-letniej rocznicy Nie­podległości Państwa Polskiego 11 Listopa­da, w gminie Grzybki już w dniu 10 listo­pada we wszystkich szkołach odbyła się Akademja, gdzie nauczycielstwo nie tylko młodzieży szkolnej lecz i starszym zebranych w szkołach wyjaśniło cel święta Niepodległości, po przemówienich odbyły się deklamacje i śpiewy przez dzieci szkolne.
W Urzędzie gminnym tego dnia były wydane biednym zapomogi w sumie 131 zł. wieczorem z inicjatywy naczelnika Straży Pożarnej w Grzybkach p. Ignacego Zaborowicza, był urządzony pochód Straży Pożar­nej przez wsie Grzybki i Proboszczowice.
W dniu 11 listopada w pięknie udekoro­wanej sali Urzędu gminnego zebrali się: nauczycielstwo z dziatwą szkolną, Straże Pożarne: z Ziemiencina, z Witowa i Grzybek, Koło Młodzieży ze wsi Grzybki, Rada gm. ziemiaństwo i wiele ludności. Pochód z orkiestrą poprzedzany konną banderą o godz. 10-tej rano wyruszył do Kościoła parafjalnego w Warcie, na nabożeństwo, które od­prawił miejscowy proboszcz, kanonik Nowicki. Po nabożeństwie wszyscy zebrani z dziatwą szkolną i wszystkimi organizacjami, cechami zlali się w jeden potężny uroczys­ty pochód religijno—narodowy na czele z ks. Kanonikiem Nowickim i po obejściu w koło rynku, zatrzymał się przed magistratem, gdzie przy okolicznościowem przemówieniu Rejenta p. Łuniewskiego została odsłoniona tablica pamiątkowa poległym Wartczanom, po odśpiewaniu Hymnu, pochód z gminy
Grzybki powrócił do Urzędu gminnego w Proboszczowicach, gdzie w obecności pub­liczności zapełniającej całkowicie obie sale kancelaryjne i wszystkie ubikacje i korytarz, odbyło się posiedzenie Rady miejskiej, któ­ra dla uczczenia 10-lecia Niepodległości Państwa Polskiego jednogłośnie uchwaliła stypendjum dla jednego ucznia z gminy, który będzie wysłany do szkoły Rolniczej w Popowie. Po posiedzeniu Rady gminnej odbyła się Akademja na której przemawiali: Właściciel majątku Cielce p. Karłowski, Kierownik szkoły w Grzybkach p. Zaborowicz, i gospodarz z Tomisławic p. Michał Rosiak, śpiewy i deklamacje przez dorosłych i dzieci szkolne z Grzybek i Witowa. Na zakończenie odśpiewano Hymn i Rotę.
Oprócz wyżej wymienionego Komitetu Obchodu Święta powziął myśl urządzenia kwesty na lotnictwo. Zebrano na ten cel dobrowolnych ofiar 284 zł. 83 gr. i pienią­dze te przez Urząd gminy Grzybki zosta­ły przesłane do Powiatowego Komitetu L. O. P. P. w Turku.
Sekretarz gminy Grzybki W. RUSIN.

Echo Tureckie 1928 nr 52

Działalność Instruktorjatu O.T.R. w roku 1928.
Okres zimowy—Styczeń, Luty zużytkowa­no na opracowanie preliminarza, oraz pogadanki w kółkach, zresztą instruktor nowy musiał zapoznać się z terenem i nawiązać kontakt z instytucjami współpracującemi.
Na kółkach propagowano stosowanie usz­lachetnionych nasion i uprawę buraków pastewnych, zebrano zamówień na 800 kg. lnu Łotewskiego i len ten O. T. R. sprowadzi­ło i rozdzieliło wśród 120 rolników, mamy obecnie podziękowania za to nasienie.
Zorganizowano 3 sekcje maszynowe. W kwietniu przeniesiono biuro do Uniejo­wa. Przeprowadzono zakup, sądzenie i wy­jednanie kredytu, przez kasę Stefczyka w Niemysłowie na 2300 drzewek w kwocie 7500 zł. Sady handlowe założone na 45 morgach u 29 gospodarzy. Jednocześnie przy akcji sadowniczej organizowano Rolnika, którego zebranie organi­zacyjne odbyło się 26 maja, początkowo zapisało się członków 29, na udział wpłaci­li 700 zł. dzisiaj jest 219 członków, a kwo­ta udziałów przekracza 5500 zł.
W maju założono 10 pólek z potasowa­niem ziemniaków. Działalność w okresie przednówkowym skierowaliśmy na tworze­nie sekcji maszynowych przy kółkach, powstało ich 31. Instruktorjat udzielał informacji i pomocy w szczepieniu świń gdyż jeden pracownik ma w tym względzie praktykę.
Z chwilą uruchomienia Rolnika i umiesz­czenia go w lokalu O. T. R. wszystkie sprawy natury handlowej mogły być znacz­nie lepiej i w szerszym zakresie uwzględ­nione, a Instruktorjat ograniczył się do na­dawania kierunku.
Szczególne życzenia O. T. R. uwzględ­nione przez Rolnika: sprowadzenie na za­mówienie kółek 45 kg. rzepy ścierniskowej, 17 ctm. wyki ozimej, 120 ctm. zbóż siew­nych w tem 70 z Kościelca.
W okresie przedżniwnym zorganizowano dobrze udane wycieczki do Kościelca. O. T. R. wzięło udział w dożynkach w Spale, złożyliśmy wieniec P. Prezydentowi.
Na ten czas p. Prezes zakupił dla O. T. R. piękny sztandar, wycieczka nasza składa­jąca się z 65 osób, pojechała do Spały z orkiestrą Strzelca, uczestnicy jej są zado­woleni.
Zorganizowano nowych Kółek 5: w Dzierzążnie, Karnicach, Niewieszu, Grzybkach i Spićmierzu. Tylko dzięki posiadaniu brat­niej organizacji Rolnik, O. T. R. jesienią było w stanie zakupić i rozdzielić na kre­dyt z P. B, R. 12500 drzewek, tworząc liczne sady handlowe, gęsto rozmieszczone w okolicy Uniejowa, lecz dotarliśmy z tą pracą i do reszty gmin (Grzybki 600 drzew) 11 listopada O. T. R. wzięło udział ze sztandarem w Uniejowie. W b. okr. odb. tyg. kursy gospodarstwa kobiecego obejmujące naukę gotowania, hygjenę i uspołecznienie odby­ły się już w Świnicach, Popowie, Luboli, a teraz są w Karnicach, wszędzie z dużem powodzeniem. Instruktor Jan Małecki w tym roku brał często udział w różnych zebraniach, konferencjach i dużo razy w spra­wach O. T. R. wyjeżdżał do Warszawy i Łodzi. Personel O. T. R. składa się z in­struktora, pomocnika, sekretarza oraz na okres 3 m-cy zaangażowanego instruktora— ogrodnika. Środki lokomocji: koń i brycz­ka, rower własny pomocnika i motocykl oddany do użytku O. T. R. przez spółdzielnię „Rolnik" Kółek należy do O. T. R. 33.
Działalnością swą celujemy: w organi­zacji sekcji maszynowych jest 31 narzędzi zakupiły za sumę powyżej 65000 zł.
Utworzenie "Rolnika" też nie jest pow­szednim plonem pracy O. T. R., a posa­dzenie w jednym roku u włościan około 15000 drzewek owocowych i to racjonalne uważamy za rezultat, wątpliwe, czy gdziekolwiek w innym powiecie w Polsce osiągnięty.
Obecnie przygotowujemy, też tylko dzięki współpracy z „Rolnikiem " plantacje ce­buli na 65 morgach, na które wydamy rol­nikom nasiona, nawozy, narzędzia, sami im zasiejemy, gotówkę na pielonkę oraz gwarantujemy im zbyt, za wszystko to za­płacą po sprzęcie.
Działalność ta jest wywołana żądaniem Min. Roln. rozwijania hodowli cebuli. Upowszechniamy myśl i energicznie zmie­rzamy do tego aby w Uniejowie powstała spółdzielcza przetwórnia warzyw i owoców.
Okręgowe Towarzystwo Rolnicze
w TURKU.
Jan Małecki.

Echo Tureckie 1928 nr 52

Zakończenie kursu w Popowie
W dniu 20 grudnia r.b., odbyło się uro­czyste zakończenie roku szkolnego w szko­le rolniczej w Popowie. Po mszy św. zebrali się uczniowie w sali, wykładowej.
Na uroczystość przybyli: p. L. Pułaski z Grzymiszewa z ramienia C. T. R., prefekt szkolny ks. Moszczyński proboszcz Pęcznie­wa, inspektor samorządowy p. T. Glądała w zastępstwie pana Starosty, który nie mógł przybyć na uroczystość, członek Sej­miku p. Walerych z gm. Grzybki, Prezes Kółka Rolniczego. Stawili się również wszyscy nauczyciele szkoły rolniczej z dy­rektorem p. Staszyńskim na czele.
W liczbie nauczycieli był również obec­ny pan por. Szymański, prowadzący w szko­le kurs wychowania fizycznego i przysposo­bienia wojskowego.
Prócz wymienionych byli i inni dość licz­nie zaproszeni goście, a także rodzice wy­chowanków.
Uroczystość rozpoczęła się wygłoszeniem sprawozdania za rok szkolny 1928, odczytanem przez p. dyr. Staszyńskiego. Nas­tępnie składało sprawozdanie dwóch uczni na temat "Czegośmy się nauczyli w szkole" i o życiu społecznem i organizacyjnem w szkole i poza szkołą.
Poczem nastąpiło rozdanie świadectw przez dyr. Staszyńskiego z ukończenia szkoły i por. Szymańskiego z kursu P. W. i W. F.
Po rozdaniu świadectw, które otrzymało 30 absolwentów, przemawiali do opuszcza­jących szkoły jej wychowanków pan Pułas­ki, ks. proboszcz Moszczyński, p. Glądała, por. Szymański, p. Kaczyński i b. uczeń szkoły Popowskiej z rocznika 1925 p. Błaszczyk.
W końcu odbyła się ceremonja przyjęcia kończących kurs wychowanków do Związ­ku t. zw. "Starych Popowiaków".
Po tych uroczystościach wszyscy obecni zostali zaproszeni na wspólny uczniowski obiad.
W czasie obiadu uczniowie deklamowali bardzo udatnie i odśpiewali chórem kilka piosenek.
Goście opuszczali wieczorem Popów pod miłem wrażeniem i w tem przeświadczeniu, że szkoła rozwija się i spełnia należycie swoje zadanie. UCZESTNIK.

Echo Tureckie 1928 nr 53

Kronika powiatowa
Odmowa środków lokomocji dla sądu Grodz­kiego w Turku na sesje wy­jazdowe Rada gminy Niemysłów , odmówiła na posiedzeniu swojem odbytem 7 | XII r.b. uchwalenia jakichkol­wiek środków na przejazd Sądu Grodzkie­go z Turku do Warty na specjalne sesje, nie uwzględniając zupełnie pisma Ustkowskiego Sądu Pokoju w tym przedmiocie. Podobną uchwałę powzięła Rada Gminy Grzybki w dniu 1 grudnia r.b., podając ja­ko motyw „kto się chce sądzić winien ponosić wszelkie koszta sądowe".
T. G.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1929 nr 1

WYKAZ STOWARZYSZEŃ I ZWIĄZKÓW, ZAREJESTROWANYCH PRZEZ WOJEWODĘ
ŁÓDZKIEGO,
L. p. 1950 d. 2.8 1928 r. L. B. P. 5252 Kółko Rolnicze „Kultura" we wsi Grzybki, pow. Turek.


Echo Tureckie 1929 nr 1

Kronika powiatowa
Z gminy Grzybki.
Zaczątek Bibljotek Gminnych.
Jedną z luk w życiu kulturalnem naszego powiatu jest niedostateczna ilość bibljotek na wsiach, względnie ich brak zupełny w niektórych miejscowościach.
Pragnąc temu zaradzić pewne jednostki, tu i owdzie starają się zgromadzić choćby małe zbiorki książek i oddać je do użytku szerokich mas, które jeszcze w większości swojej nie przyzwyczaiły się do czytania książek, a główną przyczyną tego jest ich powszechny brak.
Powstała między innemi myśl zakładania bibljotek przy urzędach gminnych. Sprawy te gorąco propaguje na miejscach przy każdej sposobności Inspektor Samorząd. p. Glądała, za pośrednictwem którego sprowadzony został jeden komplet książek wraz z odpo­wiednią szafką i katalogiem, z Instytutu Oś­wiaty i Kultury im. Staszyca w Warszawie dla gm. Grzybki. Koszt dość pokaźnej bibljoteczki, składającej się z kilku działów jako to: samorządowego, rolnego, dział historyczny, beletrystyki i t. p., wyniósł ogólnie przeszło 500 zł. Blizko połowę ca­łej sumy bo 250 zł. pokrył Wydział Powiatowy w Turku, przez udzielenie gminie subsydjum. Druga połowa została uiszczona częściowo z zysków Kasy Gminnej Pożyczkowo-Oszczędnościowej, powstałych w roku 1927, częściowo zaś z remanentów Kasy gminnej. Bibljotekę umieszczono w dużej sali nowowybudowanego domu urzędu gminnego, wyznaczając odpowiednie dnie i godzinę, w których bibljoteka jest uruchomiona i dostępna dla wszystkich mieszkańców gminy, Bibliotekarzem wybrano człon­ka Rady gminnej, jednego ze światlejszych obywateli gminy, p. Walerycha. Do zało­żenia bibljoteki w gminie, przyczynił się wydatnie p. sekretarz Wacław Rusin, znany już w naszym powiecie ze swej działalnoś­ci społecznej. Wierzymy, że pp. Walerych i Rusin nie poprzestaną, na tem małem zbiorze książek, lecz bibljotekę gminną bę­dą stale rozszerzać i ilość książek powięk­szać aby w ten sposób dać możność korzy­stać z różnego rodzaju dobrych książek wszystkim swoim gminiakom.
Bibljoteka w gminie Grzybki nie będzie odosobnioną, bowiem szereg gmin już zgłasza się o informacje do p. Insp. Samorząd. i pertraktuje o książki. W niedługim zatem czasie powstaną bibljoteki w gm. Tokary, gdzie cała Rada domaga się jej założenia, w gm. Niewiesz, Lubola, Ostrów—Wartski a może i w gm. Zelgoszcz i innych.
Trzeba mieć nadzieję, że reszta gmin w powiecie, niewymienione tutaj nie pozosta­ną w tyle za innemi i urzeczywistni u sie­bie to zbożne dzieło, w miarę posiadanych środków, a środki tem łatwiej się znajdą, bo we wszystkich gm. z wyjątkiem jednej tyl­ko gm. Malanów są założone Kasy Gminne Pożyczkowo—Oszczędnościowe, z których czyste zyski w wysokości 25 proc. mogą być ustawowo użyte na cele społeczne, a między innemi, w pierwszym rzędzie po­winny być przeznaczone na założenie bib­ljotek gminnych. Wydział Powiatowy nie­wątpliwie poprze tę akcję choćby w tym stopniu jak w gm. Grzybki.

Echo Tureckie 1929 nr 4

Ze Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej w Grzybkach.
W dniu 26 grudnia 1928 r. t. j. w drugie święto Bożego Narodzenia Stow. Młodz. Pol. w Grzybkach urządziło uroczystą wie­czornicę z okazji świąt Bożego Narodzenia.
Aby godnie i po katolicku obchodzić święta, Stowarzyszenie Młodzieży w dniu 22 grudnia ub. r. wspólnie odbyło spo­wiedź i przyjęło komunję Św.
W sam dzień uroczystości o godz. 4 po poł. zebrała się młodzież stowarzyszona na czele z księdzem patronem Nowickim z Warty, Prezesem Stowarzyszenia, Patrona­tem i Rodzicami w przystrojonej w zieleń sali szkolnej.
Uroczysty wieczór rozpoczęto odśpiewaniem przy choince pieśni: "Lulaj że Jezuniu, Przybieżeli do Betlejem Pasterze, Wśród Nocnej ciszy".
Po śpiewie członkowie Stowarzyszenia: M. Juniakówna, T. Gręda, A. Bartczak wy­powiedzieli deklamacje p.t. "Razem Młodzi Nas co idziemy, Przysięga". Następnie Ks. Patron wygłosił do zebranych piękne przemówienie treści religijno—patriotycznej. W odpowiedzi na przemówienie Ks. Patrona, w imieniu Stowarzyszenia przemówił Prezes I. Zaborowicz. Dalej Ks. Patron dokonał tradycyjnego aktu łamania się opłatkiem ze wszystkimi obecnymi na uroczystość, skła­dając wszystkim serdeczne życzenia. Mo­ment powyższy był najbardziej uroczysty, wzniosły i rozczulający do głębi prawe ser­ce katolickie. Na zakończenie odbyła się wspólna kolacja wigilijna przyrządzona sta­raniem młodzieży, oraz zabawa taneczna. Po zakończeniu uroczystości młodzież pełna energji i zapału do pracy w wesołym nastroju rozeszła się do domu.
O tem, że przyszłość narodu i państwa leży w ludzie, uczy nas dobitnie historja.
Konstytucja 3 maja 1791 r. głosi w art. IV o chłopach i włościanach? Lud rolniczy, z pod którego ręki płynie najobfitsze bo­gactw krajowych źródło, który najliczniej­szą w narodzie stanowi ludność, a zatem najdzielniejszą kraju siłą, tak przez sprawiedliwość, ludzkość i obowiązki chrześcijańskie, jako i przez własny nasz interes do­brze zrozumiany, pod opiekę prawa i rządu krajowego przyjmujemy.
Oto Ś. M. P, obrały sobie za cel wycho­wanie pozaszkolnej młodzieży wiejskiej w duchu katolickim i narodowym, przygoto­waniu jej do pracy państwowo--twórczej, podniesienie uświadomienia obywatelskiego.
Zmieniły się czasy, zmieniły się w nich i pokolenia. Dawniejszy chłop, odnoszący się do wszystkiego z nieufnością, zaglądający do kieliszka, skąpiący grosza na każdą po­trzebę kulturalną, gazet nie czytywał zmienił się dziś niedopoznania.
Młode pokolenia w S. M. P. zorganizowane kroczą zupełnie innemi drogami. Aż serce rośnie, gdy się patrzy na ich pracę— wre ona i kipi. Więc też różnicę między dawniejszym, a dzisiejszym chłopem spowo­dowały S. M. P. To najmłodsze pokolenie, które połowę swego życia spędziło już w Polsce niepodległej, niezdeprawowane ani niewolą, ani wojną, nie urąga Polsce, nie narzeka, na państwo, nie wydziwia, ale zadaje i cieszy, że może służyć ojczyźnie. Młodzież ma szczere chęci do pracy twór­czej, rwie się i miota do czynu, lecz jedno­cześnie żali się na brak zrozumienia, chęci współpracy religijnej, narodowej inteligencji. Coraz częściej słyszy się wśród niej narze­kania pracowaliśmy chętnie, lecz nie ma nas kto prowadzić, nie ma nam kto pomóc. Prawda, że są jeszcze takie miejscowości, gdzie młodzież nie odczuwa chęci do pracy twórczej, woli długie wieczory zimowe i święta spędzać na próżniactwie, muzykach i przebywać w złem otoczeniu, Ale to nie jej wina, w tym wypadku wina całkowicie spada na rodziców i wychowawców, gdyż oni nie umieją wpłynąć nie umieją zagrzać swych dzieci do pracy, trwając w starych a głupich przesądach "dziad, pradziad nie umiał czytać i pisać do niczego nie należał a żył. Więc dziecko wychowywane w ta­kich zasadach nie może w żaden sposób odczuwać chęci do wzniosłych celów. Na­tomiast smutne, lecz zarazem prawdziwe są narzekania młodzieży zrozumiałej i rwącej się do czynu.
Wszak w każdej niemal wiosce znajduje się jednostka inteligentna, ale nie w każdej wiosce znajduje się S. M. P., gdyż inteli­gencja w niektórych miejscowościach głu­cha jest na prośby młodzieży, która na te­renie całej Polski wyciąga bratnią dłoń o współpracę i pomoc. Wyciąga ją do du­chowieństwa, nauczycielstwa, ziemian odda­jąc im ste swych młodych rwących się do życia serc i dusz, wołając: „prowadźcie nas pod sztandar Boga i Ojczyzny, kierujcie życiem naszem, uszlachetniajcie serca i du­sze nasze, wpajajcie w nas zasady katolicko narodowe". Czy wolno być obojętnym na zew tych młodych, najlepszemi nadziejami owianych serc? Krótka odpowiedź nie! A więc inteligencja postanowić powinna sobie, że wołanie „źrenicy narodu" bez echa nie powstanie, że spełni ciążący na niej obo­wiązek, pomna słów wieszcza.
Wieczno trwały ten na ziemi,
Kto swą śmiercią życie pleni,
Lecz kto życiem swem śmierć daje,
Ten, gdy skona, już nie wstaje.
Ign. Zaborowicz

prezes stowarz.


Echo Tureckie 1929 nr 26

Ogłoszenie.
Powiatowa Kasa Chorych w Turku ni­niejszym podaje do wiadomości osóza­interesowanych, iż powiat Turecki zostaje podzielony na nastepujące 4 okręgi Kaso­we:
1) TUREK, 2) UNIEJÓW, 3) DOBRA, CIELCE obejmujące swą działalnością kategorje osób podlegające obowiązkowi ubezpieczenia na wypadek choroby, w myśl art. 3 Ustawy z dnia 19-5-1920 r. (Dz. Ust, R. P. Nr, 44 poz. 272), uprawnione do świad­czeń Kasy, zależnie od miejsca zamieszka­nia, względnie zatrudnienie w oznaczonym dla danego Okręgu Ambulatorium Kasy. (...)
Okręg 4-ty AMBULATORJUM KA­SY CHORYCH w CIELCACH obejmuje swą działalnością:
osada fabryczna CIELCE, i gminy GOSZ­CZANÓW, GRZYBKI, LUBOLA, i OSTRÓW— WARTSKI.
Przyjęcia lekarskie- we wtorki od godz- 10 do 12 w poł., w czasie kampanji we wtorki i piątki od go­dziny 10 do 12-ej
FELCZER jest czynny codziennie od godz. 8 do 13 i od 16 do 18-ej, AKUSZERKI: Auerbach Anastazja w War­cie udziela pomocy położnicy na zasadzie przedłożonych dowodów w Ambulatorjum. BIURO ODDZIAŁU czynne codziennie od godz. 9-ej do 13-ej.
Uwagi: 1) Wzywać lekarzy do domu chorego, jak i zgłaszać się do prywatnego gabinetu lekarza wolno tylko w wypadkach nagłych i ciężkich zasłabnięć, pod rygorem zwrotu Kasie kosżtów lekarza i furmanki (§ 37 Regulaminu dla chorych). Niezależnie od zwrotu powyższych kosztów, Zarząd Ka­sy będzie nakładał kary pieniężne do wysokości (5-ciokrotnego zasiłku chorobowego w myśl art. 94 Ustawy z dn. 19-S- 20 i § 44 Regulaminu dla chorych.
2) Ubezpieczonym zamieszkałym lub zatrudnionym na terenie działalności poszczególnych Ambulatorjów Kasy w razie zgłoszenia się o pomoc lekarską bezpośrednio do Centrali Kasy Chorych w Turku lub do nie właściwego Ambulatorjum żadne świadczenia udzielane nie będą.

Echo Tureckie 1929 nr 27

Obwieszczenie
Komornik przy Sądzie Grodzkim w Sie­radzu, zamieszkały w Warcie, na zasadzie art. 1030 ust. post. cyw. obwieszcza że w dn. 22 lipca 1929r. o godz. 10 rano we wsi i gm. Grzybki będzie sprzedawany przez licytację majątek ruchomy, należący do Jana Bartoszka składający się z krowy it.p., osza­cowany do sprzedaży na sumę 770 zł. któ­rego opis i szacunek przejrzany być mogą na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.

Echo Tureckie 1929 nr 29

Obwieszczenie
Komornik przy Sądzie Grodzkim w Sie­radzu, zamieszkały w Warcie, na zasadzie art. 1030 ust. post. cyw. obwieszcza, że w dn. 29 lipca 1929 r. o godz. 10 rano we wsi i gminie Grzybki będzie sprzedawany przez licytację majątek ruchomy, należący do Jana i Heleny małż. Bartoszków skrada­jący się z 60 tysięcy sztuk cegły i t p. oszacowany do sprzedaży na sumę 2600 zł. któ­rego opis i szacunek przejrzany być mogą na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.


Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 31

Wydział hipoteczny przy sądzie grodzkim w Turku, obwieszcza, że na dzień 19 lipca 1929 roku, wyznaczony został termin pierwiastkowej regulacji hipoteki dla nieruchomości we wsi i gminie Grzybki, pow. turec­kiego, składającej się z osady włościańskiej, zapisanej w tab. likw. pod Nr. 33, przestrzeni 7 mog. 196 1/2 pręt., ziemi, z budynkami i serwitutami i należącej w jednej połowie do Antoniego i Władysławy małż. Sobczyk i w drugiej połowie do synów po Marjannie Sobczyk.
Osoby interesowane winny w oznaczonym terminie zgłosić swoje prawa w kancelarji hipotecznej w Turku, pod skutkami prekluzji.


Echo Tureckie 1929 nr 49

Z Sądu.
Konflikt z psem.
Gospodarz ze wsi Grzybki Franciszek Stępień, będąc od szeregu lat sołtysem— wysoko cenił swoje stanowisko naczelnika wioski. Lokalne zarządzenia jego były ści­śle wykonywane przez ludność, która okazywała mu należny posłuch i szacunek. Nie­stety, w życiu każdego człowieka bywają chwile złe i dobre, to też i ambicja sołty­sa Stępnia pewnego dnia wystawioną została na szwank. Sprawa na pozór drobna, lecz w skutkach fatalna. Oto ni stąd ni zo­wąd do zagrody przedstawiciela wsi wpadł pies, wyżeł myśliwski „ponter", nie licząc się absolutnie z tem, że nieproszone wej­ście jego będzie zniewagą dla godności sołtysowskiej.... Stępień istotnie płazem te­go puścić nie mógł, a wiedział, że za wszel­kie przewinienie musi być kara. Samemu wymierzyć sprawiedliwość, jakkolwiek we własnej sprawie, nie wypadało; posłał więc po sąsiada Józefa Wyszkowskiego, któremu polecił przybyć z nabitą fuzją. Gdy Wysz­kowski się zjawił Stępień urzędowo wez­wał go, aby zastrzelił zuchwałego psa, któ­ry wydał mu się podejrzanym gdyż śmiał samowolnie wkroczyć na teren podwórza sołtysowskiego. Wyszkowski dumny z po­wierzonej mu funkcji, chętnie się na to zgodził, bowiem łatwiej trafić do psa w odle­głości kilku kroków niż zastrzelić zająca biegnącego szybko w oddali. I oto huknął strzał, uśmiercając nieszczęśliwego wyżła, który niefrasobliwie i radośnie hasał sobie, nie czyniąc krzywdy ani szkody nikomu...
O pomszczeniu obrazy znieważonego soł­tysa rozniosła się wieść po wsi lotem błyskawicy i znów ludność miejscowa dumna była ze swego przedstawiciela, a ten wy­soce zadowolony z umiejętności utrzymania na wysokim piedestale własnego autorytetu. Jednakże o wypadku dowiedział się i wła­ściciel zabitego psa—gospodarz z tejże wsi Grzybki, Jan Bartoszek, znany miłośnik zwierząt. Nie chcąc wierzyć pogłoskom o uśmierceniu swego ulubionego towarzysza myśliwskich wycieczek, poszedł sam w pod­wórze Stępnia i stwierdził ze smutkiem, że istotnie wyżeł nie żyje. Zabrał go więc do domu i sprowadził lekarza weterynaryjnego z Sieradza dla stwierdzenia, że pies zupeł­nie był zdrowy i padł od strzału śrutowe­go. Dokonana sekcja ustaliła, że rzeczywi­ście pies nie miał nic wspólnego z wście­klizną, a przyczyną śmierci był wyłącznie strzał w lewy bok. Na mocy powyższego wszczął Bartoszek sprawę cywilną przeciw­ko Stępniowi i Wyszkowskiemu o zasądze­nie 400 zł., jako równowartości wyżła i 25 zł. kosztów, zapłaconych lekarzowi weterynaryjnemu, wychodząc z założenia że pies był zdrowy, więc nie zagrażał bezpie­czeństwu publicznemu, że przybycie jego w podwórze sołtysa nie uchybiało ani jego godności ani też nie przeszkadzało w peł­nieniu obowiązków służbowych, że nie miał on prawa polecać swojej ludności zabijania nieszkodliwych myśliwskich zwierząt i wreszcie, że jeżeli Wyszkowski posłuchał w tym wypadku sołtysa—to winien z nim równo­rzędnie odpowiadać.
Sąd Grodzki w Turku, przychylając się do prośby Bartoszka—zasądził na rzecz je­go solidarnie od Stępnia i Wyszkowskiego łączną sumę wraz z kosztami 458 zł. Tym więc sposobem sołtys Stępień za wydanie nieprawnego polecenia zapłaci 229 zł. i ta­kąż samą sumę również zapłaci Wyszkow­ski za wykonanie nielogicznego zarządze­nia.
Powyższe nadwyrężenie kieszeni będzie prawdopodobnie dobrą nauką dla ludzi nie orjentujących się w swych prawach i obo­wiązkach, lecz z drugiej strony należy za­stanowić się nad zbyt wygórowanem oszacowaniem psa przez jego właściciela Bartosz­ka, który niewątpliwie umiejętnie wykorzy­stał sytuację dla siebie.
A może czytając niniejszy artykuł będzie tak wspaniałomyślny, że zwróci choć poło­wę otrzymanych pieniędzy, gdyż w samej rzeczy należy współczuć Stępniowi i Wysz­kowskiemu, że przez własną nieoględność ponieśli tak wielkie wydatki.

M. C.

Echo Tureckie 1929 nr 49

Zawody strażackie.
W dniu 10 listopada 1929 r. odbył się Zjazd Rejonowy Straży Pożarnych w Je­ziorsku, gminy Ostrów Wartski, p. Turec­kiego. Na Zjazd ten przybyły 3 Straże, a mianowicie; ze wsi Grzybek, Jeziorska i Poniatowa. Kierował ćwiczeniami Komen­dant Straży z Warty. Straż z Grzybek wy­stawiła 5 strażaków, z Jeziorska 13 straża­ków.
Ćwiczenia z przyrządami jakoto sikawką przenośną, bosakami, drabiną drążkową i przystawną dokonano poprawnie, jak rów­nież biegi, marsze, mustra wypadły udatnie. Uczestnicy Zjazdu byli także na nabożeństwie w kościele, poczem p. Komendant 2 rejonu podziękował przybyłym na zawody członkom, wyraził ubolewanie, że na 9 Stra­ży przybyły tylko 3, zachęcał, aby więcej na przyszły Zjazd się stawiło.
W dniu 17 listopada 1929 r. odbyły się zawody strażackie 2 Rejonu. Okręgu Turec­kiego w Grzybkach, gm. Grzybki, p. Tu­reckiego. Przybyło do Grzybek 5 Straży, a mianowicie: z Grzybek, Goszczanowa, Poniatowa, Sochy, Witowa. —Ilość ogólna strażaków sięgała 33. Ćwiczenia z sikawką i innemi narzędziami ratunkowemi, mustre, alarm, słowem wszystko zostało dokonywa­ne sprawnie, wprost zadziwiająco. Udano się także do sąsiedniego miasta Warty przy dźwiękach orkiestry strażackiej z Warty, ze sztandarem na czele, do kościoła na nabo­żeństwo, gdzie kazanie miał Zakonnik, mó­wiąc parę słów o strażach, którym dzięko­wał że się łączą, zachęcając, abyśmy byli wytrwałymi, jak św. Florjan, abyśmy się nie swarzyli, a dawali drugim dobry przykład.
Na zakończenie tych zawodów p. Komendant 2 Rejonu dziękował za przybycie na zawody, zachęcał abyśmy byli wytrwałymi strażakami, bo robimy to dla dobra nas wszystkich i zapraszał na takie zawody w Czerwcu r. przyszłego. Ubolewał p. Komendant, że na 9 straży w Rejonie, taka nikła garstka nas tylko przybyła.
Ja zaś strażak niżej podpisany, ceniący godność strażaka ochotnika i dobro bliźnie­go ponad wszystko, daję naganę i strofuję straże wiejskie, że tak sobie lekcewa­żą takie zawody strażackie wspólne, gdzie się poznaje nauki, praktyczne ćwiczenia, wskazówki wyszkolenia w pożarnictwie, że serce się raduje, niemam słów do napisa­nia o radości tej co się widziało na tych zawodach. A Straże nasze co zrobiły? Na 9 straży z rejonu, to aż 33 strażaków przybyło. Wstyd, hańba druhowie strażacy.— Wszyscy, którzy pracujecie na tej niwie, przecież jesteśmy ochotnikami, a skoro jestem ochotnikiem, to samo przez się powin­niśmy dbać o zawody.
Jabym prosił Związek Okręgowy w Tur­ku, aby raczył dać naganę Strażom 2 rejo­nu, aby nie lekceważyły tak drogiej naszej Straży, aby na przyszłość były czulszemi.— Prosiłbym, aby to moje pisanie w „Echu Tureckiem" wydrukować, aby wiedzieli dru­howie strażacy, że są ludzie co pracują dla dobra bliźniego, nie niszczyć, nie podpalać lecz braci swych ratować. Czołem!
S. STRÓJWĄS Sekretarz Straży Poniatowskiej

Echo Tureckie 1929 nr 52

Z niwy pożarniczej.
Dzięki staraniom p. Inspektora Łętow­skiego, Straż Pożarna w Turku, otrzymała od Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń Wza­jemnych, tytułem zasiłku złotych 1500.
Ponadto licząc od końca 1928 roku, po dzień dzisiejszy p. Łętowski wyjednał w Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń Wza­jemnych, zasiłki w różnej formie, dla nastę­pujących Straży Pożarnych istniejących na terenie powiatu Tureckiego:
ROK 1929.
Straż w Grzybkach 4 mtr. węża ssącego, 1 p. łączn., 1 drabina Szczerbowskiego

Echo Tureckie 1930 nr 26

Fala pożarów szaleje w powiecie tureckim.
Ostatni tydzień w kronice pożarów na­szego powiatu zapisał się iście ognistemi zgłoskami i tak (...).
Oprócz powyższego pastwą płomieni pa­dło 3 mrg. lasu w gm. Grzybki i 12 ha la­su 16 letniego w Bronówku.
Wszędzie, jak dochodzenie policyjne usta­liło, przyczyną pożaru jest nieostrożne obchodzenie się z ogniem. Wypadków z ludźmi na szczęście nigdzie nie zanotowano.

Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 92


Sąd okręgowy w Kaliszu, na mocy art. 1777-6 U. P. C., obwieszcza, iż na skutek decyzji sądu z dnia 25 października 1930 roku zostało wdrożone postępowanie o uznanie za zmarłego Andrzeja Kałkusińskiego, wobec czego sąd wzywa go, aby w terminie 6-miesięcznym, od dnia wydrukowania niniejszego, zgłosił się do sądu, gdyż w przeciwnym razie po upływie tego terminu zostanie przez sąd uznany za zmarłego. Wzywa się wszystkich, którzy wiedzieliby o życiu lub śmierci Andrzeja Kałkusińskiego, aby o znanych sobie faktach zawiadomili sąd okręgowy w Kaliszu w powyższym terminie; nadto sąd nadmienia, że Andrzej Kałkusiński był stałym mieszkańcem w gminie Grzybki, pow. tureckiego. (Nr. spr. I. Z. J. 354/30).

Echo Tureckie 1931 nr 34

Występy kasiarzy.
Od pewnego czasu, na terenie powiatu tureckiego, grasuje nieuchwytna szajka ka­siarzy, których specjalnością jest okradanie kas przy urzędach gminnych, a którzy przy­jeżdżali na "robotę" samochodem.
W nocy z dnia 21-go na 22-go sierpnia r.b., do Urzędu gminnego w Pęcherzewie pod Turkiem, kiedy domownicy pogrążeni byli w głębokim śnie, nie wykryci dotych­czas sprawcy przy pomocy wyjęcia szyby przedostali się do kancelarji urzędu, poczem wydostali kasę ogniotrwałą na szosę i po rozpruciu takowej zabrali około 150 zł. Dokonawszy rabunku, złodzieje odjechali w stronę Turku, co wskazywały ślady kół.
Donoszą z Grzybek, że w Urzędzie gmin­nym w Grzybkach pow. tureckiego w nocy z 20 na 21 sierpnia r.b., prawdopodobnie ci sami kasiarze dokonali włamania do kan­celarji i po rozpruciu kasy zabrali około 100 zł., poczem uciekli zacierając wszelki ślad za sobą.
Posterunek P. P. w Turku czyni starania w celu ujęcia sprawców kradzieży.

Echo Tureckie 1931 nr 35

Z Sądu.
Przykrości zawodowe lekarza
W nocy z 30 czerwca na 1 lipca r. ub., wybuchł pożar we wsi Grzybki: płonęły za­budowania gospodarza Stanisława Chawrasa. Przybyła niezwłocznie tamtejsza Straż Ogniowa i umiejscowiła groźny żywioł, jednakże skutkiem ognia uległy silnym popa­rzeniom dzieci Chawrasa. Naczelnik Straży Ogniowej p. Zaborowicz powiadomił o wy­padku dra Romana Neymana w Warcie, pro­sząc go o przybycie dla opatrzenia niesz­częśliwych ofiar. Wkrótce zjawił się doktór Neyman i zabrawszy ze sobą lekarstwa i opatrunki udzielił pomocy dzieciom Chaw­rasa, kierując się uczuciem samarytańskim, niesienia pomocy bliźniemu.
Następnego dnia i sam Chawras przybył do Warty do mieszkania lekarza wyżej wy­mienionego, od którego również otrzymał opatrunek, gdyż był i on poszwankowany. Gdy po ukończeniu kuracji dr. Neyman za­żądał należności za swą pracę, przejazd, opatrunki i lekarstwa — wówczas Chawras odrzekł, że on doktora nie wzywał, a tylko straż ogniową, która powinna w takich wy­padkach płacić honorarjum lekarskie, wresz­cie dodał, że dzieci jego uczą się w szkole powszechnej, której lekarzem jest dr. Ney­man, a więc i z tego samego tytułu nie powinien nic pobierać od niego. Dr. Ney­man, widząc że należności swej dobrowol­nie nie otrzyma wniósł sprawę cywilną przeciwko Chawrasowi o zł. 30 do Sądu Grodz­kiego w Turku.
Zbadany w charakterze świadka Ignacy Zaborowicz ustalił, że istotnie podczas po­żaru wynikłego w zabudowaniach Chawrasa dzieci tegoż uległy groźnemu poparzeniu, które wymagało niezwłocznej pomocy le­karskiej, że zawezwany dr. Neyman natych­miast, mimo nocnej pory, przybył na miej­sce wypadku i dzieciom poczynił odpowied­nie zabiegi, przynosząc im ulgę w cierpie­niach i ratując życie, że takich warunkach straż ogniowa, chociaż zażądała przybycia lekarza, nie ponosi wydatków, gdyż nie po­siada w tym celu funduszów i wreszcie że lekarz szkolny niema obowiązku udzielania bezpłatnie pomocy poza obrębem szkoły.
Sąd Grodzki w Turku, wychodząc z za­łożenia, że korzystanie z pomocy lekarskiej pociąga za sobą obowiązek płacenia należ­ności, że w sprawie niniejszej za kurację dzieci odpowiedzialny jest wyłącznie ich ojciec, Stanisław Chawras, który jest zamoż­nym gospodarzem rolnym, zasądził od te­goż ostatniego na rzecz dr. Neymana 30 zł. wynagrodzenia lekarskiego oraz 30 zł. kosztów sądowych i za prowadzenie sprawy, zaopatrzywszy wyrok rygorem natychmia­stowej wykonalności.
Sytuacja lekarzy naszych jest nieraz bar­dzo przykra, bowiem na każde wezwanie muszą oni udać się do chorego, nie wie­dząc wcale czy za swą pracę otrzymają re­kompensatę pieniężną, czy też nie. Jednak­że ludność powinna mieć tyle poczucia obo­wiązku i sama, bez żadnych sporów regu­lować należność, a nie narażać na stratę czasu i przykrości ludzi niosących im pomoc.

Echo Tureckie 1932 nr 12

Z gminy Grzybki
W dn. 9 marca br. przybył do wsi Tomisławice delegat Rady powiatowej Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem, pow. tureckiego p. J. Zarębski, gdzie przez Prezesa gm. koła B.B.W.R. p. A. Walerycha zwołane było zebranie członków i sympatyków B.B.
Po otwarciu zebrania p. Zarębski licznie zebranym przedstawił sprawę zakładania kółek wiejskich B.B.W.R. na co zebrani chętnie się zgodzili i kółka wiejskie zawią­zali wybierając Zarząd, do którego weszli:
Przewodniczący J. Formański, Vice prze­wodniczący J. Juszczak, Skarbnik S. Miko­łajczyk, Sekretarz R. Zawodziński. Tegoż dnia we wsi Grzybki, dość licznie zebrani gospodarze, po przemówieniu p. Zarębskiego postanowili także założyć koło B.B.W.R. wybierając Zarząd koła, do któ­rego wybrano: Przewodniczącego A. Hesse V. przewodniczącego K. Janiaka, Skarb. A. Sobczyka i Sekretarza P. Krakowiaka.
Jak widać z powyższego p. Zarębski swem przemówieniem umiał wpłynąć na ludność, to też winien częściej wyjeżdżać do gmin i urządzać pogadanki.

Echo Tureckie 1932 nr 26

Z Sądu.
Przywłaszczenie pieniędzy.
Dnia 4 kwietnia r.b. Władysław Dusza zamieszkały w gminie Grzybki, jechał wo­zem ze znajomymi mu ludźmi do Błaszek. W drodze podróżni zatrzymali się na wy­poczynek i wówczas jeden z jadących, niejaki Rzętkowski spostrzegł, że zginął mu portfel, w którym znajdowało się 160 złp. Poszukiwania nie odniosły żadnego skutku, gdyż nikt przyznać się nie chciał do winy. W Błaszkach Rzętkowski począł śledzić współpodróżnych i wówczas stwierdził, że Władysław Dusza, chłopak młody i biedny, stracił na drogą żywność 6 zł. 50 gr. Po­wziął więc podejrzenie, że tylko Dusza mógł przywłaszczyć sobie jego pieniądze. Zawia­domił więc telefonicznie o wypadku komen­danta posterunku w Grzybkach, który za­rządził śledzenie podejrzanego w powrot­nej drodze jego do domu. Tymczasem Du­sza, nie domyślając się, że jest pod obserwacją, jechał spokojnie do swojej wioski. Kiedy się znalazł u celu podróży, został przez policję zatrzymany i zrewidowany. Okazało się, że miał przy sobie 153 zł. 50 gr., portfelu przy nim nie znaleziono, gdyż został takowy podrzucony na wozie. Dusza widząc, że jest zdemaskowany, oświadczył, że znalazł pieniądze Rzętkowskiego i że miał zamiar złożyć je w policji dla wręcze­nia prawemu właścicielowi. Rzętkowski tym sposobem otrzymał wszystkie swoje pienią­dze, gdyż nawet i Dusza oddał mu straco­ne zł. 6.50, a sprawca przywłaszczenia cu­dzej własności został pociągnięty do odpowiedzialności karnej.
Na posiedzeniu Sądu Grodzkiego w Tur­ku w dniu 13 czerwca r.b. W. Dusza przy­znał się do winy, prosząc o łagodny wyrok za względu na niekaralność, młodociany wiek i swrócenie pieniędzy poszkodowane­mu. Oskarżony Dusza został skazany na 1 miesiąc więzienia z zawieszeniem wykonania kary na 2 lata.

Echo Tureckie 1932 nr 48

Dzień 11 listopada na terenie powiaty Tureckiego.
Sprawozdania napływają z wielu miejscowości i gmin powiatu. Uroczyste obchody w trudnym okresie kryzysu świadczą o wzroście patrjotyzmu. Młodzież Strzelecka, Związki Młodzieży Ludowej, Szkolna, Straże Pożarne oraz Koła i Komitety B. B. W. R., a szczególnie młodzież, wykazały największą inicjatywę.(...). W Grzybkach.
Dzień 11-go listopada r.b., jako 14-letnia Rocznica Odzyskania Niepodległości był święcony. Dzieci ze szkół ze swem nauczy­cielstwem, jak również sporo ludności z gminy, członkowie Rady gminnej i Zarząd gminy byli w kościele parafjalnym w War­cie na nabożeństwie. Po nabożeństwie zo­stał urządzony pochód w Warcie, jak rów­nież wygłosił okolicznościowe przemówie­nie przybyły do Warty profesor gimnazjal­ny z Sieradza.
W dniu 12 listopada o godzinie 5.30 po południu we wsi Tomisławice, jednocześnie z poświęceniem drugiej izby szkolnej, od­była się w obecności dość licznie zebranej ludności, członków i sympatyków B.B.W.R. akademja z okazji 14 letniej rocznicy Niepodległości Polski. Uroczystość poświęce­nia i akademje zagaił prezes Komitetu Gm. B.B.W.R. p. Antoni Walerych. Aktu poświęcenią dokonał ks. kan. Nowicki, proboszcz parafji Warta, poczem wygłosił dłuższe oko­licznościowe przemówienie. Następnie przemówiał sekretarz gminy Grzybki p. Rusin. W dalszym ciągu miejscowy nauczyciel p. R. Zawadziński wygłosił referat o znaczeniu święta Niepodległości 11 Listo­pada. W akademji również wzięły udział dzieci szkolne. O godzinie 20-ej akademja została zakończona. Nastrój był bardzo podniosły.(...).

Echo Tureckie 1932 nr 51

Na ufundowanie stypendjum im. por. Żwirki i inż. Wigury.
Rada gminna Grzybki, wysłuchawszy pi­sma Prezydjum Powiatowej Rady B. B. W. R. uchwaliła złożyć 20 zł. na poczet utwo­rzenia funduszu stypendjalnego im. ś.p. por Żwirki i inż. Wigury przy gimnazjum w Tur­ku. Powyższa kwota na P.K.O. na konto Komunalnej Kasy Oszczęd. już wpłacono.

Echo Sieradzkie 1932 3 lipiec

Z SĄDU.

4 kwietnia r. b. Władysław Dusza, zamieszkały w gminie Grzybki, jechał wozem ze znajomymi mu ludźmi do Błaszek. W drodze podróżni zatrzymali się na wypoczynek i wówczas jeden z jadących niejaki Rzątkowski spostrzegł, że zginął mu portfel, w którym znajdowało się 160 zł. Poszukiwania nie odniosły żadnego skutku, gdyż nikt przyznać się nie chciał do winy. W Błaszkach Rzątkowski począł śledzić współpodróżnych i wówczas stwierdził, że Władysław Dusza chłopak młody i biedny, stracił na drogę żywność 6 zł. 50 gr. Powziął więc podejrzenie, że tylko Dusza mógł przywłaszczyć sobie jego pieniądze. Zawiadomił więc telefonicznie o wypadku komendanta posterunku w Grzybkach, który zarządził śledzenie podejrzanego w powrotnej drodze jego do domu. Tymczasem Dusza, nie domyślając się, że jest pod obserwacją, jechał spokojnie do swojej wioski. Kiedy się znalazł u celu podróży, został przez policje zatrzymany i zrewidowany. Okazało się, że miał przy sobie 153 zł. 50 gr., portfelu przy nim nie znaleziono, gdyż został takowy podrzucony na wozie. Dusza, widząc, że jest zdemaskowany, oświadczył, że znalazł pieniądze Rzątkowskiego i że miał zamiar złożyć je w policji, dla wręczenia ich prawemu właścicielowi. Rzątkowski tym sposobem otrzymał wszystkie swoje pieniądze, nawet Dusza oddał mu stracone 6 zł. 50 gr. Sprawca przywłaszczenia cudzej własności pociągnięty został do odpowiedzialności karnej. W czasie przewodu sądowego Dusza przyznał się do winy, prosząc o łagodny wyrok. Sąd biorąc pod uwagę młody wiek oskarżonego, jego nie karalność — skazał Dusze na 1 mies. więzienia z zawieszeniem wykonania kary na 2 lata.

Echo Sieradzkie 1932 4 wrzesień

TUREK.
OKRĘGOWY ZWIĄZEK STRAŻY POŻARNYCH POWIATU
TURECKIEGO.
Staraniem Związku Straży Pożarnych województwa łódzkiego, odbędzie się w miastach i gminach powiatu tureckiego „Tydzień przeciwpożarowy" w czasie od 3 do 10 września 1932 roku. Imprezy i zabawy w czasie „Strażackiego Tygodnia Przeciwpożarowego"' pozwolą na umocnienie bezpieczeństwa pożarowego, walki z klęską pożarów i t. p. Nie o jałmużnę, nie o datki przygodne będziemy się zwracać do społeczeństwa, lecz o spełnienie przez ogół miejscowy obowiązku względem swych bezinteresownych obrońcow, pod których opieką pozostaje ich życie i mienie.
W dniu 25 września 1932 roku urządzony zostaje w Turku, Zjazd Okręgowy Straży Pożarnych.
Program Zjazdu następujący: 1) zbiórka drużyn, 2) powitanie komendanta Zjazdu. 3) raport przed władzami związku, 4) wymarsz na msze Św., 5) defilada i przemarsz na ćwiczenia, 6) przerwa obiadowa, 7) zawody konkursowe, 8) zakończenie Zjazdu.
Wyznaczone zostały 3 nagrody. Do zawodów staje 11 straży pożarnych: Turek, Uniejów, Dobra, Świnice, Grzybki, Lubola, Spićmierz, Biernacice, Kobylnik, Szadów, Skarzyn.
Na ostatniem posiedzeniu Zarządu Związku Straży Pożarnych. członek Zarządu p. Sieczko zaznajomił obecnych, z postanowieniami i przebiegiem Zjazdu Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej, odbytego w dniu 14 i 15 sierpnia w Warszawie a członkowie pp. Szeląg z Popowa i Wyganowski z Brzegu z bolączkami i potrzebami miejscowych Straży Pożarnych.


Echo Tureckie 1933 nr 5

Ofiary na bezrobotnych.

(...) Obywatele gminy Grzybki: Wacław Gronert 50 gr; Jatczak Zygmunt 1 zł.; Jan Gra­czyk 1 zł.; Franciszek Drabniczak 50 gr.; Józef Kędzierski 50 gr.; Wacław Rusin 2 zł. Razem — zł. 5.50.(...)


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 18

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 17 sierpnia 1933 r. Nr. SA. II. 12/8/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu Tureckiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 14 sierpnia 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) — postanawiam co następuje:
§ 1.
III. Obszar gminy wiejskiej Grzybki dzieli się na gromady:
8. Grzybki, obejmującą: wieś Grzybki i kol. Grzybki.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Tureckiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia go w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.

Wojewoda:

w z. (—) A. Potocki

Wicewojewoda.

Obwieszczenia Publiczne 1933 nr 90a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięte zostały wpisy treści następującej pod Nr. Nr.;
dnia 9 sierpnia 1933 roku.

13241. „Franciszek Stępień", sklep spożywczy we wsi Grzybki, powiatu tureckiego. Istnieje od 1932 roku. Właściciel Franciszek Stę­pień, zamieszkały tamże.


Echo Tureckie 1934 nr 30

WYKAZ IMIENNY
Członków Zarządów Komitetów: powiatowego, wiejskich i gminnych Niesienia Pomocy Ofiarom Powodzi utworzonych w pow. tureckim.
(...) Komitet gminny w Grzybkach.
Przewodniczący — A. Walerych, wójt gminy. Sekretarz — Osada M. Skarbnik — W. Rusin, p. o sekr. Zarz. gm. Członkowie. — W. Mazurkiewicz, J. Choj­nacki, J. Formański, J. Cieślik, a) Sekcja propagandowa: J. Zaborowicz, T. Rusin, R. Zawodziński. Akcje zbiórkową przeprowadzą sołtysi.(...).


Echo Tureckie 1934 nr 50

Zjazd B. B. W. R. w Jeziorsku.
Dnia 25 listopada 1934 r. odbył się Zjazd członków BBWR. w Jeziorsku gm. Ostrów- Wartski. Na Zjazd przybyli członkowie BBWR. z gminy Lubola, Goszczanów, Grzybki i Ostrów Wartski w liczbie ponad 400 osób.
Na przewodniczącego powołano Serafina Piotra, sekretarzował Adamus Edward.
Senator Rutkowski Stefan omówił oszczegółowo zasady sprawozdawcze sejmowe, na­stępnie viceprezes Rady Powiatowej BBWR. Jan Zarębski obszernie objaśnił o polityce zagranicznej obecnego Rządu oraz o de­kretach i ustawach oddłużeniowych.
Liczne przybycie członków świadczyło o zainteresowaniu się sprawami omawianemi gości, w skupieniu wysłuchali obu przemó­wień, przerywanych hucznemi oklaskami, prosząc o częstsze urządzanie podobnych zebrań.
Zebranie zakończono okrzykiem na cześć Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, Prezydenta Mościckiego i Marszałka Piłsudskiego.

Echo Tureckie 1936 nr 50

Oświata pozaszkolna w powiecie tureckim.
W piątek ubiegły (4 b.m.) w sali posie­dzeń Rady Miejskiej w Turku odbyło się pod przewodnictwem p. Borzęckiego, inspektora szkolnego z Kalisza, doroczne po­siedzenie Powiatowej Rady Oświaty Pozaszkolnej z udziałem p. Starosty Nożyńskiego, ks. prałata dra Florczaka, oraz p. p.— por. Donaja Powiatowego Komendanta Z.S., insp. Głębowskiego, prezesa Związku Mło­dej Wsi, Hofmana, instruktora okręgowego Oświaty Pozaszkolnej i sekr. Kristiana pre­zesa powiatowego Zw. Strzeleckiego, prof. Robakiewicza, referenta Oświaty Pozaszkol­nej, p. Sieczki reprezentanta Zw. Nauczyc. Polskiego, oraz dra Skowrońskiego dyrek­tora gimnazjum i delegata Koła T. N. S. W. w Turku.—
Na posiedzeniu omówiono działalność i formy oświaty pozaszkolnej na terenie tu­reckiego powiatu oraz ustalono plan pracy na rok przyszły. W roku 1935/36 oświata pozaszkolna zatoczyła duże kręgi i ogarnę­ła tysiące ludzi. Formami jej, używanymi w terenie, były świetlice, biblioteki ruchome i gminne, uniwersytety niedzielne i lu­dowe, kursy systematycznego kształcenia i samokształcenie.— Świetlic czynnych było sto, z tego 75% po szkołach, trzy uniwersytety niedzielne, jeden ludowy w (Piekarach) pięć kursów systematycznego kształcenia, bibliotek działało w terenie 20, ruchomych 19 i i 1 gminna (w Grzybkach). Najwięk­szymi rezultatami poszczycić się mogą bibljoteki z cyfrą 540 wypożyczających (czytelników ze cztery razy tyle) i liczbą 14 ty­sięcy wypożyczonych książek. Działały w następujących miejscowościach — biblioteki gminne w Grzybkach (obsługująca 6 punk­tów) i Tokarach, ruchome; w Brodni, Czepowie, Cielcach, Goszczanowie, Jeziorsku, Kikach, Klonowie, Kowalach Pańskich i Księ­żych, Lipiczach, Malanowie, Miłaczewie, Niemysłowie, Niewieszu, Piekarach, Przykonie, Słodkowie, Szarowie i Wieleninie. W pra­cach oświatowych w powiecie brało udział w porozumieniu z Radą Oświaty Pozaszkolnej pozostając, 178 osób (z tego 80% nauczycielstwo) w tym 40 z inteligencji m. Tur­ka. Fundusze na biblioteki i uniwersytet Rada czerpała z 3 dotacji Pana Premiera 800 zł. na uniwersytet w Piekarach i po 300 zł. na księgozbiory dla organizacji.
Jeśli idzie o rok 1936/37, Powiatowa Ra­da Oświaty Pozaszkolnej uchwaliła stosować wszystkie możliwe formy z położeniem głównego nacisku na biblioteki i czytelnict­wo. Nadal czynne będą biblioteki gminne w Grzybkach i Tokarach, do których przy­będą wykupione księgozbiory w Dobrej (po Tow. im. Mickiewicza) i Skęczniewie. Bibliotek ruchomych działać będzie 20-ca w punktach: Czepów, Felicjanów, Kiki, Konopnica, Kowale Pańskie i Księże, Lipicze, Lubola, Malanów, Miłaczew, Niewiesz, Przy­kona (dostosowana do potrzeb uniwersyte­tu ludowego), Siedlątków, Skarżyn, Strachanów, Wielenin, Zbylczyce i Żeronice. Uniwersytet ludowy czynny już jest w Przy­konie, świetlice w przeszło 100 punktach, przyczym dużą pomocą są szkoły, lokale Z. S. i Związku Młodej Wsi w powiecie. W r. 1937 urządzony zostanie, dla wzmożenia kultu pieśni i ożywienia świetlic, konkurs śpiewaczy dla zespołów jednogłosowych obwodu kaliskiego oraz konkursy głośnego czytania. Na te bowiem działy pracy spe­cjalny należy położyć nacisk, zwłaszcza na czytelnictwo. - Wieś nasza garnie się do książki (w Grzybkach 112 wypożyczających) i prosi o nią (z 50 wsi prośby o bibliote­ki). Trzeba ją dać wsi. Dużą pomoc mo­gą tu okazać same gminy. Powinny zna­leźć choć 100 zł. rocznie w swych budże­tach na kupno własnych bibliotek gminnych, raz na rok kompletu. Najpierw dla punk­tów oświatowych (wioski, gdzie są szkoły), potem dla wszystkich gromad po nich na­leżących. Tylko w ten sposób zostanie roz­wiązana pozytywnie ta kwestia, głód książ­ki na wsi zostanie choć w części zaspoko­jony. Dla wzmożenia akcji oświatowej Ra­da postanowiła tworzyć Gminne i Rejono­we (przy szkołach) Komisje Oświaty Poza­szkolnej, do których powołani będą ludzie światlejsi, ci, którym poziom kultury wsi le­ży na sercu.
Na zakończenie p. Starosta wyraził gorą­ce podziękowanie wszystkim pracującym na tym polu w powiecie, szczególnie nauczy­cielstwu, które mimo złe warunki kroczy w pierwszym szeregu działaczy oświatowych, poczym zebrani postanowili wszelką drogą zaapelować do ogółu o poparcie akcji oś­wiaty pozaszkolnej, która jest apolityczną (gdziekolwiek się odbywa)—i najważniejszą w tej chwili dla nas i kraju naszego.

Echo Tureckie 1938 nr 10

Kradzieże
W nocy na 24.II rb. skradziono Grzego­rzewskiemu Józefowi, mieszkańc. wsi Grzy­bki, gm. Jeziorsko, ze stodoły 1 1/2 mtr. ży­ta wartości 32 zł. Ustalono, że kradzieży tej dokonali: Ławiński Władysław, ze wsi Grzybki i Goliński Stefan ze wsi Cielca, gm. Jeziorsko.

 Orędownik 1938 nr. 140

Zebranie Kółka Rolniczego w Grzybkach. W dniu 19 bm. po nabożeństwie odbyło się w lokalu pogminnym zebranie Kółka Rolniczego. Na zebranie przybyło kilkudziesięciu wieśniaków oraz obecni byli ziemianie, z majątku Ciche i Mikołajewic. Na zebraniu poruszono również sprawę założenia spółdzielni rolniczej.

Echo Tureckie 1939 nr 9

Nr. akt. Km. 143/39.
OBWIESZCZENIE
Komornik Sądu Grodzkiego w Turku Aleksander Downar mający kancelarią w Turku ul. Kaliska Nr. 34 na podstawie art. 602 k. p. c. podaje do publicznej wiadomo­ści, że dnia 15 marca 1939 r. o godz. 12.30 w Grzybkach gm. Jeziorsko odbędzie się 1-sza licytacja ruchomości należących do Szczepana Chabrasia składających się z 1 jałówki mającej około 1 1/2 roku, 1 ja­łówki mającej około 7 miesięcy, 1 świni wagi około 60 klg. 1 świni maciory wagi około 3 1/2 cent. z 10 prosiętami 2 tygod­niowymi i 1 świni maciory wagi około 6 cent. z 11 prosiętami 5-cio tygod­niowymi oszacowanych na łączną sumę 647 zł.
Ruchomości można oglądać w dniu li­cytacji w miejscu i czasie wyżej oznaczo­nym.
Komornik A. Downar.

Echo Tureckie 1939 nr 17

Apel Powiatowego Związku Straży Pożarnych powiatu tureckiego został przez straże całkowicie zrozumiany i wykonany, gdyż na poszczególnych konferencjach dru­hów prezesów i Naczelników ustalono już subskrybowaną lub przystąpienie do na­tychmiastowej subskrypcji, w wysokości:
OSP Kuny, Turek i Uniejów po 200 zł. OSP Chylin, Cielce, Czepów, Dobra, Go­szczanów, Grodzisko, Jeziorsko, Malanów, Ostrowsko, Piekary, Świnice i Wielenin po 100 zł., OSP Brudzew, Słodków, Wyszyna po 60 zł., OSP Biernacice, Brzeg, Grzybki, Krwony, Kuczki, Kotwasice, Lipnica, Niemysłów, Przykona, Spićmierz, Szadów Pań­ski, Tuliszków i Władysławów po 40 zł.
OSP Brodnia, Cisew, Bąbrowica, Kalino­wa, Kobylniki, Kowale Pańskie, Lubola, Mikulice, Milejów, Niewiesz, Ogorzelczyn, Orzeszków, Pęczniew, Różniatów, Sendów, Siedlątków, Skarżyn, Skęczniew, Socha, Tokary, Wietchinin, Księża Wólka, Zabo­rów i Żaronice po 20 zł. Razem Zarządy Straży subskrybowały z kas strażackich 2980 zł. Brak jeszcze danych od 38 stra­ży, które napewno będą pożyczkę sub­skrybowały.
Oprócz pożyczki złożono ofiary na FON OSP, Dobra 20 zł, OSP Milejów 50 zł. (Pożyczka Narodowa) OSP Lubola i Śpićmierz po 10 zł.
Na wszystkich konferencjach zapadła uchwała, aby w czasie subskrybowania po­życzki wszystkie imprezy były urządzane wyłącznie na ten cel.

Echo Tureckie 1939 nr 17

Z Jeziorska
Subskrypcja Pożyczki Obrony Przeciwlo­tniczej w niektórych okolicach naszych wsi, idzie trochę za ciężko. Dla tych którzy się ociągają jeszcze i patrzą na innych o wie­le biedniejszych od siebie, a jednak zdobywających się na ofiary i godny uznania czyn, niech posłużą za przykład ci od któ­rych trudno było oczekiwać takiego wyso­kiego poczucia obywatelskiego i patrioty­cznego na jakie się zdobyła służba folwarczna niektórych majątków ziemskich w gm. Jeziorsko.
Na czele więc jak dotąd w pierszych szeregach maszerujących do kas i subskry­bujących pożyczkę, kroczą robotnicy rolni maj. Mikołajewice którzy podpisali 9 de­klaracji na bony 20-to zł. ogólnie na 180 zł., za ich śladem postępuje służba folwar­czna z maj. Zakrzew która zadeklarowała ogólnie pożyczkę na 120 zł.
Takie wysoce obywatelskie stanowisko służby folwarcznej, zawdzięczyć należy w dużej mierze ich chlebodawcom pp. Mazurkiewiczostwa z Mikołajewic i pp. Łu­bieńskim z Zakrzewa którzy przyrzekli służbie ułatwić spłatę zadeklarowanych po­życzek.
W Zakrzewie zorganizowaniem służby do tej sprawy przyczynili się znacznie p. Skiwscy z Zakrzewa.
Na specjalne podkreślenie i wyróżnienie zasługuje jeden z bezrobotnych mianowi­cie, Wojciech Janiak ze wsi Zakrzew który pierwszy zadeklarował nabycie 20 zł. bonu pożyczki.
Do gromad które wzorem mogą być dla innych miejscowości drobnych rolników za­liczamy wsie: Miłkowice, Maszew, Probo­szczowice, Grzybki i Cielce. Pozostałe zaś wsie; a w szczególności takie zamożniej­sze gromady jak Strachanów, Klonówek, a także i wieś Zakrzew nie pozwolą się chyba wyprzedzić tym biednym robotni­kom folwarcznym, a czas jeszcze jest do naprawienia dotychczasowej swojej ostro­żności i wstrzęmięźliwości. Po 5 maja r.b. bowiem zaczniemy ogłaszać publicznie na­zwiska tych którzy mogli a jednak nie zdo­byli się na zadeklarowanie pożyczki w ta­kiej wysokości jak odpowiada ich zamo­żności.
Gminny Komitet Pż Obr. Przeciwl.

Obwieszczenia Publiczne 1939 nr 50

Wydział Hipoteczny Sądu Okręgowego w Kaliszu, sekcja I, obwieszcza, że otwarte zosta­ły postępowania spadkowe po zmarłych:
4) Mariannie Sobczyk, współwł. osady nr 14 w maj. Grzybki, pow. tureckiego;

Termin zamknięcia tych postępowań spad­kowych wyznaczony został na dzień 27 grudnia 1939 r., w którym to dniu osoby interesowane winny zgłosić swe prawa w kancelarii hipo­tecznej w Kaliszu. 21/39. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza