-->

czwartek, 11 lipca 2013

Wytochowizna

Wytochowizna, osada w gminie Wróblew. Zaznaczona na mapie Reymann'a.

Mapa Reymann'a


1965 r.

Victora

Victora, karczma w gminie Zduńska Wola. Zaznaczona na mapie Reymann'a i Chrzanowskiego.

Mapa Reymann'a


1992 r.

Olbrachty

Taryfa Podymnego 1775 r.
Obbrachty, wieś, woj. sieradzkie, powiat szadkowski, własność szlachecka, 4 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Olbrachty, parafia marzynin (marzenin), dekanat szadkowski, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat szadkowski, własność: Dobek, miecznik.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Olbrachty, województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Szadkowski, parafia Marzenin, własność prywatna. Ilość domów 10, ludność 75, odległość od miasta obwodowego 5.

Olbrachty, osada w gminie Sędziejowice. Położenie ustaliłem w oparciu o mapę z 1798 roku.

Zobacz Karsznice w gminie Zduńska Wola.

Mapa Reymann'a


Akta metrykalne (Parafia Szadek) 1701

Maj
8-go tego samego. Ja, Albert Syliński, wikary kościoła szadkowskiego, ochrzciłem dziecko Urodzonych Wawrzyńca Papieskiego i Katarzyny Karczewskiej ze wsi Olbrachty, prawowitych małżonków, których dziecku nadałem imiona Stanisław Józef. Rodzicami jego chrzestnymi byli Wielmożna i Urodzona Zofia Radoszowska i Urodzony Albert Karczowski.
 
1791

Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-185, karty 223-225.
Dokument streścił Piotr Tameczka.


Dokument wniesiony do Ksiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich dnia 26 listopada 1791 roku stanowi oficjalny protest prawny złożony przez Wielmożnego Wojciecha Idzikowskiego, Cześnika Bracławskiego i prawnego dziedzica oraz sukcesora wsi Swędzieniejewice po jego niedawno zmarłej matce. Idzikowski występuje przeciwko bezprawnym roszczeniom, najazdom granicy i przywłaszczeniom gruntów dokonywanym przez sąsiadów (z sąsiednich wsi Olbrachty, Wsto vel Karsznice Olbrachtowe, Karsznice Wielkie), okolicznych osadników oraz urzędnika ziemskiego, Wielmożnego Pana Dobka, Miecznika i Podstarostę Grodzkiego Sieradzkiego. Istota sporu dotyczy rozległych majątków ziemskich należących do Swędzieniejewic, w tym borów, lasów, zarośli i kluczowych pastwisk o nazwach "Dąbrowa i Leżaj", rozciągających się w kierunku Krobanowa Wielkiego, a także gruntów ornych i rowów zlokalizowanych wzdłuż drogi Marzenińskiej. Manifestant wyjaśnia, że za życia jego zmarłej matki, która pod koniec swoich dni znajdowała się w stanie nieporadności, nieświadomości prawnej lub choroby (określonym w tekście jako „zostawanie w ciemności”), okoliczni mieszkańcy wsi Olbrachty, chłopi z Karsznic Wielkich oraz pomniejsza szlachta uzyskali od niej – bądź to na zasadzie grzecznościowego przyzwolenia, sąsiedzkiej przyjaźni, bądź za symboliczną opłatą – prawo do czasowego wypasu swoich inwentarzy na uprzątniętych już po żniwach polach oraz dokonywania cząstkowych zasiewów. Po śmierci właścicielki, sytuację tę zaczął bezprawnie wykorzystywać Podstarosta Dobek, który roszcząc sobie stałe prawa użytkowania i powołując się na dawniejsze akty prawne z 1768 roku oraz uzyskany w październiku dekret kondescencyjny (dotyczący wizji lokalnej i sądowego zabezpieczenia), samowolnie nakazał pobieranie czynszów i prowentów od wspomnianej szlachty i chłopów, a także dokonał gwałtownego najazdu na grunt Swędzieniejewski. Pod jego egidą okoliczni chłopi i gospodarze, wymienieni szczegółowo z nazwiska (Jan Pokora, Jan Lechowski, Walenty i Jakub Kaczmarzowie, Tomasz Rogala wszyscy z wsi Olbracht, Paweł i Jan Bartczak z Wsta, Frącek Pokora, Stanisław Halaniak[?], Wojciech, Jędrzej i Stanisław Kaźmierczakowie, Antoni Kaczorek, Marcin Borowiak z Karsznic Wielkich, Ignacy ojciec oraz Janusz, Tomasz i Piotr Papiescy dawniejszym dziedzicom i posiadaczom Wsta), zaczęli dokonywać masowych, nielegalnych zasiewów, kopać rowy graniczne i niszczyć zasoby leśne Swędzieniejewic. Wojciech Idzikowski kategorycznie sprzeciwia się tym działaniom, podkreślając, że tymczasowe i grzecznościowe korzystanie z ziemi przez sąsiadów za czasów jego matki w żaden sposób nie konstytuuje stałych praw własnościowych ani wieczystego użytkowania i nie może przynosić uszczerbku dla jego integralnego dziedzictwa. Kończąc swoją manifestację, Idzikowski uroczyście protestuje przeciwko wszelkim dokonanym aktom przemocy, deklaruje gotowość do obrony swoich granic i własności wyłącznie na drodze formalnego procesu prawnego przed sądem, zapowiada dochodzenie pełnego odszkodowania za wszelkie straty materialne oraz żąda utrzymania nienaruszonego stanu posiadania wsi Swędzieniejewic aż do czasu ostatecznego, prawnego rozgraniczenia, zastrzegając sobie prawo do późniejszego uzupełnienia lub poprawienia niniejszego protestu, jeśli zajdzie taka potrzeba. 
 
1791

Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-185, karty 305-306.
Dokument streścił Piotr Tameczka.


Dokument stanowi oficjalny manifest i zażalenie prawne wniesione osobiście przed Urzędem i Księgami Grodzkimi Sieradzkimi przez pana Wojciecha Idzikowskiego, dziedzica i posesora większości (z wyłączeniem jednej czwartej części) wsi Swędzieniejewice, położonej w Powiecie Szadkowskim w Województwie Sieradzkim. Idzikowski, działając w celu zapobieżenia dalszemu uszczerbkowi w swoim majątku i chcąc uchronić się przed kolejnymi krzywdami, składa uroczysty protest przeciwko Zygmuntowi Dobkowi, Miecznikowiczowi i Wicestaroście Grodzkiemu Sieradzkiemu, będącemu właścicielem dóbr Karsznic, Olbrachtów i innych. Istotą sporu jest bezprawne zaanektowanie i wcielenie do majątku Olbrachtów spornego folwarczku o powierzchni ośmiu składowych i dwóch stai gruntu, który to obszar pierwotnie stanowił integralną część dóbr Swędzieniejewic. Z dokumentu wynika, że ziemia ta została wcześniej – na mocy nieznanych i niepotwierdzonych praw (non constat) – zabrana dawnym właścicielom Swędzieniejewic, panom Wężykom, przez niejakiego pana Góreckiego, od którego następnie Zygmunt Dobek odkupił te tereny pod pretekstem ich rzekomej dawnej przynależności do Olbrachtów. Mimo ponawianych ze strony Wojciecha Idzikowskiego polubownych, przyjacielskich wezwań i żądań zwrotu bezprawnie zajętego gruntu prawowitemu dziedzictwu , Wicestarosta Dobek kategorycznie odmawia oddania folwarku. Co więcej, Dobek oddał ten sporny folwarczek w dzierżawę czynszową swojemu poddanemu chłopu z Olbracht, Jakubowi Kaczmarzowi. Ów chłop dopuszcza się permanentnych, jawnych aktów worywania się w granice gruntów należących do Swędzieniejewic, a także posuwa się do fizycznej przemocy, bijąc i zadając dotkliwe urazy ludziom pracującym na polach Idzikowskiego, co generuje ogromne i widoczne szkody materialne oraz osobiste. W obliczu narastających gwałtów, naruszeń granic oraz niemożności polubownego rozwiązania konfliktu, pokrzywdzony Wojciech Idzikowski poczuł się przymuszony do wkroczenia na oficjalną drogę sądową, manifestując swoje głębokie ubolewanie nad zaistniałą sytuacją i zastrzegając sobie pełne prawo do dochodzenia sprawiedliwości. Dokument został ostatecznie oblatowany i wpisany do akt grodzkich dnia 16 czerwca 1791 roku. 
 
 
 
1792

Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 260-261.
Dokument streścił Piotr Tameczka.


Dokument stanowi oficjalny manifest prawny złożony 4 grudnia w Sieradzu przed Księgami Konfederackimi przez Wojciecha Idzikowskiego, Cześnika Bracławskiego oraz dziedzica wsi Swędzieniejewice (prócz czwartej części) w Powiecie Szadkowskim. Skarżący występuje przeciwko Zygmuntowi Dobkowi, Miecznikowi Sieradzkiemu i właścicielowi wsi Karsznice Wielkie, Olbracht oraz Wsta, a także przeciwko jego poddanym, oskarżając ich o liczne i systematyczne krzywdy wyrządzane na majątku swiędzieniewskim. Idzikowski podnosi, że mimo uzyskania przez Dobka korzystnego Dekretu Zjazdowego, który przyznał mu prawo do wyrębu i wypasu w borach Leżaj i Dąbrowa – od którego to wyroku żalący odwołał się do Trybunału Koronnego w Piotrkowie – strona przeciwna drastycznie przekracza nawet te niesprawiedliwe w ocenie skarżącego uprawnienia. Poddani Dobka mają niszczyć las poprzez karczowanie pni, wycinanie dębiny, olszyny i brzeziny oraz tratowanie łąk wozami, co dzieje się nie tylko w rejonach objętych sporem, ale także na prywatnych gruntach dziedzicznych Idzikowskiego. W manifeście opisano agresywne zachowanie poddanych z Karsznic, którzy na polecenie swojego pana jeżdżą do boru grupami po kilkanaście wozów, deklarując gotowość do siłowej obrony wyrębu, a także wskazano na szkody wyrządzane w polach, zbożach i ogrodach przez bydło i trzodę z Olbracht. Dokument odnotowuje również akt fizycznej przemocy: syn lub służący Jakuba O[...]chociskiego (poddanego z Olbracht) napadł na gruncie Idzikowskiego na młodego chłopaka („neofitę”) pasącego konie, dotkliwie go bijąc i kalecząc. Ponadto Idzikowski zarzuca Dobkowi bezprawne przywłaszczenie i obsianie owsem oraz żytem trzydziestu składów ziemi w Swędzieniejewicach w miejscu Łysa Góra, która przez lata leżała odłogiem, podkreślając przy tym rażącą niesprawiedliwość sytuacji, w której to on sam musi opłacać wszelkie podatki i ciężary publiczne (podymne, furaże) z całego majątku, podczas gdy Dobek czerpie z niego korzyści. Skarżący kończy manifest zapowiedzią jego ewentualnego rozszerzenia w przyszłości, jeśli zajdzie taka potrzeba. 
 
1792

Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 697-698.
Dokument streścił Piotr Tameczka.


Dokument z 22 lutego 1793 roku to oficjalny manifest złożony do Ksiąg Konfederacji Województwa Sieradzkiego przez Wojciecha Idzikowskiego, Cześnika Bracławskiego i dziedzica większej części wsi Swędzieniejewice, który formalnie skarży się na bezprawne działania i agresję ze strony sąsiada, Zygmunta Dobka, Miecznika Sieradzkiego, i jego ludzi z majątku Karsznice. Idzikowski zeznaje, że Zygmunt Dobek systematycznie i bezprawnie eksploatuje należący do Swędzieniejewic bór zwany „Dąbrowa” oraz „Leżay”, codziennie wysyłając tam po kilkadziesiąt wozów po drewno, a także celowo naganiając tamtejsze inwentarze (świnie i bydło), by wyrabiać sobie bezprawne prawo użytkowania. Punktem kulminacyjnym sporu były wydarzenia z 5 lutego 1793 roku, kiedy to gromada chłopska z Karsznic, Wsta i Olbracht prowadzona przez ekonoma Cieszkowskiego z rozkazu Dobka weszła do lasu Swędzieniejewickiego na wyrąb; gdy ekonom Idzikowskiego nakrył ich na gorącym uczynku i próbował interweniować, ekonom Dobka Cieszkowski podżegał chłopów do gwałtownej obrony, zachęcając ich do użycia siły i bicia intruzów po głowach. Przerażony pomocnik ekonoma uciekł i poinformował swojego dziedzica o sytuacji, po czym sam dziedzic chciał ruszyć do lasu zbrojnie, by choćby za cenę życia bronić swojej własności, jednak jego żona ubłagała go w imię miłości boskiej, by zaniechał rozlewu krwi z uwagi na bezwzględność i zaciętość Dobka. W rezultacie ustąpienia, ludzie Dobka przez cały tydzień bezkarnie wycinali drzewa w "Dąbrowie", oraz na łące zwanej "Płociska", a chłopi z Karsznic głośno chwalili się, że ich pan pozwolił im rąbać w całych Swędzieniejewicach, co skłoniło Idzikowskiego do oficjalnego zgłoszenia najazdu, zniszczenia lasu i próby przywłaszczenia gruntu, z jednoczesnym zastrzeżeniem sobie prawa do dalszych kroków prawnych przeciwko Dobkowi, jego ekonomowi oraz całej gromadzie Karsznickiej. 


1792*

Wizja szkód i przykrości przez poddanych z wsiów Olbracht, Wsta i Karsznic Wielkich, Wielmożnego Zygmunta Dobka Miecznika Sieradzkiego dziedzicznych na gruncie wsi Swiędzieniewic, dziedziczny J.W. Wojciecha Idzikowskiego, Komisarza Cywilno Wojskowego Województwa Sieradzkiego poczynionych, w przytomności niżej na podpisach wyrażonych szlachty, tudzież opatrznego woźnego Jakuba Pawlickiego z wsi Swiędzieniewic przysięgłego dnia szesnastego miesiąca maja roku pańskiego 1792 na gruncie Swiędzieniewskim uczyniona.
Najprzód widzieliśmy rów przeorany pługiem, na gruncie Swiędzieniewskim, aby woda z Olbrackiego pola na pole Swiędzieniewskie zchodziła, i zalewała.
Dalej idąc widzieliśmy miejsce wyrudowane między dziedziną Swiędzieniewską a polem Olbrackim, które oznaczało kopiec pomiędzy temysz dziedzinami, i to miejsce ze szczętem wyrudowane i kamienie oznaczające z tegoż miejsca kilka fur wywiezione i po pola Olbrackiego przyorane. Dalej idąc widzieliśmy pszenicę ozimą składów sześć przez pół staji większe i żyta kilka kawałów przez przeganianie bydła z Olbracht na pastwisko Swiędzieniewskie Dąbrowa zwane, zupełnie spasione, także płot wygrodzony w gruncie Swiędzieniewskim przy tejże pszenicy przeseł pięć przez poddanych z Olbracht absolutnie na własnym gruncie Swiędzieniewskim ogrodzony, a stąd wyolencya i przywłaszczenie cudzego gruntu przez poddanych z Olbracht.
Dalej idąc widzieliśmy ku Marzeninu nad drogą od Wrzesin ciągnący się przyoranie świeżo nowiny dobytej składów pięć, wszerz a wzdłuż na staje. Dalej idąc widzieliśmy nowinę, która siewana bywała dawniej do Swiędzieniewic, i tu na dziedzinie Swiędzieniewski będąca całka lat leżała teraz w roku teraźniejszym z rozkazu W. Dobka Miecznika Sieradzkiego poorana [któr?]ej nowiny zgonków dwadzieścia dziewięć znajduje się i ta owsem zasiana cała to wszystko jakośmy rzetelnie widzieli i oglądali przy gromadzie Swiędzieniewski będący przy tej wizji tak się na to podpisujemy rękami własnemi i zeznać każdego czasu gotowi jesteśmy.
Działo się w Swiędzieniewicach dnia 16. miesiąca maja roku pańskiego 1792
Franciszek Żarnowski
Paweł Dzikowski
Benedykt Szelągowski

 *Agad, Zespół: 56 / Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie
Jednostka: 235 / Protokóły ziemiańskie Szadkowskie wieczystych tranzakcji, plenipotencji, relacji, wizyt, wyroków zjazdowych i oblat
Lata: 1792, karty 710-711  

Leczyska

Leczyska (Łęczyska?), osada w gminie Sieradz. Zaznaczona na mapie Reymann'a.

Mapa Reymann'a


1992 r.



Rogalla

Rogalla, pustkowie w gminie Sieradz. Zaznaczone na mapie Reymann'a.

Mapa Reymann'a


1992 r.



Rembczynek

Rembczynek, osada w gminie Burzenin. Zaznaczona na mapie Reymann'a.

Mapa Reymann'a


1992 r.