-->

wtorek, 23 kwietnia 2013

Lipnik

Rosin:
LIPNIK -(1103? 1427 Lipnik) 13 km na NW od Pajęczna. Po 1103 Bolesław Krzywousty miał nadać zbiegłemu z Czech Janowi Werszowcowi ponad 9 wsi, w tym Siemkowice, Radoszewice i L. (Pap. 563); 1427 Imram z Siemkowic zezwolił s. Janowi zapisać ż. Dorocie 300 grz. na 2 wsiach w Sieradzkiem i na L. (GS ins. 5, 302); 1456 przy podziale dóbr Boksa z Siemkowic otrzymał Radoszewice i L. (GS ins. 11, 483); 1468 Kat. z Radoszewic otrzymała od Mik. Boksy tytułem wyrównania za posag młyn w Radoszewicach oraz w L. 1 kmiecia na 1 ł., i drugiego na 1/2 ł., 1/2 karczmy i młyn Kopacz z sadzawką, położony ku Siemkowicom (GW 1, 180); 1498 Boksa i Marcin z Radoszewic spłacili Małgorzacie posag z Radoszewic i L. (GW 2, 64); 1504 kuźnica (GW 2, 278); 1511, 1518 pow. wiel., 8 ł. (ŹD 211); 1520 par. Siemkowice, dek. brzeźnicki, plebanowi dzies. snop. z ról folw., od kmieci po 6 gr z łanu (Ł 1, 535-536); 1552 własn. 3 Radoszewskich, 14 kmieci, młyn; 1553 – 5 ł. (ŹD 291).

Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Lipnik, województwo Kaliskie, obwód Wieluński, powiat Wieluński, parafia Siemkowice, własność prywatna. Ilość domów 24, ludność 515, odległość od miasta obwodowego 3.

Słownik Geograficzny:  
Lipnik, dwie wsie, pow. wieluński, gm. Radoszewice, par. Siemkowice (Łaski, Lib. ben. I, 535); odl. od Wielunia 24 w. Pierwsza wś dm. 42, mk. wraz z pust. Mazaniec ma 333. Druga wś dm. 8, mk. 148. W 1827 r. było tu w ogóle 24 dm., 515 mk. Dobra L. składają się z folwarków: L. i Delfina, nomenklatury Bugaj; wsi: L. i Delfina; od rzeki Warty w. 4. Rozl. wynosi mr. 2488; folw. L.: grunta orne i ogr. mr. 549, łąk mr. 200, pastw. mr. 175, lasu mr. 1262, nieuż. i place mr. 29, razem mr. 2215; bud. mur. 10, z drzewa 8; folw. Delfina: grunta orne i ogr. mr. 248, łąk mr. 17, nieuż. i place mr. 7, razem mr. 272; bud. mur. 1, z drzewa 2; płodozmian 13-polowy. Wś L. os. 58, z grun. mr. 452; wś Delfina os. 25, z grun. mr. 303.

Spis 1925:
Lipnik, wś i kol., pow. wieluń, gm. Radoszewice. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 89, kol. 36. Ludność ogółem: wś 536, kol. 233. Mężczyzn wś 256, kol. 118, kobiet wś 280, kol. 115. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 505, kol. 227, ewangelickiego kol. 4, mojżeszowego wś 31, kol. 2. Podało narodowość: polską wś 528, kol. 233, żydowską wś 8.

Wikipedia:
Lipnik-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie pajęczańskim, w gminie Siemkowice. Miejscowość typowo rolnicza, położona malowniczo w Kotlinie Szczercowskiej. Głównym źródłem utrzymania ludności jest uprawa chrzanu. Rodzimy folklor upowszechnia ludowy Zespół Śpiewaczy Lipniczanie. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego.

Wikipedia:
Kolonia Lipnik-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie pajęczańskim, w gminie Siemkowice. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego.

Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
LIPNIK par. Siemkowice, p. pajęczański W 1819 r. Kajetan Trzciński kupił wieś od Suloffa. W 1912 r. wieś i kolonia po byłym folwarku mają 2481 mg, we władaniu uwłaszczonych włościan i cząstkowych właścicieli. W 1927 r. własność Endel i S-ka, 302 ha, a Koźmierów i Bronisławów Raducki 1769 ha. (Nowosielski 1821 a.7, PGkal.)

1992 r.

 
1692

Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49a, karty 74-77.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.


Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Wieluńskich obecznie stanowszy Jch Mość Panowie Stephan i Anna z Karwic Laskowscy małżonkowie żałobliwie solenną do Xiąg tutecznych zanoszą protestacją przeciwko Jej Mości Pani Zofji z Majów Radoszowskiej na wsi Radoszowicach Pani oprawnej i dożywotniej a to z niżej connotowanej okazji. 
Iż ta Jejmość Pani Radoszowska zdeptawszy prawo koronne, które każdemu in omni locus aile na dobrowolnym trakcie pospolity pokój obwarowało, tym się jescze nie ugasiła że Olszowskiego sługe Jchmościom Panom Laskowskim na ich dyshonoris poddanym swoim na dobrowolnej drodze kijami terribiliter zbić i zabić kazała. W Radoszowicach chłopów licentiosissime pobuntowała, z którego buntu chłopa tychże Jchmościów Panów Laskowskich w stodołach chłopi wybieli, i zabić cepami chcieli, tylko że do dwora stodół uszedł, mało to ale się więcej daleko na tychże wiolencjach naprzeciw Jchmościom Panom Laskowskim Jejmość Pani Radoszowska nieugaszonym białogłowskiego gniewu zapaleła pożarem, i swoje krytyczne intencje fundn[...] na nich założeła, aby tylko pomienionych Jchmościów coniuges i płochą i lekomyślną inwencją na ich własnej substancji zrujnowanła i summy piniężnej kilkutysięcy przyjacielską decyzją naznaczonej jakimkolwiek wykrętnym sposobem uzurpowała. Żyta ozimego a osobliwie jarego zboża in facie woźnego i slachty w spichlerzu kilkadziesiąt korcy odmierzonego Jchmość Panowie Laskowscy lubo Jch Mość dawali odebrać nie chciała roli gruntów uprawnych osiewać swoim według complanacji jako powinna zbożem Jej Moś[ć] nie kazała, przez co się ziemia psowała i aggricultura gebiała. Zapatrując się tedy na białogłowskie i ile w dozorze tak opóźnione nierządem i wielkim oporem idąc gospodarstwo Jch Mc Panowie Laskowscy cokolwiek było zboża jarego co by potym jakiej circa leuandam summam niemieli kłótni i controwessji przy dwóch osiadłych chłopach Radoszowskich odmierzać do siewa kazali i wszytko na jare pola powysiewali owsy, grochy, i inne zboża, które w snopiu na kumnach cepami obito, te w stodołach przywidzu Jej M Pani Radoszowskiej odmierzano, a do jej zchowania odnoszono, potym zaś nescitur quo malo motivo Jejmość przeciwko Jch Mościom Panom Laskowskim podburzona, zboże to które Jej Mci zgumna przywieziono Jch Mciom coniugibus Jej Mość Pani Radoszewska cum lassica[?] [v?]ociferatione licem[?] odesłała, i umyślnie podrzucić kazała, a że dotego nienależeli, to tedy zboże Jch Mość Panowie Laskowscy repetita vice Jej Mci do dworu odesłali, które zboże z Lipki poddani Jej Mci Pani Radoszewskiej mere chłopi pokradli, i drzwi do komory clandestine gospodarzowi Jch Msciów Panów Laskowskich w nocy wyważyli, kury nasadzone z [...] wybrali, nasienia nagnietli, zpod kur kilka kop nagnietli, i napsowali, przez co szkody niemało violata privata securitate poczynieli temusz gospodarzowi, rzeczy w szatach i różnych fantach furtim wiele nabrali, nawet zboża zpiechlerza pańskiego wytaczali, kradli, i potajemnie brali, przez który takowy gwałt wine osobliwe w Prawie koronnym opisane popełnieli et rigorem Sądu popadli. Pracowitą Kalińską żonę włodarza chłop kijem potężnym bieł, ręke przetrącieł, skrwawieł, i pokaleczył, która bez kilka czasów na łożu śmiertelnie bolała. Owczarz od stada Radoszowskiego per vim chciał koniecznie uchodzić konserwując stado in fundo aby niepogineło Jch Mość Panowie Laskowscy temusz owczarzowi aby się na gruncie trzymał ordynarją dali zboża pięknego kilkadziesiąt korcy nawiezionego z Czernic do dokończenia siewu w Radoszowicach Jej Mość niepozwoleła po jakiej cenie na targu płacić to acceptować nie chciała. Jch Mość Panowie Laskowscy lubo Jej Mci for wieleby potrzeba było chętnie na targi dla skupowania zboża dawali Jej Mość, jednak choć posyłała, to tylko podwody darmo trudnieła, bo jeno po dwa albo półtora korców przywożono, dlatego że się Jej Mci drogo widziało, niewiele kupować kazała. Chłopów w posesją Jch Mościom Panom Laskowskim podanych a prawie cało gromade ludzi Jej Mość Pani Radoszowska wielką petulancją ponadymała, i tak się wbieli wprosa [...], że ani na robocizne, której pielno potrzeba, ani na należytą pansczyzne, którą im odprawiać każą nie chączą, tylko wedłuk upodobania swego powinność odprawują, a osobliwie zagrodnicy, którzy bydłem nigdy nie robio tylko sami sobą z siekierami lub im każo na pańskie to niesłuchają mówiąc te formalia my za nieboszczyka tych tak niegrodzieli, i teraz ich grodziec nie będziemy, miasto pilniejszej roboty około gospodarstwa żony swoje z przeslicami do dwora wysyłają, zgoła nie to co im rozkażą robią, ale co sami chłopi wolo, a wszytko z buntu i poddymania Jej Mości Pani Radoszewski poddani tak wiele sobie pozwalają, bo ich niepodobna gromić i karać kiedy się z tym Jej Mość sama ogłosiła, że którykolwiek chłop precz z Radoszowic ujdzie, to mi za każdego Jch Mość Panowie Laskowscy będą płacieli po tysiąc złotych. Chwała Bogu rada bym temu była, bo by mi się kilka tysięcy z komplanacji na gruncie zostało. Chłopi Jam Wasza Pani, Jch Mość Panowie Laskowscy tu niedługo panować będą, ja za was będe się oponowała, nie bójcie się, róbcie cosie wom podoba, wszak teraz jest wasze pole. Zkąd mając dobro pobudke niedobrej zwady zboża miejscami psują, końmi tretują, kwidem[?] na trawe losem puszczając, łąki wołmi i różnym bydłem wypasają, płoty dawne łamią i palą.  
 
1694

Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49b, karty 263-65.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.


Wiedząc się bydz śmiertelności podległym ile wtak nieustannym zdrowia mego słabego paroxyzmie coraz bliszszym śmierci a znając się w wierze katolickiej wychowany dlatego według intencji Kościoła Rzymskiego Prawowiernego duszę Bogu a ciało ziemi oddaje ztą protestacją, że in punctis fidei non vacillo i owszem firma fide viua mente dger corpore sanus mente tenes et credo i ztym recollectissime umierać chcę i umieram  [...] credenda proposuit et proponit sancta mater ecclesia. Ciało zaś moje w Kościele Wieluńskim Ojców Reformatów chcę mieć przesz Jch Mciów Panów exekutorów i kochaną małżonkę pochowane non pompat[r?]ie gdzie tylko odkazuje złotych osmdziesiąt a Kościołowi Oszjakowskiemu ugadzając grob[...] złotych dwadzieścia ato dla inopiej[?] mojej nie mając więcej. To jest z summy złotych trzechset zostającej u Jego Mosci Pana Sebastiana Gawrońskiego Ran[...]ej. Drugie sto złotych daje i daruje za wierne i sczere koło zdrowia mego pieczołowanie i staranie Jej Mci Pani Mariannie Stoleckiej małżonce mojej. Trzecie według zapisu Grodzkiego Wieluńskiego Jego Mci Panu Stanisławowi Cywińskiemu siostrzeńcowi memu. Dalsze zaś summy i successje, któreby się jakiekolwiek znaleść mogły tam in mobilibus kwam et in mobilibus [...]uam et immobilibus (salua ante omnia at vitalitate kochanej małżonki mojej jako authentica obl[i?]guitur ad[u?]italitas w Grodzie Sieradzkim uczyniona post sera fata) Jch Mosciom successorom moim leguje. Aże in nexu zapisów Swiętej Pamięci JMci Panny Marianny Stoleckiej rodzonej mojej zostaie summy drugie złotych trzysta [...] inscriptione per me w Grodzie Wieluńskim zeznany u Jego Mosci Pana Sebastiana Rawy Gawrońskiego jako in puncto mortis Urodzonym affektem obiurgatus et obligatus zeznanym iż legowała do Kościoła Oszjakowskiego złotych sto Jego Mci Panu Cywińskiemu authentice zapisanych złotych sto. Na pogrzeb złotych sto pomieniona Jej Mc Panna Marianna Stolecka rodzona moja, które ja ex innato amore odbieram i intencji ostatniej jej dosyć czynie za pomocą Bożą ażeby dłuszki moje tym prędzej Jch Mc Panowie successorowie odebrali i gdzie które zostają wiedzieli takową ich czynie wzmianke. 
Naprzód na Strońsku u Jego Mosci Pana Łaszowskiego złotych trzysta siedmdziesiąt summy na którą jest zapis w Xięgach Ziemskich Sieradzkich. Drugi na Granowie u stryjecznego mego pożyczanych od ojca mego złotych kilkaset uti inscriptiones melius informabunt i insze długi które się znajdą gdziekolwiek JchMociom Panom successorom daje i daruje saluo per omnia usu iuris aduitality[?] kochanej małżonce mojej. Ażem był w pierwszym testamencie rozumiejąc, że mie in momento miały przycisnąć immatura fata zapisał kochanej małżonce mojej złotych sto moich jescze w ręku Jego Mosci Pana Andrzeja Radoszowskiego na Lipniku zostających, które per actum cięszkiej choroby mojej na różne medycamenta et necessaria alia dotąd wziąwszy je z rąk Jego Mosci Pana Krysztofa Wężyka wziąłem i strawiłem. Tedy in vin[?] reciprocationis na ciele położone sto złotych i realiter odkazuje od Jego Mosci Pana Sebastiana Gawrońskiego potwierdzam recollecta mente aby były oddane, et datam inscriptionem na te sto złotych transporto et transfero a to ztych trzech set złotych, których wyżej w testamencie tym uczyniłem dyspozycji, które punkta i klausuli jeżeliby mi nie przyszło comparere dla słabości zdrowia do roboracji ich samemu personaliter tak ważne mieć chce jako by Xięgami Grodzkiemi authentycznemi roborowane Jch Mciów Panów successorów wszystkich straszliwością Sądów Boskich obligando et obiurgando, aby tej mojej dyspozycji ani w najmniejszym punkcie nieubliżali, ani kochany małżonki mojej w niczym nieturbowali wiedząc i widząc nieprzestanne w czięszkiej chorobie mojej pieczołowanie nastraszliwy Sąd Boski takowego każdego contrauentora imieniem Boga pozywam. Ażeby ten dyspozycji mojej termin w jak najmocniejszym stwierdzony został w fundamęncie i gruncie liber[...] liberie mentis et sana arbitrus i testamentu executores uprosiłem sobie Jego Mosci Xiędza Stanisława Karola z Siemikowic Boxe Radoszowskiego Kanonika Łęczyckiego, także Jego Mosci Pana Sebastiana Rawe Gawrońskiego moich wielce mościnnych Panów amore proximi obiurgando aby byli tutores ex patroni tej mojej dyspozycji ordynatów ultimae voluntatis Bóg będzie copiosa merces. 
Działy się w Radoszowicach 7ma marty Ao D. 1692do na co się ręką własną podpisuje i pieczęć moje przykładam przy bytności Jch Mosciów Panów exekutorów i przyjaciół. 
Balcer Wierusz Stolecki manu propria 
Xiądz Stanisław Karol z Siemikowic Radoszowski Kanonik Łęczycki manu propria 
Sebastian Rawa Gawroński manu propria 
Chrisostom Raciborowski jako przyjaciel manu propria  
 
 
1786

Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-91, karta 199.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.


 Iż ja będąc wezwany na affektacją i urzędowną rekwizycją Wielmożnego Jmci Pana Kazimierza Myszkowskiego Podczaszego Ostrzeszowskiego Starosty Kiełczygłowskiego, mając sobie dwóch Jmc szlachty, to jest Antoniego Zabłockiego, i Walentego Krogulociskiego dla tym rzeczywistrzej prawdy przydanych na grunt czyli do Pustkowia Beresia do Starostwa Kiełczygłowskiego należącego dnia 24 miesiąca i roku płynących z pomienioną szlachtą zszedłem, i niedaleko tego Pustkowia Beresie zwanego widziałem nowin pooranych w roku przeszłym 1785 jak mi powiadano i zbożem posianych jako to jarki zagonów 9 przy tej tatarki składów 5, żyta zagonów 30, jarki zagonów 35. W roku zaś teraźniejszym nowo pooranych nowin i zbożem posianych tatarki składów 16, prosa składów 5, dalej prosa składów 22, dalej prosa składów 4. Tczas nowiny, czyli niwy z boru Kiełczygłowskiego własnego i dawno do Kiełczygłowa należącego są poorane i posiane.
Także niwa Frantuwka zwana niedaleko pustkowia wzwyż rzeczonego, która przy pomierze Starostwa Kiełczygłowskiego na pastwy temuż Starostwu była zostawiana teraz świeżo na żyto podorana cała, które to niwy i nowin pooranie przez poddanych z Lipnika części Wielmożnych Karśnickich jest poczynione. Co jako rzetelnie widziałem i oświadczone miałem, tak podług obowiązku przysięgi mojej zeznaję.  
 
Gazeta Korrespondenta Warszawskiego y Zagranicznego 1813 nr 29

List Gończy.
Opis Inkulpatów.
1. Wincenty Woytyniak o rabunek obwiniony, rodem z Lipnika Powiatu Wieluńskiego, lat 34 maiący, religii Katolickiey, wzrostu średniego, głowy mierney, włosów ciemno-blond, czoła wysokiego, oczu szarych, twarzy okrągłey, nosa pociągłego, brody i wąsów rudawo zarastaiących, ust wypukło rumianych, piersi wysokich, plec miernych, u prawey ręki palec ucięty maiącego. — Odzież miał na sobie, sukmanę pół wełnianą czyli wełnianka w paski zielone i białe, leybik sukna prochowego, koszula konopna oznaczona numerem 12, spodnie pacześnie pod tymże numerem, bóty ordynaryine stare, czapka z baranem siwym, wierzchem granatowym sukiennym.
(...)— W Łęczycy dnia 22go Marca 1813.
Wydział Policyi Poprawczey Obwodu Łęczyckiego.

Gazeta Korrespondenta Warszawskiego y Zagranicznego 1815 nr 50

Doniesienia.
Po pierwszy raz.
Józef Zelof z żoną i Jmć Panną Honoratą Pągowską oraz służącemi, mieszkaiący w Lipniku w powiecie Wieluńskim chce iechać do Reinertz.  

Gazeta Warszawska 1828 nr 99

Stanisław Suffczyński właściciel summy 20,000 zł: Pol: z procentem po pięć od sta na Dobrach Lipniki, w Powiecie Wieluńskim, Woiewództwie Kaliskiem położonych, w Dziale IV. pod Nrem 4 zabezpieczoney, dnia 7 Września 1819 r. zmarły, otworzył po sobie spadek, z powodu tego postępowanie spadkowe w Xięgach wieczystych iest zapisane; celem przeto przeniesienia własności tey summy i z procentami, wyznacza się termin ostateczny na dzień 30 Kwietnia 1829 roku godzinę 3cią po południu w Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewództwa, Kaliskiego o czem po pierwszy raz zawiadomia się. — W Kaliszu dnia 1 Kwietnia 1828 r.
Rejent Kancel: Ziem: Woiew: Kaliskiego:
Ignacy Głowczewski.

Gazeta Warszawska 1829 nr 345

Z powodu śmierci niegdy Julianny Brygidy Maryanny trzech imion z Lemańskich Gnaczyńskiey, zaszłey w dniu 27 Lipca 1829 roku, otworzyło się postępowanie spadkowe, o którem donosząc podpisany Rejent zawiadomia, iż do przeniesienia na imie Sukcessorów teyże Gnaczyńskiey własności części summy, iaka dla niey przynależała z większego kapitału 20,000 zł: Pol: w sukcessyi po Stanisławie Suffczyńskim dla iego spadkobierców przypadłego, na Dobrach Lipniku, w Powiecie i Obwodzie Wieluńskim położonych, w Dziale IV. pod Nrem 4 hypotekowanego, termin roczny na dzień 16 Grudnia 1830 roku w Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewództwa Kaliskiego przeznaczony został. — Kalisz dnia 10 Grudnia 1829 roku.
Rejent Kancellaryi Ziemiańskiey Województwa Kaliskiego:
Franciszek Nowosielski.

Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego 1859 nr 17

(N. D. 338) Sąd Policyi Poprawczej Wydziału Piotrkowskiego.
Zapozywa Józefa Orłowskiego niegdy ekonoma z Krzeczowa i Lipnika a dziś z pobytu niewiadomego, aby się w Sądzie tutejszym w ciągu dni 30tu niezawodnie stawił, do ogłoszenia wyroku, lub o pobycie teraźniejszym zawiadomił, a to pod skutkami prawa.
Piotrków d. 29 Grud. (10 Stycznia) 1858j9 r.
Sędzia Prezydujący,
Assesor Kolegialny, Chmieleński.

Dziennik Warszawski 1864 nr 187

(N. D. 3560) Sąd Policji Poprawczej Wydziału Piotrkowskiego.
Zapozywa Juljana Mąkolskiego Rządcę dóbr dawniej we wsi Lipnik, Okręgu Wieluńskim zamieszkałego, a obecnie z pobytu niewiadomego o naruszenie przepisów o paszportach obwinionego, aby najdalej w dniach 30 licząc od daty niniejszego obwieszczenia w Sądzie tutejszym do złożenia tłomaczenia w sprawie jego własnej stawił się, lub o teraźniejszem swem zamieszkaniu doniósł a to pod skutkami prawa.
Piotrków d. 1 (13) Lipca 1864 r.
Sędzia Prezydujący, Chmieleński.

Dziennik Warszawski 1865 nr 290

(N. D. 7438). Dyrekcja Szczegółowa Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Gubernji Warszawskiej w Kaliszu.
Podaje do powszechnej wiadomości, iż na zasadzie art. 7 Postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego z d. 28 Czerwca (10 Lipca) 1860 r. i upoważnień przez Dyrekcją Główną Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego udzielonych następujące dobra ziemskie za zaległość w ratach Towarzystwu należnych wystawione są na pierwszą sprzedaż przymusową przez licytacją publiczną w mieście Kaliszu w pałacu sądowym przy ulicy Józefiny w kancelarjach hypotecznych poniżej wymienionych.
29. Lipnik do których należą wieś z folwarkiem Delfina: osada czynszowa Bugaj i pustkowie Mazaniec z wszystkiemi ich przyległościami i przynależytościami w Okręgu i Powiecie Wieluńskim położone, raty zaległe w chwili zarządzenia sprzedaży wynoszą rs. 972 kop. 98, vadium do licytacji rs. 3,800, licytacja rozpocznie się od sumy rs. 22,495, termin sprzedaży d. 15 (27) Sierpnia 1866 r., przed Rejentem Kan. Ziem. W. Grabowskim.
Sprzedaże wzmiankowane odbędą się w terminach powyżej oznaczonych poczynając od godziny 10 zrana w obec delegowanego Radcy Dyrekcji Szczegółowej, gdyby zaś Rejent, przed którym sprzedaż ma się odbywać był przeszkodzony licytacja odbędzie się w jego kancelarji przed innym Rejentem który go zastąpi.
Warunki licytacyjne są do przejrzenia w właściwych księgach wieczystych i w biurze Dyrekcji Szczegółowej. W końcu Dyrekcja Szczegółowa uprzedza interesowanych, że gdyby w dniu do licytacji oznaczonym przypadło bądź święto kościelne, bądź uroczystość galowa dworska, sprzedaż odbędzie się przez odroczenie w dniu następnym w kancelarji tegoż samego Rejenta.
Kalisz, d. 22 Listop. (4 Grudnia) 1865 r.
Prezes, Chełmski.
Pisarz, Bierzyński.

Dziennik Warszawski 1867 nr 212

N. D. 5673. Rejent Kancelarji Ziemiańskiej w Kaliszu.
Po śmierci:
1. Ludwika Brodowskiego co do sum a. na dobrach Lipnik z Powiatu Wieluńskiego rs. 3,000 w dziale IV pod Nr. 19; i b. na dobrach Grabowka z Powiatu Sieradzkiego rs. 4500 w dziale IV pod Nr. 24 zahypotekowanych;
5. Alfreda Poraj Chrzanowskiego co do tytułu własności dóbr Lipnik z Powiatu Wieluńskiego.
(...) otworzyły się spadki, do regulacji których wyznacza się termin na dzień 19 (31*) Marca 1868 r. o godzinie 10 z rana w Kancelarji Hypotecznej.
Kalisz d. 5 (17) Września 1867 r.
Teofil Kowalski.

*nieczytelne

Dziennik Warszawski 1868 nr 20

(N. D. 311). Dyrekcja Szczegółowa Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Kaliszu.
Podaje do powszechnej wiadomości, iż na zasadzie art. 7 postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa Polskiego z dnia 28 Czerwca. (10 Lipca) 1860 r. i upoważnień przez Dyrekcję Główną Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego udzielonych, następujące dobra ziemskie za zaległość w ratach Towarzystwu należnych, wystawione są na sprzedaż pierwszą przymusową przez licytację publiczną w mieście Kaliszu, w pałacu sądowym, przy ulicy Józefiny w Kancelarjach hypotecznych poniżej wymienionych:  
13. Lipnik, do których należą: wieś z folwarkiem Delfina, osada czynszowa Bugaj i pustkowie Mazaniec, z wszystkiemi przyległościami w Ogu Wieluńskim położone, raty zaległe w chwili zarządzenia sprzedaży wynoszą rs. 1,874 kop. 32, vadium do licytacji rs. 4,500, licytacja rozpocznie się od sumy rs. 22,495, termin sprzedaży dnia 7 (19) Listopada 1868 roku, przed Rejentem Kanc. Ziem. Edwardem Milewskim.  
Sprzedaże wzmiankowane odbędą się w terminach powyżej oznaczonych, poczynając od godziny 10 z rana w obec delegowanego Radcy Dyrekcji Szczegółowej, gdyby zaś Rejent przed którym sprzedaż ma się odbywać był przeszkodzony, licytacja odbędzie się przed innym Rejentem który go zastąpi.
Warunki licytacyjne są do przejrzenia w właściwych księgach wieczystych i w biurze Dyrekcji Szczegółowej.
Na zasadzie uwagi przy art. 22 Najwyżej zatwierdzonych przepisów, o wypłacie Listów Likwidacyjnych, tudzież art. 129 4, protokułu 206 posiedzenia Komitetu Urządzającego w Królestwie Polskiem, nadmienia się, że sprzedaż dóbr tych wraz z prawem do otrzymania wynagrodzenia likwidacyjnego uważaną będzie za nieważną, jeżeli okaże się, że licytacja odbyła się po ogłoszeniu lub w sam dzień ogłoszenia przez Komisję Likwidacyjną o przyznaniu wynagrodzenia Likwidacyjnego.
Kalisz d. 26 Grudnia (7 Stycznia) 1868 r.
za Prezesa, E. Załuskowski.
Pisarz, R. Bierzyński.

Dziennik Warszawski 1869 nr 111

N. D. 3729. Wyrokiem Trybunału Cywilnego w Kaliszu w dniu 25 Listopada (7 Grudnia) 1868 r. zapadłym, zatwierdzoną została uchwała rady familijnej w interesie nieletniej Kaźmiery Chrzanowskiej z niegdy Alfredem Chrzanowskim i żyjącą Teodorą z Kokczyńskich Chrzanowską spłodzonej córki w dniu 14 (26) Września 1868 r. pod powagą Sądu Pokoju w Wieluniu nastąpiona, sprzedaż dóbr Lipnika w drodze beneficjalnej wraz z inwentarzami żywemi i martwemi, aparatem gorzelnianym postanawiająca, oraz do mianowania biegłych w przedmiocie oszacowania dóbr tych i inwentarzy, odebrania od nich przysięgi Podsędek w Wieluniu, a do ich sprzedaży Sędzia Trybunału Sulimierski przeznaczony został.
Dobra te Lipnik z przyległościami, w powiecie Wieluńskim gubernji Kaliskiej położone, z rzeczonemi inwentarzami i aparatem dziedziczne są małoletniej Kaźmiery Chrzanowskiej, której główną opiekunką jest jej matka Teodora z Kokczyńskich Chrzanowska wdowa, z własnego majątku się utrzymująca, w tychże dobrach zamieszkała, a przydanym opiekunem Łukasz Poraj Chrzanowski. Rzeczywisty Radca Stanu, były Członek Warszawskich Departamentów Rządzącego Senatu, emeryt, w Kaliszu zamieszkały; odległe są od miasta Nowo Radomska około wiorst 42, od miasta Wielunia wiorst 21, od miasta Działoszyna wiorst 10 i pół, w bliskości rzeki Warty znajdują się; mają ogólnej rozległości włók nowopolskich 82 mórg 25 prętów kwadratowych 226, w których jest nieużytków morga 1 prętów kwadratowych 162, pod granicami, drogami i rowami mórg 39 prętów kwad. 295, w gruntach ornych klasy 2 wraz z ogrodami warzywnemi i owocowemi i pod zabudowaniami włók 8 mórg 6, klasy 3 włók 11 mórg 5, klasy 4 włók 3 mórg 15, łąk drugiej klasy włók 4 mórg 15, klasу 3 włók 3 mórg 15, pastwisk włók 8 mórg 7 i pręt. kwad. 21*, boru wraz z przestrzenią na siedmiu włókach gołą po wyciętem drzewie włók 42 mórg 11 prętów kwadratowych 48.
W dobrach tych znajduje się aparat miedziany na sposób Pistorjusza. z stosownemi do niego przyrządami, oraz kocioł miedziany do robienia piwa.
We wsi Lipniku są budowle z cegły masiv na wapno murowane jako to: pałac z suterynami i pół piętrem, blachą żelazną kryty, nowo wystawiony; gorzelnia gontami kryta; kuchnia folwarczna smołowcem kryta; wolarnia; stodoła o dwóch klepiskach i druga stodoła, stajnia i obory pod jednym dachem, słomą i gontami kryte; spichrz gontami kryty spodem ze sklepami do połowy murowanemi, owczarnia gontami i słomą kryta, kuźnia i drwalnia gontami kryte; oficyna z drzewa wybudowana gontami kryta, oraz z bali budowane i gontami kryte dwoje trojaków, dziesięcioraki, dwunastoraki i chałupa pojedyncza z cegły na wapno murowana, wszystkie w dobrym stanie.
Na folwarku Delfina: stodoła drewniana w słupy murowana, słomą kryta; owczarnia z cegły na wapno murowana dwojaki z bali i karczma z czterema izbami z drzewa gontami kryte.
Dobra powyższe Lipnik z przyległościami, inwentarzami żywemi i martwemi, aparatem gorzelnianym, oszacowane zostały przez biegłych taksą w d. 2 (14) i 3 (15) Stycznia 1869 roku sporządzoną, która wyrokiem Trybunału Cywilnego w Kaliszu w dniu 11 (23) Marca 1869 r. zapadłym zatwierdzoną została.
O bliższych szczegółach pod każdym względem powziąść można wiadomość u Jana Nepomucena Cieńskiego, Patrona przy Trybunale Cywilnym w Kaliszu, sprzedażą tą dyrygującego u którego są do przejrzenia taksa dóbr Lipnika i warunki licytacyjne, jako w biurze Pisarza Trybunału w Kaliszu.
Po ogłoszeniu powtórnego zbioru objaśnień i warunków licytacyjnych, oraz odbycia temczasowego przysądzenia dóbr Lipnika w oznaczonym dniu 17(29) Maja 1869 roku, w którym temczasowo dobra te Janowi-Nepomucenowi Cieńskiemu Patronowi Trybunału Cywilnego w Kaliszu za rs. 79,000 zasądzono, termin do ich ostatecznego przysądzenia na d. 10 (22) Czerwca 1869 r. godzinę 3 po południu oznaczony został i ten odbędzie się w miejscu zwykłych posiedzeń Trybunału Cywilnego w Kaliszu w pałacu sądowym przy ulicy Józefina położonym, przed W. Sulimierskim Sędzią delegowanym.
Licytacja dóbr tych zacznie się od sumy rs. 79 000 taksą wykrytej, a przystępujący do niej powinien złożyć vadium rsr. 4,500 gotowizną.
Kalisz d. 19 (31) Maja 1869 r.
Jan-Nepomucen Cieński, Patron

*nieczytelne

Kurjer Warszawski 1881 nr 184

We wsi Lipnik, pow. wieluńskim, w zabudowaniach dworskich wynikł pożar.
Spaliła się stodoła, a w niej 132 fur siana.  

Kaliszanin 1886 nr. 17

Do wydzierżawienia
dobra Lipnik
w powiecie wieluńskim. Bliższe wiadomości u właściciela dóbr Działoszyna.

Gazeta Świąteczna 1904 nr 1236

We wsi Lipniku pod Wieluniem, w guberńji kaliskiej, pożar sprawił dnia 23 sierpnia straszne spustoszenie. Spłonęło 56 osad, zawierających około 60-iu domów i stu innych budynków, w których złożone było wszystko, co z pól sprzątnięto. Mało co uratowano. Spaliło się wiele wszelakiej chudoby: żywiny, sprzętów, odzieży. Około 500 pogorzelców pozostało bez dachu nad głową.

  
Gazeta Kaliska 1907 nr 165

Nagłe zgony. We wsi Lipnik, w pow. wieluńskim zmarł nagle Józef Kosowski, lat 13.

Zorza 1917 nr 44

Obchody Kościuszkowskie opisane przez naszych czytelników.
W Siemkowicach (pow. Noworadomski).
W dniu 14 października obchodziliśmy w Siemkowicach setną rocznicę zgonu Naczelnika Polski. Na pierwszą Mszę św. zgromadziły się dzieci ze szkółki—miejscowej oraz z Lipnika, Hożewa i Ożegowa ze swemi nauczycielkami. Po nabożeństwie i przemowie ks. proboszcza o Kościuszce odbyły dzieci szkolne pochód przy dźwiękach kapeli strażackiej, poczem wysłuchały odczytu p. Dziegcia, nauczyciela z Siemkowic; kilkoro z nich deklamowało. Po sumie, w czasie której grano i śpiewano pieśni religijno-patrjotyczne odbył się przez wieś pochód, w którym wzięły udział: szkoły, straż ogniowa z p. J. Pielarskim, ceremoniarzem uroczystości, na czele, orkiestry strażacka i kościelna pod dyrekcją p. Motylewskiego, inteligencja, obywatelstwo, księża i licznie zgromadzony lud wiejski. W dwu miejscach: obok figury i przy starożytnej lipie dworskiej pochód przystawał, żeby wysłuchać deklamacji, mów, muzyki i śpiewów. Szczególnie ładnie wypadł wiersz Laskowskiego „Nie wydrzecie” wykonany zbiorowo przez drużynę śpiewaczo-muzyczna. Pięknie wypowiedział „Pogrzeb Kościuszki” Ujejskiego — młodzieniec z Siemkowic J. Grzesik, za co go rzęsistymi nagrodzono oklaskami. Gospodarz z Hożewa p. W. Gleń przemówił wierszem tej treści:
Obudź się, duszo chłopska, w niewoli uśpiona,
nienawiścią ku swoim przez wrogów pojona.
Obudź się ze stuletniej drzemki i niemocy,
a ukochaj swą przeszłość z całej ducha mocy.
Obudź się i weź w ręce księgi historyczne,
a poznasz jakie miałaś bohatery liczne;
z nich poznasz, że to oni chcieli twej swobody —
nie obce mową, wiarą, dla ciebie narody.
I poznasz, żeś za ojca swego miała wroga,
bo kto sieje nienawiść, ten z djabła-nie z Boga.
W krwi twych braci zbrukaną ręką dał ci ziemię...
twą własną, by cię kupił jak Judasza plemię.
Bo jeśli w Polsce była jaka srogość stara,
pamiętaj, czegoć uczy i pamięć i wiara.
Więc ku zgodzie i pracy ściągnij bratnie dłonie,
miej ziemię, lecz i światło niech w tobie zapłonie.
Niech Duch święty obudzi w tobie cześć Ojczyzny,
Spraw to Królowo Polska i Chrystusa blizny!
Pod koniec pochodu wygłosił mowę ks. proboszcz. Była ona uzupełnieniem mowy mianej w czasie sumy, a w której kaznodzieja wyczerpująco w świetle prawdy omówił rozmaite kwestje związane z naszą narodową przeszłością. Na twarzach uczestników tej wielkiej dla nas uroczystości malowało się wzruszenie, dostrzedz można było łzy. Niestety byli i tacy, którzy udziału w pochodzie wziąć nie chcieli — jedni z bojaźni przed moskalami, inni z uprzedzenia do swej własnej narodowej sprawy. U niektórych z nich wyszło na jaw brudne ich sumienie, bo nie dość, że sami nie brali udziału, ale jeszcze drugich odwodzili od tego, złorzeczyli swej Ojczyźnie i Temu, który ich ukochał i bił się o lepszą dolę dla nich. Pociesza nas myśl, że takich wyrodków będzie coraz mniej wśród nas, bo oświata z ustąpieniem opiekunów naszej ciemnoty i nieładu-coraz więcej przysparzać nam będzie światła i pomyślności.
Z. Gliszcz.

Obwieszczenia Publiczne 1923 nr 14

Postępowania spadkowe.
Notarjusz przy wydziale hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu, Stanisław Bzowski, niniejszem obwieszcza, że zostały otwarte postępowania spadkowe po zmarłych:
9) Andrzeju Ochliku czyli Wochliku, właśc. 3 działek gruntu, prze­strzeni 15 mórg z maj. Lipniki, pow. Wieluńskiego;

Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych, wyznaczony został na d. 22 sierpnia 1923 r. w kancelarji notarjusza Stanisława Bzowskiego w Kaliszu.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1926 nr 13


Na zasadzie postanowienia Województwa z dnia 1.II 1926 r. L. B. P. 794/2, wciągnięto do rejestru Stowarzyszeń i Związków Nr. 1195, „Towarzystwo Straży Ogniowej Ochotniczej w Lipniku, pow. Wieluńskiego".


Łódzki Dziennik Urzędowy 1928 nr 14

WYKAZ STOWARZYSZEŃ I ZWIĄZKÓW, ZAREJESTROWANYCH PRZEZ WOJEWODĘ ŁÓDZKIEGO.
L. p.
4. 7. 1928 L. B. P. 4461 Kółko Rolnicze Nr. 63 w Lipniku, powiat Wieluński.
 
Goniec Sieradzki 1928 nr 150 

— (w) Kradzież roweru. Fabiszewski Antoni, zamieszkały we wsi Lipnik gm. Radoszewice zameldował na posterunku policji w Działoszynie, że w d. 20 bm. w kol. Sadowice gm. Działoszyn został mu skradziony rower, pozostawiony chwilowo przy moście nad rzeką Wartą. 


Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 12a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
Dnia 13 października 1928 roku.
9634. "Antoni Krężel" — sklep kolonjalno - spożywczy i wyroby tytoniowe we wsi Lipnik, gminy Radoszewice, pow. wieluńskiego. Ist­nieje od 1926 r. Właśc. Antoni Krężel, zamieszkały we wsi Lipnik.


Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 35

Notarjusz przy wydziale hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu, Stanisław Bzowski, niniejszem obwieszcza, że zostały otwarte postępo­wania spadkowe po zmarłych:
5) Janie Franelaku, właścicielu działki ogrodu Nr. 69, o powierzch. 425 sażeni czyli 906 mtr. kw., z majątku Lipniki, pow. wieluńskiego;

Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony zo­stał na dzień 6 listopada 1929 r. w kancelarji notariusza, Stanisława Bzowskiego, w Kaliszu.

Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 5

Notarjusz przy wydziale hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu, Stanisław Bzowski, niniejszem obwieszcza, że zostały otwarte postępowa­nia spadkowe po zmarłych:
3) Surze - Perli Grzybowskiej, współwierzyc. kaucji na 8.000.000 ma­rek polskich, zabezpieczonej pod Nr. 40 działu IV wyk. hip. maj. Lipniki, pow. wieluńskiego;
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony zo­stał na dzień 24 lipca 1930 roku w kancelarji notarjusza Stanisława Bzow­skiego w Kaliszu.

Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 24a

Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
dnia 16 października 1929 roku
10957. „Adam Kruk", sklep kolonjalno - spożywczy w Lipniku, gmi­ny Radoszewice, powiatu wieluńskiego. Istnieje od 1929 roku. Właśc. Adam Kruk, zam. w Lipniku.
 
Goniec Sieradzki 1930 nr 111 

Śmiertelna bójka
(w) W ub. tyg. we wsi Lipnik gm.
Radoszewice został bardzo ciężko pobity przez dwóch braci Skibińskich, Słonina Roch który też wskutek otrzymanych ran wkrótce zakończył życie.

Goniec Sieradzki 1930 nr 155 

Usiłowanie zamordowania gajowego. (w) Dn. 4 bm. w lesie należącym do p. Engla w Lipniku gm. Radoszewice, został napadnięty i bity w straszny sposób — aż do utraty przytomności gajowy tegoż lasu Łukasz Kociński lat 65. Kociński po odzyskaniu przytomności dowlókł się do domu i oświadczył, że napaści nań dokonali z zemsty, rabusie leśni Ant. i Ig. b-cia Gasieccy.
Zawiadomiona o powyższem policja, wszczęła za napastnikami poszukiwania którzy zbiegli w niewiadomym kierunku.
Kocińskiemu pierwszej doraźnej pomocy udzielił zawezwany z Osjakowa felczer. Stan jego jest groźny.

Echo Łódzkie 1930 maj

Znów morderstwo pod Wieluniem. Skrwawiona czapka mordercy naprowadziła na ślad bestjalskich zbrodniarzy.
Łódź, 18 maja. Onegdaj wieczorem komenda policji powiatowej w Wieluniu zaalarmowana została wiadomością o bestjalskiem morderstwie, dokonanem we wsi Lipnik, gminy Radoszewice. Na miejsce zbrodni wyjechały niezwłocznie władze śledcze.
W małym lasku graniczącym ze wsią leżały zmasakrowane
w okropny sposób zwłoki mieszkańca wymienionej wsi, niejakiego Rocha Słonina. Nieszczęśliwy zamordowany został przy pomocy łomu oraz kilku pchnięciami noża, którym zbrodniarze rozpruli ofierze brzuch, powodując wypłynięcie jelit.
Prowadzone śledztwo przyczyniło się do ujawnienia śladów na wilgotnej ziemi, które wskazywały na to, iż morderców było dwóch. Posuwając się po tropie, policja odnalazła na skraju lasu czapkę na której widniały ślady krwi.
W miejscu tem ślady ponownie zwróciły się w kierunku wsi Lipniki, poprzez łąki. Policja nie chcąc tracić śladu, sprowadziła psa, który obwąchawszy skrwawioną czapkę pobiegł do wsi i zatrzymał się przed zagrodą Walentego Skibińskiego.
Policja niezwłocznie otoczyła całą wieś chcąc uniemożliwić zbrodniarzom ewentualna ucieczkę.
Zkolei policja wkroczyła do mieszkania Skibińskich. Nie zastano tam dwóch synów jego Władysława i Marcina. Rodzice zapytani o nich nie dali żadnych wyjaśnień, wobec czego przystąpiono do skrupulatnej rewizji (...)* obu braci Skibińskich znaleziono ukrytych na strychu. Dalsze przeszukiwania na strychu przyczyniły się do odnalezienia narzędzi zbrodni w postaci siekiery i noża.
Zakutych w kajdany Władysława i Marcina Skibińskich przewieziono do więzienia w Wieluniu.
Przyczyną morderstwa były porachunki natury osobistej.

*brak tekstu


Echo Sieradzkie 1931 19 grudzień

OSJAKÓW.
CIEKAWY REFERAT O WYROBACH BETONOWYCH.
Mieszkańcy naszej osady mieli sposobność wysłuchania bardzo ciekawego i pouczającego odczytu na temat ogniotrwałego budownictwa wiejskiego.
W wyczerpującym, przeszło 3 godziny trwającym wykładzie, w słowach przystępnych, zaznajomił słuchaczy przedstawiciel Związku Polskich Fabryk Portland - Cementu z korzyściami i zaletami wyrobów betonowych i omówił wyrób i zastosowanie pustaka, dachówki cementowej, kręgów studziennych i t. p. Obecnych na odczycie było przeszło 160 osób, wszyscy wykładu tego z dużym zainteresowaniem wysłuchali.
Prelegentowi podziękował obecny na odczycie Komisarz Ziemski, prosząc go by nie ograniczał się jedynie do tego referatu, ale urządził kilku-dniowy praktyczny kurs wyrobów betonowych. Okolice Osjakowa wskutek przeprowadzonych i będących w toku scaleń kilkunastu wsi przebudowuje się bardzo silnie, piasku jest pod dostatkiem, więc warunki do zastosowania budownictwa betonowego są sprzyjające.
Wypożyczenie na praktyczny kurs kompletu maszyn do wyrobów betonowych względne pozostawienie ich w jednej ze scalonych wsi, np. Szynkielewie na pewnych warunkach, — nawet z punktu widzenia handlowego byłoby uzasadnione, idzie bowiem o zainteresowanie kilkunastu dużych wsi przenoszących swe budowle na nowe działki 1) Konopnica 488 ha. 2) Siemkowice 1136 ha. 3) Strobin 1043 ha. 4) Kuszyna 371* ha. 5) Radoszewice Kuźnica Ługowska i Kije* 1264 ha. 6) Zmyślona 296 ha. 7) Bębnów 391* ha. 8) Skrzynno 1613 ha. 9) Szynkielew 1043 ha. - 10) Lipnik Mazaniec 980 ha. 11) Walków 550 ha. 12) Chorzyna 618 ha. 13) Osjaków ....* ha.
Mamy nadzieję, że związek Polskich Fabryk Portland Cementu w interesie społecznym i dobrze zrozumianym własnym poświęci tej sprawie więcej uwagi i zainteresowania. W akcji tej może liczyć na pomoc i współpracę miejscowych czynników, zwłaszcza Urzędu Ziemskiego.

*nieczytelne, przypis autora bloga


Echo Sieradzkie 1932 5 kwiecień

OSTRA WALKA Z KŁUSOWNICTWEM.
W celu zupełnego zlikwidowania kłusownictwa tak rozpowszechnionego na terenie całego powiatu, starostwo wydało zarządzenie jak najenergiczniejszego ścigania szkodników, którzy w razie udowodnienia im przestępstwa i znalezienia broni palnej oraz sideł karani są w drodze administracyjnej wysokjemi grzywnami i aresztem.
Ostatnio skazane zostały na zapłacenie grzywny, areszt i konfiskatę nielegalnie posiadanej broni następujące osoby:
(...) Piotr Brozyna ze wsi Lipnik gm. Kiełczygłów — 100 zł. grzywny i 28 dni aresztu.
Spodziewać się należy, że ostre kary zniechęcą innych do uprawiania nielegalnego polowania.

Echo Sieradzkie 1932 23 czerwiec

SOŁTYS PRZED SĄDEM OKRĘGOWYM.
Sąd Okręgowy kaliski na sesji wyjazdowej w Wieluniu rozpatrywał sprawę 3-ch sołtysów: Kruka Ig. ze wsi Lipnik gm. Radoszewice; Malinowskiego Piotra ze wsi Zofja gm. Radoszewice i Bila Piotra z gm. Rudniki oskarżonych o przywłaszczenie sobie i roztrwonienie pieniędzy pobranych w drodze podatków.
Sąd po rozpatrzeniu sprawy skazał sołtysów: Kruka i Malinowskiego na pół roku więzienia każdego a Piotra Bila z gm. Rudniki z braku dostatecznych dowodów uniewinnił.
P. Bila bronił przed sądem adwokat Kuzior z Wielunia.

Echo Sieradzkie 1932 20 lipiec

OBIECUJĄCA PANNA...
Marta Czyżewska lat 18 zam. w Lipniku gm. Radoszewice — jako panna już dorastająca była w wielkich pretensjach - lubiąca się stroić, pudrować, karminować jak wszystkie w tych czasach podlotki.
Nie mając na potrzebne fatałaszki funduszów a mając dość gładkie liczko skradła przy nadarzającej się sposobności — pewnej osobie 28 zł.
Skutki fatalne — kradzież spostrzeżono a Martę Sąd Grodzki skazał 3 miesiące więzienia — na rozpamiętywanie.

Echo Sieradzkie 1932 21 lipiec

POŻAR OD PIORUNA.
We wsi Lipnik gm. Radoszewice wskutek uderzenia pioruna spaliły się zabudowania gospodarcze i dom mieszkalny na szkodę Ant. Traneloka.


Echo Sieradzkie 1933 12 kwiecień

ZA KRADZIEŻ DRZEWA

Mieszkaniec Lipnik, gm. Radoszewice Ign. Kubonik, za dokonane kradzieży drzewa szczapowego na szkodę majątku Siemkowice skazany został na 6 mies. więzienia.


Echo Sieradzkie 1933 20 kwiecień

Z SALI SĄDOWEJ.

Władysław Skonieczny mieszk. wsi Lipniki gm. Radoszewice za kradzież kur na szkodę Jus Barczewskiego skazany został na pół roku więzienia.- Stanisław Kokociński tamże zamieszkały, za przyjęcie kradzionych kur i pomaganie do ich zbycia skazany również na pół roku więzienia i 50 zł. grzywny.(...)

Echo Sieradzkie 1933 27 sierpień

Wynik zawodów rejonowych w Osjakowie.
W ub. niedzielę na Zawodach Rejonowych Och. Str. Poż. w Osjakowie Sąd Konkursowy stwierdził, że ćwiczenia odbyły się w/g. regulaminu zawodów oraz obowiązujących przepisów — wobec czego ustalił następującą kolejność:
I. Ochot. Str. Poż. z Osjakowa, II. Ochot. Str. Poż. z Czernic. III. O. S. P. z Szynkielewa.
Dalsze miejsca zajęły oddz. O. S. P. z Konopnicy, Lipnik, Rychłocic i Radoszewic.

Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 19

ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 16 września 1933 r. L. SA. II. 12/15/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu Wieluńskiego na gromady.
Po zasiągnięciu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego z dnia 23. III. 1933 r. (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XVII. Obszar gminy wiejskiej Radoszewice dzieli się na gromady:
17. Kol. Lipnik, obejmującą kol. Lipnik.
18. Lipnik-Mazaniec, obejmującą: wieś Lipnik, kol. Mazaniec.
§2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Wieluńskiemu.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(-) Hauke - Nowak
Wojewoda.

Echo Sieradzkie 1933 4 listopad

Myśliwym skradziono fuzje.
Wrogów polowania" szuka policja.
Do wsi Lipnik gm. Radoszewice przyjechało dwóch myśliwych. Po pewnym czasie myśliwi skonstatowali z przerażeniem, musieli zrezygnować z dalszych polowań, gdyż z mieszkania Krupy Marjana u którego kwaterowali skradł im ktoś dubeltówki.
Poszkodowany p. Wilanowski Jan zam. w Zgierzu ul. Dolna 3, ocenia swą dubeltówkę Nr. 38806 firmy belgijskiej na przeszło 500 zł. zaś p. Bociąg St. zam. w Łodzi przy ul. Klonowej 15, swą „belgijkę" kal. 16 bezkurkówkę — ocenia na 400 zł.
Zawiadomiona o powyższem policja wszczęła dochodzenie celem wykrycia amatorów luksusowych fuzyj.



Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 20 marzec

PRZYDZIAŁ SPRZĘTU POŻARNICZEGO DLA STRAŻY POŻARNYCH W POWIECIE.
Na prośbę Oddziału Powiatowego i związkStraży pożarnych w Wieluniu Powszechny Zakład Ubezpieczeń Krajowych Wydział Prewencyjny przyznał dla poszczególnych Straży Pożarnych w powiecie niezbędny sprzęt pożarniczy w postaci beczkowozów, węży, drabin i t. p. oraz zapomogi w gotówce na ogniotrwałe pokrycie dachów remiz strażackich oraz na ich budowę.
Przyznane strażom pożarnym rekwizyty przydzielone będą przez Powiatowego Instruktora p. Tuszyńskiego następującym strażom pożarnym:
26) Lipnik — 30 mtr. węża i drabinę szczerbowskiego.

Echo Kaliskie Ilustrowane 1934 r.

Wyrafinowani oszuści
żerują na naiwności ludzkiej 
Naiwność kmiotków staje się często podatnym gruntem, na którym żerują nieuczciwi osobnicy.
Mieszkaniec kolonji Lipniki, gm. Radoszewice, pow. wieluńskiego, Józef Moryn, przybył do Kalisza celem sporządzenia rejentalnego aktu sprzedaży ziemi.
Przed lokalem rejenta Metelskiego zatrzymał Morynia znany na terenie Kalisza, b. właściciel biura próśb i porad, Stefan Ciesiołkiewicz, oraz dwaj jego pomocnicy, mówiąc, iż przed sporządzeniem aktu rejentalnego musi on posiadać "punktuację".
Za ową punktację, dokonaną przez Ciesiołkiewicza, naiwny kmiotek zapłacił 10 zł.
U rejenta został on poinformowany, że padł ofiarą oszustwa.
Epilog tej sprawy rozegra się niebawem w sądzie.

Echo Łódzkie 1937 maj

Dwaj bracia siekierą porąbali sąsiada.
Ofiara dogorywa w szpitalu. 
WIELUŃ, 20.5 - Przysłowiowa mściwość chłopska zaczyna przekraczać ostatnio swoje granice. Wioski nasze stały się terenem krwawych bójek. Ostatnio każda „majówka" czy też zabawa ma swe krwawe zakończenie, a sale szpitalne zapełnione są ofiarami.
Do szpitala w Wieluniu przywieziono jeszcze jedną ofiarę dzikiej zemsty, 25-letniego Stanisława Lonta z Lipnika gm. Radoszewice, który po zabawie w sporze o gęsi, które, kiedyś weszły w szkodę, formalnie posiekany został siekierą przez braci Antoniego i Józefa Kocików, swych sąsiadów.
Stan Lonta, który doznał od uderzeń siekierą śmiertelnych obrażeń głowy jest beznadziejny. Sprawcy bestialskiego pobicia, bracia Kocik zostali aresztowani.

Dziennik Łódzki 1969 nr 221

We wsi Kolonia Lipnik, pow. Pajęczno podczas pogłębiania studni na będącego w głębi 14-letniego Tadeusza Pęciaka spadło wiadro z ziemią. Chłopiec został ciężko ranny i zmarł po przewiezieniu go do szpitala.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz