1) 1353 kop. XIX w., TP 3344 f. 111-112: Dzwigorzo - na dok. sprzedaży sołectwa w Brzeźnie (v.) wym. Ubysław, dziedzic z D.
2) XVI w. Ł. I, 392, 436-437: Dzwygorzow, Dzwygorzew - villa, wł. król., par. Charłupia Mała, dek. warcki, arch. uniejowski. 3) 1511-1518 P. 181: Dzwigorzow - par. jw., pow. i woj. sieradzkie. 1553-1576 P. 221: Dzwigorzow - jw. 4) XIX w. SG II, 293: Dzigorzew - wś, par. i gm. Charłupia Mala, pow. jw.
Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
August Wtóry z Bożej Łaski Król Polski, Wielki Xiążę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflantski, Smoleński, Siewierski i Czerniechowski, a dziedziczny Xiąże Saski i Elektor.
Oznajmujemy tym listem naszym, listem wobec i każdemu z osobna komu o tym wiedzieć należy. Iż przytoczeła się do Nas i Sądu Naszego Referendarskiego przez ordynarią appellacją od Dekretu Wielmożnego, i Urodzonych Kommissarzów naszych, przez Dekret Nasz Commissionis w roku teraźniejszym 1725, dnia 21 miesiąca lutego z controwersji stron ferowany deputowanych, sprawa i akcja między pracowitemi poddanemi i całemi gromadami wsiów Wosniki, Polków, Cechy, Ruda, Męka, Manice, Jeziora, Kłocko, Dzigorzów, Mnichów, i Sucha Starostwa Naszego Sieradzkiego z jednej, a Urodzonymi Andrzejem Morstynem, Kastellanem Bieckim Starostą Naszym Sieradzkim i Maciejem Załuskowskim, dzierżawcą przeszłym, tudziesz Administratorami pomienionego Starostwa Sieradzkiego wzajemnemi powodami i pozwanemi z drugiej strony. Co różne pretensje ibinuicem[?] między stronami zachodzące w oryginalnych mandatach, i przeszłych Dekretach Naszych wyrażone w Sądzie Naszym, i Kommissarskim agitowana, w której to sprawie Wielmożny, i Urodzeni Kommissarze raz zjechawszy do przerzeczonego Starostwa Naszego Sieradzkiego na termin przez Dekret Nasz wyżej de acta wyrażony naznaczony, po zafundowanej jurisdykcji swojej Komsissarskiej i wywiedzionych obseruata juris sollenitate ab utrinq inkwizycjach, tudziesz expediowanej gruntów we wsi Wosnikach rewizji, stron controwersji wysłuchawszy lustracje, i inquizycje wywiedzione przeczytawszy, do decyzji pretensji stron przystąpili. A naprzód co się tycze aktoratu gromad o grunta i pastwiska przyłączone do dworu, ponieważ te z wizji onych, że szczupłość folwarkowych gruntów wspomnionej wsi Wosnikach od jednego końca do drugiego, albo granice według wiejskich gruntów nie ściągających się proporcjonalnie pokazała, a dwór znaczną quotę kwarty rocznej do Skarbu Koronnego importuje, więc przy dawnym używaniu ról, i gruntów do folwarku w Wosnikach należących, Urodzonego Starostę i posessora Starostwa Sieradzkiego konserwowali, i naprzód jednego działu a pariete wsi Podłężyc mianowanej leżącego przy rolach zagrodniczych Wosnickiej z jednej a roli Gajdzińskiej z drugiej strony, poczynające się od rzeki Warty i z łąkami przebiegającego [...] droszkę od Piasków wsi Pobożnych Dominikanów idącą do wsi Męki nazwanej do przerzeczonej roli, albo składów Gajdzińskich wzdłuż wybiegającego posessją temuż Urodzonemu Staroście legitime ed rite przyznali obie w tymże folwarku albo dziale do folwarku ściągającym się poddani z Wosnik minąwszy staje jedno pierwsze od roli Gajdzińskiej ze dwora zasiane przy drodze z Wosnik do Podłężyc idącej na drugim i trzecim staju tegoż działu Starościńskiego połowicę przywłaszczają sobie odłogiem zaległą, gdzie tylko dwa składy znajdowały się zasiane zbożem poddanego Wosnickiego, tedy zabiegając dalszym kłótniom aby w całości dział Starościński od granicy do granicy bez przeszkody poddanych wszerz a wzdłuż od Warty do poprzecznych składów Gajdzińskich ściągał się, posessorowi Starostwa przysądzili, i tę połowicę działu dwojgiem staj, i do niej się interessować poddanym zakazali, wolne zebranie zboża ze dwóch składów tamże zasianych temu komu by należało, zostawiwszy. Drugiego także folwarku na Zapłociu, i samej spasi pode wsią dwojgiem staj krótkich roli Sadowskiej i łąką i Zapłociem ex quo żadnej poddani nie czynili sprzeczki, i owszem sami przyznali possessją Urodzonemu Starościę przysądzieli, a że za dworskimi stodołami jedno staje działu folwarcznego gromada Wosnicka przyznała dworowi, a drugie staje sobie odebrane przez Urodzonego dzierżawcę allegowała, które nie tylko z wizji Sądowej, ale też w samej słuszności według proporcji działu na Zapłociu dwojgiem staj wybiegającego do drogi, że jest bez dystynkcji żadnej to staje, i z pierwszym stajem złączone mianej nazwane aby się zrównał i ten dział dwojgiem staj z Zapłociem roli folwarcznej do drogi Męckiej wybiegającej przy granicy wiejskich Przydziałków przy possessji dwór zachowali, i niesłuszną poddanych akcją o te grunta bydz uznali, poniewasz zaś Przydziałki wiejskie odgraniczone od folwarku Urodzony dzierżawca przyłączył był do folwarku, i one pozwoziwszy zasiewał, i dosiewać według nawozów świeżych miał na ten rok, gdy się z własność tychże Przydziałków do poddanych Wosnickich należąca inquizycją i wizją dowiodła, przeto pomienione Przydziałki, albo role poddanym należące według dawnego zażywania, co by na którego przypadało w podział przysądzili, i przywrócić do sprzątnienia zbóż dworskich (:których wolne zebranie posessorowi zostawili:) i do hiberny na przyszły rok proporcjonalnie z tych Przydziałków przyłożyć się pod winą bannicji w Sądach Grodzkich Sieradzkich in casu contra [nen honis?] publicanda Urodzonemu possessorowi nakazali, a gdy z inquizycji przeczytanych jak większa obszerność i długość działów folwarkowych do Starostwa należących przed tym miała być informować się Sąd Kommissarski dostatecznie nie mógł i z wizji ról wiejskich i folwarcznych bez emensuracji temuż Sądowi Kommissarskiemu niepozwolonej słuszniejsze pomiarkowanie nadto, jak wyżej opisane jest, nastąpić nie mogło, tedy wolne poparcie o emensuracją gruntów Woznickich dla słusznej dworowi satysfakcji w pomiarkowaniu z dawności należących ról inszych Urodzonemu possessorowi in foro competenti zostawili. [...] w końcu tych wyżej mianowanych Przydziałków albo ról wiejskich, poddanym Woźnickim przysądzonych pastwiska spólne z dworem Urodzony dzierżawca uzurpował, i na swój pożytek siano z nich zbierając obracał a nie tylko z wizji, ale i z inquizycji przeczytanej społecznie ich z dawna używanie pokazało się przeto commune usum pomienionych pastwisk poddanym i dworowi przysądzili, i aby ich possessor Starostwa napotym na łąkę nie zatykał, ani obracał pod rygorem wyżej opisanym nakazał, a ponieważ incircumferentia dworu w końcu pastwiska dworskiego ogrodów dziesięć wiejskich ku rzece Warcie jako to dwa Misiaków i drugie dwa Plewińskich, czwarty Fisiów, piąty Krysiów, szósty Jusiów, siódmy Michałków, ósmy [R?]amingów, dziewiąty Tugów, a dziesiąty Niemojowski są założone, jako się z wizji pokazuje, więc one poddanym, a ogród dworski w końcu Przydziałków dworskich na pastwisko społecznym erygowany possessorowi Starostwa Sieradzkiego przysądzili, i tam tych ogrodów wiejskich spokojną possessją zażywającym zostawili, a więcej onych dobywać[?] i w pastwiskach wyorywać nie pozwolili, i aby uszczerbku żadnego tak w dworskim pastwisku jako społecznych pastwiskach na potym nie bywało, postanowili: Nad to gdy przez swoje inquizycje poddani dowiedli, że Urodzony Załuskowski kwartowych poumniejszał, niektórym po dziesięć składów z tej racji że nie dosiewali kwart, a do pustych ról cisnęli się, nie czyniąc zadosyć w powinnościach swoich dworowi, tedy ujęte składy do kwa[r]t należące poddanym wrócić, i do zupełnych kwartowych ról przyłączyć nakazali, i aby poddani pomienione role kwartowe, z zaroślami wszerz i wzdłuż od granic do granic trzymali i obsiewali i z nich roboty zwyczajne, daniny, i czynsze dworowi należące według Lustracji ponosili mieć chcieli. A że poddani z racji umniejszenia ról kwartowych upominali się od Urodzonego dzierżawcy składowego, a sami trzymając puste inne role zadosyć dworowi nie czynili więc pretensją składowego zażywaniem pustych ról, i z nich niezupełną Urodzonemu dzierżawcy uczynioną satysfakcją poddanym compensowali. Gdyby zaś na potym poddani ról pustych na których osiadać chłopi luźni powinni, we wsiach do Starostwa należących znajdujących się zażywać chcieli, oprócz swoich własnych kwart, tedy aby czynsze i daniny z tychże pustych ról pod utraceniem zbóż na nichże zasianych, i na dalszy czas nieużywaniem onych dworowi płacili, postanowili. A na fundamencie Prawa wsiom Starostwa Naszego Sieradzkiego Lustracjami opisanego i jako się z inquizycji zwyczaj pokazał poddanym i całym gromadom Starostwa Naszego Sieradzkiego nakazali aby szarwarki za rozkazem dworskim odprawowali, jako to do budowania i naprawiania mostów na rzece, i rzekach tamowania i rozrywania nagle przypadających na mosty albo młyny lodów i wód, do tam koło młynów chędożenia rzeczek, i rowów poprawowania[?], i nowych erygowania, i tym podobnych inszych nagłych potrzeb dworskich, i zamkowych w czasie przypadających robót według zwyczaju dawnego do Lustracji stosującego się nie wymawiając się dopomagali, oprócz nawozów wywożenia z folwarków radlenia i młodzby, [dlat?]ego poddani uwolnieni przez Sąd Kommissarski zostali. Gdy też Urodzony dzierżawca na nieposłuszeństwo poddanych uskarżał się więc aby się poddani na potym posłuszniejsi dworowi byli spy, czysze, daniny, zwyczajne, nie czekając exekucji Starościńskiej w czasie przyzwoitym oddawali, na robotę, tam gdzie im od possessora Starostwa każą o wschodzie słońca wychodzili, a po zachodzie słońca z robót zchodzili tylko dwie godzinie odpoczynku w południe lecie sobie, i dobytkiem, a zimie godzinę jednę naznaczoną [...] z pułłanka dwa dni kmiecie swoim pługiem w tydzień a ręczno we dworze zwłascza młodzbę po jednemu a we żniwa po dwojgu, to jest od Swiętego Jana Chrzciciela, aż do Swiętego Bartłomieja robili, i insze powinności w Lustracjach opisane tak w jednej jako i w drugiej wsi do dwora albo do zamku odprawowali i pełnili według pierwszej Lustracji, którą pośledniejsza do [...] się referująca utwierdziła, nakazali, a osobliwie, że jest sprzeczka i controversja poddanych o dwie drogi, które zwykli podejmować, poniewasz w pierwszej Lustracji wsiów wyrażona i położona jest droga, i powóz, miarkując się i ze świadectwa przez samychże poddanych deponowanego, te dwie drodze jedną dalszą zowiąc większą, a drugą pobliszą mianując małą według dawnego zwyczaju, który się referuje do Lustracji odbywali, przeto przy dawnych zwyczajach i Lustracjach strony obie dwie konserwowały i aby poddani drogę wielką raz w rok, a powóz czyli wywóz zboża jako sobie tłumaczyły strony obiedwie za potoczną drogą za dzień odprawowywali sprzężajem swoim, za dworską dyspozycją onym przykazali. Także i stróże nocne jak dawno bywały, gdzie są dworskie folwarki, tam z tychże wsi dwa chłopi przed samym zachodem słońca wychodzić, i podejmować kolejno powinni, a gdzie nie masz folwarków, jako to w Rudzie, Mnichowie i Suchy, pustych wsiach, z tych z dniową stróżę do folwarków, albo gdzie dwór każe, naznaczyli, według dawnego zwyczaju, nawet trzodę dworską, której gromada przeczyła, że zimie czasem za Urodzonego Załuskowskiego bywała, zabiegając takowym inconveniencjom, żeby już nie podczas zimy, ale zaraz na wiosnę poczynając najdalej od Swiętego Wojciecha we wsiach, gdzie są Starościńskie folwarki za koleją poddani wszyscy odbywali, nie życząc dob[...] szkody, która zwykła bywać bez trzody pasienia, przykazali, pod surowemi winami. Nad to, co się tliło ostatnich punktów poddanych, gdy się to z inquizycji pokazało, że Urodzony dzierżawca wziąwszy za drożne pod trzy bite talary od gromad z niektórych wsiów do Starostwa należących, potem fury z tychże wsiów o własnym ich koszcie, lubo dni robotne potrącał w drogi dalsze, jako to do Torunia i gdzie indziej wysyłał na koniach, o których decess jeden z poddanych utyskował, więc aby Urodzony Załuskowski dzierżawca wzięte daremnie pieniądze za drożne poddanym, jako to gromadom z Manic złotych 215, do Kłocka złotych 18, do Czechów złotych 36, także do Męki wsi złotych 36, do Mnichowa złotych 44, a do Dzigorzowa złotych 90 bez wszelkiej trudności powrócił i na dwie niedzieli przed Swiętym Janem Chrzcicielem blisko przeszłym wypłacił, pod winą bannicji wiecznej, w Sądach Swiętojańskich Sieradzkich in casum contra [nenhonis?] publicanda, rozkazali, pozwoliwszy temuż Urodzonemu Załuskowskiemu pieniądze poddanym przypadające długami swemi rzetelnemi, jeżeliby miał we wsiach bez ukrzywdzania ich potrącić, i kompensować, a ponieważ po otrzymanym glejcie, i warunku bespieczeństwa poddanym żadne wiolencja poddanych od Urodzonego dzierżawcy niepodkała, ani onymże aggrawacja takowa, któraby za sobą pociągała naganę uczyniona, przeto w tym punkcie wolnym Urodzonego dzierżawcę od wszelkich zarzutów poddanych uczynili. Że zaś jescze długów swoich od karczmarzów, i innych kwartowych poddanych do oddania przez Dekret Nasz nakazanych Urodzony dzierżawcza na ten czas nie odebrał, więc aby pomienione długi zatrzymane, które by się rzetelnie pokazały poddani do tego się że są winni znający, oddali, onym pod winami [...] rozkazali. Insze zaś długi zregestrowane przez Urodzonego Dzierżawce do Sądu Kommissarskiego podane zważywszy one pretensjami poddanych do niego mianemi kompensowali. Na ostatek decydując indykcją Urodzonego Starosty naszego Sieradzkiego o pretensje różne podczas niepokoju i powietrza grassującego względem zakładania w hybernach poddanych, i zatrzymanych danin, czynszów, i rozmaitych długów zachodzące, do Sądu Kommissarskiego uczynioną, aby gromady ze wsiów Starostwa naszego Sieradzkiego złotych 1327 polskich, i groszy 19 na hybernę za wsie przez Urodzonego Andrzeja Bratkowskiego założonych, jako dokumentalnie quitem deductum byli, a przez Urodzonego Starostę temuż Urodzonemu Bratkowskiemu powróconych, dotąd od poddanych nieodebranych na Swięto Swiętego Jana Chrzciciela przeszłego do rąk Urodzonego Starosty lub plenipotenta jego oddały, i wypłacały one pod winami surowemi przykazali, o insze zaś długi, prowenty, daniny, czynsze, i różne pretensje wytraciwszy 5 lat względem niepokoju i powietrza, wolne dochodzenie od poddaństwa Urodzonemu Staroście zachowali, i odebranie onych naznaczyli, indykcją młynarzów, którzy za kontraktem Starościńskim młyny trzymają, do possessora Starostwa po rezolucją odesłałli, a że pracowity Dublak podczas Kommissji pijany mielcarza dworskiego na imię Sebastiana w Wosnikach także nietrzeźwiego poranił, który się o to przed Sądem Kommissarskim uskarżał, przeto winnym tegoż Dublaka uznali, i aby dał grzywien dwie za rany pobitemu mielcarzowi, a na kościół Męcki cztery grzywny za dwie niedzieli od aktu Kommissarskiemu, onemu pod surową karą dworską przykazali. Gdy też i pracowity Wojciech Nagałka z Wośnik słowa uszczyplwe, i harde z ujmą powagi Kommissarskiej śmiał wymówić, za to siedzeniem więzienia dworskiego przez tydzień, i dziesięcią grzywien na wosk do kościoła Męckiego, onegoż skarali: A za niesłuszną potwarz ci poddani, którzy osobiście do Xiąg stawali, jako to Walenty Gruda z Mnichowa, i Błażej Bodzny z Rudy aby po dziesięć grzywien winy do kościoła Męckiego pod exekucją Starościńską zapłacili, onym nakazali respektem zaś Mateusza Jarominka, który się ożenił z sołtysówną z Rudy, aby się i z żoną do Woźnik zkąd wyszedł powrócił i na roli przy wypełnieniu wszelkiej powinności zarówno z drugiemi do dwora należącej osiadał postanowili. A ponieważ pozachodziły manifesty od poddanych i sołtysów przeciwko Urodzonemu dzierżawcy, inuduendo i Urodzonego Starostę, którzy żadnej krzywdy gromadom nieuczynił i czynić nie pozwalał, obwiniając także i Urodzonego Pawłowskiego dawniejszego dzierżawcę o przymuszenie sołtysów do robocizny, gdy się to z inquizycji nie pokazało, tak pomienionych Urodzonych dzierżawców jako i samego Urodzonego Starostę od wszelkich zarzutów uwolnili i że te manifesty prerogatywie i honorowi ich szkodzić nie powinny, deklarowali. Przychodzącą także do Sądu naszego Kommissarskiego controwersją od sołtysów Starostwa naszego Sieradzkiego decydując, ponieważ się ciż sołtysi przywilejami naszemi zasczycali, przeto onych przy dawnych zwyczajach, lustracjach, przywilejach i wolnościach w całości zachowali, aby jednak nie wdzierali się w grunta dworskie do których prawa nie mają, przykazali. Co do pretensji Urodzonej Rupniewskiej przypowiadającej się do Urodzonego dzierżawcy, pretensją jej ibi ubi de jure uenerit[?] odesłali, a że do gromad o przeładowanie w płaceniu hyberny miasto nasze Sieradz przekładało krzywdę przed tymże Sądem Kommissarskim na swej Miejskiej Kommissji, i gdy się o to skarżyli do Kommissji i z poddanymi ta ich pretensja odłożona była, przeto, ponieważ Magistrat na termin tej Kommissji nie stawił się, ani się żaden mieszczanin przypowiedział wolne od przerzeczonego przeładowania w hibernie gromady wiejskie uczynili, nadto zachodzącą pretensją Urodzonego Starosty o poddanych Grzegorczyków z Kłocka do Zapusty wioski do miasta należącej przeniesionych się decydując, ponieważ to deductum było, że Grzegorczyk poddany z Zapusty do wdowy Włodarzowej z Kłocka, która też była za Czapą poddanym z Mnichowa kmieciem, i zabrawszy gospodarstwo do Kłocka, do powtórniego męża włodarza wniosła we wszystko gospodarstwo ustąpił, i bez pańskiej wiadomości tenże Grzegorczyk z żoną swoją przeprowadził się. Więc o tychże Grzegorczyków do Kłocka odebrać bez wszelkiej kontradykcji miasta pozwolili, nakazawszy aby Urodzony dzierżawca to competentował Grzegorczykowi co od niego nad należytość wybrał. Od którego to Dekretu Kommissarskiego, gdy tak pracowici poddani jako i Urodzony Starosta wespół z Urodzonym dzierżawcą respektem ukrzywdzenia w gruntach folwarkowych do Sądu naszego Referendarskiego apellowały, Sąd Kommissarski appellacji obiema stronom dopuścił, termin ad tenorem przeszłego Dekretu naszego tymże stronom zachowawszy zawity[?]. Jako to wszystko przeszłe Dekreta nasze, i akt Kommissarski szerzej w sobie obmawiają, i opiewają. Na którym terminie z pomienionej appellacji i tu w Warszawie w sobotę, po Swięcie Swiętego Bartłomieja Apostoła najbliższą, to jest dnia 25 miesiąca sierpnia w roku teraźniejszym przypadłym, gdy strony pracowici poddani i całe gromady wsiów Starostwa naszego Sieradzkiego przez pracowitych Tomasza Prukwę, Kazimierza Drozda, i Pawła Jarominka, osobiście, swoimi, i całych gromad imionami, wespół slachetnymi Jakubem Wozanowskim, Urodzony Andrzej Morsztyn Kasztelan Biecki Starosta nasz Sieradzki, przez Urodzonego Piotra Pęgowskiego, osobiście, wespół z szlachetnym Antonim Czeczewicem, Urodzony Maciej Załuskowski dzierżawca przeszły Starostwa Sieradzkiego przez szlachetnego Franciszka Cyglera, umocowanego swego, tudziesz ucciwi wybrańcy pomienionego Starostwa Sieradzkiego interwencją o różne krzywdy, i pretensje na osobliwym piśmie wyrażone czyniący, przez Uczciwego Wojciecha Tuge ze wsi Monic wybrańca, osobiście swoim i drugich wybrańców imieniem przed nami i Sądem naszym stawały, terminu pilnowały i między sobą sądownie kontrowertowały. My Król i Sąd nasz Referendarski wysłuchawszy stron controversji, sprawę tę do dwóch niedziel odłożyliśmy i termin stronom zachowaliśmy zawity, na który termin aby Urodzony Starosta nasz Sieradzki inquizycje w tej sprawie wywiedzione komportować starał się pod upadkiem w sprawie nakazaliśmy, glejt poddanym dany ponowiwszy i Dekret przeszły Sądów naszych w swojej mocy ad interim do decyzji sprawy zostawiwszy, na terminie zaś spomienionej rejekty, gdy strony jako wyżej przed nami i Sądem naszym stawały, terminu pilnowały, inquizycje przed Sądem Kommissarskim wywiedzione in occlusis rotulis reponowały i różne kontrowertowały. My Król i Sąd nasz Referendarski Koronny, wysłuchawszy stron controwersji w tej sprawie deliberowaliśmy, termin stronom expediowania deliberacji zachowawszy zawity. Na terminie tedy dzisiejszym z przerzeczonej deliberacji zachowanym przypadającym, i dotąd się kończącym, gdy strony, pracowici poddani, i całe gromady wsiów, Wośniki, Polków, Cechy, Ruda, Męka, Manice, Jeziora, Kłocko, Dzigorzew, Mnichów i Sucha, przez pracowitych Tomasza Prukwę z Manic, Kazimirza Drozdę z Kłocka, i Pawła Jarominka osobiście swoimi i cały gromad imionami, wespół z szlachetnymi Jakubem Wozanowskim, Urodzony zaś Andrzej Morsztyn, Kasztelan Biecki, Starosta nasz Sieradzki przez Urodzonych Bogusława Starczewskiego, i Piotra Pęgowskiego, osobiście, wespół z slachetnymi Janem Złotorowiczem i Antonim Czeczewiczem, ucciwi sołtysi, alias wybrańcy Starostwa Sieradzkiego interuencją do tej sprawy czyniący, przez uczciwego Błażeja Pocznego z Rudy swoich i innych wybrańców imieniem, osobiście przed nami i Sądem naszym stawały, terminu pilnowały, i o expediowanie deliberacji i upraszały. My Król i Sąd nasz Referendarski Koronny wypracowując deliberacją w tej sprawie zaszłą do czytania inquizycji w zawartych i zapieczętowanych rotułach przez strony w Sądach naszych reponowanych, przystąpiliśmy, które przeczytawszy, i Lustrację anni millesimi sexcentesimi decimi sexti, et millesimi sexcentesimi sexagesimi primi, należycie zważywszy: W aktoracie wsiów Starostwa naszego Sieradzkiego w punktach o gruntach w akcie Kommissarskim specyfikowanych wsi Wozniki. Ponieważ rewizja tychże gruntów przez przeszłe Dekreta Sądów naszych nakazana, nie jest na piśmie przez Sąd Kommissarski redacta i bez opisania rewizji, i pomiaru zrzebi seu łanów jedenastu gromadzkich wsi Woznik, na których trzydzieści dziewięć kmieciów według Lustracji z dawna zasiadało, doskonale informować się nie możemy, przeto zawiesiwszy kognicją ważności albo nie Dekretu Kommissarskiego, względem tychże gruntów dworowi Starostwa naszego Sieradzkiego przysądzonych potrzebną być nową rewizją, i pomiar tak jedenastu zrzebiów seu łanów gromadzkich wsi Wozniki, jako długości i obszerności działów folwarkowych Woźnickich, i (jako Urodzony Starosta adpraesens judicialiter prosi) innych wsiów Starostwa naszego Sieradzkiego. Uznajemy, i naodprawienie rewizji nowej, i pomiaru dotychże Wielmożnych, Wielebnych i Urodzonych Kommissarzów naszych, przeszłem Dekretami naszemi naznaczonych strony odsełamy zlecając tymże Wielmożnym, i Wielebnym i Urodzonym Kommissarzom naszym, aby oni na dzień piąty miesiąca listopada, w roku teraźniejszym 1725, do Starostwa naszego Sieradzkiego zjechawszy się, i tam w którejkolwiek wsi na miejscu, które im się wygodniejsze będzie zdało w niebytności niektórych, byle ich tylko czterech, albo trzech było jurysdykcją swoją Kommissarską reassumowawszy ante omnia rewizjom gruntów gromadzkich i folwarkowych wsi Woźniki, a potym i innych wsi uczynili. One na piśmie distinctim dla informacji Sądu naszego i swego Kommissarskiego opisali, grunta gromadzkie tychże wsiów ad tenorem Lustracji, przybrawszy sobie przysięgłego geometrę albo komornika granicznego, lub ziemskiego, któregokolwiek (którego strony mutico sumptu sprowadzić będą powinni) miary Województwa Sieradzkiego zwyczajną, a in defectu jej stosując się do Prawa Koronnego, miarkując zrzeb każdy seu łan wszerz na dwadzieścia cztery zagonów po sześć stóp każdy zagon w sobie mających, w wymierzeniu zaś dwa łokcia, i trzy ćwierci łokcia w sobie zawierających, a wzdłuż łan rachując we wszystkich trzech polach stajem dwanaście, szerokość i długość przez pręty miernicze wymierzeli, distinkcją każdego łanu chłopskiego w każdej wsi od folwarkowych ról, i gruntów uczynili, i na mappie etiam delineować kazali, i one rękami swemi podpisali. O roli Miany nazwanej w Woźnikach, jeżeli są dwojakie Miany dworskie i wiejskie, i jeżeli na wiejskich bywały jakieś znaki albo jak poddani powiadają, doły, także de awulsis w inszych wsiach wzajemnych należytą investigatią, tak ex re oculis subjecta, jako i z świadków wiary godnych, przysięgłych, etiam z posrzodka gromad wybranych i acceptowanych expediowali i pro resoluendo surpensa pro interesse tylko wsi Woznik, po odprawionej rewizji, i pomiarze do Sądów naszych Referendarskich cum paratis inquisitionibus z rewizją, i pomiarą odesłali, a względem inszych wsiów po uczynionym pomierze jeżeli by co której stronie avulsum było, pro asquo[?] et iusto decydowali, appellacji od ostatniego Dekretu swego Kommissarskiego stronie uciążliwą się bydz pretendującej do Sądów naszych nie broniąc interim do decyzji finalnej sprawy w tych punktach, które grunta afficiunt, przy possessji działów, jednego a pariete wsi Podłeszyc przy rolach zagrodniczych, drugiej Sadowskiej roli z łąką, i z Zapłociem, i staja za dworskiemi stodołami przyznanego, Urodzonego Staroste Sieradzkiego zachowujemy, poddanych zaś Wosnickich przy staju roli chłopskiej Miany nazwanym za folwarkiem dworskim, i w drugim miejscu przy dwóch stajach pod Glinkami przez dwór poddanych Woznickim odebranych, jako się to doskonale z obojej strony inquizycji pokazało, także przy Przydziałkach wiejskich ograniczonych od folwarku konserwujemy, i aby odebrane gromadzie pomienione staja przy exekucji i teraźniejszego Dekretu naszego dwór gromadzie Wośnickiej oddał, i powrócił, pod winami contra convulsores Dekretów w prawie opisanemi nakazujemy, i Sądowi Kommissarskiemu exekucją zlecamy, a że się z Przydziałków i tych staj na dwór odebranych, do hyberny i innych ciężarów gromadzkich pro tempore su[...] possessionis usurpatis, dwór nie przykładał tedy na uczynienie proporcji słusznej przykładania się do hyberny i ciężarów gromadzkich, także restytucją, albo bonifikacją do Sądu Kommissarskiego strony odsyłamy to względem spólnych pastwisk w końcu Przydziałków wiejskich Woznickich na łąki dworskie obróconych, inquizycjami dowiedzionych, Dekret Kommissarski approbujemy, ztą melioracją aby poddani wsi Woznik szkody swoje obimpeditum usum communem tychże pastwisk przed Sądem Kommissarskim liquidowali, które Sąd Kommissarski [...] verificatione według słuszności moderować będzie. O ogrody zawiesiwszy tantisper cognicją Dekretu Kommissarskiego do odprawienia rewizji, i pomiaru, interim do decyzji dalszej poddanych ad tenorem Dekretu Kommissarskiego, przy possessji dziesięciu ogrodów, a dwór przy jedenastym na pastwiskach spólnych erygowanym zachowujemy. Ratione po umniejszenia ról kwartowych, i nakazanego onych powrócenia Dekret Kommissarski approbujemy, i wydzielenie ich przy pomiarze Sądowi Kommissarskiemu zlecamy. A względem składowego z umniejszenia kwartowych, i z zażywanych Lustracji ról, czynszów, zawiesiwszy cognicją Dekretu Kommissarskiego uznanej compensacji na liquidacją, i kalkulacją strony do Sądu Kommissarskiego odsyłamy, i ponieważ poddani sądownie zasiewanie pustych ról abnegant, a z inquizycji doskonała informacja nie jest, aby po liquidacji i kalkulacji, indagacja uczyniona była, jeżeli puste role? i jak wiele ich? i czy zupełnie? i od którego czasu? poddani, i którzy? zasiewali, zlecamy. Względem pustych ról Dekret Kommissarski approbujemy, z melioracją rigoris, że miasto utracenia zbóż, et infuturum privationis, exekucja dworska zwyczajna za czynsze zatrzymane bydz powinna, a infuturum już nie składowe, ale czynsze z nich poddani płacić powinni. Intactu[?] szarwarków, Dekret Kommissarski approbujemy jako in fundamento Lustracji ferowany, ztą melioracją i deklaracją, że szarwarki dotychczas abusine co tydzień po dniu jednym praktykowane tylko w nagłych potrzebach w Dekrecie Kommissarskim opisanych, a nie tak często być powinny, bezednia, et similes abusus zakazujemy. O posłuszeństwo, roboty, czynsze, spy, i inne daniny i powinności Dekret Kommissarski na Lustracjach się fundujący approbujemy, ztą melioracją, deklaracją, i Lustracji elucidacją, ażeby spy według opisu Lustracji nie miarą dworską, jako się poddani skarżą od targowej większą, ale miarą targową starą miasta naszego Sieradza strychowaną wybierane, stato tempore, bywały obie targowe miary z czasem varian[...], Sądowi Kommissarskiemu zlecamy indagacją o starej mierze targowej miasta Sieradza, i wiele w sobie mieć powinna garcy, proper petuitate, żeby na potym jakaś sprzeczka nie była, tenże Sąd Kommissarski w akcie swym Kommissarskim opisze i postanowi. A względem robót, że possessores Starostwa naszego Sieradzkiego roboty ciągłe nakazywać powinni nie pro arbitrio suo absoluto, ale według opisu Lustracji anni millesimi sexcentesimi decimi sexti et millesimi sexcentesimi sexagesimi primi, to jest poddani wsi Mnichowa, do folwarku Dzigorzewskiego, a nie gdzie indziej.
Z inszych zaś wsiów w tych folwarkach, w których są, albo inszych pobliższych do Starostwa należących według potrzeby roboty ciągłe w tejże Lustracji i Dekrecie Kommissarskim opisane odprawować powinni, a do dziedzicznych wsiów, i extra ambitum Starostwa, pociągani bydz do robót nie powinni, także prząść z każdego osiadłego i zupełnie zasianego łanu po łokci sześć, a z półłanka po łokci trzy, z kwarty zaś zupełnie zasianej po półtora łokci bezednia powinni, i nad to więcej przymuszani bydz nie mają, strzyc zaś owce contra Lustrationem i do młyna jeździć nie powinni chyba za dzień, pod winami super convulsores Dekretów w Prawie opisanemi. O podwody dalekie, Dekret Kommissarski kasujemy, i elucidując Lustracje generalne opisane, od dalekich dróg, jako to do Krakowa, Warszawy, Toronia, Wieliczki, Wrocławia i Wrocławka, przychylając się ad similia judicata Sądów naszych Referendarskich inszych Starostw, poddanych Starostwa naszego Sieradzkiego uwalniamy, i aby nie byli in futurum przymuszani w dalekie drogi pomienione i tym podobne sub rigore suprascripto zakazujemy, uważając jednak, że wtam tym Województwie Sieradzkim pobliskie targi na sprzedawanie zbóż nie tak dobrze popłacają jako na Sląsku, tedy nie derogując nic prawom w innych Starostwach, aby ujma intraty Starościńskiej znaczna nie była, podwody na same tylko granice z Śląska pobliszą, to jest do Szycowa, Kępna lub Byczyny, a w insze miejsca tylko o ośm mil od tej wsi, z której podwody wychodzić, i wyprawiować będą Urodzonemu Staroście dwa razy tylko do roku, to jest zimą i na przednówku pozwalamy, i aby odtąd poddani od tych podwód teraźniejszym Dekretem pozwolonych nie zbraniali się, i one o swojej strawie odprawowali, a Urodzony Starosta, i possessorowie tegoż Starostwa jak wiele w drodze tej strawią za dzień im przyjmować powinni, wzgląd mając na dobytki chłopskie, osobliwie pod czas rozcieczy, grudy i innej złej drogi, żeby z nich szkody i krzywdy nie mieli. Co się tycze dróg małych potocznych na targi do miast, i miasteczek pobliższych, Dekret Kommissarski approbujemy, z tą deklaracją że do Widawy z listami na pocztę jeździć bezednia powinni będą. W punkcie o stróżą nocną, trzodę Dekret Kommissarski jako słuszny approbujemy, ztą melioracją i deklaracją że stróż nocny odprawiwszy stróżą swoją zwyczajną, jeżeliby dla obrzątania gnojów dworskich do południa był przytrzymany, ażeby mu to w robociźnie potrącono, o [d?]różne zakazane i pieniądze za nie abusine brane, stosując się do inquizycji doskonale hunc abusum probującej, Dekret Kommissarski approbujemy ztą melioracją, ażeby poddani ab anno millesimo septingentesimo decimo nono, aż ad dimissionem possessji Starostwa Sieradzkiego przez Urodzonego Załuskowskiego, szkody swe względem brania pieniędzy za drożne, jako też za sól we trzydziestu złotych kacmarzom dawaną, ob moram wyprzedania i wypłacania po złotych dwadzieścia in super wypłacania, i za kapłony nad Lustracją czasem po groszy osiemnaście, czasem po złotemu i groszy sześciu wybierania, jako się to z inquizycji doskonale pokazało z Kancellarji Referendarskiej liquidowali, które liquidowane produca[?] Sądu naszego moderatione, aby Urodzony Starosta nasz Sieradzki intercedendo arendatarium suum possessorem, salna od Urodzonego Załuskowskiego repetitione, non obstante complanatione, et quietahone, które przed decyzją Sądów naszych ztymże Urodzonym Załuskowskim intercessenint poddanym we trzech miesiącach, ab acti teraźniejszego Dekretu naszego rachując, zapłacił, pod bannicją wieczną przy manifestacji poddanych, w Grodzie Sieradzkim albo inszym pobliższym, etiam extra cadentiam terminorum querelarum publicanda, nakazujemy, a względem compensacji, ponieważ liquidum cum illiquido compensować się nie może, więc reformując w tym punkcie Dekret Kommissarski strony na kalkulatią względem pretensji dworskich do Sądu Kommissarskiego odsełamy, i co się z kalculacji pokaże, satuam compensationem sine bonificationem z pretensjami innemi gromadzkiemi, zachowujemy. O zgwałceniu glejtu inquizycjami niedowiedzione approbujemy. Quo ad praetensiones Urodzonego dzierżawcy długów zatrzymanych, i regestrowanych nie wchodząc ad praesens w cognicją Dekretu Kommissarskiego strony na calculacją do Sądu Kommissarskiego odsełamy. O założenie hyberny za poddanych złotych 1327 polskich, Dekret Kommissarski approbujemy, ztą melioracją, że przy exekucji Dekreta quit originalny de soluta eadem summa produkować, i oddać poddanym będzie powinien Urodzony Starosta, i tą summą pretensje poddanych, które się z calculacji pokażą compensować, i bonifikować ma. Względem zatrzymanych czynszów, spów, et id genus, danin i powinności, ponieważ poddani oneż negują, i z inquizycji doskonale Sąd nasz informować się nie może, nie wchodząc i w tym, w cognicją Dekretu Kommissarskiego, strony na calculacją i veryficatią do Sądu Kommissarskiego odsyłamy, który co się z kalkulacji i jak wiele czynszów, i danich zatrzymanych pokaże, solutią dworowi nakaże, salua defalca za półtora lata powietrza de toto, a pro tempore calemitatis per medium rachując aż ad annum millesimum septingentesimu decima octavum inclusive. W kategoriach o młynarzach. Ponieważ pretensje ich Urodzonego Starostę i przeszłych posesorów afficiunt, więc skasowawszy Dekret Kommissarski, na indagacją i rozsądzenie wszystkich ich pretensji, strony do tegoż Sądu Kommissarskiego odsyłamy. Co się tycze pracowitego Dublaka poddanego stosując się do inquizycji, Dekret Kommissarski względem grzywien, approbujemy, ztą melioracją iż ponieważ tenże Dublak Kommissji ex Decreto Sądów naszych securitatem violavit, aby na przyszłej Kommissji, plag dwudziestą postronkami karany był, a ratione pracowitego Nagałki Dekret Kommissarski reformujemy, i aby in vir paena w gąsiorzy trzy dni siedział, rozkazujemy. O Jarominku Dekret Kommissarski wcale approbujemy o potwarz pretendowaną, uważając iż aggravacje w protestacjach poddanych wyrażone, przez Urodzonego Załuskowskiego popełnione inquizycjami. Dowiedzione są i poddani non temere przed aktami Grodzkiemi skarżyli się i ad praesens się skarżą. Dlatego skasowawszy Dekret Kommissarski tychże poddanych w tym punkcie wolnymi od kary czyniemy, a in puncto eliminacji manifestu quo ad personam Urodzonego Starosty, nihil nocere honorii jego intaminato deklarujemy i pro eliminatis wszystkie manifesta mieć chcemy i one kassujemy. Co się tycze sołtysów, alias wybrańców Dekret Kommissarski zachowujemy ich przy przywilejach i wolnościach approbujemy. A że się w protestacjach swych w jednej przed aktami Grodzkiemi Wieluńskiemi Feria sexta post Festum Visitationis Beatissimus Mariae Virginis w roku przeszłym 1724, w drugiej Feria quarta post Festum Sanctcissimae et Individuae Trinitatis w roku teraźniejszym, przeciwko Urodzonym dzierżawcom dóbr Starostwa naszego Sieradzkiego uczynionych względem przymuszania do hyberny, i innych Rzeczypospolitej podatków wyciągania, do robót niewolenia i o insze swe krzywdy w tychże protestacjach wyrażone skarżyli się, i ad praesens etiam supplikę sądownie podali przeto lubo przesli possesseres arendatari, przerzeczonego Starostwa naszego Sieradzkiego deseriunt esse possessorami, że jednak pendente z Urodzonym Załuskowskim lite z kontraktu arendownego tenże Urodzony Załuskowski dimissus jest, i Urodzony Starosta za niego, saluo recursu do niego, odpowiadać pro tempore suae possessionis tenetur, więc wszystkie ich krzywdy i pretensje na verificatią, indagacją, i decyzją do tegoż Sądu Kommissarskiego z podpisaną suppliką salua appellatione do Sądu naszego odsyłamy, oraz tymże Wielmożnym, Wielebnym, i Urodzonym Kommissarzom naszym zlecamy, aby razem i dworskie pretensje, które ma dwór do tychże sołtysów rozsądzili, kopaniny ich zrewidowali, czyli na sołtyskich, czyli dworskich gruntach one mają zważyli, łany ich ad tenorem Prawa Koronnego wymierzyli, i jeżeli by co której stronie nie dostawało, a vulsa oddać, i powrócić kazali, glejt przy tym tymże sołtysom, młynarzom, karcmarzom, i poddanym do dalszej decyzji w nierozsądzonych punktach a vi et potenequa ponawiamy wzajemnie poddanym posłuszeństwo ad tenorem przeszłych, i teraz teraźniejszego Dekretu naszego pod winami przekazujemy. Na ostatek supplikę Kazimierza Drozdowicza do Sądu naszego podaną pro inquisitione et decisione do Sądu Kommissarskiego odsyłamy. Względem pretensji Urodzonej Rupniewskiej, i miasta naszego Sieradza, także o pracowitych Grzegorczykach Dekret Kommissarski we wszystkim stwierdzamy i approbujemy. Rezolucją na koniec suspense przeszłym Dekretem naszym o contravencją pierwszemu Dekretowi naszemu uczynioną. Ponieważ contrauentio ab utrinque non probatur, i tylko trzech Kommissarzów zjechało się było, więc obie strony a polnis[?] contrauentionis uwalniamy, a że się przy decyzji sprawy teraźniejszej Urodzony Starosta przez plenipotentów swoich sądownie skarżeł, że poddani swoje grunta ciągle dziedziczne opuściwszy czynszowe grunta puste zasiewają, a swoich dziedzicznych jako też synowie kmiecie osiadłych rozdrodzeni i wybrańcy nad czterech więcej na łanie siedzący, pustych gruntów osiadać nie chcą, więc stosując się ad prascriptum legum, i do samej słuszności, pro indagatione praemissiori[?] do Sądu Kommissarskiego strony odsełamy, i jeżeli to con pertum będzie, onych na pustych rolach gromadzkich na ciągłych robotach, czynszach, daninach, i powinnościach w Lustracjach opisanych, ad inst[...] innych kmieci, tenże Sąd Kommissarski osądzić każe postanawiamy. Po odprawionej zaś albo nie Kommissji w nierozsądzonych punktach, termin stronom w Sądach naszych Referendarskich stawienia się i dalszej decyzji słuchania we dwóch niedzielach zachowujemy zawity, a ponieważ pracowici poddani Starostwa naszego Sieradzkiego, drożne, sól, i kapłony, jako wyżej Dekretem teraźniejszym przysądzono, in cludując[?] exekucje przy wybieraniu tegoż drożnego i szkody na złotych polskich 14871 i groszy 3 w Kancellarii naszej Referendarskiej liquidowali. My i Sąd nasz Referendarski one na złotych polskich 3000 redukujemy i moderujemy mocą teraźniejszego Dekretu naszego, do tego wszystkiego srzodkującego, na co dla lepszej wiary Pieczęć Koronną przycisnąć rozkazaliśmy. Działo się w Warszawie w sobotę nazajutrz po Swięcie Swiętego Mateusza Apostoła, to jest dnia 22 miesiąca września roku pańskiego 1725 panowania naszego 29 roku. Na własne Króla JEmci rozkazanie.
Stefan Potocki Referendarz Koronny
locus Sigili Majoris Cancellarie [...]
Michał Nagrodski Pisarz Sądowy JKMci Referendarskich mppria
Feria quinta in Vigilia Festi S: Andrea Apostoli A: D: 1725.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Jan Skrzyński Kasztelan Łęczycki Kommissarz JKmci
locus sigilli gentiliti
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-142, karty 489-90.
Tekst z oryginalnego inwentarza przepisał Piotr Tameczka.
Wizja łąki Brzezowka zwanej tak niesieczonej jakoliteż i już dołkiem posieczonej między Dzigorzewem i Suchą Jego Królewskiej Mci dziedzinami leżącej do dóbr Pstrokońszczyzny przy Sieradzu leżących dziedzicznej, przy parowie i łące dworskiej na wschód słońca będącej z jednej strony, a od zachodu przy gromadzkich łąkach ciągnącej się przez gromadę z dóbr pominionych Dzigorzewa Królewskich inwentarzem wszelkim z gruntu zuchwale wypasionej, a której łąki possessorowie dóbr pominionej Pstrokońszczyzny spokojnie przeszło trzysta lat jak dokumenta świadczą używali przez niżej urodzonych Jmc szlachtę podpisanych, przy woźnym przysięgłym Janie Kloszczyńskim z Sieradza dnia 17 miesiąca sierpnia roku pańskiego 1768 uczyniona i spisana.
My niżej podpisani na affektacją urodzonego Andrzeja Skórzewskiego dóbr przerzeczonej Pstrokońszczyzny possessora dnia dzisiejszego zjechawszy na łąkę rzeczoną Brzezówka dnia i roku jako wyżej widzieliśmy łąkę totalnie wypasioną i wytretowaną tak że nie ma sposobu na co kosy założyć, miejscem zaś posieczoną, siano spasione, czyli pozabierane, tak że nie ma co grabić, tudziesz drogi jedna wprzek a druga wzdłż od Dzigorzewa do Suchy uczynione.
Co jako rzetelnie widzieliśmy z wyżej wyrażonym woźnym przysięgłym na to się rękami swymi podpisujemy.
Działo się dnia i roku jako wyżej.
Władysław Otocki
Wawrzyniec Waliszewski
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-142, karta 490.
Tekst z oryginalnego inwentarza przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy urodzony JP. Andrzej Skórzeski dóbr Pstrokońszczyzny przy Sieradzu leżących według praw swoich possessor zachodząc całości onychże, przed tymże Urzędem i Xięgami teraźniejszymi na przeciwko Gromadzie wsi Jego Królewskiej Mości Dzigorzewa manifestuje się i protestuje w ten niżej opisany sposób. Iż pomienioni pracowici wspomnionej wsi Dzigorzewa cała gromada, nie mając względu na Prawo Koronne, które każdemu opisało wszelkie bespieczeństwo i krzywd czynienia zakazało, w kontr temuż prawu postępują sobie, nie kontentując się że lat przeszłych łąkę między wsiami Jego Królewskiej Mości Dzigorzewem i Suchą leżącą, Brzowka zwanej, prawu dziedzicznemu do dóbr Pstrokońszczyzny należącą ukrycie wypasali, wyrzynali, i wysiekali, tudziesz w nią się wcinali, drogi przez nią czynieli, w tym zaś roku zuchwale sobie postąpiwszy, nie tylko w początkach trawę powycinali i powyrzynali, także poprzypasali, ale na ostatku, gdy protestant obaczywszy, że łąka naddezelowana w trawie osobliwie ode wsi wspomnionej Dzigorzewa od granicy wsi Suchy dołem kazał posiec, gdzie lepsza była dołem, ciże gromada nie tylko nadpasioną, ale i posieczoną trawę inwentarzem swoim do szczętu ztarli, wypaśli, niektórą trawę posieczoną ukrycie pozabierali, zatyki powyrzucali, z której łąki nic się nie wzieno siana, przez co protestantowi więcej jak na 200 zł polskich szkody uczynieli, dla czego protestant ukrywającego się pod obronę Prawa Koronnego o poczynione sobie krzywdy i wiolencje przeciwko pomienionej gromadzie Dzigorzewskiej protestuje się i manifestuje, salwę sobie do melioracji zostawijąc.
Antoni Skórzewski
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Jegomość Pan Franciszek Polewski dóbr wsi Dzigorzewa do Starostwa Sieradzkiego należących ekonom dóbr zaś swoich tu w Województwie Sieradzkim w Powiecie Szadkowskim i Pietrkowskim possessor, swym i Jejmość Pani Teressy z Swidłowskich[?] małżonki swojej imieniem za którą się prawnie zapisuje. Zabiegając całości życia swego, honoru i fortunki jako najsolenniej przed tymże Urzędem i Xięgami przeciwko Jchmsom Panom Tomaszowi Wężykowi i Wojciechowi Nieradzkiemu indienatom Województwa Sieradzkiego żali się i protestuje a oto, oto.
Iż ci Jchmość wspomnieni Wężyk i Nieradzki przyjechawszy do dóbr Dzigorzewa dobrym mrokiem w Wigilią Swiętego Stanisława z Sieradza (jako nazajutrz protestant sumpsit notitiam) stanąwszy na podwórzu wywołali protestanta, wyszedłszy protestanta zaraz rozkazali aby konie miały wygodę, i my na co im protestant odpowiedział, jaka się może naleść będzie dla Wać Państwa nie pokazując ordynansu ani Przeswiętej Konfederacji munduru, w tym wesli do izby zamknąwszy się z protestantem zaraz z wielkim ferworem i zelżywością mówiąc do protestanta, a co chyclu kosztuje cię, protestant odpowiedział, że tyle tu Jchmców stawało i bywało a tej mi zelżywości nie czynieli. Porwawszy się do protestanta u kominka stojącego za piersi uchwyciwszy poczęli szarpać i popychać aż do stołu pod oknem stojącego także stół zrucieli i wywrócieli. Obydwa Jchmość wspomnieni, targając protestanta za włosy, włócząc, bijąc, pogemkując, lżąc słowa zelżywe wywołując, honor szlachecki protestantów posponując, tak trzymając że protestant z rąk Jchmców wyniść nie mógł wynieść, którego pobicia dla niewiadomie też protestant obdukcji przed Xięgami nie czynił i prezenty [...] żona protestanta w bojaźni zostając jednakże odwarzyła się rozmawiać i upraszać na nic nie mając dyskrecji ani uwagi oneż także popychali, bieli, że ledwie wymawiać mogła ratujcie, pożaliła[?] nas, z którego pobicia przez czas nie mały i do tego czasu zdrowia nie ma i na ten ból narzeka. Powróciwszy się stróż od [...]rzenia pańskiego to widząc i słysząc innej gromady do ratunku wołał. Zbiegwszy się gromada i szwar uczyniwszy na tak tumielt, chałas uznawszy gromada JmPana Wężyka prosiła, JmPanie Wężyk czego WPan potrzebuje to WPan będzie miał. Wszakże WPan ztąd brał furazie, podwody a takiego WPan nie czynił chałasu i teraz WPan nie bił Pana, a ludzie większej wszczyniając wrzask, a nie daleko, bo na granicy stali Pruscy na szylwachu już dawno w kordunie, zjechali na chałas pytając się co za hałas. Wrzawa i wspomnionych Jchmościów Wężyka i Nieradzkiego zastali i ich zaraz zabrali oraz i protestanta przy nich, który będąc także pod aresztem z temi Jchmciami wspomnionemi, jezdzić musiał do komendy od jednej do drugiej póki komenda nie uwolnieła protestanta do domu się powrócić, zkąd także protestant tak niespodzianie niemałą ponosić musiał expensę i w gospodarstwie opóźnienie przy teraźniejszym czasie szacującą robociznę. Niezważając Jchmość na to, że jaką uczynieli krzywdę protestantowi tak w honorze jako i pobiciu swego protestanta i żony jego, ale gdy wielką groźbą protestantowi odkazują życie z aresztu uwolnieni zostali i fortunkę odebrać deklarują także aresztem w Grodzie opisanym (tak by ciż jakiego ostatniego albo poddanego w czym vertitur honor) protestanta opisali, więc protestant nie mając się gdzie udać tylko do Swiętej Sprawiedliwości, tu się przed temi Xięgami i Urzędem Grodzkim Sieradzkim po raz i drugiej swym i żony imieniem jako najsolenniej przeciwko wzwyż wyrażonym Jchmcom Wężykowi i Nieradzkiemu uskarża i protestuje się, deklarując się tego wszystkiego gdzie tego będzie potrzeba inkwizycjami, interrogatoriami czego się wypisać nie mogło godnemu dowodzić światkami salwę sobie zostawując poprawienia lub więcej tej protestacji przypisania jak potrzeba wyciągać będzie. Salvis de jure per omnia salvandis.
Franciszek Poleski swym i żony swoim imieniem ręką trzymaną.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg niniejszych Starościńskich Grodzkich Sieradzkich osobiście przyszedłszy WJejmosc Pani Eleonora z Szabłowskich niegdy Sp. WJmci Pana Dominika z Rupniewa Rupniewskiego Podstolego Inowłodzkiego pozostała wdowa Wójtostw we wsiach Dzigorzewie i Suchy Jego Królewskiej Mci Pana naszego do Starostwa Sieradzkiego należących według Przywilejów Najjaśniejszych Królów dożywotnia Pani, przychylając się do Prawa Koronnego, które z szacunkiem i uniszym[?] każdemu obserwować i do exekucji przyprowadzać należy, przed tymże Urzędem i Xięgami manifestuje się.
Iż kwadruplę według tegoż Prawa Koronnego z wyrażonych wyżej Wójtostw Dzigorzewskiego i Suskiego w czasie swoim odesłała by była, i odsyłała, ale że te czasy krytyczne w Królestwie praktykujące się częstokroć manifestantce tamowały, więc jako przed tym do wypłacenia wspomnionej kwadrupli skłonna i gotowa była tak i teraz swoją pilność i łatwość w wypłaceniu onejże manifestem niniejszym ofiaruje i poświadcza mocą manifestu tego zupełną.
Eleonora Rupniewska, mppa.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg niniejszych Starościńskich Grodzkich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Jmc Pan Wojciech Nieradzki będąc na zdrowiu, fortunie ukrzywdzony, na chonorze zelżony z niemałym żalem przeciwko Jmci Panu Franciszkowi Polewskiemu dóbr Dzigorzewa w Województwie niniejszym Sieradzkim i Powiecie tymże leżących do Starostwa Sieradzkiego należących w posessji WJmci Pana Dąmbskiego zostających ekonomowi, czyli podstarościemu, w ten niżej opisany sposób skarży się i protestuje.
Iż tenże protestant z [...]achawszy się z Jmcią Panem Tomaszem Wężykiem w drodze jadąc do Sieradza w potrzebie swojej, tu sprawiwszy sobie w Sieradzu interes powracając do domu swego wraz z tymże Panem Wężykiem, gdy noc następowała nie mając się gdzie lokować, ponieważ wojska Pruskie w Sieradzu i okolicznie zaległy, do wsi rzeczonej Dzigorzewa dla noclegu ściągli, i tam przybywszy w dzień Wili Swiętego Stanisława blisko przeszłej, zastawszy w domu wspomnionego Jmci Pana Poleskiego, (ponieważ w tej wsi gościeńca nie masz) o nocleg jego dopraszali się, a bardziej o wiecheć siana dla koni na popas. W tym pomieniony Jmc Pan Poleski uraziwszy się, a mając jakoweś nieukontentowanie do Jmci Pana Wężyka, niedyskretnie [...] protestanta jako i Jmci Pana Wężyka przyian, ponieważ zamknąwszy drzwi, temi słowy (a wyście to ptaszki rabusie) traktować zaczął, żadnych exkuz nie zważając najprzód stróżów, a potym gromady tamtejszej wsi wołać kazał i wiązać dysponował, ale że gromada zszedłszy się tak manifestanta jako i Jmci Pana Wężyka śmiać się nie chcieli i owszem często rzeczonemu Jmci Panu Poleskiemu, aby się utemperował w pasji swojej perswadowali.
Ten Jmc Pan Poleski mniej zważając perswazji wynalazł inny dla siebie protestanta i Jmci Pana Wężyka sposób uciążenia, bo na tych kościach, na których przyjechał protestant i Jmc Pan Wężyk wysłał do wojska Pruskiego udając jakoby jakowiś rabusie jego mieli najechać, którzy powziąwszy wiadomość od poślania zaraz przybiegszy i tak protestanta jako i Jmci Pana Wężyka w cisłej areszt wziąwszy najprzód do Zapustych wsi miejskiej do Sieradza należącej do komendy tam stojącej, dalej i do wyszej, to jest do Kalisza byli zaprowadzeni, i tak niedyskretnie na obwinienie niewinnie Jmci Pana Poleskiego (pokąt się niewyjustyfikowali blisko tygodnia) pod aresztem ścisłym trzymani byli a wszędzie Jmc P. Poleski rzeczony będąc wszędzie z protestantem i Jmc Panem Wężykiem [pod?] aresztem zostającemi dla pokonania[?] na życie instygował, a że Bóg inaczej z rządów swoich sporządzieł. Gdy komenda wysza[...] Kaliszu wysłuchawszy inkwizycji, gdy się pokazała niewinność protestanta i Jmc Pa Wężyka, ponieważ tak protestant jako [i?] Jmc Pan Wężyk był bez wszelkiej broni i nic złego nie uczynili okrom (co o siano dla koni prosieli) wolni z aresztu [wróci?]li. Jednakże szkodę niemałą a najbardziej sławy i chonoru dla ostatniego złośliwego Jmci Poleskiego ciągącego przy aresztantach od komendy do komendy po traktach wszędzie [...]gniącego: uszczerbek, życia niebespieczeństwo poniósł.
Dla czego wyżej wspomniony protestant, tak o nastąpienie gwałtowne na życie, jako i chonor szlachecki, tudziesz o utratę przez ten p[ostę?]pek Jmci Poleskiego niedyskretny kilkudziesiąt złotych solennie przeciwko temuż Jmci Franciszkowi Poleskiemu protestuje się, salwę sobie dla melioracji tej protestacji lub przyczynienia zostawując.
Wojciech Nieradzki ręką trzymaną
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-174, karty 362-63.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Stanisław August z Bożej Łaski Król Polski, Wielki Xiążę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflandzki, Smoleński, Siewierski i Czerniechowski.
Wam lub którychkolwiek imion Stawiskiemu Sędziemu Ziem. Sieradzkiemu dóbr wsi Monic i innych do Starostwa naszego Sieradzkiego należących, Sędzickiemu dóbr wsiów Rudy i Męki, Wituckiemu dóbr wsi Woźnik, Suchy, Dzwigorzewa i Michowa, Demskiemu dóbr wsiów Czechy i Pulkowa arędownym possessorom z osób sprawy niżej wyrażonej i dóbr ogólnie wszystkich rozkazujemy, ażebyście na termin Kommissji dnia 28 mca września roku bieżącego 1786 w Monicach agitować się mającej osobiście prawnie i zawito stawili się na instancją [...] Wójtów, Przysiężnych, pracowitych poddanych i całych Gromad wsiów wszystkich do Starostwa Sierad. należących, którzy stosując się do dekretów naszych i reskryptów pozywają Was, czyli raczej na termin Kommissji przypozywają do widzenia i przysłuchania się Was do attentowania całkowitej sprawy i odpowiedzenia co przeciwko Wam proponowano będzie obowiązać oraz co Prawo i Sprawiedliwość będzie postanowić. Stawcie się.
Dan w Warszawie w Kancellarji Koronnej dnia 20 mca września roku 1786.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-174, karta 392.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Stanisław August z Bożej Łaski Król Polski, Wielki Xiążę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski, Inflandzki, Smoleński, Siewierski i Czerniechowski.
Urodzonemu Jakubowi Karśnickiemu z osoby sprawy niżej wyrażonej, i dóbr ogólnie wszystkich rozkazujemy, ażebyś na termin Kommisji w Ośnikach agitującej się, dekretami i reskryptem do Starostwa Sieradzkiego wyznaczonej, lub tam, gdzie agitować się będzie osobiście, prawnie i zawito stawił się na instancją uczciwych Wójta, Przysiężnych, pracowitych poddanych i całej Gromady wsi Dzwigorzewa do Starostwa Sieradzkiego należącej Powodów, którzy stosując się do dekretów sądu naszego i reskryptu, pozywają się do widzenia i przysłuchania się, Ciebie do attentowania sprawy, oraz odpowiedzenia, co przeciwko Tobie proponowano będzie obowiązania, i co więcej Prawo i Sprawiedliwość wymagać będzie postanowienia. Staw się.
Dan w Warszawie w Kancellarji Koronnej dnia 20 mca Września 1786 roku.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 504.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy uczciwy Franciszek Płócinnik ławnik i Wojciech Thorz swym i wszystkich gromad do Starostwa Sieradzkiego należących czyniący przed tymże Urzędem pko ur. któregokolwiek imienia Sewerynowiczowi Geometrze w niektórych wsiach tegoż Sttwa pomiar gruntu czyniącemu, i uczciwemu Janowi Rowalskiemu ze wsi Dźwigorzowa mięszkańcowi to w pilności czynią zaskarżenie. Iż lubo gromady wszystkie Sttwa Sieradzkiego, za ugodzeniem z ur. Zochowskim geometrą onemuż satysfakcją za wymiar acz nieskończony i niedopełniony uczynili, a ten ur. Żochowski dla własnych interessów nie mogąc w czasie przyrzeczonym uzupełnić tenże wymiar gruntów do dokończenia dzieła geometrycznego ur. Sewerynowicza użył. Ten zaś wziąwszy w częściach znacznych satysfakcją osobno wymiaru nieuskutecznił, szczególnie delineacją mapp bez wygatunkowania gruntów, bez uczynić mianego instruktarza, bez oznaczenia na mappie literami i liczbą w jakich gatunkach, i czyje role znajdują się, bez wyrazu nawet wielości łanów w każdej wsi, uczynił, a przez to żalącym się dał przyczynę zwłoki sprawy i expensy znacznej, gdyż z tej okoliczności limita nastąpiła. Jednakże nie zważając na takie żalących się pokrzywdzenia, skrypt za mniemaną pracę swoją, od uczciwego Jana Rowalskiego przez gromady po odebranie mapp wysłanego na 150 wymusił wymusić nawet bez zlecenia od gromad temuż danego poważył się. Iżby za tym ta czynność uczciwego Jana Rowalskiego w czasie nie obwiniała gromady o dług niewiadomy bez zlecenia wystarany, a z przyczyny niedokończonych map, ani kalkulacji uczynionej, ani instruktarzy uformowanych zaciągniony o nieważność przeto skryptu przez zwyż obżałowanego wydanego, o kary za wymozenie niesłuszne onegoż z przyczyny niedokończonych mapp jak najuroczyściej pko zwyż wyrażonym obżałowanym przed niniejszym urzędem skarżą się.
Franciszek Płócinnik swym i całej gromady imieniem piórem trzymanym
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karty 600-01.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście stanąwszy urodz. Józef Żochowski J.Kmci Gnalny Geometra, jako najsolenniej manifestuje się przeciwko uććiwym wójtom i pracowitym gromadom wsiów wszystkich do Starostwa Sieradzkiego należących, i osobliwie przeciwko pracowitym Wojciechowi Turzowi, Janowi Stanisławczykowi ze wsi Dzwigorzewa, Łukaszowi Jaromnikowi ze wsi Woźnik Ławnikowi, z okoliczności krzywd zażalącemu się, tak przez ucciwych wójtów, jako przez tychże wyżej wyrażonych i z fomentowanie ich gromad Sttwa Sieradzkiego niżej wyrażonych czynienia, który manifestant na fundamencie kontraktu z pracowitemi gromadami, od lat sześciu zacząwszy pomiary Sttwa Sieradz. i w roku drugim zakończywszy z przybranym do siebie urod. Sewerynowiczem JKmci Geometrą Pgłym[?] i drugim, a przez lat cztery ustawnemi ze strony gromad prorogacjami i dwóch terminów Kommissją upadłemi, i limitami trawiąc nadaremnie czasy i lata w oczekiwaniu końca pracy swej, /:który całe Najjaśn. Mttgi Króla i Pana, i szczęśliwe panowanie tronu jak po wielu miast królewskich jako i starostw w Sądach Najjaśn. Assessorji Kor. i Referendarji Kor. w czynności geometrycznej nigdy nie naganne uskuteczniał dzieła:] a przez nieregularność w staraniu się w Kommissji tychże gromad opuszczając znaczne inne geometryczne czynności, a najbardziej rok niniejszy cały przez zawody tychże gromad Sttwa Sieradzkiego będąc sprowadzonym w początku sierpnia na nadchodzącą Kommissją i przy tej będący, która z przyczyn zatrudnienia spraw JWW Kommissarzy i słabości JW Prezesa limitowaną została do dnia 18 maja w roku 1787, mappy wsiów ośmiu tegoż Sttwa w Sądzie Przenaj. Kommissji złożywszy, trzech zaś wsiów mappy od lat trzech będące u JW Iżyckiego Burgrabiego Warszaw. a Kommissarza JKMci zostające we trzech dniach przywiezione po zeszłej limicie zostały, które to mappy ciż od gromad wysłani Turz, Stanisławczyk, raz w mieście Sieradzu gwałtownie z rąk manifestanta zabrali, potym oddawszy powtórę sam Stanisławczyk i z namową drugich we wsi Woźnikach pod niebytność żalącego się naszedł i zabrał, oraz mappę jedne dwóch wsi w pół porozdzierał.
Dalej ci trzej Turz, Stanisławczyk i Jaromnik, mocą w celu władną, którą sobie nad gromadami czynią, /:którzy przez lat sześć zna[...] od gromad wybierając pieniądze chodząc z niemi do Warszawy, a nigdy pracowitym gromadom [nie] chcąc dać kalkulacji, gdzie i jak wydadzą g[o?], które to wszystkich wsiów gromady wielokrotnie przed manifestantem żaliły się o to iż nigdy nie wiedzą co z temi pieniędzmi [...] i gdzie ich obracają. Ciż wyrażeni z namową całych gromad Sttwa Sieradz. żalącego się od niedz[iel?] siedmnastu trzymają nie chcąc dać ni pojazdu, ani piniędzy na drogę /:jako są kontraktem obowiązani:/ trzymać usiłują gwałtownie do swawoli póki, pokąd im się podoba, i do przyszłej Kommissji, i nie tylko regularnego wiktu lecz prawie żadnego od trzech niedziel nie dają, i dać zakazują, którą tak ciężką gwałtownością w[ymu?]szony i w upadłą sytuacją obrócony żalący [się] mogąc przez przeciąg czasu ze swej pracy znacznej mieć emolument, a przez też gromady osobliwie tych trzech zuchwałych pryncypałów do upadku przyprowadzony, który przez lat sześć ledwo do połowy swojej należytości z dwoma urodz. geometrami przybranemi wybra[...] cząstkami quantem, które się podług obowiązku kontraktu w początku złożyć pracy należał[o?], o które tak gwałtowne postępki pracowity[ch?] gromad Sttwa Sieradz. oraz tych trzech Turza, Stanisławczyka, i Jaromnika przeciwko żalącemu się czynione i czynić jeszcze więcej odgrażających się miane jako najuroczyściej nad osobą Dekretem Sądowi Najjaśn. Referendarji Kor. i Kommissji JKmci umocowaną, powinną znaleść względy i jaknajsolenniej manifestuje się.
J. Żochowski JKmci geometra
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karta 289.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy pracowici Bartłomi Źródlak i Franciszek Płóciennik, dóbr Dzigorzowa do Starostwa Sieradzkiego należących ławnicy, swym, i całego Starostwa Sieradzkiego gromad imieniem zanoszą tę solenną skargę w ten sposób na przeciwko Urodzonemu Stefanowi Wituskiemu, dzierżawcy tegoż Starostwa Sieradzkiego dzierżącemu, który sobie przeciwko Prawu, Słuszności, Sprawiedliwości, i przepisom, Dekretom, tak Referendarji Koronnej, jako też i Kommisyjnym, tudzież i Lustracji Starostwa tegoż między Starostą Sieradzkim z jednej, a temisz gromadami zapadłemi z 2gi strony, które to Dekreta nakazują, aby tak JWzny Starosta, czyli jego dzierżawcy, danin, robocizn nad słuszność niewymagano /:od gromad, jako też gromady aby podług dawnych Zwyczajów i Dekretów zachowały się:/ na co Urodzony Wituski dzierżawca, nic nie zważając Dekretów tych nie słuchając, i one sobie lekceważąc, i żart z nich czyniąc; a nadzwyczajne robocizny z gromad wyciągając, wymagając, i gwałtownie w domach każe nachodzić i bić, a do niesłusznych robót, jako to: dzień czwarty robić, piwa do Sieradza bez dnia wozić, przez co sobie konie gromady topią, że choć najgorsze drogi, lub zacinki, i lody gwałtem ich wyganiają, te i inne przykrości czyniąc, i przynaglając /:z których to okoliczności takowych gromady, że są bardzo poniszczone i z ubożone, że ani sprzątać czasu, ani potym siać na zime sobie nie mogły, przed ustawiczną robotą Pańską, przez co prawie do ostatniego ubóstwa i ruiny przychodzą, dla tego zapobiegając takowym bezprawiom i ciężarom /: to oświadczają, iż gdy nie poprzestanie takowych przykrości Urodzony Wituski dzierżawca czynić, tedy oto wszystko nie tylko Sprawiedliwości w Sądzie tam gdzie będzie należało:/ poszukiwać przymuszeni będą, lecz gdy z cierpieć tego ciężaru nie będą mogli, rozniść się muszą /:co niniejszym manifestem solennie oświadczają:/ i onego poprawienia lub innego uczynienia moc we wszystkim sobie zostawują.
Bartłomiej Źródlak swym i [...] imieniem, piórem trzymanym
Franciszek Półciennik, swym i [...] gromad imieniem, piórem trzymanym
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karty 348-349.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg Staroscińskich Sieradzkich Osobiscie przyszedłszy Pracowity Jan Powalski z Dzigorzewa Imieniem Uczciwych Woytow y Pracowitey Gromady Wsiow całego Starostwa Sieradzkiego to na przeciw Jaśnie Wiel. Stanisławowi Kossowskiemu Staroście Sieradzkiemu Tudziesz Wiel. Stanisławowi Wituskiemu Sędziemu Ziemskiemu, Urodzonym Stefanowi Wituskiemu, Jozefowi Sędzickiemu y Jakubowi Dąbskiemu od Jasnie Wiel. Kossowskiego Starosty Sieradzkiego po niżey wyrazone wsie trzymaiącym Dzierżawcom zanosi zażalenie w tey nizey opisaney osnowie. Wiel. Stanisław Stawiski Sędzia Ziemski Sieradzki maiący od Jaśnie Wiel. Kossoskiego Starosty Sieradzkiego dla Siebie przez Dzierżawę puszczone Wsie Manice, Jeziera y Kłocko po tych Wsiach Gromada do nadzwyczaynych Pańszczyzn nad Opis Dekretu Komissarskiego y Lustracye przymuszana bywała Urodzony Stefan Wituski maiący dla siebie trzech letnim kontraktem od Jaśnie Wiel. Kossoskiego Starosty Sieradzkiego wypuszczone wsie Woźniki, Dzigorzów, Suchą y Mnichow y tesz Gromady do daremnych Pańszczyzn tych Wsiow nad Opis Dekretu Komissarskiego na Gruncie Starostwa Sieradzkiego w Roku 1786 Dnia 28 Września zapadłego będący Sądem JKMci Referendaryi Koronney potwierdzonym przymuszał daiąc się z tym [...] Urodzony Wituski że Ja ten Dekret Wasz Komissarski sobie za nic nie masz[?]. Daniny nadzwyczayne bierze jako to Spowe dobrze wywianie w Zborzach Gromada oddaie do Dworu tych niechce[?] odbierać dając zawsze przyganę y miar wielkich podstawiając a dopiero gdy już te zborza kilkanaście razy będą wiane od teyże Gromady odbiera. Jtem dając Spowe Gromada tych to wsiów Woźnik, Dzigorzew, Suchy y Mnichowa wykupuiąc się na Bór Starościński choć maią dla Siebie w kwitach owych wyznaczone [...] szła na opał[?] for owego z drzewa ma taż Gromada dla Siebie wybierać. Leśni tego niesłuchaiąc stojąc tylko na przesmykach niewiedzieć z czyiego rozkazu [...] kwity dane y siekiery zabieraią, przez ktorą ostrość nawet y budynków poratować nie można. Grunta Gromadzkie na Dwor poodbierane więcey z Swego wyrobku taż Gromada żyć musi. Nie mogąc daley taż Gromada ma Sobie [nakazanych?] tych uciemiężeń znosić piszą Suplikę y te przez kilku owych Pracowitych Ludzi z pomiędzy Siebie wybrawszy już wpodeszłym wieku będących do Rąk Urodzonego Wituskiego podawszy dopraszając się aby jakową mieli folgę w tym wpadłszy w Passyą Urodzony Wituski Pracowitego Wojciecha Tkacza[?] w gębę uderzył, Mateusza Kubistę zbił, Mateusza Sowałe z Mnichowa zbił, Wa[len?]tego Pędzika także z Mnichowa pobił, Włodarz zaś z rozkazu Pana Wituskiego do [...] wyganiając Barwaśną w ciąży kobietę będącą na Ogrodzie iey własnym zbił, niedosyć na tym wysłał Urodzony Wituski do Wsi Dzigorzowa sobie[?] za Rewizora Urodzonego Wincentego Zawadzkiego służącego aby tęż Gromadę do Daremnych Pańszczyzny przymusił, ten wyganiaiąc batogiem jak mu się podobało bił, Urodzony Błażejewski Wachmistrz trzymając część w Dzigorzewie do Woytostwa Wiel. Psarskiego należącą tam w kontrowersyi łąki maiący poważył się Sobie Pracowitym Janowi Tkaczowi[?] y Janowi Powalskiemu Zalącemu się w łąki [w?]ciąć przez co przymuszeni zostawszy do Urodzonego Wituskiego Sędzickiego jako do Dworu się udać w tym wyiechawszy Urodzony Wituski obaczywszy y uznawszy ową uczynioną szkodę kazał nadgrodzić sianem co nadgrodził y oddał ten to Urodzony Błażejowski owym Pracowitym Janowi Tkaczowi[?] y Janowi Powalskiemu. Po niedługim czasie ziechawszy się, Urodzony Wituski z Wiel. Psarskim uplantowawszy po między sobą do owych Pracowitych Tkacza y Powalskiego jakowąś nienawiść kazał ich Urodzony Wituski do Dworu zwołać Dyscyplina[...] ołow w końcach maiącą zbił przez dni kilkanaście smarować[?] się musieli.
Przepowiadając [..] że Was nie za co innego biją tylko za Process coście go przeciwko JWiel. Staroście Sieradzkiemu podnieśli potym wysławszy po swoim Interessie Ekonoma swego na Koniu Marcina Ciupy iuż temu 3 rok minął iak koń niepowrócony y przez to podupadły. Wieś Sucha przez Urodzonego Wituskiego pola wszystkie Gromadzkie na Dwor odebrawszy które po większey części pozarastały zniszczone składowego Gromady y tych wsiów Urodzonemu Wituskiemu na tym po złotych pięć lub sześć z ogrodow na [...] wszesz szczupłość małą maiących[?] po Złotych 12 dawać muszą, do Kosy[?] ich wyciągaiąc dzień w dzień po złotemu tylko daiąc a od grabienia nic nie dając, nie którzy z Gromady roziść[?] się musieli. Urodzony Jozef Sędzicki maiąc Wsie Mękę y Rudę dla siebie puszczonę w [...] siedząc przez lat Ośmnascie Gromadę do nadzwyczaynych robocizn y danin przymusza maiąc w Męce Ławników, Komornikami będących tych zwoławszy do Dworu przynaglaiąc Ich do orania daremnego ci się [...]iąc iż tego robić nie mogą iż [...] Swoiey pracy y wyrobku mieścimy[?] [...] składowe sowicie Daniny nadzwyczayne dawać, do Boru się w kupować choć na chrostach[?] siekiery przez Szlachte w Męce trzymaiącą zabierane bywaią Grunta Gromadzkie na Dwor po odbierane z temi zamknąwszy się Sam Urodzony Sędzicki bił aż ich na nosidłach wynosić musiano Pracowitego Wincentego Piechotę człowieka starego w roku teraznieyszym trzy razy bił, Pracowitego Wawrzyńca Świętka dwa razy nogami w piersi kopiąc bił, Jędrzeja Robaka y żone Jego przyniewalaiąc do daremney robocizny daiąc na dzień po groszy cztery ci niechcąc tego odbywać tych kijami zbił. Nadto niewoląc Gromadę Urodzony Sędzicki aby nawoz nadzwyczay nie na wozy był kładziony aby kloce z Boru zbyt grube na podwórze Dworskie były przywożone przez co konia musiały zdychać to iest Michałowi Szczepanikowi klacz zdechła, Wincentemu para koni Jedna zdechła, Pietrowi Slipkowi koń jeden zdechł, Stanisławowi Błasiowi[?] także koń jeden zdechł y chłopaka obieł Urodzony Sędzicki powiadając iż mały kloc przywiozł atem nie był mały bo na zajutrz tegoż Błasia[?] koń musiał zdechnąć, przez które doligliwości już wcale podupadłszy niektórzy ludzie z tych wsiow Męki y Rudy roziść się musieli. Na ostatku pokłóciwszy[?] Urodzony Sędzicki z Urodzonym Jakubowskim Ekonomem Wiel. Stwiskiego Sędziego Ziemskiego Sieradzkiego w wsi Manicach zostaiącym gdy się nie mogł pomścić na Urodzonym Jakubowskim ale złapawszy Parobka tutey Swoich Rodzicow w Starostwie maiącego w usługach u Urodzonego Jakubowskiego zostaiącego ten to Urodzony Sędzicki zbił co Inkwizycyami y Obdukcyami dowiedzione będzie. Urodzony Jakub Dąbski trzymaiąc wsie Polkow y połowę Czechów w tych wsiach Gromada połowe ledwo gruntów na Siebie trzyma wielką połowę Dwor dla Siebie obrócił, a gdy komu [...] na składowe wielką kwotą pieniężną opłacać się muszą gdzie nie podobno zebrać wydatku swego więcey z Swoiey pracy muszą żyć choć zadosyć czynią obowiązkom Dworskim jednakowoż często gęsto[?] przez Urodzonego Dąbskiego taż Gromada bita zostaie. Młynarze wsiach Manicach, Dzigorzewie, Mnichowie, Woźnikach y Polkowie przez JWiel. Kossoskiego Starostę Sieradzkiego y Urodzonych Dzierżawców powyżey wyrażonych nie mało[?] dla Siebie maią pokrzywdzenie ustawicznie robiąc na Dwor tak iż Gromada w tych Młynach mało co się umieścić może bez żadney opłaty od Dworu to czyniąc lubo grunta żadnych od JWielm. Starosty dla Siebie nadanych nie maią ani [...]paracyi tylko od Gromad. Z ogrodow wszelkich Gromada całego Starostwa Sieradzkiego opłacać się nie powinna. Robiąc pańszczyzne taż Gromada do Dobr Dziedzicznych JWiel. Starosty [...] to do wsiow Woli y Trzebiczy o mil pułtory chodząc zachodzić słońcu[?] w godzin dwie lub trzy puszczani bywają co wszystko Inkwizycjami dowiedzione będzie z powiększeniem lub umnieyszeniem tego Manifestu.
Jan Powalski swym y Uczciwych Woytow jakoliteż całey Gromady Stwa Sieradzkiego piórem trzymanym.
będących w czasie odprawiający się w r. 1789 lustracyji
spisany i podpisany.
1791
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-185, karta 112.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument
sporządzony w środę, 14 września 1791 roku, w sam dzień święta
Podwyższenia Krzyża Świętego, stanowi relację sądową złożone przez
woźnego Jana Jerzaka z Pstrokońszczyzny, który działając w asyście dwóch
szlachciców – Ignacego Korzenickiego i Marcina Siedleckiego
(nieobecnych podczas dokonywania wpisu, lecz towarzyszących mu na
miejscu zdarzenia) oraz na formalny wniosek Antoniego Milewskiego,
przeprowadził poprzedniego dnia wizję lokalną dóbr i łąki należących do
majątku Pstrokońszczyzna, podczas której na własne oczy naocznie
stwierdził i oszacował dotkliwe szkody polegające na tym, że rosnąca tam
najlepsza trawa została doszczętnie i całkowicie wypasiona przez bydło,
przez co w samym środku pola przetrwały jedynie nieliczne "rzazówki", a
ponadto w wyniku ciągłego, bezprawnego przejeżdżania wozami oraz
przechodzenia ludzi przez teren tejże łąki wydeptano i wytyczono tam
trzy regularne drogi oraz jedną dodatkową ścieżkę pieszą, przy czym na
podstawie poczynionych ustaleń i własnej wiedzy woźny jako bezpośrednich
sprawców tego zniszczenia pastwiska oraz nielegalnego utworzenia
traktów komunikacyjnych wskazał gromadę wiejską z pobliskiej wsi
Dzigorzew, która administracyjnie należy do Starostwa Sieradzkiego, w
związku z czym składa on niniejsze formalne doniesienie przed obecnym
urzędem sądowym.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-185, karty 196-197.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną manifestację i skargę złożoną 5 grudnia 1791 roku przed Urzędem i Księgami Grodzkimi Starościńskimi Sieradzkimi przez reprezentantów wsi Kłocko i Jezior (należących do Starostwa Sieradzkiego) – ławników Tomasza Płachtę, Kaspra Płachtę, gospodarzy Kazimierza Tadeja, Marka Juszczaka (wszyscy z Kłocka), ławnika Jędrzeja Miszczaka oraz gospodarzy Kaspra Klimczaka i Domin[ik?]a Nagałkę (wszyscy z Jezior) – którzy działając w imieniu własnym oraz całych społeczności lokalnych, stanowczo protestują przeciwko działaniom ławników z sąsiednich wsi Monice i Dzigorzew, Wojciechowi Ożegowi z Monic oraz Wojciechowi Torzowi z Dzgorzewa. Skarżący wyjaśniają, że powzięli wiadomość o długu rzekomo zaciągniętym w ich imieniu u panów Kobyłeckiego i Kamockiego przez wspomnianych ławników z Monic i Dzigorzewa, którzy bezprawnie podszyli się pod reprezentację wsi Kłocko i Jezioro. Autorzy protestu kategorycznie oświadczają, że w czasie dawnych procesów sądowych prowadzonych przez lokalne gromady ze Starostwem Sieradzkim, każda wieś pokrywała koszty prawne we własnym zakresie i samodzielnie zaciągała ewentualne zobowiązania, nigdy nie udzielając ławnikom z Monic i Dzigorzewa jakichkolwiek pełnomocnictw, upoważnień ani próśb o pożyczanie pieniędzy w ich imieniu. W związku z tym skarżący deklarują, że osobiście nie zaciągali żadnego długu u wspomnianych szlachciców, nie podpisywali żadnych skryptów dłużnych i żądają pełnego unieważnienia wszelkich dokumentów finansowych wystawionych bezprawnie przez oskarżonych, argumentując, że dług ten służył wyłącznie prywatnym interesom podsądnych, jednocześnie wnosząc o całkowite uwolnienie społeczności Kłocka i Jezior od jakiejkolwiek odpowiedzialności finansowej i przyszłych roszczeń sądowych związanych z tą sprawą.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-185, karty 203-205.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Wprowadzony do Ksiąg Starościńskich i Grodzkich w Sieradzu uroczysty manifest złożony osobiście przez szlachetnego Józefa Nowickiego skierowany jest przeciwko Stanisławowi z Drzewca Mikołajewskiemu, Burgrabiemu Grodzkiemu Sieradzkiemu, i szczegółowo opisuje pasmo dotkliwych krzywd, uciążliwości oraz nadużyć, jakich żalący się doświadczył ze strony pozwanego. Józef Nowicki oskarża Mikołajewskiego o doprowadzenie go do ostatecznej ruiny majątkowej w czasie choroby żony, a także obarcza go bezpośrednią odpowiedzialnością za śmierć swojej małżonki, Katarzyny z Kosiorowskich Nowickiej, oraz ich córki, przez co sam został nędzarzem i sierotą z małoletnimi dziećmi, których nikt nie chciał przyjąć na stancję (w komorne), aż w końcu znaleźli schronienie w skrajnie trudnych warunkach u chłopa w rządowej wsi Dzigorzew. Pomimo tragicznego położenia Nowickiego, Mikołajewski kontynuował prześladowania, wytaczając mu procesy sądowe, a następnie nasyłając na niego bezprawny pozew aresztowy za pośrednictwem Ludwika Sulmierskiego (Łowczego Brzezińskiego), aby całkowicie uniemożliwić mu opuszczenie dotychczasowego miejsca i zarobkowanie na utrzymanie dzieci. Kluczowym elementem sporu była roczna umowa na arendę (dzierżawę) browaru w Młodawinie, której Mikołajewski drastycznie nie dotrzymał – zamiast pozwolić Nowickiemu czerpać należne zyski, siłą zmuszał go do ciężkich prac i posług dworskich na rzecz swojego gospodarstwa, traktując go jak pańszczyźnianego chłopa, w tym wyganiając go do włóczenia pola końmi przez trzydzieści dni, siania zboża przez dziesięć dni, następnie do oganiania łąk oraz pilnowania stodół, wożenia gnoju i posyłanie w innych celach, co doprowadziło do zniszczenia wozu Nowickiego. Ponadto Mikołajewscy dopuszczali się grabieży drobiu należącego do dzierżawcy. Po sześciu tygodniach niemożliwych do zniesienia upokorzeń Nowicki zrezygnował z kontraktu i przeniósł się do Paprotni, gdzie porozumiał się w sprawie dzierżawy innego browaru z Ludwikiem Sulmierskim, jednak Mikołajewscy natychmiast tam interweniowali – żona burgrabiego zażądała zwrotu 10 czerwonych złotych pod fałszywym pretekstem rzekomego długu Nowickiego, co wystraszyło nowego kontrahenta, doprowadziło do zerwania świeżej umowy i naraziło żalącego na stratę ponad 180 złotych. Nowicki wykazuje również, że Mikołajewski celowo nie chciał spisać umowy na wymaganym przez prawo papierze stemplowanym, lecz jedynie na zwykłym ordynaryjnym, a podczas wyprowadzki złośliwie go zaatakował, osobiście zatrzymując konie, rabując skrzynię z wozu, bezprawnie zajmując woły i doszczętnie łamiąc wóz, który pomagał w transporcie. Na sam koniec Mikołajewski przejął i bezprawnie zasiał pole, które Nowicki wcześniej własnym inwentarzem zaorał i obsiał zbożem (mimo że w sprawie rozliczenia składowego za 15 groszy od zagonu pośredniczył sam Sulmierski), a po podniesieniu opłaty do jednego złotego burgrabia i tak nie pozwolił żalącemu zebrać dojrzałego zboża ani siana, trzymając je na polu tak długo, aż ziarno całkowicie osypało się z kłosów i zmarnowało, a nadto ukradł nawet żerdzie, którymi Nowicki ogrodził opuszczony ogród. W obliczu tych jawnych i nieludzkich krzywd Józef Nowicki wnosi niniejszy manifest w celu formalnego zabezpieczenia swoich praw i zapowiedzi dochodzenia sprawiedliwości na drodze sądowej, co zostaje urzędowo odnotowane w czwartek po świętach Bożego Narodzenia, dnia 29 grudnia 1791 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 242.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną skargę prawną wniesioną osobiście przez Wielmożnego Ludwika Sulimierskiego, dzierżawcę Starostwa Sieradzkiego, wymierzoną przeciwko zbuntowanym gromadom wiejskim z Mnichowa, Dzigorzewa i Suchy, a w szczególności przeciwko dwóm głównym prowodyrom i podżegaczom – Stanisławczykowi oraz Wojciechowi Torzowi. Żalący oskarża wspomnianych mężczyzn o to, że z powodu braku stałego i uczciwego sposobu na życie celowo podburzyli chłopów do buntu i doprowadzili do niszczenia porządku w lokalnych społecznościach, całkowicie ignorując wcześniejsze oficjalne dekrety nakazujące rzetelne odrabianie pańszczyzny oraz uiszczanie obydwu należnych danin. Prowodyrzy ci zorganizowali opór chłopski i zakazali mieszkańcom wsi pracy na rzecz dworu oraz opłacania podatków, mimo iż wcześniej gromady Mnichowa i Suchej dobrowolnie zawarły formalną ugodę z samym pokrzywdzonym Sulimierskim, osobiście ją spisując, podpisując i bezspornie przyjmując na siebie wynikające z niej zobowiązania. Obecnie buntownicy odmawiają wykonywania pańszczyzny i wypłaty uzgodnionych sum pieniężnych, niesłusznie zarzucając żalącemu, że jego roszczenia wykraczają ponad panujący zwyczaj i przepisy prawa, podczas gdy Sulimierski dochodzi jedynie praw przysługujących starostom na mocy dekretów. Odrzucając wszelkie próby porozumienia, chłopi grożą procesami sądowymi, wydają własne bezprawne mandaty, a ponadto dopuścili się jawnej przemocy fizycznej: brutalnie napadli na ekonoma, który odczytywał im dekret i nakazywał podjęcie pracy, szarpiąc go i rozdzierając na nim ubranie, a także w identyczny sposób postąpili z samym Sulimierskim, gdy ten osobiście próbował wydać im rozkazy, w wyniku czego rozerwali mu rękaw kontusza. Dodatkowo oskarżeni bezprawnie wypasali i w dalszym ciągu wypasają inwentarz na pańskich łąkach, gwałtem przywłaszczyli sobie inne dobra (prowenty) przyznane dzierżawcy i bezczelnie je sprzedali, a wyznaczonemu oganiaczowi zabronili pilnowania i zabezpieczania tychże terenów. Skarżący podkreśla, że na skutek rebelii doznał wielu innych nieznośnych szkód i krzywd, które zostaną dokładniej zbadane i wykazane w trakcie planowanego śledztwa (inkwizycji), w związku z czym na mocy niniejszej skargi oficjalnie domaga się pociągnięcia winnych do pełnej odpowiedzialności oraz wymierzenia im surowych kar za tak zuchwałe bezprawie i jawne nieposłuszeństwo wobec władzy zwierzchniej.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 242.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument sporządzony 6 sierpnia 1792 roku, stanowi oficjalne zażalenie połączone z obdukcją, wniesione do urzędu przez reprezentantów gromad chłopskich Starostwa Sieradzkiego – w tym Jana Powalskiego plenipotenta gromad Starostwa Sieradzkiego, ławnika wsi Mnichów Marka Ciapę, Jana Macieszczyka, Jakuba Gawrona, Mateusza Sowałę, Walentego i Sebastiana Pędzików oraz Marcina Góraja – działających w imieniu własnym oraz pozostałych mieszkańców wsi Mnichów przeciwko Wielmożnemu Ludwikowi Sulimierskiemu, arendownemu posesorowi wsi Woźniki, Mnichów, Sucha i Dzigorzewa, jego dozorcom oraz sąsiadowi Mateuszowi Świniarskiemu. Skarżący podnoszą, że Sulimierski całkowicie ignoruje dotychczasowe wyroki Sądów Referendarskich i Komisarskich, w szczególności najnowszy dekret z 19 lipca 1792 roku (wpisany do ksiąg 30 lipca), który surowo zakazywał mu krzywdzenia poddanych oraz nakładania na nich nadzwyczajnych robót i danin. Pomimo tego zakazu posesor drastycznie uciska ludność wiejską z Mnichowa i Suchej, zmusza do ponadwymiarowej pańszczyzny, gwałtownie wypędza chłopów z domostw, a także stosuje wobec nich brutalną przemoc fizyczną – poddani są chwytani, kładzeni i niemiłosiernie dyscyplinami (biczami zwiniętymi w pęki, a nawet obciążonymi ołowianymi kulami) karani, czego dowodem są świeże, krwawe rany na ciałach poszkodowanych (Jan Powalski otrzymał 70 uderzeń (dyscyplin), a inni po 20), które naocznie zbadał i poświadczył przed urzędem woźny Jan Kotwicki. Co więcej, złośliwe działania Sulimierskiego wynikają z jego osobistej zawziętości za to, że gromady odważyły się zanieść przeciwko niemu pozwy do Sądu Referendarskiego, w odwecie za co dzierżawca, grożąc chłopom dalszym biciem, wymusił na nich poręczenie finansowe oraz bezprawną opłatę w wysokości 70 złotych na poczet rzekomych wydatków. W podsumowaniu skargi zaznaczono, że Sulimierski nie zaprzestaje przemocy, nasyła na wieś uciążliwe egzekucje i dąży do całkowitego zrujnowania oraz wpędzenia ubogiej ludności w skrajną nędzę, wobec czego udręczone gromady uroczyście protestują przeciwko lekceważeniu prawa i dekretów sądu przez pozwanego, domagając się wyciągnięcia konsekwencji prawnych i ochrony przed uciskiem.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 346-347.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument ten jest oficjalnym pozwem sądowym wystawionym 4 maja 1792 roku w Warszawie w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i Sądu Zadwornego Referendarii Koronnej, który to artykuł prawny został skierowany do wójtów, przysięgłych ławników oraz ogółu chłopów (gromad) zamieszkujących wsie Mnichów i Sucha, podlegające pod Starostwo Sieradzkie. Powodem inicjującym to pismo jest Ludwik Sulimierski, rządowy posesor dóbr obejmujących wsie Woźniki, Dzigorzew, Mnichów, Sucha, który oskarża społeczność chłopską o rażące nieposłuszeństwo, zbrojne wystąpienia i systematyczny bunt przeciwko dworowi. Zgodnie z nakazem, pozwani chłopi mają obowiązek osobiście stawić się przed sądem w terminie zaledwie czterech dni od doręczenia zapozwu, aby odpowiedzieć na długą listę zarzutów łamania dawniejszych dekretów. Wśród szczegółowych przewinień zarzucanych chłopom znajduje się samowolne i bezprawne przywłaszczanie łąk należących bezpośrednio do folwarku dworskiego, a następnie odsprzedawanie ich innym osobom bez żadnej zgody ze strony dworu, wypasanie inwentarza na pańskich włościach, a także absolutna i konsekwentna odmowa regulowania czynszów i odrabiania pańszczyzny, na co uprzednio sami przystali na własne żądanie w ramach zamiany obowiązków. Co więcej, akt oskarża gromadę o dopuszczanie się przemocy fizycznej wobec administracji majątku, polegającej na nękaniu, biciu i darciu ubrań na ekonomach, jak również o sianie zamętu, podżeganie do szerokiego buntu, zniechęcanie innych mieszkańców do płacenia danin oraz jawne krzywoprzysięstwo względem posłuszeństwa dworowi. Głównym celem tego pozwu jest nie tylko prawne zmuszenie opornych wsi do ponownego posłuszeństwa, ale także surowe, przykładne ukaranie przywódców buntu, nałożenie sankcji majątkowych za poczynione szkody oraz zmuszenie chłopów do zwrotu kosztów postępowania sądowego, co znajduje finalne potwierdzenie w relacji Jana Kotwickiego, przysięgłego woźnego z Sieradza, który osobiście doręczył rzeczone pismo wójtowi w Mnichowie i ławnikowi w Suchej w maju 1792 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 370-372.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony 29 kwietnia 1792 roku w Warszawie w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego stanowi oficjalny pozew sądowy skierowany przeciwko urzędnikom i rządowym posesorom Starostwa Sieradzkiego, w tym Staroście Sieradzkiemu Kossowskiemu, arędownym posesorom: Ludwikowi Sulimierskiemu (wsiów Dzigorzewa i Mnichowa), Józefowi Lędzickiemu (wsiów Rudy i Męki), byłemu Wiceregentowi Ziemskiemu Sieradzkiemu Józefowi Zdzienickiemu (wsiów Monic, Kłocka i Jezior), wójtowi Wojciechowi Tchórzowi oraz plenipotentowi gromady Dzigorzewa Janowi Powalskiemu, nakazujący im osobiste i prawne stawienie się przed Sądem Zadwornym Referendarskim Koronnym w celu odpowiedzenia na skargi wniesione przez intygatorów koronnych oraz uciemiężonych poddanych i całe gromady wiejskie z Mnichowa, Rudy, Męki i Suchy. Przedmiotem sporu są liczne bezprawne nadużycia finansowe, niedopełnienie obowiązków urzędowych oraz jawna przemoc, jakich dopuścili się pozwani posesorzy, którzy pomimo wcześniejszych dekretów sądowych nakazujących powołanie rzetelnej komisji do uregulowania spraw chłopskich, celowo opóźniali i limitowali jej zakończenie, a po wyłudzeniu i pobraniu od gromad wiejskich znacznych kwot pieniędzy pod zastaw licznych kwitów, nie sporządzili wymaganej kalkulacji zysków ani nie przedstawili finalnego rozliczenia. Wykorzystując bezradność poddanych pozostawionych bez oficjalnej rezolucji, rządowi posesorzy zaczęli dopuszczać się rażących gwałtów, w tym narzucaniu zawyżonych, nieproporcjonalnych czynszów oraz niesłusznych opłat za zbiór siana. Ponadto urzędnicy ci ignorowali postanowienia wcześniejszych dekretów królewskich i komisarskich, drastycznie zwiększając obciążenia pańszczyźniane i przymuszając ludność wiejską do nadmiarowych danin w naturze – głównie żyta, owsa oraz chmielu. W związku z powyższym król nakazuje natychmiastowe skompletowanie i przedłożenie wszystkich akt oraz dzieł komisarskich, a całemu zespołowi pozwanych surowo zabrania jakiegokolwiek dalszego napastowania poddanych, egzekwowania zawyżonych opłat czy stosowania przemocy na czas trwania procesu, pod rygorem surowych kar przewidzianych za łamanie królewskich listów, glejtów i mandatów. Całość procedury prawnej zamyka urzędowa relacja woźnego z dnia 4 maja 1792 roku, potwierdzająca skuteczne i zgodne z prawem dostarczenie tego mandatu królewskiego w Monicach na Folwarku u ekonoma, we dworze w Woźnikach przy posesorze, we dworze w Męce u żony posesora oraz bezpośrednio w chałupie Wojciecha Tchórza przy żonie w Dzigorzewie.
Do przedania. Trybunał Departamentu Kaliskiego uwiadomia prześwietną publiczność iż dobra 1 mo. Wozniki; a) Mnichow, b) Sucha, c) WoytostwoSucha. 2 do. Dzierzgow wraz z Woytostwem tegoż Nazwiska Hrabiego Jana Wilhelma Ludwika Rittberg dziedziczne w Powiecie Sieradzkim Departamencie tuteyszym sytuowane, na żądanie Pułkownika JK. Mci. Pruskiego, Pontanus, iako realnego kredytora w Berlinie, w drodze exekucyi przez subhastacyą na terminach dnia 1. Października, dnia 12. Grudnia r. b. i dnia 23. r. p. przed delegowanym sądu Naszego, na tuteyszey izbie audyencyonalney sprzedane zostaną, na które to termina ochotę maiący kupić wspomnione dobra zapraszaią się, aby na wyznaczonych terminach, z których ostatni iest praeclusiny, osobiście lub przez umocowanego pełnomocnika stawili się. Do czego im się patronowie Falz, Rozdeyczer, Probus, Głuski, Ordęga, Mitzke proponuią, końcem podawania swych licytów, na kupno wspomnionych dobr, których wartość iako to: Wozniki cum attinentiis na 87,691 tal. 3 dgr. 8 denar. piszę ośmdziesiąt siedm tysięcy sześć set dziewięćdziesiąt ieden talarow trzy dgr. ośm denar. Dzierzgow na 36,431 tal. 1 dgr. 8 denar. piszę trzydzieści sześć tysięcy czterysta treydzieści ieden talarow 1 dgr. 8 denar. otaxowaną została , przytym maią wiedzieć, iż więcey dającemu wspomnione dobra za dziedziczne przysądzone będą, każdy zaś życzący sobie kupić, może z większym zastanowieniem o taxie rzeczonych dobr w tuteyszey registraturze zapewnić się. Dan w Kaliszu dnia 28. Lipca 1809.
JK. Xcey Mości Trybunału Depart. Kaliskiego.
OBWIESZCZENIE.
Komornik Trybunału Cywilnego Woiewództwa Kaliskiego.
Oznaymuie Szanowney Publiczności, iż na dniu 16. Sierpnia r. b. o godzinie 10. na gruncie wsi Woknik pod Sieradzem wydzierżawienie propinacyi w wsi Wonudkach, Dziegoczecie, Suchy i z przyległych wsiów do maiętności Woźnik należących, wraz z wolnym paleniem wódki i robieniem wódki, do czego potrzebne narzędzia przeznaczone będą, podług warunków, w terminie ogłosić się mianych, za gotową zaraz w kurancie zapłatą nastąpi.
w Kaliszu dnia 30. Lipca 1821.
J. Słowikowski.
OBWIESZCZENIE.
Pisarz Trybunału Cywilnego pierwszey Instancyi
Woiewództwa Kaliskiego.
Podaie do publiczney wiadomości, iż dobra Ziemskie Wośniki z przyległościami, składaiące się:
z wsi folwarczney Wośniki, z wsi zarobney Mnichowa, z wsi folwarczney Suchy, z dwóch młynów wodnych, z domu Starościńskiego zwanego w mieście Sieradzu pod zamkiem pod liczbą 248—9 sytuowanego, z wsi folwarczney Dzigorzewa i z Woytostwa tegoż nazwiska, z Młyna wodnego, w Powiecie Szadkowskim i Sieradzkim w Woiewództwie Kaliskiem Królestwie Polskiem leżące, Aktem tradycyi nieruchomości przez Komornika przy Trybunale Cywilnym Woiewództwa Kaliskiego, Leona Nowierskiego, w dniu 19, 20, 21 i 22. Września roku 1821 na gruncie wsi Wośnik spisanym zaięte. — Akt ten tradycyi w Biórze Pisarza Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewództwa Kaliskiego w dniu 7. Listopada 1821 roku, a w księdze zaregestrowań Trybunału Cywilnego Woiewództwa Kaliskiego w dniu 15 Listopada 1821. r. podany i zaregestrowany został. — Dobra powyższe dziedziczne Jana Wilhelma Ludwika Hrabi Rittberg w Suchy w Powiecie Sieradzkim obrane zamieszkanie maiącego, na rzecz Dyrekcyi Banku Głównego w Berlinie posiedzenie swe maiącey, zaięte, za którą Jan Miczke, Patron przy Trybunale Cywilnym Woiewództwa Kaliskiego, w Kaliszu mieszkaiący, stawa i subhastacyą popiera. — Dobra Wośniki składaią iednę Gminę, a wsie Mnichów Sucha i Dzigorzew z Woytostwami drugą Gminę, na koniec dom starościński, należy do Gminy miasta Sieradza.
Rzeczone dobra obeymuią rozległości: w wsi Wośnikach grunta orne dworskie i wieyskie 1. 3. 4. i 5. klassy z ogrodami, łąkami, zabudowaniami, pastwiskami, borami, wodami, drogami i nieużytkami wynosi w ogóle 5728 m. 124 pr. kw.
w wsi Mnichowie grunta orne 1. 3. 4. i 5. klassy z ogrodami, łąkami, zabudowaniami, pastwiskami, wodami, drogami i nieużytkami wynoszą 982 m. 63 pr. kw.
w wsi Suchy z Woytostwem grunta orne, iak powyżey wyszczególnione 1502 m. 18 pr. kw.
-----------------------
8212 m. 25 pr. kw.
Od tey płaszczyzny odtrąca się bór Dąbrowa zwany 917 m. 58 pr. kw.
Ogólna płaszczyzna wynosi tych 3ch wsiów 7294 m. 147 pr. kw.
czyli hub 243 morg. 4 147 pr. kw.
w wsi Dzigorzewie z Woytostwem tegoż nazwiska grunta orne dworskie i wieyskie 1. 2. i 3. klassy z zabudowaniami, ogrodami, łąkami i pastwiskami, wodami i drogami wynoszą2843 m. 43 pr. kw.
czyli hub 94 m. 23 - 43 pr. kw.
Dom Starościński z ogrodem wynosi około 120 pr. kw.
Budynki wszystkie wystawione z drzewa w węgły słomą i gątami kryte.
W wsi Woźnikach iest 11 półrolników, 77 zagrodników, 8 chałupników, 11 komorników, 1 młynarz Woyciech Brzeski i dwa Sołectwa czyli wybrańcy, a ci są; Tomasz Korczyk i Woyciech Tuga, w wsi Suchy iest 15 półrolników, którzy płacili z pół rolka po złotych 90 i odrabiali zaciąg, lecz teraz podali do protokułu zaięcia, iż podług Wyroków Trybunału i Nayiaśnieyszego Sądu Appellacyinego Królestwa Polskiego płacić maią z pół-rolka po złt. 60. bez żadney inney powinności, względem czego Komornik zachował wszelkie prawa Dyrekcyi Banku Głównego w Berlinie i dochodzenie ich iako wierzytelność hypoteczną maiącey a do tey sprawy nie wchodzącey, również zastrzegł Komornik Dyrekcyi Banku Głównego prawo dochodzenia o niektóre nieprawnie przez dłużnika sprzedane nieruchomości.— W wsi Mnichowie iest 11 półrolników, 2ch zagrodników, 3ch komorników, 2ch niestałych czynszowników, 1 młynarz Bogumił Krauze, nakoniec Sołectwo na których Jgnacy Botwicki i Szymon Powalski. — W wsi Dzigorzewie iest 22 półrolników, 20 zagonników, 5 chałupników, 5 komorników, 1 młynarz Grzegorz Tenetka, nakoniec 1 Sołectwo, na którym Kazimierz Kowalski. — Kto się chce o wszystkich szczegółach tych dóbr, iako i o inwentarzach gruntowych obiaśnić, może w Kancellaryi Trybunału i u Patrona popierającego zaięcia i taxę przeyrzeć, a kto chce Dobra widzieć, może się udać na grunt.
Dobr Wośniki i Mnichowa iest dzierżawcą Walenty Lutomski w Wosnikach mieszkaiący, oraz Woyt Gminy Wosnik. — Wsi Suchy iest dzierżawcą Leopold Zeising w Suchy mieszkaiący. Wsi Dzegorzewa iest dzierżawcą Jgnacy Loga, oraz Woyt Gminy Dziegorzewa Suchy i Mnichowa. —Woytostwa Suchy iest dzierżawcą Jozef Wągrowski — Tradycya z daty powyżey wymieniona nayprzód Marcinowi Maliszewskiemu, Pisarzowi Sądu Pokoiu Ptu Sieradzkiego w Sieradzu dnia 24. Września 1821 roku, druga kopia teyże Pawłowi Dębskiemu Pisarzowi Sądu Pokoiu Powiatu Szadkowskiego, w Szadku dnia 25. Września 1821 roku, trzecia kopia Karolowi Mittelstaedt, Burmistrzowi miasta Sieradza, w Sieradzu dnia 25 Września 1821 roku, czwarta kopia Jozefowi Wągrowskiemu, iako Administratorowi tych Dóbr, w Suchy dnia 26. Września 1821 roku, piąta kopia Janowi Wilhelmowi Ludwikowi Hrabi Rittberg w Suchy dnia 26. Września 1821 roku, szósta kopia Jgnacemu Loga, iako Woytowi Gminy Dziegorzewa Suchy i Mnichowa, w Dzigorzewie dnia 26. Września 1821 r., siódma kopia Walentemu Lutomskiemu, iako Woytowi Gminy Wośnik, w Wośnikach dnia 26. Września 1821. r. przez Jerzego Zawistowskiego, Woźnego Trybunału, wręczone zostały.
Sprzedarz tych Dobr w Prześ. Trybunale Cywilnym Woiewództwa Kaliskiego, w Kaliszu w Pałacu Sądowym posiedzenia swe odbywaiącym, na Audyencyi publiczney w tym sposobie nastąpi, iż dobra Wośniki, Mnichów i Sucha z Woytostwem, do których należy Dom Starościński z osobna, a wieś Dzigorzew z Woytostwem z osobna sprzedane zostaną.
Pierwsze ogłoszenie warunków licytacyinych w dniu 17. Stycznia 1822 r. o godzinie 10tey z rana nastąpi.
w Kaliszu dnia 16. Listopada 1821 r.
Piątkiewicz.
= W dniu 21 z. m. o godzinie 11 wieczorem, spalił się w Dzigorzowie młyn wodny, assekurowany na rs. 3,400. Łuna była w Sieradzu widzianą; chodzi pogłoska jakoby młyn został podpalonym umyślnie. Dzierżawca takowego spał już z rodziną, i z trudnością mógł się wyratować z płomieni. W roztargnieniu zapomniano o przywiązanym w kącie wyźle, który zginął w ogniu.
Obwieszczenia Publiczne 1918 nr 25
Obwieszczenia Publiczne 1921 nr 83
Lista Nr 8.
1) Kazimierz Rokosowski, rejent, Zduńska-Wola;
2) Henryk Lipski, Dyrektor Gimnazjum Zamojskiego, Warszawa;
3) Dr. Franciszek Rąb, dr. prawa i filozofji, Łódź;
4) Kuśmierek Andrzej, rolnik, poseł do Sejmu, Potok, gm. Brzeźno, pow. Sieradzki;
5) Debich Bernard, robotnik, Pabjanice;
G) Gaszyński Czesław, inżynier, Charbice Górne, gm. Puczniew, pow. Łódzki;
ZASTĘPCY:
7) Kikowski Szczepan, rolnik, Dzigorzew, gm. Charłupia-Mała, pow. Sieradzki;
8) Węgrowski Józef, rolnik, Dąbrowa, gm. Pruszków, pow. Łaski;
9) Lewandowski Józef, tkacz, Zgierz, powiat Łódzki;
10) Gocek Marjanna, żona rolnika, Podłężyce, gm. Męka, pow. Łaski;
11) Ks. Niedźwiedzki Stefan, prob. par. Lutomiersk, pow. Łaski;
12) Podziemski Zygmunt, dr. Medycyny, Szczerczów, pow. Łaski.
Termin zamknięcia tych postępowań spadkowych wyznaczony został na d. 23 marca 1923 r. w kancelarji notarjusza Stanisława Bzowskiego w Kaliszu.
Komornik przy Sądzie Okręgowym w Kaliszu Roman Grzesik, zamieszkały w Sieradzu przy ulicy Wartskiej pod Nr. 5, na zasadzie art. 1141, 1148, 1149 i 1570 U.P. C. podaje do publicznej wiadomości, że dnia 13 lipca 1923 r. od godziny 10 z rana, w sali posiedzeń Sądu Pokoju 1 Okr. w Sieradzu, rozpocznie się sprzedaż z publicznej licytacji, osady włościańskiej we wsi Dzigorzew, gminy Charłupia Mała, pow. Sieradzkiego pod Nr. 14 tabeli likwidacyjnej, przestrzeni 10 mórg ziemi, łącznie z pastwiskiem pozostałej po Grzegorzu Ubycha i jego żonie Marjannie z 2-go małżeństwa Świniarskiej. Na wymienionej osadzie znajduje się 1/3 część stodoły drewnianej pod słomą od strony północnej 2 topole, wierzba, gruszka, krowa maści czerwonej i dwuletnia jałówka maści czarno-białej, wysiano dwa garnce pszenicy i trzy korce żyta. Osada ta niema urządzonej księgi hipotecznej, ograniczeniami i ciężarami nie obciążona, wyznacza się na sprzedaż w drodze działów, stosownie do wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu z dnia 30 stycznia 1923 r. wyłuszczonego w tytule wykonawczym z dnia 10 lutego 1923 r. za Nr. A. C. 38/23. Licytacja osady rozpocznie się od sumy 1600000 mk. Osoby zamierzające wziąść udział w licytacji obowiązane są złożyć 10 proc. kaucji od sumy szacunkowej czyli 160000 mk. osoba zaś utrzymująca się przy kupnie obowiązana złożyć przed upływem siedmiu dni opłaty aljenacyjne a resztę szacunku przed upływem dni 14. Papiery i dokumenty tyczące się powyższej sprzedaży są do przejrzenia dla osób zainteresowanych w Kancelarji Komornika, a w dzień licytacji w sali posiedzeń Sądu Pokoju. Sieradz., dnia 29 marca 1923 r. Komornik Sądowy Grzesik.
Ogłoszenie.
Komornik przy Sadzie Okręgowym w Kaliszu Roman Grzesik zamieszkały w Sieradzu przy ul. Wartskiej pod N. 5. na zasadzie art. 1141.1148.1149 i 1570. M. P. C. podaje do publicznej wiadomości: — że w dniu 4 kwietnia 1924 r. o godzinie 10 rano. w sali posiedzeń Sądu Pokoju I. Okr. w Sieradzu, rozpocznie się sprzedaż z publicznej licytacji osady włościańskiej, położonej we wsi Dzigorzew, gminy Charłupia- Mała, pow. Sieradzkiego pod Nr. 14 tabeli likwidacyjnej. przestrzeni 10 mórg ziemi łącznie z pastwiskiem, pozostałej po Grzegorzu Ubycha i jego żonie Mariannie II-go małżeństwa Świniarskiej. Na wymienionej osadzie znajdują się: 1/3 cześć stodoły drewnianej pod słomą od strony północnej, dwa topole, wierzba, i gruszka, zasiewów niema. Osada ta niema urządzonej księgi hipotecznej, ograniczeniami i ciężarami nie obciążona, wyznacza się na sprzedaż w drodze działów, stosownie do wyroku Sądu Okręgowego w Kaliszu z dnia 30 stycznia 1923 r. wyłuszczonego w tytule wykonawczym z dnia 10 lutego 1923 r. za N. AC 38/23. Licytacja osady rozpocznie się od sumy 350.000.000 mk. Osady zamierzające wziąć udział w liczytacji obowiązane są złożyć 10 % kaucji czyli -35 miljonów marek, osoba zaś utrzymującą się przy kupnie obowiązana złożyć zaraz po ukończeniu licytacji dziesiątą cześć wylicytowanej sumy, resztę szacunku przed upływem 14 dni. — zaś opłaty aljenacyjne przed upływem 7 dni. Papiery i dokumenty dotyczące się powyższej osady są do przejrzenia dla osób zainteresowanych w Kancelarii Komornika, a w dzień licytacji w sali posiedzeń Sądu Pokoju. Sieradz dn. 19 Grudnia 1923 r. Komornik Sądowy: Grzesik.
Ziemia Sieradzka 1925 wrzesień
Z Dzigorzewa.
Wieś nasza położona nad rzeką Wartą w gminie Charłupia-Mała pow. Sieradzkiego. Ludność jest liczna, dochodzi do tysiąca mieszkańców. Domy przeważnie drewniane, kryte słomą, przytem tak zbliżone do siebie, że szczytami łączy się zagroda , z zagrodą. To też na wspomnienie pożaru drży każdy, przejmuje grozą każdego ten straszny żywioł jaki przed laty zniszczył naszą wioskę. Pamiętamy jeszcze dzisiaj kiedy wybuchł pożar w Dzigorzewie. Zapaliła się jedna zagroda, wiatr przeniósł palącą słomę z dachu na dach i w mgnieniu oka cała wieś stanęła w płomieniach. Ile to było płaczu, ile lamentu! Nic dziwnego, w mgnieniu oka marniał cały dobytek, cała krwawica długoletniej pracy, a tylko zgliszcza i widmo nędzy świeciło przed oczami. Zdawało się że Dzigorzew nie zdoła odbudować się dźwignąć z nędzy. Jednak przy pomocy Bożej inaczej się stało. U nas lud jest pracowity, pobożny, świtu nie zasypia i na cudze nie jest łachy, więc nam Pan Bóg pobłogosławił i zdołaliśmy się odbudować. Tylko niestety mało było takich, którzy by rozumieli że grunta trzeba scalić wieś rozbudować w kilku kolonjach. Jak jeden zaczął stawiać dom i stodołę na starych zgliszczach, to drugi owczym pędem poleciał za nim i obecna wieś niczem się nie różni od dawniejszej. Może młodsze pokolenie nabierze więcej rozumu, bo już mamy szkołę dobrze prowadzoną przez obecną nauczycielkę p. Miliszewską, a co najważniejsze mamy straż ogniową własną, czuwającą nad wioską naszą. Długi czas nie rozumieliśmy co to znaczy straż ogniowa. Kiedy powstała przed wojną straż, w gminie Charłupia-Mała, to nasi gospodarze starsi z podełba patrzyli i mówili że to idą zapisy do powstania. Dopiero kiedyśmy pobiegli do pożaru wybuchłego w Charłupi-Małej i przekonaliśmy się jak strażacy pod komendą swego dzielnego naczelnika p. Czapskiego sprawnie ratują dobytek ludzki, jak to umiejętnie zalewają ogień i nie pozwalają tym ognistym językom się przenieść na inne dachy, że nawet węgły domu drewnianego pozostały całe, tośmy zaraz pomyśleli o własnej straży ogniowej. Bogu dzięki już mamy straż ogniową od kilku lat jako oddział straży ogniowej i w dn. 31 sierpnia r.b. odbyliśmy doroczne zebranie pod przewodnictwem p. W. Czapskiego. Ze sprawozdania zarządu okazało się że w przychodzie ze składek i zebrań było 370 zł. 80 gr. a wydano 244 zł. 80 gr. czyli w kasie pozostaje gotówki 134 zł. 80 gr. Oprócz tego mamy własną sikawkę i drzewo na budowę remizy. Ze względu na to, że wszyscy gospodarze rozumieją obecnie znaczenie straży, chcieli by ją dobrze postawić i rozwinąć, a przedewszystkiem wybudować remizę na narzędzia, przystąpiliśmy do wyboru nowego stałego zarządu. Wynik wyborów okazał się następujący: Na naczelnika zaproszono p. Antoniego Brzezińskiego z Dzierlina, na jego zastępcę wybrano Tomasza Powałkę, na kasjera — Marcina Ciołka, na sekretarza Szczepana Kikowskiego, na gospodarza — Antoniego Cyganka, na oddziałowego 1-go Józefa Jankowskiego, na II oddziałowego Józefa Powałkę na III oddziałowego — Walentego Cyganka. Przy tem postanowiliśmy że wszelkie obliczenia dochodów i rozchodów powinny być załatwiane przy obecności 3-ch członków. Składkę podnieśliśmy do jednego złotego i mamy nadzieję że cała młodzież zapisze się na członków czynnych, a starsi gospodarze będą stale płacić składkę, to nasza Straż w niedługim czasie wzrośnie, wybuduje remizę, kupi drugą sikawkę i wszystkie rekwizyta i stanie się prawdziwą obroną całej wioski. S. K.
— (s) W dniu 1-go lipca b. r. Straż Dzigorzewska urządziła majówkę. W czasie zabawy jeden z gości niejaki Szybowski strycharz z Dzierlina, wyjął duży nóż i poranił dużo ludzi, niektórych bardzo ciężko.
Szczegóły podamy w następnym numerze.
— (s) Oj te majówki! O dwa kilometry od Sieradza leży wieś Dzigoszew, a obok niej przepiękna olszynka leżąca nad brzegiem rzeki Warty.
Do tej miejscowości schodzi się dużo Sieradzan urzędników, pracowników różnych warsztatów pracy, par miłosnych i tp., słowem młodzi i starzy aby użyć świeżego powietrza wypoczynku kąpieli spieszą tam.
Przed paru dniami urządziła w owej olszynce straż Dzigoszewska majówkę. Nagromadzono dużo jadła i picia.
Gdy zabawa była w całej pełni garstka podchmielonych chuliganów z pobliskich wiosek urządziła awanturę. Strach ogarnął wszystkich gdy ujrzeli błyszczące noże w ich rękach, niemiłosiernie kłujące każdego kto im popadł pod rękę.
Porozganiano tańczących, siedzących przy stoliku, leżących spacerujących i tp. Słowem zamieniła się ta cicha olszynka w istne piekło, płacze lamenty rannych pokłutych nożami, których okazało się około 20 osób.
Sporo zostało rannych. Dostało się przytem i dwom Sieradzanom rzeźnikowi Janowi Podsiadłemu z Kr.-Przedm. dostał 8 ciosów i Krawczykowi z Dużych Olendrów, a Józef Mizerski z Zapusty Dużej leży w szpitalu.
Całe to zajście można przypisać nieobecności policji.
SIERADZ.
Z posiedzenia Rady Miejskiej m. Sieradza w dniu
18 marca 1929 r.
(Ciąg dalszy.)
Punkt 3.
Sprawa powzięcia uchwały uznającej drogę od Sieradza do Dzigorzewa za drogę gminną.
Wydział Powiatowy pismem z dnia 24 stycznia rb. L. 649, powiadomił Magistrat, iż wykaz dróg gminnych m. Sieradza nie obejmuje drogi od Sieradza w kierunku do wsi Dzigorzewa, przeto należy powziąć odnośną uchwałę Rady Miejskiej, uznającą wspomnianą drogę o długości 1400 mtr. za drogę gminną.
Rada Miejska bez dyskusji jednogłośnie uchwala: drogę prowadzącą od Sieradza w kierunku do wsi Dzigorzewa o długości 1400 mtr. uznać za drogę gminną m. Sieradza i odpis niniejszej uchwały przesłać Zarządowi Drogowemu do wiadomości.
Ofiary rzeki Warty.
(s) W dniu 28 czerwca br. czteroletni syn Barwaśnego z Dzigorzewa kąpiąc się w rzece Warcie począł tonąć.
Widząc to wieśniaka Szałek z tejże wsi, weszła do wody, chcąc go ratować Jednakże i ona natrafiła na głębię również poczęła tonąć, wołając co sił o pomoc.
Niestety pomoc nadeszła za późno, gdyż po wyciągnięciu topielców z wody nie dawali już znaku życia i wezwany starszy felczer nie mógł ich już powołać do życia, mimo energicznych zabiegów.
4. Dzigorzew, obejmującą: wieś Dzigorzew, kolonję Dzigorzew.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:
wz. (—) A. Potocki
Wicewojewoda
SIERADZ, 11. 8. — Na szosie tuż pod Sieradzem zapalił się wóz z sianem, prowadzony przez Stanisława Pędzika. włościanina ze wsi Dzigorzew, gminy Charłupia Mała. Za nim Pędzik zdołał się zorientować siano stanęło w płomieniach, a przerażone konie usiłowały ponieść płonący wóz do miasta. Przytomny wieśniak zdołał jednak wyprząc konie i uratował je. Wóz z sianem spłonął doszczętnie. Jak ustalono przyczyną pożaru było zatarcie się tylnej osi u wozu. Upał sprzyjał zapaleniu się siana.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz