-->

wtorek, 14 maja 2013

Woleń

Zajączkowski:
Woleń -pow. kaliski
1) 1390 T. Sir. I f. 16, 32: Wolena, Swolen -Dobeslaus de W., Stephanus de S.
2) XVI w. Ł. II, 58: Volyen - villa, par. Błaszki, arch. kaliski. 3) 1496 P. 171: Volyen - par. jw. pow. i woj. sieradzkie. 1511-1518 P. 180: Wolien-jw. 1535 P. 315: Volien-wł. szl., jw. 1553-1576 P. 219: Wolen- jw. 4) XIX w. SG XIII, 827: Woleń-wś i folw., par. i gm. Błaszki, pow. kaliski.  

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Woleń, województwo Kaliskie, obwód Kaliski, powiat Wartski, parafia Błaszki, własność prywatna. Ilość domów 4, ludność 33, odległość od miasta obwodowego 3 3/4.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Woleń, województwo Kaliskie, obwód Kaliski, powiat Wartski, parafia Błaszki, własność prywatna. Ilość domów 7, ludność 35, odległość od miasta obwodowego 3.
Słownik Geograficzny:  
Woleń,  wś i folw., pow. kaliski, gm. i par. Błaszki, odl. od Kalisza 25 w.; wś ma 5 dm., 128 mk.; fol. 3 dm., 61 mk. W r. 1827 były dwie części, jedna miała 4 dm., 33 mk., druga 7 dm., 35 mk. Na obszarze wsi, przy drodze do wsi Gołków prowadzącej, przy kopaniu żwiru, znaleziono w r. 1881 kilka urn z popiołami, w głębokości 11 łokcia. W r. 1886 folw. W. lit. A. B. C. rozl. mr. 309: gr. or. i ogr. mr. 285, łąk mr. 14, nieuż. mr. 10; bud. mur. 3, drew. 9; płodozmian 13-pol., pokłady torfu. Wś W. os. 21, mr. 25. Na początku XVI w. dziesięciny z łan. km. i folw. dawano pleb. w Błaszkach (Łaski, L. B., II, 58). W r. 1553 było tu 3 łany km., a r. 1576 były 3 łany i 2 zagr. (Pawiń., Wielk., II, 219). Br. Ch.

Spis 1925:
Woleń, wś i folw., pow. kaliski, gm. Błaszki. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 8, folw. 5. Ludność ogółem: wś 38, folw. 111. Mężczyzn wś 16, folw. 51, kobiet wś 22, folw. 60. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 38, folw. 111. Podało narodowość: polską wś 38, folw. 111.

Wikipedia:
Woleń-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie sieradzkim, w gminie Błaszki.W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie sieradzkim.

1992 r.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1841 nr 119

(N. D. 2528.) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Kaliskiej.
Ogłasza się wiadomość otwarcia spadku:
2. Po Antonim Otworskim co do summy 4,000 złp. w dziale IV. pod Nr 1 na dobrach Woleń lit: A. B. w Powiecie Wartskim położonych wpisanej z wyznaczeniem półrocznego terminu na dzień 8 (20) Grudnia 1841 roku godzinę 9tą zrana tu do kancellaryi podpisanego Rejenta, celem zgłoszenia się do spadków tych interessowanych pod prekluzyą dla niestawających.
Kalisz dnia 17 (29) Maja 1841 roku.
Mikołaj Basiński.



Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1844 nr 261

(N. D. 5847) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiéj Gubernii Kaliskiéj.
Do ukończenia postępowania spadkowego :
1) Po Andrzeju Stokowskim jako współwłaścicielu dóbr Woleń części lit: A. B w Okręgu Wartskim położonych.
2) Po Konstantym Mycielskim wierzycielu części summ rs. 1800 i rs. 243 k. 75 na dobrach Wollin części lit: C. w Okręgu Wartskim leżących hypotecznie zabezpieczonych.
(...) Wyznacza termin w Kancellaryi Ziemiańskiej w Kaliszu na dzień 19 (31) Maja 1845 r.  
Kalisz d. 27 Paździer: (8 Listop:) 1844 r.
Nepomucen Wojciechowski.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1856 nr 108

(D. N. 2594) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Po śmierci:
2. Franciszka Michalskiego, co do prawa sześcioletniej dzierżawy dóbr Rzechta i Drużbin z Ogu Szadkowskiego w dziale III pod N. 7 wykazu tychże dóbr zapisanego, oraz co do współwłasności sum rs. 1125, w dzialе III ad N. 1 wykazu dóbr Roguźno i Ruda z Ogu Sieradzkiego, i rs. 900 w dziale IV pod N. 6 wykazu dobr Wołeń lit, A. B. z Ogu Wartskiego zabezpieczonych.
Ogłasza się postępowanie spadkowe, do regulacyi którego oznaczam termin na d. 10 (22) Listopada 1856 r. w Kancellaryi hypotecznej w Kaliszu.
Kalisz d. 21 Kwiet. (3 Maja) 1856 r.
Józef Miklaszewski.

Kurjer Warszawski 1856 nr 289

Wnastępujących miejscach w Królestwie były pożary, w skutku których spaliły się: W gminie Woleń Powiecie Kaliskim, 2 stodoły, obora i owczarnia, ubezpieczone na rs. 1,090. Strata pogorzelca w ruchomościach, wynosi około rs. 4,100.


Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1860 nr 259

(N. D. 5629) Sąd Policyi Prostej Okręgu Wartskiego
Wzywa wszelkie władze nad bezpieczeństwem w kraju czuwające, aby na Celestyna Sierakowskiego byłego włodarza z wsi Wolenia Ogu Wartskiego o kradzież obwinionego obecnie przed wymiarem sprawiedliwości się ukrywającego baczną zwracały uwagę i wrazie wyśledzenia ujęły go i pod silną strażą Sądowi tutejszemu lub też Sądowi poprawczemu Kaliskiemu odstawić zechciały. Rysopis lat 30, wzrostu średniego, włosów na głowie szatyn, oczu niebieskich, ust i nosa miernych.
Warta 30 Paźdz. (12 Listop) 1860 r.

Podsędek, Grabowski.


Dziennik Powszechny 1863 nr 272

(N. D. 5657) Rejent Kancelarji Ziemiańskiej Gubernji Wrszawskiej w Kaliszu.
Zawiadamiam, iż toczy się postępowanie spadkowe:
2. po Franciszku Michalskim, jako współwłaścicielu sumy rs. 1650 na dobrach Stryje Paskowe z Okręgu Szadkowskiego pod Nr. 13, i właściciela sumy rs. 825 na dobrach Woleniu lit. A. B. z Okręgu Wartskiego pod Nr. 8, a na dobrach Woleniu lit. C, z tegoż Okręgu pod Nr. 14 w dziale IV. wykazu z procentem zahypotekownnych; oraz że do regulacji tych spadków oznaczony jest termin na dzień 1 (13) Czerwca 1864 r. w mej Kancelarji urzędowej w mieście Kaliszu.
Kalisz d. 1 (13) Listopada 1863 r.
Edward Milewski.

Dziennik Warszawski 1864 nr 224

LISTY GOŃCZE.
(N. D. 4245) Sąd Poprawczy Wydziału Kaliskiego.
Wzywa wszelkie Władze nad bezpieczeństwem w kraju czuwające, aby na Tomasza Łysego v. Józefiaka, oraz na Wojtka z nazwiska niewiadomego, którzy w dniu 20 Stycznia r. b. w karczmie Faut do wsi Wolenia należącej, w skutek zaszłej bójki, na osobie Marcina Szymańskiego, Bambrem zwanego dopuścili się pobicia przez które to pobicie Szymański następnego dnia życie zakończył, obecnie z pobytu niewiadomych, i przed wymiarem sprawiedliwości ukrywających się baczne oko zwracały, a wrazie ujęcia ich Sądowi tutejszemu lub najbliższemu pod strażą odstawiły.
Rysopis Tomasza Łysego v. Józefiaka jest następujący: lat ma 49, wzrost średni, twarz okrągła rumiana, oczy niebieskie, włosy blond, nos i usta mierne, nieco łysy, zaś rysopis Wojtka z nazwiska niewiadomego, wiadomym nie jest.
Tyniec p. Kaliszem d. 8 (20) Sierp. 1864 r.
Sędzia Prezydujący Ruprecht.


Kurjer Warszawski 1866 nr 288

Komisja Likwidacyjna w Królestwie Polskiem, podaje do powszechnej wiadomości, iż wynagrodzenia likwidacyjne: w ilości rs. 533 k. 50, przypadające na mocy rozporządzenia Komisji z dnia 9 (21) Grudnia r. b., Antoniemu Stokowskiemu, właścicielowi dóbr Woleń A. B. C., położonych w Gubernji Warszawskiej, Pcie Kaliskim, Gminie Błaszki, wysłane zostało do Kassy Powiatu Kaliskiego, celem wypłaty komu należy.

Dziennik Warszawski 1867 nr 63

(N. D. 1498). Rejent Kancelarji Ziemiańskiej przy Trybunale Cywilnym w Kaliszu.
Zawiadamia, iż toczy się postępowanie spadkowe:
1. po Zuzannie z Jemiołkowskich Michalskiej, jako właścicielce sumy rs. 1,350 lokowanej w dziale IV wykazu hypotecznego pod Nr. 8 na dobrach Woleniu A. B., oraz pod Nr. 14 na dobrach Woleniu C. obojgu w Powiecie Turekskim położonych, oraz jako po właścicielce sumy rs 1,200 na pierwszych dobrach pod N. 9, a na ostatnich pod Nr. 15, wreszcie jako po właścicielce sumy rs. 135 na ostatnich dobrach pod Nr. 10 w dziale IV lokowanych, z których, do dwóch pierwszych sum odnosi się warunek w dziale III pod Nr. 3 dóbr Woleń A. B. zamieszczony;
2. po Marjanie Michalskiej, jako właścicielce sumy rs. 1,650 ubezpieczonej na rzeczonych dobrach Woleniu, mianowicie na części A. B. pod Nr. 8, a na części C. pod Nr. 14 w dziale IV i warunku w dziale III pierwszych dóbr pod Nr. 3 zamieszczonego;  
(…) tudzież że do uregulowania wszystkich tych spadków termin na dzień 18 (30) Września 1867 r. w mej Kancelarji urzędowej w mieście Kaliszu oznaczony został.
Kalisz d. 22 Lutego (6 Marca) 1867 r.
Edward Milewski.

Dziennik Warszawski 1868 nr 50

N. D. 1447. Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Zawiadamiam, że otworzyły się spadki po zmarłych: 1. Magdalenie z Kurczewskich Mycielskiej, co do sumy rsr. 450. na dobrach Woleń część C. z powiatu Kaliskiego, w Dziale IV pod Ν. 12a lokowanej; (…) oraz, że do regulacji takowych spadków, oznaczony został termin na dzień 17 (29) Września 1868 r. w mej Kancelarji urzędowej w mieście Kaliszu.
Kalisz dnia 23 Lutego (6 Marca) 1868 r.
Edward Milewski.

Dziennik Warszawski 1869 nr 240

N. D. 8183. Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Po śmierci:  
3. Józefy Sierakowskiej co do sumy rs. 60 w dziale IV pod Nr. 12b, na dobrach Woleń Lit. C, z Okręgu Wartskiego lokowanej;  
(…) otworzyły się spadki, do regulacji których wyznaczony został termin przed czyniącym Rejentem i w jego Kancelarji na dzień 5 (17) Maja 1870 r. godzinę 10 z rana.
Kalisz dnia 11 (23) Października 1869 r.
Wilhelm Grabowski.

Dziennik Warszawski 1871 nr 281

N. D. 9 Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Po śmierci: 1. Kazimierza Stopierzyńskiego, wierzyciela summ a) rs. 3542 na dobrach Woleniu, z Okręgu Wartskiego, w Dziale IV, pod Nr. 2*, i b) rs. 5839 kop. 38 i pół na dobrach Czernice, z Okręgu Wieluńskiego, w Dziale IV pod Nr. 32 g. ubezpieczonych.
(...) otworzyły się spadki do regulacji których wyznaczam termin przed sobą na dzień 7 (19) Kwietnia 1872 r. w Kancelarji mojej w Kaliszu.
Kalisz d. 13 (25) Września 1871 r.
Józef Jezierski.

*nieczytelne

Kaliszanin 1873 nr 44

Katalog kościołów i duchowieństwa djecezji Kujawsko-Kaliskiej na r. b. podaje, że w dekana­cie kaliskim jest 34 parafij, mianowicie:

3) Błaszki miasto, kościół p. w. Św. Anny, wymurowany w. r. 1779 przez Ignacego Lipskiego; na cmentarzu jest kaplica p. w. Śgo Jana Ewang. Parafja ta liczy 4350 dusz. Do niej należą: m. Błaszki, wsie: Żelisław, Bukowina, Bronczyn (z kaplicą N. M. P.), Gzików, Chrzanowice, Borysławice, Kokoszki, Wójcice, Kołdów, Woleń, Domaniew, Maciszewice, Kociołki, Jadamki, Kwa­sków, Kostrzewice, Zawady, Smaszków. Probo­szczem tej parafji od r. 1853 jest Wjks. Tomasz. Piskorski (ur. r. 1817, kapłan od r. 1840), wika­rym od r. 1872 ks. Mikołaj Karwaciński, refor­mat (ur. r. 1834, kapłan od r. 1861. 

Dziennik Warszawski 1873 nr 119

N. D. 3445. Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Po zgonie:  
5 Władysława Stopierzynskiego właściciela nieruchomości we wsi Tyńcu pod Kaliszem pod Nr. 27 i 28 położonych, oraz wierzyciela sum a)rs. 4964 k. 58 b) rs. 2838 k. 89 na dobrach Czernice z okręgu Wieluńskiego wdziale IV pod N. 32a i 32g ad a ubezpieczonych, do których przywiązany jest warunek w dziale III pod N. 15 stojący oraz c) rs. 4561 k. 20 na dobrach Woleniu z okręgu Wartskiego pod Nr. 3а, (…)
(...)otworzyły się spadki, do regulacji których wyznaczam termin przed sobą w Kancelarji mej w Kaliszu na dzień 8 (20) Grudnia 1873 r. godzinę 10 z rana.  
Kalisz d. 29 Maja (10 Czerwca) 1873 r.
Józef Jezierski.

Przegląd Biblijograficzno-Archeologiczny 1881 t. 2


Do Gaz. Warsz. piszą pod datą 30 sierpnia r. b. z kaliskiego o odkryciu archeologicznem, które dokonano pod koniec zeszłego miesiąca we wsi Woleń, w blizkości Błaszek. W pobliżu Wolenia ciągnie się dlugiem pasmem wyniosłość żwirowa, w której przy kopaniu żwiru dla użytku gospodarskiego, w głębokości 1 1/2 łokcia, znaleziono trzy urny otoczone kamieniami. Robotnicy, sądząc, że znaleźli skarb, rozbili dwie z nich; trzecią zaniesiono do dworu, lecz i ta rozpadla się na części w ten jednak sposób, iż oklejenie nie przedstawiało żadnej trudności. Urna ta jest palona, glazurowana bez ozdób, chyba za nie policzyć kreski porobione w różnych kierunkach na powierzchni. Zdaje się, że jest zrobioną z gliny pomieszanej ze żwirem. Dalsze poszukiwania będą robione dopiero w roku przyszłym. W wspomnionem miejscu po raz pierwszy dopiero zrobiono podobne odkrycie.

Kurjer Warszawski 1881 nr 207

= Odkrycie archeologiczne.
Do Gaz. Warsz. piszą pod datą 30 sierpnia r. b. z kaliskiego o odkryciu archeologicznym, które dokonano pod koniec zeszłego miesiąca we wsi Woleń, w blizkości Błaszek.
W pobliża Wolenia ciągnie się długiem pasmem wyniosłość żwirowa, w której przy kopaniu żwiru dla użytku gospodarskiego, w głębokości l 1/2 łokcia, znaleziono trzy urny, otoczone kamieniami...
Robotnicy, sądząc, że znaleźli skarb, rozbili dwie z nich; trzecią zaniesiono do dworu, lecz i ta rozpadła się na części w ten jednak sposób, iż oklejenie nie przedstawiało żadnej trudności.
Urna ta jest palona, glazurowana bez ozdób, chyba że za nie policzyć kreski porobione w różnych
kierunkach na powierzchni.
Zdaje sie, żejest zrobioną z gliny pomięszanej ze żwirem.
Dalsze poszukiwania będą robione dopiero w roku przyszłym.
W wspomnionem miejscu po raz pierwszy dopiero zrobiono podobne odkrycie.

Kurjer Warszawski 1884 nr 340

= Pożar.
W nocy z dnia 25-go na 26-ty z. m., we wsi Wolin, w powiecie kaliskim, z niewiadomej przyczyny pomiędzy zabudowaniami dworskiemi, wynikł pożar, który ogarnąwszy wszystkie budynki, zniszczył je wraz z krescencją, oraz inwentarzem martwym.
W płomieniach zginęło 400 sztuk owiec i kilkanaście koni.
Spalone budynki ubezpieczone były na rs. 1.350.
Ogółem straty wynoszą około 20,000 rs.

Kurjer Warszawski (dodatek poranny) 1894 nr 38

Przemysł mleczarski.
W d. 15-ym z. m. w urzędzie gminnym w Błaszkach odbyła się narada okolicznych ziemian.
Przedmiotem obrad był projekt założenia wielkiej mleczarni w dobrach Borysławice.
Właściciel tego majątku, p. Stefan Arnold, zbuduje wielką centryfugę parową pod kierunkiem specjalisty z Oldenburga.
Roboty około jej budowy mają być ukończone już w maju r. b., obok centryfugi założony będzie chlew na 100 wieprzy do tuczenia.
Do centryfugi tej całą produkcję mleka dostarczać mają dominia: Bronczyn, Stok, Gzików, Główczyn, Suliszewice, Maciszewice, Woleń, Smaszków, Zawady, Dziebendów, Słomków, Łubna, Gruszczyce, Żelisław, Emiljanów, Równa, Kobierzysko, Smardzew, Nacesławice, Świnice, Trzebiny, Stace i Szczytniki, które wszystkie razem posiadają około 600 krów.
Kontrakt ma podpisać także p. Greve z Biskupic, posiadający około 100 krów.
Cena mleka, dostarczanego do mleczarni, ustanowiona została na lat sześć w miesiącach: maju, czerwcu, lipcu i sierpniu po 12 kop. za garniec czterolitrowy: we wrześniu, październiku, marcu i kwietniu po 14 kop.; w listopadzie, grudniu, styczniu i lutym po 16 kop.

Dostawcy mleka do każdych 100 rs., wziętych na dostarczone mleko, mają dodać po 1 1/2 korca kartofli dla wieprzów.  

Gazeta Kaliska 1894 nr. 102

Szczęśliwiej zakończył się wypadek w Woleniu, majątku p. Gutowskiego. Z wtorku na środę w nocy usłyszano we dworze stukanie do okna i wołanie, iż „dziewczyny zagorzały!" Córki pp. G. pośpieszyły do oficyny, gdzie mieszka służba dworska i zastały cztery dziewczyny, leżące prawie już bez przytomności. Dzięki energicznemu ratunkowi niebezpieczeństwo usunięto. Przyczyną było zawczesne zasunięcie blachy, zanim drzewo dobrze się spaliło. Cztery położyły się spać, piąta zaś zajęta była robotą swoją i ta, słysząc jęki swych towarzyszek i sama czując co chwila zwiększający się szum w głowie, wreszcie mdłości, dobywszy reszty sił, pobiegła donieść o wypadku.

Gazeta Kaliska 1897 nr. 39

Wypadki. W folwarku Woleń, pod Błaszkami, 16-letnia Marjanna Andrzejczak, przechodząc przez kierat, obracający młockarnię, została pochwycona za suknię i powalona na ziemię, przyczem uległa złamaniu kości udowej i obrażeniom po całem ciele. Ranną, po opatrzeniu na miejscu, odwieziono do tutejszego szpitala Św. Trójcy na kurację.

Gazeta Kaliska 1903 nr 78

Do majątku Woleń-Maciszewice pod Błaszkami, potrzebny jest od 1 go lipca r. b. Rządca-agronom z dobremi świadectwami, lub rekomendacjami.

Gazeta Kaliska 1907 nr 57

Nagły zgon. We wsi Woleń, w pow. kaliskim, zmarł nagle Kazimierz Maciołek, lat 67.

Gazeta Kaliska 1907 nr 193

Od pioruna. Na polach majątku Woleń, w pow kaliskim, piorun zabił Wawrzyńca Walczaka, lat 47.

Zorza (Pobudka) 1908 nr 27

— Burza. Donoszą nam, że w okolicach Warty gub. kaliskiej szalała wielka burza z ulewą, i piorunami. W Warcie od pioruna zginęło 2 ludzi i w Woleniu pod Błaszkami jeden. Dziwnym trafem; wszyscy trzej zabici byli dzierżawcami sadów owocowych.


Gazeta Leśna i Myśliwska 1913 nr 4

Dnia 18 b. m. odbyło się polowanie u p. Bronisława Gutowskiego na Woleniu, Maciszewicach i Golkowie, gub. kaliskiej. W dziesięć strzelb zabito 128 zajęcy, 21 kuropatw, bażanta i sowę. Najwięcej na rozkładzie miał p. Józef Gutowski z Warszawy, a mianowicie 15 zajęcy i 13 kuropatw. Zajęcy w tym roku niewiele.

Łowiec Polski 1913 nr 5

D. 18-go z. m., odbyło się polowanie u p. Bronisława Gutowskiego na Woleniu, Maciszewicach i Golkowie, gub. kaliskiej. W 10 strzelb zabito 128 zajęcy, 21 kuropatw, bażanta i sowę. Najwięcej na rozkładzie miał p. Józef Gutowski z Warszawy, a mianowicie: 15 zajęcy i 13 kuropatw. Zajęcy w tym roku niewiele.

Obwieszczenia Publiczne 1924 nr 84

Do rejestru handlowego, Działu B, sądu okręgowego w Kaliszu w dniu 18 sierpnia 1924 r. wciągnięto pod Nr 102:
Spółka Rolniczo - Handlowa „Rolnik Sieradzki" spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Sieradzu, przy szosie Złoczewskiej. Celem przedsię­biorstwa jest handel wszelkiemi artykułami w granicach Polski, wwóz towa­rów do kraju lub wywóz na rachunek własny i na zlecenie osób trzecich. Wspólnikami są: 1) Czesław Psarski, zam. w maj. Woleń, pow. Kaliskiego; 2) Tadeusz Siądalski, zam. w Sieradzu; 3) Antoni Komar — w Sieradzu, i 4) Franciszek Komornicki w Piwonicach, pow. Kaliskiego. Kapitał zakła­dowy całkowicie wpłacony, wynosi 20 000 zł., podzielony na 20 udziałów po 1.000 zł. każdy, z których posiadają: 1) Czesław Psarski—9 udziałów; 2) Fran­ciszek Komornicki — 1 udział; 3) Tadeusz Siądalski — 5 udziałów i 4) An­toni Komar — 5 udziałów. Zarządcami spółki są: 1) Czesław Psarski, zam. w maj. Woleń, pow. Kaliskiego i 2) Tadeusz Siądalski, zam. w Sieradzu. Do kompetencji i obowiązków zarządu należy prowadzenie wszystkich inte­resów spółki. Akcepty, prokury i wszelkie plenipotencje winny być podpisywane przez obydwóch zarządców pod stemplem firmy a cesje na prze­kazach i zaliczeniach, czeki, żyra na wekslach, korespondencja, kwity z od­bioru pieniędzy, towarów, listów, przesyłek wszelkiego rodzaju z poczty, telegrafu dróg żelaznych, przystani, urzędów celnych i osób prywatnych podpisywane będą pod stemplem firmy przez jednego z członków zarządu. Firma jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, zawiązaną na podstawie aktu, sporządzonego d. 14 sierpnia 1924 r. Nr 543, przed notarjuszem Ka­rolem Wyganowskim w Kaliszu na lat 3, licząc od 15 sierpnia 1924 roku z prawem automatycznego przedłużania się spółki na dalsze trzechlecia i następnie z roku na roku, o ile na pół roku przed upływem terminu spółki, żaden ze wspólników w drodze urzędowej nie zażąda rozwiązania spółki lub wypowiedzenia dalszego udziału w spółce.

Echo Łódzkie 1929 maj

Dwie kwitnące zagrody strawił ogień. Łódź, 15 maja. Wczoraj wieczorem we wsi Woleń, gminy Błaszki pod Kaliszem wybuchł pożar, który strawił doszczętnie dwie zagrody, a mianowicie Władysława Jaworowskiego i Józeła Panwilasa. Oprócz zabudowań spaliły się dwie krowy i kilka sztuk nierogacizny. Straty sięgają wysokości kilkunastu tysięcy złotych. Przyczyny pożaru narazić nie ustalono. Energiczne dochodzenie w tym kierunku prowadzi policja. W czasie trwania akcji ratunkowej jeden ze strażaków, niejaki Malec uległ ogólnym poparzeniom. Przewieziono go do szpitala, gdzie walczy ze śmiercią.

Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 98

Komornik sądu powiatowego w Błaszkach, z siedzibą w m. Kaliszu, przy ulicy Pułaskiego 13, na zasadzie art. 1146 U. P. C., obwieszcza, że w dniu 13 lutego 1931 roku, o godzinie 10 z rana, w sali posiedzeń wydziału cywilnego sądu okręgowego w Kaliszu sprzedawane będą w dro­dze działów 2 osady, a mianowicie: 1) osada położona we wsi Kołdów, gm. Staw, pow. kaliskiego, pod Nr. tabeli 5, przestrzeni 6 morg 12 i pół pręt., na której zasiano 2 korce żyta, zasadzono 5 korcy ziemniaków, znajduje się dom mieszkalny i stodoła razem z oborą i 2) osada położona we wsi Woleń, gm. Błaszki, zapisana w tab. likw. pod Nr. 15 przestrzeni 5 morg. 119 pręt., na której zasiane jest 1 m. owsa 1/4 m. seradeli. Do osad tych należy jałówka 1 i pół roczna, wóz, pług, brona i drabina na dach.
Osady powyższe stanowią masę spadkową po Wawrzyńcu Plesiaku i należą do Wincentego Plesiaka w 5/6 cz. i Anieli Smolarkowej w 1/6 cz., w zastawie nie znajdują się, książki hipotecznej nie mają, są w posiadaniu Wincentego Plesiaka, sprzedawane będą w całości według pro­tokółu zajęcia z dnia 15 kwietnia 1930 r., w drodze działów, na żądanie Anieli Smolarkowej.
Licytacja obydwóch osad rozpocznie się od sumy 13.000 zł., za zło­żeniem wadjum w kwocie 10 proc. i dowodu o pochodzeniu włościań­skiem.

Akta, tyczące się sprzedaży, mogą być przeglądane w kancelarji wydziału cywilnego sądu okręgowego w Kaliszu.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 19

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 16 września 1933 r. L. SA. II. 12/17/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu Kaliskiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego z dnia 23. III. 1933 r. (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
II. Obszar gminy wiejskiej Błaszki dzieli
się na gromady:
12. Maciszewice, obejmującą: wieś Maciszewice I, wieś Maciszewice II, folw. Maciszewice I, folw. Maciszewice II, folw. Maciszewice III, folw. Maciszewice IV, os. Maciszewiwice III, wieś Woleń, folw. Woleń.
 § 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Kaliskiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(—) Hauke-Nowak Wojewoda.


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 27 lipiec

PO NITCE DO KŁĘBKA.
Potworny żonobójca w więzieniu.
W swoim czasie donosiliśmy, że w maj. Woleń pod Błaszkami popełniła samobójstwo 22 letnia Antonina Staniuchowa, żona włodarza tego majątku. Staniuchowa miała rzekomo popełnić samobójstwo przez strzelanie do siebie w skroń z fuzji, którą znaleziono obok zwłok młodej kobiety. Zwłoki Staniuchowęj zostały pochowane na miejscowym cmentarzu. Dopiero obecnie wyszła na jaw tajemnica samobójstwa Staniuchowej.
Przeprowadzone przez policję kaliską dochodzenie ustaliło, że Staniuchowa została zamordowana i to przez własnego męża. Jak wynika z dotychczasowych wyników dochodzenia Staniuchowie nie żyli ze sobą w zgodzie. Powodem niezgody był rozwięzły tryb życia Staniuchy. Niezgoda pomiędzy Staniuchami datowała się już od kilku lat i doprowadzała do częstych bójek.
W dalszym ciągu stwierdzono, że Staniucha nosił się już oddawna z zamiarem za mordowania żony i usiłował wynająć mordercę, któremu obiecywał większą kwotę pieniężną. Nie mogąc znaleźć mordercy Staniucha sam zamordował żonę wystrzałem z fuzji, poczem siał pogłoski o samobójstwie żony, wobec stwierdzenia wszelkich dowodów winy, wskazujących, że Staniucha zamordował swą żonę władze po osadzeniu go w więzieniu zarządziły ekshumację zwłok Staniuchowej, której głowę przesłano do zakładu medycyny sądowej w Warszawie, celem stwierdzenia, w jakich okolicznościach została zamordowana.

W związku z udowodnieniem Staniuchowi zbrodni żonobójstwa wyszła obecnie na jaw inna tajemnicza zbrodnia w powiecie kaliskim, dokonana w 1931 roku w Garbowie gm. Staw, na osobie administratora wymienionego majątku Maraszka. O dokonanie zbrodni tej podejrzany jest również Staniucha, który w owym czasie zamieszkiwał w Garbowie. Osadzony w więzieniu Staniucha nie przyznaje się również i do tej drugiej zbrodni, choć ciążą na nim poważne poszlaki.

Echo Kaliskie Ilustrowane 1934 r.

Materiał wybuchowy pod głowę śpiącej kobiety został podłożony zbrodniczą ręką jej męża. Jak już "Echo Kal. Ilustr." donosiło, w majątku Woleń, gm. Błaszki, dokonano niezwykle tajemniczego morderstwa na osobie 32-letniej Antoniny Staniuchowej. W toku energicznie prowadzonego śledztwa wyszły na jaw niezwykle sensacyjne szczegóły tej zbrodni. Mąż Staniuchowej, 32-letni Franciszek, był znany w całej okolicy ze swych miłostek. Posiadał on kilka kochanek i z tego też powodu pożycie jego z żoną nie było zgodne. Pięć lat temu Staniuch usiłował otruć swoją żonę, lecz na szczęście kobieta udaremniła ciemne zamiary swego męża. Od tego czasu stosunki między małżonkami poczęły się pogarszać, do tego stopnia, iż podobno mąż starał się wyszukać osobników, którzy by zabili jego żonę. Krytycznego dnia, zbrodniczy małżonek, sfabrykował jakiś materjał wybuchowy, który podłożył do łóżka swej żony, w okolicy głowy, sam zaś udał się do sąsiada, gdzie oczekiwał na wybuch. W domu, w drugiej izbie spało czworo dzieci, które nie słyszały wybuchu, zabijającego ich matkę. Staniuch usłyszawszy detonację wrócił do domu, widząc, że żona jego ma urwaną głowę "omdlał", tak, iż przywołany lekarz nie mógł go docucić. Zbrodniczy mąż został zaaresztowany i osadzowy w areszcie. Nie przyznaje się on do winy,mówiąc, iż jacyś osobnicy chcieli go zamordować i przypadkowo, zamiast jego, zabito Antoninę Staniuchową. W tej tajemniczej sprawie śledztwo toczy się nadal i prawdopodobnie wyjdą na jaw dalsze sensacyjne szczegóły, które zaprowadzą zapewne do wykrycia morderstwa, dokonanego przed paru laty, w majątku Grabów, na osobie powszechnie szanowanego i znanego rządcy tego majątku ś. p. Maraszce, gdzie Staniuch swego czasu pełnił funkcję włodarza.

Echo Kaliskie Ilustrowane 1934 r.

Zamordowana podczas snu. Tłem zbrodni są porachunki osobiste Wstrząsające morderstwo zostało dokonane w maj. Woleń, gm. Błaszki. Ofiarą zbrodni padła żona miejscowego włodarza, 32 letnia Antonina Staniuchowa, która została zabita podczas snu wystrzałem z fuzji w głowę. Początkowe dochodzenie policyjne ustaliło, iż morderstwo miało miejsce na tle porachunków osobistych. Podejrzanych o dokonanie mordu zatrzymano, jednak nazwiska ich, ze względu na dobro toczącego się jeszcze śledztwa, trzymane są w tajemnicy.


Echo Kaliskie Ilustrowane  1935 r.

Krwawa tragedia w Woleniu nie została wyjaśniona. Żonobójca na ławie oskarżonych. Widownią niezwykle tajemniczego morderstwa była wieś Woleń, gm. Błaszki. Nocą została tam zamordowana, podczas snu, Antonina Staniuchowa, matka czworga małoletnich dzieci. Morderca zabił kobietę uderzeniem twardego narzędzia, a następnie osmolił jej twarz. Nikt ze znajdujących się w pobliżu sąsiadów nie słyszał żadnego odgłosu. Nawet śpiące w tej samej izbie dzieci nie obudziły się, gdy mordowano ich matkę. O dokonanej zbrodni wieśniacy dowiedzieli się z ust Franciszka Staniucha, męża zamordowanej, który wybiegłszy z mieszkania, począł wzywać pomocy, a widząc nadbiegających sąsiadów, zemdlał na progu swej zagrody. Już w godziną po tragicznem zajściu przybyła do wsi policja, która wszczęła dochodzenie. Podejrzenia skierowały się przeciwko Staniuchowi, który został zatrzymany przez policję. W toku dochodzenia przypomniano sobie, iż kilka lat temu Staniuch pracował jako włodarz w majątku Grabów. Popełniono tam wówczas niemal identyczne morderstwo na osobie niejakiego Maraszka, którego również zamordowano podczas snu uderzeniami siekiery Wtedy również o zbrodnię tą posądzono Staniucha, lecz z braku dowodów winy zwolniono go z aresztu śledczego. Od tej jednak pory jakby jakaś tajemnica zawisła nad rodziną Staniuchów. Franciszek Staniuch miał jakieś konszachty z nieznanymi osobnikami. W 1929 r. usiłował on otruć swą żoną esencją octową. Podważywszy jej szczękę palcami, siłą wlewał gryzący płyn do ust. Staniuchowa stawiła opór i schwyciwszy butelkę z esencją, rozbiła ją. Wówczas Staniuch przysiągł żonie,że zamachu swego już nigdy w życiu nie powtórzy, natomiast ona przyrzekła przemilczeć całe zajście i nie zameldowała o tem policji. Mijały lata, a Staniuch żył ciągle jakby pod groźbą jakichś tajemniczych wrogów. Przed krytyczną nocą zabójstwa, otrzymał on niezwykłą anonimową groźbę. Na drzwiach jego zagrody przybito kartką z napisem: "Gotuj się na śmierć, bo będziesz zastrzelony". W przeddzień morderstwa Staniuchowie udali się do Błaszek, gdzie sprzedali krowę za 225 zł. Pieniędzy tych nie znaleziono w woreczku, gdzie zwykle Staniuchowie je składali. Leżał on pusty, włożony pod materac w łóżku, gdzie zabito Staniuchową. Dopiero po pewnym czasie córeczka Staniuchów, czyniąc porządki i odkurzając stary fotel znalazła ukryte w nim 180 zł. Śledztwo w tej tajemniczej sprawie, prowadzone wytrwale przez długi okres czasu, nie zdołało jednak rozproszyć tajemnic zbrodni. Staniuch nie przyznał się do winy. Proces, który toczył się w dniu onegdajszym przed sądem okręgowym, był wybitnie poszlakowy i nie przyniósł konkretnego dowodu, obwiniającego Staniucha, jako zabójcę żony. Sąd, po 3 godzinnej naradzie, wydał wyrok, mocą którego 32-letni Franciszek Staniuch skazany został za usiłowanie otrucia swej żony esencją octową na 4 lata więzienia z pozbawieniem praw na przeciąg 5 lat. Z zarzutu żonobójstwa został on uniewinniony z braku dowodów winy. 

Echo Kaliskie Ilustrowane  1935 r.

Krwawe nieporozumienia majątkowe Między mieszkańcem wsi Woleń, gm. Błaszki, Józefem Saganowskim a M. Barczakową, zam. we wsi Golków, gm. Staw, wynikł spór na tle nieporozumień majątkowych. W czasie sporu, Saganowski uderzył sękatym kijem w głowę Barczakową, powodując u niej ciężkie uszkodzenie ciała. Za czyn swój Saganowski stanął w dniu onegdajszym przed sądem okręgowym w Kaliszu, który go skazał na 6 miesięcy więzienia, z zawieszeniem na 2 lata.

 Orędownik 1935 nr. 80

ZE SALI SĄDOWEJ. Przed sądem okręgowym w Kaliszu stawał w dniu 2. b. m. Franciszek Staniucha, lat 32, włodarz w majątku Woleń, gminy Błaszki, oskarżony o usiłowane otrucie i zabójstwo żony swej Antoniny. Staniucha pracował początkowo we wsi Garbów, lecz po wypadku morderstwa rządcy majątku Garbów, Moraszki, którego sprawca nie został wykryty, przeniósł się do Wolenia, gdzie pracował w charakterze włodarza. Pożycie Staniucha z żoną Antoniną nie było zbyt przykładne, z powodu rzekomo zdrady małżonki. Na tem też tle dochodziło do częstych nieporozumień pomiędzy niemi. Chcąc pozbyć się niewiernej, jak mówił, żony, usiłował Staniucha w roku 1929 otruć ją, wsypując do potrawy pewną dozę trucizny. Trucizna nie zabiła silnego organizmu Antoniny Staniuchowej aż dopiero morderstwo, dokonane w nocy z 16 na 17 maja roku ubiegłego, przecięło pasmo jej życia. Morderstwo to dokonane zostało również w tajemniczych okolicznościach, gdyż w czasie nieobecności Staniucha, który, podobno na wieść o tragicznej śmierci żony, przybiegłszy do domu, zemdlał. Ponieważ pewne poszlaki wskazywały, że zabójcą jest Staniucha, został on aresztowany i stawał przed sądem w dniu 2. b. m. Po przesłuchaniu całego szeregu świadków, zeznających przeważnie na korzyść oskarżonego, sąd późnym wieczorem ogłosił wyrok, skazujący Staniucha na 4 lata więzienia jedynie za usiłowania otrucia żony swej Antoniny, natomiast od zarzutu dokonanego morderstwa, dla braku dowodów winy, zwolnił.

Z Otchłani Wieków-1935, zeszyty 4-5 

DR RUDOLF JAMKA GRÓB PODKLOSZOWY ODKRYTY W WOLENIU W POW. KALISKIM. W zbiorze zabytków przedhistorycznych, będących własnością Zakładu Archeologji Przedhistorycznej U. J., znajdują się ciekawe wykopalinska, odkryte w Woleniu pod Błaszkami w pow. kaliskim. W Woleniu w miesiącach letnich 1881 r. natrafili fornale podczas orki na kilka popielnic, które uległy zniszczeniu. Dowiedziawszy się o tem, właściciel tej wsi, p. Alojzy Gątkiewicz, udał się na miejsce odkrycia zabytków, gdzie wydobył popielnicę, przykrytą misą. Popielnica ta "była umieszczona w drugiej większej"(1), która zniszczała. W popielnicy znaleziono przepalone kości oraz ozdobione przedmioty kościane. Zawartość tego grobu p. Gątkiewicz przesłał w styczniu 1882 r. do (1) Dosłownie przytoczone słowa z listu, omawiającego warunki znalezienia tych zabytków. Gabinetu Archeologicznego U. J. w Krakowie, za pośrednictwem p. Białeckiego i dra Stanisławskiego. Popielnica (ryc. 1) o zarysie łagodnie zaokrąglonym ma szyjkę cokolwiek rozszerzoną, ciemną i gładką, brzusiec chropowaty, żółto-brunatny, dno zaś wyraźnie ukształtowane. Wysokość 23,5 cm, średnica otworu 19,5 cm, brzuśca 26,3 cm, dna 14 cm. Nr. in. 7529.
Misa (ryc. 2) z wcięciem poniżej brzegu wykonana jest z gliny bardzo gładkiej, barwy popielato-brunatnej, z plamami żółtawemi. Posiada jeszcze małe taśmowate ucho. Wys. 9,5 cm, sz. ot. 22 cm, dn. 9 cm. Nr. in. 7530. Zabytki kościane (ryc 3). występują w 4 okazach, a) Fragment rogu gładzonego, pełnego wewnątrz, z jednej strony ścięty ukośnie, z przeciwnej zaś z zachowanemi śladami poprzecznego profilowania. Ozdobiono go 5 rzędami kółeczek prawie tej samej wielkości z zaznaczonemi środkami. W skład jednego rzędu wchodzą 2 kółka, a pozostałych 5 względnie 6 kółeczek. Stan rachowania przedmiotu dobry. Długość 4,6 cm, największa szerokość 1,5 cm. b) Okaz drugi został prawdopodobnie zniszczony przez ogień. Przypuszczalnie egzemplarz ten był podobny do poprzedniego. Ozdobiony jest kółkami z zaznaczonemi środkami, ale rozmaitej wielkości. Dł. 5,2 cm, najw. szer. 1,3 cm. c) Zabytek pusty wewnątrz, gdzie widoczne są ślady przedmiotu żelaznego. Ozdobiony jest profilowaniem poprzecznem. Dł. 1,3 cm, najw. szer. 1,4 cm. d) Egzemplarz pełny w środku, profilowany, mający kształt jakby zakończenia jakiegoś przedmiotu. Posiada ślady rowka poprzecznego. Dł. 3,2 cm, najw. szer. 1,1 cm. Przedmioty a, b, d mają rowki poprzeczne, zaś c podłużny. Ułamki te nie tworzą jednej większej całości, jakby wynikało z niemożności ich sklejenia. Nr. in. 7531. Zabytki te niewątpliwie należą do jednego zespołu grobowego, który należałoby związać z kulturą grobów podkloszowych, t. j. z czasem około r. 500 przed nar. Chr. Popielnica i misa reprezentują formy powszechnie znane w kulturach grobów podkloszowych i skrzynkowych. Bardzo ciekawe fragmenty przedmiotów kościanych występują niezmiernie rzadko w obu kulturach ). Dokładne określenie przeznaczenia przedmiotów kościanych jest niestety na razie niemożliwe.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza