Taryfa Podymnego 1775 r.
Zagorzyce, wieś, woj. sieradzkie,
powiat szadkowski, własność szlachecka, 18 dymów.
Czajkowski 1783-84 r.
Zagorzyce, parafia stronsko (strońsko),
dekanat szadkowski, diecezja gnieźnieńska, województwo sieradzkie,
powiat szadkowski, własność: Borzęcki.
Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Zagorzyce, województwo
Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Szadkowski, parafia Strońsko,
własność prywatna. Ilość domów 18, ludność 131, odległość
od miasta obwodowego 1.
Słownik Geograficzny:
Zagórzyce, wś nad rz. Wartą, pow. łaski, gm. Zapolice, par. Strońsko, ma 10 dm., 99 mk., 113 mr. Wchodziła w skład dóbr Beluń (Beleń). W r. 1827 było 18 dm., 131 mk. Na początku XVI w. łany folw. dawały dziesięcinę pleb. w Strońsku, zaś łany kmiece kościołowi w Sieradzu (Łaski, L. B., I, 431, 477). Według reg. pobor. pow. Szadkowskiego z r. 1552 wś Z.,w par. Strońsko, miała 17 osad, 61 łan. w czterech działach. Były dwa młyny i karczma. Siedzieli tu Byleńscy (z Bylenia, dziś Beleń), Klonowski i Głowacki (Pawiń., Wielkop., II, 244).
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karty 453-454.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg ninieyszych Grodzkich Sieradzkich Staroscińskich Osobiscie przyszedłszy W Jmc Pan Kazimierz z Kozarzewa Borzęcki Wsiow Belenia y Zagórzyc Dziedzic; iest z Gwałtu natury Prawa czynic zażalenie przymuszony: Na przeciw niewiernemu Berkowi Jozefowiczowi w następuiący wyraz. Iż zmiankowany Berek zpatrzywszy się na swą Synagogę Łaską bezrozumnie, która iakoweś maiąc do niektorych Obywatelow Wojewodztwa Sieradzkiego pretensye, raczyła wielu do Prześwietney Kommissyi Skarbu Koronnego Rady Ekonomicznej od Rzpltey ustanowioney przypozywać, gdzie tez y niewierny Berek niewypłaciwszy się z roczniey Arendy Browaru Zagorskiego trzymania, uwodnym zwłoką podstępem zaśmielił podobności y do teyże Przeswietney Kommisyi żalącego Pozwem obesłać, y Manifestem w Tuteyszych Xięgach z Uięciem sławy kłamliwie opisać. Z dzikiey do Żalącego zmysleniem roszczącey Pretensyi o zdarcie Punktow będące Konnotatą na iednę Rękę Papiorze niestęplowanym y Obydwoch Stron niepodpisane, w ktorych Punktach kontraktowych przy Oycu własnym Berka, y Szmuchlerzu Faktorze, było napisanem na Złotych dziewięcset Ugoda: bez Garcu Grontowego brać nie mianego tylko z kotłem całkowitym, y z podronkami znaiącemi się Dworowi dawania. Aże Berek uwiodł Dwor, iż za Garniec Grontowy odda w Tygodniu Złotych Dwiescie. Przeto Dwor zmnieyszył sta złotych arendę za osmset złotych z Podaronkami opuszczonemi, by wiecey w kończącym czasie nieżądał Defelki: podług osnowy kontraktu insze zaś Punkta całkie zobopolną umową są w kontrakcie umieszczone, y do czasu arendy z Dworu były dopełnione nad wyraz opisowy, więcey Swiadczenia, niz z Berka w czym dotrzymywane? Kiedy tak Garca do tych czas nie zapłacił, iak y od dwoch Garcow wywaru po beczek cztery co tydzien niewydawał, iak wszystkich nad pięć beczek: y kocioł nieczałki, ale zdziurawiony oddał, Stadki Browarne pognoił[?], y niewszystkie na Groncie zostawił; Oraz y Posługi żadney Dworowi nie czynił będąc kontraktem obowiązany. Do porachonku niemal co miesiąc przychodził, a piniędzy z sobą nie przynosił. Karczma zadłużona, y u Gromady mianych Długow iedną było zawsze exkuzą: Gdzie mu Dwor swą powolnością Karczmę Belenską przyiął w Złotych Trzysta Sześćdziesiąt Cztery, y zaniektorych Ludzi złotych Piędziesiąt /oprocz Karczmy Zagorskiey ? ktorą mu się w wychodzącym czasie zupełnie y ta wypłaciła. Tudzież y Gromada tak Zagorska, iak y Belenska przeszło nad złotych dwieście spokoiła. Ludzi do swey wygody tylo miewał, ile ich potrzebował, ktorzy mu za dzień y na ryby chodzili: zgoła y czego żądał miewał wszystko, maiąc z Ekonomem polubowność u Siebie na Tronkach często miewania. Za ktorego Dwor, y temu przyiął złotych siedmdziesiąt, choć tego w kontrakcie niebyło pozwolenia przyimowaniem. Łatwo ztąd poznać się daie iż przez Berka arendarza Borgow chłopstwu pozwalaiących iest y było Ludzi zniszczeniem, y miarami na zboza, iak y na Tronki nieprzyzwoitemi krzywdzeniem oraz y w Swych notatach Długow poprzypisywaniem; a przecie Berek rości do Żalącego Pretensyą obgadywaniem Stracenia na arendzie, iakoby miał wiela podczas teyże arendy swych zbiorow z inwentarzy sprowadzonemi: y Oyca maiętnego w Łasku, którą zmysloną okazałością zawsze Dwor cmił, y łudził a wrzeczy nic swego niemiał, ni tez y z Oyca swego pomocy: Kiedy go Zalący na pierwszym wstępie do Zagorskiego Browaru nie iednym zapomagał, tak kilka beczek piwa słodow marcowych, iak y jęczmienia z żytem kilka nastą korcy wspierał dawaniem /:oprócz niewidzianych przez Ekonoma taiemnoscią przydawania:/ za ktore ledwo co gorzałą, y mięsem Dwór wybrać mógł, gdy gotowego grosza w znaczney kwocie wziąć niemozna było. Co sumieniem y Swiadki gdzie będzie należeć stwierdzi. Toc zmyslna ta wexa pieniatury[?] Berka iest niesprawiedliwa tak do Punktow zdarcia, o ktore przez cały Rok arendy niebyło zmianki, iako y do nadgrodzenia Pretensyi z strzymanego Browaru Zagorskiego nad Praktykę słyszaną, by ktory arendarz miał kiedy tak smiało do Prześwietney Kommisyi podstępną obłudą ciągną Ziemskiego Obywatela przypozwem na unkoszt iak zuchwały Berek: niebędąc wprzod Dworowi podług kontraktu wypłaceniem się, ni Kwitu z zaspokoienia zyskanego, y ważeniem się z Zagorzyc wyprowadzić do Zdunskiej Woli Czego żaden przed nim nieczynił arendarz po kilka Lat tenże Sam Browar z powiększeniem trzymaiący, bo po Tysiącu złotych z Podaronkami dawania, zawsze spokoynie z odebranemi Kwity wychodzili, w swym mieyscu okażą się Kontrakty z Kwity twierdzą. Więc temuż Berkowi Dwor garniec grontowy napuł przepalony, wraz y z drugim arendarza garcem kazał w swey nalezytości do spokoienia zabrac, Lecz za naleganiem przybytym Berka Oycem obiecania pod swym obowiązkiem zaklęcia wkrotce posprzedanych ztąd wywiezionych do Zdunskiey Woli gorzałek podług Kontraktu wszystko razem zaspokoić, y na stwierdzenie przyrzekłosci, Fant zostawili, to iest Zygarek Srebrny o iedney Kopercie Fabryki dawnieyszey. Dla tego Dwor kazał ich garniec wydać, a swoy niepłatny ieszcze zostawić. Aliż tenże Berek zamiast z swym Oycem za wdzięczność z przyrzeczenia żalącego spokoić. To on do swey Synagogi zmyslonemi pretensyami chciał się umieścic, mniemaniem o iednym Koście, uchylenia się nic niedac, y tąż zręcznością rozsądzić, dla przyspieszenia prętszego u strachem nakłonienia do zgody. W czym mu się ten zuchwały zamysł nieuiści, bo skargę niosący uchodząc dalszego swego stanu podlenia z niewiernemi tak wspaniałym Sądzie o szczą płonność sądzic się zrzeka, zwiedzenia iż y kopij z Relacyą Pozwu w Xięgach tuteyszych od niedziel czterech nie znayduie. Więc dla tego wypadłego losu w swym Sądzie pobliszym przyzwoitością tegosz Berka Jozefowicza z niewypłacenia się z arendy Zagorskiey, aresztownym przypozwem do rozparu, y ukarań, tak z opisu kłamliwego, iak y do zaspokoiienia Kontraktu stawnienia pociąga, nizli Prześwietną Kommissyą nudną trudnić Sprawą mieysca niemaiącey. Skarży y zażala. Salvis Solvandis de Jure medijs.
Kazimierz z Kozarzewa Borzęcki mpp.
Do wydzierżawienia
Na lat trzy z wolney ręki za opłatą roczną, Dobra Beleń i Zagórzyce w Wdztwie Kaliskiem Obwodzie Sieradzkim leżące. — O cenie i warunkach życzący sobie dowiedzieć się może: 1) u Dziedzica w Beleniu zamieszkałego; 2) u W. Jana Miczke Patrona Trybunału w Kaliszu; 3) u Wgo Antoniego Janiszewskiego, Wóyta Gminy w Kokaninie.
1992 r.
1787
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karty 453-454.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg ninieyszych Grodzkich Sieradzkich Staroscińskich Osobiscie przyszedłszy W Jmc Pan Kazimierz z Kozarzewa Borzęcki Wsiow Belenia y Zagórzyc Dziedzic; iest z Gwałtu natury Prawa czynic zażalenie przymuszony: Na przeciw niewiernemu Berkowi Jozefowiczowi w następuiący wyraz. Iż zmiankowany Berek zpatrzywszy się na swą Synagogę Łaską bezrozumnie, która iakoweś maiąc do niektorych Obywatelow Wojewodztwa Sieradzkiego pretensye, raczyła wielu do Prześwietney Kommissyi Skarbu Koronnego Rady Ekonomicznej od Rzpltey ustanowioney przypozywać, gdzie tez y niewierny Berek niewypłaciwszy się z roczniey Arendy Browaru Zagorskiego trzymania, uwodnym zwłoką podstępem zaśmielił podobności y do teyże Przeswietney Kommisyi żalącego Pozwem obesłać, y Manifestem w Tuteyszych Xięgach z Uięciem sławy kłamliwie opisać. Z dzikiey do Żalącego zmysleniem roszczącey Pretensyi o zdarcie Punktow będące Konnotatą na iednę Rękę Papiorze niestęplowanym y Obydwoch Stron niepodpisane, w ktorych Punktach kontraktowych przy Oycu własnym Berka, y Szmuchlerzu Faktorze, było napisanem na Złotych dziewięcset Ugoda: bez Garcu Grontowego brać nie mianego tylko z kotłem całkowitym, y z podronkami znaiącemi się Dworowi dawania. Aże Berek uwiodł Dwor, iż za Garniec Grontowy odda w Tygodniu Złotych Dwiescie. Przeto Dwor zmnieyszył sta złotych arendę za osmset złotych z Podaronkami opuszczonemi, by wiecey w kończącym czasie nieżądał Defelki: podług osnowy kontraktu insze zaś Punkta całkie zobopolną umową są w kontrakcie umieszczone, y do czasu arendy z Dworu były dopełnione nad wyraz opisowy, więcey Swiadczenia, niz z Berka w czym dotrzymywane? Kiedy tak Garca do tych czas nie zapłacił, iak y od dwoch Garcow wywaru po beczek cztery co tydzien niewydawał, iak wszystkich nad pięć beczek: y kocioł nieczałki, ale zdziurawiony oddał, Stadki Browarne pognoił[?], y niewszystkie na Groncie zostawił; Oraz y Posługi żadney Dworowi nie czynił będąc kontraktem obowiązany. Do porachonku niemal co miesiąc przychodził, a piniędzy z sobą nie przynosił. Karczma zadłużona, y u Gromady mianych Długow iedną było zawsze exkuzą: Gdzie mu Dwor swą powolnością Karczmę Belenską przyiął w Złotych Trzysta Sześćdziesiąt Cztery, y zaniektorych Ludzi złotych Piędziesiąt /oprocz Karczmy Zagorskiey ? ktorą mu się w wychodzącym czasie zupełnie y ta wypłaciła. Tudzież y Gromada tak Zagorska, iak y Belenska przeszło nad złotych dwieście spokoiła. Ludzi do swey wygody tylo miewał, ile ich potrzebował, ktorzy mu za dzień y na ryby chodzili: zgoła y czego żądał miewał wszystko, maiąc z Ekonomem polubowność u Siebie na Tronkach często miewania. Za ktorego Dwor, y temu przyiął złotych siedmdziesiąt, choć tego w kontrakcie niebyło pozwolenia przyimowaniem. Łatwo ztąd poznać się daie iż przez Berka arendarza Borgow chłopstwu pozwalaiących iest y było Ludzi zniszczeniem, y miarami na zboza, iak y na Tronki nieprzyzwoitemi krzywdzeniem oraz y w Swych notatach Długow poprzypisywaniem; a przecie Berek rości do Żalącego Pretensyą obgadywaniem Stracenia na arendzie, iakoby miał wiela podczas teyże arendy swych zbiorow z inwentarzy sprowadzonemi: y Oyca maiętnego w Łasku, którą zmysloną okazałością zawsze Dwor cmił, y łudził a wrzeczy nic swego niemiał, ni tez y z Oyca swego pomocy: Kiedy go Zalący na pierwszym wstępie do Zagorskiego Browaru nie iednym zapomagał, tak kilka beczek piwa słodow marcowych, iak y jęczmienia z żytem kilka nastą korcy wspierał dawaniem /:oprócz niewidzianych przez Ekonoma taiemnoscią przydawania:/ za ktore ledwo co gorzałą, y mięsem Dwór wybrać mógł, gdy gotowego grosza w znaczney kwocie wziąć niemozna było. Co sumieniem y Swiadki gdzie będzie należeć stwierdzi. Toc zmyslna ta wexa pieniatury[?] Berka iest niesprawiedliwa tak do Punktow zdarcia, o ktore przez cały Rok arendy niebyło zmianki, iako y do nadgrodzenia Pretensyi z strzymanego Browaru Zagorskiego nad Praktykę słyszaną, by ktory arendarz miał kiedy tak smiało do Prześwietney Kommisyi podstępną obłudą ciągną Ziemskiego Obywatela przypozwem na unkoszt iak zuchwały Berek: niebędąc wprzod Dworowi podług kontraktu wypłaceniem się, ni Kwitu z zaspokoienia zyskanego, y ważeniem się z Zagorzyc wyprowadzić do Zdunskiej Woli Czego żaden przed nim nieczynił arendarz po kilka Lat tenże Sam Browar z powiększeniem trzymaiący, bo po Tysiącu złotych z Podaronkami dawania, zawsze spokoynie z odebranemi Kwity wychodzili, w swym mieyscu okażą się Kontrakty z Kwity twierdzą. Więc temuż Berkowi Dwor garniec grontowy napuł przepalony, wraz y z drugim arendarza garcem kazał w swey nalezytości do spokoienia zabrac, Lecz za naleganiem przybytym Berka Oycem obiecania pod swym obowiązkiem zaklęcia wkrotce posprzedanych ztąd wywiezionych do Zdunskiey Woli gorzałek podług Kontraktu wszystko razem zaspokoić, y na stwierdzenie przyrzekłosci, Fant zostawili, to iest Zygarek Srebrny o iedney Kopercie Fabryki dawnieyszey. Dla tego Dwor kazał ich garniec wydać, a swoy niepłatny ieszcze zostawić. Aliż tenże Berek zamiast z swym Oycem za wdzięczność z przyrzeczenia żalącego spokoić. To on do swey Synagogi zmyslonemi pretensyami chciał się umieścic, mniemaniem o iednym Koście, uchylenia się nic niedac, y tąż zręcznością rozsądzić, dla przyspieszenia prętszego u strachem nakłonienia do zgody. W czym mu się ten zuchwały zamysł nieuiści, bo skargę niosący uchodząc dalszego swego stanu podlenia z niewiernemi tak wspaniałym Sądzie o szczą płonność sądzic się zrzeka, zwiedzenia iż y kopij z Relacyą Pozwu w Xięgach tuteyszych od niedziel czterech nie znayduie. Więc dla tego wypadłego losu w swym Sądzie pobliszym przyzwoitością tegosz Berka Jozefowicza z niewypłacenia się z arendy Zagorskiey, aresztownym przypozwem do rozparu, y ukarań, tak z opisu kłamliwego, iak y do zaspokoiienia Kontraktu stawnienia pociąga, nizli Prześwietną Kommissyą nudną trudnić Sprawą mieysca niemaiącey. Skarży y zażala. Salvis Solvandis de Jure medijs.
Kazimierz z Kozarzewa Borzęcki mpp.
Dziennik Urzędowy Województwa
Kaliskiego 1828 nr 17
Dobra Bellen z przyległą wsią
Zagorzyce, z wszelkiemi przynależytościami i przyległościami,
położone w Powiecie Szadkowskim Obwodzie Sieradzkim, wypuszczone
zostaną w trzechletnią dzierżawę, poczynaiąc od Świętego Jana
1828 do tego czasu 1831. Termin licytacyi do wydzierżawienia
wspomnionych dóbr oznaczony został na dzień 16. Czerwca 1828 przed
W. Franciszkiem Bajer, Rejentem Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewództwa
Kaliskiego, w mieście Woiewódzkiem Kaliszu i w iego Kancellaryi,
rozpoczynaiąc od godziny 11, zrana. — Cena roczney dzierżawy z
pomienionych dóbr nie wiadoma.
w Kaliszu dnia 24. Kwietnia 1828. r.
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1830 nr 11
Do wydzierżawienia
Na lat trzy z wolney ręki za opłatą roczną, Dobra Beleń i Zagórzyce w Wdztwie Kaliskiem Obwodzie Sieradzkim leżące. — O cenie i warunkach życzący sobie dowiedzieć się może: 1) u Dziedzica w Beleniu zamieszkałego; 2) u W. Jana Miczke Patrona Trybunału w Kaliszu; 3) u Wgo Antoniego Janiszewskiego, Wóyta Gminy w Kokaninie.
Dziennik Warszawski 1864 nr 155
(N. D. 3161) dyrekcja Szczegółowa
Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Gubernji Warszawskiej w Kaliszu.
Podaje do powszechnej wiadomości, iż
na zasadzie art. 7 Postanowienia Rady Administracyjnej Królestwa
Polskiego z dnia 28 Czerwca (10 Lipca) 1860 roku i upoważnień przez
Dyrekcję Główną Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego udzielonych,
następujące dobra ziemskie, za zaległość w ratach Towarzystwu
należnych, wystawione są na sprzedaż przymusową przez licytacją
publiczną w mieście Kaliszu w pałacu Sądowym przy ulicy Józefiny
w Kancelarjach Hipotecznych poniżej wymienionych.
Termin przedaży dnia 1 (13) Lutego
1865 r.
2. Beleń, z przyległościami
Zagorzyce i wszystkiemi przynależytościami, położone w Okręgu
Szadkowskim, raty zaległe w chwili zarządzenia przedaży wynoszą
rs. 307 kop. 36, vadjum do licytacji rs. 1230, licytacja rozpocznie
się od sumy rs. 6884, przed Rejentem Kanc. Ziem. Emiljanem Ordonem.
Termin przedaży dnia 2 (14) Lutego
1865 r.
(...) Sprzedaże wzmiankowane odbędą się w terminach powyżej
oznaczonych, poczynając od godziny 10-ej z rana, w obec delegowanego
Radcy Dyrekcji Szczegółowej. Gdyby zaś Rejent przed którym
przedaż ma się odbywać był przeszkodzony, licytacja odbędzie się
w jego kancelarji przed innym Rejentem który go zastąpi.
Warunki licytacyjne są do przejrzenia
w właściwych księgach wieczystych i w biurze Dyrekcji
Szczegółowej.
Kalisz d. 13 (25) Czerwca 1864 r.
Prezes, Chełmski.
Pisarz, Janczewski.
Dziennik Łódzki 1891 nr. 154
Dnia 23 z. m. we wsi Zagórzyce gm. Zapolice, spalił się dom,
dwie obory Antoniego Jaworskiego i spadkobierców Walentego Binendy,
ubezpieczone na rs. 270.
— (s) Pożar. W dniu 9 marca br. wybuchł o godz. 13 m. 10 we wsi Zagórzyce gm. Zapolice w posiadłości Józefa Ochmana pożar, który powstał w skutek pęknięcia komina przy pieczeniu chleba.
Na miejsce pożaru zjechała straż ogniowa ze wsi Piaski gm. Męka, która mimo wielkich zasp śnieżnych i 4-ch klm. odległości zdążyła przybyć pierwsza do ognia.
Dzięki energicznemu zabiegowi, pożar w niedługim czasie stłumiono.
Cenną pomocą służyła również straż ogniowa ze wsi Zapolice.
Spalił się dach domu mieszkalnego, oraz mieszcząca się pod tym dachem obora.
Rozwój 1921 nr 107
Z sądu.
— Skazanie na
śmierć.
a) Wczoraj wydział karny
sądu okręgowego w Łodzi w komplecie sędziego Witkowskiego, jako
przewodniczącego i ławników Oberfelda i Pfajfra rozważał sprawę
32 letniego Zygmunta Woźniakowskiego, 28 letniego Emila Konczaka, 27
letniego Tadeusza Rosińskiego i 32 letniego Stefana Luterka,
oskarżonych o zbrojny napad i rabunek oraz 40 letniej Antoniny
Zyśkowskiej, oskarżonej o ukrywanie rzeczy, pochodzących z
rabunku.
Według aktu
oskarżenia napad dokonany był w dniu 12 lipca 1920 r. we wsi
Zagórzyce, pow. Łaskiego na mieszkanie
Józefa Bazeli. Oskarżeni, działając wspólnie i będąc
zaopatrzeni w broń wtargnęli do mieszkania, gdzie za pomocą gwałtu
na osobie i groźby karabinu, dokonali w celu przywłaszczenia sobie
pieniędzy, towaru manufakturowego, kosztowności, garderoby i
bielizny. Do sprawy wezwano 12 świadków. Oskarżał podprokurator
Szmidt, bronił adwok. Diksztajn i urzędu.
Sąd po zbadaniu
sprawy i wysłuchaniu oskarżenia i obrony, wydał wyrok, którego
mocą uznał oskarżonych za winnych zarzucanego
im przestępstwa i skazał: na pozbawienie wszystkich praw stanu i na
zamknięcie w ciężkim więzieniu: Stefana Luterka na przeciąg 12
lat, Emila Konczaka i Zygmunta Woźniakowskiego na przeciąg 10 lat
każdego, a Tadeusza Rosińskiego na karę śmierci przez
rostrzelanie, zaś Antoninę Zyskowską za przyjęcie do ukrycia
rzeczy, o których wiedziała, że pochodzą z występku na 8
miesięcy więzienia. Prócz tego sąd skazał Woźniakowskiego i
Rozińskiego na zapłacenie po 10,000 Mk. grzywny, a w razie
niemożności zapłacenia przez Woźniakowskiego karę więzienia
przedłużyć ma do 10 lat i sześć miesięcy.
Goniec Sieradzki 1929 nr 62
— (s) Pożar. W dniu 9 marca br. wybuchł o godz. 13 m. 10 we wsi Zagórzyce gm. Zapolice w posiadłości Józefa Ochmana pożar, który powstał w skutek pęknięcia komina przy pieczeniu chleba.
Na miejsce pożaru zjechała straż ogniowa ze wsi Piaski gm. Męka, która mimo wielkich zasp śnieżnych i 4-ch klm. odległości zdążyła przybyć pierwsza do ognia.
Dzięki energicznemu zabiegowi, pożar w niedługim czasie stłumiono.
Cenną pomocą służyła również straż ogniowa ze wsi Zapolice.
Spalił się dach domu mieszkalnego, oraz mieszcząca się pod tym dachem obora.
Echo Łódzkie 1932 sierpień
Echo Sieradzkie 1932 11 sierpień
Zduńska-Wolna,
10 sierpnia. W dniu wczorajszym, w
godzinach popołudniowych we wsi Zagórówek, pod Zduńską- Wolą
wydarzył się tragiczny wypadek. Jeden z wieśniaków pozostawił na
drodze wóz zaprzężony w parę koni, sam zaś wszedł do sklepiku
po tytoń. W międzyczasie na wóz weszło kilkoro drobnych dzieci.
Wystraszyły one konie, które zaczęły ponosić. Krzyki
przerażonych dzieci zaalarmowały wieśniaków. Tymczasem spłoszone
konie w galopie pomknęły naprzełaj przez pola.
W pewnej chwili wóz wpadł
na kupę kamieni i wywrócił się przygniatając dzieci. Troje z
pośród nich a mianowicie 5-letni Stanisław Włodarek, 3-letnia
Agnieszka Michalak i 7 letni Adam Zaręba odnieśli ciężkie
obrażenia ciała. Wszystkich troje przewieziono do szpitala, gdzie
7-letni Zaręba niebawem zmarł. Stan Włodarka i Michalakówny jest
groźny.
Rozbiegane konie
zatrzymano dopiero w trzeciej wsi, odległej, o 5 kilometrów od
miejsca tragicznego wypadku.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 20
z dnia 28 września 1933 r. L. SA. II. 12/13/33.
Po wysłuchaniu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23 marca 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XVII. Obszar gminy wiejskiej Zapolice dzieli się na gromady:
1. Boleń-Zagórzyce, obejmującą: wieś Beleń, wieś Beleńskie Huby, wieś Zagórzyce.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Łaskiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(—) Hauke-Nowak
Wojewoda.
_________________________________________________________________________________
Echo Łódzkie 1936 kwiecień
_________________________________________________________________________________
____________________________________________________________



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz