-->

środa, 15 maja 2013

Bobrowniki

Zajączkowski: 
Bobrowniki -pow. sieradzki
1) 1418 T. Sz. I f. 47, por. Koz. I, 23: Bobrowniki - Jacobus de B. et Mirogneus cum filio de Pstrecone (Pstrokonie, v.).
2) XVI w. Ł. I, 476, 478: Bobrownyky - villa, par. Strońsko, dek. szadkowski, arch. uniejowski. 3) 1496 P. 169: Bobrownyki - par. Burzenin, pow. i woj. sieradzkie. 1511-1518 P. 177: Bobrownyky - par. Sieradz, jw. 1553-1576 P. 214: Bobrownyki- par. Sieradz, jw. 4) XIX w. SG I, 264: Bobrowniki - wś, par. Chojne, gm. Bogumiłów, pow. jw. 

Taryfa Podymnego 1775 r.
Bobrowniki, wieś, woj. sieradzkie, powiat sieradzki, własność szlachecka, 22 dymów.

Czajkowski 1783-84 r.
Bobrowniki, parafia choyne (chojne), dekanat warcki, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat sieradzki, własność: Bągowski, woyszczyc. (syn Walentego Pągowskiego, wojskiego sieradzkiego)

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Bobrowniki, województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Sieradzki, parafia Choyne, własność prywatna. Ilość domów 34, ludność 241, odległość od miasta obwodowego 1.

Słownik Geograficzny:
Bobrowniki, wieś, pow. sieradzki, gm. Bogumiłów, par. Chojne, odległa od Sieradza wiorst 11, rozległości morg 390 w posiadaniu włościan; 288 mk. wyznania katol., ludność zamożna. Spis 1925 r.Bobrowniki, wś i kol., pow. sieradzki, gm. Bogumiłów. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 62, kol. 6, inne zamieszkałe kol. 1. Ludność ogółem: wś 369, kol. 56. Mężczyzn wś 170, kol. 29, kobiet wś 199, kol. 27. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 369, kol. 56. Podało narodowość: polską wś 369, kol. 56.

Wikipedia:
Bobrowniki-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie sieradzkim, w gminie Sieradz. W skład tego sołectwa wchodzą następujące przysiółki: Kolonia, Okopy, Podbór i Porzecze. W latach 1975-1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa sieradzkiego.

Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
BOBROWNIKI par. Chojne, p. sieradzki mg 390 w posiadaniu włościan, 288 mieszkańców, ludność zamożna, do dóbr Chojne. Właściciel w 1912 r. T. Dangel. (PGkal.)

1992 r.


 
1787

Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karty 414-415.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.


Do Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich Osobiscie przyszedłszy WJmc Pan Woyciech Pągowski Woyszcyc Sieradzki Dobr Wsiow Hoynego, Stoczek, Bobrownik y Wiechutki z Przyległościami Dziedzic y Possessor, niegdy UW Walentego Pągowskiego Woyskiego Sieradzkiego y Franciszki z Karsznickich Syn, lubo na Ciele y Umyśle zdrowy, w słuchu jednak y mowie od Naywyższego upośledzony, w assystencyi UW Jana Mniewskiego Woyskiego Sieradzkiego, Dominika Dobka z krwi Oyczystey Pągowskich, a zaś Juliana Malczewskiego Pisarza Grodz. Chęc. z krwi macierzystey Karsznickich przez żony Swe naybliższych połączonych czyniący, lubo za dobraniem sobie do społeczeństwa w życiu W. Katarzyny z Gomolińskich Małżonki naysłodsze w znacznym swym majątku y nayspokoynieysze pragnął z chwałą Boga w naydłuższe lata trawić życie, bynaymniej majątku żadnego że po tey niewziął niepragnąc, y złego zamiaru swego już do tey pory lat dziesięć mieszkania swego z tąż W. małżonką wróżnych swych umartwieniach y fortuny uszczerbkach strawiwszy, gdy dłużey siły y sposobu do wytrwania tak cięszkich osób y tortury swej pokrzywdzeń mieć niemoże, ufając Prawu y Sprawiedliwości do tych po obronę y ocalenie udaie się, a tak przeciwko tyże Wzney Katarzynie z Gomolińskich małżonce swej jakoteż W. Maciejowi Gomolińskiemu teyże Wzney małżonki ojcu a za instrumentem Jo. K. Mci do zeznawania autentycznych tranzakcyi y prawney czynności wraz z W. Gabryelem Pągowskim naznaczonemu assystentowi, to naysolennieysze z potwierdzeniem powyższych przez siebie już zaniesionych czyni zaskarżenie, a to z tych przyczyn. W: Żalący się mając substancyą czystey roczney Intraty przeszło na 10000 ZP. rocznie importującą, niewiększym długiem wolnym do podniesienia jak dwudziestu tysięcy ZP. obciążoną, zaraz po zeyściu niegdy SP. matki swey ztego świata na uspokojenie się gdy wszedł w tęż substancyą, dobra Hoyne w trzechletnią puścił tenutę, a zostawiwszy sobie wieś Stoczki do zamieszkania y wygody, summę z dzierżawy powziętą zupełnie dług ten 20000 ZP. z pomienioney zdeportował substancyi, a daley chcąc że nayswobodniey y własną cieszyć się substancyą w zawieszeniu jakoby nayprzychylnieyszey z obowiązku W. żonie swojej omylonym[?] został gdy taż zamiast pomocy podziała[?] serca swego do dobrego pożycia[?] wiernemu y przychylnemu małżonkowi za zniesieniem się z W. Ojcem swym jako assystentem własnego męża mocą przysposabianą ale nie żonie przyzwoitą absolutne swe zaczęła rządy[?]. A tak ztych skutku na drugie lat trzy bez żadney potrzeby dobra Hoyne znów zadzierżawić swą y Wo assystenta mocą [...]starała się summę powziętą przeszło 21000 na swoy w wojażowaniu [...] obróciła, ktorym [...] trzymając daley lat cztery procz dzierżawy ogolne dobra wszystkie Prowenta podług woli swey już to ku swemu już sprzyjającym sobie lepiey nad własnego męża osobom pożytku obrociła, zaś manifestanta własnego męża kopiąc[?] w ciemności bez usługi y wygody przyzwoitey w domu a na czas y po za dworzu [po?]zostawiła, pragnącemu do rozrządzenia się [....] mężowskiej władzy [fa?]talnym przemysłom, y ujęciem niemal całego poddaństwa, niedopus[...] zaś w tym rozrządzeniu swoim mniej już zważając na męża to i dobra jego, wszystko z tych nawet y zkrzywdą Gromad zabierając użytki i za[...] żadney niedozwalając lassów, pansczyzny za granicę pozwalając zna[cznie?] też dobra nadruynowała. Pragnąca zaś y przemyślająca na dal [...] majątku mężowskiego urobić dla siebie do życia fundusz, a [...] bo od własnego oyca lubo żadnego [...] nie mającego jako assyst[...] mężowskiego do tego pomoc, mniej zważając na odstąpienie od tey assystencyi Wo Pągowskiego funduszem odpowiedzi opatrzonego nayprzod plenipotencyą specyalną  na osobę Ur. Kazimierza Tyminieckiego jakoby do obięcia[?] teyże substancyi mężowskiej na żalącym się mężu swym wymaga, lecz [z?] mocy tey plenipotencyi z instynktu jey samej y Wo Gomolińskiego oyca dożywocie sobie przed Xięgami Grodz. Wieluńskiemi na całą manifestanta tą substancyą urobia, którą W. Tymieniecki [...] sobie mając myśl [...] pryncypała przetłomaczoną, a więcey zawierzając W. assystentowi tego żadającemu, lubo cnotliwy obywatel to niewinnym zapisał zezwoleniem. A mało [...] swego szczęścia znająca zupełnie [...] wystygłego [...] niema serca, umartwionemu ztąd czyni niejaką odm[...] w oświadczonym na dal do [...] jakoby stałym przywiązaniu, Czego pragniony żalący się aby tym pewniey dostąpił, już wszystkiej dla żony czynić nieodbiega podług jey woli offiary, y tak sprowadzony do Xiąg Grodu tuteyszego pod dniem 27 Kwietnia 1785 Ru na 30000 ZP. w assystencyi [te?]goż W. Gomulińskiego na rzecz teyże Wzney swey żonki zrobił zapis w tey omyłce, bo taż W. z Gomulińskich małżonka, żalącego się tak znaczn[e?] sposoby y [...] na zapis męża zostawszy ubogacona, tym trwać już o [...] zaczęła, a przykrzeyszym onemuż [...] dom zupełnie z prowentow tak znacznych ogołacając, Więcey niżey w osobności bawić y mieszkać poczęła, a że do Publik wprawiona szczegulnieyszego na swą zabawę poszukując mieysca, naco gdy y już nie wystarczyły Prowenta, od przyjaciół y własnych sług majątku w sumkach rożnych przypożyczenie było przytradne[?], taż W. małżonka w naysnadnieysz[...] sposobie mając pomoc Wo oyca swego dobra ieś Stoczki w zastawę za summę 22000 ZP. W. Szałowskiemu podać wystarała się, długi jakoweś ale własne swe przemyśliła y tę summę niby na spłacenie onych obrociła, więcey nadto y niezliczonych tak substancyą żalącego się obarczających, lecz nayczegulniey ocalić[?] y związkowi małżeńskiemu szkodliwych bezprawia poczyniła, ktore w czasie potrzeby ostrzegając sobie żalący się nayistotniey opisać y wyłuszczyć, ninieyszym zażaleniem nieważność wszelkich tranzakcyi zwysz nadmienionych tak przez siebie podstępnie w assystencyi jednego tylko y [...] niemającego assystenta jakoliteż Wo Plenipotenta na rzecz W. swey małżonki zawartych tudzież zeznaney zastawy wsi Stoczki niepotrzebnie postąpioney oznacza, oświadczając się nayuroczyściey z Prawa o wszystko tam gdzie y ktoremu Sądowi okoliczność jaka do rozwiązania służyć może jakonayrychley czynienia mocą ninieyszego manifestu do tego wszystkiego[?] środkującego. 
Woyciech Pągowski mpp. 
Jan Mniewski
Dominik Dobek jak assystent
Julian J. Malczewski [...] jako assystent. 
 
 
1787

Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karty 473-474.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.


Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Staroscińskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy WJPan Woyciech Pągowski Woyszczyc Sieradzki Dóbr Choynego, Bobrownik, Stoczek, Wiechutek z przyległościami Dziedzic i Posessor, niegdy WW. Walentego Pągowskiego Woyskiego Sieradzkiego z niegdy Wną Franciszką z Karsnickich spłodzony Syn na słuchu i mowie od naywyższego upośledzony w zmysłach iednak wszystkich od Tegoż utalentowany, przemyślnie w moc Assystencyi przez wiedzę bez wiedzy innych od Wo Macieja Gomolińskiego Oyca Żony Swoiey od lat dziesięciu zaięty, ktora iawnie na Osobie i maiątku Dóbr Swoich skrzywdzony Teyże przy obronie Praw Koronnych odpierać się usiłuiący i przeto do okazania tego wszystkiego w Sądach przyzwoitych by mu assystowali z krwi Swoich połączonych WW. Jana Mniewskiego Woyskiego Sieradzkiego, Dominika Dobka, Juliana Malczewskiego Pisarza Grodzkiego Chęcińskiego używaiący to tak na przeciw Temuż Wu Gomolińskiemu Oycu, i Katarzynie Corce Tegoż a Swey małżonce. Jakoteż Urodzonemu Kazimierzowi Tymienieckiemu Burgrabiemu Grodzkiemu Sieradzkiemu czyni zażalenie z tey miary Wy Maciey Gomoliński skarżącego się małżonki Oyciec znaiąc Tegoż bez słuchu i mowy z pozoru tey niedołężności, a uproiektowaney do Swego rzyczenia, zyskania Sobie nad nim Opieki, przez którą w iakimkolwiek bądź sposobie mogłby, tak Siebie iako i Corkę swą nayzupełniey uszczęśliwić, maiący zupełną wiadomość o rozporządzeniu przez własną Matkę tymże WW. Pągowskim, za naradzeniem się naybliższych z krwi nastąpionym, tudziesz o przybraniu przez niego Sobie y Urzędownie zapisanego, a fundusz do odpowiedzi mayącego y wpieczołowitości nayprzychylnieyszey tak fortuny iako osoby doświadczonego Opiekuna, Tento Wy Gomoliński nieukontentowany z tego Strożowania, fortuny Żalącego się, a wynayduiący pozory ziakowychby pod zasłoną przynaymniey y Imieniem Zięcia swego, mógł się Jego posządzić maiątkiem, aby tak wynikły iakowy z czasem zły skutek, nie Jemu, lecz Samemu Żalącemu się został przypisanym winie, coż czyni? ato idzie do majestatu wyrabia podstępnie Przywiley na Siebie y Wo Gabryela Pągowskiego Regenta Ziemskiego Sieradzkiego, bynaymniey tego nie żądaiącego, do assystowania w Uroczystych, y Prawnych czynnościach, nie zaś Dobrami i Prowentami Onych ząrządzania, z którego Przywileju mocy, lecz wbrew obmowie Jego, dwom tymże assystentom, bydź przytomnemi, prawnym czynnosciom, i pisać się na to wraz z Wm Pągowskim nakazuiącemu, Tenże Wy Gomoliński postępuiąc Sobie mniey zważa na autentyczny Recess od Teyże assystencyi Wo Pągowskiego w Xięgach publicznych zrobiony, Sam szczególnie od Roku 1777go aż do Roku 1785go Wo Żalącego do rożnych przyprowadza, a z krzywdą niemałą i stratą maiątku Jego czynności, to iest, Dobra w Dzierżawy popuszcza, Summy z tych podniesione 42,000 zp nieco niemi upłaciwszy długu, od Dzierżawcow powzięte, wreście na potrzebę Sobie tylko służącą i wiadome obrócił, daley Plenipotencją Urodzonego Kazimierza Tymienieckiego, ustanowiwszy przez Tego, tak Corce Swey, Wey Pągowskiey, dożywocie na całą mężowską Substancyą oraz zapis, na Summę 30,000 zp. sporządził, Jakoteż wieś Stoczki Tegoż Wo Pągowskiego Zięcia swego, Summą 22,000 zp. obciążył, y w tey też Dobra w Posesyą Wm Szołowskim małżonkom podał, rożnym osobom, na rożne Sumki Skrypta iako tych Wu Pągowskiemu powierzali porozdawał, a do takowego podpisu w sposobie przemyślnym upłakuiącego teraz na ruynę y stratę Substancyi własney zaskarżaiącego się, bynaymniey mu nie tłumacząc coby te podpisy znaczyły ciągnął, i takto co do obarczenia długami Substancyi Sobie, iak zamyślał Wy Gomoliński, Sam ieden pozostał assystent po odstąpieniu Wo Pągowskiego zrobiwszy [...] iuż gdy postrzega, teyże fortuny Zięcia Swego, iż d[a?]ley nie miałby się w czym tym sposobem porządzać, idzie powtore do Maiestatu, wyrabia na przełożenie niemoc[y?] obeyścia się Wo Pągowskiego, bez drugiego assystenta podobnegoż w 1wszym rzędzie będącemu Wu Regentowi Pągowskiemu, nowy Instrument do assystencyi na JWo Bnińskiego Starostę Sokolnickiego Sędziego Ziemskiego Poznańskiego bez wiedzy także i woli Jego, a to w Roku 1785tym ktory Jwy Bniński wspólnie z Wm Gomolińskim moc maiąc Sobie nadaną do assysstencyi, ale nie każdy [...] rozsądny i znakomity Obywatel uniknął zupełnie tey asysstencyi, nie chcąc Swego, inwolwować maiątku, a tak Sam ani w Koleżeństwie takowym, naymnieyszey nie zporządził czynności, brnąc zaś daley Wy Gomoliński przeciągiem do tego momentu lat Dziesiąciu Swey asysstencyi, dopełnił co zamyślał, kiedy podbiwszy Sobie pod [...] zupełnie Swego Skarżącego się wraz z Wą Pągowską małżonką Tegoż a Corką Swoią, utrzymuiąc w nayścisleyszey kurateli Męża Dziedzica i Pana Swego maiątku, robiąc Go w własnym Domu i na każdym mieyscu posągiem tylko martwym znaiomości żadney i zmysłow wszystkich nie maiącym, odeymuiąc mu wszelkie nawet od naymnieyszego Poddanego winne posłuszeństwo i poszanowanie, odzienia, posłania, i strawy nawet do sytu i przyzwoitości niedodaiąc, a więcey martwiąc, i potwarzaiąc sami szczególnie, podług woli i upodobania własnego, w Dobrach tego już zaftukanego i zakopanego męża, rozrządzaią się, Intraty zebrane iawnie rozproszyli, korzyści z tych, Wa Pągowska zamiast mężowi, nayiawnieyszym Jego przeciwnikom, i wyręczycielom udzielić nieubliżyła, a z tych to sposobow na dogadzania Samey Sobie, i upodobanym wbrew Prawu Boskiemu pobocznikom, Koronne w tey mieyrze ustanowiaiącemu kiedy już intraty wystarczyć nie mogły, w kolorze potrzeb mężowskich, a przemyśle wyiednanych na nim podstępnych podpisow, iuż to pieniężne zaciągane od rożnych wierzycielow, iuż zabrane od rożnych kupcow, z rożnych mieysc Towary i Likwory, aż nadto liczne poczynione długi. Kiedy przeciesz Wszechmocna Opatrzność naymnieyszego, robaka w swey maiąca pieczy, łaskawym w tey niedoli, po wycierpianych tylu przykrościach na Udręczonego zayzrała okiem, a udzieliwszy do tego pomocy, ucieczką przynaymniey wybrnąć z tey to Opieki ku obronie Prawa dozwoliła, tą przeto uskarżaiący się obroną w swey nadziej ożywiony iako czuł zawsze Swe dotknienia, odkrycia tych znaiąc potrzebę że ie tak okryśla, szukać pragnie dla Siebie z wyrokow Sądu ulgi, a że nie z żadnych namow, ani czczego widzimi się do tego zniewolony, nie iuż Sąd każdy przeświadczyć, lecz zadziwić, przy dowiedzeniu wszystkiego musi, tego zaś nayu[roczysciey?] dopraszać się będzie, aby Sprawca zguby maiątku bez [żad?]ney na umartwienia osoby, gdyby maiątkiem w zupełności nie wyrownał, i z tegoż nadgrody przyzwoitey Skarżącemu się nie oddał, przyzwoitym to zastąpił ukaraniem, z nieprzyzwoitym assystentem wdawaiący się wierzyciel y całkim na Swych stratę odnieśli Summach a zaś małżonka iedney z Oycem użyła swobody, mocą tego manifestu do tego wszystkiego środku [zachowu?]iącego.
W. Pągowski
Julian Malczewski 
Jan Mniewski 
Dominik Dobek 
 
 
 Gazeta Południowo-Pruska, 1806

Magistrat JK. Mci Prus - Południowych. Do zadzierzawienia. Z strony Krolewsko-Pruskiego Pupilarnego Collegii tuteyszego ninieyszem czyni się wiadomo, że dobra w wydziale tuteyszem Krolewskiey Regencyi leżące małoletni Izabelli Maryannie Bibski przynależne Choyny, Bobrowniki, i Wiechutki, których roczny dochod ogułem na 3097 reis. tal. 10 agr. 10 4/5fen. wynalezionym został od S. Jana Chrżeciela c.a. począwszy na 6 po sobie idących lat naywięcey dającemu pod następuiącemi warunkami to iest: 1 ) Aby dzierżawca dzierżawę roczną prenumerował, albo pewną kaucyą w wysokości iednoroczniey dzierzawney summy postawił. 2) Aby się wszelkieh remmisyow zrzekł. 3) Aby się podług prawnych przepisów zobowiązał budowle, płoty, mosty i t. d. wstanie dobrym utrzymywać, i aby się 4) W tey okoliczności rewizyi roczney poddał, zadzierzawione bydź maią. Do zadzierzawienia zaś tego plus liciti iest termin na dzień 9. Junii c. o godzinie 9. przed Konsyliarzem Falzem wyznaczony, wszyscy tedy ochotę maiący dzierzawić zapozywaią się, aby na tymże terminie stanęli, i swe podanie do protokułu oświadczyli, poczem naywięcey daiącemu dzierzawa tychże dobr przyznana zostanie. Przy wyciśnieniu naszey większey pieczęci Pupilarnego Collegii i zwyczaynych podpisach, Dan w Kaliszu na Regencyi dnia 14. Marca roku 1806.


Gazeta Korrespondenta Warszawskiego y Zagranicznego 1817 nr 30

Delegacya Administracyyna w zastępstwie Rady Stanu Królestwa Polskiego.
Zawiadomia ninieyszem strony interessowane, iż w dalszym ciągu działań swoich w sprawach pod iey ostateczne rozsądzenie oddanych, zapadłe wyroki do następnych władz przesłanemi zostały, iako to:
wyroki w sprawach allewiiacyynych:
Do Kommissyi Województwa Kaliskiego w sprawie Skarbu publicznego przeciwko Państwu, Probostwu i gromadom dóbr Bobrowniki i Stoczki.

— Dziedzicowi Koloniy Zamłynie, Annopole i Zborowsko.  


Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1846 nr 229

(N. D. 5279) Sąd Policyi Prostej Okręgu Sieradzkiego.
W dniu 23 Sierpnia (4 Września) b. r. na gruncie wsi Bobrowniki Gminie Chojno, znalezione zostało przez pastuchów w wodzie utopione dziecie płci żeńskiej przeszło lat dwa mające, z imienia, nazwiska ani pochodzenia niewiadome, budowy i tuszy dobrej, włosów bląd, twarzy okrągłej, oczu niebieskich, w koszuli grubej płóciennej ubrane. Ponieważ dotąd niemożna wyczerpnąć ani dojść jakich by to dziecie było rodziców i zkąd pochodziło, wzywa zatem każdego kogo obchodzić to może, a najwięcej familią i rodziców znalezionego nieżywo dziecięcia, a nawet osoby wiadomość o tem mieć mogące, iżby Sąd tutejszy lub wprost Sąd Poprawczy Wydziału Kaliskiego jak najspieszniej uwiadomić raczyli.
w Sieradzu d. 14 (26) Września
Dzierożyński



Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1847 nr 60

(N. D. 1094) Sąd Policyi Prostej Okręgu Sieradzkiego.
Uwiadamia niniejszym każdego kogo to interessować może, iż na gruncie wsi Bobrowniki Gminie Chojne w Okręgu Sieradzkim położonej, w dniu 13 (25) Stycznia r. b znalezioną została nieżywa kobieta z imienia nazwiska ani pochodzenia nie wiadoma któréj umieszcza się następujący rysopis, kobieta nieżywa znaleziona przeszło lat 50 mieć mogąca, twarzy okrągłej, nosa spłaszczonego, włosów ciemnych, wzrostu średniego, ubrana była w spódnicę z grubej przędzy wełnianej a na wierzchu okrycie watowe, zniszczone, pończochy wełniane, na nogach trzewiki, głowa chustką związana z perkalu ciemno niebieskiego, w białe centki stara płachta jakoby chustka uwinięta była. Wzywa zatem niewiadomą jéj familiją, aby po przekonaniu się z rysopisu, o imieniu i nazwisku zmarłej Sądowi Poprawczemu Kaliskiemu donieść postarała się.
Sieradz dnia 15 (27) Stycznia 1847 roku.
Dzierożyński.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1859 nr 246

(N. D. 6131) Pisarz Trybunału Cywilnego I. Instancyi Gubernii Warszawskiej w Kaliszu. Stosownie do art. 682 K. P. S., podaje do wiadomości, że na żądanie: 1. Ludwika Kaczkowskiego, właściciela dóbr miasta Bełchatowa, tamże w Bełchatowie O-gu Piotrkowskim zamieszkałego 2. Józefy z Kaczkowskich Edmunda Stawiskiego, właściciela dóbr Podłężyce małżonki, w assystencyi i za upoważnieniem tegoż męża czyniącej, czyli obojga małżonków Stawiskich, w Podłężycach O-gu Sieradzkim zamieszkałych. 3. Wojciecha Puławskiego, właściciela dóbr Grzymiszewa i innych, temże w Grzymiszewie O-gu Konińskim zamieszkałego, wszystkich zamieszkanie prawne do tego interesu w m. Kaliszu u Karola Rozdejczer i Stanislawa Zawadzkiego, Patronów Trybunału Cywilnego Gubernii Warszawskiej w Kaliszu w temże mieście zamieszkałych, obrane mających, od których ciż Patronowie stawają i subhastacyą dóbr Chojne z przyległościami popierają; z mocy kontraktu kupna i przedaży o dobra Chojne, przed Rejentem Janem Niwińskim w Kaliszu d. 16 (28) Lipca 1858 r. zeznanego, w poszukiwaniu summ: rs. 7191 k. 75, rs. 9526 k. 21 1j2 i rs. 3000, z procentami od dnia 12 (24) Czerwca 1859 r. przypadającemi, aktem zajęcia przez Felixa Chodyńskiego Komornika przy Trybunale Cywilnym Gubernii Warszawskiej w Kaliszu, w tymże mieście zamieszkałego na gruncie dóbr rzeczonych w d. 2 (14) Września 1859 r. rozpoczętym, a w d. 14 (26) t. m. i r. ukończonym, zajęte zostały na przedaż w drodze przymuszonego wywłaszczenia:
Dobra Ziemskie Chojne,
z przyległościami, składające się z folwarku i wsi zarobnej Chojne, z folwarku i wsi zarobnej Bobrowniki, z folwarku i wsi zarobnej Stoczki i folwarku Wiechutki, z wszelkiemi użytkami i bez żadnego wyłączenia, w gminie i parafii Chojne, w O-gu i Pcie Sieradzkim, Gub. Warszawskiej położone, pod jurysdykcyą Tryb. Cyw. Gub Warszawskiej zostające, a będące własnością Józefy z Zachertów Tomasza Barona Dangel małżonki w dobrach Chojne O-gu Sieradzkim wraz z mężem zamieszkałej i zamieszkanie prawne w tychże dobrach obrane mającej.
Oprócz powyższych przyległości, należy do dóbr Chojne prawem wieczystej dzierżawy i łącznie z dobrami zajętą została łąka Babiną zwana, obejmująca przestrzeni około mórg 9 prętów kwadratowych 200.
Wprawdzie wydzierżawione zostały dobra te za kontraktem urzędowym z dnia 9 (21) Czerwca 1859 r. Henrykowi Szmidt na 3chletni przeciąg czasu, poczynając od d. 12 (24) Czerwca 1859 r. do tegoż dnia w r. 1862, za opłatą czynszu po rs. 4875 rocznie lecz o unieważnienie tego kontraktu dzierżawnego, zastrzega się wystąpienie w drodze prawnej.
W dobrach tych w wsi Chojne jest kościół parafialny murowany, którego dziedzic kolatorem, szkółki wiejskiej, szpitala i innych zakładów duchownych nie ma. Kościół o którym wyżej mowa, jak równie budowle plebańskie, jako sprzedaży nie ulegające, z pod zajęcia wyłączone. Zabudowania folwarczne i wiejskie, wyszczególnione i opisane są w akcie zajęcia.
Ogólna rozległość dóbr Chojne z przyległościami powyżej wymienionemi, oprócz wyżej wzmiankowanej łąki Babiną zwanej, wynosi podług mappy i rejestru pomiarowego, przez Jeometrę Pełzuskiego w r. 1857 dopełnionego, morgów 4664 prętów kwadratowych 127, czyli włók 155 mórg 14 prętów kwadratowych 127 miary nowo-polskiej, albo licząc na miarę rossyjską dziesiatyn 2390 sażeni kwadr. 1141 i stóp kwadr. 45 1j2, w szczególności:
a) folwarku Chojne ogółem mórg 1188 pr. kw. 209, b) folwarku Bobrowniki ogółem m. 641 pr. kw. 169, c) folwarku Stoczki ogółem m. 206, d) folwarku Wiechutki ogółem m. 271 pr. kw. 179, e) wsi Chojne ogółem m. 287 pr. kw. 203, f) wsi Bobrowniki ogółem m. 364 pręt. kw. 175, g) wsi Stoczki ogółem m. 77 pr. kw. 50, h) gruntów czynszowych ogółem m. 25 pr. kw. 44, i) granic z wsiami ogółem m. 89 pr. kw. 34.
Gatunek ziemi należy do I. (żytniej), II, III i IV klassy.
Granice dóbr opisane są w protokóle zajęcia.
Przez dobra płynie spławna rzeka Warta.
Lasy dzielą się na dwa obręby; 1 Obręb Borzysko, las sosnowy wysokopienny, podzielony na 50 porębów, obejmuje morgów 676 pr. kw. 214. 2. Obręb Stoczki, las dębowy, mięszany z sośniną, brzeziną, świerczyną, olszyną i innem drzewem, podzielony na 49 porębów, obejmujący m. 743 pr. kw. 242. Tym sposobem wynosi ogólna rozległość lasów m. 1420 pr. kw. 156, lecz w ilość tę wchodzą role, łąki, zarośla, piaski, nieużytki, rowy, drogi i wody, ogólnej przestrzeni morg 32 pr. kw. 218, tak, iż przestrzeń lasu drzewnego wynosi ogółem morg 1387 pr. kw. 238.
Probostwo zajmuje w ogrodach owocowych, gruntach ornych, łąkach, wodach, drogach, rowach, piaskach, wygonach i pod zabudowaniami, ogólną przestrzeń morg 92 pr. kw. 108.
We wsi Chojnem gospodarzy pańszczyznę sprzężajem dwa dni w tydzień odrabiających i załogę dworską posiadających, jest 15, a robiących 1 dzień sprzężajem w tygodniu, bez załogi dworskiej i drugi ręczno, jest 2; gospodarzy ręczną pańszczyznę po 2 dni w tydzień odrabiających, jest 11stu; wszyscy zaś 28 obowiązani są dawać dworowi corocznie każdy po 16cie garncy owsa, po pół gęsi, po 1 kapłonie, po 15 jaj i prząść po pół sztuki z lnu dworskiego. Komorników pańszczyznę ręczną dzień jeden w tydzień robiących i tłukę w żniwa 4 dni, jest szesnastu.
W wsi Bobrownikach jest 7 gospodarzy robiących po dwa dni sprzężajem i po dwa dni ręczno w tygodniu; gospodarzy pańszczyznę po dwa dni w tydzień sprzężajem robiących, jest 4; gospodarzy pańszczyznę ręczno po dwa dni w tydzień robiących, jest 16; komorników dzień w tydzień ręczno robiących, jest 5; wszyscy gospodarze czterodniowi, winni oddawać dworowi corocznie po jednym korcu owsa, po jednej gęsi, po 2 kapłony, po 30 jaj, prząść po jednej sztuce z lnu dworskiego i odbywać w żniwa tłuki po 4 dni, zaś gospodarze dwudniowi, winni oddawać i odrabiać o połowę mniej.
We wsi Stoczkach jest gospodarzy 7miu, z których jeden robi w tydzień dwa dni sprzężajem, a jeden ręczno, drugi robi trzy dni w tydzień, a pięciu po cztery dni w tydzień ręczno, jest takie komornik jeden, robiący w tydzień ręczno dzień jeden.
Obszerniejsze objaśnienia co do włościan zamieszczone są w akcie zajęcia.
Czynszowników stałych niemasz:
Czynszownicy niestali są: karczmarzy w dobrach jest czterech: Piotr Człapiński płaci rs. 30, Nepomucen Wieruszewski rs. 30, Wojciech Jasiewicz rs. 45, Adam Hypszer rs. 34 kop. 50, Roch Wroński młynarz, płaci rocznie z wiatraku rs. 60, miele bezpłatnie zboże do dworu, gorzelni i browaru, Franciszek Stempiński stelmach, z mieszkania i ogrodu płaci rs. 7 kop. 50, Jan Bylecki kowal, robi do dworu wszelką robotę, za to dwór daje rs. 18 i ordynarją, Jan Pietrzyk smolarz, na wypalenie smoły bierze łuczywo, za każdy sążeń płaci kop. 90 i daje tyle smoły, ile dworowi potrzeba, Lajzer Kurand, z pachtu, obecnie 46 krów obejmującego, płaci z każdej krowy po rs. 12 kop. 50 rocznie.
W territorjum wsi Chojnę i Bobrowniki są trzy mosty z drzewa budowane, żadnego dochodu nieprzynoszące. Obecnie budowany jest prom, lecz dotąd nie wykończony.
Fabryk ani zakładów, prócz wypalania smoły w Stoczkach niemasz.
Zajęty łącznie z dobrami inwentarz żywy, składa się: z klaczy cugowych trzech, ogierów dwóch z uprzęgiem, klaczy wierzchowych dwóch, koni fornalskich z ubiorem 32, stadniny 44, wołów ratajskich 40, buchai 2, krów 58, jałowizny rogatej 74, owiec włącznie z trykami skopami i jagniętami sztuk 1300, trzody chlewnej 63, pszczół żywych pni 19 i 2 próżne, gołębi par 12. Zajęty inwentarz martwy opisany i wyszczególniony jest w akcie zajęcią.
Z materjału drzewnego zajęto między innemi tarcic 1 i 1j2 calowych sztuk 247, drzewa belkowego sztuk 3, bali cztero-calowych sztuk 60 gontów osicowych kóp 575, sążni ubitych sosnowych 2750, a olszowych 250.
Dobra zajęte płacą w ogóle podatków rs. 542 kop. 38, prócz podatku osobistego od służących i od wypalania wódki.
Proboszcz pobiera od dominium dziesięcinę w zbożu, zaś od włościan wsiów Chojne i Bobrowniki w pieniądzach.
Dozorcą nad ogólnemi dobrami i lasami, ustanowiony Tomasz Baron Dangel, mąż właścicielki dóbr.
Inne szczegóły opisane w akcie zajęcia.
Akt zajęcia Tomaszowi Baronowi Dangel, ustanowionemu dozorcy, Janowi Nepomucenowi Konarzewskiemu, Wójtowi Gminy Chojne, do rąk własnych, Pisarzowi Sądu Pokoju Okręgu Sieradzkiego Janowi Mizger, na ręce Ludwika Henrych Podpisarza tegoż Sądu, w d. 14 (26) Września 1859 r. doręczony został, następnie w księdze wieczystej dóbr Chojne w Kancellaryi Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w dnia 8 (20) Paźdiernika 1859 r., a do księgi zaregestrowań Tryb. tutejszego w d. 14 (26) t. m. i r. zaregestrowany i wpisany został.
Sprzedaż dóbr niniejszych odbywać się będzie na audyencyi publicznej Trybunału Cywilnego Gubernii Warszawskiej w Kaliszu, w temże mieście, w Pałacu Rządowym, przy ulicy Józefiny, posiedzenia swe odbywającego.
Warunki licytacyi, oraz zbiór objaśnień, przejrzane być mogą w biórze Pisarza Trybunału w Kaliszu i u Patronów sprzedaż tę popierających.
Pierwsze ogłoszenie warunków licytacyi na audyencyi publicznej Trybunału Kaliskiego w d. 25 Listopada (7 Grudnia) 1859 r. o godzinie 10ej z rana nastąpi.
Kalisz d. 22 Paźd. (3 Listop.) 1859 r.
Assesor Kollegialny, Józef Migórski.

Kaliszanin 1887 nr. 19

We wsi Bobrowniki, powiecie sieradzkim, spaliły się dwa domy drewniane włościańskie, i stodoła, ubezpieczone na 330 rs. Straty zaś w nieubezpieczonych ruchomościach wynoszą 150 rs.


Gazeta Kaliska 1894 nr. 47

Dnia 12 (maja) we wsi Bobrownikach pow. sieradzkim 7 letni Jan Lewandowski utonął w stawie.


Zorza 1903 nr 33

Dla głodnych. W „Gazecie Kaliskiej” wydrukowano list szanownego proboszcza parafji Chojnę, księdza St. Siecińskiego, który zwraca się z gorącą prośbą do czytelników o ofiary dla ogłodzonych przez powódź 115 rodzin z jego parafji. We wsiach Bobrowniki, Bożewisko i w połowie Chojna po nad żytami pływano na łodziach, z ziemniaków nie ocalał ani jeden zagon, wiele budynków w ruinie. Widmo nędzy, grożące parafjanom, natchnęło czcigodnego kapłana myślą zwrócenia się dla nich o pomoc do ziomków i ma nadzieję, że głos jego, nie będzie „głosem wołającego na puszczy”.



Gazeta Kaliska 1907 nr 66

We wsi Bobrowniki, w pow. sieradzkim, spaliły się dwa domy mieszkalne, ubezpieczone na 310 rb., jak również nieubezpieczona stodoła, wartości około 200 rb., należące do włościan Michała Kałużaka i spadkobierców Stanisława Cupryniaka; straty w ruchomościach wynoszą o koło 230 rb.

Ziemia Sieradzka 1919 sierpień

W dniu 19 sierpnia we wsi Bobrowniki, gm. Bogumiłów, spłonęły dwie gospodarki, należące do Stefanji Gotkowicz i Mikołaja Kaźmierczaka, składające się z 2 domów mieszkalnych i 2 obór. Ogień wynikł z podpalenia przez umysłowo chorą, Anastazję Chmielewską.


 Ziemia Sieradzka 1924 listopad

Dnia 12 listopada 1924 roku wieczorem na rynku w Burzeninie gospodarzowi Janowi Woźniakowi zam. we wsi Bobrowniki, gminy Bogumiłów skradziono parę koni z wozem i uprzężą wartości 300 złotych. Po natychmiastowych energicznych poszukiwaniach skradzione konie wraz z wozem zostały odnalezione przez policję w Sieradzu, ujęto sprawcę kradzieży, Andrzeja Kuliga zam. we wsi Wolnica, gm. Majaczewice powiatu Sieradzkiego, którego wraz z dochodzeniem przekazano Sędziemu Śledczemu w Sieradzu.


Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 37a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
W dniu 31 grudnia 1927 r.
8784. „Jan Olejnik" — sklep kolonjalno-spożywczy we wsi Bobrow­niki, gm. Bogumiłów, pow. sieradzkiego. Istnieje od 1927 r. Właśc. Jan Olejnik, zam. we wsi Bobrowniki.
 
Goniec Sieradzki 1928 nr 125

— (s) Starostwo Sieradzkie poleciło wójtowi gminy Bogumiłów, przeprowadzenie głosowania ludności tejże gminy, którędy ma pójść szosa z Sieradza do Burzenina, czy przez wieś Stoczki, czy też przez wieś Chojnę. Zebranie było bardzo liczne, bo jak nigdy przybyło około 800 osób i kilkadziesiąt furmanek. Błonia około kancelarji przedstawiały jedno wielkie obozowisko. Najwięcej dopisały wsie: Chojne, Bobrowniki, Stoczki, Wiechucice i Monice. Nie brakło nawet starców, których przywieziono furmankami na miejsce głosowania.
Widać z tego jak wielką wagę przywiązują do tej szosy. Głosowanie odbyło się na Błoniach obok kancelarji. Z początku burzliwe, lecz po przemówieniu wójta, tejże gminy, który ogłosił cel zebrania, nastąpiło uspokojenie. Wójt wskazał miejsce gdzie mają się ustawić, ci co głosują za szosą przez Chojnę i ci za szoszą przez Stoczki. Ogromna większość bo 540 głosujących stanęło za szosą przez wieś Chojne. Strona przeciwna widząc tak wielką przewagę, chciała odłożyć zebranie, lecz wójt się nie zgodził, a głosujący za szosą przez Chojne, ustawili się rzędem po 10 osób by ułatwić obliczenie. Wielka szkoda, że nikt z panów ze Starostwa nie przybył na zebranie, by widział, ten długi szpaler głosujących w pełnym porządku, z którego piersi wyrywał się okrzyk chcemy szosy przez wieś Chojne. Po spisaniu protokółu wstąpiły podpisy. Głosujący. 


Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 21a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
dnia 7 listopada 1929 roku
11154. „Józef Królikowski", sklep spożywczo - kolonjalny ze sprze­dażą mięsa w Bobrownikach, gminy Bogumiłów, powiatu sieradzkiego. Istnieje od 1929 roku. Właśc. Józef Królikowski, zam. w Bobrownikach.
 
Goniec Sieradzki 1930 nr 44 

Laska zdradziła.
(s) Od dłuższego czasu jedną z większych wiosek w gm. Bogumiłów, Chojny, od czasu do czasu nawiedzają jakieś tajemnicze duchy.
Co pewien czas w tajemniczy sposób znikają nietylko kury, gęsi, kaczki lecz nawet świnie i rowery.
Wobec tych tajemniczych duchów wszyscy byli bezradni.
Przed paru tygodniami gospodarzowi Osydzie zniknęły również 2 gęsi, wzamian za które pozostawiono, laskę którą Osyda łatwo poznał, gdyż takowa należała do dobrego znajomego, ośmio-tnorgowego gospodarza niej. Czupryniaka z sąsiedniej wsi Bobrowniki.
Osyda udał się do niego i gęsi odnalazł.
Sąd Grodzki w Sieradzu skazał Czupryniaka na 6 tyg. więzienia.
Przez ostatnich kilka tygodni był spokój, lecz przedwczoraj u młynarza Bączkowskiego w nocy ulotniły się znowu 4 kaczki i 8 kur.
Wiadomość ta oczywiście wywołała niepokój wśród tamtejszych kmiotków.


Echo Sieradzkie 1932 18 lipiec

SAMOBÓJSTWO.
W dniu 14 bm. mieszkanka wsi Bobrowniki gm. Bogumiłów Marjanna Krystkiewicz lat 55 popełniła samobójstwo rzucając się w nurty rzeki Warty.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 19 październ. 1933 r. L. SA. II. 12/14/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu sieradzkiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 18 października 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
III. Obszar gminy wiejskiej Bogumiłów dzieli się na gromady:
1. Bobrowniki, obejmującą: wieś Bobrowniki, kolonję Bobrowniki, kolonję Borzysko-Chojne, kolonję Chuba-Chojne.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:
wz. (—) A. Potocki
Wicewojewoda

Łódzki Dziennik Urzędowy 1939 nr 3

OGŁOSZENIE STAROSTWA POWIATOWEGO SIERADZKIEGO
z dnia 8 lutego 1939 roku Nr. RR. I. 1/66 o wdrożeniu postępowania scaleniowego we wsi Bobrowniki.
Na podstawie art. 18 ustawy z dnia 31 lipca 1923 roku o scalaniu gruntów (Dz. U. R. P. z roku 1927 Nr. 92, poz. 833) w brzmieniu ustalonym rozporządzeniem Prezydenta Rzplitej z dnia 11 lipca 1932 r. (Dz. U. R. P. Nr. 67, poz. 622) oraz art. 14 rozporządzenia Prezydenta Rzplitej z dnia 27 października 1933 roku (Dz. U. R. P. Nr. 85, poz. 635), podaje do publicznej wiadomości, że w dniu 4 lutego 1939 roku uprawomocniło się orzeczenie tegoż starosty z dnia 7 stycznia 1939 roku, dotyczące wdrożenia postępowania scaleniowego i ustalenia obszaru scalenia na gruntach wsi Bobrowniki, położonej w gminie Bogumiłów, powiatu sieradzkiego.
Za Starostę:
(—) Inż. Cz. Nowakowski

Komisarz Ziemski.

Jan Piotr Dekowski, Strzygi i Topieluchy

Co się stało w jednym wiatraku

W Bobrownikach był młynarz, niejaki Kubicki. Posiadał on duży wiatrak. Dobrze mu się powodziło. Pełno zawsze miał chłopskiego zboża do mielenia. A że miarki i opłaty od przemielania brał akuratne, a do tego jeszcze miał ludzkie serce, to go wszyscy poważali i bardzo lubili.
Młynarz uchodził za człeka szczęśliwego. Miał zacną kobitę i dobrego syna, Kazimierza. Cięgiem sypiał on w młynicy, bo wiadomo, jako że był kawalerem, wolał być poza okiem rodziców.
Ale już tak bywa na tym świecie, że wszystko, co dobre i miłe, prędko się kończy. Tak też było i w życiu młynarza Kubickiego.
Któregoś dnia jesiennego, kiedy hulały wiatry północne, śmigi u wiatraka latały jak szalone, a kamienie żarnowe, którymi przecierało się ziarno na mąkę, tak ostro chodziły, że w końcu jeden z kamieni roztrzaskał się, a jego odłamek, co leciał ze strasznym pędem, trafił starego młynarza Kubickiego i nie tylko go zabił, ale z wielką siłą wyrzucił go jeszcze na przyległe ściernisko przez dziurę, jaką zrobiły połamane deski.
Ludzie się zbiegli. Powstał straszliwy krzyk i płacz. Najbardziej lamentowała młynarzowa i syn Kazimierz.
Młynarzowi wyprawili uroczysty pogrzeb.
Ledwuśko go pochowali, a już zaczął pokazywać się w wiatraku i okropne wyrządzać szkody: rozkurzał mąkę, rozsuwał ćwierci, sita i wory, wykrzywiał pytle... Najbardziej dawał się we znaki Kazimierzowi. Ponoć go co noc z wyrkiem unosił do góry, ściągał z niego pościel i inne mu jeszcze urządzał brewerie.
Wtedy dopiero zmarły młynarz uspokoił się, kiedy za jego duszę odprawił ksiądz nabożeństwo w kościele parafialnym, i bardzo dokładnie wiatrak wykadził, i wyświęcił wszystkie sprzęty, urządzenia i kąty.
Sąsiedzi i ludzią ze wsi nadziwić się nie mogli, że przecie takim dobrym i porządnym człowiekiem był młynarz, a tyle po jego śmierci było z nim zmartwienia i kłopotu. Mówili też, że pewnikiem skrycie dopuścił się jakichś złych uczynków i one były tego przyczyną.
Kto tam zresztą wie!

Przekazała Waleria Piotrowska, ur. w 1901 r., rolniczka ze wsi Bobrowniki.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz