-->

czwartek, 25 kwietnia 2013

Zgórz

Słownik Geograficzny:  
Zgórz,  wś i fol., pow. sieradzki, gm. i par. Brzeźnio, odl. od Sieradza 14 w. Wś tworzy jedną całość ze wsią Zapole a folw. wchodzi w skład dóbr Rembów.

Spis 1925:
Zgórz, wś, pow. sieradzki, gm. Brzeźno. Spisano łącznie z wsią Zapole.

Zgórz, obecnie część wsi Rembów w gminie Brzeźnio.

1915 r.

 1992 r. 

Gazeta Świąteczna 1902 nr. 1142

Koniec złodzieja. We wsi Grzybkach pod miastem Wartą, w guberńji kaliskiej, mieszkał oddawna niejaki Piotr Michalak, zwany też Zawiasą. Miał grunt i osadę, ale zamiast uczciwie pracować na roli, zajmował się kradzieżą. Nikt w téj okolicy nie był pewien swego mienia. Choć czasem widywano złodzieja na gorącym uczynku, ale bojąc się jego łotrowstwa, a więc i zemsty, nikt go nie wydawał. Michalak zaś Boga się nie bał. Kradł konie, świnie, gęsi, pościel, i co się tylko dało. Nieraz ubogiéj rodzinie zabierał ostatnią krowę, która była jedyném jéj utrzymaniem, Poszkodowani szukali swéj własności, ale zawsze prawie napróżno, bo wspólnicy Michalaka umieli dobrze chować rzeczy kradzione. Michalak siedział kilka razy w więzieniu, ale wracał niepoprawiony i znowu kradł. Aż wkońcu przebrała się miarka. Dnia 4 listopada w Sieradzu odbywał się jarmark doroczny. Mi chalak pojechał tam, chodził po mieście myszkując, wypatrując sobie jakiéj dobréj zdobyczy, aż nakoniec upatrzył konie jednego gospodarza ze wsi Zgorza pod Złoczewem i postanowił nabyć je po swojemu, bez pieniędzy. Nie udało mu się to jednak podczas jarmarku, więc pojechał za owym gospodarzem do wsi. I dobrawszy się nocą do stajni, chciał już ucieszony z końmi uciekać. Lecz wtém słyszy: „Stój!". Michalak w mgnieniu oka wydobył nóż i rzuca się na tego, kto go śmiał zatrzymać. Ale sam został pierwéj tak poczęstowany widłami, że po niedługim czasie, wywleczony na drogę, ducha wyzionął. Pozostał tam do rana, a nim go zabrano, psy twarz mu zeszpeciły, jakby mszcząc się na nim za to, że je zwykle truł, aby mu nie przeszkadzały w kradzieży. I tak marnie zginął ów herszt bandy złodziejskiéj, i został zakopany jak bydlę w rowie przy cmentarzu we wsi kościelnéj Brzeźniu. Pozostawił dzieci, które powinny życiem uczciwém zmazać w pamięci ludzkiéj wspomnienie niecnych uczynków ojca. Gdy wieść o śmierci Michalaka się rozeszła, ludzie zamiast zmówić wieczny odpoczynek za jego duszę, cieszyli się, że krzywdzić już ich nie będzie. Niech to będzie przykładem dla wszystkich, którzy ośmielają się -wyciągać ręce po cudzą własność, nie pamiętając na to, że lepszy jest własny kawałek suchego chleba uczciwie zapracowany, niż największe choćby przysmaki zdobyto z krzywdą ludzką, która zawsze sprowadza karę Bożą. Jan Regulus.

Godzina Polski 1917 nr 80

Z Sieradzkiego.
Ruch oświatowy w Sieradzkiem zatacza coraz to szersze kręgi. Za przykład mogą posłużyć wieś Potok, w której z inicyatywy włościanina J. Lasoty założono szkołę. Brzeźnio i Barczew, Dębołęka, Nowa-Wieś, Krzaki, Ostrów, Zgorze i Zadole. Czytelnictwo rozwija się też coraz bardziej. Gdyby inne wsie w gub. Kaliskiej poszły za przykładem wyżej, wymienionych, nie byłoby w tej gub. analfabetów.

Obwieszczenia Publiczne 1920 nr 35

POSTĘPOWANIA SPADKOWE.
Notariusz przy wydziale hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu, Stanisław Bzowski niniejszem obwieszcza, ze zostały otwarte postępowania spadkowe po zmarłych:
2) Stanisławie Sikorze, właścicielu działki gruntu ze składu maj. Rembów Zgórz, pow. Sieradzkiego, przestrzeni 7 dzies. 1650 saż.



Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony został na d. 15 listopada 1920 r. w kancelarji notarjusza Stanisława Bzowskiego Kaliszu, dokąd osoby interesowane winny się stawić z dowodami, usprawiedliwiającemi ich prawa do spadków, pod skutkami prekluzji.  

 Echo Sieradzkie 1931 styczeń

POŻAR.
W dniu 19 stycznia 1931 roku o godzinie wybuchł pożar w zabudowaniach Antoniny Ruszkowskiej zamieszkałej we wsi Zgórz Rembów gm. Brzeźno, podczas którego spalił się dach słomiany na domu mieszkalnym, wartości 1000 złotych. Dom na którym spalił się dach był ubezpieczony. W czasie pożaru wypadku z ludźmi żadnego nie było. Jak ustalono pożar powstał skutkiem wadliwej budowy komina.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 19 październ. 1933 r. L. SA. II. 12/14/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu sieradzkiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 18 października 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.

IV. Obszar gminy wiejskiej Brzeźno dzieli się na gromady:
18. Rembów, obejmującą: kolonję Rembów, wieś Zgórz.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:
wz. (—) A. Potocki
Wicewojewoda

 Orędownik 1935 nr. 33

Rozsypali się. Z ustąpieniem Jakóba Sobczaka, gospodarza ze wsi Zgórz, ze stanowiska komendanta "Strzelca" w Zapolu, po niezbyt długiem istnieniu organizacja ta poszła w rozsypkę. Jak wiadomo Sobczak zmienił swe przekonania i zrzekł się tej pracy, a podwładni poszli jego śladem.

 Orędownik 1935 nr. 142

Wieś usuwa żydów Sieradz. 21 6. We wsi Zapolu wieśniacy usunęli rzemieślnika Żyda Grunszpana. Wydalony żyd tymczasowo założył swój warsztat pracy we wsi Zgórz-Rębów. Lecz i tam wskutek szerzącej się akcji odżydzeniowej pobyt jego stał się mocno problematyczny, a sąsiednie wioski są bardzo niezadowolone z zatrzymania Żyda w okolicy.


Z Otchłani Wieków 1938 nr 9-10

Woj. łódzkie. Znaleziska narzędzi kamiennych w powiecie sieradzkim. (...) W Zgórzu, w tymże powiecie znalazł p. Miecz Apol. Krawczyński siekierkę kamienna. (...)

Echo Łódzkie 1938 lipiec

JAJECZNICA Z 600 KOP JAJ. Śpiący szofer sprawcą katastrofy.
Zduńska-Wola, 27.7. _ Około godziny 1 w nocy samochód ciężarowy Nr A. 45460 prowadzony przez szofera Kaczmarskiego Antoniego naładowany skrzyniami pełnymi jaj (około 600 kóp) zdążał do Łodzi. Na szosie w pobliżu Zduńskiej-Woli we wsi Czechy samochód wpadł do rowu. Oprócz szofera jechały samochodem 4 osoby, dwie z nich odniosły ciężkie uszkodzenia ciała. Są to Birska Zofia zam. we wsi Zgórz, gmina Brzeźnie — doznała złamania dwu żeber, Dudek Stan. ze Złoczewa — złamanie kręgosłupa i zgniecenie klatki piersiowej. Birską przewieziono do Zduńskiej-Woli, gdzie po udzieleniu pomocy lekarskiej pozostawiono ją pod opieką krewnych. Dudka natychmiast w stanie ciężkim przewieziono do szpitala pow. w Sieradzu. Ustalono, że szofer zasnął przy kierownicy.

 Orędownik 1938 nr. 144

Spustoszenie po burzy. Dn. 22. bm. po południu nad gm. Brzeźno przeszła gwałtowna burza. Wichura wywróciła stodoły p. Andrychowi w Brzeźnie i Krotowskiemu we wsi Zgórz-Rębów oraz kilka w dalszej okolicy. Grad zniszczył zboże, powódź poczyniła straty w polach. Kilkadziesiąt dachów jest zerwanych, względnie silnie uszkodzonych. Straty spowodowane burzą są olbrzymie.





2 komentarze:

  1. Naprawdę świetnie napisane. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się składa że mam na nazwisko Zgórz ciekawe czy mam coś wspólnego z tą wsią

    OdpowiedzUsuń