1992 r.
1692
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49a, karta 63.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Regestr wsi Kurowa przeciwko Jch Mościom Panom żołnierzom Najjaśniejszego K: Jego Mci Pana Naszego Miłościwego, którzy w Wieluniu stali na konsystencji roku tysiącnego sześćsetnego dziewiędziesiątego drugiego.
Naprzód ustawy daliśmy złotych siedmset w dobrej monecie, to jest taler po złotych sześciu bity, a kupowaliśmy talery po złotych siedm bez szóstaka. Item w szelągach florenos tysiąc i sto owsa korcy Sendomierskiej miary sześć, siana wozów trzy, żyta wierteli dwa, masła kwart sześć, oleju garniec, grochu miar dwie, i co w karczmie czeladz Jch Msciów napieli na złotych szesnaście, sieczki słomy co było potrzeba i inszej jarzyny summa summarum znadatkiem złotych dwa tysiąca uczyni na co juramentem tego comprobujemy.
Walenty Kościan, Marcin [L?]edzia rękami trzymanemi
My niżej mianowani przysięgamy Panu Bogu wszechmogącemu w trójcy Swiętej jedynemu, iż na Chorągiew Najaśniejszego Króla Jegomości w Wieluniu konsystencją mającą tak wiele summy pieniężną jako też owsa, siana, i inszego zboża, legumin różnych, ta wieś Kurów wydała jako tu w tym Regestrze jest opisano. Tak nam Panie Boże dopomósz i niewinna męka Syna Jego.
Akta metrykalne (Parafia Chotów) 1701
19 marca
ochrzczona [brak imienia] córka
Urodzonego Pana Andrzeja Kiedrzyńskiego i Urodzonej Pani Jadwigi
Kiedrzyńskiej.
Rodzice chrzestni Urodzony Pan Jakub
Kiedrzyński i Urodzona panna Marcjanna Ostrowska z Kurowa.
Akta metrykalne (Parafia Chotów) 1714
styczeń
ochrzczony Stefan syn Urodzonego Jana Skrzyńskiego i Urodzonej Katarzyny Stobieckiej małżeństwa z Kurowa.
Rodzicami chrzestnymi byli Urodzony i Wielmożny Pan Antoni Walerian Siemianowski kasztelan z Wielunia i Szlachetna panna Marcjanna Ostrowska z Chotowa..
Akta metrykalne (Parafia Chotów) 1714
23 kwietnia
ochrzczony Wojciech Stanisław syn
Urodzonego Andrzeja Kiedrzyńskiego i Jadwigi małżenstwa obecnie
żyjących w majątku słupskim.
Rodzicami chrzestnymi byli Urodzony
Aleksander Ostrowski z Chotowa i Urodzona Anna Kucybulska z Kur[owa].
Akta metrykalne (Parafia Chotów) 1718
Rok 1718
8 [małżeństwo] między Andrzejem Modławskim i Ewą Kowalczykówną obecnie z Kurowa.
Świadkowie Wielmożny i Urodzony Franciszek Karśnicki, Urodzeni Stanisław i Franciszek Ostrowscy obaj z Chotowa.
Akta metrykalne (Parafia Chotów) 1725
27 marca
ochrzczony Aleksander Jan syn Urodzonego Antoniego Spinka i Marianny Łempickiej małżenstwa z Chotowa.
Rodzicami chrzestnymi byli Urodzony Stanisław Ostrowski z Chotowa i Urodzona Konstancja Chlebowska ze wsi Kurów.
Akta metrykalne (Parafia Chotów) 1730
31 października
ochrzczona Elżbieta Katarzyna córka Urodzonego Stanisława Ostrowskiego i Agnieszki Pstrokońskiej z Chotowa.
Rodzicami chrzestnymi byli Urodzony Pan Karol Karśnicki z Kur[owa] i Szlachetna Marcjanna Karśnicka z Kierzna.
Wiadomości Warszawskie 1765 nr 74
Z Wielunia d. 8. Września.
Tak dla Sejmików następuiących, iako
też dla wiazdu JmciP. Stanisława Męcińskiego Szambelana J. K. MCi
i Kommisarza Woyska Koron: na Starostwo Wieluńskie ziechali się tu
wszyscy Urzędnicy i znaczna liczba Szlachty Ziemi Wieluńskiey, dla
których Jmć P. Starosta Radomski Ociec Nowego Starosty
Wieluńskiego, dawał u kilku stołów Obiad, a Kolacyą Jmć P.
Morzkowski Sędzia Ziemski Wieluński wpobliskiey Wsi Kurowie z kąd
nazaiutrz rano Jmć Pan Starosta,. w liczney assystencyi Jchmć
Obywatelów teyże Ziemi, i Chorągwi Pancerney Oyca swego, za
Ordynansem Prześwietney Kommissyi Woyska Koron: na to
Kommenderowaney, z paradną w koniach Rzędach i sukniach okazałością
wiazd swóy zaczynał, i z rozciągłą przez pułmilę tąż
assystencyą kontynuował. A zbliżony do Miasta przy biciu z armat i
Możdżerzy, także z ręczney strzelby przez Cechy z chorągwiami
rozstawione, nayprzód od Magistratu przez Mowę Prezydenta, po tym
od Cechów, i Pospólstwa z znakomitą ludzkością i radością był
witany, którym krótko z oświadczeniem wdzięczności i
przychylności odpowiedziawszy, ruszył do Zamku, gdzie z całą
Kompanią i assystencyą stanąwszy, nayprzód przeszły Jmć P.
Starosta Wieluński, a teraznieyszy Radomski dziękując całey Ziemi
za świadczone sobie Braterskie affekta i podobnym zalecając Syna
Nowego Starostę, miał Mowę, po tey Jmć P. Starosta Wieluński
nowy zaczął mowę wysławiaiąc łaskę Nayiaśn: Króla JMci za
konferowanie sobie tego Starostwa i dziękuiąc Oycu swemu za
ustąpienie Onego, oraz dopraszaiąc się tego affektu i przyiaźni
Ziemian które świadczyli Oycu Jego. Co zkończywszy, zwykłą
przysięgę przed Jmć P. Bartochowskim Kasztelanem Wieluńskim
wykonał i Officyalistów iako to Podstarostą Jmć P. Szypowskiego,
Sędziem Jmci P. Kożuchowskiego, Pisarzem Jmci P. Jakuba Kępistego,
Regentem J. P. Czyszkowskiego posanowił. Po czym nastąpiły
powinszowania Jmci P. Staroście od Jmci P. KasztelanaWieluńskiego,
od Jchmość Urzędników od Szkół Piarskich, od Palestry i innych.
A potym ruszyli się wszyscy do Kościoła Kollegiaty tuteyszey gdzie
Deputatem na Trybunał Piotrkowski Jmci P. Xawierego Walewskiego
Łowczego Otrzeszowskiego zgodnie obrawszy, powrócili do Zamku na
Obiad na kilku stołach zastawiony, który Traktament Jmci P.
Starosty teraznieyszego Wieluńskiego, przy spełnianiu zdrowia
Nayiaśn:. Króla JMci i całey Królewskiey Familii z odgłosem
armat i możdżerzy oraz i ręczney strzelby trwał w noc długo. A
we Wtorek pod zagaieniem Jmci Pana teraznieyszego Wieluńskiego
Seymik Gospodarski odprawił się.
1791
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-93, karta 325.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż
ja będąc wezwany na affektacją i urzędowną rekwizycją Wielmożnego Jmc
Pana Kazimierza Wichlińskiego Kontraregestranta Prowincji Wielkopolskiej
dóbr części Chotowa tu w Ziemi Wieluńskiej leżących dziedzica, mając
sobie dwóch Jmc szlachty, to jest urodzonych Franciszka Modzelowskiego i
Łukasza Maniewskiego dla tym rzeczywistszej prawdy przydanych na grunt
do pomienionych dóbr Chotowa z rzeczoną szlachtą dnia wczorajszego
osobiście zszedłem, i tam widziałem kopiec ścienny pod małym stawkiem w
miejscu pod Strzebnicą zwanym dobra Chotów od dóbr Kurowa oddzielający
znaczny przez poddanego z Kurowa Krysztofa Spychałę świeżo rozorany tak
iż żużle i węgle pługiem są dobyte, które to żużle z kopca wyorane
pomieniony Spychała w rów niedaleko tego kopca będący powrzucał i te w
wodzie widziałem leżące. Co jako rzetelnie widziałem i oglądałem tak
podług obowiązku przysięgi mojej zeznaję.
1791
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-185, karty 257-259.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Urodzony Antoni Milewski, Komornik Graniczny Wieluński i dziedzic wsi Pstrokońszczyzna, działając w imieniu własnym, swojej matki Katarzyny Białobrzeskiej (wdowy po Janie Milewskim) oraz swojego rodzeństwa (Józefa, Andrzeja, Józefy, Ludwiki i Michaliny), składa do Ksiąg Grodzkich Sieradzkich oficjalny manifest i protestację przeciwko Jakubowi Fryderykowi Psarskiemu, Podkomorzemu i posłowi Ziemi Wieluńskiej, oraz przeciwko niesprawiedliwym wyrokom Sądu Komisarycznego. Sprawa ma swój początek w 1786 roku, kiedy to Psarski wydzierżawił ojcu protestującego, Janowi Milewskiemu, na okres trzech lat dobra Kurów i Turów (należące do miasta Wielunia, a znajdujące się w zastawie Psarskiego) za sumę 20 000 złotych polskich, celowo i rażąco zawyżając w kontrakcie spodziewane dochody (prowenty) z tego majątku. Gdy Jan Milewski odkrył oszustwo i wszedł w spór prawny z Psarskim, sprawa trafiła przed Sąd Grodzki Wieluński, który wyznaczył termin wizji lokalnej (kondescencji), jednak podkomorzy trzykrotnie zignorował wezwania, przez co sąd wydał zaoczne wyroki (kondemnaty) i nakazał mu zapłatę 7000 złotych polskich odszkodowania. Ponieważ Psarski uchylał się od zapłaty, Jan Milewski uzyskał wyrok Trybunału Koronnego nakazujący egzekucję i wprowadzenie w posiadanie majątku (dekret na tradycję), co ostatecznie zmusiło podkomorzego do uregulowania długu. Wkrótce jednak okazało się, że Psarski miał wielu innych wierzycieli oraz ogromne długi wobec lokalnych gromad wiejskich z Kurowa i Turowa; gromady te uzyskały wyroki Sądów Referendarskich i zajęły dzierżawione przez Milewskiego dobra, zmuszając go do spłacenia długów Psarskiego z własnej kieszeni w celu ochrony swojej posesji, po czym gromady przelały swoje prawa na Jana Milewskiego (transfuzja długu). Jan Milewski ponownie pozwał Psarskiego o zwrot wyłożonych funduszy przed Sąd Grodzki Wieluński, lecz pozwany wybiegiem prawnym uzyskał odesłanie sprawy do Sądów Referendarskich, a z powodu nagłej choroby i rychłej śmierci Jana Milewskiego, rodzina nie zdążyła przedstawić dowodów, co poskutkowało odesłaniem sprawy przez referendarię do specjalnej Komisji Granicznej. Sąd Komisaryczny, złożony stronniczo wyłącznie z ludzi sprowadzonych przez Psarskiego, zebrał się bez wiedzy Milewskich (którzy o dekrecie dowiedzieli się dopiero w dniu wyznaczonego terminu), w wyniku czego Antoni Milewski złożył protest co do właściwości sądu i wycofał się z dalszego postępowania, by uniknąć oczywistej szkody majątkowej. Mimo to, komisja zaocznie skasowała wszystkie dotychczasowe procesy, uchyliła korzystny dla Milewskich wyrok egzekucyjny Trybunału Koronnego, skazała Antoniego Milewskiego na karę czterech tygodni wieży i 1000 grzywien kary oraz nakazała mu niesprawiedliwy zwrot wspomnianych 7000 złotych polskich na rzecz Psarskiego. Na podstawie tego bezprawnego wyroku komisarycznego Psarski pozwał obecnie sukcesorów Milewskiego przed Sądy Referendarskie, żądając przeprowadzenia egzekucji z ich rodowej, dziedzicznej wsi Pstrokońszczyzny, dlatego Antoni Milewski uroczyście protestuje przeciwko gwałtowi prawa, zapowiada walkę o sprawiedliwość, ukaranie podkomorzego Psarskiego oraz zastrzega sobie prawo do późniejszego uzupełnienia lub rozszerzenia niniejszego manifestu.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 324-325.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument
stanowi oficjalny pozew wydany 3 kwietnia 1792 roku w Warszawie przez
króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, skierowany do Antoniego
Milewskiego, Komisarza Cywilno-Wojskowego Sieradzkiego, a także do
urzędników i sędziów ziemskich z rejonów Sieradzkiego, Wieluńskiego,
Łęczyckiego, Rawskiego, Płockiego i Mazowieckiego, nakazujący im
osobiste i zawite stawiennictwo przed Sądem Referendarii Koronnej w
Warszawie w terminie czterech tygodni od momentu doręczenia pozwu.
Sprawa została wniesiona z powództwa instygatorów koronnych oraz ich
donosiciela Fryderyka Jakuba Psarskiego, Podkomorzego i Posła Ziemi
Wieluńskiej, będącego zastawnym posiadaczem dóbr Kurowa i Turowa, który
opierając się na wcześniejszych wyrokach Sądu Referendarskiego oraz
zgłoszonych manifestach z publikatami, żąda przeprowadzenia przymusowej
egzekucji wspomnianych dekretów, co ma obejmować osadzenie pozwanego
Antoniego Milewskiego w wieży oraz nakłonienie go przy użyciu asysty
wojskowej do prawnego przekazania rzeczonych dóbr ziemskich w posiadanie
powodowi. W dolnej sekcji dokumentu znajduje się relacja woźnego
przysięgłego Tomasza Koseckiego z Turowa datowana na 4 maja 1792 roku, w
której zeznaje on, że pozostawił dwie kopie pozwu we dworze na
Pstrokońszczyźnie przy matce i na Wójtostwie Sieradzkim we dworze przy
żonie pozwanego, dopełniając tym samym procedury zgodnie z literą
prawa.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 418-419.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument
stanowi oficjalny pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława
Augusta Poniatowskiego dnia 31 marca 1792 roku w Sieradzu, nakazujący
wielmożnemu Fryderykowi Jakubowi Psarskiemu – Podkomorzemu i posłowi na
Sejm Warszawski z Ziemi Wieluńskiej – obowiązkowe, osobiste i zawite
stawiennictwo przed Sądem Ziemiańskim w Sieradzu. Pozew ten został
sformułowany na wniosek instygatora sądowego oraz donosicieli: Katarzyny
z Białobrzeskich Milewskiej (wdowy po zmarłym Janie Milewskim, byłym
dzierżawcy i tradycyjnym posiadaczu dóbr Turowa i Kurowa) oraz jej
dzieci: Antoniego, Józefa, Andrzeja, Józefy, Ludwiki i Michaliny
Milewskich jako prawnych sukcesorów. Strona powodowa (Milewscy) oskarża
Psarskiego o to, że nie czekając na prawomocne rozstrzygnięcia i
rezolucje wynikające z wcześniejszych dekretów Referendarii Koronnej,
spraw sądowych przed Sądami Grodzkimi Wieluńskimi oraz dekretów o
intromisję (prawny proces wprowadzenia w posiadanie dóbr Kurowa i
Turowa), dokonał brutalnego, gwałtownego wyparcia powodów z zajmowanych
legalnie majątków. Co więcej, w trakcie tego bezprawnego zaboru Psarski
miał zagarnąć należący do nich inwentarz i plony, w tym len, owce z pól
oraz inne rzeczy ruchome, a także bezprawnie przejąć dochody (prowenty i
przychody) generowane przez te dobra. W związku z tym król nakazuje
Psarskiemu stawić się w wyznaczonym terminie przed sądem w celu
wysłuchania zarzutów, przeprowadzenia oficjalnego śledztwa (inkwizycji
sądowej), oddania zagrabionego majątku wraz z profitami, uregulowania
kalkulacji finansowych oraz poddania się surowym karom osobistym i
pieniężnym za dokonany gwałt i naruszenie prawa. Na drugiej stronie
dokumentu znajduje się urzędowe zaświadczenie z dnia 2 kwietnia 1792
roku sporządzone przez woźnego przysięgłego Jana Kotwickiego z Sieradza,
który dostarczył pozew do dworu w Tyczynie.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 450-451.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument
stanowi oficjalny pozew wydany w imieniu króla Stanisława Augusta
Poniatowskiego w Warszawie dnia 6 kwietnia 1792 roku, skierowany do
Urodzonych: Katarzyny z Białobrzeskich Milewskiej (wdowy po Janie
Milewskim) oraz jej dzieci – Antoniego, Józefa, Jędrzeja, Michalinie i
Ludwice Milewskich, jako prawnych spadkobierców zmarłego Jana
Milewskiego. Król nakazuje pozwanym bezwzględne i osobiste stawiennictwo
przed Sądem Referendarskim Koronnym w Warszawie w momencie, gdy sprawa
trafi do rejestru wykonawczego, a celem tego pociągnięcia do
odpowiedzialności jest prawne poparcie roszczeń Wielmożnych Instygatorów
Koronnych oraz ich donosiciela, Urodzonego Fryderyka Jakuba Psarskiego –
zastawnego posiadacza dóbr ziemskich Kurowa i Turowa należących do
miasta Wielunia. Sprawa dotyczy wyegzekwowania wcześniejszych wyroków i
dekretów Sądu Referendarskiego oraz postanowień specjalnej komisji
wyznaczonej do zbadania, wyśledzenia i uregulowania wszelkich spraw i
sporów majątkowo-granicznych dotyczących tychże dóbr Kurowa i Turowa, ze
szczególnym uwzględnieniem ostatniej komisji z dnia 6 marca 1792 roku,
od której pozwani Milewscy odstąpili, nie stawiając się na gruncie
spornych dóbr. W wyniku tego niestawiennictwa i na mocy wcześniejszych
kroków prawnych, zasądzono od pozwanych na rzecz strony powodowej kwotę
m.in. 500 grzywien tytułem ewokacji do sądu wieluńskiego oraz sumę 90
złotych polskich wynikającą z oficjalnej kalkulacji szkód i dochodów z
dóbr Kurowa i Turowa, od której to sumy odciągnięto kwotę przysądzoną
wcześniej samym pozwanym w wysokości 5145 złotych i 10 groszy polskich, a
także nakazano zwrot kosztów zniesienia prawa i kontrrewokacji w kwocie
190 złotych polskich. Król w mandacie upoważnia i obliguje Jaśnie
Wielmożnych Sędziów Ziemskich (w tym urzędników sądów ziemskich
Poznańskiego, Kaliskiego, Gnieźnieńskiego, Sieradzkiego, Wieluńskiego,
Łęczyckiego, Rawskiego, Mazowieckich, Gostyńskich i Płockiego),
posiadających moc egzekucyjną, do przeprowadzenia przymusowej egzekucji
komorniczej na majątku i dobrach skonwinkowanych Milewskich w celu
zaspokojenia zasądzonych sum oryginalnych, nakazując procedować bez
względu na ewentualne dalsze niestawiennictwo strony pozwanej i
działając w oparciu o zasady słuszności pod rygorem odpowiedzialności
prawnej. Na samym dole dokumentu dołączono urzędową relację woźnego
Tomasza Koseckiego z Turowa z dnia 7 kwietnia 1792 roku, który jawnie i
dobrowolnie zeznał przed urzędem, że skutecznie doręczył oba powiązane
ze sobą pozwy mające być przedmiotem spraw przed sądami referendarskimi w
Warszawie, składając je osobiście we dworach w Pstrokońszczyźnie i na
Wójtostwie w obecności samych pozwanych.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 471-472.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument
ten to mandat królewski wystawiony w imieniu króla Stanisława Augusta
Poniatowskiego 1 lutego 1792 roku w Warszawie, będący wezwaniem do
stawiennictwa przed Sądem Komisji Królewskiej w dniu 28 lutego tego
samego roku, skierowanym do Katarzyny z Białobrzeskich (wdowy po Janie
Milewskim), jej dzieci (Antoni, Józef, Andrzej, Ludwika, Józefa,
Michalina) oraz Mikołaja Taczanowskiego (mającego sumy urodzonego
Milewskiego na prowentach Wójtostwa Sieradzkiego) i innych urzędników
oraz mieszkańców dóbr Kurowa i Turowa i byłego instygatora Grodu
Wieluńskiego Wojciecha Orłowskiego, z powództwa Fryderyka Jakuba
Psarskiego, zastawnego posiadacza tychże dóbr, oraz Antoniego
Łubkowskiego, ich ekonoma. Dokument ten inicjuje rozległy proces
majątkowy i egzekucyjny, domagając się przedłożenia wszelkich dowodów,
kontraktów i dekretów związanych z wcześniejszymi wyrokami Sądu
Referendarskiego z 1790 i 1791 roku, a następnie szczegółowo wylicza
roszczenia powodów wobec pozwanych, nakazując im zwrot bezprawnie
przejętych kwot i inwentarza oraz wypłatę odszkodowań za rzekome
zniszczenia i nadużycia gospodarcze. Wśród konkretnych żądań finansowych
i materialnych wymienia się między innymi zwrot 73 czerwonych złotych
zabranych za rzeczy Męcińskiej, zwrot sumy 2034 złotych polskich
wyliczonej na urodzonej Morzkowskiej, a także przedstawienie rzetelnej
kalkulacji z zarządu dobrami Kurów i Turów. Powodowie domagają się
ponadto oddania 200 owiec z prowentem i przychówkiem z powodu oddalenia
owczarza, zwrotu 14 krów brakujących w inwentarzu, odszkodowania za
niewykonane szarwarki, zapłatę za spalenie dwóch karczem i spustoszenie
lasu, uregulowanie zaległego wynagrodzenia i ordynarii dla czeladzi oraz
owczarza, a na sam koniec podważają zasadność i domagają się zwrotu
ogromnej kwoty 7374 złotych polskich, rzekomo bezprawnie wyegzekwowanej
na mocy wcześniejszego wyroku egzekucyjnego. Rękopis kończy się
formalnym ostrzeżeniem, aby pozwani pilnowali terminu sądu i
przygotowali się do prawnej odpowiedzi, a na samym dole znajduje się
łacińska relacja woźnego, który poświadcza osobiste dostarczenie tego
wezwania.
Gazeta Warszawska 1800 nr 100
Zu Verpachten. Die zur Kämmerei der Königl: Jmmediat
Stadt Wielun gehörigen Dörfer Kurow und Jurow, eine halbe Meile von
benannter Stadt gelegen, sollen von I. Junij K. J. ab , auf 6 nach
einander folgende Jahre wiederum in Zeit Pacht ausgethan werden.
Termini licitationis sind hierzu aus den 28. December c. 20. Januar
und II. Febr: a. f. zu Wielun vor unterzeichneten und dem Magistrat
anberaumt. Pachtlustige werden aufgefordert an diesen Tagen sich
einzufiden und ihr Geboth abzugeben. Von denen der Meistbiethende den
Zuschlag unter hohen Approbation, der vorgesezten Königl: Krieges
und Domainen Cammer zu erwarten hat. Die Anschläge von dem Betrage
der Güther und die Pacht Bedingungen, können auch ausser den
Terminen in der Steuerrath: Registratur zu Kempen und bei dem
Magistrat zu Wielun täglich durchgesehen werden: Kempen den 9.
December 1800. — Velhagen Krieges und Steuerrath.
_________________________________________________________________________________
Gazeta Poznańska 1807
_________________________________________________________________________________
____________________________________________________________________
Dziennik Departamentu Kaliskiego 1810 r.
____________________________________________________________________
Gazeta Warszawska 1810 nr 24
Obwieszczenia. Podprefektura Powiatu
Wieluńskiego podaie do wiadomości, iż na dniu 2gim, 9tym i 16tym
Kwietnia r. b Dobra Kameralne Wieluńskie, Kurow i Turow przez
Publiczną Licytacyą w dzierżawę trzechletnią wypuszczone bydź
maią. Wzywaią się maiący ochotę nabycia rzeczonych Dóbr w
dzierżawę, by w terminach powyższych w Podprefekturze tuteyszey
licita swoye do Protokułu podali i naywięcey dający zatwierdzenia
Licytacyi spodziewać się może, skoro tylko Inwentarze potrzebne.
Bydło i sprzęty Gospodarskie posiada, oraz czwartą część
roczney dzierżawy iako kaucyą, półroczną zaś ratę z góry
zapłacić iest w stanie. Czyni się przytym wiadomo, iż w ostatnich
trzech latach 3,530 Talarów taż dzierżawa wynosiła, o warunkach
zaś w Podprefekturze tuteyszey dowiedzieć się można, w Wieluniu
dnia 16 Marca 1810, Myszkowski, Zast: Pod:
Gazeta Warszawska 1811 nr 30
Podaie się do wiadomości, iż na d.
16 , 22 , i 27 Kwietnia r. b. Dobra Kameralne Wieluńskie Kurow, i
Turow na nowo w dzierżawę, od S. Jana r. b. puszczone bydź maią,
przez publiczną Licytacyą. Maiący ochotę nabycia rzeczonych Dobr
w dzierżawę, zechcą się zgłosić na terminach wyżey
wspomnionych w Biorze Podprefekta i Licyta swoie do Protokołu podać,
a z naywięcey daiącym po poprzedniczem Licytacyi zatwierdzeniu
Kontrakt zawartym zostanie. O warunkach zadzierzawienia, każdego
czasu w Biorze Podprefekta wiadomości powziąść można. W Wieluniu
dnia 31 Marca 1811.
Gazeta Warszawska 1814 nr 38
Podprefekt Powiatu Wieluńskiego podaie
do wiadomości, iż na dniu 2 , 9. i 16 Maia r. b. Dobra Kameralne
Wieluńskie : Kurow i Turów przez publiczną Licytacyią w Dzierżawę
trzechletnią puszczone bydź maią.—Maiący ochotę nabycia
rzeczonych Dobr w dzierżawę , zechcą w biórze Podprefekta Licyta
swoie do Protokółu podać i naywięcey daiący zatwierdzenia
Licytacyi spodziewać się może, skoro tylko inwentarze potrzebne,
bydło , i sprzęty gospodarskie posiada, Raty dzierżawne półrocznie
zgóry opłacać, i czwartą część dzierzawy roczney iako kaucyią
przy odebraniu Kontraktu złożyć iest w stanie. Czyni się oraz
wiadomo, iż Dzierżawa ta w ostatnich latach wynosiła Zło: Pol;
10,050. — W Wieluniu dnia 26 Kwietnia 1814 Wyszkowski.
Gazeta Warszawska 1817 nr 36
Kommissarz Woiewódzki Delegowany do
Obwodu Wieluńskiego. — Wskutek Reskryptu Kommissyi Woiewództwa
Kaliskiego, z dnia 11 b. m podaie do wiadomości, iż ogłoszona pod
dniem 28 b. m. licytacyia zadzierżawienia dóbr Kamelarnych
Wieluńskich Kurowa i Turowa iuż nie iest potrzebną, gdyż Kontrakt
dotychczasowy ieszcze na rok ieden przedłużonym został — W
Wieluniu dnia 18 miesiąca Kwietnia 1817 roku. Za Kommissarza; —
Lübke, Sekr: Obw. DOD: DR:
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1819 nr 29
Nadleśny Jeneralny Honorowy. OBWIESZCZENIE.
Burmistrz Miasta Obwodowego Wielunia.
Do
publiczney wiadomości podaią, iż w dniu 19 25 b. m. i w dniu 3 Sierpnia
r. b. odbywać się będzie w Biorze Policyi mieyscowey, licytacya na
trzechletnie wydzierżawienie Polowania, na polach mieyskich iako też na
polach Dóbr Kurowa i Turowa do miasta należącego, wzywam uprzyimie
życzących sobie wspomnionego zadzierżawienia, aby się w termininach
licytacyinych i mieyscu stawić raczyli, — gdzie o warunkach
licytacyinych dowiedzieć się można.
w Wieluniu dnia 14. Lipca 1819.
Tarchalski.
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1823 nr 39
OBWIESZCZENIE.
Urząd Municypalny Miasta Wielunia.
Z
powodu expiracyi Kontraktów na niżey wymienione pertynencye Kassy
Ekonomiczney miasta Wielunia z końcem roku bieżącego, zawiadomia
Szanowną Publiczność, iż w Biórze Urzędu Municypalnego i w trzech
terminach, to iest: w dniach 16., 22. Września i 7. Października r. b.,
zawsze od godziny 6. po południu, odbywać się będzie publiczna licytacya
na wypuszczenie w trzech- letnią dzierżawę pertynencyi do Kassy
Ekonomiczney w Wieluniu należących, to iest: od dnia 1. Stycznia r. 1824
aż do dnia tegoż w roku 1827
1. Brukowego i mostowego,
2. Jarmarcznego i mieyscowego,
3. Polowanie na terytorium miasta Wielunia i wsiach Kameralnych Kurowa i Turowa,
4. Zbioru mierzwy z Rynku i Ulic w mieście Wieluniu,
5. Nakoniec dochód zysku z propinacyi, lecz tylko na rok ieden, to iest: od dnia 1. Stycznia 1824 aż do dnia tegoż roku 1825.
Chęć
więc do powyżey pomienionych dzierżaw maiących uprzeymie w oznaczonych
terminach zaprasza się do Bióra Urzędu Municypalnego w Wieluniu, gdzie o
warunkach przedlicytacyinych każdego czasu dowiedzieć się można.
w Wieluniu dnia 11. Września 1823.
Gibasiewicz.
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1833 nr 35
Zawiadamia
szanowną publiczność, że w biorze Urzędu Municypalnego miasta Wielunia w
terminach trzech to iest w dniu 30 Sierpnia 12go Września i 25go t. m.
odbywać się będzie publiczna licytacya na wydzierżawienie trzechletnie.
1)
Łąki Wielkiey pod Niedzielskiem. 2) Roli Mistnowskiey. 3) Polowanie w
Territorium miasta Wielunia, i dóbr kamelarnych Kurowa i Turowa. 4)
Mierzwy z rynku do kassy mieyskiey miasta Wielunia należących, to iest
od dnia 1 Stycznia 1834 r. do dnia tegoż 1837 r. w tych więc terminach
uprzeymie się każdego zaprasza, w mieysce oznaczone gdzie każdego czasu,
o warunkach licytacyinych dowiedzieć się można. — w Wieluniu dnia 20
Sierpnia 1833 r.
Gibasiewicz, Burmistrz miasta Wielunia.
Dziennik Powszechny 1834 nr 137
Kommissya Woiewództwa Kaliskiego. Dnia
2 Czerwca r. b. odbędzie się w mieście Wieluniu, w biurze
Kommissarza Obwodu licytacya in plus na wydzierzawienie dóbr
Kamelarnych Turowa i Kurowa, na czas od Sgo Jana czyli 24 Czerwca r.
b. do tegoż dnia 1840 r. poczynaiąc od summy złp. 9005, a to przez
deklaracye opieczętowane, w biurze Kommissarza Obwodu Wieluńskiego
składać się maiące, podług wzoru tu poniżey zamieszczonego pod
nieważnością. Deklaracye te nieinaczey przyimowane będą tylko
dnia 2 Czerwca r. b. do godziny 2 po południu, późnieysze zaś
iako niebyłe uważane zostaną. Starozakonni zaś wyłączeni od
dzierzawy. Vadium do licytacyi wynoszące złp. 4500 złożono bydź
może gotowemi pieniędzmi lub Listami zastawnemi polskiemi w każdey
Kassie Woiewódzkiey, Obwodowej, w Banku polskim, lub Kassie miasta
Wielunia. Warunki do dzierzawy są do przeyrzenia w biurze
Kommissarza Obwodu Wieluńskiego.
Deklaracya. Wskutek obwieszczenia
Kommissyi Woiewództwa Kaliskiego z daty 8 Marca r. b. podaię
ninieyszą deklaracyą, iz obowiązuię się wziąść w dzierzawę
dobra Kamelarne, Turów i Kurów, do Kassy ekonomiczney miasta
Wielunia należące, za summę roczney dzierzawy (wypisać summę
pieniężną literami) poddaiąc się wszelkim obowiązkom i
zastrzeżeniom w warunkach licytacyinych obiętym. Zaświadczenie
Kassy N. na złożone w niey Vadium złp. cztery tysiące pięćset,
dołączam, które w razie nieutrzymania się przy licytacyi sam
odbiorę (lub proszę o zwrot pocztą). Stałe moie zamieszkanie iest
(wypisać miejsce iego) Pisałem w N. d. N. mca N. roku. Kalisz d. 8
Maia 1834 r. Prezes Szmidecki. Sekretarz Jeneralny Przedpełski.
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1835 nr 43
Zawiadamia
Jnteressowaną Publiczność iż w dniu 25. Października (6. Listopada) r.
b. o godzinie 3. po południu odbywać się będzie w Biórze Obwodowem
publiczna in minus licytacya przez opieczętowane deklaracye według wzoru
poniżey umieszczonego podać się mianych na Entrepryzę budowy Mostu w
Dobrach Kameralnych Kurów i Turów potrzebnego ktorego koszta ogólne
Anszlagiem potwierdzonym przez Kommissyą Rządową Spraw Wewnętrznych
Duchownych i Oświecenia Publicznego obięte, wynoszą złtp. 1445, gr. 7.
1/2 i od tey summy minus Licytacya zaczynać się będzie, przystępuiący do
Licytacyi obowiązany iest złożyć Vadium gotowizną w kwocie złtp. 300.
Deklaracye
napisane nie podług Wzoru lub pozniey podane przyięte nie będą. Warunki
Licytacyine są do przeyrzenia w Biórze Obwodu.
Wzór do Deklaracyi.
W
skutek ogłoszenia z dnia 27. Września (9. Października) r. b. Nro.
13469. podaie ninieyszą deklaracyą iż obowięzuię się podiąć Entrepryzy
budowy mostu w Dobrach Kamelarnych Kurów i Turów za summę złtp. (wypisać
ią literami wyraźnie) poddaiąc się wszelkim obowiązkom i zastrzeżeniom w
Warunkach Licytacyinych obiętym. Zaświadczenie Kassy Ekonomiczney
Miasta Wielunia na złożone w niey Vadium złtp. 300. wynoszące dołączam,
które w razie nieutrzymania się na Licytacyi sam odbiorę (lub o zwrot
onego Pocztą na moy koszt upraszam) stałe moie zamieszkanie iest
(wypisać mieysce zamieszkania) Pisałem w N dnia N Miesiąca N roku 1835.
(podpisać Jmię i Nazwisko.
w Wieluniu dnia 27. Września (9. Października) 1835. r.
Goleński Kom. Ob.
Gazeta Handlowa i Przemysłowa 1843 nr
66
Oczynszowanie włościan Turowa i
Kurowa w powiecie Wieluńskim. Dla przyjaciół ludzkoś i obojętną
zapewne nie będzie wiadomość o uroczystości, jakiej świadkiem w
dniu 25 z. m. było miasto powiatowe Wieluń. Sto trzydzieści sześć
rodzin włościańskich zostawszy oczynszowanemi,odebrało, w tym
dniu pamiętnym dla nich nazawsze, zatwierdzone przez Władzę
kontrakty. Do kamelaryi miasta Wielunia od dawnego czasu należą
prawem własności dwie wioski, Turów i Kurów, o pół mili od
niego odległe. Wypuszczane w czasową dzierżawę dobra te, biorąc
przecięcie z 20 lat ostatnich, przynosiły Kassie ekonomicznej mniéj
więcej około 7000 rocznego dochodu, ale na papierze, gdyż
zabiegliwość dzierżawców budową mostków, naprawą stodół lub
chlewików, nietylko potrafiła kwitować się w przynależnych
ratach, ale nawet niekiedy dopłaty zyskiwać. Z tém wszystkiém
jednakże, ani dzierżawcy ani dzierżawieni nie wychodzili
szczęśliwie; od pierwszych, w braku pokwitowań, trudno było bez
środków przymusowych należność odzyskać, drudzy ustawicznymi
skargami władze zarzucali. W takowém położeniu zastałem te
wioski w roku 1834 kiedy właśnie dzierżawny ukończał się
kontrakt. Poznawszy bliżej rządność i lepsze usposobienie tych
włościan, widząc przytém i krzywdy jakich doświadczali,
zaproponowałem im oczynszowanie, co z największą ochotą przyjęli.
Warunek tego oczynszowania miało stanowić, rozebranie gruntów
folwarcznych, czynsz wieczysty rocznie, i czteroletnie gotowizną
wkupne. Aby się przekonać, że gromady te podołają proponowanym
warunkom, włościanie owi przez lat 7 wiosek tych dzierżawcami
byli, opłacając przy zachowaniu status quo, dzierżawę w téj
summie, jaką wnosił ostatni dzierżawca. Przez ten czas, w ciągu
którego podatki i raty dzierżaw na jak najregularniéj do kassy
wpływały, czyniono przysposobienia do oczynszowania, jako to:
ogólny pomiar, rozdział pól folwarcznych, klassyfikacyą gruntów,
mappy i t. p. Po siedmioletniej próbie, gdy decyzye wyższych Władz
zapadły, przystąpiono nakóniec do zawarcia z każdym gospodarzem
oddzielnie urzędownego kontraktu, w skutku czego, włościanie ci
stali się wieczystemi dzierżawcami dóbr kamelaryjnych Turowa i
Kurowa za opłatą solidarnie zapewnioną rocznego czynszu złp. 7034
gr. 20, bez żadnych co się nazywa potrąceń, oraz czteroletniego
wkupnego złp. 28,138 gr. 20 i wynadgrodzenia złp. 9723 za
zabudowania folwarczne. Dwie ostatnie summy już w 2/3 częściach do
dnia dzisiejszego przez oczynszowanych wniesione zostały, i są
użyte według decyzyi Władzy, na wystawienie ratusza w Wieluniu,
którego obszerna budowa otaczając starożytną wieżę zagrożoną
upadkiem, zachowa jeszcze odległej potomności ten piękny z czasów
Kazimierza Wielkiego historyczny pomnik. W dniu zatém wyrażonym
wyżej, miejscowe Władze, liczna publiczność i cała ludność
pomienionych wiosek zgromadziła się w kościele farnym wieluńskim.
Po ukończeniu pontyfikalnego nabożeństwa, w trakcie którego lud
uszczęśliwiony zanosił Przedwiecznemu dziękczynne i błagalne
modły, W JX. Presiowski, Pro- boszcz parafii Chotów, do której
oczynszowani włościanie należą, czyniąc porównanie dawnego ich
stanu ze stanem obecnym, w mowie rzewnej, myśli wzniosłych i
pociech religijnych, pełnej, wystawił tymże wielkość
dobrodziejstwa, jakiem Opatrzność kierująca sercem i czynami
Miłościwego Monarchy, obdarza ich teraz, za co nigdy dosyć, ani
Bogu podziękować, ani wspaniałemu Władcy, pod którego świetném
panowaniem zyskują tę łaskę, wdzięcznemi być mogą. Słowa te
na obecnych silne sprawiły wrażenie, ale bo też nic bardziej nie
przenika duszy, jak nauki kapłana, którego pięknym słowom wtórują
również piękne czyny! Następnie Naczelnik Powiatu, przedstawiwszy
włościanom, jak mało dotąd w kraju naszym jest podobnych
przykładów oczynszowania, bo zaledwie kilka, zachęcał ich do
wytrwałości w pracy, zamiłowania w porządku, a unikania
szkodliwych nałogów mianowicie pijaństwa , tyle wogólności dla
naszych włościan zgubnego, poczém przywołując imiennie
oczynszowanych, wręczył każdemu z nich drukowany kontrakt.
Odśpiewanie Te Deum i błogosławieństwo udzielone przez
celebrującego miejscowego Proboszcza W. JX. Lenkiewicza, zakończyło
ten pamiętny obrząd, a nad wieczorem zaproszeni okoliczni
obywatele, miejscowi włościanie, urzędnicy i liczni goście z
miasteczka, pod drzewami we wsi Kurowie wspólnie biesiadując,
spełniali serdeczne toasty za zdrowie i pomyślność
Najjaśniejszego Pana i Jego Rodziny, Władz rządowych, obywateli i
oczynszowanych. Otóż i nowy przykład, że oczynszowanie włościan
w kraju naszym nie jest tak trudném, a tém mniej niepodobném, jak
to wielu mniema. Cyframi wykazałem, ze to rzecz praktyczna.- Wsie
Turów i Kurów niczém nie różnią się w przymiotach od innych
wiejskich naszych osad. Grunt pośledni żytni, w wielu miejscach
sapy, mierne łąki, odległość trzech mil od lasu, żadna rzeka ni
gościniec bity, oprócz rolniczego żaden inny przemysł, stawiały
raczej przeszkody, niżeli łatwości ku oczynszowaniu; a przecież
wioski te, które przed 9-laty bardzo mały właścicielowi
przynosiły dochód. dziś po oczynszowaniu bez kłopotu i starań
dla niego, bez potrąceń żadnych, dają rok rocznnie przeszło 7000
zł. czystej intraty, i tak znaczne wkupne. Nie jednego zdziwi to
zapewne, zkąd gromady tych włości, od przyrody skąpo obdarzonych,
zebrać mogły kapitał tak znaczny, lecz upewniam, że ani żyd, ani
żadna lichwa nie przyszła im w pomoc, tylko własny starunek i
praca, bo tyle ma w sobie ponęt swoboda i własność. Gdzie wiele
rozumowań, tam działania mało, gdyż mnóstwo teoryj odurzą ci
umysł i przytępią chęci. Gdybyśmy czekać mieli na jakoweś
Towarzystwo Kredytowe Włościan, w wykonaniu prawie niepodobne, lub
gdybyśmy szli za zdaniem dość egoistyczném: powoli, czas,
miejsce, okoliczności, dziś jeszcze sto kilkadziesiąt rodzin
byłoby w niedoli, a właściciel prawie żadnej nie odnosiłby
korzyści. W dobrej sprawie chęć dobra i wytrwałość wszystko
przezwycięży. F. G., Nacz. pow.
Kurjer Warszawski 1843 nr 223
Dla
przyiaciół ludzkości oboiętną zapewne nie będzie wiadomość o
uroczystości, iakiej świadkiem w dniu 25 z. m. było miasto Wieluń.
136 rodzin włościańskich Turowa i Kurowa zostawszy oczynszowanemi,
odebrało w tym dniu pamiętnym dla nich nazawsze, zatwierdzone przez
Władzę kontrakty. Odbyło się przytem dziękczynne Nabożeństwo i
uczta. Obszerny opis znajduie się w Gazecie handlowej.
Gazeta Codzienna 1848 nr 112
W następujących miejscach w
Królestwie były znaczniejsze pożary, w skutku których spaliły
się: We wsi Kurowie, pow. Wieluńskim, dwa domy mieszkalne, dwie
obory, stajnia i wozownia.
Warszawska Gazeta Policyjna 1848 nr 116
Ważniejsze zdarzeniu zaszłe w Królestwie.
W następujących miejscach w
królestwie były pożary, w skutku których spaliły
się:
We wsi Kurowie pow. Wieluńskim dwa
domy mieszkalne, dwie obory, stajnia i wozownia, których wartość
ubezpieczenia nie jest wiadomą. Przyczyna pożaru niewiadoma.
Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego
1850 nr 154
(Ν. D. 2904) Urząd Skarbowy Miasta
Wielunia.
W dniu 22 Maja (3 Czerwca) r. b.
włościanie wsi Kurowa Maciej Wypchło, Mateusz Kaczmarek i
Stanisław Graczyk pasąc konia w nocy dostrzegli dwóch ludzi
niosących na sobie pakunki, których chcieli przytrzymać, lecz ci
nie czekając ich przybycia ratowali się ucieczką porzuciwszy na
ziemię torby niesione, które rzeczeni włościanie wzięli do Wójta
Gminy Kurów odnieśli a następnie ten takowe do Urzędu Skarbowego
w Wieluniu dostawił. Ponieważ w torbach tych przy rewizyi
znaleziono towar łokciowy i krótki bez cech Skarbowych będący,
zatem takowy do processu fiskalnego zakwalifikowany i na rs. 19 kop.
20 oszacowany został. Stosownie zatem do istniejących przepisów
Urząd Skarbowy podając to zdarzenie do wiadomości publicznej wzywa
niewiadomego defraudanta ażeby w przeciągu tygodni 4-ch stawił
się, wzywa również każdego ktoby o nim lub też nie dostawieniu w
całości towarów posiadał jaką wiadomość, ażeby ustnie lub na
papierze bez użycia stępla donieść zechciał, gdyż inaczej
zaocznie postąpionem będzie.
Wieluń d. 15 (27) Czerwca 1850 r.
Zieliński.
Kurjer Warszawski 1850 nr 288
Z okolic
Wielunia. — Szczególny w swoim rodzaju wypadek, którego wszyscy
prawie mieszkańcy Wielunia byli świadkami, zdarzył się w tem
mieście. Dnia 28 z. m. około godziny 7ej zrana, trzy jelenie wpadły
nagle do miasta, a przebiegłszy około Kościoła XX. Reformatów, i
przepłynąwszy znajdujący się opodal staw, dostały się aż do
rynku. Można sobie wyobrazić zadziwienie mieszkańców na ten
widok! Wnet powstał gwar, a okna napełniły się ciekawemi, których
zaspane oczy, i nadzwyczajnie negliżowe (z powodu rannej godziny)
ubrania, tworzyły prawdziwy obraz Hogartha. Śmielsi z nich wypadli
na ulicę, a każdy trzymał w ręku jakąś broń zaczepną; ten
drąg, ów laskę; za niemi zaś w aryergardzie szła cała armja
kuchennych amazonek z miotłami, rożnami, i tem podobnemi do
nadziania przedmiotami. Jelenie, przeczuwając niegościnne ze strony
mieszkańców przyjęcie, w rozmaite rozpierzchły się strony, lecz
za każdym poszła osobna pogoń. Szczególne zaiste i rzadkie
widowisko! Polowanie prawdziwe, polowanie ze wszystkiemi wrażeniami
niepewności, nadziei, zapału, po ulicach Wielunia! Brakowało tylko
odgłosu gończych, dźwięku trąb myśliwskich, i kilku z broni
ręcznej wystrzałów, ażeby złudzenie było zupełnem. Rącze
jelenie w największym pędzie przebiegły miasto; jeden z nich
rzuciwszy się w boczną ulicę, śmiałym susem przesadził parkan
otaczający ogród W. Leszczyńskiego, i w kilku skokach przebywszy
takowy, dostał się aż pod mur klasztoru XX. Augustjanów. Otoczony
zewsząd, chciał jeszcze raz powtorzyć salto mortale, lecz mur
wysoki stanął mu na przeszkodzie; uderzywszy się więc silnie
głową, padł odurzony na ziemię, a wtedy ostatnia jego godzina
wybiła. Drugi, uszedłszy pogoni, schronił się w obszernych
lasach; a trzeci nakoniec, ugrzązłszy w błotach pod wsią Kurowem,
żywcem schwytany został, i z tryumfem wprowadzony do miasta. Ten
ostatni jeleń, w kilka dni potem, posłany był do Kalisza, i
puszczony do miejscowego parku. Ale piękny i romantyczny Kalisz, nie
przypadł mu widać do smaku, gdyż po krótkim pobycie, uciekł i z
tamtąd. Z powodu tego zdarzenia, przypomina nam się dawna legenda,
która niesie: że przed kilku wiekami, jeden z Xiążąt Opolskich
polując w kniei, spotkał wielkiego jelenia. Chciał strzelić, lecz
jasnym olśniony blaskiem, rzucił broń i padł na twarz; a w
miejscu, w którem cudowny ukazał się jeleń, założony został
początkowo Kościół, który jest dziś Klasztorem XX. Augustjanów.
Niektórzy przeto między tem świeżem zdarzeniem, a starą legendą,
upatrują jakiś związek; są nawet i tacy, którzy nazwę miasta
wyprowadzają od wyrazu Jeleń. Nie naruszając w niczem ani
świętości tradycyjnej, ani też dobrej wiary lubowników
mistycyzmu, dodamy tylko, że zdaniem naszem, owe trzy jelenie,
przybyły zapewne z dóbr Antonin, (posiadłości Xcia Wilhelma
Radziwiłła), położonych w Powiecie Odolanowskim, w których to
dobrach, wspaniały i obszerny znajduje się zwierzyniec.— L.N .
Dziennik Powszechny 1862 nr 42
(U. Е. 928) Manistrat Miasto
Powiatowego Wiotunia. Zawiadamia interesowane osoby, że z powodu nie
wydzierżawienia w pierwszym terminie, łąk i gruntów w borku
Kamelaryjnym Kurowskim; powtórny termin do licytacji na dzierżawę
onych w trzech latach 1862/4 w biurze tutejszego Magistratu odbyć
się mającej, wyznaczony jest na dzień 16 (28) Lutego r. b. do
której warunki w godzinach służbowych zawsze odczytane być mogą,
a z nich ważniejsze są, że dotychczasowa dzierżawa roczna czyni
rs. 70 kop. 50 zatem przystępujący do licytacji zaopatrzeni być
winni w vadium 1/10 części dzisiejszej dzierżawie odpowiadające,
a utrzymujący się skompletuje 1/5 części postąpionej przez
siebie oferty na kaucję. Wieluń d. 1 (13) Lutego 1862 r. Burmistrz,
Szosland.
Dziennik Warszawski 1864 nr 249
Korespondencje Dziennika Warszawskiego.
Wieluń. W dniu 5 (17) października
aresztowano starozakonnego Mośka Fajerszaka, dzierżawcę ogrodu we
wsi Wielkie, za zgwałcenie 10-letniej włościańskiej dziewczyny.
—W tymże dniu otrzymano skargę od starozakonnych m. Lututowa, że
starozakonny Lajzer Sztyller, mieszkaniec tegoż miasta zgwałcił im
córkę, zwabiwszy ją do swego sklepu. Skarga właściwemu sądowi
karnemu odstąpioną została. — W d. 4 (16) października o
godzinie 7-ej rano, żołnierz Białozorskiego pułku piechoty Teodor
Asonów, przybywszy do kolegi swego Jana Turkina, stojącego na
kwaterze u włościanina wsi Kurowa, Wojciecha Julka, skutkiem
nieostrożności zabił Turkina wystrzałem z broni wiszącej na
ścianie.
Dziennik Warszawski
1865 nr 290
(N. D. 7438). Dyrekcja
Szczegółowa Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego Gubernji
Warszawskiej w Kaliszu.
Podaje do powszechnej
wiadomości, iż na zasadzie art. 7 Postanowienia Rady
Administracyjnej Królestwa Polskiego z d. 28 Czerwca (10 Lipca) 1860
r. i upoważnień przez Dyrekcją Główną Towarzystwa Kredytowego
Ziemskiego udzielonych następujące dobra ziemskie za zaległość w
ratach Towarzystwu należnych wystawione są na pierwszą sprzedaż
przymusową przez licytacją publiczną w mieście Kaliszu w pałacu
sądowym przy ulicy Józefiny w kancelarjach hypotecznych poniżej
wymienionych.
26. Kurów z folwarkiem
Turów i wszystkiemi przyległościami i przynależytościami w
Okręgu Wieluńskim położone, raty zaległe w chwili zarządzenia
sprzedaży wynoszą rs. 493 k. 92, vadium do licytacji rs. 2,250,
licytacja rozpocznie się od sumy rs. 12,381 k. 87 1/2, termin
sprzedaży d. 13 (25) Sierpnia 1866 r. przed Rejentem Kan. Ziem E.
Milewskim.
Sprzedaże wzmiankowane
odbędą się w terminach powyżej oznaczonych poczynając od godziny
10 zrana w obec delegowanego Radcy Dyrekcji Szczegółowej, gdyby zaś
Rejent, przed którym sprzedaż ma się odbywać był przeszkodzony
licytacja odbędzie się w jego kancelarji przed innym Rejentem który
go zastąpi.
Warunki licytacyjne są
do przejrzenia w właściwych księgach wieczystych i w biurze
Dyrekcji Szczegółowej. W końcu Dyrekcja Szczegółowa uprzedza
interesowanych, że gdyby w dniu do licytacji oznaczonym przypadło
bądź święto kościelne, bądź uroczystość galowa dworska,
sprzedaż odbędzie się przez odroczenie w dniu następnym w
kancelarji tegoż samego Rejenta.
Kalisz, d. 22 Listop. (4
Grudnia) 1865 r.
Prezes, Chełmski.
Pisarz, Bierzyński.
Dziennik Warszawski 1871 nr 272
Wiadomości krajowe. (Wypadki w kraju
tutejszym w drugiej połowie października. —Z otrzymanych przez
nas wiadomości za ten perjod czasu, okazuje się, że ze wszystkich
wypadków w 10-u gubernjach Królestwa Polskiego, najzgubniejszemi i
najbardziej pustoszącemi, z powodu swych następstw, były pożary,
których w całym kraju tutejszym, za ów perjod czasu, było 81. (…)
W gubernji kaliszskiej było 6 pożarów; Tegoż samego dnia, we wsi i gminie Kurów, powiecie wieluńskim,
wybuchły z niewiadomej przyczyny pożar zniszczył stodołę i
owczarnię, należące do właściciela majątku Maliszewskiego;
strata z tego pożaru wynosi około 3,000 rub.
Kaliszanin 1872 nr 91
b) W Dyrekcji
Naukowej: mianowani nauczycielami elementarnemi po złożeniu
egzaminu, uczniowie z ukończonych szkół powiatowych w Wieluniu:
(...) b. nauczyciel we
wsi Kurowie pow. Wieluńskim, Emiljan Józef Reszko, mianowany
nauczycielem we wsi Dobrzyce Wielkie pow. Kaliskim;(...)
(D. G. K.)
Kaliszanin 1872 nr 101
Rozporządzenia Władz miejscowych.
c) Dyrekcji Naukowej: (...) Przeniesieni:(...) —nauczyciele: (...) —Walenty Szymański, nauczyciel we wsi Kurowie, pow. Wieluńskim, przeniesiony do wsi Ostrowa, tegoż powiatu; (...).
Dziennik Warszawski 1874 nr 190
N. D. 5567. Sąd Policji Poprawczej w
Petrokowie. Wzywa Bolesława Rubacha b. strażnika tabacznego z gminy
Kurów powiatu Wieluńskiego gubernji Kaliszkiej, a obecnie z pobytu
niewiadomego, aby w ciągu dni 30 od daty niniejszego zapozwu licząc,
do Sądu tutejszego przybył, lub doniósł o miejscu swego
zamieszkania dla złożenia tłomaczenia w własnej sprawie, a to pod
skutkami prawa.
Petroków d. 4 (16) Września 1874 r.
Kurjer Warszawski 1875 nr 194
Karbunkuł który pojawił się w lipcu we wsiach Mokrsku, Turowie, Kurowie, Wielgiciu, zniszczył przeszło sto sztuk bydła — nawiedzając przytem i inne okolice i głównie przechodząc na owce.
Kaliszanin 1878 nr 64
Jeszcześmy nie ochłonęli z
przerażenia wywołanego wieścią o nowem podpaleniu, gdy tegoż
dnia o godzinie 13 w południe ukazały się kłęby dymu w dosyć
znacznej od miasta odległości. Dowiedziano się wkrótce, iż ogień
wybuchnął we wsi Kurowie, o wiorst 7 odległej od Wielunia.
Ponieważ to był dzień Przemienienia Pańskiego, obchodzonego u nas
odpustem, wszyscy prawie zatem mieszkańcy palącej się wioski byli
w mieście, tak , iż w chwili ukazania się pożaru nie było komu
stanąć do walki z groźnym żywiołem. Dzielna nasza straż ogniowa
na pierwszy odgłos alarmowej trąbki zebrawszy się w możliwie
krótkim czasie, z jedną sikawką pośpieszyła na ratunek, lecz
działania jej ograniczyć się musiały na obronie niezajętych
jeszcze przez płomienie budynków, gdyż o ratunku palących się
już i myśleć nie było można. Ofiarą ognia padło 17 domów
mieszkalnych i kilka stodół napełnionych zbożem. Mówią, iż
pomiędzy spalonemi domami był jeden, należący do zamożnego
gospodarza, w którym znajdowało się 3000 rs. w gotówce; rozumie
się, że i pieniądze stały się pastwą płomieni.
Zorza 1918 nr 15
Kurów (pow. Wieluński).
Straszny pożar nawiedził wieś Kurów
w. p. Wieluńskim. D. 20 marca, spłonęło w płomieniach 75 domów
mieszkalnych i około 160 innych budynków gospodarskich. Uległa
poparzeniu 22letnia dziewczyna, która po wielkich cierpieniach
zakończyła życie w szpitalu. Spaliło się kilka sztuk bydła i
wiele innego dobytku gospodarskiego. Straty ogromne. Wiele rodzin
pozostaje bez dachu nad głową i bez chleba. Ratunek był trudny
gdyż wieś Kurów znajdowała się w szachownicy, a budynki stały
bardzo blizko jeden drugiego.
Pomimo tego, że przybyło 12 straży,
niebyło można powstrzymać rozpasanych płomieni. Gdyby była straż
miejscowa, możeby się było udało na początku ogień powstrzymać.
Przykro spojrzeć dziś na te
zgliszcza, ale trudna sprawa, gdy Bóg ześle nieszczęście.
Strażak z Mokrska K. M.
Gazeta Świąteczna 1918 nr 1940
Pożary. We wsi Kurowie pod Wieluniem
wybuchł w środę 12 marca groźny pożar. Spłonęło przeszło
dwieście zabudowań gospodarskich, a w tej liczbie 46 domów
mieszkalnych. Pożar szerzył się gwałtowanie; w godzinę ogarnął
już większą część wsi. Sadze i słoma niedopalona spadały
gęsto na Wieluń, choć dzieli go od Kurowa półczwartej wiorsty.
20-letnia córka jednego gospodarza, chcąc wypuścić krowy z obory,
tak dotkliwie się popaliła, że chociaż natychmiast odwieziono ją
do szpitala, w ciężkich męczarniach życie zakończyła. Spłonęło
kilkanaścioro bydląt oraz sporo pieniędzy. Straży ogniowych
przyjechało kilka, ale z braku koni przybyły zbyt późno. J.
Popławski.
Zorza 1919 nr 11
GOSPODARSTWO.
Pożary we wsiach.
Rok rocznie, na wiosnę, a osobliwie
latem i jesienią, przy suchej pogodzie, wsie nasze i miasteczka
nawiedzane są przez częste pażary, które trawią doszczętnie
nietylko budowle, lecz, i cały dobytek ludzki.
Miljony dobra gospodarczego idą
corocznie z dymem, a rolnik, dotknięty klęską ogniową, doznaje
ruiny, bo zazwyczaj tylko budowle ma zabezpieczone od pożaru, i to w
sumie niedostatecznej.
Pożarów u nas w kraju bywa rocznie
około czterech tysięcy, a spala się około 20,000 budowli.
Zniszczeniu ulegają nietylko
pojedyńcze zagrody i budowle. Niech ratunek będzie utrudniony, a
budowle ustawione w skupieniu, jak to bywa po wsiach i miasteczkach,
to niedużo czasu na to trzeba, aby się wypaliła cała wieś lub
miasteczko.
W ten sposób ostatniemi czasy padły
pastwą pożarów miasteczka: Bodzentyn w Kieleckiem, Rzgów pod
Łodzią, Kłodawa w Kaliskiem, Kołbiel pod Warszawą, Tomaszów w
Lubelskiem, i wsie, które spłonęły prawie doszczętnie: Oleszno w
pow. włoszczowskim (spal. zagród 81), Łukowa w pow. biłgorajskim
(spal, zagród 80), Żdżary w pow. puławskim (spal. zagród 40),
Ujejsce w pow. będzińskim (spal. zagród 58), Masłowice w pow.
radomskowskim (spal. zagród 43), Manie w pow. radzyńskim (spal.
zagród 35), Cieciułów w pow. wieluńskim (spal. zagród 31), Kurów
w pow. wieluńskim (spal. zagród 70), Gołąbek w pow. siedleckim
(spal. zagród 50), Podwierzbie w pow. garwolińskim (spal. zagród
34), Izdebki-Kosny w pow. siedleckim (spal. zagród 33), Wielgie w
pow. wieluńskim (spal. zagród 31), Bzów w pow. będzińskim (spal.
zagród 37), Białobrzegi w pow. łukowskim (spal. zagród 34),
Turzyn w pow. ostrowskim (spal. zagród 40), Kuzie w pow. kolneńskim
(spal. zagród 59), Rososz w pow. garwolińskim (spal. zagród 38).
A pożarów pojedyńczych zagród —
to już wyliczyć niepodobna, bo ich co rok bywa po kilka tysięcy.
Dla zabezpieczenia gospodarza od nędzy,
na wypadek pożaru, budowle jego są z urzędu od ognia
zabezpieczone; płacić on musi składkę ogniową w gminie.
W czasie wojny zapanowała w kraju
ogromna drożyzna, nietylko budulcu, lecz i robocizny. To, co przed
wojną płacono za cały bal pięciocalowy, to teraz kosztuje tyleż
deska i to cienka, lichego gatunku, a dniówka cieśli wynosi tyle,
ile pobierał on przedtem za cały tydzień roboty.
Komu więc z pogorzelców wypadnie, nie
daj Boże, stawiać budowle w czasie teraźniejszym, ten wie, że
pieniędzy otrzymanych z ubezpieczenia starczy mu zaledwie, jak to
się mówi, na gwoździe, oszklenie i może robociznę, a gdzież są
wydatki na zrąb, poszycie, murarza i inne potrzeby?
Z wielu więc miejscowości kraju od
pogorzelców, gmin, kółek rolniczych i światłych gospodarzy,
otrzymywał Zarząd Ubezpieczeń Wzajemnych w Warszawie zażalenia o
tem, że wypłaconego odszkodowania pogorzelowego w połowie nawet
nie starczy na postawienie nowych budowli, i że gospodarze chętnie
płacić będą większą składkę, ale chcą przytem, aby—na
wypadek ognia większe wynagrodzenie otrzymywali, bo się inaczej
pobudować nie będą mogli przy takiej drożyźnie materjału i
robocizny.
Każdy, jak przysłowie mówi, mądry
po szkodzie, i lamentuje dopiero wówczas, gdy go los dotknie; lecz
gospodarz naprawdę przezorny i dbały o zabezpieczenie swej pracy i
dorobku, wyrzekać na swój los nie będzie, jeżeli budowle swe i
sprzęty ubezpieczy od ognia należycie. „Strzeżonego Pan Bóg
strzeże”, a strzeże się ten, kto od pożaru dobrze się
zabezpiecza.
Zapłaci nieco większą składkę do
gminy, ale—na wypadek pożaru—i większe wynagrodzenie dostanie,
bo urząd ubezpieczeniowy oparty jest na wzajemności.
Ubezpieczenia budowli od ognia w
Polsce, należą do władz państwowych od lat 115, a z pobieranej od
ludności składki ogniowej wypłaca się co rok pogorzelcom dobrych
kilka miljonów na odbudowę spalonych siedzib.
W ciągu dwóch ostatnich lat wojny
(rok 1917, 1918) Urząd Ubezpieczeniowy wypłacił pogorzelcom w
kraju około 12 miljonów marek odszkodowania.
Ubezpieczenia są u nas obowiązkowe
dla wszystkich właścicieli budowli. Każdy składkę ogniową
płacić musi wedle szacunku swej zagrody, a władze państwowe,
przez biura taksatorów ogniowych, i kasy powiatowe wypłacają
wynagrodzenia pogorzelowe w tej mierze i skali, od której składka
była płacona.
Wartość budowli przedwojenna jest na
te czasy za niska, a przeto dla wsi i dworów podnosi się od
stycznia 1919 r. w dwójnasób i takąż składkę ogniową
ubezpieczeni płacić będą, a na wypadek pożaru, otrzymają dwa
razy większe odszkodowanie pogorzelowe.
Niech każdy z gospodarzy pamięta o
tem, że:
1) składkę ogniową płacić trzeba
przez sołtysów do gmin, skąd wydany będzie każdemu płatnikowi
kwit;
2) z opłaceniem składki ogniowej
trzeba się śpieszyć, bo z tych poborów ogniowych, przesyłanych
przez kasy powiatowe do Warszawy,— płacone są następnie
odszkodowania pogorzelcom w całym kraju, a przy opieszałym płaceniu
składki ogniowej urząd ubezpieczeniowy będzie musiał wstrzymać
wypłatę odszkodowań pogorzelowych;
3) kto nie zapłaci składki ogniowej w
porę, gdy od niego zażądają, będzie ukarany przez doliczenie
grzywny, a składka wówczas pobrana będzie pod przymusem, z
dorachowaniem kosztów sekwestratora;
4) w każdym powiecie znajduje się
biuro ogniowe, którem zarządza taksator ubezpieczeń, do niego więc
przez wójta zwracać się należy we wszystkich wypadkach po
wyjaśnienia, tak przy zgłoszeniu budowli do ubezpieczenia, jakoteż
przy wypłacie pogorzeli albo zaliczeniu składki ogniowej;
5) każda gmina, a nawet większa wieś
kościelna musi założyć u siebie wiejską straż ogniową, by
nieść ratunek bliźniemu, na wypadek pożaru, i dobrym przykładem
innym wsiom świecić.
Państwowy Urząd Ubezpieczeniowy w
Warszawie przez swe biura powiatowe udzieli takim wsiom i gminom
wszelkiej pomocy, da część pieniędzy na zakup sikawki i reszty
narzędzi ogniowych, przyśle bezpłatnie instruktora, który straż
zakładaną wyćwiczy i wyuczy.
Gazeta Świąteczna 1922 nr 2154
Zaginął szeregowiec 4-ej roty
Finlandzkiego pułku piechoty, 37-letni Józef Poraszka ze wsi Kurowa
w powiecie wieluńskim. W roku 1917 był na froncie austrjackim.
Żona, Józefa Poraszczyna w Kurowie, uprasza wiadomość. Koszta
zwróci. Wieś i gmina Kurów, poczta Wieluń.
Gazeta Wieluńska 1925 nr 3
Z Kurowa.
W dniu 13 b.m. w szpitalu
w Wieluniu zmarł w skutek zakażenia krwi ś. p. Józef Wróbel
lat 30, naczelnik straży Pożarnej w Kurowie. Ś.p. Józef Wróbel
był członkiem Straży od jej założenia. Przed trzema laty
powołany został na naczelnika. Zmarły cieszył się
powszchnem uznaniem tak wśród kolegów jak i miejscowego
społeczeństwa. Śmierć jego, wywarła na wszystkich
przygnębiające wrażenie, pogrzeb odbył się w Wieluniu w dniu 15
b.m., w którym wzięły udział straże pożarne: z Kurowa, Chotowa,
Dąbrowy (z Wielunia del.) i Gaszyna (z orkiestrą) oraz Stow.
Męskie Mł. Polskiej koła Nr. 14, z Kurowa i licznych
znajomych.
Cześć
pamięci działaczowi społecznego! Niech leką mu będzie
ziemia, którą kochał!
Gazeta Wieluńska 1925 nr 4
Ostrożnie
ze skaleczeniem.
W czasach ostatnich miało
miejsce kilka wypadków śmierci, spowodowanych przez
nieostrożność przy zranieniach podczas pracy.
Ostatnio w dniu 13
października r. b. zmarł w szpitalu wieluńskim gospodarz ze
wsi Kurów 30 letni młody człowiek ś. p. Józef Wróbel,
naczelnik straży pożarnej, który skaleczywszy się do
krwi zębami brony żelaznej podczas
pracy w polu, nie zwrócił na to żadnej uwagi, prawdopodobnie
nie obmył nawet skaleczenia, co przyprawiło go o utratę młodego
życia. Po upływie dni 3-ch od chwili skaleczenia się zachorował
ciężko i przywieziony do szpitala w Wieluniu życie młode
skończył.
Jak orzekł lekarz
szpitalny, w tym wypadku nastąpiło zarażenie organizmu przez
mikrob drętwicy, który z brudnej ziemi dostał się
do krwi przez ranę. Gdyby rana natychmiast
po zranieniu została starannie wymyta— byłoby tego wypadku nie
było.
Dowodzi to, że nie należy
lekceważyć najdrobniejszych nawet skaleczeń lub bodaj
nawet zadrapań skóry i natychmiast po wypadku starać się, aby
rana została obmyta przez krew. W tym celu należy krew sączącą
się z rany dobrze wycisnąć, a nawet, o ile ma się czyste usta bez
żadnych skaleczeń krew wyssać. Następnie ranę wymyć kilka razy
wodą przegotowaną, a jeszcze lepiej czystem spirytusem
lub zajodynować, po czem obwinąć czystą lnianą szmatą.
W wypadkach
większych skaleczeń udać się o poradę do doktora. Do doktora
również udać się należy przy najlżejszych objawach gorączki po
podobnych skaleczeniach.
Gazeta Wieluńska 1925 nr 7
Z inicjatywy
nauczycielstwa parafji chotowskiej — odbyło się 2-go b. m.
o godz. 8.30 nabożeństwo żałobne za
duszę Nieznanego Żołnierza. Symboliczna trumna tonąca w
powodzi kwiecia, oraz liczne wieńce złożone u stóp katafalku
— świadczyły o doniosłej chwili.
Nauczycielstwo miejscowej
parafji, wraz z dziatwą szkolną, Straże Ogniowe kurowska i
chotowska, oraz Koło Młodzieży kurowskiej —stanęli w
komplecie, by oddać hołd Cieniom Nieznanego Obrońcy
Ojczyzny.
Podniosłą mowę,
pełną gorących uczuć patrjotycznych, wygłosił Ks.
Proboszcz — kreśląc w pięknych
słowach postać Nieznanego Żołnierza.
Uroczyste nabożeństwo
zakończono pieśnią "Witaj Królowo".
Ze smutkiem muszę
podkreślić fakt, że starsi nie ustępowali licznej dziatwie
szkolnej, którą popychano w niemożliwy sposób.
A przecież byli tam
ojcowie i matki, którzy powinni byli ustąpić swym
milusińskim... Obecny.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1925 nr 40
WYKAZ
zagubionych i
unieważnionych kart ewidencyjnych, wzamian których zostały wydane
odpisy za czas od 1 kwietnia do 1 lipca 1925 roku przez Starostwo
Wieluńskie.
Na konie typu obozowego.
L. karty ew. 15685,
wystawiona na imię Piotra Spychały z gminy
Kurów.
Na konie za niezdolne do
służby wojskowej.
L. karty ew. 9682,
wystawiona na imię Stanisława Kowalskiego z gminy Kurów.
Wieluń, dnia 22 lipca
1925 r.
Starosta: Kaczyński.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1926 nr 5
WYKAZ
zagubionych i unieważnionych kart ewidencyjnych, wzamian których zostały wydane odpisy, za czas od 1 października do 31 grudnia 1925 r.
Na konie uznane za niezdatne do służby wojskowej:
Karta ewidencyjna za Nr. 9610, wydana mieszkańcowi gminy Kurów, Józefowi Sygulskiemu.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1926 nr 51
WYKAZ
zagubionych kart ewidencyjnych, wzamian których zostały wydane odpisy za czas od 1 kwietnia do 1-go lipca 1926 roku w pow. Wieluńskim.
Na konie uznane za niezdatne do służby wojskowej.
3. Karta ewidencyjna Nr. 9662, wyst. Marcinowi Nowakowi, gm. Kurów.
4. Karta ewidencyjna Nr. 9611, wyst. Janowi Madziarowi, gm. Kurów.
6. Karta ewidencyjna Nr. 9640, wyst. Franciszkowi Graczykowi, gm. Kurów.
Wieluń, dnia 1 lipca 1926 r.
Starosta (—) Kaczyński.
Obwieszczenia Publiczne 1926 nr 77a
Wpisy do rejestru handlowego.
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące wpisy pod Nr. Nr.:
d. 15 czerwca 1926 r.
7102 „Antoni Nowak", sklep spożywczy we wsi i gm. Kurów, pow. wieluńskiego. Istnieje od 1918 r. Właśc. Antoni Nowak; zam. w Kurowie.
Gazeta Świąteczna 1926 nr 2355
Przy sieczkarni. Jan Jura, gospodarz we
wsi Kurowie w powiecie wieluńskim, rznął dnia 27-go lutego
sieczkę, a 11-letni jego syn poganiał konie w kieracie. Na chwilę
jednak odszedł, aby odgarnąć sieczkę od sieczkarni, i konie same
chodziły. Wtem źrebak sąsiada wypadł ze stajni na podwórze z
takim pędem, że konie się przestraszyły i zaczęły co sił
biegać w kółko. Gospodarz chciał zatrzymać sieczkarnię, ale z
prędkości podsunął nieuważnie lewą rękę tak, że walce ją
schwyciły i noże zaczęły rznąć palce. Jura miał tyle
przytomności, że uchwycił się słupa i oparł się łokciem, żeby
dalej ręki nie puścić. Z bólu zaczął krzyczeć, co jeszcze
więcej wystraszyło konie, i pędziły coraz szybciej. Sąsiedzi
nadbiegli na ratunek i konie zatrzymali. Pokaleczonego gospodarza
odwieziono do szpitala do Wielunia i tam doktorzy odjęli mu rękę 4
cale poniżej łokcia. Fr. Derzyński.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1927 nr 16
Na zasadzie
postanowienia Województwa z dnia 5 marca 1927 r. L. BP. 513/2,
wciągnięto do rejestru Stowarzyszeń i Związków Nr, 1478
„Towarzystwo Ochotniczej Straży Pożarnej" w Kurowie.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1927 nr 19
zagubionych i unieważnionych kart ewidencyjnych, wzamian których wydane zostały przez Starostwo Wieluńskie odpisy, za czas od 1 stycznia do 31 marca 1927 r.
3. Karta ewidencyjna za Nr. 15757, wystawiona Stanisławowi Cieślakowi, zam. w gm. Kurów.
Wieluń, dnia 1 kwietnia 1927 r.
Kierownik Starostwa (podpis).
Goniec Sieradzki 1929 nr 21
— (w) Z Sądu. Dnia 11 bm. mocą wyroku Sądu Grodzkiego w Wieluniu został skazany Nusen Lewkowicz zam. w Wieluniu przy ul. Ogrodowej Nr. 7 na 150 zł grzywny względnie miesiąc aresztu za rozsiewanie fałszywych wiadomości uwłaszczających funkcjonarjuszom Straży Granicznej.
Dnia 23 bm. rozpatrywaną była sprawa Wal. Pendraka z Kurowa oskarżonego przez Urząd Gminny Kurów o nieposłuszeństwo władzy (lekceważenie poleceń wójta).
Po przesłuchaniu świadków i stwierdzeniu faktu, Sąd postanowił Wal. Pendraka skazać na 20 zł grzywny, a w razie niemożności zapłacenia na 5 dni aresztu i dwa zł opłaty sądowej, nadto zasądzić od tegoż oskarżonego dwadzieścia zł na rzecz Urzędu gm. Kurów w osobie wójta J. Majchrowskiego tytułem zwrotu za wynajęcie podwody i dwa zł kosztów sądowych.
Obwieszczenia Publiczne 1931 nr 5a
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
dnia 6 listopada 1930 roku
11888. „Helena
Wesołowska", sklep kolonjalno - spożywczy w Kurowie,
powiatu wieluńskiego. Właśc. Helena Wesołowska, zam. w Kurowie.
_________________________________________________________________________________
Echo Sieradzkie 1931 marzec
_________________________________________________________________________________
Echo Sieradzkie 1931 17
październik
POŻAR.
We wsi Kurów w
zagrodzie W. Wróbla wybuchł groźny pożar, który dzięki
energicznej akcji ratowniczej nie zdołał przybrać większych
rozmiarów. Pastwą płomieni padła duża stodoła napełniona
zbożem oraz inne drobne zabudowania i narzędzia rolnicze.
Echo Sieradzkie 1931 22 listopad
DLA BEZROBOTNYCH.
Komitet do Spraw
Bezrobocia w Kurowie nadesłał nam sprawozdanie z przeprowadzonej w
dniu 4 listopada 1931 r. na terenie gminy Kurów zbiórki ofiar w
naturze na rzecz głodujących.
Osiągnięto ze zbiórki
po domach: 1) we wsi Gaszyn i Rychłowice: 20 kg. żyta, 700 kg.
kartofli, 5 kóp kapusty, 1 palto męskie, 1 marynarkę i kamizelkę,
1 parę pantofli gumowych, 1 parę pantofli skórkowych damskich 3
sukienki damskie, 1 parę kalesonów, 1 rolkę nici i 7 zł. 10 gr. w
gotówce, 2) we wsi Kurów: 8 kg. żyta i 1013 kg. kartofli, 3) we
wsi Turów: 4 kg. żyta, 250 kg. kartofli i 10 sztuk torfu, 4) we wsi
Dąbrowa: 669 kg. kartofli, 27 gł. kapusty, 4 kawałki mydła i 1
kg. cukru, 5) we wsi Kazimierz i Folegi: 74 kg. kartofli i 50 gr. w
gotówce, 6) w folw. Dąbrowa: 160 kg. kartofli, 7) we wsi Bugaj: 104
kg. kartofli i 3 zł. w gotówce.
Zbiórkę ofiar
prowadzili: we wsi Gaszyn i Rychłowice Zarząd Ochotniczej Straży
Pożarnej w Gaszynie, w pozostałych zaś wsiach Podkomitety
wjoskowe.
Wszystkim łaskawym
ofiarodawcom, oraz tym, którzy się do zbiórki przyczynili, Komitet
składa serdeczne podziękowanie.
Echo Sieradzkie 1932 25 marzec
PROJEKT SKASOWANIA DWÓCH GMIN W POWIECIE WIELUŃSKIM,
Na posiedzeniu Wydziału Powiatowego ze względu na niebilansowanie się budżetów dwóch gmin (trudności pokrycia kosztów utrzymania gmin. Kiełczygłów i Kurów) postanowiono zwrócić się do władz o połączenie gminy Kiełczygłów z gminą Siemkowice i podział gminy Kurów między sąsiednie gminy. Proponowane jest przyłączenie wsi Bugaj do m. Wielunia, Dąbrowy do gm. Wydrzyn a pozostałych wsi do gm. Mokrsko i Kamionka.
Echo Sieradzkie 1933 30 sierpień
Z DZIAŁALNOŚCI OKRĘG. ZW. STR. POŻ. W WIELUNIU.
Na wniosek i staranie Okr. Zw. Str. Poż. w Wieluniu. Pow. Zakł. Ubez. Wzajemnych w Warszawie, przyznał poszczególnym oddz. och. Str. Poż. pow. wieluńskiego subwencje w postaci narzędzi pożarniczych oraz w gotówce. Beczki żelazne 2-kołowe otrzymały O. S. P. z: — Łagiewnik, Rudnik, Żytniowa, Przedmościa, Ożarowa, Rudy.
Na ogniotrwałe pokrycia remiz przyznano po zł. 300 OSP. z: Dalachowa, Mokrska, Gaszyna, Bobrowy, Popowic.
OSP. Strojec — przyznano 3 pary łączników norm. alum. i prądownice.
OSP. — Ostrówek — przyznano 30 metrów węża tłocznego i 4 metr. ssawnego.
OSP. — Wierzbie, Radostów, Trębaczów i Jelonki — drabinę Szczerbowskiego.
OSP. — Węglewice, Kraszewice i Kurów przyznano po 4 metr. węża ssawnego.
OSP. — Łyskornia przyznano — sikawkę przenośną z kompletem z zwiększonem obecnie uzbrojeniem — za dopłatą zł 500.
(D. c. n.)
Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 19
ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 16 września 1933 r. L. SA. II. 12/15/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu Wieluńskiego na gromady.
Po zasiągnięciu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego z dnia 23. III. 1933 r. (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XI. Obszar gminy wiejskiej Kurów dzieli się na gromady:
4. Kurów, obejmującą: Two Dąbrowa- Folęgi, Two Dąbrowa-Kazimierz, Osiedle Grodzisko, Osiedle Mokrosze, wieś Kurów, os. leśną Kurów.
§2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Wieluńskiemu.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(-) Hauke - Nowak
Wojewoda.
Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1933 3 grudzień
PIERWSZA OFIARA PYSZNEJ.
W tych dniach świeżo uregulowana rzeka Pyszna pochłonęła swą pierwszą ofiarę, którą padł Piotr Wlazło lat 49, mieszk. wsi i gm. Kurów.
Wlazło wracając do domu w stanie nietrzeźwym w towarzystwie zięcia swego Jana Ławskiego — przechodząc przez most na rzece Pysznej wpadł do wody i mimo natychmiastowej pomocy utonął.
Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934
29 kwiecień
W gminie Kurów w dniu 25
b. m. dokonywane były po raz trzeci wybory na wójta.
Ponieważ i tym
razem żaden z dwóch kandydatów nie otrzymał większości głosów
- lecz obydwaj po równej połowie władze nadzorcze w myśl ustawy
samorz. bedą zmuszone wyznaczyć upornej gminie komisarza
Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934
15 lipiec
POŻARY OD PIORUNA.
We wsi Kurów w czasie
burzy wskutek uderzenia pioruna zapaliła się obora na szkodę
Szewczyka Piotra.
W tymże czasie w kilku
innych wioskach również od uderzenia piorunów powstały pożary,
które jednak wskutek ulewnego deszczu nic zdołały przybrać
większych rozmiarów.
W Wieluniu piorun
uderzył w antenę radjową p. dr. Wagnera, dzięki jednak
uziemnieniu anteny nie zdołał wyrządzić poważniejszych szkód.
Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934 18 lipiec
W czasie ostatniej burzy jaka przeciągła nad pow. wieluńskim — zanotowano liczne wypadki powstania pożaru od uderzenia pioruna.
We wsi Kurów — na szkodę Szewczyka Piotra — spłonęła od uderzenia pioruna obora oraz dwie szopy drewniane. Straty 2.000 zł.
Echo Łódzkie 1936 styczeń
Echo Łódzkie 1936 listopad
NIESZCZĘŚLIWY ZMARŁ Z WYCZERPANIA.
WIELUŃ. 27.11. W polu około wsi Kurów przypadkowi przechodnie zauważyli leżącego i niedającego znaku życia leciwego mężczyznę. Po bliższym zainteresowaniu się, stwierdzono, że nieznajomy nie żył.
Po zabezpieczeniu zwłok przez Zarząd Gminy Kurów, zawiadomiono policję w Wieluniu, która przeprowadziwszy dochodzenie ustaliła, że zmarłym jest 78-letni Wojciech Zadworny ze wsi Komorniki. Denat według złożonych zeznań swych najbliższych był niespełna rozumu i opuścił niepostrzeżenie swą wioskę przed kilku dniami.
Zmarł on, jak ustaliły oględziny lekarskie wskutek wyczerpania oraz wewnętrznych dolegliwości, gdyż cierpiał od dłuższego już czasu na przepuklinę.
Zwłoki wydano rodzinie.
_________________________________________________________________________________
Echo Łódzkie 1937 czerwiec
_________________________________________________________________________________
___________________________________________________
Gazeta Świąteczna 1937 nr 2948 drugie
(...) Kilka dni przed tem spaliła się we wsi Kurowie (w
parafji Chotowskiej) stodoła, a na drugi dzień w innej stronie tej
samej wsi 5 gospodarstw. Czytelnik.
_________________________________________________________________________________
Echo Łódzkie 1938 marzec
_________________________________________________________________________________
_________________________________________________________________________________
Echo Łódzkie 1939 czerwiec
_________________________________________________________________________________
Elektryfikacja wsi
W pow. wieluńskim
W
powiecie wieluńskim w okresie ostatnich dwóch miesięcy zelektryfikowano
i zradiofonizowano całkowicie wsie w gminie Kurów, Rychłowice i
Dąbrowie, a w gminie Praszka gromadę Kowale. Ostatnio ukończono prace we
wsi Turów gm. Kurów.
W gromadzie Wydrzyn kończą się prace nad
umaszynowieniem i zelektryfikowaniem gromady. W gminie Czastary oddane
zostały do użytku nowopowstałe budynki 8-klasowej szkoły podstawowej.
Domu Ludowego i Domu ChTPD. Koszt tych prac wynosi 15 milionów zł. Skarb
Państwa ofiarował na ten cel 4 miliony zł., natomiast 11 milionów zł.
pochodzi z powiatowego budżetu oraz ofiar społeczeństwa wieluńskiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz