Taryfa
Podymnego 1775 r.
Wola
Krokocka, wieś, woj. sieradzkie, powiat szadkowski, własność
szlachecka i królewska, 13 dymów.
Czajkowski 1783-84 r.
Wola Krokocka, parafia małyń, dekanat
lutomirski (lutomierski), diecezja gnieźnieńska, województwo
sieradzkie, powiat szadkowski, własność: Jabłkowski.
Tabella miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Wola krokocka,
województwo Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Szadkowski, parafia
Małyń, własność prywatna. Ilość domów 15, ludność 163,
odległość od miasta obwodowego 4.
Słownik Geograficzny:
Krokocka Wola, wś i folw., pow. sieradzki, gm. Krokocin, par. Małyń; odl. 281 w. od Sieradza. Wś ma 7 dm., 221 mk.; folw. 11 dm., 31 mk. Jest tu piękna owczarnia, staranne gospodarstwo folwarczne. Według Tow. Kred. Ziem. folwark K. Wola z nomenklaturą Piaski rozległy mr. 981: grunta orne i ogrody mr. 421, łąk mr. 38, pastwisk mr. 9, lasu mr. 476, nieużytki i place mr. 37, bud. mur. 4, z drzewa 17, płodozmian 7-polowy. Wieś Krokocka Wola osad 20; z gruntem mr. 89; ws Marcelów os. 6. z grunt. mr. 24.Wola Krokocka Słownik Geograficzny: wś i fol., pow. sieradzki, par. Małyń, ob. Krokocka Wola. W 1827 r. było 15 dm., 163 mk. Na początku XVI w. dziesięcinę z łan. km. dawano pleb. w Poddębicach, zaś z fol. pleb. z Małyni (Łaski, L. B., I, 375).
Spis 1925:
Krokocka Wola, wś i folw., pow. sieradzki, gm. Krokocice. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 20, folw. 5. Ludność ogółem: wś 146, folw. 101. Mężczyzn wś 71, folw. 50, kobiet wś 75, folw. 51. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 146, folw. 97, ewangelickiego folw. 4. Podało narodowość: polską wś 146, folw. 101.
Wikipedia:
Wola Krokocka-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie zduńskowolskim, w gminie Szadek. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego. W 1922 r. znaleziono tu siekierkę brązową kultury łużyckiej, która trafiła do muzeum w Łowiczu. Po dawnym założeniu dworskim został piekny park, a w nim 7 drzew pomnikowych, odnowiny i czysty staw i jeden rząd alei grabowej. Obok parku resztki fundamentów z XIXw. spichlerza.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karta 622-623.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg Grodzkich Staroscińskich Sieradzkich osobiscie przyszedłszy Urodzony Walenty Chmieliński Dobr czyli częsci w Choszczowie będącey teraznieyszy Dziedzic swym y Urodzonego Szymona Chmielińskiego Oyca swego Rodzonego wyżey wyrażoney części przeszłego Dziedzica /:za ktorego w Prawie bespieczynstwo ręczy y zapisuie się:/ Imieniem iak tylko Manifestant dowiedziawszy się o Manifescie przez Wgo Jabłkowskiego tak naprzeciw Sobie żalącemu się iako y Oycu y czyniącego o trzymanych gruntach niby należących do Dobr Woli Krokockiej tudziesz o chcenie wozów rąbania iako y innych wiolencyach czyniących przed Xięgami temiż zaniesionym natychmiast do Xiąg mieysca tuteyszego naprzeciw Temuż wyżey rzeczonemu W. JP. Janowi Kantemu Jabłkowskiemu Komornikowi Ziemskiemu Sieradzkiemu Dziedzicowi Dobr Woli Krokockiey Dziedzicowi zanosi zażalenie w nizey wyrażonych osnowach to iestiż pominiony Wny Jabłkowski wiedząc dokładnie o działach miedzy JP. Chmielinskiemi z Dobr Choszczewy potenczas Dziedzicami w Roku 1753 uczynionych, ktoremi działami Niwa za Brodem tudziesz całkowity grunt za tąż niwą ciągnący się w schedę Siebie Manifestanta dostał się y żalący się tąż niwą y gruntow podług działow używa, Wny Komornik mniey na to zważaiąc kilkukrotnie razy na ciencie borow do Dobr Choszczewy należących ludzi swych zsyłał gdzie Manifestant niemogąc iuz takich czynności zniesc czasu niedawno zeszłego zastawszy ludzi z Krokocic rąbiących dębine na groncie Choszczewskim siekiery zabrać usiełował, po ktorych zabranych Wlzny Komornik uiąwszy się żalem o zabranie tychże siekier, a bardziey chcąc niwe wyżey rzeczoną do gruntu Woli Krokockiej przyłączyć natychmiast tak Siebie Manifestanta iako i Oyca manifestanta pozwał o wyżey wypisane czynności. Przeto Manifestant ażeby w dalszych postępach zkrzywdzonym tak na substancyi swey iako y grontach podług działow od d[a]wności trzymanych nie został, natychmiast tak o nieważnosc zaczętego Processu iako y o sciągnienie kar za niesłuszne pozywanie, tudziesz za czynione wiolencye tam gdzie będzie należało Prawnie się ofiaruie się obiecuiąc tego wszystkiego Inkwizycyami y Dokumentami iak naydokładniey probować. Salvis Salvandis.
Walenty Chmieliński swym y Oyca Imieniem piorem trzymanym
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-176, karty 631-32.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Wizja na żądanie WJmc Pana Jana Kantego Jabłkowskiego Komornika Ziemskiego Sieradzkiego dóbr Krokoczyc i Woli Krokockiej tu w Województwie Sieradzkim w Powiecie Szadkowskim leżących dziedzica będąc uproszoneni dla uczynienia wizji byliśmy zaprowadzeni na grunt Woli Krokockiej za łąki Kornaty zwane i za rów w tychże łąkach z dawna od stawu ku granicom miasta JK Mci Szadku będącego do starodawnego stawiska pod Choszczewą teraz pusto leżącego dla komunikacji i spuszczenia wody wykopany dół [i tam?] stanąwszy w zaroślach okazał nam dziedzic Woli Krokockiej to miejsce na którym Jm Pan Szymon Chmieliński ociec JPana Walętego Chmielińskiego teraźniejszego części Choszczewy dziedzica naszedłszy ten grunt z dawności do Woli Krokockiej należący i w nieprzerwalnym używaniu będący poddanym z Krokoczyc dębczaki na koły dnia dwudziestego pierwszego miesiąca teraźniejszego Jmci rąbiącym gwałtownie zabrał siekiery i z wozów dębinę pozruczał, które widzieliśmy na kupie leżące.
Tudziesz okazał nam tenże WJmc P. Jabłkowski idąc od Woli Krokockiej niedaleko tego miejsca gdzie koły pozruczane i siekiery zabrane po prawej stronie rowu w wierzchowisku stawiska pusto pod Choszczewą leżącego łąki przez poddanych Woli Krokockiej z dawnych wieków siekane, teraz zaś z rozkazu JPana Walętego Chmielińskiego pozaorane[?] i pozawalane także powyżej tego miejsca, gdzie siekiery zabrane i zaciosy poczynione nad łąką blisko pod Choszczewą będącego niwą wielką, której do niwy [...ważając?] na komplanacją w roku 1701 między dziedzicami Woli Krokockiej z jednej a Choszczewy także dziedzicami z drugiej [...] zawartą i ta niwa na wolne pastwiska i wspólne używanie zostawiona tenże Jmc Pan Chmieleński waży się onęż orywać i zasiewać jako i teraz leży podorana co jako rzetelnie widzieliśmy w przytomności opatrznego Szymona Chudobińskiego z Woli Krokockiej przysięgłego woźnego na to się podpisujemy. Dnia 25 maja roku pańskiego 1787.
Antoni Krzemieniecki[?]
Aleksy Polewski ręką trzymaną
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 263-265.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Na gruncie wsi Wola Krokocka 2 lipca 1792 roku zebrał się Sąd Ziemiański Województwa i Powiatów Sieradzkiego oraz Szadkowskiego, reprezentowany przez sędziów Józefa Taczanowskiego i Michała Ordęgę. Celem wizji lokalnej było wykonanie wcześniejszego wyroku z czerwca 1792 roku w sprawie między Janem Kantym Jabłkowskim i jego zięciem Józefem Leśniewskim (powodami) a Andrzejem Jabłkowskim (Woyskim Bydgoskim i Komisarzem Cywilno-Wojskowym), występującym zarówno jako pozwany, jak i powód. Postępowanie odbyło się w obecności przedstawicieli rodu Jabłkowskich (Władysława, Stanisława i Karola) oraz woźnego przysięgłego Kaspra Pawlaka.
Andrzej Jabłkowski, jako sześcioletni posesor dóbr, przedstawił rejestr nakładów i pretensji finansowych, argumentując, że zastał majątek w złym stanie, a oddaje go znacznie ulepszonym. Do jego głównych zasług i roszczeń należały naprawa dworu ( pobicie dachów gontami, ułożenie podłóg), spichlerza, browaru, stajni, karczmy (podłoga), obory dworskiej, chałupy kowala (nowa posowa), usypanie i wyłożenie dwóch grobli na drodze ku Szadkowi oraz oczyszczenie zarośniętych łąk, poczynienie nowych zasiewów ozimych i jarych (tataraka, owies), założenie dwóch nowych ogrodów warzywnych oraz uprawa lnu, grochu i ziemniaków, co miało znacznie podnieść wartość użytkową gruntu, niewydany owies od kmieci oraz długi za zakup koni i wołów przez chłopów.
Łączna suma roszczeń Andrzeja Jabłkowskiego, obejmująca materiały, opłacenie rzemieślników („majstrów najemnych”), wartość zasiewów (m.in. podnasiewana jarka przy folwarku Piaski), pożyczka na konia poddanemu Oleszczykowi z Woli Krokockiej i inne drobne pożyczki wyniosła 27033 złote i 7,5 grosza.
Sąd, po przesłuchaniu świadków i skonfrontowaniu ich zeznań z rejestrami, uznał część nakładów za zasadne, jednak znacząco obniżył żądane kwoty, biorąc pod uwagę stan faktyczny (np. niedopielony len czy niezaorane ugory).
Sąd oddalił roszczenia wobec Karola Jabłkowskiego, uznając, że sprawa ta nie dotyczy bezpośrednio posiadania gruntu i powinna być rozstrzygana w trybie zwyczajnym. Dokument kończy się formalnym wpisem do Ksiąg Ziemskich w Sieradzu, co uprawomocniło decyzję sędziów i zamknęło dotychczasowe dochodzenia w tej sprawie.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 463-465.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi urzędowy pozew sądowy wystawiony 18 marca 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do braci Władysława, Karola oraz siostry Moniki Jabłkowskich, dziedziców dóbr Krokocice i Wola Krokocka. Powodem w sprawie jest Jan Walewski, dziedzic dóbr Lichawa, reprezentowany przez instygatora sądowego, który oskarża braci Jabłkowskich o dopuszczenie się gwałtownych czynów i naruszenie prawa. Zgodnie z treścią pozwu, Jabłkowscy mają stawić się osobiście przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w terminie dwóch tygodni od doręczenia pisma, aby odpowiedzieć za bezprawne i siłowe uprowadzenie Agnieszki, żony poddanego Pawła z dóbr Lichawa, która została zabrana z własnego domu bez wiedzy właściciela i jest przez pozwanych więziona oraz przetrzymywana. Powód domaga się natychmiastowego uwolnienia kobiety, jej powrotu do Lichawy wraz z odwozem oraz ukarania sprawców za popełnione „wiolencje” i występki przeciwko prawu. Zarzuty obejmują również pomocników wymienionych z imienia lub funkcji: Dominiaka Andrzeja, lokaja Józefa oraz karczmarza Antoniego, którzy mają zostać pociągnięci do odpowiedzialności za współudział. Dodatkowo Jan Walewski oskarża braci Jabłkowskich o publiczne znieważenie go na drodze publicznej, co skutkowało „hańbą honoru” i naruszeniem jego godności osobistej, co zamierza udowodnić za pomocą inkwizycji. Dokument kończy się adnotacją woźnego przysięgłego, Macieja Adamczewskiego z Pożdżenic, który potwierdza, że 20 marca 1793 roku osobiście doręczył pozew do dworu w Krokocicach, kładąc go bezpośrednio przy pozwanych zgodnie z obowiązującą procedurą prawną.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 505-506.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Niniejszy dokument z 8 marca 1793 roku to oficjalny pozew sądowy wydany przez Jacka Leszczyca Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Aloizego Czartkowskiego, Miecznikiewicza Piotrkowskiego i zastawnego posiadacza wsi Wola Krokocka.
Na mocy autorytetu Konfederacji, Czartkowski zostaje wezwany do osobistego i obowiązkowego stawienia się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu, aby odpowiedzieć na zarzuty wniesione przez Instygatora Sądu oraz powodów: Stanisława Kossowskiego (Starostę Sieradzkiego, Konsyliarza Konfederacji Generalnej i kawalera Orderu św. Stanisława, właściciela wsi Wola Męcka) oraz Ludwika Sulimierskiego (dzierżawcy tejże wsi).
Głównym przedmiotem oskarżenia jest bezprawne przyjęcie przez Czartkowskiego zbiegłej poddanej, Anny, córki Sebastiana Łabudzińskiego z Woli Męckiej, bez posiadania stosownego zaświadczenia o jej zwolnieniu. Dokument nakłada formalny areszt na Annę oraz zobowiązuje Czartkowskiego do doprowadzenia jej przed sąd, wraz z ławnikiem z Woli Krokockiej oraz innymi poddanymi, którzy pomogli dziewczynie w potajemnej ucieczce. Postępowanie ma na celu wymierzenie kar cielesnych winnym ucieczki i pomocy oraz wydanie sprawiedliwego wyroku wobec samego Czartkowskiego za złamanie prawa własności i porządku społecznego.
Całość zamyka relacja woźnego przysięgłego, Walentego Sobańskiego, który 15 marca 1793 roku przed Księgami Konfederackimi w Sieradzu zeznał, iż w minioną środę skutecznie doręczył pozew, zostawiając go zgodnie z prawem w folwarku w Woli Krokockiej.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 567-568.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument sporządzony w marcu i kwietniu 1793 roku stanowi oficjalny pozew sądowy wystawiony przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do urodzonego Jana Kolumny Walewskiego, dziedzica dóbr Lichawa, który działał na szkodę powodów: rodzeństwa Władysława, Karola i Moniki Jabłkowskich, właścicieli dóbr Krokocice i Wola Krokocka, oraz ich prawnych spadkobierców. Powodowie oskarżają pozwanego Walewskiego o trzy główne czyny o charakterze bezprawnym i kryminalnym, domagając się jego osobistego stawiennictwa przed Sądem Konfederacji Województwa Sieradzkiego w Sieradzu pod rygorem surowych kar finansowych i osobistych. Pierwszym zarzutem jest bezprawne uprowadzenie poddanej Jabłkowskich, pracowitej Agnieszki Wróblówny, z Krokocic do majątku Lichawa, co odbyło się pod nieobecność właścicieli i bez ich jakiejkolwiek zgody, a następnie przymusowe wydanie jej za mąż za innego poddanego, Pawła Matusiaka, pracującego jako parobek u miejscowego szewca Łukasza; powodowie żądają natychmiastowego zwrotu zdatnej do pracy kobiety oraz rekompensaty finansowej za utracone dwa lata jej pańszczyzny. Drugi punkt oskarżenia dotyczy naruszenia granic i dokonania gwałtów w borach należących do Woli Krokockiej poprzez samowolne wydanie podwładnym rozkazu masowej wycinki drzew, co stanowiło rażące złamanie wcześniejszych gwarancji prawnych datowanych na 1768 rok. Trzecim najbardziej dotkliwym zarzutem jest złożenie fałszywego donosu (w formie listu) do rotmistrza wojsk rosyjskich stacjonujących w Szadku, w którym Walewski oskarżył Władysława Jabłkowskiego o rzekome podsycanie buntu przeciwko carskiej armii, przez co poszkodowany szlachcic został uwięziony w areszcie, doznał licznych "ucisków" i uniknął groźniejszych konsekwencji wyłącznie dzięki osobistemu, skutecznemu oczyszczeniu się z zarzutów przed rosyjskim dowódcą; wspomniany list donosicielski został przez powodów odzyskany i przedłożony sądowi jako jawny dowód rażącego naruszenia honoru i majętności szlacheckiej. W związku z tymi nadużyciami pozwany zostaje wezwany do odpowiedzi prawnej i zwrotu kosztów procesowych, a pismo kończy oficjalna relacja przysięgłego woźnego Szymona Chudobińskiego z wsi Woli Krokockiej, potwierdzająca osobiste doręczenie pozwu we dworze w Lichawie, po czym całość została uroczyście wpisana do akt Konfederacji Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego w Sieradzu w dniu 5 kwietnia 1793 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 670-671.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny manifest i zażalenie wniesione 5 kwietnia 1793 roku do ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Sieradzkiej dla Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego przez urodzonego Władysława Jabłkowskiego, współdziedzica dóbr Krokocice i Wola Krokocka z przyległościami, przeciwko jego młodszemu bratu, Karolowi Jabłkowskiemu. Powodem wystąpienia była sytuacja majątkowa i osobista powstała po śmierci oraz pogrzebie ich ojca, Jana Kantego Jabłkowskiego, kiedy to cały spadek i prawa dziedziczne przeszły na obu braci. Ponieważ z przyczyn obiektywnych nie było wówczas możliwe natychmiastowe dokonanie formalnego, trwałego działu dóbr nieruchomych, bracia postanowili początkowo zarządzać majątkiem wspólnie, aby uniknąć strat i uszczerbku wynikających z braku jednolitego kierownictwa. Starszy brat, Władysław, zaproponował młodszemu Karolowi objęcie rządów, deklarując, że nie będzie się sprzeciwiał jego woli, jednak Karol odmówił, tłumacząc się brakiem praktycznego doświadczenia i wiekiem, po czym poprosił Władysława, jako starszego brata, o przejęcie całkowitego zarządu nad dobrami. Karol zastrzegł sobie jedynie prawo do otrzymywania prowentu po opłaceniu wszelkich ciężarów i podatków gruntowych expensów, na co obaj bracia przystali. Władysław niezwłocznie objął rządy, lecz Karol wbrew wcześniejszej umowie zaczął skwapliwie i samowolnie mieszać się w zarządzanie majątkiem, bezprawnie uciemiężać poddanych, a także wielokrotnie lżyć i naruszać honor starszego brata. Ponadto Karol zaczął bezprawnie zabierać dochody, wywoływać nieustanne, gwałtowne kłótnie, a na koniec dokonał samowolnego podziału ruchomości, zabierając dla siebie najlepsze rzeczy i żądając od Władysława usankcjonowania tych niesprawiedliwych działań pod groźbą wyrządzenia kolejnych krzywd, na co próbował nawet buntować lokalną gromadę. Władysław Jabłkowski, nie mogąc dłużej znosić ucisków, bezprawnych działań oraz przeszkód w prowadzeniu gospodarstwa, które groziły całkowitym upadkiem majątku i stratą dla całego rodzeństwa, wniósł niniejszą skargę, manifestując chęć niezwłocznego dochodzenia sprawiedliwości, odszkodowania za wynikłe szkody na drodze sądowej oraz przeprowadzenia oficjalnego, sprawiedliwego podziału dóbr tak szybko, jak to możliwe.
WOLA KROKOCKA
Majątek Krokocka Wola, położony w powiecie sieradzkim w odległości 4 klm. od Szadku. W ub. wieku majątek należał do Marcelego Karczewskiego, jednego z historycznych pięciu poległych, z córką którego Bronisławą ożeniony był ojciec obecnego właściciela Witold Kurnatowski. W czasie powstania 1863 roku Witold Kurnatowski był z ramienia Rządu Narodowego pomocnikiem naczelnika powiatu sieradzkiego. W Krokockiej Woli stała przez czas dłuższy kawalerja powstańcza pod dowództwem Taczanowskiego. P. Bronisława z Karczewskich - Kurnatowska umierając zapisała majątek swemu mężowi, który z kolei Krokocką Wolę przekazał synom z drugiego małżeństwa i obecnym właścicielem jest Eugenjusz Kurnatowski. Majątek przechodził ciężkie chwile podczas zmagań wojennych w r. 1914 Krokocka Wola znalazła się w pasie działań wojennych i przez kilka dni była terenem walk. Wszystkie budynki zostały podczas działań wojennych spalone i majątek został ogołocony z inwentarza. Uwagę zwraca tutaj stary dwór, okolony parkiem, w którym wyróżnia się przepiękna aleja kasztanowa.
1992 r.
Wieś Ilustrowana 1913 kwiecień
Wieś Ilustrowana 1913 kwiecień
Wieś Ilustrowana 1913 kwiecień
Wieś Ilustrowana 1913 kwiecień
Akta metrykalne (Parafia Małyń) 1755
Wola Krokoska.
11 maja ochrzcilem imieniem Stanisław,
syna pracowitych Błażeja kmiecia i Katarzyny, prawowitych
małżonków. Rodzicami chrzestnymi byli Urodzony Urban Jerzmanowski
i Urodzona panna Antonina Skrzyńska.
Akta metrykalne (Parafia Małyń) 1762
Wola Krokocka.
Roku Pańskiego 1762, dnia 8-go
września. Ja Stanisław Ostoja Gajewski kapłan kościoła
małyńskiego ochrzciłem po prostu tylko z wody w niebezpieczeństwie
śmierci imieniem Władysław, syna Wielmożnych i Urodzonych Jana
Kantego Jabłkowskiego i Marianny z Walewskich Jabłkowskiej,
prawowitych małżonków. Dziecko to zmarło.
Akta metrykalne (Parafia Małyń) 1764
Wola Krokoska
Dnia 7-go maja 1764 roku. Ja, Stanislaw
Ostoja Gajewski kapłan małyński, ochrzciłem trzema imionami,
mianowicie Stanisław, Michał, Antoni, syna Jaśnie Wielmożnych
Jana Kantego Fortunata Jabłkowskiego burgrabiego grodzkiego
sieradzkiego, sędziego ? i Marianny z Walewskich Jabłkowskich,
prawowitych małżonków. Rodzicami chrzestnymi byli Jaśnie
Wielmożni Antoni Walewski kasztelanic spicymirski i Zofia z Dobków
Jabłkowska starościna zgierska.
Akta metrykalne (Parafia Małyń) 1765
Wola Krokocka.
Dnia 15 czerwca 1765 opuściło świat
dziecko trzech imion, mianowicie Stanisław Michał, Antoni, syn
Jaśnie Wielmożnego Kantego Fortunata Jabłkowskiego burgrabiego
grodzkiego sieradzkiego jeden rok i miesiąc mający. Pochowany
został w swiątyni przy dużym ołtarzu w grobowcu.
Akta metrykalne (Parafia Małyń) 1765
Wola Krokocka
7-go grudnia. Ja, Stanisław Ostoja
Gajewski kapłan małyński, ochrzciłem imieniem Andrzej, Mikołaj,
syna Jaśnie Wielmożnych Jana Kantego Jabłkowskiego burgrabiego
grodzkiego sieradzkiego i Marianny z Walewskich Jabłkowskiej,
prawowitych małżonków. Rodzicami chrzestnymi byli Jaśnie
Wielmożni Antoni Walewski kasztelanic spicymirski i Józefa Stawiska
miecznikowa szadkowska.
1767
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-139, karty 693-94.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg niniejszych Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Jm Pan Mateusz Bogdański swym i JPana Brzezowskiego służącego swego imieniem, który zabiegając całości honoru i życia tak siebie protestanta jako i pomienionego JP Wojciecha Brzezowskiego solennie przeciwko JmP: Sebastianowi Szczerbińskiemu czyni oświadczenie w niżej opisany sposób. Najprzód, iż tenże Jm Pan Szczerbiński nie mając żadnej racji ani najmniejszej krzywdy, żeby mu jakową Jm Pan Brzezowski uczynić miał, tegoż Jm Pana Brzezowskiego w dobrach Bogucicach bez żadnej danej okazji na honorze nieprzyzwoitemi zelżył słowy, dopiero porwawszy się do niego z dobytem pałaszem jak mu się podobało, podług woli swojej bez wszelkiej dyskrecji rąbał, kaliczył i cięszko poranił, o czym obdukcja w Grodzie uczyniona świadczyć będzie. Po tej wypełnionej akcji manifestant w drodze jadąc spodkał się z Jchmość Państwem Cieleckiemi i innemi Jchmsciami jadącemi kuligiem do dóbr Woli Krokockiej do Jm P: Jabłkowskiego. Ciż Jchmość postrzegłszy manifestanta znajomego sobie, namówiwszy, zabrali z sobą w kompanij po kuligu, wkrótce za tym że kuligiem przyjechał Jm Pan Szczerbiński do Woli Krokockiej, i tam okazji do kłótni Jm Panu Bogdańskiemu dawać począł, honor lżył, szarpał i na pojedynek wyzywał. Manifestant zawsze unikając nieszczęścia lubo z oczu Jm Pana Szczerbińskiego uchodził do pokoju, przecież tenże Jm Pan Szczerbiński lżyć, dyffamować honor, i na pojedynek wyzywać nie przestawał, w takową passją wpadłszy, aż suknie na sobie porozrywał i zwłóczyć z siebie ledwie nie[?] koszuli chciał. Manifestant gdy widzi, że Jm Pan Szczerbiński trwać w swej zawziętości nie przestaje obawiając się aby napaści takowe jego samego do passji nie wzbudzieły, uchodzi z pokoju potajemnie, chcąc wyjechać ztam tąd, wtym postrzegłszy go Jm Pan Szczerbiński skoczył do niego, uchwyciwszy za głowę niemiłosiernie w wargę ugryzł i tę przykrości cierpliwie zniosłszy manifestant, skrycie wyszedł i wsiadł na sanie z Jm Panią Cielecką zamyślając jechać, przecięż Jm Pan Szczerbiński mając po oku teraźniejszego manifestanta przypadłszy do sani porwawszy za k[...] manifestanta zciągnął, o ziemię uderzył, k[...] i suknie na nim podarł. Niedosyć na tym, że Jm Pan Szczerbiński takowe poczynił krzywdy manifestantowi, lecz jeszcze na każdym miejscu lży, dyffamuje, bić czyli na życie manifestanta następować częstokroć oświadcza. Dlaczego manifestant takowym na honorze ukrzywdzony sposobem przeciwko pomnianemu Jm Panu Szczerbińskiemu manifestuje się i protestuje deklarując krzywdy swojej prawnie windykować salvis salvandis.
Mateusz Bogdański ręką trzymaną
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg niniejszych Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Jm Pan Mateusz Bogdański swym i JPana Brzezowskiego służącego swego imieniem, który zabiegając całości honoru i życia tak siebie protestanta jako i pomienionego JP Wojciecha Brzezowskiego solennie przeciwko JmP: Sebastianowi Szczerbińskiemu czyni oświadczenie w niżej opisany sposób. Najprzód, iż tenże Jm Pan Szczerbiński nie mając żadnej racji ani najmniejszej krzywdy, żeby mu jakową Jm Pan Brzezowski uczynić miał, tegoż Jm Pana Brzezowskiego w dobrach Bogucicach bez żadnej danej okazji na honorze nieprzyzwoitemi zelżył słowy, dopiero porwawszy się do niego z dobytem pałaszem jak mu się podobało, podług woli swojej bez wszelkiej dyskrecji rąbał, kaliczył i cięszko poranił, o czym obdukcja w Grodzie uczyniona świadczyć będzie. Po tej wypełnionej akcji manifestant w drodze jadąc spodkał się z Jchmość Państwem Cieleckiemi i innemi Jchmsciami jadącemi kuligiem do dóbr Woli Krokockiej do Jm P: Jabłkowskiego. Ciż Jchmość postrzegłszy manifestanta znajomego sobie, namówiwszy, zabrali z sobą w kompanij po kuligu, wkrótce za tym że kuligiem przyjechał Jm Pan Szczerbiński do Woli Krokockiej, i tam okazji do kłótni Jm Panu Bogdańskiemu dawać począł, honor lżył, szarpał i na pojedynek wyzywał. Manifestant zawsze unikając nieszczęścia lubo z oczu Jm Pana Szczerbińskiego uchodził do pokoju, przecież tenże Jm Pan Szczerbiński lżyć, dyffamować honor, i na pojedynek wyzywać nie przestawał, w takową passją wpadłszy, aż suknie na sobie porozrywał i zwłóczyć z siebie ledwie nie[?] koszuli chciał. Manifestant gdy widzi, że Jm Pan Szczerbiński trwać w swej zawziętości nie przestaje obawiając się aby napaści takowe jego samego do passji nie wzbudzieły, uchodzi z pokoju potajemnie, chcąc wyjechać ztam tąd, wtym postrzegłszy go Jm Pan Szczerbiński skoczył do niego, uchwyciwszy za głowę niemiłosiernie w wargę ugryzł i tę przykrości cierpliwie zniosłszy manifestant, skrycie wyszedł i wsiadł na sanie z Jm Panią Cielecką zamyślając jechać, przecięż Jm Pan Szczerbiński mając po oku teraźniejszego manifestanta przypadłszy do sani porwawszy za k[...] manifestanta zciągnął, o ziemię uderzył, k[...] i suknie na nim podarł. Niedosyć na tym, że Jm Pan Szczerbiński takowe poczynił krzywdy manifestantowi, lecz jeszcze na każdym miejscu lży, dyffamuje, bić czyli na życie manifestanta następować częstokroć oświadcza. Dlaczego manifestant takowym na honorze ukrzywdzony sposobem przeciwko pomnianemu Jm Panu Szczerbińskiemu manifestuje się i protestuje deklarując krzywdy swojej prawnie windykować salvis salvandis.
Mateusz Bogdański ręką trzymaną
Akta metrykalne (Parafia Dalików) 1772
Krzemieniów.
Roku 1772, dnia zaś 14 sierpnia
ochrzciłem z wody dziecko Wielmożnego Pana Franciszka i Barbary z
Grabowskich Wyrzykoskich, któremu nadałem imię Roch. Rodzicami
chrzestnymi byli Wielmożny Pan Wincenty Starzyński łowczy łęczycki
i Wielmożna Marianna z Waleskich Jabkoska żona cześnika
szadkowsiego z Woli Krokockiej. Ceremonia zaś była dopełniona w
kościele parafialnym Domaniewic w roku 1776.
1787
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karta 622-623.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg Grodzkich Staroscińskich Sieradzkich osobiscie przyszedłszy Urodzony Walenty Chmieliński Dobr czyli częsci w Choszczowie będącey teraznieyszy Dziedzic swym y Urodzonego Szymona Chmielińskiego Oyca swego Rodzonego wyżey wyrażoney części przeszłego Dziedzica /:za ktorego w Prawie bespieczynstwo ręczy y zapisuie się:/ Imieniem iak tylko Manifestant dowiedziawszy się o Manifescie przez Wgo Jabłkowskiego tak naprzeciw Sobie żalącemu się iako y Oycu y czyniącego o trzymanych gruntach niby należących do Dobr Woli Krokockiej tudziesz o chcenie wozów rąbania iako y innych wiolencyach czyniących przed Xięgami temiż zaniesionym natychmiast do Xiąg mieysca tuteyszego naprzeciw Temuż wyżey rzeczonemu W. JP. Janowi Kantemu Jabłkowskiemu Komornikowi Ziemskiemu Sieradzkiemu Dziedzicowi Dobr Woli Krokockiey Dziedzicowi zanosi zażalenie w nizey wyrażonych osnowach to iestiż pominiony Wny Jabłkowski wiedząc dokładnie o działach miedzy JP. Chmielinskiemi z Dobr Choszczewy potenczas Dziedzicami w Roku 1753 uczynionych, ktoremi działami Niwa za Brodem tudziesz całkowity grunt za tąż niwą ciągnący się w schedę Siebie Manifestanta dostał się y żalący się tąż niwą y gruntow podług działow używa, Wny Komornik mniey na to zważaiąc kilkukrotnie razy na ciencie borow do Dobr Choszczewy należących ludzi swych zsyłał gdzie Manifestant niemogąc iuz takich czynności zniesc czasu niedawno zeszłego zastawszy ludzi z Krokocic rąbiących dębine na groncie Choszczewskim siekiery zabrać usiełował, po ktorych zabranych Wlzny Komornik uiąwszy się żalem o zabranie tychże siekier, a bardziey chcąc niwe wyżey rzeczoną do gruntu Woli Krokockiej przyłączyć natychmiast tak Siebie Manifestanta iako i Oyca manifestanta pozwał o wyżey wypisane czynności. Przeto Manifestant ażeby w dalszych postępach zkrzywdzonym tak na substancyi swey iako y grontach podług działow od d[a]wności trzymanych nie został, natychmiast tak o nieważnosc zaczętego Processu iako y o sciągnienie kar za niesłuszne pozywanie, tudziesz za czynione wiolencye tam gdzie będzie należało Prawnie się ofiaruie się obiecuiąc tego wszystkiego Inkwizycyami y Dokumentami iak naydokładniey probować. Salvis Salvandis.
Walenty Chmieliński swym y Oyca Imieniem piorem trzymanym
1787
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-176, karty 631-32.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Wizja na żądanie WJmc Pana Jana Kantego Jabłkowskiego Komornika Ziemskiego Sieradzkiego dóbr Krokoczyc i Woli Krokockiej tu w Województwie Sieradzkim w Powiecie Szadkowskim leżących dziedzica będąc uproszoneni dla uczynienia wizji byliśmy zaprowadzeni na grunt Woli Krokockiej za łąki Kornaty zwane i za rów w tychże łąkach z dawna od stawu ku granicom miasta JK Mci Szadku będącego do starodawnego stawiska pod Choszczewą teraz pusto leżącego dla komunikacji i spuszczenia wody wykopany dół [i tam?] stanąwszy w zaroślach okazał nam dziedzic Woli Krokockiej to miejsce na którym Jm Pan Szymon Chmieliński ociec JPana Walętego Chmielińskiego teraźniejszego części Choszczewy dziedzica naszedłszy ten grunt z dawności do Woli Krokockiej należący i w nieprzerwalnym używaniu będący poddanym z Krokoczyc dębczaki na koły dnia dwudziestego pierwszego miesiąca teraźniejszego Jmci rąbiącym gwałtownie zabrał siekiery i z wozów dębinę pozruczał, które widzieliśmy na kupie leżące.
Tudziesz okazał nam tenże WJmc P. Jabłkowski idąc od Woli Krokockiej niedaleko tego miejsca gdzie koły pozruczane i siekiery zabrane po prawej stronie rowu w wierzchowisku stawiska pusto pod Choszczewą leżącego łąki przez poddanych Woli Krokockiej z dawnych wieków siekane, teraz zaś z rozkazu JPana Walętego Chmielińskiego pozaorane[?] i pozawalane także powyżej tego miejsca, gdzie siekiery zabrane i zaciosy poczynione nad łąką blisko pod Choszczewą będącego niwą wielką, której do niwy [...ważając?] na komplanacją w roku 1701 między dziedzicami Woli Krokockiej z jednej a Choszczewy także dziedzicami z drugiej [...] zawartą i ta niwa na wolne pastwiska i wspólne używanie zostawiona tenże Jmc Pan Chmieleński waży się onęż orywać i zasiewać jako i teraz leży podorana co jako rzetelnie widzieliśmy w przytomności opatrznego Szymona Chudobińskiego z Woli Krokockiej przysięgłego woźnego na to się podpisujemy. Dnia 25 maja roku pańskiego 1787.
Antoni Krzemieniecki[?]
Aleksy Polewski ręką trzymaną
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 263-265.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Na gruncie wsi Wola Krokocka 2 lipca 1792 roku zebrał się Sąd Ziemiański Województwa i Powiatów Sieradzkiego oraz Szadkowskiego, reprezentowany przez sędziów Józefa Taczanowskiego i Michała Ordęgę. Celem wizji lokalnej było wykonanie wcześniejszego wyroku z czerwca 1792 roku w sprawie między Janem Kantym Jabłkowskim i jego zięciem Józefem Leśniewskim (powodami) a Andrzejem Jabłkowskim (Woyskim Bydgoskim i Komisarzem Cywilno-Wojskowym), występującym zarówno jako pozwany, jak i powód. Postępowanie odbyło się w obecności przedstawicieli rodu Jabłkowskich (Władysława, Stanisława i Karola) oraz woźnego przysięgłego Kaspra Pawlaka.
Andrzej Jabłkowski, jako sześcioletni posesor dóbr, przedstawił rejestr nakładów i pretensji finansowych, argumentując, że zastał majątek w złym stanie, a oddaje go znacznie ulepszonym. Do jego głównych zasług i roszczeń należały naprawa dworu ( pobicie dachów gontami, ułożenie podłóg), spichlerza, browaru, stajni, karczmy (podłoga), obory dworskiej, chałupy kowala (nowa posowa), usypanie i wyłożenie dwóch grobli na drodze ku Szadkowi oraz oczyszczenie zarośniętych łąk, poczynienie nowych zasiewów ozimych i jarych (tataraka, owies), założenie dwóch nowych ogrodów warzywnych oraz uprawa lnu, grochu i ziemniaków, co miało znacznie podnieść wartość użytkową gruntu, niewydany owies od kmieci oraz długi za zakup koni i wołów przez chłopów.
Łączna suma roszczeń Andrzeja Jabłkowskiego, obejmująca materiały, opłacenie rzemieślników („majstrów najemnych”), wartość zasiewów (m.in. podnasiewana jarka przy folwarku Piaski), pożyczka na konia poddanemu Oleszczykowi z Woli Krokockiej i inne drobne pożyczki wyniosła 27033 złote i 7,5 grosza.
Sąd, po przesłuchaniu świadków i skonfrontowaniu ich zeznań z rejestrami, uznał część nakładów za zasadne, jednak znacząco obniżył żądane kwoty, biorąc pod uwagę stan faktyczny (np. niedopielony len czy niezaorane ugory).
Sąd oddalił roszczenia wobec Karola Jabłkowskiego, uznając, że sprawa ta nie dotyczy bezpośrednio posiadania gruntu i powinna być rozstrzygana w trybie zwyczajnym. Dokument kończy się formalnym wpisem do Ksiąg Ziemskich w Sieradzu, co uprawomocniło decyzję sędziów i zamknęło dotychczasowe dochodzenia w tej sprawie.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 463-465.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi urzędowy pozew sądowy wystawiony 18 marca 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do braci Władysława, Karola oraz siostry Moniki Jabłkowskich, dziedziców dóbr Krokocice i Wola Krokocka. Powodem w sprawie jest Jan Walewski, dziedzic dóbr Lichawa, reprezentowany przez instygatora sądowego, który oskarża braci Jabłkowskich o dopuszczenie się gwałtownych czynów i naruszenie prawa. Zgodnie z treścią pozwu, Jabłkowscy mają stawić się osobiście przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w terminie dwóch tygodni od doręczenia pisma, aby odpowiedzieć za bezprawne i siłowe uprowadzenie Agnieszki, żony poddanego Pawła z dóbr Lichawa, która została zabrana z własnego domu bez wiedzy właściciela i jest przez pozwanych więziona oraz przetrzymywana. Powód domaga się natychmiastowego uwolnienia kobiety, jej powrotu do Lichawy wraz z odwozem oraz ukarania sprawców za popełnione „wiolencje” i występki przeciwko prawu. Zarzuty obejmują również pomocników wymienionych z imienia lub funkcji: Dominiaka Andrzeja, lokaja Józefa oraz karczmarza Antoniego, którzy mają zostać pociągnięci do odpowiedzialności za współudział. Dodatkowo Jan Walewski oskarża braci Jabłkowskich o publiczne znieważenie go na drodze publicznej, co skutkowało „hańbą honoru” i naruszeniem jego godności osobistej, co zamierza udowodnić za pomocą inkwizycji. Dokument kończy się adnotacją woźnego przysięgłego, Macieja Adamczewskiego z Pożdżenic, który potwierdza, że 20 marca 1793 roku osobiście doręczył pozew do dworu w Krokocicach, kładąc go bezpośrednio przy pozwanych zgodnie z obowiązującą procedurą prawną.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 505-506.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Niniejszy dokument z 8 marca 1793 roku to oficjalny pozew sądowy wydany przez Jacka Leszczyca Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Aloizego Czartkowskiego, Miecznikiewicza Piotrkowskiego i zastawnego posiadacza wsi Wola Krokocka.
Na mocy autorytetu Konfederacji, Czartkowski zostaje wezwany do osobistego i obowiązkowego stawienia się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu, aby odpowiedzieć na zarzuty wniesione przez Instygatora Sądu oraz powodów: Stanisława Kossowskiego (Starostę Sieradzkiego, Konsyliarza Konfederacji Generalnej i kawalera Orderu św. Stanisława, właściciela wsi Wola Męcka) oraz Ludwika Sulimierskiego (dzierżawcy tejże wsi).
Głównym przedmiotem oskarżenia jest bezprawne przyjęcie przez Czartkowskiego zbiegłej poddanej, Anny, córki Sebastiana Łabudzińskiego z Woli Męckiej, bez posiadania stosownego zaświadczenia o jej zwolnieniu. Dokument nakłada formalny areszt na Annę oraz zobowiązuje Czartkowskiego do doprowadzenia jej przed sąd, wraz z ławnikiem z Woli Krokockiej oraz innymi poddanymi, którzy pomogli dziewczynie w potajemnej ucieczce. Postępowanie ma na celu wymierzenie kar cielesnych winnym ucieczki i pomocy oraz wydanie sprawiedliwego wyroku wobec samego Czartkowskiego za złamanie prawa własności i porządku społecznego.
Całość zamyka relacja woźnego przysięgłego, Walentego Sobańskiego, który 15 marca 1793 roku przed Księgami Konfederackimi w Sieradzu zeznał, iż w minioną środę skutecznie doręczył pozew, zostawiając go zgodnie z prawem w folwarku w Woli Krokockiej.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 567-568.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument sporządzony w marcu i kwietniu 1793 roku stanowi oficjalny pozew sądowy wystawiony przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do urodzonego Jana Kolumny Walewskiego, dziedzica dóbr Lichawa, który działał na szkodę powodów: rodzeństwa Władysława, Karola i Moniki Jabłkowskich, właścicieli dóbr Krokocice i Wola Krokocka, oraz ich prawnych spadkobierców. Powodowie oskarżają pozwanego Walewskiego o trzy główne czyny o charakterze bezprawnym i kryminalnym, domagając się jego osobistego stawiennictwa przed Sądem Konfederacji Województwa Sieradzkiego w Sieradzu pod rygorem surowych kar finansowych i osobistych. Pierwszym zarzutem jest bezprawne uprowadzenie poddanej Jabłkowskich, pracowitej Agnieszki Wróblówny, z Krokocic do majątku Lichawa, co odbyło się pod nieobecność właścicieli i bez ich jakiejkolwiek zgody, a następnie przymusowe wydanie jej za mąż za innego poddanego, Pawła Matusiaka, pracującego jako parobek u miejscowego szewca Łukasza; powodowie żądają natychmiastowego zwrotu zdatnej do pracy kobiety oraz rekompensaty finansowej za utracone dwa lata jej pańszczyzny. Drugi punkt oskarżenia dotyczy naruszenia granic i dokonania gwałtów w borach należących do Woli Krokockiej poprzez samowolne wydanie podwładnym rozkazu masowej wycinki drzew, co stanowiło rażące złamanie wcześniejszych gwarancji prawnych datowanych na 1768 rok. Trzecim najbardziej dotkliwym zarzutem jest złożenie fałszywego donosu (w formie listu) do rotmistrza wojsk rosyjskich stacjonujących w Szadku, w którym Walewski oskarżył Władysława Jabłkowskiego o rzekome podsycanie buntu przeciwko carskiej armii, przez co poszkodowany szlachcic został uwięziony w areszcie, doznał licznych "ucisków" i uniknął groźniejszych konsekwencji wyłącznie dzięki osobistemu, skutecznemu oczyszczeniu się z zarzutów przed rosyjskim dowódcą; wspomniany list donosicielski został przez powodów odzyskany i przedłożony sądowi jako jawny dowód rażącego naruszenia honoru i majętności szlacheckiej. W związku z tymi nadużyciami pozwany zostaje wezwany do odpowiedzi prawnej i zwrotu kosztów procesowych, a pismo kończy oficjalna relacja przysięgłego woźnego Szymona Chudobińskiego z wsi Woli Krokockiej, potwierdzająca osobiste doręczenie pozwu we dworze w Lichawie, po czym całość została uroczyście wpisana do akt Konfederacji Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego w Sieradzu w dniu 5 kwietnia 1793 roku.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 670-671.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny manifest i zażalenie wniesione 5 kwietnia 1793 roku do ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Sieradzkiej dla Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego przez urodzonego Władysława Jabłkowskiego, współdziedzica dóbr Krokocice i Wola Krokocka z przyległościami, przeciwko jego młodszemu bratu, Karolowi Jabłkowskiemu. Powodem wystąpienia była sytuacja majątkowa i osobista powstała po śmierci oraz pogrzebie ich ojca, Jana Kantego Jabłkowskiego, kiedy to cały spadek i prawa dziedziczne przeszły na obu braci. Ponieważ z przyczyn obiektywnych nie było wówczas możliwe natychmiastowe dokonanie formalnego, trwałego działu dóbr nieruchomych, bracia postanowili początkowo zarządzać majątkiem wspólnie, aby uniknąć strat i uszczerbku wynikających z braku jednolitego kierownictwa. Starszy brat, Władysław, zaproponował młodszemu Karolowi objęcie rządów, deklarując, że nie będzie się sprzeciwiał jego woli, jednak Karol odmówił, tłumacząc się brakiem praktycznego doświadczenia i wiekiem, po czym poprosił Władysława, jako starszego brata, o przejęcie całkowitego zarządu nad dobrami. Karol zastrzegł sobie jedynie prawo do otrzymywania prowentu po opłaceniu wszelkich ciężarów i podatków gruntowych expensów, na co obaj bracia przystali. Władysław niezwłocznie objął rządy, lecz Karol wbrew wcześniejszej umowie zaczął skwapliwie i samowolnie mieszać się w zarządzanie majątkiem, bezprawnie uciemiężać poddanych, a także wielokrotnie lżyć i naruszać honor starszego brata. Ponadto Karol zaczął bezprawnie zabierać dochody, wywoływać nieustanne, gwałtowne kłótnie, a na koniec dokonał samowolnego podziału ruchomości, zabierając dla siebie najlepsze rzeczy i żądając od Władysława usankcjonowania tych niesprawiedliwych działań pod groźbą wyrządzenia kolejnych krzywd, na co próbował nawet buntować lokalną gromadę. Władysław Jabłkowski, nie mogąc dłużej znosić ucisków, bezprawnych działań oraz przeszkód w prowadzeniu gospodarstwa, które groziły całkowitym upadkiem majątku i stratą dla całego rodzeństwa, wniósł niniejszą skargę, manifestując chęć niezwłocznego dochodzenia sprawiedliwości, odszkodowania za wynikłe szkody na drodze sądowej oraz przeprowadzenia oficjalnego, sprawiedliwego podziału dóbr tak szybko, jak to możliwe.
1792*
Działo się w Szadku w księgach Aktowych Ziemiańskich w dniu 25 miesiąca września roku pańskiego 1792.
Przyjęte w tym miejscu zażalenie z strony i osobistego stawienia się wielmożnego Alojzego Czartkowskiego wsi Wola Krokocka zwanej zastawnego posiadacza skoro tylko został oskarżonym przez Wo Józefa Leśniewskiego, tak zaraz uniewinniając swoje postępowanie w podaniu wizji zasiewów do ksiąg niniejszych, jako tylko w celu zrobienia sobie bespieczeństwa, nie zaś w chęci zmnożenia niespokojności, a tłomacząc swoje strate tak naprzeciw [...] Józefowi Leśniewskiemu, plenipotentowi i jako Janowi Kantemu Jabłkowskiemu, wsi Wola Krokocka dziedzicowi, skarży się, iż lubo żalący się w czasie Świętego Jana w Sieradzu, nie znając żadnym sposobem stanu zasiewów ani położenia wsi Wola Krokocka na samo zaręczenie i zachwalenie od Wo Leśniewskiego prowentu powiększywszy nieco summy nad dawno złożony sobie zastawny kontrakt z tymże Leśniewskim Wo Jabłkowskiego plenipotentem, o też wieś Wolą Krokocką zawarł zastawny kontrakt, a tym kontraktem do spisania inwentarza jak zwyczaj i prawo mieć każą zobowiązał się, który szczególności jako zobopolne bespieczeństwo obejmujący pragnął, gdy jednak objąwszy possessją i tam upatrując zasiewy w podłym stanie zostawione więcej zboża chwastem nieużytecznym zarosłe także ledwo wprowadzenie zasiewów wystarczające ze skutek inwentarza przez wielość zagonów mniej użytecznych przynosiłby sobie żalącemu się widoczną krzywdę, a odsiew konieczny zabrałby ogólny zbiór żądał ustnie od tegoż Wo Leśniewskiego wyszczególnienia tej tak widoczny straty, a kiedy w tym żądaniu nie odebrał sobie odpowiadającego środku owszem uważał chęć zatarcia przez wypis ogólnego zboża zagonów tej tak jasnej straty, co więcej nie mając sobie statków żadnych browarnych oddanych, których użycie powiększa prowent, ani nie odbierając pomocy w robociźnie, a wiele zadłużonej jak wypis wizji obejmuje, lubo kontraktem, a później umową zaręczonych udał się do zrobienia i wypisania wizji, a w czasie wywodem świadectw lub przysięgami wyjaśnić mający tym postępowaniem jako publicznie i uroczyście udziałanym, pragnąc mieć ocalenie swoich zasiewów i zapewnienie odniesionej straty, wszakże w tej okoliczności zrobiony krok jako tylko wchęci wyjaśnienia stanu zasiewów nie zaś w celu mniemanego zysku nie [...] rzeczy, ani potrafi więcej oddać nad samą sprawiedliwość w spodziewaniu i w zaufaniu tej, nie zaś myślą mnożenia pieni[?], jako tylko sposobowi podłości przyzwoitej robiąc żalący się to zażalenie, wyjaśnia swą niewinność, a pragnąc mieć zabespieczenie zasiewów i wróconą stratę, ostrzega sobie w dalszym ciągu, jeśli potrzeba będzie wynikłą konieczność.
Alojzy z Czartek Czartkowski.
Przyjęte w tym miejscu zażalenie z strony i osobistego stawienia się wielmożnego Alojzego Czartkowskiego wsi Wola Krokocka zwanej zastawnego posiadacza skoro tylko został oskarżonym przez Wo Józefa Leśniewskiego, tak zaraz uniewinniając swoje postępowanie w podaniu wizji zasiewów do ksiąg niniejszych, jako tylko w celu zrobienia sobie bespieczeństwa, nie zaś w chęci zmnożenia niespokojności, a tłomacząc swoje strate tak naprzeciw [...] Józefowi Leśniewskiemu, plenipotentowi i jako Janowi Kantemu Jabłkowskiemu, wsi Wola Krokocka dziedzicowi, skarży się, iż lubo żalący się w czasie Świętego Jana w Sieradzu, nie znając żadnym sposobem stanu zasiewów ani położenia wsi Wola Krokocka na samo zaręczenie i zachwalenie od Wo Leśniewskiego prowentu powiększywszy nieco summy nad dawno złożony sobie zastawny kontrakt z tymże Leśniewskim Wo Jabłkowskiego plenipotentem, o też wieś Wolą Krokocką zawarł zastawny kontrakt, a tym kontraktem do spisania inwentarza jak zwyczaj i prawo mieć każą zobowiązał się, który szczególności jako zobopolne bespieczeństwo obejmujący pragnął, gdy jednak objąwszy possessją i tam upatrując zasiewy w podłym stanie zostawione więcej zboża chwastem nieużytecznym zarosłe także ledwo wprowadzenie zasiewów wystarczające ze skutek inwentarza przez wielość zagonów mniej użytecznych przynosiłby sobie żalącemu się widoczną krzywdę, a odsiew konieczny zabrałby ogólny zbiór żądał ustnie od tegoż Wo Leśniewskiego wyszczególnienia tej tak widoczny straty, a kiedy w tym żądaniu nie odebrał sobie odpowiadającego środku owszem uważał chęć zatarcia przez wypis ogólnego zboża zagonów tej tak jasnej straty, co więcej nie mając sobie statków żadnych browarnych oddanych, których użycie powiększa prowent, ani nie odbierając pomocy w robociźnie, a wiele zadłużonej jak wypis wizji obejmuje, lubo kontraktem, a później umową zaręczonych udał się do zrobienia i wypisania wizji, a w czasie wywodem świadectw lub przysięgami wyjaśnić mający tym postępowaniem jako publicznie i uroczyście udziałanym, pragnąc mieć ocalenie swoich zasiewów i zapewnienie odniesionej straty, wszakże w tej okoliczności zrobiony krok jako tylko wchęci wyjaśnienia stanu zasiewów nie zaś w celu mniemanego zysku nie [...] rzeczy, ani potrafi więcej oddać nad samą sprawiedliwość w spodziewaniu i w zaufaniu tej, nie zaś myślą mnożenia pieni[?], jako tylko sposobowi podłości przyzwoitej robiąc żalący się to zażalenie, wyjaśnia swą niewinność, a pragnąc mieć zabespieczenie zasiewów i wróconą stratę, ostrzega sobie w dalszym ciągu, jeśli potrzeba będzie wynikłą konieczność.
Alojzy z Czartek Czartkowski.
*Agad, Zespół: 56 / Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie
Jednostka: 235 / Protokóły ziemiańskie Szadkowskie wieczystych tranzakcji, plenipotencji, relacji, wizyt, wyroków zjazdowych i oblat
Lata: 1792, karta 65
Jednostka: 235 / Protokóły ziemiańskie Szadkowskie wieczystych tranzakcji, plenipotencji, relacji, wizyt, wyroków zjazdowych i oblat
Lata: 1792, karta 65
Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego
1854 nr 191
(N. D. 4294) Rejent Kancellaryi
Ziemiańskiej Gubernii Warszewskiej w Kaliszu.
Po śmierci.
2. Michaliny z Karczewskich
Gąsiorowskiej wierzycielki summy złp. 28657 albo rs. 4298 kop. 55 w
dz. IV pod Nr. 3 b. wykazu hypotecznego dóbr Krokocka Wola z Ogu
Szadkowskiego, zabezpieczonej.
(...) Otworzyły się spadki, do regulacyi
których oznaczony został termin nа d. 5 (17) Marca 1855 r. w
kancellaryi hypotecznej w Kaliszu.
Kalisz d. 11j23 Sierpnia 1854 r.
J. Miklaszewski.
Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego
1861 nr 81
(N. D. 1611) Pisarz Kancellaryi
Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Po śmierci.
1. Marcelego Pawła Karczewskiego
właściciela dóbr Przecznie, Krokocice, oraz Krokocka Wola w Ogu
Szadkowskim położonych.
(...) otworzyły się
spadki, do regulacyi których, wyznaczam termin ostateczny, na dzień
9 (21) Października 1861 r. pod prekluzyą w tutejszej Kancellaryi
Ziemiańskiej.
Kalisz dnia 15 (27) Marca 1861 r.
Radca Dworu, J. Ziemięcki.
Dziennik Powszechny 1863 nr 55
We wsi Wola Krokocka, gm. Prusinowice,
pow. Sieradzkim, z powodu nieostrożnego obchodzenia się z ogniem,
wszczął się w dniu 18 Grudnia r. z. pożar, który zniszczył
gorzelnią murowaną, ubezpieczoną na rs. 900, przyczem spaliły
się: okowita, zaciery, słód jęczmienny, wartujące rs. 404, i
rozmaite aparata gorzelane, szacunku których nie podano.
Dziennik Warszawski 1872 nr 19
N. D. 616. Rejent Kancelarji Ziemiański
w Kaliszu.
Po śmierci:
5. Bronisławy z Karczewskich
Kurnatowskiej wierzycielki sumy rs. 35,610 na dobrach Wola Krokocka i
Krokocice z Okręgu Szadkowskiego w Dziale IV Nr. 4 stojącej. (...)
otworzyły się spadki do regulacji których wyznaczany został
termin na dzień 1(13) Sierpnia 1872 r. przed podpisanym Rejentem w
Kaliszu.
Kalisz d. 7 (19) Stycznia 1872 r.
Wilhelm Grabowski.
Kaliszanin 1876 nr 88
Korespondencja
Kaliszanina.
Sieradz dnia 7 Listopada
1876 r.
(...) W wystawie
urządzić się wkrótce mającej przez zawiązujące się w
Warszawie Muzeum przemysłu i rolnictwa, w części rolniczej z
powiatu naszego brać mają udział WW. Witold Kurnatowski z
Krokockiej-Woli i Stawiski z Podłężyc; o fabrykantach
tutejszych, czy mają chęć wystawienia swych wyrobów lub nie,
jeszcze nic nie słychać dotychczas.
Maksymiljan
Kempiński.
Kaliszanin 1881 nr. 21
W d. 15 t. m. we wsi Wola-Krokocka, powiecie sieradzkim, także z niewiadomej przyczyny wyniknął pożar, który zniszczył oranżerję, należącą do obywatela Kurnatowskiego.
Dziennik Łódzki 1884 nr. 14
Jeat do sprzedania lub wydzierżawienia na lat 12 majątek mający 1000 morgów pięknej ziemi ornej i łąk i 500 mórg lasu i zagajników; budynki po większej części murowane, dom mieszkalny obszerny, ogród z oranżeryą, inwentarz żywy i martwy zupełny. Bez faktorów.
Wiadomość bliższa w Woli Krokockiej pod Szadkiem, cena 8500 rs. za włókę. Tamże do sprzedania 100 lub 200 dębów bardzo ładnych po rs. 12 sztuka, oraz 40 morgów zaległych poręb.
Kaliszanin 1887 nr. 53
Samobójstwo. Mieszkaniec Wsi Wola-krokocka, w powiecie sieradzkim, Ignacy Klimiński, odebrał sobie życie przez powieszenie.
Kurjer Warszawski 1899 nr
187
Majątek Wola
Krokocka, w pow. sieradzkim, mający 750 morgów obszaru, od p.
Witolda Kurnatowskiego nabył adw. Jerzy Kurnatowski z Warszawy za
rbl. 62,000.
Gazeta Kaliska 1900 nr. 127
Pisana podwórzowego młodego, porządnego człowieka,
potrzebuję zaraz. Pensja 50 rb. Adres dla listów: Jerzy Kurnatowski, Wola
Krokocka, przez Szadek (pow. Sieradzki).
Gazeta Kaliska 1900 nr. 243
W szelkie plenipotencje dane komukolwiek przezemnie lub żonę
moją w asystencji mojej do dnia dzisiejszego, są nieważne i pod
odpowiedzialnością osobista, użyte być nie powinny. Witold Kurnatowski. Wola
Krokocka, 21 października 1900 r.
Gazeta Świąteczna 1904 nr 1210
Listy z pod Charbina, miasta w
Mandżurji, do rodziców zamieszkałych w Woli Krokockiej, w guberńji
kaliskiej. „Dnia 13 grudnia. W pierwszych słowach mojego listu
niechaj będzie pochwalony Jezus Chrystus! Donoszę Wam, kochani
rodzice, że jestem zdrów z łaski Pana Boga, i żeśmy już z
miasta wyszli. Jesteśmy teraz rozstawieni przy drodze żelaznej w
ogromnym boru, tak gęstym, że nijak przejść niemożna. A góry
takie, że niemożna okiem zejrzeć. A my po nich chodzimy, bo
strzeżemy drogi żelaznej i tego boru. Jest nas tu po dwunastu co
pięć wiorst. Zwierzyny w tym boru coniemiara, i wszelakiego zwierza
drapieżnego, tygrysów, niedźwiedzi i innych. Wyjdziemy na
polowanie, zabijemy sarnę, jelenia, i mamy mięsa, ile kto chce.
Różnej zwierzyny nabijemy i sami sobie nagotujemy. Na tej placówce,
gdzie ja, jest nas czterech Polaków. Napiszcie do mnie, co tam u was
teraz słychać, jak żyjecie, i gdzie teraz kumoter Mikołaj. A
Paweł czy do losów stawał, czy nie? Napiszcie, kogo tam wzięli do
wojska z blizkich stron? Pozdrawiam Was wszystkich i jeszcze raz do
Was się zwracam. A teraz jak najniższy ukłon państwu
Kurnatowskim." „Dnia 8 lutego. Pieniędzy mi nie przysyłajcie,
bo pewnie ich nie macie, a ja się tu i tak obędę. Jeśliście
długi oddali, coście mieli, to napewno pieniędzy niema. Proście
Pana Boga, żeby mi dał zdrowie, to przesłużę swoje pięć lat, i
wrócę. A teraz wam donoszę, że tu wojna się zaczyna, ale my nie
pójdziemy na pierwszy ogień, nie puszczą nas z drogi żelaznej. My
tu pilnujemy, żeby Chińczycy nie napadli na kolej. Pobudowano tu co
pięć wiorst domki nieduże, jak nasze chałupy; i w każdym takim
domku jest po dziewięciu żołnierzy. Jednego dnia jesteśmy na
służbie, a na drugi dzień mamy odpoczynek. Dobrze nam w tym boru
dlatego, że dużo zwierzyny. Byłem teraz na polowaniu i zabiłem
dziką świnię tak dużą, że dziesięciu ludzi nie mogło jej
przyciągnąć. Było 16 pudów samego mięsa, prócz skóry, kości
i flaków. Saren też dużośmy nazabijali. Teraz wam donoszę, że
wojna z Japońją, ale cesarz chiński, daje pomoc Japończykom.
Wojna jeszcze dopiero się zaczyna, ale napewno będzie. Pozdrawiam
Was i państwo Kurnatowskich, cały dwór, a pani dziękuję za
listy. Proszę, napiszcie do mnie, jak na imię staremu Żakowskiemu,
który pozarywał pieniądze nietylko mnie, ale i innym wziętym do
wojska. Nie mogę mu darować, nie dam się skrzywdzić, musi mi
oddać pieniądze. Więcej nie mam co pisać, kochana Mamo.
Pozdrawiam Was, kochani Rodzice, dowidzenia." Józef Dominiak.
Rozwój 1909 nr 140
POLOWANIE. W majątku
Krokocka Wola jest do wydzierżawienia
polowanie na przestrzeni 900 morgów, w tem 300 m. zagajników.
Zwierzostan dobry i urozmaicony. Bliższe szczegóły: S. Ogrodowicz,
Krokocka Wola, p. Szadek, gubernia kaliska.
Gazeta Łódzka 1915 nr. 167
Szadek.
We wsi Krakowska-Wola znalazł ogrodnik Kaczmarski nie wystrzelony szrapnel. Kaczmarski spróbował go rozszrubować, przyczem szarpnel eksplodował i zabił go na miejscu.
Ziemia Sieradzka 1920 lipiec
Z Krokocic.
Wieczorem dnia 9 lipca r. b. miejscowości: Krokocice, Wolę-Krokocką, Brondy, Lodzia, Łobudzice, Lichawę, Stefanów i Sikory — w gminie Krokocice nawiedziła straszna nawałnica. Padał ulewny deszcz i grad wielkości gołębiego jajka, a przytem szalał olbrzymi wicher, grzmot i błyskawica, wszystko to trwało 15—20 minut i poczyniło okropne spustoszenia w ogrodach i w polu. W wielu domach grad powybijał szyby w oknach, a dach papowy na kancelarji gminnej został podziurawiony od gradu jakby był poprzestrzelany. Starzy ludzie w wieku powyżej 70 lat mówią, że podobnej klęski w pobliskiej okolicy nie pamiętają. Józef Pustelnik.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1923 nr 48
Zawiadomienie.
Okręgowy Urząd Ziemski w Piotrkowie zawiadamia wierzycieli sum hipotecznych, oraz osoby, mające ujawnione swe prawa w dziale III wykazu hipotecznego dóbr ziemskich: Wola Przatowska, Kliczków-Wielki, Wola-Krokocka, Ostrów, Wilamów, Dąbrówka położonych w powiecie Sieradzkim, Wrońsko, Łask w powiecie Łaskim, Chwalęcice w powiecie Kaliskim, Sławsk w powiecie Konińskim, Cielętniki w powiecie Radomskowskim, Gałkowice w powiecie Piotrkowskim, Bolków i Okalew w powiecie Wieluńskim że w dniu 4-go stycznia 1924 roku o godzinie 9 rano na posiedzeniu Okręgowej Komisji Ziemskiej w Piotrkowie (w lokalu tejże Komisji ulica Bykowska Nr. 77) rozpoznawane będą sprawy przymusowej likwidacji serwitutów, obciążających dobra: Wola-Krokocka, Ostrów, Sławsk, Łask, Cielętniki, Dąbrówka, Gałkowice, Bolków i Okalew oraz sprawy dobrowolnej likwidacji serwitutów, obciążających dobra: Wola Przatowska, Kliczków Wielki, Wrońsko, Chwalęcice, Wilamów, Bolków i Okalew.
Wymienione osoby o ile życzą sobie brać udział w akcji likwidacji łącznie ze stronami, winny zawiadomić Okręgowy Urząd Ziemski w Piotrkowie o miejscu zamieszkania, oraz stawić się na posiedzenie Komisji Ziemskiej.
Piotrków, dnia 14 grudnia 1923 r.
Prezes (—) Podpis.
Ziemia Sieradzka 1925 listopad
Do sprzedania 50 morgów ziem pszennej z łąką i zagajem.
Wiadomość majątek Wola Krokocka st. kol. Zduńska Wola, poczta Szadek.
Przegląd Leśniczy 1926 kwiecień
Spis wszystkich lasów prywatnych,
komunalnych, kościeln. i fundacyjnych w województwie Śląskiem,
Poznańskiem, Pomorskiem i Łódzkiem o powierzchni ponad 50 ha
według stanu z 1924 r. Zestawił W. Przybylski.
213. Nazwa majątku leśnego: Wola
Krokocka, gmina Krokocice, powiat Sieradz. Właściciel: Eugenjusz
Kurnatowski. Obszar ha: serw. 65, 71., wolny 39,10.
Ziemiaństwo rolnictwo samorządy województwa łódzkiego 1928
WOLA KROKOCKA
Majątek Krokocka Wola, położony w powiecie sieradzkim w odległości 4 klm. od Szadku. W ub. wieku majątek należał do Marcelego Karczewskiego, jednego z historycznych pięciu poległych, z córką którego Bronisławą ożeniony był ojciec obecnego właściciela Witold Kurnatowski. W czasie powstania 1863 roku Witold Kurnatowski był z ramienia Rządu Narodowego pomocnikiem naczelnika powiatu sieradzkiego. W Krokockiej Woli stała przez czas dłuższy kawalerja powstańcza pod dowództwem Taczanowskiego. P. Bronisława z Karczewskich - Kurnatowska umierając zapisała majątek swemu mężowi, który z kolei Krokocką Wolę przekazał synom z drugiego małżeństwa i obecnym właścicielem jest Eugenjusz Kurnatowski. Majątek przechodził ciężkie chwile podczas zmagań wojennych w r. 1914 Krokocka Wola znalazła się w pasie działań wojennych i przez kilka dni była terenem walk. Wszystkie budynki zostały podczas działań wojennych spalone i majątek został ogołocony z inwentarza. Uwagę zwraca tutaj stary dwór, okolony parkiem, w którym wyróżnia się przepiękna aleja kasztanowa.
Ziemia Sieradzka 1930 sierpień
Nowa Straż Pożarna
Z inicjatywy p. St. Podoby naucz. szkoły powsz. w Krokocicach przy poparciu p. Kurnatowskiego właściciela Woli Krokockiej i p. Matykiewicza Kaz. sekr. gm. Krokocice, oraz zawdzięczając usilnej pracy Komitetu Organizacyjnego, powstała nowa Straż Pożarna we wsi Krokocice.
Członków czynnych liczy oddział 22, a członków popierających 20.
Kupiono już sikawkę i umundurowanie.
Dochody na ten cel osiągnięto przeważnie z różnych imprez urządzanych staraniem miejscowego naucz. p. Podoby, człowieka znanego i wielce cenionego z działalności społecznej i oświatowej.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1930 nr 8
OGŁOSZENIE,
„Okręgowy Urząd Ziemski w Piotrkowie podaje do publicznej wiadomości, że orzeczeniem z dnia 28 lutego 1930 r.
postanowił:
1. Wniosek mieszkańców wsi Wola-Krokocka, gminy Krokocice, powiatu sieradzkiego z dnia 30 marca 1928 r., w sprawie scalenia ich gruntów uwzględnić.
2. Ustalić obszar scalenia wsi Wola-Krokocka w składzie:
a) gruntów ukazowych i zasłużebnościowych wykazanych w tabeli likwidacyjnej wsi Wola-Krokocka, o obszarze około 160 ha,
b) gruntów, objętych księgą hipoteczną majątku Krokocice, a należących do Franciszka Kopińskiego, Józefa Barszczaka i Walentego Jaszczaka, o obszarze około 9 ha oraz
c) gruntów, objętych księgą hipoteczną majątku Wola-Krokocka, własność Eugenjusza Kurnatowskiego, o obszarze około 14 ha.
Orzeczenie to uprawomocniło się dnia 4-go kwietnia 1930 roku".
Z. p. Prezesa (—) M. Grąbczewski
Naczelnik Wydziału.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1931 nr 1
Okręgowy Urząd Ziemski w
Piotrkowie podaje do publicznej wiadomości, że orzeczeniem z dnia
22 sierpnia 1930 r.
postanowił:
1) wniosek Powiatowego
Urzędu Ziemskiego w Sieradzu z dnia 9 sierpnia 1930 roku Nr. 1284, w
sprawie rozszerzenia oraz zmniejszenia obszaru scalenia wsi
Wola-Krokocka, gminy Krokocice, powiatu sieradzkiego — zatwierdzić.
2) zwiększyć obszar
scalenia wsi Wola- Krokocka przez włączenie do tegoż około 2 ha
gruntów hipotecznych, pochodzących z maj. Wola-Krokocka, oraz
3) wyłączyć z
obszaru scaleniowego wsi Wola-Krokocka,
grunty, objęte księgą hipoteczną majątku Krokocice, należące
do
Franciszka Kopińskiego,
Józefa Barszczaka i Walentego Jaszczaka o obszarze około 9 ha.
Orzeczenie to zostało
utrzymane w mocy orzeczeniem Ministra Reform Rolnych z dnia 24. X.
1930 r.
Naczelnik Wydziału:
M. Grąbczewski.
13. Wola-Krokocka, obejmującą: kolonję Brądy, wieś Marcelin, folwark Rzeszówka, wieś Wola Krokocka, folwark Wola Krokocka.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21
ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 19 październ. 1933 r. L. SA. II. 12/14/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu sieradzkiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 18 października 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
IX. Obszar gminy wiejskiej Krokocice dzieli się na gromady:
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:
wz. (—) A. Potocki
Wicewojewoda
Obwieszczenia Publiczne 1934 nr 96
Wydział hipoteczny,
sekcja II przy sądzie okręgowym w Kaliszu, niniejszem obwieszcza,
że zostały otwarte postępowania spadkowe po zmarłych:
2) Jerzym-Karolu Kurnatowskim,
wierzycielu sumy 95.288 złotych w złocie z kaucją na sumę 7.740
złotych w złocie, zabezpieczonej pod Nr. 19 działu IV wykazu
hipot. majątku Krokocka Wola, powiatu sieradzkiego;
Termin zamknięcia
tych postępowań spadkowych wyznaczono na dzień 2 marca 1935 r., w
którym to terminie osoby zainteresowane winne zgłosić się do
kancelarji wyżej wymienionego wydziału hipotecznego w celu
ujawnienia swoich praw, pod skutkami prekluzji.
Dziennik Łódzki 1968 nr
92
Również dzieci
spowodowały pożar w Woli Krokockiej, pow. Sieradz. Na szczęście
ogień szybko ugaszono.





Ta strona jest naprawdę przydatna.
OdpowiedzUsuńniesamowita praca
OdpowiedzUsuń