Tabella
miast, wsi, osad Królestwa Polskiego 1827 r.
Słownik Geograficzny:
Grabówka, województwo
Kaliskie, obwód Sieradzki, powiat Sieradzki, parafia Burzenin,
własność prywatna. Ilość domów 14, ludność 139, odległość
od miasta obwodowego 2.
Słownik Geograficzny:
Grabówka, wś i folw., pow. sieradzki, gm. Majaczewice, par. Burzenin, o 17 w. od Sieradza, o 8 w. od Złoczewa. Ma 152 mk., w tem 5 izr.; 1827 roku było 136 mk. Rozl. 546 m. Dwór ma 450 m. roli ornej, 30 m. lasu, 50 m. łąk: włościanie zaś 11 m. roli or., 5 m. łąk. Kol. Wolnica Grabowska ma 29 osad, 296 m. gruntu. R. 1628 G. była własnością Wyleżyńskich. Około r. 1840 nabył ją od Cieleckich Ludwik Brodowski.
Spis 1925:
Grabówka, wś i kol., pow. sieradzki, gm. Majaczewice. Budynki z przeznaczeniem mieszkalne wś 13, kol. 31. Ludność ogółem: wś 88, kol. 205. Mężczyzn wś 44, kol. 98, kobiet wś 44, kol. 107. Ludność wyznania rzymsko-katolickiego wś 88, kol. 182, ewangelickiego kol. 23. Podało narodowość: polską wś 88, kol. 197, niemiecką kol. 8.
Wikipedia:
Grabówka-wieś w Polsce położona w województwie łódzkim, w powiecie sieradzkim, w gminie Burzenin. W latach 1975-1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa sieradzkiego. Wieś w dokumentach pisanych pojawiła się w 1425 r. Wchodziła wówczas w skład klucza majaczewickiego, należącego do rodziny Majaczewskich herbu Poraj. W XVII w. zbudowano w południowej* części wsi na kopcu drewniany dwór, do którego wchodziło się przez mostek. Dwór zbudowany był z drewna kostkowego, kryty słomą. Komin obity był dranicami. Obok dworu stały trzy kurniki i inne zabudowania gospodarcze. W połowie XIX w. mieszkało tu 127 osób. We wsi jest sklep, stacja uzdatniania wody, punkt sprzedaży nawozów sztucznych i jednostka OSP, która posiada dwa samochody bojowe i strażnicę, rozbudowaną w latach 2000-2006. 2 lipca 2000 r. została erygowana parafia pw. Matki Boskiej Częstochowskiej.
* według Pani Anny Mikołajczyk z Grabówki dwór znajdował się w części północnej wsi. "Do dnia dzisiejszego w Grabówce istnieje budynek, który był gorzelnią.
Obok dwa stawy, z których czerpano wodę do chłodzenia instalacji. Obok
znajdował się dwór prawdopodobnie drewniany ale na podmurówce. Teren
obecnie jest zajęty pod posesję. Podczas budowy garaży wydobywano cegły i
kamienie."
Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
Elżbieta Halina Nejman Majątki (Szlachta Sieradzka XIX wieku Herbarz)
GRABÓWKA i Wolnica Grabowska par. Burzenin, p. sieradzki wieś i folwark ma 152 mieszkańców 546 mg powierzchni, a kolonia Wolnica Grabowska ma 29 osad i 296 mg gruntu. W 1628 roku jest własnością Wyleżyńskich w 1783 r. Rychłowskiego. W 1834 roku Wilhelm Żeromski sprzedaje za 110 tys. zł Józefowi Cieleckiemu. Około 1840 r nabył ją od Cieleckich Ludwik Brodowski. W 1912 wieś i kolonia po zlikwidowanym folwarku mają 546 mg, właścicielami są dawni czynszownicy i spółka bankowa. (SGKP t.2, s.779, Pstrokoński 1833 k. 426, SGR 1792 nr 188 k.606-9, PGkal.)
Agad, Księgi Ziemskie i Grodzkie Sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-173, karty 262-263.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
[Punkty przesłuchań ze strony Wielmożnej Joanny z Chlebowskich, małżonki Rychłowskiej, oraz Jana Daleszyńskiego przedłożone przeciwko Wojciechowi i Elżbiecie z Madalińskich, małżonkom Luborackim]
1mo Zezna swiadek [...] iż Wielmozni Panstwo Rychłowscy ani Urodzony Daleszynski nigdy źle o urodzonych Luborackich niegadali, oprocz ze źle w Grabowce gospodarowali ani czarostwa żadnego nigdy Urodzonym Luboraczkim niezadowali, ani nigdzie o żadnym czarostwie na Urodzonych Luborackich niegadali y niegadaią.
2do Zezna swiadek [...] iż WJmc Pani Rychłowska nigdy żadnego czarostwa po skonczoney possesyi w Grabowce UU. Luboraczkich w ziemi kopać niekazala, ani za possesyi UU Luboraczkich w Grabowce tego nieczynieła, owszem Urodzony Luboraczki przed każdym się oświatczał jusz wyszedłszy z Grabowki że Rychłowskiego z[...]ąbie albo zabjie, y prawem gnębić będzie pokąd będzie żył y od kości skorę odbjie y toż zrobić Daleszynskiemu.
3tio Zezna swiadek [...] iż UU Rychłowscy y Daleszyński po wiysciu z possesyi UU Luboraczkich nigdy ich niezbieli ani niedyfamowali, y źle o nich niegadali aże żali się w Kancelaryi Rychłowski z Luboraczkim przemowiol to przed kondestencyą w Grabowce z Luboraczkim y to się jusz sądzieli na kondestencyi w Grabowce ale po kondestencyi nic nowego Rychłowski Luboraczkiemu nie mowioł.
4to Zezna swiadek [...] wyszedłszy z possesyi z Grabowki zawsze się odgraza na Rychłowskich y po ruznych mieyscach obgaduie, dysfamuie y slowa zelzywe gada y chonor czerni niewinnie y pokoju im nigdy nie daie.
5to Zezna swiadek [...] iż lubo [przekreślone] ruzne [...] Luboraczkiego są w Grabowce to ich Wzni Rychłowscy nie uzywaią y Wny Rychłowski zadnych nigdy niebrał rzeczy po kondestencyi w Grabowce y sprawa o nie zostaie w Trybunale nie sądzena dotych czas y po tey kondestencyi nigdy nic złego Wny Rychłowski Urodzonemu Luboraczkiemu nieczynieli.
Testes.
1mus Antonius Stępniak.
2dus Rochus Kłosiak.
3tius Matheus Żymian.
4tus Stanislaus Daleszynski.
Kazimierz Zaremba Tyminiecki mcer Rychłowskich et gsi Daleszynski mpp
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karta 444-447.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg ninieyszych Grodzkich Sieradzkich Osobiście przyszedłszy Wielmożny Stanisław Rychłowski Woyszczyc Piotrkowski Dóbr Grabowki Dziedzic. Postrzegłszy w tych ze Xięgach na przeciw sobie y Wielmożney Joannie z Chlebowskich Małżonce Swoiey a współdziedziczce tych że Dóbr nic w Czynność niewchodzącey przez Ugo Piotra Kąsinowskiego Burgrabiego Subdellegata Grodu Ostrzeszowskiego lubo nieszkodzące obsławienie istotney Cnocie ale bolesną rzecz widząc niesłuszne Oczernienie ukleciwszy Gmach Żalów które się Samą swoią ogromnością zniszczą. Na tym zasadziwszy się zeby biegłość swoią udawszy się do zaskarżenia czczego nie miał ozdabiać brzmiącemi Słowy zażalenie swoie Skarżąc jakoby Żalący podawszy Temuż Umu Kąsinowskiemu kontraktem Zastawnym Prowent Popinacyi z wyszynkiem należącemi Statkami tych że nieoddał y do propinacyi wdzierał się. Iż Żalący Młyna niewyreparował y iakoby Prowentu zniego nie miał zgoła iż całemu Opisowi Kontraktu który Sobie wedle myśli swoiey Sam Uny Kąsinowski napisał Żalący wprzecz poszedł. Zważywszy przeto Żalący w czasie dla nieobrony mogące wyniknąć dla Siebie w Maiątku y Honorze ztąd pokrzywdzenie znaiąc Oraz ciężar w kontrakcie Punktu Przeto Swym y Wielmożney Joanny z Chlebowskich Małżonki Swoiey To naprzeciw Temuż Umu Piotrowi Kąsinowskiemu Burgrabiemu Subdellegatowi Ostrzeszowskiemu Zanosi Zażalenie w ninieyszy Sposób. Iż Tenże Uny Piotr Kąsinowski Zawarłszy z Sobą Żalącym kontrakt na przyległość do Grabowki to iest Wolnicę w Summie Jedynastu Tysięcy Dwóchset złt. Pol. zastawny którym Żalący Prowent od tey Summy dość przyzwoity a naywprzod z Propinacyi złt. Pol. 300, z Młyna złt. Pol. 100 wreszcie Kwoty Prowizyiny Krestencya iaka się tylko w zasiewach znaydywać powinna tudzież Sianie y w Ogrodach Żalący Temuż Umu Kąsinowskiemu. Pozwoliwszy do Czasu pomieszkania Officyny y Budynków w Dobrach Grabowce aż do Wykończenia Dworu y innych Pobudynków na Wolnicy Żalący puścił y Wyznaczył Czego wszystkiego oprocz Zboża Lasek w każdym Polu po Sześćdziesiąt których Szerokości nawet żadne każdego zbo[...] nietrzymały swoim Zdaniem sobie Uny Kąsinowski Kontraktem w Sieradzu spisanym co do Inwentarza należało na gruncie spisać mianym wyznaczył, tak dalece iż tym Swoim tak dowcipnie napisanym wedle myśli Swey Kontraktem wierzywszy Manifestant nie czytał, Zasiewy na Gruntach Grabowskich będące wszystkie w Prowencie Zastawney Summy 11200 złt. Pol. chciał podbić. Jako[ż?] z ogrodów nad myśl Kontraktu y Inwentarza Trzy Części wszystkiego Warzywa iako to Kapusty y Marchwie bez Wiadomoie wyciąć y wykopać UUni Kąsinowscy nakazali. Część czwartą sobie Żalącemu zostawiwszy Żalący dopełnieł. Bo nayprzod Officyn[y?] do pomięszkania choć przez Ugo Kąsinowskiego z Kontraktu na iedne Rękę tylko zpisanego z innemi Punktami ktore przez inny Jnkaust okażą się po podpisanym Kontrakcie wymazana y bez wiedzy Siebie Żalącego napieraiąc się Uny Kąsinowski Dworu którego w Grabowce /: oprocz Folwarku niemasz y innych Pobudynków potrzebnych Żalący Umu Kasinowskiemu pozwolił:/ A zkończywszy Żalący na Wolnicy Dworek y Obory tudzież Staynią y inne potrzebne Pobudynki wedle myśli Kontraktu choć y z krzywdą sobie Uczynioną dla niedosiewów Uny Kąsinowski wprowadzić się wzbraniał prawem przed Sobą Żalącym iż mury niewypalone. A po niektórych mieyscach udaiąc iż Całą majętność /Żalący Zaś tylko Komorą siedzi/ Dobr Grabowki trzyma. W czasie mieszkania w Dobrach Grabowce naynieznośnieysze Krzywdy iuż w Wypasaniu tak Dworskich iako y Wieyskich Zborz to Końmi Dziesięciom to Drobiazgami których bez liczby niemaiąc Pasterza trzymał, każąc w nocy Fornalowi w Zboża Konie wpuszczać Drobiazgi w Czambuł tak dalece iż tak Żalący iako i Poddani Grabowscy Słomy tylko z Pola pozprzątali a ztąd Poddani ani do iadła ani do Siewu niemaią. Tudzież Cielętami podobnież Pasterza nie trzymaiąc to w Ogrodach to w Zbożach Szkody Tenże Uny Kąsinowski poczynił. Niedosyć na tym ale ieszcze Una Maryanna Kąsinowska Córka Ugo Kąsinowskiego lżąc honor Siebie Żalącego Małżonki przed Dziewką z przychylności ku Pani gdy powiedziała Una Maryanna Kąsinowska dowiedziawszy się o tym na wpół Podworza w oczach Siebie Żalącego Małżonki tez Dziewka pobieła. Niekontentuiąc się y tym po kilkarazy Folwark czyli Rezydencyą Siebie Żalącego z Chałasami chcąc się kłócić naszła. Zapatrzywszy się y Uny Bonifacy Syn na Czynność od Rodziców nienaganną Siostry Swoiey podobnież Zastąpiwszy Podstarościemu na Wsi Dobr Grabowki bezbronnego Kijem po dwa razy zbieł y na to Żalący Żadney nie odebrał dla Siebie by się napotym takie nie działy pokrzywdzenia Satysfakcyi. A nareszcie Tegoż Podstarościego od Służby odmówieli. Zkarży się Manifestem Uny Kąsinowski iż nie zboże lecz tylko Plewy z pola sprzątnył przepomniawszy iż Ją[?] Uny Kąsinowski chodząc po Polu tak Ozimine iako y Jare Zboża gdzie chciał wybierał y prawie nayleprze pobrał, W czasie zaś młocki Drobiazgi na Gomna Stodolne wpuszczał końmi to Żyto to Jarkę y Owies a prawie wszystko Zboże mieszając y gołe daiąc Swiniami Żyto Snopiate Tenże Uny Kąsinowski wypasa y dla kształtu Owsa y Żyta coś w Długu wziąwszy do Dóbr Grabowki zprowadził mieniąc iż ani Siebie ani Inwentarza tym zborzem niewyżywi co w Czasie Czczym zaskarżeniem dla Ugo Kąsinowskiego będzie, y dopiero w Zimową porę wymłóciwszy zborza, zprowadziwszy Woźnego y dwóch Szlachty zostawiwszy coś zborza w stodołach, Dworu niedokończonego który przez połowę zupełnie wykończony Wizyą Uny Kąsinowski uczynił. Drobiazgów co Dziennie po Folwarku iakoby tam ukrytych Una Kąsinowska szukać nakazywała krowy podupadłe zprowadziwszy z Woli iż się iedna na Lodzie z tych rozczasła y temu Żalący winien, które to Inwentarze mogły się były na Gruncie wyżywić bo pozostał[o?] koni Dziesięc w Grabowce dość okazywały dobrą zimowlą, gdy ich y do Stayni napędzić nie możno było y Bydło rogate w Całości które na Gruncie było zostało narescie iż Owce wyzdychały co się to u wszystkich Obywateli całego Woiewództwa y sobie Żalącemu stało y oto Żalącego Terminem do Sądów Grodu Sieradzkiego pociągny[...] zaskarżył y to Uny Kąsinowski iż na Poddanych y Dworskich za nabrane Trunki Unu Kąsinowskiemu nie dozwolił dopominać się czego nigdy niewzbraniał y owszem choć nie tak Wiela bo tylko kilka złt. oddawać nakazywał, ani też Ją Żalący nigdy tylo za Trunki Zboża niewinien bo y tak Uny Kąsinowski by Trunkow [...] nie dawał zakazywał przez co Żalący niezna iak Sobie to ma tłomaczyć. Niedosyć ze Manifestami ale y Listami tenże Uny Kąsinowski opisywać nieprzestaie to iest o Prowent z Młyna y Popinacyą uszczuplaiąc chonor Manifestanta. Gdy Młyn niedokończony a Uny Kąsinowski ma Sobie podany Prowent z Młyna Sto złt. Pol. ten Unu Kąsinowskiemu pewny Zkarzy się Żalący y na to iż Uny Kąsinowski wchodząc w czynność o Possesyą Wolnicy w zamiast Punktów zaliczywszy Summę Tysiąc sto Trzydzieści Sześć Złt. Pol. in vim arendy czyli zastawy karte zaręczaiąca wziętą przez Siebie Żalącego Summę Uny Kąsinowski odebrał tey przepomniawszy zaraz Żalący pozpisanym wedle myśli y Ręką tegosz Urodzonego Kąsinowskiego Kontrakcie odebrać dotąd Uny Kąsinowski iey oddać Żalącemu wzbrania y tak na prozby iako y Listy na które Uny Kąsinowski nie odpisywał nie oddaie. Na ostatek po zbiegłym Chłopie Uny Kąsinowski o Wołach ani rzeczach wiedzieć nie chciał aż Manifestant do Swoyey Obory wziąć też Woły nakazał, ani Tegoż Chłopa ile z Wolnicy a Possesyi Unego Kąsinowskiego zbiegłego szukać niechciał y nieszukał y tak choć do Żalącego nienależnego pretensyą y o Innych Chłopów iż znich robocizny niema choć mu Codziennie Owce pasać niemaiąc Owczarza musieli robić[?] o które Żalący Krzywdy y Zelżywości tudzież Opisy sobie Żalącemu w Czasie Possesyi przez Unego Kąsinowskiego Wyrządzone Prawnie poyść y gdy tego będzie potrzeba o kalkulacyą gdy się Uny Kąsinowski niedobor[?] dopominać będzie Tudzież o kary osobne za każdy występek wysłużone y za Opisy Listowne w Sądzie Żalący niemniey o powrócenie Karty wzamiast Punktów zpisanych Umu Kąsinowskiemu w Wigilią Święta Swiętego Jana pod Kontraktem datowaney dotąd niepowróconey dopomnieć Inkwizycjami za krzywd dobijać swoich na niesłuszne pretensye odwodzić się Żalący ninieyszym Zaskarżeniem Oświadcza się moc sobie zostawiaiąc ninieyszego Zaskarżenia powiększenia lub pomnieyszenia.
Stanisław Samson Rychłowski mp
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karta 632.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg Grodzkich Staroscinnych Sieradzkich osobiscie przyszedłszy WJmc Pan Stanisław Rychłowski Woyszczyc Piotrkowski bacząc się bydź przez Wgo Piotra Kąsinowskiego na honorze zkrzywdzonym. To naprzeciw Temusz wzwyż wspomnionemu Wmu Piotrowi Kąsinowskiemu zanosi zaskarżenie w ninieyszy sposob. Iż U. Piotr Kąsinowski uiąwszy się nienawiscią /: w trakcie Possessyi swoiey przez zalącego temuż wypuszczoney :/ na przeciw żalącemu przed rożnemi osobami w różnych mieyscach a najwięcey w Sieradzu honor y dobre imię żalącego czernił wkładaiąc rożne nieprzyzwoitości tudzież i w domu to iest w dobrach Grabowce nieprzepuszczając słowy wyrazić tu niemogącemi po podwórzu na żalącego wołał y do szabli się porywał. Lecz Manifestant zważaiąc na sędziwe lata temuż przepuszczał chcąc niezemstą dochodzić krzywdy ale Swiętą Sprawiedliwością czego wszystkiego Inkwizycyami dowodzić kar za każdy występek[?] w Sądzie Prześwietnym na Ugo Kąsinowskiego dopraszać[?] offiaruie się.
Stanisław Rychłowski
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-185, karty 183-184.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną manifestację i zażalenie wniesioną do Ksiąg Grodzkich Sieradzkich przez Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej oraz dziedzica dóbr Grabówki i Wolnicy, który protestuje przeciwko niesłusznemu pociągnięciu go przed oblicze Sądu Grodzkiego Sieradzkiego za pomocą pozwu wystawionego przez Jana Strachowskiego, Komornika Granicznego Wschowskiego i zastawnego posesora dóbr Grabówki. Rychłowski kieruje swoje skargi zarówno przeciwko samemu Strachowskiemu, jak i pracowitemu Franciszkowi Opieralskiemu, którego Strachowski sprowadził do Grabówki i osadził na pół rolku; według relacji żalącego, Opieralski z powodu rażącego niedozoru doprowadził do utraty zasiewów oraz doszczętnego spalenia własnej chałupy w Grabówce w samym środku dnia. Nie mając dalszych środków do życia, podjął się on ruderunku na zamówienie Rychtowskiego, jednak po zmarnotrawieniu powierzonych mu pieniędzy oraz pańskiego zboża, porzucił niedokończoną pracę i odszedł. Sytuacja uległa dalszemu zaognieniu, gdy spłonęła kolejna, opuszczona dotąd chałupa stojąca na granicy na folwarku zwanym „Piorunowa”, a gdy Rychłowski przystąpił do budowy nowej chałupy i zatrudnieni przez niego cieśle obrobili w borze pierwsze dwa przyciesie, zostały one celowo podpalone w czasie, gdy robotnicy oddalili się do dalszych prac. Powracający cieśle, którzy mieli niedaleko ulokowaną beczkę piwa, przyłapali na gorącym uczynku wspomnianego Franciszka Opieralskiego siedzącego przy tymże piwie i niezwłocznie donieśli o wszystkim dziedzicowi. Kiedy Rychłowski złożył oficjalną skargę do Strachowskiego o celowe podpalenie, ten przesłuchał świadka, którego żalący – pragnąc dociec prawdy o pożarze i uzyskać przysięgę od sprawcy – trzymał pod strażą w izbie w miejscowości Wolnica, na co Strachowski odpowiedział odwetowym, analogicznym zarzutem wobec Rychłowskiego, powołując się na zeznania Opieralskiego oraz Wielmożnego Pstrokońskiego, u którego ten ostatni wcześniej służył. W końcowej części dokumentu Rychłowski kategorycznie protestuje przeciwko dopuszczeniu Opieralskiego jako wiarygodnego świadka bądź strony w procesie, argumentując, że jest to człowiek jawnie mu nienawistny, który niemal całe życie spędził w cudzoziemskiej służbie wojskowej (Pruskiej i Saskiej), a jego pochodzenie oraz wyznawana wiara są całkowicie nieznane, co z mocy prawa powinno dyskwalifikować go z możliwości składania przysięgi sądowej. Całość pism kończy się solennym zastrzeżeniem praw, własnoręcznym podpisem Stanisława Rychłowskiego oraz urzędową relacją o wpisie do Akt Grodzkich Sieradzkich w dnia 22 października 1791 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 230.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny protokół z wizji lokalnej przeprowadzonej i zeznanej przed urzędem przez woźnego Mikołaja Woźniaka z Gronowa, który dokonał osobistej inspekcji gruntów w asyście dwóch świadków pochodzenia szlacheckiego – urodzonych Antoniego Krzeczowskiego i Adama Lubiedzkiego, przy czym ta urzędowa czynność została podjęta na formalne żądanie Wielmożnego Jana Strachowskiego, zastawnego posiadacza dóbr Grabówki, w celu prawnego zabezpieczenia i udokumentowania niszczenia oraz zaboru jego majętności. Woźny wraz ze wspomnianą szlachtą udał się na miejsce i naocznie zweryfikował rozległe szkody, rozpoczynając od łąk należących do Grabówki, nazywanych "Kraczewskimi", gdzie stwierdził, że w pierwszym wskazanym miejscu najlepsza trawa została całkowicie wyjedzona przez konie Wielmożnego Rychłowskiego (dziedzica), natomiast w drugim miejscu tych samych łąk trawa została doszczętnie wypasiona przez całe jego stado, przy czym miejscowi ludzie zganiający konie jednoznacznie poświadczyli urzędnikowi, iż przy tym bezprawnym procederze osobiście asystował sam Wielmożny Rychłowski. Co więcej, w trzecim kontrolowanym punkcie, na łąkach zwanych "Kąty", Rychłowski również w całości wypasł roślinność, a kiedy pilnujący tych obszarów ludzie zwracali mu uwagę i prosili, by zaprzestał wyrządzania tak jawnych krzywd, dziedzic zareagował agresją słowną i pogróżkami, oświadczając, że zabije każdego, kto mu się sprzeciwi, i otwarcie zadeklarował, iż wcale nie obawia się Jana Strachowskiego oraz zamierza siłą odebrać wszystkie te łąki, aby przekształcić je we własne pastwiska. W dalszej części obchodu woźny udał się na pola uprawne położone na Grabówce w kierunku Piorunowa, gdzie odnotował rażące akty zaboru mienia: w pierwszym miejscu zastał rolę zwaną "Pakułowizna", pierwotnie należącą do wsi Grabówki, która została nielegalnie zajęta przez Rychłowskiego, przyłączona do Piorunowej i obsiana trojgiem staj (obejmujących sześć składów) owsem, tatarką oraz jęczmieniem, w drugim miejscu udokumentował dwie staje o powierzchni sześciu składów bezprawnie obsiane owsem i jęczmieniem, w trzecim miejscu ujrzał trzy staje częściowo obsiane owsem, a w kolejnym wydzielonym działku gruntu zastał jeszcze dwie staje obsiane tym samym zbożem. Lokalne rzetelne sprawozdania mieszkańców wsi potwierdziły urzędnikowi, że wszystkie te bezprawnie zajęte role bezdyskusyjnie stanowiły dotąd prawną własność dóbr Grabówki, zanim Wielmożny Rychłowski dokonał ich brutalnej i samowolnej aneksji na rzecz Piorunowej, po czym woźny uroczyście oświadczył przed urzędem, że wszystko, co opisał, widział na własne oczy i zreferował z pełną dokładnością, a jego oficjalne zeznanie zostało przez ówczesny sąd przyjęte i wpisane do akt.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 251.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument z 10 lipca 1792 roku stanowi oficjalne zażalenie wniesione osobiście przez Jana Strachowskiego, wierzyciela i zastawnego posiadacza majątku Grabówka, skierowane przeciwko małżonkom Joannie z Chlebowskich i Stanisławowi Rychłowskim, w którym Strachowski skarży się, że w celu ochrony swojego majątku przypomina, iż zgodnie z kontraktem zastawnym zobowiązał się do spłaty wierzycieli jedynie do kwoty 30 000 złotych polskich, lecz w rzeczywistości został zmuszony do nadpłacenia kilkunastu tysięcy złotych i obecnie jest nadal pociągany przez samych wierzycieli do uiszczania kolejnych, coraz wyższych opłat i subsydiów, przez co – nie uzyskując z majątku prawem należnego prowentu odpowiadającego zainwestowanej kwocie (co udowodnić mają dzierżawne kontrakty arendowne) – kategorycznie oświadcza wszystkim wierzycielom, że zobowiązuje się ostatecznie ustąpić z posiadanych dóbr na ich rzecz dopiero w momencie, gdy zostanie mu w pełni zwrócona pierwotnie wyłożona suma, a także zrekompensowane należne dochody, zapomogi udzielane chłopom oraz jemu samemu, jak i opłacane przez niego kontrybucje na rzecz różnych wojsk, pod warunkiem pełnego wynagrodzenia zgodnie z poprzedzającym dekretem.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 252.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument sporządzony 27 sierpnia 1792 roku stanowi oficjalne manifestowane zażalenie złożone osobiście przez Wielmożnego Augustyna Danowskiego, Pisarzewicza Ziemi Wiskiej, działającego przy asyście swojego obrońcy Franciszka Majewskiego, przeciwko Wielmożnemu Stanisławowi Rychłowskiemu, dziedzicowi dóbr Grabówka, który prywatnie jest również szwagrem powoda. Żalący oskarża Rychłowskiego o skrajną niewdzięczność, nieuczciwość i unikanie sprawiedliwości, opisując ze szczegółami tło dawnego sporu finansowego, w którym Rychłowski był mu winien 2000 złotych polskich na podstawie dwóch rewersów (zobowiązań dłużnych). Danowski po latach wyczekiwania długów i przejechaniu setek mil uwierzył w zapewnienia szwagra o „braterskim afekcie” i przekazał mu karty wierząc, że w zamian otrzyma pieniądze, lecz Rychłowski podarł te dokumenty jeszcze przed całkowitą spłatą długu, co okazało się błędem, gdyż Rychłowski oddał jedynie 1500 złotych polskich, a pozostałe 500 złotych, mimo uroczystych przysiąg, zatrzymał dla siebie i do momentu spisania protestu nie wypłacił. Danowski początkowo nie dochodził tej reszty długu drogą prawną ze względu na więzy rodzinne, jednak Rychłowski odpłacił mu podstępem, pozywając go niesłusznie przed Sądem Grodzkim o rzekome długi (podzielone na trzy konkretne kwoty: 29 czerwonych złotych, 9 czerwonych złotych oraz 240 złotych polskich) i uzyskując w 1791 roku wyrok (dekret) zaoczny na swoją korzyść bez wiedzy i możliwości obrony ze strony Danowskiego, ponieważ Rychłowski celowo przechwytywał i ukrywał nakazy sądowe (pozwy). Odnosząc się do pierwszego zarzutu dotyczącego 29 złotych, Danowski kategorycznie zaprzecza pod przysięgą, by kiedykolwiek brał jakiekolwiek pieniądze od Rychłowskiego; w kwestii drugiej kwoty (9 czerwonych złotych) wyjaśnia, że pieniądze te Rychłowski pożyczył sam od rodziny Węglińskich na poczet własnego ożenku, a ponieważ jego zmarły ojciec poręczył za ten dług, to Stanisław Rychłowski jako dziedzic Grabówki winien spłacić go z własnego majątku obróconego w wiano, zamiast bezprawnie obciążać nim swoje siostry. Trzeci zarzut dotyczący 240 złotych polskich powód odpiera argumentem, iż pokazywany przez Rychłowskiego kwit z podpisem zmarłej żony Danowskiego (a siostry Rychłowskiego) został przez nią podpisany wyłącznie dla świętego spokoju, by uwolnić się od natręctw i nagabywań brata, podczas gdy w rzeczywistości żadnych pieniędzy nie otrzymała, a sam dokument nie miał mocy prawnej, ponieważ jako mężatka podlegała władzy męża, z którym miała wspólne dożywocie na majątku. Rychłowski zresztą ukrywał ten kwit przez lata i wyciągnął go dopiero po śmierci siostry, co Danowski również deklaruje uroczyście zaprzysiąc. Podsumowując, Augustyn Danowski wnosi o całkowite oczyszczenie go z nieprawnych zarzutów, wykazanie jego niewinności, ujawnienie utajonego podstępu szwagra, unieważnienie niesprawiedliwego dekretu sądu grodzkiego oraz ukaranie Rychłowskiego za oszustwo, żądając jednocześnie formalnego zwrotu i prawnego dochodzenia części dóbr Grabówka należnych kobiecie imieniem Tekla oraz pozostałym siostrom po bezpotomnie zmarłym bracie Walentym Rychłowskim, deklarując przekazanie wszelkich posiadanych dokumentów do rąk instygatora celem nadania zażaleniu pełnej mocy prawnej, co osobiście poświadcza własnoręcznym podpisem.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 252-253.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalne urzędowe zaświadczenie wydane na formalny wniosek Augustyna Danowskiego, który zażądał weryfikacji, czy do ksiąg wpłynął jakikolwiek kwit lub zażalenie z publikatą od Stanisława Rychłowskiego (dziedzica dóbr Grabówka i Wolnica) w związku ze sprawą i dekretem dotyczącym Jana Strachowskiego (zastawnego posesora dóbr Grabówka), na co urząd, po niezwykle skrupulatnym zrewidowaniu ksiąg wieczystych i rejestrów zażaleń w okresie od dnia następującego po święcie Jana Chrzciciela bieżącego roku aż do dnia dzisiejszego, kategorycznie poświadcza, że nie odnaleziono absolutnie żadnego kwitu wystawionego przez Rychłowskiego na rzecz Strachowskiego ani też żadnego zażalenia skierowanego przeciwko samemu wnioskującemu, co instytucja pieczętuje poprzez wydanie własnego zaświadczenia, pod którym widnieje własnoręczny podpis Danowskiego.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 253-254.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony 28 sierpnia 1792 roku stanowi oficjalne, wpisane do ksiąg zażalenie prawne złożone osobiście przez Wielmożnego Augustyna Danowskiego, wymierzone przeciwko Wielmożnemu Janowi Strachowskiemu, który był zastawnym posiadaczem dóbr Grabówki. Powód oskarża Strachowskiego o celowe i dotkliwe skrzywdzenie go, opisując sytuację z dnia poprzedniego, kiedy to Danowski przebył drogę kilkunastu mil, aby osobiście odebrać od Strachowskiego należne mu prowizje (odsetki) zabezpieczone na wspomnianym majątku Grabówce, a pochodzące z sumy posagowej jego zmarłej żony. Strachowski odmówił jednak wypłaty tych pieniędzy, zasłaniając się wymówką, że rzekome prowizje zostały już prawnie przysądzone na mocy dawnego dekretu sądowego Wielmożnemu Rychłowskiemu, który był dziedzicem dóbr Grabówki oraz szwagrem Danowskiego, przy czym Strachowski twierdził, że stało się to sprawiedliwie i bez nadmiernego obwiniania stron. Augustyn Danowski kategorycznie odpiera te twierdzenia jako całkowitą nieprawdę i podnosi zarzut, że moc prawna owego dekretu została już znacznie wcześniej przez niego formalnie zaskarżona, a rzekomy obowiązek oddania tych prowizji Rychłowskiemu w wyznaczonym terminie nie ma pokrycia w faktach. Na poparcie swoich słów powód wskazuje, że w aktualnych urzędowych księgach ziemskich nie figuruje żaden kwit ani dowód rozliczenia pomiędzy Rychłowskim a Strachowskim, jak również nie ma tam żadnej publikacji ani skargi związanej z tym dekretem, wymierzonej w żalącego się, co dodatkowo potwierdziła najświeższa oficjalna rewizja (rekwizycja) ksiąg. Co więcej, Danowski wykazuje złą wolę Strachowskiego, który nie stawił się osobiście na wyznaczony termin, lecz posłużył się wykrętem, twierdząc sprzecznie, że Rychłowski miał go pokwitować jedynie ręcznie; Strachowski pogubił się w swoich wyjaśnieniach, podając najpierw, że posiada ten dokument u siebie, a chwilę później, że zostawił go u Rychłowskiego, co powód uznaje za logicznie niemożliwe, gdyż Strachowski musiałby zostawić kluczowy dowód u osoby, od której bezwzględnie powinien był go odebrać dla własnego bezpieczeństwa prawnego. Podsumowując, Danowski oświadcza, że w sposób oczywisty padł ofiarą podstępu i celowego oszustwa ze strony Strachowskiego, co doprowadziło do poważnego uszczerbku na jego prywatnym majątku, w związku z czym niniejszym protestem oficjalnie ofiaruje się i zobowiązuje dochodzić sprawiedliwości we wszystkich właściwych instancjach sądowych przeciwko obydwu wspomnianym szlachcicom – Strachowskiemu i Rychłowskiemu – żądając dla nich surowych kar oraz pełnego zwrotu wszelkich poniesionych strat, zarówno o charakterze "drożnym" czyli kosztów dojazdu, jak i kosztów procesu.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 286-287.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w Sieradzu dnia 27 czerwca 1792 roku nakazuje Aleksandrowi Otockiemu (Podwojewodziemu Ostrzeszowskiemu) oraz Janowi Strachowskiemu pilne, osobiste stawiennictwo przed Sądem Ziemiańskim Sieradzkim z oskarżenia urzędu instygatorskiego i doniesienia powodów: Józefa Turkuła (Starosty Bachtyńskiego) oraz Piotra Celestyna Gorczyckiego (Sędziego Granicznego Sieradzkiego), w drastycznej sprawie o brutalny najazd, pobicie, naruszenie miru domowego i uwięzienie, gdzie Otocki oskarżony jest o dokonanie gwałtownego zamachu na zdrowie i życie powoda na rynku w Sieradzu, skutkującego ciężkim poturbowaniem, strzaskaniem i złamaniem nogi, natomiast Jan Strachowski oskarżany jest o to, że zamiast powstrzymać agresora, dopomógł mu, ułatwiając napaść w domu Stankowskiego, i uniemożliwiając ucieczkę poszkodowanemu (który próbował ratować się wychodząc przez okno), przy czym nakazuje się również przymusowe doprowadzenie i aresztowanie pracownika (lokaja) Łukasza w celu złożenia przez niego kluczowych zeznań świadka, co na samym końcu potwierdza urzędowe sprawozdanie (relacja) przysięgłego woźnego Piotra Ładziaka z wsi Kalinowa z dnia 28 czerwca 1792 roku, poświadczające pod przysięgą skuteczne i zgodne z prawem dostarczenie obu pozwów do dworów w dobrach Prażmów oraz Grabówce.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 301.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Królewski pozew sądowy, wystawiony 30 czerwca 1792 roku w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, wzywa do natychmiastowego stawienia się przed sądem ziemiańskim Jadwigę z Załuskowskich (pierwszego ślubu Marcina Zaremby, obecnie żonę Jana Strachowskiego) oraz jej brata stryjecznego Józefa Turkuła na wniosek powoda Jana Strachowskiego. Sedno sporu dotyczy rozpowszechnianego przez pozwanych zarzutu, jakoby powód – rzekomo motywowany chęcią osiągnięcia zysku sprowadził do swojego domu fałszywych przyjaciół mających pośredniczyć w podejrzanej transakcji z Wielmożnym Walewskim, co miało się odbywać przy asyście uwiarygodniającego całą operację swego najstarszego syna oraz Piotra Celestyna Gorczyckiego, wobec czego powód domaga się przed sądem ukarania sprawców pomówienia i wykazania podstępnego charakteru ich twierdzeń pod rygorem kar sądowych, a fakt formalnego i zgodnego z prawem dostarczenia tego wezwania do dworu i domu pozwanej w miejscowości Grabówka w dniu jego sporządzenia potwierdza na dole dokumentu własnoręcznym zeznaniem woźny przysięgły Roch Kłos z Grabówki.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 307-308.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Prezentowany dokument stanowi oficjalny pozew wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, skierowany do Wielmożnych wierzycieli ubiegających się o roszczenia finansowe i zabezpieczenia na substancji, czyli całości majątku Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, będącego dziedzicem dóbr Grabówki i Wolnicy. Pismo nakazuję pod rygorem prawnym stawiennictwo przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego i Powiatu Piotrkowskiego szerokiemu kręgowi osób zainteresowanych oraz ich sukcesorów, wśród których szczegółowo wymienieni zostali: sukcesorzy świętej pamięci Martyny z Dobruchowskich i Antoniego Goczałkowskiego (małżonków), to jest Augustyn, Józef, Paweł, Kunegunda (żona Wielmożnego Antoniego Bojanowskiego), Stanisława (żona Wielmożnego Ignacego Goczałkowskiego) oraz Antonina (żona Leona Węgierskiego), a także ewiktorom sumy Wielmożnej Joanny z Chlebowskich Rychłowskiej, żony wspomnianego Stanisława Rychłowskiego czyli Joannę (z Rychłowskich) i Józefa Skorupskich, sukcesorów pozostałych po zmarłej Wielmożnej Mariannie z Rychłowskich, ostatnio zamężnej Danowskiej, wraz z jej mężem Wielmożnym Augustynem Danowskim, Jadwigę z Pruszkowskich (żonę Wielmożnego Stanisława Daleszyńskiego, czyli oboje małżonków Daleszyńskich), a także Wielmożnego Marcjana Pstrokońskiego, pełniącego urząd Regenta Ziemiańskiego Województwa Sieradzkiego, wraz ze wszystkimi legalnymi nabywcami jego praw publicznych i prywatnych. Królewski nakaz obliguje do osobistego lub formalnego stawiennictwa również wszelkich innych niewymienionych z imienia wierzycieli, którzy posiadają jakiekolwiek wpisy, wykazy lub regestry długów ciążące na substancji majątkowej rzeczonego Stanisława Rychłowskiego, a wynikające bezpośrednio z dóbr, ruchomości, zabezpieczeń ziemskich bądź określonych sum pieniężnych, nakazując im niezwłoczne otwarcie przewodu przed właściwym terytorialnie sądem ziemskim odprawiającym swoje bieżące kadencje.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 331.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, datowany w Sieradzu na 29 czerwca 1792 roku. Nakazuje on Sędziom Ziemskim Prowincji Wielkopolskiej oraz wskazanym z nazwiska osobom powiązanym z majątkiem Grabówka – w tym dziedzicom Grabówki, Wolnicy i pustkowia Piorunowa Stanisławowi i Joannie Rychłowskim, arendownym posesorom Janowi Strachowskiemu, Józefowi i [imię nieczytelne] z Bielickich Grabińskim i Admowi Zarembie – do stawienia się przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego w terminie czterech tygodni od daty doręczenia pozwu (lub gdy sprawa wejdzie na wokandę z rejestru egzekucyjnego).
Sprawa zostaje wytoczona z powództwa małżeństwa Daleszyńskich – Stanisława oraz jego żony Jadwigi. Powodowie żądają pełnego wykonania i uzupełnienia wcześniejszego Dekretu Sądu Grodzkiego w Sieradzu. Wyrok ten nakazuje egzekucję z majątku ruchomego i nieruchomego dóbr Grabówki w celu zaspokojenia roszczenia finansowego na sumę 3175 złotych polskich wraz z należnymi prowizjami i kosztami procesu. Dokument obliguje sędziów do przeprowadzenia tej egzekucji i formalnego wprowadzenia powodów w posiadanie dóbr. Na dole dokumentu znajduje się poświadczenie złożone przez woźnego przysięgłego Karola Palatyńskiego, który deklaruje, że 4 lipca 1792 roku osobiście dostarczył i pozostawił rzeczony pozew we dworze w Grabówce w obecności tamtejszego parobka. Całość została formalnie wpisana do akt sądowych 9 lipca 1792 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 402-403.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Prezentowany dokument to oficjalny królewski pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego dnia 16 lipca 1792 roku w Kancelarii Ziemiańskiej Województwa Sieradzkiego, który nakazuje wielmożnemu Stanisławowi Rychłowskiemu, dziedzicowi dóbr Grabówki i innych posiadłości, a także urodzonemu [...] Osieckiemu (rezydentowi przebywającemu przy osobie Rychłowskiego), aby stawili się osobiście, pod rygorem prawnym i w terminie zawitym przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego i Powiatu Szadkowskiego w miejscu jego urzędowania. Stawiennictwo to jest wymagane w celu prawnego poparcia instygatora (prokuratora) sądowego oraz samego powoda, wielmożnego Jana Strachowskiego, który pozywa bądź też przypozywa wymienionych mężczyzn w związku z wpisem dokonanym lub mającym nastąpić w Księgach Ziemiańskich przeciwko nim oraz wielmożnemu Józefowi Turkułowi i jego żonie. Pozwani zostali wezwani w charakterze świadków do wysłuchania sprawy, złożenia oświadczenia oraz dopełnienia należnej przysięgi na okoliczność zajścia w Sieradzu, podczas którego powód Jan Strachowski został publicznie znieważony i obrażony („słowy zelżywemi był lżony”) przez wielmożnego Józefa Turkuła. Pismo nakłada na pozwanych bezwzględny obowiązek dopilnowania wyznaczonego terminu rozprawy i udzielenia przed sądem wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie zadane pytania, przy czym do aktu dołączono sporządzoną wcześniej relację woźnego przysięgłego Rocha Kłosa z Grabówki z dnia 11 lipca 1792 roku, który dostarczył pisemny pozew do dworu w Wolnicy.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 74.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wydany 6 grudnia 1792 roku przez Jacka Siemińskiego, Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, stanowi oficjalny pozew sądowy nakazujący Jadwidze z Pruszkowskich i Stanisławowi Daleszyńskiemu małżonkom Noskowskim obowiązkowe stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w celu rozpatrzenia skargi Jana Strachockiego, posesora dóbr Grabówki, który zarzuca pozwanym bezprawne nękanie go procesami i domaga się unieważnienia niekorzystnych dla niego skutków poprzedniego wyroku, w tym zwolnienia z zasądzonych kosztów oraz zwrotu pierwotnych kwot spornych do właściwego dłużnika. Kluczowym elementem postępowania jest wezwanie Noskowskiego do złożenia przysięgi i poświadczenia faktu wypłacenia przez Strachockiego prowizji Daleszyńskiemu, co miało zostać potwierdzone odręcznym pokwitowaniem, a dokument kończy się formalnym poświadczeniem woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka o skutecznym doręczeniu pozwów do dworów w Grabówce i Lipnie oraz adnotacją o wpisaniu sprawy do akt sądowych 7 grudnia 1792 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 430-431.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Niniejszy dokument to oficjalny pozew sądowy wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Stanisława Rychłowskiego. Dokument nakazuje Rychłowskiemu obowiązkowe i niezwłoczne stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w celu odpowiedzi na zarzuty wniesione przez powodów: Jana Strachowskiego i Adama Zarembę. Oskarżenia są wielowątkowe i obejmują przede wszystkim dopuszczenie się przez pozwanego gwałtownych aktów przemocy na gruntach będących w posiadaniu powodów, bezprawne zajęcie dóbr i pożytków, które nie należały do Rychłowskiego (w tym m.in. wycięcie łąk oraz wypasanie zboża), a także żądanie zwrotu zagarniętych pól i rozliczenia się z wyrządzonych szkód wraz z wypłatą odszkodowania.
Istotnym elementem sporu jest również kwestia dotycząca kobiety imieniem Rozalia, siostry żony jednego z powodów, którą Rychłowski oskarżył o rzekome "uprowadzenie" z jego dworu; strona powodowa odpiera ten zarzut, twierdząc, że Rozalia była osobą wolną, która po odsłużeniu swojego kontraktu i będąc nagloną przez pozwanego, dobrowolnie opuściła jego dom i udała się do swojej rodzonej siostry w Grabówce. Dokument kończy się rygorem surowych kar za niestawiennictwo oraz nakazem pokrycia kosztów procesu, przy czym integralną częścią aktu jest zeznanie woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka z Gronowa z 31 stycznia 1793 roku, który uroczyście poświadczył, iż dwa dni wcześniej osobiście dostarczył pozew do dworu Rychłowskiego w dobrach Wolnica, kładąc go w obecności domowników zgodnie z ówczesnym prawem i zwyczajem.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 431-432.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument ten stanowi oficjalny pozew sądowy wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego.
Treść dokumentu nakazuje Stanisławowi Rychłowskiemu, dziedzicowi dóbr Grabówka i Wolnica, obowiązkowe i niezwłoczne stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu. Sprawa została wytoczona z powództwa małżonków Jadwigi (z Załuskowskich) i Jana Strachowskich, którzy domagają się sprawiedliwości w związku z – ich zdaniem – bezpodstawnym oskarżeniem.
Głównym powodem konfliktu jest zarzut, jakoby Strachowscy mieli potajemnie "wyprowadzić" (uprowadzić lub namówić do ucieczki) poddanego chłopca, Mateusza z Grabówki, należącego do Rychłowskiego. Powodowie uznają to za niesłuszne oskarżenie, które godzi w ich dobre imię. W związku z tym żądają od pozwanego oczyszczenia z zarzutów poprzez przeprowadzenie dowodów i przesłuchanie stron, wynagrodzenia krzywd za niesłuszne oskarżenie, zwrotu kosztów prawnych poniesionych w toku postępowania.
Druga część dokumentu to zeznanie Mikołaja Woźniaka, przysięgłego woźnego z Gronowa. Dnia 31 stycznia 1793 roku oświadczył on uroczyście, że dwa dni wcześniej (30 stycznia) osobiście dostarczył i pozostawił pozew w dworze w Wolnicy w obecności domowników, dopełniając tym samym wszelkich wymogów formalnych ówczesnego prawa.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 431-432.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, stanowi oficjalny nakaz sądowy skierowany do Stanisława Rychłowskiego, dziedzica dóbr Grabówki z Wolnicą, wzywający go do niezwłocznego i osobistego stawienia się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu. Pozew został wniesiony przez Jana Strachowskiego i dotyczy kilku kwestii prawnych oraz finansowych: po pierwsze, powód domaga się od pozwanego zwrotu sumy 61 czerwonych złotych, którą – na mocy wcześniejszego Dekretu Sieradzkiego zasądzającego tę kwotę od panów Skorupskiego i Danowskiego – Strachowski sam zapłacił i teraz żąda jej refundacji wraz z formalnym przeniesieniem praw (transfuzją) na swoją osobę. Po drugie, Rychłowski zostaje wezwany do złożenia rzetelnych kwitów od wierzycieli wynikających z zawartej wcześniej ugody (komplanacji) lub do zaprzysiężenia ich autentyczności, a także do odpowiedzi na dodatkowe zarzuty powoda, w tym oskarżenie o "nieutrzymanie" (brak należytej opieki lub środków do życia) własnej małżonki. Całość dokumentu dopełnia zeznanie woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka z Gronowa, złożone 31 stycznia 1793 roku, w którym potwierdza on, że dzień wcześniej (30 stycznia) osobiście doręczył pozew, zostawiając go we dworze w miejscowości Wolnica w obecności domowników, co czyniło wezwanie prawnie skutecznym.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 499.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny pozew sądowy wystawiony 5 marca 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, pełniącego funkcję Chorążego Radomskiego oraz Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Jana Strachowskiego, którego wzywa się do osobistego i niezwłocznego stawiennictwa przed Sądem Konfederackim Województwa Sieradzkiego w celu odpowiedzi na zarzuty wytoczone przez Instygatora Sądu oraz powodów – małżonków Stanisława i Joannę z Chlebowskich Rychłowskich. Sprawa dotyczy szerokiego zakresu roszczeń majątkowych i prawnych, w tym przede wszystkim żądania przedłożenia przez pozwanego wszelkich pokwitowań z opłat wniesionych na rzecz komorników w związku z długami obciążającymi wieś Grabówkę, co Strachowski ma potwierdzić stosowną przysięgą, a także konieczności rozliczenia sum pieniężnych wypłaconych ewentualnie ponad ustalony między stronami opis. Powodowie domagają się ponadto uchylenia dotychczasowej komplanacji, czyli ugody, argumentując, że została ona zawarta na podstawie błędnych obrachunków, oraz żądają pełnego zadośćuczynienia warunkom kontraktu zastawnego we wszystkich jego punktach wraz z nałożeniem na pozwanego kar za ich niedopełnienie. W treści dokumentu zawarto również żądanie unieważnienia dokumentów uzyskanych wcześniej przez pozwanego przeciwko Rychłowskim oraz uznania jego dotychczasowych działań procesowych za „nieprzyzwoite”, co ma prowadzić do ostatecznego rozstrzygnięcia sporu zgodnie z zasadami prawa i sprawiedliwości pod rygorem sankcji sądowych.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 499-500.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony 5 marca 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Leszczyca Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, stanowi oficjalny pozew i nakaz sądowy skierowany do Jana Strachowskiego, Komornikiewicza Wschowskiego. Mocą autorytetu Konfederacji, marszałek nakazuje Strachowskiemu osobiste stawiennictwo przed Sądem Konfederackim Sieradzkim w celu odpowiedzi na skargę wniesioną przez instygatora sądowego oraz powodów – małżonków Stanisława i Joannę z Chlebowskich Rychłowskich. Zarzuty wobec pozwanego dotyczą gwałtów i nadużyć dokonanych na gruncie (pustkowiu) należącym do Rychłowskich, który Strachowski użytkował na podstawie kontraktu zastawnego. Specyfikacja szkód obejmuje bezprawne wypasienie łąk, a powodowie domagają się stosownego wynagrodzenia za utracone w ten sposób siano oraz wydania wyroku zgodnego ze sprawiedliwością. Dopełnieniem aktu jest zeznanie woźnego przysięgłego, Rocha Kłosa z wsi Grabówka, który zaświadcza, że doręczył pozew do dworu w Grabówce, pozostawiając go rękach ekonoma pozwanego zgodnie z literą prawa. Całość sprawy została oficjalnie przyjęta do ksiąg grodzkich 12 marca 1793 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 529-530.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Niniejszy dokument to oficjalny pozew sądowy wystawiony 30 stycznia 1793 roku przez Jacka Leszczyca Siemieńskiego, Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego. Pozew jest skierowany do małżonków Stanisława i Joanny Rychłowskich (dziedziców dóbr Grabówka) oraz innych osób powiązanych z tym majątkiem: Jana Strachowskiego, Józefa i Franciszki z Bielickich małżonkom Grabińskim i Adama Zaremby. Powodowie, małżonkowie Jadwiga z Pruszkowskich i Stanisław Daleszyńscy domagają się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu wyegzekwowania spłaty długu w wysokości 3175 złotych polskich wraz z należnymi odsetkami (prowizjami). Roszczenie to opiera się na wcześniejszym Dekrecie Sądu Grodzkiego w Sieradzu z 8 kwietnia 1789 roku oraz późniejszym zaskarżeniu z 23 czerwca 1792 roku, wynikającym z faktu, że dłużnicy nie wywiązali się z obowiązku zapłaty. Pozwani zostali wezwani do osobistego stawiennictwa pod rygorem prawnym, aby odpowiedzieć na zarzuty niewykonania wyroku oraz pokryć koszty procesu poniesione przez powodów. Integralną częścią dokumentu jest relacja woźnego przysięgłego, Rocha Kłosa z Grabówki, który potwierdza dostarczenie pozwu do dworu w Grabówce.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 530-531.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument jest oficjalnym pozwem sądowym wystawionym 7 lutego 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego. Sprawa dotyczy sporu majątkowego o dobra Grabówka pomiędzy ich dziedzicem, Stanisławem Rychłowskim (powodem), a Janem Strachowskim (pozwanym), który władał tymi dobrami jako posesor zastawny. Powód oskarża Jana Strachowskiego o nieuczciwe działania przy sporządzaniu kontraktu zastawnego i komplanacji, wytykając mu samowolne dokonywanie skreśleń w arkuszach dokumentu oraz podstępne dopisywanie własną ręką zawyżonych sum pieniężnych i kar w roku podpisywania umowy. Rychłowski domaga się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu natychmiastowego przedłożenia oryginału kontraktu, dokonania ponownego, rzetelnego obrachunku należności oraz uznania dokonanych już spłat z tytułu prowizji i kapitału, co w jego ocenie powinno zwolnić go z części rzekomego długu i obciążyć pozwanego obowiązkiem zwrotu nadpłaconych kwot. Dokument kończy się urzędową relacją woźnego przysięgłego Rocha Kłosa, który poświadcza, że 9 lutego 1793 roku osobiście doręczył pozew, zostawiając go w dworze w Grabówce zgodnie z obowiązującym prawem.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 534-535.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument to pozew sądowy wystawiony 7 lutego 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, wzywający zastawnego posiadacza dóbr Grabówka Jana Strachowskiego do obowiązkowego stawienia się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu, gdzie powodem jest dziedzic tychże dóbr, Stanisław Samson Rychłowski, Chorąży Kawalerii Narodowej, który oskarża Stachowskiego o niedotrzymanie warunków zawartego kontraktu zastawnego i żąda uregulowania skomplikowanych kwestii finansowych, w tym przedłożenia rewersu zawartego między Stanisławem Daleszyńskim a pozwanym, natychmiastowej zapłaty prowizji Daleszyńskiemu, a także dostarczenia pokwitowań od kwoty 3175 złotych polskich, ponieważ z powodu opieszałości i zaniedbań Strachowskiego w spłacie wierzycieli, powód (Rychłowski) został wciągnięty w uciążliwe procesy prawne, zyskał długi oraz został obciążony karami pieniężnymi, od których teraz stanowczo domaga się uwolnienia i zrekompensowania poniesionych strat prawnych, co uzupełnia dopisana 9 lutego 1793 roku relacja woźnego przysięgłego Rocha Kłosa poświadczająca doręczenie owego wezwania w świetle prawa poprzez pozostawienie go we dworze w Grabówce na ręce gospodyni z powodu nieobecności samego pozwanego.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 534-535.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument z dnia 7 lutego 1793 roku jest oficjalnym pozwem wystawionym w Sieradzu przez Jacka Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, wzywającym Jana Strachowskiego, zastawnego posesora dóbr Grabówka, do osobistego stawiennictwa przed Sądem Konfederackim w celu odpowiedzi na zarzuty wysunięte przez powoda, Stanisława Samsona Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej, który oskarża pozwanego o bezprawne przywłaszczenie gruntów, złamanie ustaleń kontraktu zastawnego dóbr Grabówki, a także o nielegalne wypasienie łąk na Piorunowej i zabranie stamtąd osiemnastu wozów siana, w związku z czym powód domaga się ukarania Strachowskiego, nakazania mu zapłaty odszkodowania za siano, zakazania dalszego bezprawnego zajmowania gruntów należących do Pustkowia Pioruna oraz powstrzymania go od wyrządzania kolejnych szkód, natomiast na odwrocie dokumentu znajduje się relacja woźnego przysięgłego Rocha Kłosa, sporządzona 9 lutego 1793 roku, w której zeznaje on, że dostarczył przedmiotowy pozew do dworu w Grabówce i zgodnie z obowiązującym prawem zostawił go na ręce zastępcy w obecności gospodyni, co zostało formalnie przyjęte i zarejestrowane przez urząd konfederacji sieradzkiej.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 538-539.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument z dnia 30 stycznia 1793 roku stanowi oficjalny zapozew sądowy wystawiony przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do małżonków Jana i Jadwigi Strachowskich (prawnych posiadaczy dóbr Gronowa), nakazujący im pod rygorem prawnym osobiste stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w odpowiedzi na skargę wniesioną przez Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej oraz dziedzica dóbr Grabówki i Wolnicy. Powód, opierając się na urzędowych i autentycznych wizytacjach, oskarża pozwanych i żąda natychmiastowego doprowadzenia przed sąd zbiegłego Mateusza Owczaczyka z Wolnicy oraz parobków – rodzonych braci a jego wujów Mikołaja i Kaspra Kaczmarczyków z dóbr Gronowa i należącego do nich pustkowia Bartochowizna. W związku z tym incydentem nakazano przeprowadzenie oficjalnej inkwizycji (śledztwa), wyznaczenie surowej i sprawiedliwej kary dla parobków Mikołaja i Kaspra za ich karalne czyny, zasądzenie zwrotu wszelkich kosztów prawnych poniesionych w toku sprawy oraz pełne przygotowanie stron pozwanych do zdania relacji i odpowiedzi przed Sądem Konfederackim.
Całość skargi i wezwania została, zgodnie z załączoną relacją, dostarczona przez woźnego Rocha Kłosa z Grabówki do dworu w Gronowie do rąk pozwanego.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 539-540.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny zapozew sądowy wydany z upoważnienia Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Jana Strachowskiego i Adama Zaremby (arendowny posiadacz dóbr Grabówki), nakazujący im pod groźbą surowych kar osobiste i bezwarunkowe stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w celu odpowiedzenia na skargę prawną wniesioną przez Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej i dziedzicznego właściciela dóbr Grabówki i Wolnicy. Powód oskarża pozwanych o tolerowanie działań pracowitego Tomasza Smolarza, który namówił do porzucenia pracy i potajemnie uprowadził do wsi Grabówka pracowitą Rozalię, zakontraktowaną legalnie na kolejny rok do służby u Rychłowskiego. W związku z tym powód żąda niezwłocznego ujęcia i doprowadzenia Smolarza (który na mocy tego dekretu zostaje formalnie zaaresztowany) oraz samej Rozalii w celu przymusowego przywrócenia jej do pełnienia obowiązków, domagając się równocześnie nałożenia na pozwanych osobistych kar finansowych za ignorowanie wcześniejszych polubownych wezwań do zadośćuczynienia. Całość skargi i wezwania została, zgodnie z załączoną relacją, dostarczona do dworu w Grabówce w obecności świadków w dniu 29 stycznia 1793 roku, co dzień później, czyli 30 stycznia 1793 roku, formalnie i pod przysięgą zeznał przed urzędem konfederackim w Sieradzu woźny Roch Kłos.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 541.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument z dnia 5 marca 1793 roku to oficjalny pozew sądowy wydany przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Stanisława Rychłowskiego dziedzica dóbr Grabówki. Mocą i powagą wspomnianej konfederacji pozwany Rychłowski zostaje kategorycznie zobowiązany do osobistego stawienia się przed Sądem Konfederackim Województwa Sieradzkiego w celu odniesienia się do skargi wniesionej przez instygatora sądowego oraz powoda Jana Strachowskiego, będącego zastawnym posiadaczem dóbr Grabówki. Powód Strachowski zamiast przystępować do natychmiastowej egzekucji komorniczej uzyskanej wcześniej przeciwko Rychłowskiemu kondemnaty (zaocznego wyroku skazującego), postanawia formalnie wezwać go do asystowania przy nieodwłocznym zeznaniu oraz wystawieniu kwitu z sumy 61 czerwonych złotych. Kwota ta została uprzednio faktycznie zapłacona przez powoda Strachowskiego w zastępstwie urodzonych Skorupskiego i Danowskiego, zgodnie z wcześniejszym wyrokiem Sądu Grodzkiego w Sieradzu. Rychłowski był prawnie zobowiązany do oficjalnego pokwitowania tej sumy i sam wcześniej deklarował takie zobowiązanie, jednak na wypadek, gdyby na rozprawie zaprzeczał faktowi wyliczenia i oddania mu tych pieniędzy przez powoda, nakaz nakłada na niego obowiązek dopuszczenia samego powoda do uroczystego zaprzysiężenia faktu wydania rzeczonej kwoty. Ponadto celem planowanego stawiennictwa jest określenie stosownych kar umownych bądź sądowych niezbędnych do formalnego uchylenia i zniesienia dotychczasowej kondemnaty ciążącej na pozwanym. Pozwany ma obowiązek stawić się w pilnym wyznaczonym terminie i odpowiedzieć przed sądem, a sam dokument, sporządzony pierwotnie 5 marca, został formalnie przyjęty, wpisany do ksiąg i opieczętowany przez Urząd Grodzki Sieradzki dwa dni później, czyli 7 marca 1793 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 542-543.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Niniejszy dokument to pozew sądowy wydany 9 marca 1793 roku w Sieradzu przez Jakuba Siemieńskiego, Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do dziedziców dóbr Grabówka – Joanny z Chlebowskich i Stanisława Rychłowskich. Pozew został sformułowany na wniosek Jana Strachowskiego, zastawnego posiadacza tychże dóbr, który oskarża małżonków Rychłowskich o niewywiązanie się z zawartych umów oraz bezprawne działania majątkowe. Strachowski powołując się na uzyskany już wcześniej wyrok (kondemnatę) przeciwko Stanisławowi Rychłowskiemu, domaga się przed sądem konfederackim ostatecznego rozstrzygnięcia sporu dotyczącego posiadania Grabówki, uregulowania kwestii finansowych związanych ze spłatą sum dłużnych (zarówno przekazanych bezpośrednio pozwanym, jak i ich wierzycielom), a także żąda odszkodowania za samowolne odebranie mu części gruntów objętych kontraktem zastawnym. Dokument nakazuje pozwanym stawiennictwo w sądzie pod rygorem kar za nieposłuszeństwo wobec wcześniejszych wyroków, a dołączona adnotacja woźnego Rocha Kłosa potwierdza doręczenie pozwu w dworze w Grabówce w obecności świadków.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 661.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument sporządzony 23 stycznia 1793 roku w Sieradzu przed Urzędem i Księgami Konfederacji Województwa Sieradzkiego stanowi oficjalną skargę wniesioną osobiście przez Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej, przeciwko Marcjanowi Pstrokońskiemu, byłemu Susceptantowi Ziemskiemu. Istota sporu dotyczy zaniedbania urzędowego, jakiego dopuścił się Pstrokoński w 1791 roku, kiedy to Rychłowski złożył u niego kopię skargi przeciwko Janowi Strachowskiemu, posesorowi zastawnemu dóbr Grabówki, dotyczącą krzywd wynikających z niewłaściwego rozliczenia kontraktu komplanacji, w tym bezzasadnego naliczania rosnących sum oraz niedopełnienia obowiązku pokwitowania spłaconych należności. Jak podnosi skarżący, Pstrokoński nie dopełnił obowiązku wpisania tejże skargi do Ksiąg Ziemstwa Sieradzkiego, co uniemożliwiło Rychłowskiemu skuteczne wykazanie doznanych od Strachowskiego krzywd i spowodowało dla niego realne szkody prawne. W związku z powyższym Stanisław Rychłowski wnosi uroczyste zażalenie przeciwko Pstrokońskiemu, deklarując jednocześnie gotowość do podjęcia wszelkich przewidzianych prawem kroków w celu dochodzenia sprawiedliwości i naprawienia wyrządzonej mu poprzez to urzędowe zaniedbanie krzywdy.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 679-680.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną skargę i manifestację prawną wniesioną do Urzędu i Ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego przez Wielmożną Joannę z Chlebowskich Rychłowską, Chorążynę w Kawalerii Narodowej i dziedziczkę połowy dóbr Grabówki, która działa za pełną wiedzą, zgodą oraz w asyście swojego męża, Stanisława Rychłowskiego. Skarga skierowana jest przeciwko Urodzonemu Janowi Strachowskiemu, pełniącemu funkcję zastawnika wspomnianych dóbr, którego żaląca oskarża o jawne oszustwo, niedopełnienie warunków kontraktu zawartego 13 maja 1788 roku oraz celowe, destrukcyjne działania na szkodę jej i jej rodziny. Według relacji Rychłowskiej, Strachowski w sposób niezwykle niegodziwy i podstępny wykorzystał nieobecność jej męża, przybywając do ich domu, gdzie żaląca – nie spodziewając się zdrady ze strony rodzonego chrześniaka – udostępniła mu dokumenty; oskarżony wówczas samowolnie dopisał na nim własne, korzystne dla siebie warunki finansowe dotyczące wypłat i interesów z majątku Grabówki. Ponadto pozwany doprowadził dobra ziemskie do całkowitej ruiny: zniszczył i rozebrał zabudowania gospodarcze (chałupy i stodoły), wpuścił obcych ludzi, przez uciemiężenie zmusił poddanych aby udali się na "wędrówkę", dopuścił się rabunkowej gospodarki leśnej poprzez bezprawną wycinkę drzew i wywóz drewna (oraz zezwalanie na to sąsiadom), a także uchylał się od spłaty prowizji i należności kredytorom, bezprawnie przerzucając wszelkie ciężary podatkowe i opłaty na żalącą oraz jej małżonka. Co więcej, w 1792 roku Strachowski wniósł złośliwy i krzywdzący manifest do Sądów Ziemiańskich, próbując poprzez ofiarowanie ustępstw majątkowych skłócić małżonków, doprowadzić do zmiany ich wzajemnych relacji i ostatecznie całkowicie wywłaszczyć żalącą z jej praw. W obliczu tych wszystkich manifestacyjnych naruszeń, strat finansowych i gospodarczych, Joanna Rychłowska wraz z mężem Stanisławem oficjalnie protestuje, zapowiadając pociągnięcie Strachowskiego do pełnej odpowiedzialności prawnej, nałożenie na niego stosownych kar oraz wyegzekwowanie całkowitego zadośćuczynienia i odszkodowania za wyrządzone szkody, co zostało prawnie poświadczone i wniesione do ksiąg w Sieradzu dnia 30 stycznia 1793 roku.
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 712-713.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi urzędowy protokół wizji lokalnej na gruncie przeprowadzonej 12 lipca 1792 roku na terenie folwarku Piorunów, która została formalnie wpisana do ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego w Sieradzu w dniu 9 lutego 1793 roku. Wizja została dokonana na wniosek i żądanie wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej oraz dziedzica dóbr ziemskich Grabówka i Wolnica, w asyście powołanego do tej czynności oficjalnego urzędnika sądowego – opatrznego Rocha Kłosa, przysięgłego woźnego z dóbr Grabówki (wpisującego później akt do ksiąg), a także zaproszonych świadków Antoniego Jarnickiego i Filipa Jaraczewskiego, którzy jako niepiśmienni pod dokumentem postawili znaki trzech krzyży. Celem lustracji było szczegółowe naoczne zbadanie, oszacowanie i zaprotokołowanie strat w uprawach rolniczych folwarku Piorunów, które zostały spowodowane nielegalnym wypasem oraz stratowaniem przez inwentarz żywy (w tym konkretnie przez dwie owce oraz inne bliżej nieokreślone zwierzęta gospodarskie) należący do Pstrokońskiego z Gronowa. Kontrolujący skrupulatnie obeszli całe gospodarstwo i przy użyciu dawnych miar rolniczych (takich jak staje, zagony, laski) opisali zniszczenia w poszczególnych sektorach pól folwarcznych. Najpierw odnotowali straty w zasianym życie za stawem, następnie zniszczenia w uprawach jęczmienia, owsa oraz tatarki (gryki), a na koniec zbadali przydomowe ogrody usytuowane bezpośrednio za stodołką, gdzie zniszczeniu i stratowaniu uległy współistniejące zasiewy tatarki, jęczmienia, kapusty oraz perków. Całość strat została przez kontrolujących naocznie zweryfikowana i potwierdzona, a oryginalny manifest poświadczający stan faktyczny woźny Roch Kłos złożył w aktach Kancelarii Urzędu Konfederackiego w Sieradzu.
Gazeta Kaliska 1900 nr. 13
1992 r.
1768
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-142, karta 227.
Tekst z oryginalnego inwentarza przepisał Piotr Tameczka.
Wizja we wsi Grabówce i na Wolnicy W. Jmci Pana Jana Rychłowskiego Wojskiego Piotrkowskiego dziedzicznej, a w arendownej possessji Jmci Pana Józefa Pruskiego, już rok szósty zostającej, przez opatrznego Michała Gurgalskiego ze wsi Grabówki, woźnego authentycznego i przysięgłego, tudzież i szlachetnych Jchmciów Panów Macieja Wiewiorowskiego i Franciszka Szymańskiego dnia 23 lipca roku pańskiego 1768 uczyniona i spisana.
1mo Łąki prawie wszystkie pozapuszczane, tak na Wolnicy, jako i w Grabówce lasem, tudzież i pola zarosłego niemało.
2do Las sosnowy od Mojaczewic i Jarocic przez ludzi postronnych nadpustoszały i wyciętych.
3tio Staw na Wolnicy za possessji Jmci Pana Pruskiego zerwany i dotychczas nie zastawny, z której przyczyny i nie tylko ryby wszystkie wyszły, ale i młyn na tymże stawie będący spustoszał.
4to Stodoły, obory, chlewy przez niedozór JPana possessora powywracały się z okoliczności, iż ich przez przeciąg czasu possessji Jmci Pana Pruskiego nie poprawiano.
5to Uli kilkoro bez pszczół, które nie mając swojej wygody i opatrzenia przyzwoitego pospadały.
6to Chałupy obligował się JPan possessor kontraktem dla poddanych stawiać, a żadnej nowo postawionej dotąd nie masz, ani też reparacja żadna w całej wsi widzieć się daje.
Co jako rzetelnie widzieliśmy, na to się podpisujemy. Datt ut supra.
Maciej Wiewiorowski ręką trzymaną
Franciszek Szymański ręką trzymaną
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-142, karta 227.
Tekst z oryginalnego inwentarza przepisał Piotr Tameczka.
Wizja we wsi Grabówce i na Wolnicy W. Jmci Pana Jana Rychłowskiego Wojskiego Piotrkowskiego dziedzicznej, a w arendownej possessji Jmci Pana Józefa Pruskiego, już rok szósty zostającej, przez opatrznego Michała Gurgalskiego ze wsi Grabówki, woźnego authentycznego i przysięgłego, tudzież i szlachetnych Jchmciów Panów Macieja Wiewiorowskiego i Franciszka Szymańskiego dnia 23 lipca roku pańskiego 1768 uczyniona i spisana.
1mo Łąki prawie wszystkie pozapuszczane, tak na Wolnicy, jako i w Grabówce lasem, tudzież i pola zarosłego niemało.
2do Las sosnowy od Mojaczewic i Jarocic przez ludzi postronnych nadpustoszały i wyciętych.
3tio Staw na Wolnicy za possessji Jmci Pana Pruskiego zerwany i dotychczas nie zastawny, z której przyczyny i nie tylko ryby wszystkie wyszły, ale i młyn na tymże stawie będący spustoszał.
4to Stodoły, obory, chlewy przez niedozór JPana possessora powywracały się z okoliczności, iż ich przez przeciąg czasu possessji Jmci Pana Pruskiego nie poprawiano.
5to Uli kilkoro bez pszczół, które nie mając swojej wygody i opatrzenia przyzwoitego pospadały.
6to Chałupy obligował się JPan possessor kontraktem dla poddanych stawiać, a żadnej nowo postawionej dotąd nie masz, ani też reparacja żadna w całej wsi widzieć się daje.
Co jako rzetelnie widzieliśmy, na to się podpisujemy. Datt ut supra.
Maciej Wiewiorowski ręką trzymaną
Franciszek Szymański ręką trzymaną
1769
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-143, karty 244-45.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy wielmożna Jmc Pani Katarzyna z Niemojewskich Olszowska, niegdyś swiętej pamięci wielmożnego Jmci Pana Antoniego Olszowskiego Stolnika Piotrkowskiego dóbr Niechmierowa i folwarku Nieczuj nazwanego do tychże dóbr Niechmierowa należącego dziedzica małżonka, pozostała wdowa, i od tegoż niegdy wielmożnego małżonka swego Pani oprawna i dożywotnia, mając przed sobą powinne względy na substancją po swiętej pamięci mężu swoim pozostałą a prawu swemu dożywotniemu podległą, ale przez jakiekolwiek bądź sposoby żadnemu by najmniejszemu nadwerężeniu nie podpadał, oraz zapobiegając krzywdom niezmiernie poddaństwu i ludziom swoim służącym od zawziętego niżej wyrażonego samsiestwa poczynionym, tudziesz chcąc mieć w szczególności w domu swoim własnym bespieczeństwo tylą prawami każdemu obwarowane, a teraz niedawnym czasem przez wielmożnych Jmciów Panów Stanisława i Józefa Rychłowskich braci rodzonych wielmożnego Jmci Pana Jana Rychłowskiego dóbr Grabówki dziedzica synów zgwałcone, naprzeciw tymże wielmożnym Jmciom Panom Rychłowskim synom skarżyć się przed niniejszemi aktami i protestować przymuszona zostaje i protestuje się z takowej okoliczności, iż wzwyż wyrażeni wielmożni Jmc Panowie Rychłowscy synowie powziąwszy jakoweś do wielmożnej protestantki mniej winne niechęci umyślili nie tylko poddaństwu i służącym wielmożnej protestantki czynić krzywdy, ale też i samej wielmożnej protestantce na honorze szkodzić, albowiem najprzód w roku teraźniejszym ciż wielmożni Jmc Panowie Rychłowscy bez żadnego sprawiedliwego interessu zboża poddanym wielmożnej protestantki jako to kaczmarzowi i półrolnikowi [na?] folwarku Nieczuj nazwanym do dóbr pryncypalniejszych Niechmierowa należącym mieszkającym bydłem i końmi stretować kazać i wniwecz obrócić ważyli się, tym jeszcze nie kontentując się tamże na tym folwarku Nieczuj nazwanym tymże wyżej mianowanym ludziom kaczmarzowi i półrolnikowi na ich własne łąki już w samym czasie łąk sprzątania konie swoje własne wpędzić rozkazali, i tam pod imieniem Przeświętnej Konfederacji Województwa Sieradzkiego niejako za dozwoleniem zwierzchności tejże Przeświętnej Konfederacji też konie swoje przez dni pięć pasli zmyślonym tylko tejże zwierzchności zasłaniając się, i broniąc dozwoleniem. O takowej zaniesionej z rozkazu JPanów Rychłowskich krzywdzie i szkodzie wielmożna protestantka powziąwszy wiadomość a zastawszy jeszcze konie WJPanów Rychłowskich na łąkach oneż zająć do dóbr Niechmierowa ludziom swoim kazała, po którym koni zabraniu ciż wielmożni JPanowie Stanisław i Józef Rychłowscy przybrawszy ludzi do siebie siedmiu i ufortyfikowawszy się w broń wieloraką tegoż dnia dwór w dobrach Niechmierowie, w którym wielmożna protestantka rezyduje zostający nie bez uciążliwych wielce wiolencji najechali, a najechawszy najprzód JmcPan Stanisław Rychłowski wpadł do ganku dworskiego z pistoletem odwiedzionym i tam zastawszy ekonoma stojącego z JmcXiędzem plebanem Stoleckiem i kapellanem wiel. protestantki do tegoż ekonoma strzelić usiłował, lecz reflexjami wspomnionych wyżej osób duchownych cofnięty zaniechawszy pistoletu a schwyciwszy wspomnionego ekonoma bił i policzkował do woli, którego potym już schronionego się po pokojach nie bez leżyć[?] także i honoru wiel. protestantki szukał odgrażając temuż ekonomowi ujmą życia, a JmcPan zaś Józef Rychłowski przypadłszy do stajen i tam zamknięte odbiwszy konie, fornala dworskiego imieniem Michała przy stajniach będącego wraz z pocztowem swoim niezmiernie bił i bić kazał, oraz inne wiolencje prawem zakazane wraz z bratem swoim poczynił. O które to krzywdy, szkody, najazd i wiolencje prawem zakazane protestując się prawnie tam gdzie należeć będzie szukać Sprawiedliwości Swiętej poświadcza się W: protestantka.
Katarzyna Olszowska
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-143, karty 244-45.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy wielmożna Jmc Pani Katarzyna z Niemojewskich Olszowska, niegdyś swiętej pamięci wielmożnego Jmci Pana Antoniego Olszowskiego Stolnika Piotrkowskiego dóbr Niechmierowa i folwarku Nieczuj nazwanego do tychże dóbr Niechmierowa należącego dziedzica małżonka, pozostała wdowa, i od tegoż niegdy wielmożnego małżonka swego Pani oprawna i dożywotnia, mając przed sobą powinne względy na substancją po swiętej pamięci mężu swoim pozostałą a prawu swemu dożywotniemu podległą, ale przez jakiekolwiek bądź sposoby żadnemu by najmniejszemu nadwerężeniu nie podpadał, oraz zapobiegając krzywdom niezmiernie poddaństwu i ludziom swoim służącym od zawziętego niżej wyrażonego samsiestwa poczynionym, tudziesz chcąc mieć w szczególności w domu swoim własnym bespieczeństwo tylą prawami każdemu obwarowane, a teraz niedawnym czasem przez wielmożnych Jmciów Panów Stanisława i Józefa Rychłowskich braci rodzonych wielmożnego Jmci Pana Jana Rychłowskiego dóbr Grabówki dziedzica synów zgwałcone, naprzeciw tymże wielmożnym Jmciom Panom Rychłowskim synom skarżyć się przed niniejszemi aktami i protestować przymuszona zostaje i protestuje się z takowej okoliczności, iż wzwyż wyrażeni wielmożni Jmc Panowie Rychłowscy synowie powziąwszy jakoweś do wielmożnej protestantki mniej winne niechęci umyślili nie tylko poddaństwu i służącym wielmożnej protestantki czynić krzywdy, ale też i samej wielmożnej protestantce na honorze szkodzić, albowiem najprzód w roku teraźniejszym ciż wielmożni Jmc Panowie Rychłowscy bez żadnego sprawiedliwego interessu zboża poddanym wielmożnej protestantki jako to kaczmarzowi i półrolnikowi [na?] folwarku Nieczuj nazwanym do dóbr pryncypalniejszych Niechmierowa należącym mieszkającym bydłem i końmi stretować kazać i wniwecz obrócić ważyli się, tym jeszcze nie kontentując się tamże na tym folwarku Nieczuj nazwanym tymże wyżej mianowanym ludziom kaczmarzowi i półrolnikowi na ich własne łąki już w samym czasie łąk sprzątania konie swoje własne wpędzić rozkazali, i tam pod imieniem Przeświętnej Konfederacji Województwa Sieradzkiego niejako za dozwoleniem zwierzchności tejże Przeświętnej Konfederacji też konie swoje przez dni pięć pasli zmyślonym tylko tejże zwierzchności zasłaniając się, i broniąc dozwoleniem. O takowej zaniesionej z rozkazu JPanów Rychłowskich krzywdzie i szkodzie wielmożna protestantka powziąwszy wiadomość a zastawszy jeszcze konie WJPanów Rychłowskich na łąkach oneż zająć do dóbr Niechmierowa ludziom swoim kazała, po którym koni zabraniu ciż wielmożni JPanowie Stanisław i Józef Rychłowscy przybrawszy ludzi do siebie siedmiu i ufortyfikowawszy się w broń wieloraką tegoż dnia dwór w dobrach Niechmierowie, w którym wielmożna protestantka rezyduje zostający nie bez uciążliwych wielce wiolencji najechali, a najechawszy najprzód JmcPan Stanisław Rychłowski wpadł do ganku dworskiego z pistoletem odwiedzionym i tam zastawszy ekonoma stojącego z JmcXiędzem plebanem Stoleckiem i kapellanem wiel. protestantki do tegoż ekonoma strzelić usiłował, lecz reflexjami wspomnionych wyżej osób duchownych cofnięty zaniechawszy pistoletu a schwyciwszy wspomnionego ekonoma bił i policzkował do woli, którego potym już schronionego się po pokojach nie bez leżyć[?] także i honoru wiel. protestantki szukał odgrażając temuż ekonomowi ujmą życia, a JmcPan zaś Józef Rychłowski przypadłszy do stajen i tam zamknięte odbiwszy konie, fornala dworskiego imieniem Michała przy stajniach będącego wraz z pocztowem swoim niezmiernie bił i bić kazał, oraz inne wiolencje prawem zakazane wraz z bratem swoim poczynił. O które to krzywdy, szkody, najazd i wiolencje prawem zakazane protestując się prawnie tam gdzie należeć będzie szukać Sprawiedliwości Swiętej poświadcza się W: protestantka.
Katarzyna Olszowska
1772
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-145, karty 868-69.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich niniejszych Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Jmc Pan Stanisław Rudnicki z nieukojonym serca swego żalem uciekając się do publicznej obrony ukrzywdzonych Prawa Koronnego i Xiąg tutejszysz na przeciw WJmci Panu Stanisławowi Rychłowskiemu Wojskiemu Piotrkowskiemu dóbr Grabówki i innych dziedzicowi, niemniej Jmci Panu Maciejowi Koźmińskiemu teraz przy respektującej łasce WWJmci Państwa Pstrokońskich Wojskich Sieradzkich bawiącemu niżej wyrażonych czynności wypełnicielowi skarzy i manifestuje się a to w ten zażalenia sposób. Iż tenże Wielmożny JPan Wojszczyc wraz ze Swiętej Pamięci Jmci Panem Chlebowskim na ten czas Rotmistrzem przybywszy do domu rodziców manifestanta i usilną namową zabrawszy z sobą manifestanta w służbę wojskową i jego przez kielka miesięcy po różnych ordynansach kommenderowanego konie i porządki szarzając a należytej saffy[?] nie wypłacając wspomniony S.p. WJmc Pan Rotmistrz Chlebowski z wyroków Boskich wkrótce w dobrach tychże Grabówce dziedzictwa i possessji WJmci Pana Wojszczyca zakończył życia termin, po którego zysciu pozostałe wszelkiego nazwiska mobilia i konie, tudziesz moderunek, powóz i wszelkie rzeczy zabrawszy siebie manifestanta w należącej zatrzymanej laffie bynajmniej zaspokoić nie chciał i teraz nie chce bydz snadny wiedząc dobrze i znając fatygi manifestanta wspomnionym S.p. Rotmistrzem wybierając podatkowe pieniądze, a najuźniejszej tak sobie manifestantowi, jako i innym współkollegom nie czyniąc satysfakcji, manifestant wiedząc, że WJmc Pan Wojsczyc dał skrypt sławetnemu Jakubowi Skupińskiemu obywatelowi miasta Złoczewa[?] czerwonych złotych dziewięć, więc ten skrypt mając sobie darowany przy satysfakcji kommunikował manifestant WJmci Panu Rychłowskiemu dopraszając się swego zaspokojenia, natychmiast odebrał deklaracją skutku z nadzieję, którego kartę tę oddał w ręce WJmci Pana Rychłowskiego, a nie mogąc się doczekać swej własności, gdy się doprasza onię WJmość Pan Rychłowski wziąwszy kondykt z WJmość Panem wspomnionym Koźmińskim /:któremu manifestant wózka i chumunt wartujących złotych sto na mocne prozby pożyczył:/ manifestantowi ani należytości oddać, ani karty wyjawić [...] jak jego list świadczy, że zginęła oświadczać nie wzdryga się tenże WJmci Pan Rychłowski, zaś wspomniony Jmość Pan Koźmiński manifestantowi wózka pożyczonego z chumuntami i należytościami oddać nie chce, i jeszcze wspomnione czerwone złote dziewięć absolutnie u WJmci Pana Rychłowskiego aresztować ważyli się. Przeto manifestant oczekując najpierwszej Swiętej Sprawiedliwości sądzenia jurysdykcji przeciw [...] tymże Jchmościom dwiema manifestuje się. Salvis salvandis.
Stanisław Rudnicki piórem trzymanym.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich niniejszych Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Jmc Pan Stanisław Rudnicki z nieukojonym serca swego żalem uciekając się do publicznej obrony ukrzywdzonych Prawa Koronnego i Xiąg tutejszysz na przeciw WJmci Panu Stanisławowi Rychłowskiemu Wojskiemu Piotrkowskiemu dóbr Grabówki i innych dziedzicowi, niemniej Jmci Panu Maciejowi Koźmińskiemu teraz przy respektującej łasce WWJmci Państwa Pstrokońskich Wojskich Sieradzkich bawiącemu niżej wyrażonych czynności wypełnicielowi skarzy i manifestuje się a to w ten zażalenia sposób. Iż tenże Wielmożny JPan Wojszczyc wraz ze Swiętej Pamięci Jmci Panem Chlebowskim na ten czas Rotmistrzem przybywszy do domu rodziców manifestanta i usilną namową zabrawszy z sobą manifestanta w służbę wojskową i jego przez kielka miesięcy po różnych ordynansach kommenderowanego konie i porządki szarzając a należytej saffy[?] nie wypłacając wspomniony S.p. WJmc Pan Rotmistrz Chlebowski z wyroków Boskich wkrótce w dobrach tychże Grabówce dziedzictwa i possessji WJmci Pana Wojszczyca zakończył życia termin, po którego zysciu pozostałe wszelkiego nazwiska mobilia i konie, tudziesz moderunek, powóz i wszelkie rzeczy zabrawszy siebie manifestanta w należącej zatrzymanej laffie bynajmniej zaspokoić nie chciał i teraz nie chce bydz snadny wiedząc dobrze i znając fatygi manifestanta wspomnionym S.p. Rotmistrzem wybierając podatkowe pieniądze, a najuźniejszej tak sobie manifestantowi, jako i innym współkollegom nie czyniąc satysfakcji, manifestant wiedząc, że WJmc Pan Wojsczyc dał skrypt sławetnemu Jakubowi Skupińskiemu obywatelowi miasta Złoczewa[?] czerwonych złotych dziewięć, więc ten skrypt mając sobie darowany przy satysfakcji kommunikował manifestant WJmci Panu Rychłowskiemu dopraszając się swego zaspokojenia, natychmiast odebrał deklaracją skutku z nadzieję, którego kartę tę oddał w ręce WJmci Pana Rychłowskiego, a nie mogąc się doczekać swej własności, gdy się doprasza onię WJmość Pan Rychłowski wziąwszy kondykt z WJmość Panem wspomnionym Koźmińskim /:któremu manifestant wózka i chumunt wartujących złotych sto na mocne prozby pożyczył:/ manifestantowi ani należytości oddać, ani karty wyjawić [...] jak jego list świadczy, że zginęła oświadczać nie wzdryga się tenże WJmci Pan Rychłowski, zaś wspomniony Jmość Pan Koźmiński manifestantowi wózka pożyczonego z chumuntami i należytościami oddać nie chce, i jeszcze wspomnione czerwone złote dziewięć absolutnie u WJmci Pana Rychłowskiego aresztować ważyli się. Przeto manifestant oczekując najpierwszej Swiętej Sprawiedliwości sądzenia jurysdykcji przeciw [...] tymże Jchmościom dwiema manifestuje się. Salvis salvandis.
Stanisław Rudnicki piórem trzymanym.
1786
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 104.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Widział na pogorzeli kopców trzy narożnych, dobra Majaczewice i Wolą Szczawińską od dóbr Grabówki odgraniczające, dobrze widoczne, tudziesz rów nad temisz kopcami dobrze znaczny, z którego strony jednej od Woli Szczawińskiej dróżka się samemi granicami od Majaczewic ku Lipnu ciągnie. Tak drószka, która ma bydz od wieków graniczna jest miejscami poorana i zatąsz drogą za kopce składy poprzeciągane, i zorane, i jęczmieniem zasiane długości kroków 10, szerokości kroków 150. Dalej w drugim miejscu nad tąż samą dróżką i rowem granicznym jest tasz drószka przeorana i zatąsz dróżką aż w role Wolnickie do Grabówki należące składy ugorowe świeżo poorane i wciągnione długości kroków 4, szerokości kroków 24. To woranie przez ludzi z Majaczewic i inne pokrzywdzenia poczynione.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 104.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Widział na pogorzeli kopców trzy narożnych, dobra Majaczewice i Wolą Szczawińską od dóbr Grabówki odgraniczające, dobrze widoczne, tudziesz rów nad temisz kopcami dobrze znaczny, z którego strony jednej od Woli Szczawińskiej dróżka się samemi granicami od Majaczewic ku Lipnu ciągnie. Tak drószka, która ma bydz od wieków graniczna jest miejscami poorana i zatąsz drogą za kopce składy poprzeciągane, i zorane, i jęczmieniem zasiane długości kroków 10, szerokości kroków 150. Dalej w drugim miejscu nad tąż samą dróżką i rowem granicznym jest tasz drószka przeorana i zatąsz dróżką aż w role Wolnickie do Grabówki należące składy ugorowe świeżo poorane i wciągnione długości kroków 4, szerokości kroków 24. To woranie przez ludzi z Majaczewic i inne pokrzywdzenia poczynione.
1786
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 267.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Jmc Pan Jan Kempski dóbr Grabówki i Wolnicy, posessor, solennie się manifestuje naprzeciwko Jmc Państwu Stanisławowi i Joannie z Chlebowskich Rychłowskim w tej niżej opisany sposób, iż będąc manifestant zapozwany od Jmc Pana Wojciecha Luboradzkiego o stawienie pracowitych Stanisława Tatajki i Walentego Pakułe na inkwizycją z Jmc Panią Joanną z Chlebowskich Rychłowską i z nim samym Jmc Panem Rychłowskim, tudziesz z Jmc Panem Janem Daleszyńskim, gdy tychże manifestant stawił i do Sieradza posłał Jmc Państwo Rychłowscy dowiedziawszy się, iż poszli do Sieradza, drugiego dnia posłali pracowitego Franka Grige[?] zagrodnika z Wolnicy z tym rozkazem, aby się wrócili pod karą wielką im grożąc, aby Jmc Panu Luboradzkiemu w sprawie nie świadczyli, którzy nie czekając, aż ich zawołają do inkwizycji, ale obawiając się odesli i przyszedłszy do Woli Szczawiński Jmc Pani Rychłowska ich łajała, z których jeden się powrócił, drugi przyszedłszy zabrał swoje rzeczy, uciekł od kobiety i dzieci, czyli się schował, aby na inkwizycją nie szedł, a manifestant kontrawencji podpadł. Przeto żalący się pilność, aby nie był szkodzień czyni i żali się.
Jan Kempski
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 267.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Jmc Pan Jan Kempski dóbr Grabówki i Wolnicy, posessor, solennie się manifestuje naprzeciwko Jmc Państwu Stanisławowi i Joannie z Chlebowskich Rychłowskim w tej niżej opisany sposób, iż będąc manifestant zapozwany od Jmc Pana Wojciecha Luboradzkiego o stawienie pracowitych Stanisława Tatajki i Walentego Pakułe na inkwizycją z Jmc Panią Joanną z Chlebowskich Rychłowską i z nim samym Jmc Panem Rychłowskim, tudziesz z Jmc Panem Janem Daleszyńskim, gdy tychże manifestant stawił i do Sieradza posłał Jmc Państwo Rychłowscy dowiedziawszy się, iż poszli do Sieradza, drugiego dnia posłali pracowitego Franka Grige[?] zagrodnika z Wolnicy z tym rozkazem, aby się wrócili pod karą wielką im grożąc, aby Jmc Panu Luboradzkiemu w sprawie nie świadczyli, którzy nie czekając, aż ich zawołają do inkwizycji, ale obawiając się odesli i przyszedłszy do Woli Szczawiński Jmc Pani Rychłowska ich łajała, z których jeden się powrócił, drugi przyszedłszy zabrał swoje rzeczy, uciekł od kobiety i dzieci, czyli się schował, aby na inkwizycją nie szedł, a manifestant kontrawencji podpadł. Przeto żalący się pilność, aby nie był szkodzień czyni i żali się.
Jan Kempski
1786
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 360.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Wielmożny Stanisław Rychłowski Wojszczyc Piotrkowski, Grabówki i Wolnicy w Województwie Sieradzkim leżących dziedzic, bacząc się tak przez niepodpisanie inwentarza zasiewów jako i innego w nimże ułożenia, a ztąd niedosiania wszystkiego zboża pokrzywdzonym, przychylając się do wizji po odebranej possessji urodzonego Luboradzkiego uczynionej i urzędownie przed Xięgami zeznanej, to naprzeciw urodzonemu Janowi Kempskiemu zanosi zażalenie w niniejszy sposób, iż tenże [...] Kempski skontraktowawszy dzierżawę dóbr Grabówki, i onęż w possessją objąwszy i summę 900 złt. pol. na powiększenie nad ilość odebranych zbóż z rąk Wgo manifestanta wyliczoną wziąwszy, dla pokrzywdzania według brzmienia kontraktu odebrawszy zasiewy inwentarza zpisanego i do kontraktu regulowanego zboża na łąki wymierzonego na tylu próźb podpisać nie chciał, a to z tych przyczyn, iżby dojść ilości zasiewów zostawionych w czasie ekspirium nie można, ile i ludzie zpamiętać tak dokładnie nie mogą. Manifestant przynajmniej uczyniwszy wizją tak zasiewów, jako i pobudynków dworskich i do tego przychyliwszy się, w której każdą rolę z nazwiska i zboża, które naówczas zasiane na nich były są wspomnione i tą przy instygacji[?] poddanych Grabówki i abyście pól chcąc zasiewów ilość sądowi zjazdowemu dobić i okazać zkładać w sądzie tenże wizją niniejszym zażaleniem oświadcza się złożywszy i inwentarz własnym summnieniem opisać zasiewów, iż słusznie i sprawiedliwie w tej samej ilości są Umu Kempskiemu, jak inwentarz opiewa oddane ztwierdzić nie do siew wypróbować zań wynadgrodzenie dopomina się 900 złt. pol. na powiększenie zasiewów w pierwszym roku zostawionych i regestru na zostawione pieniądze wyłożonych na zkupno[?] zboża, złożenie i zaprzysiężenie i summy porzucenia w sądzie zjazdowym dopomnieć offiaruje się Salvis Salvane
Sta: Rychłowski mp
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karta 360.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy Wielmożny Stanisław Rychłowski Wojszczyc Piotrkowski, Grabówki i Wolnicy w Województwie Sieradzkim leżących dziedzic, bacząc się tak przez niepodpisanie inwentarza zasiewów jako i innego w nimże ułożenia, a ztąd niedosiania wszystkiego zboża pokrzywdzonym, przychylając się do wizji po odebranej possessji urodzonego Luboradzkiego uczynionej i urzędownie przed Xięgami zeznanej, to naprzeciw urodzonemu Janowi Kempskiemu zanosi zażalenie w niniejszy sposób, iż tenże [...] Kempski skontraktowawszy dzierżawę dóbr Grabówki, i onęż w possessją objąwszy i summę 900 złt. pol. na powiększenie nad ilość odebranych zbóż z rąk Wgo manifestanta wyliczoną wziąwszy, dla pokrzywdzania według brzmienia kontraktu odebrawszy zasiewy inwentarza zpisanego i do kontraktu regulowanego zboża na łąki wymierzonego na tylu próźb podpisać nie chciał, a to z tych przyczyn, iżby dojść ilości zasiewów zostawionych w czasie ekspirium nie można, ile i ludzie zpamiętać tak dokładnie nie mogą. Manifestant przynajmniej uczyniwszy wizją tak zasiewów, jako i pobudynków dworskich i do tego przychyliwszy się, w której każdą rolę z nazwiska i zboża, które naówczas zasiane na nich były są wspomnione i tą przy instygacji[?] poddanych Grabówki i abyście pól chcąc zasiewów ilość sądowi zjazdowemu dobić i okazać zkładać w sądzie tenże wizją niniejszym zażaleniem oświadcza się złożywszy i inwentarz własnym summnieniem opisać zasiewów, iż słusznie i sprawiedliwie w tej samej ilości są Umu Kempskiemu, jak inwentarz opiewa oddane ztwierdzić nie do siew wypróbować zań wynadgrodzenie dopomina się 900 złt. pol. na powiększenie zasiewów w pierwszym roku zostawionych i regestru na zostawione pieniądze wyłożonych na zkupno[?] zboża, złożenie i zaprzysiężenie i summy porzucenia w sądzie zjazdowym dopomnieć offiaruje się Salvis Salvane
Sta: Rychłowski mp
1786
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karty 615-16.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy urodzony Maci Drozdowski.
Bacząc się bydz Dekretem Sądu Grodu Piotrkowskiego bez wiedzy między sobą z jednej i urodzonemi Rzepecką wdową i Głębockim z jednej a UU. Janem i Wojciechem Lenczewskiemi bracią przyrodniemi z drugiej strony z pokrzywdzeniem siebie żalącego zapadłym. A bardziej zapobiegając dalszemu stąd wyniknąć mogącemu pokrzywdzeniu. To naprzeciw UU. Janowi i Wojciechowi bracią między sobą rodzonym Lenczewskim swym i Heleny z Wereckich[?] żony swojej imieniem, za którą pokój ręczy zanosi zażalenie w niniejszy sposób. Iż cisz UU. Lenczewscy a bracia żony siebie żalącego urodzonej Heleny z Wereckich[?] pobrawszy summy różne, jako to z Kalinowej, Rębieszewa i Pozdzenic sami na siebie przepomniawszy o siebie żalącego żonie z jednej matki idącej, siostrze swojej przyrodniej, a summy do równego działu między braci i siostry pójść mianej ile z głowy urodzonej Marianny Szamowskiej matki pozostałe nic z nich nie udzieliwszy na głowę siebie żalącego żony pobrali, niedosyć na tych, ale jeszcze do summy na Grabówce będącej zapasem tak na urodzoną Rzepecką jako żonę siebie żalącego przez urodzoną Szamowską matkę, Xięgami Grodu Piotrkowskiego do zapłacenia na tęż głowy zeznanej wystarawszy Dekret w Grodzie Piotrkowskim bez wiedzy siebie żalącego, ile w tych stronach niebędącego, bo w Województwie Krakowskim służbę sprawującego zapłacenia summy, odciąwszy zapis ile bez obrony siebie żalących skrzywdziwszy dla niezupełnej informacji Sądu wystarawszy do równego działu pójść usiłowali do niej nie należąc i o niezapłacenie summy bezprawnie sobie przysądzonej Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego do mistyfikacji processu niesłusznego, czyli do zatradowania dóbr Grabówki terminem na instancją swoją pociągnęli. Dowiedziawszy się żalący o tym wyniknąć mającemu uszczerbkowi przez [...] mogący Dekret Executionis ob malam informationem Sądu Piotrkowskiego z uchyleniem zapisu nie mając mocy zyskanego ztrzymu[...] przeto Dekret z Regestru Executionum na [...] UU. Lenczewskich nie tylko to zażalenie, ale i termin do Najjaśniejszego Trybunału Piotrkowskiego naprzeciw W. Stanisławowi Rychłowskiemu gdzie spra[wa?] o uchylenie Dekretu Grodzkiego Piotrkowskiego z temiż UU. Lenczewskiemi żalący przez zaprokurowane wpisy i termina o takowy z sobą uczyniony podstęp w uchyleniu siebie żalącego żony i [in?]nych sukcessorów od zapisu wydać miane spos[obem?] areztu uformowane w Sądzie Przeświętnego Grodu Sieradzkiego dla zastanowienia z bezprawn[ości?] Dekretu processu składać i zastowienia w [ta?]kowej krzywdzie z płaczem dopraszać się offi[cjaln?]ie, a w Najjaśniejszym Trybunale wytłoma[czy?]wszy takowe pokrzywdzenie uchylenia Dekretu siebie żalącego przywrócenia do zapisu zupełnej summy dopraszać niniejszym zaskarżeniem oświad[...] sobie na potym zostawując powiększenie niniejszego manifestu. Salvis Salvan.
Maci Drozdowski piórem trzymanym swym i żony swej imieniem.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-172, karty 615-16.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu i Xiąg Grodzkich Starościńskich Sieradzkich osobiście przyszedłszy urodzony Maci Drozdowski.
Bacząc się bydz Dekretem Sądu Grodu Piotrkowskiego bez wiedzy między sobą z jednej i urodzonemi Rzepecką wdową i Głębockim z jednej a UU. Janem i Wojciechem Lenczewskiemi bracią przyrodniemi z drugiej strony z pokrzywdzeniem siebie żalącego zapadłym. A bardziej zapobiegając dalszemu stąd wyniknąć mogącemu pokrzywdzeniu. To naprzeciw UU. Janowi i Wojciechowi bracią między sobą rodzonym Lenczewskim swym i Heleny z Wereckich[?] żony swojej imieniem, za którą pokój ręczy zanosi zażalenie w niniejszy sposób. Iż cisz UU. Lenczewscy a bracia żony siebie żalącego urodzonej Heleny z Wereckich[?] pobrawszy summy różne, jako to z Kalinowej, Rębieszewa i Pozdzenic sami na siebie przepomniawszy o siebie żalącego żonie z jednej matki idącej, siostrze swojej przyrodniej, a summy do równego działu między braci i siostry pójść mianej ile z głowy urodzonej Marianny Szamowskiej matki pozostałe nic z nich nie udzieliwszy na głowę siebie żalącego żony pobrali, niedosyć na tych, ale jeszcze do summy na Grabówce będącej zapasem tak na urodzoną Rzepecką jako żonę siebie żalącego przez urodzoną Szamowską matkę, Xięgami Grodu Piotrkowskiego do zapłacenia na tęż głowy zeznanej wystarawszy Dekret w Grodzie Piotrkowskim bez wiedzy siebie żalącego, ile w tych stronach niebędącego, bo w Województwie Krakowskim służbę sprawującego zapłacenia summy, odciąwszy zapis ile bez obrony siebie żalących skrzywdziwszy dla niezupełnej informacji Sądu wystarawszy do równego działu pójść usiłowali do niej nie należąc i o niezapłacenie summy bezprawnie sobie przysądzonej Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego do mistyfikacji processu niesłusznego, czyli do zatradowania dóbr Grabówki terminem na instancją swoją pociągnęli. Dowiedziawszy się żalący o tym wyniknąć mającemu uszczerbkowi przez [...] mogący Dekret Executionis ob malam informationem Sądu Piotrkowskiego z uchyleniem zapisu nie mając mocy zyskanego ztrzymu[...] przeto Dekret z Regestru Executionum na [...] UU. Lenczewskich nie tylko to zażalenie, ale i termin do Najjaśniejszego Trybunału Piotrkowskiego naprzeciw W. Stanisławowi Rychłowskiemu gdzie spra[wa?] o uchylenie Dekretu Grodzkiego Piotrkowskiego z temiż UU. Lenczewskiemi żalący przez zaprokurowane wpisy i termina o takowy z sobą uczyniony podstęp w uchyleniu siebie żalącego żony i [in?]nych sukcessorów od zapisu wydać miane spos[obem?] areztu uformowane w Sądzie Przeświętnego Grodu Sieradzkiego dla zastanowienia z bezprawn[ości?] Dekretu processu składać i zastowienia w [ta?]kowej krzywdzie z płaczem dopraszać się offi[cjaln?]ie, a w Najjaśniejszym Trybunale wytłoma[czy?]wszy takowe pokrzywdzenie uchylenia Dekretu siebie żalącego przywrócenia do zapisu zupełnej summy dopraszać niniejszym zaskarżeniem oświad[...] sobie na potym zostawując powiększenie niniejszego manifestu. Salvis Salvan.
Maci Drozdowski piórem trzymanym swym i żony swej imieniem.
1786
Agad, Księgi Ziemskie i Grodzkie Sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-173, karty 262-263.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
[Punkty przesłuchań ze strony Wielmożnej Joanny z Chlebowskich, małżonki Rychłowskiej, oraz Jana Daleszyńskiego przedłożone przeciwko Wojciechowi i Elżbiecie z Madalińskich, małżonkom Luborackim]
1mo Zezna swiadek [...] iż Wielmozni Panstwo Rychłowscy ani Urodzony Daleszynski nigdy źle o urodzonych Luborackich niegadali, oprocz ze źle w Grabowce gospodarowali ani czarostwa żadnego nigdy Urodzonym Luboraczkim niezadowali, ani nigdzie o żadnym czarostwie na Urodzonych Luborackich niegadali y niegadaią.
2do Zezna swiadek [...] iż WJmc Pani Rychłowska nigdy żadnego czarostwa po skonczoney possesyi w Grabowce UU. Luboraczkich w ziemi kopać niekazala, ani za possesyi UU Luboraczkich w Grabowce tego nieczynieła, owszem Urodzony Luboraczki przed każdym się oświatczał jusz wyszedłszy z Grabowki że Rychłowskiego z[...]ąbie albo zabjie, y prawem gnębić będzie pokąd będzie żył y od kości skorę odbjie y toż zrobić Daleszynskiemu.
3tio Zezna swiadek [...] iż UU Rychłowscy y Daleszyński po wiysciu z possesyi UU Luboraczkich nigdy ich niezbieli ani niedyfamowali, y źle o nich niegadali aże żali się w Kancelaryi Rychłowski z Luboraczkim przemowiol to przed kondestencyą w Grabowce z Luboraczkim y to się jusz sądzieli na kondestencyi w Grabowce ale po kondestencyi nic nowego Rychłowski Luboraczkiemu nie mowioł.
4to Zezna swiadek [...] wyszedłszy z possesyi z Grabowki zawsze się odgraza na Rychłowskich y po ruznych mieyscach obgaduie, dysfamuie y slowa zelzywe gada y chonor czerni niewinnie y pokoju im nigdy nie daie.
5to Zezna swiadek [...] iż lubo [przekreślone] ruzne [...] Luboraczkiego są w Grabowce to ich Wzni Rychłowscy nie uzywaią y Wny Rychłowski zadnych nigdy niebrał rzeczy po kondestencyi w Grabowce y sprawa o nie zostaie w Trybunale nie sądzena dotych czas y po tey kondestencyi nigdy nic złego Wny Rychłowski Urodzonemu Luboraczkiemu nieczynieli.
Testes.
1mus Antonius Stępniak.
2dus Rochus Kłosiak.
3tius Matheus Żymian.
4tus Stanislaus Daleszynski.
Kazimierz Zaremba Tyminiecki mcer Rychłowskich et gsi Daleszynski mpp
1786
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-174, karty 618-19.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
My Kommissarze Rady Ekonomicznej Skarbu Korone: RzeczyPltej wyznaczeni.
Tobie urod: Stanisławowi Rychłowskiemu dóbr Grabówki dziedzicowi z sprawy poniżej wyrażonej osoby majątków summ piniężnych teraz i napotym mianych ogólnie wszystkich nakazujemy, ażebyś Waszmość przed Nami, czyli raczej Sądem Naszym Kommissji Skarbu Korone: blisko odtąd w Warszawie odprawiać się mającej, czyli raczej wtenczas, gdy ta sprawa z regestru i wpisu sobie przyzwoitych do sądzenia wołana będzie osobiście, prawnie i zawito stawił się, a to na wezwanie i prawne poparcie Ingra: Sądu Naszego i Jego Donosiciela [...] Mikołaja Stankowskiego Miasta JKMci Sieradza kupca i obywatela Powoda, który [...] się do swojej zaskargi naprzeciw Waszmości uczynionej lub uczynić mianej oraz regestrów kupieckich, skryptów i różnych rewersów przez Waszmości Sobie Powodowi tak na wybrany w winie towar jakoteż gotowe piniądze różnemi czasy przez Siebie Powoda pożyczane danych, niemniej i innych dowodów sprawę teraźniejszą objaśniających Waszmości pozywa, czyli raczej do gotowego tej sprawy wpisu przypozywa do widzenia i przysłuchania się Waszmości do nieodwłocznego zapłacenia smy 941 złt. gro 12 pol. z wyższej smy wynikającej tak skryptami i rewersami do zapłacenia przyrzeczonej jakoteż z regestrów kupieckich za towar przychodzącej i na wielokrotne odezwy niewypłaconej wraz z prowizją od pożyczanych piniędzy przychodzącą przez Wyrok Sądu Naszego przynaglić, kary za zwłokę czasu w niepłaceniu pominionej smy przez Waszmości czynioną rozciągnąć. Unkoszta[?] prawne nadgrodzić nakazać, oraz co tylko sprawy tej Prawo i Sprawiedliwość wymagać będą naprzeciw Waszmości uchwalić, postanowić i do skutku przywieźć.
O co Waszmości pozwam. Staw się więc, terminu pilnuj i na to co sądownie wniesione i zadawane będzie odpowiedz.
Dan w Warszawie dnia 7go mca listopada ru 1786.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-174, karty 618-19.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
My Kommissarze Rady Ekonomicznej Skarbu Korone: RzeczyPltej wyznaczeni.
Tobie urod: Stanisławowi Rychłowskiemu dóbr Grabówki dziedzicowi z sprawy poniżej wyrażonej osoby majątków summ piniężnych teraz i napotym mianych ogólnie wszystkich nakazujemy, ażebyś Waszmość przed Nami, czyli raczej Sądem Naszym Kommissji Skarbu Korone: blisko odtąd w Warszawie odprawiać się mającej, czyli raczej wtenczas, gdy ta sprawa z regestru i wpisu sobie przyzwoitych do sądzenia wołana będzie osobiście, prawnie i zawito stawił się, a to na wezwanie i prawne poparcie Ingra: Sądu Naszego i Jego Donosiciela [...] Mikołaja Stankowskiego Miasta JKMci Sieradza kupca i obywatela Powoda, który [...] się do swojej zaskargi naprzeciw Waszmości uczynionej lub uczynić mianej oraz regestrów kupieckich, skryptów i różnych rewersów przez Waszmości Sobie Powodowi tak na wybrany w winie towar jakoteż gotowe piniądze różnemi czasy przez Siebie Powoda pożyczane danych, niemniej i innych dowodów sprawę teraźniejszą objaśniających Waszmości pozywa, czyli raczej do gotowego tej sprawy wpisu przypozywa do widzenia i przysłuchania się Waszmości do nieodwłocznego zapłacenia smy 941 złt. gro 12 pol. z wyższej smy wynikającej tak skryptami i rewersami do zapłacenia przyrzeczonej jakoteż z regestrów kupieckich za towar przychodzącej i na wielokrotne odezwy niewypłaconej wraz z prowizją od pożyczanych piniędzy przychodzącą przez Wyrok Sądu Naszego przynaglić, kary za zwłokę czasu w niepłaceniu pominionej smy przez Waszmości czynioną rozciągnąć. Unkoszta[?] prawne nadgrodzić nakazać, oraz co tylko sprawy tej Prawo i Sprawiedliwość wymagać będą naprzeciw Waszmości uchwalić, postanowić i do skutku przywieźć.
O co Waszmości pozwam. Staw się więc, terminu pilnuj i na to co sądownie wniesione i zadawane będzie odpowiedz.
Dan w Warszawie dnia 7go mca listopada ru 1786.
1787
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karta 444-447.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg ninieyszych Grodzkich Sieradzkich Osobiście przyszedłszy Wielmożny Stanisław Rychłowski Woyszczyc Piotrkowski Dóbr Grabowki Dziedzic. Postrzegłszy w tych ze Xięgach na przeciw sobie y Wielmożney Joannie z Chlebowskich Małżonce Swoiey a współdziedziczce tych że Dóbr nic w Czynność niewchodzącey przez Ugo Piotra Kąsinowskiego Burgrabiego Subdellegata Grodu Ostrzeszowskiego lubo nieszkodzące obsławienie istotney Cnocie ale bolesną rzecz widząc niesłuszne Oczernienie ukleciwszy Gmach Żalów które się Samą swoią ogromnością zniszczą. Na tym zasadziwszy się zeby biegłość swoią udawszy się do zaskarżenia czczego nie miał ozdabiać brzmiącemi Słowy zażalenie swoie Skarżąc jakoby Żalący podawszy Temuż Umu Kąsinowskiemu kontraktem Zastawnym Prowent Popinacyi z wyszynkiem należącemi Statkami tych że nieoddał y do propinacyi wdzierał się. Iż Żalący Młyna niewyreparował y iakoby Prowentu zniego nie miał zgoła iż całemu Opisowi Kontraktu który Sobie wedle myśli swoiey Sam Uny Kąsinowski napisał Żalący wprzecz poszedł. Zważywszy przeto Żalący w czasie dla nieobrony mogące wyniknąć dla Siebie w Maiątku y Honorze ztąd pokrzywdzenie znaiąc Oraz ciężar w kontrakcie Punktu Przeto Swym y Wielmożney Joanny z Chlebowskich Małżonki Swoiey To naprzeciw Temuż Umu Piotrowi Kąsinowskiemu Burgrabiemu Subdellegatowi Ostrzeszowskiemu Zanosi Zażalenie w ninieyszy Sposób. Iż Tenże Uny Piotr Kąsinowski Zawarłszy z Sobą Żalącym kontrakt na przyległość do Grabowki to iest Wolnicę w Summie Jedynastu Tysięcy Dwóchset złt. Pol. zastawny którym Żalący Prowent od tey Summy dość przyzwoity a naywprzod z Propinacyi złt. Pol. 300, z Młyna złt. Pol. 100 wreszcie Kwoty Prowizyiny Krestencya iaka się tylko w zasiewach znaydywać powinna tudzież Sianie y w Ogrodach Żalący Temuż Umu Kąsinowskiemu. Pozwoliwszy do Czasu pomieszkania Officyny y Budynków w Dobrach Grabowce aż do Wykończenia Dworu y innych Pobudynków na Wolnicy Żalący puścił y Wyznaczył Czego wszystkiego oprocz Zboża Lasek w każdym Polu po Sześćdziesiąt których Szerokości nawet żadne każdego zbo[...] nietrzymały swoim Zdaniem sobie Uny Kąsinowski Kontraktem w Sieradzu spisanym co do Inwentarza należało na gruncie spisać mianym wyznaczył, tak dalece iż tym Swoim tak dowcipnie napisanym wedle myśli Swey Kontraktem wierzywszy Manifestant nie czytał, Zasiewy na Gruntach Grabowskich będące wszystkie w Prowencie Zastawney Summy 11200 złt. Pol. chciał podbić. Jako[ż?] z ogrodów nad myśl Kontraktu y Inwentarza Trzy Części wszystkiego Warzywa iako to Kapusty y Marchwie bez Wiadomoie wyciąć y wykopać UUni Kąsinowscy nakazali. Część czwartą sobie Żalącemu zostawiwszy Żalący dopełnieł. Bo nayprzod Officyn[y?] do pomięszkania choć przez Ugo Kąsinowskiego z Kontraktu na iedne Rękę tylko zpisanego z innemi Punktami ktore przez inny Jnkaust okażą się po podpisanym Kontrakcie wymazana y bez wiedzy Siebie Żalącego napieraiąc się Uny Kąsinowski Dworu którego w Grabowce /: oprocz Folwarku niemasz y innych Pobudynków potrzebnych Żalący Umu Kasinowskiemu pozwolił:/ A zkończywszy Żalący na Wolnicy Dworek y Obory tudzież Staynią y inne potrzebne Pobudynki wedle myśli Kontraktu choć y z krzywdą sobie Uczynioną dla niedosiewów Uny Kąsinowski wprowadzić się wzbraniał prawem przed Sobą Żalącym iż mury niewypalone. A po niektórych mieyscach udaiąc iż Całą majętność /Żalący Zaś tylko Komorą siedzi/ Dobr Grabowki trzyma. W czasie mieszkania w Dobrach Grabowce naynieznośnieysze Krzywdy iuż w Wypasaniu tak Dworskich iako y Wieyskich Zborz to Końmi Dziesięciom to Drobiazgami których bez liczby niemaiąc Pasterza trzymał, każąc w nocy Fornalowi w Zboża Konie wpuszczać Drobiazgi w Czambuł tak dalece iż tak Żalący iako i Poddani Grabowscy Słomy tylko z Pola pozprzątali a ztąd Poddani ani do iadła ani do Siewu niemaią. Tudzież Cielętami podobnież Pasterza nie trzymaiąc to w Ogrodach to w Zbożach Szkody Tenże Uny Kąsinowski poczynił. Niedosyć na tym ale ieszcze Una Maryanna Kąsinowska Córka Ugo Kąsinowskiego lżąc honor Siebie Żalącego Małżonki przed Dziewką z przychylności ku Pani gdy powiedziała Una Maryanna Kąsinowska dowiedziawszy się o tym na wpół Podworza w oczach Siebie Żalącego Małżonki tez Dziewka pobieła. Niekontentuiąc się y tym po kilkarazy Folwark czyli Rezydencyą Siebie Żalącego z Chałasami chcąc się kłócić naszła. Zapatrzywszy się y Uny Bonifacy Syn na Czynność od Rodziców nienaganną Siostry Swoiey podobnież Zastąpiwszy Podstarościemu na Wsi Dobr Grabowki bezbronnego Kijem po dwa razy zbieł y na to Żalący Żadney nie odebrał dla Siebie by się napotym takie nie działy pokrzywdzenia Satysfakcyi. A nareszcie Tegoż Podstarościego od Służby odmówieli. Zkarży się Manifestem Uny Kąsinowski iż nie zboże lecz tylko Plewy z pola sprzątnył przepomniawszy iż Ją[?] Uny Kąsinowski chodząc po Polu tak Ozimine iako y Jare Zboża gdzie chciał wybierał y prawie nayleprze pobrał, W czasie zaś młocki Drobiazgi na Gomna Stodolne wpuszczał końmi to Żyto to Jarkę y Owies a prawie wszystko Zboże mieszając y gołe daiąc Swiniami Żyto Snopiate Tenże Uny Kąsinowski wypasa y dla kształtu Owsa y Żyta coś w Długu wziąwszy do Dóbr Grabowki zprowadził mieniąc iż ani Siebie ani Inwentarza tym zborzem niewyżywi co w Czasie Czczym zaskarżeniem dla Ugo Kąsinowskiego będzie, y dopiero w Zimową porę wymłóciwszy zborza, zprowadziwszy Woźnego y dwóch Szlachty zostawiwszy coś zborza w stodołach, Dworu niedokończonego który przez połowę zupełnie wykończony Wizyą Uny Kąsinowski uczynił. Drobiazgów co Dziennie po Folwarku iakoby tam ukrytych Una Kąsinowska szukać nakazywała krowy podupadłe zprowadziwszy z Woli iż się iedna na Lodzie z tych rozczasła y temu Żalący winien, które to Inwentarze mogły się były na Gruncie wyżywić bo pozostał[o?] koni Dziesięc w Grabowce dość okazywały dobrą zimowlą, gdy ich y do Stayni napędzić nie możno było y Bydło rogate w Całości które na Gruncie było zostało narescie iż Owce wyzdychały co się to u wszystkich Obywateli całego Woiewództwa y sobie Żalącemu stało y oto Żalącego Terminem do Sądów Grodu Sieradzkiego pociągny[...] zaskarżył y to Uny Kąsinowski iż na Poddanych y Dworskich za nabrane Trunki Unu Kąsinowskiemu nie dozwolił dopominać się czego nigdy niewzbraniał y owszem choć nie tak Wiela bo tylko kilka złt. oddawać nakazywał, ani też Ją Żalący nigdy tylo za Trunki Zboża niewinien bo y tak Uny Kąsinowski by Trunkow [...] nie dawał zakazywał przez co Żalący niezna iak Sobie to ma tłomaczyć. Niedosyć ze Manifestami ale y Listami tenże Uny Kąsinowski opisywać nieprzestaie to iest o Prowent z Młyna y Popinacyą uszczuplaiąc chonor Manifestanta. Gdy Młyn niedokończony a Uny Kąsinowski ma Sobie podany Prowent z Młyna Sto złt. Pol. ten Unu Kąsinowskiemu pewny Zkarzy się Żalący y na to iż Uny Kąsinowski wchodząc w czynność o Possesyą Wolnicy w zamiast Punktów zaliczywszy Summę Tysiąc sto Trzydzieści Sześć Złt. Pol. in vim arendy czyli zastawy karte zaręczaiąca wziętą przez Siebie Żalącego Summę Uny Kąsinowski odebrał tey przepomniawszy zaraz Żalący pozpisanym wedle myśli y Ręką tegosz Urodzonego Kąsinowskiego Kontrakcie odebrać dotąd Uny Kąsinowski iey oddać Żalącemu wzbrania y tak na prozby iako y Listy na które Uny Kąsinowski nie odpisywał nie oddaie. Na ostatek po zbiegłym Chłopie Uny Kąsinowski o Wołach ani rzeczach wiedzieć nie chciał aż Manifestant do Swoyey Obory wziąć też Woły nakazał, ani Tegoż Chłopa ile z Wolnicy a Possesyi Unego Kąsinowskiego zbiegłego szukać niechciał y nieszukał y tak choć do Żalącego nienależnego pretensyą y o Innych Chłopów iż znich robocizny niema choć mu Codziennie Owce pasać niemaiąc Owczarza musieli robić[?] o które Żalący Krzywdy y Zelżywości tudzież Opisy sobie Żalącemu w Czasie Possesyi przez Unego Kąsinowskiego Wyrządzone Prawnie poyść y gdy tego będzie potrzeba o kalkulacyą gdy się Uny Kąsinowski niedobor[?] dopominać będzie Tudzież o kary osobne za każdy występek wysłużone y za Opisy Listowne w Sądzie Żalący niemniey o powrócenie Karty wzamiast Punktów zpisanych Umu Kąsinowskiemu w Wigilią Święta Swiętego Jana pod Kontraktem datowaney dotąd niepowróconey dopomnieć Inkwizycjami za krzywd dobijać swoich na niesłuszne pretensye odwodzić się Żalący ninieyszym Zaskarżeniem Oświadcza się moc sobie zostawiaiąc ninieyszego Zaskarżenia powiększenia lub pomnieyszenia.
Stanisław Samson Rychłowski mp
1787
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-175, karta 632.
Tekst z oryginalnego dokumentu przepisał Piotr Tameczka.
Do Urzędu y Xiąg Grodzkich Staroscinnych Sieradzkich osobiscie przyszedłszy WJmc Pan Stanisław Rychłowski Woyszczyc Piotrkowski bacząc się bydź przez Wgo Piotra Kąsinowskiego na honorze zkrzywdzonym. To naprzeciw Temusz wzwyż wspomnionemu Wmu Piotrowi Kąsinowskiemu zanosi zaskarżenie w ninieyszy sposob. Iż U. Piotr Kąsinowski uiąwszy się nienawiscią /: w trakcie Possessyi swoiey przez zalącego temuż wypuszczoney :/ na przeciw żalącemu przed rożnemi osobami w różnych mieyscach a najwięcey w Sieradzu honor y dobre imię żalącego czernił wkładaiąc rożne nieprzyzwoitości tudzież i w domu to iest w dobrach Grabowce nieprzepuszczając słowy wyrazić tu niemogącemi po podwórzu na żalącego wołał y do szabli się porywał. Lecz Manifestant zważaiąc na sędziwe lata temuż przepuszczał chcąc niezemstą dochodzić krzywdy ale Swiętą Sprawiedliwością czego wszystkiego Inkwizycyami dowodzić kar za każdy występek[?] w Sądzie Prześwietnym na Ugo Kąsinowskiego dopraszać[?] offiaruie się.
Stanisław Rychłowski
1791
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-185, karty 183-184.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną manifestację i zażalenie wniesioną do Ksiąg Grodzkich Sieradzkich przez Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej oraz dziedzica dóbr Grabówki i Wolnicy, który protestuje przeciwko niesłusznemu pociągnięciu go przed oblicze Sądu Grodzkiego Sieradzkiego za pomocą pozwu wystawionego przez Jana Strachowskiego, Komornika Granicznego Wschowskiego i zastawnego posesora dóbr Grabówki. Rychłowski kieruje swoje skargi zarówno przeciwko samemu Strachowskiemu, jak i pracowitemu Franciszkowi Opieralskiemu, którego Strachowski sprowadził do Grabówki i osadził na pół rolku; według relacji żalącego, Opieralski z powodu rażącego niedozoru doprowadził do utraty zasiewów oraz doszczętnego spalenia własnej chałupy w Grabówce w samym środku dnia. Nie mając dalszych środków do życia, podjął się on ruderunku na zamówienie Rychtowskiego, jednak po zmarnotrawieniu powierzonych mu pieniędzy oraz pańskiego zboża, porzucił niedokończoną pracę i odszedł. Sytuacja uległa dalszemu zaognieniu, gdy spłonęła kolejna, opuszczona dotąd chałupa stojąca na granicy na folwarku zwanym „Piorunowa”, a gdy Rychłowski przystąpił do budowy nowej chałupy i zatrudnieni przez niego cieśle obrobili w borze pierwsze dwa przyciesie, zostały one celowo podpalone w czasie, gdy robotnicy oddalili się do dalszych prac. Powracający cieśle, którzy mieli niedaleko ulokowaną beczkę piwa, przyłapali na gorącym uczynku wspomnianego Franciszka Opieralskiego siedzącego przy tymże piwie i niezwłocznie donieśli o wszystkim dziedzicowi. Kiedy Rychłowski złożył oficjalną skargę do Strachowskiego o celowe podpalenie, ten przesłuchał świadka, którego żalący – pragnąc dociec prawdy o pożarze i uzyskać przysięgę od sprawcy – trzymał pod strażą w izbie w miejscowości Wolnica, na co Strachowski odpowiedział odwetowym, analogicznym zarzutem wobec Rychłowskiego, powołując się na zeznania Opieralskiego oraz Wielmożnego Pstrokońskiego, u którego ten ostatni wcześniej służył. W końcowej części dokumentu Rychłowski kategorycznie protestuje przeciwko dopuszczeniu Opieralskiego jako wiarygodnego świadka bądź strony w procesie, argumentując, że jest to człowiek jawnie mu nienawistny, który niemal całe życie spędził w cudzoziemskiej służbie wojskowej (Pruskiej i Saskiej), a jego pochodzenie oraz wyznawana wiara są całkowicie nieznane, co z mocy prawa powinno dyskwalifikować go z możliwości składania przysięgi sądowej. Całość pism kończy się solennym zastrzeżeniem praw, własnoręcznym podpisem Stanisława Rychłowskiego oraz urzędową relacją o wpisie do Akt Grodzkich Sieradzkich w dnia 22 października 1791 roku.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 230.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny protokół z wizji lokalnej przeprowadzonej i zeznanej przed urzędem przez woźnego Mikołaja Woźniaka z Gronowa, który dokonał osobistej inspekcji gruntów w asyście dwóch świadków pochodzenia szlacheckiego – urodzonych Antoniego Krzeczowskiego i Adama Lubiedzkiego, przy czym ta urzędowa czynność została podjęta na formalne żądanie Wielmożnego Jana Strachowskiego, zastawnego posiadacza dóbr Grabówki, w celu prawnego zabezpieczenia i udokumentowania niszczenia oraz zaboru jego majętności. Woźny wraz ze wspomnianą szlachtą udał się na miejsce i naocznie zweryfikował rozległe szkody, rozpoczynając od łąk należących do Grabówki, nazywanych "Kraczewskimi", gdzie stwierdził, że w pierwszym wskazanym miejscu najlepsza trawa została całkowicie wyjedzona przez konie Wielmożnego Rychłowskiego (dziedzica), natomiast w drugim miejscu tych samych łąk trawa została doszczętnie wypasiona przez całe jego stado, przy czym miejscowi ludzie zganiający konie jednoznacznie poświadczyli urzędnikowi, iż przy tym bezprawnym procederze osobiście asystował sam Wielmożny Rychłowski. Co więcej, w trzecim kontrolowanym punkcie, na łąkach zwanych "Kąty", Rychłowski również w całości wypasł roślinność, a kiedy pilnujący tych obszarów ludzie zwracali mu uwagę i prosili, by zaprzestał wyrządzania tak jawnych krzywd, dziedzic zareagował agresją słowną i pogróżkami, oświadczając, że zabije każdego, kto mu się sprzeciwi, i otwarcie zadeklarował, iż wcale nie obawia się Jana Strachowskiego oraz zamierza siłą odebrać wszystkie te łąki, aby przekształcić je we własne pastwiska. W dalszej części obchodu woźny udał się na pola uprawne położone na Grabówce w kierunku Piorunowa, gdzie odnotował rażące akty zaboru mienia: w pierwszym miejscu zastał rolę zwaną "Pakułowizna", pierwotnie należącą do wsi Grabówki, która została nielegalnie zajęta przez Rychłowskiego, przyłączona do Piorunowej i obsiana trojgiem staj (obejmujących sześć składów) owsem, tatarką oraz jęczmieniem, w drugim miejscu udokumentował dwie staje o powierzchni sześciu składów bezprawnie obsiane owsem i jęczmieniem, w trzecim miejscu ujrzał trzy staje częściowo obsiane owsem, a w kolejnym wydzielonym działku gruntu zastał jeszcze dwie staje obsiane tym samym zbożem. Lokalne rzetelne sprawozdania mieszkańców wsi potwierdziły urzędnikowi, że wszystkie te bezprawnie zajęte role bezdyskusyjnie stanowiły dotąd prawną własność dóbr Grabówki, zanim Wielmożny Rychłowski dokonał ich brutalnej i samowolnej aneksji na rzecz Piorunowej, po czym woźny uroczyście oświadczył przed urzędem, że wszystko, co opisał, widział na własne oczy i zreferował z pełną dokładnością, a jego oficjalne zeznanie zostało przez ówczesny sąd przyjęte i wpisane do akt.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 251.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument z 10 lipca 1792 roku stanowi oficjalne zażalenie wniesione osobiście przez Jana Strachowskiego, wierzyciela i zastawnego posiadacza majątku Grabówka, skierowane przeciwko małżonkom Joannie z Chlebowskich i Stanisławowi Rychłowskim, w którym Strachowski skarży się, że w celu ochrony swojego majątku przypomina, iż zgodnie z kontraktem zastawnym zobowiązał się do spłaty wierzycieli jedynie do kwoty 30 000 złotych polskich, lecz w rzeczywistości został zmuszony do nadpłacenia kilkunastu tysięcy złotych i obecnie jest nadal pociągany przez samych wierzycieli do uiszczania kolejnych, coraz wyższych opłat i subsydiów, przez co – nie uzyskując z majątku prawem należnego prowentu odpowiadającego zainwestowanej kwocie (co udowodnić mają dzierżawne kontrakty arendowne) – kategorycznie oświadcza wszystkim wierzycielom, że zobowiązuje się ostatecznie ustąpić z posiadanych dóbr na ich rzecz dopiero w momencie, gdy zostanie mu w pełni zwrócona pierwotnie wyłożona suma, a także zrekompensowane należne dochody, zapomogi udzielane chłopom oraz jemu samemu, jak i opłacane przez niego kontrybucje na rzecz różnych wojsk, pod warunkiem pełnego wynagrodzenia zgodnie z poprzedzającym dekretem.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 252.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument sporządzony 27 sierpnia 1792 roku stanowi oficjalne manifestowane zażalenie złożone osobiście przez Wielmożnego Augustyna Danowskiego, Pisarzewicza Ziemi Wiskiej, działającego przy asyście swojego obrońcy Franciszka Majewskiego, przeciwko Wielmożnemu Stanisławowi Rychłowskiemu, dziedzicowi dóbr Grabówka, który prywatnie jest również szwagrem powoda. Żalący oskarża Rychłowskiego o skrajną niewdzięczność, nieuczciwość i unikanie sprawiedliwości, opisując ze szczegółami tło dawnego sporu finansowego, w którym Rychłowski był mu winien 2000 złotych polskich na podstawie dwóch rewersów (zobowiązań dłużnych). Danowski po latach wyczekiwania długów i przejechaniu setek mil uwierzył w zapewnienia szwagra o „braterskim afekcie” i przekazał mu karty wierząc, że w zamian otrzyma pieniądze, lecz Rychłowski podarł te dokumenty jeszcze przed całkowitą spłatą długu, co okazało się błędem, gdyż Rychłowski oddał jedynie 1500 złotych polskich, a pozostałe 500 złotych, mimo uroczystych przysiąg, zatrzymał dla siebie i do momentu spisania protestu nie wypłacił. Danowski początkowo nie dochodził tej reszty długu drogą prawną ze względu na więzy rodzinne, jednak Rychłowski odpłacił mu podstępem, pozywając go niesłusznie przed Sądem Grodzkim o rzekome długi (podzielone na trzy konkretne kwoty: 29 czerwonych złotych, 9 czerwonych złotych oraz 240 złotych polskich) i uzyskując w 1791 roku wyrok (dekret) zaoczny na swoją korzyść bez wiedzy i możliwości obrony ze strony Danowskiego, ponieważ Rychłowski celowo przechwytywał i ukrywał nakazy sądowe (pozwy). Odnosząc się do pierwszego zarzutu dotyczącego 29 złotych, Danowski kategorycznie zaprzecza pod przysięgą, by kiedykolwiek brał jakiekolwiek pieniądze od Rychłowskiego; w kwestii drugiej kwoty (9 czerwonych złotych) wyjaśnia, że pieniądze te Rychłowski pożyczył sam od rodziny Węglińskich na poczet własnego ożenku, a ponieważ jego zmarły ojciec poręczył za ten dług, to Stanisław Rychłowski jako dziedzic Grabówki winien spłacić go z własnego majątku obróconego w wiano, zamiast bezprawnie obciążać nim swoje siostry. Trzeci zarzut dotyczący 240 złotych polskich powód odpiera argumentem, iż pokazywany przez Rychłowskiego kwit z podpisem zmarłej żony Danowskiego (a siostry Rychłowskiego) został przez nią podpisany wyłącznie dla świętego spokoju, by uwolnić się od natręctw i nagabywań brata, podczas gdy w rzeczywistości żadnych pieniędzy nie otrzymała, a sam dokument nie miał mocy prawnej, ponieważ jako mężatka podlegała władzy męża, z którym miała wspólne dożywocie na majątku. Rychłowski zresztą ukrywał ten kwit przez lata i wyciągnął go dopiero po śmierci siostry, co Danowski również deklaruje uroczyście zaprzysiąc. Podsumowując, Augustyn Danowski wnosi o całkowite oczyszczenie go z nieprawnych zarzutów, wykazanie jego niewinności, ujawnienie utajonego podstępu szwagra, unieważnienie niesprawiedliwego dekretu sądu grodzkiego oraz ukaranie Rychłowskiego za oszustwo, żądając jednocześnie formalnego zwrotu i prawnego dochodzenia części dóbr Grabówka należnych kobiecie imieniem Tekla oraz pozostałym siostrom po bezpotomnie zmarłym bracie Walentym Rychłowskim, deklarując przekazanie wszelkich posiadanych dokumentów do rąk instygatora celem nadania zażaleniu pełnej mocy prawnej, co osobiście poświadcza własnoręcznym podpisem.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 252-253.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalne urzędowe zaświadczenie wydane na formalny wniosek Augustyna Danowskiego, który zażądał weryfikacji, czy do ksiąg wpłynął jakikolwiek kwit lub zażalenie z publikatą od Stanisława Rychłowskiego (dziedzica dóbr Grabówka i Wolnica) w związku ze sprawą i dekretem dotyczącym Jana Strachowskiego (zastawnego posesora dóbr Grabówka), na co urząd, po niezwykle skrupulatnym zrewidowaniu ksiąg wieczystych i rejestrów zażaleń w okresie od dnia następującego po święcie Jana Chrzciciela bieżącego roku aż do dnia dzisiejszego, kategorycznie poświadcza, że nie odnaleziono absolutnie żadnego kwitu wystawionego przez Rychłowskiego na rzecz Strachowskiego ani też żadnego zażalenia skierowanego przeciwko samemu wnioskującemu, co instytucja pieczętuje poprzez wydanie własnego zaświadczenia, pod którym widnieje własnoręczny podpis Danowskiego.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 253-254.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony 28 sierpnia 1792 roku stanowi oficjalne, wpisane do ksiąg zażalenie prawne złożone osobiście przez Wielmożnego Augustyna Danowskiego, wymierzone przeciwko Wielmożnemu Janowi Strachowskiemu, który był zastawnym posiadaczem dóbr Grabówki. Powód oskarża Strachowskiego o celowe i dotkliwe skrzywdzenie go, opisując sytuację z dnia poprzedniego, kiedy to Danowski przebył drogę kilkunastu mil, aby osobiście odebrać od Strachowskiego należne mu prowizje (odsetki) zabezpieczone na wspomnianym majątku Grabówce, a pochodzące z sumy posagowej jego zmarłej żony. Strachowski odmówił jednak wypłaty tych pieniędzy, zasłaniając się wymówką, że rzekome prowizje zostały już prawnie przysądzone na mocy dawnego dekretu sądowego Wielmożnemu Rychłowskiemu, który był dziedzicem dóbr Grabówki oraz szwagrem Danowskiego, przy czym Strachowski twierdził, że stało się to sprawiedliwie i bez nadmiernego obwiniania stron. Augustyn Danowski kategorycznie odpiera te twierdzenia jako całkowitą nieprawdę i podnosi zarzut, że moc prawna owego dekretu została już znacznie wcześniej przez niego formalnie zaskarżona, a rzekomy obowiązek oddania tych prowizji Rychłowskiemu w wyznaczonym terminie nie ma pokrycia w faktach. Na poparcie swoich słów powód wskazuje, że w aktualnych urzędowych księgach ziemskich nie figuruje żaden kwit ani dowód rozliczenia pomiędzy Rychłowskim a Strachowskim, jak również nie ma tam żadnej publikacji ani skargi związanej z tym dekretem, wymierzonej w żalącego się, co dodatkowo potwierdziła najświeższa oficjalna rewizja (rekwizycja) ksiąg. Co więcej, Danowski wykazuje złą wolę Strachowskiego, który nie stawił się osobiście na wyznaczony termin, lecz posłużył się wykrętem, twierdząc sprzecznie, że Rychłowski miał go pokwitować jedynie ręcznie; Strachowski pogubił się w swoich wyjaśnieniach, podając najpierw, że posiada ten dokument u siebie, a chwilę później, że zostawił go u Rychłowskiego, co powód uznaje za logicznie niemożliwe, gdyż Strachowski musiałby zostawić kluczowy dowód u osoby, od której bezwzględnie powinien był go odebrać dla własnego bezpieczeństwa prawnego. Podsumowując, Danowski oświadcza, że w sposób oczywisty padł ofiarą podstępu i celowego oszustwa ze strony Strachowskiego, co doprowadziło do poważnego uszczerbku na jego prywatnym majątku, w związku z czym niniejszym protestem oficjalnie ofiaruje się i zobowiązuje dochodzić sprawiedliwości we wszystkich właściwych instancjach sądowych przeciwko obydwu wspomnianym szlachcicom – Strachowskiemu i Rychłowskiemu – żądając dla nich surowych kar oraz pełnego zwrotu wszelkich poniesionych strat, zarówno o charakterze "drożnym" czyli kosztów dojazdu, jak i kosztów procesu.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 286-287.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego w Sieradzu dnia 27 czerwca 1792 roku nakazuje Aleksandrowi Otockiemu (Podwojewodziemu Ostrzeszowskiemu) oraz Janowi Strachowskiemu pilne, osobiste stawiennictwo przed Sądem Ziemiańskim Sieradzkim z oskarżenia urzędu instygatorskiego i doniesienia powodów: Józefa Turkuła (Starosty Bachtyńskiego) oraz Piotra Celestyna Gorczyckiego (Sędziego Granicznego Sieradzkiego), w drastycznej sprawie o brutalny najazd, pobicie, naruszenie miru domowego i uwięzienie, gdzie Otocki oskarżony jest o dokonanie gwałtownego zamachu na zdrowie i życie powoda na rynku w Sieradzu, skutkującego ciężkim poturbowaniem, strzaskaniem i złamaniem nogi, natomiast Jan Strachowski oskarżany jest o to, że zamiast powstrzymać agresora, dopomógł mu, ułatwiając napaść w domu Stankowskiego, i uniemożliwiając ucieczkę poszkodowanemu (który próbował ratować się wychodząc przez okno), przy czym nakazuje się również przymusowe doprowadzenie i aresztowanie pracownika (lokaja) Łukasza w celu złożenia przez niego kluczowych zeznań świadka, co na samym końcu potwierdza urzędowe sprawozdanie (relacja) przysięgłego woźnego Piotra Ładziaka z wsi Kalinowa z dnia 28 czerwca 1792 roku, poświadczające pod przysięgą skuteczne i zgodne z prawem dostarczenie obu pozwów do dworów w dobrach Prażmów oraz Grabówce.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 301.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Królewski pozew sądowy, wystawiony 30 czerwca 1792 roku w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, wzywa do natychmiastowego stawienia się przed sądem ziemiańskim Jadwigę z Załuskowskich (pierwszego ślubu Marcina Zaremby, obecnie żonę Jana Strachowskiego) oraz jej brata stryjecznego Józefa Turkuła na wniosek powoda Jana Strachowskiego. Sedno sporu dotyczy rozpowszechnianego przez pozwanych zarzutu, jakoby powód – rzekomo motywowany chęcią osiągnięcia zysku sprowadził do swojego domu fałszywych przyjaciół mających pośredniczyć w podejrzanej transakcji z Wielmożnym Walewskim, co miało się odbywać przy asyście uwiarygodniającego całą operację swego najstarszego syna oraz Piotra Celestyna Gorczyckiego, wobec czego powód domaga się przed sądem ukarania sprawców pomówienia i wykazania podstępnego charakteru ich twierdzeń pod rygorem kar sądowych, a fakt formalnego i zgodnego z prawem dostarczenia tego wezwania do dworu i domu pozwanej w miejscowości Grabówka w dniu jego sporządzenia potwierdza na dole dokumentu własnoręcznym zeznaniem woźny przysięgły Roch Kłos z Grabówki.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 307-308.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Prezentowany dokument stanowi oficjalny pozew wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, skierowany do Wielmożnych wierzycieli ubiegających się o roszczenia finansowe i zabezpieczenia na substancji, czyli całości majątku Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, będącego dziedzicem dóbr Grabówki i Wolnicy. Pismo nakazuję pod rygorem prawnym stawiennictwo przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego i Powiatu Piotrkowskiego szerokiemu kręgowi osób zainteresowanych oraz ich sukcesorów, wśród których szczegółowo wymienieni zostali: sukcesorzy świętej pamięci Martyny z Dobruchowskich i Antoniego Goczałkowskiego (małżonków), to jest Augustyn, Józef, Paweł, Kunegunda (żona Wielmożnego Antoniego Bojanowskiego), Stanisława (żona Wielmożnego Ignacego Goczałkowskiego) oraz Antonina (żona Leona Węgierskiego), a także ewiktorom sumy Wielmożnej Joanny z Chlebowskich Rychłowskiej, żony wspomnianego Stanisława Rychłowskiego czyli Joannę (z Rychłowskich) i Józefa Skorupskich, sukcesorów pozostałych po zmarłej Wielmożnej Mariannie z Rychłowskich, ostatnio zamężnej Danowskiej, wraz z jej mężem Wielmożnym Augustynem Danowskim, Jadwigę z Pruszkowskich (żonę Wielmożnego Stanisława Daleszyńskiego, czyli oboje małżonków Daleszyńskich), a także Wielmożnego Marcjana Pstrokońskiego, pełniącego urząd Regenta Ziemiańskiego Województwa Sieradzkiego, wraz ze wszystkimi legalnymi nabywcami jego praw publicznych i prywatnych. Królewski nakaz obliguje do osobistego lub formalnego stawiennictwa również wszelkich innych niewymienionych z imienia wierzycieli, którzy posiadają jakiekolwiek wpisy, wykazy lub regestry długów ciążące na substancji majątkowej rzeczonego Stanisława Rychłowskiego, a wynikające bezpośrednio z dóbr, ruchomości, zabezpieczeń ziemskich bądź określonych sum pieniężnych, nakazując im niezwłoczne otwarcie przewodu przed właściwym terytorialnie sądem ziemskim odprawiającym swoje bieżące kadencje.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karta 331.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, datowany w Sieradzu na 29 czerwca 1792 roku. Nakazuje on Sędziom Ziemskim Prowincji Wielkopolskiej oraz wskazanym z nazwiska osobom powiązanym z majątkiem Grabówka – w tym dziedzicom Grabówki, Wolnicy i pustkowia Piorunowa Stanisławowi i Joannie Rychłowskim, arendownym posesorom Janowi Strachowskiemu, Józefowi i [imię nieczytelne] z Bielickich Grabińskim i Admowi Zarembie – do stawienia się przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego w terminie czterech tygodni od daty doręczenia pozwu (lub gdy sprawa wejdzie na wokandę z rejestru egzekucyjnego).
Sprawa zostaje wytoczona z powództwa małżeństwa Daleszyńskich – Stanisława oraz jego żony Jadwigi. Powodowie żądają pełnego wykonania i uzupełnienia wcześniejszego Dekretu Sądu Grodzkiego w Sieradzu. Wyrok ten nakazuje egzekucję z majątku ruchomego i nieruchomego dóbr Grabówki w celu zaspokojenia roszczenia finansowego na sumę 3175 złotych polskich wraz z należnymi prowizjami i kosztami procesu. Dokument obliguje sędziów do przeprowadzenia tej egzekucji i formalnego wprowadzenia powodów w posiadanie dóbr. Na dole dokumentu znajduje się poświadczenie złożone przez woźnego przysięgłego Karola Palatyńskiego, który deklaruje, że 4 lipca 1792 roku osobiście dostarczył i pozostawił rzeczony pozew we dworze w Grabówce w obecności tamtejszego parobka. Całość została formalnie wpisana do akt sądowych 9 lipca 1792 roku.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-187, karty 402-403.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Prezentowany dokument to oficjalny królewski pozew sądowy wydany w imieniu króla Stanisława Augusta Poniatowskiego dnia 16 lipca 1792 roku w Kancelarii Ziemiańskiej Województwa Sieradzkiego, który nakazuje wielmożnemu Stanisławowi Rychłowskiemu, dziedzicowi dóbr Grabówki i innych posiadłości, a także urodzonemu [...] Osieckiemu (rezydentowi przebywającemu przy osobie Rychłowskiego), aby stawili się osobiście, pod rygorem prawnym i w terminie zawitym przed Sądem Ziemiańskim Województwa Sieradzkiego i Powiatu Szadkowskiego w miejscu jego urzędowania. Stawiennictwo to jest wymagane w celu prawnego poparcia instygatora (prokuratora) sądowego oraz samego powoda, wielmożnego Jana Strachowskiego, który pozywa bądź też przypozywa wymienionych mężczyzn w związku z wpisem dokonanym lub mającym nastąpić w Księgach Ziemiańskich przeciwko nim oraz wielmożnemu Józefowi Turkułowi i jego żonie. Pozwani zostali wezwani w charakterze świadków do wysłuchania sprawy, złożenia oświadczenia oraz dopełnienia należnej przysięgi na okoliczność zajścia w Sieradzu, podczas którego powód Jan Strachowski został publicznie znieważony i obrażony („słowy zelżywemi był lżony”) przez wielmożnego Józefa Turkuła. Pismo nakłada na pozwanych bezwzględny obowiązek dopilnowania wyznaczonego terminu rozprawy i udzielenia przed sądem wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie zadane pytania, przy czym do aktu dołączono sporządzoną wcześniej relację woźnego przysięgłego Rocha Kłosa z Grabówki z dnia 11 lipca 1792 roku, który dostarczył pisemny pozew do dworu w Wolnicy.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 74.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wydany 6 grudnia 1792 roku przez Jacka Siemińskiego, Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, stanowi oficjalny pozew sądowy nakazujący Jadwidze z Pruszkowskich i Stanisławowi Daleszyńskiemu małżonkom Noskowskim obowiązkowe stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w celu rozpatrzenia skargi Jana Strachockiego, posesora dóbr Grabówki, który zarzuca pozwanym bezprawne nękanie go procesami i domaga się unieważnienia niekorzystnych dla niego skutków poprzedniego wyroku, w tym zwolnienia z zasądzonych kosztów oraz zwrotu pierwotnych kwot spornych do właściwego dłużnika. Kluczowym elementem postępowania jest wezwanie Noskowskiego do złożenia przysięgi i poświadczenia faktu wypłacenia przez Strachockiego prowizji Daleszyńskiemu, co miało zostać potwierdzone odręcznym pokwitowaniem, a dokument kończy się formalnym poświadczeniem woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka o skutecznym doręczeniu pozwów do dworów w Grabówce i Lipnie oraz adnotacją o wpisaniu sprawy do akt sądowych 7 grudnia 1792 roku.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 430-431.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Niniejszy dokument to oficjalny pozew sądowy wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Stanisława Rychłowskiego. Dokument nakazuje Rychłowskiemu obowiązkowe i niezwłoczne stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w celu odpowiedzi na zarzuty wniesione przez powodów: Jana Strachowskiego i Adama Zarembę. Oskarżenia są wielowątkowe i obejmują przede wszystkim dopuszczenie się przez pozwanego gwałtownych aktów przemocy na gruntach będących w posiadaniu powodów, bezprawne zajęcie dóbr i pożytków, które nie należały do Rychłowskiego (w tym m.in. wycięcie łąk oraz wypasanie zboża), a także żądanie zwrotu zagarniętych pól i rozliczenia się z wyrządzonych szkód wraz z wypłatą odszkodowania.
Istotnym elementem sporu jest również kwestia dotycząca kobiety imieniem Rozalia, siostry żony jednego z powodów, którą Rychłowski oskarżył o rzekome "uprowadzenie" z jego dworu; strona powodowa odpiera ten zarzut, twierdząc, że Rozalia była osobą wolną, która po odsłużeniu swojego kontraktu i będąc nagloną przez pozwanego, dobrowolnie opuściła jego dom i udała się do swojej rodzonej siostry w Grabówce. Dokument kończy się rygorem surowych kar za niestawiennictwo oraz nakazem pokrycia kosztów procesu, przy czym integralną częścią aktu jest zeznanie woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka z Gronowa z 31 stycznia 1793 roku, który uroczyście poświadczył, iż dwa dni wcześniej osobiście dostarczył pozew do dworu Rychłowskiego w dobrach Wolnica, kładąc go w obecności domowników zgodnie z ówczesnym prawem i zwyczajem.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 431-432.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument ten stanowi oficjalny pozew sądowy wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego.
Treść dokumentu nakazuje Stanisławowi Rychłowskiemu, dziedzicowi dóbr Grabówka i Wolnica, obowiązkowe i niezwłoczne stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu. Sprawa została wytoczona z powództwa małżonków Jadwigi (z Załuskowskich) i Jana Strachowskich, którzy domagają się sprawiedliwości w związku z – ich zdaniem – bezpodstawnym oskarżeniem.
Głównym powodem konfliktu jest zarzut, jakoby Strachowscy mieli potajemnie "wyprowadzić" (uprowadzić lub namówić do ucieczki) poddanego chłopca, Mateusza z Grabówki, należącego do Rychłowskiego. Powodowie uznają to za niesłuszne oskarżenie, które godzi w ich dobre imię. W związku z tym żądają od pozwanego oczyszczenia z zarzutów poprzez przeprowadzenie dowodów i przesłuchanie stron, wynagrodzenia krzywd za niesłuszne oskarżenie, zwrotu kosztów prawnych poniesionych w toku postępowania.
Druga część dokumentu to zeznanie Mikołaja Woźniaka, przysięgłego woźnego z Gronowa. Dnia 31 stycznia 1793 roku oświadczył on uroczyście, że dwa dni wcześniej (30 stycznia) osobiście dostarczył i pozostawił pozew w dworze w Wolnicy w obecności domowników, dopełniając tym samym wszelkich wymogów formalnych ówczesnego prawa.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 431-432.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony 29 stycznia 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, stanowi oficjalny nakaz sądowy skierowany do Stanisława Rychłowskiego, dziedzica dóbr Grabówki z Wolnicą, wzywający go do niezwłocznego i osobistego stawienia się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu. Pozew został wniesiony przez Jana Strachowskiego i dotyczy kilku kwestii prawnych oraz finansowych: po pierwsze, powód domaga się od pozwanego zwrotu sumy 61 czerwonych złotych, którą – na mocy wcześniejszego Dekretu Sieradzkiego zasądzającego tę kwotę od panów Skorupskiego i Danowskiego – Strachowski sam zapłacił i teraz żąda jej refundacji wraz z formalnym przeniesieniem praw (transfuzją) na swoją osobę. Po drugie, Rychłowski zostaje wezwany do złożenia rzetelnych kwitów od wierzycieli wynikających z zawartej wcześniej ugody (komplanacji) lub do zaprzysiężenia ich autentyczności, a także do odpowiedzi na dodatkowe zarzuty powoda, w tym oskarżenie o "nieutrzymanie" (brak należytej opieki lub środków do życia) własnej małżonki. Całość dokumentu dopełnia zeznanie woźnego przysięgłego Mikołaja Woźniaka z Gronowa, złożone 31 stycznia 1793 roku, w którym potwierdza on, że dzień wcześniej (30 stycznia) osobiście doręczył pozew, zostawiając go we dworze w miejscowości Wolnica w obecności domowników, co czyniło wezwanie prawnie skutecznym.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 499.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny pozew sądowy wystawiony 5 marca 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, pełniącego funkcję Chorążego Radomskiego oraz Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Jana Strachowskiego, którego wzywa się do osobistego i niezwłocznego stawiennictwa przed Sądem Konfederackim Województwa Sieradzkiego w celu odpowiedzi na zarzuty wytoczone przez Instygatora Sądu oraz powodów – małżonków Stanisława i Joannę z Chlebowskich Rychłowskich. Sprawa dotyczy szerokiego zakresu roszczeń majątkowych i prawnych, w tym przede wszystkim żądania przedłożenia przez pozwanego wszelkich pokwitowań z opłat wniesionych na rzecz komorników w związku z długami obciążającymi wieś Grabówkę, co Strachowski ma potwierdzić stosowną przysięgą, a także konieczności rozliczenia sum pieniężnych wypłaconych ewentualnie ponad ustalony między stronami opis. Powodowie domagają się ponadto uchylenia dotychczasowej komplanacji, czyli ugody, argumentując, że została ona zawarta na podstawie błędnych obrachunków, oraz żądają pełnego zadośćuczynienia warunkom kontraktu zastawnego we wszystkich jego punktach wraz z nałożeniem na pozwanego kar za ich niedopełnienie. W treści dokumentu zawarto również żądanie unieważnienia dokumentów uzyskanych wcześniej przez pozwanego przeciwko Rychłowskim oraz uznania jego dotychczasowych działań procesowych za „nieprzyzwoite”, co ma prowadzić do ostatecznego rozstrzygnięcia sporu zgodnie z zasadami prawa i sprawiedliwości pod rygorem sankcji sądowych.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 499-500.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument wystawiony 5 marca 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Leszczyca Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, stanowi oficjalny pozew i nakaz sądowy skierowany do Jana Strachowskiego, Komornikiewicza Wschowskiego. Mocą autorytetu Konfederacji, marszałek nakazuje Strachowskiemu osobiste stawiennictwo przed Sądem Konfederackim Sieradzkim w celu odpowiedzi na skargę wniesioną przez instygatora sądowego oraz powodów – małżonków Stanisława i Joannę z Chlebowskich Rychłowskich. Zarzuty wobec pozwanego dotyczą gwałtów i nadużyć dokonanych na gruncie (pustkowiu) należącym do Rychłowskich, który Strachowski użytkował na podstawie kontraktu zastawnego. Specyfikacja szkód obejmuje bezprawne wypasienie łąk, a powodowie domagają się stosownego wynagrodzenia za utracone w ten sposób siano oraz wydania wyroku zgodnego ze sprawiedliwością. Dopełnieniem aktu jest zeznanie woźnego przysięgłego, Rocha Kłosa z wsi Grabówka, który zaświadcza, że doręczył pozew do dworu w Grabówce, pozostawiając go rękach ekonoma pozwanego zgodnie z literą prawa. Całość sprawy została oficjalnie przyjęta do ksiąg grodzkich 12 marca 1793 roku.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 529-530.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Niniejszy dokument to oficjalny pozew sądowy wystawiony 30 stycznia 1793 roku przez Jacka Leszczyca Siemieńskiego, Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego. Pozew jest skierowany do małżonków Stanisława i Joanny Rychłowskich (dziedziców dóbr Grabówka) oraz innych osób powiązanych z tym majątkiem: Jana Strachowskiego, Józefa i Franciszki z Bielickich małżonkom Grabińskim i Adama Zaremby. Powodowie, małżonkowie Jadwiga z Pruszkowskich i Stanisław Daleszyńscy domagają się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu wyegzekwowania spłaty długu w wysokości 3175 złotych polskich wraz z należnymi odsetkami (prowizjami). Roszczenie to opiera się na wcześniejszym Dekrecie Sądu Grodzkiego w Sieradzu z 8 kwietnia 1789 roku oraz późniejszym zaskarżeniu z 23 czerwca 1792 roku, wynikającym z faktu, że dłużnicy nie wywiązali się z obowiązku zapłaty. Pozwani zostali wezwani do osobistego stawiennictwa pod rygorem prawnym, aby odpowiedzieć na zarzuty niewykonania wyroku oraz pokryć koszty procesu poniesione przez powodów. Integralną częścią dokumentu jest relacja woźnego przysięgłego, Rocha Kłosa z Grabówki, który potwierdza dostarczenie pozwu do dworu w Grabówce.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 530-531.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument jest oficjalnym pozwem sądowym wystawionym 7 lutego 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego. Sprawa dotyczy sporu majątkowego o dobra Grabówka pomiędzy ich dziedzicem, Stanisławem Rychłowskim (powodem), a Janem Strachowskim (pozwanym), który władał tymi dobrami jako posesor zastawny. Powód oskarża Jana Strachowskiego o nieuczciwe działania przy sporządzaniu kontraktu zastawnego i komplanacji, wytykając mu samowolne dokonywanie skreśleń w arkuszach dokumentu oraz podstępne dopisywanie własną ręką zawyżonych sum pieniężnych i kar w roku podpisywania umowy. Rychłowski domaga się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu natychmiastowego przedłożenia oryginału kontraktu, dokonania ponownego, rzetelnego obrachunku należności oraz uznania dokonanych już spłat z tytułu prowizji i kapitału, co w jego ocenie powinno zwolnić go z części rzekomego długu i obciążyć pozwanego obowiązkiem zwrotu nadpłaconych kwot. Dokument kończy się urzędową relacją woźnego przysięgłego Rocha Kłosa, który poświadcza, że 9 lutego 1793 roku osobiście doręczył pozew, zostawiając go w dworze w Grabówce zgodnie z obowiązującym prawem.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 534-535.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument to pozew sądowy wystawiony 7 lutego 1793 roku w Sieradzu przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, wzywający zastawnego posiadacza dóbr Grabówka Jana Strachowskiego do obowiązkowego stawienia się przed Sądem Konfederackim w Sieradzu, gdzie powodem jest dziedzic tychże dóbr, Stanisław Samson Rychłowski, Chorąży Kawalerii Narodowej, który oskarża Stachowskiego o niedotrzymanie warunków zawartego kontraktu zastawnego i żąda uregulowania skomplikowanych kwestii finansowych, w tym przedłożenia rewersu zawartego między Stanisławem Daleszyńskim a pozwanym, natychmiastowej zapłaty prowizji Daleszyńskiemu, a także dostarczenia pokwitowań od kwoty 3175 złotych polskich, ponieważ z powodu opieszałości i zaniedbań Strachowskiego w spłacie wierzycieli, powód (Rychłowski) został wciągnięty w uciążliwe procesy prawne, zyskał długi oraz został obciążony karami pieniężnymi, od których teraz stanowczo domaga się uwolnienia i zrekompensowania poniesionych strat prawnych, co uzupełnia dopisana 9 lutego 1793 roku relacja woźnego przysięgłego Rocha Kłosa poświadczająca doręczenie owego wezwania w świetle prawa poprzez pozostawienie go we dworze w Grabówce na ręce gospodyni z powodu nieobecności samego pozwanego.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 534-535.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument z dnia 7 lutego 1793 roku jest oficjalnym pozwem wystawionym w Sieradzu przez Jacka Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, wzywającym Jana Strachowskiego, zastawnego posesora dóbr Grabówka, do osobistego stawiennictwa przed Sądem Konfederackim w celu odpowiedzi na zarzuty wysunięte przez powoda, Stanisława Samsona Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej, który oskarża pozwanego o bezprawne przywłaszczenie gruntów, złamanie ustaleń kontraktu zastawnego dóbr Grabówki, a także o nielegalne wypasienie łąk na Piorunowej i zabranie stamtąd osiemnastu wozów siana, w związku z czym powód domaga się ukarania Strachowskiego, nakazania mu zapłaty odszkodowania za siano, zakazania dalszego bezprawnego zajmowania gruntów należących do Pustkowia Pioruna oraz powstrzymania go od wyrządzania kolejnych szkód, natomiast na odwrocie dokumentu znajduje się relacja woźnego przysięgłego Rocha Kłosa, sporządzona 9 lutego 1793 roku, w której zeznaje on, że dostarczył przedmiotowy pozew do dworu w Grabówce i zgodnie z obowiązującym prawem zostawił go na ręce zastępcy w obecności gospodyni, co zostało formalnie przyjęte i zarejestrowane przez urząd konfederacji sieradzkiej.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 538-539.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument z dnia 30 stycznia 1793 roku stanowi oficjalny zapozew sądowy wystawiony przez Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do małżonków Jana i Jadwigi Strachowskich (prawnych posiadaczy dóbr Gronowa), nakazujący im pod rygorem prawnym osobiste stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w odpowiedzi na skargę wniesioną przez Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej oraz dziedzica dóbr Grabówki i Wolnicy. Powód, opierając się na urzędowych i autentycznych wizytacjach, oskarża pozwanych i żąda natychmiastowego doprowadzenia przed sąd zbiegłego Mateusza Owczaczyka z Wolnicy oraz parobków – rodzonych braci a jego wujów Mikołaja i Kaspra Kaczmarczyków z dóbr Gronowa i należącego do nich pustkowia Bartochowizna. W związku z tym incydentem nakazano przeprowadzenie oficjalnej inkwizycji (śledztwa), wyznaczenie surowej i sprawiedliwej kary dla parobków Mikołaja i Kaspra za ich karalne czyny, zasądzenie zwrotu wszelkich kosztów prawnych poniesionych w toku sprawy oraz pełne przygotowanie stron pozwanych do zdania relacji i odpowiedzi przed Sądem Konfederackim.
Całość skargi i wezwania została, zgodnie z załączoną relacją, dostarczona przez woźnego Rocha Kłosa z Grabówki do dworu w Gronowie do rąk pozwanego.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 539-540.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalny zapozew sądowy wydany z upoważnienia Jacka Leszczyca Siemińskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Jana Strachowskiego i Adama Zaremby (arendowny posiadacz dóbr Grabówki), nakazujący im pod groźbą surowych kar osobiste i bezwarunkowe stawiennictwo przed Sądem Konfederackim w Sieradzu w celu odpowiedzenia na skargę prawną wniesioną przez Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej i dziedzicznego właściciela dóbr Grabówki i Wolnicy. Powód oskarża pozwanych o tolerowanie działań pracowitego Tomasza Smolarza, który namówił do porzucenia pracy i potajemnie uprowadził do wsi Grabówka pracowitą Rozalię, zakontraktowaną legalnie na kolejny rok do służby u Rychłowskiego. W związku z tym powód żąda niezwłocznego ujęcia i doprowadzenia Smolarza (który na mocy tego dekretu zostaje formalnie zaaresztowany) oraz samej Rozalii w celu przymusowego przywrócenia jej do pełnienia obowiązków, domagając się równocześnie nałożenia na pozwanych osobistych kar finansowych za ignorowanie wcześniejszych polubownych wezwań do zadośćuczynienia. Całość skargi i wezwania została, zgodnie z załączoną relacją, dostarczona do dworu w Grabówce w obecności świadków w dniu 29 stycznia 1793 roku, co dzień później, czyli 30 stycznia 1793 roku, formalnie i pod przysięgą zeznał przed urzędem konfederackim w Sieradzu woźny Roch Kłos.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 541.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument z dnia 5 marca 1793 roku to oficjalny pozew sądowy wydany przez Jacka Siemieńskiego, Chorążego Radomskiego i Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do Stanisława Rychłowskiego dziedzica dóbr Grabówki. Mocą i powagą wspomnianej konfederacji pozwany Rychłowski zostaje kategorycznie zobowiązany do osobistego stawienia się przed Sądem Konfederackim Województwa Sieradzkiego w celu odniesienia się do skargi wniesionej przez instygatora sądowego oraz powoda Jana Strachowskiego, będącego zastawnym posiadaczem dóbr Grabówki. Powód Strachowski zamiast przystępować do natychmiastowej egzekucji komorniczej uzyskanej wcześniej przeciwko Rychłowskiemu kondemnaty (zaocznego wyroku skazującego), postanawia formalnie wezwać go do asystowania przy nieodwłocznym zeznaniu oraz wystawieniu kwitu z sumy 61 czerwonych złotych. Kwota ta została uprzednio faktycznie zapłacona przez powoda Strachowskiego w zastępstwie urodzonych Skorupskiego i Danowskiego, zgodnie z wcześniejszym wyrokiem Sądu Grodzkiego w Sieradzu. Rychłowski był prawnie zobowiązany do oficjalnego pokwitowania tej sumy i sam wcześniej deklarował takie zobowiązanie, jednak na wypadek, gdyby na rozprawie zaprzeczał faktowi wyliczenia i oddania mu tych pieniędzy przez powoda, nakaz nakłada na niego obowiązek dopuszczenia samego powoda do uroczystego zaprzysiężenia faktu wydania rzeczonej kwoty. Ponadto celem planowanego stawiennictwa jest określenie stosownych kar umownych bądź sądowych niezbędnych do formalnego uchylenia i zniesienia dotychczasowej kondemnaty ciążącej na pozwanym. Pozwany ma obowiązek stawić się w pilnym wyznaczonym terminie i odpowiedzieć przed sądem, a sam dokument, sporządzony pierwotnie 5 marca, został formalnie przyjęty, wpisany do ksiąg i opieczętowany przez Urząd Grodzki Sieradzki dwa dni później, czyli 7 marca 1793 roku.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 542-543.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Niniejszy dokument to pozew sądowy wydany 9 marca 1793 roku w Sieradzu przez Jakuba Siemieńskiego, Marszałka Konfederacji Województwa Sieradzkiego, skierowany do dziedziców dóbr Grabówka – Joanny z Chlebowskich i Stanisława Rychłowskich. Pozew został sformułowany na wniosek Jana Strachowskiego, zastawnego posiadacza tychże dóbr, który oskarża małżonków Rychłowskich o niewywiązanie się z zawartych umów oraz bezprawne działania majątkowe. Strachowski powołując się na uzyskany już wcześniej wyrok (kondemnatę) przeciwko Stanisławowi Rychłowskiemu, domaga się przed sądem konfederackim ostatecznego rozstrzygnięcia sporu dotyczącego posiadania Grabówki, uregulowania kwestii finansowych związanych ze spłatą sum dłużnych (zarówno przekazanych bezpośrednio pozwanym, jak i ich wierzycielom), a także żąda odszkodowania za samowolne odebranie mu części gruntów objętych kontraktem zastawnym. Dokument nakazuje pozwanym stawiennictwo w sądzie pod rygorem kar za nieposłuszeństwo wobec wcześniejszych wyroków, a dołączona adnotacja woźnego Rocha Kłosa potwierdza doręczenie pozwu w dworze w Grabówce w obecności świadków.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 661.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument sporządzony 23 stycznia 1793 roku w Sieradzu przed Urzędem i Księgami Konfederacji Województwa Sieradzkiego stanowi oficjalną skargę wniesioną osobiście przez Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej, przeciwko Marcjanowi Pstrokońskiemu, byłemu Susceptantowi Ziemskiemu. Istota sporu dotyczy zaniedbania urzędowego, jakiego dopuścił się Pstrokoński w 1791 roku, kiedy to Rychłowski złożył u niego kopię skargi przeciwko Janowi Strachowskiemu, posesorowi zastawnemu dóbr Grabówki, dotyczącą krzywd wynikających z niewłaściwego rozliczenia kontraktu komplanacji, w tym bezzasadnego naliczania rosnących sum oraz niedopełnienia obowiązku pokwitowania spłaconych należności. Jak podnosi skarżący, Pstrokoński nie dopełnił obowiązku wpisania tejże skargi do Ksiąg Ziemstwa Sieradzkiego, co uniemożliwiło Rychłowskiemu skuteczne wykazanie doznanych od Strachowskiego krzywd i spowodowało dla niego realne szkody prawne. W związku z powyższym Stanisław Rychłowski wnosi uroczyste zażalenie przeciwko Pstrokońskiemu, deklarując jednocześnie gotowość do podjęcia wszelkich przewidzianych prawem kroków w celu dochodzenia sprawiedliwości i naprawienia wyrządzonej mu poprzez to urzędowe zaniedbanie krzywdy.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 679-680.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną skargę i manifestację prawną wniesioną do Urzędu i Ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego przez Wielmożną Joannę z Chlebowskich Rychłowską, Chorążynę w Kawalerii Narodowej i dziedziczkę połowy dóbr Grabówki, która działa za pełną wiedzą, zgodą oraz w asyście swojego męża, Stanisława Rychłowskiego. Skarga skierowana jest przeciwko Urodzonemu Janowi Strachowskiemu, pełniącemu funkcję zastawnika wspomnianych dóbr, którego żaląca oskarża o jawne oszustwo, niedopełnienie warunków kontraktu zawartego 13 maja 1788 roku oraz celowe, destrukcyjne działania na szkodę jej i jej rodziny. Według relacji Rychłowskiej, Strachowski w sposób niezwykle niegodziwy i podstępny wykorzystał nieobecność jej męża, przybywając do ich domu, gdzie żaląca – nie spodziewając się zdrady ze strony rodzonego chrześniaka – udostępniła mu dokumenty; oskarżony wówczas samowolnie dopisał na nim własne, korzystne dla siebie warunki finansowe dotyczące wypłat i interesów z majątku Grabówki. Ponadto pozwany doprowadził dobra ziemskie do całkowitej ruiny: zniszczył i rozebrał zabudowania gospodarcze (chałupy i stodoły), wpuścił obcych ludzi, przez uciemiężenie zmusił poddanych aby udali się na "wędrówkę", dopuścił się rabunkowej gospodarki leśnej poprzez bezprawną wycinkę drzew i wywóz drewna (oraz zezwalanie na to sąsiadom), a także uchylał się od spłaty prowizji i należności kredytorom, bezprawnie przerzucając wszelkie ciężary podatkowe i opłaty na żalącą oraz jej małżonka. Co więcej, w 1792 roku Strachowski wniósł złośliwy i krzywdzący manifest do Sądów Ziemiańskich, próbując poprzez ofiarowanie ustępstw majątkowych skłócić małżonków, doprowadzić do zmiany ich wzajemnych relacji i ostatecznie całkowicie wywłaszczyć żalącą z jej praw. W obliczu tych wszystkich manifestacyjnych naruszeń, strat finansowych i gospodarczych, Joanna Rychłowska wraz z mężem Stanisławem oficjalnie protestuje, zapowiadając pociągnięcie Strachowskiego do pełnej odpowiedzialności prawnej, nałożenie na niego stosownych kar oraz wyegzekwowanie całkowitego zadośćuczynienia i odszkodowania za wyrządzone szkody, co zostało prawnie poświadczone i wniesione do ksiąg w Sieradzu dnia 30 stycznia 1793 roku.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 680-681.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną skargę wniesioną 30 stycznia 1793 roku do ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego przez Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, chorążego Kawalerii Narodowej i dziedzica wsi Grabówki i Wolnicy (działającego w imieniu własnym oraz żony Joanny z Chlebowskich), przeciwko Wielmożnym Janowi i Jadwidze z Zarembów Strachowskim (właścicielom dóbr Gronów) oraz Adamowi Zarembie (posesorowi dóbr Grabówka). Rychłowski oskarża pozwanych o gwałtowne bezprawie, naruszenie praw ludzkich oraz bezprawne zatrzymanie i uprowadzenie jego poddanych chłopów: najpierw Mateusza Owczarczyka z Grabówki, który zbiegł za namową braci Mikołaja i Kaspra Kaczmarczyków z Gronowa i mimo formalnych żądań nie został zwrócony z powodu celowych odwlekających działań i lekceważenia ze strony Strachowskich. Kolejny zarzut dotyczy dziewki służebnej Rozalii, która pracując w Wolnicy, została za sprawą Tomasza Smolarza z Grabówki wbrew kontraktowi odprawiona i bezprawnie wydana do dóbr Mała Wieś, a wszelkie wcześniejsze interwencje i polubowne żądania zwrotu ludzi oraz ukarania winnych były przez Strachowskich i Zarembę zbywane żartami, unikami oraz ciągłym odwlekaniem sprawy. W związku z doznanymi krzywdami i poniesionymi szkodami materialnymi Rychłowski domaga się przed Sądem Konfederackim wymierzenia sprawiedliwości, wyciągnięcia surowych konsekwencji prawnych, nałożenia kar na pozwanych za niezastosowanie się do przepisów prawa oraz przymuszenia ich do niezwłocznego stawienia i zwrotu wspomnianych poddanych w celu pełnego zadośćuczynienia.
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karta 680-681.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi oficjalną skargę wniesioną 30 stycznia 1793 roku do ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego przez Wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, chorążego Kawalerii Narodowej i dziedzica wsi Grabówki i Wolnicy (działającego w imieniu własnym oraz żony Joanny z Chlebowskich), przeciwko Wielmożnym Janowi i Jadwidze z Zarembów Strachowskim (właścicielom dóbr Gronów) oraz Adamowi Zarembie (posesorowi dóbr Grabówka). Rychłowski oskarża pozwanych o gwałtowne bezprawie, naruszenie praw ludzkich oraz bezprawne zatrzymanie i uprowadzenie jego poddanych chłopów: najpierw Mateusza Owczarczyka z Grabówki, który zbiegł za namową braci Mikołaja i Kaspra Kaczmarczyków z Gronowa i mimo formalnych żądań nie został zwrócony z powodu celowych odwlekających działań i lekceważenia ze strony Strachowskich. Kolejny zarzut dotyczy dziewki służebnej Rozalii, która pracując w Wolnicy, została za sprawą Tomasza Smolarza z Grabówki wbrew kontraktowi odprawiona i bezprawnie wydana do dóbr Mała Wieś, a wszelkie wcześniejsze interwencje i polubowne żądania zwrotu ludzi oraz ukarania winnych były przez Strachowskich i Zarembę zbywane żartami, unikami oraz ciągłym odwlekaniem sprawy. W związku z doznanymi krzywdami i poniesionymi szkodami materialnymi Rychłowski domaga się przed Sądem Konfederackim wymierzenia sprawiedliwości, wyciągnięcia surowych konsekwencji prawnych, nałożenia kar na pozwanych za niezastosowanie się do przepisów prawa oraz przymuszenia ich do niezwłocznego stawienia i zwrotu wspomnianych poddanych w celu pełnego zadośćuczynienia.
1792
Źródło:
Agad, Księgi ziemskie i grodzkie sieradzkie, Libri relationum, sygn. 56-189, karty 712-713.
Dokument streścił Piotr Tameczka.
Dokument stanowi urzędowy protokół wizji lokalnej na gruncie przeprowadzonej 12 lipca 1792 roku na terenie folwarku Piorunów, która została formalnie wpisana do ksiąg Konfederacji Wojewódzkiej Powiatów Sieradzkiego i Szadkowskiego w Sieradzu w dniu 9 lutego 1793 roku. Wizja została dokonana na wniosek i żądanie wielmożnego Stanisława Rychłowskiego, Chorążego Kawalerii Narodowej oraz dziedzica dóbr ziemskich Grabówka i Wolnica, w asyście powołanego do tej czynności oficjalnego urzędnika sądowego – opatrznego Rocha Kłosa, przysięgłego woźnego z dóbr Grabówki (wpisującego później akt do ksiąg), a także zaproszonych świadków Antoniego Jarnickiego i Filipa Jaraczewskiego, którzy jako niepiśmienni pod dokumentem postawili znaki trzech krzyży. Celem lustracji było szczegółowe naoczne zbadanie, oszacowanie i zaprotokołowanie strat w uprawach rolniczych folwarku Piorunów, które zostały spowodowane nielegalnym wypasem oraz stratowaniem przez inwentarz żywy (w tym konkretnie przez dwie owce oraz inne bliżej nieokreślone zwierzęta gospodarskie) należący do Pstrokońskiego z Gronowa. Kontrolujący skrupulatnie obeszli całe gospodarstwo i przy użyciu dawnych miar rolniczych (takich jak staje, zagony, laski) opisali zniszczenia w poszczególnych sektorach pól folwarcznych. Najpierw odnotowali straty w zasianym życie za stawem, następnie zniszczenia w uprawach jęczmienia, owsa oraz tatarki (gryki), a na koniec zbadali przydomowe ogrody usytuowane bezpośrednio za stodołką, gdzie zniszczeniu i stratowaniu uległy współistniejące zasiewy tatarki, jęczmienia, kapusty oraz perków. Całość strat została przez kontrolujących naocznie zweryfikowana i potwierdzona, a oryginalny manifest poświadczający stan faktyczny woźny Roch Kłos złożył w aktach Kancelarii Urzędu Konfederackiego w Sieradzu.
Dziennik Urzędowy Woiewodztwa Kaliskiego 1820 nr 17
OBWIESZCZENIE.
Prezes Kommissyi Woiewództwa Kaliskiego.
Uwiadomia poniżey wyrażone wsie Obwodu Sieradzkiego, iż dla ich dogodności w roku bieżącym odrabiać będą Szarwark do Sekcyi Wielgie za Faktami Kommissarza Obwodu Wieluńskiego, iako to:
Wsie Kuźnia zagrzebska, Kuźnia błońska, Klonowa, Leliwa, Sokolenie, Lipcze, Owieczki, Godynice, Uników Isza część, Uników Szlachecki, Starce, Zwierzyniec, Robaszew, Niemojew, Świercze, Kloski, Groiec mały i Stanisławów, Groiec wielki, Łagiewniki, Złoczew miasto, Złoczewska wieś, Borzęckie, Boynów, Czarne, Huta Stara, Cegielnia, Miklerz, Huta Szklana, Ostrów i Rydzow, Podgorze, Krzaki, Wolka Brzezińska, Brzeźno, Borowisko, Nowa wieś z Pustkowiami, Potok, Przedgorze, Zapole, Stolec, Biesiń, Broszki, Dąbrowa miętka, Leszczyny, Lipno, Pyszkow, Niechmirów, Kamionka, Wolnica Niechmierowska, Gronów, Gronowek i Brzeźnice, Grabówka, Wolnica grabowska, Rusieckie Dąbrowy.
(...)Wsie tu wyrażone po odrobieniu Szarwarku winny składać Kwity Konduktorskie Kommissarzom tych Obwodów, z których teraz będą paletowane, i z wszelkiemi zażaleniami, iakieby mieć mogły, na Urzędników i Officyalistów drogowych, udadzą się do tychże Kommissarzy Obwodowych.
Aby zaś każda wieś wiedziała, iak stoi z powinnością Szarwarkową, i wiele ieszcze ma odrobić, tak z poprzednich lat zadeklarowanych Szarwarków, iako też i roku bieżącego, winna się udać do Kommissarza właściwego Obwodu i z nim się obrachować, gdyż w przeciwnym razie sama sobie winę przypisze, gdy przez rzeczonego Kommissarza, Kommissarzowi paletować maiącemu z większą ilością powinności, podaną zostanie, iakby się od niey należeć mogło.
Działo się w Kaliszu dnia 13. mca Kwietnia 1819 r.
Radoszowski.
Prezes Kommissyi Woiewództwa Kaliskiego.
Uwiadomia poniżey wyrażone wsie Obwodu Sieradzkiego, iż dla ich dogodności w roku bieżącym odrabiać będą Szarwark do Sekcyi Wielgie za Faktami Kommissarza Obwodu Wieluńskiego, iako to:
Wsie Kuźnia zagrzebska, Kuźnia błońska, Klonowa, Leliwa, Sokolenie, Lipcze, Owieczki, Godynice, Uników Isza część, Uników Szlachecki, Starce, Zwierzyniec, Robaszew, Niemojew, Świercze, Kloski, Groiec mały i Stanisławów, Groiec wielki, Łagiewniki, Złoczew miasto, Złoczewska wieś, Borzęckie, Boynów, Czarne, Huta Stara, Cegielnia, Miklerz, Huta Szklana, Ostrów i Rydzow, Podgorze, Krzaki, Wolka Brzezińska, Brzeźno, Borowisko, Nowa wieś z Pustkowiami, Potok, Przedgorze, Zapole, Stolec, Biesiń, Broszki, Dąbrowa miętka, Leszczyny, Lipno, Pyszkow, Niechmirów, Kamionka, Wolnica Niechmierowska, Gronów, Gronowek i Brzeźnice, Grabówka, Wolnica grabowska, Rusieckie Dąbrowy.
(...)Wsie tu wyrażone po odrobieniu Szarwarku winny składać Kwity Konduktorskie Kommissarzom tych Obwodów, z których teraz będą paletowane, i z wszelkiemi zażaleniami, iakieby mieć mogły, na Urzędników i Officyalistów drogowych, udadzą się do tychże Kommissarzy Obwodowych.
Aby zaś każda wieś wiedziała, iak stoi z powinnością Szarwarkową, i wiele ieszcze ma odrobić, tak z poprzednich lat zadeklarowanych Szarwarków, iako też i roku bieżącego, winna się udać do Kommissarza właściwego Obwodu i z nim się obrachować, gdyż w przeciwnym razie sama sobie winę przypisze, gdy przez rzeczonego Kommissarza, Kommissarzowi paletować maiącemu z większą ilością powinności, podaną zostanie, iakby się od niey należeć mogło.
Działo się w Kaliszu dnia 13. mca Kwietnia 1819 r.
Radoszowski.
Dziennik Urzędowy Województwa
Kaliskiego 1831 nr 6
Po zmarłym Marcinie Kąsinowskim w
dniu 22 Kwietnia 1829 r. otworzonem iest postępowanie spadkowe, o
którem donosząc podpisany Rejent, zawiadomia: iż do przeniesienia
na imie czyie wypadnie, tytułu własności summy 6,000 złp. z
prowizyą na dobrach Grabówka z przyległością Wolnica w powiecie
Sieradzkim położonych, w dziale IV. pod Nr. 4 dla zmarłego
spadkodawcy hypotecznie zabezpieczoney, termin sześciomiesięczny,
na dzień 25 Kwietnia 1831 r. w Kancellaryi Ziemiańskiey Woiewództwa
Kaliskiego, wyznaczonym został.
Kalisz dnia 25 Stycznia 1831 r.
Franciszek Nowosielski.
Dziennik Urzędowy Gubernii Kaliskiej
1843 nr 47
Wzywa wszelkie władze tak cywilne jako
i wojskowe, nad bezpieczeństwem kraju czuwające, ażeby na Tadeusza
Musialskiego o kradzież obwinionego, w d. 12/24 Września r. b. z
aresztu detencyjnego Złoczew zbiegłego; baczne oko dawać raczyły, a w razie dostrzeżenia i ujęcia, onego Sądowi
naszemu lub w prost Sądowi Poprawczemu Wydziału
Kaliskiego pod strażą dostawić raczyły, ku bliższemu zaś
rozpoznaniu zbiega, umieszcza się następujący jego rysopis:
Tadeusz Musialski, katolik, rodem z Grabówki Okręgu Sieradzkiego,
utrzymujący się z służby, lat około 30 mający, wzrostu
średniego, twarzy ściągłej, oczu szarych, włosów ciemnych, nosa
długiego. —
w Sieradzu dnia 28 Października (9
Listopada) 1843 r. Dzierożyński.
Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego
1849 nr 253
(N. D. 4494) Sąd Policyi Poprawczéj
Wydziału Kaliskiego.
Wzywa wszelkie Władze tak cywilne jako
też wojskowe, nad bezpieczeństwem kraju i spokojnością czuwające,
ażeby na osobę Wojciecha Piechoty, o kradzież obwinionego przed
wymiarem sprawiedliwości ukrywającego się, którego rysopis
poniżej zamieszcza się, baczną uwagę zwracały, wrazie
dostrzeżenia tegoż pod ścisłą strażą Sądowi tutejszemu
dostawiły. Rysopis: liczy wieku lat 32, katolik urodzony we wsi
Grabowcu Powiecie Sieradzkim wzrostu małego, twarzy okrągłej
ospowatej, włosów i brwi czarnych, czoła niskiego, nosa miernego,
ust szczupłych oczu szarych, znaków szczególnych niema żadnych;
świeżo po wycierpianej karze z więzienia Sieradzkiego uwolniony.
w Tyńcu pod Kaliszem d. 29 Sierpnia
(10 Września) 1849 r.
Za Sędziego Prezydującego,
Janczewski, Assessor.
Gazeta Rządowa Królestwa Polskiego
1852 nr 251
(Ν. D. 4874) Rejent Kancellaryi
Ziemiańskiej Gubernii Warszawskiej w Kaliszu.
Do regulacyi spadków otworzonych po
zmarłych Loeblu czyli Lewku, i Cerche czyli Zerche z Szajów, obojgu
małżonkach Sachs mianowicie wzglądem summ.
(...) Dalej co do summ samej tylko Zerche
Sachs należnych, mianowicie:
6. Złp. 9000 i złp. 5000 w dz. IV. ad
N. 15 wykazu hypotecznego dóbr Grabowka z przyległościami Ogu
Sieradzkiego ubezpieczonych, do których przywiązany jest warunek w
dz. III. pod N. 4 stojący;
(…) wyznacza się termin przed
podpisanym Rejentem w Kancellaryi Ziemiańskiej w Kaliszu na dzień
13 (25) Maja 1853 r. w którym interessenci z prawami swemi do
spadków tych zgłosić się winni pod prekluzyą.
Kalisz d. 8 (20) Października 1852 r.
Fr. Nowosielski.
Warszawska Gazeta Policyjna 1859 nr 38
Ważniejsze zdarzenia zaszłe w
Królestwie.
W następujących miejscach w
Królestwie były pożary, skutkiem których spaliły się:
W gm. Grabówce pow. Sieradzkim
stodoła, ubezpieczona na rs. 450. Oprócz tej spaliło się zboże,
siano i pasza, które to ruchomości także na rs. 7000 były
ubezpieczone. Pożar wynikł skutkiem podłożenia
ognia przez niewyśledzonego dotąd sprawcę.
Dziennik Warszawski 1867 nr 212
N. D. 5673. Rejent Kancelarji
Ziemiańskiej w Kaliszu.
Po śmierci:
1. Ludwika Brodowskiego co do sum a. na
dobrach Lipnik z Powiatu Wieluńskiego rs. 3,000 w dziale IV pod Nr.
19; i b. na dobrach Grabowka z Powiatu Sieradzkiego rs. 4500 w dziale
IV pod Nr. 24 zahypotekowanych;
(...) otworzyły się spadki,
do regulacji których wyznacza się termin na dzień 19 (31*) Marca
1868 r. o godzinie 10 z rana w Kancelarji Hypotecznej.
Kalisz d. 5 (17) Września 1867 r.
Teofil Kowalski.
*nieczytelne
Dziennik Warszawski 1872 nr 43
Wiadomości krajowe. Wypadki w kraju
tutejszym w pierwszej połowie stycznia 1872 roku.
W dziale nagłych wypadków śmierci
największy procent (12%) dają dzieci, które poniosły śmierć w
skutku poparzeń i innych przyczyn, spowodowanych niedbałym dozorem
nad niemi rodziców; potem idą zabici przy nieostrożnem rąbaniu w
lesie upadającemi drzewami, utonięci w rzekach i studniach, zabici
i przygnieceni różnemi ciężarami. (…)
Zabici zostali podczas rąbania w lesie
przez upadające drzewa: w wsi Garbówce, w powiecie sieradzkim, w
gubernji kaliszskiej, kowal Michał Matuszkiewicz, lat 40, obrębując
w lesie gałęzie, spadł z drzewa i zabił się na miejscu;
Gazeta Kaliska 1899 nr 111
Ś. p.Stefan Brodowski właściciel
dóbr Grabówka w powiecie sieradzkim, po ciężkiej chorobie, zmarł
d. 14 b. m., w Grabówce w wieku lat 35. Złożenie zwłok do grobów
rodzinnych w Burzeninie odbędzie się d. 18 b. m., t. j. w czwartek.
Na smutny ten obrzęd zaprasza krewnych, przyjaciół i znajomych w
głębokim smutku pogrążona, rodzina.
Gazeta Kaliska 1899 nr 111
Ś. p. Stefan Brodowski, właściciel
Grabówki, zmarł w dniu 15 b. m. Zwłoki powszechnie szanowanego
obywatela, pochowane zostaną na cmentarzu parafjalnym w Burzeninie.
Gazeta Kaliska 1899 nr 116
Ze wsi.
(Kor. wł. „Gaz. Kal."). W dniu 19 maja r. b. bardzo licznie
zebrani ziemianie, pomiędzy którymi wielu było z dalszych stron,
odprowadzili na miejsce wiecznego spoczynku zwłoki ś. p. Stefana
Brodowskiego, właściciela wsi Grabówka. Młody, bo zaledwie
trzydzieści kilka lat mający, życie swe ciche poświęcał dla
dobra współbraci, śpiesząc z radą i czynem. Nic więc dziwnego,
że pośpieszono z oddaniem ostatniej posługi i żegnano z szczerym
żalem dobrego sąsiada i człowieka, którego dobre czyny były
gwiazdą przewodnią w życiu. Szkoda, wielka szkoda tak użytecznego
członka społeczeństwa! Jeszcze nie jeden chwalebny czyn byłby
odróżnił ten wyjątkowy charakter od szarej rzeszy, gdyby pasmo
dni nie przerwała nieubłagana śmierć, nie zważając, że w samym
zaczątku niszczy szeroko zakreślony plan. Pozostała wdowa z
córeczką znalazła wskazówkę na dalszą drogę życia w obszernym
memorjale, nakreślonym ręką przedwcześnie zgasłego męża i
ojca; snać przeczuwał blizki koniec zabiegów na tej ziemi i
pozostawił tę wzniosłą pamiątkę swej pieczołowitości. Zwykle
pozostała wdowa po obywatelu ziemskim nie jest w stanie podołać
różnorodnym interesom i objąć słabym umysłem stan majątkowy.
Memorjał pozostawiony dotyczy wszystkich kwestji poszczególe i
osieroconym wskazuje drogę, po jakiej iść powinni. W tym samym
dniu pochowano proboszcza parafji Charłupia Wielka, ks. Ryckiego.
Cichy i skromny pracownik cieszył się sympatją w lepszych sferach.
Gazeta Kaliska 1900 nr. 13
Do sprzedania Powóz półkryty za 160 rubli. Wiadomość w
Grabówce pod Złoczewem.
Gazeta Kaliska 1900 nr. 51
Sprzedaż majątków. Za zaległe raty towarzystwo kredytowe
ziemskie sprzedało następujące majątki: 1) Grabówkę w powiecie sieradzkim,
nabył za 44000 rubli p. Michał Rycharkiewicz.
Kurjer Warszawski (dodatek
poranny) 1900 nr 65
Sprzedaż dóbr.
Za raty, zaległe
Towarzystwu kredytowemu ziemskiemu, w gub. kaliskiej, sprzedano
majątki:
Grabówkę,
w pow. sieradzkim, nabył p. Michał Rycharkiewicz za 44,000 rbl.
Gazeta Kaliska 1901 nr. 207
Zgon.
W dniu 8 b. m. zmarł w Grabówce, pow. sieradzkiego, ś. p. Antoni Rybarkiewicz, b.
obywatel ziemski pow. tureckiego.
Gazeta Świąteczna 1905 nr 1292
O opiekę nad zdrowiem. Z Burzenina,
miasteczka nad rzeką Wartą w guberńji kaliskiej, piszą do nas:
Mamy w miasteczku ze 14-tu rzeźników, ale każdy z nich bije bydło
i świnie na swoją rękę, bez żadnego dozoru lekarskiego, nie
troszcząc się o to, czy zwierzęta zabijane są zdrowe, czy chore.
Główna rzecz, —aby były tanie. Często daje się słyszeć, że
u tego lub owego gospodarza zachorowała krowa, ale rzeźnik z
Burzenina kupił ją za parę rubli, a potem zarżnął. i mięso
rozprzedał. Takich wypadków w roku zdarza się kilka. Nikt nad tem
nie czuwa; ci, do kogo to należy, patrzą przez spary, bo nie
słyszałem, aby kiedy oglądano mięso w sklepie rzeźniczym.
Niedawno zdarzył się tu wypadek, świadczący również o braku
opieki nad zdrowiem naszem. Wójt sąsiedniej gminy zawiadomił, iż
pewnemu gospodarzowi w Grabówce wściekła się jałówka, i że ją
zarznięto. Zanim jednak ktoś wybrał się sprawdzić to i
zawiadomić dozór lekarski, tymczasem mięso zaśmiardło, i
weterynarz polecił je zakopać, nie mogąc rozpoznać, czy było ze
zdrowego, czy z chorego bydlęcia. Czy się też kiedy doczekamy
tego, żeby dbano o nasze zdrowie? Obywatel
Wieś Ilustrowana 1911 czerwiec
Grabówka, w w. XVIII,
majątek Szołowskich, Kobierzyckich Nałęczów, później
Żeromskich i Bieleckich, w końcu od połowy XIX w.
Ładów-Brodowskich, ze śmiercią przedwczesną Stefana Brodowskiego
zakupiona przez Rybarkiewicza uległa kolonizacji, piękny dwór
rozebrano, ogród i park wycięto, a budynki rozebrano, lub uległy
pożarowi.
Obwieszczenia Publiczne 1921 nr 4
Notarjusz przy wydziale
hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu, Stanisław Bzowski,
niniejszem obwieszcza, że zostały otwarte postępowania spadkowe po
zmarłych:
4) Wincentym
Mularczyku, właścicielu działki gruntu przestrzeni 10 dzies. 637
sąż., zapisanej w dziale II wyk. hipot. dóbr „Grabówka B",
pow. Sieradzkiego, pod Nr 17;
Termin zamknięcia
tych postępowań spadkowych wyznaczony został na d. 15 lipca 1921
r. w kancelarii notarjusza Bzowskiego w Kaliszu.
Ziemia Sieradzka 1921 luty
W dniu 20-ym stycznia r.
b. z niewiadomej przyczyny wybuchł pożar w zabudowaniach gospodarza
wsi Grabówka, gm. Majaczewice, Józefa Kulifera. Spaliła się
stodoła, wozownia, zboże w słomie i różne narzędzia
gospodarskie. Straty wynoszą około 97,500 mk.
Obwieszczenia Publiczne 1923 nr 11
Wydział hipoteczny przy
sądzie okręgowym w Kaliszu obwieszcza, że otwarte zostały
postępowania spadkowe po zmarłych:
4) Józefie Skiba
vel Skibińskim, współwłaśc. 5 dzies. 298,5 sąż. z maj.
Grabówka, pow. Sieradzkiego;
Termin zamknięcia tych
postępowań spadkowych wyznaczony został w kancelarji hipotecznej w
Kaliszu na d. 9 sierpnia 1923 r. i w tym dniu osoby interesowane
winny się stawić w tymże wydziale hipotecznym, pod skutkami
prekluzji.
Obwieszczenia Publiczne 1925 nr 23
Wydział hipoteczny przy
sądzie okręgowym w Kaliszu obwieszcza, że otwarte zostały
postępowania spadkowe po zmarłych:
5) Kacprze
Derdaku, współwłaśc. 10 dz. 1085 sąż. z maj. Grabówka B, pow.
sieradzkiego.
Termin zamknięcia tych
postępowań spadkowych wyznaczony został na d. 27 czerwca 1925 r.,
w którym to dniu osoby interesowane winny stawić się w tymże
wydziale hipotecznym i zgłosić swoje prawa, pod skutkami
prekluzji.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1926 nr 39
Stanisław
Skibiński, syn Józefa i Katarzyny, z Semenków, robotnik, wyzn.
rz.-kat., urodz. w dniu 14 kwietnia 1888 roku, zamieszkały dawniej
We wsi Grabówka, gm.
Majaczewice, pow. Sieradzki, zabrany w roku
1914 wskutek mobilizacji do armji rosyjskiej do 7 Rewelskiego p. p.
nie daje o sobie znaku życia i z powodu niewiadomego miejsca jego
pobytu, jest poszukiwany przez Powiatową Komendę Uzupełnień Łask
w Sieradzu, wskutek prośby jego żony Zofji Skibińskiej o uznanie
go za zaginionego.
Wzywa się wszystkie
osoby, posiadające o wyżej wymienionym jakiekolwiek wiadomości,
mogące świadczyć o jego istnieniu lub zaginięciu do zawiadomienia
o tem P. K. U. Łask w Sieradzu w ciągu 3-ch miesięcy od ogłoszenia
niniejszego edyktu z powołaniem się na L. dz.
17822/III.
Obwieszczenia Publiczne 1926 nr 46
Notarjusz przy wydziale
hipotecznym sądu okręgowego w Kaliszu, Józef Dzierzbicki,
niniejszem obwieszcza, że zostały otwarte postępowania spadkowe
po:
1) Wincentym
Ruszkowskim, właśc. działki 7 dz, 2001 saż., oznaczonej na
planie Nr. 5, zapisanej w dziale 11 wyk. hip. majątku Grabówka,
pow. sieradzkiego, pod Nr. 9;
Termin zamknięcia
wymienionych wyżej postępowań spadkowych wyznaczony został na d.
10 grudnia 1926 r. w kancelarji notarjusza Józefa Dzierzbickiego w
Kaliszu.
Obwieszczenia Publiczne 1927 nr 86
Wydział hipoteczny przy
sądzie okręgowym w Kaliszu obwieszcza, że otwarte zostały
postępowania spadkowe po zmarłych:
3) Marjannie
Włochacz, właśc. 5 dzies. 297 sąż. z maj. Grabówka A, pow.
sieradzkiego;
Termin zamknięcia tych
postępowań spadkowych wyznaczony został na d. 7 maja 1928 r.,
w którym to dniu osoby interesowane winny zgłosić swoje prawa w
tymże wydziale hipotecznym, pod skutkami prekluzji.
Gazeta Świąteczna 1928 nr 2481
Marj. Kuliferowa ze wsi Grabówka gm.
Majaczewic, poszukuje męża Romana Kulifera, który w roku 1919-ym
wyjechał na roboty do Niemiec i przebywał w miejscowości
„Meklemburg-Schwerin” i dotąd nie daje żadnej wiadomości o
sobie. Ktoby wiedział o jego życiu lub śmierci, proszony jest
uprzejme o zawiadomienie Ks. Proboszcza parafji Burzenina, poczta
Burzenin, w powiecie sieradzkim, województwie Łódzkiem.
Ziemia Sieradzka 1930 marzec
Dn. 19 ub. m. pomiędzy
godz. 11 a 12 we wsi Kol. Grabowskiej, gm. Majaczewice na szkodę
Ketwora Augusta spłonęła jedna stodoła, a w niej zboże w słomie,
pasza dla inwentarza, jedna sieczkarnia i jedna młocarnia. Straty
wynoszą 2550 zł. Pożar spowodowały jego dzieci, bawiące się
zapałkami w stodole Albina lat 4 i Rajnold lat 3.
Obwieszczenia Publiczne 1931 nr 5a
Do rejestru handlowego, Działu A, sądu okręgowego w Kaliszu wciągnięto następujące firmy pod Nr. Nr.:
dnia 6 listopada 1930 roku
11886. „Antonina
Jurczyńska", sklep spożywczy w kolonji Grabówka, gminy
Majaczewice, powiatu sieradzkiego. Istnieje od 1929 roku. Właśc.
Antonina Jurczyńska, zam. w kol. Grabówka.
Echo Sieradzkie 1931 luty
Wybuchł pożar w
zabudowaniach gospodyni Józefy Wlazlakowej, zamieszkałej we wsi
Grabówka, gminy Majaczewice. Spalił się dom mieszkalny z
przybudowaną oborą i chlewami, wartości około 800 złotych.
Spalony dom był ubezpieczony. W czasie pożaru wypadku z ludźmi
żadnego nie było. Jak ustalono pożar powstał skutkiem wadliwej
budowy komina.
Obwieszczenia Publiczne 1932 nr 17
Wydział hipoteczny sekcja
II przy sądzie okręgowym w Kaliszu obwieszcza, że zostały otwarte
postępowania spadkowe po zmarłych:
4) Jakóbie
Kuliferze i Katarzynie Kulifer, właścicielach działki Nr. 6
obszaru 7 dzies. 820 sąż. z pod Nr. 11 działu II wykazu hip. maj.
Grabówka lit. A, pow. sieradzkiego;
Termin zamknięcia tych
postępowań spadkowych wyznaczony został na dzień 29 sierpnia
1932 roku, w którym to terminie osoby interesowane winny
zgłosić się do kancelarji wymienionego wyżej wydziału
hipotecznego w celu ujawnienia swoich praw, pod skutkami prekluzji.
Łódzki Dziennik Urzędowy 1933 nr 21
ROZPORZĄDZENIE WOJEWODY ŁÓDZKIEGO
z dn. 19 październ. 1933 r. L. SA. II. 12/14/33
o podziale obszaru gmin wiejskich powiatu sieradzkiego na gromady.
Po wysłuchaniu opinji rad gminnych i wydziału powiatowego, zgodnie z uchwałą Wydziału Wojewódzkiego z dnia 18 października 1933 r. na podstawie art. 107 ustawy z dnia 23. III. 1933 r. o częściowej zmianie ustroju samorządu terytorjalnego (Dz. U. R. P. Nr. 35, poz. 294) postanawiam co następuje:
§ 2.
Wykonanie niniejszego rozporządzenia powierza się Staroście Powiatowemu Sieradzkiemu.
§ 3.
Rozporządzenie niniejsze wchodzi w życie z dniem ogłoszenia w Łódzkim Dzienniku Wojewódzkim.
Wojewoda:
wz. (—) A. Potocki
Wicewojewoda
Echo Sieradzkie i Zduńskowolskie 1934
21 lipiec
Zioło Emil rolnik zam. w
Kolonji Grabówka uprzykrzywszy sobie palenie „Cowboi" i
„Cienkich" postanowił sobie sam zasadzić odpowiednie
„zioła". Wyeliminował przeto, ze swej po sesji wszystkie
kwiaty i zaprowadził dość obszerną bo aż 584 metrów
kwadratowych liczącą plantacja tytoniową.
O tak „groźnym"
konkurencie P. M. T. dowiedziała się Str.
Gran. Insp. Wieluń która urządziła u
Zioła przed wczesne żniwo na plantacji niszcząc protokularnie
wypielęgnowane przez Zioło „zioła"...
Teraz niefortunny
plantator napewno palić przestanie lub też wróci do „Cienkich"
i „Cowboi" i poprze Państwowy Monopol Tytoniowy.
3) Marcinie i Zofji małżonkach
Derdak, właścicielach działki Nr. 2, obszaru 8 dziesięcin 2191
sążni z majątku Grabówka lit. Б. powiatu sieradzkiego;
Obwieszczenia Publiczne 1935 nr 71
Wydział hipoteczny sekcja
II przy sądzie okręgowym w Kaliszu, niniejszem obwieszcza, że
zostały otwarte postępowania spadkowe po zmarłych:
2) Rozalji Druciarek vel
Druciarz, właścicielce działki Nr. 7 obszaru 10 dziesięcin
1032 sążni z pod Nr. 14 działu II wykazu hipotecznego majątku
Grabówka B (ros.) powiatu sieradzkiego;
Termin dla zamknięcia
tych postępowań spadkowych wyznaczono na dzień 5 marca 1936 roku,
w którym to terminie osoby zainteresowane winne zgłosić się do
kancelarji wyżej wymienionego wydziału hipotecznego w celu
ujawnienia swoich spraw pod skutkami prekluzji.
Obwieszczenia Publiczne 1935 nr 72
Wydział hipoteczny sekcja
II przy sądzie okręgowym w Kaliszu, niniejszem obwieszcza, że
zostały otwarte postępowania spadkowe po zmarłych:
Termin dla zamknięcia
powyższych postępowań spadkowych wyznaczono na dzień 8
grudnia 1935 roku, w którym to terminie osoby zainteresowane
winne zgłosić się do kancelarji wyżej wymienionego wydziału
hipotecznego w celu ujawnienia swoich praw pod skutkami prekluzji.
Obwieszczenia Publiczne 1938 nr 65
Wydział Hipoteczny,
sekcja III, przy Sądzie Okręgowym w Kaliszu, obwieszcza, że
otwarte zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
7) Konstantym Ruszkowskim, właścicielu
2 działek gruntu nr nr 1 i 5, o pow. nr 1 — 5 dzies. 298 saż. i
nr 5 — 5 dzies. 300 saż. z maj. Grabówka (B), pow. sieradzkiego;
Termin zamknięcia tych
postępowań spadkowych wyznaczony został na dzień 21
listopada 1938 roku, w którym to terminie osoby zainteresowane
winny zgłosić swoje prawa w kancelarii wyżej wymienionego
Wydziału Hipotecznego, pod skutkami prekluzji. 106/38.
Obwieszczenia Publiczne 1939 nr 15
Wydział Hipoteczny,
sekcja III, przy Sądzie Okręgowym w Kaliszu, obwieszcza, że
otwarte zostały postępowania spadkowe po zmarłych:
2) Józefie Długoszu,
właścicielu działki gruntu nr 14, o powierzchni 5 dzies. 292 saż.
z maj. Grabówka A, pow. sieradzkiego;
Termin zamknięcia tych
postępowań spadkowych wyznaczony został na dzień 28 sierpnia
1939 roku, w którym to terminie osoby zainteresowane winny
zgłosić swoje prawa w kancelarii wyżej wymienionego Wydziału
Hipotecznego, pod skutkami prekluzji. 24/38.
Dziennik Łódzki 1974 nr
97
Grabówka pow.
Sieradz, spłonęła drewniana stodoła w obejściu Weroniki K.
Straty 30 tys. zł.
(ch)

Naprawdę bardzo fajnie napisano. Jestem pod wrażeniem.
OdpowiedzUsuńŁadnie to wygląda.
OdpowiedzUsuńŁadnie to wygląda.
OdpowiedzUsuń