-->

sobota, 4 maja 2013

Grabówie

Czajkowski 1783-84 r.
Grabowie, parafia widawa, dekanat szadkowski, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat sieradzki, własność: Węzyk, eks porucznik.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Grabowie, województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Sieradzki, parafia Widawa, własność prywatna. Ilość domów 13, ludność 152, odległość od miasta obwodowego 4.

Słownik Geograficzny:
Grabowie, wś, nad rzeką Nieciecz, pow. łaski, gm. Chociw, par. Widawa. W 1827 r. było tu 13 dm., 152 mk. Folw. G. z przyległością Stawy i Stawisko, tudzież wsią G., wynosi mr. 521, grunta or. i ogr. mr. 284, łąk mr. 38, pastwisk mr. 50 lasu mr. 128, nieużytki i place mr. 21. Bud. mur. 1, drewn. 7, płodozm. 5-polowy, mł. wodny. Wś G. os. 47, gr. mr. 197.

Spis 1925:
Grabowie, wś i kol., pow. łaski, gm. Chociw. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 44, kol. 17. Ludność ogółem: wś 290, kol. 111. Mężczyzn wś 136, kol. 50, kobiet wś 154, kol. 61. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 289, kol. 104, prawosławnego wś 1, mojżeszowego kol. 7. Podało narodowość: polską wś 290, kol. 111.

Wikipedia:
Grabówie (do 2008 Grabowie)-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie łaskim, w gminie Widawa. Do 2007 roku używano także nazwy Grabowie. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego.

1992 r.

Gazeta Warszawska 1830 nr 6

Po zeyściu w dniu 1 Stycznia 1827 roku Micieia Niwińskiego, Dziedzica Dóbr Grabowie, do których należy Pustkowie Kurowek z przyległościami, w Powiecie Sieradzkim położonych, otworzył się spadek, który po pierwszy raz ogłaszaiąc, oznaymuie się, iż do przeniesienia własności tych Dóbr termin ostateczny na dzień 28 Stycznia 1831 roku.godzinę 10tą zrana, w Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewółdztwa Kaliskiego iest wyznaczony. — Kalisz dnia 24 Grudnia 1829 r.
Ignacy Główczewski.

Dziennik Urzędowy Gubernii Kaliskiej 1839 nr 19

Zawiadomia, iż na skutek żądania Małżonków Zbiiewskich i Julianny Dziewanowskiey Dobra Ziemskie Grabowie składaiące się z wsi i folwarku tegoż nazwiska w Powiecie i Obwodzie Sieradzkim położone, na rok ieden poczynaiąc od S. Jan Chrzciciela r. b. naryzyko niedopełniaiącego warunków Kontraktu w terminie 6/18 Czerwca r. b. o godzinie 10 z rana wydzierzawione będą w Kancellaryi podpisanego Reienta pod warunkami każdego czasu odczytać się mogącemi z nadmienieniem iż z Dóbr wspomnionych roczna dzierżawa złtp. 2000 wynosi.
Sieradz dnia 18/30 Kwietnia 1839 r.
Pstrokoński Reient Pow. Sieradz.

Dziennik Urzędowy Gubernii Kaliskiej 1841 nr 12

Pisarz Trybunału Cywilnego Pierwszej Jnstancyi Gubernij Kaliskiej.
Stosownie do Artykuł 682 K. P. S. oraz na żądanie 1. Julianny z Zbiiewskich po Sewerynie Dziewanowskim pozostałej wdowy. 2. Fran­ciszka Zbijewskiego doletniego, i 3. Modesty z Zbiiewskich Seweryna Trepki małżonki czyli obojga małżonków Trepków, wszystkich Obywa­teli krajowych zwłasnych funduszów się utrzymujących, w wsi Widzowie Powiecie Radomskim Gubernii Kaliskiej mieszkających, zamieszkanie zaś prawne co do tego interessu u ustanowionego przez siebie do popierania tej subhastacyi Obrońcy Jana Nawrockiego Patrona przy Trybunale tutejszym w Kaliszu zamieszkałego obrane mają[cy]ch, Aktem zajęcia przez Win­centego Gustowskiego Komornika Trybunału tutejszego w dniu 31 Gru­dnia 1840 r. (12 Stycznia 1841 r.) spisanym zajęte zostały na przedaż publiczną wdrodze przymuszonego wywłaszczenia, Dobra Ziemskie:
GRABOWIE
składające się z folwarku i wsi Zarobnej Grabowie tudzież z przyległości pustkowia Kurówek i karczmy Gać zwanych z wszystkiemi przyległościami i dochodami w Powiecie i Obwodzie Sieradzkim Gubernii Kaliskiej Gmi­nie Grabowie położone, Jana Niwińskiego Obywatela kraju w tychże Do­brach Grabowie zamieszkałego i zamieszkanie prawne obrane mającego dziedziczne, obejmujące w sobie rozległości około 22 włok i 10 morg miary nowopolskiej to jest: a) w placach pod zabudowaniami w podwó­rzach i ogrodach około morg 15. b) w Gruntach ornych klassy II, III, IV i V. około morg 470 c) w Łąkach około morg 60. d) w Boru około morg 30 i e) w Wodach błotach nieużytkach Drogach i miedzach około morg 90 w których inwentarza gruntowego dworskiego nie masz oprócz tylko że są porządki młynarskie w młynie wodnym w akcie zaję­cia wyszczególnione, kowadło i młynek do chędożenia zboża. Włościan zaś pańszczyznę robiących jest:
1. Pułrolników trzech. 2. Zagrodników dwunastu i 3. komorni­ków sześciu, z których pierwsi mają załogę dworską robią pańszczyzny po dni pięć, zagrodnicy jedni po dni trzy a drudzy po dni dwa a ostatni komornicy po jednym dniu na tydzień oprócz tego daniny dają i powin­ności odbywają co wszystko w Akcie zajęcia jest wyszczególnionem.
Czynszownicy niestali są. 1. Stanisław Szwebkowski młynarz. 2. Krystyan Szeffer. 3. Jan Formański i, 4. Franciszek Wieczorkiewicz karcz­marz od których czynsz wynosi rocznie złp. 320.
Dobra te zostają w dzierżawnem posiadaniu Bezylego Szaniawskiego któremu dzierżawa aż do dnia 24 Czerwca 1848 r. służy, z których opła­ca rocznej dzierżawy po złp. 4000.
Akt zajęcia wyż z daty powołany Bazylemu Szaniawskiemu jako ustanowionemu dozorcy i jako Wójtowi Gminy Grabowie, oraz Jakobowi Bojemskiemu Pisarzowi Sądu Pokoju Powiatu Sieradzkiego w dniach (31 Grudnia 1840 r.) 12 Stycznia 1841 r. i 2/14 Stycznia 1841 r. wręczony i zostawiony, następnie w Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Kaliskiej do księgi wieczystej obecnych Dóbr w dniu 15/27 Lutego 1841 r. podany, a do księgi Zaregestrowań Trybunału Cywilnego tejże Gubernii w dniu 18 Lutego (2 Marca) t. r. wpisany i zaregestrowany został.
Sprzedaż Dóbr tych odbywać się będzie na Audyencyi publicznej Trybunału Cywilnego Gubernii Kaliskiej w Kaliszu w miejscu zwykłych posiedzeń którą dyryguje Jan Nawrocki Patron tegoż Trybunału, do cze­go warunki licytacyi i przedaży oraz zbiór objaśnień w Biórze Pisarza Trybunału i u tegoż Patrona Jana Nawrockiego każden z interessentów Przejrzeć sobie może.
Pierwsze ogłoszenie warunków licytacyi i przedaży Dóbr tych na Audyencyi Trybunału tutejszego w dniu 8/20 Kwietnia 1841 r. ogodzinie 10 z rana nastąpi.
w Kaliszu dnia 18 Lutego (2 Marca) 1841 r.

Franciszek Salezy Wołowski.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1851 nr 145

(N. D. 2821) Pisarz Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Po zgonie:  
2, Antoniego Modzelewskiego wierzyciela summ rs. 750 i 19..0* w dziale IV. wykazu dóbr Grabowie z Okręgu Sieradzkiego pod Nr. 16;
(…) otworzyły się spadki, do regulacyi których wyznaczają się termina prekluzyjne, co do 1, 2 i 3 spadku na dzień 8 (30), a co do następnych, na dzień 19 (31) Grudnia 1851 r. przedemną Pisarzem odbyć się mające.  
w Kaliszu dnia 3 (15) Czerwca 1851 roku. 
Zengteller.

*nieczytelne

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1852 nr 262

(N. D. 5106) Pisarz Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Po zgonie:    
4. Danieli z Wężyków Kotnowskiej, co do summy 1500 rs. na dobrach Grabowie, w Ogu Sieradzkim, w dz. IV. pod Nr. 14 a.
(...) otworzyły się spadki, do regulacyi których wyznaczają się termina prekluzyjne.co do 1, 2, i 3 na dzień 16 (28), a co do 4, 5, 6, i 7, na dzień 17 (29) Maja 1853 r. przedemną Pisarzem odbyć się mające.  
Kalisz d. 4 (16) Listopada 1852 r.
Zengteller.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1856 nr 147

(N. D. 3629) Pisarz Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Po zgonie:  
6. Józefy z Grochowalskich Sobolewskiej współwłaścicielki dwóch summ po 1500 rs. pod N. 13 i 14 c, wykazu dóbr Grabowia z Ogu Sieradzkiego i rs. 2359 kop. 50 pod N-mi 17, 18 b, 22 i 23 a, b, i 24 wykazu dóbr Zborowa, z tegoż Ogu zapisanych, wreszcie
(…) Otworzyły się spadki, do regulacyi których wyznaczam termina prekluzyjne, co do 3-ch pierwszych na d. 27 Grudnia (8 Stycznia) a co do czterech ostatnich na d. 28 Grud. (9 Stycz.) 1856j7 r.
Kalisz d. 4 (16) Czerwca 1856 r.
Zengteler.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1857 nr 131

(N. D 2546) Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Kaliskiego.
Zapozywa Antoniego Lesińskiego, lat 33 katolika, ostatecznie w gminie Grabowiu Powiecie Sieradzkim zamieszkałego ażeby po upływie dni 30 od daty niniejszego zapozwu niezawodnie w Sądzie tutejszym do ogłoszenia mu wyroku stawił się, wrazie bowiem przeciwnym listami gończemi ścigany będzie.
Tyniec pod Kaliszem d. 7 (19) Maja 1857 r.
Sędzia Prezydujący, Ruprecht.

Kaliszanin 1873 nr 38

MAPPY
topograficzno-archeologiczne.
(Ciąg dwunasty).
Na wzór mogił Krakusa i Wandy, musiało i więcej podobnychże po całym kraju słowiańskim, ale pomniejszych, być usypanych jako pomniki żupanow, starostów, albo mężów, którzy się męztwem i zdolnościami w czasie wojny szczególniej odznaczyli; ślady takowychże mamy na gruntach wsi Podłężyc w Szadkowskim, na prawym brzegu rzeki Warty położonej, stanowiącej własność uczonego Edmunda Stawiskiego, obywatela krajowi dobrze zasłużonego.

(...) Znaczna ilość mogił, kopców i okopów, o których pamięć ludzka, historja, sama nawet tradycja zamilcza, lud zaś takowe pospolicie do wojen Szwedzkich albo do czasów Aryańskich przywykł odnosić, badane przez znawców na podstawie krytyki, tudzież skutkiem symetrycznego rozkopywania, udowodniłyby byt swój jeszcze przedchrześcijański. Do nich to zapewne należą śledzone przezemnie jeszcze w ro­ku 1832 na gruncie rodzicielskim w powiecie Sie­radzkim, parafji Widawy, we wsi Ochlach znaj­dujące się okopy, czyli głębokie niegdyś przekopy z wyrzuconą ziemią na jeden tylko brzeg, na wzór szańców wojskowych z wałem. Okop takowy jeden ciągnął się podówczas przez stai kilka bez żadnej przerwy w linji prostej od południa ku północy blisko folwarku zwanego Kurówek od bagien Woli Więzowej przez spadzistość wzgórza sosnami, około 200 lat staremi zarosłego, aż do trzęsawisk ku Ochlom. Z niego wychodził pod kątem prostym drugi podobnyż okop ku północy w las, także przez miejsca suche. Obydwa pozachodziły znacznie ziemią, przedstawiając tylko ja­koby rowki, a znaczną część tychże, skutkiem wyrudowania tamże lasu pozaorywano. Odnoszenie ich do wojen szwedzkich byłoby za wcześne, tem bardziej, że kroniki o nich zupełnie milczą, może by znowu za śmiałe było twierdzenie uważać oneż za wpółcześne owym rzymskim tablicom Peutyngera z wieku piątego po Chrystusie. Że tam wszelako, a może jednocześnie znakomita jakowaś bitwa zajść musiała, tego dowodzi kilka mogił obok siebie ku wschodowi od tychże okopów w pobliżu lewego brzegu strugi Nieciecz w borku wsi Grabowia znajdujących się, sosnami znacznej podówczas grubości porosłych. Rozko­panie tych mogił i natrafienie w ich wnętrzu na szczątki zbroi, łańcuszków, monet, ostróg i t. p. przedmiotów, objaśniłoby poniekąd czas tamże zaszłej bitwy, albo krwawej potyczki. (D. c. n.)

Tydzień Piotrkowski 1894 nr. 15

Dnia 29 marca r. b. echo żałobne rozniosło bolesną dla rodziny, a nader smutną dla przyjaciół, sąsiadów i znajomych wiadomość o zgonie
ś. p. Alojzego Kozaneckiego
właściciela dóbr Grabowie i Kurówek a także administratora kilku donacyj łaskiego powiatu.
Cios ten nagły przeniknął głębokim żalem wszystkich, którzy znając tę zacną duszę, umieli ją ocenić.
Licznie zebrany orszak pogrzebowy, przeważnie z obywateli, dla oddania ostatniej posługi zmarłemu, był wymownym dowodem, jak był kochany i ceniony. Mnóstwo pięknych wieńców, już to złożonych na jego trumnie, już niesionych przez małe wnuki od rodziny, przyjaciół i włościan, znikł w obec pięknego wieńca, jaki ś. p. Alojzy uwił sobie z życia ze swych cnót i czynów. Był to prawdziwy obywatel-gospodarz, który przeszedłszy przez szkołę życia, dobrze czynił wszystkim, a czynił cicho, skromnie i bez szukania z tego chwały. Kochający nade wszystko swój ojczysty zagon, oddawał mu się z całem poświęceniem, a z młodzieńczą rzeźkością spełniał włożone na niego obowiązki społeczne, otaczał czułą opieką żonę, dzieci, wnuczki i służbę dworską. Oszczędny dla siebie, dzielił się chętnie z tymi, którzy potrzebowali jego pomocy i rady. Zasady prawdziwie zacnego chrześcijanina umiał wpoić w pozostałą rodzinę; one to będą świadczyły w długie lata o tej zacnej istocie!
Umieliśmy wszyscy ocenić Go za życia, pamięć też najlepszą zachowamy w sercach naszych po zgonie Jego. Pokój Twej zacnej duszy! L. P.

Tydzień Piotrkowski 1894 nr. 15

Dnia 28 marcu r. b. w majątku Sędziejewice, powiatu łaskiego, zmarł ś. p. Alojzy Kozanecki w wieku lat 72. Nieposzlakowaną uczciwością i prawością swego charakteru, niezwykłą pracą i wytrwałością, sumiennem spełnieniem różnych obywatelskich urzędów, wzbudził nieboszczyk dla siebie ogólną sympatyję i szacunek i pozostawił szczery żal u wszystkich, którzy go bliżej poznać mieli sposobność. To też nadzwyczaj liczny zjazd na jego pogrzebie, a przedewszystkiem skromny, lecz wielce wymowny wieniec na jego trumnie „Od włościan z Grabowia," własnej jego wioski, najlepszym były dowodem, że go zrozumieć i ocenić umiano. Pokój i cześć jego pamięci!

Rozwój 1906 nr 122

STAN WOJENNY
w gub. piotrkowskiej.
W czasie trwania stanu wojennego w gub. piotrkowskiej skazane zostały między innemi następujące osoby:
Za uchwałę w gm. Chociw: Atoni Miłek, właśc. majątku Grabowo—50 rb. 

Gazeta Świąteczna 1919 nr 2027

Z pod Widawy, w powiecie łaskim piszą do nas: Pożary w naszej okolicy szerzą się w sposób zastraszający. Zaledwie zdołano sprzątnąć żyto z pola i wszyscy cieszyli się z tegorocznych zbiorów, aż dnia 8 sierpnia wybuchł pożar we wsi Zawadach i zagrażał połowie wsi. Jednakże dzięki usilnej i wytrwałej pracy tamtejszej straży ogniowej i innych, z sąsiednich wsi, zdołano pożar powstrzymać, chociaż zaledwie 5 łokci od palącej się stodoły ze zbożem stał stóg żyta. Spaliły się 4 domy, 4 stodoły ze zbożem i 2 obory. Dnia 19 września pożar nawiedził wieś Grabowie. Pożar ogarnął stodoły pełne zboża. Spłonęły 4 zagrody gospodarskie; oprócz budynków ogień pochłonął 2 świnie, wszystkie sprzęty i narzędzia rolnicze. W gaszeniu pożaru brało udział siedem straży ogniowych ochotniczych z okolicy. Dnia 28 września pożar nawiedził już powtórnie w tym roku wieś Rogoźno; spaliło się, 6 budynków, świnia i wszystkie narzędzia rolnicze. W gaszeniu pożaru brały udział cztery straże ogniowe. Zaledwie minęły dwa dnie, aż tu d. 1 października pali się we wsi Chociwiu. Poszła z dymem stodoła dworska ze zbożem, wartem zgórą 40 tysięcy rubli. Czynne były przy gaszeniu pożaru dwie straże. Straty, zarządzone przez te pożary, wynoszą przeszło 100 tysięcy rubli. Straży ogniowych ochotniczych jest w okolicy kilka. Straż w Zawadach, założona w roku 1917, dotychczas nie miała własnej sikawki; dopiero po ostatnich pożarach uchwalono na wiecu gromadzkim w Zawadach dobrowolną składkę na kupno sikawki po 1 rublu od morga ziemi ornej. Dodawszy do tego dochód z przedstawień teatralnych i loterji fantowej, straż kupiła sikawkę. Czytelnik A. W.

Rozwój 1922 nr 232

Przyjmę
posadę praktykanta rolnego w majątku ziemskim, posiadam sześcioklasowe wykształcenie. Łaskawą odpowiedź proszę skierować pod adresem Roch Zadworny wieś Grabówie gm. Chociw poczt. Widawa pow. Łaski.


Obwieszczenia Publiczne 1925 nr 5

Postępowania spadkowe.
Wydział hipoteczny sądu okręgowego w Piotrkowie obwieszcza, że to­czą się postępowania spadkowe po zmarłych:
4) Karolinie Miłek, córce Jerzego vel Wojciecha, wierzyc. hipoteki prawnej w kwocie 14.500 rb. w dziale IV wyk. hip. dóbr Grabowie, pow. łaskiego, rep. hip. Nr 46, na jej rzecz zabezpieczonej.

Termin regulacji powyższych postępowań spadkowych wyznaczony zo­stał na d. 22 sierpnia 1925 r. w kancelarji pisarza wydziału hipotecznego sądu okręgowego w Piotrkowie, w którym to dniu osoby interesowane mają się stawić, pod skutkami prekluzji.
_________________________________________________________________________________

 Ziemia Sieradzka 1926 czerwiec
_________________________________________________________________________________


Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 35

Wydział hipoteczny sądu okręgowego w Piotrkowie obwieszcza, że toczą się postępowania spadkowe po zmarłych:
7) Antonim Miłku, synu Stanisława, właścicielu reszty dóbr Gra­bowie, pow. łaskiego;
Termin regulacyj powyższych postępowań spadkowych wyznaczo­ny został na dzień 5 listopada 1929 r. w kancelarji pisarza wydziału hi­potecznego sądu okręgowego w Piotrkowie, w którym to dniu osoby za­interesowane winny się stawić, pod skutkami prekluzji.  
_________________________________________________________________________________

Echo Łódzkie 1931 listopad
_________________________________________________________________________________


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 20

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 28 września 1933 r. L. SA. II. 12/13/33.
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu łaskiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
III. Obszar gminy wiejskiej Chociw dzieli się na gromady:
12. Grabówie, obejmującą: wieś Grabówie, osiedle Kurówek Grabowski, kolonję Grabówie.
 § 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Łaskiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(—) Hauke-Nowak
Wojewoda.

Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 14 czerwiec

Pięciu bandytów przestanie zagrażać
kupcom i mieszkańcom wiosek.
Łódź, 13 czerwca. W dniu wczorajszym na terenie powiatu łaskiego aresztowano dwóch niebezpiecznych bandytów, ukrywających się już przeszło miesiąc przed pościgiem policyjnym. Aresztowani zostali: 30-letni Stanisław Staszczyk, zamieszkały we wsi Chrósty, gminy Chociw, oraz 19 letni Jan Mirowski, zamieszkały we wsi Zegliny, powiatu łaskiego.
Wymienieni poza szeregiem drobnych przewinień mają na sumieniu dokonanie przed kilku dniami zuchwałego napadu rabunkowego na zagrodę Kacpra Nowaka, zamieszkałego we wsi Kurek-Grabowski, pod Łaskiem.
Napad ten został wyreżyserowany w najdrobniejszych szczegółach przez Staszczyka, posiadającego za sobą bujną przeszłość kryminalną.
Staszczyk dla ułatwienia napadu podpalił jedną ze stodół w graniczącej z Kurkiem-Grabowskim wsi Grabowie. Gdy stodoła stanęła w płomieniach mieszkańcy Kurka-Grabowskiego pośpieszyli w kierunku ognia. Moment ten wykorzystali obaj bandyci i wtargnęli do zagrody Kacpra Nowaka. Staszczyk
zażądał wydania pieniędzy, zaś Mirowski z rewolwerem w dłoni stanął w wejściu do chaty.
Napotkawszy na odmowę Staszczyk dobył rewolweru i strzelił kilkakrotnie raniąc ciężko w głowę Kacpra Nowaka i lżej w plecy żonę jego — Walerję. Oboje rannych Staszczyk zaczai bić rękojeścią rewolweru, chcąc w ten sposób zmusić ich do wskazania skrytki z pieniędzmi.
Krzyki Nowaków zaalarmowały sąsiadów, wobec czego bandyci nic nie zrabowawszy zbiegli. Rannych Nowaków przewieziono na kurację do szpitala.
Staszczyk i Mirowski osadzeni zostali w więzieniu do dyspozycji władz sądowych.


_________________________________________________________________________________

 Orędownik 1936 nr. 157
_________________________________________________________________________________


Dziennik Łódzki 1947 nr 37

Trojaczki w modzie.
Tym razem w powiecie łaskim.
W dniu 4 stycznia b. r. we wsi Grabowa; w gminie Chociw powiatu Łask, województwa łódzkiego — urodziły się trojaczki: dwie dziewczynki i jeden chłopczyk.
Szczęśliwymi rodzicami są małżonkowie Raszewscy, którzy mają sześcioro drobnych dzieci, utrzymując się z gospodarstwa rolnego o powierzchni zaledwie 3 ha.
Powiatowy Komitet Opieki Społecznej w Łasku w miarę swych skromnych możliwości przyszedł z pomocą tak licznej rodzinie, mianowicie roztoczył opiekę lekarską nad matką i trojaczkami, przydzielił z darów UNRRA trzy wyprawki dziecinne, udzielił pomocy materialnej przydzielając dwukrotnie produkty żywnościowe jak cukier, mąkę, tłuszcz, czekoladę, itp., oraz 2 tysiące zł. gotówką.
Jeśli idzie o opiekę lekarską — nie jest ona nadzwyczajna; zresztą lepszej w warunkach prowincjonalnych być nie może. Dr Badowski wizytuje maleństwa 3 razy w tygodniu.
Powiatowy Komitet Opieki Społecznej w Łasku z inicjatywy ob. Haberowej wyraził gotowość dalszej opieki tak ze strony materialnej, jak i ze strony lekarskiej nad trojaczkami i matką.
Maleństwa i matka czują się obecnie dobrze, tak że miejmy nadzieję, trojaczki wychowają się zdrowo. Niemniej jednak tą drogą zwracamy się do naszych Czytelników o żywsze zainteresowanie się losem trojaczków. Ofiary na pomoc dla trojaczków i matki prosimy składać w Administracji „Dziennika Łódzkiego" z zaznaczeniem: „Pomoc dla trojaczków w Grabowej". G.

Dziennik Łódzki 1951 nr 224 

"Plon niesiemy plon
w nasz ludowy dom."
Dożynki w gminie Chociw
Zielona polana lasku widawskiego dawno już nie gościła tak wielu osób. Przybywali pieszo, wozami, starsi i dzieci. Cała prawie gmina Chociw. Po okresie wytężonej pracy żniwnej nadeszło ich święto — dożynki.
Jest godzina 4-ta. Słońce chyli się powoli ku zachodowi. Po upalnym dniu zrobiło się nieco chłodniej. W szmer głosów skupionych na polanie ludzi wdzierają się nagle dźwięki muzyki. Idzie pochód.
Na polanę wkracza orkiestra a za nią grupa dziewcząt z gromady Zawada. Pierwsza z nich niesie olbrzymi wieniec pięknie przybrany wstęgami. Złocą się duże kłosy żyta i gęste kiście prosa. Za tą grupą idzie następna, dziewcząt z koła ZMP gromady Rogoźno. Dalej nadchodzą dziewczęta z gromad Restarzew i Grabówia. Wszystkie niosą duże, barwne wieńce.
Za stołem na środku polany zasiądą za chwilę „ojcowie". Im to młodzież będzie niebawem składać wieńce. Prezes Gminnej Spółdzielni Samopomocy Chłopskiej zaprasza do stołu przodowników wiejskich — Józefa Kowalczyka — sołtysa gromady Grabówia, Janinę Cichocką, Antoniego Chojnackiego i jeszcze kilku innych. Przemawia przewodniczący GRN w Chociwiu Irzykowski. Mówi o olbrzymich przemianach wsi polskiej, o wzroście dobrobytu pracującego chłopstwa, o oświacie i zlikwidowaniu analfabetyzmu.
— Nigdy jeszcze w historii Polski — mówi — żaden rząd nie troszczył się o poprawę bytu chłopstwa tak jak to czyni nasz rząd ludowy. Wielu synów chłopskich pełni dziś odpowiedzialne funkcje w aparacie państwowym. Wielu z nich jest już oficerami odrodzonego Wojska Polskiego.

Wzniesione na zakończenie przemówienia okrzyki na cześć Józefa Stalina i Prezydenta RP Bolesława Bieruta zostają entuzjastycznie podchwycone przez zebranych. Po przemówieniu powitalnym przedstawiciela ekipy łączności miasta ze wsią z ZPB im. Szymańskiego w Łodzi następuje złożenie wieńców.
Z barwnej grupy dziewcząt z różnych gromad wysuwa się zespół z gromady Zawada. Idą wolno, krok za krokiem, śpiewając pieśni dożynkowe. „Ojcami" którzy mają otrzymać od nich wieńce są Antoni Kowalski i B. Kaczmarkowa, aktywiści wiejscy z Zawady. Prawdziwe wzruszenie maluje się na ich twarzach. Dziewczęta zbliżając się do stołu śpiewają:
Prowadzimy plon z pola w ojców dom. Kochani ojcowie miejcie o to troski
by głodu nie znały ni miasta ni wioski."
Podczas gdy jedna z dziewcząt przekazuje wzruszonym „ojcom" pięknie uwity wieniec reszta śpiewa dalej: „Plon niesiemy plon w nasz ludowy dom. Aby dobrze plonowało po sto korcy z morgi dało ojcu naszemu". Śpiewając odchodzą żegnane rzęsistymi oklaskami. Teraz ukazują się z kolei dziewczęta z Grabówia. Od nich otrzymują wieniec Józef Kowalczyk, sołtys gromady i Janina Cichocka, oboje przodownicy wiejscy.
Długo trwa uroczystość. Śpiew przeplatają deklamacje. Z każdego słowa bije radość z udanych plonów i pewność, że następne dożynki będą jeszcze weselsze, w coraz bardziej wzrastającym dobrobycie polskiej wsi. NACZELNYMI PRZECIEŻ HASŁAMI TEGOROCZNYCH DOŻYNEK SĄ: DALSZE ZWIĘKSZENIE PRODUKCJI ROLNEJ, ZACIEŚNIENIE SOJUSZU ROBOTNICZO-CHŁOPSKIEGO I WALKA O TRWAŁY, NIENARUSZALNY POKÓJ.
Na zakończenie uroczystości odbywa się zabawa. Tańczą wszyscy. Robotnicy ZPB im. Szymańskiego i WSM z Łodzi zmieszani z ludnością wiejską, dzielą ich radość z dobrze spełnionej pracy.
Podczas gdy tu trwa zabawa w sąsiedniej gminie Szczerców dobiega końca podobna uroczystość. Tam róymież mło dzież wręczyła wieńce czołowym aktywistom wiejskim — Feliksowi Bogusławskiemu z Bednarza, Leonowi Koserowi z Broszencina i innym. Dziesięć bogato ustrojonych wieńców zdobiło pokryty czerwonym suknem stół.
Do późnego wieczora w gminach Widawa, Wigiełzów, Zapolice i wielu innych rozbrzmiewały dźwięki muzyki. Podobne uroczystości odbyły się w niedzielę oprócz pow. łaskiego m. in. w powiatach sieradzkim, brzezińskim i łęczyckim.
PIĘKNEJ, STAROPOLSKIEJ TRADYCJI STAŁO SIĘ ZADOŚĆ. JEDEN TYLKO ZASADNICZY SZCZEGÓŁ ROŻNI JĄ OD DAWNYCH OBCHODÓW.
WIEŃCE DOŻYNKOWE OTRZYMUJE TERAZ NIE DZIEDZIC NA WŁÓKACH, ALE NAJLEPSI Z CHŁOPÓW.
ONI ZBIERALI I IM SIĘ NALEŻY PODZIĘKOWANIE.

Z. J. Koz.




1 komentarz:

  1. Informacje przesłane przez Pana Roberta Kosteckiego:
    - Grabowie było sprzedane przez Wężyków Karśnickim w 1808 roku, a w 1817 roku właścicielem był Maciej Niweński [?].

    Źródło: Informacja uzyskana od p. Jakuba Jurka [jurassus@gmail.com], członka Redakcji "Na sieradzkich szlakach".

    - W latach 1829 - 1834 posesorem we wsi Grabowie był Antoni Napoleon Kostecki (*ok.1807 Kalisz - zm. 1876 Warszawa), syn Józefa i Antoniny z Jarochowskich.

    Źródła:
    AP Łódź, USC parafii rzymskokatolickiej w Widawie, księga chrztów, akt nr 133/1830
    http://metryki.genealodzy.pl/metryka.php?ar=3&zs=1715d&sy=1830&kt=1&plik=130-133.jpg#zoom=1&x=2392&y=190
    AP w Poznaniu, USC Chlewo [k/Błaszek, pow. turecki], księga ślubów (Wojcinek) akt nr 1/1834.

    OdpowiedzUsuń