-->

czwartek, 2 maja 2013

Mierzynów

Słownik Geograficzny:
Mierzynów,   wś, pow. łaski, gm. Dąbrowa Rusiecka, ma 17 dm., 264 mk., 264 morgów. Wchodziła w skład dóbr Wola Więzowa.

Spis 1925:
Mierzynów, wś, pow. łaski, gm. Dąbrowa Rusiecka. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 43. Ludność ogółem: 254. Mężczyzn 122, kobiet 132. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 254. Podało narodowość: polską 254.

Wikipedia:
Mierzynów -wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie bełchatowskim, w gminie Rusiec. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego.

1992 r.

Gazeta Świąteczna 1898 nr. 923

LISTY do Gazety Swiątecznéj. Z Mierzynowa w powiecie łaskim, guberńji piotrkowskiéj. Drogi.- Pod zieloném sklepieniem. - Jak dawno wieś istnieje. - Biéda bez pastwiska i bez opału. - Gleba. - Korzyść z łubinu. - Gospodarstwa. - Jacy tu ludzie i jak się odziewają. - Wieś macierzysta. - Kościół. - Podzięka. - Szynk rządowy. - Zabawy i pogrzeby dawniéj a dzisiaj. Wioseczka nasza leży przy trakcie z Piotrkowa do Wielunia. Idzie też przez nią droga bita z Widawy do Działoszyna równa, wygodna, wysadzona po obu stronach topolami i wierzbami. Zbudowano tę drogę ze składek gminy. Jak przyjdzie lato, to się idzie do wsi jakby pod zieloném sklepieniem, bo gałęzie drzew rosnących po obu stronach drogi stykają się ze sobą. Mierzynów istnieje dopiero od lat dwudziestu kilku. Składa się z szesnastu osad 15-morgowych. Biéda nam wielka, że nie mamy pastwiska ani serwitutów, jak po innych wioskach. Wynajmujemy corok pastwisko i musimy płacić po 3 ruble od krowy i tyleż od konia. Opał też musimy kupować. Płacimy po 2 ruble za pół sąga sośniny, a za brzezinę półtrzecia rubla. Torfu wcale u nas niéma. Grunta tu bardzo piaskowe i sapowate. Ośmiu nas, których pola odgradza od innych droga, mamy takie grunta, że bez łubinu nie urodziłyby nam żyta. Pan Bóg miłosierny, że dał nam to nieznane dawniéj nasienie. Dawniéj, gdyśmy nie znali łubinu, to grunta przez rok jeden musiały odłogiem leżeć, a potém, jakeśmy zasieli żyto, to wyrosło takie jak len. A teraz, Bogu dzięki, lepiéj się rodzi. Grunta nasze są po lewéj stronie drogi, gdy się jedzie od Piotrkowa do Wielunia. Po prawéj stronie, daléj, są też pola ośmiu gospodarzy, ale u nich ziemia ciężka, żyta nie mogą siać, tylko pszenicę, bo jak który zasieje żyto. to ma tylko trochę miotły i kostrzewy. Łąk mamy bardzo mało i siano niedobre. Budynki każdy gospodarz ma z łaski Boga w porządku. Każdy też ma na swoje potrzeby sadek ogrodzony parkanem albo płotem żerdzianym i studnię przy domu, nie tak, jak po innych wioskach, co nieraz trzeba jechać o wiorstę po wodę. Odzież noszą u nas swojéj roboty, tylko paru chłopaków, co chodzą do Prus na robotę, przebrało się w kurtki pruskie i wyglądają jak kozy bez ogonów. Ludziska w naszéj wiosce bardzo spokojni, nie kłócą się, nie włóczą po sądach; wiedzą, że sądy nie utuczą, tylko rozumu nauczą. O wiorstę od naszéj wioski leży wieś Wola-Więzowa, w któréj przed 25 zgórą laty mieszkali nasi ojcowie. W téj wsi jest kościołek, do którego należy 1300 zgórą dusz. Księdza mamy bardzo dobrego, dbałego i o nas, i o dom Boży, za co należy mu się od nas serdeczna podzięka. Jest też w téj wsi szynk rządowy i cztery sklepy z towarem spożywczym i łokciowizną. W dwóch sklepach handlują chrześcjanie, a w dwóch drugich żydzi. Od czasu, jak szynki zamknięto, wiele się tu zmieniło. Gdy przyjdzie niedziela lub jakie święto, to każdy wyszedłszy z kościoła popatrzy na szynk rządowy, ale wódki zaraz nie dostanie, bo szynk wtedy zamknięty, więc pomyśli chwilę i idzie do domu. Kto zaś poczeka, aż szynk otworzą, i kupi wódki, to musi na dworze z butelki wypić, a drudzy się z niego śmieją. Niejeden, choć kupi butelkę wódki, to jéno patrzy na nią, bo nie może palcami otworzyć. Wszyscy to mówią, że gdyby były od 20 lat takie rządowe składy wódki, to byłby niejeden gospodarki nie przepił. Teraz jak przyjdzie jakie wesele lub zabawa, to tyle wypiją, ile gospodarz zabawy postawi, a choć niejeden rozłakomiwszy się, ogląda się na wszystkie strony, to daremnie, - pod ręką niéma gorzały, więc rad nie rad musi spokojnie siedzieć. Dawniéj, gdy się trafił w parafji jaki pogrzeb, a zwłaszcza gdy umarł ojciec lub matka, to dzieci szły z pogrzebu smutne i milczące, rozmyślając o duszy zmarłego; ale gdy -doszły do karczmy, to musiały krewnych zaprosić i wnet robiło się w izbie karczemnéj gwarno. Nieraz przychodziło do kłótni, a czasami i do bójki, i tak się pogrzeb kończył. Teraz, gdy niéma gdzie się upić, to i pogrzeby po ludzku się odbywają. P. G.

Gazeta Świąteczna 1898 nr. 931

Gołoledź. W poprzedniéj Gazecie pisano z pod Bełchatowa, że tam podczas gołoledzi dużo gałęzi na drzewach połamało się od ciężaru sopli lodowych. To samo było w okolicach Łasku nocą na 20 października. We wsi Mierzynowie i w paru sąsiednich szkody w drzewinie obliczają na 160 rubli. Mnie samemu, który to piszę, na 33-ch topolach, mających po dwa do trzech łokci obwodu, połamało się tyle gałęzi, że szkody jest pewnie na 50 rubli zgórą. Drzewa strasznie poniszczone, bo łamały się nie byle jakie gałązki, ale nawet konary mające do 30 cali obwodu. W Mierzynowie było dużo młodéj drzewiny, ale owéj nocy wszystko zostało zniszczone, sterczą tylko same „kłyki". (Piotr G.)

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 20

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 28 września 1933 r. L. SA. II. 12/13/33.
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu łaskiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
IV. Obszar gminy wiejskiej Dąbrowa-Rusiecka dzieli się na gromady:
11. Mierzynów, obejmującą: wieś Mierzynów, kolonję Kąty.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Łaskiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(—) Hauke-Nowak





Wojewoda.

Obwieszczenia Publiczne 1938 nr 76

Wydział I Cywilny Sądu Okręgowego w Łodzi, na zasadzie art. 1777-3 U. P. C., oraz zgodnie z decyzją z dnia 9 sierpnia 1938 r. ogłasza, że na skutek podania Józefa Brzozowskiego, zamieszkałego we wsi Mierzynów, gm. Dąbrowa Rusiecka, pow. łaskiego, wszczęte zostało postę­powanie, celem uznania Kazimierza Brzozowskiego za zmarłego i, z mo­cy art. 1777-8 U. P. C., wzywa tegoż Kazimierza Brzozowskiego, syna Józefa i Julianny z Drożdżów, urodzonego w Mierzynowie, gm. Dąbrowa Rusiecka, w dniu 26 lutego 1901 roku, ostatnio zamieszkałego w Mierzy­nowie, gm. Dąbrowa Rusiecka, który w roku 1920 powołany został do wojska polskiego, niewiadomego z miejsca pobytu, aby w terminie 6 miesięcznym, od daty opublikowania niniejszego, stawił się w kancelarii Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Łodzi, przy Placu Dąbrow­skiego 5, albowiem po tym czasie nastąpi uznanie go za zmarłego.

Nadto i Wydział Cywilny Sądu Okręgowego w Łodzi, wzywa wszystkich, którzy o życiu lub śmierci pomienionego Kazimierza Brzozowskiego, posiadają wiadomości, by o znanych sobie faktach zawiado­mili Sąd najpóźniej w oznaczonym wyżej terminie do sprawy nr Co. 549/38. 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza