Taryfa Podymnego 1775 r.
Wylazłów, wieś, woj. sieradzkie,
powiat szadkowski, własność szlachecka, 3 dymów.
Czajkowski 1783-84 r.
Wylazłow, parafia bełdrzychow
(bałdrzychów), dekanat lutomirski (lutomierski), diecezja
gnieźnieńska, województwo sieradzkie, powiat szadkowski, własność:
Porczynski.
Słownik Geograficzny:
Wylazłów, kol., pow. sieradzki, gm. Wierzchy, par. Bałdrzychów, odl.
Spis 1925:
Wylazłów, wś, pow. sieradzki, gm. Wierzchy. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne 23. Ludność ogółem: 148. Mężczyzn 67, kobiet 81. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego 148. Podało narodowość: polską 148.
Wikipedia:
Wylazłów-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie poddębickim, w gminie Poddębice. W latach 1975-1998 miejscowość położona była w województwie sieradzkim.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-143, karta 364.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Wizja części Tworzyjańszczyzna* nazwanej, którą przedała Jm Pani de Kozubska Otocka Jm Pu Wojciechowi Porczyńskiemu w roku teraźniejszym 1770, której to części tak budynków, jako i gruntów, w jakiej porze to staje, opisuje się.
Chałupa jedna, stara, z gruntu zła i drzewo wszystko w ścianach spróchniałe i przyciesi zgniełe, tak pod izbą, jako i komorą i sienią, to wszystko z kostkowego drzewa stawiane.W tej izbie okno jedno, w którym szyb mało co tylko papierem polepione. W izbie i komorze żadnej nie masz podłogi i nie było. Drzwi do izby jedne do komory zaś dwoje, to wszystko z prostych desek na biegunach drewnianych. W sieni drzwi dwoje także z desek, posowa na izbie i komorze z prostych delów, które już spróchniałe i zgniełe, bo wszędzie ciecze, gdyż poszycie stare, złe. Stodołka jedna z kostkowego drzewa postawiona, w której jedne wrota z desek, a z drugiej strony tylko się zagradzają żerdziami, gdzie mogą bydz wrota.
Chlewik jeden, w którym przegrodzone jest na drugi[...] tylko ugrodzone z cięszkich żerdek, na którym połowy poszycia nie ma.
Łąki do połowy zarosłe, na których nie bywa siana tylko wozów letnich pięć, a więcej łąk nie masz do tej części roli wszystkie składów 136, co jej zażywali i ta lat kilka niezażywana, bo i teraz na niej żadnego nie masz zasiewa, dla czego chojna się puścieła duża na tejże samej roli.
Ogród jeden ku Nowej Wsi idąc w końcu łączek połową cierniem wielkim jest zarosły.
Co rzetelnie w przytomności naszej i woźnego Mikołaja Wróbla z Bałdrzychowa opisaliśmy, zrachowaliśmy rękami własnemi podpisujemy.
Karol Idzikowski, przy tym będący
Łukasz Pruszyński, przy tym będący
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-183, karta 269-270.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną, złożoną pod przysięgą relację szlachcica Michała Sposobińskiego z Bałdrzychowa, który w obecności dwóch zaproszonych szlachciców – wielmożnych Franciszka Turczynowicza i Piotra Starzewicza – dokonał na wniosek zainteresowanych stron urzędowej wizji lokalnej i inspekcji granic pomiędzy dobrami należącymi do klasztoru ojców cystersów w Bałdrzychowie a sąsiadującymi z nimi dobrami Lipki, Porczyny i Borki, których dziedzicem jest wielmożny Konstanty Milewski, Łowczy Szadkowski. Wizja rozpoczęła się na gruncie Bałdrzychowskim, gdzie urzędnik szczegółowo zaobserwował i wymierzył znaki graniczne, opisując najpierw cztery miejsca czyli cyrkuły kopców usytuowane ponad drogą prowadzącą z Bałdrzychowa do Porczyn, z których pierwszy kopiec znajduje się idąc na wschód od zachodu słońca, skąd do drugiego znaku kopca odliczono 86 kroków, od drugiego do trzeciego kopca odległość wyniosła 284 kroki, a od trzeciego do czwartego miejsca kopca odliczono 286 kroków. Następnie od czwartego kopca linia graniczna skierowała się na południe, w prawą stronę ponad górą, gdzie woźny zidentyfikował kolejne cztery znaki kopców granicznych, wskazując odległość od czwartego do piątego kopca wynoszącą 195 kroków, od piątego do szóstego 208 kroków, od szóstego do siódmego 292 kroki oraz od siódmego do ósmego kopca, zlokalizowanego na niwie niedaleko stawu Lipkowskiego, która również wyniosła 292 kroki. Wszystkie te znaki graniczne na własnym gruncie Bałdrzychowskim zostały uregulowane i poczynione dnia osiemnastego sierpnia bieżącego roku przy udziale wspomnianego dziedzica wsi Lipek, Borków, Porczyn i Wylazłowa – Konstantego Milewskiego, a także Jana Kantego Gołembowskiego, oraz poddanych z Lipek i Borków, co zostało w pełni i prawnie zaraportowane do akt.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-183, karty 305-306.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną, zaprzysiężoną relację woźnego złożoną przed Urzędem Grodzkim przez szlachcica Jana Gunickiego[?] z Ciężkowa, który wraz z dwoma wyznaczonymi szlachcicami – Stanisławem Prusinowskim i Kasprem Morawickim – dokonał wizji lokalnej na spornej granicy dóbr; czynność ta została podjęta dnia 6 września na formalne żądanie Konstantego Milewskiego, Łowczego Szadkowskiego, będącego właścicielem dóbr Lipek, Borków i Wylazłowa, w celu zbadania aktów przemocy granicznej, jakich dopuścili się poddani i oficjaliści Klasztoru Sulejowskiego. Woźny zeznaje, iż po przybyciu na grunt dóbr Lipek, Borków oraz Wylazłowa stwierdził gwałtowne zniszczenia, rozrzucenie i wyrównanie z ziemią kopców granicznych rozdzielających te posiadłości, a bezprawnego zatarcia znaków dokonała ludność z należącego do klasztoru Bałdrzychowa pod bezpośrednim nadzorem i w obecności księdza Jankowskiego oraz pana Petrykowskiego – działających z wyraźnego rozkazu księdza Wiktoryna Pankowskiego, Przeora Konwentu Sulejowskiego, jak i całej wspólnoty zakonnej. Szkody i bezprawne zajęcia objęły nie tylko same linie graniczne, lecz także młyn posadowiony na stawie należącym do dóbr Lipki, będący aktualnie w posiadaniu poszkodowanego, a także przyległe do niego role oraz bory Wylazłowskie, przy czym w miejscu zniszczonych czterech kopców granicznych (licząc od rowu) na zrównanej z ziemią roli wyraźnie widoczne pozostały ślady w postaci żużlu i węgla drzewnego. Woźny podkreśla w swej relacji, że zagarnięty przez stronę Bałdrzychowską grunt jest obecnie bezprawnie przez nich użytkowany, mimo iż dawne kopce w tym miejscu nigdy nie dochodziły do historycznych granic dziedziny Bałdrzychowa, a sami mieszkańcy Bałdrzychowa nigdy wcześniej na tych polach nie siali ani z nich nie korzystali. Dalej weryfikacji poddano drugą linię graniczną (ścianę) biegnącą między Wylazłowem a Borkami, zaczynając od dziedziny Porczyn, gdzie komisja zastała układ kopców starych i nowych – spośród starych kopców (oprócz narożnych) widoczne pozostały cztery, natomiast z nowo wzniesionych ocalały zaledwie trzy, jako że reszta została zniszczona przez ludzi Bałdrzychowskich i z innych wsi, przez co łączna liczba rozrzuconych i uszkodzonych kopców w tej sekcji wyniosła siedem, na co dowodem były ponownie odsłonięte w ziemi żużle i węgle. Na koniec wysłannicy urzędu poświadczają, iż ta linia graniczna również w żadnym punkcie nie graniczy bezpośrednio z dziedziną Bałdrzychowa, ponieważ obszar ten naturalnie rozdziela grunt i bór Wylazłowski z jednej strony drogi oraz grunt i bór Borkowski z drugiej strony, podczas gdy sama droga publiczna ciągnie się dalej w kierunku Bałdrzychowa ku Porczynom, a następnie zmierza w stronę Uniejowa, przy czym woźny z całą stanowczością potwierdza, że widział wspomniane znaki graniczne po obu stronach drogi, z których część stała nienaruszona, a część została rozrzucona przez stronę przeciwną.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-183, karty 366-367.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną manifestację prawną wniesioną przez Wielmożnego Konstantego Milewskiego, Łowczego Szadkowskiego oraz dziedzica dóbr Lipki, Borki, Porczyny, Wylazłów i innych, która skierowana jest przeciwko dwóm strononom sporu granicznego i własnościowego. Z jednej strony protest dotyczy Czcigodnego Konwentu Sulejowskiego (zakonu cystersów w Sulejowie) jako dziedziców dóbr Bałdrzychów i odnosi się do sporu o grunt zwany „pod Gawronem” oraz łąki zorientowane ku posiadłościom Księdza Prepozyta, obecnie nazywane „Podgórcze”; Milewski zarzuca stronie kościelnej, że w różnych czasach dochodziło tam do bezprawnego zaorywania ziemi, oraz bezprawnego przywłaszczania gruntów należących do majątku Lipkowskiego, które to ziemie historycznie porastały zaroślami, nigdy nie były orane i nosiły wyraźne, dawne znaki graniczne (kopce), a poddani klasztorni dokonywali tam gwałtownych najazdów na dobra Lipki, Borki i Wylazłów, dopuszczając się wycinki lasów, niszczenia mienia oraz nielegalnego wypasania bydła i koni w tamtejszych borach i pastwiskach. Z drugiej strony manifestacja wymierzona jest w Wielmożnego Eustachego Suchorskiego oraz jego syna Wojciecha Suchorskiego w sprawie gruntów zwanych "Wrząca" i "Siedliska"; Milewski powołuje się na autentyczny akt rezygnacji dokonany przed Królewskimi Aktami Łęczyckimi, na mocy którego ziemie te zostały prawnie przysądzone do dóbr Lipki, i protestuje przeciwko bezprawnej uzurpacji, niszczeniu widocznych kopców narożnych wyznaczających granice Lipek oraz ponawiającym się próbom zagarnięcia łąk i gruntów Siedliska. Wyjaśnia przy tym szczegółowo historyczny status majątku, wskazując, że choć połowa gruntów Lipkowskich była przejściowo współposiadana przez Wielmożnego Kozubskiego, to jednak ani Wrząca, ani Siedliska nigdy nie należały do dóbr Businy i nie stanowiły ich części, lecz od najdawniejszych czasów wchodziły w skład podzielonych na działy dóbr Lipki, z których jeden dział Kozubski trzymał wraz z częścią przypisaną do Businy, podczas gdy drugą połowę majątku Lipki (dział należący wcześniej do Łyszczyńskiego) posiadał jako wydzieloną z działu Kozubskiego. W podsumowaniu manifestujący łowczy szadkowski zastrzega sobie prawo do przedstawienia w pilnej kopii urzędowej znacznie obszerniejszego wywodu prawnego dotyczącego wszystkich wspomnianych nadużyć oraz faktu nielegalnego oderwania gruntu Wrząca od całości dóbr Lipki, co własnoręcznym podpisem pieczętuje Konstanty Milewski.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 340-341.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument to oficjalny pozew sądowy z 2 kwietnia 1792 roku, wystawiony w imieniu króla Stanisława Augusta przez Sąd Ziemiański w Sieradzu, wzywający Konstantego Milewskiego, Łowczego Szadkowskiego i dziedzica dóbr Lipek, Porczyna, Wylazłowa oraz Nowej Wsi, do osobistego stawienia się przed sądem w celu udzielenia odpowiedzi na obszerną skargę wniesioną przez klasztor cystersów w Sulejowie (reprezentowany m.in. przez Przeora tego klasztoru S[...] Maja oraz Proboszcza Bałdrzychowskiego Konrada Sicińskiego), Kazimierza Okolskiego Profesora Sulejowskiego dziedziców wsi Bałdrzychowa, oraz Józefa Petrykowskiego, którzy oskarżają pozwanego oraz jego podwładnych (w tym borowego Kaspra Morawickiego, lokaja Jana Janickiego) o wielokrotne i bezprawne najazdy na bory wsi Bałdrzychów, w szczególności na bór o nazwie "Machniacz", nielegalne wypasanie owiec, brutalne pobicie do krwi chłopskiego poddanego Macieja Jeżaka, a także grabież bali, inwentarza żywego, takiego jak konie, woły, zabranie siekier oraz sań należących do miejscowych poddanych, pożęcie owsa, w związku z czym powodowie stanowczo domagają się ukarania Miłkowskiego za wyrządzone gwałty i zakłócenie spokojnego posiadania dóbr, bezwzględnego zwrotu zagrabionego mienia lub stosownego odszkodowania za wyrządzone szkody, a także przeprowadzenia dokładnej wizji lokalnej terenów spornych i oficjalnego przesłuchania świadków bezpośrednio na gruntach wsi Bałdrzychów, czego formalnym dopełnieniem jest dołączona na końcu dokumentu relacja woźnego Michała Sposobińskiego z Bałdrzychowa, poświadczającego pod przysięgą prawidłowe doręczenie owego pozwu we dworze w Lipkach, oraz końcowa adnotacja kancelaryjna potwierdzająca jego urzędowe przyjęcie i rejestrację w dniu 7 kwietnia 1792 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 455-456.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument datowany na 16 marca 1792 roku w Sieradzu jest oficjalnym pozwem wystawionym w imieniu króla Stanisława Augusta, wzywającym duchownych Konwentu Cystersów z Sulejowa (w tym przeora Joachima Maja, proboszcza Konrada Siecińskiego oraz prokuratora i kaznodzieję Kazimierza Okolskiego, będących posiadaczami dóbr Bałdrzychów) do osobistego stawiennictwa przed Sądem Ziemiańskim w Sieradzu z powództwa Konstantego Milewskiego (Łowczego Szadkowskiego, Sędziego Ziemiańskiego Sieradzkiego i dziedzica dóbr Borzewisko) oraz Kaspra Morawickiego, którzy oskarżają wspomnianych duchownych oraz ich poddanych (w tym fornala Józefa Petrykowskiego) o zbrojne, gwałtowne i wielokrotne najazdy na lasy Wylazłowskie i Nowowiejskie, dokonywane na wyraźne polecenie przełożonych w celu nielegalnego wyrębu drewna, co miało miejsce w szczególności podczas Sejmików Sieradzkich pod nieobecność powoda; napastnicy, zebrani w kilkudziesięcioosobową grupę i uzbrojeni w broń, pałki oraz drągi, nie tylko kradli drewno, ale również siłą odbili konie zarekwirowane przez Morawickiego, a po kolejnym zarekwirowaniu pary wołów wrócili, by kontynuować rąbanie drewna i fizycznie grozić Morawickiemu, przy czym w dokumencie wyraźnie podkreślono furię i zuchwałość księdza Okolskiego, który miał osobiście zajechać do Wylazłowa grożąc zabiciem Morawickiego, w związku z czym powodowie domagają się wyciągnięcia surowych konsekwencji prawnych, nałożenia kar za brak subordynacji, ukarania sprawców napaści oraz zasądzenia rekompensat finansowych za zniszczenia i kradzieże w lasach, co ostatecznie zostaje zwieńczone relacją woźnego przysięgłego Andrzeja Jastrzębskiego z Borzewiska, który doręczył i zostawił tenże pozew u ekonoma we dworze w Bałdrzychowie.
Sędzia Delegowany donośi Publiczności, iż Dobra: 1) Borzewisko 2) Wola Pomianowa, 3) Porczyny, 4) Wyrębów, 5) Dąbrówka i Borki, 6) Charchów Pański, 7) Lipki, 8) Wylazłów, 9) Nowawieś i Malinie, w dniu 12, 13, i 14 Czerwca r. b. w trzechletnią wypuszczone będą dzierżawę w mieyscu posiedzeń Trybunału Cywilnego Woiewodz: Kaliskiego.
O warunkach każdego czasu dowiedzieć się można w Archivum Trybunału: celnieysze z nich są te, ze chcący licytować, winien teraźnieyszey dzierżawy za vadium w gotowiznie złożyć a iednę ratę zaraz po przyderzeniu zapłacić
w Kaliszu dnia 14. Maia 1817.
OBWIESZCZENIE.
Pisarz Trybunału Cywilnego Iszey Instancyi
Woiewodztwa Kaliskiego.
W skutek Wyroku Trybunału Cywilnego pierwszey Instancyi Woiewództwa Kaliskiego z dnia 4. Czerwca 1817 r. nakazuiącego sprzedarz Dóbr do Massy Kaietana Milewskiego należących, i Wyroku tegoż Trybunału z dnia 3. Kwietnia 1819. potwierdzaiącego Taxy, podaie do publiczney wiadomości, iż sprzedane będą przez publiczną licytacyą następne Dobra przez Wyrok Sądu Appellacyinego Królestwa Polskiego z dnia 27. Marca 1811? r. za własność Massy Kaietana Milewskiego Konkursowey uznane:
1. Borzewisko w Powiecie Szadkowskim Woiewództwie Kaliskim, z Kolonią Konstantinow, Olędrami Płacisko, Leśnik i Zaspy, otaxowane na 400,430 złot. pol., przyczem iednak wspomina się, iż po wyprowadzoney Taxie Budynki Dworskie spaliły się.
2. Lipki w tymże Powiecie i Województwie, z Młynem nad granicą Bałdrzychowską, otaxowane na 38,824 złotych Polskich, i Borki wtymże Powiecie i Woiewództwie, otaxowane na 19190 złotych Polskich.
3. Wyrembów, w tymże Powiecie, otaxowane na złotych 27,996 polsk.
4. Dąbrówki w tymże Powiecie, otaxowana na złotych 43,348 gr. 19 Polskich.
5. Wola Pomianowa wtymże Powiecie, otaxowane na złotych 57,383, oprócz zakontrowersowanych Pertynencyów, które otaxowane na Złotych 8800 polskich.
6. Charchów Pański w tymże Powiecie, otaxowane na złotych 71,067
polskich.
7. Nowa wieś w tymże Powiecie, otaxowane na złotych 43,384 polskich.
8. Malinie w Powiecie Wartskim Województwie Kaliskim, otaxowane
na złotych 21,414 polskich.
9. Porczyny i Wylazłów w Powiecie Szadkowskim, otaxowane na złot. 57,997 pol.
a to pod następuiącemi warunkami:
1. Każde Dobra, iak wyżey oddzielnie są taxowane, oddzielnie licytowane będą, wyjąwszy Lipki i Borki, które razem sprzedane będą, stosownie do powyższego Wyroku.
2. Ochotę maiący do licytowania złożą przed rozpoczęciem licytacyi kaucyą za dotrzymanie warunków do Depozytu Prześwietnego Trybunału Cywilnego Województwa Kaliskiego złotych 3000 polskich w gotowiznie, wyjąwszy tych, którzy przez oddzielne Wyroki Trybunału uzyskali przyięcie ich pretensyow do massy przyznanych za kaucyą.
3. Ponieważ w Borzewisku budynki się spaliły, przeto kupuiący, lubo na to w Taxie żadcen wzgląd nie iest wzięty, żadnego wynadgrodzenia tych budynków brakuiących nie będzie mógł żądać.
4. Summa szacunkowa po przysądzeniu ostatecznem złożona będzie do Depozytu Trybunału Cywilnego Woiewództwa Kaliskiego w przeciągu dni dwudziestu pod nową na koszt i rizyko niedotrzymuiącego Resubhastacyą. — Na zastawników, ieżeli Plus-Licytantami będą, podług Wyroków zapadłych wzgląd wzięty będzie.
5. Koszta Wyroku ostatecznego przysądzenia Pluslicytant sam poniesie, inne zaś koszta Subhastacyi przez Massę poniesione będą.
Po odczytaniu ninieyszyeh warunków na publiczney Audyencyi dnia 28. Marca 1820r. Trybunał stosownie do wniosków Kuratora Massy, iako Ex-trahenta Subhastacyi, w myśl Art. 959. Kodexu postępowania do przygotowawczego przysądzenia wyżey wspomnionych Dobr Termin na dzień 9. Maia r. b. o godzinie 10. rano w Izbie swey Audyencyonalney ustanawia przepisane prawem formalności uzupełnić Kuratorowi Massy poleca.
Dan w Kaliszu dnia 28. Marca 1820 r.
Franciszek Rybczyński,
Pisarz Wydz.
Podpisany na mocy aktu Urzędowego ieszcze d. 27 Czerwca 1821 r. przed Reientem Woiewódzkim Główczewskim Jgnacym, przez Wincentego Starzyńskiego zeznanym, ma chęć wydzierżawić dobra Wylazłów w Pcie Szadkowskim Obwodzie Sieradzkim, pół mili od miasta Poddębic, półtory od Szadku, tyleż od Unieiowa z kolonią Trzuskawiec czynszuiącą incl. propinacyi złp. 760, folwarku Wysiew ozminy korcy 40, iarzyny w równey proporcyi. Dzierżawa oprócz małych podatków 1000 złp. przenosić i przez czas potrzebny na wypłacenie mi 5000 złp. z procentem zaległym i bierzącym trwać będzie. Chcący takową possessyą obiąć raczy udadź się do podpisanego dziedzica Bratkowa dolnego w teyże okolicy mieszkaiącego.
w Bratkowie d. 27 Marca/8 Kwietnia 1834 r. Michał Rojek.
1992 r.
Akta metrykalne (Parafia Bałdrzychów) 1767
5. Roku Pańskiego 1767, dnia 1-go czerwca. Ja Placyd Ledecki prepozyt kościoła bałdrzychowskiego, ochrzciłem urodzone dnia 27 maja tego roku dziecko zrodzone z Urodzonych i szlachetnych Stanisława Otockiego i Urszuli Kozubskich, małżonków tej parafii, posesorów części Wylazłowa, któremu nadałem dwa imiona Feliks, Urban. Rodzicami chrzestnymi byli Urodzony Krzysztof Turczynowicz posesor i dzierżawca z Businy i Urodzona i Szlachetna Katarzyna Tylewiczowa posesorka z Porczyn.
1770
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-143, karta 364.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Wizja części Tworzyjańszczyzna* nazwanej, którą przedała Jm Pani de Kozubska Otocka Jm Pu Wojciechowi Porczyńskiemu w roku teraźniejszym 1770, której to części tak budynków, jako i gruntów, w jakiej porze to staje, opisuje się.
Chałupa jedna, stara, z gruntu zła i drzewo wszystko w ścianach spróchniałe i przyciesi zgniełe, tak pod izbą, jako i komorą i sienią, to wszystko z kostkowego drzewa stawiane.W tej izbie okno jedno, w którym szyb mało co tylko papierem polepione. W izbie i komorze żadnej nie masz podłogi i nie było. Drzwi do izby jedne do komory zaś dwoje, to wszystko z prostych desek na biegunach drewnianych. W sieni drzwi dwoje także z desek, posowa na izbie i komorze z prostych delów, które już spróchniałe i zgniełe, bo wszędzie ciecze, gdyż poszycie stare, złe. Stodołka jedna z kostkowego drzewa postawiona, w której jedne wrota z desek, a z drugiej strony tylko się zagradzają żerdziami, gdzie mogą bydz wrota.
Chlewik jeden, w którym przegrodzone jest na drugi[...] tylko ugrodzone z cięszkich żerdek, na którym połowy poszycia nie ma.
Łąki do połowy zarosłe, na których nie bywa siana tylko wozów letnich pięć, a więcej łąk nie masz do tej części roli wszystkie składów 136, co jej zażywali i ta lat kilka niezażywana, bo i teraz na niej żadnego nie masz zasiewa, dla czego chojna się puścieła duża na tejże samej roli.
Ogród jeden ku Nowej Wsi idąc w końcu łączek połową cierniem wielkim jest zarosły.
Co rzetelnie w przytomności naszej i woźnego Mikołaja Wróbla z Bałdrzychowa opisaliśmy, zrachowaliśmy rękami własnemi podpisujemy.
Karol Idzikowski, przy tym będący
Łukasz Pruszyński, przy tym będący
*czy jest to część Wylazłowa lub Porczyn?
1790
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-183, karta 269-270.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną, złożoną pod przysięgą relację szlachcica Michała Sposobińskiego z Bałdrzychowa, który w obecności dwóch zaproszonych szlachciców – wielmożnych Franciszka Turczynowicza i Piotra Starzewicza – dokonał na wniosek zainteresowanych stron urzędowej wizji lokalnej i inspekcji granic pomiędzy dobrami należącymi do klasztoru ojców cystersów w Bałdrzychowie a sąsiadującymi z nimi dobrami Lipki, Porczyny i Borki, których dziedzicem jest wielmożny Konstanty Milewski, Łowczy Szadkowski. Wizja rozpoczęła się na gruncie Bałdrzychowskim, gdzie urzędnik szczegółowo zaobserwował i wymierzył znaki graniczne, opisując najpierw cztery miejsca czyli cyrkuły kopców usytuowane ponad drogą prowadzącą z Bałdrzychowa do Porczyn, z których pierwszy kopiec znajduje się idąc na wschód od zachodu słońca, skąd do drugiego znaku kopca odliczono 86 kroków, od drugiego do trzeciego kopca odległość wyniosła 284 kroki, a od trzeciego do czwartego miejsca kopca odliczono 286 kroków. Następnie od czwartego kopca linia graniczna skierowała się na południe, w prawą stronę ponad górą, gdzie woźny zidentyfikował kolejne cztery znaki kopców granicznych, wskazując odległość od czwartego do piątego kopca wynoszącą 195 kroków, od piątego do szóstego 208 kroków, od szóstego do siódmego 292 kroki oraz od siódmego do ósmego kopca, zlokalizowanego na niwie niedaleko stawu Lipkowskiego, która również wyniosła 292 kroki. Wszystkie te znaki graniczne na własnym gruncie Bałdrzychowskim zostały uregulowane i poczynione dnia osiemnastego sierpnia bieżącego roku przy udziale wspomnianego dziedzica wsi Lipek, Borków, Porczyn i Wylazłowa – Konstantego Milewskiego, a także Jana Kantego Gołembowskiego, oraz poddanych z Lipek i Borków, co zostało w pełni i prawnie zaraportowane do akt.
1790
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-183, karty 305-306.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną, zaprzysiężoną relację woźnego złożoną przed Urzędem Grodzkim przez szlachcica Jana Gunickiego[?] z Ciężkowa, który wraz z dwoma wyznaczonymi szlachcicami – Stanisławem Prusinowskim i Kasprem Morawickim – dokonał wizji lokalnej na spornej granicy dóbr; czynność ta została podjęta dnia 6 września na formalne żądanie Konstantego Milewskiego, Łowczego Szadkowskiego, będącego właścicielem dóbr Lipek, Borków i Wylazłowa, w celu zbadania aktów przemocy granicznej, jakich dopuścili się poddani i oficjaliści Klasztoru Sulejowskiego. Woźny zeznaje, iż po przybyciu na grunt dóbr Lipek, Borków oraz Wylazłowa stwierdził gwałtowne zniszczenia, rozrzucenie i wyrównanie z ziemią kopców granicznych rozdzielających te posiadłości, a bezprawnego zatarcia znaków dokonała ludność z należącego do klasztoru Bałdrzychowa pod bezpośrednim nadzorem i w obecności księdza Jankowskiego oraz pana Petrykowskiego – działających z wyraźnego rozkazu księdza Wiktoryna Pankowskiego, Przeora Konwentu Sulejowskiego, jak i całej wspólnoty zakonnej. Szkody i bezprawne zajęcia objęły nie tylko same linie graniczne, lecz także młyn posadowiony na stawie należącym do dóbr Lipki, będący aktualnie w posiadaniu poszkodowanego, a także przyległe do niego role oraz bory Wylazłowskie, przy czym w miejscu zniszczonych czterech kopców granicznych (licząc od rowu) na zrównanej z ziemią roli wyraźnie widoczne pozostały ślady w postaci żużlu i węgla drzewnego. Woźny podkreśla w swej relacji, że zagarnięty przez stronę Bałdrzychowską grunt jest obecnie bezprawnie przez nich użytkowany, mimo iż dawne kopce w tym miejscu nigdy nie dochodziły do historycznych granic dziedziny Bałdrzychowa, a sami mieszkańcy Bałdrzychowa nigdy wcześniej na tych polach nie siali ani z nich nie korzystali. Dalej weryfikacji poddano drugą linię graniczną (ścianę) biegnącą między Wylazłowem a Borkami, zaczynając od dziedziny Porczyn, gdzie komisja zastała układ kopców starych i nowych – spośród starych kopców (oprócz narożnych) widoczne pozostały cztery, natomiast z nowo wzniesionych ocalały zaledwie trzy, jako że reszta została zniszczona przez ludzi Bałdrzychowskich i z innych wsi, przez co łączna liczba rozrzuconych i uszkodzonych kopców w tej sekcji wyniosła siedem, na co dowodem były ponownie odsłonięte w ziemi żużle i węgle. Na koniec wysłannicy urzędu poświadczają, iż ta linia graniczna również w żadnym punkcie nie graniczy bezpośrednio z dziedziną Bałdrzychowa, ponieważ obszar ten naturalnie rozdziela grunt i bór Wylazłowski z jednej strony drogi oraz grunt i bór Borkowski z drugiej strony, podczas gdy sama droga publiczna ciągnie się dalej w kierunku Bałdrzychowa ku Porczynom, a następnie zmierza w stronę Uniejowa, przy czym woźny z całą stanowczością potwierdza, że widział wspomniane znaki graniczne po obu stronach drogi, z których część stała nienaruszona, a część została rozrzucona przez stronę przeciwną.
1790
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-183, karty 366-367.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną manifestację prawną wniesioną przez Wielmożnego Konstantego Milewskiego, Łowczego Szadkowskiego oraz dziedzica dóbr Lipki, Borki, Porczyny, Wylazłów i innych, która skierowana jest przeciwko dwóm strononom sporu granicznego i własnościowego. Z jednej strony protest dotyczy Czcigodnego Konwentu Sulejowskiego (zakonu cystersów w Sulejowie) jako dziedziców dóbr Bałdrzychów i odnosi się do sporu o grunt zwany „pod Gawronem” oraz łąki zorientowane ku posiadłościom Księdza Prepozyta, obecnie nazywane „Podgórcze”; Milewski zarzuca stronie kościelnej, że w różnych czasach dochodziło tam do bezprawnego zaorywania ziemi, oraz bezprawnego przywłaszczania gruntów należących do majątku Lipkowskiego, które to ziemie historycznie porastały zaroślami, nigdy nie były orane i nosiły wyraźne, dawne znaki graniczne (kopce), a poddani klasztorni dokonywali tam gwałtownych najazdów na dobra Lipki, Borki i Wylazłów, dopuszczając się wycinki lasów, niszczenia mienia oraz nielegalnego wypasania bydła i koni w tamtejszych borach i pastwiskach. Z drugiej strony manifestacja wymierzona jest w Wielmożnego Eustachego Suchorskiego oraz jego syna Wojciecha Suchorskiego w sprawie gruntów zwanych "Wrząca" i "Siedliska"; Milewski powołuje się na autentyczny akt rezygnacji dokonany przed Królewskimi Aktami Łęczyckimi, na mocy którego ziemie te zostały prawnie przysądzone do dóbr Lipki, i protestuje przeciwko bezprawnej uzurpacji, niszczeniu widocznych kopców narożnych wyznaczających granice Lipek oraz ponawiającym się próbom zagarnięcia łąk i gruntów Siedliska. Wyjaśnia przy tym szczegółowo historyczny status majątku, wskazując, że choć połowa gruntów Lipkowskich była przejściowo współposiadana przez Wielmożnego Kozubskiego, to jednak ani Wrząca, ani Siedliska nigdy nie należały do dóbr Businy i nie stanowiły ich części, lecz od najdawniejszych czasów wchodziły w skład podzielonych na działy dóbr Lipki, z których jeden dział Kozubski trzymał wraz z częścią przypisaną do Businy, podczas gdy drugą połowę majątku Lipki (dział należący wcześniej do Łyszczyńskiego) posiadał jako wydzieloną z działu Kozubskiego. W podsumowaniu manifestujący łowczy szadkowski zastrzega sobie prawo do przedstawienia w pilnej kopii urzędowej znacznie obszerniejszego wywodu prawnego dotyczącego wszystkich wspomnianych nadużyć oraz faktu nielegalnego oderwania gruntu Wrząca od całości dóbr Lipki, co własnoręcznym podpisem pieczętuje Konstanty Milewski.
1791
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-185, karta 110.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony w piątek w czasie oktawy Święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, czyli dwunastego września 1791 roku, stanowi oficjalną relację sądową złożoną przez sławetnego Michała Sposobińskiego, autentycznego i przysięgłego woźnego sądowego pochodzącego ze wsi Bałdrzychów. Woźny ów, działając z mocy swojego urzędu i składając prawdomówną oraz wierną relację, ogłosił publicznie i wyraźnie, że dobrał sobie do pomocy dwóch szlachciców, mianowicie urodzonych Augustyna Starzyńskiego i Dominika Stokowskiego (którzy wprawdzie w momencie wpisywania tego aktu do ksiąg byli nieobecni w urzędzie, lecz towarzyszyli mu osobiście na miejscu opisywanego zdarzenia). Działając na uprzejme i oficjalne żądanie Konwentu Sulejowskiego Zakonu Cystersów, woźny wraz ze wspomnianą szlachtą udał się w dniu piątego września na grunt w Bałdrzychowie, gdzie dokonał naocznych i należytych oględzin, stwierdzając obecność trzydziestu siedmiu składów dwojgiem staj skoszonego owsa. Jak woźny dowiedział się na miejscu ze słyszenia od lokalnej społeczności, czyli gromady Bałdrzychowskiej, owies ten został ścięty i zebrany z wyraźnego rozkazu Wielmożnego Konstantego Milewskiego, dziedzica dóbr Wylazłowa i innych, o czym to całym zajściu rzeczony woźny złożył niniejsze oficjalne i formalne doniesienie do akt urzędu sądowego.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-185, karta 110.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony w piątek w czasie oktawy Święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, czyli dwunastego września 1791 roku, stanowi oficjalną relację sądową złożoną przez sławetnego Michała Sposobińskiego, autentycznego i przysięgłego woźnego sądowego pochodzącego ze wsi Bałdrzychów. Woźny ów, działając z mocy swojego urzędu i składając prawdomówną oraz wierną relację, ogłosił publicznie i wyraźnie, że dobrał sobie do pomocy dwóch szlachciców, mianowicie urodzonych Augustyna Starzyńskiego i Dominika Stokowskiego (którzy wprawdzie w momencie wpisywania tego aktu do ksiąg byli nieobecni w urzędzie, lecz towarzyszyli mu osobiście na miejscu opisywanego zdarzenia). Działając na uprzejme i oficjalne żądanie Konwentu Sulejowskiego Zakonu Cystersów, woźny wraz ze wspomnianą szlachtą udał się w dniu piątego września na grunt w Bałdrzychowie, gdzie dokonał naocznych i należytych oględzin, stwierdzając obecność trzydziestu siedmiu składów dwojgiem staj skoszonego owsa. Jak woźny dowiedział się na miejscu ze słyszenia od lokalnej społeczności, czyli gromady Bałdrzychowskiej, owies ten został ścięty i zebrany z wyraźnego rozkazu Wielmożnego Konstantego Milewskiego, dziedzica dóbr Wylazłowa i innych, o czym to całym zajściu rzeczony woźny złożył niniejsze oficjalne i formalne doniesienie do akt urzędu sądowego.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 340-341.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument to oficjalny pozew sądowy z 2 kwietnia 1792 roku, wystawiony w imieniu króla Stanisława Augusta przez Sąd Ziemiański w Sieradzu, wzywający Konstantego Milewskiego, Łowczego Szadkowskiego i dziedzica dóbr Lipek, Porczyna, Wylazłowa oraz Nowej Wsi, do osobistego stawienia się przed sądem w celu udzielenia odpowiedzi na obszerną skargę wniesioną przez klasztor cystersów w Sulejowie (reprezentowany m.in. przez Przeora tego klasztoru S[...] Maja oraz Proboszcza Bałdrzychowskiego Konrada Sicińskiego), Kazimierza Okolskiego Profesora Sulejowskiego dziedziców wsi Bałdrzychowa, oraz Józefa Petrykowskiego, którzy oskarżają pozwanego oraz jego podwładnych (w tym borowego Kaspra Morawickiego, lokaja Jana Janickiego) o wielokrotne i bezprawne najazdy na bory wsi Bałdrzychów, w szczególności na bór o nazwie "Machniacz", nielegalne wypasanie owiec, brutalne pobicie do krwi chłopskiego poddanego Macieja Jeżaka, a także grabież bali, inwentarza żywego, takiego jak konie, woły, zabranie siekier oraz sań należących do miejscowych poddanych, pożęcie owsa, w związku z czym powodowie stanowczo domagają się ukarania Miłkowskiego za wyrządzone gwałty i zakłócenie spokojnego posiadania dóbr, bezwzględnego zwrotu zagrabionego mienia lub stosownego odszkodowania za wyrządzone szkody, a także przeprowadzenia dokładnej wizji lokalnej terenów spornych i oficjalnego przesłuchania świadków bezpośrednio na gruntach wsi Bałdrzychów, czego formalnym dopełnieniem jest dołączona na końcu dokumentu relacja woźnego Michała Sposobińskiego z Bałdrzychowa, poświadczającego pod przysięgą prawidłowe doręczenie owego pozwu we dworze w Lipkach, oraz końcowa adnotacja kancelaryjna potwierdzająca jego urzędowe przyjęcie i rejestrację w dniu 7 kwietnia 1792 roku.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 455-456.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument datowany na 16 marca 1792 roku w Sieradzu jest oficjalnym pozwem wystawionym w imieniu króla Stanisława Augusta, wzywającym duchownych Konwentu Cystersów z Sulejowa (w tym przeora Joachima Maja, proboszcza Konrada Siecińskiego oraz prokuratora i kaznodzieję Kazimierza Okolskiego, będących posiadaczami dóbr Bałdrzychów) do osobistego stawiennictwa przed Sądem Ziemiańskim w Sieradzu z powództwa Konstantego Milewskiego (Łowczego Szadkowskiego, Sędziego Ziemiańskiego Sieradzkiego i dziedzica dóbr Borzewisko) oraz Kaspra Morawickiego, którzy oskarżają wspomnianych duchownych oraz ich poddanych (w tym fornala Józefa Petrykowskiego) o zbrojne, gwałtowne i wielokrotne najazdy na lasy Wylazłowskie i Nowowiejskie, dokonywane na wyraźne polecenie przełożonych w celu nielegalnego wyrębu drewna, co miało miejsce w szczególności podczas Sejmików Sieradzkich pod nieobecność powoda; napastnicy, zebrani w kilkudziesięcioosobową grupę i uzbrojeni w broń, pałki oraz drągi, nie tylko kradli drewno, ale również siłą odbili konie zarekwirowane przez Morawickiego, a po kolejnym zarekwirowaniu pary wołów wrócili, by kontynuować rąbanie drewna i fizycznie grozić Morawickiemu, przy czym w dokumencie wyraźnie podkreślono furię i zuchwałość księdza Okolskiego, który miał osobiście zajechać do Wylazłowa grożąc zabiciem Morawickiego, w związku z czym powodowie domagają się wyciągnięcia surowych konsekwencji prawnych, nałożenia kar za brak subordynacji, ukarania sprawców napaści oraz zasądzenia rekompensat finansowych za zniszczenia i kradzieże w lasach, co ostatecznie zostaje zwieńczone relacją woźnego przysięgłego Andrzeja Jastrzębskiego z Borzewiska, który doręczył i zostawił tenże pozew u ekonoma we dworze w Bałdrzychowie.
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1817 nr 20
Sędzia Delegowany donośi Publiczności, iż Dobra: 1) Borzewisko 2) Wola Pomianowa, 3) Porczyny, 4) Wyrębów, 5) Dąbrówka i Borki, 6) Charchów Pański, 7) Lipki, 8) Wylazłów, 9) Nowawieś i Malinie, w dniu 12, 13, i 14 Czerwca r. b. w trzechletnią wypuszczone będą dzierżawę w mieyscu posiedzeń Trybunału Cywilnego Woiewodz: Kaliskiego.
O warunkach każdego czasu dowiedzieć się można w Archivum Trybunału: celnieysze z nich są te, ze chcący licytować, winien teraźnieyszey dzierżawy za vadium w gotowiznie złożyć a iednę ratę zaraz po przyderzeniu zapłacić
w Kaliszu dnia 14. Maia 1817.
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1820 nr 17
OBWIESZCZENIE.
Pisarz Trybunału Cywilnego Iszey Instancyi
Woiewodztwa Kaliskiego.
W skutek Wyroku Trybunału Cywilnego pierwszey Instancyi Woiewództwa Kaliskiego z dnia 4. Czerwca 1817 r. nakazuiącego sprzedarz Dóbr do Massy Kaietana Milewskiego należących, i Wyroku tegoż Trybunału z dnia 3. Kwietnia 1819. potwierdzaiącego Taxy, podaie do publiczney wiadomości, iż sprzedane będą przez publiczną licytacyą następne Dobra przez Wyrok Sądu Appellacyinego Królestwa Polskiego z dnia 27. Marca 1811? r. za własność Massy Kaietana Milewskiego Konkursowey uznane:
1. Borzewisko w Powiecie Szadkowskim Woiewództwie Kaliskim, z Kolonią Konstantinow, Olędrami Płacisko, Leśnik i Zaspy, otaxowane na 400,430 złot. pol., przyczem iednak wspomina się, iż po wyprowadzoney Taxie Budynki Dworskie spaliły się.
2. Lipki w tymże Powiecie i Województwie, z Młynem nad granicą Bałdrzychowską, otaxowane na 38,824 złotych Polskich, i Borki wtymże Powiecie i Woiewództwie, otaxowane na 19190 złotych Polskich.
3. Wyrembów, w tymże Powiecie, otaxowane na złotych 27,996 polsk.
4. Dąbrówki w tymże Powiecie, otaxowana na złotych 43,348 gr. 19 Polskich.
5. Wola Pomianowa wtymże Powiecie, otaxowane na złotych 57,383, oprócz zakontrowersowanych Pertynencyów, które otaxowane na Złotych 8800 polskich.
6. Charchów Pański w tymże Powiecie, otaxowane na złotych 71,067
polskich.
7. Nowa wieś w tymże Powiecie, otaxowane na złotych 43,384 polskich.
8. Malinie w Powiecie Wartskim Województwie Kaliskim, otaxowane
na złotych 21,414 polskich.
9. Porczyny i Wylazłów w Powiecie Szadkowskim, otaxowane na złot. 57,997 pol.
a to pod następuiącemi warunkami:
1. Każde Dobra, iak wyżey oddzielnie są taxowane, oddzielnie licytowane będą, wyjąwszy Lipki i Borki, które razem sprzedane będą, stosownie do powyższego Wyroku.
2. Ochotę maiący do licytowania złożą przed rozpoczęciem licytacyi kaucyą za dotrzymanie warunków do Depozytu Prześwietnego Trybunału Cywilnego Województwa Kaliskiego złotych 3000 polskich w gotowiznie, wyjąwszy tych, którzy przez oddzielne Wyroki Trybunału uzyskali przyięcie ich pretensyow do massy przyznanych za kaucyą.
3. Ponieważ w Borzewisku budynki się spaliły, przeto kupuiący, lubo na to w Taxie żadcen wzgląd nie iest wzięty, żadnego wynadgrodzenia tych budynków brakuiących nie będzie mógł żądać.
4. Summa szacunkowa po przysądzeniu ostatecznem złożona będzie do Depozytu Trybunału Cywilnego Woiewództwa Kaliskiego w przeciągu dni dwudziestu pod nową na koszt i rizyko niedotrzymuiącego Resubhastacyą. — Na zastawników, ieżeli Plus-Licytantami będą, podług Wyroków zapadłych wzgląd wzięty będzie.
5. Koszta Wyroku ostatecznego przysądzenia Pluslicytant sam poniesie, inne zaś koszta Subhastacyi przez Massę poniesione będą.
Po odczytaniu ninieyszyeh warunków na publiczney Audyencyi dnia 28. Marca 1820r. Trybunał stosownie do wniosków Kuratora Massy, iako Ex-trahenta Subhastacyi, w myśl Art. 959. Kodexu postępowania do przygotowawczego przysądzenia wyżey wspomnionych Dobr Termin na dzień 9. Maia r. b. o godzinie 10. rano w Izbie swey Audyencyonalney ustanawia przepisane prawem formalności uzupełnić Kuratorowi Massy poleca.
Dan w Kaliszu dnia 28. Marca 1820 r.
Franciszek Rybczyński,
Pisarz Wydz.
Gazeta Warszawska 1821 nr 42
Podpisany Patron Trybunału Cywilnego
I. Instan. Woiewódz. Kaliskiego, jako zastępuiący Ernesta Bogumiła
Faltz Kuratora massy konkursowey Kaietana Milewskiego, stosownie do
Uchwały JO. Xięcia Namiestnika Królewskiego z dnia 22 Stycznia
1819 r., mam honor wezwać ninieyszem wszystkich Wierzycieli do teyże
massy ubiegających się, ażeby się osobiście lub przez
Pełnomocników stawili w dniu 6 Kwietnia r. b. o godzinie 4tey z
południa przed W. Garszyńskim Sędzią Referentem, w Kaliszu w
mieyscu zwykłych posiedzeń Trybunału, w celu uchwalenia dalszey
Administracyi massy i iey kontrolli, a z powodów, iż dobra do teyże
massy należące, a mianowicie Borzewiska z przyległościami w
Powiecie Szadkowskim leżące, lubo były wystawione na sprzedaż
publiczną, dla braku licytantów sprzedanemi nie zostały, również
dobra Borki i Lipki, Wyrębów, Dąbrówki, Charchow Pański,
Nowa-Wieś, Wylazłów i Porczyn, chociaż sprzedanemi zostały, dla
niedopełnienia atoli warunków przez pluslicytantów powtórnie na
ich koszt i ryzyko sprzedanemi bydź muszą. — Kalisz dnia 1 Marca
1821 roku. Andrzey Frydrych.
Dziennik Urzędowy Województwa
Kaliskiego 1831 nr 12
Sąd Policyi Prostey Powiatu
Szadkowskiego. Nro. 356.
Wzywa naymocniey wszelkie Władze tak
Cywilne iako i Woiskowe, ażeby zbiegłą z Holendrów Truszkowiec do
Wsi Wylazłowa należących o kradzież obwinioną Sta: Faygę
zamężna Ebasekową, żonę Lewka Eliaszowicza Finkenszteina maiącą
lat 20 skończonych, wyznania Moyżeszowego, rodem z wsi Porczyn,
wzrostu średniego, włosów na głowie czarnych, twarzy
okrągłey rumianey, oczów ciemnych, czoła miernego, ubrana w
koszule lnianą, z rękawami z płótna kolinskiego, w spódniczkę
baścikową czerwoną, drugą sycową na czarnem tle, chustkę na
głowie zieloną w kwiaty, czepek biały z falbanką, na nogach miała
pończochy wełniane i trzewiki, bez tołubka, chodzi za świadectwem
Woyta Gminy Wylazłowa do poszukania mieysca na 8 dni udzielonem,
ścisle śledziły, i gdziekolwiek przytrzymaną z kim by się
pokazała przyaresztowały i pod strażą pewną Sądowi tuteyszemu
odstawić poleciły.
Szadek dnia 10 Marca 1831
roku. Hałaczkiewicz.
Dziennik Urzędowy Województwa Mazowieckiego 1831 nr 28
Sąd Policyi Poprawczéy Wydziału Kaliskiego.
Wzywa wszelkie Władze nad bezpieczeństwem publicznem czuwaiące, ażeby na Antoniego Janickiego v. Michalaka o kradzież obwinionego, wedle poniżey wyrażonego rysopisu, baczne oko dawały, w razie rozpoznania uięły i nam go pod ścisłą strażą odstawić zechciały.
Rysopis i odzież. Antoni Michalak, Owczarz, katolik, lat ma 26 rodem ze wsi Ciężkowa, ostatnie zamięszkanie miał we wsi Wylazłowie Powiecie Szadkowskim, wzrostu średniego, chuderlawy, włosów ciemno-blond długich, czoła średniego, twarzy pociągłej, oczu niebieskich, nosa miernego zadartego i szerokiego na końcu, brody okrągłéy, ust miernych, na lewey nodze ma trzy szwy czyli znaki od ustrzału, to iest: pod łytką na łytce i pod kolanem. Miał na sobie czapkę z białym barankiem starą, koszulę z płótna paczesnego, spodnie skórzane, westke ciemno-zieloną sukienną starą z guzikami tegoż sukna, kożuch barani przechodzony na wierzchu korman sukienny z sukna ciemno-zielonego przechodzony i pasek rzemienny na sprzączkę żelazną, zapinany, korman powyższy iest podszyty kuczbaią czerwoną, buty proste o dwóch podeszwach, czytać i pisać nieumie.
w Kaliszu dnia 30. Maia 1831 roku.
Prezyduiący, Przesmycki.
Dziennik Powszechny 1832 nr 333
Sąd Policyi Poprawczey Wydziału
Łęczyckiego. Wzywa wszelkie władze cywilne, iakoteż woyskowe,
ażeby na ukrywającego się przed wymiarem sprawiedliwości, swego
imienia Kobierskiego, o kradzieże obwinionego, baczne oko dawały,
gdziekolwiek spostrzeżonego przytrzymały, i wprost Sądowi naszemu,
pod ścisłą strażą dostawiły. Kobierski ukrywający się mógł
mieć lat około 36, wzrostu wysokiego, twarzy ściągłey rumianey,
włosów blond, w sobie szczupły, ubrany w płaszcz sukna
ciemno-szaraczkowego z peleryną, surdut takiegoż sukna, kaszkiet
granatowy z rydelkiem, buty pasowe dobre, i ostatnio zamieszkiwał
wsi Wylazłowie w Powiecie Zgierskim, w Łęczycy d. 29 Listopada
1832 r. Skwarski.
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1835 nr 15
Podpisany na mocy aktu Urzędowego ieszcze d. 27 Czerwca 1821 r. przed Reientem Woiewódzkim Główczewskim Jgnacym, przez Wincentego Starzyńskiego zeznanym, ma chęć wydzierżawić dobra Wylazłów w Pcie Szadkowskim Obwodzie Sieradzkim, pół mili od miasta Poddębic, półtory od Szadku, tyleż od Unieiowa z kolonią Trzuskawiec czynszuiącą incl. propinacyi złp. 760, folwarku Wysiew ozminy korcy 40, iarzyny w równey proporcyi. Dzierżawa oprócz małych podatków 1000 złp. przenosić i przez czas potrzebny na wypłacenie mi 5000 złp. z procentem zaległym i bierzącym trwać będzie. Chcący takową possessyą obiąć raczy udadź się do podpisanego dziedzica Bratkowa dolnego w teyże okolicy mieszkaiącego.
w Bratkowie d. 27 Marca/8 Kwietnia 1834 r. Michał Rojek.
Dziennik Powszechny 1836 nr 177
Sąd Policyi Prostej Powiatu
Szadkowskiego. Wzywa wszelkie władze tak cywilne, jakoteż wojskowe,
ażeby Michała Krysiaka, o kradzież obwinionego, z więzienia
detencyjnego tultejszego zbiegłego, wedle poniższego rysopisu
śledzić, i po ujęciu najbliższemu Sądowi pod mocną strażą
transportem odesłać kazały; którego rysopis jest; ma lat około
24, katolik, miejsce urodzenia niewiadome, wzrostu dobrego, włosów
ciemno-blond, twarzy okrągłej, oczu ciemnych, palec ma u prawej
ręki przecięty, w skutku czego wykrzywiony; miał na sobie ubiór
wiejski i płaszcz granatowy, pisać i czytać nie umie; mieszkał we
wsi Wylazłowie. Szadek d. 26 Maja (7 Czerwca) 1836 r. Hałaczkiewicz,
Pods.
Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego
1840 nr 252
(N. D. 5168) Sąd Policyi Poprawczej
Wydziału Piotrkowskiego.
Wzywa wszelkie władze nad
bezpieczeństwem publicznem czuwające, ażeby na Stanisława
Jankowskiego v. Ogrodowczyka za kradzież na lat trzy i miesięcy
sześć więzienia ciężkiego skazanego i przed wymiarem tej kary
ukryć usiłującego się, w boru Janowskim Powiecie Szadkowskim
położonym zbiegłego, a stałe zamieszkanie w wsi Wylasłowie
mającego, baczne oko zwracały, wrazie dostrzeżenia ujęły i
Sądowi tutejszemu pod mocną strażą odstawić raczyły.
Rysopis: Stanisław Jankowski v.
Ogrodowczyk, katolik, lat 33 liczący, w wsi Wylazłowie Powiecie
Szadkowskim stałe zamieszkanie mającego, wzrostu małego, tuszy
szczupłej, twarzy chuderlawej, nosa miernego, oczu niebieskich,
brody proporcyonalnej, włosów ciemno-blond, znaków szczególnych
niema żadnych, czyta tylko po polsku, pisać nieumie.
w Piotrkowie dnia 17 (29) Października
1840.
Sędzia Prezydujący, Łaguna.
Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego
1844 nr 217
(N. D. 4465) Sąd Policyi Poprawczej
Wydziału Piotrkowskiego.
Wzywa niniejszym Romualda Skrzyńskiego
lat 26, katolika, b. Dzierżawcę wsi Wylazłowa w Okręgu
Szadkowskim położonej, z teraźniejszego pobytu niewiadomego, aby
wprzeciągu dni 30 do publikacyi wyroku w sprawie własnej o gwałt
publiczny i obelgi na dniu 17 (29) Marca r. b. zapadłego,
niezawodnie w Sądzie tutejszym stawił się, gdyż po upływie tego
czasu stosownie do prawa postąpionym będzie.
Piotrków dnia 12 (24) Sierpnia 1844 r.
Sędzia Prezydujący, Wolanowski.
Gazeta Kaliska 1895 nr. 98
Jak chowają pieniądze. Czytamy w „Gaz. Świątecznej". „Pewien
gospodarz we wsi Wylazłowie, w pow. sieradzkim, miał zwyczaj chować pieniądze w różnych
niedostępnych skrytkach. Raz zaniósł paczkę pieniędzy papierowych na strych i
wetknął za kozieł w dachu, uradowany, że ich tam nawet własna żona jego nie
dopatrzy. Jakoż żona nie dopatrzyła, ale za to myszy znalazły i po swojemu zaczęły używać. Po jakimś czasie gospodarz
poszedł przekonać się, czy pieniądze są na miejscu. Zagląda do skrytki—a tam,
prawie połowa papierków pocięta na sieczkę. Dopieroż wyrzucał sobie swą
nieostrożność i brak zaufania do żony. Szczęście jeszcze, że mu przyszło na myśl zajrzeć do pieniędzy, bo myszy, zasmakowawszy w nich,
byłyby z pewnością i resztę pocięły.
wz. (—) A. Potocki
Gazeta
Świąteczna 1895 nr. 779
Jak chowają
pieniądze. Pewien gospodarz we wsi Wylazłowie w powiecie
sieradzkim, guberńji kaliskiej, miał zwyczaj chować pieniądze w
różnych niedostępnych skrytkach. Raz zaniósł paczkę pieniędzy
papierowych na strych i wetknął za kozieł w dachu, uradowany, że
ich tam nawet własna żona jego nie dopatrzy. Jakoż żona nie
dopatrzyła, ale za to myszy znalazły i po swojemu zaczęły używać.
Po jakimś czasie gospodarz poszedł przekonać, się, czy pieniądze
są na miejscu. Zagląda do skrytki-a tam, prawie połowa papierków
pocięta na sieczkę. Dopieroż wyrzucał sobie swą nieostrożność
i brak zaufania do żony. Szczęście jescze, że mu przysło na myśl
zajrzeć do pieniędzy, bo myszy, zasmakowawszy w nich, byłyby z
pewnością i resztę pocięły.
Gazeta
Świąteczna 1899 nr. 959
W Wylazłowie,
wsi w powiecie sieradzkim, guberńji kaliskiéj, jedna gospodyni
widząc, że krowy sąsiadów więcéj mléka dają, niż jéj
krówki, urojiła sobie, że sąsiedzi zapomocą czarów od jéj krów
dla swoich mleko zabrali. Żaliła się na to przed ludźmi, aż
znalazł się jakiś wydrwigrosz, który podjął się za 7 rubli
mléko napowrót od sąsiadów odebrać. Kobieta zapłaciła mu, i
okpisz poszedł „sprowadzać mléko", ale już więcéj oczu
nie pokazał. Ciemna gospodyni i po téj szkodzie nie nabyła rozumu.
Niedawno przyszła do niéj cyganka i prosi o trochę mleka, a ona
nuż się skarżyć a błagać, żeby jéj krowom mléko przywróciła.
Cyganka, rozumie się, nie odmówiła, ale kazała sobie zapłacić 5
rubli. Do pomocy w odczynianiu uroku wezwała jeszcze jedną ze swych
towarzyszek, a potém we dwie wycyganiły od gospodyni sporo różnych
rzeczy. Gdy wyszły, sąsiedzi słyszeli, jak śmiały się do
rozpuku z głupoty gospodyni i ze swego zażegnywania. A krówki,
licho karmione, jak przedtém, tak i teraz mało mléka dają. Lepiéj
pono odzażegnywań pomogłaby im dobra pasa. M. G.
Gazeta
Świąteczna 1899 nr. 963
Szydło z worka.
Ze wsi Wylazłowa w powiecie sieradzkim, guberńji kaliskiej,
otrzymaliśmy takie pisanie: W wiosce naszej, jak zapamiętamy, było
cicho, spokojnie, że aż miło. Wszyscy sąsiedzi żyli w zgodzie i
szanowali siebie wzajemnie. Aż tu raptem zaczęło się coś psuć.
Sąsiedzi zaczęli się na siebie boczyć, ten z tym się pokłócił,
ten tego pozwał do sądu. I cóż się okazało? Oto znalazł się
między nami jeden człowiek niespokojny a mściwy. Nie umiał żyć
ze wszystkimi zgodnie jak my, wylazłowiacy, więc pokłócił się z
tym i owym, i zaczął innych przeciw tamtym buntować. Rozsiewał
plotki, podburzał, podszczuwał jednych na drugich, aż przyszło na
dobre do gniewu i kłótni. A nikt nie wiedział, gdzie początek
tych niesnasek. Nareszcie dosięgła obmowa jednego, który jest
stateczny i oddawna czytuje Gazetę Świąteczną. Ten, zamiast
nawzajem obmawiać i powstawać na sąsiadów, postanowił wykryć,
zkąd plotki pochodzą. Gdy więc dowiedział się, że go ten i ów
obgaduje, poszedł do nich sam i w dobry sposób dowiedział się, za
co do niego mają urazę. I tak doszedł, jak to mówią, po nitce do
kłębka. Za jego przykładem poszli wszyscy sąsiedzi.
Poprzepraszali się wzajemnie i podochodzili, kto ich podszczuwał
jednych przeciw drugim. Teraz wszyscy żyją w zgodzie i żadnych
plotek nie słuchają, a owym niegodziwym sąsiadem wszyscy
wzgardzili. Widząc, że tu już nikogo nie przeciągnie na swą
stronę, zaczął po innych wsiach plotki robić, aby choć tam
ludzie się na nas gniewali. Ale i to mu się nie uda, bośmy wszyscy
zmądrzeli i zaraz staramy się plotkę wykryć i prawdę wyświetlić.
Dlatego też proszę o wydrukowanie tych słów w Gazecie, aby ludzie
nie wierzyli plotkom i oszczerstwom na wieś naszą rzucanym. M. G.
Gazeta Świąteczna 1921 nr 2125
Poszukuję męża, Wojciecha Pipika,
który był wzięty do wojska rossyjskiego w 1914 roku jako
zapasowiec i dotychczas nie mam żadnej o nim wiadomości. Ktoby
wiedział co o nim proszę mię zawiadomić za wynagrodzeniem.
Marjanna Pipikowa w Wylazłowie, gm. Wierzchy w pow. sieradzkim,
poczta Szadek.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21
ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 19 październ. 1933 r. L. SA. II. 12/14/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu sieradzkiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 18 października 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 1.
XIV. Obszar gminy wiejskiej Wierzchy dzieli się na gromady:
23. Wylazłów, obejmującą: wieś Nowa Wieś, folwark Nowa Wieś, folwark Nowa- Wieś-Las, wieś Truskawiec, wieś Wylazłów, osadę Wylazłów.
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:wz. (—) A. Potocki
Wicewojewoda
Dziennik Łódzki 1963 nr
92
W
Wylazłowie pow. Poddębice spłonęły zabudowania należące do J.
Pajora. Sprawcą pożaru był 8-letni syn gospodarza bawiący się
zapałkami. Straty sięgają 30 tys. zł.
Dziennik Łódzki 1965 nr
206
W miejscowości
Wylazłów pow. Poddębice spłonęły dwie stodoły ze zbiorami,
dwie obory i częściowo budynek mieszkalny, należące do Antoniego
Olczaka i Bronisława Konieckiego. Przyczyną pożaru była iskra z
komina. Straty wynoszą około 150 tys. zł.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz