-->

poniedziałek, 27 maja 2013

Kiki

Zajączkowski:
Kiki-pow. poddębicki albo łaski
1) 1354 kop. z 1691 r., KDW 1322: Kyki - na dok. arcbpa Jarosława wzm. o prebenda de K. w kap. gnieźnieńskiej. 2) 1381 kop. XV w., KDW 1786: Kyki-na dok. arcbpa Jana wzm.: scriptum per manus Volimiri de K., nostre curie notarii. 3) 1386 Hube, Zbiór Sier. 2, 11: Kyky, Kyki - Martinus de K., kmetho de K. 4) 1393 PKŁ I, 2717, por. Koz. I, 174: Kiczsco - Zwema de K. 5) 1398 PKŁ II, 6029; T. Sir. II f. 7, 45: Kyky, Kiki - Swema de K., Gardzina de K. 6) 1399 Hube, Zbiór Sier. 156: Kiki - Gandzina de K.
7a) XVI w. Ł. I, 351, 364: Kyky, Kiky - villa, par. Świnice, dek. i arch. uniejowski. 7b) XVI w. Ł. I, 382-383: Kyky - villa, par. Mikołajewice, dek. i arch. jw. 8a) 1511- 1518 P. 190: Kiki - par. Świnice, pow. szadkowski, woj. sieradzkie. 1552-1553 P. 234: Kyky - jw. 8b) 1511-1518 P. 191: Kiky - par. Mikołajewice, pow. i woj. jw. 1552-1553 P. 237, 247: Kyky - wł. szl., jw. 9a) XIX w. SG IV, 95: Kiki - wś i folw., par. Świnice, gm. Wola Świniecka, pow. turecki. 9b) XIX w. SG IV, 95: Kiki - wś i folw., par. Mikołajewice, gm. Balucz, pow. łaski. 

Taryfa Podymnego 1775 r.
Kiki, wieś, woj. sieradzkie, powiat szadkowski, własność szlachecka, 9 dymów.

Taryfa Podymnego 1775 r.
Kiki w drugiey połonie, wieś, woj. sieradzkie, powiat szadkowski, własność szlachecka, 7 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Kijki, parafia mikołaiewice, dekanat lutomirski (lutomierski), diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat szadkowski, własność: 2 części, pierwsza Psarscy, druga Walewska kasz.

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Kiki, województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Szadkowski, parafia Mikołaiewice, własność prywatna. Ilość domów 10, ludność 82, odległość od miasta obwodowego 3.

Słownik Geograficzny:  
Kiki, wś i folw., pow. łaski, gm. Bałucz, par. Mikołajewice. W 1827 r. było tu 10 dm., 82 mk., obecnie 185 mk., ziemi włośc. 61, dwors. 593 mr. Należy tu młyn Piła.

Spis 1925:
Kiki, wś i folw., pow. łaski, gm. Bałucz. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 24. Ludność ogółem: 172. Mężczyzn 81, kobiet 91. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 160, ewangelickiego 12. Podało narodowość: polską 172.

Wikipedia:
Kiki-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie łaskim, w gminie Wodzierady. Miejscowość położona jest na Wysoczyźnie Łaskiej. W latach 1975-1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa sieradzkiego.
________________________________________________________________________________

Kiki 1929 r.

 1992 r.

 Kiki 1929 r. 

1992 r.

MIEJSCE GDZIE STAŁ DWÓR



Gazeta Korrespondenta Warszawskiego y Zagranicznego 1825 nr 176

Z powodu śmierci Ludwiki Krystyny z Wilków po Janie Rudolfie Bischoffswerder, Jenerale Poruczniku Woysk pruskich pozostałey wdowy, d. 29 Marca 1821 r. nastąpionej, otworzyło się postępowanie spadkowe, o którem wskutek art: 125 i 127 pr: hypot: po raz trzeci donosząc, zawiadamia podpisany, iż do przeniesienia własności i resp: 132,000 złp: z prowizyą po 5 od 100 na dobrach Wrzeszczewicach, Karszowie i Kikach w Pcie Szadkowskim, i 18,000 złp: z takąż prowizyą na dobrach Kamionaczu w Pcie Wartskim położonych, zahypotekowanych, termin roczny a w szczególe na d. 17 Maia 1826 r. w Kancel: Ziemi: Wdztwa Kaliskiego iest przeznaczony.
Kalisz d. 27 Października 1825 roku.
Reient Kancel: Ziemiań: Wdztwa Kaliskiego. F. Baier.  

Dziennik Powszechny 1832 nr 133

OBWIESZCZENIA SPADKOWE.
Po zgonie Tomasza Siemiątkowskiego Jenerała, właściciela Dóbr, 1 Wrzeszczewic, 2 Kik i 3 Karszewa z przyległościami w Powiecie Szadkowskim położonych, dnia 29 Listopada 1830 r. nastąpionym, otworzył się spadek, o którym poraz pierwszy donosząc, zawiadomia się, że do przeniesienia wyż rzeczonych Dóbr na rzecz iego Sukcessorów termin półroczny na dzień 29 Listopada r. b. godzinę 3 po południu w Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewództwa Kaliskiego przed podpisanym wyznaczonym został. Kalisz dnia 7 Maia 1832 roku. G. Glówczewski R. K. Z. W. K.

Dziennik Powszechny 1836 nr 31

Po śmierci: 1. Jana Fryderyka Schroeder, właściciela summy złp. 5,472 gr. 12 z większej summy zł. 6.660 pozostałej, na dobrach Kiki, w dziale IV, ad 3,ad b,ad bb,aa; na dobrach Karszowie, w tymże dziale ad 3, ad b, ad bb, i na dobrach Wrzeszczewice, w tymże samym dziale a, 1 b, ad dd, wszystkich w Powiecie Szadkowskim położonych, lokowanej.  
(…) otworzyły się postępowania spadkowe i do regulacyi tychże spadków termina, a mianowicie: do 1, nadzień 1/13; do 2, nadzień 4/16 Sierpnia r. b., w Kancellaryi Ziemiańskiej Województwa Kaliskiego wyznaczone zostały. O czem zawiadamiając interessentów; wzywa ich, aby w powyższych terminach z prawami swemi i dowodami takowe usprawiedliwiającemi, pod skutkami prekluzyi prawem o hypotekach z r. 1818 zagrożonemi przed podpisanym Pisarzem zgłosili się. Kalisz d. 11/23 Stycznia 1836 r. Antoni Korzeniowski.

Tydzień Piotrkowski 1889 nr. 48




Tydzień Piotrkowski 1896 nr. 24


Kurjer Warszawski (dodatek poranny) 1896 nr 174

Napad.
D. 29-go maja w nocy, w gm. Bałusz, pod Łaskiem, kilku nieznanych zbrodniarzy napadło na dom leśniczego, Marcina Oleszko, w majątku Kiki.
Przywiązawszy drzwi sznurem do płota i podparłszy okiennicę kłodą drzewa, napastnicy zaczęli kopać jamę pod progiem, aby w ten sposób dostać się do mieszkania leśnika, nie obudziwszy nikogo.
Na krzyk leśniczego, który zamach zauważył, zbiegli się włościanie na pomoc.
Rabusie strzelali do włościan, poczem schronili się w zarośla.  

Goniec Łódzki 1898 nr 210

Z SĄDU
Sprawa o zabójstwo.
W poniedziałek, d. 17 b. m. II-gi wydział kryminalny sądu okręgowego piotrkowskiego, osądził sprawę karną przeciwko pozbawionym poprzednio już wszystkich praw i przywilejów włościanom: Andrzejowi Skonecznemu (vel Skoneczko), lat 28, ze wsi Kiki, gminy Bałucz, powiatu łaskiego i Adamowi Stokowskiemu, lat 18, ze wsi Reszków gminy Wielkie-Dęby, powiatu Nowo- mińskiego, oskarżonym o zamordowanie w Zgierzu, w nocy z dnia 10 marca r. b. stróża nocnego, 75-cio-letniego starca, Józefa Olbromskiego, przeszkadzającego im przy dokonywaniu kradzieży wieprza z zamkniętego chlewa Małgorzaty Lelewskiej i bielizny z zamkniętej komórki Florentyny Osmulskiej, oraz przeciwko zamieszkałej w Radogoszczu włościance Matyldzie Guze ze wsi i gminy Jurydyk, powiatu sieradzkiego, oskarżonej o ukrywanie części, pochodzących z tych kradzieży przedmiotów.
Okoliczności tej sprawy przedstawiają się w sposób następujący:
W nocy, z dnia 10 marca r. b., mieszkańcy m. Zgierza, Wojciech Walczak i Józefa Stasiak, przebudzeni o północy jakimś krzykiem na ulicy, wyjrzeli przez okno i spostrzegli u ściany szczytowej sąsiedniego domu. leżącego na ziemi człowieka, ubranego w kożuchu, a obok niego dwóch ludzi, z których jeden w ciemnem ubraniu, nachylając się nad leżącym człowiekiem, przeszukiwał mu kieszenie, mówiąc przytem „gdzie ma rewolwer;" a drugi w szarej marynarce, stojąc nieco dalej oglądał się na wszystkie strony, widocznie pilnując, czy nikt nie nadchodzi. Obszukawszy leżącego, człowiek w ciemnem ubraniu także odszedł na chwilę dalej, by wyglądać na drogę. Wtedy leżący uniósł się trochę, widocznie chcąc się ratować ucieczką i czołgał się na czworakach w stronę poblizkiego spichlerza, lecz gdy pozostali dwaj to spostrzegli, to jeden z nich w ciemnem ubraniu przyskoczył do niego i odprowadziwszy na poprzednie miejsce, uderzył go żelazem trzy razy w głowę, a gdy przekonali się, że już więcej się nie rusza, udali się na podwórze Lelewskiej i Osmulskiej, gdzie, jak się później okazało, z zamkniętych komórek wykradli wieprza i bieliznę. Walczak i Stasiak, domyślając się, że na ulicy popełnia się jakieś morderstwo, obudzili sąsiadów i wyszedłszy razem z nimi, zbliżyli się do leżącego człowieka, poznając w nim stróża nocnego, Józefa Olbromskiego, który już nie żył. Obok trupa na ziemi leżały kawałki rozdartej dewizki, a zegarek kieszonkowy, który nieboszczyk zawsze nosił przy sobie, był skradziony. Przy dokonanych dnia 11 marca, r. b., oględzinach i sekcyi trupa Olbromskiego, znaleziono na czole jego i głowie sześć głębokich ran; czaszka była pęknięta i mózg uszkodzony. Oprócz tego miał 5 ran na plecach i lewe płuco przekłute. Podług opinii lekarza rany na głowie zadane były Olbromskiemu przedmiotem twardym i ciężkim, rany na plecach—nożem, a główną przyczyną śmierci było uderzenie w czoło, które spowodowało pęknięcie kości czołowej skutkiem czego nastąpiła śmierć natychmiastowa.
D. 21 marca, r. b., urzędnicy policyi śledczej w Łodzi, otrzymawszy wiadomość, iż podobni z rysopisu do zabójców, łódzcy pobytowi, Andrzej Skoneczko i Adam Stokowski bawili w nocy na d. 10 marca, r. b., w Zgierzu, aresztowali ich, a po sprowadzeniu
ich do wydziału śledczego, przyznali się dobrowolnie do wspomnianych wyżej przestępstw, objaśniając, że zabili Olbromskiego nożem i drągiem żelaznym, że drąg ten zakopali w lesie, a skradzione u Olbromskiego—zegarek, a u Osmulskiej—bieliznę, oddali do sprzedania Matyldzie Guze, kochance Skoneczki; a co się tyczy skradzionego wieprza, to po zarznięciu go, odcięli mu tylną łopatkę i ugotowali. Następnie, podług wskazówek Skoneczki, w mieszkaniu Matyldy Guze znaleziono 3 koszule, przyznane przez właścicielkę, poszkodowaną Osmulskę, zegarek zaś był zwrócony przez Surę Lachman, u której był zostawiony przez Matyldę Guze,—nareszcie, w lesie, zwanym „grabina", pod Łodzią, wykopano żelazny drąg, którym zadany był śmiertelny cios Olbromskiemu. Tak podczas śledztwa pierwiastkowego, jako też na posiedzeniu sądowem, w d. 17 b. m., tylko jeden Andrzej Skoneczko przyznał się do wszystkich zarzuconych mu przestępstw, objaśniając, że uczestnikiem zbrodni był niejaki Adam, z nazwiska mu nieznany, lecz nie Adam Stokowski, który żadnego udziału w tem przestępstwie nie miał. Lecz twierdzenie to zupełnie obalone zostało przez zeznania licznych świadków, którzy stanowczo stwierdzili, że w przeddzień zbrodni, t. j., dnia 9 marca wieczorem Andrzej Skoneczko poszedł do Zgierza w towarzystwie Adama Stokowskiego i razem z nim stamtąd powrócił d. 10 marca, nad ranem, przyczem Skoneczko przyniósł ze sobą zegarek i wieprzowinę, a Adam Stokowski trzy koszule, pochodzące z kradzieży u Osmulskiej. Oprócz tego przytoczony wyżej opis ubrania obydwóch przestępców zupełnie się zgadzał z ubraniem, w którem zostali aresztowani Skoneczko i Stokowski, a ogólne podobieństwo podsądnych co do wzrostu i wyglądu zostało stwierdzone przez naocznych świadków zbrodni. Na zasadzie takich danych, sąd okręgowy uznał winę wszystkich trzech podsądnych za dowiedzioną i skazał: Andrzeja Skoneczko i Adama Stokowskiego na pozbawienie wszystkich praw stanu i zesłanie do ciężkich robót, pierwszego na lat 10, a drugiego, jako nieletniego, na lat 8, a następnie na dożywotnie osiedlenie w Syberyi, a Matyldę Guze—za ukrywanie kradzionych rzeczy—na 6 miesięcy wieży.


Goniec Łódzki 1899 nr 66

Ś. P.
Stefania Goszczyńska
opatrzona Sakramentami, po krótkich lecz ciężkich cierpieniach, zakończyła życie w dniu 17 września 1899 roku, przeżywszy lat 22.

Pogrążeni w głębokim smutku rodzice wraz rodziną zapraszają krewnych, przyjaciół i znajomych na eksportacyę zwłok z majątku Kiki do kościoła parafialnego w Mikołajewicach we wtorek d. 19 b. m. o godz. 3 popołudniu, w dniu zaś następnym t. j. w środę o godz. 11 zrana na nabożeństwo żałobne po którem nastąpi wyprowadzenie zwłok na cmentarz miejscowy.


Kurjer Warszawski 1900 nr 22

Ś. † P.
Leopold
Patzer
b. obywatel ziemski
po długich i ciężkich cierpieniach zasnął w Bogu dnia 21-go stycznia 1900 r., przeżywszy lat 79.
O czem pogrążeni w głębokim smutku brat, siostra, synowie, synowe, córki i wnuki zawiadamiają krewnych, przyjaciół i znajomych.

Wyprowadzenie zwłok odbędzie się ze wsi Kiki, we wtorek, dnia 23-go stycznia r. b., do grobów familijnych w mieście Łasku. 

Start 1906 nr 6

Jarmark w Zduńskiej Woli. Z ziemiańskich koni na jarmarku było dwadzieścia kilka, a więc p. Białecki z Dębołęki — para wałachów gniadych rbl. 600 i ogier gniady rbl. 1,000; p. Kręski z Masłowic—ogier skarogniady Oldenburg rbl. 400; p. Sulimierski.— czwórka gniadych rbl. 1,000; p. Moraczewski z Woźnik—para klaczy Hanowerek rbl. 1,000; p. Dzierzbicki z Biernacic—3 konie; p. Siemiątkowski z Wojsławic — para siwych arabów; p. Siemiątkowski z Męckiej Woli — para pół-arabskiej krwi; p. Glicenstejn z Kusiń — 6 koni, pomiędzy któremi ogier folblut kasztanowaty, Podróżny, urodzony w Pietrzykowie, po ogierze The Bantherer, chowu książąt Lubomirskich, i klaczy Normandce, pochodzącej ze stadniny dóbr Kruszyna, w cenie rbl. 800. — Z handlujących mieli z Łodzi: K. Kozaczewski—9 koni, z nich para kasztanów rbl. 800 i klacz skarogniada angielska rbl. 500; Goldman—12 koni, Feldau—4 konie; Jedwab z Błaszek — 9 koni i parę kuców. — Koni roboczych wybór mały i liche. — Z rasowego bydła zauważyliśmy dwie sztuki p. Czarnowskiego z Prusinowic. —Trzoda była nadzwyczaj droga, gdyż za parę starszych prosiąt płacono rbl. 30 . — Nastrój na jarmarku był ospały i tranzakcji dokonywano niechętnie, ku czemu przyczyniła się w niemałej mierze zadymka śnieżna po krótkotrwałej pogodzie, podczas której zaczęto się ruszać trochę raźniej. Dzięki niepogodzie, p. Patzer z Kik stracił 150 rbl., bo, sprzedawszy klacz za 180 rbl., kładł pieniądze do kieszeni, nie odpinając palta, i w rezultacie miał tylko 30 rbl.

Rozwój 1906 nr 234

W celu upamiętnienia dnia 21-go października 1906 roku czyli 50-cio letniej rocznicy
szczęśliwego swego pożycia małżeńskiego — Jubilaci Ludwik i Matylda Wehrowie postanowili z posiadłości swej, majątku Karszew w powiecie łaskim gminy Bałucz położonego, wydzielić jedną morgę ziemi i na tejże postawić własnym kosztem odpowiedni budynek na szkółkę wiejską do użytku wsi Karszew, Wrzeszczewice, Kiki i Rębów i tym to wsiom wspomniany budynek wraz z tą morgą ziemi oddać na własność wieczystą, co, jako fakt, podaje do wiadomości najbliższy sąsiad
Edmund T. Patzer.
Kiki, dnia 19/X 1906 r.

Rozwój 1921 nr 307

Pokaz rolniczy w Łasku.
Z inicjatywy Prezesa Okręgowego Towarzystwa Rolniczego p. Makarczyka, a pod kierownictwem przewodniczącego sekcji hodowlanej p. A. Kosińskiego urządzony został w Łasku jednodniowy pokaz rolny. Otwarcia pokazu dokonała p. Szwejcerowa, przecinając taśmę w bramie wejściowej. Po przemówieniah p. Makarczyka i Księdza prałata Augustynika, poszczególne Komisje przystąpiły do oceny okazów. Najliczniej był reprezentowany dział koni i to przeważnie włościjańskich. Nagród w narzędziach rolniczych za konie włościańskie przyznano trzynaście i prócz tego dwa listy pochwalne od C. T. R. Wyróżnieni i nagrodzeni zostali: Jan Stasiak z Borszewic p. Walenty Chmielecki z Woli Stryjowskiej, p. Tomasz Gruszczyński z Kopyści, p. Józef Nowaczyński ze Starej Poczty, p. Antoni Kubiak ze Starej Poczty, p. Wawrzyniec Ratajczyk z Brodni, p. Wawrzyniec Posieł z Borszewic, p. Walenty Jaśkiewicz z .......*, p. Stanisław Wałęska* z Woli Łaskiej, p. Antoni Zelewicz* z Ogrodzima.
Większej własności przyznano trzy listy pochwalne od C.T.R., a mianowicie: p. W. Makarczykowi, p. A. Nehringowi za grupę z trzech klaczy i p. J. Jakubowskiemu za klacz półkrwi własnego chowu.
Skromniej przedstawiał się dział bydła. Reprezentowane były obory p. A. Chmieleckiego z Łęk holenderska, p. Janusza Szwajcara z Ostrowa Czerwona polska, p. W. Kucharskiego z Dobronia nizinna czarno skokata, oraz po parę sztuk z folwarków Paprotnia, Kiki i Gorczyna. Panom Chmieleckiemu i Szwajcerowi przyznano listy pochwalne od C.T.R., a pozostałym listy pochwalne od Okr. Tow. Rolniczego. Włościanin z Dobronia p. Kabza za krowę podrasowaną otrzymał bronę sprężynową oraz 5000 mk. od Centralnego Towarzystwa Rolniczego.
W dziale nasio i warzyw przyznano 12 nagród.
Dział ten do przeniesienia był obesłany bardzo okazale, wystawione warzywa dosięgały wprost niebywałej wielkości.
W dziale drobiu przyznano listy pochwalne od Okr. Tow. Rolniczego p. Walickiej z Przeczni za indyki, p. Kaczyńskiej za kury jajanośne własnej selekcii.
W dziale pracy kobiet obdarzone zostały nagrodami pod postacią naczyń kuchennych włościanki: A. Minjasowa i B. Grabarzowa za śliczne wełniaki i zapaski, M. Rymkiewiczowa i Z. Kobzowa za płótno, K. Grabarzowa za len, K. Łubyszowa za rękawiczki i M. Bojarowa za przędzenie na wrzecionie.
W dziale ogrodniczym p. Janusz Szwajcer został nagrodzony listem pochwalnym od C.T.R. za wzorowo prowadzoną szkółkę owocową.
Spółdzielcza mleczarnia w Kurówku za Wyrób masła otrzymała list pochwalny.
W dziale maszyn rolniczych okazale wystąpił* syndykat Rolniczy w Łodzi Oddział w Łasku. Nie szczędząc pracy i kosztów zaprezentował wszelkiego rodzaju narzędzia i maszyny, to też zasłużenie cieszył się ogólnem z uznaniem, a pawilon Syndykatu Rolniczego był wprost oblegany przez zaciekawionych włościan.
Podczas wystawy ze specjalnie wystawionej trybunki wygłoszone były prelakcje ks. Cesarza proboszcza z Dobronia mówił o kulturze i poszanowaniu cudzego dobra.
Zawdzięczając energii przewodniczącego Wydziału Hodowlanego p. Antoniego Kosińskiego i Komitetu Wykonawczego w składzie p.p. Cetnarowicza Referenta Rolnego Łasku, Szymańskiego, zarządzającego Syndykatem, Janusza Szwajcera, Jana Sznajdra z Karszewa i Boguckiego sekretarzaf Okr. Tow. Rolniczego.

*nieczytelne, przypis autora bloga


Obwieszczenia Publiczne 1924 nr 18a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Łodzi wpi­sano następujące firmy pod Nr Nr:
6686 „Karol Böhr". Wiatrak. Firma istnieje od d. 1 stycznia 1915 r. Wieś Kiki, gm. Bałucz. Właśc. Karol Böhr, zam. — tamże.

Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 3

Wydział hipoteczny w Łasku obwieszcza, że otwarte zostały po­stępowania spadkowe po zmarłych:
1) Edmundzie-Teodorze Patzerze, właścicielu połowy nieruchomo­ści w Pabianicach Nr. 251 (rp. 1), zmarłym w Kikach, dnia 17 paździer­nika 1928 roku — i
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony zo­stał na dzień 10 lipca 1929 roku i w tym terminie osoby interesowane winny stawić się w kancelarji wydziału hipotecznego w Łasku, dla zgło­szenia swoich praw, pod skutkami prekluzji.

Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 5

Wydział hipoteczny przy sądzie okręgowym w Piotrkowie obwiesz­cza, że toczą się postępowania spadkowe po zmarłych:
18) Edmundzie - Teodorze Patzerze, synu Leopolda, jako właści­cielu niepodzielnej połowy dóbr Kiki, pow. łaskiego;
Termin regulacji powyższych postępowań spadkowych wyznaczony został na dzień 24 lipca 1929 roku w kancelarji pisarza wydziału hipo­tecznego przy sądzie okręgowym w Piotrkowie, w którym to dniu osoby zainteresowane winny się stawić, pod skutkami prekluzji.  


Łódzki Dziennik Urzędowy 1930 nr 24

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
zdnia 29 października 1930 r. L. RR IV 3/6 o zwalczaniu raka ziemniaczanego w powiecie
łaskim.
Na podstawie art. 108 punkt 1 lit. b. rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 19 stycznia 1928 r. o organizacji i zakresie działania władz administracji ogólnej (D. U. R. P. Nr. 11 poz. 86), art. 19 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dn. 19 listopada 1927 roku o zwalczaniu chorób roślin, oraz o tępieniu chwastów i szkodników roślin (D. U. R. P. Nr. 108 poz. 922) § 9 rozporządzenia Ministra Rolnictwa z dn. 9 lutego 1928 r. o zwalczaniu raka ziemniaczanego (D. U. R. P. Nr. 18 poz. 162) w brzmieniu ustalonem rozporządzeniem Ministra Rolnictwa z dn. 21 maja 1929 r. (D. U. R. P. Nr. 41 poz. 348), zarządzam co następuje;
§ 1.
Ustanawia się obszar ochronny dookoła gruntów zagrożonych rakiem ziemniaczanym w Karszewie i w Kikach, gm. Bałucz, pow. łaskiego w granicach następujących:
Od zachodu granica obszaru ochronnego przechodzi granicą gruntów wsi Wola Stryjewska, Stryje Księże, Stryje Paskowe, Wrzeszczewice, Wrzeszczewiczki, Wrzeszczewice Nowe.
Od północy granica gruntów kol. Juljanów, Chorzeszów, Ludowinka.
Od wschodu Zalesie, Stanisławów, Mauryców, Rembów i Wronowice.
Od południa miasto Łask.
Wyżej wymieniony obszar ochronny łączy się na południu z obszarem ochronnym wyznaczonym dla ogniska raka ziemniaczanego w Starym Dworze (Brodni) gm. Buczek rozporządzeniem moim z dn. 11 grudnia 1929 r. L. VI. OR. 10424.
§ 2.
Z obszaru ochronnego, określonego w § 1 nie wolno wynosić (wywozić) ziemniaków, wszelkich odpadków ziemniaków, a także chwastów, ziemi i nawozów naturalnych.
§ 3.
Winni naruszenia przepisów niniejszego rozporządzenia będą karani w drodze administracyjnej — o ile czyn nie stanowi przestępstwa zagrożonego cięższą karą — aresztem do 6 tygodni i grzywną od 10 do 3000 złotych, lub jedną z tych kar na podstawie art. 13 Rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 19 listopada 1927 roku (Dz. U. R. P. Nr. 108 poz. 922).
§4.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.
Za Wojewodę:
(—) Dr. J. B. Rożniecki

Wicewojewoda.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 20

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 28 września 1933 r. L. SA. II. 12/13/33.
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu łaskiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
I. Obszar gminy wiejskiej Bałucz dzieli się
na gromady:
4. Karszew, obejmującą: wieś Karszew, folwark Karszew, wieś Kiki, folwark Kiki, folwark Kiki-Edmundów, kolonję Kiki Nr. 1, kolonję Kiki Nr. 2, kolonję Kiki lit. „B".
 § 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Łaskiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(—) Hauke-Nowak
Wojewoda.

Obwieszczenia Publiczne 1933 nr 39

DYREKCJA GŁÓWNA TOWARZYSTWA KREDYTOWEGO ZIEMSKIEGO W WARSZAWIE
na zasadzie artykułów 218 i 219 Ustawy Towarzystwa zawiadamia.
OKRĄG ŁÓDŹ
9. Właścicieli i wierzycieli hipotecznych dóbr KIKI, powiatu łaskiego, a mianowi­cie: 1) nieujawnionych spadkobierców Edmunda Teodora Patzera, syna Leopolda, 2) Zygmunta Wilhelma Fiedlera i 3) Stanisława Ludwika Patzera.

Obwieszczenia Publiczne 1937 nr 60

Wydział I Cywilny Sądu Okręgowego w Łodzi, na zasadzie art. 1777-3 U. P. C., oraz zgodnie z decyzją z dnia 19 stycznia 1937 r., ogła­sza, że na skutek podania Władysława Janiszewskiego, zamieszkałego we wsi Kiki, gminy Bałucz, powiatu łaskiego, wszczęte zostało postę­powanie celem uznania Michała Janiszewskiego za zmarłego i, z mocy art. 1777-8 U. P. C., wzywa tegoż Michała Janiszewskiego, ojca petenta syna Antoniego i Marianny ze Skonieczków, urodzonego we wsi Kiki, gminy Bałucz, pow. łaskiego w dniu 23 września 1876 roku, ostatnio za­mieszkałego we wsi Kiki, gm. Bałucz, pow. łaskiego, który w roku 1914 został powołany na wojnę światową, niewiadomego z miejsca pobytu, aby w terminie 6 miesięcznym, od daty opublikowania niniejszego, sta­wił się w kancelarii Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego, w Łodzi, przy Placu Dąbrowskiego nr 5, albowiem po tym czasie nastąpi uznanie go za zmarłego.
Nadto I Wydział Cywilny Sądu Okręgowego w Łodzi wzywa wszystkich, którzy o życiu lub śmierci pomienionego Michała Janiszew­skiego, posiadają wiadomości, by o znanych sobie faktach zawiadomili Sąd, najpóźniej w oznaczonym wyżej terminie do sprawy nr Co. 632/36.

 Orędownik 1937 nr. 174


Dziennik Łódzki 1953 nr 35 

Przed Krajowym Zjazdem Spółdzielczości
Idziemy po najlepszej drodze i innym pomożemy wejść na nią
Teatr Miejski w Sieradzu. W stronę prezydium zjazdu i trybuny zwrócone wszystkie twarze, stare i młode, poorane bruzdami zmarszczek i tryskające rumieńcami młodości. Na wszystkich ten sam wyraz: skupienie.
Referat, który wygłasza przewodniczący PRN Sieradz, Jan Janikowski — to analiza rozwoju spółdzielczości produkcyjnej w trzech powiatach: sieradzkim, łaskim i wieluńskim, sprawozdanie z trzech lat walki w gromadach spółdzielczych z wrogiem jawnym i ukrytym — walki zakończonej wieloma sukcesami.
U tych, którzy zwyciężyli
Oto RZS Izabelów po roku wegetacji i ślamazarnej roboty, oczyszcza swe szeregi ze szkodników, powierza nowym ludziom kierownictwo, staje na mocnych nogach i rozpoczyna solidną pracę.
To samo czynią spółdzielcy z RZS Pelagia, RZW Kraszkowice i innych gospodarstw zespołowych. Rosną plony, rośnie hodowla, rosną dochody ogólne i osobiste.
RZS Pelagia, posiadający ziemie 5 i 6 klasy, zbiera w 1952 r. przeciętnie po 16 q zbóż kłosowych z hektara, podczas gdy indywidualnie gospodarujący chłopi zaledwie po 8 do 10 q.
RZW Kraszkowice podnosi plony do 23 q. czyli zbiera o 4 q więcej niż miejscowi i okoliczni chłopi.
RZS Dzierlin uzyskuje z ha 28 q pszenicy — chłopi tylko 12 q.
W RZS Opiesin sypie wspaniale owies i jęczmień: po 27 q z ha
— chłopi osiągają przeciętnie po 13,8 q.
Każdy hektar rzepaku ozimego dał w RZS Wojsławice po 12,5 q
— u chłopów tylko po 8,4 q. Spółdzielcy wykopali po 370 q ziemniaków — chłopi tylko po 186 q.
Choć powoli, lecz i stale zwiękasz się w spółdzielniach produkcyjnych pogłowie bydła, trzody owiec, w powiecie sieradzkim, w którym istnieje 13 spółdzielni produkcyjnych wybudowano w ciągu ub. roku: 1 stajnię, 2 chlewnie, 2 wozownie, 3 betonowe silosy, 2 cieplarnie, 9 hal ogrodniczych i 6 domków jednorodzinnych.
RZS Opiesin z kredytów uzyskanych na 2 hale ogrodnicze, dzięki gospodarności wybudował 6 hal, a RZS Izabelów zamiast 1 hali wybudował 2. RZS Pelagia na budowę nowej obory wydał o 14.000 zł mniej niż przewidywał kosztorys opracowany przez fachowców. RZW Chociw na remoncie młyna zaoszczędził 21.900 zł.
Doświadczenie nauczyło już wielu spółdzielców, że o dobrym rozwoju gospodarstwa zespołowego nie świadczy tyle wysoka dniówka obrachunkowa ile zwiększenie pogłowia zwierząt domowych i wkład w inwestycje.
Oto gdy RZW Tubądzin w r. 1951 przeznaczył na inwestycje tylko 4 tys. zł., to w roku ubiegłym wydzielił już 15.505 zł. Podobnie postąpił RZS Wojsławice, który fundusz inwestycyjny na rok bież. zwiększył 5-krotnie w porównaniu z 1951 rokiem.
Poważny wzrost stopy życiowej
W parze z troską o rozwój gospodarki zespołowej, w parze z krzepnięciem przeświadczenia o wyższości tej gospodarki nad indywidualną wyrastają przodownicy pracy, wyrasta nowy typ człowieka „człowieka spółdzielczości produkcyjnej" i jednocześnie rosną dochody osobiste.
Przykłady: Rodzina Franciszka Antczaka z RZS Tubądzin za 713 dniówek obrachunkowych otrzymała 41 q żyta, pszenicy i owsa, 58 q ziemniaków. około 14 q siana, 57 q buraków pastewnych oraz 9.468 zł w gotówce. Gdy wartość naturalii określimy w pieniądzach — roczny dochód tej rodziny osiągnął ponad 28.000 zł.
Rodzina Walczaków z RZS Wodzierady za 1.006 dniówek obrachunkowych w naturaliach i gotówce otrzymała tyle,że jej przeciętny miesięczny zarobek osiągnął wysokość 2.420 zł.
Chlewmistrzyni Bobrowska z RZS Tubądzin, która w ciągu roku wypracowała 410 dniówek obrachunkowych, uzyskała roczny dochód w wysokości 16.443 zł.
Przykłady te, wyjęte z długiej listy przodujących spółdzielców, mówią same za siebie. A przecież poważny dochód przynoszą spółdzielcom również działki przyzagrodowe.
Cienie i plamy...
Mimo tych i wielu innych sukcesów, niewiele jednak zrobiono w pow. sieradzkim, łaskim i wieluńskim w kierunku szerszej rozbudowy spółdzielczości produkcyjnej.
Bo oto w ciągu ub. r. do 12 istniejących w pow. sieradzkim spółdzielni przybyła zaledwie jedna nowa, do 8 w pow. łaskim — trzy, a w pow. wieluńskim, w którym istniały jedynie 2 rolnicze zespoły wytwórcze, zdołano zorganizować też tylko jedną spółdzielnię: RZS w Łaszewie AB.
Aktywiści powiatowi i gminni nie potrafili ożywić „starych lecz papierowych" spółdzielni w Jeżopolu (gm. Klonowa), w Podłężycach (gm. Męka), w Bogucicach (gm. Krokocice) i w Elodii (gm. Wodzierady).
Mój powiat nie ma się czym szczycić"
— Mało u nas zrobiono na odcinku spółdzielczości produkcyjnej — mówił podczas dyskusji Stefan Kolbert, członek RZW Kraszkowice (pow. wieluński).—Nie, nie ma się czym szczycić mój powiat. A przecież można było wiele zdziałać. Za długo — mimo naszych sygnałów — tolerowano w naszej spółdzielni nierobów i szkodników, tak że stała się ona odstraszającym przykładem — Dopiero rok 1952 postawił nas na nogi. Uczciwi zwyciężyli. Na walnym zebraniu w styczniu postanowiliśmy przejść z II na III typ gospodarowania zespołowego i odtąd nasz RZS nosi miano „Zwycięstwo".
Ucieczka, powrót i radosne zadowolenie
— Już w 1949 roku byłam zwolenniczką spółdzielczości produkcyjnej — mówiła z trybuny Helena Bechtowa, członkini RZS Pelagia — lecz gdy przyszło do założenia spółdzielni wraz z mężem uciekłam do miasta. Męża załamały kułackie plotki, a jego strach przed zespołową gospodarką podziałał i na mnie. Dziś wstydzę się za te chwile słabości.
Wróciliśmy w r. ub. do Pelagii. Z otwartymi rękami przyjęli nas spółdzielcy na członków. A dziś?... Dziś jesteśmy szczęśliwi. Mąż pracuje jako oborowy, a ja mu pomagam Do naszego mieszkania wszedł dobrobyt. Nie, dla tego kto kocha rolę, nie ma lepszego życia jak w spółdzielni!
Przekonał mnie dobrobyt syna
Na mównicę wszedł 66-letni Grzegorz Szafrański z gromady Pyszków. Twarz pomarszczona lecz czerstwa. Oczy pełne ognia i radości.
— Chcę wam powiedzieć, moi drodzy, że wczoraj powitała u nas nowa spółdzielnia, do której przystąpiłem jako jeden z pierwszych. A co mnie przekonało?... Wizyta u mojego syna Teofila, który od dwu lat jest członkiem spółdzielni produkcyjnej Bilice, w woj. szczecińskim. I oto com tam stwierdził: tak jak przedtem, gdy gospodarzył indywidualnie na 8 ha Teofilowi było ciężko i źle, tak teraz powodzi mu się wspaniale.
Oświadczam tu z tego miejsca, że my w Pyszkowie, a jest nas 19, twardo staniemy przy naszej spółdzielni i nie damy jej rozbić kułakom, którzy przypuścili na nas już szturmy. To tylko powiem, że złamią zęby, i że wkrótce cała wieś pójdzie w nasze ślady!
Członek komitetu założycielskiego w gr. Kiki, ob. Woźniak oświadczył:
Dołożę wszelkich starań, aby u nas jeszcze przed Krajowym Zjazdem Spółdzielczości Produkcyjnej powstała spółdzielnia. I wzywam do współzawodnictwa z nami komitet zał. w gr. Karszew.
— W imieniu członków ZUZ Okup Wielki — mówił spółdzielca Tkaczyk — przekazuję zobowiązanie, że do końca roku zwerbujemy do naszej spółdzielni 8 ostatnich indywidualnych gospodarzy w naszej gromadzie.
— My spółdzielcy z Dzierlina — mówił ob. Pszczółkowski — zobowiązujemy się siewy wiosenne zakończyć w ciągu 5 dni oraz do końca roku podnieść hodowlę trzody o 50 procent.
Po podsumowaniu dyskusji przez ob. Bąkowskiego, I sekretarza KW — PZPR, zebrani przedstawiciele spółdzielni wybrali spośród siebie 27 delegatów na Krajowy Zjazd Spółdzielczości Produkcyjnej, a w liście do Prezesa Rady Ministrów Bolesława Bieruta i w rezolucji wytyczyli drogę swej działalności na rok bieżący.

Będą więc podnosić w swych zespołach uświadomienie polityczne, walczyć o wzrost plonów i hodowli, wszędzie stosować statutową dniówkę obrachunkową, popularyzować swoje osiągnięcia i pomagać przy zakładaniu nowych spółdzielni Czesław Mondrzyk.

Dziennik Łódzki 1961 nr 90

W miejscowości Kiki, pow. Łask wybuchł pożar w domu mieszkalnym. W czasie ratowania dobytku 67-letnia Wł. Walczak doznała poparzenia III stopnia i po przewiezieniu do szpitala w Łasku zmarła.
(s)




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza