-->

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Skrzynno

Rosin:
SKRZYNNO-pierwotnie także Skrzyn (1380 Sczrin, 1413 Scrzinno) 12 km na N od Wielunia. 1380-1414 her. Niemierza (H 9, 15; K 7, 114); 1414-18 jego br. Świętopełk z Ziemięcina pisał się także ze S. (K 7, 114); 1419 granica między Masłowicami i Starzenicami zaczynała się od ściany skrzyńskiej (Wp 309); 1459 Marcisz z S., sędzia wiel. (BJ 5012, 551); 1462 Jarosław, pstoli poznański i star. odolanowski, miał S. i Niemierzyn (K 7, 114); 1465 Katarzyna wd. po wsp. Marciszu z S., zapisała c. Annie 2 ł. w Niemierzynie (GW 1, 135); 1511 pow. wiel., 4 1/2 ł.; 1518 – 5 ł. (ŹD 212); 1520 par. Rudlice, tut. pleban brał dzies. snop. z folwarku i od 2 młynarzy, a pleban w Wydrzynie dzies. snop. z ról kmiec. i opust. (Ł 2, 134, 137); 1525 br. Maciej i Urban her. (AC 3, 834); 1552 cz. U. Skrzyńskiego – 9 kmieci z 1 karcz, na roli, 2 mł., części innych Skrzyńkich – 5 kmieci, młyn; 1553 cz. U. Skrzyńskiego 5 ł. (ŹD 294-295).

Taryfa Podymnego 1775 r.
Skrzynno, wieś, woj. sieradzkie, ziemia wieluńska, własność szlachecka, 30 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Skrzynno, parafia rudlice, dekanat rudzki, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, ziemia wieluńska, własność: Brzostowski, eks kas. pł.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Skrzynno, województwo Kaliskie, obwód Wieluński, powiat Wieluński, parafia Rudlice, własność prywatna. Ilość domów 48, ludność 425, odległość od miasta obwodowego 1 1/2.

Słownik Geograficzny:  
Skrzynno,  wś i fol. nad rzką Ochlą, pow. wieluński, gm. Skrzynno, par. Rudlice, odl. od Wielunia 10 w.; wś ma 69 dm., 491 mk.; fol. 9 dm., 162 mk. W 1827 r. 48 dm., 425 mk. Dobra S. składały się w 1883 r. z fol. S., Dębiec i Młynek, rozl. mr. 2868: fol. S. gr. or. i ogr. mr. 475, łąk mr. 207, past. mr. 45, lasu mr. 1623, nieuż. mr. 75; bud. mur. 13, drewn. 18; płodozm. 6, 9 i 12 pol., las urządzony; fol. Młynek gr. or. i ogr. mr. 75, łąk mr. 107, lasu mr. 23, nieuż. mr. 12; bud. mur. 1, drewn. 2; fol. Dębiec gr. or. i ogr. mr. 202, past. mr. 1, lasu mr. 17, nieuż. mr. 6; bud. mur. 2, drewn. 2. W skład dóbr poprzednio wchodziły: wś S. os. 103, mr. 623; wś Piskornik os. 12, mr. 260; wś Koniec os. 9, mr. 25; wś Dębiec os. 8, mr. 49. Na początku XVI w. siedziała tu częściowa szlachta. Pleban w Rudlicach pobierał z ich części od karczmy i 2 młynarzy dziesięc. i prócz tego po ćwierci żyta z łanu a od młynarzy po groszu za meszne. Od łanów pustych, przez kmieci uprawianych, brał też jednę ćwierć (wyertel) żyta. Dziesięcinę z łanów kmiecych i pustek brał pleban w Wydrzynie (Łaski, L. B., 134, 137). Według reg. pobor. pow. wieluńskiego z r. 1552 część Urbana Skrzyńskiego wraz z rolą karczm. miała 9 osad., 5 łan., młyn dziedziczny; w reszcie posiadłości Skrzyńskich było 5 osad. i młyn (Pawiński, Wielkp., II, 294). S. gm., należy do sądu gm. okr. III w Ossyjakowie, st. poczt. w Wieluniu. Ma 15,766 mr. obszaru i 3776 mk. (1867 r.). Br. Ch. Spis

1925:
Skrzynno, wś, tart., os.mł., folw., pow. wieluń, gm. Skrzynno. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 153,tart. 3, os.mł. 2, folw. 5. Ludność ogółem: wś 1039,tart. 28, os.mł. 14, folw. 77. Mężczyzn wś 511, tart. 14, os.mł. 5, folw. 34, kobiet wś 528,tart. 14, os.mł. 9, folw. 43. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 1010, tart. 23, os.mł. 14, folw. 71, ewangelickiego wś 11, folw. 6, mojżeszowego wś 18, tart. 5. Podało narodowość: polską wś 1039, tart. 23, os.mł. 14, folw. 77, żydowską tart. 5.

Wikipedia:
Skrzynno-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie wieluńskim, w gminie Ostrówek. Przez wieś płynie rzeka Pyszna. Wieś na charakter głównie rolniczy. Do 1953 roku istniała gmina Skrzynno. W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie sieradzkim. Nazwa pochodzi od nazwiska dawnego posiadacza tej wsi. Po zabytkowym młynie i wiatraku nic nie pozostało. W dawnym dworku obecnie znajduje się DPS. We wsi działa Szkoła Podstawowa im. Tadeusza Kościuszki.

1992 r.

Akta metrykalne (Parafia Małyń) 1747

Łobudzice
Dnia 24 marca

Ten sam, jak wyżej, ochrzciłem imieniem Katarzyna z Vadstena, córkę Urodzonych Franciszka Hodakowskiego i Wiktorii ze Starodworskich, prawowitych małżonków. Rodzicami chrzestnymi byli Wiemożny Ignacy ze Skrzynna Skrzyński kasztelan łęczycki i Wielmożna Kunegunda z Garczyńskich Walewska kasztelanowa spicymirska.

Dziennik Powszechny 1834 nr 93

Komornik Trybunału Cywilnego Woiewództwa Kaliskiego. Dobra ziemskie Skrzynna, złożone z folwarku i wsi zarobney Skrzynna, z folwarku Kopiec, młyna spustoszałego Kidula zwanego, i Pustkowia, Piskornik, w Powiecie i Obwodzie Wieluńskim położone, których intrata wypośrodkowaną być niemogła, w trzech-letnią dzierzawę, poczynaiąc z dniem S. Jana Chrzciciela r. b. w terminie licytacyi dnia 7 Maia r. b. przed Reientem Powiatu Wieluńskiego. W. Antonim Kowalskim, lub iego legalnym zastępcą, w mieście Wieluniu, w Kancellaryi tegoż o godzinie 10 z rana odbyć się maiącą, wypuszczone będą, a to podług warunków iakie każdy z interessentów u tegoż Reienta odczytać może. Kalisz dnia 22 Marca 1834 Józef Narczyński.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1842 nr 24

(N. D. 136) Pisarz Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Kaliskiej.
Po śmierci:  
3. Ignacego Wolskiego wierzyciela kapitału 90,000 złp. na dobrach Skrzynno w Powiecie Wieluńskim położonych, w dziale IV pod Nr. 2 lokowanego, ogłasza się wiadomość otwarcia spadków z wyznaczeniem terminu do regulacyi takowych spadków na dzień 27 Kwietnia (9 Maja) r. 1842, i z wezwaniem na tenże termin interesentów pod prekluzyą.
w Kaliszu dnia 16 (28) Października 1842 r.
Antoni Korzeniowski.

Gazeta Codzienna 1847 nr 312

W dniu 16 z. m. w gminie Skrzynno, pow. Wieluńskim, żona szewca powiła nie żywe dziecię płci męzkiej potwornej budowy, głowa jego bardzo mała, pokrytą była gatunkiem wątroby, szyi nie miał prawie żadnej, uszy zaś znajdowały się w tyle głowy.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1854 nr 38

(Ν. D. 800) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Po śmierci wierzycielek:  
3. Roberta Petrykowskiego wierzyciela rs. 378 na dobrach Skrzynno z Ogu Wieluńskiego w dz. IV. ad 2 ad b.ad cc.
Otworzyły się spadki do uregulowania których wyznaczony jest termin w Kancellaryi Ziemiańskiej Gub. Warszawskiej w Kaliszu przed podpisanym Rejentem na d. 1 (13) Czerwca 1854 r.
Kalisz d. 31 Paźdz. (12 Listop:) 1853 r.
J Białobrzeski.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1860 nr 150

(N. D. 1788) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Po śmierci:
1. Emilii Skulskiej co do kapitału rb. 3,000 z procentem na dobrach Skrzynno z Ogu Wieluńskiego, w dziale 4 pod N. 14 wykazu zahypotekowanego.
(...) otworzyły się spadki do uregulowaniu których termin na dzień 8 (20) Października 1860 r. przed podpisanym Rejentem w kancellaryi ziemiańskiej w Kaliszu wyznaczony został.
Kalisz dnia 22 Marca (3 Kwietnia) 1860 r.
Józef Białobrzeski.

Dziennik Warszawski 1865 nr 207

Korespondencje Dziennika Warszawskiego.
Wieluń. (…) Dnia 26 sierpnia (7 września), na folwarku Skrzynno, przy reperacji zabudowań dworskich, niespodzianie zapadł się dach i zabił na miejscu mularza Zajączkowskiego, włościanina Jachimka, niewiadomego z nazwiska cieślę, oraz ranił lekko dwóch ludzi.

Dziennik Warszawski 1868 nr 93

N. D. 2704. Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Z powodu nastąpionej śmierci:
1. Marjanny Mączyńskiej, właścicielki sum: a. rsr. 4,500 na dobrach Ostrów z Okręgu Sieradzkiego pod Nr. 37 działu IV; c. rsr. 12,255 kop. 32 listami likwidacyjnemi na spłatę sumy rsr. 7,500 z dóbr Skrzynno w Banku Polskim deponowanych.
(...) ogłasza się postępowanie spadkowe, którego termin prekluzyjny na dzień 12 (24) Listopada 1868 r. w Kancelarji podpisanego Rejenta w Kaliszu został wyznaczony.
Kalisz d. 19 Kwietnia (1 Maja) 1868 r.
A. Paszkowski.

Kurjer Warszawski 1868 nr 225

Z Wieluńskiego— W okolicach tutejszych, a mianowicie we wsi Skrzynnie, własnością p. Białeckiego będącej, przed kilkunastu dniami wylęgły się wilki w znacznej liczbie w poblizkim lesie i niepokojąc okolice, stare porywają z łąk źrebaki, owce, gęsi, i t. d, w nocy wyciem swojem przerażają mieszkańców. Jeden został w tych dniach zabity. W tejże samej wsi chowa się dwoje cieląt (bliźniaków), które tak są do siebie podobne z maści, łatek i wielkości, że do nader rzadkich okazów zaliczyć je można. O ile mi wiadomo, właściciel onych zamyśla posłać je na wystawę. — Siewy u nas już się kończą, piękna pogoda sprzyja robotom w polu i kopaniu kartofli. Owoce prawie wszędzie nader obficie się zrodziły, i są bardzo smaczne i tanie. Kwarta np. śliwek węgierek kosztuje 2 kopiejki. J. Ł.

Kurjer Warszawski 1871 nr 180

Dnia 25 czerwca r. b. we wsi Skrzynno w powiecie Wieluńskim, pożar zniszczył dom z szopą, włościański. Szkody wynoszą około 500 rubli.

Kaliszanin 1874 nr 24

Z rozporządzenia naczelnika kaliskiej dyrekcji naukowej, mianowani: (...) po ukończeniu kursu nauk w częstochowskiem męzkiem progimnazjum Juljan Zalewski; nauczycielem katolickiej początkowej szkoły w Skrzynnie, w powiecie wieluńskim;(...).

Kaliszanin 1875 nr 18

W d. 21 b. r., we wsi Skrzynno, w po­wiecie wieluńskim spaliła się gorzelnia.


Kaliszanin 1875 nr 28

Wypadki w Gubernji Kaliskiej.
Pożary. — D. 9 (21) lutego we wsi i gminie Skrzynno, pow. wieluńskiego, od pieca w gorzelni, na którym suszył się słód, wybuchnął pożar, w skutek którego spłonęła taż gorzelnia, należą­ca do obywatelu Białeckiego i ubezpieczona na rs. 2,450.

Dziennik Warszawski 1875 nr 66

Dnia 9 (21) lutego, we wsi i gminie Skrzynno, w powiecie wieluńskim, gubernji kaliskiej, w suszarni słodu w gorzelni wybuchł pożar, od którego spaliła się taż gorzelnia, należąca do właściciela dóbr Białeckiego i ubezpieczona w sumie 2,450 rs.

Kaliszanin 1887 nr. 101

= Wypadki. We wsi Skrzynno, pow. wieluńskim, włościańska dziewczynka Jadwiga Bąk, przewróciła na siebie zapaloną lampkę naftową i w skutek silnych poparzeń zmarła.

Gazeta Kaliska 1894 nr. 80

Dnia 22 września r. b. o godz. 3 rano powstał pożar we wsi Skrzynno, powiatu wieluńskiego i zniszczył budynki pod Nr. 5 i 6 ubezpieczone na 450 rs. Nieubezpieczone ruchomości spaliły się na summę 1,100 rs.

Kurjer Warszawski (dodatek poranny) 1898 nr 250

Ochrona lasów.
Jak już donosiliśmy, w d. 5-ym b. m., w Kaliszu odbyło się pierwsze posiedzenie organizacyjne komitetu gubernjalnego ochrony leśnej. Przewodniczył gubernator, r. t. Daragan, obecni byli pp.: wiceprezes sądu okręgowego, rz. r. st. N. Naumow, wicegubernator Stremouchow, prezes komisji włościańskiej, rz. r. st. Bazia, starszy rewizor leśny Antonikowski i obywatel ziemski, Emil Repphan.
Po odczytaniu okólnika J. E. Głównego Naczelnika kraju, p. gubernator zawiadomił, że na stałych członków komitetu ze strony właścicieli lasów przedstawił pp. Romockiego i Repphana.
Komitet zatwierdził podział gmin pomiędzy naczelników straży ziemskiej, zaś starszy rewizor leśny przedstawił spis lasów, w których w gub. kaliskiej prowadzony jest wyrąb pustoszący. Komitet postanowił przedsięwziąć kroki, celem wstrzymania wyrębu w tych lasach.
Komitet rozesłał do właścicieli lasów okólnik, w którym zawiadamia, że na zasadzie nowego prawa zabrania się: 1) prowadzenia pustoszących cięć lasu, niezgodnych z planem gospodarstwa leśnego;
2) karczowania samowolnego gruntów podleśnych i zmiany ich przeznaczenia; 3) pasania bydła w porębach i zagajnikach, nieistniejących lat co najmniej piętnaście.
Nadzór nad lasami, nieobciążonemi serwitutami leśnemi, ustanowiono, jak następuje:
W pow. wieluńskim lasy w gminach: Wydrzyn, Dzietrzkowice, Działoszyn, Konopnica, Naramice, Radoszewice, Rudniki i Skrzynno leśniczego wieluńskiego; Galewice, Skrzynki, Sokolniki, Czastary, Skomlin i Lututów—pomocnika leśniczego wieluńskiego; Bolesławiec, Kiełczygłów, Mokrsko, Praszka, Siemkowice, Starzenice i lasy m. Wielunia — naczelnika straży ziemskiej. 

Gazeta Świąteczna 1898 nr. 900

Nocą na 3-ci marca w powiecie wieluńskim, guberńji kaliskiéj, spaliły się na folwarkach Skrzynnie i Sokolnikach trzy wielkie sterty zboża. W Skrzynnie było w jednéj stercie 500 korcy owsa.

 Wiadomości Numizmatyczno-Archeologiczne. 1905, nr 4

IV.
U p. Białeckiego właściciela majątku Skrzynno pow. Wieluński, widziałem następujące w tej miejscowości znalezione monety.
Faustyny, żony Antonina z r. 141—161.
Av. Popiersie kobiece, w ot. nap. Diva Faustina.
Rv. Figura żeńska stojąca, w ot nap. Augusta.
Sztuk 2.

Gazeta Kaliska 1905 nr 39

Sprawa gminy Skrzynno. Ciekawą pod względem prawnym i zasadniczo ważną dla samorządu gminnego sprawę, rozstrzygnął w dniu 20 stycznia r. b. kaliski sąd okręgowy w wydziale cywilnym. Oto jej treść: W roku 1899 Marjanna Ośmielakowa wniosła do skrzyńsko-konopnickiej (pow. wieluński) kasy gminnej pożyczkowo-oszczędnościowej 1500 rubli. Wkrótce potem wykryte zostały nadużycia w kasie i brak 8,487 rubli, w tej cyfrze mieściły się i 1500 rubli Ośmielakowej. Główny winowajca nadużycia, wójt gminy Kanclerski zakończył życie samobójstwem, kasjer zaś, Błażej Janik, oddany został pod sąd kryminalny, który wyrokiem z d. 29 maja 1901 roku konstatując dokonanie roztrwonienia przez wójta, uznał. Janika winnym jedynie niedbalstwa i skazał go oprócz kary na zapłacenie kasie gminnej 3,487 rb. Janik jednak, jak się okazało następnie, żadnego majątku nie posiadał i wyegzekwowanie od niego powyższej sumy stało się niemożliwem. Wtedy Ośmielakowa, opierając się na tem, że zarząd kasy był wybrany przez gromadę gminną i że wskutek tego ta ostatnia jest odpowiedzialną materjalnie za jego czyny, wystąpiła z akcją przeciwko gromadzie gminy Skrzynno, domagając się zasądzeniu jej 1500 rubli z procentami i kosztami. Pozwana gmina broniła się w pierwszej linji (inne punkty, nie mające zasadniczego znaczenia, pomijamy tu) tem, że nie ona, ale skarb państwa jest odpowiedzialnym za nadużycia w kasach gminnych pożyczkowo-oszczędnościowych, a to z tego powodu, że przewodniczący w zarządzie kasy wójt gminy jest zatwierdzany przez urząd, a nadto dozór nad kasą i kontrola jej czynności powierzoną jest właściwemu komisarzowi do spraw włościańskich, t. j. urzędnikowi państwowemu. Sąd, rozpatrzywszy sprawę, rozstrzygnął takową na korzyść Ośmielakowej, zasądzając jej od gromady gminy Skrzynno całą poszukiwaną sumę z procentami i kosztami. W motywach wyroku sąd wyszedł z tego założenia, że na zasadzie ustawy kas pożyczkowo-oszczędnościowych z r. 1884, prowadzenie kasy spoczywa w rękach zarządu wybranego przez gromadę gminną, że aczkolwiek wójt jest z urzędu przewodniczącym w zarządzie, jednakże i on wybieranym jest przez gminę; rząd nie mianuje wójta tylko zatwierdza kandydata wybranego, nie może więc odpowiadać za jego czyny w dziedzinie samorządu gminnego; gromady gminne przy wyborach powinny powodować się i moralną i materjalną odpowiedzialnością wybieranych kandydatów, tymczasem gromada gminy Skrzynno nie liczyła się z tem i powołała ludzi nieodpowiednich, a na stanowisku kasjera utrzymywała przez lat 7 Janika, który nawet był niepiśmienny. Z tych więc powodów i na zasadzie art. 1383 i 1384 kod. cyw., gromada gminna powinna być zobowiązaną do wynagrodzenia szkody, przyczynionej przez wybrany przez nią zarząd kasy. Ze względu na przytrafiające się w kasach gminnych pożyczkowo-oszczędnościowych nadużycia, wyrok ten może mieć doniosłe znaczenie dla naszego samorządu gminnego, a w każdym razie powinien stać się przestrogą dla wszystkich zgromadzeń gminnych, aby przy wyborach kandydatów czy to na członków zarządu kasy, czy na inne stanowiska w gminie, liczyły się, mówiąc słowami cytowanego wyroku, „z moralną i materjalną odpowiedzialnością" kandydatów.


Gazeta Kaliska 1905 nr 165

Głosy. Szanowny Panie Redaktorze! Okólnik Ministra spraw wewnętrznych z d. 23 lutego 1905 r.; wydrukowany w nr 155 „Gazety Kaliskiej“ zainteresował mnie bardzo ze względu na powierzoną mi w tejże gminie opiekę nad pozostałemi żonami i dziećmi po wziętych na daleki wschód zapasowych żołnierzach. Na sesji u Naczelnika pow. wieluńskiego do każdej gminy był wyznaczony oddzielny opiekun, mnie się dostała gm. Skrzynno. Wójt gminy naznaczył zebranie gminne, na które przyjechał również komisarz włościański. Pan Komisarz objaśnił włościan z całą dokładnością o celu zebrania gminnego, oświadczył że z mocy Najwyższego Ukazu gmina obowiązana jest utrzymywać rodziny zapasowych żołnierzy, w zamian za to do gminy należy zbadanie istotnej potrzeby, i pozostawiona decyzja co do wysokości i jakości wsparcia na każdą rodzinę, i w końcu pan komisarz oświadczył włościanom że ja jestem naznaczony do tej gminy opiekunem, dla dopilnowania i kontroli, ażeby wyznaczone wsparcie doszło swojego przeznaczenia. Dla zbadania więc istotnej potrzeby, z listy uformowanej przez Urząd gminny, w której szczegółowo były zebrane wszystkie wiadomości o pozostałych żonach mianowicie: ile która ma dzieci, czy posiada grunt, i t.d. Przeszedłem kolejno wszystkie wsie, pytając się sołtysa i gospodarzy o rzeczywistem położeniu każdej kobiety z osobna i jednocześnie wyznaczaliśmy jej wsparcie. Jednogłośnie wszyscy włościanie zdecydowali, że pozostałe kobiety na gruncie, potrzebują pomocy w naturze, t. j. pociągowego inwentarza, lub robotnika dla dopełnienia zasiewów wiosennych. Druga kategorja kobiet była tych, które mają mieszkanie u rodziców lub krewnych, te dostały wsparcie mniejsze, a trzecia kategorja były takie, które nie mają ani mieszkania ani utrzymania i te dostały wsparcie największe. Nasz włościanin najdrażliwszy jest na wydatki pieniężne, dlatego wsparcie pieniężne istotnie wyznaczyli minimalne, bo od 1 do 2 i pół rubli miesięcznie. Na zwróconą im uwagę, że za małe wyznaczają zapomogi, odpowiedzieli mi, że wiele z tych kobiet zostawiają dzieci u krewnych, a same idą do Prus na zarobek, że każda jest młoda, to może też zarobić, że gdyby jej mąż umarł, to bez wsparcia musiała by sobie dać radę. Mają oni po części rację i logicznie mi odpowiedzieli, ale wróćmy do rzeczy; w gminie oddanej pod moję opiekę pozostałych żon jest 68, z tych 18 ma przyznane wsparcie w sumie 28 rb. 60 kop. miesięcznie. Na pokrycie tego wydatku włościanie przeznaczyli uchwałą gminną część czystego dochodu z kasy pożyczkowo-oszczędnościowej gminnej. Kasa ta posiada przeszło 12000 rb. i pobiera od pożyczek 8 proc., ma więc czystego dochodu blizko 1000 rb., a że rocznie potrzeba dla żon i dzieci po żołnierzach na wsparcie 842 rb. przeto na ten cel, nie była by użyta nawet połowa czystego dochodu. Z tej uchwały gminnej obydwie strony były zadowolnione: kobiety że wsparcie dostaną, a gmina — że uchwaliła fundusz nie narażając swojej morgi na nowy podatek. Uchwała ta poszła do zatwierdzenia władzy wyższej gdzie jednak leży od 6-mcy bez zatwierdzenia jej. Biedne kobiety, potrzebujące koniecznej pomocy, wyczekują, a z głodu urągają i złorzeczą. Co prawda przyszły do gminy dwa razy po 55 rb. zapomogi od Rządu, w formie pożyczki, czem jednak gmina ma spłacić tę pożyczkę? zresztą udzielone 110 Rs. przez władzę na 6 misięcy nie wystarcza, bo im stosownie do gminnego postanowienia należy się za 6 mcy 171 Rs., brakuje więc 60 R s., a ja k wyżej powiedziano gmina wyznaczyła wsparcie minimalne. Za co ten lud nasz biedny, cieszący się zawsze poparciem rządu, cierpi, dlaczego uchwała gminna dokonana wobec P ana Komisarza, do którego nasz lud ma zaufanie, nie wchodzi w wykonanie? Czy więc gmina nie legalnie uchwaliła wsparcie ? Ta kwestja mojem zdaniem powinna być wyjaśniona, jest to bowiem kwestja niecierpiąca zwłoki. Kilka względów powodowało mnie; że tę ważną kwestję poruszyłem, najpierw przeczytawszy okólnik Pana Ministra spraw wewnętrznych zastosowałem go do wyżej wymienionej okoliczności, powtóre będąc naznaczonym opiekunem pozostałych żon i dzieci, uważałem za stosowne stanąć w obronie pokrzywdzonych. Zechciej więc Szanowny Panie Redaktorze poruszyć te spawę w piśmie pańskiem, i dać nam łaskawą i kategoryczną odpowiedź. Sługa A. Kokczyński.


Gazeta Kaliska 1907 nr 5

Nagłe zgony. Zmarli nagle:Edward Cerba, lat 20; we wsi Skrzynno, w pow. wieluńskim, włościanin Karol Witowski, lat 62.


Gazeta Świąteczna 1909 nr 1486

Pasionka w nocy i sklepiki. Z gminy Skrzynna w powiecie wieluńskim, guberńji kaliskiej, piszą do nas: Gospodarze w Skrzynnie zrobili pomiędzy sobą dwie następujące uchwały: jedną, — żeby nie paść koni w nocy, a drugą, — żeby kupować tylko w sklepach chrześejańskich. Piękne to i chwalebne! Bo ileż to naprzykład z pasienia po nocach bywa obrazy Boskiej, ileż to szkody robili jedni drugim po polach i łąkach! A i druga uchwała bardzo dobra, bośmy przedewszystkiem powinni chrześcjan wspomagać. W uchwale powiedziano, że kto pójdzie do innego sklepu, zapłaci 5 rubli kary. Ale niech też sklepikarze nasi nie ciągną nad wartość towaru i postępują z kupującymi sprawiedliwie. Jakiś warchoł plótł i straszył, że za tę uchwałę gospodarze zapłacą po 10 rubli kary i pójdą do kozy. Rozumie się, że jest to kłamstwo. Żeby tylko skrzyniacy wytrwali w dobrych zamiarach! I żeby tak jeszcze zrobili uchwałę, aby grunta zcalić i skasować karczmy u siebie! Czytelnik.

Zaranie 1910 nr 20

Burze i pioruny. W drugie święto Zielonych Świątek przeszła burza z piorunami, o godzinie 3-ej po południu. Piorun uderzył w dom Stanisława Stępnia w Skrzynnie (pow. wieluński) spaliły się całe zabudowania gospodarcze, również spaliły się zabudowania Piotra Panka. Straty przeszło na 1,500 rb., do tego nie były asekurowane. Jak to źle, że u nas lud nie ubezpiecza swej chudoby. W. Koźmiński.

Zorza 1914 nr 21

Listy czytelników.
Z Ostrówka pod Złoczewem.
Wieś Ostrówek składa się z 30 domów. Mamy kościołek modrzewiowy, postawiony w 1807 roku przez Jana Nepomucena Nałęcz-Rychłowskiego, ówczesnego hetmana wojsk polskich ziemi Wieluńskiej. Ludności w parafii jest 5367, ale praca społeczna dopiero zaczyna się rozwijać. Kółko rolnicze, istniejące już od 1907 roku, słabo się rozwija, tak jak i w innych okolicach ziemi Wieluńskiej, a to z winy samych członków, a także po części z winy zarządu, ale zawsze coś robi. Pośredniczy w sprowadzaniu nawozów sztucznych, narzędzi rolniczych i t. p. Członkowie mają już 3 siewniki „Superior” i „Wichterle”, parę bron sprężynowych, kilkanaście młocarń i inne. Drugą instytucyą jest kasa pożyczkowo-oszczędnościowa, założona w zeszłym roku we wrześniu i doskonale się rozwijająca. Ma już przeszło 95,000 rubli obrotu a ludzie tutejsi są najwięcej zadowoleni z tego, bo może każdy gospodarz, a nawet i robotnik za poręczeniem pożyczyć na polepszenia swego gospodarstwa.
O mleczarni spółkowej też już niektórzy myślą i mamy nadzieję, że w niedługim czasie powstanie.
Orkiestra też się podoba gospodarzom, bo we wsi Woli sami sobie pokupowali instrumenta muzyczne za rb. 200 i uczą się grać pod kierunkiem jednego gospodarza, który był w wojsku w orkiestrze.
  

Mamy tu 2 Sokołowiaków, 1 Pszczeliniaka, 2 Kruszynianki i 1 Mirosławiankę a jest nadzieja że, więcej wyruszy do szkół, gdy poznają korzyść z nauki, jaka gospodarzowi i gospodyni jest potrzebna.
Czytelnictwo się także potrochu rozwija, dawniej było zaledwie 1 gazeta a dziś do parafii przychodzi kilkadziesiąt egzemplarzy. Jest nadzieja, że z czasem się zwiększy ilość czytających a wtedy i praca społeczna pójdzie lepiej.
Wiemy, że wielką przeszkodą w rozwoju gospodarstwa naszego jest serwitut i szachownica. To też gospodarze wsi Rudlic, zachęceni przez ks. W. Chrzanowskiego i ludzi lepiej myślących, swoje grunta scalili, w tym roku już przejdą na kolonie i każdy będzie na swojem.
Dużą pomocą dla ludzi jest poczta, to też zarząd kasy pożyczkowo-oszczędnościowej stara się, aby powstała i już posłano prośbę o zatwierdzenie. Zarząd kasy stanowią: prezes-gospodarz Fr. Sibera, wicepres — ks. Grzywak, kasyer — A. Koźmiński, sekretarz — Fr. Baumajster, organista. Kasa mieści się w wynajętym domu, gdzie się także odbywają posiedzenia. Domu ludowego jeszcze niema, ale ma być budowany. Szkół w parafii jest 3: w Ostrówku, Woli* i Skrzycznie, a mają być jeszcze pobudowane 2. Urząd gminny jest w Ostrówku. Jest także parę sklepów chrześcijańskich, jedno tylko zło, że w niektórych miejscach są potajemne karczmy i karczma w Dobroszynach. Wychodźtwo do Prus jest bardzo liczne. Smutne to, że inteligencya wiejska przeważnie uchyla się od pracy społecznej i żadnego większego gospodarza nie widać na zebraniu kółka i kasy, a to źle, bo powinniśmy jedni drugich pouczać.
Tak, kochani bracia i siostry! uczmy się, dzieci posyłajmy do szkół, zwłaszcza teraz już



jest czas zapisów do szkół gospodarczych, to też ojcze i matko, jeżeli chcesz na starość żyć spokojnie, poślij teraz zadatek do której szkoły gospodarczej i zapisz syna lub córkę na następny rok a ci, gdy powrócą, dużą będą pomocą i nie będą potrzebowali w przyszłości poniewierać się po Prusach, jak teraz. W. Koźmiński.

*Wola Rudlicka

Gazeta Świąteczna 1916 nr 1851

Ze wsi Skrzynna w parafji Rudlicach-Ostrówku pod Wieluniem, w guberńji kaliskiej, piszą do nas: W piątek 30-go czerwca 3-letnie dziecko jednego z gospodarzy tutejszych wpadło da studni i utonęło. Co prawda, dziecko było tylko pod opieką ojca, gdyż matka jest na robocie w Prusach. Jest to straszna boleść dla rodziców utracić w ten sposób dziecko, dla wszystkich zaś wogóle wypływa ztąd nauka, żeby dzieci nie pozostawiać bez opieki. Trudno to nieraz, jak w tym przypadku, dopilnować, ale można temu zaradzić, zakładając ochronki, jak to już jest po wielu wioskach. Ochronka nie kosztuje drogo, a dziecko jest tam pod dobrą opieką. W Skrzynnie jest szkoła obszerna, w której dzieci latem uczą się tylko od godziny 11 do 2-ej po południu; z wyjątkiem więc tych trzech godzin mogłaby tam być przez cały dzień ochronka; zimą zaś możnaby nająć dom i dzieci do 7 lat nie wałęsałyby się po drodze, jeno uczyłyby się pod opieką ochroniarki. Możnaby też założyć własną czytelnię wioskową ze zbiorem pożytecznych książek, jak w Woli-Janowie, gdzie młodzież ma spólnie przeszło 205 książek, a także sprowadza Gazetę Świąteczną i „Zorzę”. Bracia skrzynniacy, dziś uczyć się dużo trzeba, to nie zbraknie nigdy chleba, i nad książką zwieszać głowy, bo w niej pokarm dobry, zdrowy. W. Koźmiński.

Gazeta Świąteczna 1916 nr 1872

Wesela bez wódki. Ze wsi Skrzynna pod Złoczewem, w guberńji kaliskiej, piszą do nas: Dziwnym w dzisiejszych czasach wydaje się ten wyraz: „wesele”, kiedy smutek i żałoba cały świat zapełniają, kiedy tysiące naszych braci cierpią niedostatek i biedę, a tysiące innych w zaraniu życia giną na polach walki i jeszcze, co najokropniejsza, giną nieraz z ręki brata, bo każdy z nich znajduje się w wojsku przeciwnem; to też w ogólnej żałobie przestano zawierać związki małżeńskie i wyprawiać wesela, odkładając to do lepszych czasów po wojnie. Ale ta wielka wojna ciągnie się już trzeci rok i końca jej nie widać. A tymczasem szczerbę, którą ostatni pobór do wojska uczynił wśród naszej młodzieży, czas zapełnił. Młodzież podorastała i wszystko wróciło do dawnego, choć cięższego sposobu życia. Wiele więc rodziców musi myśleć i teraz o losie córek i synów i dopomódz im do usłania własnego gniazda, aby w niem nowe przyszłe pokolenie dla Polski wychowali. Aby nie tamować rozwoju ludności, znacznie już przez tę wielką wojnę przerzedzonej, młodzież musi zawierać małżeństwa i zakładać rodziny. Odwiecznym zwyczajem naszym było przy zawieraniu związków małżeńskich wyprawiać wesela, a zwyczaje u nas nieprędko się zmieniają, o czem świadczą przechowane do naszych czasów obrzędy pogańskie. To też, choć tak ciężkie czasy nastały, ludzie nie mogą odstąpić od tego zwyczaju, że po ślubie musi być choć jakie-takie wesele. I w naszej okolicy częściej już zdarzało się ostatniemi czasy słyszeć o weselach. I choć w mniejszej ilości, wszystko jednak, co stanowiło przyjęcie weselne, i teraz na stół występuje, oprócz jedynie gorzałki. Dlaczegóż gorzałka została zarzucona? Czy dlatego, że droga? Zdaje się, że i to trocha przeciw niej usposabia, ale więcej zapewne to, że ludzie poznali już dziś i zrozumieli, ile szkody wódka wyrządzała naszemu ogółowi. Gdy dawniej ktoś napomknął, żeby wesele wyprawić bez wódki, to wszyscy kiwali głowami i mówili: — A cóżby to było za wesele?! Jakżeby się to goście zabawili? Przecieżby to w całej okolicy powiedziano, że ten a ten to sknera, bo nie kupił wódki. — A dzisiaj już dzięki Bogu wszyscy sobie chwalą to, że wódki na weselu niema, bo i bez niej, o ile dzisiejszy smutny czas na to pozwala, zapominają chwilowo o zmartwieniach i bawią się wesoło. Starsi poufnie gawędzą przypatrując się dziarsko tańczącej młodzieży. Byłem na dwóch takich weselach; na jednem z nich była trocha wódki, a na drugiem obyło się bez niej. I na tem drugiem jeszcze grzeczniej się bawiono. Tak więc, choć tyle klęsk spada na nasz naród, to jedna przynajmniej się wyplenia, a gdy da Bóg — będziemy mieli wolną i niepodległą Ojczyznę, nowem życiem kwitnącą, to nieszczęsny ten nałóg całkiem wykorzenimy, bo to jest wróg, który także trapi nas od wieków. Na tem kończę i wzywam rodaków, żebyśmy chociaż dziś nie marnowali pieniędzy na wódkę, gdy tyle ich wymagają potrzeby narodowe. Z. Świtała.

Zorza 1917 nr 19

Z Wieluńskiego.
Szkoły po naszych wsiach i miasteczkach wyrastają jak grzyby po deszczu. Wieś Biała założyła już 6 szkół, gmina Skrzynno posiada ich już 9, kiedy przed wojną miała tylko 3. A jest nadzieja, że i inne okoliczne wioski postarają się o przybytki wiedzy dla swojej dziatwy; podatki i tak muszą płacić na szkoły, więc lepiej mieć je u siebie. Szkoła winna być w każdej wsi i gdzie tylko jest kilku gospodarzy rozumnie myślących, gdzie uczciwy pisarz gminny, gdzie proboszcz poza obowiązkami kapłańskimi pracuje również dla dobra kraju, tam i lud chętniejszy jest do oświaty, tam i szkoły powstają.
W niektórych domach w naszych okolicach zakorzeniło się karciarstwo i jak zaraza rozszerza się dokoła. Ludzie uczciwi winni tłumaczyć karciarzom niestosowność ich postępowania, a jeżeli to nie pomoże odsunąć się od nich ze wzgardą. Nie czas na karty, kiedy trzeba pracować dla kraju.
W. Koźmiński.

Zorza 1917 nr 38

Czytelnicy w gminach: Skrzynno, Wydrzyn, Złoczew i Nowa Wieś mogą prenumerować „Zorzę” u współpracownika „Zorzy” p. W. Koźmińskiego w Okalewie.



Zorza 1917 nr 45

Jak to bywało z serwitutami.
Z Gminy Skrzynno z. Wieluńskiej.
Nasza gmina jest dość szeroko rozrzucona: należy do niej 23 wsie z ośmioma tysiącami dusz ludności. Osad jest 873; obejmują one razem przeszło 7683 morgi. Gospodarstwa są przeważnie małorolne i porozrzucane w szachownicę, nawet po kilkanaście kawałków. Na obszarze gminy są trzy dwory: w Skrzynnie, Ostrówku i Wielgiem. Na lesie dworskiem ciąży serwitut, z czego wypływają częste nieporozumienia z dworem. A to wszystko wina owych rosyjskich komisarzy włościańskich. Ci komisarze zamiast dopomagać włościanom tylko jątrzyli szlachcica na chłopa, a chłopów na szlachtę — z tego to pozostała nieufność do większego obywatela. Ci komisarze bowiem postępowali w taki sposób: gdy chłop ułamał gałąź, wykopał większy pieniek, lub kiedy wpadło bydło w zagajnik, to komisarz wzywał winnych i tłomaczył im: „Widzicie, moje dzieci, tutaj was dziedzic podał do sądu, żeście mu pokradli drzewo z lasu i wypaśli zagajnik i żąda, żeby was ukarać, jak największych zbrodniarzy. Ale wiedzcie, moi gospodarze, że najjaśniejszy Pan, którego dziadek zwolnił was z tego jarzma polskiego i dał wam ziemię darmo, jest waszym ojcem — on nie zapomina o was i karę kazał wam złagodzić, a nawet niektórym zupełnie będzie kara darowana. Ja wiem, że szlachta polska was oszukuje, ale czekajcie cierpliwie, to najjaśniejszy Pan nie zapomni o swych wiernych dzieciach”. I tak dalej tłomaczył „pan” komisarz nam, włościanom, o różnych szczodrych dobrodziejstwach cara, a myśmy wierzyli, nie wiedząc o tem, że to właśnie ten car nas oszukał, bo serwituty, które nam się należą, zamiast zupełnie oddać podczas uwłaszczenia naszych ojców w 1864 roku, pozostawił na dworskiem, żebyśmy się ciągle żarli. Sprytny był moskal, bo się bał, że gdyby wieśniacy żyli w zgodzie, to jest, gdyby dwór miał swoje i chata swoje, to mogliby się zbratać a w tenczas byłoby źle moskalom. Więc tak urządził, że pastwiska i lasy zostawił przy dworze, a lichą porozrzucaną ziemię dał wieśniakom-chłopom. Przez takie rzucenie kości niezgody pomiędzy dwór a chatę, rząd ciągnął wielkie zyski, bo w sądach karał chłopów, a pan komisarz, gdy pojechał do dworu, do dziedzica, podburzał go znowu na chłopów; To zło, jakiem są serwituty, musimy jaknajprędzej naprawić. Tembardziej przyszły rząd polski powinien się koniecznie zająć uregulowaniem serwitutów i szachownicy, bo dopóki ta kość niezgody będzie, dopóty będą ciągłe spory między chłopem a dworem i dopóty nie można będzie porządnie urządzić gospodarstwa. Takie stosunki były w naszej gminie, takie i w całym kraju. Gminiak K. W.


Gazeta Świąteczna 1917 nr 1884

Listy do Gazety Świątecznej. Z parafji Ostrówka-Rudlic w stronach wieluńskich, guberńji kaliskiej. Z wielką ciekawością czytamy w Gazecie o pracy prowadzonej w całym kraju nad odrodzeniem naszego narodu. I u nas na żądanie włościan otwarto nowe szkoły we wsiach Dymku Wielgoskim i Milejowie, tak, że gmina ma już 5 szkół, ale przydałoby się ich i drugie tyle. Mamy nadzieję, że gdy ludzie zrozumieją lepiej, iż nauka dzieciom jest potrzebna, to postarają się i więcej szkół założyć. Czytelnictwo w parafji naszej zwiększa się z każdym miesiącem. Co prawda, wielu czyta głównie dla ciekawości o wojnie, ale przytem zachęca się do czytania i innych rzeczy pouczających i potrzebniejszych nam, niż wieści wojenne (choć i te są dzisiaj bardzo dla nas ważne). Tem bardziej długie wieczory, święta i dnie, w których niema pilnej pracy, powinniśmy poświęcać na czytanie książek i gazet. Co prawda, nafta jest teraz bardzo droga, ale można temu zaradzić: złożyć się w kilka osób, kupić nafty, zejść się do szkoły lub jednego domu i czytać spólnie. Taki przykład dała młodzież we wsi Wydrzynie, urządzając spólne czytania w szkole wraz z nauczycielką Marją Rutkowską. Czytają gazety i książki powieściowo-historyczne. Tam, gdzie łatwo o szczepki, można też choćby nafty nie było, urządzać spólne czytania. Książki kupujemy w Warszawie, ale dużą też pomocą jest dla nas księgarnia Nowickiego w Wieluniu, gdzie można mieć dużo książek do wyboru. Można więc spędzić czas na szlachetnej zabawie, a nie na rozpustnych tańcach, o których nie powinno dziś być mowy w Polsce, bo żyjemy w czasach smutku i nędzy. Dziś jest poprostu czas śmierci, bo tam na polach bitew giną przecie tysiące naszych braci. Powinniśmy nad tem boleć, a tymczasem iluż lekkomyślnych wyprawia zabawy i tańce! Wobec ludzi obcych świadczy to o naszej dziecinnej niedojrzałości. Aby odciągnąć rówieśników od zabaw bezmyślnych, a zachęcić do lepszych. szlachetniejszych, gromadka młodzieży z naszej parafji urządziła, w drugą niedzielę listopada pod przewodnictwem p. Krzemienia widowisko teatralne na korzyść spólnej czytelni wioskowej. Dano rzecz wesołą pod nazwą „Na przekór”, przyczem przygrywała muzyka wioskowa z Janowa-Woli: nadto dzieci ze szkółki wiejskiej w Janowie przedstawiły drobną rzecz „Przed popisem”. Na zakończenie drużyna młodzieży odśpiewała pod przewodnictwem organisty F. B. pieśni narodowe: „Z dymem pożarów”, „Jeszcze Polska nie zginęła” i inne, a ksiądz St. Grzywak, zachęciwszy młodzież do dalszej pracy i szlachetnej zabawy Bogu na chwałę, a ludziom na pożytek, zaintonował „Wszystkie nasze dzienne sprawy” i wszyscy prześpiewali tę modlitwę stojąc. Wszystkim, którzy nam dopomagają czynem i radą, składam tu w imieniu młodzieży „Bóg zapłać”. Do naszej parafji przychodzi już teraz około 200 egzemplarzy różnych gazet, a najwięcej Gazety Świątecznej. Muszę z radością wspomnieć, że i w sąsiedniej parafji Złoczewie młodzież założyła też spólnemi siłami czytelnię w ten sposób, że wstrzymano się od palenia papierosów i z tego uskładało się 10 rubli na kupno książek. Co prawda, nie wszystka młodzież złoczewska do tego przystąpiła, tylko ci, którzy kochają Polskę nie w pięknych słowach, ale prawdziwie chcą odrodzenia Ojczyzny. Jest to młodzież robotniczo-rzemiemieślniczo-włościańska, a także i starsi. Niech przykład ich będzie zachętą dla innych okolic. Drożyzna u nas, jak wszędzie zresztą, coraz większa, ale żyjemy nadzieją, że po wojnie będzie lepiej. I będzie z pewnością lepiej, jeżeli wszyscy będziemy zgodnie brać się do pracy społecznej. Dziś powiedzmy sobie, że nie ma partyj, tylko jest Polska, a w niej naród, który chce żyć, a nie gnić w ciemnocie. Muszę jeszcze wspomnieć, że w naszej parafji potrzebne są szkoły we wsiach Niemierzynie, Okalewie i Ostrówku, a także w Skrzynnie. Co prawda, w obu wsiach na końcu wymienionych są szkoły, ale w Skrzynnie szkoła nie może pomieścić dzieci, których jest około 230, a w Ostrówku jest tak zniszczona, że się już rozlatuje. W. Koźmiński.

Gazeta Świąteczna 1917 nr 1905

Niby milicjanci. W okolicy Wielunia, miasta powiatowego w stronach kaliskich, zaczęły się powtarzać od jakiegoś czasu kradzieże bydła, kur i świń, a teraz nawet wzięli się złodzieje na nowy sposób. Oto dwaj złodzieje przebrali się za milicjantów i chodzili po młynach i sklepach w okolicznych wioskach, wyłudzając pieniądze. Po sklepach zwykle zaczynali przeglądać wszystko i gdy znaleźli papierosy lub nieopieczętowane zapałki, chcieli pisać protokół. niby to dla Niemców; sklepowy bojąc się kary, prosił ich, aby tego nie robili, oni zaś brali za to pieniądze od 30 do 1000 marek, mówiąc, że teraz może już bezpiecznie mieć w sklepie zabronione rzeczy. Tak samo wyłudzali pieniądze od młynarzy. Aż raz przyszli do wsi Skrzynna i wyłudzili od sklepikarki, żydówki, 105 rubli. Kupcowa poszła do sołtysa ze skargą, że ją tak obdarli. Sołtys przyszedł, a przebrani za milicjantów złodzieje dalejże zgóry na sołtysa, strasząc go oddaniem pod sąd. Ale sołtys pogróżek się nie uląkł, tylko wziął panów bratów i odprowadził na odwach żołnierski do Ostrówka; tu, po sprawdzeniu papierów, okazało się, że nie są to wcale milicjanci. Jednego uwięziono, a drugi uciekł w stronę Okalewa; tam go włościanie złapali. Złodziej zaczął płakać i świadczyć się Bogiem, że jest jeńcem i uciekł z niewoli, a Niemcy chcą go znowu zabrać. Tamtejsi ludzie go nie znali, więc uwierzyli, i złodziej zdołał uciec. Do takich sposobów biorą się złodzieje! Złodziejstwa po wsiach — to największa plaga trapiąca gospodarzy, a od złodziejstw może dojść do rozbojów i w przyszłości nikt nie będzie pewien życia, To też nie należy złodziejów ukrywać, lecz oddawać ich w ręce sprawiedliwości. Ob.

Gazeta Świąteczna 1918 nr 1970

Z gminy Skrzynna pod Wieluniem piszą do nas: Ciężka wojna, która już piąty rok się toczy, dała się wszystkim we znaki, a zwłaszcza robotnikom i ludziom uboższym. Mimo to nie opuszczamy rąk, lecz pracujemy, jak można, zwłaszcza gdy idzie o sprawy społeczne i oświatę. Staraniem kilku ludzi z dawnym proboszczem, księdzem St. Grzywakiem, na czele, powstała u nas w gminie straż ogniowa ochotnicza z oddziałami w Ostrówku, Okalewie, Skrzynnie, Woli-Janowie i Dymku. Z opłat członkowskich i wpisów, a także z ofiar niektórych osób i zapomogi komitetu żywnościowego, kupiono dwie sikawki, beczki, toporki i bosaki, a także czapki dla strażaków. Urządzona jesienna zabawa z fantową loterją i przedstawieniem teatralnem dała przeszło 3985 marek czystego dochodu, który ma być obrócony na zapoczątkowanie budowy sali i szopy strażackiej. Szkół powstało u nas podczas wojny 6, a oprócz tego są 3 stare. Są też ochronki; do szkół chodzi przeszło 765 dzieci. Aby jakoś bronić się od wyzysku i biedy, gospodarze radzą spólnie nad sprawami gospodarskiemi i krajowemi. Duży nacisk kładą na to, jak pracować nad budową Ojczyzny, żeby nie wybuchły jakie niepotrzebne rozruchy, z których mogliby tylko skorzystać ludzie nie mający nic spólnego z naszą Ojczyzną. Bo widzimy, co to zrobiły rozruchy w Rossji, ze tam dziś człowiek niepewien życia, a praca ludzka została obrócona w perzynę. Mamy także radzić nad tem, jakich ludzi należy wybrać do sejmu, który pewnie niezadługo zbierze się w Warszawie. Musimy wybierać ludzi mądrych, kochających naszą Polskę i lud, którzy swą pracą oświatowo-społeczną zasłużyli się krajowi nietylko teraz, podczas wojny, ale już dawniej, przed wojną. Pamiętajmy, że jakich ludzi powołamy do sejmu, takie będziemy mieli prawa i przyszłość dla siebie i naszych dzieci. Teraz będą się układały prawa nie na dzień, nie na miesiąc, ale na całe lata. To też wszyscy starajmy się upatrywać wśród siebie zawczasu ludzi odpowiednich na posłów. Sprawą budzenia miłości Ojczyzny, oświaty po wioskach i miasteczkach muszą zająć się u nas nauczyciele, którzy mają bardzo piękną przyszłość przed sobą. Wreszcie każdy Polak i Polka kochający Ojczyznę muszą koniecznie zachęcać rodaków do dobra, piękna i obowiązków obywatelskich. Niech każdy zachęci choć jednego człowieka do czytania książki pożytecznej i gazety, to już będzie miał zasługę przed społeczeństwem, a nagrodę u Boga. — Urodzaj ziemniaków mieliśmy średni, to też kopanie ich ukończono już w połowie października przy dość pięknej pogodzie. Żyto zasiane siewnikiem idzie równo, siane zaś ręcznie powschodziło rzadko. Najlepiej udaje się żyto na łubinie, którego u nas dużo sieją. — Choroba grypa, zwana też teraz często „hiszpanką”, bardzo się rozszerzyła w całem Wieluńskiem i są nawet przypadki śmierci. T. Koźmiński.

Gazeta Świąteczna 1920 nr 2080

Krzemianowskiego Aleksandra, kaprala z baterji zapasowej 20-ej Litewsko-Białoruskiej dywizji, który we wrześniu był w Sochaczewie, poszukuje ojciec. Może kto wie, co się z nim dzieje. Proszę zawiadomić Jana Krzemianowskiego wieś i gmina Skrzynno, poczta Złoczew.

Obwieszczenia Publiczne 1921 nr 59

Wydział hipoteczny przy sądzie okręgowym w Kaliszu, obwieszcza, że otwarte zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
7) Teodorze Enderze, właśc. dóbr Skrzynno, Skrzynno A, Raduszyce i Kraszkowiec, pow. Wieluńskiego;
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony został w kancelarji hipotecznej w Kaliszu na dzień 6 lutego 1922 r. 

Gazeta Świąteczna 1921 nr 2092

Z parafji Rudlic-Ostrówka w powiecie wieluńskim, w stronach kaliskich, piszą do nas: W parafji mamy trzy stowarzyszenia spożywcze: w Okalewie „Zagon”, w Ostrówku „Wyzwolenie” i w Skrzynnie „Promień”. Rozwijają się one doskonale. Stowarzyszenie w Ostrówku przeznaczyło 27 tysięcy m. na dom gromadzki i 700 m. na głosowanie górnoślązkie. Stowarzyszenie w Okalewie dało 1000 m. na Ślązk, 1000 na. jeńców w Rossji i 1000 na książnicę. Dnia 16-go lutego odbył się tu staraniem nauczyciela Koźmińskiego odczyt o Ślązku, w którym przedstawiono dzieje Ślązka aż do czasów obecnych. Skutek był taki, że w Okalewie gospodarze i robotnicy złożyli na sprawę głosowania 2050 m. Jest tu także stowarzyszenie pożyczkowo-oszczędnościowe, którego przewodniczącym jest ksiądz proboszcz E. Hadaś. Czytelnik Or.

Ziemia Sieradzka 1921 czerwiec

Z żałobnej karty.
Ze wsi Ostrówko, ziemi Wieluńskiej. W dniu 3 kwietnia przyprowadzono tu ze Złoczewa zwłoki zmarłej po długich cierpieniach ś. p. Heleny z Moszczeńskich Białeckiej, dawnej właścicielki Skrzynna, która przeżyła 77 lat. Zmarła obdarzona wielkiemi zaletami serca i umysłu, stanowiła rzadki już w dzisiejszych czasach typ matrony polskiej, gorąco kochającej obowiązki kraju, bliźnich i rodziny. Przechowywała i strzegła dawniejszych tradycji, pamiętnych z minionych lat. Wychowała trzy córki na idealne żony, dzielne matki i prawdziwe obywatelki-Polki, miłujące swą Ojczyznę. Za jej staraniem został w 1907 r. odnowiony wielki ołtarz w kościele tutejszym. Wszyscy włościanie w Skrzynnie wspominają ze czcią, bo każdemu choremu i potrzebującemu nie szczędziła rad i pomocy. Pogrzeb odbył się w poniedziałek, 4 kwietnia, przy bardzo licznym udziale ludzi i ziemian. Złożenie zwłok zmarłej nastąpiło o godz. w pół do 12-ej rano do grobu rodzinnego.
Coraz nam więcej ubywa tych Polek-obywatelek ziemianek i pozostają po nich, tylko serdeczne wspomnienia. Niech Jej ojczysta ziemia lekką będzie.
T. Orlicz.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1924 nr 41

OGŁOSZENIE
Na zasadzie art. 8 Ustawy z dnia 7 maja 1920 r. o likwidacji serwitutów na terenie b. Królestwa Kongresowego (Dz. Ust. Nr. 42, poz. 249) ze zmianami wprowadzonemi Ustawą z dnia 7 kwietnia 1922 r. w przedmiocie uzupełnienia i zmian w Ustawie z dnia 7 maja 1920 r. (Dzien. Ust. 30/22, poz. 239), w myśl. §§ 14 i 32 (48, 50) Rozporządzenia Prezesa b. Głównego Urzędu Ziemskiego z dnia 14 grudnia 1922 r. w przedmiocie wykonania tych Ustaw (Dz. Ust. Nr. 8, poz. 49 (23), Okręgowy Urząd Ziemski w Piotrkowie niniejszem zawiadamia wierzycieli hipotecznych, oraz osoby, na rzecz których figurują w Dziale III wykazu hipotecznego ograniczenia prawa własności majątków; Tuliszków i Folwark Tuliszków czyli Zadworna Wieś w gminie Tuliszków, powiecie Konińskim położonych, Bąkowa-Góra w gminie Masłowice, Grabowa i Grabówka w gminie Kruszyna, Przeromb w gminie Przeromb powiecie Radomskowskim położonych, Dąbrowy - Rusieckie w gminie Dąbrowa-Rusiecka powiecie Łaskim położonego, Urbanice w gminie Wydrzyn, Skrzynno w gminie Skrzynno powiecie Wieluńskim położonych, Dziebendów w gminie Gruszczyce powiecie Sieradzkim położonego, Piętno w gminie Piętno powiecie Tureckim położonego i Żerniki w gminie Pamięcin powiecie Kaliskimi położonego, że w dniu 23 października 1924 r., o godzinie 9 rano, na posiedzeniu Okręgowej Komisji Ziemskiej w Piotrkowie (ul. Bykowska Nr. 77) rozpoznawane będą sprawy w przedmiocie wdrożenia postępowania przymusowej likwidacji serwitutów, obciążających majątki: Tuliszków i Folwark Tuliszków czyli Zadworna-Wieś, Bąkowa-Góra, Grabowa i Grabówka, Przeremb, Dąbrowy-Rusieckie i Urbanice, oraz sprawy dobrowolnej likwidacji serwitutów, obciążających majątki Skrzynno, Dziebendów, Piętno i Żerniki i, że powyżej wzmiankowani wierzyciele, oraz osoby mogą brać udział w rzeczonej likwidacji, o ile tego zażądają.
Piotrków, dnia 9 października 1924 r.
p. o. Prezesa (—) Dzierzbicki.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1924 nr 43


Na zasadzie postanowienia Województwa z dnia 19.9 1924 r. L. Pr. 4922 (1) III, wciągnięto do rejestru Stowarzyszeń i Związków Nr. 870, Towarzystwo Straży Ogniowej Ochotniczej w Skrzynnie.

Przegląd Leśniczy 1926 marzec

Spis wszystkich lasów prywatnych, komunalnych, kościeln. i fundacyjnych w województwie Śląskiem, Poznańskiem, Pomorskiem i Łódzkiem o powierzchni ponad 50 ha według stanu z 1924 r. Zestawił W. Przybylski.
137. Nazwa majątku leśnego: Skrzynno, powiat Wieluń. Właściciel: Fajwel i Chune Glücksman. Obszar ha: (serw.) 437, 60.

 Ziemia Sieradzka 1926 marzec

Przytrzymana kontrabanda
W ubiegłym tygodniu w lasach Majątku Skrzynno starszy posterunkowy Kałuża przytrzymał wóz zaprzężony w parę koni, na którym znajdowało się 117 kgr. tytoniu pochodzenia niemieckiego. Tytoń znajdował się w dziewięciu workach dobrze ukrytych na wozie, przemytnicy przeprawiali się przez las nocą sądząc iż czujne oko policji ich nie dostrzeże, tymczasem nie tylko tytoń ale i przemytnicy dostali się w ręce policji, są to: J. Rochowczyk i St. Rapęga obaj z Pabjanic. Tytoń wraz z przemytnikami odstawiony został do Komory Celnej w Praszce.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1927 nr 1

Edykt.
Franciszek Kuznik, syn Wojciecha i Zofji z Golczów, urodz. dnia 2 października 1881 r., wyzn. rz.-kat., z zawodu robotnik, zamieszkały ostatnio we wsi i gminie Skrzynno, pow. Wieluń, woj. Łódzkie, powołany wskutek mobilizacji w roku 1914 do armji rosyjskiej, gdzie służył jako szereg. w obozie 75-ej dywizji w Staszowie, pow. Opatów i dotychczas nie powrócił do domu, nie daje o sobie znaku życia i z powodu niewiadomego miejsca jego pobytu, jest poszukiwany przez Powiatową Komendę Uzupełnień w Wieluniu, wskutek prośby jego żony Antoniny Kuznik o uznanie go za zaginionego.

Wzywa się wszystkie osoby, posiadające o wyżej wymienionym jakiekolwiek wiadomości, mogące świadczyć o jego istnieniu lub zaginięciu do zawiadomienia o tem P. K. U. Wieluń, Ref. Inwalidzki w ciągu 3-ch miesięcy od daty ogłoszenia niniejszego edyktu z powołaniem się na tut. L. dz. 23501/III Inwal.


Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 37a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:



dnia 28 grudnia 1927 r.
8607. „Symcha Jabłoński" — sklep kolonjalno-spożywczy we wsi Skrzynno, tejże gminy, pow. wieluńskiego. Istnieje od 1902 roku. Właśc. Symcha Jabłoński, zam. we wsi Skrzynno.
8629. „Stanisław Weging" — sklep kolonjalno-spożywczy i wyroby masarskie we wsi i gminie Skrzynno, pow. wieluńskiego. Istnieje od 1897 roku. Właśc. Stanisław Weging, zam. we wsi Skrzynno.
8632. „Władysław Heldwein" — rzeźnictwo i wyroby masarskie we wsi i gminie Skrzynno, pow. wieluńskiego. Istnieje od 1927 roku. Właśc. Władysław Heldwein, zam. w Skrzynnie.
W dniu 30 grudnia 1927 r.
8668. „Franciszek Wesołowski" — sklep spożywczy oraz wyroby masarskie i tytoniowe we wsi i gminie Skrzynno, pow. wieluńskiego. Ist­nieje od 1907 roku. Właśc. Franciszek Wesołowski, zam. we wsi Skrzynno.

Z Otchłani Wieków 1929 nr 5 i 6

Zdzisław Rajewski.
Zestawienie zabytków przedhistorycznych z powiatu wieluńskiego (woj. łódzkie)
Epoka kamienna.
* Oznacza stanowiska położone nad Wartą.
O Oznacza stanowiska położone nad Prosną.
+ Oznacza stanowiska położone w promieniu 10 klm od Prosny.
Epoka żelazna.
O k r es h a l s z t a c k i.
Skrzynno. St. I. Skorupy kult. "łużyckiej" 1929: 549.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1929 nr 9

OGŁOSZENIE.
Okręgowy Urząd Ziemski podaje do publicznej wiadomości, że orzeczeniem z dnia 11 grudnia 1928 r.
postanowił:
1) wniosek mieszkańców wsi Skrzynno, gminy Skrzynno, powiatu wieluńskiego — z dnia 15 grudnia 1926 roku, w sprawie scalenia ich gruntów — zatwierdzić;
2) ustalić obszar scalenia w składzie:
a) gruntów nadziałowych i zasłużebnościowych, wykazanych w tabeli likwidacyjnej wsi Skrzynno, o obszarze około 1058 ha
b) gruntów hipotecznych z folwarku Młynek lit. B, o obszarze około 106 ha, a należących do Michała Kaweckiego, Michała s. Leona Niciejewskiego, sukc. Edwarda Ulasa i Antoniny Ulas, Józefa Stępnia, Michała Liberka, Kazimierza Mielczarka, sukc. Franciszka Kempy i Walentego Kempy, Jana Krzemianowskiego, Józefa Gralińskiego, sukc. Wincentego Dudka i Wojciecha Misiaka, sukc. Antoniego Mikołajczyka, Walentego Krzemianowskiego, Franciszka Wesołowskiego, Jana Kempy, Michała, s. Romana Niciejewskiego, sukc. Franciszka Mikołajczyka, sukc. Zefiryna Bąka, Piotra Wróbla, Feliksa s. Adama Mikołajczyka, Józefa Banasia, Jana s. Telesfora Kaweckiego, sukc. Filipa Mikołajczyka i Jana Mikołajczyka, sukc. Antoniego i Józefa Wróbel, Franciszka Kempy, sukc. Józefa Dudka, Ignacego Kempy, Walentego i Adama Dudek, sukc. Ignacego Pośpiecha, Józefa Grzybowskiego; Walentego i Antoniny Kuźnik, Jana Jaworka, Szymona Polaka, Stanisława Stępnia, sukc. Wawrzyńca Gałki i Michała Gałki, Józefa i Anny Gałka, sukc. Józefa Dudka, Antoniego Siódmaka, Dawida Berkowicza, Antoniego Grobelnego, Stanisława Grobelnego, Józefa Bąka, Wilhelma Metza, Władysława Stępnia, Antoniego Nawrockiego, Władysława Szuberta, Kazimierza Wajrucha, Augusta Gencel i Stanisława Solarka;
c) gruntów kolonji Skrzynno, objętych księgą hipoteczną majątku Skrzynno lit. A., o obszarze około 258 ha;
d) gruntów hipotecznych kolonji Miąsze o obszarze około 77 ha i
e) około 10 ha gruntów, objętych księgą hipoteczną maj. Skrzynno lit. A, niezbędnych do wyrównania granic i zniesienia enklaw.
Orzeczenie to uprawomocniło się dnia 26-go stycznia 1929 roku".
Z p. Prezesa:
Naczelnik Wydziału (—) Lipski.


Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 80

Notarjusz przy wydziale hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu, Stanisław Bzowski, niniejszem obwieszcza, że zostały otwarte postępowa­nia spadkowe po zmarłych:
13) Chune Henryku Gliksmanie, współwłaścicielu majątków: Bolków-Okalew, Chojna czyli Chojny, Lasy Bolków Chojny i Skrzynno, po­łożonych w powiecie wieluńskim.

Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony został na dzień 15 kwietnia 1930 roku w kancelarji notarjusza Stanisława Bzow­skiego w Kaliszu.

Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 92

Sąd okręgowy w Kaliszu, na mocy art. 1777-6 U. P. C., obwieszcza, iż na skutek decyzji sądu z dnia 23 marca 1929 roku, zostało wdrożone po­stępowanie o uznanie za zmarłego Józefa Świercza, wobec czego sąd wzywa go, aby w terminie 6-miesięcznym, od dnia wydrukowania niniejszego, zgło­sił się do sądu, gdyż w przeciwnym razie, po upływie tego terminu zostanie przez sąd uznany za zmarłego; wzywa się wszystkich, którzyby wiedzieli o życiu lub śmierci Józefa Świercza, aby o znanych sobie faktach zawia­domili sąd okręgowy w Kaliszu w powyższym terminie; nadto sąd nad­mienia, że Józef Świercz był stałym mieszkańcem wsi i gminy Skrzynno, powiatu wieluńskiego (Nr. sprawy II. Z. J. 49/29).


Łódzki Dziennik Urzędowy 1930 nr 5

Ogłoszenie.
Okręgowy Urząd Ziemski w Piotrkowie podaje do publicznej wiadomości, że orzeczeniem z dnia 10 stycznia 1930 r.
postanowił:
1. Wniosek Powiatowego Urzędu Ziemskiego w Wieluniu z dnia 14 grudnia 1929 roku Nr. 2592, uzupełniony pismem z dnia 16 grudnia 1929 r. Nr. 2758, w sprawie rozszerzenia obszaru scalenia wsi Skrzynno, gminy Skrzynno, powiatu wieluńskiego — uwzględnić.
2. Zwiększyć obszar scalenia wsi Skrzynno przez włączenie do tegoż:
a) gruntów objętych księgą hipoteczną, „osada Nr. 15, kol. Dębiec", a znajdujących się w posiadaniu uczestnika scalenia Stanisława Solawka, o obszarze około 10 ha;
b) gruntów, objętych księgą hipoteczną „osada pokarczemna w Skrzynnie" znajdujących się w posiadaniu uczestników scalenia Dawida Berkowicza, oraz Szymona i Rozalji Jabłońskich, o obszarze około 3 ha;
c) gruntów, wykazanych w tabeli likwidacyjnej wsi Dębiec pod Nr. 3, a należących do Antoniego Kaźmierczaka, o obszarze około 0,30 ha oraz
d) gruntów, wykazanych w tabeli likwidacyjnej wsi Kopiec pod Nr. 9 — sołtyski działek — o obszarze około 0.30 ha.
Orzeczenie to uprawomocniło się dnia 8 lutego 1930 roku.
Z p. Prezesa:
(—) M. Grąbczewski
Naczelnik Wydziału.

Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 24a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
dnia 16 października 1929 roku
11026. "Jan Zakaszewski", sklep kolonjalno - spożywczy w Skrzynnie, powiatu wieluńskiego. Istnieje od 1929 roku. Właśc. Jan Zakaszew­ski, zam. w Skrzynnie.

Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 100


Sąd okręgowy w Kaliszu, na mocy art. 1777-6 U. P. C., obwieszcza, iż na skutek decyzji sądu z dnia 8 listopada 1930 roku, zostało wdro­żone postępowanie o uznanie za zmarłego Franciszka Kuźnika, syna Woj­ciecha i Zofji z Golesów, wobec czego sąd wzywa go, aby w terminie 6-miesięcznym, od dnia wydrukowania niniejszego, zgłosił się do sądu, gdyż w przeciwnym razie, po upływie tego terminu, zostanie przez sąd uznany za zmarłego; wzywa się wszystkich, którzyby wiedzieli o życiu lub śmierci Franciszka Kuźnika, urodz. 2 października 1881 roku, aby o znanych sobie faktach zawiadomili sąd okręgowy w Kaliszu w powyż­szym terminie; nadto sąd nadmienia, że Franciszek Kuźnik był stałym mieszkańcem w gminie Skrzynno, powiatu wieluńskiego. (Nr. spr. II. Zj. 383/29).

 Echo Sieradzkie 1931 styczeń

SEJMIKOWA SZKOŁA RZEMIOSŁ W SKRZYNNIE.
Zawdzięczając inicjatywie W. P. Starosty Powiatowego Kaczorowskiego w roku 1929 powstała we wsi Skrzynno, powiatu wieluńskiego Szkoła Rzemiosł.
Szkoła mieści się w nabytym przez Sejmik starym dworze. Budynek bardzo duży, kapitalnie murowany, został z gruntu odremontowany i przysposobiony pod szkołę. Zakupiono odpowiednie naczynia rzemieślnicze, przyrządy i pomoce naukowe.
Prowadzenie szkoły powierzono znanym ze swej pracy na terenie Polski, a zwłaszcza w Krakowie Braciom Albertynom.
Do szkoły są przyjmowani chłopcy w wieku od lat 14, którzy ukończyli conajmniej 4 klasy szkoły powszechnej. Uczniowie- praktykanci, których jest 56, rekrutują się z synów małorolnych i z wychowanków Schroniska Wychowawczo- Opiekuńczego we wsi Komorniki, który prowadzi również Wydział Powiatowy.
W szkole uczą narazie: krawiectwa i szewstwa, kurs nauki trzechletni. Przy szkole istnieje internat z opłatą 45 zł miesięcznie. Zupełnie biedne dzieci korzystają z nauki i internatu — bezpłatnie.
Obecnie jest 42 chłopców na nauce krawiectwa i 14 na nauce szewstwa.
Szkoła przyjmuje obstalunki na nią i obuwie; roboty wykańcza jak najsolidniej, ku powszechnemu zadowoleniu.
Szkoła rozwija się dobrze i istnieje zamiar stworzenia nowych oddziałów czapnictwa, stolarstwa i zdobnictwa, koszykarstwa i innych.
Jest to jeszcze jedna nowa bardzo pożyteczna placówka na terenie ziemi wieluńskiej, powołana do życia przez nadzwyczaj energicznego i zawsze pełnego inicjatywy Starosty i Przewodniczącego Wydziału Powiatowego J. W. Pana Bohdana Kaczorowskiego.
Postaramy się w najbliższej przyszłości umieścić sprawozdania z działalności innych placówek sejmikowych, jak Zakład Wychowawczo-Opiekuńczy dla sierot w Komornikach, Szkoła Rolnicza w Chróścinie, Przytułku dla starców i kalek w Kamionce i szpitali Wszystkich Świętych i zakaźnego w Wieluniu.

 Echo Sieradzkie 1931 kwiecień

Nr. Spr. E 296/31.
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu, rewiru I-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu, na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Stanisława Siworskiego w dniu 16 kwietnia 1931 r. o godz. 10 rano we wsi i gm. Skrzynno u Struzika będą sprzedawane przez licytację ruchomości należące do Wincentego Struzika składające się ze źrebaka, byczka, jałóweczki,3 prosiaków, klaczy i konia i oszacowane do sprzedaży na sumę czterysta pięćdziesiąt pięć (455) złotych, których spis i szacunek przejrzane być mogą na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Wieluń, dnia 26 marca 1931 r.
Komornik M. Paszkowski.

Echo Sieradzkie 1931 26 październik

Nr. spr. E. 1142/31.
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu rewiru I-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu, na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Piotra Świercza w dniu 28 października 1931 r. od godziny 10 rano w Skrzynnie, gm. Skrzynno u Kaweckiego będzie sprzedawany z licytacji ruchomy majątek należący do Jana Kaweckiego składający się z krowy, jałówki, świni i konia i oszacowany do sprzedaży na sumę sześćset pięćdziesiąt (650) zł., którego spis i szacunek przejrzany być może na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Wieluń, dn. 12 października 1931 r.
Komornik M. Paszkowski.

Echo Sieradzkie 1931 26 październik

Nr. spr. E. 73/30.
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu rewiru I-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu. na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Franciszka Michalskiego w dn. 28 października 1931 r. od godziny 10 rano w Skrzynnie, gm. Skrzynno u Metza będzie sprzedawany z licytacji ruchomy majątek należący do Wilhelma Metza składający się z 4 krów, jałówki, 2 cieląt, konia, mebli i maszyny do szycia i oszacowany do sprzedaży na sumę tysiąc osiemset pięćdziesiąt (1850) zł., którego spis i szacunek przejrzany być może na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Wieluń, dn. 12 października 1931 r.
Komornik M. Paszkowski.

Echo Sieradzkie 1931 19 grudzień

OSJAKÓW.
CIEKAWY REFERAT O WYROBACH BETONOWYCH.
Mieszkańcy naszej osady mieli sposobność wysłuchania bardzo ciekawego i pouczającego odczytu na temat ogniotrwałego budownictwa wiejskiego.
W wyczerpującym, przeszło 3 godziny trwającym wykładzie, w słowach przystępnych, zaznajomił słuchaczy przedstawiciel Związku Polskich Fabryk Portland - Cementu z korzyściami i zaletami wyrobów betonowych i omówił wyrób i zastosowanie pustaka, dachówki cementowej, kręgów studziennych i t. p. Obecnych na odczycie było przeszło 160 osób, wszyscy wykładu tego z dużym zainteresowaniem wysłuchali.
Prelegentowi podziękował obecny na odczycie Komisarz Ziemski, prosząc go by nie ograniczał się jedynie do tego referatu, ale urządził kilku-dniowy praktyczny kurs wyrobów betonowych. Okolice Osjakowa wskutek przeprowadzonych i będących w toku scaleń kilkunastu wsi przebudowuje się bardzo silnie, piasku jest pod dostatkiem, więc warunki do zastosowania budownictwa betonowego są sprzyjające.
Wypożyczenie na praktyczny kurs kompletu maszyn do wyrobów betonowych względne pozostawienie ich w jednej ze scalonych wsi, np. Szynkielewie na pewnych warunkach, — nawet z punktu widzenia handlowego byłoby uzasadnione, idzie bowiem o zainteresowanie kilkunastu dużych wsi przenoszących swe budowle na nowe działki 1) Konopnica 488 ha. 2) Siemkowice 1136 ha. 3) Strobin 1043 ha. 4) Kuszyna 371* ha. 5) Radoszewice Kuźnica Ługowska i Kije* 1264 ha. 6) Zmyślona 296 ha. 7) Bębnów 391* ha. 8) Skrzynno 1613 ha. 9) Szynkielew 1043 ha. - 10) Lipnik Mazaniec 980 ha. 11) Walków 550 ha. 12) Chorzyna 618 ha. 13) Osjaków ....* ha.
Mamy nadzieję, że związek Polskich Fabryk Portland Cementu w interesie społecznym i dobrze zrozumianym własnym poświęci tej sprawie więcej uwagi i zainteresowania. W akcji tej może liczyć na pomoc i współpracę miejscowych czynników, zwłaszcza Urzędu Ziemskiego.

*nieczytelne, przypis autora bloga


Echo Sieradzkie 1932 20 kwiecień

ZMIANA MIEJSC.

Sejmikowy Przytułek dla starców i kalek przeniesiony został z Kamionki do Skrzynna, zaś Szkoła Rzemiosł Braci Albertynów przeniesiona została do ośrodka majątku Kamionka. Ośrodek ten został oddany Braciom Albertynom w posiadanie za niewielką opłatą.

Echo Sieradzkie 1932 7 sierpień

ZGUBIONY patent przemysłowy na sklep kolonjalno - spożywczy wystawiony przez Urząd Skarbowy w Wieluniu na nazwisko Weginga Stanisława zam. w Skrzynnie — unieważnia się. —

Echo Sieradzkie 1932 29 sierpień

Nr. spr. E. 613—32.
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu rewiru I-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu, na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Jana Żółtaszka w dn. 1 września 1932 r. od godziny 10 rano w Skrzynnie, gm. Skrzynno u Kotali będzie sprzedawany z licytacji ruchomy majątek należący do Wojciecha Kotali składający się z 10 wozów żyta i oszacowany do sprzedaży na sumę czterysta osiemdziesiąt (480) zł., którego spis i szacunek przejrzany być może na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Wieluń, dn. 10 sierpnia 1932 r.
Komornik (—) M. Paszkowski.

Echo Sieradzkie 1932 19 październik

GODNE NAŚLADOWNICTWA.
Rada Gminna w Skrzynnie, doceniając znaczenie wychowywania młodzieży w duchu wojskowym, na ostatniem swem posiedzeniu w dniu 5 bm. powzięto doniosłą uchwałę, mocą której oddaje 1 morgę gruntu na boisko sportowe, plac ćwiczeń pólka doświadczalne dla młodzieży wiejskiej zgrupowanej w Zw. Strz.

Echo Sieradzkie 1932 22 październik

Z DZIAŁALNOŚCI WIELUŃSKIEGO
SAMORZĄDU POWIATOWEGO.
(...) W gospodarce Samorządu Powiatowego w Wieluniu na czoło wybija się budowa dróg. Zastosowany został system szarwarkowy, przy którym koszt budowy 1 kilometra drogi bitej wynosi od 3 do 5 tysięcy złotych podczas gdy normalny koszt budowy wynosi przeciętnie 20 do 25 tysięcy złotych. Ogółem w ostatnich czasach pobudowano systemem szarwarkowym nowych dróg bitych 32 kilometry, niezależnie od tego ulepszono dróg gruntowych 55 kilometrów. Ludność powiatu chętnie oddaję swą pracę i środki techniczne dla budowy dróg.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje ludność gminy Starzenice, która na szlaku drogi Wieluń — Działoszyn wybudowała w ostatnich 2 latach 8 kilometrów bitej drogi.(...)
W dziale zdrowia publicznego Wydział Powiatowy prowadzi 5 przychodni przeciwjagliczych i jeden szpital publiczny o 90 łóżkach z działami: Ginekologicznych, wewnętrzny, chirurgiczny, rentgenologiczny i laboratorium analitycznem.
W dziale opieki społecznej utrzymuje wydział:
1) Zakład Wychowawczo-Opiekuńczy w Komornikach.
2) Zakład Opiekuńczy nad Młodzieżą w Kamionce.
3) Przytułek dla Starców i kalek w Skrzynnie.
Ogółem w tych trzech zakładach w ostatnim roku budżetowym było 54.000 osobodni. (...)

Echo Sieradzkie 1932 30 listopad

"10 STRZAŁÓW KU CHWALE OJCZYZNY".
Przyjmując wyzwanie p. Jana Przybylskiego z Zamościa pow. Radomszczańskiego wpłacam na rzecz Oddziału Związku Strzeleckiego gm. Naramice 1 zł. i jednocześnie wyzywam na pojedynek strzelecki pp.:
1) wójta gminy Naramice Pawła Korzeniowskiego. 2) Edwarda Kubika naucz. szkoły powszechnej w Naramicach. 3) Józefa Przybylskiego naucz. szkoły powszechnej w Górach Świątkowskich. 4) Antoniego Bryłkę obywatela z Śmiechenia. 5) Jana Czarnucha sekretarza gminy Lututów. 6) Jana Pecherzyka sekretarza gminy Skrzynno, 7) Baranowskiego Józefa sekretarza gminy Chotynin. 8) Konstantego Kika sekretarza gminy Dzietrzkowice. 9) komendanta oraz wszystkich z posterunku p. p. w Lututowie. 10) komendanta Włodarczyka oraz wszystkich z posterunku p. p. w Skomlinie, 11) Lewińskiego sekretarza gminy Skrzynki. 12) Józefa Podmskiego z-cy sekret. gm. Skrzynki. 13) Kazimierza Wieńkowskiego sekretarza magistratu m. Wieruszowa. 14) Bolesława Szukałę prac. magistr. m. Wieruszowa. 15) Antoniego Maliszewskiego sekretarza gminy Mokrsko. 16) Walentego Włodarczyka agenta pocztowego w Mokrsku. 17) Eugeniusza Ciupińskiego kupca z Mokrska, 18) Stefana Centa kier. biura próśb i podań w Bolesławcu. 19) Józefa Kosowskiego kupa z Bolesławca. 20) Stanisława Piaseckiego sekretarza gminy Praszka i 21) Franciszka Słowińskiego zastępcy sekretarza gm. Praszka.
Stanisław Adamek
Naramice, powiat wieluński.

Echo Sieradzkie 1932 3 grudzień

RZEKOMY BOHATER I „ZDOBYWCA" ORDERÓW VIRTUTI MILITARI I KRZYŻA WALECZNYCH — OSZUSTEM.
Michalski vel Bąklat 35 mieszk. wsi Skrzynno — znanym był całej wiosce ze swych rzekomo walecznych czynów gdyż po powrocie z wojska z zawieszonymi na piersiach orderami Virtuti Militari i krzyżem walecznych, a każdego napotkanego przechodnia karmił co raz to innemi swemi bohaterstwami, za które zdobył tak wysokie odznaczenie.
Zajęła się w końcu i policja rzekomym bohaterem i po przeprowadzonem dochodzeniu pociągnęła go do odpowiedzialności sądowej za nieprawne noszenie odznak wojskowych które Michalski kupił prawdopodobnie od jakiegoś prawdziwego cichego bohatera, który zapewnie drogie sobie pamiątki, zdobyte przelaną krwią — sprzedać musiał na kawałek chleba.

Echo Sieradzkie 1932 29 grudzień

Sąd Okręgowy kaliski na sesji wyjazdowej w Wieluniu skazał na karę więzienia następujące osoby:
(...) Mieszkaniec wsi Skrzynno Stefan Gołąb lat 25, i Kazimierz Wróblewski lat 24, za pobicie kijem i pałką sprężynową Bronisława Gryga skazani na 1 rok więzienia. Połowę kary na mocy amnestji darowano.


Echo Sieradzkie 1933 2 styczeń

Wieluń.
SKAZANIE AMATORÓW CUDZEJ WŁASNOŚCI.
Obecnie — w czasie największego sezonu polowań, wzmogło się w dużym stopniu kłusownictwo, które staje się plagą dla posiadających wydzierżawione tereny polowań, mało co mogę oni upolować, gdyż zwierzyna bita i płoszona jest przez t. zw. rapsików posiadających nieprawnie broń.
Ostatnio za nieprawne posiadanie broni i kłusownictwo — skazani zostali w drodze administracyjnej przez Starostwo Wieluńskie:—Wlaźlak Stefan z Skrzynna na 3 mies. więzienia, Janus Jan z Delfiny na 2 tygodnie aresztu. Mielczarek Sebastjan z Drobnic, na 100 zł. grzywny. Katala Józef z Mierzyc na 3 tyg. aresztu i 30 zł grzywny, Kapera Piotr z Tretaczewa na 2 tyg. aresztu i 200 zł. grzywny i Musiał Jan z Baranic gm. Starzenice na 5 tyg. aresztu.

Echo Sieradzkie 1933 27 styczeń

OSTRÓWEK.
Z ŻYCIA ORGANIZACYJNEGO.
W dniu 18 stycznia b. r. w sali Urzędu gm. Skrzynno zgromadzili się obyw. gminy w celu zawiązania Koła BBWR., i wyłonienia zarządu: Prezesem został wybrany p. Jędrzejewski Franciszek — naucz. szkoły w Ostrówku, zastępcą p. Borkowski Franciszek, wójt gm. Skrzynno, sekretarzem p. Pęcherzyk Jan - sekretarz gm. Skrzynno, skarbnikiem p. Pietraszek kierownik szkoły w Skrzynnie.

Echo Łódzkie 1933 styczeń

Obłąkana dziewczyna ofiarą mrozu.
Śmiertelny odpoczynek po biegu.
Wieluń. 28.1. (od wł. kor.) Na drodze pod wsią Skomlin, znaleziono młodą dziewczynę leżącą bez przytomności.
Powiadomiona policja, zarządziła niezwłocznie przewiezienie ofiary mrozu do szpitala w Wieluniu oraz wszczęła dochodzenie w celu ustalenia nazwiska nieszczęśliwej.

Dochodzenie ustaliło, że znalezioną jest — umysłowo chora Helena Polewiakówna lat 18 zam. w Skrzynnie pow. wieluńskiego. Korzystając z nieuwagi domowników wymknęła się z domu, a zmęczona widocznie biegiem położyła się na drodze, z której więcej nie wstała. Stan jej beznadziejny.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 19

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 16 września 1933 r. L. SA. II. 12/15/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu Wieluńskiego na gromady.
Po zasiągnięciu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego z dnia 23. III. 1933 r. (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XXIII. Obszar gminy wiejskiej Skrzynno dzieli się na gromady:
12. Skrzynno, obejmującą: wieś Skrzynno, kol. Skrzynno, tartak Skrzynno, młynek Skrzynno, kol. Smolnik, kol. Zapowiednik.
§2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Wieluńskiemu.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(-) Hauke - Nowak
Wojewoda.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 22

OBWIESZCZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 31 października 1933 r. L. SA. II. 12/15/33
o sprostowaniu błędów, powstałych przy ogłoszeniu w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim Nr. 19 z dnia 16. IX. 1933 r. poz. 242, str. 473 rozporządzenia Wojewody Łódzkiego z dnia 16. IX. 1933 r. L. SA. II. 12/15/33 o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu wieluńskiego na gromady.
Na podstawie § 5 Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 5 lipca 1928 r. w sprawie dzienników wojewódzkich (Dz. U. R. P. Nr. 72, poz. 648) zarządzam co następuje:
Rozporządzenie Wojewody Łódzkiego z dnia 16. IX. 1933 r. L. SA. II. 12/15/33 o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu wieluńskiego na gromady (Łódzki Dziennik Wojewódzki Nr. 19 z dnia 16. IX. 1933 r. poz. 242, str. 473) ulega następującym zmianom:
29) w § 1 p. XXIII, w gromadzie Skrzynno, oznaczonej liczbą 12, po słowach: „kol. Zapowiednik" dodaje się „kol. Miąse".
(—) Hauke-Nowak
Wojewoda.

Echo Sieradzkie 1933 23 listopad

KRADZIEŻ DYNAMA

Ubiegłej nocy z tartaku w Skrzynnie należącego do p. A. Szwarcbarda — dokonano śmiałej kradzieży dynama 120 voltowe wartości około 500 złotych.

Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 20 marzec

PRZYDZIAŁ SPRZĘTU POŻARNICZEGO DLA STRAŻY POŻARNYCH W POWIECIE.
Na prośbę Oddziału Powiatowego i związkStraży pożarnych w Wieluniu Powszechny Zakład Ubezpieczeń Krajowych Wydział Prewencyjny przyznał dla poszczególnych Straży Pożarnych w powiecie niezbędny sprzęt pożarniczy w postaci beczkowozów, węży, drabin i t. p. oraz zapomogi w gotówce na ogniotrwałe pokrycie dachów remiz strażackich oraz na ich budowę.
Przyznane strażom pożarnym rekwizyty przydzielone będą przez Powiatowego Instruktora p. Tuszyńskiego następującym strażom pożarnym:
12) Skrzynno 30 mtr. węża tłocznego drabinę Szczerbawskiego.


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 9 maj

Z Ostrówka
Z UROCZYSTOŚCI 3-CIO MAJOWEJ
W OSTRÓWKU.
Staraniem nauczycielstwa gm. Skrzynno został powołany komitet Obchodu Uroczystości 3 Maja, w skład którego weszli wszyscy kierownicy organizacyj społecznych z terenu gm. Skrzynno pod przewodnictwem p. Lucjana Kierocińskiego, kier. 4 kl. powsz. w Ostrówku.
W słoneczny dzień 3 maja od samego rana zaczęły tłumnie zdążać organizacje na boisko szkolne w Ostrówku. Przed wymarszem na uroczyste nabożeństwo raport od zebranych oddziałów przyjął p. T Werbiński ppor. rez., nauczyciel szkoły powsz. ze Skrzynna.
Po nabożeństwie, odprawionem w miejscowej kaplicy, ruszyły długie i zwarte szeregi organizacyj przed pomnik poległych bohaterów w czasie inwazji bolszewickiej. Tutaj nastąpiło piękne w treści i porywające w formie przemówienie okolicznościowe p. L. Kierocińskiego, który zagrzał serca wsłuchanych uczestników obchodu w liczbie około 1000 osób uczuciem gorącej miłości, poświęcenia i wytrwałej pracy dla państwa, wskrzeszonego ofiarną krwią polskiego żołnierza i żelazną wolą Wodza Narodu.
Okolicznościowe wiersze dziatwy szkolnej i chór Zw. Mł. Lud. pod batutą p. Fr. Kaczmarka, kier. 2 kl. szkoły powsz. w Okalewie, oraz defilada oddziałów, którą przyjął wójt gminy p. Fr. Borkowski

wraz z przedstawicielami społeczeństwa, zakończyły piękną uroczystość narodową, pozostawiając pokrzepienie i rozradowanie na twarzach rozchodzącej się ludności gm. Skrzynno.


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 24 maj

Ze Skrzynna
XI TYDZIEŃ LOPP W GM.
SKRZYNNO.
W sobotę, dnia 12 maja 1934 roku odbyło się w Ostrówku zakończenie zorganizowanego dla nauczycielstwa podinstruktorskiego kursu obrony przeciwgazowej.
Wieczorem tegoż dnia w Skrzynnie nastąpił alarm Straży Pożarnej, poczem odbył się capstrzyk. Przez wieś przeciągnął pochód Związku Strzeleckiego, Ochotniczej Straży Pożarnej, Harcerzy Koła Szkolnego LOPP, oraz całego taboru strażackiego.
Na czele pochodu kroczyła orkiestra Strażacka.
Następnego dnia w niedzielę, 13 maja zebrały się w Ostrówku wszystkie organizacje społeczne z całej gminy Skrzynno, jak: Oddziały Związku Strzeleckiego ze Skrzynna i z Ostrówka, Straże Ogniowe, drużyny harcerskie, Kółka szkolne LOPP oraz liczne rzesze publiczności.
Na obszernem boisku w Ostrówku na wysokim maszcie powiewała żółto-biała flaga Ligi Obr. Pow. i Przeciwgaz. Zebrane oddziały wszystkich organizacyj wysłuchały nabożeństwa, poczem przed pomnikiem poległych kierownik szkoły w Ostrówku p. Kierociński wygłosił do zebranej licznie publiczności okolicznościowe przemówienie.
Po przemówieniu odbyła się defilada przy dźwiękach orkiestry ze Skrzynna. Największe zainteresowanie wzbudzili Strzelcy i Strażacy ze Skrzynna, którzy maszerowali w kostjumach i maskach przeciwgazowych.
Po defiladzie została rozegrana loteria fantowa, a wieczorem Kółko amatorskie Straży Ogniowej ze Skrzynna odegrało w szopie strażackiej w Ostrówku "Potrójną narzeczoną" sztukę ludową w 3-ch aktach. Czysty zysk ze wszystkich imprez został przeznaczony na cele LOPP.

Uroczystość wypadła imponująco, co należy przypisać pracy nauczycielstwa, na którego barkach spoczywa przeważnie cała praca społeczna na terenie gminy Skrzynno. Uczestnik.

Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 29 czerwiec

Ze Skrzynna
BUDOWA REPREZENTACYJNEGO GMACHU GIM. SKRZYNNO.
Rada Gm. Skrzynno na odbytem ostatnio posiedzeniu powzięła jednogłośną uchwałę wybudowania nowego reprezentacyjnego gmachu gminnego, w którym prócz pomieszczeń biurowych przewidziano obszerną salę na zebrania gminne oraz na przedstawienia teatralne, świetlicę i bibibljotekę.
Komitet budowy stanowił: pp. przew. wójt Borkowski, czł. zarządu: Frontczak E. Halladin Zyg., Polak Fr. i Kapica B.
Nadmienić należy, że dotychczasowy budynek gm. wali się w gruzy i jest zbyt szczupły.
Na temże posiedzeniu zapadła uchwała
wybudowania budynku szkolnego we wsi Okalewie.


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 21 lipiec

ODEZWA DO SERC POLSKICH I PODZIĘKOWANIE OFIARODAWCOM.
Poniżej podajemy listę osób i organizacyj, które złożyły dalsze ofiary na kolonje letnie w Chróścinie dla dzieci polskich z Niemiec:
(...) Zarząd Gminny Skrzynno 17. zł., 1 mtr. drzewa, 50 kl. mąki żytniej i 10 klg. kaszy;(...)

Składając ofiarodawcom podzięko- czeństwa z gorącym apelem o popar- wanie Komitet zwraca się do Społe- cie.

Obwieszczenia Publiczne 1935 nr 95

Wydział hipoteczny przy sądzie okręgowym w Kaliszu I sekcja obwieszcza, że otwarte zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
4) Karolu vel Kalmanie Oxnerze, wierzycielu reszty sumy 47.500 rubli, zabezp. na maj. Skrzynno i Skrzynno lit. C. pow. wieluńskiego.
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony zo­stał na dzień 2 czerwca 1936 roku.

W powołanym terminie osoby zainteresowane winne zgłosić swo­je prawa w powyżej wskazanym wydziale hipotecznym pod skutkami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1935 nr 102

Wydział hipoteczny przy sądzie okręgowym w Kaliszu, I sekcja obwieszcza, że otwarte zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
5) Krzemianowskiej Stanisławie, właścicielce 1 ha 1197 mtr. z par­celi Skrzynno B Nr. 21 — 30, powiatu wieluńskiego;
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony zo­stał na dzień 7 lipca 1936 r.
W powołanym terminie osoby zainteresowane winne zgłosić swo­je prawa w powyżej wskazanym wydziale hipotecznym pod skutkami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1936 nr 59

Wydział hipoteczny przy sądzie okręgowym w Kaliszu I sekcja obwieszcza, że otwarte zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
1) Franciszku Mikołajczyku, właścicielu 1 ha 1197 mtr. z maj. "Parcele Skrzynno B Nr. 42—82", pow. wieluńskiego;
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony zo­stał na dzień 8 marca 1937 roku.
W powołanym terminie osoby zainteresowane winne zgłosić swoje Prawa w powyżej wskazanym wydziale hipotecznym pod skutkami prekluzji.

 Orędownik 1936 nr. 201

Ujęcie mordercy. We wsi Skrzynno, pod Łodzią, przed kilku dniami znaleziono w ogrodzie zwłoki 58-letniej wieśniaczki Stanisławy Skrobek ze śladami wskazującemi, iż śmierć nastąpiła wskutek obrażeń zewnętrznych. Dochodzenie wszczęte w tej sprawie ustaliło, że zabójstwa dopuścił się na tle porachunków osobistych 58-letni Adam Lensiak, którego też osadzono w więzieniu.


Obwieszczenia Publiczne 1937 nr 53

Wydział Hipoteczny Sekcja III, przy Sądzie Okręgowym w Kali­szu, obwieszcza, że otwarte zastały postępowania spadkowe po zmar­łych:
5) Piotrze Aleksandrzaku, właścicielu dwóch działek nr nr 23 i 24 o ogólnej powierzchni 6 ha 6980 m kw z maj. Skrzynno A, powiatu wie­luńskiego ;

Termin zaniknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony zo­stał na dzień 8 stycznia 1938 roku, w którym to terminie osoby zain­teresowane winny zgłosić swoje prawa w kancelarii wyżej wymienio­nego Wydziału Hipotecznego pod skutkami prekluzji 201/37.

Echo Łódzkie 1938 październik

Strzał przez okno do 17-letniej dziewczyny.
Skrytobójcy nie schwytano.
WIELUŃ, 31. 10. — Władze bezpieczeństwa zaalarmowane zostały o zamachu skrytobójczym, którego dokonano na osobie 17-letniej Marianny Świerk, mieszkanki wsi Skrzynno, pow. wieluńskiego.
Nieznany na razie osobnik podszedłszy wieczorem pod okno mieszkania Świerkówny, która wraz z innymi domownikami siedziała w jasno oświetlonym mieszkaniu, strzelił do niej z fuzji z odległości zaledwie dwumetrowej trafiając nieomal śmiertelnie.
Ranną dziewczynę, której stan jest dość poważny powierzono opiece lekarskiej.
Zawiadomiona policja poszukuje sprawcy zamachu, który mimo pościgu urządzonego przez domowników zdołał zbiec nierozpoznany.

Echo Łódzkie 1938 listopad

Sprawca strzału do 17-letniej dziewczyny
został ujęty przez policję.
WIELUŃ, 7. 11. — Prowadzone energicznie dochodzenie w sprawie tajemniczego postrzelenia Marianny Świercz ze Skrzynna, o czym pisaliśmy — przyczyniło się do ujęcia sprawcy strzału przez okno, którym okazał się 25-letni Bronisław Zgodziński, mieszkaniec Skrzynna.
Przyczyna usiłowania dokonania skrytobójczego zabójstwa 17-letniej M. Świercz — nie została jeszcze konkretnie wyjaśniona.
Sprawca zamachu Zgodziński osadzony został w więzieniu wieluńskim.

Dziennik Łódzki 1948 nr 341

Opieka nad najsłabszymi.
Jak się przedstawia ta sprawa w woj. łódzkim.
Po wojnie wzrosły niewspółmiernie szeregi klientów Opieki Społecznej: inwalidów, zniedołężniałych i schorzałych. Z repatriacji napłynął częściowo duży kontyngent elementu starczego i niedołężnego, niekwalifikujący się do pracy. Siłą rzeczy skierowany został do instytucji opiekuńczych. Duży wysiłek organizacyjny i finansowy w akcję opieki społecznej włożyły powiatowe związki samorządowe oraz miasta wydzielone województwa łódzkiego.
Co się w tej dziedzinie inwestuje?
Z odpowiedzi, jaką otrzymaliśmy z Wydziału Opieki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego okazuje się, że w toku budowy w końcowym etapie jest 11 obiektów w różnych powiatach, a 6 uległo w rb. gruntownemu odnowieniu i poszerzeniu.
(...) W SKRZYNNEJ
pow. wieluńskiego został już otworzony nowo-wzniesiony Dom Starców, w którym zamieszka 60 osób. Dotychczasowe 3 małe domy w powiecie uległy likwidacji. (...)
10 STACJI OPIEKI NAD MATKĄ I DZIECKIEM
Przekazane z woj. szczecińskiego 10 baraków przez Min. Odbudowy — po gruntownym przerobieniu — zostały zużytkowane jako stacje opieki nad Matką i Dzieckiem oraz jako kuchnie. W ten sposób powstały w powiecie łaskim dwie stacje — w Zapolicach i Woli Wiązowej, w pow. sieradzkim 3 stacje — w Piaskach, Barczewie i Burzeninie, w wieluńskim 3 stacje Osjaków, Bolesławiec i Czajków oraz w radomszczańskim — 2 stacje Wielgomłyny i Brzeźnica
Jak wynika z powyższych danych, na obszarze woj. łódzkiego sieć zakładów opiekuńczych wzbogaciła się w 1948 r.
Co się zrobi w 1949 r.?
Otwarty będzie Dom dla Kobiet upośledzonych moralnie (w Żeraniu). Poza tym ma powstać 5 żłobków w
Łowiczu, Radomsku, Sieradzu, Pabianicach i Opocznie. Przewidziano na to dotację w kwocie 1,5 miln. zł oraz otwarto kredyty na sumę 5,5 miln. zł w celu przystąpienia do budowy nowego Domu Starców w Warcie, a kosztem 3 miln. zł Specjalnego Zakładu (dla niewidomych) w Radomsku
(Z)


Dziennik Łódzki 1952 nr 28

Odznaczenia dla najlepszych

33 przodujących chłopów i sołtysów z województwa łódzkiego, odznaczył w czasie sesji Wojew. Rady Narodowej w imieniu Prezydenta RP, przewodniczący WRN w Łodzi — Grochalski. Chłopi ci swą aktywną postawą przyczynili się w dużej mierze do osiągnięcia sukcesów w planowym skupie zboża na ich terenach. Na zdjęciu jeden z odznaczonych, sołtys gromady Skrzynno w pow. wieluńskim — Antoni Ulas.


Dziennik Łódzki 1959 nr 205

Z kroniki MO
Śmierć w płomieniach.
W Skrzynnie, pow. Wieluń, w zagrodzie Władysława Kika, wybuchł groźny pożar. Ogień strawił stodołę z całorocznym zbiorem zbóż, oborę oraz wszystkie maszyny rolnicze. Straty przekroczyły 200 tys. zł.

W płomieniach poniósł śmierć 4-letni syn Władysława Kika. Pożar spowodowały dzieci, bawiące się w stodole zapałkami.

Dziennik Łódzki 1962 nr 190

Kronika wypadków
We wsi Skrzynno (pow. wieluński) z nie ustalonych dotąd przyczyn wybuchł pożar. Spłonęły dwie stodoły ze zbożem oraz dach na oborze.

Dziennik Łódzki 1964 nr 32

Powiat wieluński w planach br
Projekt planu gospodarczego powiatu wieluńskiego na rok 1964 przewiduje m. in. zalesienie 339 ha gruntów stałych i nieużytków.
W ramach planowanych inwestycji przewidziana jest w Wieluniu budowa Technikum Ekonomicznego, oczyszczalni ścieków, budowa urządzeń wodociągowych, budowa bloków przy ulicy Okólnej. Ponadto przewidziano budowę bloku w Lututowie, budowę szkół Tysiąclecia w Skrzynnie i Krzyworzece. Powstanie też punkt skupu warzyw i owoców Spółdzielni Ogrodniczej, magazyn hurtowy i mieszalnia pasz PZGS. Te dwa obiekty inwestycyjne są najbardziej pożądane.
Budownictwo indywidualne szacuje się w br. na sumę 80 mln zł. W ramach tej kwoty wybudowanych zostanie 400 budynków mieszkalnych, co znacznie poprawi sytuację mieszkaniową w powiecie.
Tegoroczny plan gospodarczy powiatu przewiduje duży wzrost produkcji i mechanizacji rolnej.
S. M.

Dziennik Łódzki 1966 nr 216

Wieczorem wybuchł poważny pożar we wsi Skrzynno pow. Wieluń. W ogniu stanęło tu 6 budynków. W chwili oddawania numeru do druku akcja gaszenia trwała w całej pełni.

Dziennik Łódzki 1973 nr 220

Jadący motorowerem w Skrzynnie pow. Wieluń Antoni B. potrącił 8-letniego Mirosława D., który raptownie wbiegł na jezdnię. Chłopiec przebywa w szpitalu w Sieradzu.

Dziennik Łódzki 1973 nr 255

Starożytności ziemi wieluńskiej
Starożytny kurhan w Konopnicy (w powiecie wieluńskim) o średnicy 22 metrów był kiedyś wysoki na 3 m. Dziś jest już niższy o 2 metry: coraz to worywują się w niego pługi rolników, coraz bardziej niwelują go brony: pracowita ludność okoliczna nie bardzo zdawała sobie sprawę z historycznej wartości tego obiektu. W pełni natomiast doceniają ją naukowcy. Tak więc w bieżącym roku z ramienia Muzeum Ziemi Wieluńskiej prowadził tu badania mgr Bogusław Abramek.
Wyniki badań są interesujące i w niemałym stopniu przyczyniają sie do lepszego poznania pradziejów tego regionu Polski.
Pod wiekową warstwą próchnicy kurhanu znaleziono nasyp kamienny oraz trzy groby jamowe, osłonięte dodatkowymi głazami o imponującej wielkości.
W jednym z tych grobów pochowano mężczyznę, jak o tym świadczą szczątki okucia od tarczy i żelazna sprzączka od pasa. Musiał to być ktoś ważny i możny, ponieważ kurhany tego typu sypano w tym czasie wyłącznie tylko dla uczczenia osób odgrywających w plemieniu jakąś poważniejszą rolę.
Kurhan w Konopnicy podobny jest do słynnego „kurhanu książęcego" w Przywodzie, zbadanego dokładnie przez prof. dr Konrada Jażdżewskiego.
W odległości 200 metrów od kurhanu znajduje się cmentarzysko ciałopalne, gdzie również w roku bieżącym prowadzono prace wykopaliskowe. Odkryto tu 38 grobów — w tym dwa popielnicowe.
Sądząc po wyposażeniu tych grobów — naczynia zachowane w całości oraz ich fragmenty, zapinki, sprzączki od pasa, części uzbrojenia a zwłaszcza ułamki naczyń importowanych typu „terra sigillata" (z czerwonej glinki, odlewane w formach) — cmentarzysko pochodzi z ostatnich lat I w. p.n.e i z początku pierwszych lat I w n.e.
Niektóre fragmenty wyposażenia grobów, a przede wszystkim ułamki naczyń typu "terra sigillata" świadczą o zamożności mieszkańców tego regionu oraz ich kontaktach z zagranicą.
Ciekawe były również wyniki badań prowadzonych we wsi Strobin. Znajduje się tu osada z okresu rzymskiego prawdopodobnie o charakterze obronnym, co wskazuje na gęste osadnictwo słowiańskie w górnym biegu Warty.
Inną jeszcze wymowę mają odkrycia we wsi Skrzynno. Jej mieszkańcy musieli trudnić się przed wiekami hutnictwem, jak o tym świadczą pozostałości po czterech dymarkach zapełnionych żużlem.
Osad z tego okresu i o takim charakterze jest w Polsce środkowej niewiele: stąd i ważność prowadzonych na tym terenie badań, które kontynuowane będą również w roku przyszłym.
M. JAGOSZEWSKI





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza