-->

poniedziałek, 6 maja 2013

Kazimierzew

Spis 1925:
Kazimierzów, kol., pow. sieradzki, gm. Zadzim. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 19. Ludność ogółem: 141. Mężczyzn 67, kobiet 74. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 141. Podało narodowość: polską 141.

Wikipedia:
Kazimierzew-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie poddębickim, w gminie Zadzim. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego.

1992 r.
______________________________________________________________________________

Ziemia Sieradzka 1919 listopad
______________________________________________________________________________


Łódzki Dziennik Urzędowy 1928 nr 17

OGŁOSZENIE
Starostwa Sieradzkiego o zarejestrowaniu spółek wodnych.
Stosownie do art. 222, pkt. 4 ust. z dnia 19. 1922 r. Dz. Ust. Nr. 102, poz. 936, w brzmieniu ustalonem w Dz. Ust. R. P. Nr. 62 z r. 1928, ogłaszam, że zostały zatwierdzone statuty następujących spółek
wodnych:
7. Dnia 4. 6. 1927 r. Sp. Wodna Kazimierzew. Siedziba spółki Kazimierzew, gm. Zadzim — statut uchwalono dnia 25. 3. 1926 r.
Celem powyższych Spółek Wodnych jest osuszenie gruntów członków Spółek, według projektów technicznych przedkładanych Starostwu.
Statuty Spółek Wodnych zostały ułożone według wymagań okólnika Ministerstwa Robót Publicznych z dnia 20. VII. 1923 r. Nr. 417/23 Mon. Polski Nr. 161, poz. 225.
Sieradz, dnia 26. 9. 1928 r.
Starosta Powiatowy w/z. (—) Drożański.

Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 88

Wydział hipoteczny przy sądzie okręgowym w Kaliszu obwieszcza, że otwarte zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
10) Michale Mamosie, współwłaśc. 9 dz. 539 sąż. z maj. Kazimie­rzów, pow. sieradzkiego;

Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony został na dzień 20 maja 1929 roku, w którym to dniu osoby interesowane winny zgłosić swoje prawa w tymże wydziale hipotecznym, pod skutkami prekluzji.
_________________________________________________________________________________

 Ziemia Sieradzka 1930 marzec
_________________________________________________________________________________

_________________________________________________________________________________

 Ziemia Sieradzka 1930 lipiec
_________________________________________________________________________________


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 19 październ. 1933 r. L. SA. II. 12/14/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu sieradzkiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 18 października 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XVII. Obszar gminy wiejskiej Zadzim dzieli się na gromady:
6. Kazimierzew, obejmującą: kolonję Kazimierzew, kolonję Rudunki, folwark Zadzim.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:
wz. (—) A. Potocki
Wicewojewoda

Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 15 marzec

Wypadek mrożący krew w żyłach.
Do Redakcji „Echa Sieradzkiego"
Na terenie naszej wsi Kazimierzew w gminie Zadzim zaszedł wypadek mrożący krew w żyłach, który niezbyt pochlebnie świadczy o instytucji opieki społecznej, a mianowicie o Kasie Chorych. Ponieważ wypadek ten poruszył do głębi wszystkich w sąsiedztwie, zatem prosimy o zamieszczenie powyższego opisu w "Echu" by o tem mogły dowiedzieć się władze i instytucje powołane.
Członek Kasy Chorych, praktykant biurowy w urzędzie gminnym, Józef Goplewski jesienią 1933 r. leczył się w Kasie Chorych w Szadku rzekomo na żołądek. Gdy kuracja nie pomogła i chory poczuł się coraz gorzej, udał się po poradę do lekarza sejmikowego w Zadzimiu p. Dr. Olgierda Matkowskiego, który stwierdził konieczność dokonania operacji na ślepą kiszkę. Z takiem orzeczeniem zwrócił się do lekarza Kasy Chorych w Szadku z prośbą o skierowanie go na operacje.
Żądaniu temu p. Dr. Salling odmówił twierdząc w dalszym ciągu, że to żołądek i w tym kierunku w dalszym ciągu leczył go. Po niedługim czasie stan chorego uległ znacznemu pogorszeniu dopiero naskutek kategorycznego żądania został w końcu października skierowany na operacje do szpitala w Pabianicach. Tutaj zaraz operowany nie mógł być spowodu opuchnięcia, które nastąpiło wskutek zbyt długiego przeciągania tej choroby.
Po miesiącu dokonano operacji, przy której okazało się jak zabójczem było odmówienipierwszemu żądaniu chorego by go skierować na operację. Zakry(cie)* bowiem rany zostało uniemożliwine stanem rozkładowym wnętrza.
W takim stanie chory przeleżał do końca lutego r. b. kiedy to Kasa Chorych zdecydowała się odesłać chorego do rodziców. Przedtem brat chorego (upr)*aszał się do Kasy Chorych by pozwoliła mu towarzyszyć choremu w podróży powrotnej, gdzie wskutek niezamkniętej rany u chorego potrzebna mu była opieka.
I tutaj następuje najsmutniejsza rzecz. Kasa Chorych odmówiła odwiezienia chorego razem z bratem ponieważ odwiezienie go nastąpi dopiero wówczas, gdy będzie więcej spraw do załatwienia przez auto w kierunku Zduńskiej Woli i Sieradza.
To też dopiero w dniu 2 marca r. b. nadjechało przed szpital wynajęte auto — zwykła taksówka i polecono się choremu ubrać. Mimo absolutnego wycieńczenia wskutek 4-ro miesięcznej choroby z operacją i otwartej rany musiał on bez pomocy odpowiedniej ubrać się i zajść do auta, gdzie mógł się ulokować tylko siedząco.
Rozpoczęła się podróż, przysparzająca wprost nieludzkich cierpień choremu. W każdem mieście postój. I tak w Łasku około 20 minut, w Zduńskie Woli około 45 minut i w Sieradzu około 30 minut.
Chory zmarzł, przyczem dwukrotnie wskutek szybkiej jazdy spadł z siedzenia, nie mogąc sobie samemu poradzić. Stawano wówczas i sadzano go znów na siedzenie.
Na prośbę chorego, by jechano wolniej, gdyż otwarta rana w pozycji siedzącej niemiłosiernie mu dokucza, nie reagowano.
Przywieziono go do rodziców i zostawiono w stanie wprost rozpaczliwym. Bez żadnych wskazówek, bez pomocy lekarskiej, bez opatrunków. Na Opatrzność Bożą.
Rodzice niezamożni nie mogli wzywać lekarza. Stanem takim zainteresował się miejscowy lekarz p. dr. Matkowski, który wraz z żoną bezinteresownie udzielił choremu pomocy, zaś Zarząd gminy dostarczył środków opatrunkowych i w dalszym ciągto czyni. Należy im się za to serdeczne podziękowanie.
Powyższy wypadek świadczy jak Kasa Chorych dba o pacjentów. Toć przecież nawet zwierzę ma u nas więcej względów. Gdzież łagodzenie cierpień ludzkich? do czego powołane przecież są Kasy Chorych? Co na to Naczelny lekarz szpitala? Czy to z wiedzą i na jego polecenie taka podróż? W głowie nie może nam się to pomieścić.
Za powyższe bierzemy osobistą odpowiedzialność (własnoręczne podpisy) chorego, rodziców chorego i sąsiadów.
Kazimierzew, dnia 7. III. 1934 r.

*uzupełnienie tekstu dokonane przez autora bloga


Obwieszczenia Publiczne 1938 nr 65

Wydział Hipoteczny, sekcja III, przy Sądzie Okręgowym w Kali­szu, obwieszcza, że otwarte zostały postępowania spadkowe po zmar­łych:
6) Józefie Grabarku, współwłaścicielu działki gruntu nr 2, o pow. 6 dzies. 626 saż. z maj. Kazimierzów, pow. sieradzkiego;
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony zo­stał na dzień 21 listopada 1938 roku, w którym to terminie osoby zain­teresowane winny zgłosić swoje prawa w kancelarii wyżej wymienio­nego Wydziału Hipotecznego, pod skutkami prekluzji. 106/38.

Obwieszczenia Publiczne 1939 nr 22

Wydział Hipoteczny, sekcja III, przy Są­dzie Okręgowym w Kaliszu obwieszcza, że otwar­te zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
8) Antonim-Janie Truszczyńskim, współ­właścicielu działki gruntu nr 12, o pow. 9 dzies. 1.679 saż. z maj. Kazimierzów, pow. sieradz­kiego.

Termin zamknięcia tych postępowań spad­kowych wyznaczony został na dzień 18 wrze­śnia 1939 roku, w którym to terminie osoby in­teresowane winny zgłosić swoje prawa w kan­celarii wyżej wymienionego Wydziału Hipotecz­nego, pod skutkami prekluzji. 47/39.


Dziennik Łódzki 1967 nr 227

Pożary

Wczoraj w Kazimierzach pow. Poddębice spalił się budynek mieszkalny i stodoła. Straty wynoszą ok. 60 tys. zł.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza