-->

środa, 24 kwietnia 2013

Orzeżyn

Czajkowski 1783-84 r.
Orzeszyn, parafia tubądzin, dekanat warcki, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat sieradzki, własność: Zbierzkowski.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Orzeżyn, województwo Kaliskie, obwód Kaliski, powiat Wartski, parafia Tubędzin, własność prywatna. Ilość domów 1, ludność 4, odległość od miasta obwodowego 3 1/2.

Słownik Geograficzny:  
Orzeszyn al. Orzeżyn,  w dok. Osesyn i Ozesyno (Orzeszyno?), wś, fol. i dwie os., pow. turecki, gm. Bartochów, par. Tubądzin, odl. od Turka 45 w.; wś ma 21 dm., 175 mk.; fol. 3 dm., 60 mk.; dwie os. 2 dm., 15 mk. Dokumentem z 1294 r., Przemysław II różnym dziedzicom z okolic Kalisza, którzy najeżdżali posiadłości arcybiskupie, zabiera posiadłości ich i przekazuje takowe kościołowi gnieźnieńskiemu. Między innemi jest i Osesyn. Indeks do Kod. Wielkopol. objaśnia Osesyn jako znikłą osadę z pod Kępna. Za hipotezą co do Orzeszyna przemawiają: bliskość Kalisza, granica archidyecezyi gnieźnieńskiej i brzmienie nazwy, którą Lib. Ben. Łask. pisze Ozezyno. Według Lib. Ben. Łask. (I, 413) była to wś na prawie niemieckiem, sołtysi ze swych łanów dawali plebanowi ogółem 18 korcy żyta i 18 korcy owsa i małdraty na stół arcybiskupi; kmiecie zaś meszne po korcu pszenicy, jęczmienia i owsa z łanu. Obecnie folw. O. rozl. mr. 554: gr. or. i ogr. mr. 525, łąk mr. 20, nieuż. mr. 9; bud. mur. 3, z drzewa 13; płodozmian 12-polowy; wiatrak. Wś O. os. 31, z gr. mr. 210. E. Cal. -Br. Ch.

Spis 1925:
Orzeżyn, wś i kol., pow. sieradzki, gm. Bartochów. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 21, kol. 33. Ludność ogółem: wś 144, kol. 234. Mężczyzn wś 68, kol. 117, kobiet wś 76, kol. 117. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 144, kol. 234. Podało narodowość: polską wś 144, kol. 234.

Wikipedia:
Orzeżyn-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie sieradzkim, w gminie Błaszki. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego.

Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
ORZEŻYN par. Tubądzin, p. sieradzki, własność w 1783 roku Zbierzchowskiego, kupiony w 1781 roku od Jana Jabłkowskiego cześnika szadkowskiego za 67 tys. zł. Chałup 21 dwór z gankiem w słupy przystawiony, podłoga z kamieni. Ma 21 domów i 175 włościan, folwark ma 3 domy i 60 mieszkańców i 554 mg, dwie osady mają 2 domy i 15 mieszkańców. Jest wiatrak. (SGKP t.7, s.614, Strachowski 1813 k. 187- 195)
_________________________________________________________________________________

Orzeżyn  1929 r.

1992 r.

Dziennik Urzędowy Województwa Kaliskiego 1831 nr 10

Rada Obywatelska Woiewództwa Kaliskiego.
Ogłosić publicznie czyn chwalebny, noszący na sobie cechę prawdziwego zamiłowania Oyczyzny i swobód Narodowych, iest to oddanie należnego hołdu cnocie, i pobudką do naśladowania wzorowego postępku. Temi uczuciami przeięta Rada Obywatelska Woiewództwa Kaliskiego, składa Wam naymocnieysze dzięki Szan. Damy Woiewództwa Kaliskiego, któreście nie szczędziły starań i trudów w zbieraniu różnych naczyń srebrnych i gotowych pieniędzy, iakie Rada Obywatelska pod zarząd swóy w ofierze od Was przez ręce JWW. Karoliny z Chłapowskich Siemiątkowskiey i Maryanny z Wolskich Rembowskiey odebrała, w ilości srebra funtów 105 łótów 2 1/2, iw gotowiźnie pieniędzy złtp. 269. — Ofiara ta przez Was cnotliwe Obywatelki na ołtarz Ojczyzny złożona, przewa­ żnie niezawodnie przyczyni się, do iak nayrychleyszego uzbroicnia formuiących się Obrońców Oyczyzny w Woiewództwie naszym, a pałaiących naygorętszą chęcią żwawego starcia się z nieprzyjacielem. — Oby postępek wasz znalazł spiesznie iak naywięcey godnych w kraiu naszym naśladowców. — Damy, które do tey zaszczytney ofiary przyczyniły się, są a mianowicie:
W. W. Dłuska z Miłkowic, Zakrzewska z Kuczey Woli, z Chłapowskich Siemiątkowska, Niemojowska z Marchwacza, Rembowska z Szczytnik, Morawska z Mikołaiewic, Mieszkowska z Świnic, Zbiiewska z Tubądzina, Parczewska z Dą­brówki, Niemojowska z Radoszewic, Pstrokońska z Ustkowa, Gątkiewiczowa z Orzerzyna, Pstrokońska z Rembieszyna, Jabłkowska z Cichów, Biernacka z Sikucina, Kossowska z Pięczniewa, Olszewska z Niechmierowa, Augustowa Trepczyna, Leopoldowa Trepka, z Morzkowskich Myszkowska, Stolnikowa Karsznicka, z Głębockich Kiślańska, z Kempińskich Nieszkowska, z Kożuchowskich Karsznicka, Emilia i Aniela Panny Niemoiowskie, z Bogatków Mączyńska, z Radolińskich Wa­lewska, z Kiełczewskich Walewska, z Cieleckich Tarnowska, Prądzyńska z Ła­szkowa, z Otockich Mielęcka, z Zbijewskich Tarnowska, Piątkowska z Smardzewa, z Bukowieckich Zychlińska, z Karsznickich Kręska, z Kręskich Walewska, z Wę­gierskich Wstowska, z Wyganowskich Strzeszewska, z Potworowskieh Mielęcka, Gierałdowska, z Pstrokońskich Siemianowska, Gątkiewiczowa z Kwaskowa, z Skorzewskich Młoszowska, z Czyżewskich Zbierzchowska, Kellerowa, z Topolskich Łączkowska, z Podczaskich Biernawska, Czartkowska z Krąkowa, Świniarska z Kobylnik, Gołębowska z Gorzuch, Anna i Rozalia Mielęckie, z Kossobuckich Kiiańska, z Psarskich Kaczkowska, Kłosowa, z Wstowskich Cielecka, Żeromska, Taczanowska, Goiczowa z Dzierlina, Zaborowska z Korzenicy, Załuskowska z Wróblewa, Domaniewska z Borowa, Franciszka Heydysz, Bogumił Pągowski, Łubieńska z Kamionki, Radolińska z Kalisza, Zielińska z Kalisza, Nieszkowskie z Kalisza, Jenerałowa Lipińska, Dwernicki Prezes z Kalisza, Jankowska z Kali­sza, Miczke z Kalisza, Schönfeld z Kalisza, Gross z Kalisza, Locci z Kalisza, Plucińska z Kalisza, Łojewska z Kalisza, Glotzowa z Kalisza, Michalska z Kalisza, Szulcowa z Kalisza, Flainowa z Kalisza, Langowska z Kalisza, i Obywatel bezimienny.
w Kaliszu dnia 18 Lutego 1831. Młoszowski Prezyduiący.

Sekr. R. Stoppel.

Powszechny Dziennik Krajowy 1831 nr 130

Po śmierci Maryanny Walewskiej i Moniki Domaniewskiej, sióstr Zbierzechowskieh, tudzież syna drugiej, Edwarda Domaniewskiego toczy się postępowanie spadkowe, o ktorem drugi raz donosząc, zawiadamia podpisany, iż do przeniesienia współwłasności dóbr Zabłocie i Orzerzyn zwanych, termin półroczni, a wszczególe na d. 16 sierpnia r. b. w kancellaryi hypoteczney oznaczony został. Kalisz dnia 3 maia 1831 roku Reient Kanc. Ziemiańskiey Wdztwa Kaliskiego. F. Bajer.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1841 nr 160

(N. D.3368.) Rejent Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Kaliskiej.
Ogłasza się wiadomość otwarcia spadku:
1. Po Józefie z Czyżewskich Zbierzchowskiej co do summy 5.900 złp. z większej summy 10,900 złp. w dziale IV. pod Nr. 1 lit: b, na dobrach Orzeżyn w Powiecie Wartskim w pisanej. (…) z wyznaczeniem półrocznego terminu na dzień 16 (20) Stycznia 1842 r. godzinę 9tą z rana, tu do kancellaryi podpisanego Rejenta celem zgłoszenia się do spadku tego interessowanych pod prekluzyą dla niestawających.
Kalisz dnia 2 (14) Lipca 1841 roku.
Mikołaj Basiński.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1848 nr 164

(Ν. D. 3791) Sąd Policyi Рoprawczej Okręgu Wartskiego.
W d. 20 Czerwca (2 Lipca) r. b. na polu do wsi Orzeszyna należącem, przy drodze, do miasta Błaszek do miasta Warty idącej, znalezioną została kobieta nieżywa z imienia nazwiska i pochodzenia nie wiadoma, lat przeszło. 30 mająca, wzrostu średniego, opuchła z choroby długo trwałej, włosów ciemno-bląd, twarzy okrągłej, nosa i czoła miernych, ubrana w kamizelę z płótna grubego podartą, stanik z płótna niebieskiego, koszulę z płótna grubego przechodzoną, chustkę różową w kwiatki i kratki boso, wzywa każdego wiadomości o kobiecie tej lub o przyczynie jej śmierci posiadającego, iżby takową Sądowi tutejszemu lub najbliższemu mieszkania swego udzielić raczył.
Warta dnia 23 Czerw. (5 Lipca) 1848 r.
Podsędek, L. Grzybowski.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1855 nr 70

(N. D. 1535) Sąd Policyi Prostej Okręgu Wartskiego.
Ogłaszając: że mężczyzna nieznajomy, wzrostu dobrego, lat przeszło 60 mający, twarzy ściągłej, nosa pociągłego zgarbionego, oczu szarych, ust szerokich, włosów na głowie ciemnych, nie co siwych, krótko podstrzyżonych, zarostu dużego, tuszy szczupłej, wynędzniałej, ubranej we dwie kamizele płócienne; jednę niebieskę, drugą białą, kamizelkę płócienną niebieską, koszulę z płotna cienkiego, starą podartą, spodnie płócienne grube, buty dosyć dobre i czapkę sukienną granatową futerkiem koloru brązowego obszytą, przyszedłszy do wsi Orzeszyna w Ogu tutejszym położonej, tam w karczmie w nocy 15 (27) na 16 (28) Stycz. b. r. życie zakończył, wzywa Sąd każdego jakie kolwiek o wiadomości o tym człowieku posiadającego, iżby takowe Sądowi tutejszemu udzielić raczył.
Warta d. 18 Lutego (2 Marca) 1855 r.
Assessor Trybunału, p. o. Podsędka,
Assessor Kollegialny, Grzybowski.

Warszawska Gazeta Policyjna 1855 nr 101


Rząd gubernialny Warszawski.—Podaje do powszechnej wiadomości, że komisja rządowa spraw wewn. i duch., decyzją z dnia 3 (15) lutego r. b., zezwoliła na połączenie gmin Tubądzin, Orzeszyn i Sędzice w pow. Kaliskim położonych, w jednę gminę pod nazwą Tubądzin.— Warszawa dnia 8 (20) marca 1855 roku —Gubernator cywilny, tajny radzca, J. Łaszczyński. — Naczelnik kancelarji, B. Halpert.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1859 nr 117

(D. N. 3165) Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Kaliskiego.
Wzywa wszelkie Władze tak cywilne jak i wojskowe nad bezpieczeństwem powszechnem w kraju czuwające, aby Zofią Maciorowską służącą z Orzeszyna Okrągu Wartskiego pochodzącą, obecnie niewiadomą z pobytu, bacznie śledziły, i wrazie ujęcia Sądowi Poprawczemu tutejszemu, celem wykonania na niej kary za kradzież odstawić zechciały.
Rysopis jej następujęcy: lat 39, wzrostu średniego, twarzy ściągłej, nosa średniego, oczu zielonych, włosów blond.
Tyniec pod Kaliszem dnia 1 (13) Maja 1859 r.
Sędzia Prezydujący, Ruprecht.

Dziennik Warszawski 1872 nr 160

DZIAŁ WEWNĘTRZNY
Wiadomości krajowe.
Wypadki w kraju tutejszym w drugiej połowie kwietnia 1872 roku. (Dokończenie)
W skutku nieostrożnej jazdy, we wsi Orzeżynie w powiecie turekskim w gubernji kaliszskiej w wozie zaprzężonym w parę koni pozostawiony był bez dozoru trzyletni chłopiec włościański Tomasz Woźniak; konie zlękły się czegoś i nagle ruszyły, przyczem chłopiec spadł z wozu i został zgnieciony kołami.

Dziennik Warszawski 1873 nr 35

KRONIKA SĄDOWA WARSZAWSKA.
W dniu 25 stycznia (6 lutego) na posiedzeniu tutejszego Sądu Kryminalnego, pod prezydencją prezesa tegoż sądu, radcy stanu Bielskiego, sądzona była ważna sprawa, znana pod nazwą „Kalinowskiej”, od karczmy we wsi Kalinowie, w powiecie kaliszskim, w której to sprawie było 25 osób obwinionych o zawiązanie bandy w celu spełniania kradzieży, o spełnianie takowych, o bratobójstwo, o morderstwo i o ukrywanie kradzieży. Osnowa tej sprawy jest następująca:
W 1871 roku i w początku 1872 r. w powiecie kaliszskim i okolicznych spełniane były liczne kradzieże bydła, koni, trzody chlewnej, zboża, sreber i innych przedmiotów, z taką śmiałością i zuchwalstwem, że w obec niemożności ich wykrycia, rzuciły postrach na okolicę. Do łatwiejszego ukrywania kradzieży, przyczyniała się blizkość granicy, przez którą nie trudno było przeprowadzać skradzione rzeczy, a mianowicie bydło. Dopiero po dokonanej kradzieży w marcu 1872, w m. Błaszkach u kupca Mendla Goldberga, sukna i innych przedmiotów, energiczne poszukiwania burmistrza tej osady, a mianowicie odbyte przez niego rewizje u podejrzanych mieszkańców, wprowadziły na ślad sprawców tej kradzieży, którzy aresztowani, przyznali się tak do owej kradzieży jak i do wielu innych i jak po nitce do kłębka, władze sądowe wykryły 12 kradzieży i 2 morderstwa, z których jedno bratobójstwo. Gniazdem bandy, która popełniała te przestępstwa, była karczma w Kalinówce, gdzie osiadł były lokaj, znający z tego powodu miejscowość okolicznych dworów, i gdzie prawie stale przebywali Nepomucen Pawlak i Ludwik Wróblewski, naczelnicy bandy. Wykryte kradzieże i morderstwa w porządku chronologicznym, przedstawiają się w następujący sposób:
W czerwcu 1871 r. z wiatraka w Habirowie, Nepomucen Pawlak i Ludwik Wróblewski, skradli, otworzywszy w nocy wiatrak dobranym kluczem, zboże, pierzynę, poduszkę, płachtę i kożuch. Wróblewski, pomimo wymówienia mu do oczu przez Pawlaka, do udziału w tej kradzieży przyznać się nie chciał.
W sierpniu 1871 r. we dworze wsi Złotniki, u p. Stanisława Radolińskiego, skradzione zostały w nocy srebra i przedmiota platerowane wartości 2,700 rub., z pralni rozmaite rzeczy ubiorowe, oraz z suteren ubranie ogrodniczka i lokajczyka, z izby gdzie ciż spali. Pierwotnie podejrzenie padło na Ignacego Chojnackiego, który poprzednio służył za lokaja w Złotnikach, lecz obecność jego w nocy, w której kradzież popołnioną została, o 2 mile od Złotnik, w miejscu gdzie w służbie pozostawał, wykryła jego niewinność. Uwięzieni Nepomucen Pawlak i Ludwik Wróblewski wskazali sprawców tej kradzieży, mianowicie Jakóba Ostrowskiego i nieznanego im z nazwiska Jakóba, z których pierwszy przyznał się, że zakradłszy się o zmroku do piwnicy we dworze w Złotnikach wraz z swym towarzyszem, nocą wyszli z tej kryjówki i Ostrowski, znający miejscowość, gdyż poprzednio służył za lokaja u p. Radolińskiego, udał się do pokoju jadalnego i tam otworzywszy żelazkiem dwie szafy, srebro z nich zabrał, pozostawiony zaś na straży jego towarzysz, ukradł rzeczy ubiorowe. Owoc swej kradzieży zanieśli do karczmy w Domaniewie, trzymanej przez niejakich Nowaków i tam sprzedali srebra i inne rzeczy sprowadzonym przez Nowakową żydom z Błaszek, Abramowi Ićkowi Żorkowi, Mejerowi Żorkowi i Eberowi Rubinowi. Nowakowa przyznała się do wiadomości o kradzieży, i mieszkania żydów w Błaszkach, którzy z wiadomością kradzione rzeczy kupili, wskazała, mąż zaś jej, z początku zapierający się wiadomości o kradzieży i ukrywania takowej, w obec wymówienia mu do oczu przez żonę, do takowej się przyznał.
Następstwem tej kradzieży było zamordowanie Jakóba nieznanego nazwiska, z powodu następujących okoliczności. Kiedy Jakób N. (jak śledztwo wykryło potem, nazwiskiem Rachel), upiwszy się, domagał się od Ostrowskiego więcej pieniędzy, Ostrowski posłał do Kalinowa po znanych złoczyńców, Nepomucena Pawlaka i Ludwika Wróblewskiego i razem z nimi uradził pozbycie się niedogodnego wspólnika przez pozbawienie go życia, konieczność czego uznali Pawlak i Wróblewski, który to ostatni wyrażając się językiem złodziejskim powiedział: „trzeba go skasować.” W tym celu Pawlak udał się za Jakóbem Rachlem do Błaszek, tam go do wieczora zatrzymał, a powracając namówił go do udziału w mniemanej kradzieży u księdza w Kalinowie i spotkawszy na drodze umówionego Wróblewskiego, który miał z sobą rydel, kawał żelaza i postronek, zaprowadził Jakóba Rachla do ogrodu księdza w Kalinowie i tam Wróblewski uderzył go żelazem w głowę, a następnie obadwaj z Pawlakiem postronek na szyi mu zacisnęli i wykopawszy dół, trupa w nim złożyli, wyjąwszy mu z kieszeni 34 rub., z których 10 Wróblewski dał Pawlakowi, a kilkanaście powróciwszy do karczmy w Domaniewie Ostrowskiemu. W skutku tego z polecenia władzy sądowej, wobec wieści w zagranicznych gazetach podanej, że w ogrodzie księdza w Kalinowie zakopano kilka ofiar morderstw przez przestępców popełnionych, skopany został cały ten ogród, lecz znaleziono w nim tylko będące w 3-m stopniu korupcji zwłoki, które się okazały zwłokami Jakóba Rachla, ze śladem zamordowania go przez uderzenie w głowę ciałem tępem i z zaciśniętym postronkiem na szyi.
Nepomucen Pawlak a następnie i Wróblewski przyznali się że popełnili dwukrotnie kradzież zboża wartości około 150 rub. u piekarza Wesołowskiego w Błaszkach, ze spichrza, który Wróblewski otworzył dobranym kluczem; w tej kradzieży, uczestniczyli Józef Sałata, oraz Tomaszewski przez dostarczenie wozu i konia, i z tego też powodu, ostatni otrzymał część pieniędzy za sprzedane Eberowi Rubinowi zboże. Obydwaj podsądni następnie odwołali swe zeznania co do udziału w tej i innych kradzieżach Sałaty, który także do tego udziału się nie przyznał.
Nepomucen Pawlak, a następnie Ludwik Wróblewski przyznali się że skradli u szynkarki na Felince, przez wybite okno, z alkierza, pierzynę, poduszkę, inne rzeczy ubiorowe i kosę wartości rub. 27, które to rzeczy oddali Tomaszewskim, a ci poczęstowali ich jedzeniem i wódką, i część pieniędzy otrzymanych ze sprzedaży tych rzeczy Eberowi Kubinowi im oddali.
W takiż sam sposób główni obwinieni przyznali się do kradzieży, z uczestnictwem Abrahama Kantarka i Tomeckiego, u księdza w Stawie, ze spichrza, otworzonego dobranym kluczem przez Wróblewskiego, zboża i kur wartości rub. 10, któremi to przedmiotami wszyscy się podzielili. Nepomucen Pawlak, a następnie i Wróblewski przyznali się, że wraz z Tomeckim i Kantarkiem, oraz piątym nieznanym im człowiekiem, którym, jak domyślali się, był porozumiewający się z nimi w więzieniu Wojciech Kędzia, skradli nocną porą, z obórki nie zamkniętej, Czamarkowi w Goczałowie, krowę wartości rub. 32; krowę tę Kantarek zaprowadził do Warty, dawszy uczestnikom kradzieży po parę rubli.
Nepomucen Pawlak, a potem, po wymówieniu mu do oczu i Ludwik Wróblewski przyznali się, że w karczmie w Kalinówce, w skutek projektu karczmarza Tomaszewskiego, stanęła umowa pomiędzy nimi, Józefem Sałatą, braćmi Blachowskiemi z Prus i małżonkami Tomaszewskiemi, mająca na celu, aby bydło w Królestwie kraść, takowe do Prus wyprowadzać i tam spieniężać. W wykonaniu tej umowy Pawlak, Wróblewski i Sałata skradli u młynarza w Orzeszynie, z zamkniętej obórki, przez oderwanie skobla, gdyż kłódki przyniesionemi kluczami otworzyć nie zdołali, krowę, którą Pawlak z jednym z braci Blachowskich do Prus przeprowadzili i tam za rub.17 sprzedali. W dalszym biegu śledztwa obydwaj odwołali, niczem wprawdzie nie usprawiedliwiając, zeznania swe co do udziału Sałaty, który też udziału tego wypierał się.
Jak następstwem kradzieży w Złotnikach było zabójstwo Jakóba Rachlaka, tak samo następstwem kradzieży w Orzeszynie było zabójstwo brata Nepomucena Pawlaka, Piotra Pawlaka, który zawiadomił młynarza w Orzeszynie, że kradzież tę popełnili Nepomucen Pawlak i Wróblewski Ludwik. Skoro Piotr Pawlak przyznał się przed bratem, że denuncjował go o kradzież, ten ostatni udał się do Wróblewskiego, a z nim do zwykłego miejsca swych narad, do alkierza w karczmie w Kalinówce i tam wraz z Tomaszewskimi a nawet za ich namową uradzili pozbawić życia Piotra Pawlaka, który bawił wtedy u Nepomucena. Zeznania podsądnych co do samego sposobu wykonania zabójstwa są różne, każdy z nich bowiem usiłował zwalić większą winę fizycznego udziału na drugiego. Niezgodność pierwszych swych tłomaczeń z następnemi objaśniali tem, że Tomaszewscy namawiali ich do tego, aby w tłomaczeniach swych nie wspominali wcale o udziale Tomaszewskich, za co, obok fetowania ich w drodze z Warty do Kalisza i udzieleniu im po rublu, obiecali pamiętać o nich podczas siedzenia w więzieniu, o ich żonach i dzieciach, i udzielić im pieniędzy na drogę, kiedy będą wysyłani na Syberję. Tomaszewscy, którzy pierwsi sądowi podali wiadomość o tem morderstwie, wypierali się w niem udziału, utrzymując iż o takowem dowiedzieli się od żony Wróblewskiego, która po pijanemu o tem się wygadała, nie donieśli zaś o niem z obawy, aby ich nie spotkał los Piotra Pawlaka; również zapierali się namawiania Pawlaka i Wróblewskiego do fałszywego zeznania, okoliczności jednak fetowania ich w drodze i dania im po rublu nie zaprzeczyli, żona zaś Wróblewskiego do oczu Tomaszewskiemu wymówiła, iż sama nie wiedząc o morderstwie Piotra Pawlaka, nie mogła o tem dać im wiadomości, tembardziej iż nigdy się nie upijała. Podsądni przyznali się, że ciało zamordowanego Pawlaka ukryli naprzód w oborze Wróblewskiego, a następnej nocy w polu przy stogu grochu zakopali i tam też za ich wskazaniem takowe znalezione zostały w 3 stopniu korupcji, ze śladami wszelako uduszenia skutkiem ściśnięcia szyi rękami, co miał dokonać Wróblewski przy pomocy Pawlaka, poczem dla pewności powiesili na haku już martwego Piotra Pawlaka. Należy tu wspomnić jeszcze, że Wróblewski zeznawał, jakoby Piotr Pawlak w jego i Nepomucena Pawlaka obecności narzekał, że mu życie zbrzydło, że rad by się utopić lub powiesić, i że kiedy na dany przez Nepomucena znak przez zagaszenie lampki i zapalenie papierosa, Wróblewski zaczął dusić Piotra Pawlaka, ten ostatni nie opierał się wcale. Nepomucen Pawlak, a po wymówieniu mu do oczu i Ludwik Wróblewski, przyznali się, iż wraz z Stanisławem Wróblewskim, Tomaszewskim i Sałatą udali się na jarmark do m. Warty w celu popełnienia kradzieży, którą miał im wskazać Kantarek. Zaraz na wstępie ukradli jakiemuś chłopu półkoszki i takowe na wóz Kantarka złożyli. Ponieważ Kantarek półkoszki te sprzedał i pieniądze sobie zatrzymał, powstała pomiędzy nimi kłótnia, w skutku której Kantarek miejsca kradzieży nie chciał im już wskazać, a nawet jak się domyślają Pawlak i Wróblewski, straż ziemską nasłał do wozu Tomaszewskiego, a straż znalazłszy na wozie 2 kawały soli skradzione na jarmarku u Abrama Miętusa i pęk kluczy przywiezionych dla spełnienia kradzieży, aresztowała Sałatę, Tomaszewskiego i Stanisława Wróblewskiego. Pawlak i Ludwik Wróblewski następnie cofnęli swe zeznania co do udziału Sałaty i Stanisława Wróblewskiego, którzy też do niego nie przyznawali się.
W taki sam sposób Pawlak i Ludwik Wróblewski przyznali się, że za wskazaniem Stanisława Wróblewskiego skradli u rymarza Malinowskiego w Błaszkach, przez otworzenie dobranym kluczem, porą nocną, jego mieszkania, pościel i rzeczy ubiorowe, wartości rubli 49 kop. 50 i takowe Wróblewski Ludwik sprzedał Eberowi Rubinowi, za małe pieniądze, z których rubla dał Pawlakowi. Następnie obydwaj podsądni cofnęli zeznanie swe co do udziału Stanisława Wróblewskiego, który także do niego się nie przyznał.
Również dwaj główni naczelnicy bandy przyznali się, że wspólnie z Stanisławem Wróblewskim, Sałatą i Tomeckim skradli w nocy, z niezamkniętego chlewu, szynkarce w Sędzimirowicach dwie świnie, z których jedna im uciekła, a mięsem drugiej podzielili się. Tak samo jak poprzednio, odwołali następnie, bez usprawiedliwienia, swe zeznanie co do udziału Stanisława Wróblewskiego, Sałaty i Tomeckiego.
Nepomucen Pawlak i Ludwik Wróblewski przyznali się do kradzieży, za namową Tomaszewskiego, u kupca Goldberga, przez otworzenie w nocy sklepu dobranym kluczem, pierwszy raz—3 kawałów sukna i soli, drugi raz—sukna, pieniędzy, chustki i kosztowności, ogółem wartości rubli 228. Sukno z pierwszej kradzieży oddali Tomaszewskim w długu, sól sprzedali Eberowi, zaś w drugiej kradzieży chustkę przedali Tomaszewskiej, pieniądze srebrne wymienił im Tomaszewski, sukno i kosztowności ukryli na górze nad zakrystją, gdzie za ich wskazaniem zostały znalezione. Tomaszewscy namowy do kradzieży i dania kluczy dla jej popełnienia zaprzeczali, udzielany zaś znaczny kredyt Pawlakowi i Wróblewskiemu tłomaczyli to tem, iż zwykle się im uiszczali, to znów, że powiadano im iż są odpowiedzialni. Nabywcy sukna Rubin Eber, Jakób Szajncholtz, Abraam Hersz Muc, Icek Lejb Krowiarski, Abraam Katz, Mosiek Majer Sziller, Berek Pat, Djonizy Bojarski, Józef Nowicki, tłomaczyli się, że nabyli sukno jako defraudowane, nie wiedząc o kradzieży u Goldberga, o której nie było wcale ogłoszone.
Nakoniec właściciel wsi Kalinowa, Hipolit Golcz, zeznał, że podczas kiedy Tomaszewski u niego był lokajem i następnie karczmarzem, zginęło mu wiele rzeczy z pod zamknięcia, otwieranego kluczem dorobionym lub wytrychem a pomiędzy innemi becik puchowy i 20 rub., w kilka dni podrzucone; podejrzenie o tę kradzież miał na Tomaszewskiego, z powodu znalezienia u niego podczas rewizji — w pierzynie Tomaszewskiej najdelikatniejszego puchu widocznie z skradzionego becika pochodzącego, kilku par skarpetek z jego cyframi, pary par pończoch jego żony, jego koszuli, 2 chustek od nosa, ręcznika, 3 noży, 2 talerzy i dzbanka porcelanowych i 2 chustek od nosa z cyframi dawnego guwernera u p. Golcza. Tomaszewski spełnienia tej kradzieży się wypierał, nie mógł jednakże wyjaśnić zadawalniająco znajdowania się u niego pomienionych przedmiotów.
W trakcie śledztwa naczelnik powiatu kaliszskiego nadesłał władzy sądowej aresztowanego Kajetana Basińskiego, jako włóczącego się po okolicy bez paszportu, jedynie za książeczką legitymacyjną i podejrzanego o udział w przestępstwach przez bandę Kalinowską popełnionych. Śledztwo jednak sądowe udziału tego nie wykryło.
Oprócz tego Nepomucen Pawlak i Ludwik Wróblewski zeznali, że to sam Tomaszewski, to wraz z żoną, namawiali ich do spełnienia kilku kradzieży, ale kradzieży tych nie spełnili i do zabicia jakiegoś człowieka w szynku Tomaszewskich, który miał przy sobie dużo pieniędzy, oraz do fałszywego zeznania w sądzie, a Pawlak obwiniał obok tego Wróblewskiego o namawianie go do zabicia dwóch sołtysów, zaś Wróblewski obwiniał Pawlaka o namawianie go do zabicia matki Pawlaka. Tak Tomaszewscy, jak Pawlak i Wróblewski do zarzucanego im przez siebie wzajemnie namawiania nie przyznali się.
Następnie odczytane zostały obrony sporządzone z urzędu przez patronów w Kaliszu za podsądnymi, wnoszące o złagodzenie im kar, z pomiędzy których to obron, najobszerniejszą była obrona patrona Boduszyńskiego za małżonkami Tomaszewskiemi, starająca się osłabić ciążące na nich zarzuty tem, że sami nie przyznali się do udziału w przestępstwach, zeznania zaś innych podsądnych, jako przestępców, nie mają dostatecznej siły i na bezwzględną wiarę nie zasługują. Podprokurator Piątkowski, w obszernym swym głosie, wykazał naprzód istnienie uorganizowanej bandy, której główną kwaterą była karczma w Kalinówce, trzymana przez Tomaszewskich. W tej to karczmie jak wykryło śledztwo, ciągle przesiadywali Nepomucen Pawlak i Ludwik Wróblewski, jedli, pili, często zamykając się na sekretne narady w alkierzu z Tomaszewskiemi. Ci ostatni udzielali im kredyt bez granic, odbierając z lichwiarską nawiązką swe należytości w kradzionych rzeczach. Z tej to karczmy robiono przy udziale różnych wspólników wyprawy, popełniono według tego co wykryło śledztwo kilkanaście kradzieży, łup których ukrywano w tejże karczmie i ztamtąd go sprzedawano usłużnym żydkom w Błaszkach. O tych naradach, o ciągłem przesiadywaniu Pawlaka i Wróblewskiego w karczmie, o ich życiu hulaszczem, bez pracy widocznej, wiedziała cała wieś, a szczególniej okoliczności te poświadczyli ludzie będący w służbie u Tomaszewskich. Karczma w Domaniewicach, gdzie ukryto rzeczy z kradzieży w Złotnikach, gdzie przebywał Ostrowski i gdzie także bywali Pawlak i Wróblewski, według zdania podprokuratora Piątkowskiego, była filją karczmy Kalinowskiej. Jak w jednej uradzono zabójstwo Jakóba Rachla, tak w drugiej z tych samych powodow uradzono zabójstwo Piotra Pawlaka.
Biorąc oddzielnie każdego z podsądnych, podprokurator p. Piątkowski wykazał, że Nepomucen Pawlak przez własne zeznania i okoliczności wykryte śledztwem prawnie został przekonany o bratobójstwo, o morderstwo, zawiązanie bandy dla spełniania kradzieży i spełnianie takowych; Wróblewskiego zaś, na zasadzie że należał do zabicia Piotra Pawlaka przez jego brata, oskarżał także o bratobójstwo czyli solidarny w niem udział, o morderstwo, o zawiązanie bandy dla spełniania kradzieży i spełnianie takowych; dalej wykazał: uczestnictwo Tomaszewskich w bratobójstwie, zawiązanie bandy dla spełniania kradzieży i udział w takowych, uwydatnione przez zeznania Pawlaka i Wróblewskiego i okoliczności śledztwa; prawnie dowiedzione, przez własne zeznania w części, i przez zeznania innych świadków, podżeganie przez Ostrowskiego do morderstwa i popełniania kradzieży; dowiedziony przez zeznania głównych sprawców i okoliczności sprawy, udział Walentego i Marjanny Nowaków, Abraama Kantarka, Tomeckiego, Józefa Sałaty i Stanisława Wróblewskiego w zawiązanej bandzie i spełnianiu kradzieży, przyczem następne cofnięcie zeznań ze strony Pawlaka i Ludwika Wróblewskiego co do udziału Sałaty i Stanisława Wróblewskiego, jako niczem nie poparte i jako nieuzasadnione, uznał za niemogące osłabić pierwszych ich zeznań, co zaś do Sałaty, także przekonywa o jego udziale i poświadczona przez innych świadków częsta jego obecność na tajnych naradach w karczmie Kalinowskiej, co do innych zaś podsądnych, ich częste stosunki z powszechnie znanemi hersztami bandy. Dalej wykazywał, że Wojciech Kędzia był winnym nie doniesienia o zawiązanej i kradnącej bandzie, że Abraam Icek i Majer Żorkowie, Muc, Bojawski, Szajnholtz, Krowiarski, Katz, Pat, Sziller i Nowicki byli winni ukrywania kradzieży i wnosił o zastosowanie do tych wszystkich odpowiednich artykułów prawa, oraz o uwolnienie tymczasowe małżonków Nowaków w zarzucie udziału w morderstwie Rachla, o uwolnienie zupełne Basińskiego w zarzucie należenia do bandy a Ignacego Chojnackiego w zarzucie kradzieży w Złotnikach. Co do Ebera Rubina i braci Blachowskich wnosił o zawieszenie za wyrokowania do czasu ich ujęcia.
Sąd Kryminalny nie podzielił pod niektóremi względami ocenienia podprokuratora, a mianowicie: z uwagi, że Ludwik Wróblewski uczestnicząc w zabójstwie Piotra Pawlaka, nie zostawał względem tego ostatniego w takim stosunku osobisto-moralnym, w jakim był względem niego Nepomucen Pawlak, uznał w przestępstwie Ludwika Wróblewskiego nie bratobójstwo, lecz zabójstwo, a z tej samej uwagi Stanisława Tomaszewskiego i Marjannę Tomaszewską uznał za uczestników w zabójstwie, a nie w bratobójstwie. Walentego Nowaka i Marjannę Nowak z uwagi, że w karczmie przez nich trzymanej w Domaniewie, wykryte zostało ukrywanie tylko jednej kradzieży (w Złotnikach), popełnionej na pół roku przed umową zawartą pomiędzy podsądnemi, o której wspomina śledztwo przy kradzieży w Orzeszynie, uznał winnymi ukrywania kradzieży, lecz nie przystąpienia do bandy; Sałatę, Kantarka, Tomeckiego i Stanisława Wróblewskiego, nie uznając za dostatecznie przekonanych o przystąpienie do bandy, uznał jedynie za winnych kradzieży gwałtownych i prostych, przy zbiegu przestępstw. Nakoniec nie uznał Wojciecha Kędzię winnym nie doniesienia o zawiązanej bandzie, co do reszty zaś, podzielił zapatrywanie się podprokuratora—i z tych względów skazał:
Nepomucena Pawlaka za bratobójstwo i zabójstwo z art. 923, 922, 925 i 924 K. K.Gł. I Р., Ludwika Wróblewskiego za dwa zabójstwa z art. 925 i 924 t. K., Jakóba Ostrowskiego za podżeganie,do zabójstwa z art. 925, 924 i 127 t. K., Stanisława i Marjannę Tomaszewskich za uczestnictwo w zabójstwie z art. 925, 924 i 128 t. K., oraz wszystkich pięcioro za zawiązanie bandy w celu spełniania kradzieży i spełnianie takowych z art. 627 ust. 1 i 1148 ust. 1 t. K., z zastosowaniem co do wszystkich art. 157 t. K. i Najwyższego ukazu z d. 30 sierpnia (11 września) 1864 roku— na pozbawienie wszelkich praw i oddanie do robót ciężkich w kopalniach: Pawlaka—na czas nieograniczony, Wróblewskiego—przez lat 20, Ostrowskiego— przez lat 16, Tomaszewskiego—przez lat 13 a Tomaszewską—do robót ciężkich w zakładach fabrycznych przez lat 10 miesięcy 6, z następnem osiedleniem na zawsze w Syberji; Walentego Nowaka i Marjannę Nowak, z art. 131, 1,150 ust. 2 i 1,167 ust. 1 K. K. Gł. i P. i Najwyższego ukazu z 1864 roku, pierwszego na oddanie do rot aresztanckich lub ewentualne zamknięcie w domu roboczym, a drugą—na zamknięcie w domu roboczym, obojga przez rok i miesięcy 6, z oddaniem po odcierpieniu kary pod dozór policyjny pierwszego przez lat 4 a drugiej przez lat 2; Józefa Sałatę, Abraama Kantarka, Andrzeja Tomeckiego i Stanisława Wróblewskiego z art. 1,150 ust. 2, 1,160 ust. 1. 1,167 ust. 1 i 157 K. K. Gł. i Р., oraz Najwyższego ukazu z 1864 roku na oddanie do rot aresztanckich lub ewentualnie na zamknięcie w domu roboczym przez lat 3 miesięcy 6, z oddaniem, po odcierpieniu kary, pod dozór policyjny przez lat 4; Abraama Icka Żórka, Majera Żórka, z art. 131 i 1,160 ust. 2 K. K. K. i P. oraz Najwyższego ukazu z 1864 roku na zamknięcie w domu roboczym po miesięcy 4, z utratą praw i dwuletnim dozorem policyjnym; Abraama Hersza Muca, Djonizego Bojarskiego, Jabóba Szajnholtza, Icka Lejb Krowiarskiego, Abraama Katza, Berka Pata, Mośka Mejera Szillera i Józefa Nowickiego z art. 783 Ust. Gmin. po 7 dni aresztu. Wojciecha Kędzia, Walentego i Marjannę Nowaków (tych ostatnich w zarzucie udziału w zabójstwie Rachla), dla braku dowodów, tymczasowo z § 409 Ord. Kr. Pr., Kajetana Basińskiego zupełnie, z § 413 Ord. Kr. Pr. od kary uwolnił, zawieszając zawyrokowanie co do Rubina Eberta i braci Blachowskich, do czasu ich ujęcia.

Kaliszanin 1875 nr 47

Do sprzedania lub wydzierżawienia
Folwark Nowa Wieś
położony w gubernji kaliskiej, pow. wieluńskim w odległości półtory mili od Wielunia, w blisko­ści osady Osjaków, — rozległości morgów 420 — w tem łąk dwusiecznych morgów 60, i z oddzielnem pastwiskiem, z obsiewami oziminnemi i jaremi kompletnemi, z inwentarzem lub bez. Bliż­szą wiadomość udzielić może właściciel zamiesz­kały we wsi Orzerzyn pod Błaszkami, lub Patron Jan Nepomucen Cieński w Kaliszu. 


Kaliszanin 1875 nr 50

Straszna klęska gradobicia, połączona z uraganem, niszczącym drzewa, wiatraki, stodoły i t. d., przeszła w okolicy błaszkowsko-sieradzkiej w niedzielę d. 20 b. m. rano. Podług wiarogodnych, a tylko dotychczasowych wiadomości, ze szczętem oziminy zniszczone we wsiach: Wrzący, Kliczkowie małym, Gruszczycach, Wągłczewie, je­dnej części Łubny, Wróblewie, Noskach, Smardzewie, Kłocku, Lubanowie (folwark do Błaszek na­leżący), Smażkowie, Adamkach, Kociołkach, Kostrzewicach, Zawadach, Kwaskowie, Orzeżynie, Równy, Inczewie, Tubądzinie, w części Gaci Wartskiej, Łabędziach, jednym z folwarków Kalinowy, Chabierowie, w części Bartochowa, Małkowie, Bi­skupicach, Charłupi małej, Dzierlinie, Kościerzy­nie, Łosińcu, Zapuście, Wólce, Susze, w części Kobierzycka, Kawęczynku, Raczkowie, Zagajewie, Brudzewie, w części Głaniszewa i w Gołuchach. Od Kłocka burza ta miała zwrócić się szero­kim szlakiem ku Prażce, lecz bliższych wiadomo­ści nie posiadamy dotąd. Wiele z wymienionych dóbr nie było ubezpieczonych od gradobicia. W obec tak rozległej klęski, jakże smutno przypomnieć, że z wielkim trudem u nas zaszczepiać się daje kwestja stowarzyszeń zabezpieczających. Dotychczas wiemy o czterdziestu i jednym mająt­kach, w których znając miejscową produkcję, napewno przecięciowo liczyć możemy pojedynczą przeciętną stratę na 4 do 5 tysięcy rubli; repre­zentuje to kapitał przeszło 150,000 rs. w oziminach, a gdzież łąki zamulone, uniesione przez wo­dę trawy, kartofle, jarzyny? budynki, wiatraki, dachy poruinowane? Daje to wiele do myślenia, jeżeli zwrócimy uwagę na ciężary, powstające z ma­jących się wnosić podatków skarbowych, gmin­nych i t. d. Sądzimy, że Wyższa Władza zwróci uwagę na tak smutny stan obywateli, w skutek tej katastrofy, robiąc możebne ulgi w poborze podatków; zaś pp. obywatele ze swej strony zwró­cą szczególną pieczołowitość na biednych włościan, którzy do ostatniej ruiny tym nagłym ciosem klęski przywiedzionymi zostali, już to dając im możliwy zarobek, już to ułatwiając sposobność do niego, choćby czasowo, w dalszych stronach, ku czemu stosunki obywatelskie dopomódz mogą. Przeszkadzając działaniu wyzyskiwaczy z jednej strony, a dając możność pracy, z drugiej uchronią ich od rozwinięcia się złodziejstwa i rozboju, które zakrze­wiać się już potrafiły przed niedawnym czasem, jak tego smutne już doświadczenie dowiodło w Sie­radzkiem i Kaliskiem, w niektórych bliżej szossy położonych miejscowościach. Myśleć więc i rato­wać się wspólnemi siłami. Q

Kaliszanin 1875 nr 50

W innej, gradobicia, o którem mowa, dotyczącej korrespondencji, podają nam następną alfabetycznym ułożoną porządkiem, listę dotknię­tych tą klęską majątków Adamki, Bartochow, Biskupice, Bliźniew, Błaszki, Borzysławice (stodo­ła dworska obalona), Brudzew, Brzeźno, Bukowina, Chabierow, Charłupia Wielka i Mała, Dąbro­wa, Domaniewo (tu oprócz zupełnego zniszczenia zasiewów przez grad, ogień w skutek uderzenia piorunu, spalił wszystkie budynki, z wyjątkiem do­mu mieszkalnego), Dzierlin, Gać Wartska, Głaniszew, Gołuchy, Gruszczyce, Gzików, Inczew, Kalinowa, Kawęczynek, Kliczków Wielki i Mały (w pierwszym ośm budynków włościańskich oba­lonych), Kłock (dwadzieścia dwa budynki włościań­skie obalone), Kobierzycko, Kociołki, Kostrzewice, Kwasków, Lubanow, Łabędzie, Łosiniec, Łubna, Małków, Młocin, Noski, Orzeżyn, Raczków, Rakowice, Równa, Swardzew, Smaszków, Stok, Susza, Tubalczew, Tubądzin, Wągłczew, Wojków, Wólka, Wróblew, Wrząca, Zagajew, Zawady, Zapust, Żelisław.

Słychać o zabitych od pioruna ludziach, o dzie­ciach niesionych trąbą powietrzną i przerzuca­nych w niewiarogodne odległości i t. p.

Gazeta Świąteczna 1892 nr. 591

Za pomocą pożyczki z banku włościańskiego rozkupione zostały téj zimy przez włościan: folwark Wójtowstwo Wierzchowisko w powiecie Częstochowskim, przestrzeni 150 morgów, i dobra Orzeszyn w powiecie Sieradzkim, 538 morgów. Za pierwszy zapłacono 7100 rubli, na to bank udzielił 4900 rubli, a resztę 2200 rubli wypłacili włościanie z własnych pieniędzy. Za Orzeszyn bank wypłacił 34550 r. a włościanie 4265, razem 38815 r.

Gazeta Kaliska 1901 nr. 176

We wsi Orzerzyn, pow. sieradzkiego, spaliły się: dom murowany, obora, stajnia, stodoła i inne budynki gospodarcze włościanina Mieczysława Kryszczyńskiego, ubezpieczone na 1,400 r. Straty w ruchomościach nieubezpieczonych wynoszą 110 rb.

Gazeta Kaliska 1903 nr 4

W kolonji Orzeżyn, w pow. Sieradzkim, pastwą płomieni padły 2 spichrze drewniane włościanina Józefa Walczaka, ubezpieczone na 800 rb. wraz z nagromadzonemi w nich krescencjami, których wartość wynosiła 1000 rb.
Gazeta Kaliska 1907 nr 247

We wsi Orzeżyn, pow. sieradzkiego, 5-letni chłopiec Walenty Woźniak, przechodząc około młockarni, został pochwycony przez koło i wskutek otrzymanych potłuczeń życie na miejscu zakończył.

Obwieszczenia Publiczne 1918 nr 14

Obwieszczenie.
Sąd okręgowy w Kaliszu ogłasza, że toczy się postępowanie o uznanie mieszkańca w. Orzezin, pow. Sieradzkiego, Józefa Tomczaka, od wyjazdu do Niemiec w 1911 r. w kraju nieobecnego, za zaginionego.
Kalisz, d. 6 marca 1918 r.
Prezes:
Młynarski. Sekretarz:
Dąbrowski.

Obwieszczenia Publiczne 1921 nr 44

Notarjusz przy wydziale hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu, Feliks Bruśnicki, obwieszcza, że zostało otwarte postępowanie spadkowe po śmierci:
3) Urszuli z Podsiadłych Jankowskiej, współwł. gruntu obszaru 7 mórg 150 pręt., oznaczonej na planie Nr. 5, z majątku Orzeżyn lit. E— pow. Sieradzkiego, zapisanej w dziale II wykazu hipot. N. 7.
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony został na d. 12 grudnia 1921 r. w którym to terminie osoby interesowane winny zgłosić się do kancelarji wymienionego wyżej notarjusza celem ujawnienia swych praw, pod skutkami prekluzji.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1922 nr 25

Na zasadzie postanowienia Województwa z dnia
29. III 1922 r. L. Pr. 1604 (1) III wciągnięto do rejestru Stowarzyszeń i Związków Nr. 523 Towarzystwo Straży Ogniowej Ochotniczej w Orzeżynie, p. Sieradzkiego.



Obwieszczenia Publiczne 1922 nr 52

Notarjusz przy sądzie okręgowym w Kaliszu, Jan Wyganowski, obwieszcza, że zostały otwarte postępowania spadkowe po śmierci:
1) Grzegorza i Marjanny małż. Ograbek, właśc. 15 mórg, zapis. w II dziale wyk. hip. Orzeżyn, lit. K., pow. Sieradzkiego, pod Nr. 1 i 2, i 2 mórg 292,5 pręt., zapis. w II dziale kol. Gać - Wartska Nr. 1, pow. Kaliskiego, pod Nr. 7;


Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony został na d. 25 stycznia 1922 r. i w dniu tym osoby interesowane winny stawić się w kancelarji notarjusza Jana Wyganowskiego w Kaliszu.

Gazeta Świąteczna 1922 nr 2163

Józef Janiszewski z Orzeżyna w pow. sieradzkim, wzięty do wojska rossyjskiego w 1914 r., zaginął. Jeżeli kto wie, co się z nim stało, niech zawiadomi Ks. Proboszcza w Tubądzinie, poczta Błaszki.

Obwieszczenia Publiczne 1923 nr 19

Wydział hipoteczny przy sądzie okręgowym w Kaliszu obwieszcza,
że otwarte zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
4) Franciszku Szałka, właśc. 7,5 mórg gruntu z maj. Orzeżyn B, pow. Sieradzkiego;
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony został w kancelarji hipotecznej w Kaliszu na d. 24 września 1923 r. i w tym dniu osoby interesowane stawić się winny w tymże wydziale hipotecznym, pod skutkami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1925 nr 28

Postępowania spadkowe.
Wydział hipoteczny przy sądzie okręgowym w Kaliszu obwieszcza, że otwarte zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
5) Józefie Walczaku, współwł. majątku Orzeżyn Ж., pow. sieradzkiego,

Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony został na dz. 12 października 1925 r., w którym to dniu osoby interesowane winny stawić się w tymże wydziale hipotecznym i zgłosić swoje prawa, pod skutkami prekluzji.

Echo Tureckie 1926 nr 5

Usiłowane zabójstwo.
Dnia 25 stycznia r.b. urządził polowanie na terenie wydzierżawionym we wsi Wola Tłomakowa gminy Goszczanów gospodarz Piotr Wachowiak, mieszkaniec wsi Orzeżyn gminy Bartochów pow. Sieradzkiego.
Podczas wspomnianego polowania brat Wachowiaka Marcin który był w nagance zauważył kłusownika Andrzeja Ratajczyka lat 20 zamieszkałego we wsi Ciepielów gm. Goszczanów jak tenże chodząc po polach strzelał do zajęcy. Marcin Wachowiak pu­ścił się w pogoń za Ratajczykiem co widząc tenże począł uciekać ostrzeliwując się Wa­chowiakowi.
Wachowiak mimo strzelania do niego dopadł Ratajczyka usiłując mu odebrać strzelbę. Podczas szamotania się Ratajczyk kilkakrotnie uderzył strzelbą Wachowiaka zadając mu kilka lekkich obrażeń cielesnych.
Policja z posterunku w Goszczanowie po przeprowadzonem w powyższym kierunku dochodzeniu zaaresztowała Ratajczyka od­dając go do dyspozycji władz sądowych.
W. F.

Ziemia Sieradzka 1926 czerwiec

W kol. Orzeżyn, gm. Bartochów, w zagrodzie Michała Pawłowskiego wynikł pożar z podpalenia spłonęła stodoła, obora i narzędzia rolnicze.

Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 33

Aleksander Rudzki, notarjusz przy sądzie okręgowym w Kaliszu, mający kancelarję swoją w mieście Kaliszu, w gmachu tegoż sądu, niniejszem obwieszcza o otwarciu postępowań spadkowych po zmarłych:
5) Marcinie Wiśniewskim, właśc. działki ziemi przestrzeni 7 mor­gów 150 prętów z pod Nr. 3 działu II wyk. hip. majątku Ożerzyn, lit. G, powiatu sieradzkiego, oznaczonej Nr. 3;
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony zo­stał na dzień 31 października 1928 roku w kancelarji notariusza Alek­sandra Rudzkiego w (Kaliszu, dokąd w tym terminie osoby zaintereso­wane winny stawić się z odnośnemi dokumentami, pod skutkami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 37a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:




W dniu 31 grudnia 1927 r.
8889. „Konstancja Górajówna" — sklep spożywczy we wsi Orzeżyn, gm. Bartochów, pow. sieradzkiego. Istnieje od 1927 roku. Właśc. Konstancja Górajówna, zam. we wsi Orzeżyn.


Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 91a


Dnia 8 września 1928 roku.
9327. „Kazimiera Wągrowska", sklep kolonjalno -spożywczy w Orzeżynie, gm. Bartochów, pow. sieradzkiego. Właśc. Kazimiera Wą­growska, zam. tamże.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1929 nr 13

OGŁOSZENIE.
Starostwo Sieradzkie stosownie do Art. 222, p. 4, Ust. z dnia 19. IX. 1922 roku (Dz. Ust. Nr. 102, poz. 936) — ogłasza, że dnia 21 maja 1929 roku zatwierdzony został statut spółki wodnej we wsi Orzeżyn, gm. Bartochów.
Spółka wodna nosi nazwę „Spółka Wodna Orzeżyn".
Celem spółki jest osuszanie gruntów członków spółki według przedłożonego Starostwu projektu technicznego.
Statut Spółki wodnej uchwalony przez członków na zebraniu w dniu 10-ym sierpnia 1928 r. ułożony został według wymogów okólnika Min. Rob. Publ. z dnia 20. VII. 1923 roku Nr. 417/23 (Monitor Polski Nr. 161, poz. 225).
Sieradz, dnia 27 maja 1929 r.
Starosta Powiatowy (—) E. Ejchblat
Zastępca Starosty.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1929 nr 25

DZIAŁ NIEURZĘDOWY.
OGŁOSZENIE.
Sieradzkie Starostwo Powiatowe podaje do wiadomości, że w ogłoszeniach w „Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim" podane zostały mylnie daty uchwalenia statutów niżej wyszczególnionych spółek wodnych, co niniejszem prostuje się.
Spółka wodna „Orzeżyn", ogłoszona w Ł. Dz. Woj. z dnia 15.VI. 1929 r.; mylnie podana data uchwalenia statutu 10 sierpnia 1928 r. — właściwa data uchwalenia statutu 11 października 1928 roku.
Sieradz, dnia 28 listopada 1929 roku.
Starosta powiatowy
(—) J. Jellinek.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1930 nr 11

OGŁOSZENIE.
Starostwo Sieradzkie podaje do wiadomości, że w związku z przyjęciem nowego członka do spółki wodnej „Orzeżyn" — uzupełniono art. 2-gi statutu tejże spółki przez dopisanie: w wierszu 2-im po słowach „Biuro Meljoracji F. Rzymkowskiego w Łasku", słowa „i krajowe Towarzystwo Meljoracyjne w Warszawie", oraz w wierszu 3-im po słowach „16. V. 1928 r.", słowa „i 3. IX. 1928 r."
Sieradz, dnia 21 maja 1930 r.

(—) Bukowski Starosta Powiatowy.

 Ziemia Sieradzka 1930 marzec

Dzięki poparciu ze strony ks. proboszcza Wierzyńskiego w Tubądzinie, powstał we wsi Orzeżyn gm. Wróblew oddział przysposobienia wojskowego przy Związku Młodzieży Ludowej. Oddział ten dzięki właśnie temu zajęciu się nim przez ks. proboszcza może służyć wzorem dla młodzieży powiatu. W ubiegłą niedzielę mieliśmy możność widzieć cały oddział w karnym ordynku na nabożeństwie w kościele w Tubądzinie.

 Ziemia Sieradzka 1930 czerwiec nr 23

W dniu 21 maja 1930 roku o godzinie 6-ej rano wybuchł pożar w zabudowaniach gospodarza Jana Hańczaka, zamieszkałego w kolonji Orzeżyn, gminy Bartochów, podczas którego spaliło się; dach na domu mieszkalnym, wartości 600-złotych. W czasie pożaru wypadku z ludźmi żadnego nie było. Jak ustalono drogą przeprowadzonego dochodzenia, to pożar powstał skutkiem wadliwy budowy komina.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1931 nr 14

WYKAZ
Stowarzyszeń i Związków, które decyzją Wojewody łódzkiego w dniach i przy liczbach niżej wyszczególnionych zarejestrowane zostały.
L. p. rej. 2492 Kółko Rolnicze w Orzeżynie, pow. Sieradzki, z dn. 14. XI. 1930 r. L. II. AP. 7647.
Naczelnik Wydz. Bezp. Publ.
(—) Szutowski.


Obwieszczenia Publiczne 1931 nr 72

Komornik sądu grodzkiego w Kaliszu, rewiru IV, z siedzibą w Kali­szu przy ul. Kościuszki Nr. 6, na zasadzie art. 1146 U. P. C., obwie­szcza, że w dniu 18 grudnia 1931 roku, o godzinie 10 z rana, w sali posie­dzeń wydziału cywilnego sądu okręgowego w Kaliszu, sprzedawana bę­dzie nieruchomość z majątku ziemskiego Orzeżyn lit. A. pow. sieradzkie­go, a mianowicie: dwie działki ziemi, oznaczone na planie i rejestrze po­miarowym N.N. 2 - 3, przestrzeni po 7 m. 150 pr., czyli razem przestrze­ni 15 m., należące do Jana Olejniczaka.
Na nieruchomości tej znajdują się: dom, stodoła, obora, wozownia, płoty i ogród oraz dwa konie, 2 krowy, 2 wozy, 3 pługi, 6 bron i maneż
Powyższa nieruchomość w zastawie nie znajduje się, ma książkę hi­poteczną w wydziale hipotecznym przy sądzie okręgowym w Kaliszu, prawo własności zapisane jest czystym wpisem na imię powyżej wspomnianego właściciela.
Nieruchomość obciążona jest długami na sumę: 1.100 dol., 18.049 zł. 55 gr. z rygorami zapisanemi w dziale III wykazu, sprzedana będzie w całości, stosownie do protokółu zajęcia z dnia 15 czerwca 1931 r na żądanie Mordki Koppla.
Licytacja rozpocznie się od sumy 80.000 zł., przyczem do przetar­gu dopuszczone będą osoby, które złożą wadjum w kwocie 10 proc.

Akta, tyczące się sprzedaży, mogą być przeglądane w kancelarji wydziału cywilnego sądu okręgowego w Kaliszu.


Echo Sieradzkie 1932 11 lipiec

ZE ZWIĄZKU STRZELECKIEGO.
Projektowany Zjazd Młodzieży Ludowej w Sieradzu z początku lipca został odłożony do jesieni z powodu wyjazdu kilku członków zarządu powiatowego i oddziałów na urlop.
Związek liczy obecnie 25 oddziałów i około 400 członków, rozwija się zupełnie dobrze, tak że w najbliższym czasie zarząd powiatowy przystąpi do umundurowania największej liczby członków.
Prace społeczno - oświatowe prowadzone są w świetlicy, których związek na terenie powiatu posiada 12. W dwóch świetlicach umieszczone są aparaty radjowe, mianowicie w Orzeżynie i Brzeźniu, służące jako środki szerzenia oświaty. Oddział Związku zorganizował wycieczkę do Częstochowy własnym sumptem.

Obecnie Związek pracuje w dziale przysposobienia rolniczego, do którego zorganizowanych jest 10 zespołów konkursowych w różnych częściach powiatu.

Echo Sieradzkie 1932 11 wrzesień

Z KOŁA GOSPODYNI WIEJSKICH.
We wsi Orzeżyn gm. Bartochów odbył się 3-dniowy kurs przetworów owocowych, który prowadziła instruktorka p. Dzwoniarzówna. Na kurs uczęszczały członkinie Koła Gospodyń Wiejskich i Związek Młodzieży Ludowej.
Na zakończenie przybył p. starosta inż. Boryssowicz, który objeżdżał w tym dniu gospodarstwa małorolne i zespoły konkursowe przysposobienia rolniczego. Na zakończenie kursu również przybyli: wojewódzka instruktorka kół gospodyń p. Prażmowska oraz p. Krzeczkowska-Walewska z Inczewa, instruktor p. Juraszek ks. Jerzyński i komendant Związku Młodzieży p. Rajcewski. Po krótkich przemówieniach w których zachęcano kursistki do dalszej pracy, po odśpiewaniu „Roty" w miłym nastroju zakończono kurs.

Echo Sieradzkie 1932 28 wrzesień

Z SĄDU OKRĘGOWEGO.
Sąd Okręgowy w Kaliszu na sesji wyjazdowej w Sieradzu w trybie uproszczonym w dniu 24 b. m. rozpatrywał następujące sprawy:
Anny Olejniczak (córki) i Jana Olejniczaka (ojca) zam. we wsi Orzeszyn gm. Bartochów oskarżonych o sfałszowanie podpisu na 500 złotowym wekslu na szkodę Chajma Igielskiego. Sąd po zapoznaniu się ze sprawcą skazał Jana Olejniczaka na 6 miesięcy więzienia z zawieszeniem wykonania wyroku, zaś Annę Olejniczak uniewinnił.
(...)

Echo Sieradzkie 1932 7 październik

WYBORY ZARZĄDU ZWIĄZKU STRZELECKIEGO W GMINIE BARTOCHÓW.
W Tubędzinie pod przewodnictwem prezesa Zarządu Powiatowego Z. S., ob. Bartosza oraz przy współudziale członków tegoż Zarządu ob. ob. Sołhaja, Filipowicza i komendanta por. Zielenkiewicza odbyło się zebranie organizacyjne dla dokonania wyborów Zarządu Gminnego Związku Strzeleckiego w gminie Bartochów. W zebraniu wzięło udział 24 przedstawicieli gminy na czele z p. K. Walewskim właścicielem Tubędzina. Do Zarządu Gminnego wybrano jednogłośnie na prezesa: ob. Walewskiego Kazimierza, na wiceprezesa ob. Kołodziejczyka, na sekretarza ob. Heniga, na skarbnika ob. Gadzinowskiego, na referenta wychowania obywatelskiego ob. Janickiego. W gminie tej postanowiono zorganizować nowe oddziały w Raczkowie, Kaweczynku, Jakubiedek, Orzeżynie, Bartochowie, obok istniejących już i dobrze rozwijających się oddziałów w Tubędzinie, i Dusznikach. Siedzibą Zarządu Gminy Bartochów będzie Tubędzin. Tu też będzie urządzona dla członków czynnych Z. S Świetlica.

Echo Sieradzkie 1932 26 październik

Z WYSTAWY W SIERADZU.
Staraniem Okręgowego Towarzystwa Organizacyj i Kółek Rolniczych urządzono w dniu 21 bm. w sali Teatru Miejskiego w Sieradzu wystawę prac przysposobienia rolniczego młodzieży, samodzielnych gospodarzy i Kół Gospodyń Wiejskich.
O godz. 10 rano odbyło się nabożeństwo w kościele SS. Urszulanek, które odprawił ks. prof Bińkowski, zaś podniosłe okolicznościowe kazanie wygłosił ks. proboszcz Fr. Jabłoński z Wągłczewa, poczem wszyscy uczestnicy przy dźwiękach orkiestry strażackiej ruszyli przed teatr, gdzie po kilkuminutowem oczekiwaniu przybył p. starosta inż. Boryssowicz, naczelnik Wydziału Wojewódzkiego Szustak i dyrektor Wojewódzkiego Związku Organizacyj i Kółek Rolniczych p. Kawczak.
Pierwszy zabrał głos p. starosta, który w krótkich słowach scharakteryzował znaczenie przysposobienia rolniczego oraz dziękował za wzięcie tak licznego udziału w wystawie; wkońcu zwrócił się z prośbą do delegata z Województwa p. Szustaka o przecięcie wstęgi i otwarcie wystawy. Po dokonaniu tej ceremonji wszyscy weszli do sali badawczo oglądając wystawę.
Na wstępie rzucała się w oczy hodowla królików, kur, gołębi i warzywa Działu Pracy więzienia sieradzkiego. Króliki: t. zw. Kastor - Rex na męskie futra 14—18 zł, Chinchile - Rex na damskie futra (kołnierze) sztuka 12—15 zł., Angory - Białe wełna z nich jest przeznaczona na najdroższe przetwory wełniane, przedewszystkiem na lotnictwo i narciarstwo sztuka 18—23 zł. Duże kury Karmazynki (rasa amerykańska) gołębie grzywacze oraz obszerny dział warzyw.
Następnie obszerny dział ziemiopłodów Związku Młodzieży Ludowej, którzy wzięli udział z Potoka, Orzeszyna, i Brzeźna. Według książek jakie prowadzę poszczególne związki sprawdzane przez instruktorów wykazano, że na 1 ha rodzi się, zaledwie według kategoryj ziemi i uprawy: kukurydza 119 korcy, cebula 360—480 korcy, buraki 822—1.382 k., Mak 20, marchew czerw., 648 korcy, marchew biała 542, kartofle wcześnie jadalne 436 korcy i t. d.
Nadto Koło Młodzieży z Brzeźna wystawiło piękne roboty bieliźniane jak haftowane w kolorach serwety, obrusy, bluzki, fartuchy i t. p.
Podobny dział wystawiło Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej: Złoczew stos buraków, których plon wykazał z 1 ha 1,413 korcy, dalej z Burzenina dało się zauważyć piękne godło państwa zrobione z kukurydzy, zaś z Sieradza i Wróblewa zbiory nasion ogrodowych i hodowla kwiatów z pięknemi ogródkami. Również S. M. P. wzięło udział z Klonowy, Wągłczewa i Małkowic.
Zespół Rolny Strzelecki z Izabelowa i Rossoszycy buraki z 1 ha 1000—1260 korcy, oraz z Burzenina piękny koński ząb.
Koło Gospodyń Wiejskich z Orzeszyna przetwory owocowe i surowe warzywa, dalej Koła te z Wróblewa, Wągłczewa, Brzeźna, Smardzewa i Kobierzyna przetwory owocowe marynaty ogrodowe warzywa itp. Kółko Rolnicze Wrząca stos buraków, których waga jednego wynosi 4 i pół kg. zaś z 1 ha zebrano 1620 korcy buraków i 180 liści.
Dalej rasowa hodowla kur p. Nejmana z Krobanowa gm. Zd. Wola.
Przyznane nagrody przez komisję wystawową podamy później.


Obwieszczenia Publiczne 1933 nr 10

Notarjusz przy wydziale hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu niniejszem obwieszcza, że zostały otwarte postępowania spadkowe po:
1) Józefie Musiale, właścicielu 5 ha 5987 m. kw. zapisanych pod Nr. 3 w dziale II wykazu hipotecznego majątku Poduchowny Kaweczynek, powiatu sieradzkiego i współwłaścicielu: 2 ha 7993 m. kw., zapisa­nych pod Nr. 2 w dziale II wykazu hipotecznego majątku Poduchowny Kaweczynek i 3 ha 6391 m. kw., zapisanych pod Nr. 3 w dziale II wy­kazu hipotecznego majątku Orzerzyn, litera T. G. powiatu sieradz­kiego ;

Termin do zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony na dzień 7 sierpnia 1933 roku w kancelarji notarjusza Józefa Dzierzbickiego w Kaliszu.


Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 19 październ. 1933 r. L. SA. II. 12/14/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu sieradzkiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 18 października 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
II. Obszar gminy wiejskiej Bartochów dzieli się na gromady:
9. Orzeżyn, obejmującą: wieś Orzeżyn, kolonję Orzeżyn.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:
wz. (—) A. Potocki


Wicewojewoda

Obwieszczenia Publiczne 1933 nr 27

Komornik sądu grodzkiego w Kaliszu, rewiru IV, zam. w Kaliszu, przy ulicy Kościuszki Nr. 6, na zasadzie art. 1146 U. P. C., obwieszcza, że w dniu 16 czerwca 1933 r., o godzinie 10-ej z rana, w sali posiedzeń wydziału cywilnego sądu okręgowego w Kaliszu, sprzedawana będzie działka ziemi, położona we wsi Orzeżyn lit. ж, gm. Bartochów, pow. sieradzkiego, przestrzeni 7 mórg 150 pr., które stanowi połowę działek oznaczonych Nr. Nr. 3 i 4 w tym 200 pr. łąki na której rośnie 400 szt. olch.
Powyższa nieruchomość w zastawie nie znajduje się, ma książkę hip. w wydziale hipot. przy sądzie okręgowym w Kaliszu, prawo wła­sności zapisane jest czystym wpisem na imię Józefa Olejniczaka, który tę działkę oddał w dzierżawę Janowi Olejniczakowi na czas do dnia 31 stycznia 1937 r. Nieruchomość obciążona jest długami na sumę zł. 6.489 gr. 34, oraz rygorami do tych sum zapis. w dziale III wyk. hip., sprzedana będzie w całości, według protokułu zajęcia z dnia 3 października 1932 r., na żądanie Antoniego Olejniczaka.
Licytacja rozpocznie się od sumy szacunkowej 6.000 złotych, przyczem do przetargu dopuszczone będą osoby, które złożą wadjum w kwocie 10%.

Akta, tyczące się sprzedaży, mogą być przeglądane w kancelarji wydziału cywilnego sądu okręgowego w Kaliszu. Nr. E. 11/33. 


Echo Sieradzkie 1933 29 sierpień

CZYN GODNY NAŚLADOWANIA Z ODDZIAŁU ZW. STRZELECKIEGO W DUSZNIKACH POD WARTĄ.
Pan Kazimierz Walewski, właściciel maj. Tubądzin, jest prezesem zbiorowego Zarządu Z. S. gm. Bartochów, który siedzibę swą ma w Tubądzinie, wsi parafjalnej. Jako prezes, p. Walewski nie poprzestaje na pracy, by oddziałom Związku Strzeleckiego w gm. Bartochów spieszyć z pomocą materjalną, jaką statutowo jest zobowiązany Zarząd. Pan Walewski zajmuje się również pracą kulturalno-oświatową i z jego inicjatywy w Tubądzinie odbywają się raz miesięcznie pogadanki dla strzelców czynnych i dla ludności starszej, tematem których jest historja Polski, nauki obywatelskie i rolnictwo.
Gorliwego pomocnika w tej sprawie ma p. Walewski w osobie p. Stanisława Janickiego z Orzeżyna, członka Zarządu zbiorowego Z. S., który prowadzi dział rolniczy.
Pogadanki swoje p. Walewski rozszerzył i na teren wsi Duszniki, gdzie cieszą się powodzeniem i gromadzą miejscową ludność. Pogadanki takie odbyły się 18 czerwca i 30 lipca r. b. pierwszą prowadził p. Walewski z p. Janickim drugą - sam p. Walewski, bo p. Janicki był w dniu tym na posiedzeniu Sejmiku w Sieradzu.
Pracę p. Walewskiego, który u ludności gm. Bartochów ma szerokie uznanie, należy z radością wskazać, gdyż w pracy tej widać jedną cegiełkę więcej do tworzenia silnej i potężnej Polski. Choć członek Związku Strzeleckiego wychowany jest na dobrego żołnierza i obywatela i choć wie, że jako spadkobierca wielkie dzieła Budowniczego Niepodległości Polski ma za zadanie odbudowaną niepodległość utrzymać i umocnić, lecz nie wiedzą o tem starsi rodzice, bracia i otoczenie Strzelca.
Przez pogadanki i oni zdobywają dużo i uczą się nie tylko być dobrym obywatelem kraju, ale i dobrym rolnikiem umiejącym nie tylko dobrze uprawiać rolę, ale prowadzić gospodarstwo z ołówkiem w ręku i dostosować się do wymagań swego odbiorcy.
Takich siewców potrzeba nam więcej i czyn p. Walewskiego powinien znaleźć naśladowców, bo pracy na tem polu dużo, a pracowników jeszcze niedostateczna ilość.
Przypuszczać należy, że każdy członek Związku Strzeleckiego inaczej też będzie się czuł, jeżeli widzieć będzie że i tacy jak p. Walewski nie uchylają się od pracy żeby go należycie wychować. Tedy i on postępować będzie inaczej, gdy obok starszych zajmie miejsce w pracy na roli i w spełnieniu obowiązków społecznych i obywatelskich.

Takich panów prezesów więcej, a nie zadługo zaginie niezrozumienie i zacofanie wsi.


Echo Sieradzkie 1933 17 październik

WYSTAWA ROLNICZA W SIERADZU
Prace konkursowe młodzieży przysposobienia rolniczego.
Staraniem Okręgowego Towarzystwa Organizacyj i Kółek Rolniczych w Sieradzu w dniu 13 b. m. w Teatrze Miejskim odbyło się otwarcie Wystawy Rolniczej prac konkursowych młodzieży pracującej w przysposobieniu rolniczem gospodyń i gospodarzy — pracujących w konkursach i samodzielnych gospodarzyWzięli udział: Związek Młodzieży Ludowej, Stowarzyszenia Młodzieży Polskiej, Związek Strzelecki i samodzielni gospodarze.
O godz. 1-ej przybył Zastępca Starosty p. Eichblat i wygłosił krótkie przemówienie, miedzy innemi wyjaśnił że p. Starosta nie mógł osobiście przybyć gdyż musiał wyjechać w sprawach służbowych do województwa. Następnie powitał delegata z Izby Rolniczej p. Kaw[czaka], przedstawicieli społeczeństwa i młodzież przysposobienia rolniczego.
Po przecięciu wstęgi wszyscy udali się na zwiedzanie wystawy.
Najpierw zwiedzono prace konkursowe Związku Młodzieży Ludowej. Męka. Zespół buraczany. Duże buraki przystrojone w zieleń pod kierunkiem przodowniczki Janiny Gockówny.
Krobanów. Wystawa bardzo wzorowo urządzoną. Kwietniki, wykresy zbiorów kwiatowych przedstawiają piękny wygląd. Przodownikiem tego zespołu jest p. Marianna Ratajczykówa, zaś wzorową doradczynią p. Sroczyńska.
Dodać należy że oddział Krobanów na terenie okolic Zduńskiej-Woli jest jeden z lepszych oddziałów.
Szadkowice. Zbiór buraków z 1-ha 1.200 m3. Widać piękne okazy. Przodownikiem jest p. Bolesław Turalczyk.
Brzeźno. Zespół soji (soja u nas jest mało znana niżej opiszemy szczegółowo) której przodownikiem jest p. Królak Ignacy. Zbiór z 1-ha 21 m. 3.
Potok. Kartofle jadalne "Rozafolje" zbiór z 1 ha 540 m3. Przodownik p. Muszalski.
Zbiór soji jak można wnioskować najlepszy bo 32 mtr. z 1-ha. Marchew 3 zespołów przeciętnie z 1 ha 720 m.
Orzeżyn. Zespół cebulowy jest to największy najobfitszy zbiór z 1-ha 250 mPrzodow. p. Ant. Feliksiak.
Dalej następuje Stowarzyszenie Młodzieży Polskiej, gdzie skolei przystępujemy do zespołu. Burzenin. Jest to jedyny zespół który hoduje króliki, piękne okazy w klatkach własnego wykonania. Dalej półka na kwiaty gustownie ułożone, nasiona tychże kukurydza której zbiór z 1-ha wynosi 106 metr.
Na uwagę zasługuję pięknie wykonany kwiat "Szarotka" kukurydzy.
Wągłczew. Na uwagę zasługuję zrobiony kosz do przechowywania cebuli. Jest to największy zbiór z 1-ha 400 mtr.
Sieradz. Na uwagę zasługujbardzo starannie opracowane plany ogródków kwiatowych przy domach mieszkalnych.
Warta. Piękna oznaka godło S. M. P. na którą każdy uwagę zwraca, wykonana z kwiatów. W torebkach nasiona kwiatów. Kwiat w wazonach i t. p.
Brzeźno. Dużo pięknych kwiatów żywych, plantacje z kwietnikami przy domkach.
Szadek. Marchew pastewna zbiór z 1-ha 507 m. Związek Strzelecki.
Krobanó— kwiaty i sofa.
Burzenin — marchew. Izabelów — kukurydza.
Dalej mleczarnia Brzeźno — częściowo narzędzia mleczarskie plany budowy mleczarni w Brzeźnimurowanej rozm. 13\16 mtr. której koszt wynosił 12.690 zł.
Dalej wzór kuchni koła gospodyń wiejskich, pięknie urządzona spiżarnia z przetworami owocowemi, warzywami i winami. Ogródki kwiatowe, przy których miejsce do zabaw dla dzieci. Bufezbiorowy będzie urządzony w niedziele 15 b. m. Dochód z bufetu będzie przeznaczony na sekcje koł. gospodyń wiejskich.
Jak zaznaczyliśmy wyżej zwraca uwagę Wystawy soja.
Soja została sprowadzona do nas z Japonji. Podobna jest wielkością do grochu polnego. Jest szarego wyglądu, zawiera 18 proc. tłuszczu, 36 proc. białka. Po ugotowaniu przybiera kształt fasoli podługowatej. Prócz tego nadaje się na wyrabianie oleju i kawy. Cena detaliczna 1 zł.- hurtowa 60 gr. za 1 kg.


Echo Sieradzkie 1933 19 październik

OBWIESZCZENIE
Komornik Sądu Grodzkiego w Sieradzu rewiru II-go zamieszkały w Warcie przy ul. 3 Maja Nr. 14 na zasadzie art. 602-604 K. P. C. i 1030 U.P.C. ogłasza, że będą sprzedawane z licytacji publicznej następujące ruchomości:
W dniu 27 października 1933 r.:
(...) o godzinie 11-ej we wsi Orzeżynie gm. Bartochów u Jana Olejniczaka: stołu dęb., szafy, komody, lustra ścien., 3 krzeseł, byczka, jałówki, 12 metrów owsa, 10 metrów żyta i 3 prosiąt oszacowanych na zł. 563.
(...)
Powyższe ruchomości oglądać można pod wskazanemi adresami w dniu sprzedaży.
Komornik:

(-) K. Sobolewski.

Echo Sieradzkie 1933 19 październik

KOGO NAGRODZONO?
W związku z Wystawą Rolniczą w Sieradzu dniach 13, 14 i 15 b. m. Okręgowe Tow. Org. i Kółek Roln., przyznałnagrody następującym osobom:
1) STOWARZYSZENIE MŁODZIEŻY POLSKIEJ.
BURZENIN.
Świątek Wład. I nagrodę, Maranda Józef II, W[...]dowski Eugenjusz III, zespołowe i indywidualne za wychowanie królików, Kołodziejska Helena 1 Klimczakówna Marja II za uprawę kukurydzy, Wrocińska Lucyna I. Władowska Helena II, za uprawę kwiatów. Nadto Stowarzyszenie Mł. Pol. otrzymało kołową nagrodę II stopnia.
SZADEK.
Zabłocka Janina I. Pietrasiówna Marja II za uprawę marchwi,
CHARŁUPIA WIELKA.
Izydorek Stan. I, Budowski Wład., II, Bednarek Stan. II. zespół powiatowy za uprawę buraków.
Szynarska Janina I, Walczakówna Janina II, za uprawę cebuli.
BRZEŹNO.
Kowalczykówna Zenobja za uprawę
ogródków kwiatowych III zesp. Owczarkówna Katarzyna III, przodownicze, Sosicka Emilia II zespół powiatowy.
WARTA.
Nowicka Marja II, Nowakówna Józefa III. Andrysiewiczówna Janina III powiatowa za uprawę ogródków kwiatowych.
SIERADZ.
Gawronówna Zofja I, Szmitówna Stanisława II, za uprawę kwiatów.
2) NAGRODY ZWIĄZKU MŁODZIEŻY LUDOWEJ.
KROBANÓW.
Nowicka Marja II zesp. za uprawę ogródków kwiatowych, Gozdalikówna Zofja I zesp. powiatowy, Stemczewski Leon II Gwizdalski Antoni I powiat za uprawę soi.
ORZEŻYN.
Mecwel Józef I, Janicki Miecz. II. Janiakówna Helena III za uprawę cebuli.
SZADKOWICE.
Nastarowicz Józef II. Turajczyk Józef III oraz Turajczyk Bol. II przodow. i I powiatową zespołową za uprawę buraków.
BRZEŹNO. Królak Ignacy I. Wróblewska Irena II i Nieciejewski Hieronim III za uprawę soi.
MĘKA.
Gockówna Wład. II, Gawron Józefa III za uprawę buraków.
POTOK.
Ośrodkówna Bol. I, Kuśnierkówna Ma[rja] II za uprawę marchwi.
Zarnecki Miecz. II Kozak Edm. III Musialski Józef I przodownicze za uprawę ziemniaków. Rosiak Józef I. Rosiakówna Janina II, pozatem ZML z Potoku otrzyma[li] pierwszą kołową za uprawę soi.
BRZEŹNO.
ZML otrzymał trzecią połową.
3) NAGRODY ZWIĄZKU STRZELECKIEGO.
IZABELÓW.
Majkowski Sergjusz I. Różański Tad. II,
za uprawę końskiego zęba.
BURZENIN.
Kofłodziejski Klemens III przodow. i [I] zespołowa powiatowa za uprawę marchwi.
ROSSORZYCA.
Stępień Zygmunt I, Skąpski StefaII, Jaruga Jan III, za uprawę buraków.
Honorowe nagrody za pracę w organizacji Młodzieży otrzymali: p. Boczko Jan nauczyciel z Brzeźna, p. Froncali Bronisław organ. z Charłupi Wielkiej, p. R[udnicka] Aniela z Brzeźna, p. Grud[...] Marja z Warty.
Za pracę w konkursach gospod[...] [...]modzielczych przyznano nagrody w konkursie obornika całemu szeregowi gospodarstw.
Z działu mleczarstwa przyznano nagrodę honorową p. Pokrace Józefowi z Brzeźnia za wyraźne ujęcie w wykresie rozwoju mleczarni w Brzeźnie.

Echo Sieradzkie 1933 24 październik

ZJAZD KÓŁ GOSPODYŃ WIEJSKICH POW. SIERADZKIEGO.
W Sieradzu odbył się Walny zjazd Kół Gospodyń Wiejskich i żon przodowników pow. Sieradzkiego, w którym wzięło udział około 200 osób.
Już od samego rana ściągały gospodynie w swych pięknych barwnych strojach, ze wszystkich stron powiatu, by dać dowód, że żyją, pracują, oświecają się, wprowadzają w czyn dobre rady dążą do podniesienia go dla kobiety polskiej i gospodyni wiejskiej — na najwyższe szczyty. Dały dowód, że nawet w dobie obecnego kryzysu praca ta musi być prowadzona, boć przecież wychowanie rodziny w zdrowiu duszy i ciała — podniesienie wyglądu i wydajności gospodarstwa, stworzenie jasnych, pogodnych i higienicznych warunków w domu — wszystko to jest niezmiernie ważne, gdyż decyduje o kulturze życia codziennego wsi — musi iść naprzód bez względu na lepsze czy gorsze stosunki gospodarcze.
Zjazd poprzedzony był nabożeństwie w kościele farnym, na które w zwartych szeregach podążyły organizacje: Kół Gospodyń i Związków Młodzieży- przy dźwiękach orkiestry Straży Pożarnej - skupione pod sztandarem Okr. Pow. Org. i Kółek Rol.
Po nabożeństwie nastąpił przemarsz do pomnika poległych gdzie gospodynie złożyły piękny wieniec (poduszkę) — wykonany przez Koło Gosp. Wiej. z Kobierzycka.
Był to wzruszający moment, który dał dowód, że gospodyni wiejska nie ogranicza się wyłącznie do swych spraw związanych z domem i gospodarstwem, ale także bierze udział w życiu społecznem — każde drgnienie wszelkie przejawy życia Ojczyzny są także Jej udziałem i leżą gorąco na sercu.
Po złożeniu wieńca przemaszerowano do remizy Strażackiej, gdzie odbyły się obrady K. G. W. Otwarcia zjazdu dokonała przewodnicząca Sekcji K. G. W. P. M. Radońska witając przedstawicieli władz i Org. Wojew. i powiatowych — wszystkie członkinie K. G. W. i żony przodowników pow. Sieradzkiego. Następnie prezes P. Starosta Borysowicz powitał zebranych wygłaszając dłuższe przemówienie o ważności pracy zorganizowanych gospodyń. Z oświaty pozaszk. powitał Zjazd P. Ławiński, życząc pomyślnych obrad — org. Strzelec P. Strzyżecki — Rady Wojew. K. G. W . i Sekcji Pow. Łaskowskiego P. Michalski — Zw. Mł. Ludowej P. Rajewski. Dalej protokół z I-go Walnego Zjazdu odczytała Instruktorka pow. P. Dzwoniarzówna poczem poszczególne koła odczytały sprawozdania z przeprowadzonych prac. Sprawozdanie roczne z prac Zarządu Sekcji Pow. oraz plan pracy na okres najbliższy zreferowała instruktorka KGW, poczem nastąpiła dyskusja nad powyższemi.
W dalszym programie referat o znaczeniu pracy KGW. wygłosiła Instruktorka Woj. P. inż. Prażmowska, poczem nastąpiło odczytanie przyznanych nagród za udział w konkursach uprawy ogr. warzywnych i soji, w [...] i [miejsce] zajął KGW. w Krobanowie otrzymując nagrodę zespołową — apteczkę domową i nagrodę wojew. bibljoteczkę, KGW. i Wojkowa — apteczkę, KGW. i Kobierzycka, Wągłczewa, Dzierzązny wanny obrączkowe (prysznice).
Nagrody indywidualne za uprawę soji otrzymały Koła: Smardzew, Kobierzycko, Orzeżyn.
W dalszym porządku obrad nastąpiły wybory do Zarządu Sekcji Pow. K. G. W. — del. na Walny Zjazd oto i KR. i del. na Cetr. Zjazd do Warszawy.
O g. 15-ej nastąpiło zamknięcie Zjazdu poczem wieczorem odbyła się zabawa Młodzieżowa w teatrze Miejskim. Przy dobrych nastrojach posileni dobremi ciastami i kanapkami, przygotowanemi przez gospodynie, młodzież bawiła się dobrze, do g. 12-ej.
Pokrzepieni na duchu i ciele - nową otuchę do dalszej, zbożnej pracy wrócili do domu.

Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 22 marzec

UROCZYSTOŚCI KU CZCI MARSZ.
PIŁSUDSKIEGO W SIERADZU.
Uroczystości imieninowe ku czci Wielkiego Wodza Marszałka Józefa Piłsudskiego rozpoczęły się w niedzielę wieczorem. Organizacje wojskowe przeszły ulicami miasta, poprzedzone orkiestrą straży pożarnej. Domy były udekorowane i rzęsiście oświetlone, szczególnie gmachy urzędów państwowych.
Następnego dnia 19 b. m. odbyło się w kolegjacie solenne nabożeństwo, w którem wzięły udział wszystkie organizacje ze sztandarami na czele. Czołowe miejsce zajęli p. Starosta powiatowy inż. Boryssowicz oraz wszyscy przedstawiciele władz państwowych, komunalnych, samorządowych, społecznych i innych. Nabożeństwo celebrował Ks. Prałat W. Pogorzelski, kazanie wygłosił ks. Lach.
Po skończonem nabożeństwie wszystkie organizacje i przysposobienie wojskowe ustawiły się na placu Marszałka. Po chwili przybył p. Starosta w asyście pułk. Sidzińskiego i burmistrza Makowskiego.
Pan Starosta dokonał przeglądu organizacyj.
Następnie odbyła się na placu dekoracja Krzyżem Zasługi". Odznaczenia otrzymali:
1) Stanisław Kowalski b. legjonista wielce zasłużony pracownik tut. więzienia za pracę położoną na polu społeczno-państwowem i w b. związkach wojskowych.
2) Franciszek Mierzwiński z Dąbrówki Gniłej gm. Wróblew, członek rady gminnej i sejmiku powiatowego — za pracę położoną na polu rolniczem.
3) Tomasz Kołodziejczyk, wójt gminy Bartochów członek sejmiku powiatowego za pracę położoną na polu samorządowem.
4) Stanisława Janickiego zam. we wsi Orzeszyn gm. Bartochów radny gminy i członek sejmiku powiatowego za pracę położoną na polu rolniczem i
5) Ignacy Rajewski kierownik agencji pocztowej w Sędzicach za pracę położoną na polu społeczno-państwowem.
Dodać należy, iż p. Ignacy Rajewski liczący zaledwie lat 28, czyli wśród wielu innych odznaczonych najmłodszy wiekiem.
W Sieradzu Krzyż Zasługi dotychczas otrzymali rejent p. Łempicki i urzędnik kolejowy p. Kempiński.
Dekoracji dokonał p. starosta inż. Boryssowicz.
Piękne przemówienie wygłosił z balkonu kom. policji sekretarz związku Legjonów p. Zaremba wznosząc okrzyk — Marszałek Piłsudski Niech żyje poczem orkiestra straży odegrała hymn państwowy.
Następnie defilada odbyłsię przed pomnikiem Marszałka w asyście przedstawicieli państwowych i innych.
W defiladzie wyróżnili się: kolejowe przysposobienie, rezerwa, straż więzienie. Szczególną uwagę zwracał na siebie związek strzelecki z Dzigorzewa — Strzelcy ubrani byli w czerwone spencery.
Całość wypadła dobrze.

Obwieszczenia Publiczne 1936 nr 38

Wydział hipoteczny, sekcja II przy sądzie okręgowym w Kaliszu, niniejszem obwieszcza, że zostały otwarte postępowania spadkowe po zmarłych:
4) Antonim Francuziaku, współwłaścicielu 7 mórg 150 prętów z majątku Orzeżyn lit. Z, powiatu sieradzkiego;

Termin dla zamknięcia tegoż postępowania spadkowego wyznaczo­no na dzień 14 listopada 1936 roku, w którym to terminie osoby zainte­resowane winne zgłosić się do kancelarji wyżej wymienionego wydziału hipotecznego w celu ujawnienia swoich praw pod skutkami prekluzji.

Dziennik Łódzki 1970 nr 53

Złodziejski magazyn — w grobowcu
Szajka włamywaczy z Warty
W grudniu ub. roku mieszkańcy Warty w pow. sieradzkim, ku swemu zdziwieniu, w kilku punktach miasta znaleźli porozrzucane kawałki nowych futer. Sprawa wydała się tym bardziej dziwna, że 15 grudnia dokonane zostało w Warcie włamanie do sklepu odzieżowego GS, w czasie którego złodzieje skradli odzież, m. in. futra, na sumę ponad 80 tys. zł oraz 50 tys. zł. gotówki. Wszystko wskazywało na to, że poniewierające się po mieście strzępy futer mogą pochodzić z tej kradzieży.
Wszczęte w tej sprawie przez KP MO w Sieradzu dochodzenie pozwoliło unieszkodliwić niebezpieczną szajkę włamywaczy, która w okresie ostatniego półrocza dokonała 5 włamań do sklepów uspołecznionych oraz 3 kradzieży na szkodą osób prywatnych.
Na czele 4-osobowej grupy złodziejskiej, złożonej z mieszkańców Warty stał 29-leni Włodzimierz Piątek. Pozostali członkowie bandy to: 20-letni Jan Stasiak, 22-letni Marian Formiński oraz 30-letni Józef Pręczyński.
Na pierwszy zorganizowany wypad czterej „panowie z Warty" wybrali się we wrześniu ub. roku do powiatu tureckiego, gdzie okradli miejscowego plantatora. Następnie okradli sklepy w Raczkowie, Orzeżynie i Warcie. Łupy pochodzące z włamań, ukrywali w grobowcu na cmentarzu w Warcie. Stąd rozprowadzali je do paserów w Szczecinie i innych miastach kraju. Zdobyte tą drogą pieniądze przeznaczali na rozrywki i pijatyki. Szajkę zgubił pomysł, który włamywacze uważali za doskonały. Obawiając się, że psy milicyjne wytropią ich kryjówkę na cmentarzu, postanowili strzępy skradzionych futer, dla zmylenia tropu, rozrzucić po mieście. M. Kr.




2 komentarze:

  1. Dziękuję za tę stronę , dzięki której mogłam poznać miejscowości związane z życiem moich krewnych tak świetnie opracowane.Pozdrawiam Marion

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za historię wsi orzezyn zapoznałem się z historią wsi moich teściów .

    OdpowiedzUsuń