Czajkowski 1783-84 r.
Wolnica Grabowska, parafia burzenin,
dekanat warcki, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie,
powiat sieradzki, własność: Rychłowski.
Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Wolnica grabowska,
województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Sieradzki, parafia
Burzenin, własność prywatna. Ilość domów 18, ludność 157,
odległość od miasta obwodowego 2.
Słownik Geograficzny:
Wolnica Grabowska, kol., pow. sieradzki, gm. Majaczewice, par. Burzenin, par. ew. Wieluń, o 17 w. od Sieradza. Kolonia ta powstała na gruntach odprzedanych od dóbr Grabówka. Ma 26 dm., 340 mk. ewang., 9 izr., 240 mr. roli, 52 mr. łąk. W r. 1827 było 18 dm., 157 mk.
Spis 1925:
Wolnica Grabowska, kol., pow. sieradzki, gm. Majaczewice. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 44. Ludność ogółem: 265. Mężczyzn 133, kobiet 132. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 23, ewangelickiego 226, mojżeszowego 16. Podało narodowość: polską 54, niemiecką 195, żydowską 16.
Wikipedia:
Wolnica Grabowska-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie sieradzkim, w gminie Burzenin. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego. W skład sołectwa wchodzi także Wola Szczawieńska. We wsi istnieje żwirownia. Przed II wojną światową zamieszkiwała tu liczna grupa osadników niemieckich. Mieli własną szkołę i kaplicę ewangelicką. Pozostałością po nich jest niewielki, poważnie zniszczony cmentarz.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karta 444-447.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg ninieyszych Grodzkich Sieradzkich Osobiście przyszedłszy Wielmożny Stanisław Rychłowski Woyszczyc Piotrkowski Dóbr Grabowki Dziedzic. Postrzegłszy w tych ze Xięgach na przeciw sobie y Wielmożney Joannie z Chlebowskich Małżonce Swoiey a współdziedziczce tych że Dóbr nic w Czynność niewchodzącey przez Ugo Piotra Kąsinowskiego Burgrabiego Subdellegata Grodu Ostrzeszowskiego lubo nieszkodzące obsławienie istotney Cnocie ale bolesną rzecz widząc niesłuszne Oczernienie ukleciwszy Gmach Żalów które się Samą swoią ogromnością zniszczą. Na tym zasadziwszy się zeby biegłość swoią udawszy się do zaskarżenia czczego nie miał ozdabiać brzmiącemi Słowy zażalenie swoie Skarżąc jakoby Żalący podawszy Temuż Umu Kąsinowskiemu kontraktem Zastawnym Prowent Popinacyi z wyszynkiem należącemi Statkami tych że nieoddał y do propinacyi wdzierał się. Iż Żalący Młyna niewyreparował y iakoby Prowentu zniego nie miał zgoła iż całemu Opisowi Kontraktu który Sobie wedle myśli swoiey Sam Uny Kąsinowski napisał Żalący wprzecz poszedł. Zważywszy przeto Żalący w czasie dla nieobrony mogące wyniknąć dla Siebie w Maiątku y Honorze ztąd pokrzywdzenie znaiąc Oraz ciężar w kontrakcie Punktu Przeto Swym y Wielmożney Joanny z Chlebowskich Małżonki Swoiey To naprzeciw Temuż Umu Piotrowi Kąsinowskiemu Burgrabiemu Subdellegatowi Ostrzeszowskiemu Zanosi Zażalenie w ninieyszy Sposób. Iż Tenże Uny Piotr Kąsinowski Zawarłszy z Sobą Żalącym kontrakt na przyległość do Grabowki to iest Wolnicę w Summie Jedynastu Tysięcy Dwóchset złt. Pol. zastawny którym Żalący Prowent od tey Summy dość przyzwoity a naywprzod z Propinacyi złt. Pol. 300, z Młyna złt. Pol. 100 wreszcie Kwoty Prowizyiny Krestencya iaka się tylko w zasiewach znaydywać powinna tudzież Sianie y w Ogrodach Żalący Temuż Umu Kąsinowskiemu. Pozwoliwszy do Czasu pomieszkania Officyny y Budynków w Dobrach Grabowce aż do Wykończenia Dworu y innych Pobudynków na Wolnicy Żalący puścił y Wyznaczył Czego wszystkiego oprocz Zboża Lasek w każdym Polu po Sześćdziesiąt których Szerokości nawet żadne każdego zbo[...] nietrzymały swoim Zdaniem sobie Uny Kąsinowski Kontraktem w Sieradzu spisanym co do Inwentarza należało na gruncie spisać mianym wyznaczył, tak dalece iż tym Swoim tak dowcipnie napisanym wedle myśli Swey Kontraktem wierzywszy Manifestant nie czytał, Zasiewy na Gruntach Grabowskich będące wszystkie w Prowencie Zastawney Summy 11200 złt. Pol. chciał podbić. Jako[ż?] z ogrodów nad myśl Kontraktu y Inwentarza Trzy Części wszystkiego Warzywa iako to Kapusty y Marchwie bez Wiadomoie wyciąć y wykopać UUni Kąsinowscy nakazali. Część czwartą sobie Żalącemu zostawiwszy Żalący dopełnieł. Bo nayprzod Officyn[y?] do pomięszkania choć przez Ugo Kąsinowskiego z Kontraktu na iedne Rękę tylko zpisanego z innemi Punktami ktore przez inny Jnkaust okażą się po podpisanym Kontrakcie wymazana y bez wiedzy Siebie Żalącego napieraiąc się Uny Kąsinowski Dworu którego w Grabowce /: oprocz Folwarku niemasz y innych Pobudynków potrzebnych Żalący Umu Kasinowskiemu pozwolił:/ A zkończywszy Żalący na Wolnicy Dworek y Obory tudzież Staynią y inne potrzebne Pobudynki wedle myśli Kontraktu choć y z krzywdą sobie Uczynioną dla niedosiewów Uny Kąsinowski wprowadzić się wzbraniał prawem przed Sobą Żalącym iż mury niewypalone. A po niektórych mieyscach udaiąc iż Całą majętność /Żalący Zaś tylko Komorą siedzi/ Dobr Grabowki trzyma. W czasie mieszkania w Dobrach Grabowce naynieznośnieysze Krzywdy iuż w Wypasaniu tak Dworskich iako y Wieyskich Zborz to Końmi Dziesięciom to Drobiazgami których bez liczby niemaiąc Pasterza trzymał, każąc w nocy Fornalowi w Zboża Konie wpuszczać Drobiazgi w Czambuł tak dalece iż tak Żalący iako i Poddani Grabowscy Słomy tylko z Pola pozprzątali a ztąd Poddani ani do iadła ani do Siewu niemaią. Tudzież Cielętami podobnież Pasterza nie trzymaiąc to w Ogrodach to w Zbożach Szkody Tenże Uny Kąsinowski poczynił. Niedosyć na tym ale ieszcze Una Maryanna Kąsinowska Córka Ugo Kąsinowskiego lżąc honor Siebie Żalącego Małżonki przed Dziewką z przychylności ku Pani gdy powiedziała Una Maryanna Kąsinowska dowiedziawszy się o tym na wpół Podworza w oczach Siebie Żalącego Małżonki tez Dziewka pobieła. Niekontentuiąc się y tym po kilkarazy Folwark czyli Rezydencyą Siebie Żalącego z Chałasami chcąc się kłócić naszła. Zapatrzywszy się y Uny Bonifacy Syn na Czynność od Rodziców nienaganną Siostry Swoiey podobnież Zastąpiwszy Podstarościemu na Wsi Dobr Grabowki bezbronnego Kijem po dwa razy zbieł y na to Żalący Żadney nie odebrał dla Siebie by się napotym takie nie działy pokrzywdzenia Satysfakcyi. A nareszcie Tegoż Podstarościego od Służby odmówieli. Zkarży się Manifestem Uny Kąsinowski iż nie zboże lecz tylko Plewy z pola sprzątnył przepomniawszy iż Ją[?] Uny Kąsinowski chodząc po Polu tak Ozimine iako y Jare Zboża gdzie chciał wybierał y prawie nayleprze pobrał, W czasie zaś młocki Drobiazgi na Gomna Stodolne wpuszczał końmi to Żyto to Jarkę y Owies a prawie wszystko Zboże mieszając y gołe daiąc Swiniami Żyto Snopiate Tenże Uny Kąsinowski wypasa y dla kształtu Owsa y Żyta coś w Długu wziąwszy do Dóbr Grabowki zprowadził mieniąc iż ani Siebie ani Inwentarza tym zborzem niewyżywi co w Czasie Czczym zaskarżeniem dla Ugo Kąsinowskiego będzie, y dopiero w Zimową porę wymłóciwszy zborza, zprowadziwszy Woźnego y dwóch Szlachty zostawiwszy coś zborza w stodołach, Dworu niedokończonego który przez połowę zupełnie wykończony Wizyą Uny Kąsinowski uczynił. Drobiazgów co Dziennie po Folwarku iakoby tam ukrytych Una Kąsinowska szukać nakazywała krowy podupadłe zprowadziwszy z Woli iż się iedna na Lodzie z tych rozczasła y temu Żalący winien, które to Inwentarze mogły się były na Gruncie wyżywić bo pozostał[o?] koni Dziesięc w Grabowce dość okazywały dobrą zimowlą, gdy ich y do Stayni napędzić nie możno było y Bydło rogate w Całości które na Gruncie było zostało narescie iż Owce wyzdychały co się to u wszystkich Obywateli całego Woiewództwa y sobie Żalącemu stało y oto Żalącego Terminem do Sądów Grodu Sieradzkiego pociągny[...] zaskarżył y to Uny Kąsinowski iż na Poddanych y Dworskich za nabrane Trunki Unu Kąsinowskiemu nie dozwolił dopominać się czego nigdy niewzbraniał y owszem choć nie tak Wiela bo tylko kilka złt. oddawać nakazywał, ani też Ją Żalący nigdy tylo za Trunki Zboża niewinien bo y tak Uny Kąsinowski by Trunkow [...] nie dawał zakazywał przez co Żalący niezna iak Sobie to ma tłomaczyć. Niedosyć ze Manifestami ale y Listami tenże Uny Kąsinowski opisywać nieprzestaie to iest o Prowent z Młyna y Popinacyą uszczuplaiąc chonor Manifestanta. Gdy Młyn niedokończony a Uny Kąsinowski ma Sobie podany Prowent z Młyna Sto złt. Pol. ten Unu Kąsinowskiemu pewny Zkarzy się Żalący y na to iż Uny Kąsinowski wchodząc w czynność o Possesyą Wolnicy w zamiast Punktów zaliczywszy Summę Tysiąc sto Trzydzieści Sześć Złt. Pol. in vim arendy czyli zastawy karte zaręczaiąca wziętą przez Siebie Żalącego Summę Uny Kąsinowski odebrał tey przepomniawszy zaraz Żalący pozpisanym wedle myśli y Ręką tegosz Urodzonego Kąsinowskiego Kontrakcie odebrać dotąd Uny Kąsinowski iey oddać Żalącemu wzbrania y tak na prozby iako y Listy na które Uny Kąsinowski nie odpisywał nie oddaie. Na ostatek po zbiegłym Chłopie Uny Kąsinowski o Wołach ani rzeczach wiedzieć nie chciał aż Manifestant do Swoyey Obory wziąć też Woły nakazał, ani Tegoż Chłopa ile z Wolnicy a Possesyi Unego Kąsinowskiego zbiegłego szukać niechciał y nieszukał y tak choć do Żalącego nienależnego pretensyą y o Innych Chłopów iż znich robocizny niema choć mu Codziennie Owce pasać niemaiąc Owczarza musieli robić[?] o które Żalący Krzywdy y Zelżywości tudzież Opisy sobie Żalącemu w Czasie Possesyi przez Unego Kąsinowskiego Wyrządzone Prawnie poyść y gdy tego będzie potrzeba o kalkulacyą gdy się Uny Kąsinowski niedobor[?] dopominać będzie Tudzież o kary osobne za każdy występek wysłużone y za Opisy Listowne w Sądzie Żalący niemniey o powrócenie Karty wzamiast Punktów zpisanych Umu Kąsinowskiemu w Wigilią Święta Swiętego Jana pod Kontraktem datowaney dotąd niepowróconey dopomnieć Inkwizycjami za krzywd dobijać swoich na niesłuszne pretensye odwodzić się Żalący ninieyszym Zaskarżeniem Oświadcza się moc sobie zostawiaiąc ninieyszego Zaskarżenia powiększenia lub pomnieyszenia.
Stanisław Samson Rychłowski mp
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 252-253.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalne urzędowe zaświadczenie wydane na formalny wniosek Augustyna Danowskiego, który zażądał weryfikacji, czy do ksiąg wpłynął jakikolwiek kwit lub zażalenie z publikatą od Stanisława Rychłowskiego (dziedzica dóbr Grabówka i Wolnica) w związku ze sprawą i dekretem dotyczącym Jana Strachowskiego (zastawnego posesora dóbr Grabówka), na co urząd, po niezwykle skrupulatnym zrewidowaniu ksiąg wieczystych i rejestrów zażaleń w okresie od dnia następującego po święcie Jana Chrzciciela bieżącego roku aż do dnia dzisiejszego, kategorycznie poświadcza, że nie odnaleziono absolutnie żadnego kwitu wystawionego przez Rychłowskiego na rzecz Strachowskiego ani też żadnego zażalenia skierowanego przeciwko samemu wnioskującemu, co instytucja pieczętuje poprzez wydanie własnego zaświadczenia, pod którym widnieje własnoręczny podpis Danowskiego.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 307-308.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Prezentowany dokument stanowi oficjalny pozew wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, skierowany do Wielmożnych wierzycieli ubiegających się o roszczenia finansowe i zabezpieczenia na substancji, czyli całości majątku Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, będącego dziedzicem dóbr Grabówki i Wolnicy. Pismo nakazuję pod rygorem prawnym stawiennictwo przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego i Powiatu Piotrkowskiego szerokiemu kręgowi osób zainteresowanych oraz ich sukcesorów, wśród których szczegółowo wymienieni zostali: sukcesorzy świętej pamięci Martyny z Dobruchowskich i Antoniego Goczałkowskiego (małżonków), to jest Augustyn, Józef, Paweł, Kunegunda (żona Wielmożnego Antoniego Bojanowskiego), Stanisława (żona Wielmożnego Ignacego Goczałkowskiego) oraz Antonina (żona Leona Węgierskiego), a także ewiktorom sumy Wielmożnej Joanny z Chlebowskich Rychłowskiej, żony wspomnianego Stanisława Rychłowskiego czyli Joannę (z Rychłowskich) i Józefa Skorupskich, sukcesorów pozostałych po zmarłej Wielmożnej Mariannie z Rychłowskich, ostatnio zamężnej Danowskiej, wraz z jej mężem Wielmożnym Augustynem Danowskim, Jadwigę z Prszkowskich (żonę Wielmożnego Stanisława Daleszyńskiego, czyli oboje małżonków Daleszyńskich), a także Wielmożnego Marcjana Pstrokońskiego, pełniącego urząd Regenta Ziemiańskiego Województwa Sieradzkiego, wraz ze wszystkimi legalnymi nabywcami jego praw publicznych i prywatnych. Królewski nakaz obliguje do osobistego lub formalnego stawiennictwa również wszelkich innych niewymienionych z imienia wierzycieli, którzy posiadają jakiekolwiek wpisy, wykazy lub regestry długów ciążące na substancji majątkowej rzeczonego Stanisława Rychłowskiego, a wynikające bezpośrednio z dóbr, ruchomości, zabezpieczeń ziemskich bądź określonych sum pieniężnych, nakazując im niezwłoczne otwarcie przewodu przed właściwym terytorialnie sądem ziemskim odprawiającym swoje bieżące kadencje.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 331.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, datowany w Sieradzu na 29 czerwca 1792 roku. Nakazuje on Sędziom Ziemskim Prowincji Wielkopolskiej oraz wskazanym z nazwiska osobom powiązanym z majątkiem Grabówka – w tym dziedzicom Grabówki, Wolnicy i pustkowia Piorunowa Stanisławowi i Joannie Rychłowskim, arendownym posesorom Janowi Strachowskiemu, Józefowi i [imię nieczytelne] z Bielickich Grabińskim i Admowi Zarembie – do stawienia się przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego w terminie czterech tygodni od daty doręczenia pozwu (lub gdy sprawa wejdzie na wokandę z rejestru egzekucyjnego).
Sprawa zostaje wytoczona z powództwa małżeństwa Daleszyńskich – Stanisława oraz jego żony Jadwigi. Powodowie żądają pełnego wykonania i uzupełnienia wcześniejszego Dekretu Sądu Grodzkiego w Sieradzu. Wyrok ten nakazuje egzekucję z majątku ruchomego i nieruchomego dóbr Grabówki w celu zaspokojenia roszczenia finansowego na sumę 3175 złotych polskich wraz z należnymi prowizjami i kosztami procesu. Dokument obliguje sędziów do przeprowadzenia tej egzekucji i formalnego wprowadzenia powodów w posiadanie dóbr. Na dole dokumentu znajduje się poświadczenie złożone przez woźnego przysięgłego Karola Palatyńskiego, który deklaruje, że 4 lipca 1792 roku osobiście dostarczył i pozostawił rzeczony pozew we dworze w Grabówce w obecności tamtejszego parobka. Całość została formalnie wpisana do akt sądowych 9 lipca 1792 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 402-403.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Prezentowany dokument to oficjalny królewski pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego dnia 16 lipca 1792 roku w Kancelarii Ziemiańskiej Województwa Sieradzkiego, który nakazuje wielmożnemu Stanisławowi Rychłowskiemu, dziedzicowi dóbr Grabówki i innych posiadłości, a także urodzonemu [...] Osieckiemu (rezydentowi przebywającemu przy osobie Rychłowskiego), aby stawili się osobiście, pod rygorem prawnym i w terminie zawitym przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego i Powiatu Szadkowskiego w miejscu jego urzędowania. Stawiennictwo to jest wymagane w celu prawnego poparcia instygatora (prokuratora) sądowego oraz samego powoda, wielmożnego Jana Strachowskiego, który pozywa bądź też przypozywa wymienionych mężczyzn w związku z wpisem dokonanym lub mającym nastąpić w Księgach Ziemiańskich przeciwko nim oraz wielmożnemu Józefowi Turkułowi i jego żonie. Pozwani zostali wezwani w charakterze świadków do wysłuchania sprawy, złożenia oświadczenia oraz dopełnienia należnej przysięgi na okoliczność zajścia w Sieradzu, podczas którego powód Jan Strachowski został publicznie znieważony i obrażony („słowy zelżywemi był lżony”) przez wielmożnego Józefa Turkuła. Pismo nakłada na pozwanych bezwzględny obowiązek dopilnowania wyznaczonego terminu rozprawy i udzielenia przed sądem wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie zadane pytania, przy czym do aktu dołączono sporządzoną wcześniej relację woźnego przysięgłego Rocha Kłosa z Grabówki z dnia 11 lipca 1792 roku, który dostarczył pisemny pozew do dworu w Wolnicy.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 430-431.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Niniejszy dokument to oficjalny pozew sądowy wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Stanisława Rychłowskiego. Dokument nakazuje Rychłowskiemu obowiązkowe i niezwłoczne stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w celu odpowiedzi na zarzuty wniesione przez powodów: Jana Strachowskiego i Adama Zarembę. Oskarżenia są wielowątkowe i obejmują przede wszystkim dopuszczenie się przez pozwanego gwałtownych aktów przemocy na gruntach będących w posiadaniu powodów, bezprawne zajęcie dóbr i pożytków, które nie należały do Rychłowskiego (w tym m.in. wycięcie łąk oraz wypasanie zboża), a także żądanie zwrotu zagarniętych pól i rozliczenia się z wyrządzonych szkód wraz z wypłatą odszkodowania.
Istotnym elementem sporu jest również kwestia dotycząca kobiety imieniem Rozalia, siostry żony jednego z powodów, którą Rychłowski oskarżył o rzekome "uprowadzenie" z jego dworu; strona powodowa odpiera ten zarzut, twierdząc, że Rozalia była osobą wolną, która po odsłużeniu swojego kontraktu i będąc nagloną przez pozwanego, dobrowolnie opuściła jego dom i udała się do swojej rodzonej siostry w Grabówce. Dokument kończy się rygorem surowych kar za niestawiennictwo oraz nakazem pokrycia kosztów procesu, przy czym integralną częścią aktu jest zeznanie woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka z Gronowa z 31 stycznia 1793 roku, który uroczyście poświadczył, iż dwa dni wcześniej osobiście dostarczył pozew do dworu Rychłowskiego w dobrach Wolnica, kładąc go w obecności domowników zgodnie z ówczesnym prawem i zwyczajem.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 431-432.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument ten stanowi oficjalny pozew sądowy wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego.
Treść dokumentu nakazuje Stanisławowi Rychłowskiemu, dziedzicowi dóbr Grabówka i Wolnica, obowiązkowe i niezwłoczne stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu. Sprawa została wytoczona z powództwa małżonków Jadwigi (z Załuskowskich) i Jana Strachowskich, którzy domagają się sprawiedliwości w związku z – ich zdaniem – bezpodstawnym oskarżeniem.
Głównym powodem konfliktu jest zarzut, jakoby Strachowscy mieli potajemnie "wyprowadzić" (uprowadzić lub namówić do ucieczki) poddanego chłopca, Mateusza z Grabówki, należącego do Rychłowskiego. Powodowie uznają to za niesłuszne oskarżenie, które godzi w ich dobre imię. W związku z tym żądają od pozwanego oczyszczenia z zarzutów poprzez przeprowadzenie dowodów i przesłuchanie stron, wynagrodzenia krzywd za niesłuszne oskarżenie, zwrotu kosztów prawnych poniesionych w toku postępowania.
Druga część dokumentu to zeznanie Mikołaja Woźniaka, przysięgłego woźnego z Gronowa. Dnia 31 stycznia 1793 roku oświadczył on uroczyście, że dwa dni wcześniej (30 stycznia) osobiście dostarczył i pozostawił pozew w dworze w Wolnicy w obecności domowników, dopełniając tym samym wszelkich wymogów formalnych ówczesnego prawa.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 431-432.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, stanowi oficjalny nakaz sądowy skierowany do Stanisława Rychłowskiego, dziedzica dóbr Grabówki z Wolnicą, wzywający go do niezwłocznego i osobistego stawienia się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu. Pozew został wniesiony przez Jana Strachowskiego i dotyczy kilku kwestii prawnych oraz finansowych: po pierwsze, powód domaga się od pozwanego zwrotu sumy 61 czerwonych złotych, którą – na mocy wcześniejszego Dekretu Sieradzkiego zasądzającego tę kwotę od panów Skorupskiego i Danowskiego – Strachowski sam zapłacił i teraz żąda jej refundacji wraz z formalnym przeniesieniem praw (transfuzją) na swoją osobę. Po drugie, Rychłowski zostaje wezwany do złożenia rzetelnych kwitów od wierzycieli wynikających z zawartej wcześniej ugody (komplanacji) lub do zaprzysiężenia ich autentyczności, a także do odpowiedzi na dodatkowe zarzuty powoda, w tym oskarżenie o "nieutrzymanie" (brak należytej opieki lub środków do życia) własnej małżonki. Całość dokumentu dopełnia zeznanie woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka z Gronowa, złożone 31 stycznia 1793 roku, w którym potwierdza on, że dzień wcześniej (30 stycznia) osobiście doręczył pozew, zostawiając go we dworze w miejscowości Wolnica w obecności domowników, co czyniło wezwanie prawnie skutecznym.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 451-452.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny pozew sądowy wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do małżonków Jadwigi z Pruszkowskich i Stanisława Daleszyńskich, właścicieli dóbr ziemskich. Na mocy tego pisma pozwani zostają wezwani do stawienia się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w terminie wynikającym z rejestru spraw, aby odpowiedzieć na roszczenia Jana Strachowskiego. Powód ten, powołując się na swoje zasługi oraz Dekret Sądu Grodzkiego Sieradzkiego z 1789 roku, domaga się rozstrzygnięcia kwestii finansowych związanych z majątkiem (substancją) niejakiego Pana Rychłowskiego. Spór dotyczy tego, czy sporne sumy pieniężne mają zostać wypłacone samemu Rychłowskiemu, czy też przekazane na zaspokojenie jego wierzycieli, czy wreszcie wypłacone bezpośrednio Strachowskiemu jako należność za jego roszczenia wobec tych dóbr. Sąd ma dokonać rozpoznania praw powoda i rozliczenia pretensji, a w przypadku braku własnych kompetencji, odesłać sprawę do sądu wyższej instancji. Dokument kończy się formalnym poświadczeniem (relacją) woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka z Gronowa, który 31 stycznia 1793 roku zeznał przed urzędem, że dwa dni po wystawieniu pozwu (30 stycznia) skutecznie doręczył go i pozostawił we dworze w miejscowości Wolnica, dopełniając tym samym wymogów ówczesnego prawa.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 538-539.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument z dnia 30 stycznia 1793 roku stanowi oficjalny zapozew sądowy wystawiony przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do małżonków Jana i Jadwigi Strachowskich (prawnych posiadaczy dóbr Gronowa), nakazujący im pod rygorem prawnym osobiste stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w odpowiedzi na skargę wniesioną przez Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej oraz dziedzica dóbr Grabówki i Wolnicy. Powód, opierając się na urzędowych i autentycznych wizytacjach, oskarża pozwanych i żąda natychmiastowego doprowadzenia przed sąd zbiegłego Mateusza Owczaczyka z Wolnicy oraz parobków – rodzonych braci a jego wujów Mikołaja i Kaspra Kaczmarczyków z dóbr Gronowa i należącego do nich pustkowia Bartochowizna. W związku z tym incydentem nakazano przeprowadzenie oficjalnej inkwizycji (śledztwa), wyznaczenie surowej i sprawiedliwej kary dla parobków Mikołaja i Kaspra za ich karalne czyny, zasądzenie zwrotu wszelkich kosztów prawnych poniesionych w toku sprawy oraz pełne przygotowanie stron pozwanych do zdania relacji i odpowiedzi przed Sądem Konfederackim.
Całość skargi i wezwania została, zgodnie z załączoną relacją, dostarczona przez woźnego Rocha Kłosa z Grabówki do dworu w Gronowie do rąk pozwanego.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 539-540.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny zapozew sądowy wydany z upoważnienia Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Jana Strachowskiego i Adama Zaremby (arendowny posiadacz dóbr Grabówki), nakazujący im pod groźbą surowych kar osobiste i bezwarunkowe stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w celu odpowiedzenia na skargę prawną wniesioną przez Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej i dziedzicznego właściciela dóbr Grabówki i Wolnicy. Powód oskarża pozwanych o tolerowanie działań pracowitego Tomasza Smolarza, który namówił do porzucenia pracy i potajemnie uprowadził do wsi Grabówka pracowitą Rozalię, zakontraktowaną legalnie na kolejny rok do służby u Rychłowskiego. W związku z tym powód żąda niezwłocznego ujęcia i doprowadzenia Smolarza (który na mocy tego dekretu zostaje formalnie zaaresztowany) oraz samej Rozalii w celu przymusowego przywrócenia jej do pełnienia obowiązków, domagając się równocześnie nałożenia na pozwanych osobistych kar finansowych za ignorowanie wcześniejszych polubownych wezwań do zadośćuczynienia. Całość skargi i wezwania została, zgodnie z załączoną relacją, dostarczona do dworu w Grabówce w obecności świadków w dniu 29 stycznia 1793 roku, co dzień później, czyli 30 stycznia 1793 roku, formalnie i pod przysięgą zeznał przed urzędem konfederackim w Sieradzu woźny Roch Kłos.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 712-713.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi urzędowy protokół wizji lokalnej na gruncie przeprowadzonej 12 lipca 1792 roku na terenie folwarku Piorunów, która została formalnie wpisana do ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego w Sieradzu w dniu 9 lutego 1793 roku. Wizja została dokonana na wniosek i żądanie wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej oraz dziedzica dóbr ziemskich Grabówka i Wolnica, w asyście powołanego do tej czynności oficjalnego urzędnika sądowego – opatrznego Rocha Kłosa, przysięgłego woźnego z dóbr Grabówki (wpisującego później akt do ksiąg), a także zaproszonych świadków Antoniego Jarnickiego i Filipa Jaraczewskiego, którzy jako niepiśmienni pod dokumentem postawili znaki trzech krzyży. Celem lustracji było szczegółowe naoczne zbadanie, oszacowanie i zaprotokołowanie strat w uprawach rolniczych folwarku Piorunów, które zostały spowodowane nielegalnym wypasem oraz stratowaniem przez inwentarz żywy (w tym konkretnie przez dwie owce oraz inne bliżej nieokreślone zwierzęta gospodarskie) należący do Pstrokońskiego z Gronowa. Kontrolujący skrupulatnie obeszli całe gospodarstwo i przy użyciu dawnych miar rolniczych (takich jak staje, zagony, laski) opisali zniszczenia w poszczególnych sektorach pól folwarcznych. Najpierw odnotowali straty w zasianym życie za stawem, następnie zniszczenia w uprawach jęczmienia, owsa oraz tatarki (gryki), a na koniec zbadali przydomowe ogrody usytuowane bezpośrednio za stodołką, gdzie zniszczeniu i stratowaniu uległy współistniejące zasiewy tatarki, jęczmienia, kapusty oraz perków. Całość strat została przez kontrolujących naocznie zweryfikowana i potwierdzona, a oryginalny manifest poświadczający stan faktyczny woźny Roch Kłos złożył w aktach Kancelarii Urzędu Konfederackiego w Sieradzu.
Na kolonji Wolnica-Grabowska, w powiecie sieradzkim, spaliła się stodoła, ubezpieczona na 200 rs.
1992 r.
1768
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-142, karta 227.
Tekst z oryginalnego inwentarza przepisał Piotr Tameczka.
Wizja we wsi Grabówce i na Wolnicy W. Jmci Pana Jana Rychłowskiego Wojskiego Piotrkowskiego dziedzicznej, a w arendownej possessji Jmci Pana Józefa Pruskiego, już rok szósty zostającej, przez opatrznego Michała Gurgalskiego ze wsi Grabówki, woźnego authentycznego i przysięgłego, tudzież i szlachetnych Jchmciów Panów Macieja Wiewiorowskiego i Franciszka Szymańskiego dnia 23 lipca roku pańskiego 1768 uczyniona i spisana.
1mo Łąki prawie wszystkie pozapuszczane, tak na Wolnicy, jako i w Grabówce lasem, tudzież i pola zarosłego niemało.
2do Las sosnowy od Mojaczewic i Jarocic przez ludzi postronnych nadpustoszały i wyciętych.
3tio Staw na Wolnicy za possessji Jmci Pana Pruskiego zerwany i dotychczas nie zastawny, z której przyczyny i nie tylko ryby wszystkie wyszły, ale i młyn na tymże stawie będący spustoszał.
4to Stodoły, obory, chlewy przez niedozór JPana possessora powywracały się z okoliczności, iż ich przez przeciąg czasu possessji Jmci Pana Pruskiego nie poprawiano.
5to Uli kilkoro bez pszczół, które nie mając swojej wygody i opatrzenia przyzwoitego pospadały.
6to Chałupy obligował się JPan possessor kontraktem dla poddanych stawiać, a żadnej nowo postawionej dotąd nie masz, ani też reparacja żadna w całej wsi widzieć się daje.
Co jako rzetelnie widzieliśmy, na to się podpisujemy. Datt ut supra.
Maciej Wiewiorowski ręką trzymaną
Franciszek Szymański ręką trzymaną
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-142, karta 227.
Tekst z oryginalnego inwentarza przepisał Piotr Tameczka.
Wizja we wsi Grabówce i na Wolnicy W. Jmci Pana Jana Rychłowskiego Wojskiego Piotrkowskiego dziedzicznej, a w arendownej possessji Jmci Pana Józefa Pruskiego, już rok szósty zostającej, przez opatrznego Michała Gurgalskiego ze wsi Grabówki, woźnego authentycznego i przysięgłego, tudzież i szlachetnych Jchmciów Panów Macieja Wiewiorowskiego i Franciszka Szymańskiego dnia 23 lipca roku pańskiego 1768 uczyniona i spisana.
1mo Łąki prawie wszystkie pozapuszczane, tak na Wolnicy, jako i w Grabówce lasem, tudzież i pola zarosłego niemało.
2do Las sosnowy od Mojaczewic i Jarocic przez ludzi postronnych nadpustoszały i wyciętych.
3tio Staw na Wolnicy za possessji Jmci Pana Pruskiego zerwany i dotychczas nie zastawny, z której przyczyny i nie tylko ryby wszystkie wyszły, ale i młyn na tymże stawie będący spustoszał.
4to Stodoły, obory, chlewy przez niedozór JPana possessora powywracały się z okoliczności, iż ich przez przeciąg czasu possessji Jmci Pana Pruskiego nie poprawiano.
5to Uli kilkoro bez pszczół, które nie mając swojej wygody i opatrzenia przyzwoitego pospadały.
6to Chałupy obligował się JPan possessor kontraktem dla poddanych stawiać, a żadnej nowo postawionej dotąd nie masz, ani też reparacja żadna w całej wsi widzieć się daje.
Co jako rzetelnie widzieliśmy, na to się podpisujemy. Datt ut supra.
Maciej Wiewiorowski ręką trzymaną
Franciszek Szymański ręką trzymaną
1786
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 104.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Widział na pogorzeli kopców trzy narożnych, dobra Majaczewice i Wolą Szczawińską od dóbr Grabówki odgraniczające, dobrze widoczne, tudziesz rów nad temisz kopcami dobrze znaczny, z którego strony jednej od Woli Szczawińskiej dróżka się samemi granicami od Majaczewic ku Lipnu ciągnie. Tak drószka, która ma bydz od wieków graniczna jest miejscami poorana i zatąsz drogą za kopce składy poprzeciągane, i zorane, i jęczmieniem zasiane długości kroków 10, szerokości kroków 150. Dalej w drugim miejscu nad tąż samą dróżką i rowem granicznym jest tasz drószka przeorana i zatąsz dróżką aż w role Wolnickie do Grabówki należące składy ugorowe świeżo poorane i wciągnione długości kroków 4, szerokości kroków 24. To woranie przez ludzi z Majaczewic i inne pokrzywdzenia poczynione.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 104.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Widział na pogorzeli kopców trzy narożnych, dobra Majaczewice i Wolą Szczawińską od dóbr Grabówki odgraniczające, dobrze widoczne, tudziesz rów nad temisz kopcami dobrze znaczny, z którego strony jednej od Woli Szczawińskiej dróżka się samemi granicami od Majaczewic ku Lipnu ciągnie. Tak drószka, która ma bydz od wieków graniczna jest miejscami poorana i zatąsz drogą za kopce składy poprzeciągane, i zorane, i jęczmieniem zasiane długości kroków 10, szerokości kroków 150. Dalej w drugim miejscu nad tąż samą dróżką i rowem granicznym jest tasz drószka przeorana i zatąsz dróżką aż w role Wolnickie do Grabówki należące składy ugorowe świeżo poorane i wciągnione długości kroków 4, szerokości kroków 24. To woranie przez ludzi z Majaczewic i inne pokrzywdzenia poczynione.
1786
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 267.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Jmc Pan Jan Kempski dóbr Grabówki i Wolnicy, posessor, solennie się manifestuje naprzeciwko Jmc Państwu Stanisławowi i Joannie z Chlebowskich Rychłowskim w tej niżej opisany sposób, iż będąc manifestant zapozwany od Jmc Pana Wojciecha Luboradzkiego o stawienie pracowitych Stanisława Tatajki i Walentego Pakułe na inkwizycją z Jmc Panią Joanną z Chlebowskich Rychłowską i z nim samym Jmc Panem Rychłowskim, tudziesz z Jmc Panem Janem Daleszyńskim, gdy tychże manifestant stawił i do Sieradza posłał Jmc Państwo Rychłowscy dowiedziawszy się, iż poszli do Sieradza, drugiego dnia posłali pracowitego Franka Grige[?] zagrodnika z Wolnicy z tym rozkazem, aby się wrócili pod karą wielką im grożąc, aby Jmc Panu Luboradzkiemu w sprawie nie świadczyli, którzy nie czekając, aż ich zawołają do inkwizycji, ale obawiając się odesli i przyszedłszy do Woli Szczawiński Jmc Pani Rychłowska ich łajała, z których jeden się powrócił, drugi przyszedłszy zabrał swoje rzeczy, uciekł od kobiety i dzieci, czyli się schował, aby na inkwizycją nie szedł, a manifestant kontrawencji podpadł. Przeto żalący się pilność, aby nie był szkodzień czyni i żali się.
Jan Kempski
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 267.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Jmc Pan Jan Kempski dóbr Grabówki i Wolnicy, posessor, solennie się manifestuje naprzeciwko Jmc Państwu Stanisławowi i Joannie z Chlebowskich Rychłowskim w tej niżej opisany sposób, iż będąc manifestant zapozwany od Jmc Pana Wojciecha Luboradzkiego o stawienie pracowitych Stanisława Tatajki i Walentego Pakułe na inkwizycją z Jmc Panią Joanną z Chlebowskich Rychłowską i z nim samym Jmc Panem Rychłowskim, tudziesz z Jmc Panem Janem Daleszyńskim, gdy tychże manifestant stawił i do Sieradza posłał Jmc Państwo Rychłowscy dowiedziawszy się, iż poszli do Sieradza, drugiego dnia posłali pracowitego Franka Grige[?] zagrodnika z Wolnicy z tym rozkazem, aby się wrócili pod karą wielką im grożąc, aby Jmc Panu Luboradzkiemu w sprawie nie świadczyli, którzy nie czekając, aż ich zawołają do inkwizycji, ale obawiając się odesli i przyszedłszy do Woli Szczawiński Jmc Pani Rychłowska ich łajała, z których jeden się powrócił, drugi przyszedłszy zabrał swoje rzeczy, uciekł od kobiety i dzieci, czyli się schował, aby na inkwizycją nie szedł, a manifestant kontrawencji podpadł. Przeto żalący się pilność, aby nie był szkodzień czyni i żali się.
Jan Kempski
1786
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 360.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Wielmożny Stanisław Rychłowski Wojszczyc Piotrkowski, Grabówki i Wolnicy w Województwie Sieradzkim leżących dziedzic, bacząc się tak przez niepodpisanie inwentarza zasiewów jako i innego w nimże ułożenia, a ztąd niedosiania wszystkiego zboża pokrzywdzonym, przychylając się do wizji po odebranej possessji urodzonego Luboradzkiego uczynionej i urzędownie przed Xięgami zeznanej, to naprzeciw urodzonemu Janowi Kempskiemu zanosi zażalenie w niniejszy sposób, iż tenże [...] Kempski skontraktowawszy dzierżawę dóbr Grabówki, i onęż w possessją objąwszy i summę 900 złt. pol. na powiększenie nad ilość odebranych zbóż z rąk Wgo manifestanta wyliczoną wziąwszy, dla pokrzywdzania według brzmienia kontraktu odebrawszy zasiewy inwentarza zpisanego i do kontraktu regulowanego zboża na łąki wymierzonego na tylu próźb podpisać nie chciał, a to z tych przyczyn, iżby dojść ilości zasiewów zostawionych w czasie ekspirium nie można, ile i ludzie zpamiętać tak dokładnie nie mogą. Manifestant przynajmniej uczyniwszy wizją tak zasiewów, jako i pobudynków dworskich i do tego przychyliwszy się, w której każdą rolę z nazwiska i zboża, które naówczas zasiane na nich były są wspomnione i tą przy instygacji[?] poddanych Grabówki i abyście pól chcąc zasiewów ilość sądowi zjazdowemu dobić i okazać zkładać w sądzie tenże wizją niniejszym zażaleniem oświadcza się złożywszy i inwentarz własnym summnieniem opisać zasiewów, iż słusznie i sprawiedliwie w tej samej ilości są Umu Kempskiemu, jak inwentarz opiewa oddane ztwierdzić nie do siew wypróbować zań wynadgrodzenie dopomina się 900 złt. pol. na powiększenie zasiewów w pierwszym roku zostawionych i regestru na zostawione pieniądze wyłożonych na zkupno[?] zboża, złożenie i zaprzysiężenie i summy porzucenia w sądzie zjazdowym dopomnieć offiaruje się Salvis Salvane
Sta: Rychłowski mp
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 360.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Wielmożny Stanisław Rychłowski Wojszczyc Piotrkowski, Grabówki i Wolnicy w Województwie Sieradzkim leżących dziedzic, bacząc się tak przez niepodpisanie inwentarza zasiewów jako i innego w nimże ułożenia, a ztąd niedosiania wszystkiego zboża pokrzywdzonym, przychylając się do wizji po odebranej possessji urodzonego Luboradzkiego uczynionej i urzędownie przed Xięgami zeznanej, to naprzeciw urodzonemu Janowi Kempskiemu zanosi zażalenie w niniejszy sposób, iż tenże [...] Kempski skontraktowawszy dzierżawę dóbr Grabówki, i onęż w possessją objąwszy i summę 900 złt. pol. na powiększenie nad ilość odebranych zbóż z rąk Wgo manifestanta wyliczoną wziąwszy, dla pokrzywdzania według brzmienia kontraktu odebrawszy zasiewy inwentarza zpisanego i do kontraktu regulowanego zboża na łąki wymierzonego na tylu próźb podpisać nie chciał, a to z tych przyczyn, iżby dojść ilości zasiewów zostawionych w czasie ekspirium nie można, ile i ludzie zpamiętać tak dokładnie nie mogą. Manifestant przynajmniej uczyniwszy wizją tak zasiewów, jako i pobudynków dworskich i do tego przychyliwszy się, w której każdą rolę z nazwiska i zboża, które naówczas zasiane na nich były są wspomnione i tą przy instygacji[?] poddanych Grabówki i abyście pól chcąc zasiewów ilość sądowi zjazdowemu dobić i okazać zkładać w sądzie tenże wizją niniejszym zażaleniem oświadcza się złożywszy i inwentarz własnym summnieniem opisać zasiewów, iż słusznie i sprawiedliwie w tej samej ilości są Umu Kempskiemu, jak inwentarz opiewa oddane ztwierdzić nie do siew wypróbować zań wynadgrodzenie dopomina się 900 złt. pol. na powiększenie zasiewów w pierwszym roku zostawionych i regestru na zostawione pieniądze wyłożonych na zkupno[?] zboża, złożenie i zaprzysiężenie i summy porzucenia w sądzie zjazdowym dopomnieć offiaruje się Salvis Salvane
Sta: Rychłowski mp
1787
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karta 444-447.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg ninieyszych Grodzkich Sieradzkich Osobiście przyszedłszy Wielmożny Stanisław Rychłowski Woyszczyc Piotrkowski Dóbr Grabowki Dziedzic. Postrzegłszy w tych ze Xięgach na przeciw sobie y Wielmożney Joannie z Chlebowskich Małżonce Swoiey a współdziedziczce tych że Dóbr nic w Czynność niewchodzącey przez Ugo Piotra Kąsinowskiego Burgrabiego Subdellegata Grodu Ostrzeszowskiego lubo nieszkodzące obsławienie istotney Cnocie ale bolesną rzecz widząc niesłuszne Oczernienie ukleciwszy Gmach Żalów które się Samą swoią ogromnością zniszczą. Na tym zasadziwszy się zeby biegłość swoią udawszy się do zaskarżenia czczego nie miał ozdabiać brzmiącemi Słowy zażalenie swoie Skarżąc jakoby Żalący podawszy Temuż Umu Kąsinowskiemu kontraktem Zastawnym Prowent Popinacyi z wyszynkiem należącemi Statkami tych że nieoddał y do propinacyi wdzierał się. Iż Żalący Młyna niewyreparował y iakoby Prowentu zniego nie miał zgoła iż całemu Opisowi Kontraktu który Sobie wedle myśli swoiey Sam Uny Kąsinowski napisał Żalący wprzecz poszedł. Zważywszy przeto Żalący w czasie dla nieobrony mogące wyniknąć dla Siebie w Maiątku y Honorze ztąd pokrzywdzenie znaiąc Oraz ciężar w kontrakcie Punktu Przeto Swym y Wielmożney Joanny z Chlebowskich Małżonki Swoiey To naprzeciw Temuż Umu Piotrowi Kąsinowskiemu Burgrabiemu Subdellegatowi Ostrzeszowskiemu Zanosi Zażalenie w ninieyszy Sposób. Iż Tenże Uny Piotr Kąsinowski Zawarłszy z Sobą Żalącym kontrakt na przyległość do Grabowki to iest Wolnicę w Summie Jedynastu Tysięcy Dwóchset złt. Pol. zastawny którym Żalący Prowent od tey Summy dość przyzwoity a naywprzod z Propinacyi złt. Pol. 300, z Młyna złt. Pol. 100 wreszcie Kwoty Prowizyiny Krestencya iaka się tylko w zasiewach znaydywać powinna tudzież Sianie y w Ogrodach Żalący Temuż Umu Kąsinowskiemu. Pozwoliwszy do Czasu pomieszkania Officyny y Budynków w Dobrach Grabowce aż do Wykończenia Dworu y innych Pobudynków na Wolnicy Żalący puścił y Wyznaczył Czego wszystkiego oprocz Zboża Lasek w każdym Polu po Sześćdziesiąt których Szerokości nawet żadne każdego zbo[...] nietrzymały swoim Zdaniem sobie Uny Kąsinowski Kontraktem w Sieradzu spisanym co do Inwentarza należało na gruncie spisać mianym wyznaczył, tak dalece iż tym Swoim tak dowcipnie napisanym wedle myśli Swey Kontraktem wierzywszy Manifestant nie czytał, Zasiewy na Gruntach Grabowskich będące wszystkie w Prowencie Zastawney Summy 11200 złt. Pol. chciał podbić. Jako[ż?] z ogrodów nad myśl Kontraktu y Inwentarza Trzy Części wszystkiego Warzywa iako to Kapusty y Marchwie bez Wiadomoie wyciąć y wykopać UUni Kąsinowscy nakazali. Część czwartą sobie Żalącemu zostawiwszy Żalący dopełnieł. Bo nayprzod Officyn[y?] do pomięszkania choć przez Ugo Kąsinowskiego z Kontraktu na iedne Rękę tylko zpisanego z innemi Punktami ktore przez inny Jnkaust okażą się po podpisanym Kontrakcie wymazana y bez wiedzy Siebie Żalącego napieraiąc się Uny Kąsinowski Dworu którego w Grabowce /: oprocz Folwarku niemasz y innych Pobudynków potrzebnych Żalący Umu Kasinowskiemu pozwolił:/ A zkończywszy Żalący na Wolnicy Dworek y Obory tudzież Staynią y inne potrzebne Pobudynki wedle myśli Kontraktu choć y z krzywdą sobie Uczynioną dla niedosiewów Uny Kąsinowski wprowadzić się wzbraniał prawem przed Sobą Żalącym iż mury niewypalone. A po niektórych mieyscach udaiąc iż Całą majętność /Żalący Zaś tylko Komorą siedzi/ Dobr Grabowki trzyma. W czasie mieszkania w Dobrach Grabowce naynieznośnieysze Krzywdy iuż w Wypasaniu tak Dworskich iako y Wieyskich Zborz to Końmi Dziesięciom to Drobiazgami których bez liczby niemaiąc Pasterza trzymał, każąc w nocy Fornalowi w Zboża Konie wpuszczać Drobiazgi w Czambuł tak dalece iż tak Żalący iako i Poddani Grabowscy Słomy tylko z Pola pozprzątali a ztąd Poddani ani do iadła ani do Siewu niemaią. Tudzież Cielętami podobnież Pasterza nie trzymaiąc to w Ogrodach to w Zbożach Szkody Tenże Uny Kąsinowski poczynił. Niedosyć na tym ale ieszcze Una Maryanna Kąsinowska Córka Ugo Kąsinowskiego lżąc honor Siebie Żalącego Małżonki przed Dziewką z przychylności ku Pani gdy powiedziała Una Maryanna Kąsinowska dowiedziawszy się o tym na wpół Podworza w oczach Siebie Żalącego Małżonki tez Dziewka pobieła. Niekontentuiąc się y tym po kilkarazy Folwark czyli Rezydencyą Siebie Żalącego z Chałasami chcąc się kłócić naszła. Zapatrzywszy się y Uny Bonifacy Syn na Czynność od Rodziców nienaganną Siostry Swoiey podobnież Zastąpiwszy Podstarościemu na Wsi Dobr Grabowki bezbronnego Kijem po dwa razy zbieł y na to Żalący Żadney nie odebrał dla Siebie by się napotym takie nie działy pokrzywdzenia Satysfakcyi. A nareszcie Tegoż Podstarościego od Służby odmówieli. Zkarży się Manifestem Uny Kąsinowski iż nie zboże lecz tylko Plewy z pola sprzątnył przepomniawszy iż Ją[?] Uny Kąsinowski chodząc po Polu tak Ozimine iako y Jare Zboża gdzie chciał wybierał y prawie nayleprze pobrał, W czasie zaś młocki Drobiazgi na Gomna Stodolne wpuszczał końmi to Żyto to Jarkę y Owies a prawie wszystko Zboże mieszając y gołe daiąc Swiniami Żyto Snopiate Tenże Uny Kąsinowski wypasa y dla kształtu Owsa y Żyta coś w Długu wziąwszy do Dóbr Grabowki zprowadził mieniąc iż ani Siebie ani Inwentarza tym zborzem niewyżywi co w Czasie Czczym zaskarżeniem dla Ugo Kąsinowskiego będzie, y dopiero w Zimową porę wymłóciwszy zborza, zprowadziwszy Woźnego y dwóch Szlachty zostawiwszy coś zborza w stodołach, Dworu niedokończonego który przez połowę zupełnie wykończony Wizyą Uny Kąsinowski uczynił. Drobiazgów co Dziennie po Folwarku iakoby tam ukrytych Una Kąsinowska szukać nakazywała krowy podupadłe zprowadziwszy z Woli iż się iedna na Lodzie z tych rozczasła y temu Żalący winien, które to Inwentarze mogły się były na Gruncie wyżywić bo pozostał[o?] koni Dziesięc w Grabowce dość okazywały dobrą zimowlą, gdy ich y do Stayni napędzić nie możno było y Bydło rogate w Całości które na Gruncie było zostało narescie iż Owce wyzdychały co się to u wszystkich Obywateli całego Woiewództwa y sobie Żalącemu stało y oto Żalącego Terminem do Sądów Grodu Sieradzkiego pociągny[...] zaskarżył y to Uny Kąsinowski iż na Poddanych y Dworskich za nabrane Trunki Unu Kąsinowskiemu nie dozwolił dopominać się czego nigdy niewzbraniał y owszem choć nie tak Wiela bo tylko kilka złt. oddawać nakazywał, ani też Ją Żalący nigdy tylo za Trunki Zboża niewinien bo y tak Uny Kąsinowski by Trunkow [...] nie dawał zakazywał przez co Żalący niezna iak Sobie to ma tłomaczyć. Niedosyć ze Manifestami ale y Listami tenże Uny Kąsinowski opisywać nieprzestaie to iest o Prowent z Młyna y Popinacyą uszczuplaiąc chonor Manifestanta. Gdy Młyn niedokończony a Uny Kąsinowski ma Sobie podany Prowent z Młyna Sto złt. Pol. ten Unu Kąsinowskiemu pewny Zkarzy się Żalący y na to iż Uny Kąsinowski wchodząc w czynność o Possesyą Wolnicy w zamiast Punktów zaliczywszy Summę Tysiąc sto Trzydzieści Sześć Złt. Pol. in vim arendy czyli zastawy karte zaręczaiąca wziętą przez Siebie Żalącego Summę Uny Kąsinowski odebrał tey przepomniawszy zaraz Żalący pozpisanym wedle myśli y Ręką tegosz Urodzonego Kąsinowskiego Kontrakcie odebrać dotąd Uny Kąsinowski iey oddać Żalącemu wzbrania y tak na prozby iako y Listy na które Uny Kąsinowski nie odpisywał nie oddaie. Na ostatek po zbiegłym Chłopie Uny Kąsinowski o Wołach ani rzeczach wiedzieć nie chciał aż Manifestant do Swoyey Obory wziąć też Woły nakazał, ani Tegoż Chłopa ile z Wolnicy a Possesyi Unego Kąsinowskiego zbiegłego szukać niechciał y nieszukał y tak choć do Żalącego nienależnego pretensyą y o Innych Chłopów iż znich robocizny niema choć mu Codziennie Owce pasać niemaiąc Owczarza musieli robić[?] o które Żalący Krzywdy y Zelżywości tudzież Opisy sobie Żalącemu w Czasie Possesyi przez Unego Kąsinowskiego Wyrządzone Prawnie poyść y gdy tego będzie potrzeba o kalkulacyą gdy się Uny Kąsinowski niedobor[?] dopominać będzie Tudzież o kary osobne za każdy występek wysłużone y za Opisy Listowne w Sądzie Żalący niemniey o powrócenie Karty wzamiast Punktów zpisanych Umu Kąsinowskiemu w Wigilią Święta Swiętego Jana pod Kontraktem datowaney dotąd niepowróconey dopomnieć Inkwizycjami za krzywd dobijać swoich na niesłuszne pretensye odwodzić się Żalący ninieyszym Zaskarżeniem Oświadcza się moc sobie zostawiaiąc ninieyszego Zaskarżenia powiększenia lub pomnieyszenia.
Stanisław Samson Rychłowski mp
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 252-253.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalne urzędowe zaświadczenie wydane na formalny wniosek Augustyna Danowskiego, który zażądał weryfikacji, czy do ksiąg wpłynął jakikolwiek kwit lub zażalenie z publikatą od Stanisława Rychłowskiego (dziedzica dóbr Grabówka i Wolnica) w związku ze sprawą i dekretem dotyczącym Jana Strachowskiego (zastawnego posesora dóbr Grabówka), na co urząd, po niezwykle skrupulatnym zrewidowaniu ksiąg wieczystych i rejestrów zażaleń w okresie od dnia następującego po święcie Jana Chrzciciela bieżącego roku aż do dnia dzisiejszego, kategorycznie poświadcza, że nie odnaleziono absolutnie żadnego kwitu wystawionego przez Rychłowskiego na rzecz Strachowskiego ani też żadnego zażalenia skierowanego przeciwko samemu wnioskującemu, co instytucja pieczętuje poprzez wydanie własnego zaświadczenia, pod którym widnieje własnoręczny podpis Danowskiego.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 307-308.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Prezentowany dokument stanowi oficjalny pozew wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, skierowany do Wielmożnych wierzycieli ubiegających się o roszczenia finansowe i zabezpieczenia na substancji, czyli całości majątku Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, będącego dziedzicem dóbr Grabówki i Wolnicy. Pismo nakazuję pod rygorem prawnym stawiennictwo przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego i Powiatu Piotrkowskiego szerokiemu kręgowi osób zainteresowanych oraz ich sukcesorów, wśród których szczegółowo wymienieni zostali: sukcesorzy świętej pamięci Martyny z Dobruchowskich i Antoniego Goczałkowskiego (małżonków), to jest Augustyn, Józef, Paweł, Kunegunda (żona Wielmożnego Antoniego Bojanowskiego), Stanisława (żona Wielmożnego Ignacego Goczałkowskiego) oraz Antonina (żona Leona Węgierskiego), a także ewiktorom sumy Wielmożnej Joanny z Chlebowskich Rychłowskiej, żony wspomnianego Stanisława Rychłowskiego czyli Joannę (z Rychłowskich) i Józefa Skorupskich, sukcesorów pozostałych po zmarłej Wielmożnej Mariannie z Rychłowskich, ostatnio zamężnej Danowskiej, wraz z jej mężem Wielmożnym Augustynem Danowskim, Jadwigę z Prszkowskich (żonę Wielmożnego Stanisława Daleszyńskiego, czyli oboje małżonków Daleszyńskich), a także Wielmożnego Marcjana Pstrokońskiego, pełniącego urząd Regenta Ziemiańskiego Województwa Sieradzkiego, wraz ze wszystkimi legalnymi nabywcami jego praw publicznych i prywatnych. Królewski nakaz obliguje do osobistego lub formalnego stawiennictwa również wszelkich innych niewymienionych z imienia wierzycieli, którzy posiadają jakiekolwiek wpisy, wykazy lub regestry długów ciążące na substancji majątkowej rzeczonego Stanisława Rychłowskiego, a wynikające bezpośrednio z dóbr, ruchomości, zabezpieczeń ziemskich bądź określonych sum pieniężnych, nakazując im niezwłoczne otwarcie przewodu przed właściwym terytorialnie sądem ziemskim odprawiającym swoje bieżące kadencje.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 331.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, datowany w Sieradzu na 29 czerwca 1792 roku. Nakazuje on Sędziom Ziemskim Prowincji Wielkopolskiej oraz wskazanym z nazwiska osobom powiązanym z majątkiem Grabówka – w tym dziedzicom Grabówki, Wolnicy i pustkowia Piorunowa Stanisławowi i Joannie Rychłowskim, arendownym posesorom Janowi Strachowskiemu, Józefowi i [imię nieczytelne] z Bielickich Grabińskim i Admowi Zarembie – do stawienia się przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego w terminie czterech tygodni od daty doręczenia pozwu (lub gdy sprawa wejdzie na wokandę z rejestru egzekucyjnego).
Sprawa zostaje wytoczona z powództwa małżeństwa Daleszyńskich – Stanisława oraz jego żony Jadwigi. Powodowie żądają pełnego wykonania i uzupełnienia wcześniejszego Dekretu Sądu Grodzkiego w Sieradzu. Wyrok ten nakazuje egzekucję z majątku ruchomego i nieruchomego dóbr Grabówki w celu zaspokojenia roszczenia finansowego na sumę 3175 złotych polskich wraz z należnymi prowizjami i kosztami procesu. Dokument obliguje sędziów do przeprowadzenia tej egzekucji i formalnego wprowadzenia powodów w posiadanie dóbr. Na dole dokumentu znajduje się poświadczenie złożone przez woźnego przysięgłego Karola Palatyńskiego, który deklaruje, że 4 lipca 1792 roku osobiście dostarczył i pozostawił rzeczony pozew we dworze w Grabówce w obecności tamtejszego parobka. Całość została formalnie wpisana do akt sądowych 9 lipca 1792 roku.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 402-403.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Prezentowany dokument to oficjalny królewski pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego dnia 16 lipca 1792 roku w Kancelarii Ziemiańskiej Województwa Sieradzkiego, który nakazuje wielmożnemu Stanisławowi Rychłowskiemu, dziedzicowi dóbr Grabówki i innych posiadłości, a także urodzonemu [...] Osieckiemu (rezydentowi przebywającemu przy osobie Rychłowskiego), aby stawili się osobiście, pod rygorem prawnym i w terminie zawitym przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego i Powiatu Szadkowskiego w miejscu jego urzędowania. Stawiennictwo to jest wymagane w celu prawnego poparcia instygatora (prokuratora) sądowego oraz samego powoda, wielmożnego Jana Strachowskiego, który pozywa bądź też przypozywa wymienionych mężczyzn w związku z wpisem dokonanym lub mającym nastąpić w Księgach Ziemiańskich przeciwko nim oraz wielmożnemu Józefowi Turkułowi i jego żonie. Pozwani zostali wezwani w charakterze świadków do wysłuchania sprawy, złożenia oświadczenia oraz dopełnienia należnej przysięgi na okoliczność zajścia w Sieradzu, podczas którego powód Jan Strachowski został publicznie znieważony i obrażony („słowy zelżywemi był lżony”) przez wielmożnego Józefa Turkuła. Pismo nakłada na pozwanych bezwzględny obowiązek dopilnowania wyznaczonego terminu rozprawy i udzielenia przed sądem wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie zadane pytania, przy czym do aktu dołączono sporządzoną wcześniej relację woźnego przysięgłego Rocha Kłosa z Grabówki z dnia 11 lipca 1792 roku, który dostarczył pisemny pozew do dworu w Wolnicy.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 430-431.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Niniejszy dokument to oficjalny pozew sądowy wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Stanisława Rychłowskiego. Dokument nakazuje Rychłowskiemu obowiązkowe i niezwłoczne stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w celu odpowiedzi na zarzuty wniesione przez powodów: Jana Strachowskiego i Adama Zarembę. Oskarżenia są wielowątkowe i obejmują przede wszystkim dopuszczenie się przez pozwanego gwałtownych aktów przemocy na gruntach będących w posiadaniu powodów, bezprawne zajęcie dóbr i pożytków, które nie należały do Rychłowskiego (w tym m.in. wycięcie łąk oraz wypasanie zboża), a także żądanie zwrotu zagarniętych pól i rozliczenia się z wyrządzonych szkód wraz z wypłatą odszkodowania.
Istotnym elementem sporu jest również kwestia dotycząca kobiety imieniem Rozalia, siostry żony jednego z powodów, którą Rychłowski oskarżył o rzekome "uprowadzenie" z jego dworu; strona powodowa odpiera ten zarzut, twierdząc, że Rozalia była osobą wolną, która po odsłużeniu swojego kontraktu i będąc nagloną przez pozwanego, dobrowolnie opuściła jego dom i udała się do swojej rodzonej siostry w Grabówce. Dokument kończy się rygorem surowych kar za niestawiennictwo oraz nakazem pokrycia kosztów procesu, przy czym integralną częścią aktu jest zeznanie woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka z Gronowa z 31 stycznia 1793 roku, który uroczyście poświadczył, iż dwa dni wcześniej osobiście dostarczył pozew do dworu Rychłowskiego w dobrach Wolnica, kładąc go w obecności domowników zgodnie z ówczesnym prawem i zwyczajem.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 431-432.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument ten stanowi oficjalny pozew sądowy wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego.
Treść dokumentu nakazuje Stanisławowi Rychłowskiemu, dziedzicowi dóbr Grabówka i Wolnica, obowiązkowe i niezwłoczne stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu. Sprawa została wytoczona z powództwa małżonków Jadwigi (z Załuskowskich) i Jana Strachowskich, którzy domagają się sprawiedliwości w związku z – ich zdaniem – bezpodstawnym oskarżeniem.
Głównym powodem konfliktu jest zarzut, jakoby Strachowscy mieli potajemnie "wyprowadzić" (uprowadzić lub namówić do ucieczki) poddanego chłopca, Mateusza z Grabówki, należącego do Rychłowskiego. Powodowie uznają to za niesłuszne oskarżenie, które godzi w ich dobre imię. W związku z tym żądają od pozwanego oczyszczenia z zarzutów poprzez przeprowadzenie dowodów i przesłuchanie stron, wynagrodzenia krzywd za niesłuszne oskarżenie, zwrotu kosztów prawnych poniesionych w toku postępowania.
Druga część dokumentu to zeznanie Mikołaja Woźniaka, przysięgłego woźnego z Gronowa. Dnia 31 stycznia 1793 roku oświadczył on uroczyście, że dwa dni wcześniej (30 stycznia) osobiście dostarczył i pozostawił pozew w dworze w Wolnicy w obecności domowników, dopełniając tym samym wszelkich wymogów formalnych ówczesnego prawa.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 431-432.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, stanowi oficjalny nakaz sądowy skierowany do Stanisława Rychłowskiego, dziedzica dóbr Grabówki z Wolnicą, wzywający go do niezwłocznego i osobistego stawienia się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu. Pozew został wniesiony przez Jana Strachowskiego i dotyczy kilku kwestii prawnych oraz finansowych: po pierwsze, powód domaga się od pozwanego zwrotu sumy 61 czerwonych złotych, którą – na mocy wcześniejszego Dekretu Sieradzkiego zasądzającego tę kwotę od panów Skorupskiego i Danowskiego – Strachowski sam zapłacił i teraz żąda jej refundacji wraz z formalnym przeniesieniem praw (transfuzją) na swoją osobę. Po drugie, Rychłowski zostaje wezwany do złożenia rzetelnych kwitów od wierzycieli wynikających z zawartej wcześniej ugody (komplanacji) lub do zaprzysiężenia ich autentyczności, a także do odpowiedzi na dodatkowe zarzuty powoda, w tym oskarżenie o "nieutrzymanie" (brak należytej opieki lub środków do życia) własnej małżonki. Całość dokumentu dopełnia zeznanie woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka z Gronowa, złożone 31 stycznia 1793 roku, w którym potwierdza on, że dzień wcześniej (30 stycznia) osobiście doręczył pozew, zostawiając go we dworze w miejscowości Wolnica w obecności domowników, co czyniło wezwanie prawnie skutecznym.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 451-452.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny pozew sądowy wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do małżonków Jadwigi z Pruszkowskich i Stanisława Daleszyńskich, właścicieli dóbr ziemskich. Na mocy tego pisma pozwani zostają wezwani do stawienia się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w terminie wynikającym z rejestru spraw, aby odpowiedzieć na roszczenia Jana Strachowskiego. Powód ten, powołując się na swoje zasługi oraz Dekret Sądu Grodzkiego Sieradzkiego z 1789 roku, domaga się rozstrzygnięcia kwestii finansowych związanych z majątkiem (substancją) niejakiego Pana Rychłowskiego. Spór dotyczy tego, czy sporne sumy pieniężne mają zostać wypłacone samemu Rychłowskiemu, czy też przekazane na zaspokojenie jego wierzycieli, czy wreszcie wypłacone bezpośrednio Strachowskiemu jako należność za jego roszczenia wobec tych dóbr. Sąd ma dokonać rozpoznania praw powoda i rozliczenia pretensji, a w przypadku braku własnych kompetencji, odesłać sprawę do sądu wyższej instancji. Dokument kończy się formalnym poświadczeniem (relacją) woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka z Gronowa, który 31 stycznia 1793 roku zeznał przed urzędem, że dwa dni po wystawieniu pozwu (30 stycznia) skutecznie doręczył go i pozostawił we dworze w miejscowości Wolnica, dopełniając tym samym wymogów ówczesnego prawa.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 538-539.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument z dnia 30 stycznia 1793 roku stanowi oficjalny zapozew sądowy wystawiony przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do małżonków Jana i Jadwigi Strachowskich (prawnych posiadaczy dóbr Gronowa), nakazujący im pod rygorem prawnym osobiste stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w odpowiedzi na skargę wniesioną przez Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej oraz dziedzica dóbr Grabówki i Wolnicy. Powód, opierając się na urzędowych i autentycznych wizytacjach, oskarża pozwanych i żąda natychmiastowego doprowadzenia przed sąd zbiegłego Mateusza Owczaczyka z Wolnicy oraz parobków – rodzonych braci a jego wujów Mikołaja i Kaspra Kaczmarczyków z dóbr Gronowa i należącego do nich pustkowia Bartochowizna. W związku z tym incydentem nakazano przeprowadzenie oficjalnej inkwizycji (śledztwa), wyznaczenie surowej i sprawiedliwej kary dla parobków Mikołaja i Kaspra za ich karalne czyny, zasądzenie zwrotu wszelkich kosztów prawnych poniesionych w toku sprawy oraz pełne przygotowanie stron pozwanych do zdania relacji i odpowiedzi przed Sądem Konfederackim.
Całość skargi i wezwania została, zgodnie z załączoną relacją, dostarczona przez woźnego Rocha Kłosa z Grabówki do dworu w Gronowie do rąk pozwanego.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 539-540.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny zapozew sądowy wydany z upoważnienia Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Jana Strachowskiego i Adama Zaremby (arendowny posiadacz dóbr Grabówki), nakazujący im pod groźbą surowych kar osobiste i bezwarunkowe stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w celu odpowiedzenia na skargę prawną wniesioną przez Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej i dziedzicznego właściciela dóbr Grabówki i Wolnicy. Powód oskarża pozwanych o tolerowanie działań pracowitego Tomasza Smolarza, który namówił do porzucenia pracy i potajemnie uprowadził do wsi Grabówka pracowitą Rozalię, zakontraktowaną legalnie na kolejny rok do służby u Rychłowskiego. W związku z tym powód żąda niezwłocznego ujęcia i doprowadzenia Smolarza (który na mocy tego dekretu zostaje formalnie zaaresztowany) oraz samej Rozalii w celu przymusowego przywrócenia jej do pełnienia obowiązków, domagając się równocześnie nałożenia na pozwanych osobistych kar finansowych za ignorowanie wcześniejszych polubownych wezwań do zadośćuczynienia. Całość skargi i wezwania została, zgodnie z załączoną relacją, dostarczona do dworu w Grabówce w obecności świadków w dniu 29 stycznia 1793 roku, co dzień później, czyli 30 stycznia 1793 roku, formalnie i pod przysięgą zeznał przed urzędem konfederackim w Sieradzu woźny Roch Kłos.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 680-681.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną skargę wniesioną 30 stycznia 1793 roku do ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego przez Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, chorążego Kawalerii Narodowej i dziedzica wsi Grabówki i Wolnicy (działającego w imieniu własnym oraz żony Joanny z Chlebowskich), przeciwko Wielmożnym Janowi i Jadwidze z Zarembów Strachowskim (właścicielom dóbr Gronów) oraz Adamowi Zarembie (posesorowi dóbr Grabówka). Rychłowski oskarża pozwanych o gwałtowne bezprawie, naruszenie praw ludzkich oraz bezprawne zatrzymanie i uprowadzenie jego poddanych chłopów: najpierw Mateusza Owczarczyka z Grabówki, który zbiegł za namową braci Mikołaja i Kaspra Kaczmarczyków z Gronowa i mimo formalnych żądań nie został zwrócony z powodu celowych odwlekających działań i lekceważenia ze strony Strachowskich. Kolejny zarzut dotyczy dziewki służebnej Rozalii, która pracując w Wolnicy, została za sprawą Tomasza Smolarza z Grabówki wbrew kontraktowi odprawiona i bezprawnie wydana do dóbr Mała Wieś, a wszelkie wcześniejsze interwencje i polubowne żądania zwrotu ludzi oraz ukarania winnych były przez Strachowskich i Zarembę zbywane żartami, unikami oraz ciągłym odwlekaniem sprawy. W związku z doznanymi krzywdami i poniesionymi szkodami materialnymi Rychłowski domaga się przed Sądem Konfederackim wymierzenia sprawiedliwości, wyciągnięcia surowych konsekwencji prawnych, nałożenia kar na pozwanych za niezastosowanie się do przepisów prawa oraz przymuszenia ich do niezwłocznego stawienia i zwrotu wspomnianych poddanych w celu pełnego zadośćuczynienia.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 680-681.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną skargę wniesioną 30 stycznia 1793 roku do ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego przez Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, chorążego Kawalerii Narodowej i dziedzica wsi Grabówki i Wolnicy (działającego w imieniu własnym oraz żony Joanny z Chlebowskich), przeciwko Wielmożnym Janowi i Jadwidze z Zarembów Strachowskim (właścicielom dóbr Gronów) oraz Adamowi Zarembie (posesorowi dóbr Grabówka). Rychłowski oskarża pozwanych o gwałtowne bezprawie, naruszenie praw ludzkich oraz bezprawne zatrzymanie i uprowadzenie jego poddanych chłopów: najpierw Mateusza Owczarczyka z Grabówki, który zbiegł za namową braci Mikołaja i Kaspra Kaczmarczyków z Gronowa i mimo formalnych żądań nie został zwrócony z powodu celowych odwlekających działań i lekceważenia ze strony Strachowskich. Kolejny zarzut dotyczy dziewki służebnej Rozalii, która pracując w Wolnicy, została za sprawą Tomasza Smolarza z Grabówki wbrew kontraktowi odprawiona i bezprawnie wydana do dóbr Mała Wieś, a wszelkie wcześniejsze interwencje i polubowne żądania zwrotu ludzi oraz ukarania winnych były przez Strachowskich i Zarembę zbywane żartami, unikami oraz ciągłym odwlekaniem sprawy. W związku z doznanymi krzywdami i poniesionymi szkodami materialnymi Rychłowski domaga się przed Sądem Konfederackim wymierzenia sprawiedliwości, wyciągnięcia surowych konsekwencji prawnych, nałożenia kar na pozwanych za niezastosowanie się do przepisów prawa oraz przymuszenia ich do niezwłocznego stawienia i zwrotu wspomnianych poddanych w celu pełnego zadośćuczynienia.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 712-713.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi urzędowy protokół wizji lokalnej na gruncie przeprowadzonej 12 lipca 1792 roku na terenie folwarku Piorunów, która została formalnie wpisana do ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego w Sieradzu w dniu 9 lutego 1793 roku. Wizja została dokonana na wniosek i żądanie wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej oraz dziedzica dóbr ziemskich Grabówka i Wolnica, w asyście powołanego do tej czynności oficjalnego urzędnika sądowego – opatrznego Rocha Kłosa, przysięgłego woźnego z dóbr Grabówki (wpisującego później akt do ksiąg), a także zaproszonych świadków Antoniego Jarnickiego i Filipa Jaraczewskiego, którzy jako niepiśmienni pod dokumentem postawili znaki trzech krzyży. Celem lustracji było szczegółowe naoczne zbadanie, oszacowanie i zaprotokołowanie strat w uprawach rolniczych folwarku Piorunów, które zostały spowodowane nielegalnym wypasem oraz stratowaniem przez inwentarz żywy (w tym konkretnie przez dwie owce oraz inne bliżej nieokreślone zwierzęta gospodarskie) należący do Pstrokońskiego z Gronowa. Kontrolujący skrupulatnie obeszli całe gospodarstwo i przy użyciu dawnych miar rolniczych (takich jak staje, zagony, laski) opisali zniszczenia w poszczególnych sektorach pól folwarcznych. Najpierw odnotowali straty w zasianym życie za stawem, następnie zniszczenia w uprawach jęczmienia, owsa oraz tatarki (gryki), a na koniec zbadali przydomowe ogrody usytuowane bezpośrednio za stodołką, gdzie zniszczeniu i stratowaniu uległy współistniejące zasiewy tatarki, jęczmienia, kapusty oraz perków. Całość strat została przez kontrolujących naocznie zweryfikowana i potwierdzona, a oryginalny manifest poświadczający stan faktyczny woźny Roch Kłos złożył w aktach Kancelarii Urzędu Konfederackiego w Sieradzu.
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1820 nr 17
OBWIESZCZENIE.
Prezes Kommissyi Woiewództwa Kaliskiego.
Uwiadomia poniżey wyrażone wsie Obwodu Sieradzkiego, iż dla ich dogodności w roku bieżącym odrabiać będą Szarwark do Sekcyi Wielgie za Faktami Kommissarza Obwodu Wieluńskiego, iako to:
Wsie Kuźnia zagrzebska, Kuźnia błońska, Klonowa, Leliwa, Sokolenie, Lipcze, Owieczki, Godynice, Uników Isza część, Uników Szlachecki, Starce, Zwierzyniec, Robaszew, Niemojew, Świercze, Kloski, Groiec mały i Stanisławów, Groiec wielki, Łagiewniki, Złoczew miasto, Złoczewska wieś, Borzęckie, Boynów, Czarne, Huta Stara, Cegielnia, Miklerz, Huta Szklana, Ostrów i Rydzow, Podgorze, Krzaki, Wolka Brzezińska, Brzeźno, Borowisko, Nowa wieś z Pustkowiami, Potok, Przedgorze, Zapole, Stolec, Biesiń, Broszki, Dąbrowa miętka, Leszczyny, Lipno, Pyszkow, Niechmirów, Kamionka, Wolnica Niechmierowska, Gronów, Gronowek i Brzeźnice, Grabówka, Wolnica grabowska, Rusieckie Dąbrowy.
(...)Wsie tu wyrażone po odrobieniu Szarwarku winny składać Kwity Konduktorskie Kommissarzom tych Obwodów, z których teraz będą paletowane, i z wszelkiemi zażaleniami, iakieby mieć mogły, na Urzędników i Officyalistów drogowych, udadzą się do tychże Kommissarzy Obwodowych.
Aby zaś każda wieś wiedziała, iak stoi z powinnością Szarwarkową, i wiele ieszcze ma odrobić, tak z poprzednich lat zadeklarowanych Szarwarków, iako też i roku bieżącego, winna się udać do Kommissarza właściwego Obwodu i z nim się obrachować, gdyż w przeciwnym razie sama sobie winę przypisze, gdy przez rzeczonego Kommissarza, Kommissarzowi paletować maiącemu z większą ilością powinności, podaną zostanie, iakby się od niey należeć mogło.
Działo się w Kaliszu dnia 13. mca Kwietnia 1819 r.
Radoszowski.
Prezes Kommissyi Woiewództwa Kaliskiego.
Uwiadomia poniżey wyrażone wsie Obwodu Sieradzkiego, iż dla ich dogodności w roku bieżącym odrabiać będą Szarwark do Sekcyi Wielgie za Faktami Kommissarza Obwodu Wieluńskiego, iako to:
Wsie Kuźnia zagrzebska, Kuźnia błońska, Klonowa, Leliwa, Sokolenie, Lipcze, Owieczki, Godynice, Uników Isza część, Uników Szlachecki, Starce, Zwierzyniec, Robaszew, Niemojew, Świercze, Kloski, Groiec mały i Stanisławów, Groiec wielki, Łagiewniki, Złoczew miasto, Złoczewska wieś, Borzęckie, Boynów, Czarne, Huta Stara, Cegielnia, Miklerz, Huta Szklana, Ostrów i Rydzow, Podgorze, Krzaki, Wolka Brzezińska, Brzeźno, Borowisko, Nowa wieś z Pustkowiami, Potok, Przedgorze, Zapole, Stolec, Biesiń, Broszki, Dąbrowa miętka, Leszczyny, Lipno, Pyszkow, Niechmirów, Kamionka, Wolnica Niechmierowska, Gronów, Gronowek i Brzeźnice, Grabówka, Wolnica grabowska, Rusieckie Dąbrowy.
(...)Wsie tu wyrażone po odrobieniu Szarwarku winny składać Kwity Konduktorskie Kommissarzom tych Obwodów, z których teraz będą paletowane, i z wszelkiemi zażaleniami, iakieby mieć mogły, na Urzędników i Officyalistów drogowych, udadzą się do tychże Kommissarzy Obwodowych.
Aby zaś każda wieś wiedziała, iak stoi z powinnością Szarwarkową, i wiele ieszcze ma odrobić, tak z poprzednich lat zadeklarowanych Szarwarków, iako też i roku bieżącego, winna się udać do Kommissarza właściwego Obwodu i z nim się obrachować, gdyż w przeciwnym razie sama sobie winę przypisze, gdy przez rzeczonego Kommissarza, Kommissarzowi paletować maiącemu z większą ilością powinności, podaną zostanie, iakby się od niey należeć mogło.
Działo się w Kaliszu dnia 13. mca Kwietnia 1819 r.
Radoszowski.
Dziennik Urzędowy Województwa Kaliskiego 1831 nr 6
Po zmarłym Marcinie Kąsinowskim w dniu 22 Kwietnia 1829 r. otworzonem iest postępowanie spadkowe, o którem donosząc podpisany Rejent, zawiadomia: iż do przeniesienia na imie czyie wypadnie, tytułu własności summy 6,000 złp. z prowizyą na dobrach Grabówka z przyległością Wolnica w powiecie Sieradzkim położonych, w dziale IV. pod Nr. 4 dla zmarłego spadkodawcy hypotecznie zabezpieczoney, termin sześciomiesięczny, na dzień 25 Kwietnia 1831 r. w Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewództwa Kaliskiego, wyznaczonym został.
Kalisz dnia 25 Stycznia 1831 r.
Franciszek Nowosielski.
Kurjer Warszawski 1872 nr 141
Dnia 17-go i 18 go maja burza z gradem zniszczyła zasiewy w kilku wsiach powiatu Sieradzkiego:
Biadaczewie, Wolnicy Grabowskiej, Szczawnie, Tworkowiźnie i Rakowicach, zrządziwszy szkód na summę przeszło 7,500 rubli.
Kaliszanin 1886 nr. 57
Tydzień Piotrkowski 1888 nr. 36
Dziennik Łódzki 1889 nr. 49
Piotrków. Z sądów-Regent pod sądem. Dnia 15 października 1885 r. regent przy kancelaryi sędziego pokoju w Łasku, zamieszkały w Widawie Franciszek Szebeko zrobił akt sprzedaży osady włościańskiej we wsi Wolnica Grabowska, pozostałej po śmierci Daniela Ketnera. We wspomnianym akcie regent Szebeko napisał, że do aktu stawiły się miedzy innymi spadkobiercami Daniela Ketnera „osobiście mu znane" Elżbieta Lange i Krystyna Guze w asystencji swych mężów. Tymczasem okazało się, że zamiast Elżbiety Lange, Krystyny Guze i mężów ich stawili się do aktu Beata Przygoda, Zuzanna Pogoda, Wojciech Pogoda i August Lange, spadkobierczynie zaś Ketnera Krystyna Guze i Elżbieta Lange stale mieszkają w guberni wołyńskiej. Na zasadzie powyższych danych izba sądowa warszawska oddała pod sąd regenta Szebekę. Regent Szebeka tłómaczył się tem, że do aktu stawiło się, kilkunastu spadkobierców Ketnera, z których znał tylko sołtysa Lange, który upewnił go o tożsamości osób. Oprócz sołtysa Langego, zaświadczył tożsamość osób znany regentowi osobiście faktor Bergman, który właściwie był główną sprężyną i twórcą tego aktu. Sąd nie uwzględnił obrony Szebeki i skazał go na usunięcie od obowiązków z pozbawieniem raz na zawsze prawa zajmowania posady rejenta, Bergman i sołtys Lange skazani zostali do rot aresztanckich na rok jeden.
Gazeta Kaliska 1893 nr. 45
D. 21 w kol.
Wolnica Grabowska, tymże pow. zmarł
nagle 61 letni Fryderyk Dabitz.
Obwieszczenia Publiczne 1920 nr 56
Sąd pokoju w
Brzezinach, pow. Kaliskiego, na zasadzie art. 846 i 847 K K.,
poszukuje Jana-Fryderyka Guze, mieszkańca
wsi Wolica Grabowska, gm. Majaczewice,
ostatnio zamieszkałego we wsi Żadowice, gm.
Żydów, oskarżonego z art. 581 K. K.
Rysopis poszukiwanego: lat
33, wzrostu średniego, włosy ciemno-blond, oczy niebieskie.
Każdy, komu jest wiadome
miejsce pobytu poszukiwanego, winien wskazać je sądowi.
Ziemia Sieradzka 1926 grudzień
Dn. 29. X. r. b. o godz. 17 m. 40 we wsi Wolnica Grabowska, gm Majaczewice, spłonęły zabudowania gospodarza Karola Giza, a mianowicie: dom i stodoła z przybudówkami i zbożem oraz obora. Straty wynoszą 7,300 zł. Przyczyna pożaru nieostrożne obchodzenie się z ogniem.
Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 21a
Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
dnia 7 listopada 1929 roku
11124. „Edward
Franc", sklep
kolonjalno - spożywczy ze sprzedażą wyrobów tytoniowych w Wolnicy
- Grabowskiej, gminy Majaczewice, powiatu sieradzkiego. Istnieje
od 1929 roku. Właśc. Edward Franc,
zamieszkały w Wolnicy - Grabowskiej.
Obwieszczenia Publiczne 1931 nr 5a
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
dnia 6 listopada 1930 roku
11878. „August
Pogoda", pośrednik przy sprzedaży maszyn do szycia w
Wolnicy - Grabowskiej, gminy Majaczewice, powiatu sieradzkiego.
Właśc. August Pogoda, zam. w Wolnicy - Grabowskiej.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21
ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 19 październ. 1933 r. L. SA. II. 12/14/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu sieradzkiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 18 października 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:
wz. (—) A. Potocki
Wicewojewoda
Ziemia Sieradzka 1934 nr 1
Z gminy Majaczewice.
Dzień 18 września r. z. był uroczystym dla członków Straży Pożarnej w Szczawnie, bowiem obchodzono tu poświęcenie nowopobudowanej remizy straży. W uroczystości tej prócz członków miejscowego oddziału wzięły udział ochotnicze straże pożarne: ze wsi Strzałki, Prażmów, pododdział z Wolnicy-Grabowskiej.
Aktu poświęcenia remizy dokonał ks. Grzegorz Domański, proboszcz z Burzenina. Oddając remizę do użytku społeczeństwa, ks. proboszcz Domański zwrócił uwagę zebranych na cele, jakie winny tak ważnej placówce społecznej, jak straż pożarna, przyświecać.
Okręgowy Związek Straży Pożarnych pow. Sieradzkiego reprezentował d-h Franciszek Górski, naczelnik rejonu Burzenin, który pokrótce streściwszy zadania ciążące na członkach straży, złożył Straży Pożarnej w Szczawnie życzenie dalszego pomyślnego rozwoju. Poza tem wygłosili przemówienia: d-h Alfred Lelke, prezes Zarządu Straży w Szczawnie, wójt gminy Stefan Labusz, oraz p. Plewiński ze wsi Strzałki.
Zaznaczyć należy, że Straż Pożarna w Szczawnie, powstała niedawno, bo w dniu 25 maja 1929 roku, pomimo tak krótkiego czasu swego istnienia wykazała dużą żywotność. W tym krótkim okresie Straż ta pobudowała remizę, nabyła najniezbędniejsze narzędzia pożarnicze, a obecnie zamówiła w Składnicy Straży Pożarnych w Warszawie sikawkę, otrzymanie której spodziewane jest w dniach najbliższych. Nadzwyczaj żywotnym i czynnym jest Zarząd tej Straży, staraniem którego w roku bieżącym utworzony został pododdział Straży z Wolnicy-Grabowskiej oraz drużyna samarytańsko-pożarnicza. Stwierdzili to osobiście członek Zarządu Związku Okręgowego d-h F. Górski oraz instruktor pożarniczy d-h E. Gałka podczas lustracji i inspekcji Straży w Szczawnie, za co w imieniu Zarządu Związku Okręgowego złożyli Zarządowi Straży w Szczawnie podziękowanie.
Życzyć należy by Straż w Szczawnie na czele ze swym obecnym Zarządem, w imię szczytnego swego hasła „Miłość bliźniego” w dalszych swych poczynaniach, mających na celu dobro społeczeństwa, nie ustała.
Na zdjęciu na tle poświęconej remizy w Szczawnie Straż Pożarna w Szczawnie. W pierwszym rzędzie od lewej strony do prawej, siedzą: Stefan Labusz, wójt gminy Majaczewice i Sekretarz Zarządu O. S. P. w Szczawnie, Franciszek Górski członek Zarządu Okręgowego, w środku ks. Grzegorz Domański, proboszcz z Burzenina, Alfred Lelke, prezes Zarządu O. S. P. w Szczawnie i Bronisław Włodarczyk zast. nacz. tejże Straży. Po bokach stoją członkinie drużyny Samarytańsko-pożarniczej z Woli-Grabowskiej. W dalszych rzędach członkowie Zarządu i członkowie oddziału O. S. P. w Szczawnie.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz