-->

niedziela, 5 maja 2013

Wola Czarnyska

Taryfa Podymnego 1775 r.
Czarnyszka, wieś, woj. sieradzkie, powiat szadkowski, własność szlachecka i królewska, 9 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Wolka Czarnyzka, parafia kwiatkowice, dekanat lutomirski (lutomierski), diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat szadkowski, własność: Radoszewski, kasztelan brzeziński.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Wola czarnyszka, województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Szadkowski, parafia Kwiatkowice, własność prywatna. Ilość domów 8, ludność 80, odległość od miasta obwodowego 4.

Słownik Geograficzny: 
Wola Czarnyska, wś i kol. nad rzką Pisią, pow. łaski, gm. Wodzierady, par. Kwiatkowice. Wś ma 19 dm., 88 mk.; kol. 9 dm., 56 mk. W 1827 r. było 8 dm., 80 mk. W r. 1867 fol. Wola Czar. rozl. mr. 348: gr. or. i ogr. mr. 226, łąk mr. 12, past. i zarośli mr. 62, nieuż. mr. 48. Wś Wola Czarn. os. 16, mr. 21. Obecnie folw. został rozparcelowany na kolonie. Łany kmiece i folw. dawały dziesięcinę pleb. w Kwiatkowicach, prócz tego kolędę po groszu z łanu (Łaski, L. B., I, 384). Wś ma 6 os. i 11 łanu km.

Spis 1925:
Czarnyska Wola, wś, pow. łaski, gm. Wodzierady. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 21. Ludność ogółem: 172. Mężczyzn 87, kobiet 85. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 172. Podało narodowość: polską 172.

Wikipedia:
Wola Czarnyska-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie łaskim, w gminie Wodzierady. Przez wieś przebiega droga asfaltowa do wsi Piorunówek. Miejscowość położona jest na Wysoczyźnie Łaskiej. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego.

Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
WOLA CZARNYSKA nad Pisią par. Kwiatkowice, p. łaski ma 19 domów i 80 mieszkańców oraz 348 mg gruntu, kolonia ma 9 domów i 56 mieszkańców., W 1783 r Michała Boksa Radoszewskiego kasztelana brzezińskiego, Szymon Kolczyński sprzedał w 1820 r. Wincentemu Kobyłeckiemu, a Magdalena z Chabielskich Wąsowiczowa sprzedaje zięciowi Władysławowi Walewskiemu za 60 tys. zł. Wola Czarnyska sukcesorzy Stanisława Bonińskiego cz. A i B wsi sprzedają Michałowi Sulimierskiemu. (Kobyłecki 1820 k.54, 1828 k.325, 1833 k.426, SGKP t.13, s.780)

1992 r.

OSP
Gazeta Warszawska 1800 nr 25

Ur: Franciszek Salezy Kolczyński rodem z Ziemi Liwskiey , lat teraz 60 i kwartał maiący Chuderlawy, Twarzy pociągłey , wzrostu śrzedniego siwy, krysę na Twarzy, u obu rąk palce sztywne i nogi spuchłe maiący , w żupanie i kurcie sukiennych zielonych od lat blisko siedmiu wyszedł od Familij z Wolki Czarneckiey, powiadaiąc , iż do Częstochowy uda się, do tego więc momentu żadney o nim wiadomości powziąść nie można. Uprasza się zatym tak Świeckich iako i Duchownych osob , ieżeliby pewną miadomość o nim mieli, raczyli donieść Familij w Wolce Czarneckiey w Wtwie Sieradzkim, Dystrykcie Szadkowskim, Parafii Kwiatkowice leżącey, za co przyzwoita nadgroda z wszelką Expensą powrocona zostanie.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1838 nr 237

Pisarz Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Kaliskiej.
Po śmierci;    
5. Wincentego Kobyłeckiego współwłaściciela summ, a mianowicie: 9,000 złp. pod Nr 2, 24,800 zp.pod Nr 3, 6,000 zp. pod Nr. 4, 7200 złp. pod Nr 5 w dziale IV na dobrach Bałuczu lit. В. C w powiecie Szadkowskim, 43,360 złp ad 2.ad с. b złp.12,000 pod Nr. 4 wtymze dziale na dobrach Bałuczu A D. także w powiecie Szadkowskim, oraz właściciela kapitałów: 18,000 złp pod Nr 6 w dziale IV na dobrach Woli Czarniskiej w powiecie Szadkowskim i zł. 5,000, złp. 1,200 niemniej 130 zł. pod Nr. 5 w dziale IV na dobrach Stęszyce Tymieńskie w powiecie Szadkowskim leżących. Ogłasza się wiadomość otwarcia spadków z wyznaczeniem terminu do regulacyi tychże spadków na dzień 13 (25) kwietnia 1839 roku przed podpisanym Pisarzem i z wezwaniem na tenże termin stron interesowanych.
Kalisz dnia 1 (13) października 1838 r.
Antoni Korzeniowski.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1839 nr 95

(N. D. 1870 ) Komornik Powiatu Szadkowskiego.
Zawiadamia, iż w dniu 17 (29) Maja r. b. o godzinie 10tej z rana w mieście powiatowem Szadku przed Kajetanem Szczawińskim, Rejentem Powiatu Szadkowskiego, odbędzie się licytacya na wydzierżawienie dóbr wsi Woli Czarnyzkiej w Powiecie Szadkowskim, Obwodzie Sieradzkim, Gubernii Kaliskiej położonych, na lat trzy od Sgo Jana Chrzciciela czyli 24 Czerwca r. b. poczynając, z których dawniej płacono rocznie czynszu dzierżawnego złp. 2000.
w Szadku dnia 1 (13) Kwietnia 1839 r.
Marcin Kwiatuszyński,

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1846 nr 224

(N. D. 5053) Sąd Policyi Prostej Okręgu Szadkowskiego.
Uwiadamia, że w dniu 4 (16) Stycznia r. b. obcy człowiek z fizyonomii zapewne niemiec przybywszy do wsi Woli Czarnyskiéj do tamecznego włościanina w krótce jako w bardzo nędznym stanie będący życie zakończył; ponieważ ten człowiek w surput stary podarty z ciemnozielonego sukna, kaftanik baścikowy watowany, spodnie szaraczkowe, koszulę z płócienka w kratkę, w kaszkiet i buty stare, ubrany, nikomu nie jest znany, wzywa każdego kogo to dotyczeć może, aby o nazwie i pochodzeniu tego człowieka Sąd tutejszy albo Sąd Poprawczy Piotrkowski uwiadomić raczył, lat mógł on mieć około 60.
Szadek dnia 11 (23) Czerwca 1846 roku.
Uziembło z.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1847 nr 91

(N. D. 1949) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiéj w Kaliszu.
Wiadomo się czyni o toczących się postępowaniach spadkowych po osobach zmarłych:
2, Macieju Oszkowskim właścicielu dóbr Jastrzębice z przyległościami z okręgu Sieradzkiego, połowy dóbr Wrzosiny z przyległościami z okręgu Szadkowskiego, i wierzycielu summy rs. 2130 na dobrach Wola Czarniska z tegoż okręgu hypotecznie ubezpieczonej;
(…) Do ukończenia tych postępowań spadkowych wyznaczony jest termin na dzień 18 (30) Października r. b. w Kaliszu w Kancellaryi Ziemiańskiej.
Kalisz dnia 5 (17) Kwietnia 1847 r.
Nepomocen Wojciechowski.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1852 nr 127

(N. D. 2518) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Ogłasza toczące się postępowania spadkowe po osobach zmarłych następujących:
1. Po Józefie Katarzynie z Malewskich Oszkowskiej, Wiktoryi z Oszkowskich Karśnickiej i Honoracie Oszkowskiej jako współwiérzycielkach summy rs. 2130 z procentem na dobrach Wola Czarniska z Ogu Szadkowskiego zahypotekowanej, (...)
Do ukończenia tych postępowań spadkowych termin na d. 1 (13) Grudnia r. b. w Kaliszu w Kancellaryi Ziemiańskiej wyznacza się.
Kalisz d. 21 Maja (2 Czerwca) 1852 r.
Nepomucen Wojciechowski.

Dziennik Warszawski 1869 nr 19

N. D. 380. Dyrekcja Szczegółowa Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Kaliszu.
Podaje do powszechnej wiadomości, iż na zasadzie art. 7 postanowienia b. Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego z dnia 28 Czerwca (10 Lipca) 1860 r. i upoważnień przez Dyrekcję Główną Towarz. Kred. Ziemskiego udzielonych, następujące dobra ziemskie za zaległość w ratach Towarzystwu należnych, wystawione są na sprzedaż pierwszą przymusową przez licytację publiczną, która odbędzie się w mieście Kaliszu w pałacu sądowym przy ulicy Józefiny w Kancelarjach Hypotecznych poniżej wymienionych.  
44. Wola Czarniska, z wszystkiemi przynależytościami, lecz z wyłączeniem uwłaszczonych gruntów włościańskich, w Okręgu Szadkowskim położone, raty zaległe w chwili zarządzenia sprzedaży wynoszą rs. 246 kop. 25, vadium do licytacji rs. 675, licytacja rozpocznie się od sumy rub. sr. 2,925, termin sprzedaży dnia 6 (18) Listopada 1869 roku, przed Rejentem Kan. Ziem. Zenonem Łopuskim.  
Sprzedaże wzmiankowane odbędą się w terminach powyżej oznaczonych, poczynając od godziny 10 z rana w obec delegowanego Radcy Dyrekcji Szczegółowej, gdyby zaś Rejent, przed którym sprzedaż ma się odbywać był przeszkodzony, licytacja odbędzie się przed innym Rejentem który go zastąpi.
Vadium do licytacji złożyć się mające, winno być w gotowiźnie, lub listach zastawnych z właściwemi kuponami.
Warunki licytacyjne są do przejrzenia w właściwych księgach wieczystych i w biurze Dyrekcji Szczegółowej Kaliskiej.
W razie niedojścia do skutku powyższej sprzedaży dla braku licytantów, druga i ostateczna sprzedaż od zniżonego szacunku, odbytą będzie bez dalszych nowych doręczeń, w terminie jaki Dyrekcja Szczegółowa oznaczy i w pismach publicznych raz jeden ogłosi, (art. 25 Postanowienia Rady Administracyjnej z dnia 28 Czerwca (10 Lipca) 1860 r.). (…)
Kalisz dnia 10 (22) Grudnia 1868 roku.
Prezes, Chełmski.
Pisarz, R. Bierzyński.

Dziennik Warszawski 1870 nr 86

N. D. 3186. Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Po śmierci:
1. Józefy Roweckiej co do sumy rs. 300, na dobrach Wola Czarniska z Okręgu Szadkowskiego w dziale pod Nr. 27 b. zachypotekowany.  
(…) otworzyły się spadki, do regulacji których wyznacza się termin na dzień 19 (31)Października 1870 r. o godzinie 10 z rana w kancelarji hypotecznej.
Kalisz d. 11 (23) Kwietnia 1870 r.
Teofil Józef Kowalski.

Dziennik Warszawski 1872 nr 94

N. D. 806. Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Po śmierci:  
4. Józefy Roweckiej co do sumy rs. 300 z procentem na dobrach Wola Czerniska z okręgu Szadkowskiego w Dziale IV pod Nr. 27b zahypotekowanej.
(...)  otworzyły się spadki, do uregulowania których oznacza się termin na dzień 4 (16) Sierpnia 1872 r. w którym strony interesowane, w Kancelarji Ziemiańskiej podpisanego Regenta z prawemi swemi zgłosić się winny.
Kalisz dnia 19 (31) Stycznia 1872 r.
Teofil Józef Kowalski.

Zorza 1878 nr 29

Odebraliśmy list od osoby, która niejakiś czas bawiła w okolicach parafii Kwiatkowice, w Sieradzkiem, w tych słowach:
„Jakkolwiek niema tu szkoły parafijalnej, jednak prawie w każdym domu znajduje się ktoś czytający. Przez dwa lata zbierają składki na grunt i dom na szkołę, którą Rząd w przeszłym roku zatwierdził; parafija to maleńka, bo 8 małych wiosek ją składa, a 4 już mają „Zorzę,” a mianowicie: w Kwiatkowicach trzymają do spółki 1 egzemplarz: Kazimierz Bartosik, Paweł Ciechański i Michał Szwartz; w Wólce-Czarnyżskiej egz. 1: Michał i Jan Michalaki; w Wandzinie: Błażej Macioszek i Jan Łuczak; we Wrzasawie Jakób Kowalczyk. Parafija ta odznacza się obecnie moralnością: w okolicy o kradzieżach nie słychać, pijaństwa prawie niema wcale; uczciwość i rzetelność z małym wyjątkiem prawie jest powszechną. Najczęściej nieporządki przytrafiają się we wsi Leżnica, gdzie mają zły przykład.
Włościanie zanoszą prośbę do szanownej Redakcyi, aby przy cenach zboża była zamieszczana i waga na funty polskie, gdyż żydzi małomiasteczkowi bardzo ich wyzyskują na wadze, dowolnie sobie dyktując, i tak: żądają korzec pszenicy 280 funtowy, żyta 266 funt., owsa 160 f., łubinu 300 f. tatarki 200 f. grochu 300 f. Zdaje się, że to jest jeszcze potrzebniejsze niż ceny, bo cena w każdej okolicy jest różna, waga zaś powinna być jedna ( 1).

(1) Już się spełnia to słuszne żądanie.


Zorza 1879 nr 47

= List z pod Lutomierska. „Ja mieszkam we wsi Wólka Czarnyszska należącéj do parafii Kwiatkowice. We wsi Kwiatkowicach od roku 1844 mieszka pan Józef Leopold; wspomniona parafija jest bardzo uboga, i zaledwie 1270 dusz licząca. Kościół masyw murowany, mury grube, fundowany w r. 1606 przez Gaspara Puczka; ale także bardzo ubogi i opuszczony,—dla tego od lat 12-tu już rok rocznie budujemy. A w tym roku przyłożyliśmy dachówkę na kościele i kruchcie, a na zakrystyi dach nowy blaszany, dzwonnica podwyższona o 4 łokcie, na ktoréj także nowy dach blaszany. Wewnątrz kościół pięknie odmalowany. Wielki ołtarz bogato złocony, zakrystya malowana i t. p. to wszystko kosztem włościan, a w części przyłożyli się panowie: Goszczyński z Dobruchowa i Szamowski z Leźnicy; pan Gozimierski z Warszawy swoim kosztem wyrestaurował prócz tego ołtarz Świętej Trójcy. Na rok przyszły mamy zamiar przedsięwziąść restauracyę zewnątrz ściany kościoła i wyfundować z gruntu wieżę!.. Radbym, abyś Pan to wydrukował w „Zorzy” a może i w inném piśmie dla przykładu innych... a nadewszystko dla podziękowania dwom włościanom, a mianowicie: Michałowi Kołodziejczakowi, i Marcinowi Ciechańskiemu, jako dozorującym robotami; a warci podzięki, bo wiele trudu ponieśli. Od wszystkich parafijan serdeczne im Bóg zapłać!
Wólka Czarnyszska d. 7 Paźdz. 1870 r.
Michał Michalak.

Gazeta Świąteczna 1912 nr 1644

┼ Ś. p. Mikołaj Pietrzak, czytelnik Gazety Świątecznej, opatrzony Św. Sakramentami, zmarł dnia 16-go lipca we wsi Wólce-Czarnyskiej, parafji Kwiatkowicach, pod Łaskiem. Żył lat 52. Chorował dwa lata; leżał tylko w zimie, a w lecie trochę chodził. Ale tego lata już nie wstawał z łóżka. Był to dobry mąż i ojciec, gospodarz cichy i pracowity. Gazetę Świąteczną nietylko sam sprowadzał i czytywał, ale sąsiadom rozdawał i zachęcał ich do sprowadzania i czytania. W domu u siebie polecał dzieciom czytywać Gazetę nagłos i wszyscy słuchali. Pozostawił w głębokim smutku żonę i pięcioro dzieci. Proszę braci spółczytelników o westchnienie do Boga za jego duszę. Syn W. Pietrzak.

Dziennik Urzędowy dla Obwodu Administracyjnego Cesarsko-Niemieckiego Prezydjum Policji w Łodzi 1917 nr 20

Włościanina Józefa Wojtaszczyka z Woli Czarnyskiej zatwierdziłem na stanowisku sołtysa we wsi Wola Czarnyska, gminy Wodzierady, powiatu Łaskiego.
Łódź, 23-go kwietnia 1917 r.
Cesarsko-Niemiecki Prezydent Policji

Loehrs.

Godzina Polski 1917 nr 65

Z sądów.
Kto winien?
Przed Sądem stanęli: 48-letni wieśniak Wojciech Olczak i 50-letni furman, Wawrzyniec Józefiak, karany już w 1903 roku rokiem więzienia za kradzież drzewa. Oskarżeni znajdują się od 11 czerwca r. ub. w więzieniu śledczym. Akt oskarżenia zarzuca Józefiakowi, że w nocy z 10 na 11 czerwca r. b. w Woli Czarnieckiej ukradł włościaninowi Miszczakowi klacz gniadą, jałówkę, świnię, ogółem wartości 900 rubli. Olczak miał nabyć czy też wziąć na przechowanie wspomnianą już klacz. Józefiak tłomaczy się, że Olczak wynajął go, aby z nim pojechał do Kwiatkowic po kartofle, zobowiązując się zapłacić za przewóz 8 rubli. Józefiak zabrał swego 9-letniego synka i razem z Olczakiem i jego kumotrem, którego nazwiska J. nie pamięta, ruszyli w drogę. Do Kwiatkowic przybyli o godz. 10-ej wieczorem. Olczak kazał mu zaczekać z furmanką na szosie i oddalił się. O godz. 3-ej w nocy zjawił się z powrotem i oznajmił, że kartofli brać nie będą, ale że zato kupił klacz gniadą, którą też zaprzężono i ruszono do domu.
Oskarżony Olczak zeznaje, że wspomnianej nocy z domu nie wychodził i żadnego furmana nie najmował. Rankiem przyjechał Józefiak z dwoma końmi. Jego w domu nie było, a J. wstawił konie do stajni. Kiedy wrócił z pola do domu żołnierze z Miszczakiem gospodarowali już na podwórku.
9-letni synek Józefiaka zeznaje, że pojechali
w trójkę: on ojciec i Olczak. Kumotra żądanego nie było. Dziecko jest bardzo przestraszone i odnosi się wrażenie, że powtarza źle nauczoną lekcję.
Kilku świadków ze wsi zeznaje, że widzieli Olczaka wieczorem 10 czerwca i rankiem 11 czerwca, co przemawia za tem, że Olczak udziału w kradzieży nie brał.
Poszkodowany Miszczak zeznaje, że w nocy obudził go hałas w oborach. Gdy wyszedł na dwór, już nikogo nie było. Ze stajni wyprowadzono klacz, w chlewie leżało powrozem uduszone prosię i brakło jednej jałówki. Zarządzono pościg wykrył ślady złodziei, którzy z łupem biegli polem na przełaj. Po drodze napotkano jałówkę, z którą złodzieje nie mogli sobie dać widocznie rady. Ślad zaprowadził aż do posiadłości Olczaka, u którego też klacz znaleziono.
Prokurator uważa, że obydwaj oskarżeni winni są zarzucanej im kradzieży, względnie paserstwa. Józefiak już był raz karany, oskarżeni zapierają się. Oto są okoliczności obciążające. Zresztą kradzież koni jest przestępstwem ciężkim i musi być surowo karana. Wnosi dla Olczaka o 2 lata więzienia, dla Józefiaka o 2 lata 6 miesięcy więzienia i prosi, aby im więzienia śledczego nie zaliczać, gdyż kłamią w żywe oczy.
Obrońca Józefiaka, adw. przys. Plauer, twierdzi że klijent jego jest niewinny. Został przez Olczaka wynajęty do przewożenia kartofli, tamten przyprowadził jakąś klacz w nocy. Jedyną jego winą jest, że o podejrzanej klaczy nie zameldował w policji. Ale za to siedzi on już 8 miesięcy w więzieniu, co jest karą dostateczną.
Obrońca Olczaka, adw. przys. Askanas, odczytuje wszystkie zeznania, czynione na śledztwie i konstatuje, że Olczak zawsze mówił jednakowo, a Józefiak wielokrotnie zmieniał zeznania. Tylko kto kłamie, ten zapomina, co już raz mówił. Syn Józefiaka też myli się w swych zeznaniach. Zresztą nie ma żadnych dowodów winy Olczaka, prócz tej, że u niego znaleziono klacz. Ale faktem jest, że on był w polu, kiedy Józefiak przyjechał ze skradzionym koniem. Wstawił on konia do stajni, a gdy nadbiegła pogoń, zwalił całą winę na właściciela stajni. Prosi o uniewinnienie Olczaka.
Sąd po naradzie skazuje Józefiaka na 2 lata 6 miesięcy więzienia. Olczaka uniewinniono, gdyż zbyt mało było dowodów obciążających.

Gazeta Świąteczna 1919 nr 2001

Przechowany dzwon. Z parafji Kwiatkowickiej w powiecie łaskim piszą do nas: Kiedyśmy posłyszeli, że Niemcy rabują dzwony po kościołach, gromadka młodzieży z naszej parafjalnej drużyny śpiewaczej postanowiła, nie mówiąc nikomu, nawet księdzu proboszczowi, zdjąć choć jeden, największy z trzech dzwonów znajdujących się w naszym kościele. Jakoż zamiar ten spełniono. W wieży kościelnej zawieszono starą, pękniętą sygnaturkę, a zdjęty dzwon przewieziono wieczorem do Wsi Woli-Czarnyskiej i zakopano w ziemi, w zagrodzie Michała Kacprzaka. Wkrótce potem do Kwiatkowic przyjechali Niemcy, zabrali ową pękniętą sygnaturkę, drugą całą, oraz jeden dzwon, a drugi dzwon pozostawili. Kiedy kraj nasz pozbył się nareszcie najezdców, postanowiono dzwon napowrót do kościoła sprowadzić. W dniu 22 listopada parafjalna nasza drużyna śpiewacza imienia św. Cecylji zamówiła nabożeństwo, po którem parafjanie z chorągwiami kościelnemi i narodowemi, z księdzem na czele, udali się doWoli-Czarnyskiej, dwie wiorsty odległej. Tam dzwon był już ustawiony na wozie i to tak, żeby jadąc można było w niego dzwonić. Podczas pochodu do kościoła drużyna śpiewacza śpiewała pieśni narodowe. — Piszczałki z organów w naszym kościele Niemcy dawniej jeszcze zabrali. — Parafja nasza jest mała, ma zaledwie 2 tysiące dusz, ale pod ręką sprężystych proboszczów miała dobrą sławę. Teraz od kilku lat mamy, niestety, wciąż księży chorych; nawet podczas wojny dwóch księży u nas umarło. To też i parafja podupadła. Obecny proboszcz, ksiądz Januszewski, bardzo wątłego zdrowia, od listopada był wciąż obłożnie chory i wkońcu dla poprawienia zdrowia wyjechał do Zakopanego. Do Wielkanocy zastępował go jeden z księży przyjezdnych, teraz zaś żadnego niema. To też wszystkie uroczystości narodowe cicho u nas mijają, bo niema komu pobudzić parafjan do urządzenia odpowiedniego obchodu. — Tym wszystkim, którzy przyczynili się do przechowania dzwonu, a szczególniej Józefowi Pawendzie z Woli-Czarnyskiej, który nietylko narażał się zdejmując dzwon, ale go też własnym koniem przewiózł do swej wsi, gdzie każdej chwili mógł napotkać Niemców, należy się uznanie i serdeczne staropolskie „Bóg zapłać”. Parafjanin.

Obwieszczenia Publiczne 1921 nr 80

Wydział hipoteczny sądu okręgowego w Piotrkowie, obwieszcza, że otwarte zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
3) Michale Michalaku, synu Szczepana, właśc. 15 mórg gruntu z dóbr Wola Czarniska, pow. Łaskiego.
13) Szczepanie Michalaku, synu Kazimierza, właśc. 35 mórg w dobrach Wola Czarniska, pow. Łaskiego;

Termin do regulacji powyższego postępowania spadkowego wyznaczony został na d. 15 stycznia 1922 r. co do punktów Nr. Nr.: 1, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 13, 15 i 16 w kancelarji wydziału hipotecznego sądu okręgowego w Piotrkowie, co do punktów Nr. Nr. 2, 10, 11, 14 i 17 w kancelarji Bronisława Cedrowskiego, zaś co do punktu Nr 12 w kancelarji Seweryna Żarskiego, notarjuszy przy tymże wydziale, w którym osoby interesowane mają się stawić pod skutkami prekluzji.

Gazeta Świąteczna 1921 nr 2131

Z powiatu łaskiego w stronach piotrkowskich. Ze smutkiem piszę o tem, co słyszałem na zgromadzeniu dnia 13 listopada we wsi Woli-Czarnyskiej, w powiecie łaskim. Radzono tam o daninie i wszyscy przeciwko niej mówili; jedni powiadali, że będzie niesprawiedliwie rozłożona, drudzy, że powinna być ściągnięta przez stemplowanie marek, a inni znów, że wcale nie powinna być ściągana, bo doprowadzi rolnictwo do upadku. Mojem zdaniem, danina wyprowadzi państwo Polskie z niebezpieczeństwa, a przez to uratuje cały naród polski od upadku i rujiny, która każdemu z nas zagraża, jeśli ratunku nie będzie. Nie czas kłócić się i o sobie tylko myśleć, gdy niebezpieczeństwo grozi Polsce. Gdy w zeszłym roku państwu Polskiemu groziła zagłada od bolszewików, naród zrozumiał, że niezgodą i sobkostwem nic nie zrobi, stanął w obronie swojej Ojczyzny i zwyciężył. Tysiące braci naszych zginęło wtedy za nas wszystkich, broniąc nas od nieprzyjaciół; życie swoje oddali za Ojczyznę, a nam tak ciężko ponieść dla niej ofiarę nie swego życia, ale z części mienia, co przecie jest łatwiejsze. A przytem ta danina to słuszna i sprawiedliwa kara za grzechy nasze, za tę krzywdę, którą wyrządziliśmy państwu Polskiemu przy pierwszych wyborach do sejmu. Samiśmy na siebie tę daninę ściągnęli, bośmy wybrali do rządzenia krajem ludzi niezdatnych do tego, nieumiejętnych, którzy może potrafią gospodarzyć nieźle na małem gospodarstwie, ale nie na tak wielkiem, jakiem jest całe nasze państwo Polskie. Otóż starajmy się uniknąć tego błędu przy nowych wyborach, które mają się odbyć w niedługim czasie. Miejmy się na baczności i nie dowierzajmy tym ludziom, co dużo gadają i wiele obiecują, ale mało robią. Starajmy się wybierać tych, których znamy z tego, że służą ogółowi pracą swoją i są mu prawdziwie oddani, ale są przytem skromni i nie narzucają się gwałtem, żeby ich wybierać. Nie dajmy się uwodzić złym ludziom, którzy szukają własnej korzyści, a będziemy mieli sejm dobry i doczekamy się lepszych rządów. Ignacy N.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1925 nr 45

Na zasadzie postanowienia Województwa z dnia 15.6 1925 r. L. Pr. 2354 (2) II, wciągnięto do rejestru Stowarzyszeń i Związków Nr. 1037 „Towarzystwo Straży Ogniowej Ochotniczej w Woli Czarnyskiej" (pow. Łask).


Łódzki Dziennik Urzędowy 1926 nr 47

Wykaz wydanych odpisów kart ewidencyjnych w kwartale II-gim 1926 r. w powiecie łaskim.
10. Pawenta Andrzej, Wola Czarnyska, Nr. karty ewidencyjnej 21617/IV, duplikat wyst. 15. VII- 1926 r.
Łask, dnia 23 lipca 1926 r.
Kierownik Starostwa (—) podpis.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 20

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 28 września 1933 r. L. SA. II. 12/13/33.
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu łaskiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XV. Obszar gminy wiejskiej Wodzierady dzieli się na gromady:
13. Wola-Czarnyska, obejmującą: wieś i kolonję Piorunówek, wieś Wola-Czarnyska, kolonję Wola-Czarnyska.
§ 2.


Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Łaskiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(—) Hauke-Nowak
Wojewoda.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 25

OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Łasku, zamieszkały w Łasku, przy ulicy Dworskiej 1,
na zasadzie art. 602 K. P. C., ogłasza, że w dniu 19 grudnia 1933 r. w Woli Czarnyckiej, gm. Wodzierady odbędzie się publiczna licytacja ruchomości, a mianowicie: meble, zboże i inwentarz żywy, oszacowanych na łączną sumę zł. 1164.—, które można oglądać w dniu licytacji w miejscu sprzedaży, w czasie wyżej oznaczonym.
Łask, dnia 2 grudnia 1933 r.
Komornik (—) St. Skopiński.

Sprawa A. Zabłockiego, p-ko W. Błaszczykowi.


_________________________________________________________________________________

 Orędownik 1935 nr. 201
_________________________________________________________________________________

_________________________________________________________________________________

 Orędownik 1935 nr. 240
_________________________________________________________________________________

Obwieszczenia Publiczne 1936 nr 32

Wydział hipoteczny sądu okręgowego w Łodzi, sekcja ziemska, niniejszem obwieszcza, że po niżej wymienionych zmarłych toczą się postępowania spadkowe:
10) Wojciechu Błaszczyku, zmarłym w dn. 4 sierpnia 1928 r., wła­ścicielu działki gruntu, zawierającej 30 mórg, uregulowanej w księdze Dobra Wola Czarnyska, pow. łaskiego, rep. Nr. 31;

Termin zamknięcia powyższych postępowań spadkowych wyzna­czony został na dzień 29 października 1936 roku w tutejszym wydziale hipotecznym.

 Orędownik 1937 nr. 153
_________________________________________________________________________________




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza