-->

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Pątnów

Rosin: 
PĄTNÓW- (1399, 1412 Panthnowo) 9 km na S od Wielunia. 1399 Stanimir, wójt wiel., dał Bechonowi, mieszcz. wiel., jatkę rzeźniczą w Wieluniu za młyn., sadzawkę i 2 1/4 ł. w P. w dystr. wiel. (ACd); 1412 śwd. Wojtko i Milzno, sołtysi z P. (DP 59); 1418 król zezwolił abpowi założyć sadzawkę między Grębieniem a wsią król. P. (Wp 279); 1454 Jan z Kalinowej odstąpił matce m.in. P. (MC 207, ? Czarnożyły); 1499 par. P., adkt wiel. (Pat. 1958, 282); 1511 pow. wiel., 7 ł.; 1518 – 6 ł. (ŹD 210); 1520 kościół ś. Jana Ew., patr. król., pleban posiadał 3 ł., brał od 6 wolnych po 6 gr dzies., z 2 mł. po 3 gr, z trzeciego 2 gr, od zagr., karczmarzy i chał. stołowe. Kan. wiel. brali dzies. z ról os., po 1 wiard. oraz ćw. żyta i owsa z łanu, z ról opust. dzies. snop. (Ł 2, 100, 128, 129); 1527 dzierż. Elżbieta z Tarnowa, wdzina sandomierska (MS 2, 15207); 1552 król., 11 kmieci, 2 ł. sołt., młyny: Witek, Pacharz i Roch, cz. M. Skrzyńskiego 2 kmieci, 1 mł.; 1553 cz. król 6 ł. i 2 ł. sołt. (ŹD 294); 1564 do starostwa wiel., 11 kmieci na 12 1/2 ł., czynsz po 24 gr, 12 den. i w naturze, 4 kmieci wolnych na 3 ł., z 2 ł. płacili po 12 gr, z trzeciego 18 gr, 1 karcz, dawał czynsz i za robotę 2 fl., jeden zagr. – 24 gr, drugi 12 gr, 5 stawków, 3 mł., 2 kmiecie wolni (MKL 177).

Taryfa Podymnego 1775 r. (Pątnówek)
Pątnów, wieś, woj. sieradzkie, ziemia wieluńska, własność szlachecka, 9 dymów.

Taryfa Podymnego 1775 r.
Pątnów, wieś, woj. sieradzkie, ziemia wieluńska, własność królewska, 60 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Pątno, parafia pątno (pątnów), dekanat krzepicki, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, ziemia wieluńska, własność: królewska, 2 części, pierwsza Mokrzyski starosta kasztelani sochaczewskiej, druga Morzkowski, burgrabia wiel.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Pątnów, województwo Kaliskie, obwód Wieluński, powiat Wieluński, parafia Pątnów, własność rządowa. Ilość domów 57, ludność 310, odległość od miasta obwodowego 1.

Słownik Geograficzny:  
Pątnów,  kolonie, os.; prob., fol., pow. wieluński, gm. Kamionka, par. Pątnów, odl. 9 w. od Wielunia. Posiada kościół par. drewniany, szkołę począt. ogólną, pokłady rudy żelaznej, dawniej eksploatowane. Kolonie mają 92 dm. i w raz z kol. Mątewna 673 mk.: os. i probostwo 6 dm. i 14 mk.; fol. 2 dm., 18 mk. Według ksiąg pobor. z r. 1553 wś kośc. P. należała do grodu królewskiego w Wieluniu, miała osad 11, łan. 6; dwóch sołtysów 1 łan, 3 młyny. (Witek, Pacharz, Roch), do nich należało 2 osad. Część szlachecka Mateusza Skrzyńskiego 2 osad. i do tegoż należący młyn (Pawiński Wielkop., II, 294). Według Lib. Ben. Łask. (II, 100 i 128) P. był wsią królewską. Kościół parafialny drewniany, istniał już na początku XVI w., jak można wnosić z opisu i bogatych dość aparatów, był dość starożytnym. Zapewne fundacyą zawdzięczał jednemu z królów. W XVI w. parafią stanowiły tylko dwie wsie: P. i Bieniec. W 1856 r. złączono z P. par. Dzietrzniki. Odtąd zwykle proboszcz przebywa w Dzietrznikach a wikaryusz w P. Kmiecie w P. płacili zamiast dziesięciny po fertonie i mierze owsa i żyta prebendzie przy kollegiacie wieluńskiej. P. par., dek. wieluński, 2900 dusz. Br. Ch.

Spis 1925:
Pątnów, wś i folw., pow. wieluń, gm. Kamionka. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 154. Ludność ogółem: 1160. Mężczyzn 572, kobiet 588. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 1108, ewangelickiego 52. Podało narodowość: polską 1160. Spisano łącznie z pustkowiem Mątewki. 

Wikipedia:
Pątnów-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie wieluńskim, w gminie Pątnów. W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie sieradzkim. Miejscowość jest siedzibą gminy Pątnów. W dokumentach występuje jako Patnowo, Pantchanow. W 1339 r. wójt Stanimir oddaje jatkę rzeźniczą w Wieluniu za młyn oraz 2 ćwierci łana w Pątnowie. W XVI w. miejscowa parafia obejmowała Pątnów i Bieniec. Wieś należała wówczas w części do grodu wieluńskiego, a w części do Mateusza Skrzyńskiego. W 1553 r. podano, że drewniany kościół był tu już na pocz. XVI w. Niewielki majątek (ok. 80 ha) przechodzi na pocz. XIX w. w ręce Niemców Kreczmerów. Były tu stawy, park założony w pocz. XX w.przez Kreczmerów (1,08 ha), gorzelnia i krochmalnia. Na krótko przed I wojną światową majątek kupuje Kobylański, były dzierżawca majątku w Bieńcu. W obrębie wsi wyróżnia się „Osadę Młyńską”, choć nie ma tu już dawno młyna oraz tzw. „Janówkę” - w nawiązaniu do istniejącego tu kiedyś majątku Janiny Szymańskiej. W 1926 r. utworzono stację PKP Pątnów. W czerwcu i lipcu 1940 r. Niemcy wysiedlili ludność polską z terenu gminy i sprowadzili tu Niemców z Wołynia. Rodzinie niemieckiej oddawano trzy polskie gospodarstwa. Zmieniono nazwę wsi na "Patenau" (sąsiedni Bieniec na Biennenzel, Dzietrzniki na Dietzfeld, Kadłub na Rumfeck). Po wojnie teren dawnego folwarku objęła Gminna Spółdzielnia i zdewastowała dawne założenie dworskie. Przez obrzeża wsi przebiega ruchliwa droga krajowa nr 43 łącząca Częstochowę z Wieluniem oraz wybudowana w 1926 roku linia kolejowa nr 181 relacji Herby Nowe - Wieluń Dąbrowa. W Pątnowie znajduje się stacja kolejowa, na której zatrzymują się pociągi osobowe. Obecny kościół zbudowano w latach 1917-1927 r. na miejscu drewnianego. Na belce tęczowej krucyfiks barokowy z XVIII w. Chrzcielnica z XVIII w. Na terenie wsi stoi kapliczka murowana z XVIII w., czworoboczna, kryta dachem namiotowym z rzeźbą Chrystusa Frasobliwego.

1992 r.

Lustracja 1789 r.

Opisanie wsi Pątnowa do dzierżawy mokrzskiej należącej.

W tej wsi jest dworek drewniany znacznej reparacyji potrzebujący. Obok dworku jest browar dobry ze wszystkiemi statkami do niego należącemi, tudzież i gorzelnia przy nim będąca, suszarnia nowa osobno. Obory, wozownia, owczarnia, reparacyji potrzebujące. Stajnia naprzeciw dworu, stodoły 2, jedna o 2 klepiskach, druga o 1 klepisku, dobre. Spichlerz zdezelowany, reparacyji potrzebujący.
Młynek na stawie o 1 kole z pogródkami dobrymi.
W tej wsi półrolników 6, robią w tydzień pi[e]szo po dni 4, a gdy bydłem po dni 2. Dają żyta każdy z roli swej kor. 1 miary warszawskiej, owsa tyleż, kapłonów dwóch, siemienia lnianego gar. 2, jajec szt. 12 i czynsiku gr 12. Zagrodników zaś 25, z tych każdy w tydzień dni 2 piesze robi, żyta wierteł, tyleż owsa, siemienia lnianego gar. 1, kapłona jednego, jajec szt. 6 i czynsiku gr 6 na rok każdy z roli swej oddaje.
Jest także w tej wsi kościół parafialny drewniany, przy którym dzwonnica nowa. Austeryja przy kościele wjezdna, przy niej stajnia wielka. Ta austeryja i stajnia gontami pobite. W tej austeryji są 2 izby naprzeciw siebie wybudowane.
Jest także las mały sosnowy do tej wsi należący rozciągłości staj 3 obejmujący, przy którym mieszkańców dwóch ulokowanych zostaje, z tych jeden borek ogania, a drugi pańszczyznę odrabia. A ci mieszkańcy są z liczby wyżej położonej w tych siedliskach umieszczeni.
W granicach znacznych od wsiów Bienca, Łaszewa i Dzietrznik kwestyji żadnej nie masz. Do części szlacheckiej w tej wsi będącej oderwano gruntu kawałek, o czym gromada oznajmieła.



 Gazeta Poznańska 1810

Do zadzierzawienia. Prefekt Departamentu Kaliskiego. Possessya dzierzawy generalney ekonomii narodowey Mierzyckiey w Powiecie Wieluńskim sytuowaney, składająca się z następuiących pertynencyi: a) z folwarków. Mierzyce, Kamion, Łaszów, Bieniec, Pątnów; b) wsiow: Mierzyce, Toporow, Łaszow, Lisowice, Kamion, Bobrowniki, Bieniec, Pątnów; c) browarow: w Mierzycach, w Kamionie, w Bobrownikach, w Bieńcu i w Pątnowie; d) gorzalniow: w Mierzycach, w Kamionie i w Pątnowie; e)młynow: Tacarz w Bobrownikach, Toporowie, Kamionie, w Bieńcu i w Pątnowie; f) czynszow: z młyna w Przywozie, w Toporowie, Sikora, Strugała; g) mostowego w Kamionie; przeznaczona jest od 1. Czerwca r. b. do wypuszczenia przez licytacyą w czterechletnią dzierzawę. Termina tey licytacyi wyznaczone są: pierwszy na dzień 10., drugi na dzień 17., trzeci na dzień 24. Maia r. b. każdy o godzinie 9 z rana przed Zastępcą Intendenta dobr narodowych JP. Szotarskim w sali Prefekturalney w Kaliszu, uwiadomiaiąc o tem publiczność wzywa się każdego maiącego ochotę trzymania rzeczoney dzierzawy aby na wyznaczonych terminach przed upoważnionym do tey czynności Kominissarzem stawił się, od tegoż powziąwszy wiadomość o szczegolnych warunkach i kondycyach, pod ktoremi possessya tey ekonomii, wypuszczona bydź ma, licita swe do Protokułu podał. Co do ogolnych przepisow takowe iuż do publiczney wiadomości każdego podane zostały, to tylko przydać należy iż intrata roczna ekonomii Mierzyckiey wynosi podług ostatnich wyciągow intrat 31,646 zł. 8 gr. 2 1/4 szel. i że chcący uzyskać tę possessyą musi stawić kaucyą przynaymniej połowie summy dzierzawney wyrownywaiącą. Po skonczoney licytacyi naywięcey ofiaruiący wspomnioney dzierzawy pod kondycyami i warunkimi dekretem N. Pana d. d. 29. Marca 1809 roku przepisanemi za poprzedniczem potwierdzaniem kontraktu zawrzeć się mianego pewnym bydź może. W Kaliszu dnia 24. Kwietnia 1810.

 Gazeta Poznańska 1813

OBWIESZCZENIE.
Radzca Stanu Dyrektor Generalny Dóbr i Lasow Narodowych.
Podaie ninieyszem do wiadomości publiczney, iż wskutek Dekretu N. Pana pod dniem 15 Lutego i 3go Kwietnia 1812. w Drezdnie wydanych, odbywać się będą tu w Warszawie w Biorze Dyrekcyi Generalney Dóbr i Lasów Narodowych w domu Zielińskich przy ulicy Rymarskiey sytuowanym , tamże posiedzenie swe maiący, układy względnie sześcioletniego zadzierzawienia Dóbr Narodowych w 6ściu dawnieyszych Departamentach Xięstwa Warszawskiego, w roku bieżącym 1813 zdniem I wszym Czerwca z dziarżawy dotychczasowey wychodzących, a to nie tylko zwykłym sposobem przez licytacyą, ale też i z wolney ręki. Termina rozpoczęcia licytacyi, tudzież układów, oznaczają się następujące:
o) Fowark Pątnów, pretium fisci Złotych pols. 5.648 gr. 16.
Pomnieysze folwarki i realności w 6ściu dawnieyszych Departamentach Xięstwa Warszawskiego sytuowane, których premium fisci Złot. pols. 3000 nieprzenosi, w miastach Powiatowych resp. Okręgu, w którym są położone, przez publiczną licytacyą wydzierzawionemi będą. Termina licytacyi, jako i summy anszlagowe późniey przez dziennik Departamentowy do publiczney wiadomości podane zostaną. Ostrzegaią się przytem Pretendenci, iż tyko ci do licytacyi lub układów będą przypuszczeni, ktorzy swoią kwalifikacyą, mianowicie zaś fundusz pewny na kaucyą połowie summy dzierżawney wyrównywaiącą wskażą, i zaraz na wstępie do układów Vadium, czyli zakład równaiący się czwartey części summy na intrate podaney złożą. Warunki ogólne, pod któremi zadzierżawienie dóbr nastąpi, nie tylko przy Akcie licytacyi ogłoszone zostaną ale nadto każdy też warunki, iako też i wyciągi intrat w każdym czasie w Biórze Dyrekcyi Generalney dla wiadomości okazane sobie mieć może.
w Warszawie dnia 24. Stycznia 1813.
Badeni.
Mazaraki, S. G.

Gazeta Warszawska 1813 nr 10

Radca Stanu, Dyrektor generalny Dóbr i Lasów Narodowych, podaie ninieyszem dm wiadomości publiczney, iż w skutek Dekretu N. Pana pod dniem 15 Lutego i 3 Kwietnia 1812 r. w Dreznie wydanych , odbywać się będą ta w Warszawie w Biórze Dyrekcyi Jeneralney Dóbr i Lasów Narodowych w domu Zielińskich przy ulicy Rymarskiey pod N sytuowanym, tamże posiedzenie swe maiącey, układy względnie sześcioletniego Zadzierżawienia Dóbr Narodowych w sześciu dawnieyszych Departamentach Xięstwa Warszawskiege w r. b . 1813 z d 1 Czerwca z Dzierżawy dotychczasowey wychodzących , a to nie tylko zwykłym sposobem przez Licytacyią, ale też i z wolney ręki. Termina rozpoczęcia Licytacyi tudzież Układów oznaczaią się następuiące :
(...) Na d. 16 Marca 1813.—k) Ekonomiia Mierzycka z Folwarkami Mierzyce, Kamion, praetium fisci Z. P. 19, 500. —l) Folwark Szynkielow , praetium fisci Z. P 3285 gr, 2 sz 2 1/4. —m) Folwark Łaszów , praetium fisci Z P. 5000. — n) Folwark Bieniec, praetium fisci 3600. o) Folwark Pątnów , praetium fisci Z. P . 5648 gr. 16.  
Pomnieysze Folwarki i realności w 6ciu dawnieyszych Departamentach Xięstwa Warszawskiego sytuowane, których praet: fisci zło: 3000 nieprzenosi , w miastach Powiatowych respective okręgu, w którym są położone , przez publiczną Licytacyią wydzierżawionemi będą Termina Licytacyi, iako i Summy anszlagowe, poźniey przez Dziennik Departamentowy do publiczney wiadomości podane zostaną, —Ostrzegaią się przy tem pretendenci iż tylko ci do Licytacyi lub układów będą przepuszczeni , którzy swoią kwalifikacyią, mianowicie zaś fundusz pewny na kaucyią połowie Summy dzierżawney wyrownywaiącą; wskażą, i zaraz na wstępie do układow wadium czyli zakład rownaiący się czwartey części Summy na intratę podaney złożą. Warunki ogólne , pod któremi zadzierżawienie Dóbr nastąpi , nietylko przy akcie licytacyi ogłoszone zostaną, ale nadto każdy też Warunki iako też i wyciągi Intrat w każdym czasie w Biórze Dyrekcyi Jeneralney dla wiadomości okazane mieć może. W Warszawie dnia 27 Stycznia 1813. Badini Mazaraki, Sekr:

Gazeta Warszawska 1825 nr 32

Kommissyia Woiewodztwa Kaliskiego.
Do powszechney podaie wiadomości, iż następuiące Dobra Rządowe są do nowego wydzierżawieniu od dnia 1 Czerwca 1825 r. na zasadzie Postanowienia Xięcia Namiestnika Królewskiego z d. 24 Stycznia 1818 r., to iest:
III. W Obwodzie Wieluńskim.
b) Klucz Pątnów składaiący się: z wsi i folwarku tegoż nazwiska, z propinacyi, z młyna tamże, na lat sześć po sobie idących, czyli pro 1825/1831, za opłatą roczney sum-my dzierżawney zł: Pol: 5825 gr: 18.

Gazeta Warszawska 1826 nr 46

Trybunał Cywilny Pierwszey Instancyi Woiewództwą Kaliskiego.
Na skutek Postanowienia Nayiaśnieyszego Pana z daty 12/24 Stycznia r. b. Regulacyią Hypotek Dóbr Narodowych, z któremi Skarb Publiczny do Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego przystępuie, nakazuiącego, i na skutek Reskryptów Kommissyy Rządowych Sprawiedliwości i Przychodów i Skarbu d. d. 22 i 24 Lutego r. b. rozpoczynaiąc regulacyią takową hypotek, podaie do wiadomości publiczney, iż do przyymowania Aktów pierwiastkowego regulowania hypotek Dóbr i realności niżey wymienionych w Woiewództwie Kaliskiem położonych, wyznaczył termin (...)
Na dzień 9 Maia 1826 roku. — dla:
8. Dóbr Narodowych Ekonomii Mierzyce, składaiącey się z folwarku i wsi Mierzyce, z młyna i Osady Przywóz, z folwarku i wsi Łaszok, z młyna Strugała i z Osad Jayczaki i Sikora, z folwarku i wsi Kamion, z Pustkowiów Więcławy, Dziadaki i Ogroble, z wsi Toporów, Bobrowniki, z młyna Tasarz, z karczmy Jaśkowizna i Pustkowiów Sensowy, Tasarze, Węże, Młynki, Szczepany, Gligi, Cieśle, Troniny i Jarzębie, z folwarku Wóytostwo, z wsi Bobrowniki i Lisowice, z Pustkowiów Patoki, Kabały i Draby, z folwarku i wsi Raduszyce, z młyna Szyska, z wsi Drobnice, z młynów Łyko, Graczyk i Kaydow, z folwarku Cisow, z wsi Załęcze małe, z folwarku i wsi Szynkielow, z folwarku i wsi Bieniec, z młynem Molenda, z karczmy Dobiacz, z Pustkowia Jarząbek, z folwarku i wsi Pątnów, z Pustkowia Salamony, wszystkich w Powiecie i Obwodzie Wieluńskim położonych.
(...) W moc Art: 3 postanowienia powyższego Nayiaśnieyszego Pana, oznaymia Trybunał, iż ktokolwiek sądziłby mieć prawo do własności Dóbr wyżey wymienionych, lub iakie prawo rzeczowe ściągaiące się do tychże Dóbr, może i powinien się zgłosić w terminach oznaczonych, a naypóźniey do dnia 14 Cztrwca r. b., który się w skutek Art: z tegoż postanowienia, ze względu na czas do obwieszczeń potrzebny, iako ostateczny i prekluzyyny oznacza.
Nadto dodaie Trybunał wskutek Art: 4 postanowienia Nayiaśnieyszego Pana, iż żadne reklamacyie przeciw Inkameracyi Dóbr na mocy urządzeń, iakie nastąpiły za Rządu Pruskiego, Austryiackiego, oraz na mocy Prawa na Seymie Xięztwa Warszawskiego dnia 23 Grudnia 1811 roku uchwalonego, ani też kompetencyie do Hypoteki przyiętemi nie będą, rozpoznawaniu Sądowemu nie ulegaią, niemniey żadne inne pretensyie prócz wymienionych powyżey w Artykule 3 do Hypoteki przyymowanemi bydź nie maią.
Regulacyia takowa odbywać się będzie w Kaliszu w pałacu Sądowym przy ulicy Józefiny położonym, przed delegowanemi przez Trybunał wyznaczonemi, o których w Kancellaryi Hypoteczney dowiedzieć się będzie można. — Kalisz d. 4 Marca 1826 r.
Rembowski Prezes.
Karnecki Sekretarz.

Powszechny Dziennik Krajowy 1831 nr 88

Kommissya Wdztwa Kaliskiego. Podaie do powszechney wiadomości, iż następne dobra rządowe wydzierżawiać będzie w drodze publiczney licytacyi od 1 czerwca 1831 r. a mianowicie.
1. W d. 11 kwietnia r. b. klucz Groiec W ielki, w ekonomii Męka w obwodzie Sieradzkiem położone na lat 6 pro 1831f37 czyniącej dotąd rocznego dochodu złp. 4036 gr. 25 do którego należą. a) folwark Groiec Wielki b) wsie Groiec Wielkie i Łagiewniki c) Wiatrak d) Propinacya.
2 W d. 18 kwietnia r. b. folwark Bugay w ekonomii Wieluń obwodzie Wieluńskim położone na lat 6 pro1831f37 czyniący dotąd rocznego dochodu złp. 659.
3 W d. 12 kwietnia r. b. naczelną dzierżawę w ekonomii Mokrsko w obwodzie Wieluńskim położone na ryzyko dotychczasowego naddzierżawcy na lat 2 pro 1831f33 czyniącą dotąd rocznego dochodu złp. 26,664 gr. 27 do którey należą. a) folwark Kowale, Krzyworzeka, Mokrsko i Wróblew. b) wsie Gana, Kowale, Krzyworzeka, Mokrsko Stroiec, i Wróblew. c) Rybołówstwo. d) Propinacya.
5 W d. 14 kwietnia r. b. klucz Dzieczniki, w ekono. Wieluń obwodzie Wieluńskim położony na lat 6 pro 1831f37, czyniący dotąd rocznego dochodu złp. 5827 gr, 10 do którego należą. a) folwarki Dzieczniki, i Wieluń. b) wieś Dzieczniki. c) młyn Kępa zwany. d) Propinacya.
6. W d. 16 kwietnia r. b. dobra Łobudzice i Wola Łobudzka w ekono. Męka obwodzie Sieradzkiem położone, na lat 6 pro 1831f37 dochodu czyniące dotąd rocznego, złp. 4300.
7 W d. 18 kwietnia r. b. naczelna dzierżawę w ekonomii Wieluń w obwodzie Wieluńskim położono, na lat 6 pro 1831f37 , czyniącą dotąd rocznego dochodu złp. 17,265 gr. 12 do którey należą. a) folwarki Kamionka, Kadłup, Popowice, Starzeniec, Starościński w Wieluniu. b) wsie Kamionka, Kadłub, Grębin, Załęcze wielkie, Starzeniec, Sieniec, Popowice. c) Kolonia Józefów. d) Młyny w Załętku wielkim Nosek, i Kluska, i Zamkowy w Wieluniu. e) Propinacya. f) Rybołówstwo.
8. W d. 19 kwietnia r. b. klucz Szynkielów w ekono. Mierzyce w obwo. Wieluńskim położonych, na lat 6 pro 1931f37 czyniący dotąd rocznego dochodu złp. 3513 gr. 18, do którego należą. a) folwark Szynkielów. b) wieś Szynkielów. c) Propinacya.
9. W d. 15 kwietnia r. b. klucz Pontnów w ekono. Mierzyce w obwodzie Wieluńskim położony, na lat 6 pro 1831f37 czyniący dotąd rocznego dochodu złp. 5052 gr. 25. do ktorego należą. a) folwark Pontnów. b) wieś Pontnów. c) Młyn w Pontnów. d) Rybołówstwo. e) Propinacya.
Termina wtey mierze odbywać się będą na sali posiedzeń w Kommissyi wdzkiey popołudniu od godziny 3ciey, a o warunkach pod iakiemi wydzierżawienie dóbr wyżey wymienionych do skutku doprowadzonem zostanie, konkurenci w biórze sekcyi dóbr w godzinach służbowych poinformować się mogą. Jaką zaś kwalifikacyą, każdy z pretendentów przystępuiących do licytacyi mieć powinien, wpoprzednich numerach ninieyszego pisma iuż ogłoszono. Działo się w Kaliszu d.18 marca 1831 r Prezes Niemoiowski. Sekretarz Jlny Dziewulski.

Dziennik Powszechny 1832 nr 115

OBWIESZCZENIA SPADKOWE. Po zeyściu Lucyana Antoniego dwóch imion Nieniewskiego dnia 30 Marca 1831 r. nastąpionem, otworzył się spadek, o którym po raz pierwszy donosząc, uwiadamia się, że do przeniesienia schedy z summy 22,000 złp. z procentem na dobrach, Pątnowku i części w Pątnowie w Powiecie Wieluńskim leżących, w Dziale IV., pod Nr. 4 hypotekowaney, temuż zmarłemu Nieniewskiemu należącey się, termin półroczny na d. 31 Października r. b. w kancellaryi Ziemiańskiey przed podpisanym Reientem wyznaczonym został, Kalisz d. 4 Kwietnia 1832 r. I. Główczewski R. K. Z. W. K.

Dziennik Urzędowy Gubernii Kaliskiej 1842 nr 1

Pisarz Trybunału Cywilnego I Jnstancyi Gubernii Kaliskiej.
Na skutek Artykułu 682 K. P. S. wiadomo czyni, iż na żądanie Teodora Biestrzykowskiego dziedzica dóbr Smotryszewa w wsi Smotryszewie Powiecie Radomskim Gubernii Kaliskiej mieszkającego, zamieszkanie zaś prawnie u swego obrońcy Hipolita Morawskiego Patrona przy Trybunale tutejszym w Kaliszu obrane mającego, oraz na satysfakcyą summy 7000 złp. i kosztów 81 złp. Aktem zaięcia przez Franciszka Roweckiego Komornika Tryb: miejsca tego w dniu 18/30 Września 1841 r. zdziałanym zajęte zostały na przedaż publiczną w drodze przymuszonego wywłaszczenia:
Dobra Ziemskie Pątnówek i część w Pątnowie składające się a) z folwarku Pątnowek i b) z części w Pąnowie a raczej z gruntów folwarcznych, z przyległościami i dochodami w Powiecie i Obwodzie Wieluńskim Gubernii Kaliskiej Gminie Pątnowek położone Kazimierza Wierusz Kowalskiego Bumistrza Miasta Burzenina, i w temże Mieście Burzeninie Powiecie Sieradzkim mieszkającego dziedziczne, obejmujące w sobie rozległości wsposobie przybliżonym: a) wieś Pątnowek w placach pod zabudowaniami ogrodach grontach ornych klassy II. III, i IV. łąkach drogach i miedzach około włok trzy, morg 4, kpr. 155. zaś b) część w Pątnowie, w gruntach ornych klassy II. III. i IV. w łąkach, w placach pod zabudowaniami, ogrodach drogach i miedzach około włok cztery, morg sześć miary nowopolskiej.
Zabudowania na Pątnowku są. 1. Dom folwarczny. 2. Stajnia z oborą. 3. Dwie stodoły każda o jednem klepisku. 4. Owczarnia spichrz i jedna Chałupa, z drzewa budowane, jedne dla starości upadkiem grożą, a drugie gwałtownego przestawienia potrzebują, zaś na części w Pątnowie zabudowań folwarcznych niemasz, wiejskie tylko są trzy chałupy, stodoła jedna, kuźnia, obora z drzewa budowane i szopa na słupach na zboże. Inwentarza gruntowego także niemasz, z włościan jest tylko trzech komorników robiących pańszczyzny ręcznej po jednym dniu na tydzień.
Dzierżawcą dóbr tych jest extrahent Teodor Biestrzykowski od lat trzech do trzech z których płaci rocznej dzierżawy po złp. 900 które Edmundowi Maciejowi Potockiemu poddzierżawił.
Akt zajęcia wyż z daty powołany Mikołajowi Tomasz, dwóch imion Urbańskiemu Wójtowi Gminy Pątnowek, Maciejowi Edmundowi dwóch imion Potockiemu jako ustanowionemu dozorcy i Janowi Turchetti Pisarzowi Sądu Pokoju Powiatu Wieluńskiego w dniach 18/30 Września, i (19 Września) 1 Października 1841 r. wręczony i zostawiony, następnie w księdze wieczystej właściwej w Kancel. Ziemian. Guber. Kaliskiej w dniu 25 Października (6 Listopada) 1841 roku i w księdze zaregestrowań tutejszego Trybunału dnia 6/18 Listopada t. r. zaregestrowany.
Sprzedaż dóbr tych odbywać się będzie na Audyencyi publicznej Trybunału Cywilnego Gubernii Kaliskiej w Kaliszu w miejscu zwykłych posiedzeń do czego warunki licytacyi i przedaży w Biórze Pisarza Trybunału i u popierającego Patrona Hipolita Morawskiego każden z interessentów przejrzeć sobie może.
Pierwsze ogłoszenie warunków licytacyi i przedaży dóbr tych na Audyencyi Trybunału tutejszego w dniu 2/14 Stycznia 1842 r. o godzinie 10 z rana nastąpi.
w Kaliszu dnia 6/18 Listopada 1841 roku.

Franciszek Salezy Wołowski

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1846 nr 168

UWIADOMIENIA.
(Ν. D. 4009) Na żądanie Eufrozyny z Chrzanowskich, Andrzeja Ponianowskiego małżonki we wsi Pątnowie Okręgu Wieluńskim zamieszkałéj, do prowadzenia processu rezolucyą JW. Prezesa Trybunału z d. 22 Czerwca (3 Lipca) r. b. upoważnionej, wytoczony został przez pozew w d. 6 (18) Lipca r. b. doręczony, przeciwko mężowi tejże Andrzejowi Ponianowskiemu we wsi Skrzynkach Okręgu Wieluńskim mieszkającemu process o oddział majątku, w processie tym stawać będzie ze strony Ponianowskiéj Roman Ostapowicz Patron Trybunału w Kaliszu zamieszkały.
Kalisz dnia 8 (20) Lipca 1846 r.
R. Ostapowicz, Patron Trybunału.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1847 nr 201

(N. D. 4091) Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Piotrkowskiego.
Zapozywa niniejszem Macieja Edmunda 2-ch imion Potockiego lat 31, w roku 1840* podającego katolika szlachcica wylegitymowaneg byłego dzierżawcę dóbr Rządowych Pątnów w Okręgu Wieluńskim, następnie w M. Sieradzu zamieszkałego a obecnie z pobytu teraźniejszego niewiadomego, aby się wciągu dni 30, od daty ogłoszenia licząc w Sądzie naszym do ogłoszenia mu wyroku Rządzącego Senatu IX. Departamentu Warszawskiego w sprawie własnej o gwałt publiczny występek co do ciała i obelgi straży na d. 14 (26) Listopada 1846 r. zapadłego, osobiście stawił, gdyż po upływie tego czasu jako ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości uważany, i Listami Gończemi ścigany będzie.
w Piotrkowie dnia 12 (24) Lipca 1847 r.
Assessor Prezydujący, M. Siedlecki.
*nieczytelne

Warszawska Gazeta Policyjna 1847 nr 259


Sąd policji popraw. wydz. Piotrkowskiego. — Zapozywa niniejszem Macieja Edmunda 2-ch imion Potockiego lat 31, katolika, szlachcica wylegitymowanego, b. dzierżawcę dóbr rządowych Pątnów, w okr. Wieluńskim, następnie w m. Sieradzu zamieszkałego, a obecnie z pobytu teraźniejszego niewiadomego, aby się w ciągu dni 30, od daty ogłoszenia licząc, w sądzie naszym do ogłoszenia mu wyroku Rządzącego Senatu IX departamentu Warszawskiego w sprawie własnej o gwałt publiczny, występek co do ciała i obelgi straży nad. 14 (26) listopada 1846 roku zapadłego, osobiście stawił, gdyż po upływie tego czasu, jako ukrywający się przed wymiarem sprawiedliwości uważany, i listami gończemi ścigany będzie.— Piotrków dnia 12 (24) lipca 1847 r.— Asesor prezydujący, M. Siedlecki.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1849 nr 143

(N. D. 2229) Sąd Policyi Poprawczéj Wydziału Piotrkowskiego.
Zapozywa Księdza Edwarda Zymmermana wikaryusza z wsi Pątnowa O-gu Wieluńskiego, aby wprzeciągu dni 30 od daty obecnego zapozwu stawił się do tłumaczenia przedSądem Policyi Poprawczéj Wydziału Piotrkowskiego w Piotrkowie urzędującym: wprzeciwnym bowiem razie po upływie zakreślonego czasu bezskutecznie za ukrywającego się przed wymiarem sprawiedliwości uznany zostanie.
w Piotrkowie d. 29 Kwiet. (11 Maja) 1849.
Sędzia Prezydujący, Bóbr.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1849 nr 215

(N. D. 3676) Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Piotrkowskiego.
Zapozywa Seweryna Urbańskiego, obecnie lat 22 mającego, w r. 1847 we wsi Pątnowie Okręgu Wieluńskim, a ostatnio we wsi Walenczewie Okręgu Wieluńskim Okręgu Częstochowskim przebywającego i z téj wsi bez świadectwa wyszłego, iżby się w Sądzie naszym za dni 30, od ogłoszenia niniejszego w pismach publicznych, do ogłoszenia wyroku stawił, po upływie zaś tego czasu bezskutecznie, wedle obowiązującego prawa postąpionem będzie.
Piotrków d. 19 (31) Lipca 1849 r.
Sędzia Prezydujący, Bóbr.

Warszawska Gazeta Policyjna 1849 nr 328

Część Urzędowa.
Rada administracyjna, na posiedzeniu dnia 28 października (9 listopada) r. b. mianowała, księdza Marcina Kaniewskiego, plebana w Wierzchlasie proboszczem kościoła parafjalnego we wsi Pątnowie gub. Warszawskiej.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1851 nr 228

(N. D. 3895) Sąd Policyi Prostej Okręgu Wieluńskiego.
Na dniu 27 Lipca (9) Sierpnia r. b. z rana znaleziono przy drodze prowadzącej od wsi Pątnowa, do Załęcza Wielkiego Gminie Kamionka, Okręgu Wieluńskim zwłoki mężczyzny, lat około 60, mieć mogącego, wzrostu i tuszy średniej, twarzy okrągłej, włosów ciemno-blond, ubrany był w kożuch biały, koszule i spodnie płócienne białe, bóty i czapkę z barankiem, miał przy sobie torbę parcianną, w której znajdowała się w woreczku mąka żytnia garniec jeden, koszula biała i kilkanaście kartofli. Ktoby posiadał wiadomość o pochodzeniu nazwisku, i przyczynie śmierci tego człowieka, zawiadomi o tem Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Piotrkowskiego lub Sąd ogłoszenie niniejsze czyniący.
Wieluń d. 2 (14) Sierpnia 1851 r.
Assesor Trybunału, Turchetti.

Warszawska Gazeta Policyjna 1851 nr 286

Ważniejsze zdarzeniu zaszłe w Królestwie.
We wsi Pątnowie pow. Wieluńskim stodoła folwarczna, na rs. 740 ubezpieczona, wraz z zbożem i różnemi sprzętami gospodarskiemi których wartość na rs. 2526 podaną została. Przyczyna pożaru niewiadoma.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1860 nr 119

(N. D. 2287) Sąd Policyi Prostej Okręgu Wieluńskiego.
Zapozywa Karola Niemczykowskiego ostatnio w wsi Pątnowie gminie Rządowej Mierzyce zamieszkałego, wyrobnika ciesielskiego, lat około 20 liczącego, katolika, aby do potrzebnego przesłuchania w sprawie dochodzenia przyczyny śmierci Franciszka Górskiego w Sądzie tutejszym lub w Sądzie Poprawczym Piotrkowskim w przeciągu dni 30 stawił się, lub teraźniejsze swe zamieszkanie wskazał, po upływie bowiem zakreślonego terminu według prawa wyrzeczonem będzie.
Wieluń dnia 15 (27) Kwietnia 1860 r.
Podsędek, Walęcki.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1861 nr 207

(N. D. 3992) Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Piotrkowskiego.
Zapozywa niniejszym Mikołaja Żureckiego mieszkańca kraju Pruskiego, czasowo za paszportem rocznym we wsi Piątnowie Gminie Mierzyce zamieszkałego, ze służby utrzymującego się, i Karola Nizel we wsi Czernicach Gminie Radoszewice, jako gorzelany przybywającego, aby dwóch z pobytu niewiadomych, aby się w Sądzie tutejszym w ciągu dni 30 od daty niniejszeszego zapozwu licząc stawili, a to pod skutkami prawa.
Piotrków d. 1 (13) Sierpnia 1861 r.
za Sędziego Prezydującego,
Asse. Radca Honorowy, Dobiesiewicz.
Dziennik Powszechny 1862 nr 77

(N.D. 1085) Sąd Policji Poprawczej Wydziału Piotrkowskiego. Wzywa wszelkiе władzе nad porządkiem i bezpieczeństwem w kraju czuwające, aby na Trytza Gnoth poddanego Pruskiego za cudzym paszportem Karola Kuli pod jego nazwiskiem tu w Królestwie Polskiem, a mianowicie wе wsi Pontnowie Okręgu i Powiecie Wieluńskim ostatecznie przebywającego, o liczne kradzieże obwinionego,i przed wymiarem sprawiedliwości ukrywającego się baczne oko zwracały, a wrazie ujęcia Sądowi tutejszemu lub najbliższemu Okręgowemu, transportom pod ścisłą strażą dostawić zechciały. Piotrków dnia 9 (21) Lutego 1862 r. Sędzia Prezydujący, Asesor Kolegjalny, Chmieliński.

Kurjer Warszawski 1868 nr 55

Najwyższy Ukaz z dnia 25go Stycznia r. b., dający w posiadanie na prawach majoratu:
16) naczelnikowi konnej artyllerji gwardji, jenerał-majorowi baronowi Herschau, folwarki: Pątnów, Pichlece i Wróblew, w powiecie wieluńskim, w gubernji kaliszskiej, oraz Staro Krzepice, w powiecie częstochowskim, gubernji petrokowskiej, z częścią lasu z leśnictwa wieluńskiego, z dochodem rs. 1,000.

Kurjer Warszawski 1868 nr 113

Z Kaliskiego.— Szanowny Panie! Spieszę za pośrednictwem pańskiego pisma podać do wiadomości publicznej fakt, ze wszech miar godzien upowszechnienia. Zgóry poręczam za prawdziwość takowego, ponieważ bawiąc parę tygodni w Wieluniu byłem zaledwie o wiorst kilka oddalonym od miejsca w którem się przytrafiło poniższe wydarzenie. We wsi Pątnowie, jak się rzekło wyżej, opodal od Wielunia, przed paru tygodniami wszczął się gwałtowny pożar, skutkiem którego chaty i zabudowania całkowicie zgorzały i to w dość znacznej ilości. Jeden z owych włościan nazwiskiem Mateusz Ćwikła zaskoczony niespodzianie pożarem przepomniał zupełnie o tem, że w chacie jego dwoje dziatek zostało. Rodzice zamiast energiczną nieść pomoc, rozpaczać poczęli. I byłaby straszna śmierć zaskoczyła biednych dzieciaków, gdyby nie bohaterska odwaga, młodego bo zaledwie siedmnastoletniego mieszkańca tejże wsi Bogumiła Grajnerta, który nie bacząc na grożące niebezpieczeństwo, pędem strzały pobiegł do całkowicie już płomieniem objętej chaty, i ku wielkiej uciesze czynnych i biernych widzów, zagrożone śmiercią dzieci na własnem wyniósł ramieniu. Życzymy w zamian za ten czyn szlachetny młodemu pracownikowi na niwie miłości bliźniego, by wstępując w ślady brata swego szan. Redaktora „Zorzy,” wykierował się w przyszłości na czynnego i użytecznego członka społeczeństwa. Jakób Goldszmit.

Zorza 1879 nr 27

Różności.
KOZA ZACZAROWANA.
„Wojtek! pójdziesz jutro rano do Rudy, tam Gagatkowa ponoć ma bardzo dojną kozę, to ją kupisz i przyprowadzisz, bo w domu dużo mleka potrzeba.” Tak mówiła Wojtkowa z Pątnowa do swego męża. Ale mąż był trochę gap. Raniutko wziął swego chłopaka z sobą i kupił w Rudzie kozę, co miała bardzo ładne wymię, jak to sam własnemi oczyma widział. Było to w lipcu, słońce dopiekało, droga szła przez las około Karczmy; więc Wojtek wracając wstąpił na Dobijacz, by się ochłodzić i mleka, albo piwa się napić, a wprzód jeszcze przywiązał kozę na podwórku do płota. Kiedy był w karczmie, i raczył się gorzałką, zamiast mlekiem lub piwem, parobek miejscowy spłatał mu figla. —Do licha! mówił do siebie—z tym naszym kozłem rady sobie dać nie mogę, wszędzie wlézie, drzewka objada i ludzi bodzie; wezmę i zamienię go na kozę! I tak też zrobił, kozła cichaczem przywiązał do płota (jak to widzimy w obrazku N.1.), a kozę Wojtkową zamknął do obórki.

Wojtek z podchmieloną czupryną i zamglonemi oczami wyszedł z karczmy, i nie domyślawszy się niczego, odwiązał kozła od płota i każe go chłopcu popędzać (N. 2), by czas zmarnowany nagrodzić, bo bał się okrutnie, żeby go żona nie wykrzyczała.

Ale kiedy przyszedł do domu, żona patrzy, aż tu Wojtek nie kozę z wymieniem, ale upartego kozła przywiódł na powrozie.—„A, coś ty zrobił? ty gapo jakiś! poczęła krzyczeć na niego; abo ja ci to kazałam kozła kupować, niezdaro ty jakiś.”—,,W Imię Ojca i Syna—począł się chłop żegnać. —sam widziałem przecie, jak koza miała wymię, a tu jej znikło... Co by to było, w głowę zachodzę?”—„A cóż, wrzeszczała Wojtkowa, wyraźnie cię Gagatkowa okpiła. Idź mi zaraz napowrót z kozą i nawymyślaj, co się zmieści, za to oszustwo.”
Chłop poszedł, ale dopiero nazajutrz rano, bo to była mila drogi. Jak szedł drogą koło lasu, znowu go wzięła chętka na owym Dobijaczu po wstępce, czém się niby ochłodzić!.. Gdy wszedł do karczmy, parobek, co patrzył na niego z obory, pomyślał sobie:,.O! do djaska, widać się już rejwach o kozę zrobił, kiedy gospodarz ten wraca z kozłem. Gotowa być sprawa w Sądzie; trzeba mu chyba oddać jego kozę, a kozła wziąść napowrót.” Więc znowu cichaczem odwiązał kozła, a w jego miejsce przywiązał kozę. Chłop wyszedł z karczmy i rozdąsany, zajęty przykremi myślami, stanął niedługo przed chałupą Gagatkowej z owym, jak mniemał, kozłem.
— Bardzo uczciwie! bardzo pięknieście postąpili, wołał do Gagatkowej, co przed sienią stała. Czy to moje pieniądze szmaty czy wióry! Ja kupiłem od was kozę, a wyście mi ją przemienili na kozła! Weźcie go sobie, i dajcie mi kozę albo pieniądze.”
— Człowieku! co wy chcecie odemnie? rzekła zdumiona Gagatkowa (N. 3), Wam się w oczach chyba troi, czy co? A toć to najwyraźniejszą kozę z wymieniem macie, czegóż wy chcecie? Wojtek spojrzał na kozę i istotnie widzi, że ma ładne, duże wymię, jak dawniej. Począł się skrobać w głowę: Czy ona zaczarowana? szepnął dosiebie, przeprosił Gagatkowę i wrócił do żony, ale już nie szedł na kieliszek pod lasem. Jeżeli tego nie przeczyta, co tu piszemy, to do końca życia nie będzie wiedział jak się to wszystko stało.


Zorza 1879 nr 41

= We wsi Pątnowie, powiecie Wieluńskim, gdzie jest kościół filijalny parafii Dzietrznickiéj, ksiądz wikary Wałukinas, wielce gorliwy o dobro parafian, wymownemi słowami z kazalnicy zdołał odzwyczaić lud miejscowy od odwiedzania obok stojącéj karczmy po nabożeństwie. Dziś włościanie po summie idą wprost do domów swoich, nie potrącając o karczmę. Tenże ksiądz szanowny zbiera co niedziela dzieci na naukę katechizmu przed nieszporami. Wdzięczni włościanie kolejno przebywają z dobrej woli pomagać w małém gospodarstwie rolném i ogrodowém dobremu ich ojcu duchownem a jedni sprzątają mu z pola żyto, drudzy przygotowują rolę pod zasiew. Takie przyjacielskie wzajemne dopomaganie sobie, bardzo miłe czyni wrażenie i wpływa na umoralnienie parafijan. Jeżeli włościanin widzi, że ktoś dla jego koni i wozu usuwa kamień przypadkiem zwalony na drogę, jak to czyni X. Wałukinas przy pomocy swój sługi, to sam nawzajem nabiera poczucia do większéj miłości bliźniego.
J. Gr.

Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej 1880 tom 4

Zapiski etnograficzne z okolic Wielunia i Radomska
przez
Józefa Grajnerta, Członka Komisyi Antropologicznej.

I. Miejscowość.
1. Wieś Pątnów. O milę od starożytnego grodu Wielunia, przy szosie wiodącej do miasteczka Krzepic, a ztąd do Częstochowy, leży wieś kościelna Pątnów. Należała ona do dawnej Ziemi Wieluńskiej, a dawniejszej jeszcze Rudzkiej, obecnie zaś leży w powiecie Wieluńskim w gubernii Kaliskiej.
Do czasu uwłaszczenia włościan, przed rokiem 1864, wieś ta ciągnęła się po wzgórzach wzdłuż wąwozu, którym przepływa struga, zdążająca do Warty odległej ztąd o ćwierć mili. W oddali poza tą rzeką żółcą się wzgórza, w części pokryte lasami, stanowiące pierwsze podnóże Karpat i początek swój biorące właśnie od poblizkiego Wielunia.
Nie tak dawno jeszcze, od północno-wschodu dotykał prawie tej wioski las sosnowy; dziś wycięty, odsunął się on z pozostałą resztką drzew dalej o ćwierć mili i stanowi własność rządową. Od południo-zachodu, ku Warcie ciągnie się drugi pas lasu, jak o tem świadczą pozostałe gaje nad wąwozami tej rzeki i wspomnienia blizkiej góry Sosnowej, przed kilkudziesięciu jeszcze laty, pokrytej wyniosłym borem. Słowem, odgadnąć można, i dawny Pątnów znajdował się w tem malowniczo-smętnem położeniu, jakiem się odznaczały wszystkie okolice leśne ponad Wartą.
Nie tak dawno też była tu parafija; dzisiaj kościołek szary, zgarbiony, z małą, jak on sam, wieżyczką drewnianą, jest filiją Dzietrzwieckiego kościoła o granicę leżącego, a X. Wikary reformat, przeniesiony tu po skasowaniu klasztorów, czyni posługi religijne w Pątnowie. W obok stojącej dzwonnicy, pod daszkiem wspartym na krzyżowych belkach, wiszą dwa dzwony z roku 1877.
Pątnów dzisiejszy, po uwłaszczeniu rozćwiartowany sznurem mierniczym na trzy oddzielne grupy chałup, z folwarkiem niegdyś rządowym, teraz donacyjnym, liczy 200 dusz z górą i zawiera ogólnej przestrzeni włók 80. Oprócz tego folwarczek Pątnówkiem zwany, własność prywatna, z kilkoma chałupami pańszczyznianemi, spaja się z Pątnowem w jedną całość gminną.
Wnętrze starego kościółka, otoczonego drzewami na wzgórzu, nie różni się prawie niczem od ogólnej barwy tutejszych starożytnych kościółków wiejskich: rzeźby świętych na drzewie, jak i samych ołtarzy także drewnianych, bardzo są pospolite, niezgrabne; chórek z organami o miłym dźwięku; przy ławkach stoją chorągwie częstochowskiej roboty; feretrony z obrazem owalnym Matki Boskiej i innych świętych tak samo tu jak gdzieindziej obwieszone wstążkami, szkaplerzami, medalikami i szklannemi paciorkami. Kazalniczka nizka, z niej-to ksiądz staruszek budujące swe kazania zawsze rozpoczyna pacierzem głośno do ludu mówionym. Na chórku organista graniu swemu przyśpiewuje głosem gardłowym, jak po innych wioskach, lub rozpoczyna te prześliczne stare nasze pieśni chóralne, które zaraz potężnieją w śpiewie ogólnym zebranego ludu. I tylko je przerywa głos księdza od wielkiego ołtarza lub chwila Podniesienia, lecz i w tych jeszcze pauzach niema absolutnej ciszy, bo niesforne miechy, kalikowane na chórze, huczące swe zawsze na kościół puszczają głosy.
Oto i wszystko w tym kościółku, jeżli doliczymy połyskujące tu i owdzie blachy trumienne z napisami o nieboszczykach, zawieszone na ścianach.
Schodząc ze wzgórza kościelnego, ujrzysz tuż przy starym trakcie bardzo też starą kapliczkę ze sztachetkami, poza któremi na podmurowaniu Pan Jezus okrwawiony cierniową koroną, wspiera smutnie głowę na ręce i ciężko duma, jakoby o przeszłości wioski, czy też nad jej przyszłością. Pod tą pierwotnego dłuta rzeżbą drewnianą, pomalowaną, przybito drewnianą szkatułkę, w którą niegdyś składały grosze ofiarne kompanije dążące tędy na odpust do Częstochowy; tu one ucałowawszy najpierw skrwawione ręce i nogi Zbawiciela, a potem rozłożywszy się obozem odpoczywały przy stojącej tu, dziś obdartej z tynku, przydrożnej karczmie. Dalej na wzgórzu zieleni się przy tymże samym, dziś opuszczonym, trakcie kępa drzewin; z pośród nich podnoszą się w górę krzyże, krzyżyki, nagrobki i mogiły cmentarne ludzi spoczywających w Bogu, a wśród nich i tyle dla mej pamięci drogie zwłoki ś. p. rodziców moich.
2. Charakter ludu. Od dawna lud pątnowski uważany był za nader uczciwy, takim jest też i teraz; pobożność, jest to drugie jego znamię. Jest on przytem pracowitym, o swój dawny ład dbałym, a watrzemiężliwość w piciu gorzałki zawdzięcza staraniom niestrudzonym zacnego reformata. O kradzieżach prawie tu nie słychać, choć tego powiedzieć już nie można o sąsiedniej wiosce Łaszowie ; oszczędność też i gospodarność Pątnowian jest nienaganna.
3. Mieszkanie. Niektórzy gospodarze, wprawdzie odejmując sobie wszystkiego niemal od ust, dorobili się już i po kilka tysięcy rubli gotowizny; jednak w mieszkaniach ich jeszcze smutno, dość brudno i niepokażno. Podłogi nigdzie niema w chałupach, a cały sprzęt stanowią: łóżko zwane tu wyrko, czasem pomalowane na czerwono, a najczęściej domowej roboty, lecz wysoko pierzynami usłane. W izbie stoi stół zwykle stary, na krzyżowych jak ongi nogach; ławki przy ścianie proste, obrazy jednym rzędem zawieszone, a wśród bohomazów częstochowskich, sprzedawanych, jak to mówią, na łokcie, błyśnie czasami obrazek zaszklony, najczęściej z podpisem niemieckim, jako dzieło sztuki kupione na jarmarku w blizko leżącym Szlązku. Pułap na trzech belkach wsparty, niebielony zazwyczaj. Na ryspie czyli desce idącej, w poprzek pod belkami środkiem izby, kładą chleb i różne narzędzia gospodarskie; palmę poświęconą i święcone na Matkę Boską Zielną zioła zatykają za belką lub za obrazem. Jest jeszcze w izbic skrzynka malowana na czerwono, bez kwiatów, na dość wysokich nogach; są i wanki do umywania naczyń, listwa (półka), za którą kładą garczki, miski i flaszki. Obok szafka nizka do nabiału i masła, dopełnia sprzętów domowych zwykłych, jeżli do nich nie chcemy zaliczyć jeszcze drąga za piecem przymocowanego poziomo, na którym przewieszają rzeczy świąteczne, o ile ich w komorze tak samo na drągu nie zawieszą. W komorze złożony jest zapas mąki, kartofli, kapusty i różnego zboża; w sieni zaś kwiczy prosię, gęgają gęsi, a w koncercie tym domowym biorą czasami udział kury i cielęta. Piec swojskiej roboty z cegieł wzniesiony, z blachami do gotowania, świadczy o niejakimś postępie. Kominek prócz tego bywa dość obszerny, z kapą, by się nie dymiło na izbę, zatykany na noc babą, zrobioną ze słomy wepchanej w stary worek czyli, jak tu mówią, miech i podpartej kijem, na to, żeby ciepło z izby kominem nie wylatywało. Dadawszy jeszcze kota mruczącego zamorskie dzieje na murku lub na kominie, i uwijającą się w przedobiednich godzinach kobietę, rozbijającą przy ogniu żur firlokiem drewnianym, samorodnym, a w półcieniu kolebkę na szerokich idącą biegunach, czasem krosna przy ścianie, a będziemy mieli obrazek godny pędzla naszych rodzajowych artystów.
W okólniku (zagrodzie) oprócz dołu na kartofle poza płotem, stoi u gospodarza obórka; niemniej stodółka i chlewki przy oborze, których pilnuje pies domowy, cięty kruczek lub szarek.
4. Ubiór. Co się tyczy ubiorów, takowe szczególniej u kobiet, w dnie świąteczne odznaczają się czystością, starannością i pewną strojnością nawet. Kaftany ich sukienne, w pasie gęsto ufałdowane, z guziczkami metalowemi do koła tych fałdów i pelerynką na plecach, oraz suty, najczęściej czerwony burak, czyli wełniak, jednonitny, stanowią główny wzór kobiecego stroju. Sukienka, czyli jak to mówią, stanik, w lecie bywa perkalowa, z kwiatami, najczęściej czerwona; od pasa zaś do ramion przyodziewają kobiety sukienny ston, czyli stanik, granatowy zwykle. Na głowach noszą chustki związane w tyle z opuszczonemi trzema końcami; na szyi błyszczą sznury różnych paciorków z medalikami lub sercami; przytem przegląda z łona szkaplerz na szerokiej zawieszony wstędze. Koszule noszą Pątnowianki w odziemkach ze zgrzebnego t. j. grubego płótna, stany zaś z płótna cienkiego ze wstążeczką u szyi. Trzewiki z wysokiemi cholewkami o nizkich napiętkach, wdziewają na pończochy wełniane, różnokolorowe, w paski zwykle modre lub popielate. Noszą też zapaski czyli fartuchy wełniane, jednonitne, grube, czasami perkalowe; tamtemi okrywają się niby burnusami w porze zimowej; na częstsze użycie wyrabiają je z gęstej przędzy same kobiety na swych krosnach domowych.
Mężczyzni ubierają się w kapoty robione z wełny rękami ich żon, zwykle modre lub niebieskie; robią je też krawcy wioskowi, chłopi lub żydzi, u kogoś komorą siedzący. Takiej też barwy kapoty płócienne noszą Pątnowianie na lato, a niekiedy i białe. Głowy nakrywają kapeluszami ciemnemi lub płowemi o dużych rondach, lub też kaszkietami, a w zimie czapkami barankowemi, okrągłemi bez denka, czarnemi z wierzchu, a białemi we środku (jak na Szlązku); dawniej nosili siwe czapy wysokie, ze wstążkami z boku. Nosili też czapki półbarankowe, sukienne, z opuszczonemi klapami, nazywane tu luśniowanemi capami.
5. Gospodarstwo. Gospodarze Pątnowscy mają huby po 22 i 23 morgów gruntu wynoszące; takich jest kilkudziesięciu. Inni mają po 12, a są i tacy co zaledwie po kilka mórg mają i po jednej nawet, mniej więcej stosownie do tego, wiele roli obsiewali przed uwłaszczeniem. Jest też i paru takich, którzy najmują kawałek jakiego wydmuchu lub jałowej górki, i tam w ziemiance, nędznie skleconej, z całą mieszkają rodziną. Ci obsiewają górkę łubinem, lub zasadzają ziemniakami, a mierzwy wyszukują po drogach i obcych ścierniach, zbierając, o ile im na to właściciele gruntów pozwolą, wydzieliny bydlęce lub owcze. Czy to dla tej manipulacyi sterkoryzacyjnej, czy też dla biedy tylko, wieśniacy tacy otrzymują od zamożniejszych gospodarzy humorystyczną nazwę krowich-ogonów. Służba za najem do roboty jest główną podstawą bytu tych biedaków.
Oprócz zwykłego dobytku domowego, Pątnowianie trzymają jeszcze tu i owdzie kozy, które inni szyderczo zowią: "takiemi poćciwemi bydlątkami, co to lada miotłą się pożywiąm, a na zapiecku się wyśpióm." Sieją tu włościanie głównie żyto, tatarki nieco, owies, jęczmień, grochu trochę, wiele łubinu balsamicznie pachnącego, po przekonaniu się z gospodarstw dworskich, że ta roślina uprawia doskonale ich lekkie, wzgórkowate grunta i daje przytem dobrą paszę. Na dwóch folwarkach dzierżawcy sieją i pszenicę na dobrze uprawionej roli. Ziemniaki w dużej ilości, przytem kapusta, trochę brukwi i nieco lnu, dopełniają tu i ówdzie całości gospodarstwa rolnego włościan tutejszych. Zieloności przy chałupach wiele; przy każdej bowiem jest sadek, a wysokie płoty tyczkowe stroją się leszczyną, oddawna wyróżniającą Pątnów od innych wiosek. Po drogach poczynają tu już sami włościanie, w skutek uchwał gminnych, zasadzać drzewka. W czasie długotrwałej suszy, lub deszczu, włościanie z dobrej woli od chałupy do chałupy chodząc, zbierają jajka dla księdza na ochfiarę, żeby mszę ś. odprawił na intencyją pożądanej odmiany powietrza. We wsi mieszka tylko jeden żyd, zwany popularnie Szmojboj (Izmael); trudni się on skupowaniem skórek cielęcych, owczych, zajęczych, króliczych i t. p.; skupuje też jajka i drób i odprzedaje innym po dworach i w miasteczkach; na żądanie może też przynieść okowity pruskiej, jako znacznie tańszej od tutejszej; niesłychanie wysokim obłożonej podatkiem. Szwarcowanie tej gorzałki odbywa się tu w okolicy na duże rozmiary; na pochwałę jednak Pątnowian wyrzec należy, że jakkolwiek piją chętnie szwarcowaną gorzałkę, sami się jednak po nią skradać nocami za granicę nie zwykli.
6. Opis wozu. Następujące części składowe wozu nazwał mi jeden gospodarz z Pątnowa:
1. Przodek, półwozie przednie. Pośladek, półwozie tylne. Do przodku należą części: 3. Dyszel. 4. Obrączka żelazna na końcu dyszla. 5. Furmanek, albo piesek żelazny, do zakładania bark dla przednich koni. 6. Blacha pod dyszlem. 7. Hamulec żelazny do naszyjnika, na wierzchu dyszla. 8. Trzy Obrączki przy śnicach, żelazne, które przytrzymują dyszel. 9. Ciągalnik żelazny do zakładania bark. 10. Śnice, ramiona dyszla. 11. Podyma, przybita do śnic. 12. Blacha na podymie, w jej połowie. 13. Szrubki na podymie, z każdego końca spajające podymę ze śnicami. 14. Rozwora. 15. Blacha z dziurą na końcu rozwory. 16. Obrączka żelazna na przodku, gdzie się sierdzeń lub sworzeń wkłada. 17. Blacha na rozworze pod spodem, by się nie obcierała o podymę. 18. Obłączki żelazne na śnicach i na nosadzie, żeby się ryczong nie przechylał. 19. Nasad (nosad) na osiach z przodu, drewniany. 20. Próg, czyli oś drewniana na osi żelaznej. 21. Ryczong drewniany, w który się kłonice wkładają. 22. Sierdzeń, albo sworzeń żelazny. 23. Klorynk i (klarynki ?) cztery, czyli żelazne opaski, przyszrubowane u dołu mutrami żelaznemi do osi. 24. Stróziki żelazne, czyli pręciki z boków kłonic u przodka, stojące niby na straży, żeby się też kłonice nie rozwodziły. 25. Obrączki na ryczongu w końcach i na strózikach u góry. 26. Kłonice cztery. 27. Oś żelazna u czterech kół. 28. Piasta, wydrążona część koła, na osi obracająca się. 29. Buks żelazny, lany, w piaście. 30. Stus, część buksu od strony nasadu. 31. Klarynki małe, przy stusach, które przytwierdzają próg do osi. 32. Kapy, inaczej: kapiszony, copy, rękawki żelazne w osiach, żeby ich błoto nie walało, a smarowidło nie wypryskało. 33. Lony cztery, żelazne ze szrubami, zatykane na osiach, przechodzące przez kapy, żeby koła nie zlatywały. 34. Łapka żelazna do lonu, żeby kapa mocno tkwiła w osi i lon nie wyskoczył z koła w czasie jazdy. 35. Koła. 26. Szprychy u kół. 37. Dzwona, czyli okręgi kół, składane z części. 38. Rajfa, czyli obręcz żelazna na kole. 39. Sztyfty, czyli szruby przechodzące przez raifę i dzwona. 40. Muterki, żelazka czworograniaste, zakręcające u dołu szrubki. 41. Nity żelazne, zabijane między dzwonami, żeby się też dzwona nie rozłupywały. 42. Pasy na piaście żelazne po 2 u koła z obu stron szprych. 43. Rychwy, opaski żelazne szerokie na przodku piasty od lona i od stusa. 44. Stuse, okrągłe, grube obrączki na osi przy nasadzie, czyli przy progu osi. 45. Tylnik, żelazna zatyczka przy rozworze, żeby się wóz nie rozwiódł. 46. Barki zwykłe przy wozie. 47. Barki przednie dla przodowej pary koni. 48. Snice (sznice) u pośladka w dyszlu, tak jak wymienione już u przodka. 49. Dziura, okuta obrączką żelazną, pomiędzy progiem a nasadem, żeby się nie psuł nasad i próg na osi, w nią się wsadza sworzeń; u pośladka bywają bez obrączki dziury niekiedy w rozworze; służą do rozwodzenia dłużej lub skracania woza; zakłada się lon w takowe. 50. Łańcuszek u tylnika przytwierdzony do nasadu. 51. Podkulki dwie pod kłonicami na pośladku, żeby się też kłonice nie rozwodziły. 52. Tuleje żelazne na końcach podkulek na osiach zakładane, do podtrzymywania kłonic. 53. Haczyki u kłonic do podkulek, żeby też podkulki nie wypadały. 54. Zatyczki w kłonicach żelazne pomiędzy nasadem, żeby kłonice nie wyleciały. 55. Drabiny dwie. 56. Deska na dole pomiędzy drabinami. 57. Luśnie cztery, okute u dołu z tulejami, do zakładania na osi. 58. Nalustki cztery żelazne między kłonicami a luśniami, u góry. 59. Szczeble u drabin. 60. Szpongi czyli trzy deszcząłki w każdej drabinie pomiędzy szczeblami. 61. Powąż (pawęż), drąg przytrzymujący z wierzchu nakład (np. zboże) na wozie. 62. Powrozy albo łańcuchy u powęża. 63. Nosy u drabin, czyli dzioby na przodzie. 64. Osie dwie tylne. 65. Gwożdzie. 66. Kurczaba (cztery), blacha z lonem spojona do zatykania osi, dziś zastąpiona kapą i lonem z łapką; używa się jeszcze przy drewnianych osiach. 67. Hamulec, znany przyrząd do wstrzymywania wozów z ciężarem spuszczających się z gór.
Rozdrabniając ogólnie tu nazwane części wozu, np. koła przednie i tylne, podkulki, tuleje, luśnie i t. d., śmiało można powiedziec, że wóz gospodarski składa się ze stu przeszło części.
Opis pługa. Części składowe pługa: 1. Grządziel, dyszel u pługa. 2. Dziury w grządzieli. 3. Grządzielówka, łańcuchowa. 4. Zatyczka w grządzielówce. 5. Nogi dwie, które ciśnie oracz. 6. Spłuż, w którym się nogi utrzymują. 7. Słupica, podtrzymująca grządziel i spłuż. 8. Pręt żelazny od grządzieli i nogi prawej. 9. Pręt w słupnicy żelazny, który cały pług umacnia. 10. Rozpórka żelazna, utrzymująca nogi, żeby się nie rozwodziły. 11. Rozpórka drewniana do tegoż celu. 12. Lemiesz żelazny, który ziemię rozkrawa. 13. Blacha żelazna skiby odwalająca. 14. Krój czasami używany, idący przed lemieszem. 15. Łaty żelazne przy spłuzie, żeby się nie darł. 16. Gwożdzie przybijające łaty. 17. Szruby z mutrami przy blasze żelaznej i przy lemieszu. 18. Kółka. 19. Piasty. 20. Szprychy. 21. Dzwona. 22. Buksiki u kółek. 23. Ośka żelazna. 24. Pasy cztery u kółek. 25. Rajfy u kół. 26. Prożek u ośki (jak u wozu). 27. Wyższy próg, na którym się grządziel śpiera. 28. Klarynki u osi i progu. 29. Loniki, lub muterki na końcach osi. 30. Pasik albo dyszelek. 31. Ciągalnik albo haczyk u dyszelka, na który zakładają się barki. 32. Orczyk albo barki.
8. Zabawy. Karczma. Stosunki. Rozrywkę światową włościan stanowią obchody weselne sąsiadów, na których skrzypek i basista dodają ochoty. W karczmie nędznie utrzymywanej, niechlujnej wewnątrz i zewnątrz, dziś już zabaw i tańców żadnych niema. Niemniejszą rozrywką, ludową są także jarmarki i targi w sąsiednich miasteczkach. Innych rozrywek nie znają, chyba, że zaliczymy do nich, ukradkowe strzelanie do zwierzyny ze strzelb tajonych przed władzą. Niektórzy z nich umieją czytać, a kilku i pisać jakotako. Wójtem wybrali propinatora z gminy Kamionki, do której Pątnów należy, ten jednak, zostawszy urzędnikiem gminnym, musiał swój proceder zarzucić. Wogóle tak tu, jak i wszędzie w kraju, propinator przedewszystkiem, potem żyd handlarz miejscowy, pisarz gminny (postać z małym wyjątkiem najwstrętniejsza), młynarz, karczmarz, kowal wreszcie, więcej wpływu i miru mają u włościan, niż dziedzice folwarków. Co prawda, ci ostatni, zrażeni obudzoną nagle chciwością chłopów na grunta dworskie i przykrościami wynikłemi z porozrzucanych we wsi służebności, psujących jednolitość gospodarczą, rzadko gdzie starają się o zawiązanie szczerego stosunku z włościanami. Dziać się to może tylko z pewnemi ofiarami swego usposobienia i zaparciem się, słusznego wreszcie do tych stosunków, wstrętu. Lecz miłość dobra powszechnego wstręty te już tu i owdzie zwycięża. Więc i na zebrania gminne, choć nie tutaj, to gdzie-niegdzie indziej poczynają już obywatele uczęszczać. Z czasem przecie rozum ich i nauka, wykształcenie i wymowa, winnyby zjednać im u włościan wpływ należyty i powagę. Ustawa gminna zużytkowana umiejętnie, oto jeszcze pole, na którem wiele dobrego działaćby można tak dla ekonomii krajowej, jak i dla oświaty i moralności.
Pątnowianie mają szkółkę, lecz niechętnie posyłają do niej dzieci, dla tego głównie, że w tych szkółkach albo mało, albo wcale nie uczą po polsku. Zależy to w części i od nauczyciela, który chcąc być plus royaliste que le roi, zaniedbuje nawet i to, co ma w programie szkolnym zaznaczonem.
9. Imiona i nazwiska. Z imion męzkich najczęściej się tutaj spotykają: Roch, Jan, Wojciech, Michał, Szymon, Mikołaj, czasem Oleksy (Aleksy), Łukasz, Tomasz, Walenty i t. p. Rochów jest dosyć, tłumaczy się to czcią szczególną do tego świętego, patrona zdrowia, chroniącego lud od zarazy i wszelkich chorób. To też przychodzących na odpust w dzień świętego Rocha pobożnych, z bliższych i dalszych okolic, kościółek Pątnowski pomieścić nie może; podnóże kościoła zalegają wtedy stragany, obfitujące w owoce i kramiki ze świętościami. Przed kilku laty jeszcze lud okoliczny procesyjonalnie spieszył polami tutaj na ten odpust, niosąc chorągwie i śpiewając kantyczki; dziś pochodów tych z chorągwiami władze zabroniły, dozwalając tylko trzem najwięcej księżom i to za pasportami przybywać na uroczystości odpustowe, a kazali nie miewać przed kościółkiem, ale wewnątrz tegoż.
Z nazwisk włościan Pątnowskich jako wybitniejsze wymieniam następujące: Lach, Micota, Gagatek, Preś, Dubas, Misiok, Gajek, Musioł, Niemczyk, Błach, Kusik, Ćwikła, Kuźbik ( organista), Smak, Wieczorek, Białas, Chałupka. Z Prus przybyli zaś: dwaj Krauzowie, Helman Daniel (kowal), Kinass, dzierżawca gruntu włościańskiego.
10. Wyrażenia i przysłowia. 1. Bijmy klina! mówią chłopcy wiejscy, gdy rzędem siędą
na ławie i tłoczą się jeden o drugiego, a kto słabszy, wyciśniętym bywa. 2. Błogie i tyla! (i to dobre!) 3. Burok (wełniak) spódlnica wełniana, zapewne dla tego burakiem nazwana, że najczęściej bywa koloru burakowego. 4. Fołda, człowiek trochę lepszy od chłopa, trochę gorszy od pana. 5. Grala, grajek. 6. Hajda, wyraz wstydliwość obrażający. 7. Kaśkiet (kaszkiet) czapka z daszkiem. 8. Kapudrok, kapota (Haupt-rock). 9. Kojma, chłop (pogardliwie). 10. Mantlik, spencer. 11. Piestrzonek pierścionek. 12. Porej się, śpiesz się. 13. Psota, słota. 14. Porno ta Bogu, (porwano tam), niech Bóg ma w swojej opiece, niech go tam! 15. Pachara, sprzeka, zuchwalec. 16. Psiopara, psia para. 17. Próżne Wiły, głupstwa (zapewne pochodzi to od bogunek Wił, które potem w poniewierkę poszły, jako istoty wymyślone). 18. Ryćka, ryczka, stołeczek pod nogi. 19. Scywno, tęskno. 20. Ściwiara, rozpustnik. 21. Strasny, brzydki.
1. Niescęśliwe Parzymiechy 1), więcej smutku niż uciechy.
2. Do Libidze idź-ze, idź-ze! Od Libid ze znowu idż-ze 2).
3. Kto ma Biniec, ma psiniec 3)!
4. Od wódki rozum krótki, a cłowiek grzech sieje marnieje.
4. Zapłacę ci piętami, za górami!

1) Parzymiechy, wieś ku Częstochowy, o 1 1/2 mili od Pątnowa.
2) Libidza wieś na drodze do Czestochowy, do której i za którą mila taka długa! powiadają zwykle: 3) Bieniec, wioska sąsiednia z lichemi gruntami, dziś juź wprawdzie znacznie poprawionemi.

11. Przesądy i zabobony. Mają one tu jeszcze takie same znaczenia jak gdzieindziej. Widują tu jeszcze po łąkach i mokradłach świeczniki, dusze omętrów (jeometrów) fałszywych błąkające się. Słyszą wołania chrztu! chrztu! z grobków dzieci zmarłych bez chrztu, wychodzące gdzieś pod krzyżem, na ustroniu. Szczególniej kobiety wierzą w te rzeczy i napróżno im objaśniasz, że świecznikami są gazy ziemne, a smętnie po nocy wołają puszczyki, nie zaś dzieci bez chrztu zmarłe.
W czasie nawałnicy, dla odpędzenia burzy, palą poświęcone zioła lub palmy z kwietniej niedzieli. Umieją też tu, wedle tych wierzeń, czarownice baby odbierać krowom mleko i rzucać uroki.
Odczynianie uroków odbywa się tak: do szklanki wody trzy kawałki chleba włożyć, wypić, a resztę na 3 klamki i na 3 krawędzie pieca wylać.
12. Leki. Ziołami leczniczemi są: Koński-szczaw, lub liść olszowy na rany mniejsze przykładany. Podbiał na kaszel. Łopian w wywarze na wzmocnienie włosów.
Glisty przykładają na owrzodzenia. Kurzeniec (pomiot kurzy) przykłada się na bóle reumatyczne. Ocet w parze dają wąchać na uderzenia krwi do gardła lub nosa. Naparzanie z paprochów siana uśmierza bóle krzyża z hemoroidów pochodzące. Rzemieniec, rosnący nad wodami, o kwiatkach fijołkowych z żółtym słupkiem, używa się na ból głowy, obwijając ją samemi liśćmi zielonemi tego zioła. Choinka z cisu suszy się, tłucze i posypana na chleb z masłem lub tłuszczem zadaje się wściekłemu, a jak tu mówią zapamiętałemu człowiekowi lub zwierzęciu.
Od suchot leczą tu na wsi liśćmi od bani gotowanemi w wodzie, w której chory się kąpie.
Kołtun leczą owczarze, ucinając go na pieńku siekierą.
Medycyna ludowa jak tu, tak i wszędzie, pomimo iż nie ze wszystkiem wytrzyma krytykę lekarską, nie powinna być pogardzaną. Własności wielu ziół lud zna tradycyjnie i nieraz skutecznie leczy niemi zadawnione nawet choroby.
13. Pieśni i podania. Wsłuchując się w utwory poetyczne ludu Pątnowskiego, na które dawniej mało zwracałem uwagi, zdumiony zostałem spotkanym w tej wiosczynie pokażnym zasobem śpiewek i pieśni, potwierdzającym znane przysłowie: co wieś, to pieśń. Dość liczne i starodawne pieśni i dumy służą za wskazówkę, że i tu wśród wąwozów, oddawna duch narodowy był równie twórczy jak wszędzie. Obfitość ta piosnek, między któremi znajdują się i całkiem dla badacza nowe, świadczy niewątpliwie o starożytności tej wioski.
Pieśni i gadki tutejsze, spisane dosłownie, z trudem dało mi się wydobyć z ust ludu, tak zazwyczaj podejrzliwego i do tego wywnętrzania się nie skorego, zwłaszcza gdy nie rozumie celu tych łowów. Mam je od następujących osób, których imiona i nazwiska początkowemi literami oznaczam przy każdej pieśni i bajce. Jędrek Krawczyk (JK) stangret, Ignacy Pułkownik (IP) stelmach. Jadwiga Odsiebka (JO), Jewa Stukówna (JS), Maryśka Stukówna (MS), Nastka Kolmąkówna (NK), Wincenty Błach (WB), Dziewczyna z Bieńca (DB), Gospodarz z Pątnowa (GP), Pasterka z Pątnowa (PP).

II. Powieści (Bajki)*
III. Pieśni.**

*żadna z bajek nie dotyczyła Pątnowa, dlatego nie dodałem tych treści do postu.
** osoby zainteresowane odsyłam do materiały źródłowego


Zorza 1881 nr 42

COŚ O SŁUŻEBNOŚCIACH.
GAWĘDA PODSŁUCHANA.
Przejeżdżając końmi najętemi szosą od Częstochowy ku Wieluniowi, stanąłem na popasie w miasteczku Kłobucku. Z izby, w której się posilałem, oknem otwartem, bo to było w lecie, usłyszałem następującą rozmowę dwóch gospodarzy wiejskich. Obaj byli już w podeszłym wieku: — Zkąd Pan Bóg prowadzi? zapytał z nich jeden. — Coś mi się wydaje, że jesteście z Pątnowa, z pod Wielunia?
— A toć nieco,— była odpowiedź. Nająłem się pod owies do Częstochowy. A wy zkąd gospodarzu? — Z niedaleka od was, téż od Wielunia, bo z Ożarowa. Ja znowu byłem tu na jarmarku, żeby sobie jaką szkapinę kupić, bo moja zdechła, ale nie kupiłem; konie takie drogie, i będę musiał donająć szkapę, żeby zwieźć z lasu gałęzi suchych i ściółkę, bo to, Panie święty, szkoda tabelny dzień ominąć.
— To jeszcze nie przyszło u was do ugody z dziedzicem o te służebności? zapytał Pątnowiak.
— I nie prędko do zgody przyjdzie; pan mało daje na zamianę gruntu, my téż-ta przy swojem prawie wolimy zostać.
— Mnie się widzi, że taki upór, to na dobre dla obydwóch stron nie wyjdzie.
— To dla czegóż nasz dziedzic nie da nam za służebność tyle gruntu, jak sie tu i owdzie trafia. I cóż my włościanie na tem stracimy, jak Panie święty, uprzemy się przy swojem prawie tabelnem?
— Widzicie moi mili, odrzekł Pątnowiak— o tam tylko dają dużo gruntu w zamian, gdzie dziedzic myśli co najprędzej dobra rozdzielić na cząstki, sprzedać to i las téż, a potem z pieniędzmi iść dalej i spekulować. Ale gdzie pan z panów trzyma się wiernie swego zagona i obrabia go na długie lata, to mu ciężko być tak hojnym, jako spekulantowi.
— Chyba u was nie ma już służebności?— rzekł Ożarowiak — kiedy tak gadacie?
— U nas-ci ich nigdy nie było, boć Pątnów z dawien dawna to była wieś rządowa, i my bez służebności żyjemy.
— Prawda! zapomniałem — odrzekł Ożarowiak — ale toć wam téż, Panie święty, i ciężko gospodarzyć bez tego?
— Wcale nie, my tam i nie myślimy o tém, — odparł Patnowiak — i co prawda grunta u nas jakoś lepiej uprawiamy niż u was, boć nie raz jeździłem przez Ożarów, to wiem o tem i przyglądałem się waszym polom.
— A wieleż wy macie roli? — zapytał gospodarz służebnościowy.
— Wszystkiego dziewięć mórg, a w tém już i małą łączkę.
— To téż pewnie z tego się z dziećmi wyżywić nie możecie, boć jak tu bez drzewa i pastwiska wspólnego utrzymać się! Ja mam 23 morgi, i ledwiem się zdobył na te kilkadziesiąt rubli, by z niemi przyjść tu na jarmark za kupnem konia, i to jeszcze 10 rubli musiałem dopożyczyć.
— Mój gospodarzu, odpowiedział Pątnowiak — ja tam wcale na biedę nie narzekam, znajdzie się nawet paręset rubli uciułanych w skrzynce na czarną godzinę, a chciałbym téż sobie dokupić teraz co gruntu.
— Toście chyba, Panie święty, gdzie wykopali pieniądze? — zapytał ciekawie Ożarawiak.
— A jeno! toć je wykopuję co rok, ale z ciężkiej pracy własnej, z téj świętej ziemi, co nam lepiej jakoś rodzi niż wasza, choć u nas piaski i górki, a u was grunt mocniejszy i lepszy. — Toć i my siejemy, i ledwie człekowi na wyżywienie siebie, żony i dzieci starczy, a przecież, Panie święty, mam więcej od was gruntu i nie przepijam w karczmie grosza?
— Tak, wy siejecie to prawda, mówił Pątnowiak — ale licho ziemię uprawiacie; o łubinie prawie u was ani słychu, a u nas każda górka, każda łacha piaskowa żółci się i pachnie od téj wdzięcznej trawy, co daje paszę i słaby grunt nam poprawia. A potem siejemy téż i koniczynę i lucernę, a nawet i marchew polną dla bydełka. Wy tam znowu patrzycie na pańskie ugory, na wspólne pastwiska, gdzie trawa od tylu kopyt zakwaszona, niesmaczna; zadużo téż tam bydła trzymacie latem, bo to niby jest gdzie je paść, a zimą za to marnieje często z głodu, i na wiosnę musicie wydawać pieniądze na kupno nowego bydła i to bardzo często od nas biedaków z Pątnowa, albo téż z inszych wsi rządowych, gdzie to wcale służebności nie ma.
— Jest w tém dość prawdy, co mówicie, rzekł z zastanowieniem Ożarowiak, — aleć jakże sobie z drzewem radzicie? Boć to, Panie święty, nie żart za gotowe pieniądze kupować opał, albo i ściółkę do ogacenia chałupy i obory?
— Moi mili, ja wam to zaraz wytłómaczę, rzekł Pątnowiak, i obrachuję, że tracicie wiele co roku na zwózce téj zbieraniny i ściółki.
— To już chyba żartujecie z nas gospodarzu?
— Wcale nie, bo tylko posłuchajcie. U was tam potrzeba pojechać do lasu po te rzeczy, najmniej ze 30 razy do roku; boć w pilną robotę w polu i w czasie siewu, pewnie nie jeździcie. Żeby zaś w lesie, co go dobrze dziedzic utrzymuje, uzbierać furę suchych gałęzi, potrzeba czasu całego dnia w troje lub najmniej w dwoje ludzi i parę bydła lub koni. Teraz, policzcie tylko dzień roboczy ludzi po 40 groszy, a sprzężaju po 5 złotych... to, zaraz, poczekajcie jeno, obliczę wam, że zbiórka każdego z was gospodarza kosztuje rocznie rubli 34 kopiejek 50, a inaczej 230 złotych. Ja zaś, tak jak i prawie wszyscy w Pątnowie, kupujemy sobie w lesie rządowym, albo gałęzie, albo szczapy. Sążni szczapowego drzewa wystarczy przy oszczędności sześć na rok. Policzmy teraz sążeń z przywozem po dwa ruble, boć przywiezienie gotowego drzewa mało czasu zajmie, to wyniesie na rok opał 12 rubli, a wy tracicie na to samo 34 ruble i kopiejek 50, to znaczy, że my wydajemy mniéj od was co rok o 22 ruble i kopiejek 50. Na gałęziach jeszcze sobie więcej zaoszczędzamy pieniędzy. Pokalkulujcie sobie teraz, czy się opłaci marnować tyle czasu, pracy i koni, na owe zbieraniny, kiedy można więcej sobie zarobić, jak to wszystko użyje się na najem? Tak my téż robimy, i dziś, jak widzicie, wiozę owies, za co zarobię sobie kilka rubli przez jakie 20 godzin czasu. Oj! wierzcie mi gospodarzu, to spuszanie się na owe służebności, a przez to zaniedbywanie swojego, zawsze na dobre nie wyjdzie.
— Toć wyrachowaliście co prawda dokumentnie to wszystko, i ja sobie Panie święty, uważam, że macie racyją. No, ale jakże tu począć sobie teraz? jak wy nam radzicie?
— A to lepiej się ułożyć ze dworem, dostać co gruntu za służebności, i obrobić go jak należy, siać pastewne dla bydła gdzie łąk brak, a jak czasu zbędzie, to siebie i konie nająć, a wierzcie mi, że prędzej niż teraz przyjdziecie do grosza.
— Bóg wam zapłać za doradę — rzekł Ożarowiak. Całą drogę będę, Panie święty o tém myślał, i swoich do układów namówię.
Po tych słowach pożegnali się z sobą obaj gospodarze, i każdy w swoją puścił się drogę, a ja com usłyszał, to i spisałem.
J. Grajnert

Kaliszanin 1881 nr. 52

Wikary parafii Pontnow, w powiecie wieluńskim, zakonnik Marjan Walukanis, mianowany administratorem parafii Dworszowice, w gubernji piotrkowskiej.

Zorza 1882 nr 33

Zagajniki po polach. Przebywając czas niejaki w okolicy wsi Pątnowa w Wieluńskiem, widziałem po polach świeżo zapuszczone zagajniki w miejscach wilgotnych, na sapach. Rok drugi temu, jak zasadzone tam olszynki zagaiły się rzęsiście, i dość znacznie podniosły się w górę. Zagajniki te, okopane do koła, będą przytułkiem w porze zimowej dla zwierzyny, a niezadługo i z gałęzi swoich dostarczą starannemu hodowcy drzewa na opał. Warto naśladować w tem pana Kreczmera, dzierżawcę Pątnowa, który prócz tego wszystkie drogi na polach dzierżawnych zasadza wierzbami i topolami.

Zorza 1884 nr 4

X Donoszą nam z Wieluńskiego, że w parafii Pątnowskiéj w niektórych tam chatach dzieci jedne uczą dzieci sąsiadów tego, co same umieją, to jest czytać i pisać. Dobrzeby było, żeby ten przykład naśladowano wszędzie. Szkółka, gdzie jest, tam należy, z niej korzystać, a gmina powinna ją otoczyć troskliwą opieką i bacznością; lecz obok tego uczenie dzieci przez dzieci, także przyczyni się choć do szerzenia początkowej nauki. W Anglii żył słynny nauczyciel Lankaster, który w ten sposób pomagać zalecał w nauce, że pilniejsi lub więcej umiejący uczniowie w jego szkole uczyli drugich mniej pilnych lub mniej umiejących. O kupno téż elementarza u nas nie trudno; dość jest poprosić kogo w gminie ukształceńszego, a napisze do jakiej księgarni lub redakcyi pisma którego, a zaraz będzie miał nadesłane żądane tanie książeczki. W tem i Redakcya Zorzy gotowa jest zawsze przychodzić z pomocą.

Kurjer Warszawski 1884 nr 159

Wizytacja.
J. E. Beresniewicz, biskup djecezji kalisko-kujawskiej, jeszcze w d. 17-ym maja wyjechał z Włocławka, celem wizytowania kościołów i udzielenia wiernym sakramentu bierzmowania.
JE. rozpoczął podróż od wieluńskiego.
Dotąd zwiedził kościoły w Poczesnej, Kamienicy Polskiej, Konopiskach, Truskolasach, Przystajni, Staro-Krzepicach, Żytniowie, Praszce i Ożarowie, w d. 4-ym zaś b. m. zjechał do Komornik, zkąd udał się do Skomlina, Mokorska, Krzyworzeki i Chotowa.
D. 10-go b. m . JE. ma być w Wieluniu, później w Pątnowie, Krzepicach i Kłobucku, w d. 18-ym b. m. w Częstochowie, zkąd już powróci do Włocławka.  

Poradnik dla Gospodyń i dla Mniejszych Posiadaczy Rolnych 1885 nr 16

— Niektóre leki ludowe w Wieluńskiem, a mianowicie w Pątnowie. Zielę „końską szczaw," lub liść bobkowy i olszowy przykładają skutecznie na mniejsze rany. Podbiałem leczą kaszel; wywar z łopianu używa się na wzmocnienie włosów, gdy są nim natrzepywane. Glisty przykładają na owrzodzenia. Kurzenia (pomiot kurzy) przykłada się na bóle reumatyczne. Ocet ugotowany dają wąchać na uderzenia krwi do gardła lub nosa. Naparzenie z paprochów siana uśmierza bóle krzyża z hemoroidów pochodzące. Rzemieniec, zielę, rosnące nad wodami, o kwiatach fijołkowych z żółtym słupkiem, używa się na ból głowy, obwijając samemi liśćmi zielonemi tegoż ziela. Choinka z cisu suszy się, tłucze i posypana na chleb z masłem lub tłuszczem zadaje się wściekłemu, czyli jak tam mówią „zapamiętałemu" człowieki lub zwierzęciu *). Od suchot leczą tam liśćmi od bani gotowanemi w wodzie, w której chory się kąpie. J. Gr.


*) Pomieściliśmy w Poradniku w roku b. wiadomość, że w okolicy Radomia po wsiach lud także leczy zapamiętałych ludzi i zwierzęta—cisowemi ostrużynami, podawanemi do spożycia w gałkach z chleba.  

 Kaliszanin 1886 nr. 10

We wsi Pontnowie, pow. wieluńskim, zgorzał dom drewniany mieszkalny wraz ze stodołą, ubezpieczone na 120 rs. Oprócz tego nieubezpieczonych ruchomości spaliło się na 200 rs.

Kurjer Warszawski (dodatek poranny) 1896 nr 35

Kronika myśliwska.
W d. 29-ym z. m. u p. Kuniberta Meske w Ożarowie, w pow. wieluńskim, w 7 strzelb ubito: 94 zające, rogacza i 3 cietrzewie.
Królem łowów był p. Kreczmer z Pątnowa. 

Gazeta Kaliska 1903 nr 261

(...). W czwartek ostatni był wielki pożar o 8 wiorst od Wielunia, we wsi Pątnowie, u dzierżawcy majątku donacyjnego, p. Krzyżanowskiego; spaliły się wszystkie prawie budynki, stodoły ze zbożem, lokomobiją i innemi narzędziami rolniczemi. Przyczyną pożaru, który wybuchnął o 12-ej w nocy, było podobno podpalenie.
Gazeta Kaliska 1904 nr 315

Zabójstwa. We wsi Pątnów, powiatu wieluńskiego, znaleziono w polu zabitego przez niewiadomych złoczyńców włościanina Michała Pęcherza.


Zorza 1913 nr 24

POŻARY.
= We wsi Pątnowie, w powiecie Wieluńskim, wynikł pożar o godz. 3 -ej nad ranem, w domu, zamieszkanym przez rodzinę żydowską, złożoną z 9 osób. Wskutek szczelnego zamknięcia drzwi i okiennic, zdołano uratować z całej rodziny jedną tylko dziewczynkę, 8 osób zaś poniosło śmierć na miejscu. Prawdopodobnie pożar powstał z nieostrożnego obchodzenia się z ogniem samych żydów. Zpoczątku podejrzenie padło na gospodarzy miejscowych, żyjących w niezgodzie z żydami, ale podejrzenie to nie sprawdziło się i władze sądowe poleciły wypuścić z więzienia aresztowanych gospodarzy.



Gazeta Świąteczna 1913 nr 1688

Straszny wypadek zdarzył się we wtorek 27-go maja we wsi Pątnowie, o 8 wiorst na południu od Wielunia, w guberńji kaliskiej. Przed wschodem słońca wybuchł tam pożar w domu, w którym mieszkała rodzina żydowska złożona z ośmiu osób, i wszyscy ci nieszczęśliwi żywcem w ogniu zginęli. Przyczyna pożaru dotychczas nie jest wyjaśniona. Prowadzi się śledztwo, bo żydzi oskarżają dwóch włościan, że dom umyślnie podpalili. Twierdzą, że zrobili to oni przez zemstę, bo żyd, który się właśnie spalił, prawował się z jednym z nich w sądzie. Pokazało się jednak, że niema wtem oskarżeniu prawdy, bo ogień wybuchł wewnątrz domu. Powiadają, że żyd handlował kroplami anodynowemi i widocznie obchodząc się nieostrożnie z eterem przy świetle spowodował wybuch i pożar. P. K.

Gazeta Świąteczna 1918 nr 1955

Dobre i złe w parafji Pątnowie w ziemi Wieluńskiej. Wieś Pątnów leży przy drodze bitej z Wielunia do Krzepic. Ludności ma parafja 1690 dusz, a kościół drewniany pod wezwaniem Św. Jana Ewangielisty. Proboszczem jest ksiądz Berendt. Praca społeczna i tutaj się krzewi, co powinno cieszyć każdego dobrego Polaka. Przed wojną w gminie Kamionce, do której Pątnów należy, było tylko sześć szkół, obecnie założono jeszcze cztery. Następnie, za staraniem zarządu gminnego i światlejszych gospodarzy powstała w roku zeszłym straż ogniowa. Do zarządu zostali powołani: ksiądz Berendt na przewodniczącego, A. Grabiński na zastępcę, M. Krzyżanowski na naczelnika straży, B. Grabiński na pomocnika naczelnika, P. Krauze na skarbnika, I. Maternowski na pisarza, A. Madeła na gospodarza strażackich narzędzi. Do rady sprawdzającej wybrano A. Kocha, A. Dubasa i J. Kalembę. Za przykładem Pątnowa wsie Dzietrzniki i Kadłub, w tejże gminie, pozakładały też straże ogniowe. — Czytelnictwo rozwija się coraz bardziej, światlejsi gospodarze i młodzież sprowadzają gazety, bo wiedzą, że czytanie dobrych rzeczy rozjaśnia umysł i uczy nietylko gospodarzyć na roli, ale i o gospodarce krajowej poucza. Czytujemy najwięcej Gazetę Świąteczną. Obok tego, co dobre, trzeba wspomnieć i o tem, co zasługuje na naganę. Otóż dużo żydów mieszkających po naszych wioskach zaczęło wyrabiać tajemnie wódkę. Potrzebne im jest do tego żyto i kartofle, więc skupują je, płacąc za kartofle po 32 marki za korzec, a za żyto po 100 do 200 marek. Tyle ludzi przymiera z głodu i nieraz nie może kupić kartofla lub garstki żyta na mąkę, a tu marnuje się te dary Boże na to, żeby rozpajać słabych i ciemnych. Co gorsza, i chrześćjanie łakomiąc się na pieniądze dopomagają też żydom, a nawet niektórzy biorą się sami do pędzenia gorzałki. Hańba takim fabrykantom trucizny! Hańba też kobietom, które mając mężów na wojnie żyją w rozpuście, wbrew szóstemu przykazaniu Bożemu! Przypomnijmy sobie, jak straszną karę zesłał Pan Bóg niegdyś za takie grzechy na Sodomę i Gomorę. Ludzie, którzy nie wyzbyli się bojaźni Boga i miłości Ojczyzny, powinni walczyć z tą podwójną zarazą: tajemnego pędzenia wódki i nieobyczajności. Chwalmy dobre rzeczy, ale i na złe, które się panoszy, nie zamykajmy oczu, bo kto zakrywa złe, jest gorszy od złodzieja kradnącego nasze mienie. Czytelnik K. W. A.

Gazeta Świąteczna 1919 nr 1998

Powszechna składka w powiecie. W poniedziałek wielkanocny w całym powiecie wieluńskim księża proboszczowie zarządzili po kościołach składki na skarb narodowy. Składki dały wynik dobry; naprzykład w tak niewielkiej i niezamożnej parafji, jak Wierzchlas, staraniem księdza proboszcza Głogowskiego zebrano: złotem — 40 marek, zegarek złoty, trzy obrączki i dwa pierścionki; srebrem — 79 rubli, 233 marek, obrączkę, łańcuszek do zegarka, kopertę od zegarka, broszkę z łańcuszkiem, widelec i 10 łutów srebra z rubli stopionych w pożarze; papierkami—24 r. i 51 m., drobnemi 79 m.i 50 f. — W parafji Pątnowie, jeszcze mniejszej, staraniem księdza Berenta zebrano: złotem — 5 rubli, srebrem — 58 rubli 40 kop., 168 marek, 2 korony i jeszcze jeden pieniądz srebrny.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1924 nr 45


Na zasadzie postanowienia Województwa z dnia 25.9 1924 r. L. Pr. 4129 (2) III wciągnięto do rejestru Stowarzyszeń i Związków Nr. 896 „Towarzystwo Straży Ogniowej Ochotniczej w Pątnowie".


Obwieszczenia Publiczne 1926 nr 77a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wcią­gnięto następujące wpisy pod Nr. Nr.:
d. 15 czerwca 1926 r.
7104 „Ignacy Stasiak", sklep kolonjalno-spożywczy, w Pątnowie, gm. Kamionka, pow. wieluńskiego. Istnieje od 1 stycznia 1926 r. Właśc. Ignacy Stasiak, zam. we wsi Pątnowie.
7124 „Franciszek Konieczny", sklep kolonjalno-spożywczy we wsi Pątnowie, gm. Kamionka, pow. wieluńskiego. Istnieje od 1 stycznia 1926 r. Właśc. Franciszek Konieczny, zam. we wsi Pątnowie.
7131 „Jan Konieczny", sklep kolonjalny w Pątnowie, gm. Kamionka, pow. wieluńskiego. Istnieje od 1924 r. Właśc. Jan Konieczny, zamieszkały w Pątnowie.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1927 nr 17

OGŁOSZENIE.
Urząd gminy Kamionka, w starostwie Wieluńskim podaje do wiadomości, że:
a) Na zasadzie Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej o organizacji i ustaleniu statutów gminnych kas wiejskich pożyczkowo-oszczędnościowych z dnia 30 grudnia 1924 roku (Dz. U. R. P. Nr. 118/1924, poz. 1069) i Rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych, wydanego w porozumieniu z Ministrem Skarbu z dnia 13 marca 1925 r. o statucie normalnym gminnych kas pożyczkowo-oszczędnościowych (Dz. Ust. R. P. Nr. 35/1925, poz. 239) została założona gminna kasa pożyczkowo-oszczędnościowa z siedzibą w Pątnowie.
b) Kapitał zakładowy Kasy ustalono w sumie zł. 2400.
c) Kasa może zaciągać zobowiązania do 20-krotnej wysokości kapitału zakładowego i zasobowego kasy".
Wójt Gminy Kamionka
(podpis nieczytelny).

Pisarz (podpis nieczytelny).

Obwieszczenia Publiczne 1927 nr 39

Wydział hipoteczny w Wieluniu obwieszcza, że na dzień 15 sierpnia 1927 r., wyznaczony został termin pierwiastkowych regulacyj hipotek dla niżej wymienionych nieruchomości:
1) osady włościańskiej we wsi Pątnów, gm. Kamionka, zapisanej w tab. nadawcz. tejże wsi pod Nr. 54, przestrzeni 8 morgów ziemi wraz z domem mieszkalnym i zabudowaniami gospodarczemi, należącej w równych częściach do Jana i Józefy małż. Preś;
W wyżej oznaczonym terminie osoby interesowane winny się zgłosić do wydziału hipotecznego w Wieluniu dla udowodnienia swych praw, pod skutkami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1927 nr 66

Wydział hipoteczny w Wieluniu obwieszcza, że na dzień 16 listo­pada 1927 r. wyznaczony został termin pierwiastkowych regulacyj hipo­tek dla niżej wymienionych nieruchomości:
1) osady włościańskiej we wsi Pątnów, gm. Kamionka, zapis. w tab. nadaw. tejże wsi pod Nr. 56, przestrzeni 10 mórg. 249 pręt. ziemi wraz z budynkami, należącej w połowie do Jana Micoty i w drugiej połowie do spadkobierców Katarzyny Micota: 1) Stanisławy, 2) Stefana i 3) He­leny rodzeństwa Micota;
3) osad włośc. we wsi Pątnów, gm. Kamionka, zapisanych w tab. nadaw. Nowy Pątnów poduchowny pod Nr. Nr. 2, 3 i 13, o ogólnej prze­strzeni 7 morgów 150 prętów ziemi ornej i pastwiska, wraz z budynka­mi, należących do Ignacego i Marjanny małż. Stasiak;
W wyżej oznaczonym terminie osoby interesowane winny się zgło­sić do kancelarji wydziału hipotecznego w Wieluniu dla udowodnienia swych praw, pod skutkami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 4

Komornik przy sądzie okręgowym w Kaliszu, na rewir wieluński, Mieczysław Paszkowski, zam. w Wieluniu, obwieszcza, że w dniu 6-go kwietnia 1929 roku, o godzinie 10 rano, w sali posiedzeń sądu pokoju w Wieluniu, odbędzie się sprzedaż z publicznej licytacji nieruchomości, położonej we wsi Pątnów, gminy Kamionka, powiatu wieluńskiego, skła­dającej się z trzech osad włościańskich, zapisanych w tabeli likwida­cyjnej pod Nr. Nr. 4 5 i 6, stanowiących jedną jednostkę gospodarczą, o ogólnej przestrzeni 6 morgów ziemi z budynkami, pozostałej po zmar­łym Janie Warzycka. Na nieruchomości tej są następujące budynki: 1) dom drewniany o jednej izbie, pokryty słomą w lichym stanie; 2) obo­ra z kamienia, pokryta słomą, pod jednym dachem z domem; 3) stodoła z drzewa, pokryta słomą i 4) szopa z drzewa, pokryta słomą w lichym stanie.
Nieruchomość powyższa urządzonej księgi hipotecznej nie ma, w za­stawie ani dzierżawie nie znajduje się, i wystawiona została na sprzedaż w drodze działów z mocy wyroku sądu pokoju w Praszce z dn. 24 kwietnia 1923 roku, za N. C. 129/23 i sprzedawana będzie w całości. Licytacja rozpocznie się od sumy 4000 złotych i osoby, zamierzające brać udział w licytacji, obowiązane będą złożyć 10 proc. sumy szacunkowej, czyli 400 złotych tytułem kaucji, dowody obywatelstwa polskiego, oraz prawa nabycia gruntów włościańskich.
Warunki licytacyjne i dokumenty mogą być przejrzane w kance­larji sądu pokoju w Wieluniu. Nr. spr. E. 202/28 r.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1929 nr 10

OGŁOSZENIE O WYJEDNYWANIU NADAŃ GÓRNICZYCH
Zgodnie z § 25 Instrukcji o zastosowaniu artykułu 454—540 Ustawy Górniczej (Zb. Praw ces. ros. t. VII, wyd. 1912 r.) Okręgowy Urząd Górniczy Częstochowski niniejszym podaje do publicznej wiadomości, że podejmują się starania przez inż. górn. Antoniego Dąbkowicza, Dyrektora Wyższego Urzędu Górniczego w
Warszawie, działającego w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, o uzyskanie niżej wymienionych nadań górniczych dla wydobywania rudy żelaznej, zaprojektowanych na zasadzie odkryć, dokonanych przez Kierownika Państwowych Poszukiwań Górniczych, Henryka Mandata, działającego w imieniu i na rzecz Głównej Dyrekcji Państwowych Zakładów Górniczych i Hutniczych Ministerstwa Przemysłu i Handlu, a mianowicie:
1) „Żwirownia" o przestrzeni 1,137,995 mtr. kw. na gruntach lasu państwowego Budziaki i wsi Dzietrzniki, w gminie Kamionka.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 28 stycznia 1921 r. na gruncie lasu państwowego Budziaki, Nadleśnictwa Rudniki, gm. Kamionka i stwierdzone protokularnie 14 lutego 1921 r.
Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „Żwirownia" graniczy: na północy z nadaniem „Cieszyn", na wschodzie — z nadaniem „Messyna", na południu — z nadaniem „Szczerców" i na zachodzie — z nadaniami „Ossjaków" i „Szczepany".
2) „Cisowo" o przestrzeni 1,138.000 mtr. kw. na gruntach wsi Grębień i obywatela Kobylańskiego w gminie Kamionka.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 10 sierpnia 1921 r. na gruncie Stanisława Napieraja we wsi Grębień, gm. Kamionka i stwierdzone protokularnie dnia 18-go sierpnia 1921 r.
Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „Cisowo" graniczy: na północy — z gruntami wsi Grębień, na wschodzie — z gruntami obywatela Kobylańskiego, na południu — z nadaniami „Pątnowo" i „Dalachów" i na zachodzie — z nadaniem górniczem „Pątnowo".
3) „Kamionka" o przestrzeni 1,131,250 mtr. kw. na gruntach majątku państwowego Pątnów, wsi Pątnów oraz wsi Nowy Poduchowny Pątnów, w gminie Kamionka.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 25 lipca 1921 r. na gruncie majątku państwowego Pątnów, gminy Kamionka i stwierdzone protokularnie 26 lipca 1921 r.
Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „Kamionka" graniczy: na północy i wschodzie — z gruntami wsi Pątnów, na południu — z nadaniem górniczem „Serafinów" i na zachodzie — z nadaniem górniczem „Cetynja".
4) „Dzietrzniki" o przestrzeni 1,133,783 mtr. kw. na gruntach wsi Pątnów, Popowice, Grębień i folwarku Pątnówek, w gminie Kamionka.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 24 maja 1921 r. na gruncie Piotra Krauzego we wsi Pątnów, gminy Kamionka i stwierdzone protokularnie 7 czerwca 1921 r.
Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „Dzietrzniki" graniczy: na północy — z gruntami wsi Popowice i Pątnów, na wschodzie — z gruntami wsi Pątnów, na południu — z nadaniami górniczemi „Cetynja" i „Cisowo", na zachodzie — z gruntami wsi Grębień i Popowice.
5) „Pątnowo" o przestrzeni 1.137.998 mtr. kw. na gruntach wsi Grębień, w gminie Kamionka.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 4 sierpnia 1921 r. na gruncie Stanisława Napieraja we wsi Grębień, gminy Kamionka i stwierdzone protokularnie 18 sierpnia 1921 r.
Wyjednywana przestrzeń nadania „Pątnowo" graniczy: na północy, wschodzie i południu z gruntami wsi Grębień, na zachodzie — z nadaniami górniczemi „Gdynia", „Batum" i „Lublin".
Wszystkie wyżej wymienione nadania górnicze są położone w powiecie Wieluńskim, w województwie Łódzkiem.
Na skutek tego w dniu 25 maja 1929 roku o godzinie 10-ej Okręgowy Urząd Górniczy Częstochowski, w biurze swojem, mieszczącem się w Częstochowie przy ulicy Panny Marji 67, będzie rozpatrywał wszelkie uwagi i protesty, jakie będą złożone na wskazany termin.
Życzący sobie mogą do dnia 25 maja r. b. rozpatrzeć plany i rejestry pomiarowe wymienionych nadań górniczych w wyżej wspomnianem biurze w godzinach urzędowych.
Naczelnik Okr. Urzędu Górniczego w Częstochowie
(—) Ł. Głuszczak
Inż górn.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1929 nr 10

OGŁOSZENIE
O WYJEDNYWANIU NADAŃ GÓRNICZYCH
Zgodnie z § 25 Instrukcji o zastosowaniu artykułu 454—540 Ustawy Górniczej (Zb. Praw. ces. ros. t. VII, wyd. 1912 r.) Okręgowy Urząd Górniczy Częstochowski niniejszym podaje do publicznej wiadomości, że podejmują się starania przez inż. górn. Antoniego Dąbkowicza, działającego w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, do którego przeszły uprawnienia górnicze b. władz okupacyjnych na zasadzie Ustawy Sejmowej z dnia 15 lipca 1920 r., o uzyskanie nadań górniczych dla wydobywania rudy żelaznej pod następującemi nazwami:
1) „Belgrad" o przestrzeni 1.138.000 mtr. kwadr. na gruntach wsi Józefów, Dzietrzniki, Grębień, lasu państwowego Izdebki i osady leśnej państwowej Budziaki, w gminie Kamionka, pow. Wieluńskiego.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane 12 sierpnia 1918 r. na gruncie Józefa Szarfa we wsi Józefów, gm. Kamionka i stwierdzone protokularnie 18 września 1918 r.
Wyjednywana przestrzeń nadania „Belgrad" graniczy: na północy — z nadaniami górniczemi „Batum" i „Pątnowo", na wschodzie — z gruntami wsi Dzietrzniki, na południu — z nadaniami górniczemi „Kutno" i „Działoszyn", na zachodzie — z lasem państwowym Izdebki i gruntami wsi Józefów.
2) „Otwock" o przestrzeni 1.130.134 mtr. kwadr. na gruntach wsi Komorniki i wsi Ożarów, w gminie Skomlin.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 31 maja 1918 r. na gruncie Ludwika Marko w lesie Żelazna, wsi Komorniki, gm. Skomlin i sprawdzone protokularnie 17 września 1918 roku.
Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „Otwock" graniczy: na północy — z gruntami wsi Komorniki, na wschodzie i południu — z gruntami majątku Ożarów i lasem wsi Ożarów i na zachodzie — z nadaniami górniczemi „Wilno" i „Sosnowiec".
3) „Gdynia" o przestrzeni 1.137.995 mtr. kwadr. na gruntach wsi Grębień i Józefów, w gminie Kamionka.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 15 lipca 1918 roku na gruncie Franciszka Głomskiego we wsi Józefów, gminy Kamionka i stwierdzone protokularnie dnia 17 września 1918 roku.
Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „Gdynia" graniczy: na północy — z nadaniem górniczem „Kujawy", na wschodzie — z gruntami wsi Grębień, na południu — z nadaniem „Lublin", na zachodzie — zgruntami wsi Józefów,
4) „Kujawy" o przestrzeni 1.053.785 mtr. kwadr. na gruntach wsi Grębień, Józefów i Popowice, w gminie Kamionka.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 17 lipca 1918 r. na gruncie Jana Grondysa we wsi Józefów, gminy Kamionka i stwierdzone protokularnie dnia 17 września 1918 r.
Wyjednywana przestrzeń nadania „Kujawy" graniczy: na północy i wschodzie — z gruntami wsi Popowice, na południu — z nadaniami górniczemi „Gdynia" i „Królewiec" i na zachodzie — z nadaniami górniczemi „Królewiec" i „Chorzów".
5) „Lublin" o przestrzeni 1.137.997 mtr. kwadr. na gruntach wsi Józefów, Grębień i Trajków, w gminie Kamionka.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 19 lipca 1918 r. na gruncie Antoniego Szczersnera we wsi Józefów, gminy Kamionka i stwierdzone protokularnie dnia 18 września 1918 roku.
Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „Lublin" graniczy: na północy — z nadaniem „Saratów", na wschodzie — z gruntami wsi Grębień, na południu — z nadaniem „Batum" na zachodzie — z nadaniem górniczem , Kujawy".
6) „Cetynja" o przestrzeni 1.120.751 mtr. kwadr. na gruntach wsi Pątnów i folwarku Pątnówek, gminy Kamionka.
Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 9 września 1918 r. na gruncie Antoniego Dubasa we wsi Pątnów, gminy Kamionka i stwierdzone protokularnie 18 września 1918 roku.
Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „Cetynja" graniczy: na północy i wschodzie
z gruntami wsi Pątnów, na południu — z gruntami wsi Pątnów i folwarku Pątnówek, na zachodzie — z gruntami folwarku Pątnówek.
Wszystkie wyżej wymienione nadania górnicze są położone w powiecie Wieluńskim, województwa Łódzkiego.
Na skutek tego w dniu 14 maja 1929 roku o godzinie 10-ej Okręgowy Urząd Górniczy Częstochowski, w biurze swojem, mieszczącem się w Częstochowie przy ulicy Panny Marji 67, będzie rozpatrywał wszelkie uwagi i protesty, jakie będą złożone na wskazany termin.
Życzący sobie mogą do dn. 14 maja 1929 r. rozpatrzeć plany i rejestry pomiarowe wymienionych nadań górniczych w wyżej wspomnianem biurze w godzinach urzędowych.
Naczelnik Okr. Urzędu Górniczego w Częstochowie
(—) Ł. Głuszczak
Inż górn.

Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 24a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
dnia 16 października 1929 roku
10943. „Antoni Krykwiński'', piwiarnia ze sprzedażą domową pa­pierosów w Pątnowie, gminy Kamionka, powiatu wieluńskiego. Istnieje od 1929 roku. Właśc. Antoni Krykwiński, zam. w Pątnowie.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1931 nr 11

OGŁOSZENIE
O wyjednywaniu nadań górniczych na rudę
żelazną z dnia 8 maja 1931 roku.
Zgodnie z § 25 Instrukcji o zastosowaniu art. 454—540 Ustawy Górniczej (Zb. praw ces. ros. t. VII. wyd. 1912 r.) Okręgowy Urząd Górniczy Częstochowski niniejszem podaje do publicznej wiadomości, że podejmują się starania przez inż. górn. Antoniego Dąbkowicza, Dyrektora Wyższego Urzędu Górniczego w Warszawie, działającego w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, o uzyskanie niżej wymienionych nadań górniczych do wydobywania rudy żelaznej, zaprojektowanych na zasadzie odkryć, dokonanych przez Główną Dyrekcję Państwowych Zakładów Górniczych i Hutniczych Ministerstwa Przemysłu i Handlu, a mianowicie:
1. „BOCHNIA" o przestrzeni 1,138,018 mtr. kw., położone na gruntach lasu państwowego Pustkowie—Sołtysy, Nadleśnictwa Rudniki, wsi Wierzbie—Sołtysy i folwarku Wierzbie, gm. Praszka, oraz wsi Ożarów, gm. Skomlin, pow. Wieluńskiego, wojew. Łódzkiego. Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane przez Główną Dyrekcję Państwowych Zakładów Górniczych i Hutniczych dnia 22 października 1920 r. na gruncie lasu Państwowego Pustkowie—Sołtysy, Nadleśnictwa Rudniki, gm. Praszka, pow. Wieluńskiego i było stwierdzone protokularnie dnia
listopada 1920 r. Wyjedywana przestrzeń nadania górniczego „BOCHNIA" graniczy: na północy — z gruntami folwarku Wierzbie, na wschodzie i na południu — z gruntami wsi Wierzbie—Sołtysy i z lasem państwowym Pustkowie—Sołtysy i na zachodzie z gruntami wsi Wierzbie—Sołtysy i wsi Ożarów .
2. „PODHAJCE" o przestrzeni 1,137,731 mtr. kw., położone na gruntach lasu państwowego Marki, wsi Wierzbie, Wierzbie— Sołtysy i Marki, gm. Praszka, oraz wsi Dzietrzniki, gm. Kamionka, pow. Wieluńskiego. Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane przez Główną Dyrekcję Państwowych Zakładów Górniczych i Hutniczych dnia 27-go października 1920 r. na gruncie lasu państwowego Marki. gm. Praszka i było stwierdzone protokularnie dnia 2 listopada 1920 r. Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „PODHAJCE", graniczy: na północy — z gruntami wsi Wierzbie, na wschodzie — z gruntami wsi Dzietrzniki i z lasem państwowym Dzietrzniki, wsi Wierzbie i osady Marki, na południu — z gruntami lasów państwowych Marki, oraz z nadaniem górniczem skarbowem „Jarosław Nr. 218 P" i na zachodzie — z gruntami lasów państwowych Marki oraz z gruntami wsi Wierzbie.
3. „GRĘBIEŃ" o przestrzeni 1,131,867 mtr. kw., położone na gruntach wsi Bieniec, Łaszew i majątku państwowego Bieniec, kolonji z majątku państwowego Bieniec, gm. Mierzyce, oraz wsi Pątnów, gm. Kamionka, pow. Wieluńskiego, woj. Łódzkiego. Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane przez Główną Dyrekcję Państwowych Zakładów Górniczych i Hutniczych 11 maja 1921 roku na gruncie majątku Państwowego Bieniec, gm. Mierzyce i było stwierdzone protokularnie 7 czerwca 1921 roku. — Wyjedywana przestrzeń nadania górniczego „GRĘBIEŃ" graniczy: na północy — z gruntami wsi Pątnów i Łaszew; na wschodzie — z gruntami wsi Łaszew; na południu — z gruntami wsi Bieniec, majątku państwowego Bieniec i kolonji z majątku państwowego Bieniec i na zachodzie — z gruntami kolonji z majątku państwowego Bieniec i gruntami wsi Pątnów.
5. „TARNÓW" o przestrzeni 1,137.669 mtr. kw., położone na gruntach wsi Mokrsko, majątku Mokrsko, szosy Wieluń—Skomlin, oraz Kolei wązkotorowej Praszka—Wieluń, gm. Mokrsko, pow. Wieluńskiego. Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane przez Główną-Dyrekcję Państwowych Zakładów Górniczych i Hutniczych dnia 14 sierpnia 1920 r. na gruncie Tomasza Majtyki we wsi Mokrsko, tejże gminy, pow. Wieluńskiego i było stwierdzone protokularnie dnia 10 września 1920 roku. Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „TARNÓW" graniczy: na północy — z gruntami majątku Mokrsko, wsi Mokrsko, oraz z nadaniem górniczem skarbowem „Częstochowa Nr. 187 Sk.", na wschodzie — z gruntami wsi Mokrsko, oraz z nadaniem górniczem skarbowem „Częstochowa Nr. 187 Sk.", na południu — z gruntami wsi Mokrsko, majątku Mokrsko, oraz z nadaniem górniczem skarbowem „Florencja Nr. 180 Sk." i na zachodzie — z gruntami majątku Mokrsko, oraz z nadaniem górniczem skarbowem „Haga Nr. 181 Sk.".
6. „WICHERNIK" o przestrzeni 1,130,893 mtr. kw., położone na gruntach wsi Mokrsko,
tejże gminy, oraz wsi Komorniki, gm. Skomlin, pow. Wieluńskiego. Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane przez Główną Dyrekcję Państwowych Zakładów Górniczych i Hutniczych dnia 29 lipca 1921 r. na gruncie Mikołaja Smolnika we wsi Mokrsko, tejże gminy i było stwierdzone protokularnie dnia 20 sierpnia 1921 roku. Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „WICHERNIK graniczy: na północy — z gruntami wsi Mokrsko, na wschodzie i na zachodzie z gruntami wsi Mokrsko i Komorniki i na południu — z gruntami wsi Komorniki.
7. „PRZEMYŚL" o przestrzeni 1,137,720 mtr. kw., położone na gruntach lasów państwowych Marki, gm. Praszka i Dzietrzniki, gm. Kamionka, oraz wsi Marki, wsi Sołtysy i Wierzbie, gm. Praszka i wsi Dzietrzniki, gm. Kamionka, pow. Wieluńskiego. — Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane przez Główną Dyrekcję Państwowych Zakładów Górniczych i Hutniczych dnia 12 października 1920 roku na gruncie lasu państwowego Marki, gm. Praszka, pow. Wieluńskiego i było stwierdzone protokularnie dnia 18 października 1920 r. Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „PRZEMYŚL" graniczy: na północy — z gruntami wsi Dzietrzniki i lasem państwowym Dzietrzniki, na wschodzie—z lasem państwowym Dzietrzniki, gruntami wsi Dzietrzniki i nadaniem górniczem skarbowem „Działoszyn Nr. 222 P.", na południu — z gruntami wsi Dzietrzniki, lasem państwowym Marki i nadaniem górniczem skarbowem „Halicz Nr. 219 P" i na zachodzie z lasem państwowym Marki, gruntami osady Marki, gruntami wsi Wierzbie i nadaniem górniczem skarbowem „Jarosław7 Nr. 218 P".
Na skutek tego w dniu 18 czerwca 1931 r. o godz. 10-ej rano w biurze Okręgowego Urzędu Górniczego Częstochowskiego, mieszczącem się w Częstochowie, przy ul. N. P. Marji Nr. 57, będą spisane protokuły o wyjednywanych przez Skarb Państwa nadaniach górniczych: „BOCHNIA", „PODHAJCE", „GRĘBIEŃ", „ODCINEK", „TARNÓW", „WICHERNIK", „PRZEMYŚL" i "ROGATKI" i będą rozpatrywane wszelkie uwagi i protesty, jakie wpłyną do Urzędu Górniczego przed wskazanem terminem Przeciwko wymienionym nadaniom.
Życzący sobie mogą do dnia 18 czerwca 1931 r. rozpatrzyć plany i rejestry pomiarowe wymienionych nadań górniczych w kancelarji Okręgowego Urzędu Górniczego w Częstochowie.
Protokuł o wyżej wymienionych nadaniach będzie spisany trybem, wyłuszczonym w § 13 powołanej instrukcji.
Naczelnik Okręgowego Urzędu Górniczego w Częstochowie
(—) Z. Górski
Inż. Górn.

Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 12a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:



Dnia 13 października 1928 roku.
9623. „Rozalja Nowecka" — sklep kolonjalno - spożywczy i wyro­by tytoniowe we wsi Pątnów, gminy Kamionka, pow. wieluńskiego. Ist­nieje od 1928 r. Właśc. Rozalja Nowecka, zamieszkała we wsi Pątnów.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1931 nr 22

OGŁOSZENIE
Okręgowego Urzędu Górniczego Częstochowskiego
z dnia 28 października 1931 r. Nr. 2257/31 o wyjednywaniu nadań górniczych na rudę
żelazną:
"KRYNICA", „SAMBOR", „SANOK", „SERAFINÓW" i „ŻYWIEC".
Zgodnie z § 25 Instrukcji o zastosowaniu art. 454—540 Ustawy Górniczej (Zb. praw ces. ros. t. VII. wyd. 1912 r.) Okręgowy Urząd Górniczy Częstochowski niniejszym podaje do publicznej wiadomości, że podejmują się
starania przez inż. górn. Antoniego Dąbkowicza, Dyrektora Wyższego Urzędu Górniczego w Warszawie, działającego w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, o uzyskanie niżej wymienionych nadań górniczych dla wydobywania rudy żelaznej, zaprojektowanych na zasadzie odkryć, dokonanych przez Główną Dyrekcję Państwowych Zakładów Górniczych i Hutniczych Ministerstwa Przemysłu i Handlu, a mianowicie:
4) „SERAFINÓW" o przestrzeni 1,132,922 mtr. kw., położone na gruntach wsi Pątnów, majątku państwowego Pątnów, w gminie Kamionka, oraz wsi Łaszew, a także kolonij z majątków państwowych Pątnów i Bieniec, w gminie Mierzyce, pow. Wieluńskiego. Odkrycie rudy żelaznej zostało dokonane dnia 20 lipca 1921 r. na gruncie majątku państwowego Pątnów, w gm. Kamionka, pow. Wieluńskiego, i było stwierdzone protokólarnie 26 lipca 1921 r. Wyjednywana przestrzeń nadania górniczego „SERAFINÓW" graniczy: na północy — z gruntami wsi Pątnów i majątku państwowego Pątnów, na wschodzie — z gruntami wsi Pątnów i Łaszew, oraz z gruntami kolonii z majątku państwowego Bieniec, na południu — z gruntami kolonij z majątków państwowych Bieniec i Pątnów, z gruntami wsi Pątnów, oraz z gruntami majątku państwowego Pątnów, i na zachodzie — z gruntami majątku państwowego Pątnów, oraz z gruntami wsi Pątnów.
Na skutek powyższego w dniu 28 listopada 1931 r. o godz. 10-ej w biurze Okręgowego Urzędu Górniczego, mieszczącego się w Częstochowie przy ul. N. P. Marji 71, będą spisane protokóły o wyjednywanych przez Skarb Państwa nadaniach górniczych: „KRYNICA", „SAMBOR", „SANOK", „SERAFINÓW" i „ŻYWIEC", oraz będą rozpatrywane wszelkie uwagi i protesty, jakie wpłyną do Urzędu Górniczego przed wskazanym terminem przeciwko wymienionym nadaniom.
Złożone protesty muszą być w dniu 28 listopada 1931 r. osobiście wyjaśnione przez składających takowe.
Życzący sobie mogą do dnia 28 listopada 1931 r. rozpatrzeć plany i rejestry pomiarowe wymienionych nadań górniczych w kancelarji Okręgowego Urzędu Górniczego w Częstochowie w godzinach urzędowych.
Protokół o wyżej wymienionych nadaniach spisany będzie trybem, wskazanym w § 13 powołanej Instrukcji.
Naczelnik Okręgowego Urzędu Górniczego w Częstochowie
(—) Z. Górski
Inż. Górn.

Obwieszczenia Publiczne 1931 nr 46

Wydział hipoteczny przy sądzie grodzkim w Wieluniu obwieszcza, że na dzień 14 września 1931 roku wyznaczony został termin pierwiastko­wych regulacyj hipotek dla niżej wymienionych nieruchomości:
5) osady włościańskiej we wsi Pątnów, gm. Kamionka, zapisanej w tab. nadawczej pod Nr. 59, przestrzeni sześć ha 4142 metr. kw. ziemi, należącej do Bronisława i Stanisławy małż. Garncarek;
W oznaczonym wyżej terminie osoby interesowane winny zgłosić prawa swoje w kancelarji wydziału hipotecznego w Wieluniu, pod skutka­mi prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1931 nr 95

Regulacje hipotek.
Wydział hipoteczny przy sądzie grodzkim w Wieluniu obwieszcza, że na dzień 1 marca 1932 roku wyznaczony został termin pierwiastko­wych regulacyj hipotek dla niżej wymienionych nieruchomości:
11) osady włościańskiej we wsi Pątnów, gm. Kamionka, składa­jącej się z 11 morg. 90 pręt. ziemi z zabudowaniami, zapisanej w tab. na­dawczej pod Nr. 22, która to osada należy do Walentego i Antoniny małż. Stasiak.
Osoby interesowane, we wskazanym wyżej terminie, winny zgło­sić swoje prawa w kancelarji wydziału hipotecznego, pod skutkami prekluzji.

 Echo Sieradzkie 1931 kwiecień

Nr. spr. E. 613/30
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu rewiru I-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu, na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Jana Krajewskiego w dn. 22 kwietnia 1931 r. o godzinie 10 rano w Pątnowie gm. Kamionka u Stasiaka będą sprzedawane przez licytację ruchomości należące do Józefa Stasiaka, składające się z krowy i świni i oszacowane do sprzedaży na sumę dwa czterysta dziewięćdziesiąt (490) zł., których spis i szacunek przejrzane być mogą na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Wieluń, dnia 3 kwietnia 1931 r.
Komornik: M. Paszkowski.

 Echo Sieradzkie 1931 maj

Areszt i kara pieniężna
Józef Pełka z Pątnowa za pobieranie lichwiarskich proc. skazany został na rozprawie sądowej w Wieluniu na 3 dni aresztu i 150 zł. grzywny.

 Echo Sieradzkie 1931 maj

OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu rewiru I-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu, na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Zelka Urbacha, w dn. 29 maja 1931 r. o godzinie 10 rano w Pątnowie, gm. Kamionka u Stasiaka, będą sprzedawane przez licytację ruchomości należące do Ignacego Stasiaka, składające się z 2 koni, 2 krów, jałówki, 2 byczków, kieratu, maszyny do sieczki, wozu, kultywatora i 2 świń i oszacowane do sprzedaży na sumę dwa tysiące trzysta czterdzieści (2340) zł., których spis i szacunek przejrzane być mogą na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Wieluń, dnia 28 kwietnia 1931 roku.
Nr. spr. E. 389/31
Komornik: M. Paszkowski

 Echo Sieradzkie 1931 czerwiec

We wsi Pątnów, gm. Kasniówka od uderzenia pioruna została kontuzjowana Reng Marja, lat 28. Nieszczęśliwą przewieziono na kurację do szpitala w Wieluniu. Ponadto w wielu miejscowościach szalejąca burza wyrządziła dużo szkód w budynkach i ogrodach.

 Echo Sieradzkie 1931 sierpień

POŻAR.
We wsi Pątnów gm. Kamionka spaliła się stodoła na szkodę Grabińskiego Antoniego. Pożar powstał z niewyjaśnionej przyczyny. Dzięki niezwłocznej akcji ratunkowej ogień udało się umiejscowić.
Straty poszkodowany oblicza na 1150 złotych.

Echo Sieradzkie 1931 30 październik

Nr. spr. E. 1160/31.
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu rewiru 1-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu, na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Józefa Czekały w dn. 4 listopada 1931 r. od godziny 10 rano w Pątnowie, gm. Kamionka u Kołodzieja, będzie sprzedawany z licytacji ruchomy majątek należący do Ignacego Kołodzieja składający się z jałówki, byczka i 6 świń i oszacowany do sprzedaży na sumę sześćset (600) zł., którego spis i szacunek przejrzany być może na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Wieluń, dn. 14 października 1931.

Komornik M. Paszkowski.

Echo Sieradzkie 1931 30 październik

Nr. spr. E. 1140/31.
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu rewiru I-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu, na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Józefa Gajdy w dn. 4 listopada 1931 r. od godziny 10 rano w Pątnowie gm. Kamionka u Stasiaków będzie sprzedawany z licytacji ruchomy majątek należący do Jana i Marjanny małż. Stasiak, składający się z krowy, cielaka, świni, źrebaka, woza, owsa i 50 m. kartofli i oszacowany do sprzedaży na sumę siedemset dwadzieścia (720) zł., którego spis i szacunek przejrzany być może na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Wieluń, dn. 21 października 1931 r.

Komornik M Paszkowski.

Echo Sieradzkie 1931 1 listopad

DOSTAWCA ETERU W RĘKACH STRAŻY GRANICZNEJ.
W ubiegłym tyg. funkcjonarjusze Straży Granicznej w Wieluniu przytrzymali na szosie w pobliżu wsi Kamionka „dostawcę" eteru Fr. Presia z Pątnowa. Preś miał przy sobie tym razem 1/2 litra eteru. Na zapytanie, gdzie nabył eter, oświadczył, że butelkę z eterem znalazł w Wieluniu w ustępie...
Nadmienić należy, że wsie: Pątnów, Kamionka, Dzietrzniki, Mierzyce i inne słyną z masowego zażywania eteru przez zamieszkałych tam włościan.

Echo Sieradzkie 1931 8 grudzień

Nr. spr. E. 1176/31
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu rewiru I-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu, na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Syndykatu Częstochowskiego Filja w Wieluniu, w dn. 9 grudnia 1931 r. od godziny 10 rano w Pątnowie, gm. Kamionka u Stasiaka, będzie sprzedawany z licytacji ruchomy majątek należący do Ignacego Stasiaka, składający się z 2 koni, 2 krów, jałówki, 2 byczków, kieratu, maszyny do sieczki, wozu, kultywatora i 2 świń - i oszacowane do sprzedaży na sumę dwa tysiące trzysta czterdzieści (2340) zł., którego spis i szacunek przejrzany być może na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Na zasadzie art. 1070 U. P. C. licytacja może odbywać się niżej szacunku.
Wieluń, 16 listopada 1931 r.
Komornik: M. Paszkowski

Echo Sieradzkie 1931 9 grudzień

Nr. spr. 1371/31.
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu Grodzkiego w Wieluniu rewiru 1-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały w Wieluniu, na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na żądanie Szmula Majoranca w dn. 9 grudnia 1931 r. od godziny 10 rano w Pątkowie gm. Kamionka u Krykwińskiego Antoniego będzie sprzedawany z licytacji ruchomy majątek należący do Krykwińskiego Antoniego składający się z stodoły, krowy, jałówki i byczka i oszacowany do sprzedaży na sumę tysiąc osiemset dziesięć (1 810) zł., którego spis i szacunek przejrzany być może na miejscu sprzedaży w dniu licytacji.
Wieluń, w grudniu 1931 r.
Komornik Mieczysław Paszkowski.

Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 7

Wydział hipoteczny przy sądzie grodzkim w Wieluniu obwieszcza, że na dzień 25 kwietnia 1932 roku wyznaczony został termin pierwiast­kowych regulacyj hipotek dla niżej wymienionych nieruchomości:

1) osady włościańskiej Marjanny Derda, Adama Micoty i Franci­szki Micota we wsi Pątnów, gm. Kamionka, zapisanej w tabeli nadaw­czej pod Nr. 34 i składającej sie z 16 morg. 15 pręt. ziemi z budynkami (rep. hip. Nr. 1895);
Osoby interesowane, we wskazanym wyżej terminie, winny zgłosić swoje prawa w kancelarji wydziału hipotecznego w Wieluniu, pod skut­kami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 20

Komornik sądu grodzkiego w Kaliszu, IV rewiru, z siedzibą w m. Kaliszu, przy ul. Kościuszki Nr. 6, na zasadzie art. 1146 U. P. C., obwieszcza, że w dniu 17 czerwca 1932 roku o godzinie 10-ej z rana, w sali posiedzeń wydziału cywilnego sądu okręgowego w Kaliszu, sprze­dawana będzie osada, położona we wsi Pątnów, gminy Kamionka, po­wiatu wieluńskiego, zapisana w tabeli likwidacyjnej pod Nr. 59, przestrzeni 11 morg. 137 pr., należącą do Bronisława i Stanisławy małż. Garnczarków, na której znajdują się: dom, obora, wozownia, stodoła, chlewy i studnia. Do osady należą: krowa, sieczkarka, pług i para bron.
Powyżej wymieniona nieruchomość w zastawie nie znajduje się, książki hipotecznej nie ma, obciążona jest dożywotniemi alimentami na rzecz Jana i Katarzyny małż. Gajek, sprzedana będzie w całości, sto­sownie do protokółu zajęcia z dnia 24 stycznia 1931 roku, na żądanie Józefa Ligienzy.
Licytacja rozpocznie się od sumy 12.000 złotych, przyczem do przetargu dopuszczone będą osoby, które złożą wadjum w kwocie 10 proc.
Akta, tyczące się sprzedaży, mogą być przeglądane w kancelarji wydziału cywilnego sądu okręgowego w Kaliszu. 

Echo Sieradzkie 1932 6 kwiecień

SZCZEGÓŁY MORDERSTWA W LESIE.
Jak ustaliło dochodzenie policyjne kobietą zamordowaną w lesie rudzkim jest Marja Papiurkowska lat 21 ze wsi Wierzchlas gm. Starzenice. Papiurkowska w krytycznym dniu wyszła w towarzystwie męża swego Franciszka ze wsi Pątnów, gdzie przebywała w święta w gościnie u rodziców. W drodze powrotnej zamordowaną została przez uderzenie w głowę i uduszenie. Badany w tej spraw mąż jej oświadczył, że żonę zostawił w lesie a sam przyszedł do domu i nie wie co się mogło podczas jego nieobecności z nią stać.

Tłomaczenia Papiurkowskiego i jego zachowanie wydało się policji b. podejrzane, wobec czego na skutek zarządzania sędziego śledczego został on aresztowany i odstawiony do więzienia.

Echo Sieradzkie 1932 16 maj

WIZYTACJA PARAFJI W DEKANACIE WIELUŃSKIM.
J. E. ks. Biskup Kubina rozpoczął wizytacje poszczególnych parafji w dekanacie wieluńskim. Ks. biskupowi towarzyszy w objeździe ks. dziekan Przygodzki. Wizytacja odbywa się kolejno w następujących parafjach: Dzietrzniki, Pątnów, Mierzyce, Wierzchlas, Radoszewice, Chotów, Krzyworzeka, Wieluń, Zdzary i Dzietrzkowice.
J. E. ks. Biskup przybędzie do Wielunia dnia 25 b. m. a w uroczystość Bożego Ciała (26 b. m.) celebrować będzie procesję.

Echo Sieradzkie 1932 7 październik

Z SĄDU.
POCIĄG DO ŻYTA.
Kurek Stanisław mieszk. wsi Pątnów gm. Kamionka upodobał sobie żytko sąsiada swego Ign. Ciupy i zabrał mu je pewnej nocy ze stodoły.
Podobałoby się Kurkowi nie siać, nic żąć, nie młócić a iść tylko do gotowego, nie spodobało się to natomiast Sądowi Grodzkiemu, który skazał go na 3 mies. więzienia.

Echo Sieradzkie 1932 19 listopad

CZYJA WALIZKA?
Post. P. P w Mierzycach zakwestjonował mieszkańcowi Pątnowa — Gagaltowi — jedną walizkę czarną z grubej skóry chromowej, wewnątrz z obiciem ceratowem pochodzący prawdopodobnie z kradzieży kolejowej.


Echo Sieradzkie 1933 13 luty

OBCHÓD IMIENIN P. PREZYDENTA W PĄTNOWIE.
Dzień 1 b. m. jako dzień imienin P. Prezydenta Rzeczypospolitej prof. Ignacego Mościckiego, obchodzono w tut. szkole powsz. nadzwyczaj uroczyście. Uroczystość rozpoczęto nabożeństwem kościele parafjalnym, [mszą] odprawioną przez miejscowego ks. proboszcza A. Kosielskiego.
Po nabożeństwie odbyła się w szkole uroczysta akademja, rozpoczęta odśpiewaniem hymnu narodowego. Okolicznościowe przemówienie wygłosił kier. tut. szkoły powsz. p. Stasiak Franciszek. Następnie wygłoszony został odczyt, w którym przedstawiona został działalność społeczna, obywatelska i naukowa P. Prezydenta. Po odśpiewaniu pieśni narodowych dzieci szkolne wygłosiły kilka deklamacyi.
Na zakończenie wygłoszony został wiersz " Niema Polski bez Pomorza" po którym wszyscy obecni odśpiewali "Rotę".

Uroczystość miała charakter podniosły i pozostawiła trwałe wrażenie w sercach małych obywateli.

Echo Sieradzkie 1933 21 marzec

OŻENIŁ SIĘ DLA POSAGU, A PO 7 TYGODNIACH POŻYCIA MAŁŻEŃSKIEGO ZAMORDOWAŁ ŻONĘ.
W karnawale roku ub. — Franciszek Papiurkowski lat 26 zam. we wsi Wierzchlos gm. Starzenice zawarł związek małżeński z Marjanną Błoszewszką lat 22 zam. w Pątnowie gm. Kamionka — która wniosła mu w posagu 1500 zł., z których otrzymał 1300 zł. a 200 zł. miał dostać.
Papiurkowski zaraz w pierwszych tygodniach ich pożycia małżeńskiego maltretował żonę — która nie podobała mu się, a z którą ożenił się jedynie dla jej posagu — upominając się jej sta[le] o pozostałe 200 zł. W drugi dzień świąt Wielkanocy Papiurkowska wybierała się w odwiedziny do rodziców — co zauważywszy Papiurkowski powziąwszy plan zamordowania żony — ofiarował się ją odprowadzić na co ta nic nie przeczuwając zgodziła się.
W drodze do Pątnowa — doszedłszy do lasu Rudzkiego — Papiurkowski rzucił się nagle na nic nie przeczuwającą bezbronną kobietę którą uderzeniem kijem w głowę ogłuszył, następnie owinąwszy kawał kija — który złamał się przy tem strasznem uderzeniu — sukienką zamordowanej wepchnął jej w usta i udusił żonę.
Po dokonaniu tego okropnego czynu Papiurkowski udał się do domu oświadczając domownikom, że wrócił z powrotem gdyż czuje się chory.
Tymczasem na zamordowaną natknęli się przypadkowo przechodnie, którzy o powyższym odkryciu natychmiast zawiadamili Post. Pol. P. w Wieluniu.
W drodze prowadzonego dochodzenia aresztowano Papiurkowskiego — który do niczego nie przyznawał. Prokurator z braku dowodów winy umorzył sprawę w śledztwie i P. został zwolniony z aresztu.
Rodzina zamordowanej będąca przekonana o winie Papiurkowskiego wniosła sprawę w której wymienionego oskarżał Andrzejewski.
Oskarżony Papiurkowski odpowiadający z wolnej stopy, wchodził na sale uśmiechnięty niespodziewając się, że wyjdzie z Sądu skuty — gdyż Sąd Okręgowy na sekcji w Wieluniu po zbadaniu całego szeregu świadków, którzy złożyli bardzo obciążające zeznania — skazał go za uduszenie żony swej Marjanny — na 8 lat więzienia z pozbawieniem praw.

Echo Sieradzkie 1933 25 marzec

Z PĄTNOWA.
UROCZYSTY OBCHÓD IMIENIN MARSZAŁKA.
W dniu 18 b. m. szkoła powsz. w Pątnowie obchodziła uroczyście imieniny I Marszałka Polski, Józefa Piłsudskiego.
Uroczystość została rozpoczęta nabożeństwem, odprawionem w parafialnym kościele przez ks. A. Kosielskiego na intencję Marszałka.
Po nabożeństwie odbyła się w sali remizy strażackiej uroczysta akademja ku czci I Marszałka Polski, Józefa Piłsudskiego, urządzona staraniem grona nauczycielskiego, w obecności dzieci szkolnych, rodziców dzieci szkolnych i gości zaproszonych. Akademię rozpoczęto odśpiewaniem hymnu narodowego przez chór szkolny, poczem p J. Stasiakowa wygłosiła odczyt, w którym przedstawiła życie, czyny i zasługi położone przez Marszałka Piłsudskiego dla odzyskania niepodległości i w celu utrwalenia jej potęgi.
Na zakończenie przemowy podjęła okrzyk na cześć Marszałka Józefa Piłsudskiego, który został podchwycony przez wszystkich obecnych. Następnie chór szkolny odśpiewał szereg pieśni patrjotycznych, przeplatany aktualnemi deklamacjami wygłaszanemi przez uczniów i uczenice tut. szkoły.
Na zakończenie zostały odtworzone "Fanfary I. P. P Legjonów" i chór szkolny odśpiewał "Wiązankę pieśni legionowych" z towarzyszeniem gitary i skrzypiec, poczem wszyscy obecni odśpiewali „Rotę".
Uroczystość cała miała charakter b. podniosły i wszyscy obecni opuścili salę z wyrazem szczerego przejęcia się uroczystością i uznania dla pracy miejscowego nauczycielstwa.
Dla uczynkowego uczczenia Imienia Wielkiego Wodza Narodu, młodzież szkolna za inicjatywą swych wychowawców podjęła pośród siebie akcję zbiórki ofiar na łódź podwodną im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, która przedstawia się jak następuje:
Oddz. I — 1.30 zł., oddz. II — 1.03 zł., oddz. III — 1.70 zł., oddz. IV — 0.49 zł., oddz. V — 1.43 zł., oddz. VI i VII 1.04 zł. Razem 6.99 zł.
Pieniądze te zostały przesłane do redakcji "Echa Wieluńskiego" z prośbą o doręczenie ich Komitetowi Zbiórki.

Echo Sieradzkie 1933 17 maj

OBCHÓD UROCZYSTOŚCI 3-CIEGO MAJA W PĄTNOWIE.
Dzień 3-ci maja przeszedł tutaj pod znakiem ogromnego ożywienia i zainteresowania
Na program uroczystości złożyły się:
1) uroczyste nabożeństwo.
2) defilada
3) akademia.
4) zawody sportowe
5) rozdanie nagród.
6) zabawa publiczna
O godz. 9.30 wszystkie organizacje miejscowe ze szkołą łącznie zebrały się przed Urzędem Gminnym. Po uformowania pochodu i odebraniu raportu przez wójta gminy p. A. Dubasa wyruszono z orkiestrą na czele do kościoła, gdzie zostało odprawione uroczyste nabożeństwo. Pieśni kościelne w czasie nobożeństwa odśpiewał chór szkolny. Po nabożeństwie urządzono defiladę którą odebrali przedstawiciele miejsc. urzędów i inteligencji, poczem udano się do sali remizy strażackiej, gdzie została urządzona akademja staraniem miejscowego grona nauczycielskiego. Ściany sali dosłownie trzeszczały bo nie mogły pomieścić licznie zebranej publiczności. W ogóle trzeba zauważyć z zadowoleniem, że imprezy urządzane przez szkołę cieszą się tutaj ogromnem uznaniem i zainteresowaniem.
Akademję rozpoczęto odśpiewaniem hymnu narodowego. Przemówienia okolicznościowe wygłosili pp. Stasiak Franciszek, kier. szkoły w Pątnowie i Żółtaszek Jan, pisarz gminny. Następnie chór szkolny pod dyr. p. Jeske Waldemara, miejscowego nauczyciela odśpiewał szereg pieśni, przeplatanych aktualnemi deklamacjami. Atrakcją była szkolna orkiestra organkowa, która odegrała doskonale wiązankę melodyj strzeleckich. Całość wypadła imponująco co wyrażało się przez rzęsiste oklaski, jakiemi nagradzano małych artystów. Na zakończenie odśpiewano "Rotę". Na odchodnem ks. A. Kosielski wyraził w imieniu zebranej publiczności podziękowanie miejscowemu gronu nauczycielskiemu, że dzięki tak pięknemu przysposobieniu młodzieży szkolnej mogli wszyscy obecni tak przyjemnie i pożytecznie spędzić ten czas i życzył mu dalszej wytrwałości i powodzenia w jego tak owocnej pracy. Kierownik szkoły w imieniu nauczycielstwa podziękował za życzenia i zaznaczył, że nauczycielstwo pracy żałować nie będzie i dążyć będzie stale do tego, aby wytworzyć jak najściślejsza spójnię między szkołą, a miejscowem społeczeństwem.
O godz. 15 rozpoczęły się pierwsze zawody sportowe, w których brali udział członkowie miejscowych organizacji w liczbie 20. Na zawody złożyły się skok w dal, skok wzwyż, bieg na 100 m. i rzucanie granatem. Pierwszą nagrodę w postaci zegarka otrzymał Podgórski Stanisław, członek O. S. P., II Janik Piotr w postaci papierośnicy i III Gońda Józef w postaci portmonetki — obaj członkowie Zw. Strz. Prócz tego dalszym zawodnikom rozdano jeszcze kilka pomniejszych nagród, aby ich zachęcić do dalszego kształcenia swych sprawności fizycznych. Zawodom przypatrywały się liczne rzesze ciekawych, gdyż tego rodzaju impreza odbywała się w Pątnowie po raz pierwszy. Fundusze na nagrody zebrano w drodze ofiarności publicznej. Lista ofiar przedstawia się następująco: pp. Dubas Antoni i Źółtaszek Jan po 5 zł. Kasprowicz Antoni, Szymczak Stanisław i Korubat Andrzej po [2] zł., Menc Bolesław i Kułynycz To[masz] po 1 zł., Gonda Józef, Musielak Franciszek, Smolnik Szczepan, Cichoń Andrzej po 50 gr. Stasiakowie Franciszkowie - zegarek.
Po rozdaniu nagród Miejscowy Kom. Obch. 3-ciego Maja urządził publiczną zabawę, która trwała do godz. 10-tej wieczorem.

Echo Sieradzkie 1933 30 maj

ODPOWIEDZI REDAKCJI.
W. Pani J. S. w Pątnowie.
Nadesłanej korespondencji, aczkolwiek jest w niej wiele słuszności zamieścić nie możemy gdyż za podobne uwagi mielibyśmy wiele nieprzyjemności — no i jak zwykle wrogów.

Echo Sieradzkie 1933 24 czerwiec

Z PĄTNOWA.
ZAKOŃCZENIE ROKU SZKOLNEGO.
W niedzielę, dnia [11] b. m. odbyła się I część uroczystości zakończenia roku szkolnego. Złożyły się na nią śpiewy., deklamacje i inscenizacje wierszy. Przez cały czas trwania popisów na sali panowała atmosfera zadowolenia. Na zakończenie odegrany został obrazek sceniczny p. t. "Fartuszek Marysi". Dzieci wywiązały się ze swych ról zupełnie dobrze i z całą swobodą. Specjalnie na uznanie zasługiwał mazur.
Wkońcu zorganizowana została zabawa taneczna dla dzieci szkolnych.
Właściwe, urzędowe zakończenie roku szkolnego odbyło się w dniu 14 b. m. Nabożeństwo dziękczynne, w którem brała udział młodzież szkolna i ich rodzice, odprawił ks. A. Kosielski, który na zakończenie wygłosił serdeczne przemówienie do dzieci.
Następnie udano się do szkoły, gdzie zostały rozdane świadectwa. Przed rozdaniem ich kierownik szkoły p. Stasiak Franciszek wygłosił przemówienie, zwracając się w szczególności do tych, którzy mury szkolne opuszczają już na zawsze. Świadectwa VI i VII oddz. zostały rozdane w obecności matek uczniów i uczenic tych oddziałów, zaproszonych przez kierownictwo szkoły. Po rozdaniu świadectw matki złożyły podziękowanie za serdeczną opiekę, jaką otaczane były ich dzieci przez cały ciąg uczęszczania do szkoły i pracę, jaką włożyło nauczycielstwo w wychowaniu ich dzieci. Na zakończenie jeden z uczniów VII. oddz. przemówił w imieniu całej klasy.
Po południu odbyły się zawody sportowe, w których brała udział młodzież szkolna. Na zawody złożyły się skok wdal, wzwyż i bieg. Po zawodach zostały rozdane nagrody ufundowane drogą dobrowolnego opodatkowania się uczniów i grona nauczycielskiego.

Echo Sieradzkie 1933 9 lipiec

Z PĄTNOWA.
ŚWIĘTO MORZA".
Dzień 29, jako dzień "Święta Morza" przeszedł tutaj nadzwyczaj uroczyście.
O godz. 10 pochód uformowany z oddz. Związku Strzeleckiego młodzieży szkolnej, Ochot. Str. Poż. St. M. P. oraz licznie zebranej publiczności wyruszył z orkiestrą na czele w stronę kościoła. Po uroczystem nabożeństwie odbyła się defilada którą przyjęli przedstawiciele miejscowej inteligencji. Po defiladzie wyruszono w stronę miejsca, gdzie miała się odbyć uroczysta akademja, zorganizowana staraniem p. Stasiakowej, w celu tem uroczystszego uświetnienia tego niezapomnianego dnia, w którym Polska odzyskała swe prawa do morza i łączność z niem. Przemówienia okolicznościowe wygłosili p. J. Stasiakowa, nauczycielka w Pątnowie, p. J. Żołtaszek pisarz gminny i p. Łuczak rolnik z Kadłuba.
Następnie dzieci szkolne wygłosiły szereg aktualnych deklamacyj jako to: "Pieśn Fal" M. Duszyńska, "W rocznicę odzyskania morza" [J.] Ganczarkówna "Święto morza w Gdyni" E. Duszyński, "Nad morzem" B. Kwibińska, „Mam ci ja okręcik" Z. Kwibińska, "Morze" — Wł. Pakułówna i "Polskie morze" Z. Stasiakówna.
Deklamacje były przeplatane pieśniami, które odśpiewał chór szkolny, a mianowicie: Marsz 1 Brygady, Wiązanka melodyj strzeleckich, Choć burza huczy oraz 2 pieśni E. Słońskiego "Na morzu".
Na zakończenie zebrani uchwalili rezolucję, która w treści swej zaznaczała, że morza nie oddamy, a kto mówi o rewizji granic ten pragnie wojny, i że w razie potrzeby z orężem w dłoni potrafią Polacy swych praw do morza bronić. Na zasadzie uchwały zebranych rezolucje podpisał komitet obchodu "Święta Morza" i odesłał do starostwa.
Stasiak Fr.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 19

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 16 września 1933 r. L. SA. II. 12/15/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu Wieluńskiego na gromady.
Po zasiągnięciu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego z dnia 23. III. 1933 r. (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
VII. Obszar gminy wiejskiej Kamionka dzieli się na gromady:
10. Pątnów, obejmującą: wieś Pątnów, parcele Pątnów, folw. Pątnów, Stacja kol., Strugi-Pątnowskie, folw. Pątnówek.
§2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Wieluńskiemu.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(-) Hauke - Nowak
Wojewoda.

Echo Sieradzkie 1933 22 wrzesień

Z PĄTNOWA.
OBCHÓD UROCZYSTOŚCI "ODSIECZY WIEDNIA".
Uroczystość rozpoczęto nabożeństwem odprawionem w miejscowym kościele parafialnym przez ks. A. Kosielskiego.
Na zakończenie ks. A. Kosielski wygłosił przemówienie, wyjaśniając znaczenie odsieczy Wiednia dla całego chrześcijaństwa.
Po uroczystem odśpiewaniu „Ciebie Boga chwalimy" wszyscy zebrani udali się do sali remizy Strażackiej, gdzie staraniem tut. szkoły została urządzona akademja. Akademję rozpoczęto odśpiewaniem hymnu narodowego. Na całość akademji złożyły się:
Przemówienie okolicznościowe p. Stasiaka Fr., kier. szkoły, wiersze: "Kartka z Raptularza", "Odsiecz Wiednia", "Modlitwa" oraz chóralna deklamacja "W obronie wiary". Chór szkolny odśpiewał szereg aktualnych pieśni.
Uroczystość zakończono odśpiewaniem "Roty".
W dniu 12 b. m. zostało zawiązane w Pątnowie Koło Tow. Pop. Bud. Publ. Sz. Powsz. Koło liczy 40 członków.
W tym samym dniu zwołano zebranie wszystkich członków, na którem wybrano Zarząd.

Do Zarządu weszli: p. p. Kobylańska Jadwiga — prezes, Gawłowski Wincenty — wiceprezes, Jeske Waldemar — sekretarz, Dubas Antoni — skarbnik, Zastępcy: p. p. Stasiakowo Janina, Stanisławski Władysław, Komisja Rewizyjna: Żółtaszej Jan, Madeła Antoni, Krzak Antoni, Zastępca: p. p. Lach Franciszek, Delegat do Komitetu Obwodowego: p. Stasiak Franciszek, Zastępca p. Micota Jan.

Echo Łódzkie 1933 wrzesień

Uwiedziona dziewczyna wypiła
8 buteleczek esencji octowej.
Wieluń, 30 września. (Od wł. kor.)
Na cmentarzu w Rudzie koło Wielunia znaleziono zwłoki młodej dziewczyny, która pozbawiła się życia przez wypicie rekordowej liczby 8 buteleczek esencji octowej.
Przy grobie, na którym leżała denatka znaleziono 8 próżnych buteleczek oraz garnuszek, z którego po przelaniu zawartości buteleczek — denatka wypiła truciznę.
Zawiadomiona o powyższem policja ustaliła, że samobójczynią jest 19-letnia Walerja Lach zam. w Pątnowie gm. Kamionka.
Powód samobójstwa bliżej narazie nieznany — prawdopodobnie zawód miłosny na co wskazywał odmienny stan nieszczęśliwej.

Echo Łódzkie 1933 październik

Głuchy inwalida fałszerzem weksli
Wieśniacy stracili 30 tysięcy złotych.
Wieluń, 29. 10. (od. wł. kor.) Sąd Okręgowy na sesji wyjazdowe) w
Wieluniu rozpatrywał niecodzienną aferę wekslową do której powołane zostało około 80 świadków.
Tło sprawy przedstawia się jak następuje:
Włościanie z gmin Kamionka i Starzenice, pragnący nabyć nawozy sztuczne za pośrednictwem uzyskanej pożyczki w Banku Gospodarstwa Krajowego zwrócili się do kompetentnego w tych sprawach Stanisława Bieniasa inwalidy wojennego, (głuchego) zam. w Pątnowie.
Bienias otrzymawszy weksle gwarancyjne od chłopów pożyczkę uzyskał, i nawozy sprowadził — otrzymawszy zaś pierwszą ratę spłat ozainteresowanych — wpłacił pieniądze do Banku.
Drugą ratę „przedsiębiorczy" inwalida, zatrzymał.
Bank Gosp. Krajowego niotrzymawszy wpłat, oddał weksle do protestu i tu cała afera wyszła na jaw.
W toku przeprowadzonego dochodzenia wyszła na światło dzienne inna grubsza sprawa, a mianowicie, że Bienias wystawiał weksle z fałszowanemi podpisami włościan, które nieświadomo zaświadczane urzędowo przez wójtów: Wojciecha Kubackiego i Antoniego Dubasa miały swą pełną wartość.
Po wykryciu tej afery wskutek której włościanie poszkodowani zostali na przeszło 30 000 zł. wójtów aresztowano, zaś przeciwko Bieniaszowi wytoczono sprawę sądową.
W tych dniach Sąd po dwudniowem rozpatrywaniu sprawy i zbadaniu całego szeregu świadków i poszkodowanych — skazał Stanisława Bieniasa na półtora roku więzienia, zaś Wojciecha Kubackiego, wójta gm. Starzenice i Antoniego Dubasa, wójta gm. Kamionka po 6 miesięcy więzienia z zawieszeniem wykonania kary na przeciąg 2-ch lat.
Bienias, który założył apelację znajduje się na wolnej stopie.


Echo Sieradzkie 1933 26 listopad

Z PĄTNOWA.
OBCHÓD UROCZYSTOŚCI 15-LECIA NIEPODLEGŁOŚCI.
W dniu święta Niepodległości odbyła się w sali remizy strażackiej uroczysta akademja, urządzona staraniem grona nauczycielskiego tutejszej szkoły.
Na program złożyły się: Hymn, przemówienie okolicznościowe — p. J. Stasiakowa, Co to jest Polska — dekl. Janina Ganczarek. Polski listopad - dekl. Zofja Stasiak. Wszystko, co nasze
-pieśń. U mogiły Nieznanego Żołnierza — dekl. Bronisława Kużbińska. Marsz I. Brygady, Rozwiń skrzydła — dekl. Helena Gagatek. Warszawianka —
-pieśń. Gdybyś ty wiedział — dekl. Marja Hadryś, Jedzie, Jedzie na kasztance — pieśń. Wiązanka melodyj legjonowych, Świr, świr — pieśń. Przy grobie Nieznanego Żołnierza — dekl. Aniela Ciupa. Nasz zew — pieśn, Hej zgóry, zgóry — pieśń.
Pieśni odśpiewał chór szkolny.
Następnie odegrano obrazek sceniczny p. t. „Żywe dzwony". Akademje zakończono odśpiewaniem „Jeszcze Polska nie zginęła" oraz wierszem „Nie zginęła" dekl. Genowefa Pietrzak.
Wykonanie wszystkich numerów programu było starannie opracowane i z odczuciem wykonane. Poznać to było po nastroju jaki podczas tego panował na sali i po oklaskach jakich nie szczędzono małym artystom.

Dochód, jaki wpłynął z dobrowolnych datków za występ przeznaczono na Tow. P. B. P. S. P.

Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1933 13 grudzień

OBWIESZCZENIE O LICYTACJI.
Na zasadzie par. 83 i 84 Rozp. Rady Ministrów z dnia 25. 6. 33 r. o postępowaniu egzekucyjnem Władz Skarbowych (Dz. U. R. P. Nr. 62 poz. 580) podaje się do ogólnej wiadomości, że w dniu 18 grudnia 1933 r. w godz. od 9 do 18 celem uregulowania zaległości podatkowych na rzecz Urzędu Skarbowego i innych wierzycieli — sprzedawany będzie w drodze publicznej licytacji majątek ruchomy składający się z majątku ruchomego i zboża u p. p.: (...) 2) Spadkobierców Kobylańskiego w maj. Pątnów gm. Kamionka oszac. na 1.800 zł., (...)
Zajęte przedmioty reflektanci mogą oglądać w dniu licytacji u wymienionych dłużników.
Urząd Skarbowy w Wieluniu.

Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 29 styczeń

Z PĄTNOWA.
KURS OBRONY PRZECIWGAZOWEJ.
W dniach od 18 do 21 b m. odbył się w Pątnowie 10 godzinny kurs O. P. Gaz, zorganizowany staraniem p. Stasiaka Fr. instruktora O. P. Gaz na gm. Kamionka. Wykłady na kursie prowadził instruktor przy pomocy miejscowych sił nauczycielskich.
Na program kursu złożyły się:
Krótka historia walk gazowych. Poznawanie gazów po zapachu. O potrzebie organizacji obrony przeciwgazowej. Znaczenie i zadania LOPP. O gazach bojowych i ich działaniu na organizm ludzki. O zachowaniu się gazów bojowych w terenie. O obronie przeciwgazowej ludzi i zwierząt schrony przeciwgazowe i pomieszczenia uszczelnione. Alarm przeciwgazowy i zachowanie się podczas tegoż. Maska gazowa (ćwiczenia praktyczne w użyciu maski). O zachowaniu się po napadzie gazowym. O pierwszej pomocy zagazowanym. Utworzenie komory gazowej i zagazowanie gazem drażniąco łzawiącym. Próby samopoczucia z maskami i bez masek w danej komorze.
W niedzielę odbyło się rozdanie słuchaczom zaświadczeń Kurs został zakończony wieczorem po wyświetleniu przezroczy z dziedziny O. P. Gaz i lotnictwa, dokonanem przez p. Mikołajczyka, pracownika Kom. Pow. LOPP. i
wspólną fotografją.
Kurs ten wywołał duże wrażenie i zainteresowanie wśród miejscowego społeczeństwa, o czem najdobitniej świad*

*brak dalszej części tekstu, przypis autora bloga


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 21 luty

Z PĄTNOWA.
Z ŻYCIA KOŁA SZKOLNEGO L. O. P. P.
Kółko artystyczno - rozrywkowe przy Kole Szkolnem LOPP. w Pątnowie w dniu 13 lutego r. b urządziło w sali szkolnej dziecinną zabawę taneczną pod hasłem „Jak ostatki, to się bawić". W przerwach chór szkolny odśpiewał szereg aktualnych, wesołych piosenek. Zabawa udała się nadspodziewanie. Dała pełne zadowolenie moralne inicjatorom tej wesołej imprezy i pozwoliła młodzieży spędzić parę beztroskich godzin na wesołej i godziwej rozrywce. Niektórzy rodzice, którzy przybyli, by popatrzeć jak bawią się ich milusińscy kiwali tylko głowami i powiadali: "Nie tak było, jak my byliśmy mali. Z tych dopiero, wyrosłych w nowej szkole będą obywatele świadomi swych obowiązków i życia".

Szkoła dzisiejsza dąży do tego z całą ofiarnością i zaparciem się nieraz siebie, ale czy na długo starczy jej tych sił i ofiarności przy obecnych ciężkich warunkach, w jakich znajduje się i szkoła i nauczycielstwo?


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 20 marzec

PRZYDZIAŁ SPRZĘTU POŻARNICZEGO DLA STRAŻY POŻARNYCH W POWIECIE.
Na prośbę Oddziału Powiatowego i związkStraży pożarnych w Wieluniu Powszechny Zakład Ubezpieczeń Krajowych Wydział Prewencyjny przyznał dla poszczególnych Straży Pożarnych w powiecie niezbędny sprzęt pożarniczy w postaci beczkowozów, węży, drabin i t. p. oraz zapomogi w gotówce na ogniotrwałe pokrycie dachów remiz strażackich oraz na ich budowę.
Przyznane strażom pożarnym rekwizyty przydzielone będą przez Powiatowego Instruktora p. Tuszyńskiego następującym strażom pożarnym:
1) O. S. P. w Pątnowie: beczkowóz żelazny 2 kołowy.


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 6 kwiecień

KRWAWY „DYNGUS" W PĄTNOWIE.
W czasie zabawy tanecznej urządzonej w „dyngus" w Pątnowie wynikła krwawa bójka, której skutki okazały się bardzo smutne dla Bolesława Presia lat 20 z Pątnowa i Spychoły Władysława lat 21 z Rudy.

Obu ciężko pokiereszowanych i nieprzytomnych przewieziono do szpitala W. W. Św w Wieluniu, gdzie stwierdzono, że jeden z nich Spychoła prócz pobicia otrzymał niebezpieczny postrzał twarzy z fuzji i że grozi mu utrata oka. Drugi zaś Preś otrzymał trzy niebezpieczne uderzenia w głowę zadane prawdopodobnie t. zw. „sprężynówką".


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 23 maj

Z Pątnowa
ZAKOŃCZENIE XI TYGODNIA LOPP.
Koło Szkolne L. O. P. P. w Pątnowie urządziło w dniu 13 maja r. b. zakończenie Xl Tygodnia Lotniczego dzień propagandy na rzecz L. O. P. P., poprzedzony rozsprzedaniem znaczków - samolocików wśród młodzieży szkolnej.
Na program tego dnia złożyły się:
1) Pochód z chorągiewkami żółto-białemi i transparentami,
2) Nabożeństwo, w którem wzięli udział zarząd i członkowie Koła,
3) Wieczór propagandowy z następującym programem:
Przemowa — Duszyński Edward — prezes Koła.
Obrazki sceniczne „Zaginiony Błażek" i „Niech żyje L O. P. P.". Objaśnienia do obrazków prowadziła Hadrysiówna Marja sekretarka Koła.
Wiersz „Lotniczke" — Kuźbińska Br. W przerwach śpiewał chór szkolny.
Na zakończenie urządzono zabawę dziecinną, na której bawiono się wesoło do godziny 21.

Czysty dochód przeznaczono na Challerge 1934 r.


Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 18 lipiec

POŻARY OD PIORUNA.
W czasie ostatniej burzy jaka przeciągła nad pow. wieluńskim — zanotowano liczne wypadki powstania pożaru od uderzenia pioruna.
W Pontnowie od uderzenia pioruna spłonęła obora należąca do Renga Jana. Straty poszkodowany oblicza sobie na przeszło 1.000 zł.

 Orędownik 1936 nr. 243

"Zostało załatwione przychylnie..."
Inwalida z pod Wielunia pieszo przybył do Łodzi
Łódź, 16. 10. — Odwiedził naszą redakcję p. Jan Koneczny, inwalida wojenny, który przyszedł piechotą do Łodzi aż z Pątnowa koło Wielunia.
P. Koneczny złożył jeszcze w r. 1926 podanie o przyznanie mu jako inwalidzie koncesji na detaliczny wyszynk alkoholu. Początkowo wogóle na podania nie otrzymywał odpowiedzi... W roku 1932 wreszcie zawiadomiono petenta, że koncesji mu odmówiono. Ponieważ równocześnie skutkiem wymiaru podatkowego mały sklepik Konecznego został zlicytowany, więc nie pozostawało mu nic innego, jak w dalszym ciągu zabiegać o koncesję. Lata płynęły. Ustnie niejednokrotnie mu komunikowano, że koncesji nie otrzyma, ponieważ angażuje się politycznie... Niezrażony niepowodzeniami, petent kierował się coraz wyżej, aż w bieżącym roku sprawa oparła się o kancelarję Prezydenta Rzplitej i wreszcie urząd wojewódzki zawiadomił p. Konecznego, że sprawa „...została „przychylnie załatwiona..." Pismo tej treści nadeszło 12 marca. Ucieszony p. Koneczny zwrócił się teraz ponownie do władz skarbowych i... tutaj spotkał go znowu zawód. Mimo „przychylnego załatwienia" koncesji nie dostaje, bo... jest narodowcem.
Ot, sprawa jakich wiele...
Należy dodać, że Związek Inwalidów w Łodzi zamiast pomóc swojemu członkowi, zaczął wypytywać go, czy jest narodowcem, czy brał udział kiedykolwiek w jakimś pochodzie, czy manifestacji, czemu jest narodowcem itp. Bez komentarzy!

Obwieszczenia Publiczne 1937 nr 12

O ustanowieniu kuratorów.

Sąd Okręgowy w Kaliszu, na mocy art. 1776 U. P. C., niniejszym zawiadamia Anastazję Czyżniewską, w kraju nieobecną i z miejsca po­bytu niewiadomą, ostatnio zamieszkałą w Pątnowie, gm. Kamionka, pow. wieluńskiego, iż decyzją Sądu z dnia 19 grudnia 1936 r., do obrony praw, oraz zarządu jej majątkiem został mianowany kuratorem Piotr Pęcherz, zamieszkały w Pątnowie, gm. Kamionka, nr sprawy Co. 427/36. 

Echo Łódzkie 1937 sierpień

Śmiertelny cios nożem w serce
KRWAWY FINAŁ WIEJSKIEJ ZABAWY
WIELUŃ, 25.8 — W czasie ostatniej zabawy we wsi Pątnów pod Wieluniem pomiędzy uczestnikami wynikła sprzeczka która miała tragiczne zakończenie. Sprzeczka zaczęła się jak zazwyczaj z błahego powodu — pomiędzy Ciupą Bolesławem (lat 19) i Gajdą Ignacym z jednej strony a 25-letnim Wincentym Presiem z drugiej strony — i zamieniła się wkrótce w krwawą bójkę. — Na pomoc Presiowi przybył jego 31-letni kuzyn Józef Preś, który wydobywszy nóż zadał nim Ciupie cios w piersi.
Uderzenie okazało się śmiertelne, gdyż Ciupa ugodzony w serce padł trupem na miejscu.
Na miejsce zabójstwa wyjechały natychmiast władze bezpieczeństwa wraz z komisją sądowo - lekarską.
Sprawców zabójstwa Presiów aresztowano. Nie przyznają się oni do winy składając winę jeden na drugiego.

Echo Łódzkie 1938 październik

Pijany kolejarz znalazł śmierć
pod kołami pociągu
WIELUŃ, 7. 10. — Na torze kolejowym obok wsi Ruda, koło Wielunia, przypadkowi przechodnie znaleźli okropnie zmasakrowane zwłoki mężczyzny.
Przeprowadzone natychmiast dochodzenie przez wieluński Wydział śledczy ustaliło, że zabitym jest funkcjonariusz P.K.P., zaporowy na jednym z przejazdów koło wsi Ruda, Jan Garncarski, mieszkaniec wsi Pątnów.
W toku dalszego dochodzenia ustalono, że dnia krytycznego Garncarski przybył do służby na posterunek Nr 15 w stanie podpitym, wobec czego otrzymał polecenie, by udał się do domu, a służbę za niego objął ktoś inny.
Rozdrażniony tym G., zamiast wypełnić polecenie, poszedł do restauracji w Rudzie, gdzie raczył się obficie alkoholem do g. 24, po czym udał się w kierunku swego domu, idąc torem, na którym też spotkała go straszna śmierć.
Zwłoki niesumiennego kolejarza, którego zgubą stał się alkohol, po oględzinach sądowo - lekarskich, wydano rodzinie.

Dziennik Łódzki 1960 nr 81


5-letni Piotr Błażek i 4-letni Sławomir Dubas, bawiąc się zapałkami w oborze, wzniecili pożar we wsi Pętnów pow. Wieluń. Słomiany dach obory spłonął. (s)

Dziennik Łódzki 1961 nr 283

W Pątnowie pow. Wieluń zapaliła się kuźnia Jana Kolęby. Pożar strawił dach i częściowo sprzęt warsztatowy. Dochodzenie w sprawie przyczyn pożaru — w toku.

Dziennik Łódzki 1970 nr 237

W Pątnowie, pow. Wieluń traktorzysta Józef Błaszczak zajechał drogę motocykliście Lechowi K., który w wyniku zderzenia doznał ciężkich obrażeń ciała. Jego matka Genowefa w drodze do szpitala zmarła.

Dziennik Łódzki 1971 nr 27

W Pątnowie samochód "Nysa" FW 20-24 potrącił nietrzeźwego rowerzystę Bolesława N., który zmarł w szpitalu.

Dziennik Łódzki 1973 nr 142

W Pątnowie, pow. Wieluń 5-letni chłopiec podpalił dach na budynku gospodarskim. Straty 10 tys. zł. (m)





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza