sobota, 1 sierpnia 2026

Kępa

 Kępa, dawniej pustkowie w dobrach Popów w obecnej gminie Warta.

 

1790

Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-184, karty 385-387.
Dokument streścił Piotr Tameczka.


Dokument stanowi oficjalną manifestację i protestację prawną złożoną przed Urzędem i Księgami Grodzkimi Sieradzkimi w grudniu 1790 roku przez Wielmożną Jadwigę z Łaszewskich Bardzińską, wdowę po Wojciechu Bardzińskim, działającą w imieniu własnym oraz swojego syna Józefa Bardzińskiego jako prawnych dziedziców dóbr Popowa wraz z jego przyległościami. Protestacja ta jest skierowana przeciwko roszczeniom i działaniom Wielmożnych Tomasza Kossowskiego (ojca) i Józefa Kossowskiego (syna), będących współwłaścicielami i posesorami części dóbr Pęczniewa, przeciwko Ignacemu Lipskiemu, właścicielowi dóbr Miłkowice, a także bezpośrednio przeciwko Walentemu Żeromskiemu, Komornikowi Granicznemu Sieradzkiemu i Komisarzowi Komisji Cywilno-Wojskowej, któremu zarzuca się wydanie stronniczych i uciążliwych wyroków granicznych. Istota sporu dotyczy krzywdzącego i wadliwego rozgraniczenia gruntów pomiędzy Miłkowicami, Popowem a Pęczniewem, dokonanego najpierw na mocy dekretu z 1787 roku (prowadzonego z polecenia Lipskiego), a następnie potwierdzonego nowym wyrokiem z roku 1788, które to orzeczenia – zdaniem manifestantki – rażąco naruszają prawa własności dóbr Popów i ignorują historyczne dokumenty graniczne. Autorka protestu argumentuje, że urzędnik graniczny postąpił wbrew oczywistym dowodom i niesprawiedliwie zignorował zeznania oraz dawne akta graniczne z 1640 roku, a także zapisy dotyczące narożności trzech dziedzin Miłkowic, Popowa i Pęczniewa "przy pieczyskach deserty wsi Kępy będących nad rzeką Wartą stanowiący, w mieyscu pieczyska chałupy rybaka Popowskiego, którego potomki [....] w Popowie dotychczas znayduią się...", bezprawnie przyznając rację oponentom na podstawie rzekomej większości przekupionych lub niewiarygodnych świadków. W treści manifestacji przywołano również dawne akty i dokumenty, w tym ugodę i podział dóbr z 1647 roku dokonany pomiędzy braćmi Pęczniewskimi oraz rewizję komisyjną z 1683 roku określającą wymiary i położenie kopców granicznych ("...narożnik iakoby w zbiegu trzech dziedzin, Popowa, Pięczniowa i Kraczynek, nie w mieyscu iednego kopca ściennego na mocy Kommisyi Graniczney w roku 1683 sporządzoney. Za narożnik trzymać powinnego, lecz przy dwóch kopcach, iednym wielkim na piętnaście kroków długim i szerokim, a drugim pomnieyszym na dziesięć kroków odległym..."), które jednoznacznie potwierdzały granice na korzyść majątku Popów (wzmiankowano grunta Popowskie zwane "Krucice"). Podsumowując, Jadwiga Bardzińska, wskazując na nadużycia proceduralne, błędy w wytyczaniu linii na mapie oraz zignorowanie faktu, że sprawa została wcześniej skierowana na drogę apelacji do Trybunału, uroczyście wnosi o uznanie obu dekretów granicznych (z 1787 i 1788 roku) za całkowicie nieważne, żądając jednoczesnego uszanowania nienaruszalności swoich dóbr zgodnie z przedłożonymi dokumentami oraz zabezpieczenia prawnego, co poświadcza własnoręcznym podpisem w imieniu swoim i syna, a całe wystąpienie zostaje prawnie zarejestrowane w Aktach Kancelarii Grodzkiej w Sieradzu. 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz