Rosin:
NOWA WIEŚ-dawniej także Osjakowska Wola (1446 villa Nowa, Ossijakowska Wola, Nowawyesch) 15 km na NE od Wielunia. 1446 posag wd. po Piotrze z Osjakowa m.in. na N.W. (GS ins. 1, 30); 1459 sławetny Paweł, młynarz z Łaszowa, odstąpił Janowi Ostrowskiemu młyn w O.W. (GW 1, 30); 1461 ugoda w sprawie wójtostwa w Osjakowie i N.W. (GW 1, 79); 1511 z N.W. seu O.W. abpowi dzies. donicę miodu (VG 388); pow. wiel., 1 ł.; 1518 – 1 1/2 ł.; 1552 własn. B. Stawskiego i S. Starzeńskiego, 5 kmieci; 1553 – 1 3/4 ł. (ŹD 211, 289); 1520 par. Osjaków (Ł 2, 131).
Czajkowski
1783-84 r.
Nowa
Wies, parafia oszyakow (osjaków), dekanat rudzki, diecezja
gnieźnieńska, województwo sieradzkie, ziemia wieluńska, własność:
2 części, pierwsza Masłowski, druga Grabianski.
Tabella
miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Nowa wieś, województwo
Kaliskie, obwód Wieluński, powiat Wieluński, parafia Osiaków,
własność prywatna. Ilość domów 17, ludność 120, odległość
od miasta obwodowego 2.
Słownik Geograficzny:
Nowa Wieś, dwie wsie nad rz. Wartą, pow. wieluński, gm. Radoszewice, par Osiaków, odl. od Wielunia 16 w., 1-a wś 17 dm., 120 mk.; 2-a wś 3 dm., 30 mk. W 1827 r. 17 dm., 120 mk. Według Lib. Ben. Łask. (II, 133) z łanu osiadłego (de laneo possessionato) brał proboszcz mesznego po korcu pszenicy i owsa. Według regestr. pobor. z 1511-1518 r. Nowawiesch, w par. Ossiaków, była własnością Bartłomieja Stawskiego i Stanisława Starzeńskiego, miała 13 łan, i 5 kolon. (Pawiński, Wielkop., II, 280). Obecnie fol. i wś N., w 1885 r. rozl. mr. 419: gr. or. i ogr. mr. 303, łąk mr. 15, past. mr. 60, lasu mr. 32, nieuż. i place mr. 9; bud. z drzewa 13. Wś N. os. 18, z gr. mr. 216.
Spis 1925:
Nowa Wieś, wś i folw., pow. wieluń, gm. Radoszewice. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 33, folw. 2. Ludność ogółem: wś 181, folw. 24. Mężczyzn wś 86, folw. 11, kobiet wś 95, folw. 13. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 181, folw. 24. Podało narodowość: polską wś 181, folw. 24.
Wikipedia:
Nowa Wieś-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie wieluńskim, w gminie Osjaków. W latach 1975-1998 miejscowość należała administracyjnie do województwa sieradzkiego.
Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
NOWA WIEŚ nad Wartą par. Osjaków, p. wieluński, w rejestrze poborowych z 1511 roku była własnością Bartłomieja Stawiskiego i Stanisława Starzeńskiego i miała 1 ¾ łana i 5 osadników. Dwie wsie17 domów i 120 mieszkańców i 3 domy i 30 mieszkańców. (SGKP t.7, s.200)
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-43, karta 397-400.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Ksiąg Grodzkich Wieluńskich oblicznie przyszedszy Urodzony Pan Wawrzyniec Zabłocki we wsi Nowa Wieś tak rzeczona części swojej dziedzic żałobliwie przed tym to Urzędem i Księgami Grodzkimi Wieluńskimi skarży się i protestuje na przeciwko Urodzonym Panom Annie Stokowskiej, niegdy Urodzonego Pana Stanisława Góreckiego małżonce, pozostałej wdowie także w tejże to wsi Nowa Wieś, części pewnej jakimkolwiek sposobem dzierżawczyni, a uczynku niżej mianowanego prycypałce także slachetnemu Panu Janowi Wodzińskiemu tejże to Urodzonej Pani Góreckiej zięciowi, człowiekowi nieuważnemu, jako uczynku niżej mianowanego z rozkazania tejże to Urodzonej Pani Góreckiej jako matki autorowi i pomocnikowi w ten niżej opisany sposób. Iż oni tak pryncypałka jako i tenże to Pan Wodziński autor i pomocnik jejej naprzód zapomniawszy Bojaźni Bożej i miełości przeciwko bliźniemu, a prawo pospolite lekcze sobie poważywszy, które surowo takowych uczynków broni i zakazuje, niewiedzieć zkąd i z jakiej okazji wziąwszy przeciwko uskarżającemu nienawiść i złą woląm, gdy [...] o to protestujący się jako człowiek spokojny do żadnych kłótni znimi jako i z sąmsiadami miszkając, nie bendąc sposobny jako najprzystojniej z nimi obchodzić się chciał, jakoż dotychczas obchodził się i w zgodzie miszkał. Czisz Panowie Górecka i Pan Wodziński nie wiedzieć zkąd i przes co potajemni od kilkunastu niedziel przeciwko protestującemu jak zawzięty affekt różnymi czasy nie jako na sąmsiada, ale jako na ultaja jakiego nastempować zwykli, jakoż nastempują słowy nieucciwemi sławe dobrą scypiącemi kząm[?] i kontemptami karmią, co wszystko uskarżający się skromno znosąc tego wszystkiego jako człowiek spokojny, nic nikomu pogotowiu onym nigdy niebendącz winnym człowiek się tego i to wszystko mimo się pusczał. Co oni widząc jego baczność jakoby że się o nich obawia tym wiencej na uskarżającego się nastempować zwykli różnymi czasy na dwór i z resydencjąm, zceladziąm, armatno ze strzelbą i inszym orężem nachodząc, jakoż teraz czasu niedawnego, to jest we wtorek po Swięcie Swiętego Wawrzyńca Męczennika blisko przesły nie wiedzieć zkąd i zjakiej przyczyny ucciwego Andrzeja Stangreta tak nazwanego woźnice, tej to Urodzonej Pani Góreckiej na grunt uskarżającego się tegoż to dnia na grunt przyszedszy, nie mając do protestującego się żadnej przyczyny i urazy, a co większa bendąc persona plebeia słowami nieucciwemi osobie slacheckiej szkodzącemi applausu eorund i pono zroskazania ich zkontemptował i zelżył, i tam poddanych na robocie uzkarżającego się bendących przy stodołach łąki siekączych bić chciał, tam gdy uskarżający się od tegoż woźnice zkontemptowany stojąc przy poddanych swoich jako Pan nad robotąm, aby ich zaniechał, od nich odegnał, tenże woźnica nie kontentując się tym rankorem, ten przeciwko uskarżającemu się, jako i poddanym jego uwiedziony, nie mogąc pierwej nic sprawić znowu tegoż dnia na insząm łąke uskarżającego się własnąm poszedł, i tam na tejże łące poddaną własną na imie Halzbietę[?] tak nazwaną Kolasianke nic mu nie bendąc winną kańczugiem na kontempt protestującego się posiegł i razów kilka onej że tym kańczugiem krwią zaszłych zadał i to uskarżający się skromno znosząc jako sąmsiat w sąmsiectwie do Prawa się nieuciekając onymże uchodząc z dalszego kłopotu przebaczył. Tym się tenże to nie kontentując, ale szukając okazji kłopotu największy kontempt uskarżającego się na dobrowolnej drodze też wyżej mianowanąm Kolasianke tegoż dnia zonącząm, bydło z pola bez żadnej przyczyny tylko że się bydło wody w stawku w wyżej mianowanej Urodzonej Pani Góreckiej, a Pani jego napieły tymże kańczugiem także posiegł i razów kilka krwawych na ciele jej różnie zadał, i to protestujący się przebaczył tymi się kontemptami, które uskarżającego się od tegoż Stangreta a woźnice ich podkały. Sama Urodzona Pani Górecka na większy kontempt gdy [...] tenże to woźnica dał przechwalając się znać tegoż dnia na łąki protestującego własne posłać tam na tychże łąkach protestującego się zastawszy armatno z kijem ubespieczonego pokojem prawa Pospolitego bez żadnej przyczyny naprzód słowami nieucciwemi nie kontentując się pierwszymi kontemptami, i violentiami, któremi protestującego się od kilku niedziel karmieła i kontemptować zwykła, tym kijem zktórym na niego umyślnie przyszła bić chciała jakoż kilka razy zamierzając się, i zanosząc, gdyby nierodzicielka uskarżającego się tam na ten czas onegoż jej[?] cieła tym to kijem okrutnie wezbrała by była słowami nieucciwemi zkontemptowawszy, złożywszy palec na palec na ziemie przykleknąwszy te słowa uskarżającemu się odpowiedziała więc o tym zapewne, że od Wodzińskiego dziecia mego kiedyż kolwiek ztego świata zejdziesz, tym się nie kontentując tegoż także dnia dosyć czeniąc przysiędzie swojej tegoż Pana Wodzińskiego zsobąm i tym woźnicą armatno szamoczwart zgołymi szablami na dwór naśli, i tam tak[?] ze słów nieucciwych nawołali, a co większa tenże Pan Wodziński aby na pojedynek wychodził przeciwko Prawu, które pojedynków zakazuje jakoby prawa niewiadomy onegoż wyzywał, tym się nie kontentując w piątek po tymże to Swięcie Swiętego Wawrzyńca blisko przesły tenże to Pan Wodziński znowu nie dbając nic na ostrość prawa i na większy kontempt uskarżającego się, tamże na dwór naszedszy armatno z gołąm szablą na tenże pojedynek aby wychodził wywoływał, a gdy uskarżający się wiedząc dobrze o tym, że to jest vetitum ex cautum legibus tego uchraniał się, ten Pan Wodziński od poddanego do poddanego, od chałupy do chałupy chodząc, i wstępując protestującego się własnych poddanych, aby o tym dawali znać mówiąc wte słowa ja cię do takiego a takiego Syna Pana Waszego powiadając mu aby wychodził na droge, jego czekam zgołą szablą. Tym się nie kontentując, aby na większą oppresjąm uskarżającego się iniurias iniuris contemptus contemptibus abdendo nie obawiając się Prawa, które surowo aby pokój był tak jadącym na Sądy, jako i powracającym się zSądów był zachowany jest w prawie obostrzono, gdy uskarżający się do miasta Wielunia w dzień wtorkowy po Swięcie Swiętego Bartłomieja Apostoła blisko przesły gdzie na ten czas Sądów Grodzkich cadentia podług publikacji przypadała, mając sprawy swoje tamże na Sądach zróżnemi osobami mające assecuratt pace publica juribus statuti ex constitution Regni obostrzone, tenże Pan Wodzyński mając przeciwko protestantowi dawno zawzięty zły affekt, idącemu do Grodu przed bramą powoli zanim jąc niespodzianie z dobytą szablą bezbronnego bić chciał, jakoż gdyby go była pewna osoba nie ostrzegła szablą swoją się nie założył okrutnie z tyłu chciał by bił w głowe, na co taż wyżej mianowana Urodzona Pani Górecka patrzała, i aby się tak było protestantowi stało życzeła sobie, i onegoż na swoim wozie nateż prawie sobąm, aby się tak stało, gdysz udając że on ptak albo wiatr, a ona zaś wdowa sierota, wszystko to jej uść może spodziewając się, przes które tak wielkie niechęci uskarżający się ubespieczony na zdrowiu swoim bydz nie może, i aby go cokolwiek od nich o zdrowie nie podkało perididatur, czego wszystkiego że tak jest a nie inaczej uskarżający się o nim z suo modo loco ex tempore prawnie dowieść chce, przes który swój takowy postempek winy w prawie opisane popadli, pokój pospolity zgwałcili, o coż wszystko uskarżający się tam kędy mu się droga z prawa pospolitego pokaże prawnie znimi czynić offiaruje się, prosząc aby ta protestacja była do Ksiąg przyjęta, co otrzymał oferując sobie tej protestacji melioracjąm, albo inszej de novo uczynienia przeciwko nim jezli tego bendzie potrzeba salve.
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49b, karty 80-81.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Wieluńskich obecnie przyszedszy Jmc Pan Wawrzyniec Zabłocki dóbr części miasteczka Osiakowa, i Nowej Wsi dziedzica i possessora solenniter et gravi cum querimunia naprzeciwko Wielebnemu Jmci Xiędzu Franciszkowi Kobierzyckiemu Proboszczowi Osiakowskiemu, także Wielebnemu Xiędzu Tomaszowi Kielańskiemu, tegosz Jmci Pana Vicariemu i Jmci Panu Janowi Skrzyńskiemu wspomnionego Probostwa na ten czas dzierżawcy, violencji moich opisanych pryncypałom, więc i pracowitym poddanym, przerzeczonego Jmci Xiędza Proboszcza, ad violentias peragendas personas assuptas, skarzy się i protestuje indq inev. Iż ci Jchmc pripales suis comprinapali[...] non attenta pace et securitate publica, unic[?] cuiq terrim vero statui nobilitati per leges dni severe cauta et puissa[?], nec veriti panas[?] es nomine ineorund legum delinquentes descriptas. Nie mając żadnej do protestanta okazji śmieli i ważyli się. Czasu niedawnego, to jest wesrzode przed Swięty Bożego Narodzenia w roku blisko przeszłym et qu[...] principal[...] przerzeczony Xiądz Wielebny Kielański con[...] decenetiamstatus sui spualis[?] pudendo facto interse mutuo condictamine, et cogitelligentis praconcepto quodam odio et rancore, przeciwko protestantowi ducti tegosz protestanta, w pewnej gospodzie w miasteczku Osiakowie do tego, jeszcze w jego własnej gwałtownie nasli tam tedy tumult między sobą uczyniwszy in hac formalia Wielebnego Xiędza Kielańskiego, bij, bierz, wiąż tego szalonego, po co tu przyjechał ineund protestan nominem [...]tem manus suas iniecerunt, erines per multos e capite, evulserunt et verbis [...]brosis statum [...]questrem, maxime de dehonestan affecerunt ign[o?]minio[s?]eq tractarunt, nec his contenti ale jeszcze maiores addendo violentias, prętko potym na ruine protestanta godzić Uczciwego Szafrańskiego, gościnnego z miasteczka Osiakowa wiedząc dobrze, że temu protestantowi był winien osmset złotych za piwa, gorzałki, miedz i słody jemu do czasu powierzone bez woli i widomości tegosz prestanta, Szafrańskiego do Probostwa, przemówili i cale do siebie in piudicium protestanta, gościniec pustkami uczyniwszy ze wszystkim sprowadzili, którego dotychczas nie bez znacznej szkody quosuo[?] eiusmo[d?] facto et temerario[?] dusu[?] pacem et securitatem pubcam, tumquoq[?] domesticam violarunt, [...] eo nomine in legib [...].
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49b, karty 81-82.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Wieluńskich, obecnie przyszedszy Jmc Pan Wawrzyniec Za[błocki] dóbr części miasteczka Osiakowa i Nowej Wsi dziedzic solenną zanosi querimonią na przeciwko Wielebnemu Jmci Xiędzu Franciszkowi Kobierzyckiemu Proboszczowi Osiakowskiemu o to. Iż pomieniony Jmc Xiądz Proboszcz przeciwko prawu Koronnemu desecuritate fundorum nobilium, rzetelnie wyrażonemu, sobie postępując ważył się czasu niedawnego, to jest w blisko przeszłym roku, najbliższym zniozszy[?] się z Jmciąm Panem Janem Skrzyńskim na ten czas Proboszczem Osiakowskim dzierżawcą poddanych swoich, z imion jemu lepiej wiadomych, na łąkę[?] pewne puste moderni conquerentis, własne za miasteczkiem Osiakowem ku wsi Radoszowicom leżącą, studiossuperimmitere, qui superimissi ju[...]a et mandata, wspomnionego Jmci Xiędza Proboszcza exequentes, te łąki przerzeczonego conquerenta, omnino in suo violenter poufaleastrazunt[?] i z tych tak siana wozów ad minimum 28, ad dictam prapositu[...]am, curribus iumentis [...] do siebie pozabierał, które to łąki [...]otatus Jmc Xiądz Proboszcz sub [...] pańskiej rocznej od summy spitalnej tysiąca złotych polskich do kościoła Osiakowskiego jakimkolwiek sposobem zapisanej sobie usurpuje i do nich się niesłusznie interessuje, ani pieniężną pensją które modernas conquerens przy uczynionej manifestacji w Grodzie Wieluńskim pensją w roku przeszłym prezentował, kontentować chciał; [...] przerzeczony conquerens cuivis integritati fundorum suorum prospiendo, solenniter iterum atquw iterum in nomni solennitate juris prestan offerendose [...].
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49b, karty 135-38.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Wieluńskich osobiście przyszedszy slachetnie urodzony Jomość Pan Wawrzeniec Zabłocki dziedzic części Nowej Wsi i Osiakowa solenną zanosi protestatią przeciwko slachetnie Urodzonemu Wielebnemu Jmci Xiędzu Franciszkowi Kobierzyckiemu Proboszczowi Osiakowskiemu dziedzicowi wsi [K?]argolina, że on nie pomniąc na Bojaźń Boską tuż na prawo pospolite osobliwie stanowi duchownemu tak czynić prawo niepozwala ważeł się i waży widząc od roku chorego protestanta, który sobie ani prawem, ani lejcem odporu dać nie może. Umyślnie wkraca w terminy prawne wiolentie czyniąc z gruntu protestanta wniwecz obrócił i fortune wszystkę jego w ręku swoich mu violenter pozabieraną niżej opisaną i widząc, że nie ma o czym terminów prawnych krzywdy swojej wielki upomnić się im dalej większe aggrawacje czyni i czynić każe, nie wiem jakim sposobem stał się opiekunem protestanta i do dóbr jego dziedzicznych possessją brał podczas choroby i bierze poddanych jego przyniewalał i przyniewalać każe na roboty sobie do probostwa i przy tym zboża wszystkie w części Osiakowie ozimie i jare brać, ząć kazał, wiolenter nie mając żadnej okazji do protestanta ku temu miawszy u siebie w ręku w kościele Osiakowskim summę pewną w depozycie leżącą, która i po dziś dzień tam jest wydać jej nie chce na obliczenie ztej summy pewną wyderka[t?]ową summę podług prawa protestant w grodzie położyć chciał podług manifestacji czynionych, żeby sobie dobra swoje oswobodził i tam te summę dał kędy Dekret każe, który summy tenże pomieniony Jegomość Xiądz Proboszcz jak przyniewolonym sposobem do ręku chciał wziąć i po dziś dzień chce i dlatego uporu ta summa niewinnie w kościele trzymana jeśli protestant ewiktją Jmci Xiędza proboszcza kontentować nie chciał i nie chce. Tedy poniewasz z okazji Jegomości Xiędza Proboszcza ta summa nie fruktifikuje i druga co się wynajdzie nat te sume w kościele leżąca tedy protestant nie powinien szkodować na tym, ale z dóbr swoich Jegomość Xiądz Proboszcz powinien prowizją tąm nagradzać żeby kościół krzywdy nie miał, do tego czasu dokąt ta summa wydana z kościoła dobrowolnie nie będzie i na inszy grunt dana, którą raz od roku protestant podług manifestacji sumitował się i summituje każdego dnia na grunt niezawiedziony dać za to Jegomość na sztukę czyni a na krzywdę protestanta, że tej summy do grodu wydać nie chce i protestantowi na potrzeby jego jednego złotego broni wziąć tedy należy od wszystki summy, która się tam pokaże prowizją protestantowi dawać gdszby ta summa do tego czasu tam nie próżnowała bo była. Te zboża na Osiakowie wiolenter pozabierane w ten czas jeszcze protestanta na śmierć dysponowano, które zboża czynić i jare rachuje protestant jako ten co na gospodarstwie starcały na złotych 2500 złotych, które zboża na probostwo do stodół sprowadzono. W tym sobie krzywdę Jegomość Xiądz Proboscz uczynił, że te zboża nie tylo sam przy prezencji swoi brać, ząć kazał, ale i pracowitym poddanym do Probostwa należącym i kościelnym brać żąć kazał i do stodół onym ich pozwolić sprowadzać, którzy za pozwoleniem jego jak mogli kędy najforemniejsze zboża brali, jedno z wiedzą, drugie przes wiedze, które zboża podane dzierżawsczyny Probostwa Jmci Pani Pioronowski, która po odjeździe Jegomci Xiędza Proboscza na mszą wtedy resydencją leniwo ku ostatkowi te zboża sprzątała, których zbóż stojączych w polu do Swiętego Michała prawie jak dwie części od słońca pluskot między sąmsiestwem od potretowania same w polach będąc popaśli, pomizerowali, w czym krzywda Jegomci Xiędza Proboscza poniewasz protestantowi tych zbóż nic a nic brać niedał lub sam odjechał lub ordynował tak wiele inszych na swoim miejscu Wikarisiów dzierżawców, podstarościów, jednak wszystkie zboża na probostwo posprzątano i z poddanemi onym porozdawanych zbóż, o czym się protestant pytać nie ma lub zrazu obawiając się obrony porozpołowiali te zboża prętkim sprzątaniem nie ochronnym, jako kto mógł przy prezencji J.X. Proboscza, a na ostatku jako wyżej leniwo sprzątając stał się znaczny usczerbek w tych zbożach, na które w ten czas areszt Grodzki przy slachcie woźnym położony, żeby te zboża do rozprawy doczekać były mogły, lekce sobie poważając ten areszt dzień w dzień młoczono i młoczą, tak poddani w swoich stodołach jako i na probostwie Jejmość dzierżawczyna młócić każe, która Jejmość wiedziała o tym arescie i ku temu awizowana przez przyjaciela nie powinna była przeciwko prawu młócić tych zbóż wiedząc, że to protestanta zboża aręndy Jegomci Xiędzu Probosczowi nie powinna dawać była, z którymi Jchmościami protestant prawnie czynić będzie, lub sukcessorami Jchmciów, lub sukcessorowie protestanta, lub sam protestant jeśli mu Bóg rzetelne zdrowie przywróci, w czym sobie protestant salve bierze do dalszych lat czekając za swoim zdrowiem, jezli by teraz tych spraw wszystkich skończyć nie mógł. Tak z Jchmościami wyżej pomienionemi, jako i tu niespecyfikowanemi jednak z wszystkiemi Jchmościami, którzykolwiek od roku manifestacjami i protestacjami są opisani, żeby sprawy ze wszystkiemi Jchmościami w manifestacjach i protestacjach specyfikowanemi nieupadały lub jeszcze z niektórymi Jchmościami protestant o krzywdę swoję protestować i manifestować się ma, jednak generalnie za swoim zdrowiem wszystkiemu czekać musi, że te zboża w rozrywkę[?] szły i pomizerowane tedy działami protestant w polu kędy te zboża były kilkunastu działów dokumentem dowodzić będzie, jednak wynajdzie się zagonów tysiąc i pięćset zwyczajnych tak jarych zbóż jako i ozimych, owsmi o dziewiąci skib, dlatego rzetelnie protestant zagonów nie opisuje, że tam zwyczaj wzkłady różne zgoniane orzą, jednak żyta ozimiego i jarego najwięcej było zagonów osmset, które zboże obsypuje kopa korcy dwa. Co się z inkwizycji pokazać musi tedy przy plenności tych zbóż i drogości teraźniejszej nieomylnie te summe jako wyżej pół trzecia tysiąca te zboża uczynią, gdysz dla skromnej robocizny te wszystkie role płonne, piaszki ominione były, tylko po dobrych rolach wszystkie zboża posiane były. Że przedtym niżeli tak ról expirował kontrakt niektóre role tym kontraktem poddane w prowizji kościołowi były i poddani w kontrakcie specyfikowani, który kontrakt z Jegomością z dawnej pamięci Wojciechem Iwickim[?] Probosczem Osiakowskim antecessorem Jegomości Xiędza Kobierzyckiego, tedy i te role teraz pożęto drugie, które w possessji ostawały protestanta, że tak rok przy expiracji kontraktu Jegomość Xiądz Kobierzycki nakłonić się im do zgody nie dał, o czym manifestacja w Grodzie Wieluńskim świadczy wtenczas tak rok uczyniona, do którego kontraktu pretensje nieuspokojone do Jegomości Xiędza Kobierzyckiego należące, które pretensje czynią złotych sześćset i pięćdziesiąt, co wszystko od prezenty zaraz dany od protestanta i od inszych na Probostwo chcąc wziąć te summe wyderkawową do ręku czynił na złość. Podstarościowie dzierżawcy kontraktowych poddanych powyganiał, podatków skarbowych nie płacieł, budynki popustoszył, domostwa stodoły i nad kontrakt pewnych dwóch poddanych i pewne role trzymał z pewnego respektu i dobrego affektu słownie do roku powierzoni byli antecessorowi Jegomości że się to inszym sposobem odwdzięczyć miało, tedy należałoby zważyć prowizją należącą kościołowi, a co nad prowizją intrata wyniosła additament powrócić i o tej prowizji dochodzącej na ten czas z tych tam gruntów kontraktowych o prowizji popytać się w co i kędy obrócieła się, kiedy podług funduszów Xięży nie było i nie masz tylko jeden, czasem dwa, a należyte zapłaty dochodziły i dochodzą, gdyż za pamięci protestanta jako Kollatora Xięży czterech, trzech najmniej było wymierzając te summę insze aggrawacje w dziedzictwie protestanta od dzierżawców Podstarościów z Probostwa bywały jako to ukrzywdzenie znacną skodą w karczmach Osiakowskich w szynkowaniu. Co raz drzwi, okna wycinano, ludzi intratą czyniących w karczmach.
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49b, karty 186-88.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Wieluńskich oblicznie przyszetszy szlachetnie Urodzona Jmc Pani Anna Stokowska, niegdy Urodzonego Jmc Pana Stanisława Góreckiego pozostała małżonka wdowa, części pewnych w Nowej Wsi i miasteczku Osyiakowie jakimkolwiek sposobem possessorka żałobliwie przed tym Urzędem i Xięgami Grodzkiemi Wieluńskiemi i z płaczem prawie skarżeła i protestowała się na przeciwko Urodzonemu Jmci Panu Wawrzyńcowi z Zabłocia Zabłockiemu części w tejże Nowej Wsi i miasteczku Osyiakowie dziedzicowi w tesz niżej opisany sposób. Iż ten pomieniony Jmc Pan Zabłocki zapomniawszy bojaźni Bożej i miełości bliźniego Prawo Pospolite, które takowych uczynków surowie broni i zakazuje, lekce poważywszy i onym zgardziwszy i despektu żadnego na sąmsiectwo teraźniejszej protestantki nie miawszy ważeł się i śmiał naprzód dobra pomienione części w Nowej Wsi i Osyiakowie teraźniejsza protestantka puściwszy trzyletnią aręde Jmci Panu Zabłockiemu, które dobra w arendę sobie puszczone wszedszy i według inwentarza spisanego wszystko dwór, browary wszystkie, statki browarne ze wszystkiemi budynkami dworskiemi popustoszeł, słupiny i płoty koło dwora będące popaleł i porozwalał i fundity dwór zdezelował.
Zasiewki podług inwentarza odebrane miał znowu pozasiewane pooddawać kędy nie do siał, oziminy zagonów kielkadziesiąt a jarzyny nic a nic niesiał, ale owszem na to usadzieł się, aby teraźniejszą protestantkę na substancji zrujnował [...]. Chłopom wiolencje wielkie, nieznośne szkody i krzywdy czynił. Onych przez żadnej okazji bieł, tłuk i kaliczeł. Protestantkę kiedy widzawszy takie straszne opressje poddanych swoich za nimi się przyczyniającą i proszącą, aby się z nimi tak tyrańsko prawie nie obchodzieł znieważeł, zkontemptował i słowami brzytkiemi (niejako szlachciankę) zelżył, onej chłopa którego sobie kontraktem excypowała na imie Krysztofa gwałtem odebrał. Zprzężaje chłopom, których nieznośnemi robotami [...] i dęby srogie kiedy najgorsza droga była albo resolucja zimy wozić kazał, przez co wołów robotnych kielka zdechło. Zasiewki tak ozimie, jako i jare, jako tesz i w ogrodach kapusty i insze grodowe owoce bydłem swoim wszystkim wegnawszy je wypasał, tretował i wniwecz obracał. Dąb w jej[?] własnym gruncie jej będący na którym bocian się cągał, ściąć kazał, i on na swoje podwórze zwieść kocieł miawszy od teraźniejszej protestantki dany, wniwecz obrócieł na kielka karczm piwo w nim robiąc tym nie kontentując się, ale i teraz teraźniejszą protestantkę która podług expiracji dobra te odebrała, spalić z dworem i ze wsią obiecuje.
Oto wszystkie teraźniejsza protestantka ponosząc od niego takie nieznośne krzywdy, protestuje się obiecując z nim tam kędy się im droga Sprawa Pospolitego pokazać prawnie czynić i tak chonoru swego jako i desolacji dóbr dochodzić salwę tej protestacji polepszenia albo inszej uczynienia sobie zostawując.
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-89, karta 128.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż ja będąc dnia wczorajszego na rekwizycją WJPana Józefa Kalasantego Masłowskiego Wojszczyca Ostrzeszowskiego dóbr połowy Nowej Wsi dziedzica wezwany a mając sobie dla tym rzeczywistszej prawdy dwóch Ichmosciów szlachty to jest Urodzonych Jana Kożuchowskiego i Karola Niewiadomskiego widziałem jeden kopiec podle dwóch całych dzielących dziedziny Czernice, Nową Wieś i Raduczyce przez pracowitego Macieja Borka z Raduczyc poddanego rozwieziony czyli rozrzucony, które te kopce są narożne, dawniej zaś przed pół rokiem ten kopiec był ogrodzony, a teraz płot rozrzucony przed poddanych z Raduczyc, dwa zaś kopce nienaruszone gałęziami poprzywalane. Co jako rzetelnie widziałem tak sumiennie zeznaję.
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-89, karta 260.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż ja będąc wezwany na affektacją i urzędowną rekwizycją Wo Jmc Pana Jana Piotra dwóch imion z Nieśmierza Topolskiego Pisarza Grodzkiego Wieluńskiego, dóbr wsi Stawu arendownego posessora, miawszy sobie dwóch Jchmc szlachty, to jest Ur. Jana Anczykowskiego i Kaspra Klepackiego dla tym rzeczywistszej prawdy przydanych dnia dzisiejszego z pomienioną szlachtą do dóbr Wsi Nowa szedłem, i tamże pracowitego Balcera Olejniczaka z pomienionej wsi poddanego pracowitego Szymona Olejniczaka syna, u tegoż ojca swego leżącego, bardzo zbitego całego spuchnionego, krwią obewrzałego, głowę, twarz, ręce i nogi tak zbite i poprzetrącane, że nie masz miejsca żadnego zdrowego ciała, któreby nie było potłuczone widziałem, od którego zbicia z miejsca się ruszyć nie może, życia niepewny jest, i do Xiąg miejsca tutejszego przywiezionym bydz nie mógł. Ten zaś pracowity Balcer Olejniczak w niedzielę przeszłą, to jest dnia 13 miesiąca i roku w akcie umieszczonych na publicznej drodze pod Urbanicami przez pracowitych Walentego Bławata, Andrzeja [...]rdysiaka ze wsi Stawku, Walentego Kowalczyka, Siwego, Grabkę Włodarza i Tarchałkę ze wsi Masłowic Wielmożnej Jmc Pani Marianny Masłowski pozostałej wdowy Podstoliny Ostrzeszowskiej dożywociu[?] podległej poddanych bez najmniejszej przyczyny danej żerdziami zbitym pozostał. Co jako rzetelnie widziałem i oglądałem tak podług obowiązku przysięgi mojej zeznaję.
OBWIESZCZENIE.
Na żądanie Wney Heleny z Niniewskich owdowiałey Madalińskiey, Dobra Nowa wieś w Powiecie i Obwodzie Wieluńskim położone, w dożywociu teyże będące, przedemną Rejentem i w moiey Kancellaryi tu w Kaliszu w domu przy ulicy Maryańskiey pod liczbą 76 utrzymywaney, dnia 22. Czerwca r. b. o godzinie 10tey zrana drogą publiczney licytacyi w trzech-letnią dzierżawę więcey daiącemu wypuszczone zostaną — o czem zawiadomiaiąc Publiczność, dodaie, iż warunki do tey dzierżawy ułożone, każdego czasu w Kancellaryi moiey przeyrzeć można.
Kalisz dnia 11. Czerwca 1824.
Rejent Kancellaryi Ziemiańskiey Wdztwa Kaliskiego,
Franciszek Nowosielski.
OBWIESZCZENIE.
Uwiadomia się Publiczność, iż w Dobrach Ziemskich Nowey Wsi pod Miasteczkiem Osiakowem Powiecie Wieluńskim sprzedawane będzie całe Gospodarstwo, iako to: owce w rożnych gatunkach poprawne, bydło, krowy i jałowizna, woły robocze, konie i wszelkie narzędzia rolnicze i porządki gospodarskie i domowe, oraz gorzelniane, garce wężowe i wszelkie statki w dniu 1. Lipca r. b. i następnych, zaś w mieście Wieluniu w dniu 5. i następnych Lipca r. b. wszelkie porządki domowe i meble pokoiowe. Maiących chęć kupienia zaprasza, gdzie za gotowe pieniądze rzecz więcey daiącemu oddana będzie.
w Wieluniu dnia 12. Czerwca 1824.
Bielamowski.
§2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Wieluńskiemu.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(-) Hauke - Nowak
Wojewoda.
1789 r.
1992 r.
1684
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-43, karta 397-400.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Ksiąg Grodzkich Wieluńskich oblicznie przyszedszy Urodzony Pan Wawrzyniec Zabłocki we wsi Nowa Wieś tak rzeczona części swojej dziedzic żałobliwie przed tym to Urzędem i Księgami Grodzkimi Wieluńskimi skarży się i protestuje na przeciwko Urodzonym Panom Annie Stokowskiej, niegdy Urodzonego Pana Stanisława Góreckiego małżonce, pozostałej wdowie także w tejże to wsi Nowa Wieś, części pewnej jakimkolwiek sposobem dzierżawczyni, a uczynku niżej mianowanego prycypałce także slachetnemu Panu Janowi Wodzińskiemu tejże to Urodzonej Pani Góreckiej zięciowi, człowiekowi nieuważnemu, jako uczynku niżej mianowanego z rozkazania tejże to Urodzonej Pani Góreckiej jako matki autorowi i pomocnikowi w ten niżej opisany sposób. Iż oni tak pryncypałka jako i tenże to Pan Wodziński autor i pomocnik jejej naprzód zapomniawszy Bojaźni Bożej i miełości przeciwko bliźniemu, a prawo pospolite lekcze sobie poważywszy, które surowo takowych uczynków broni i zakazuje, niewiedzieć zkąd i z jakiej okazji wziąwszy przeciwko uskarżającemu nienawiść i złą woląm, gdy [...] o to protestujący się jako człowiek spokojny do żadnych kłótni znimi jako i z sąmsiadami miszkając, nie bendąc sposobny jako najprzystojniej z nimi obchodzić się chciał, jakoż dotychczas obchodził się i w zgodzie miszkał. Czisz Panowie Górecka i Pan Wodziński nie wiedzieć zkąd i przes co potajemni od kilkunastu niedziel przeciwko protestującemu jak zawzięty affekt różnymi czasy nie jako na sąmsiada, ale jako na ultaja jakiego nastempować zwykli, jakoż nastempują słowy nieucciwemi sławe dobrą scypiącemi kząm[?] i kontemptami karmią, co wszystko uskarżający się skromno znosąc tego wszystkiego jako człowiek spokojny, nic nikomu pogotowiu onym nigdy niebendącz winnym człowiek się tego i to wszystko mimo się pusczał. Co oni widząc jego baczność jakoby że się o nich obawia tym wiencej na uskarżającego się nastempować zwykli różnymi czasy na dwór i z resydencjąm, zceladziąm, armatno ze strzelbą i inszym orężem nachodząc, jakoż teraz czasu niedawnego, to jest we wtorek po Swięcie Swiętego Wawrzyńca Męczennika blisko przesły nie wiedzieć zkąd i zjakiej przyczyny ucciwego Andrzeja Stangreta tak nazwanego woźnice, tej to Urodzonej Pani Góreckiej na grunt uskarżającego się tegoż to dnia na grunt przyszedszy, nie mając do protestującego się żadnej przyczyny i urazy, a co większa bendąc persona plebeia słowami nieucciwemi osobie slacheckiej szkodzącemi applausu eorund i pono zroskazania ich zkontemptował i zelżył, i tam poddanych na robocie uzkarżającego się bendących przy stodołach łąki siekączych bić chciał, tam gdy uskarżający się od tegoż woźnice zkontemptowany stojąc przy poddanych swoich jako Pan nad robotąm, aby ich zaniechał, od nich odegnał, tenże woźnica nie kontentując się tym rankorem, ten przeciwko uskarżającemu się, jako i poddanym jego uwiedziony, nie mogąc pierwej nic sprawić znowu tegoż dnia na insząm łąke uskarżającego się własnąm poszedł, i tam na tejże łące poddaną własną na imie Halzbietę[?] tak nazwaną Kolasianke nic mu nie bendąc winną kańczugiem na kontempt protestującego się posiegł i razów kilka onej że tym kańczugiem krwią zaszłych zadał i to uskarżający się skromno znosząc jako sąmsiat w sąmsiectwie do Prawa się nieuciekając onymże uchodząc z dalszego kłopotu przebaczył. Tym się tenże to nie kontentując, ale szukając okazji kłopotu największy kontempt uskarżającego się na dobrowolnej drodze też wyżej mianowanąm Kolasianke tegoż dnia zonącząm, bydło z pola bez żadnej przyczyny tylko że się bydło wody w stawku w wyżej mianowanej Urodzonej Pani Góreckiej, a Pani jego napieły tymże kańczugiem także posiegł i razów kilka krwawych na ciele jej różnie zadał, i to protestujący się przebaczył tymi się kontemptami, które uskarżającego się od tegoż Stangreta a woźnice ich podkały. Sama Urodzona Pani Górecka na większy kontempt gdy [...] tenże to woźnica dał przechwalając się znać tegoż dnia na łąki protestującego własne posłać tam na tychże łąkach protestującego się zastawszy armatno z kijem ubespieczonego pokojem prawa Pospolitego bez żadnej przyczyny naprzód słowami nieucciwemi nie kontentując się pierwszymi kontemptami, i violentiami, któremi protestującego się od kilku niedziel karmieła i kontemptować zwykła, tym kijem zktórym na niego umyślnie przyszła bić chciała jakoż kilka razy zamierzając się, i zanosząc, gdyby nierodzicielka uskarżającego się tam na ten czas onegoż jej[?] cieła tym to kijem okrutnie wezbrała by była słowami nieucciwemi zkontemptowawszy, złożywszy palec na palec na ziemie przykleknąwszy te słowa uskarżającemu się odpowiedziała więc o tym zapewne, że od Wodzińskiego dziecia mego kiedyż kolwiek ztego świata zejdziesz, tym się nie kontentując tegoż także dnia dosyć czeniąc przysiędzie swojej tegoż Pana Wodzińskiego zsobąm i tym woźnicą armatno szamoczwart zgołymi szablami na dwór naśli, i tam tak[?] ze słów nieucciwych nawołali, a co większa tenże Pan Wodziński aby na pojedynek wychodził przeciwko Prawu, które pojedynków zakazuje jakoby prawa niewiadomy onegoż wyzywał, tym się nie kontentując w piątek po tymże to Swięcie Swiętego Wawrzyńca blisko przesły tenże to Pan Wodziński znowu nie dbając nic na ostrość prawa i na większy kontempt uskarżającego się, tamże na dwór naszedszy armatno z gołąm szablą na tenże pojedynek aby wychodził wywoływał, a gdy uskarżający się wiedząc dobrze o tym, że to jest vetitum ex cautum legibus tego uchraniał się, ten Pan Wodziński od poddanego do poddanego, od chałupy do chałupy chodząc, i wstępując protestującego się własnych poddanych, aby o tym dawali znać mówiąc wte słowa ja cię do takiego a takiego Syna Pana Waszego powiadając mu aby wychodził na droge, jego czekam zgołą szablą. Tym się nie kontentując, aby na większą oppresjąm uskarżającego się iniurias iniuris contemptus contemptibus abdendo nie obawiając się Prawa, które surowo aby pokój był tak jadącym na Sądy, jako i powracającym się zSądów był zachowany jest w prawie obostrzono, gdy uskarżający się do miasta Wielunia w dzień wtorkowy po Swięcie Swiętego Bartłomieja Apostoła blisko przesły gdzie na ten czas Sądów Grodzkich cadentia podług publikacji przypadała, mając sprawy swoje tamże na Sądach zróżnemi osobami mające assecuratt pace publica juribus statuti ex constitution Regni obostrzone, tenże Pan Wodzyński mając przeciwko protestantowi dawno zawzięty zły affekt, idącemu do Grodu przed bramą powoli zanim jąc niespodzianie z dobytą szablą bezbronnego bić chciał, jakoż gdyby go była pewna osoba nie ostrzegła szablą swoją się nie założył okrutnie z tyłu chciał by bił w głowe, na co taż wyżej mianowana Urodzona Pani Górecka patrzała, i aby się tak było protestantowi stało życzeła sobie, i onegoż na swoim wozie nateż prawie sobąm, aby się tak stało, gdysz udając że on ptak albo wiatr, a ona zaś wdowa sierota, wszystko to jej uść może spodziewając się, przes które tak wielkie niechęci uskarżający się ubespieczony na zdrowiu swoim bydz nie może, i aby go cokolwiek od nich o zdrowie nie podkało perididatur, czego wszystkiego że tak jest a nie inaczej uskarżający się o nim z suo modo loco ex tempore prawnie dowieść chce, przes który swój takowy postempek winy w prawie opisane popadli, pokój pospolity zgwałcili, o coż wszystko uskarżający się tam kędy mu się droga z prawa pospolitego pokaże prawnie znimi czynić offiaruje się, prosząc aby ta protestacja była do Ksiąg przyjęta, co otrzymał oferując sobie tej protestacji melioracjąm, albo inszej de novo uczynienia przeciwko nim jezli tego bendzie potrzeba salve.
1693
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49b, karty 80-81.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Wieluńskich obecnie przyszedszy Jmc Pan Wawrzyniec Zabłocki dóbr części miasteczka Osiakowa, i Nowej Wsi dziedzica i possessora solenniter et gravi cum querimunia naprzeciwko Wielebnemu Jmci Xiędzu Franciszkowi Kobierzyckiemu Proboszczowi Osiakowskiemu, także Wielebnemu Xiędzu Tomaszowi Kielańskiemu, tegosz Jmci Pana Vicariemu i Jmci Panu Janowi Skrzyńskiemu wspomnionego Probostwa na ten czas dzierżawcy, violencji moich opisanych pryncypałom, więc i pracowitym poddanym, przerzeczonego Jmci Xiędza Proboszcza, ad violentias peragendas personas assuptas, skarzy się i protestuje indq inev. Iż ci Jchmc pripales suis comprinapali[...] non attenta pace et securitate publica, unic[?] cuiq terrim vero statui nobilitati per leges dni severe cauta et puissa[?], nec veriti panas[?] es nomine ineorund legum delinquentes descriptas. Nie mając żadnej do protestanta okazji śmieli i ważyli się. Czasu niedawnego, to jest wesrzode przed Swięty Bożego Narodzenia w roku blisko przeszłym et qu[...] principal[...] przerzeczony Xiądz Wielebny Kielański con[...] decenetiamstatus sui spualis[?] pudendo facto interse mutuo condictamine, et cogitelligentis praconcepto quodam odio et rancore, przeciwko protestantowi ducti tegosz protestanta, w pewnej gospodzie w miasteczku Osiakowie do tego, jeszcze w jego własnej gwałtownie nasli tam tedy tumult między sobą uczyniwszy in hac formalia Wielebnego Xiędza Kielańskiego, bij, bierz, wiąż tego szalonego, po co tu przyjechał ineund protestan nominem [...]tem manus suas iniecerunt, erines per multos e capite, evulserunt et verbis [...]brosis statum [...]questrem, maxime de dehonestan affecerunt ign[o?]minio[s?]eq tractarunt, nec his contenti ale jeszcze maiores addendo violentias, prętko potym na ruine protestanta godzić Uczciwego Szafrańskiego, gościnnego z miasteczka Osiakowa wiedząc dobrze, że temu protestantowi był winien osmset złotych za piwa, gorzałki, miedz i słody jemu do czasu powierzone bez woli i widomości tegosz prestanta, Szafrańskiego do Probostwa, przemówili i cale do siebie in piudicium protestanta, gościniec pustkami uczyniwszy ze wszystkim sprowadzili, którego dotychczas nie bez znacznej szkody quosuo[?] eiusmo[d?] facto et temerario[?] dusu[?] pacem et securitatem pubcam, tumquoq[?] domesticam violarunt, [...] eo nomine in legib [...].
1693
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49b, karty 81-82.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Wieluńskich, obecnie przyszedszy Jmc Pan Wawrzyniec Za[błocki] dóbr części miasteczka Osiakowa i Nowej Wsi dziedzic solenną zanosi querimonią na przeciwko Wielebnemu Jmci Xiędzu Franciszkowi Kobierzyckiemu Proboszczowi Osiakowskiemu o to. Iż pomieniony Jmc Xiądz Proboszcz przeciwko prawu Koronnemu desecuritate fundorum nobilium, rzetelnie wyrażonemu, sobie postępując ważył się czasu niedawnego, to jest w blisko przeszłym roku, najbliższym zniozszy[?] się z Jmciąm Panem Janem Skrzyńskim na ten czas Proboszczem Osiakowskim dzierżawcą poddanych swoich, z imion jemu lepiej wiadomych, na łąkę[?] pewne puste moderni conquerentis, własne za miasteczkiem Osiakowem ku wsi Radoszowicom leżącą, studiossuperimmitere, qui superimissi ju[...]a et mandata, wspomnionego Jmci Xiędza Proboszcza exequentes, te łąki przerzeczonego conquerenta, omnino in suo violenter poufaleastrazunt[?] i z tych tak siana wozów ad minimum 28, ad dictam prapositu[...]am, curribus iumentis [...] do siebie pozabierał, które to łąki [...]otatus Jmc Xiądz Proboszcz sub [...] pańskiej rocznej od summy spitalnej tysiąca złotych polskich do kościoła Osiakowskiego jakimkolwiek sposobem zapisanej sobie usurpuje i do nich się niesłusznie interessuje, ani pieniężną pensją które modernas conquerens przy uczynionej manifestacji w Grodzie Wieluńskim pensją w roku przeszłym prezentował, kontentować chciał; [...] przerzeczony conquerens cuivis integritati fundorum suorum prospiendo, solenniter iterum atquw iterum in nomni solennitate juris prestan offerendose [...].
1693
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49a, karty 295-296.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Wieluńskich oblicznie przyszedszy slachetnie urodzony Jmść Pan Wawrzyniec Zabłocki dóbr wsi Nowej Wsi nazwanej i części pewnych w miasteczku Osiakowie dziedzic. Zabiegając swojej nieudolności te przed Xięgami tutecznemi zanosi manifestacją przeciwko Jmci Pani Katarzynie Starzyński, niegdy Jmci Pana Tomasza Stokowskiego pozostałej małżonce, Jmci Pani Annie Stokowski, niegdy Jmci Pana Stanisława Góreckiego także pozostałej małżonce, to jest przeciwko matce i córce, o to iż one puściwszy sobie manifestującemu pomienione dobra wsi Nowej Wsi i Osiakowa w arendę trzechletnią, nieczekając expiracji arendy dobra pomienione sobie manifestującemu się na ten czas chorobą złożonemu odebrały, i w possessją w swoje wzięły nieuczyniwszy dosyć kontraktowi i summy trech set złotych nad arędę Jscom pożyczonej nieoddawszy ani prowizji należytej od tej summy niewyliczywszy, przez które odebranie dóbr do wielkiej szkody i ruiny przywiedły, o które odebranie i niedosyćuczynienie kontraktowi manifestans ofiaruje się z niemi prawnie czynić, której arendy z pewnych słusznych pretensji pokazanych nic a nic manifestans nie odebrał, o co przyjaciela na uznanie pretensji sprowadzi miały prosić manifestanta, ażeby był cierpliwy do dnia dzisiejszego teraz widząc zdebilitowanego chorobą wysadzić przyjaciela nie chcą w oczywistych pretensjach niezebranej arendy.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Wieluńskich oblicznie przyszedszy slachetnie urodzony Jmść Pan Wawrzyniec Zabłocki dóbr wsi Nowej Wsi nazwanej i części pewnych w miasteczku Osiakowie dziedzic. Zabiegając swojej nieudolności te przed Xięgami tutecznemi zanosi manifestacją przeciwko Jmci Pani Katarzynie Starzyński, niegdy Jmci Pana Tomasza Stokowskiego pozostałej małżonce, Jmci Pani Annie Stokowski, niegdy Jmci Pana Stanisława Góreckiego także pozostałej małżonce, to jest przeciwko matce i córce, o to iż one puściwszy sobie manifestującemu pomienione dobra wsi Nowej Wsi i Osiakowa w arendę trzechletnią, nieczekając expiracji arendy dobra pomienione sobie manifestującemu się na ten czas chorobą złożonemu odebrały, i w possessją w swoje wzięły nieuczyniwszy dosyć kontraktowi i summy trech set złotych nad arędę Jscom pożyczonej nieoddawszy ani prowizji należytej od tej summy niewyliczywszy, przez które odebranie dóbr do wielkiej szkody i ruiny przywiedły, o które odebranie i niedosyćuczynienie kontraktowi manifestans ofiaruje się z niemi prawnie czynić, której arendy z pewnych słusznych pretensji pokazanych nic a nic manifestans nie odebrał, o co przyjaciela na uznanie pretensji sprowadzi miały prosić manifestanta, ażeby był cierpliwy do dnia dzisiejszego teraz widząc zdebilitowanego chorobą wysadzić przyjaciela nie chcą w oczywistych pretensjach niezebranej arendy.
1693
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49b, karty 135-38.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Wieluńskich osobiście przyszedszy slachetnie urodzony Jomość Pan Wawrzeniec Zabłocki dziedzic części Nowej Wsi i Osiakowa solenną zanosi protestatią przeciwko slachetnie Urodzonemu Wielebnemu Jmci Xiędzu Franciszkowi Kobierzyckiemu Proboszczowi Osiakowskiemu dziedzicowi wsi [K?]argolina, że on nie pomniąc na Bojaźń Boską tuż na prawo pospolite osobliwie stanowi duchownemu tak czynić prawo niepozwala ważeł się i waży widząc od roku chorego protestanta, który sobie ani prawem, ani lejcem odporu dać nie może. Umyślnie wkraca w terminy prawne wiolentie czyniąc z gruntu protestanta wniwecz obrócił i fortune wszystkę jego w ręku swoich mu violenter pozabieraną niżej opisaną i widząc, że nie ma o czym terminów prawnych krzywdy swojej wielki upomnić się im dalej większe aggrawacje czyni i czynić każe, nie wiem jakim sposobem stał się opiekunem protestanta i do dóbr jego dziedzicznych possessją brał podczas choroby i bierze poddanych jego przyniewalał i przyniewalać każe na roboty sobie do probostwa i przy tym zboża wszystkie w części Osiakowie ozimie i jare brać, ząć kazał, wiolenter nie mając żadnej okazji do protestanta ku temu miawszy u siebie w ręku w kościele Osiakowskim summę pewną w depozycie leżącą, która i po dziś dzień tam jest wydać jej nie chce na obliczenie ztej summy pewną wyderka[t?]ową summę podług prawa protestant w grodzie położyć chciał podług manifestacji czynionych, żeby sobie dobra swoje oswobodził i tam te summę dał kędy Dekret każe, który summy tenże pomieniony Jegomość Xiądz Proboszcz jak przyniewolonym sposobem do ręku chciał wziąć i po dziś dzień chce i dlatego uporu ta summa niewinnie w kościele trzymana jeśli protestant ewiktją Jmci Xiędza proboszcza kontentować nie chciał i nie chce. Tedy poniewasz z okazji Jegomości Xiędza Proboszcza ta summa nie fruktifikuje i druga co się wynajdzie nat te sume w kościele leżąca tedy protestant nie powinien szkodować na tym, ale z dóbr swoich Jegomość Xiądz Proboszcz powinien prowizją tąm nagradzać żeby kościół krzywdy nie miał, do tego czasu dokąt ta summa wydana z kościoła dobrowolnie nie będzie i na inszy grunt dana, którą raz od roku protestant podług manifestacji sumitował się i summituje każdego dnia na grunt niezawiedziony dać za to Jegomość na sztukę czyni a na krzywdę protestanta, że tej summy do grodu wydać nie chce i protestantowi na potrzeby jego jednego złotego broni wziąć tedy należy od wszystki summy, która się tam pokaże prowizją protestantowi dawać gdszby ta summa do tego czasu tam nie próżnowała bo była. Te zboża na Osiakowie wiolenter pozabierane w ten czas jeszcze protestanta na śmierć dysponowano, które zboża czynić i jare rachuje protestant jako ten co na gospodarstwie starcały na złotych 2500 złotych, które zboża na probostwo do stodół sprowadzono. W tym sobie krzywdę Jegomość Xiądz Proboscz uczynił, że te zboża nie tylo sam przy prezencji swoi brać, ząć kazał, ale i pracowitym poddanym do Probostwa należącym i kościelnym brać żąć kazał i do stodół onym ich pozwolić sprowadzać, którzy za pozwoleniem jego jak mogli kędy najforemniejsze zboża brali, jedno z wiedzą, drugie przes wiedze, które zboża podane dzierżawsczyny Probostwa Jmci Pani Pioronowski, która po odjeździe Jegomci Xiędza Proboscza na mszą wtedy resydencją leniwo ku ostatkowi te zboża sprzątała, których zbóż stojączych w polu do Swiętego Michała prawie jak dwie części od słońca pluskot między sąmsiestwem od potretowania same w polach będąc popaśli, pomizerowali, w czym krzywda Jegomci Xiędza Proboscza poniewasz protestantowi tych zbóż nic a nic brać niedał lub sam odjechał lub ordynował tak wiele inszych na swoim miejscu Wikarisiów dzierżawców, podstarościów, jednak wszystkie zboża na probostwo posprzątano i z poddanemi onym porozdawanych zbóż, o czym się protestant pytać nie ma lub zrazu obawiając się obrony porozpołowiali te zboża prętkim sprzątaniem nie ochronnym, jako kto mógł przy prezencji J.X. Proboscza, a na ostatku jako wyżej leniwo sprzątając stał się znaczny usczerbek w tych zbożach, na które w ten czas areszt Grodzki przy slachcie woźnym położony, żeby te zboża do rozprawy doczekać były mogły, lekce sobie poważając ten areszt dzień w dzień młoczono i młoczą, tak poddani w swoich stodołach jako i na probostwie Jejmość dzierżawczyna młócić każe, która Jejmość wiedziała o tym arescie i ku temu awizowana przez przyjaciela nie powinna była przeciwko prawu młócić tych zbóż wiedząc, że to protestanta zboża aręndy Jegomci Xiędzu Probosczowi nie powinna dawać była, z którymi Jchmościami protestant prawnie czynić będzie, lub sukcessorami Jchmciów, lub sukcessorowie protestanta, lub sam protestant jeśli mu Bóg rzetelne zdrowie przywróci, w czym sobie protestant salve bierze do dalszych lat czekając za swoim zdrowiem, jezli by teraz tych spraw wszystkich skończyć nie mógł. Tak z Jchmościami wyżej pomienionemi, jako i tu niespecyfikowanemi jednak z wszystkiemi Jchmościami, którzykolwiek od roku manifestacjami i protestacjami są opisani, żeby sprawy ze wszystkiemi Jchmościami w manifestacjach i protestacjach specyfikowanemi nieupadały lub jeszcze z niektórymi Jchmościami protestant o krzywdę swoję protestować i manifestować się ma, jednak generalnie za swoim zdrowiem wszystkiemu czekać musi, że te zboża w rozrywkę[?] szły i pomizerowane tedy działami protestant w polu kędy te zboża były kilkunastu działów dokumentem dowodzić będzie, jednak wynajdzie się zagonów tysiąc i pięćset zwyczajnych tak jarych zbóż jako i ozimych, owsmi o dziewiąci skib, dlatego rzetelnie protestant zagonów nie opisuje, że tam zwyczaj wzkłady różne zgoniane orzą, jednak żyta ozimiego i jarego najwięcej było zagonów osmset, które zboże obsypuje kopa korcy dwa. Co się z inkwizycji pokazać musi tedy przy plenności tych zbóż i drogości teraźniejszej nieomylnie te summe jako wyżej pół trzecia tysiąca te zboża uczynią, gdysz dla skromnej robocizny te wszystkie role płonne, piaszki ominione były, tylko po dobrych rolach wszystkie zboża posiane były. Że przedtym niżeli tak ról expirował kontrakt niektóre role tym kontraktem poddane w prowizji kościołowi były i poddani w kontrakcie specyfikowani, który kontrakt z Jegomością z dawnej pamięci Wojciechem Iwickim[?] Probosczem Osiakowskim antecessorem Jegomości Xiędza Kobierzyckiego, tedy i te role teraz pożęto drugie, które w possessji ostawały protestanta, że tak rok przy expiracji kontraktu Jegomość Xiądz Kobierzycki nakłonić się im do zgody nie dał, o czym manifestacja w Grodzie Wieluńskim świadczy wtenczas tak rok uczyniona, do którego kontraktu pretensje nieuspokojone do Jegomości Xiędza Kobierzyckiego należące, które pretensje czynią złotych sześćset i pięćdziesiąt, co wszystko od prezenty zaraz dany od protestanta i od inszych na Probostwo chcąc wziąć te summe wyderkawową do ręku czynił na złość. Podstarościowie dzierżawcy kontraktowych poddanych powyganiał, podatków skarbowych nie płacieł, budynki popustoszył, domostwa stodoły i nad kontrakt pewnych dwóch poddanych i pewne role trzymał z pewnego respektu i dobrego affektu słownie do roku powierzoni byli antecessorowi Jegomości że się to inszym sposobem odwdzięczyć miało, tedy należałoby zważyć prowizją należącą kościołowi, a co nad prowizją intrata wyniosła additament powrócić i o tej prowizji dochodzącej na ten czas z tych tam gruntów kontraktowych o prowizji popytać się w co i kędy obrócieła się, kiedy podług funduszów Xięży nie było i nie masz tylko jeden, czasem dwa, a należyte zapłaty dochodziły i dochodzą, gdyż za pamięci protestanta jako Kollatora Xięży czterech, trzech najmniej było wymierzając te summę insze aggrawacje w dziedzictwie protestanta od dzierżawców Podstarościów z Probostwa bywały jako to ukrzywdzenie znacną skodą w karczmach Osiakowskich w szynkowaniu. Co raz drzwi, okna wycinano, ludzi intratą czyniących w karczmach.
1693
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-49b, karty 186-88.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Wieluńskich oblicznie przyszetszy szlachetnie Urodzona Jmc Pani Anna Stokowska, niegdy Urodzonego Jmc Pana Stanisława Góreckiego pozostała małżonka wdowa, części pewnych w Nowej Wsi i miasteczku Osyiakowie jakimkolwiek sposobem possessorka żałobliwie przed tym Urzędem i Xięgami Grodzkiemi Wieluńskiemi i z płaczem prawie skarżeła i protestowała się na przeciwko Urodzonemu Jmci Panu Wawrzyńcowi z Zabłocia Zabłockiemu części w tejże Nowej Wsi i miasteczku Osyiakowie dziedzicowi w tesz niżej opisany sposób. Iż ten pomieniony Jmc Pan Zabłocki zapomniawszy bojaźni Bożej i miełości bliźniego Prawo Pospolite, które takowych uczynków surowie broni i zakazuje, lekce poważywszy i onym zgardziwszy i despektu żadnego na sąmsiectwo teraźniejszej protestantki nie miawszy ważeł się i śmiał naprzód dobra pomienione części w Nowej Wsi i Osyiakowie teraźniejsza protestantka puściwszy trzyletnią aręde Jmci Panu Zabłockiemu, które dobra w arendę sobie puszczone wszedszy i według inwentarza spisanego wszystko dwór, browary wszystkie, statki browarne ze wszystkiemi budynkami dworskiemi popustoszeł, słupiny i płoty koło dwora będące popaleł i porozwalał i fundity dwór zdezelował.
Zasiewki podług inwentarza odebrane miał znowu pozasiewane pooddawać kędy nie do siał, oziminy zagonów kielkadziesiąt a jarzyny nic a nic niesiał, ale owszem na to usadzieł się, aby teraźniejszą protestantkę na substancji zrujnował [...]. Chłopom wiolencje wielkie, nieznośne szkody i krzywdy czynił. Onych przez żadnej okazji bieł, tłuk i kaliczeł. Protestantkę kiedy widzawszy takie straszne opressje poddanych swoich za nimi się przyczyniającą i proszącą, aby się z nimi tak tyrańsko prawie nie obchodzieł znieważeł, zkontemptował i słowami brzytkiemi (niejako szlachciankę) zelżył, onej chłopa którego sobie kontraktem excypowała na imie Krysztofa gwałtem odebrał. Zprzężaje chłopom, których nieznośnemi robotami [...] i dęby srogie kiedy najgorsza droga była albo resolucja zimy wozić kazał, przez co wołów robotnych kielka zdechło. Zasiewki tak ozimie, jako i jare, jako tesz i w ogrodach kapusty i insze grodowe owoce bydłem swoim wszystkim wegnawszy je wypasał, tretował i wniwecz obracał. Dąb w jej[?] własnym gruncie jej będący na którym bocian się cągał, ściąć kazał, i on na swoje podwórze zwieść kocieł miawszy od teraźniejszej protestantki dany, wniwecz obrócieł na kielka karczm piwo w nim robiąc tym nie kontentując się, ale i teraz teraźniejszą protestantkę która podług expiracji dobra te odebrała, spalić z dworem i ze wsią obiecuje.
Oto wszystkie teraźniejsza protestantka ponosząc od niego takie nieznośne krzywdy, protestuje się obiecując z nim tam kędy się im droga Sprawa Pospolitego pokazać prawnie czynić i tak chonoru swego jako i desolacji dóbr dochodzić salwę tej protestacji polepszenia albo inszej uczynienia sobie zostawując.
1783
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-89, karta 101-102.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż ja będąc wezwany na affektacją i urzędowną rekwizycją Wo Jmc Pa Kazimierza Grabińskiego opiekuna Urod. Karola, Katarzyny, i Ewy Góreckich, części w Nowej Wsi dziedziców małoletnich, miawszy sobie dla tym rzeczywistszej prawdy Urod. Karola Bienieckiego i Konstantego Pepłowskiego przydanych dnia 11 stycznia roku płynącego na grunt do Nowej Wsi należący osobiście zszedłem, i tamże oglądałem trzy kopce narożne dzielące dziedziny Czernice, Raduczyce i Nową Wieś, z których jeden Nowej Wsi od Raduczyc oddzielający przez pracowitego Macieja Borka z Raduczyc poddanego rozrucony oglądałem.
Od tych narożników idąc ścianą dzielącą dziedziny Nową Wieś od Raduczyc widziałem dwa kopce w tejże ścianie znajdujące rozorane, za któremi dwiema kopcami przez pracowitych Macieja Borka i Marcina Wróbla z Raduczyc poddanych rozoranemi widziałem kopce ścienne całe i nienaruszone tęż dziedzinę Nową Wieś od Raduczyc dzielące, gdzie zaś kopce rozorane znajdują się tam grunt Nowej Wsi poorany i posieczony więcej puł staja przez wyżej rzeczonych pracowitych Borka i Wróbla został i dotąd znajduje się. Dalej prosto idąc ścianą w miejscu Kalisko zwane do dóbr Nowej Wsi należącym oglądałem sosien 11 przez ludzi z Raduczyc świeżo ściętych 12 w dziale pracowitego Jakuba Stępniaka z dóbr Nowej Wsi poddanego używanym i w dziedzinie tejże Nowej Wsi będącym w życie teraz przez niego zasianym ściętą, na ostatek trzynastą sosnę dzianą w tymże miejscu Kalisko zwanym poblisko Ostrego Kąta wyrosłą także przez poddanych z Raduczyc ściętą, które to sosny iż są przez ludzi z Raduczyc zabrane oświadczył się przedemną woźnym i wspomnianą szlachtą WJmPan rekwirent i że ten grunt z dawien dawności do dóbr Nowej Wsi używany zostaje. Co jako rzetelnie widziałem i oświadczone miałem, tak podług obowiązku przysięgi mojej zeznaję.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż ja będąc wezwany na affektacją i urzędowną rekwizycją Wo Jmc Pa Kazimierza Grabińskiego opiekuna Urod. Karola, Katarzyny, i Ewy Góreckich, części w Nowej Wsi dziedziców małoletnich, miawszy sobie dla tym rzeczywistszej prawdy Urod. Karola Bienieckiego i Konstantego Pepłowskiego przydanych dnia 11 stycznia roku płynącego na grunt do Nowej Wsi należący osobiście zszedłem, i tamże oglądałem trzy kopce narożne dzielące dziedziny Czernice, Raduczyce i Nową Wieś, z których jeden Nowej Wsi od Raduczyc oddzielający przez pracowitego Macieja Borka z Raduczyc poddanego rozrucony oglądałem.
Od tych narożników idąc ścianą dzielącą dziedziny Nową Wieś od Raduczyc widziałem dwa kopce w tejże ścianie znajdujące rozorane, za któremi dwiema kopcami przez pracowitych Macieja Borka i Marcina Wróbla z Raduczyc poddanych rozoranemi widziałem kopce ścienne całe i nienaruszone tęż dziedzinę Nową Wieś od Raduczyc dzielące, gdzie zaś kopce rozorane znajdują się tam grunt Nowej Wsi poorany i posieczony więcej puł staja przez wyżej rzeczonych pracowitych Borka i Wróbla został i dotąd znajduje się. Dalej prosto idąc ścianą w miejscu Kalisko zwane do dóbr Nowej Wsi należącym oglądałem sosien 11 przez ludzi z Raduczyc świeżo ściętych 12 w dziale pracowitego Jakuba Stępniaka z dóbr Nowej Wsi poddanego używanym i w dziedzinie tejże Nowej Wsi będącym w życie teraz przez niego zasianym ściętą, na ostatek trzynastą sosnę dzianą w tymże miejscu Kalisko zwanym poblisko Ostrego Kąta wyrosłą także przez poddanych z Raduczyc ściętą, które to sosny iż są przez ludzi z Raduczyc zabrane oświadczył się przedemną woźnym i wspomnianą szlachtą WJmPan rekwirent i że ten grunt z dawien dawności do dóbr Nowej Wsi używany zostaje. Co jako rzetelnie widziałem i oświadczone miałem, tak podług obowiązku przysięgi mojej zeznaję.
1783
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-89, karta 128.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż ja będąc dnia wczorajszego na rekwizycją WJPana Józefa Kalasantego Masłowskiego Wojszczyca Ostrzeszowskiego dóbr połowy Nowej Wsi dziedzica wezwany a mając sobie dla tym rzeczywistszej prawdy dwóch Ichmosciów szlachty to jest Urodzonych Jana Kożuchowskiego i Karola Niewiadomskiego widziałem jeden kopiec podle dwóch całych dzielących dziedziny Czernice, Nową Wieś i Raduczyce przez pracowitego Macieja Borka z Raduczyc poddanego rozwieziony czyli rozrzucony, które te kopce są narożne, dawniej zaś przed pół rokiem ten kopiec był ogrodzony, a teraz płot rozrzucony przed poddanych z Raduczyc, dwa zaś kopce nienaruszone gałęziami poprzywalane. Co jako rzetelnie widziałem tak sumiennie zeznaję.
1783
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-89, karta 260.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż ja będąc wezwany na affektacją i urzędowną rekwizycją Wo Jmc Pana Jana Piotra dwóch imion z Nieśmierza Topolskiego Pisarza Grodzkiego Wieluńskiego, dóbr wsi Stawu arendownego posessora, miawszy sobie dwóch Jchmc szlachty, to jest Ur. Jana Anczykowskiego i Kaspra Klepackiego dla tym rzeczywistszej prawdy przydanych dnia dzisiejszego z pomienioną szlachtą do dóbr Wsi Nowa szedłem, i tamże pracowitego Balcera Olejniczaka z pomienionej wsi poddanego pracowitego Szymona Olejniczaka syna, u tegoż ojca swego leżącego, bardzo zbitego całego spuchnionego, krwią obewrzałego, głowę, twarz, ręce i nogi tak zbite i poprzetrącane, że nie masz miejsca żadnego zdrowego ciała, któreby nie było potłuczone widziałem, od którego zbicia z miejsca się ruszyć nie może, życia niepewny jest, i do Xiąg miejsca tutejszego przywiezionym bydz nie mógł. Ten zaś pracowity Balcer Olejniczak w niedzielę przeszłą, to jest dnia 13 miesiąca i roku w akcie umieszczonych na publicznej drodze pod Urbanicami przez pracowitych Walentego Bławata, Andrzeja [...]rdysiaka ze wsi Stawku, Walentego Kowalczyka, Siwego, Grabkę Włodarza i Tarchałkę ze wsi Masłowic Wielmożnej Jmc Pani Marianny Masłowski pozostałej wdowy Podstoliny Ostrzeszowskiej dożywociu[?] podległej poddanych bez najmniejszej przyczyny danej żerdziami zbitym pozostał. Co jako rzetelnie widziałem i oglądałem tak podług obowiązku przysięgi mojej zeznaję.
1789
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-93, karta 92.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż ja będąc wezwany na urzędowną rekwizycją JWo Adama Brzostowskiego Orderu Orła Białego Kawalera wsi Czernic z przyległościami w Ziemi Wieluńskiej leżącej dziedzica mając z sobą dwóch Jchmc szlachty to jest Macieja Modrzejowskiego i Zachariasza Kłoczkowskiego dla tym rzeczywistszej prawdy przydanych dnia wczorajszego na grunt Czernicki z pomienioną szlachtą zszedłem i tam w pierwszym miejscu widziałem w miejscu Westki zwanym niwę na innę zeszłą przez poddanego JPana Góreckiego Nowej Wsi dziedzica pooraną wszesz składów cztery, a wzdłuż staj dwoje i żytem zasianą, z której tenże poddany do Nowej Wsi sprzątnył. W drugim miejscu za Bestwinną pod Jasieniem niwę w tym roku niedawno przez JPana Góreckiego pooraną wszerz zagonów dwadzieścia, a wzdłuż na staje jedno.W trzecim miejscu także pod Jasieniem niwę pooraną wszerz zagonów dwadzieścia cztery, a wzdłuż na staje jedno przez tegoż JPana Góreckiego. W czwartym miejscu pod Jasieniem za Bestwiną wyciętych sosien na żerdzi zdatnych więcej jak trzy kopy, i to miejsce poorane, które pooranie i wycięcie sosien nastąpiło tak przez JPana Góreckiego jako i jego poddanych z Nowej Wsi. W piątym miejscu niedali zwyż wyrażonych niw oglądałem niwę także zwaną pod Jasieniem prosem przez pracowitego Floriana Domagałę z drugiej połowy Nowej Wsi Wo Józefa Kalasantego Masłowskiego Łowczego Ostrzeszowskiego dziedzicznej poddanego zasianą i pooraną. W szóstym i ostatnim miejscu podobnież pod Jasieniem zwanym niwę przez pracowitego Banasiaka z połowy wsi JPana Góreckiego dziedzicznej poddanego pooraną i prosem zasianą widziałem, które niwy wszystkie są w roku teraźniejszym powydobywane i poczynione w lasach Czernickich spokojnie przez JW. Rekwirenta używanych i właśnionych[?]. Co jako rzetelnie widziałem tak podług obowiązku przysięgi mojej zeznaje.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż ja będąc wezwany na urzędowną rekwizycją JWo Adama Brzostowskiego Orderu Orła Białego Kawalera wsi Czernic z przyległościami w Ziemi Wieluńskiej leżącej dziedzica mając z sobą dwóch Jchmc szlachty to jest Macieja Modrzejowskiego i Zachariasza Kłoczkowskiego dla tym rzeczywistszej prawdy przydanych dnia wczorajszego na grunt Czernicki z pomienioną szlachtą zszedłem i tam w pierwszym miejscu widziałem w miejscu Westki zwanym niwę na innę zeszłą przez poddanego JPana Góreckiego Nowej Wsi dziedzica pooraną wszesz składów cztery, a wzdłuż staj dwoje i żytem zasianą, z której tenże poddany do Nowej Wsi sprzątnył. W drugim miejscu za Bestwinną pod Jasieniem niwę w tym roku niedawno przez JPana Góreckiego pooraną wszerz zagonów dwadzieścia, a wzdłuż na staje jedno.W trzecim miejscu także pod Jasieniem niwę pooraną wszerz zagonów dwadzieścia cztery, a wzdłuż na staje jedno przez tegoż JPana Góreckiego. W czwartym miejscu pod Jasieniem za Bestwiną wyciętych sosien na żerdzi zdatnych więcej jak trzy kopy, i to miejsce poorane, które pooranie i wycięcie sosien nastąpiło tak przez JPana Góreckiego jako i jego poddanych z Nowej Wsi. W piątym miejscu niedali zwyż wyrażonych niw oglądałem niwę także zwaną pod Jasieniem prosem przez pracowitego Floriana Domagałę z drugiej połowy Nowej Wsi Wo Józefa Kalasantego Masłowskiego Łowczego Ostrzeszowskiego dziedzicznej poddanego zasianą i pooraną. W szóstym i ostatnim miejscu podobnież pod Jasieniem zwanym niwę przez pracowitego Banasiaka z połowy wsi JPana Góreckiego dziedzicznej poddanego pooraną i prosem zasianą widziałem, które niwy wszystkie są w roku teraźniejszym powydobywane i poczynione w lasach Czernickich spokojnie przez JW. Rekwirenta używanych i właśnionych[?]. Co jako rzetelnie widziałem tak podług obowiązku przysięgi mojej zeznaje.
1791
Agad, Księgi grodzkie wieluńskie relacji, Acta castrensia relationum, sygn. 60-93, karty 342-43.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż ja będąc wezwany na affektacją i urzędowną rekwizycją Jaśnie Wnego Jana Topolskiego Pisarza Grodzkiego Wieluńskiego Kommissji Cywilno Wojskowej Ziemi i Powiatu Ostrzyszowskiego Kommissarza dóbr Czernic tu w Ziemi Wieluńskiej leżących dziedzica mając sobie dla tym rzeczywistszej prawdy dwóch Jmc szlachty, to jest Uro. Macieja Wolskiego i tegoż imienia Modrzejewskiego przydanych na grunt wsi Czernic pod Bestwiną zwany zszedłem, i tam gruntu z lasu Czernickiego wyrobionego na którym jeszcze sosien pięć [...]lanych stoi wszeż kroków dwadzieścia siedm, a wdłuż sto pooranego i zasianego, w drugim miejscu w końcu niwy Westki zwanej do dóbr Czernic należącej wszeż kroków ośm, wdłuż sześćdziesiąt gruntu Czernickiego zoranego i zasianego przez pracowitego Jana Sikorę z dóbr Nowej Wsi części Uro. Góreckiego dziedzicznej poddanego widziałem, dalej po tym w końcu wyżej rzeczonej niwy Westki rolą do Czernic należącą wszeż na kroków dwadzieścia cztery, wdłuż na kroków sto przez pracowitego Wojciecha Karczmarka z tychże dóbr i części Nowej Wsi poddanego pooraną oglądałem. Co jako widziałem i oświadczone miałem tak podług obowiązku przysięgi mojej zeznaję. Karta numer trzysta czterdzieści dwa trzysta czterdzieści trzy.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Iż ja będąc wezwany na affektacją i urzędowną rekwizycją Jaśnie Wnego Jana Topolskiego Pisarza Grodzkiego Wieluńskiego Kommissji Cywilno Wojskowej Ziemi i Powiatu Ostrzyszowskiego Kommissarza dóbr Czernic tu w Ziemi Wieluńskiej leżących dziedzica mając sobie dla tym rzeczywistszej prawdy dwóch Jmc szlachty, to jest Uro. Macieja Wolskiego i tegoż imienia Modrzejewskiego przydanych na grunt wsi Czernic pod Bestwiną zwany zszedłem, i tam gruntu z lasu Czernickiego wyrobionego na którym jeszcze sosien pięć [...]lanych stoi wszeż kroków dwadzieścia siedm, a wdłuż sto pooranego i zasianego, w drugim miejscu w końcu niwy Westki zwanej do dóbr Czernic należącej wszeż kroków ośm, wdłuż sześćdziesiąt gruntu Czernickiego zoranego i zasianego przez pracowitego Jana Sikorę z dóbr Nowej Wsi części Uro. Góreckiego dziedzicznej poddanego widziałem, dalej po tym w końcu wyżej rzeczonej niwy Westki rolą do Czernic należącą wszeż na kroków dwadzieścia cztery, wdłuż na kroków sto przez pracowitego Wojciecha Karczmarka z tychże dóbr i części Nowej Wsi poddanego pooraną oglądałem. Co jako widziałem i oświadczone miałem tak podług obowiązku przysięgi mojej zeznaję. Karta numer trzysta czterdzieści dwa trzysta czterdzieści trzy.
Dziennik Dekretów Sądu
Kassacyinego Xięstwa Warszawskiego 1810 nr 52
FREDERYK AUGUST z Bożey
Łaski Król Saski Xiąże Warszawski etc. Wszem w obec i każdemu z
osobna komu o tem wiedzieć należy wiadomo czyniemy, że Sąd Nasz
Kassacyiny Xięstwa Warszawskiego wydał wyrok następuiący: Działo
się w Warszawie w Pałacu Rządowym na posiedzeniu zgromadzonego
Sądu dnia dwodziestego czwartego Maja, tysiąc ośmset iedenastego
Roku. SĄD KASSACYINY XIĘSTWA WARSZAWSKIEGO. W sprawie Stanisława
Masłowskiego dóbr Ossiakowa z przyległościami w powiecie
Wieluńskim Departamencie Kaliskim dziedzica tamże w Nowey wsi
zamieszkałego, przy obronie z urzędu przydanego Mecenasa Xawerego
Kiedrzyńskiego, zanoszącego rekurs przeciw wyrokowi Sądu
Sprawiedliwości kryminalney Departamentów Warszawskiego i
Kaliskiego, w dniu dziesiątym Listopada roku zeszłego tysiąc
ośmset dziesiątego, na oskarżenie publiczne zapadłemuprzez który
tenże Stanisław Masłowski za lekkomyślny wystrzał z fuzyi
którego skutkiem było zabicie Franciszka Rogaczewskiego, na
zasadzie §§ów 57. i 778. tyt. XX. Części II. prawa powszechnego
pruskiego w umiarkowaniu stopnia kary, stosownie doudowodnionych
okoliczności na półroczne więzienie, tudzieżna żywienie
pozostałey zabitego wdowy, i dzieci, oraz na ponoszenie kosztów
prawnych skazanym został. Maiąc sobie uczyniony przez rekursuiącego
wniosek: iż wyrok dopiero wspomniony zapadł przeciw wyraźnemu
prawu.Sąd bowiem wyrokuiący uznawszy czyn przez rekursuiącego
popełniony za przypadkowy stosownie do §u 37, przecież wymierzył
nań karę w myśl §u 778. który mówi o czynach z winypełnionych;
że zatem stosownie do Art. 10. pod liczbą 1. Organizacyi Sądu
Kassacyinego wyrok zaskarżony skassowanym. a sprawa w celu
powtórnego rozsądzenia innemu Sądowi Kryminalnemu odesłaną bydź
winna. Po wysłuchaniu Rapportu Kommissyi Podań i Instrukcyi, oraz
wniosków Królewskiego przy Sądzie swoim Prokuratora mieysca
kassacyi zaprzeczaiącego, SĄD KASSACYINY zapatrzywszy się na
przytoczony w Wyroku §. 37. prawa kryminalnego w słowach „Jeżeli
czynność sprowadzaiąca przeciw zamiarowiczyńcy trafunkowy skutek
z siebie samey iest niedozwolonątedy skutek ten nie może wprawdzie
bydź uważanym za przestępstwo. i następuiący po nim §. 38 tegoż
prawa
"Lecz im łatwiey
możność tegoż skutku przewidzianą bydź mogła przez przestępcę,
tem więcey (przez wzgląd na wynikłą stąd szkodę) musi bydź
zostrzoną kara niedozwoloney czynności.”i zważywszy iż Sąd
wyrokuiący w myśl tegoż prawa, mógł uznać, owe żartowne
straszenie bronią, zwłaszcza o którey wiedział rekursuiący, że
biie z pierwszego spustu, za czynność niedozwoloną, tem bardziey
gdy możność zdarzonego wypadku łatwo przez rekursuiącego
przewidzianą bydź mogła, gdy ten po nieiakiey przerwie czasu od
pierwszego wystrzału nie maiąc ciągle broni w swem ręku,
obowiązany był przeświadczyć się należycie, czyli przez ten
czas nie została nabitą; - zważywszy następnie iż w takowem
ocenieniu czynu kara oznaczona z §. 778., lubo w związku z
poprzedzaiącemi §§mi ściągaiącego się do przestąpienia
urządzeń policyinych nie przechodzi iednak miary wskazaney §em
następuiącym 780. w związku z §. 691. w słowach : §.691. "Każdy
winien iest tak urządzać swoie postępowanie, aby ani przez czyny,
ani przez opuszczenia nie wystawiał na niebespieczeństwo zdrowia
lub życia drugich." §. 780. "Ten nawet, kto bez
przestąpienia wprawdzie wyraźnych ustaw lub osobnych przepisów,
lecz przez grube zaniedbanie powszechney dla każdego wedlug §. 691.
obowiązkowey ostrożności, uszkadza kogo na zdrowiu lub życiu,
zasługuie zawszena stosowną karę cielesną" a tak nie
znalazłszy w zaskarżonym wyroku obrazy wyraźnegoprawa. Rekurs
Stanisława Masłowskiego przeciw wyrokowi Sprawiedliwości
kryminalney Departamentów Warszawskiego i Kaliskiego w dniu
dziesiątym Listopada tysiąc ośmset dziesiątego roku zapadłemu,
rozsądzaiąc. Tenże rekurs odrzuca - mocą ninieyszego wyroku. -
(podpisano) J. ŁUSZCZEWSKI Zast. Prezesa. Wydrukować (L.S)Radca
Stanu, Zastępca Osiński Pisarz Sądowy Ministra Sprawiedliwości
Ig: Sobolewski. Zgodno z Oryginałem {L. S.) Antoni Joneman Sekretarz
Jeneralny
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1824 nr 24
OBWIESZCZENIE.
Na żądanie Wney Heleny z Niniewskich owdowiałey Madalińskiey, Dobra Nowa wieś w Powiecie i Obwodzie Wieluńskim położone, w dożywociu teyże będące, przedemną Rejentem i w moiey Kancellaryi tu w Kaliszu w domu przy ulicy Maryańskiey pod liczbą 76 utrzymywaney, dnia 22. Czerwca r. b. o godzinie 10tey zrana drogą publiczney licytacyi w trzech-letnią dzierżawę więcey daiącemu wypuszczone zostaną — o czem zawiadomiaiąc Publiczność, dodaie, iż warunki do tey dzierżawy ułożone, każdego czasu w Kancellaryi moiey przeyrzeć można.
Kalisz dnia 11. Czerwca 1824.
Rejent Kancellaryi Ziemiańskiey Wdztwa Kaliskiego,
Franciszek Nowosielski.
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1824 nr 24
OBWIESZCZENIE.
Uwiadomia się Publiczność, iż w Dobrach Ziemskich Nowey Wsi pod Miasteczkiem Osiakowem Powiecie Wieluńskim sprzedawane będzie całe Gospodarstwo, iako to: owce w rożnych gatunkach poprawne, bydło, krowy i jałowizna, woły robocze, konie i wszelkie narzędzia rolnicze i porządki gospodarskie i domowe, oraz gorzelniane, garce wężowe i wszelkie statki w dniu 1. Lipca r. b. i następnych, zaś w mieście Wieluniu w dniu 5. i następnych Lipca r. b. wszelkie porządki domowe i meble pokoiowe. Maiących chęć kupienia zaprasza, gdzie za gotowe pieniądze rzecz więcey daiącemu oddana będzie.
w Wieluniu dnia 12. Czerwca 1824.
Bielamowski.
Gazeta Warszawska 1829 nr 345
Przez zgon Woyciecha Madalińskiego
zmarłego w dniu 27 Lutego 1824 r. otworzyło się postępowanie
spadkowe, o którem donosząc podpisany Rejent zawiadomia, iż do
przeniesienia na imie spadkobierców tytułu własności Dóbr
ziemskich miasta Ossyakowa z przyległościami Dembina, Nowa Wieś i
Felinow, w Powiecie Wieluńskim Woiewództwie Kaliskiem położonych,
termin roczny na dzień 15 Grudnia 1830 roku, w Kancellaryi
Ziemiańskiey Woiewództwa tuteyszego, przeznaczony został. —
Kalisz dnia 15 Grudnia 1829 r.
Rejent Kancellaryi Ziemiańskiey
Woiewództwa Kaliskiego,
Franciszek Nowosielski.
Kaliszanin 1875 nr 47
Do sprzedania lub
wydzierżawienia
położony w
gubernji kaliskiej, pow. wieluńskim w odległości półtory mili od
Wielunia, w bliskości osady Osjaków, — rozległości morgów
420 — w tem łąk dwusiecznych morgów 60, i z oddzielnem
pastwiskiem, z obsiewami oziminnemi i jaremi kompletnemi, z
inwentarzem lub bez. Bliższą wiadomość udzielić może
właściciel zamieszkały we wsi Orzerzyn pod Błaszkami, lub
Patron Jan Nepomucen Cieński w Kaliszu.
Kaliszanin 1886 nr. 45
Osiaków w czerwcu.
Przyjazd i pobyt ks. biskupa Bereśniewicza.
Biskup naszej dyecezji ks. Aleksander Kazimierz Bereśniewicz. wizytując kościoły w naszych stronach, nie zapomniał i o parafji osiakowskiej, nie zwiedzanej przez dostojników kościoła przez 200 lat. W dniu 28 maja, o godz. 6 1/2 po południu, JE. przybył do Osiakowa, powitany przez licznie zebranych księży, obywateli i prawie wszystkich parafjan, oczekujących na Jego przybycie.
Dostojnego gościa, według staropolskiego zwyczaju, przyjmował chlebem i solą, sędzia gminny, właściciel majątku Nowa-wieś, p. Włodzimierz Madaliński, w kościele zaś powitał Go miejscowy proboszcz ks. kanonik Ignacy Madaliński, przedstawiając w powitalnej mowie potrzebę powiększenia kościoła, na co nie wszyscy zgadzają się parafjanie. W odpowiedzi, JE. w półgodzinnej przemowie do ludu wykazał konieczność powiększenia kościoła, w którym zaledwie 1/8 część parafjan pomieścić się może, poczem pobłogosławiwszy lud, udał się na miejscową plebanję.
Na drugi dzień, o godzinie 9 rano, Najdostojniejszy pasterz odprawił cichą Mszę, a po południu egzaminował dzieci z katechizmu, które na zadawane pytania odpowiadały śmiało i roztropnie,—poczem udzielił Sakramentu Bierzmowania 979 osobom, wygłosiwszy po ukończeniu Bierzmowania naukę o wielkości i wzniosłości Modlitwy Pańskiej.
30-go maja, biskup, po odprawieniu pontyfikalnego nabożeństwa, o godzinie 10 rano, na mocy pasterskiego listu, udzielonego przez Jego Świątobliwość papieża Leona XIII, który licznie zebranym parafjanom był przeczytany przez ks. regensa Lorentowicza, udzielił wszystkim, którzy odbyli spowiedź i przyjęli komunję świętą, zupełny odpust.
Po południa o godzinie 1, Najdostojniejszy pasterz wraz z miejscowym proboszczem zwiedził cmentarz grzebalny, a po powrocie oglądał szczegółowo kościół, poczem znów udzielił sakramenta bierzmowania 379 osobom.
Z prawdziwym żalem żegnany przez licznie zebranych parafjan wszystkich stanów o godz. 6 min. 25 opuścił biskup Osiaków, udając się na wizytę do parafii Wierzchlas. W. M.
Kaliszanin 1886 nr. 61
Włościanin ze wsi
Nowa - wieś, w powiecie wieluńskim,
76-letni Karol Zieliński poniósł śmierć od pioruna.
Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 2
Notarjusz przy wydziale
hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu, Feliks Bruśnicki,
obwieszcza, że zostały otwarte postępowania spadkowe po zmarłych:
3) Annie z Nowackich
Sokołowskiej, współwłaśc. majątku ziemskiego Nowa Wieś,
pow. wieluńskiego.
Termin zamknięcia tych
postępowań spadkowych wyznaczony został na dzień 11 lipca
1928 r., w którym to terminie osoby zainteresowane winny
zgłosić się do kancelarji wyżej wymienionego notarjusza w celu
ujawnienia swoich praw, pod skutkami prekluzji.
Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 83
Dyrekcja Główna Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie, na zasadzie artykułów 218 i 219 Ustawy Towarzystwa zawiadamia
I. Okrąg Kaliski.
17. Właścicieli hipotecznych dóbr Nowa Wieś, powiatu wieluńskiego, a mianowicie: nieujawnionych spadkobierców Anny Sokołowskiej, żony Stanisława.
Warunki licytacyjne dołączone zostały do odnośnych ksiąg hipotecznych i mogą być przejrzane w odpowiednich kancelarjąch hipotecznych, lub też w biurze Dyrekcji Głównej Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie.
Vadium licytacyjne winno być złożone w gotowiźnie lub w listach zastawnych Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, licząc po cenie oznaczonej przez Dyrekcję Główną — wraz z bieżącymi kuponami, oraz z upoważnieniem do sprzedaży rzeczonych listów zastawnych.
W razie niedojścia do skutku sprzedaży dla braku licytantów, druga i ostateczna sprzedaż od zniżonego szacunku odbędzie się bez dalszych nowych zawiadomień, w terminie, jaki Dyrekcja Główna oznaczy i w pismach publicznych raz jeden ogłosi.
W razie niedojścia do skutku drugiej sprzedaży z powodu braku licytantów, dobra te na zasadzie art. 234 Ustawy przechodzą na własność Towarzystwa.
Gdyby w dniu do licytacji wyznaczonym przypadło święto kościelne, lub gdyby w dniu tym czynności w sądzie były zawieszone, sprzedaż odbędzie się w dniu następnym w kancelarji tego samego notarjusza.
WIELUŃ.
— (w) Porzucone niemowlę. We wtorek dn. 4 bm. w rowie przydrożnym pod wsią Dębiną gm. Radoszewice pow. Wieluńskiego, przechodnie znaleźli porzucone żyjące niemowlę płci męskiej, liczące około trzech tygodni, dość schludnie ubrane. Powiadomiony o powyższem posterunek P.P. w Nowej-Wsi pozostawił dziecko w tejże wiosce na opiece i wszczął dochodzenie za niesumienną matką. Prowadzone przez policję dochodzenie, nie dało na razie żadnych rezultatów.
Redakcja nasza poproszoną została do opublikowania, że dziecko to może zostać wydane na własność osobom życzącym sobie je wychować. Zgłoszenia należy skierować do Kom. P. Państw. w Wieluniu.
Goniec Sieradzki 1928 nr 84
WIELUŃ.
— (w) Porzucone niemowlę. We wtorek dn. 4 bm. w rowie przydrożnym pod wsią Dębiną gm. Radoszewice pow. Wieluńskiego, przechodnie znaleźli porzucone żyjące niemowlę płci męskiej, liczące około trzech tygodni, dość schludnie ubrane. Powiadomiony o powyższem posterunek P.P. w Nowej-Wsi pozostawił dziecko w tejże wiosce na opiece i wszczął dochodzenie za niesumienną matką. Prowadzone przez policję dochodzenie, nie dało na razie żadnych rezultatów.
Redakcja nasza poproszoną została do opublikowania, że dziecko to może zostać wydane na własność osobom życzącym sobie je wychować. Zgłoszenia należy skierować do Kom. P. Państw. w Wieluniu.
Obwieszczenia Publiczne 1928 nr 94
Sąd okręgowy w
Kaliszu, na mocy art. 1776 U. P. C., niniejszem zawiadamia: 1)
Stanisława Ślusarka, 2) Franciszka Sosnowskiego, 3) Wiktorię
Sosnowską, 4) Jadwigę Sosnowską i 5) Antoniego Janusa w kraju
nieobecnych i z miejsca pobytu niewiadomych, ostatnio zamieszkałych
w Raduszycach, gm. Radoszewice,
star. wieluńskiego, iż decyzją sądu z dnia 13 października 1928
roiku, do obrony praw oraz zarządu ich majątkiem został mianowany
kurator Marcin Ślusarek, zamieszkały we wsi Nowa - Wieś, gm.
Radoszewice, star. wieluńskiego. (Nr.
sprawy II. C.
138/28).
Echo Tureckie 1929 nr 17
ciąg dalszy
Miasteczko nad rzeką Wartą położone, na gruntach piaszczystych. Pod Osjakowem samym folwark Nowa Wieś sędziego Sokołowskiego, dobrze zagospodarowany. Z Osyjakowa szosą już dojeżdżamy do Wielunia.
Obwieszczenia Publiczne 1929 nr 83
Dyrekcja Główna Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie, na zasadzie artykułu 218 i 219 Ustawy Towarzystwa zawiadamia:
I. Okrąg Kaliski
24) właścicieli hipotecznych dóbr Nowa Wieś, pow. wieluńskiego, a mianowicie: nieujawnionych spadkobierców Anny Sokołowskiej, żony Stanisława;
Jako mających wpisy hipoteczne, bez obranego miejsca zamieszkania z księgi hipotecznej wiadomego, że dobra poniżej wymienione, na zasadzie art. 221 tejże ustawy, obciążone pożyczkami Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, za zaległe raty będą sprzedawane w kancelarjach niżej wymienionych notarjuszów:
Warunki licytacyjne dołączone zostały do odnośnych ksiąg hipotecznych i mogą być przejrzane w odpowiednich kancelarjach hipotecznych, lub też w biurze Dyrekcji Głównej Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego w Warszawie.
Vadium licytacyjne winno być złożone w gotowiźnie, lub w listach zastawnych Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, licząc po cenie oznaczonej przez Dyrekcję Główną — wraz z bieżącemi kuponami, oraz z upoważnieniem do sprzedaży rzeczonych listów zastawnych;
W razie niedojścia do skutku sprzedaży dla braku licytantów, druga i ostateczna sprzedaż od zniżonego szacunku odbędzie się bez dalszych nowych zawiadomień, w terminie, jaki Dyrekcja Główna oznaczy i w pismach publicznych raz jeden ogłosi.
W razie niedojścia do skutku drugiej sprzedaży z powodu braku licytantów dobra te, na zasadzie art. 234 ustawy przechodzą na własność Towarzystwa.
Gdyby w dniu do licytacji wyznaczonym przypadło święto kościelne. lub gdyby w dniu tym czynności w sądzie były zawieszone, sprzedaż odbędzie się w dniu następnym w kancelarji tego samego notarjusza.
Obwieszczenia Publiczne 1930 nr 24a
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu, wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
dnia 16 października 1929 roku
11005. „Franciszka
Sobanek", sklep kolonjalno - spożywczy i wyroby tytoniowe
w Nowej - Wsi, gminy Radoszewice, powiatu wieluńskiego. Istnieje od
1928 roku. Właśc. Franciszka Sobanek, zamieszkała w Nowej -
Wsi.
Echo Sieradzkie 1931 15 listopad
Nr. spr. E. 1344/31.
OBWIESZCZENIE.
Komornik Sądu
Grodzkiego w Wieluniu rewiru I-go Mieczysław Paszkowski, zamieszkały
w Wieluniu na zasadzie 1030 art. ust. sąd. cyw. obwieszcza, że na
żądanie Komunalnej Kasy Oszczędności
w Wieluniu w dn.
19 listopada 1931 r. od godziny 10 rano w Nowej-Wsi gm. Radoszewice u
Wróbla będzie sprzedawany z licytacji ruchomy majątek należący
do Wincentego Wróbla składający się z 3 jałówek, krowy, 6
metrów jęczmienia 20 metr. kartofli i żyta i oszacowany do
sprzedaży na sumę dziewięćset czterdzieści (940) zł., którego
spis i szacunek przejrzany być może na miejscu sprzedaży w dniu
licytacji.
Wieluń, dn. 10 listopada
1931 r.
Komornik: Mieczysław
Paszkowski.
Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 7
Wydział hipoteczny przy sądzie grodzkim w Wieluniu obwieszcza, że na dzień 25 kwietnia 1932 roku wyznaczony został termin pierwiastkowych regulacyj hipotek dla niżej wymienionych nieruchomości:
6) osady włościańskiej Józefa i Marjanny małż. Gałęza, we wsi Nowa Wieś, gm. Radoszewice, zapis. w tabeli nadawczej pod Nr. 1 i składającej się z 10 morg. 186 pręt. ziemi z zabudowaniami (rep. hip. Nr. 1902);
Osoby interesowane, we wskazanym wyżej terminie, winny zgłosić swoje prawa w kancelarji wydziału hipotecznego w Wieluniu, pod skutkami prekluzji.
Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 23
Wydział hipoteczny przy
sądzie grodzkim w Wieluniu obwieszcza, że po niżej wymienionych
zmarłych otwarte zostały postępowania spadkowe:
7) Piotrze Gałęza,
zmarłym w dniu 23 czerwca 1927 roku, wierzycielu sumy
250.000.000 mk., zabezpieczonej w dziale IV wyk. hipot. pod Nr. 1, na
nieruchomości położonej we wsi Nowa - Wieś, gm.
Radoszewice, należącej do Józefa i
Jadwigi małż.
Jaworskich, oznaczonej Nr. 1902 rep. hip.
Termin zamknięcia tych
postępowań spadkowych wyznaczony został na dzień 20 września
1932 roku, w kancelarji tutejszego wydziału hipotecznego, w którym
to terminie osoby interesowane winny zgłosić prawa swoje, pod
skutkami prekluzji.
Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 95
Wydział hipoteczny przy
sądzie okręgowym w Kaliszu, I sekcja obwieszcza, że otwarte
zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
7) Stanisławie Sokołowskim,
współwłaścicielu maj. Nowa wieś, powiatu wieluńskiego;
Termin zamknięcia
tych postępowań spadkowych wyznaczony został na dzień 5
czerwca 1933 roku. W powołanym terminie osoby zainteresowane
winny zgłosić swoje prawa w powyżej wskazanym wydziale
hipotecznym, pod skutkami prekluzji.
Rozwój 1932 nr 262 (Prąd)
Potworne odkrycie
podwójnego morderstwa
(a) Jeszcze w dniu
20 września br. Adam Łupat, gospodarz ze wsi Nowa
Wieś, gminy Radoszewice, powiatu wieluńskiego, wraz z synem swym
Bolesławem udał się na targ do Wielunia.
Na wozie załadowanych
mieli 20 korcy żyta i różne inne produkty i wyruszyli z wieczora,
by rano znaleść się w Wieluniu na jarmarku.
Od tego jednak czasu
zaginął po nich wszelki ślad, a jedynie przypadkowo stwierdzono,
że widział ktoś konie Łupata, idące bez opieki, najwidoczniej
więc sam właściciel zabawił się nazbyt tęgo i z tej racji nie
wrócił do domu.
Gdy jednak nieobecność
przedłużała się, rodzina zwróciła się do policji. Zarządzono
poszukiwania, które jednak przez czas dłuższy nie dały wyniku.
Dopiero onegdaj zupełnie
przypadkowo znaleziono zwłoki Adama Łupata, które ukryte były pod
warstwą gałęzi w krzewach, rosnących nad rowem przydrożnym.
Zwłoki ukryte były w odległości 2 kilometrów od Nowej Wsi.
O trzy kilometry dalej
znaleziono ukryte w ten sposób zwłoki syna Łupata Bolesława,
który miał ręce związane postronkiem z tyłu.
Oba trupy nosiły ślady
ran zadanych z wielką siłą jakiemś tępem żelaznem narzędziem,
orczykiem czy też rurą gazową, co w rezultacie spowodowało
pęknięcie czaszki i niezwłoczną śmierć.
Powiadomiona o okropnem
odkryciu policja zarządziła energiczne dochodzenie, w wyniku
którego ustalono, że morderstwa dopuścił się jeden osobnik.
Skorzystał on z tego, że wieśniacy drzemali jadąc wozem, wskoczył
z tyłu na wóz, potężnym ciosem zabił Adama Łupata, którego
trup spadł na drogę, następnie oszołomił Bolesława Łupata,
którema związał ręce i powiózł jeszcze trzy kilometry, gdzie
dobił i ukrył w krzakach przydrożnych.
Napastnik odjechał wozem
na jarmark do Wielunia, gdzie żyto sprzedał, a konie wraz z wozem
puścił luzem w kierunku powrotnym do Nowej Wsi.
To właśnie naprowadziło
na mylne ślady, albowiem konie wraz z wozem zagrabił inny jakiś
przygodny złodziejaszek, korzystając z okazji.
Szczegółowe badania
doprowadziły do ustalenia rysopisu domniemanego mordercy, który
według określenia świadków liczy około 20 lat, średniego
wzrostu blondyn, bez zarostu, szczupły.
Obecnie władze policyjne
rozesłały listy gończe za zbiegłym mordercą, który poszukiwyny
jest na terenie całego kraju.
Zwłoki
zamordowanych ojca i syna przewieziono do
kostnicy miejskiej w Wieluniu, gdzie przeprowadzona została sekcja,
która stwierdziła faktyczne przyczyny śmierci.
Echo Sieradzkie 1932 27 maj
Dnia 23 b. m. zmarł w majątku Nowa Wieś pod Osjakowem — długoletni sędzia sądu pokoju w Osjakowie, Stanisław Sokołowski, przeżywszy lat 75.
Zmarły ze względu na prawy charakter i ofiarna prace społeczną, cieszył się wśród miejscowego społeczeństwa zasłużoną sympatją i poważaniem.
Echo Sieradzkie 1932 4 październik
Wieluń, 3
października. W dniu wczorajszym komenda policji powiatowej w
Wieluniu zaalarmowana została
wiadomością ohydnem morderstwie ujawnionem pod kolonją Nowa Wieś,
gminy Radoszyce, pod Wieluniem. Około
godziny 7 rano pod wymienioną kolonją, znaleziono w przydrożnym
rowie zwłoki dwóch mężczyzn zamordowanych w okropny
sposób.
Na miejsce ponurego
odkrycia przybyła niezwłocznie policja. Przeprowadzone oględziny
lekarskie zwłok ustaliły że obaj mężczyźni zamordowani zostali
jakiemś tępem narzędziem. Twarze obu zmasakrowane zostały silnemi
uderzeniami, tak że rysów pomordowanych nie można było odróżnić.
Głębokie rany głowy spowodowały uszkodzenie mózgu.
Wiadomość o
ponurej zbrodni ściągnęła tłumy wieśniaków, którzy rozpoznali
w zwłokach 50 letniego Adama Dłubaka i syna jego 22 letniego
Piotra, zamieszkałych
na terenie gminy Radoszyce we wsi Styrczów.
Przeprowadzone dochodzenie wstępne wykazało, że ubiegłej
nocy Dłubak w towarzystwie syna wyruszył wozem naładowanym
kilkunastu korcami żyta, przeznaczonego na sprzedaż, do Wielunia.
W drodze ojciec z synem
zostali napadnięci i zamordowani. Poszarpana odzież obu mężczyzn
wskazuje na to, że stoczyli oni w obronie swego życia rozpaczliwą
walkę. Zwłoki obu ofiar potwornego morderstwa zabezpieczono na
miejscu do czasu przeprowadzenia oględzin specjalnej komisji sądowo-
lekarskiej. W toku dalszego dochodzenia stwierdzono że mordu dokonał
mężczyzna, młody, zaledwie dwudziestokilkuletni, średniego
wzrostu, szczupły, blondyn, o twarzy pociągłej bez zarostu.
Zbrodniarz po dokonanym czynie zabrał wóz i udał się do Wielunia
gdzie zrabowane zboże sprzedał, zaś wóz z końmi porzucił na
przedmieściu Wielunia.
Komenda policji
powiatowej w Wieluniu uruchomiła specjalny oddział pościgowy,
który przeprowadza obławę całej
okolicy.
W ciągu dniu wczorajszego
policji udało się zatrzymać kilku podejrzanych osobników. Czy
jednak pośród aresztowanych znajdnuje się istotny sprawca
morderstwa narazie nie ustalono. Dalsze poszukiwania trwają.
Z OSTATNIEJ CHWILI.
Wieluń. 3-go
października. —
Jak się dowiadujemy
w ostatniej chwili zarządzona obława policyjna zakończona została
schwytaniem potwornego mordercy 56 letniego gospodarza Dłubaka i
jego 22 letniego syna Piotra. Zabójcą jest 19 letni wyrostek
Ignasiak, zamieszkały we wsi Raducki Folwark, syn gospodarza.
Jak z pierwszych wyników
śledztwa okazuje się Ignasiak zabił najpierw ojca poczem
dogoniwszy uciekającego syna kilkoma uderzeniami tępem narzędziem
położył i jego trupem.
Następnie wsiadłszy
na wóz udał się do Wielunia, gdzie zboże sprzedał za 182 złote
w młynie
„Amerykanka".
Potworny morderca stanie
przed sądem doraźnym.
Echo Sieradzkie 1932 6
październik
W dniu 3-go września
r. b. między wsiami Nowa-Wieś
a Raducki-Folwark przy szosie
Wieluń — Osjaków, znaleziono trupa mężczyzny.
Zawiadomiona policja po przybyciu na miejsce i przeszukaniu terenu
znalazła w odległości kilkuset metrów od pierwszych drugie zwłoki
mężczyzny lat około 20. Zabitymi okazali się Adam Dłubak lat 50
i syn jego Piotr Dłubak lat 22 zam. w osadzie Styrczów pow.
łaskiego.
W toku dalszego
dochodzenia ustalono, iż zabici najęci przez kupca zbożowego
wieźli 10 korcy zboża do młyna w Wieluniu.
W podróży zostali
napadnięci przez jakiegoś opryszka, który znienacka zadał jednemu
z nich tępem narzędziem cios w głowę kładąc go trupem na
miejscu, drugiego zaś prawdopodobnie uciekającego w pole dogonił i
również zamordował. Zbrodniarz po obmyciu
się w pobliskich stawach (co wskazują
ślady) siadł najspokojniej na furmankę i zawiózł sam zboże do
młyna gdzie sprzedał je za 182 zł. — poczem zostawiając konia i
furmankę — zbiegł.
Organa śledcze
w kilka godzin wpadły
na ślad zbrodniarza,
którym okazał się Ignasiak lat 19 zam. we wsi Raducki-Folwark.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 19
ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dnia 16 września 1933 r. L. SA. II. 12/15/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu Wieluńskiego na gromady.
Po zasiągnięciu opinij rad gminnych i wydziału powiatowego zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 15 września 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego z dnia 23. III. 1933 r. (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Wieluńskiemu.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
(-) Hauke - Nowak
Wojewoda.
Echo Sieradzkie 1933 7 marzec
KTO KOGO WZYWA DZIŚ NA POJEDYNEK OBYWATELSKI.
Przyjmując wezwanie Dra. L. Niemca wpłacam złotych 5 na fundusz budowy Łodzi Podwodnej im. Marszałka Piłsudskiego i jednocześnie rzucam takież wezwanie: Kierownikowi szkoły w Osjakowie p. Ignacemu Nowakowi: Prezesowi powiatowego Oddziału Związku pracowników administracji Gminnej p. Bolesławowi Hadrysiowi w Osjakowie, wójtowi gminy Radoszowice p. Ignacemu Wróblowi oraz Dwi wet. p. Sokołowskiemu Kazimierzowi właść. maj. Nowa—wieś.
I. Rodziński.
Obwieszczenia Publiczne 1937 nr 21
Sąd Okręgowy w
Kaliszu, na mocy art. 1776 U. P. C., niniejszym zawiadamia Jadwigę z
Wawrzyniaków, Strupowską, w kraju nieobecną i z miejsca pobytu
niewiadomą, ostatnio zamieszkałą w Dębinie, gm.
Radoszewice, pow. wieluńskiego, iż
decyzją Sądu z dn. 13 lutego 1937 r., do obrony praw, oraz zarządu
jego majątkiem został mianowany kurator Stanisław Domagała,
syn Stanisława, zamieszkały w Nowej-Wsi, gm.
Radoszewice, nr sprawy Co. 1023/36.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz